Strony: [1] 2

JAK KTOS CHCE POCZYTAC...

  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomo¶ci: 2458
  • Zobacz profil
JAK KTOS CHCE POCZYTAC...
« : Maj 28, 2010, 11:54:32 »

Rozne ksiazki w zaleznosci od zainteresowan.

Zaginiona ksiêga Enki

Autor  - Zecharia Sitchin

Ca³a ksi±¿ka dostêpna jest tu:
http://www.scribd.com/doc/4021052/Sitchin-Z-Zaginiona-ksiega-Enki

Natomiast w wersji audio, tu:

http://www.sm.fki.pl/index.php?nr=zaginiona_ksiega_enki
Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomo¶ci: 2458
  • Zobacz profil
Odp: JAK KTOS CHCE POCZYTAC...
« Odpowiedz #1 : Maj 28, 2010, 11:55:59 »

Biblioteka spora


Ponad 250 tytu³ów zupe³nie za darmo do pobrania:

http://www.aleksanderlamek.pl/
Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomo¶ci: 2458
  • Zobacz profil
Odp: JAK KTOS CHCE POCZYTAC...
« Odpowiedz #3 : Grudzieñ 15, 2010, 12:53:50 »

Zawsze warto poczytac , warto przeanalizowac i wyciagnac wnioski.


http://thetruthse.webpark.pl/prawda.html



http://astromaria.wordpress.com/
« Ostatnia zmiana: Grudzieñ 15, 2010, 23:04:39 wys³ane przez Kiara »
Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomo¶ci: 2458
  • Zobacz profil
Odp: JAK KTOS CHCE POCZYTAC...
« Odpowiedz #4 : Grudzieñ 16, 2010, 00:09:35 »

