Strony: 1 2 [3]

SYMBOLIKA GRAFICZNA I SLOWNA.

  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2458
  • Zobacz profil
Odp: SYMBOLIKA GRAFICZNA I SLOWNA.
« Odpowiedz #30 : Styczeń 22, 2014, 20:50:34 »

 smoki.....


Generacja Smoka


"Potwory: Nie widzimy ich wiĂŞcej", napisaÂł Gustaw Flaubert w sÂłynnej SÂłownik rubryce PomysÂły
I jeszcze ..., potwory istniaÂły, istniejÂą i bĂŞdÂą istnieĂŚ.
Globalny mitologia i tradycji ludzi sÂą peÂłne potworĂłw i smokĂłw,
obecnie istnieje tylko w bajkach i powieÂści fantasy.
Albo ... moÂże nie!
«Tu siĂŞ demony ...»
Draco: Constellation Draco (Stellar Draconis). Astronomiczne zabudowy: z prawej WniebowstÂąpienie: 17 godzin. Deklinacja: 65 stopni. Widoczne szerokoÂściach geograficznych pomiĂŞdzy 90-15 stopni. (Najlepiej widoczne w lipcu, okoÂło 9.30-10.00 wieczorem. Podczas letnich konstelacji "do gĂłry nogami" w stosunku do obrazu zimy).
Gwiazdy Draco: Thuban (Alpha Draconis), RASTABAN (Beta DRA), Etamin (Gamma DRA), Nodus (Delta DRA), TYL (Epsilon DRA), ALDHIBAH (Zeta DRA), ED ASICH (Jota DRA), GIANFAR ( lambda DRA), Arrakis (Mu DRA), KUMA (Nu DRA), GRUMIUM (Xi Dra), ALSAFI (Sigma DRA), DSIBAN (Psi DRA).
4000 lat temu, gwiazda Thuban (Alpha Draconis), by³ Polaris nas. Od tego czasu, oœ obrotu Ziemi zosta³a zmieniona na Biegunie Pó³nocnym, wiêc teraz Polaris jest Gwiazda Polarna. Na dziesiêÌ tysiêcy lat od teraz, Polaris bêdzie VEGA.
Kliknij na zdjĂŞcia aby zobaczyĂŚ duÂże
dragons (6)
Smoki pierwsze w historii nowoÂżytnej Europy znajduje siĂŞ w Szwajcarii i Alp w ogĂłle. Niemniej jednak, najwczeÂśniejsze wzmianki europejskie sÂą w Grecji, we WÂłoszech, na Wyspach Brytyjskich, Niemcy i Norwegia.
Zdaje sobie sprawê z trudnoœci ustalenia chronograf wyprodukowany pierwszy esej klasyfikacji. To pastor Johannes Stoumpf (1500/78). Uczeù i przyjaciel s³ynnego uczonego Tsvinkli, to wojuj¹cy reformator zebrano niezbêdne dane za okres na du¿¹ wycieczkê edukacyjn¹ do Szwajcarii.
W 1548 roku opublikowa³ kronikê w Zurychu. Z 762 stron, map i 4000 drzeworytów, ca³y ten historyczno-topograficznego pozostanie a¿ do 18 wieku, g³ównym Ÿród³em wiedzy o obszarach Szwajcarii.
Dla pastora Stoumpf, imponuj¹cy charakter górski krajobraz pokazuje majestat i wszechmoc Pana. Twórca dobroczynnoœci przyniós³ przez niektórych Ÿróde³ naturalnych, potr¹cenie destrukcyjnoœci inne ¿ywio³y. Wiêc potoki, które schodz¹ z "dzikich Alpy" i rosn¹ wraz z topnieniem œniegu, zniszczy ¿yzne równiny, gdyby Bóg nie stworzy³ œrodki, du¿ych i g³êbokich jeziorach, gdzie têpe tempa stabilizacji.
Cz³owiek zaanga¿owany w charakterze imerefsis projektu. Po Eterlin wyrazi³ tê sam¹ wiarê, Stoumpf umieszcza czas smoków w pierwszej fazie kolonizacji Alp. Pierwszy proboszcz mocno podkreœla charakter niektórych rodzimych drakoùskich typów. Stoumpf pisze, pomimo s³ów Pliniusza (Natural History), które Smok (œcie¿ka) jest urodzonych w ziemi Maurów i Indiach:
"Niektóre z nich rzeczywiœcie mieszka³ w krajach alpejskich s¹ wskazane. Dlaczego, pomimo zamro¿enia Alpy z nieustannie œniegu w wielu miejscach, w po³udnie, ska³ i jaskiù korzystaÌ z promieni s³onecznych. Tam mieszka smok (utwór), najczêœciej w jaskiniach nara¿onych na ciep³o s³oneczne, a tym samym mog¹ siê ogrzaÌ. W niektórych zalesione w¹wozy (Tobel) S³onecznego górach szwajcarskich, równie¿ mieszka³ przera¿aj¹cymi smokami (lintwßrm), z których niektórzy znaleŸli nawet przed trzydziestu lat, w miejscach, które s¹ piêkne osiedla dziœ. LudnoœÌ krajów alpejskich znacznie wzros³y od tego czasu, tak, ¿e obszary górskie zosta³a wykorzystana i rozliczona tak, ¿e dziœ ju¿ nie zobaczyÌ paso¿ytów innych czasach ... "
Stoumpf koryguje Pliniusz. Smok to nie tylko egzotyczne zwierzê. Nie by³o a¿ kilku ostatnich lat w Europie Œrodkowej. Chronograf jest zaanga¿owana w analizy i leczenia w przypadku, w celu wyjaœnienia, jak te monstrualne gady (czêsto humanoidalne prawie) uda³o siê przetrwaÌ surowoœÌ klimatu. Zaczynaj¹c powinowactwo miêdzy smoków i innych "szkodników" jak gady i jaszczurek, Stoumpf zak³ada, ¿e smok (utwór) i lubi nas³onecznionych. W zwi¹zku z tym stwierdza, ¿e smoki ¿yj¹ w jaskiniach, najlepiej z widokiem na s³oùce, a tym samym uda siê szron.
W monta¿u z Stoumpf wyj¹tkiem smoka (utworu), szwajcarskie góry by pomieœciÌ i innego smoka typu, lintwurm, inne ni¿ pierwsze, zarówno w nazwie, jak i do jego miejsca zamieszkania. W œredniowiecznych niemieckich notatek, lintwurm termin u¿ywany g³ównie skrzydlaty gad. Sugeruje siê tu, ¿e gad kocha³ ciemne i wilgotne tobels œrodowiska. Austriacki pisarz, Aleksander Lernet-cholen, nalega³ na trudnoœci okreœlenia, ¿e dialektyczny termin w pó³nocnych Niemczech.
Te kaniony s¹ tobels parachomena i wykopa³ torrentów, czasem tworz¹c ma³e zbiorniki na stromych zboczach, wype³nionych drzewami. Stoumpf wyraŸnie rozró¿nia dwa rodzaje smoków, toru, szczyty, jaskinie plazmowych zainstalowanych na stronie góry, a lintwurm, którego gospodarzem tajnych w¹wozy, gdzie niewidoczny tryskaj¹cej torrent.
UtwĂłr i lintwurm. Pierwszym byÂł skrzydlaty stwĂłr z bÂłonowych skrzydÂłach. Drugi, czworonoÂżny gad, odpowiada z facetem bezskrzydÂłe smoka, ktĂłry wyglÂądaÂł jak krokodyl, czĂŞsto dwunoÂżny, wyprostowany. Te pierwsze powaÂżne uczeni zgadzajÂą miejsce smoki w lekcjach fizyki, to przyrody Alp. Tak wiĂŞc, na torze i lintwurm terroryzuje zwierzĂŞta, takie jak niedÂźwiedzie, wilki i rysie, oraz wszystkich tych zwierzÂąt podlegajÂą podrĂŞcznik. OdtÂąd, smok jest powszechne.
Tylko rzadkoœÌ sprawia mu wyró¿niaÌ od innych drapie¿ników. Potworny gad nie jest wrogiem Boga, ale wrogiem ludu. Stoumpf powtarza orêdzie Eterlin i outhaul. Dla tych szwajcarskich chronografów z 16 wieku, historia szwajcarskiego smoka zwi¹zany jest z tym z podboju wrogiego œrodowiska, podbój kraju od jego pierwszych mieszkaùców, sama logika, ¿e Amerykanie wygrali swój kraj z Indianami . Stoumpf prezentuje wiêc zapewnia to pewne referencje: sprawa potwornych gadzich Res mostowych stra¿ników-fizyka, epicka przygoda Vinkelrint i odcinki charakteryzuj¹ jako "koniec drakoùskich wojen" w Ountervalnt 1438 ...