PRAWDZIWE PRZYGODY PARAPSYCHICZNEGO SZPIEGA

Wyznania Davida Morehouse'a, oficera wywiadu wojskowego, cz³onka specjalnej
jednostki zajmuj±cej siê zdalnym postrzeganiem, który opowiada o
wielowymiarowej rzeczywisto¶ci, a tak¿e ujawnia niepokoj±ce szczegó³y
dotycz±ce g³o¶nego zestrzelenia samolotu pasa¿erskiego linii lotniczych TWA.
David Morehouse, autor ksi±¿ki Psychic Warrior: Inside the CIA's Stargate Program {Parapsychiczny
wojownik - kulisy programu CIA Stargate) nie jest pierwszym lepszym demaskatorem. Jest
zawodowym wojskowym maj±cym za sob± d³ugoletni± s³u¿bê w armii. Morehouse, oficer w trzecim
pokoleniu wywodz±cy siê z zas³u¿onej dla armii rodziny, ukoñczy³ studia wojskowe i doktoryzowa³ siê
na Uniwersytecie LaSalle.
Opu¶ciwszy szko³ê oficersk± w stopniu podporucznika piechoty, trafi³ do Panamy, gdzie dowodz±c
plutonem awansowa³ na majora. W roku 1987 rozsta³ siê z komandosami i zosta³ skierowany do
tajnych zadañ specjalnych SAP (Special Access Programs) w Dowództwie Zabezpieczenia
Wywiadowczego Armii (Army's Intelligence Security Command; w skrócie INSCOM).
W czasie pobytu w Jordanii zosta³ w czasie rutynowych æwiczeñ przypadkowo postrzelony w g³owê, a
dok³adniej kula trafi³a w he³m. Po tej kontuzji wyzwoli³y siê u niego zdolno¶ci pozazmys³owe i zacz±³
do¶wiadczaæ zjawisk parapsychicznych. Nied³ugo potem zosta³ przydzielony do ¶ci¶le tajnej Operacji
Stargate, bêd±cej wspólnym przedsiêwziêciem DIA (Defense Intelligence Agency - Wywiadowcza
Agencja Obrony) i CIA realizowanym w Fort Meade, które mia³o na celu dostosowanie „zdalnego
widzenia" do potrzeb wywiadu.
W ci±gu ca³ej swojej s³u¿by Morehouse zdoby³ wiele wyró¿nieñ i medali oraz spadochroniarskie
odznaki sze¶ciu krajów. Zakoñczywszy w roku 1991 swój udzia³ w programie zdalnych obserwacji,
zosta³ mianowany dowódc± 2 batalionu 5065 pu³ku 82 dywizji powietrzno-desantowej.
Wkrótce potem postanowi³ ujawniæ szczegó³y Operacji Stargate w nadziei, ¿e u¿yte w niej techniki
mo¿na bêdzie wykorzystaæ w celach pokojowych. Niebawem przekona³ siê jednak, ¿e znacznie
³atwiej jest w³±czyæ siê do prac nad tajnym programem ni¿ siê z niego wycofaæ. Prawdê mówi±c,
musia³ w³o¿yæ wiele wysi³ku, aby nie straciæ przy tym ¿ycia. Co takiego sta³o siê? Pragn±c
zdyskredytowaæ Morehouse'a oraz jego rewelacje, armia podjê³a próbê postawienia go przed s±dem
wojennym na podstawie wyssanych z palca zarzutów. W grudniu 1994 roku Morehouse z³o¿y³
rezygnacjê z dalszej s³u¿by.
PROGRAM „PARAPSYCHICZNYCH WOJEN" ARMII AMERYKAÑSKIEJ
W otoczonym ¶cis³± tajemnic± o¶rodku na terenie jednej z baz wojskowych pracuj±cy dla CIA
mê¿czy¼ni i kobiety przygotowuj± siê do „skoku" w czwarty wymiar. W pomieszczeniach, w których
przebywaj±, króluje szaro¶æ - szare s± ¶ciany, meble, dywany i ca³a reszta. Z g³o¶ników p³ynie
barokowa muzyka, która sprzyja relaksowi i u³atwia osi±gniêcie odmiennego stanu ¶wiadomo¶ci.
Zadanie tych ludzi polega na wnikniêciu do kontinuum czasoprzestrzennego za pomoc± techniki
znanej pod nazw± „zdalnego widzenia" (lub „zdalnego postrzegania"). Kiedy monitory urz±dzeñ
pomiarowych pokazuj±, ¿e mózg osi±gn±³ stan emisji fal theta, s± oni, jak to okre¶li³ David
Morehouse, gotowi do „skoku w eter".
Science fiction? Nic podobnego. To tylko zaawansowana technologia zapocz±tkowana w latach
siedemdziesi±tych przez fizyków laserowych dra Targa i dra Puthoffa ze Stanford Research Institute.
Ostatnio program ten zosta³ rozwiniêty przez pracuj±c± na rzecz rz±du Stanów Zjednoczonych
Centraln± Agencjê Wywiadowcz± (CIA) i podleg³± Pentagonowi Wywiadowcz± Agencjê Obrony (DIA).
To otoczone najg³êbsz± tajemnic± przedsiêwziêcie nosi³o pocz±tkowo nazwê Projekt Scangate, potem
Operacja Sun Streak, a obecnie Operacja Stargate. Prze³o¿eni Morehouse'a wyra¿ali siê o niej
eufemistycznie jako o „wywiadowczej metodzie pozyskiwania informacji".
Te omijaj±ce wewnêtrzn± biurokracjê i nadzór Kongresu dzia³ania okre¶lano te¿ jako „Programy
Specjalnego Dostêpu" (SAPs). S± one przyk³adem komórkowego podej¶cia do organizacji,
rozpraszaj±cego wszelkie dzia³ania, które mog³yby przedstawiæ Pentagon w niedobrym ¶wietle, i
umo¿liwiaj±cego „wiarygodne zaprzeczanie".
MAPA KONTINUUM CZASOPRZESTRZENNEGO
Zdolno¶æ przenikania do „niebiañskich ¶wiatów" i innych wymiarów jest najwiêkszym darem, jaki
David Morehouse otrzyma³ w ¿yciu. Dar ten ci±¿y na nim zarazem niczym kl±twa, poniewa¿ daje mu
mo¿liwo¶æ ogl±dania miejsc z ca³± pewno¶ci± zas³uguj±cych na miano „piek³a" - otch³ani zawieraj±cej
najnikczemniejsze epizody w dziejach ludzko¶ci.
Na przyk³ad w ramach treningu Morehouse zosta³ wys³any do obozu ¶mierci Dachau w nazistowskich
Niemczech w latach czterdziestych. Nietrudno sobie wyobraziæ, co to by³o za prze¿ycie. Potem przez
wiele miesiêcy musia³ ¿yæ z tymi wyrazistymi wspomnieniami z obozu.
Jak dzia³a zdalne widzenie? W jaki sposób dotrzeæ poprzez nie¶wiadomy umys³ do kontinuum
czasoprzestrzennego?
Wed³ug Davida Morehouse'a zdalne widzenie jest opisem „.. .podró¿y z wymiaru fizycznego do celu
po³o¿onego w dowolnym punkcie czasu i przestrzeni. Je¶li cofasz siê w czasie, je¶li podró¿ujesz przez
eter, w rzeczywisto¶ci przedzierasz siê przez nie¶wiadomy umys³, przeto idziesz naprzód b±d¼ siê
cofasz. Zawsze nazywa³em to kontinuum czasoprzestrzennym, które jest najistotniejsz± czê¶ci± eteru,
je¶li nie nim samym".
- Wiêc to eter jest o¶rodkiem, w którym siê przemieszczasz?
- Nie. To nie jest w³a¶ciwa nazwa - ci±gnie Morehouse. - Tak naprawdê, wcale nie podró¿ujesz. To
tak, jakby¶ zwija³ przestrzeñ. Podró¿ujesz, ale siê nie przemieszczasz. Czy ma to jaki¶ sens?
- No... nie bardzo. Wydaje mi siê, ¿e w takim przypadku ruch jest nieunikniony. Morehouse
podejmuje jeszcze jedn± próbê wyja¶nienia.
- Je¶li masz dostêp do nie¶wiadomego umys³u, masz do dyspozycji kontinuum czasoprzestrzenne. Jest
ono wplecione w ca³± ludzko¶æ, a mo¿e i w ca³y kosmos, a tak¿e inne wszech¶wiaty i wymiary.
Jednocze¶nie posiada te¿ aspekt indywidualny, przejawiaj±cy siê w tym, ¿e pragnie ono wiêzi ze
¶wiadomym umys³em.
Najwiêkszy problem w opisie tego prze¿ycia stwarza brak w jêzyku odpowiednich pojêæ. W jaki
bowiem sposób wyraziæ pojêcia i zjawiska czterowymiarowe za pomoc± trójwymiarowego jêzyka?
Oczywi¶cie, potrzeba na to nowego nazewnictwa dostosowanego do rzeczywisto¶ci rozci±gaj±cej siê
poza skorup± naszego zwyczajnego, trójwymiarowego ¶wiata.
- Na czym zatem polega ró¿nica miêdzy stanem „odmiennym" a tak zwanym „normalnym"?
- Rozmawiamy w stanie beta - t³umaczy Morehouse.
- Kiedy zasypiasz w nocy, przechodzisz w stan alfa. Potem przychodzi faza fal theta. Wygl±da na to,
¿e w stanie theta zaczyna siê otwieraæ po³±czenie. Faza ta nosi nazwê „stanu wylêgu my¶li".
Wówczas „próg" oddzielaj±cy ¶wiadomo¶æ od nie¶wiadomo¶ci staje siê cieñszy. S³owo „próg" oznacza
p³aszczyznê b±d¼ te¿ jak±¶ barierê istniej±c± miêdzy tymi dwoma stanami, choæ tak na dobr± sprawê
nikt nie wie, czym jest nie¶wiadomy umys³. Ten odmienny stan jest poszerzeniem stanu theta do
stopnia, w którym próg staje siê przezroczysty - ci±gnie dalej Morehouse.
- Mo¿na to jeszcze okre¶liæ jako otwarcie drzwi lub uruchomienie po³±czenia. Trudno¶æ nie polega na
samym otwarciu. To staje siê z czasem ca³kiem proste. Trudno¶æ tkwi w nauczeniu ¶wiadomego
umys³u t³umaczenia bez analiz lub danych. Nie¶wiadomy umys³ graj±cy rolê indywidualnej osoby,
która jest twoj± osobowo¶ci±, pobiera dane ze zbiorowej nie¶wiadomo¶ci i zaczyna je gromadziæ,
poniewa¿ pragnie ustanowiæ wiê¼ ze ¶wiadomym umys³em poprzez ró¿nego rodzaju dane zwi±zane z
kontinuum czasoprzestrzennym.
- Brzmi to chaotycznie i niejasno.
- To jest chaotyczne i niejasne, poniewa¿ nie¶wiadomy umys³ chce ustanowiæ to po³±czenie z
umys³em ¶wiadomym - odpowiada Morehouse. -To przede wszystkim ¶wiadomy umys³ skupia siê na
tym, co fizyczne. Odkry³em, ¿e kontinuum czasoprzestrzenne jest bytem czterowymiarowym, podczas
gdy ¶wiadomy umys³ jest trójwymiarowy. Czterowymiarowy ¶wiat jest czym¶, czego nawet nie
podejmujê siê opisaæ. To wszechwiedza, wszechpotêga, wszechobecno¶æ, wszystkowidz±ce i
rozumiej±ce istnienie. Je¶li istniejesz w ¶wiecie czterowymiarowym, stajesz siê podobny bogom.
- Rozmowa o tych prze¿yciach coraz bardziej przypomina chwytanie nieuchwytnego.
- Wszyscy jeste¶my sob± samym - ja, moja ¿ona, moje dzieci, wszyscy ³±czymy siê w nie¶wiadomo¶ci,
na poziomie, którego nie mo¿emy zobaczyæ - mówi Morehouse, popadaj±c w coraz bardziej mistyczny
ton. - W czasach kiedy dorasta³em i chodzi³em do ko¶cio³a, s³ucha³em, jak mówiono o Bogu jako o
kim¶, kto przebywa we wszystkich miejscach równocze¶nie, kto mieszka w twoim sercu, a zarazem
widzi wszystkich ludzi; ¿e jest on wszechwiedz±cy, wszechmog±cy i wszechobecny. Jak to mo¿liwe? -
czêsto siê zastanawia³em. To niemo¿liwe. W wymiarze fizycznym co¶ takiego nie mo¿e mieæ miejsca.
Natomiast w ¶wiecie czterowymiarowym owszem.
ZDALNE WIDZENIE - KRÓTKI PRZEWODNIK
- Jak zatem zdalni obserwatorzy osi±gaj± czwarty wymiar?
- Metodologia, któr± nazywamy „procesem ch³odzenia", jest sposobem na osi±gniêcie stanu theta -
mówi Morehouse. - Nauczono nas udawaæ siê w tym celu do miejsca nazywanego przez nas
„sanktuarium". Jest to miejsce, gdzie koncentrujemy siê i odzyskujemy spokój. Ka¿dy obserwator
stworzy³ w³asne sanktuarium. Dla niektórych jest to ogród, dla innych dom lub jaki¶ bezpieczny
zak±tek. W moim przypadku by³a to przezroczysta skrzynia w kosmosie. Przebywaj±c w ca³kowitych
ciemno¶ciach, otoczony zewsz±d gwiazdami, wiedzia³em, ¿e nie mo¿e mnie spotkaæ nic z³ego.
- Co widzia³e¶ w tej skrzyni?
- Mój ¶wiadomy umys³, to, co wysy³a³em na zasadzie projekcji na zewn±trz. Wizualizowa³em
widmow± postaæ samego siebie. Mia³a ona ludzk± formê, tylko ¿e lekko ¶wieci³a i by³a przezroczysta.
Potem przystêpowa³em do czego¶, co nazwa³em „opadaniem na obszar celu". To powszechnie
u¿ywany termin.
- I to w³a¶nie nazywa³o siê „wpadaniem w eter" lub „wskakiwaniem w eter"?
- Wychodzi³em z sanktuarium i wchodzi³em w wir. Tunel ¶wiat³a z wolna zaczyna³ siê materializowaæ,
w miarê jak przygotowywa³em siê na ¶rodku pod³ogi sanktuarium. Kiedy by³em ju¿ gotowy,
wchodzi³em w wir i opada³em. Nabiera³em coraz wiêkszej prêdko¶ci, a¿ w koñcu uderza³em w jak±¶
membranê. Przebiwszy siê przez ni±, dociera³em do celu. Czêsto opada³em g³ow± w dó³ czuj±c
oszo³omienie. Lecia³em
z wyci±gniêtymi ramionami, szybciej i szybciej, a¿ naraz, bum! i przelatywa³em na drug± stronê.
- A co w tym czasie dzia³o siê w tamtym szarym pomieszczeniu?
- Monitorowano biosygna³y, nagrywano nasze sesje. Za pomoc± mikrofonów i kamer o du¿ej czu³o¶ci.
Nagrywali nasze sesje. Chcieli wszystko wiedzieæ.
- Czy mog³e¶ w tym stanie rozmawiaæ?
- Mog³e¶ do nich mówiæ, a oni do ciebie. Zdalne obserwowanie celu o ¶ci¶le okre¶lonych
koordynatach podlega okre¶lonym rygorom. Mo¿na znajdowaæ siê w stanie fal theta i byæ przy tym
¶wiadomym. Mo¿na by³o w tym stanie rysowaæ i zapisywaæ spostrze¿enia. Mo¿na by³o tak¿e
odpowiadaæ na pytania osoby monitoruj±cej. W czasie rozszerzonego zdalnego widzenia mo¿na robiæ
to samo. Zlecone zadanie mo¿e brzmieæ: „Osi±gnij cel i opisz rozgrywaj±ce siê tam wydarzenie". Tyle
¿e otrzymuje siê wówczas zakodowane koordynaty. Stan zdalnego widzenia utrzymuje siê zazwyczaj
od jednej do pó³torej godziny. Najd³u¿sze sesje trwa³y natomiast od dwóch do trzech godzin.
- A co siê dzia³o, kiedy „wpada³e¶ w eter", kiedy nie znajdowa³e¶ siê „pod kontrol±"?
- Z moich analiz wynika - powiedzia³ Morehouse - ¿e kiedy ju¿ siê utworzy po³±czenie, to tak jakby
potem próbowa³o siê zamkn±æ wrota tamy. W takiej sytuacji zawsze dochodzi do jakiego¶ wycieku.
Zawsze co¶ pozostanie nie do koñca zamkniête. My¶lê, ¿e istnieje wiele po³±czeñ, które na zawsze
pozostaj± otwarte. Kiedy jest siê pod kontrol± w normalnych warunkach, potrafi siê okre¶liæ, co siê
dzieje i mo¿na to natychmiast sprawdziæ, i wtedy wszystko jest z tob± w porz±dku. Mel Riley [inny
zdalny obserwator i dawny kolega Morehouse'a] udzielaj±c wywiadu w telewizji powiedzia³: „Zawsze
mam otwarte kana³y. Zawsze". Mo¿na to opisaæ tak, ¿e zdalny obserwator zawsze stoi jedn± nog± w
matrycy ¶wiadomego umys³u, a drug± w matrycy nie¶wiadomego. Jak, gdzie i co ogl±da w
otaczaj±cym go ¶wiecie, zale¿y od tego, na której nodze stoi. Mo¿na przeskoczyæ z jednej nogi na
drug± i z powrotem, niemal nie zdaj±c sobie z tego sprawy. Mel potrafi³ lepiej utrzymywaæ
równowagê, poniewa¿ ¿y³ z tym od dziecka. Po raz pierwszy do¶wiadczy³ tego w wieku 11 lat i zd±¿y³
do tego przywykn±æ. Tak samo Ingo Swann. Ja tej zdolno¶ci nie mia³em. Nie chcia³em jej. Pojawi³a
siê u mnie na skutek postrza³u.
- A co mo¿e przerwaæ te po³±czenia?
- Jest na to fizjologiczne lekarstwo. Nazywa siê Haldol lub Loxitane. Mamy du¿o ¶rodków
³agodz±cych napiêcie. Chodzisz po nich jak we mgle i nawet nie znasz swojego imienia, ale nie
tracisz ¶wiadomo¶ci. No i nie wpadasz w eter wbrew swojej woli. My¶lê, ¿e wielu ludzi, u których
rozpoznano schizofreniê, ma po prostu pootwierane po³±czenia z nad¶wiadomo¶ci±. Nie wiedz±, sk±d
nap³ywaj± do nich informacje, s³ysz± jakie¶ g³osy. Poruszaj± siê w innym wymiarze. Bóg jeden raczy
wiedzieæ...
- W jakim zwi±zku z tym zjawiskiem pozostaj± halucynogenne narkotyki? W koñcu za¿ywanie
narkotyków jest opisywane jako „zdobywanie nieba na si³ê".
- Chemiczne wywo³ywanie odmiennego stanu to nic innego jak chemiczne otwieranie po³±czenia -
mówi Morehouse. - Problem polega na tym, ¿e w ten sposób nie mo¿na nauczyæ siê robiæ tego
samodzielnie. Niczego nie mo¿na siê nauczyæ, poniewa¿ nie ma siê nad tym ¿adnej kontroli, kiedy to
siê dzieje. Nie posiada siê nad tym w³adzy. Jest siê po prostu na weso³ej przeja¿d¿ce. My¶lê, ¿e
mechanizm jest jednak taki sam -wyrusza siê w magiczn±, tajemnicz± podró¿.
HOLOGRAFICZNY MODEL RZECZYWISTO¦CI
Nale¿y stworzyæ nowe modele rzeczywisto¶ci dostosowane do informacji zebranych przez zdalnych
obserwatorów, a tak¿e w wyniku obserwacji innych niezwyk³ych zjawisk.
Na przyk³ad wed³ug teoretyka nauki alternatywnej Bruce’a Cathie „...fizyczn± egzystencjê da siê z
grubsza przyrównaæ do fragmentu ta¶my filmowej. Ka¿da widoczna na niej statyczna klatka mo¿e
byæ potraktowana jako pojedynczy puls fizycznej egzystencji. Przestrzeñ miêdzy klatkami oznacza
klatkê antymaterii. Kiedy patrzymy na ca³y odcinek, widzimy wszystkie klatki w ujêciu statycznym,
tak wiêc równocze¶nie mo¿emy ogl±daæ przesz³o¶æ i przysz³o¶æ. Kiedy natomiast film przechodzi
przez projektor, uzyskujemy iluzjê ruchu oraz up³ywu czasu. Rozgraniczenia po-miêdzy statycznymi
obrazami s± nie-wykrywalne dla naszych zmys³ów z powodu czêstotliwo¶ci, czy te¿ szybko¶ci
projekcji poszczególnych klatek na ekranie. Przyspieszaj±c b±d¼ spowalniaj±c przesuw ta¶my,
mo¿emy zmieniæ czas trwania utrwalonej na filmie akcji..."
W latach siedemdziesi±tych neurofizjolog Karl Pribram z Uniwersytetu Stanforda oraz David Bohm z
Uniwersytetu Londyñskiego, dawny protegowany Einsteina i znany na ca³ym ¶wiecie fizyk kwantowy,
zaproponowali radykalnie now± teoriê ¶wiadomo¶ci. Krótko mówi±c, doszli oni do wniosku, ¿e sam
wszech¶wiat mo¿e byæ skonstruowany na zasadzie hologramu wytworzonego przynajmniej czê¶ciowo
przez ludzki umys³. Jak opisa³ to Michael Talbot w ksi±¿ce The Holographic Unirerse (Holograficzny
wszech¶wiat), uczeni opracowali inny sposób patrzenia na ¶wiat: „Nasze mózgi buduj±
matematycznie obiektywn± rzeczywisto¶æ poprzez interpretacjê czêstotliwo¶ci, które bez w±tpienia
s± projekcj± z innego wymiaru, g³êbszej egzystencji le¿±cej poza czasem i przestrzeni±. Mózg jest
hologramem spowitym w holograficzny kosmos".
Ksi±¿ka Talbota stanowi nieocenione wprowadzenie do tego paradygmatu. Model ten ukazuje
równie¿ wzajemne przenikanie tak zwanego ¶wiata fizycznego i metafizycznego, pokazuje, jak ró¿ne
niefizyczne zjawiska i stany ¶wiadomo¶ci, projekcje astralne i stany zbli¿one do ¶mierci mog±
wspó³istnieæ ze sob± i wzajemnie na siebie oddzia³ywaæ.
Za pomoc± tego modelu mo¿na opisaæ nawet proroctwa czy przewidywanie przysz³o¶ci, które
koreluj± z eksperymentami Puthoffa i Targa ze zdalnym widzeniem. Innymi s³owy, „wizerunek
przysz³o¶ci to hologram na tyle wyra¼ny, ¿e mo¿emy go dostrzec i jednocze¶nie na tyle elastyczny, ¿e
poddaje siê zmianom". Ingo Swann mówi o przysz³o¶ci jako o „krystalizuj±cych siê mo¿liwo¶ciach".
Komentuj±c opisane przez Morehouse'a przechodzenie w czwarty wymiar za pomoc± zdalnego
widzenia, nie¿yj±cy ju¿ Itzhak Bentov, autor ksi±¿ki Stalking the Wild Pendulum, okre¶li³ zale¿no¶æ
miêdzy normalno¶ci± a rozszerzonymi stanami ¶wiadomo¶ci jako ci±g³y proces
„w³±czania-wy³±czania", w którym czas spêdzony w naszej „fizycznej" rzeczywisto¶ci, bêd±cej czym¶
odmiennym od innych rzeczywisto¶ci, jest niczym dostrajanie czêstotliwo¶ci ¶wiadomo¶ci.

cdn.
« Ostatnia zmiana: Grudzieñ 17, 2010, 21:11:43 wys³ane przez Kiara »
Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomo¶ci: 2458
  • Zobacz profil
Odp: JAK KTOS CHCE POCZYTAC...
« Odpowiedz #5 : Grudzieñ 16, 2010, 00:11:10 »

cd.