Szwajcaria, domu Drakologias, znajduje siê jedna z najwiêkszych przyjació³. Przys³owie, ¿e "dobra krew nie mo¿e k³amaÌ" stosuje siê w tym przypadku, poniewa¿ jest jego wnuk Rengouornt, Leopold Sizat. Sizat (1601-1663) nale¿y, a on jest na elity wspólnotowych, jest jednym z "wielkich re¿yserów paùstwa. Publikuje w 1661 roku opis s³ynnego Jeziora Czterech Kantonów lub Four-kantonów.
  Pomimo restrykcyjnego charakteru tytule projektu przekracza dane topograficzne, zapewniajÂąc wiele dowodĂłw historii naturalnej. CzêœÌ negocjuje jego faunĂŞ i Kantonu, Leopold poÂświĂŞca caÂły rozdziaÂł do smokĂłw. Zaczyna siĂŞ od stwierdzenia:
"ÂŁatwo moÂżna siĂŞ zastanawiaĂŚ, dlaczego niektĂłrzy twierdzÂą, Âże smoki nie istniaÂły na Ziemi i Natury." PotĂŞpia Sizat zmniejszenie roli smokĂłw przez pisarzy, ktĂłrzy widzÂą w nich tylko wymiar symboliczny. Jednak kaÂżdy moÂże skonsultowaĂŚ siĂŞ niezliczone stare chronografy szwajcarskich, zeznajÂąc komfortowe duÂżo smokĂłw w czasach staroÂżytnych. Na szczĂŞÂście, nasz czas jest wolne od tych szkodliwych stworzeĂą, "i to ma specjalnÂą ÂłaskĂŞ."
Konsultant odkrywa Âślady Dragons potworĂłw, ktĂłre musiaÂły pokonaĂŚ Aposto³ów Szwajcarii. Dla niego "kine» (boa) Pliniusz i St Hilarion byÂł zdecydowanie lindtwurm. Tak wiĂŞc, St Magnus miaÂł do czynienia z boa niedaleko Kempten i smok w Roschaoupt. Wiele prestiÂżowych osobistoÂści staroÂżytnej pisarzy greckich i ÂłaciĂąskich, aÂż Stoumpf potwierdzajÂą istnienie smokĂłw. WiĂŞc Leopold Sizat stwierdza z dumÂą, Âże jego narodzin utrzymuje dowody fizycznej rzeczywistoÂści takich zwierzÂąt.
Tam pocz¹tkowo felonio œw Ledger, gdzie nasz autor twierdzi, ¿e widzia³ w jego oczy pokazano tam dwa smoki strasznych warunków Pi³ata. Innym skarbem miasta jest kamienny smok (mieszkaùcy mówi¹, ¿e polecia³ tam smoka, to Drakopetra). Od ponad pó³ wieku, mieszkaùcy mogli korzystaÌ z jej mocy uzdrawiaj¹cej. Uspokaja i leczy krwawienia, a nawet d¿uma. Potwierdza to dokument z 1532 roku, gdzie mo¿na przeczytaÌ, ¿e ktoœ Anton Chouter zwi¹zany ten kamieù na kamieniu pachwinie i pó³ godziny, "Suck truciznê i z³o z jego cia³a."
dragons (7) dragons (3)
dragons (5)
Smoki s¹ nie tylko w odleg³ej przesz³oœci. Przede kraju nadal utrzymuje œlady ich istnienia, jak szkielet odkryto na Górze Stafelvant, w 1602 roku. Siedemnaœcie lat póŸniej, z g³ow¹ smoka gadów i d³ugim ogonem, który iskry, wed³ug Christoph Sorer, bêdzie pochodziÌ z jaskini Pi³ata lataÌ w niewielkiej odleg³oœci, aby dotrzeÌ do innego otwartego jaskini na górze rozmycia górskich.
W pobliÂżu Brindisi we WÂłoszech, ogromny smok pojawiÂł siĂŞ w 1600 roku, po zaciĂŞtej burzy. Z trujÂącym oddechem, zabiÂł wielu ludzi, zanim w koĂącu upaœÌ pod ciĂŞÂżarem wyrwanych drzew (Johann Leopold Sizat, Beschreibung   des   Ber Ăź hmbter Lucerner   Odra   Vier   Waldst ä tten   Widzi, Lucerna: David Hautten, 1661, RozdziaÂł XXV, s. 175).
Wed³ug Schmidta, Leopold Sizat skupia siê tylko na cuda natury. Konsultant Lucerna nie jest ju¿ w stanie satanizmu lub historie z kreatorów (osobników po³¹czonych z Drakologia w przesz³oœci). Tylko dane, które go interesuj¹ s¹ te, które ujawniaj¹ historiê naturaln¹, której potwornoœci, w taki sam sposób jak produktom wspólnotowym, zbieraÌ.
Rzeczywiœcie, Leopold cytuje Sizat poœwiêca swoj¹ pracê do badania rzekomej "hybryda" jaszczurki, jak cz³owieka-krowy, jelenia lub innych anormalnych istot, takich jak "fish" z czterema nogami. (Autor obszernie opisuje "¿ab Rain", w którym uczestniczyli "w towarzystwie mojego kochanego dziadka Rengouornt Sizat" letni wieczór w 1610 roku. Ta wra¿liwoœÌ na to, co dziwne, popycha go, by nagraÌ tradycyjne narracje prowadz¹c go, nieœwiadomie, w holu czarodziejskiego œwiata.
Tak, miêdzy innymi, stary rybaków powiedzia³ mu, ¿e od czasu do czasu, ogromny szczupak ryby pojawi³y siê na brzegu Jeziora Czterech-kantonów. Ale za ka¿dym razem chcia³em podejœÌ te xanavoutousan wody nagle, pozostawiaj¹c œmierdz¹cym dymem "z powodu których wielu zginê³o" ...) Niemniej jednak, jego praca Sizat czêœÌ literatury naturalistycznej, rodzaj Historii Naturalnej.
Poczytnych dzieÂłem znanego jezuickiego uczonego, wzmocni tĂŞ sztucznÂą literatury naturalistycznej. Hipotetyczny smoka, cierpliwie cudownie szczegó³owe pokoleĂą uczonych, znajdzie swoje zakoĂączenie w pierwszym eseju poÂświĂŞcony jest systematyczne badania podziemnego Âświata, Mundus   Subterraneus (1664/65) z dnia Atanazy Kircher. Projekt skÂłada siĂŞ z dwĂłch duÂżych iloÂści ponumerowanych.
Smoki byÂły badane w ksiĂŞdze VIII, poÂświĂŞconej zwierzÂąt podziemnych, a nastĂŞpnie ryb jeziora i jaskinie. Taka klasyfikacja jest sam koncepcyjnego wybĂłr. Kircher moÂże ostrzec czytelnika, Âże "Wielki bĂłj" dzieli ekspertĂłw dotyczÂące rzeczywistoÂści smokĂłw, ale bez ogrĂłdek stwierdza ich istnienie, zabarykadowaÂł siĂŞ za waÂżnoÂści ÂźrĂłdeÂł koÂścielnych, pisarzy koÂścielnych i ÂświadkĂłw (Atanazy Kircher, Mundus   subterraneus, w XII Libros   digestus, Amsterdam: Johannes Jansa, 1664, tom. I, sygn. VIII, tom. IV).
Ale Kircher nie jest zwykÂłym kolekcjonerem informacji. 'S MyÂśli o miejscu zamieszkania lub oÂłowiu Smoka nowych rozwaÂżaĂą. Z pomocÂą biblijnego fragmentu, Kircher daje "otchÂłaĂą" do smokĂłw. Termin ten pierwotnie sugerowaÂł skÂąd przepaœÌ prawdopodobnie pochodzi z wĂłd potopu. Wsparcie tego pomysÂłu, autor Mundus   Subterraneus wskazuje na obecnoœÌ duÂżych ÂźrĂłdeÂł podziemnych, ukryte pod gĂłrami, nazwany hydrophylaciae, z ktĂłrych rodzÂą siĂŞ rzeki.
Œwiat bez œwiat³a, bogate w wodê, mo¿e pomieœciÌ ¿ycie i geologiczne marzenie du¿ych jezuity ³¹czy siê z zoologii hipotetycznej. Smoki s¹ mieszkaùcy Ziemi pod³o¿a. Czasem pojawiaj¹ siê na otwartym powietrzu, "przeciw ludzi i zwierz¹t." Kircher nie widzi smoki jako szczególnej kategorii zwierz¹t. Jest, zatem, bardziej osobliwoœÌ przyrody, produkt bardzo rzadkich aktów spontanicznej generacji.