INNE MODELE POSTRZEGANIA POZAZMYS£OWEGO
Przedstawiony przez Morehouse'a opis zdalnego widzenia pasuje do sanskryckiego terminu siddhi
okre¶laj±cego moce obejmuj±ce prorocze g³osy, jasnowidzenie, a nawet ¶ci±ganie materii z eteru.
Chrze¶cijanie umiejêtno¶ci takie nazywaj± „darami Ducha ¦wiêtego" - duchowymi darami
otrzymanymi z ³aski Boga.
- Tak, nie zaprzeczam - przyznaje. - To jest dar, ale my¶lê, ¿e musi istnieæ jaka¶ przyczyna, ¿e nie
rodzimy siê z nim od razu. Niektórzy chrze¶cijanie nie zgadzaj± siê z nim, kiedy broni nauczania
technik zdalnego widzenia. Ich zdaniem uczê czarnej magii, a takich rzeczy robiæ nie nale¿y.
Przyznajê, ¿e jest w tym tak¿e ciemna strona, ale w nadchodz±cym tysi±cleciu znajdziemy siê w
bardzo trudnej sytuacji, bêdziemy zmuszeni dokonywaæ nie³atwych wyborów. Je¶li wiesz, ¿e
otaczaj±cy ciê ludzie s± dobrzy, to czy nie chcia³by¶, aby stali siê wojownikami s³u¿±cymi Bogu razem
z tob±? Czy nie chcia³by¶, ¿eby byli uzbrojeni w tê moc?
- Czy inne tak zwane moce poza-zmys³owe, jak jasnowidzenie b±d¼ telepatia id± w parze z
umiejêtno¶ci± zdalnego widzenia?
Morehouse powiada, ¿e chodzi o to, ¿e wszystko to s± s³owa opisuj±ce percepcjê jednostek, które
maj± otwarte po³±czenia. Rozwiniêcie tej umiejêtno¶ci jest dla ¶wiadomego umys³u rzecz±
najtrudniejsz±. Trzeba siê nauczyæ interpretowaæ dane dostarczane przez umys³ nie¶wiadomy.
Wêdruj±cy w przód i w ty³ po kontinuum czasoprzestrzennym nie¶wiadomy umys³ podrzuca surowe
dane bez jakiejkolwiek analizy. Chce nawi±zaæ dialog, lecz jego rozwiniêcie musi nadej¶æ od umys³u
¶wiadomego. Musimy ¶wiadomie interpretowaæ, a nie analizowaæ to, co otrzymujemy od umys³u
nie¶wiadomego. Trzeba siê nauczyæ ¿yæ z tym brzmi±cym nieustannie cichym g³osem w naszym
wnêtrzu, trzeba siê nauczyæ prawid³owo go interpretowaæ".
Czym jest ów „brzmi±cy nieustannie, cichy g³os"? Czy to g³os Boga? Czy mo¿e Ducha ¦wiêtego?
- Musisz nauczyæ siê, jak go interpretowaæ, jak mówiæ tym jêzykiem - powiada Morehouse. - Twój
¶wiadomy umys³ bardzo skutecznie mo¿e wy³±czyæ Ducha ¦wiêtego.
To mo¿e byæ to, co chrze¶cijanie nazywaj± „cielesnym umys³em" - racjonalny, logiczny umys³
pozbawiony intuicyjnej wra¿liwo¶ci.
- Na czym polega ró¿nica miêdzy przebywaniem poza cia³em, a technikami zdalnego widzenia?
- Próbowali¶my do¶wiadczyæ przebywania poza cia³em - mówi Morehouse. - Przeprowadzili¶my taki
eksperyment ze zdalnym widzeniem w stanie przebywania poza cia³em. Zdalne widzenie polega
wy³±cznie na otwarciu po³±czeñ, a przebywanie poza cia³em to rzeczywiste oddzielenie cia³a
duchowego od fizycznego. W zdalnym widzeniu to nie ma miejsca. Kiedy oddzielasz cia³o duchowe od
fizycznego, co to oznacza? To jest bolesne. Oznacza to, ¿e pozostawiasz cia³o fizyczne otwarte. Mo¿e
w nim zamieszkaæ ka¿dy, komu przyjdzie na to ochota, bo cia³o duchowe odesz³o. Nie mówimy o
poziomach ¶wiadomo¶ci. Mówimy o duchowym rozdzieleniu. Cia³o duchowe w³óczy siê doko³a i nie
masz nad nim ¿adnej kontroli, tak jakby by³o balonem niesionym przez gor±cy wiatr. Poleci wszêdzie
tam, gdzie zawieje wiatr i Bóg jeden wie, sk±d nadejdzie powiew.
- A co z koncepcj±, ¿e takie cia³o duchowe jest odpowiedzialne za ka¿dego osobnika, ¿e mo¿na
wytworzyæ karmê i doprowadziæ do zniszczeñ, gdy¿ nie jest pod kontrol±?
- Zgadzam siê z tym ca³kowicie - odpowiada Morehouse. - Wiem, ¿e to prawda. W zdalnym widzeniu
fizyczne cia³o nigdy nie zostaje bez opieki. Zawsze jest kontakt, niemniej cia³o fizyczne zaczyna
przejawiaæ fizjologiczne oznaki tego, czego do¶wiadcza projekcja ¶wiadomo¶ci w rejonie celu.
- Jakim terminem mo¿na zatem okre¶liæ projekcjê ¶wiadomo¶ci do obszaru celu, skoro obserwator
nie przenosi siê tam cia³em?
- Nazywa siê to bilokacj±. Zagiêciem przestrzeni, zagiêciem czasu i przestrzeni. To tak, jakby
wydarzenie przybywa³o do ciebie, chocia¿ nie ruszy³e¶ siê z miejsca. Jest ono wszechobecne, podczas
gdy ty przemierzasz kontinuum czasoprzestrzenne. Co to oznacza? Ano to, ¿e jeste¶ we wszystkich
miejscach naraz. To za¶ bêdzie mo¿liwe jedynie wtedy, gdy wszystkie te miejsca znajd± siê tam,
gdzie ty. Tak wiêc zwijanie przestrzeni to najlepsza analogia, jaka przychodzi mi na my¶l - to tak jak
akordeon, który sk³ada siê, podczas gdy ty tkwisz nieruchomo. Nauczono mnie my¶leæ o tym jak o
stronicach ksi±¿ki, encyklopedii. Stronice s± rozdzielone, ale ³±czy je grzbiet. Grzbiet ksi±¿ki
obrazuje nie¶wiadomo¶æ.
OKRUCHY RZECZYWISTO¦CI (CZASU)
W swojej ksi±¿ce Parapsychiczny wojownik Morehouse napisa³, ¿e „przesz³o¶æ by³a zamkniêta, za¶
przysz³o¶æ rozwiniêta niczym w±¿ stra¿acki chwia³a siê i ko³ysa³a podlegaj±c nieustannym zmianom".
- Czy mo¿na zatem zmieniæ przesz³o¶æ tak, aby mia³o to wp³yw na przysz³o¶æ?
- Kiedy cofasz siê w przesz³o¶æ, to tak jakby¶ wyci±ga³ jakie¶ wydarzenie niczym slajd, a potem w nie
wchodzi³. Jeste¶ tam w widmowej formie, ale tak naprawdê wcale ciê tam nie ma. Odbierasz
temperaturê, d¼wiêk, obrazy i zapachy. A je¶li zag³êbisz siê jeszcze bardziej w nie¶wiadomy umys³,
do¶wiadczysz rzeczy mniej namacalnych - wra¿eñ estetycznych, emocji. Poczujesz ból innych ludzi.
Wszystko. Dlaczego? Poniewa¿ przygl±dasz siê temu z czterowymiarowej perspektywy i t³umaczysz
wszystko z powrotem ¶wiadomemu umys³owi. Tak wiêc, do¶wiadczasz tego wszystkiego, a to mo¿e
poci±gn±æ za sob± okre¶lone konsekwencje. Na przyk³ad udajesz siê do roku 1945 i stajesz w
Punkcie Zero w Hiroszimie. Mo¿esz przywo³aæ to wydarzenie, wej¶æ w nie i doznaæ wci±¿ tam
tkwi±cych cierpieñ wydzieranych z cia³a dusz, ca³ej grozy owej chwili. Mo¿esz tam wej¶æ i
do¶wiadczyæ tego.
- A wiêc jest to zapis, który trwa wiecznie?
- Przesz³o¶æ pozostaje, ale jest zamkniêta w tamtej czê¶ci kontinuum czasoprzestrzennego - wyja¶nia
Morehouse.
- Mo¿esz tam wej¶æ i wszystkiego do¶wiadczyæ, ale nie mo¿esz kopn±æ kogo¶ w kostkê, tak ¿eby
Adolf Hitler po tkn±³ siê, spad³ z peronu i skrêci³ sobie kark. Na nic nie masz wp³ywu. Mo¿esz tam
tylko przebywaæ, obserwowaæ i zbieraæ informacje.
DOSTÊP DO KOSMICZNEGO BANKU PAMIÊCI
W miejscu tym dochodzi do kolizji fizyki z metafizyk±. Przedstawiony przez Morehouse'a opis
zdalnego widzenia bardzo przypomina dostêp do tak zwanej „kroniki akashy". Akasha w sanskrycie
oznacza „pierwotn± substancjê". Wed³ug Ostrandera i Schroedera, autorów Supermemory
(Superpamiêæ), „...ten kosmiczny bank danych obejmuj±cy ca³o¶æ wydarzeñ we wszech¶wiecie jest
utrwalony w «subtelnym eterze», niewidzialnym, przenikaj±cym wszystko o¶rodku, przez który
przechodzi «kasha», czy te¿ widzialne ¶wiat³o, przemierzaj±ce kosmos jako przejaw drgañ".
Innymi s³owy, holograficzny obraz ka¿dej chwili kontinuum czasoprzestrzennego zostaje uchwycony i
zachowany na zawsze w czterowymiarowej kosmicznej kamerze wideo.
W ksi±¿ce The Humañ Aura {Ludzka aura) znajdujemy bardzo trafny opis tego zjawiska, doskonale
pasuj±cy do relacji Morehouse'a:
„Jest rzecz± najwy¿szej wagi, aby student zrozumia³, ¿e istnieje proces, w wyniku którego ka¿da
obserwacja poczyniona przez jego piêæ zmys³ów jest automatycznie przesy³ana do poziomu
pod¶wiadomego w nim samym, gdzie za pomoc± wewnêtrznego pisma zostaj± zapisane wydarzenia,
których by³ ¶wiadkiem oraz zagadnienia, które studiowa³. Tak wiêc, przekazywanie danych ze ¶wiata
zewnêtrznego do wewnêtrznego le¿y w obrêbie rejestrów akashy jego jestestwa. [...] Proces
przywo³ywania wspomnieñ, choæ skomplikowany z technicznego punktu widzenia, przebiega niemal
natychmiastowo. Cz³owiek ca³kiem ³atwo siêga do zasobów swojej pamiêci, lecz niestety nie
wszystkie zarejestrowane wydarzenia s± przyjemne, a i niektóre zapisy dalekie s± od doskona³o¶ci".
Wszystko, co dzieje siê w materii, jest zapisywane w eterycznej energii akashy wibruj±cej z pewn±
czêstotliwo¶ci± pozwalaj±c± wch³on±æ, czy te¿ zapisaæ wszelkie przejawy ¿ycia". A oto jeszcze jedna
definicja kroniki: rejestr wszystkiego, co siê wydarzy³o w ¶wiecie danej jednostki, jest tworzony przez
anio³y w substancji i wymiarach znanych jako akasha".
„Akasha to substancja pierwotna, najdelikatniejsza; niezmiernie czu³a eteryczna materia, która
wype³nia ca³y wszech¶wiat; energia drgaj±ca z pewn± czêstotliwo¶ci± pozwalaj±c± wch³on±æ, czy te¿
zapisaæ wszelkie przejawy ¿ycia. Rejestry te potrafi± odczytaæ tylko ci, którzy maj± odpowiednio
rozwiniête dusze".
Edgar Cayce zwany „¦pi±cym Prorokiem" dociera³ do tych rejestrów w „¶nie" zdobywaj±c
zdumiewaj±co precyzyjne informacje na temat przesz³o¶ci - na przyk³ad historyczne szczegó³y na
temat ludzi i zdarzeñ z czasów Jezusa.
Prace Cayce'a zawieraj± równie¿ dok³adne wskazówki na temat sposobu leczenia chorób. Ostrander i
Schroeder pisz±, ¿e zdumiewaj±cy dar Cayce'a „...przyæmi³ uderzaj±cy fakt, ¿e z ³atwo¶ci± potrafi³
siêgaæ do niewidzialnego banku informacji i dostarczaæ mo¿liwych do sprawdzenia danych".
Nale¿y tutaj podkre¶liæ, ¿e w szczegó³y zdarzeñ historycznych mo¿na siê zag³êbiæ tak¿e po to, aby
ustaliæ, co wydarzy³o siê naprawdê, zw³aszcza w przypadku kryminalnego spisku, zaniedbania i
pó¼niejszych usi³owañ zatuszowania ca³ej sprawy.
Jak to mia³o na przyk³ad miejsce w przypadku samolotu pasa¿erskich linii lotniczych TWA, lot nr
800...
LOT NR 800 - B£¡D NA ÆWICZENIACH
- To by³o jak w³o¿enie Boeinga 747 do kuchenki mikrofalowej.
Tak wyja¶ni³ to, co przydarzy³o siê samolotowi pasa¿erskich linii lotniczych TWA odbywaj±cemu lot
nr 800, David Morehouse w swoim raporcie ze zdalnej obserwacji w tej sprawie przekazanym
Wiadomo¶ciom CBS (CBS News), które nigdy go jednak nie upubliczni³y.
- Rozpoczêli¶my pracê nad t± spraw± na pro¶bê producenta z CBS News chc±cego wyja¶niæ
przyczynê katastrofy samolotu TWA, lot nr 800 wyja¶nia Morehouse.
- Pracowa³ nad tym zespó³ sze¶ciu zdalnych obserwatorów. Cofn±wszy siê w czasie i obejrzawszy
ca³e to zdarzenie, piêciu z nich stwierdzi³o, ¿e w samolot uderzy³ nie pocisk, lecz promieñ energii lub
¶wiat³a, w wyniku czego nast±pi³a eksplozja. By³ to promieñ niewidzialnego dla ludzkiego oka ¶wiat³a
– wi±zka mikrofal o wysokiej energii. Sporz±dzili¶my trzydziestodwustronicowy szczegó³owy raport
dla CBS. Korzystali¶my przy tym z pomocy prawnika oraz doktora fizyki, posiadacza kilku patentów
w dziedzinie ¶wiat³owodów. Trop wiedzie prosto do urz±dzenia CBW [chemical-biological warfare -
broñ chemiczno-biologiczna] u¿ytego w czasie wojny w Zatoce Perskiej. Marynarka z miejsca
stwierdzi³a, ¿e „nie prowadzili¶my æwiczeñ ani ¿adnych innych dzia³añ". Widzia³em wiadomo¶æ z
Departamentu Marynarki skierowan± do FAA [Federal Aviation Administration - Federalny Urz±d
Lotnictwa], w której stwierdzono, ¿e w takim to a takim czasie, obejmuj±cym przelot samolotu, lot nr
800, nie odbywa³y siê ¿adne æwiczenia. Urz±dzenie mikrofalowe, które wed³ug nas spowodowa³o
katastrofê, zosta³o wyprodukowane w Phillips Laboratories. Ma ono rozmiary ciê¿arówki typu Ryder,
mo¿e siê przemieszczaæ i wytwarza 1,4 gigawatów mocy w skupionej wi±zce elektronów
naprowadzanej przez samo generuj±ce pole elektromagnetyczne. Ta niezwyk³a broñ mo¿e uderzaæ w
dowolne miejsce. Pole ra¿enia mo¿na zmniejszyæ do rozmiarów pi³ki do koszykówki albo rozci±gn±æ
na obszar boiska pi³karskiego. Oczywi¶cie, im bardziej rozproszy siê elektrony, tym s³abszy jest
promieñ, lecz i tak jego dzia³anie jest potworne.
Morehouse musia³ oczywi¶cie stawiæ czo³a typowym w takich przypadkach zaprzeczeniom.
- Szefowie CBS powiedzieli: „Nie mamy niczego o takim zasiêgu". Przypomina mi to co¶, co
us³ysza³em od pewnego fizyka, który instalowa³ mikrofalowe talerze wokó³ Nowego Jorku i New
Jersey. Powiedzia³ mi, ¿e faceci pracuj±cy w Empire State Building, wychodz±c na platformê, ¿eby
rozwiesiæ bo¿onarodzeniowe o¶wietlenie, wk³adaj± sobie do kieszeni ¿arówki. Robi± tak z powodu
energii mikrofalowej emitowanej przez wszystkie zamontowane na budynku talerze. Kiedy zbli¿aj±
siê za bardzo do niebezpiecznych stref, ¿arówki pêkaj±. To dowód na to, jak du¿o energii promieniuje
z tych talerzy. Gdyby przywi±za³o siê zamro¿onego kurczaka na koñcu prêta z w³ókna szklanego i
wystawi³o go przed mikrofalowym talerzem, zwêgli³by siê w oka mgnieniu. Z powodu wszystkich
tych mikrofalowych talerzy budynek stoj±cy obok World Trade Center ma wszystkie okna na
dwudziestu najwy¿szych piêtrach pokryte specjaln± pow³ok± chroni±c± przed promieniowaniem
mikrofalowym. Pracuj±cy w nim ludzie uskar¿ali siê przedtem na dzwonienie w uszach oraz bóle
g³owy. [...] Przyst±pili¶my do analiz.
Wzd³u¿ wybrze¿a Long Island rozlokowano siedem wojskowych stref operacyjnych b±d¼
ostrzegawczych. Trzy lub cztery z nich by³y aktywne. £±czy³y siê ze sob±, tworz±c obszar operacyjny,
któremu Departament Marynarki nada³ kryptonim „Tango Billy". Wiadomo¶æ ta by³a dostêpna w
otwartych ¼ród³ach - marynarka poinformowa³a po prostu FAA, ¿e wzd³u¿ wybrze¿a istniej± strefy
ostrzegawcze. W przypadku ich uaktywnienia marynarka powiadamia FAA, a ten uruchamia
wówczas „Korytarz Powietrzny Betty". Rozmawia³em z kilkoma pilotami TWA. „To prawda" - mówili -
„lata³em Betty wiele razy". Najpierw leci siê wed³ug VOR [VHF Omni-directional Radio Rangê] w
New Jersey. Potem skrêca siê ostro w lewo i przechodzi na naprowadzanie VOR w Nantucket, by
potem skrêciæ w prawo i skierowaæ siê ku teatrowi europejskiemu. Korytarz ten uznawany jest za
ca³kowicie bezpieczny. Kieruj± weñ samoloty lec±ce z pó³nocy na po³udnie i z po³udnia na pó³noc.
Tak wiêc samolot lot nr 800 znajdowa³ siê w Korytarzu Powietrznym Betty. Mia³ opó¼nienie, o
którym FAA nie powiadomi³ marynarki. W tym samym czasie w odleg³o¶ci 35 mil morskich [65 km]
od obszaru Tango Billy i 10-15 mil [18,5-27,8 km] od brzegu Long Island znajdowa³ siê okrêt USS
Normandie.
Mamy te¿ Narodowe Laboratoria Brook-haven [Brookhaven National Labs] za³o¿one na pocz±tku
dwudziestego wieku przez Nikola Teslê. To miniaturowa wersja Los Alamos. S± tam ludzie ze
stopniem dostêpu Gamma. Jest tam elektrownia atomowa i akceleratory. Gubernator Nowego Jorku
próbuje je zamkn±æ z powodu radioaktywnych wycieków do wody. W ich s±siedztwie od d³ugiego
czasu utrzymuje siê najwy¿szy wska¼nik zachorowalno¶ci na raka na ca³ym wschodnim wybrze¿u. Do
Laboratoriów Brookhaven przylegaj± równie¿ ¶ci¶le tajne zak³ady, w których testuje siê nowe rodzaje
broni przeznaczone dla marynarki wojennej. Zak³ady te le¿± tu¿ za p³otem. Panuj± tam porz±dek i
pustka rozci±gaj±ca siê na du¿ej przestrzeni. Na lotnisku nie widaæ ani jednego samolotu, poniewa¿
wszystkie ukryte s± w hangarach. W nocy wytacza siê je na pasy i przeprowadza testy. W³a¶nie z
tam-tych zak³adów próbowali strzelaæ nad wod± w obszar Tango Billy. Przy pomocy mikrofalowej
broni o du¿ej energii chcieli str±ciæ nie uzbrojony pocisk typu Tomahawk wystrzelony z pok³adu USS
Normandie. Po odpaleniu, co wszyscy widzieli, pocisk wzniós³ siê w górê, wyrówna³ lot i ruszy³ w
obszar Tango Billy. Tak siê z³o¿y³o, ¿e w pewnym momencie pocisk znalaz³ siê miêdzy samolotem
TWA a dzia³em. W ten sposób samolot lot nr 800 znalaz³ siê na linii ognia.
Przy testowaniu broni mo¿e byæ ona wyposa¿ona w urz±dzenie automatycznie naprowadzaj±ce na cel
lub, co gorsze, mo¿e byæ naprowadzana i odpalana rêcznie. Mamy wiêc jakiego¶ palanta ¶ledz±cego
sygna³ na ekranie radaru, który w³a¶nie otrzyma³ wiadomo¶æ o odpaleniu Tomahawka z pok³adu USS
Normandie. Widzi ¶lad, który w rzeczywisto¶ci jest dwoma ¶ladami - pocisku oraz samolotu lot nr
800 - i naciska guzik, po czym pada strza³ z mikrofalowej broni o wielkiej energii. Przedstawili¶my
wszystkie fakty i dowody. Mieli¶my zakupiony od Francuzów obraz z satelity. Mieli¶my francuskie
dane z autopsji, o¶wiadczenia lekarzy z okrêgu Suffolk, którzy mimowolnie ujawnili fakt, ¿e widzieli
stewardesê z kawa³kiem stopionego metalu przyklejonym do jej karku. To nie mog³o siê staæ w
wyniku wybuchu - sta³o siê to za spraw± mikrofalowego promienia o wielkiej energii, który roztapia
metal i przypala nim ludzkie tkanki, który roz³upuje czaszki i wypala oczy. Dzieje siê tak dlatego, ¿e
mikrofalowy promieñ dzia³aj±c na ludzi niszczy w pierwszej kolejno¶ci nerwy wzroku. Wypala mózgi,
przypieka oczy. Niszczy p³yn rdzeniowy, krew i szpik. Krew ulega zagotowaniu, a w³a¶ciwie zamienia
siê w ¿el. Brzmi to straszliwie, lecz to wszystko dzieje siê tak szybko, ¿e mózg nie jest nawet w stanie
odnotowaæ bólu. Cz³owiek umiera natychmiast.
Czy promieñ porazi³ wszystkich w samolocie? Nie. S±dzimy, ¿e uderzy³ w ¶rodek masy, gdzie¶ pod
lewym skrzyd³em, prosto w zbiornik paliwa w dolnej czê¶ci kad³uba. Skutek tego by³ taki, ¿e
wszystkie analogowe obwody na pok³adzie samolotu zosta³y spalone, poniewa¿ broñ mikrofalowa o
wielkiej energii wytwarza efekt pulsu elektromagnetycznego, a to oznacza, ¿e zniszczeniu uleg³o ca³e
okablowanie. Wszystkie urz±dzenia sterowane z kabiny pilotów by³y w tym 747 zasilane poprzez
obwody analogowe, wiêc wszystkie wska¼niki wysiad³y równocze¶nie. Dlatego te¿ odnalezione po
katastrofie czarne skrzynki nie zawiera³y ¿adnych zapisów. Wszystkie nagrania zosta³y wymazane,
przeto próby ich odtwarzania niczego nie da³y. W przypadku awarii powoduj±cej utratê prêdko¶ci,
jak choæby po katastrofie samolotu, który rozbi³ siê na bagnach Florydy, mo¿na przes³uchaæ
rozmowy pilota a¿ do momentu uderzenia maszyny w ziemiê. Dlaczego zatuszowano ten wypadek?
Gdyby w samolot uderzy³ jaki¶ pocisk, Departament Obrony z pewno¶ci± powiedzia³by: „Dobry Bo¿e,
naprawdê jest nam bardzo przykro, przeprowadzali¶my test rakiety" - po czym wyp³aci³by
odszkodowania ¿yj±cym cz³onkom rodzin. Dosz³oby do oficjalnych przeprosin. Tym razem by³o to
niemo¿liwe, gdy¿ Les Aspin, przedstawiciel administracji Clintona, powiedzia³ Amerykanom:
„Dotarli¶my obecnie do koñca epoki Gwiezdnych Wojen". Jest to dok³adny cytat. Aspin zapewni³ nas,
¿e ju¿ nie potrzebujemy takich broni, koñcz±c tym samym dziesiêcioletni± debatê, czy jest rzecz±
m±dr±, bezpieczn± i celow± montowanie broni - laserowej lub innej - na kosmicznych platformach
rozmieszczonych na orbicie wokó³-ziemskiej. Ok³ama³ nas, poniewa¿ na technologie Gwiezdnych
Wojen wydali¶my 358 miliardów dolarów.
Co nas czeka³o cztery miesi±ce po str±ceniu samolotu lot nr 800? Ano listopadowe wybory, w których
prezy-dent mia³ nadziejê zostaæ wybrany na drug± kadencjê. Ta katastrofa by³aby dla niego
gwo¼dziem do trumny, gdyby prawda o niej dotar³a do niew³a¶ciwych ludzi. Ci bowiem z miejsca by
powiedzieli: „Ty k³amco, kiedy w roku 1993 obejmowa³e¶ urz±d, zapewnia³e¶, ¿e nie bêdziesz tego
wiêcej robi³. A teraz proszê. Nic siê nie zmieni³o". Tak wiêc po wyborach w listopadzie 1996 roku na
³amach Armed Forces Journal International z dum± oznajmili¶my o narodzinach nowego systemu
powietrznej broni laserowej. Podstawowym jego elementem jest Boeing 747-400 wyposa¿ony w
chemiczny laser tlenowo-jodowy. Ca³y przedzia³ pierwszej klasy zajmuje sprzêt do rozpoznawania i
namierzania celu. Mamy zbudowaæ siedem takich maszyn, bêdziemy wiêc mogli lataæ na wysoko¶ci
55 000 stóp [16 500 m] i raziæ cele w promieniu 480 mil morskich - wypaliæ dziurki w czyjej¶ g³owie,
czo³gu lub samolocie wroga. System ten ma rzekomo chroniæ nas przed nadlatuj±cymi balistycznymi
pociskami miêdzykontynentalnymi, niszcz±c je w fazie startu lub wkrótce po nim. Widzieli¶cie
ostatnio jakie¶ nadlatuj±ce pociski? D