Zgodnie z tym pogl¹dem, smiali uczony daje nam przyk³ad pszczo³y, urodzone w ci¹gu wydzieliny byd³a. Jeœli zatem przep³yw wód podziemnych przypomina dzia³anie maszyn-których plany malowaÌ ksi¹¿ki generacji smoka przypomina eksperyment chemiczny, gdzie jaskinie odegra rolê laboratoriów fizycznych hydraulicznych.
WedÂług Kircher, Âże "czĂŞste komentarze" najwyraÂźniej pozwalajÂą stwierdziĂŚ, Âże smoki pojawiÂły siĂŞ w miejscach, gdzie alpejskich ogromne orÂły i sĂŞpy poczynionych swoje gniazda. WewnÂątrz ukrytych gniazd gĂłrskich ptaki drapieÂżne zgromadziĂŚ wiele wygasÂłego gry: gady, ptaki, krĂłliki, owce, psy, a nawet dzieci. Fermentacji zgromadzonych relikwii do doÂłu zwÂłok przyniosÂłoby czasami dziwaczne zwiÂązki zwierzÂąt.
Motley stwĂłr miaÂłby urodziĂŚ przez zgniliznÂą, smoka, ktĂłry pochodzi ze zwiÂązku z nasion wielu istnieĂą, ktĂłre zostaÂły skradzione przez sĂŞpy. Reptile by gÂłowa, szyja i ogon nowego stworzenia. Smok byÂł teÂż wypoÂżyczony duÂże uszy zajÂąca i ptakĂłw, piĂłr. Z pewnoÂściÂą zwiÂązek spermatic dominuje ta transformacja nie potĂŞpiam hybrydĂŞ z istnienia wad rozwojowych oraz niepeÂłnej osocza.



http://translate.google.pl/translate?hl=pl&sl=el&u=http://diadrastiko.blogspot.com/2012/08/blog-post_9245.html&prev=/search%3Fq%3Dhttp://diadrastiko.blogspot.fr/2012/08/blog-post_9245.html%26biw%3D1366%26bih%3D575
« Ostatnia zmiana: Styczeń 22, 2014, 20:53:48 wysłane przez Kiara »
Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2458
  • Zobacz profil
Odp: SYMBOLIKA GRAFICZNA I SLOWNA.
« Odpowiedz #31 : Styczeń 22, 2014, 20:54:19 »

cd....


SkrzydÂła wiĂŞc to byĂŚ objĂŞte jednym gruboÂści warstwy, a pancerz z Âłusek byÂłoby zwapnienie predyspozycji genetycznych. Urodzony z sepsÂą, smok dorosÂły zawsze zdradzajÂą jego pochodzenie, poniewaÂż czarny oddech, ktĂłry mÂądry jezuita interpretuje jako marnych par, ktĂłre moÂżna porĂłwnaĂŚ z fosforescencjÂą martwego drewna.
Wed³ug postrzegania Kircher, jaskinia nie jest ju¿ tylko schronienie smoka. Jest równie¿ "inkubatorze" z. Ta wyj¹tkowa rzadkoœÌ wyœwietla produktów osocza specyficzne warunki œrodowiskowe: niemiecki jezuita, który ma obsesjê na punkcie eksperymentów, smok bêdzie automatyczne wynikiem procesów chemicznych, podczas którego jaskinia bêdzie odgrywaÌ rolê ogromnego retorty, z gdzie przela³a nasiennego zupê. Góry, jaskinie i smoki s¹ zatem nieroz³¹czne trio.
Kircher uwa¿a, ¿e "nikt nie mo¿e podwa¿yÌ" rzeczywistoœÌ smoka, który szczegó³owo zapoznaÌ ludzi z wielkim presti¿em jak Stoumpf Gkesner i Leopold Sizat. Alpy szwajcarskie bêdzie ukrywaÌ wiele smoki w "miejsc niedostêpnych", jak jest jakieœ ukryte legowisk w górnym kraju. Trzy pokolenia reprezentacje smoki dekoracji traktat.