cdn.
Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomo¶ci: 2458
  • Zobacz profil
Odp: JAK KTOS CHCE POCZYTAC...
« Odpowiedz #6 : Grudzieñ 16, 2010, 00:13:19 »

cd.

¯YCIE DEMASKATORA
Co spotyka demaskatorów zagnie¿d¿onych w rz±dzie Stanów Zjednoczonych? W przypadku Davida
Morehouse'a wytoczono przeciwko niemu fa³szywe zarzuty. Kto¶ ponacina³ opony w jego
samochodzie, tak aby rozerwa³y siê przy du¿ej szybko¶ci. Zarówno on, jak i pozostali cz³onkowie jego
rodziny byli prze¶ladowani anonimowymi telefonami, a ich rozmowy systematycznie pods³uchiwano.
Innym razem jego dom wype³ni³ siê gazem i omal nie wylecia³ w powietrze, z kolei jego córka otar³a
siê o ¶mieræ z powodu spalin. W pewnym momencie w ¿yciu Morehouse'a dokona³ siê kolejny
niezwyk³y zwrot:
- Kiedy le¿a³em w szpitalu, zadzwoni³a do mnie pewna lekarka i podziêkowa³a, ¿e wkroczy³em w jej
¿ycie. Powiedzia³a, ¿e z mojego powodu by³a zmuszona opu¶ciæ rz±dow± s³u¿bê i ¿e jest teraz
zadowolona z tej decyzji. S³u¿y³a przez 18 lat. Kazali jej wystawiæ mi diagnozê z rozpoznaniem
schizofrenii paranoidalnej. Kiedy odmówi³a, powiedzieli jej: „No to proszê napisaæ, ¿e jest
symulantem". I tym razem odmówi³a. By³a psychiatr± z zasadami, kierowa³a oddzia³em. Sta³a przy
mnie w dniu, kiedy przywi±zali mnie do noszy i wsadzili do samolotu, który przetransportowa³ mnie
w miejsce po³o¿one w odleg³o¶ci sze¶ciu godzin lotu od rodziny, do Fort Bragg, gdzie wsadzili mnie
na oddzia³ dla ludzi nadu¿ywaj±cych alkoholu. Musia³em chodziæ na pogadanki, choæ nie by³em
alkoholikiem, i dwa razy dziennie ³ykaæ gar¶æ lekarstw, po których robi³em siê g³uchy i niemy. W
koñcu oddzielili mnie od rodziny. Przedtem ¿ona doje¿d¿a³a do szpitala w ci±gu piêtnastu minut,
natomiast teraz przebywa³em w Fort Bragg w Pó³nocnej Karolinie. Którego¶ dnia ubrali mnie,
nafaszerowali narkotykami i w takim stanie zaci±gnêli do s±du. Przes³uchiwali mnie z artyku³u 805.
Kiedy kazali mi wstaæ, omal nie upad³em. Nic nie s³ysza³em. Sta³em tam niby pusta beczka na wodê,
a wokó³ mnie ró¿ni ludzie bez przerwy co¶ mówili. Musia³em to znosiæ d³u¿szy czas, zanim w koñcu
³askawie oznajmiono mi, ¿e zosta³em oczyszczony
z zarzutów. Mia³em jednak napisaæ poradnik o ¿yciu w rodzinie.
Potem rozpoczê³a siê kampania oczerniania Morehouse'a. Do jego wydawcy oraz wytwórni filmowej,
która wykupi³a prawa do ksi±¿ki Parapsychiczny wojownik, zaczê³y nap³ywaæ anonimowe listy.
DEZINFORMACJA I PRZE¦LADOWANIA ZE STRONY CIA
Po podjêciu decyzji o opublikowaniu posiadanych przez siebie informacji, David Morehouse sta³ siê
obiektem licznych prze¶ladowañ oraz oszczerstw ze strony CIA. Jednym z czo³owych oszczerców by³
niejaki John Alexander, bohater reporta¿u zamieszczonego w roku 1995 w magazynie Wired.
- W zale¿no¶ci od tego, z kim siê rozmawia³o, John Alexander by³ na pocz±tku kariery oficerem s³u¿b
specjalnych w Wietnamie - mówi Morehouse. – Dowodzi³ batalionem Montagnardów, co praktycznie
oznacza, ¿e by³ ich doradc±. Kto¶ inny mówi³ z kolei, ¿e by³ cz³onkiem projektu Feniks w Wietnamie
[g³o¶ny program zabójstw realizowany przez CIA]. Kiedy z tego wyszed³, podj±³ pracê w wywiadzie i
nigdy jej nie
przerwa³. Tak wiêc jest to facet ze s³u¿b specjalnych, który przeniós³ siê do wywiadu i tkwi w nim po
uszy. Jego kontakty z Firm± [CIA] trwaj± od bardzo dawna. Pozna³em go poprzez jego przyjaciela
Eda Damesa. John Alexander czêsto spotyka³ siê z nim w Santa Fe w Nowym Meksyku. Ed Dames by³
przekonany, ¿e w Nowym Meksyku pod ziemi± przebywaj± obce istoty. Z tego powodu zacz±³
nadu¿ywaæ pieniêdzy podatników.
Kupowa³ bilety lotnicze do Albuquerque, ilekroæ przychodzi³a mu na to ochota. Ed Dames wchodzi³ w
sk³ad Torn Image, przeto czêsto tam lata³. Spotyka³ siê z Johnem Alexandrem, który wrêcza³ mu
fotografiê, po czym próbowali odbyæ sesjê zdalnego widzenia. Z wyj±tkiem Jima Schnabela i Eda
Damesa John Alexander nie ma przyjació³ w spo³eczno¶ci zdalnych obserwatorów. Wiêkszo¶æ uwa¿a
go za podejrzanego typa, mo¿e z wyj±tkiem ludzi pokroju Russella Targa czy Hala Puthoffa, którzy
wci±¿ pobieraj± od rz±du pieni±dze. Obaj byli fizykami laserowymi i jako pierwsi zaczêli otrzymywaæ
z CIA pieni±dze na projekty zwi±zane ze zdaln± obserwacj±. Przed publikacj± mojej ksi±¿ki z Ustawy
o Wolno¶ci Informacji skorzysta³o trzech ludzi - John Alexander, emerytowany pu³kownik pozostaj±cy
w dalszym ci±gu na us³ugach CIA, Jim Schnabel i Joe McMoneagle. Oprócz Joe'go pozostali ostro
mnie zaatakowali. Umie¶cili w Internecie moje nazwisko i numer ubezpieczenia spo³ecznego i
publicznie nazwali mnie przestêpc± bazuj±c na bezpodstawnych zarzutach rz±du. Czy jest jeszcze
kto¶, komu zrobili co¶ takiego? - Nie, nie ma - odpowiada Morehouse.
WYWIAD WOJSKOWY: OKSYMORON
- Istniej± ca³e sterty dokumentów potwierdzaj±cych, ¿e to zjawisko [zdalne widzenie] istnieje -
zapewnia Morehouse.
- Znaczna ich cze¶æ zosta³a utajniona. Ed May twierdzi, ¿e maje wszystkie. Jest fizykiem kieruj±cym
Laboratorium Naukowych Badañ Percepcji. Jest to o¶rodek badawczy zajmuj±cy siê zdalnym
widzeniem oraz innymi zjawiskami paranormalnymi zwi±zanymi z umys³em. May utrzymuje, ¿e jego
nazwiska nie ma na rz±dowej li¶cie p³ac, mimo to jednak posiada dostêp do ¶ci¶le tajnych materia³ów.
Bior±c udzia³ w sterowanej przez CIA akcji prze¶ladowczej, Ed May wymachiwa³ Morehouse'owi
przed nosem ró¿nymi dokumentami przed programem telewizyjnym typu talk-show, w którym obaj
mieli wyst±piæ, i grozi³ mu ponownym procesem przed s±dem wojskowym. Powiedzia³ te¿, ¿e mog±
skierowaæ jego sprawê do s±du federalnego i oskar¿yæ o naruszenie tajemnicy dotycz±cej
bezpieczeñstwa kraju. Podobno powiedzia³ mu tak¿e:
- S± tam ludzie, którzy mog± ciê dopa¶æ.
- Tak siê w³a¶nie maj± sprawy z nimi wszystkimi: Jimem Schnabelem, Johnem Alexandrem i Edem
Mayem - mówi Morehouse.- Ed May pracuje dla CIA. Wystêpuj±c w programie telewizyjnym Gordona
Elliotta, powiedzia³, ¿e jest koordynatorem wojskowego programu treningowego w zakresie zdalnego
widzenia. Kiedy tam pracowa³em, nigdy go tam nie widzia³em ani nie s³ysza³em jego nazwiska.
WOJNA NERWÓW
Dlaczego wiêc ta sprawa przybra³a tak osobisty wymiar?
- Bo dotyczy godnego zaufania oficera, wojskowego w trzecim pokoleniu, o którym prze³o¿eni mówili,
¿e w przysz³o¶ci bêdzie nosi³ gwiazdki, który z batalionu rangersów trafi³ do wywiadu - odpowiada
Morehouse, nawi±zuj±c do w³asnej przesz³o¶ci.
- Aby podwa¿yæ jego wiarygodno¶æ?
- Na przyk³ad preparuj±c historie o mnie i mojej ¿onie - ci±gnie Morehouse. - Ten kto¶ spêdza ca³e
dnie na rozsy³aniu korespondencji do ró¿nych grup odbiorców. Sam Schnabel wys³a³ kilkaset listów.
Potem do akcji wkroczy³ Joe Alexander i zacz±³ robiæ dok³adnie to samo. W nastêpnym etapie
zasypali anonimowymi listami Interscope, firmê, która kupi³a prawa do sfilmowania mojej ksi±¿ki,
oraz St. Martin's Press, mojego wydawcê. Jest jeszcze Paul Smith. W rozmowie z pewnym
dziennikarzem powiedzia³: „Mówi³em Dave'owi, ¿e je¶li przestanie gadaæ o zespole, za³atwimy mu
zwolnienie ze wzglêdu na stan zdrowia". Paul Smith jest jednym ze zdalnych obserwatorów w
zespole, który wci±¿ pracuje dla DIA. Dlaczego wiêc Morehouse tak d³ugo zwleka³ z rezygnacj±?
- My¶la³em, ¿e stawiê czo³o zarzutom i je odeprê - wyja¶nia. - Przejrzeli¶my wszystko, co znajdowa³o
siê w posiadaniu rz±du. Nie wiedzia³em, ¿e przedstawi± nam podstêpnie inne zarzuty. Dowiedzia³em
siê o tym, gdy której¶ nocy odebra³em telefon od zaprzyja¼nionego podpu³kownika. „Wci±¿ masz
przyjació³" - us³ysza³em. - „Trzymamy drzwi otwarte, ale nie mo¿emy tego robiæ w nieskoñczono¶æ.
Nie damy rady. Lepiej przez nie
przejd¼". To by³ pierwszy sygna³, ¿e knuj± co¶ przeciwko mnie. Nie by³o nikogo, kto wzi±³by w
dochodzeniu moj± stronê. Mia³em przeciwko sobie ca³y Wydzia³ Dochodzeñ Kryminalnych. Bardzo
drobiazgowo badali ka¿dy fragment mojej przesz³o¶ci. Przes³uchali wszystkie znaj±ce mnie osoby,
jakie tylko zdo³ali znale¼æ.
Dlaczego? Poniewa¿ by³em gotów opowiedzieæ historiê otoczonej naj¶ci¶lejsz± tajemnic± organizacji
rz±dowej.
ZDALNE OGLÊDZINY ARKI PRZYMIERZA
Parapsychiczny wojownik szczegó³owo przedstawia wiele spotkañ Morehouse'a z legendarnymi oraz
historycznymi wydarzeniami. Na przyk³ad, opisuj±c zdalne oglêdziny Arki Przymierza, mówi o tej
relikwii jako o „przestrzennym przej¶ciu".
- Po powrocie opowiedzia³em dyrektorowi programu, co zobaczy³em - wspomina Morehouse - on za¶
zapozna³ mnie z teologicznym t³em Arki Przymierza. Mój przyjaciel Mel powiedzia³, ¿e by³a to czê¶æ
¦wi±tyni noszona przez Izraelitów. Arkê przechowywano w naj¶wiêtszym miejscu wewnêtrznego
sanktuarium. Ci, którzy tam wkraczali, najwy¿si rang± kap³ani, przywi±zywali linê do nogi, ¿eby
mo¿na ich by³o stamt±d wyci±gn±æ. Zespó³ zdalnych obserwatorów doszed³ do wniosku, ¿e w istocie
by³ to jaki¶ rodzaj przeka¼nika czy te¿ konwektora, co¶, co skupia³o energiê w taki sposób, ¿e
powstawa³a brama b±d¼ przej¶cie do czterowymiarowego ¶wiata, gdzie mieszka³ Stwórca. Najwy¿szy
kap³an wkracza³ tamtêdy do owego czterowymiarowego ¶wiata.
WIÊKSZE NI¯ SAMO ¯YCIE
A jak wygl±da³y swobodne wêdrówki po czwartym wymiarze? By³y to otwarte poszukiwania;
powiedziano nam, ¿e mo¿emy i¶æ wszêdzie tam, dok±d zaprowadzi nas linia sygna³owa. To tak, jakby
sta³o siê na peronie Penn Station na Manhattanie i wskakiwa³o na chybi³ trafi³ do przeje¿d¿aj±cych
poci±gów, nie wiedz±c, dok±d taki poci±g jedzie ani kiedy siê zatrzyma. Niekiedy by³o to
przera¿aj±ce prze¿ycie, a niekiedy bardzo pouczaj±ce, a jeszcze innym zabawne. Czy Morehouse
widzia³ co¶ wa¿nego?
Przede wszystkim uzyska³em ¶wiadomo¶æ, ¿e nie jeste¶my sami - powiada. - Nigdy nie widzia³em
Boga, Chrystusa czy Buddy. Mogê jednak powiedzieæ, ¿e istniej± inne ¶wiaty, cywilizacje i planety.
To wszystko tam jest - w innych wymiarach. To nie istnieje w naszych fizycznych wymiarach, w
naszym fizycznym wszech¶wiecie. Istniej± bramy wiod±ce do innych wszech¶wiatów, które ³±cz± siê
ze sob±. To jest bezgraniczne, nieskoñczone. To jest osza³amiaj±ce!
Istnieje do¶æ rozpowszechniony b³êdny pogl±d, ¿e zdalne widzenie wymaga opuszczenia cia³a lub
odbywania podró¿y astralnych.
Próbowali¶my rozwin±æ zdalne widzenie poprzez projekcjê astraln± - odpowiada Morehouse. -
Okaza³o siê, ¿e nie potrafi my dokonaæ projekcji na ¿yczenie i kontrolowaæ cia³a astralnego. Zdalne
widzenie nie bazowa³o na pracy Roberta Monroe'a, tylko na bardzo precyzyjnym protokole
stworzonym w SRI pod kierunkiem Ingo Swanna, Pata Price'a i Uri Gellera. Najwiêkszy wk³ad do
opracowania tych procedur wniós³ Uri Geller, choæ tak naprawdê nigdy im chyba do koñca nie ufa³.
Uwa¿am, ¿e by³ on najlepszym naturalnym medium, jakie tam mieli.
Je¿eli ten dar pochodzi od Boga, to kto próbuje nim zaw³adn±æ i wykorzystaæ do negatywnych celów,
na przyk³ad w wojsku albo agencjach wywiadowczych?
- Zmagam siê z tym pytaniem ka¿dego dnia. Nie wiem, czy kompleks przemys³owo-militarny robi to z
czystej ignorancji niczym s³oñ poruszaj±cy siê w sk³adzie porcelany - czy te¿ przy¶wieca im jaki¶
g³êboko ukryty, z³owieszczy cel i dlatego chc± opanowaæ tê technikê, aby pó¼niej móc manipulowaæ
ludzko¶ci±. Jedyny dowód, jakim dysponujê, to wiedza, ¿e tkwi w tym jaka¶ tajemnica. Wiem, ¿e jest
tam co¶ wiêkszego ni¿ samo ¿ycie, co¶, co dominuje i rz±dzi. Je¿eli poznam odpowied¼, opowiem o
tym, poniewa¿ takie jest moje powo³anie...
POUCZAJ¡CE SPOTKANIA
Czy Morehouse spotka³ kiedykolwiek „rozumne istoty"?
- Do¶wiadczy³em kontaktu z czym¶, co nazwa³em „moim anio³em". Kontaktowa³em siê te¿ z istotami z
innych ¶wiatów, które by³y ¶wiadome istnienia Chrystusa. Nigdy nie widzia³em Jezusa Chrystusa ani
Buddy. Te istoty by³y bardzo dobre. Promieniowa³y mi³o¶ci± i m±dro¶ci±. W ich obecno¶ci
odczuwa³em wy³±cznie dobro i ciep³o. Dostrzega³y moj± obecno¶æ, ale nigdy w ¿aden sposób nie
oddzia³ywa³y na mnie - nie prowadzi³y ani nie udziela³y wskazówek. Kontroluj±cy eksperyment mówi³:
„Zbli¿ siê do nich, spróbuj nawi±zaæ rozmowê, zapytaj o co¶, zapytaj, kim s±". One jednak tylko
grzecznie siê u¶miecha³y i odchodzi³y. Traktowa³y nas jak niegro¼nych intruzów. A ten anio³
opiekowa³ siê moim ojcem. Ojciec powiedzia³ kiedy¶ mojej ¿onie: „Odda³em Davidowi mojego anio³a".
Mnie nigdy tego nie powiedzia³.
DEMONY Z CZWARTEGO WYMIARU
Czy zdarza³o siê, ¿e Morehouse odczuwa³ zagro¿enie lub my¶la³, ¿e umrze?
- Odczuwa³em to kilka razy, kiedy spotyka³em siê ze stworami zwanymi przeze mnie istotami
ni¿szego rzêdu lub demonami. Na pierwszy rzut oka wygl±daj± jak normalni ludzie. S± bardzo
przyja¼ni, u¶miechniêci. Chc± z tob± rozmawiaæ, ale w chwili gdy u¶wiadamiasz sobie, kim s±
naprawdê, ruszaj± do ataku. W zaj¶ciu opisanym w mojej ksi±¿ce, wisia³em g³ow± w dó³, trzymany za
kostki u nóg. By³em pewien, ¿e mnie zabij±. Otoczyli mnie ciasnym ko³em. Krzycza³em ze wszystkich
si³. Nastêpn± rzecz±, jak± pamiêtam, to g³os prowadz±cego, który wzywa³ mnie do powrotu,
przywo³ywa³ do fizycznego bytu, aleja czu³em lêk o w³asne ¿ycie. My¶lê, ¿e ten atak na poziomie
czwartego wymiaru by³ naprawdê niebezpieczny. Wiedz±, co ciê przera¿a i wzmagaj± twój lêk. My¶lê,
¿e wystêpuj± tutaj elementy ciemnej strony, poniewa¿ zale¿y im na zaw³adniêciu fizycznym cia³em,
przejêciu nad tob± kontroli na krótki czas.
PRZEKA¬NIK NIE JEST PRZEKAZEM (1)
A co z przekazami medialnymi? Czy to znaczy, ¿e te istoty mog± zaw³adn±æ istotami fizycznymi?
- Ka¿de medium, na przyk³ad J.Z. Knight, powie, ¿e Ramtha posiada fizyczne cia³o - mówi Morehouse.
- Z drugiej strony, je¶li jeste¶ medium, potrafisz nas³uchiwaæ poprzez limen i t³umaczyæ przekazy.
Je¶li chodzi o przekazy medialne i karty do tarota, CIA zdaje siê mówiæ: „Popatrzcie tylko, co
robimy!" Kim jestem, ¿eby twierdziæ, ¿e to nie ma sensu?
Prawdê powiedziawszy, Morehouse mówi tak¿e, ¿e „szef naukowców CIA, dr fizyki Jack Verona,
przyje¿d¿a³ dwa razy w miesi±cu na osobiste seanse". Tylko pomy¶leæ, ile móg³by zaoszczêdziæ
pieniêdzy podatników, gdyby zamiast tego zadzwoni³ po prostu na Gor±c± Lini± Porad
Parapsychicznych!
ZDALNE WIDZENIE I ZBRODNIE DOKONANE PODCZAS WOJNY W ZATOCE PERSKIEJ
Jednym z najbardziej dramatycznych i szokuj±cych epizodów, jaki zosta³ opisany w Parapsychicznym
wojowniku, jest „misja" przeprowadzona przez Morehouse'a pod koniec wojny w Zatoce Perskiej,
kiedy to nad Zatokê „pos³ano" niezale¿nie od siebie trzech zdalnych obserwatorów, w tym jego.
Morehouse otrzyma³ rozkaz wzniesienia siê na wysoko¶æ 550 stóp [165 m], 20 mil [32 km] na pó³noc
od miejsca, w którym „wyl±dowa³". Mniej wiêcej godzinê pó¼niej, poprzez p³omienie i gêsty dym
spowijaj±ce naftowe szyby, dostrzeg³ na piasku „ma³y, srebrzysty przedmiot" i zameldowa³: „Chyba
widzê co¶ niezwyk³ego, ma³y kanister. Wygl±da, jakby by³ zrobiony z nierdzewnej stali".
„Nagle wszystko sta³o siê dla mnie jasne" - pisze dalej. „DIA chcia³a siê upewniæ, czy przeciw
oddzia³om amerykañskim u¿yto jakiego¶ chemicznego lub biologicznego ¶rodka i jednocze¶nie nie
chcia³a, aby dowiedzia³ siê o tym ktokolwiek inny... Uzyskawszy potwierdzenie u¿ycia
niekonwencjonalnej broni, DIA mog³a przyst±piæ do tuszowanie tego faktu, aby Amerykanie nigdy siê
o tym nie dowiedzieli". Historyk Antony Sutton, autor America's Secret Establishment (Tajne lobby
Ameryki) i The Best Enemy Money Can Buy (Najlepszy wróg, jakiego mo¿na pozyskaæ za pieni±dze),
pisze w swoim miesiêczniku PhoenbcLetter: „...stronice te [ksi±¿ki Morehouse'a] czytaæ nale¿y
starannie. Wygl±da na to, ¿e DIA wiedzia³a, gdzie mia³y zostaæ umieszczone te kanistry. Potwierdza
to tezê, ¿e u¿ycie broni biologiczno-chemicznej by³o wspóln± operacj± USA i Iraku wymierzon±
przeciwko oddzia³om Stanów Zjednoczonych".
Sutton podkre¶la ponadto: „...chodzi nie tylko o to, ¿e Irak zastosowa³ biologiczno-chemiczne ¶rodki
bojowe przeciwko wojskom amerykañskim i si³om sprzymierzonych. Co gorsze, sprzêt ten zosta³
dostarczony za wiedz± oraz z pomoc± i przy finansowym wsparciu Zachodu. Pentagon stara siê ukryæ
fakt, ¿e te ¶rodki zosta³y legalnie wyeksportowane do Iraku przez administracjê Busha. Departament
Handlu udzieli³ licencji na wywóz anthraxu oraz ¶rodka o nazwie Mycoplasma incognitas.
Mykoplazmê wyprodukowan± w Teksasie i na Florydzie testowano w Teksasie na wiê¼niach
skazanych na ¶mieræ. Wiadomo¶æ o tym przekaza³ prasie senator Donald Riegle ze stanu Michigan,
lecz zosta³a ona zignorowana przez CNN oraz inne stacje telewizyjne (9 luty 1994 roku)".
- Przekona³em siê ju¿ dawno temu - potwierdza Morehouse - ¿e nie mo¿na wierzyæ mediom w
Stanach Zjednoczonych. Sieci telewizyjne stanowi± czê¶æ szerszego problemu, gdy¿ nale¿± do
producentów z sektora zbrojeniowego. Powodem jest 900 miliardów dolarów obrotu przemys³u
zbrojeniowego w skali ¶wiatowej. Nic dziwnego, ¿e zale¿y im na kontroli tego, co mo¿e im
najbardziej zaszkodziæ. Wiedz±, ¿e media mog± ich zniszczyæ, wiêc co robi±? Zostaj± ich w³a¶cicielem.
Koñcz±c swoj± analizê Sutton konkluduje: „...skandal wywo³any dostawami broni
biologiczno-chemicznej do Iraku obci±¿a administracjê Busha, podobnie jak to by³o z Prescottem
Bushem, ojcem George'a Busha, który by³ zamieszany w poczynania Union Banku, który w latach
trzydziestych przyczyni³ siê do wzrostu potêgi Hitlera". Jaki ojciec, taki syn. Odór zdrady.