Jeden przedstawia "czworonoÂżnego skrzydlatego smoka", ktĂłry zabiÂł rycerza z Rodos, z drugiej pokazuje dracunculus strza³ów, a ostatnio Draco   helveticus, ktĂłry byÂł dwunoÂżny i pierzaste. (Formalizacja istnienie okreÂślonego rodzaju portret smoka alpejskie pracĂŞ wynagradza szwajcarskich kronikarzy i uczonych). Draco   helveticus wchodzi na pole kultury europejskiej.
Kircher publikuje takÂże list Lucerne spowiednika Christopha Sorer, koncentrujÂąc swoje uwagi na temat jednego z smokami w strasznych warunkach PiÂłata: "WidziaÂłem majestatyczny smok przyleciaÂł z otworem na du¿¹ skale Mount Pilatus, bardzo szybko machaĂŚ skrzydÂłami, jego ciaÂło byÂło na dÂługo, i tak jest ogon i szyi. Jego gÂłowa byÂła postaĂŚ jednego z tych gadĂłw z zĂŞbami. Podczas lotu, robiÂł usta jak iskry z nimi rzuca Âżelazka, gdy kowale hit kowadeÂłko na ... »
dragons (7)
W korespondencji, równie¿ Sorer odpowiedzia³ na piœmie, ¿e w 1654 roku, dzieù Saint-Jacques (25 lipca), Hunter Paul Soumperlin po³o¿ony w górach flou (2097 m) w Alpach Szwajcarskich, ujrza³ smoka. Zwierz¹t stoi na krawêdzi g³êbokiej jaskini. To by³o dwuno¿nych wyprostowany, z g³ow¹ przypomina³ konia i "ca³e cia³o by³o pokryte ³uskami". Kiedy mê¿czyzna podszed³, potwór wycofa³ do jego legowiska.
ChociaÂż chwali Draco helveticus, Kircher nie sposĂłb zaniedbujÂąc WÂłochy. OprĂłcz sÂłynnego odcinka sezonu ze smokiem Alntrovanti, jezuita podnosi kwestiĂŞ niedawnego spotkania zupeÂłnie siĂŞ staÂło cztery lata przed publikacjÂą jego prac. W listopadzie 1660 myÂśliwy staranowaÂł bagna Pontini, niedaleko Rzymu, aby przeÂśladowaĂŚ siĂŞ ofiarÂą wodnego.
Podczas gdy smok wielkoÂści duÂżego sĂŞp, latajÂące, mĂŞÂżczyzna rzuciÂł w jego kierunku, a nastĂŞpnie zaatakowaÂł go istota rannych. MyÂśliwy zmarÂł tej samej nocy, a jego skĂłra byÂła zielona z jadem. I odkryÂł szczÂątki zwierzĂŞcia, ktĂłre byÂło juÂż rozkÂładajÂącego. Jego gÂłowa przeniesiony do Kircher, ktĂłrzy strzeÂżonym muzeum. Ten smok czÂłonkami byli dwunogi z szerokimi palmitynian stĂłp jak te gĂŞsi.
Francuski podró¿nik nam potwierdza istnienie popularnego reputacji, który dominowa³ na ulicach Rzymu w czasie, do którego Kircher. Rzeczywiœcie, w swoim pamiêtniku (1665), Balthazar de Monkonis z Lyon zauwa¿a: "Na pocz¹tku paŸdziernika 1660 roku myœliwy zabi³ dziesiêÌ czy dwanaœcie mil od Rzymu, kiedy by³ tam te¿, skrzydlaty smok mia³ skrzyd³a nietoperza, z których jeden z nich uderzy³ myœliwego w nodze, i zmar³ kilka dni póŸniej ... "
W oparciu o zwiĂŞkszonej trwaÂłoÂści w kwestii smoka, trzeciej edycji Mundus   Subterraneus (1678) poÂświĂŞca kilka stron do smoka i daje wiĂŞkszÂą uwagĂŞ. MoÂżna zauwaÂżyĂŚ, Âże figura pluszowego smoka przechowywane w Rzymie, wewnÂątrz muzeum kardynaÂła Barberini, (Mundus   Subterraneus, 3-cie wydanie, 1678, tom. II, nr ref. VIII, rozdziaÂł II, s. 103). Specjalny dodatek poÂświĂŞcony jest wĂŞdrowny podró¿nika szlachetnego George Elias Loreto.