cdn.
Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomo¶ci: 2458
  • Zobacz profil
Odp: JAK KTOS CHCE POCZYTAC...
« Odpowiedz #7 : Grudzieñ 16, 2010, 00:14:31 »

d.

TUSZOWANIE ZBRODNI WOJNY W ZATOCE PERSKIEJ PRZEZ RZ¡D
Antony Sutton zadaje pytanie: „Po co ukrywaæ prawdê? Morehouse uwa¿a, ¿e rz±d Stanów
Zjednoczonych nie chce otoczyæ opiek± tysiêcy poszkodowanych ¿o³nierzy. Przyczyna tego stanu
rzeczy jest oczywista. Dysponujemy raportem, z którego wynika, i¿ rz±d Stanów Zjednoczonych
¶wiadomie zezwoli³ na eksport tych ¶rodków do Iraku, co wiêcej kilku jego cz³onków zainwestowa³o
nawet w realizuj±c± tê dostawê firmê. Pamiêtajmy, ¿e kompleks militarno-przemys³owy pozbawiony
zosta³ wiarygodnych wrogów i ¿e genera³ Eisenhower ostrzega³ nas przed wynajdowaniem nowych w
celu zwiêkszenia nak³adów na obronno¶æ. Z tego wszystkiego wy³ania siê pe³ny obraz... I ³atwo
zrozumieæ, dlaczego Parapsychiczny wojownik jest zasadniczym elementem uk³adanki zatytu³owanej
Pustynna Burza. Sztuczna wojna przeciwko sztucznemu przeciwnikowi. Dlaczego? Dlatego, ¿e je¿eli
nie bêdzie siê mia³o wiarygodnego wroga, nie dostanie siê po¿±danych ¶rodków na bud¿et obronny.
A je¶li wróg nie istnieje, to trzeba go stworzyæ".
Te zarzuty potwierdza Rodney Stich w swojej monumentalnej encyklopedii przestêpstw pope³nionych
przez rz±d Stanów Zjednoczonych zatytu³owanej Defrauding America (Defraudacja Ameryki).
Przedstawia w niej szczegó³owo {patrz rozdzia³ „Bank Lavoro i Irakgate") skandal, w którym Banca
Nazionale del Lavoro (BNL) po¿yczy³ Irakowi tu¿ przed wojn± w Zatoce Perskiej poprzez swój
oddzia³ w Atlancie 5 miliardów dolarów.
Stich pisze: „...W listopadzie 1989 roku przedstawiciele Bia³ego Domu zagwarantowali bankom
sp³atê kredytów, których udzieli³y one Irakowi na zakup amerykañskich produktów rolnych w
ramach programu realizowanego przez Korporacjê Kredytów Towarowych Departamentu Rolnictwa
Stanów Zjednoczonych. Te gwarancje z³o¿one w imieniu amerykañskich podatników zabezpiecza³y
banki po¿yczaj±ce pieni±dze Irakowi na zakup amerykañskiej ¿ywno¶ci na wypadek, gdyby odmówi³
on sp³aty kredytu... Po¿yczki te przyczyni³y siê ostatecznie do podniesienia gotowo¶ci bojowej Iraku i
umo¿liwi³y mu inwazjê na Kuwejt. W efekcie amerykañscy podatnicy za po¶rednictwem swoich
przywódców przyczynili siê do straszliwego rozlewu krwi podczas wojny w Zatoce Perskiej... Czê¶æ
uzyskanych ze Stanów Zjednoczonych pieniêdzy Irak przeznaczy³ na zakup truj±cego gazu, którego
u¿y³ potem przeciwko swoim Kurdom. Znaczna czê¶æ tych dostaw zosta³a zrealizowana za
po¶rednictwem nale¿±cego do CIA Cardeon Industries z Chile. Cardeon dostarczy³o Irakowi pod
nadzorem CIA wiele towarów o charakterze militarnym".
Omawiaj±c po¿ary szybów naftowych, Morehouse napisa³: „...ka¿dy stoj±cy pod wiatr ¿o³nierz musia³
nawdychaæ siê tego ¶wiñstwa, bez wzglêdu na to, co tam by³o".
Implikacje tego s± zupe³nie oczywiste. Tak zwany syndrom wojny w Zatoce Perskiej jest
bezpo¶rednim nastêpstwem przebywania w tamtym miejscu. Departament Obrony dobrze o tym
wiedzia³ i ponosi odpowiedzialno¶æ za tysi±ce chorych weteranów zaka¿onych t±
biologiczno-chemiczn± broni±.
Co o tym wszystkim s±dzi Morehouse dzisiaj?
- My¶lê o tym ka¿dego dnia - odpowiada z przygnêbieniem. - Wiemy, ¿e byli¶my manipulowani, tak
aby móc to potwierdziæ i jednocze¶nie z braku jakichkolwiek zapisów nie móc nic zrobiæ, gdyby kto¶
chcia³ kiedy¶ do tej sprawy wróciæ. Wszystkiemu zaprzeczyli. Powiedzieli, ¿e co¶ takiego nigdy siê
nie wydarzy³o. Najpierw powiedzieli, ¿e co¶ w tym jest. Wtedy my nag³o¶nili¶my sprawê jednego
chemicznego ataku. A oni wtedy na to, ¿e by³y takie dwa ataki. Problem tkwi w tym, ¿e Amerykanie
wci±¿ wybaczaj± ten rodzaj zdrady. Ignoruj± j±, a zatem wybaczaj±, przyzwalaj±c tym samym na
powtórzenie siê czego¶ takiego w przysz³o¶ci...
Stali tam i wiedz±c o tym k³amali nam prosto w twarz. Genera³ Powell wystêpuj±c przed Kongresem
kategorycznie zaprzeczy³, jakoby wiedzia³ co¶ na ten temat albo dysponowa³ jakimi¶ dowodami.
Znowu mieli¶my do czynienia z „wiarygodnym zaprzeczeniem", poniewa¿ nikt go na tê okoliczno¶æ
nie przes³ucha³. CIA utajni³a wszystkie mapy synoptyczne przedstawiaj±ce uk³ad wiatrów na teatrze
dzia³añ wojennych. Co¶ wam powiem. W ci±gu 18 lat s³u¿by wojskowej ani razu nie zwraca³em siê do
CIA po prognozê pogody. Dlaczego wiêc CIA mówi nam teraz, ¿e wiatry wia³y tak i tak? Czy ci faceci
s±dz±, ¿e jeste¶my a¿ tak g³upi, ¿e nie zorientujemy siê, o co im chodzi, ¿e boj± siê tego, co mo¿e
zostaæ odkryte tam na miejscu, i dlatego zadbali o to, aby wszystko tam posprz±taæ? Siedz± w
buldo¿erach i dzieñ po dniu przeorywaj± wszystko na lewo i prawo.
Antony Sutton mocno chwali Morehouse'a i jego ksi±¿kê. „Parapsychiczny wojownik" - pisze - „jest
ksi±¿k±, któr± ka¿dy powinien przeczytaæ. Lektura ta nie tylko otworzy wielu ludziom oczy na
niezwyk³e nowe technologie, ale równie¿ nape³ni niesmakiem wobec Pentagonu, którego g³ównym
celem jest, jak siê zdaje, zapewnienie waszyngtoñskim genera³om luksusowego ¿ycia w¶ród pól
golfowych, w czasie gdy ich samoloty maj± k³opoty z utrzymaniem siê w powietrzu. Mimo to
Departament Obrony znajduje czas na prze¶ladowanie oficera, który z prawdziwym oddaniem s³u¿y³
Stanom Zjednoczonym".
ZAMACH NA KINGA I OSZUKANY CZ£OWIEK
Owym oszukanym cz³owiekiem jest James Earl Ray, którego skazano na do¿ywocie za zabójstwo
s³ynnego obroñcy praw obywatelskich, pastora Martina Luthera Kinga jr. Adwokat Raya, William
Pepper, autor ksi±¿ki Orders to Kill (Rozkazy, aby zabiæ), przedstawi wkrótce w s±dzie nowe dowody
- dane uzyskane przez Davida Morehouse'a za pomoc± zdalnego widzenia. Kto zatem zabi³ Kinga? -
To byli kontraktowi yobbos mówi Morehouse pracownicy operacyjni CIA niskiego szczebla. Oni to
zrobili. S³u¿yli w si³ach specjalnych Stanów Zjednoczonych, stanowili zespó³ snajperów wyszkolonych
w sztuce zabijania. Zawsze rozmieszczano ich w rejonie zamieszek albo tam, gdzie mog³o do nich
doj¶æ. Mieli listê nazwisk ludzi, których nale¿a³o usun±æ. W latach sze¶ædziesi±tych by³a to
rozpowszechniona praktyka. Za ka¿dym razem, gdy dochodzi³o do spo³ecznych niepokojów,
wykorzystywano grupy tych snajperów. Dostawali zaszyfrowane rozkazy, z których dowiadywali siê,
kogo i co nale¿y za³atwiæ. Mieli sta³± listê ludzi do usuniêcia. I tylko czekali na rozkaz: „Zrób to"-albo:
„Nie rób tego". Zawsze po wykonaniu zadania mieli zabezpieczon± drogê odwrotu. Ci ¿o³nierze
postrzegali Martina Luthera Kinga, a tak¿e innych przywódców antyrz±dowych zamieszek i
niepokojów w miasteczkach uniwersyteckich jako wrogów pañstwa.
Co adwokat William Pepper zrobi z raportem Morehouse'a? - Przedstawi go w s±dzie jako dowód -
odpowiada Morehouse. - Jako argument pos³u¿y mu fakt, ¿e rz±d Stanów Zjednoczonych pos³uguje
siê t± metod± gromadzenia informacji dla wywiadu od przesz³o dwudziestu lat. Mamy nadziejê, ¿e
zostanie dopuszczony jako dowód i przyczyni siê do weryfikacji metodologii gromadzenia informacji.
Pepper powie zapewne: „Spójrzcie, te informacje zdoby³ wojskowy zdalny obserwator przy u¿yciu
wojskowej technologii". Dzwoni³ jaki¶ czas temu do mnie i dziêkowa³ mi wykonanie tej roboty.
Morehouse przyznaje jednak, ¿e „to, co próbuje on [Pepper] zrobiæ, przypomina szturm na
wierzcho³ek góry".
„NIEZABIJANIE" - PRZYSZ£O¦Æ BRONI
Nowa ksi±¿ka Morehouse'a nosi tytu³ Non-Lethal Weapons: War Without Death (Broñ, która nie
zabija - wojna bez ¶mierci). Wed³ug Morehouse'a „...konwencjonalna broñ zosta³a zaprojektowana
tak, aby zabijaæ. Nowa hybryda broni konwencjonalnej ma s³u¿yæ okaleczaniu. Broñ nieu¶miercaj±ca
z samej definicji ma niszczyæ cele nieo¿ywione, a nie ludzi.
Ksi±¿ka ta prezentuje bardzo filozoficzne podej¶cie do zagadnienia niezabijania. Przedstawia efekty
stosowania broni konwencjonalnej w tym stuleciu: pozbawienie ¿ycia 170 milionów istot ludzkich, w
tym ponad 80 milionów osób cywilnych - lekarzy, prawników, profesorów, gospodyñ domowych,
dzieci - które nie bra³y udzia³u w walkach. Codziennie w zastraszaj±cym tempie przybywa dalszych
ofiar. Spo¶ród nich wszystkich prawie 250 tysiêcy osób zginê³o na skutek u¿ycia broni nuklearnej.
„Po zakoñczeniu Zimnej Wojny" - pisze Morehouse - „kompleks militarno-przemys³owy po¶wieci³
bardzo du¿o czasu na rozbrojenie i wprowadzenie zakazu rozbudowy arsena³u nuklearnego. W
rezultacie rozbroi³ kilka g³owic nuklearnych i zacz±³ poklepywaæ siê po plecach, dumnie mówi±c,
jak± to ¶wietn± robotê wykona³. W tym samym czasie wydano ponad 900 miliardów dolarów na
produkcjê i sprzeda¿ broni siej±cej ¶mieræ i zniszczenie. Tak wiêc to wszystko to tylko gra pozorów.
Ludzko¶æ stanê³a obecnie na progu nowej strategicznej ery w swojej historii. Musimy podj±æ decyzjê,
czy zamierzamy kontynuowaæ produkcjê broni na coraz wiêksza skalê, czy bêdziemy ewoluowaæ w
kierunku przebudowy ca³ego przemys³u zbrojeniowego tak, aby zacz±³ dostarczaæ uzbrojenia
oszczêdzaj±cego ludzkie ¿ycie, lecz zdolnego zniszczyæ machinê wojenn± wroga, a tym samym
pozbawiæ go zdolno¶ci prowadzenia wojny?
Dysponujemy technologi±, która unieszkodliwia same czo³gi. Taka jest przes³anka tego projektu.
Natura cz³owieka nigdy siê nie zmieni, to samo dotyczy zatem natury wojny. Zmieni siê tylko sposób
jej prowadzenia. Ca³a technologia tak zwanych Gwiezdnych Wojen, urz±dzenia wykorzystuj±ce
pulsacjê elektromagnetyczn±, s± zabójczymi, zaawansowanymi technicznie odmianami broni
konwencjonalnej. To wszystko".
Morehouse rozwija swoj± analizê, podaj±c, ¿e ksi±¿ka „...zawiera opis 12 naprawdê niezabójczych
technologii i podaje fikcyjne scenariusze ich zastosowania na arenach wspó³czesnych konfliktów - w
Bo¶ni, Somalii i innych miejscach".
A zatem nale¿y za¿±daæ od kompleksu militarno-przemys³owego wyja¶nieñ w tej sprawie?
— Oczywi¶cie. W³a¶nie to powinno nast±piæ — odpowiada Morehouse. — Musimy lepiej orientowaæ
siê w tych sprawach. To dlatego ta ksi±¿ka zawiera tak du¿y ³adunek wizjonerski. Oto przyk³ad
sytuacji, w której wystêpuje broñ konwencjonalnej, i to, co mo¿e siê staæ, kiedy zastosuje siê w niej
niezabójcz± technologiê. Widzia³em to na w³asne oczy na poligonie Dugway w Utah. Nazywa siê to
„przeciwczo³gowy pocisk opasuj±cy". Zwyk³y pocisk przeciwczo³gowy kilka milisekund przed
uderzeniem wyrzuca strumieñ rozpalonej do bia³o¶ci plazmy, która wypala w pancerzu otwór z
szybko¶ci± wiêksz± od prêdko¶ci d¼wiêku i wtryskuje do wnêtrza pojazdu roztopiony metal
zamieniaj±c je w piek³o. W ten w³a¶nie sposób niszczono na pustyni irackie czo³gi. Pocisk opasuj±cy
natomiast kilka milisekund przed uderzeniem w cel eksploduje i wyrzuca wzmocnion± drutem
polimerow± foliê, która spowija czo³g niczym o¶miornica mackami swoj± ofiarê. Polimer przylega do
kad³uba i natychmiast zaczyna siê kurczyæ. Jest tak wytrzyma³y, ¿e uszkodzi³ uk³ad hydrauliczny
czo³gu M-60, gdy ten próbowa³ obróciæ wie¿yczkê. Szczelnie zatyka pokrywy wszystkich w³azów, a
zatopione w polimerze druty odcinaj± ³±czno¶æ radiow±. Dlaczego siê tym nie chwal±?
Poniewa¿ — wyja¶nia Morehouse — obracaj±cy rocznie 900 miliardami dolarów kompleks
militarno-przemys³owy to banda chciwych pod¿egaczy wojennych produkuj±cych i sprzedaj±cych
broñ do krajów trzeciego ¶wiata. Nie chc± tego pocisku, bo jest za tani. Poza tym, je¶li zacznie siê
niszczyæ sprzêt, oszczêdzaj±c przy tym ludzkie ¿ycie, zmusi siê dyplomacjê do odgrywania w³a¶ciwej
roli przy rozwi±zywaniu konfliktów w nadchodz±cym tysi±cleciu. A to oznacza ograniczenie tego
znakomicie prosperuj±cego rynku ¶mierci i zniszczenia. Mamy cz³onków Kongresu, którzy z
pieniêdzy podatników przeznaczyli miliardy dolarów na producentów broni. A kiedy ju¿ taki
producent sprzeda swoje wyroby jakiemu¶ tyranowi z trzeciego ¶wiata, którego nie staæ na zakup
mleka w proszku dla g³oduj±cych dzieci, a tym bardziej na 12 odrzutowców, to kto za to zap³aci?
Amerykañski podatnik. Op³acamy dzisiaj producentów i handlarzy broni±. P³acimy te¿ rachunki
tyrana, gdy powinie siê mu noga. Morehouse ma racjê. Ten modus operandi wystêpuje w ka¿dym
dwudziestowiecznym konflikcie zbrojnym. Wojna w Zatoce Perskiej to ostatni ze szwindli maj±cych
zapewniæ krociowe zyski producentom broni i ich bankierom oraz rozwi±zaæ problem rozrostu
populacji, czyli pozbycie siê tak zwanego „miêso armatniego" (¿o³nierzy) i „bezu¿ytecznych zjadaczy
chleba" (ludzi nie wytwarzaj±cych dochodu narodowego).
ZDALNE WIDZENIE W S£U¯BIE PUBLICZNEJ
Jaka przysz³o¶æ czeka „parapsychicznego wojownika" Davida Morehouse'a?
- Pracowa³em ostatnio dla prywatnej firmy Remote Viewing Technologies organizuj±cej wyk³ady i
seminaria treningowe z zakresu technik zdalnego widzenia - odpowiada Morehouse.
- Do chwili obecnej nie kszta³cili¶my jeszcze ¿adnej osoby prywatnej. Naszymi klientami byli jak
dot±d handlowcy i stró¿e prawa. Szkolimy policjantów, poniewa¿ transfer przychodzi im z ³atwo¶ci±.
Ogl±danie ¶wiata przez pó³torej godziny oczami nieboszczyka dla gliniarza nie stanowi takiego
problemu jak dla innych osób. W ka¿dym b±d¼ razie policjanci podchodz± do tego bez uprzedzeñ.
Kiedy pracuj± nad wyja¶nieniem szczegó³ów zabójstwa, s± bardziej opanowani i spokojni.
A co siê robi, aby bardziej upowszechniæ tê technologiê?
- Wydaje mi siê, ¿e tylko dwóch ludzi pracuje nad tym – Lin Buchanan i ja. Utworzy³em firmê Remote
Viewing Technologies, która szkoli policjantów. Lin pracuje w czym¶, co siê nazywa Assigned
Witness Program. Remote Viewing Technologies pracowa³o nad kilkoma sprawami w New Jersey i
Baltimore. Szykujemy siê do przeszkolenia du¿ej grupy policjantów w New Jersey, przeszkolili¶my
równie¿ paru policjantów z Minnesoty. Agencje ochroniarskie, szefowie policji, detektywi - wszyscy
powitali nasze kursy z otwartymi ramionami. Dok³adamy starañ, aby rozumieli, ¿e musz± patrzeæ na
to z odpowiedniej perspektywy i ¿e zawsze nale¿y przestrzegaæ trzech fundamentalnych zasad
zdalnego widzenia:
Po pierwsze, metoda ta nie jest dok³adna w stu procentach, nigdy taka nie by³a i nie bêdzie.
Po drugie, nigdy nie nale¿y polegaæ na wynikach uzyskanych przez pojedynczego zdalnego
obserwatora dzia³aj±cego samodzielnie, niezale¿nie od innych zdalnych obserwatorów. To oznacza,
¿e nie mo¿na stawiaæ zadañ sobie samemu. Jest to problem, z jakim borykaj± siê Courtney Brown i
Ed Dames. Courtney Brown siada i mówi: „Nadci±ga obiekt Hale'a-Boppa. Opisz". W ten sposób
narusza podstawowe zasady zdalnego widzenia. Je¿eli sam sobie wyznaczasz zadanie, zag³êbiasz siê
w warstwê analiz albo uruchamiasz wyobra¼niê. Ed Dames robi to samo.
Po trzecie, zdalnego widzenia nie mo¿na traktowaæ jako samodzielnego i w pe³ni wystarczaj±cego
sposobu gromadzenia danych. W ¶rodowisku wywiadu zawsze pos³ugiwali¶my siê nim w po³±czeniu z
innymi technikami pozyskiwania informacji.
NOWE UMIEJÊTNO¦CI NA NOWE TYSI¡CLECIE
David Morehouse, autor Parapsychicznego wojownika, powinien otrzymaæ nagrodê za odwagê w
ujawnianiu sekretów czterowymiarowego ¶wiata i wyci±gniêcie zdalnego widzenia z laboratoriów
wywiadu na ¶wiat³o dzienne.
Zycie demaskatora bywa niekiedy skrajnie niebezpieczne. Nie bacz±c na zagro¿enie ¿ycia rodziny i
swojego w³asnego, przetrwa³ trudne do wyobra¿enia przes³uchania, cierpienia i prze¶ladowania ze
strony CIA. Pomimo zorganizowanej kampanii przeciwko jego pracy, stawi³ czo³o szykanom i
brutalnym atakom.
Trudno nie doceniaæ wagi zdalnego widzenia. Tak jak wchodz±c do Internetu mo¿na potencjalnie
uzyskaæ informacje szybciej i wygodniej ni¿ udaj±c siê do biblioteki, tak pos³uguj±c siê zdalnym
widzeniem mo¿na zrewolucjonizowaæ dostêp do danych historycznych oraz innych niedostêpnych dla
naszych piêciu zmys³ów.
XXI wiek wymagaæ bêdzie nowych talentów. Zdalne widzenie wraz z towarzysz±cymi mu
umiejêtno¶ciami pomocniczymi, tak zwan± percepcj± pozazmys³ow±, czy te¿ zdolno¶ciami
paranormalnymi, mo¿e odegraæ kluczow± rolê w przetrwaniu i dalszej ewolucji naszego gatunku.
NEXUS NR 1 i 2 1998
1. To sformu³owanie jest parafraz± s³ynnego stwierdzenia McLuhana, który skonstatowa³ kiedy¶, ¿e
„przeka¼nik jest przekazem" („medium is a message"). - Przyp. red.
O autorze:
Uri Dowbenko -Remote Viewing Technologies
64 Whitmen Street, Suitê 1A; Carteret, NJ 07008; USA
E-mail: remvievvtec@aol.com Copyright © 1997 by U. Dowbenko
Uri Dowbenko jest pisarzem, fotografikiem i niezale¿nym dziennikarzem.
Prze³o¿y³: Miros³aw Ko¶ciuk
http://newworldorder.com.pl/artykul,2804,Prawdziwe-przygody-parapsychicznego-szpiega
Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomo¶ci: 2458
  • Zobacz profil
Odp: JAK KTOS CHCE POCZYTAC...
« Odpowiedz #8 : Grudzieñ 31, 2010, 11:54:53 »
« Ostatnia zmiana: Luty 25, 2011, 09:27:42 wys³ane przez Kiara »
Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomo¶ci: 2458
  • Zobacz profil
Odp: JAK KTOS CHCE POCZYTAC...
« Odpowiedz #9 : Luty 25, 2011, 10:01:44 »

informacje z ró¿nych stron...

http://www.vismaya-maitreya.pl/kundalini.html#doswiadczenia_ludzi


Polska na mapie ¶wiata


http://polmap.republika.pl/polska1.htm

Inne forum ;

http://www.misja-giza.com/joomla_1.5.15/

http://wolnaplaneta.pl/terra/category/channeling/                                                                            
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 24, 2011, 07:18:54 wys³ane przez Kiara »
Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomo¶ci: 2458
  • Zobacz profil
Odp: JAK KTOS CHCE POCZYTAC...
« Odpowiedz #10 : Czerwiec 10, 2011, 20:27:30 »
Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomo¶ci: 2458
  • Zobacz profil
Odp: JAK KTOS CHCE POCZYTAC...
« Odpowiedz #11 : Czerwiec 12, 2011, 09:44:19 »

Zawsze co¶ wiêcej zauwa¿onego przez innych...


http://monitorpolski.wordpress.com/


    * bezpo¶redni link: http://www.youtube.com/watch?v=3UIf5caZ6t4
    * Kmieciu – NWO: http://www.youtube.com/watch?v=WFgz5lhIy1M

Mafia Rotszyldów kontra niezale¿ni dziennikarze
Niezwyk³± okazjê mieli dziennikarze niezale¿ni bezpo¶redniej konfrontacji z kilkoma cz³onkami mafii Rotszyldów zwanej te¿ NWO.
Na spacer wybrali siê m.in. Franco Bernabe – wiceprezes Rothschild Europe, Peter Mandelson – komisarz Unii Europejskiej, Eric Schmidt – za³o¿yciel Google, Jacob Wallenberg – „szwedzki” bankier. Wyra¼nie zdenerwowani stwierdzili, ¿e dziennikarze przeszkadzaj± „ustaleniu ich programu dzia³ania. Nie jest dla nich istotne, ¿e tego typu spotkania nie maj± nic wspólnego z demokracj±. Widaæ po tych ludziach jak bardzo s± aroganccy.
Przypomnijmy, ¿e znany jest ich cel – którego wcale nie ukrywaj±: depopulacja. Realizuj± go ju¿ od dawna w Afryce, poprzez sztucznie stworzonego wirusa AIDS, próbowano w Azji genetycznie selektywnym wirusem SARS, co¶ jednak nie wysz³o,niedawno mieli¶my nieudany atak szczepionkowy podczas sztucznej „pandemii” ¶wiñskiej grypy, teraz mamy pa³eczki okrê¿nicy EHEC. Nie mo¿na mieæ z³udzeñ kto za tym stoi – wielkie pieni±dze. A wielkie pieni±dze s± teraz w rêku kilku rodzin. Skutecznie zniszczono wiêkszo¶æ gospodarek ¶wiata, wszystko jest na dobrej drodze by wiêkszo¶æ ludno¶ci ¶wiata ¿y³a na poziomie niewolnika z Tajlandii. Czy mamy siê na to godziæ? Czy, je¶li mo¿emy co¶ jeszcze zrobiæ mamy siê na to bezczynnie patrzeæ? Polska jest w takiej samej sytuacji jak pañstwa zachodnie – atak idzie równolegle, bowiem tylko wten sposób globali¶ci mog± unikn±æ kontrataku. Broni siê jeszcze Rosja, Iran, Bia³oru¶, budz± siê Stany Zjednoczone. Musimy uwierzyæ w nasz± si³ê – szczególnie wa¿ne s± tu niezale¿ne media. To co siê dzieje w St Moritz mo¿e byæ prze³omem w walce z NWO.
Zwróæcie uwagê na tego krzykliwego ochroniarza na koñcu filmiku, czy nie wygl±da on na Izraelczyka?
Luke Rudkowski wyra¼nie mówi³ o ochronie z Izraela, USA i Wielkiej Brytanii. Co robi± obcy uzbrojeni ochroniarze na terenie Szwajcarii?

    * http://www.youtube.com/watch?v=aM8op48aruA

Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomo¶ci: 2458
  • Zobacz profil
Odp: JAK KTOS CHCE POCZYTAC...
« Odpowiedz #12 : Czerwiec 13, 2011, 17:08:55 »

Mo¿e to nie nowinki , bo dzia³a od wielu lat na ca³ej ziemi , ale warto wiedzieæ inaczej by nie wpa¶æ ¶licznie opakowany produkt który tak naprawdê istnieje by czerpaæ z nas energiê.


Doda³a bym równie¿ ten fragment do uwa¿nego przeczytania...
Deir.

Broñ psychologiczna , tajemnica wojskowych badañ na Syberii.

http://www.biblioteka-df.ovh.org/arty/rai2.pdf

To te¿ warto poczytaæ...



http://www.mindweapon.org/

http://translate.google.com/translate?h ... rmd%3Divns

A wnioski? to siê dzieje naprawdê.

**********

Inni o roku 2012...

http://krystal28.wordpress.com/category/archaniol-michal/page/2/

Galaktyczna kawiarenka.

http://wolnaplaneta.pl/terra/category/channeling/
« Ostatnia zmiana: Lipiec 28, 2011, 19:53:50 wys³ane przez Kiara »
Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomo¶ci: 2458
  • Zobacz profil
Odp: JAK KTOS CHCE POCZYTAC...
« Odpowiedz #13 : Sierpieñ 10, 2011, 08:56:37 »

Czytaj to co m±dro¶æ Twoj± wzbogaæ a czyny piêkniejszymi sprawi...


Kiara U¶miech U¶miech
Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomo¶ci: 2458
  • Zobacz profil
Odp: JAK KTOS CHCE POCZYTAC...
« Odpowiedz #14 : Kwiecieñ 27, 2014, 22:39:35 »

To ciekawe...



3. Kula w brzuchu…  opisa³am u Anilalah jako du¿e S³oñce w brzuchu i mniejsze w splocie s³onecznym:
  w brzuchu mia³am s³oñce. I przez kilka miesiêcy chodzi³am, jakbym by³a w ci±¿y, w której nigdy w tym ¿yciu nie by³am :-) . potem mia³am uczucie, ¿e w splocie s³onecznym mam drugie s³oñce. Nawet namalowa³am wówczas obrazek z tego prze¿ycia.


http://tonalinagual.blogspot.fr/2013/05/energetyczne-kule-bable-balonyi-wzory.html
« Ostatnia zmiana: Kwiecieñ 27, 2014, 23:07:27 wys³ane przez Kiara »
Zapisane
Strony: [1] 2
Skocz do:  

Polityka cookies
Darmowe Fora | Darmowe Forum

voters poradniki skyworldsv meute-de-loups wrzeciono