Jest to maÂły przewodnik turystyczny do nawiedzonych miejsc, ktĂłre zostaÂły cenionych w barokowym wraÂżliwoÂści. Do szewskiej pasji, odnosi siĂŞ do jeziora strzegÂącego barier gĂłrskich i drzew iglastych, ktĂłrych mĂŞtnej wodzie przez upuszczenie ró¿ne przedmioty, powodujÂąc burze! Mamy w tym przypadku, brzegu jeziora Czarnego-Lasu Moumelze (sÂłowo to oznacza "bajki" nazwa jeziora Czarny Las produkowane przez sÂłowo Muhme:.. Bajki duchĂłw wĂłd Zobacz HĂźnnerkopf, «Muhmelsee», w HandwĂśrterbuch des deutschen Aberglaubens, VI Tom, Berlin 1934, s. 620-621.
Ponadto, projekt Przygody Simplisisimous -1669 - Grimmelshausen, bohater powieœci, simplex, w przejœcie o Saouermprouner s³ychaÌ "dziwne historie" opowiadane przez tych, którzy siê w sprawie k¹pieliska termalnego "nieodkryte" Moumelze: omówienia destrukcyjne w³aœciwoœci wody z tego obszaru i spotkania z dziwnych stworzeù, gnomy i elfy i wró¿ki, które ¿yj¹ pod powierzchni¹ ...) Raz na jeziorze, szuka³ na pró¿no z oczu, aby znaleŸÌ g³êbokoœÌ tego akwenu z zwodniczej spokoju .
Brak ryb mo¿e ¿yÌ pod powierzchni¹. Têtnienia poroni³a, co niektórzy próbowali tam wejœÌ, poniewa¿ woda jest nie tylko tolerowaÌ czarne ¿aby i niektóre gatunki salamander. Pogranicze mieszkaniec Baden, towarzyszy ksi¹dz, próbowa³ za¿egnaÌ Moumelze rzuca tam ró¿aùce uœwiêconych: "Ale nagle straszny potwór dziwna forma pojawi³a, trepontas ich lot i wzbudzaj¹c burzê, która trwa³a siedem dni ..."
Sam Loretta nie wydaje zaprzeczaj¹ œledzenia smoka wodnego, poniewa¿ widzimy, ¿e skoro rzuci³ trzy kamienie w jeziorze (byÌ mo¿e chc¹c wywo³aÌ burzê Mrugniêcie, wsta³, aby wyrzeŸbiÌ swoje nazwisko i datê podró¿y (12 maja 1666) na s¹siedniej korze drzewa. Ten podró¿nik, który przecina Niemcy kilka lat po zakoùczeniu ostatnich walk, które nast¹pi³y wojny trzydziestoletniej, patrz¹c s³ynnych nawiedzonych miejsc, które bada szczegó³owo.
Loreto jest ciekawy duch, znawca literatury demonological. Po Moumelze przera¿aj¹ca reputacja Mount Pi³ata przyci¹ga nieodparcie. Nie idzie w tym samym roku. On mówi³ o legendarnym jeziorze, "bezdennej g³êbi." Nie by³o go tam, ale du¿a stagnacja bagno.
Ale pastoraÂłka, ktĂłrzy towarzyszÂą show zrobiĂŚ wyciĂŞcia na skale: "szpony diabÂła" i mĂłwiĂŚ o safranthropous (podobne historie z Walii, zobaczyĂŚ pracĂŞ Arthur Machen, powieÂści Black Seal ). MĂłwiÂą, Âże gĂłry te sÂą przeklĂŞte. Loreto, w kaÂżdym razie, opisuje pasterzy PiÂłata jako osoby chamskie i obrzydliwe, poddali siĂŞ magii, ktĂłry Âłatwo zwabiony demonĂłw. W 1667 roku, grupa pasterzy czarownikĂłw rozpĂŞtaÂł niszczycielskÂą burzĂŞ na Canton.
Rok temu mieszkaĂący Vitzno widziaÂł pÂłonÂące smoka lecÂącego nad ich miejscowoÂści. To byÂło trzĂŞsienie ziemi i powĂłdÂź zapowiedÂź. Loreto uwaÂża oba smoki z gĂłry, a diabÂły i straszliwych magĂłw. Stanowisko smoka bojowego Ountervalnt jest dokÂładnie okreÂślony, jest "Field of the Dragon", Drachenfeldt. Pokazuje rĂłwnieÂż ludzi smoka czÂłowiek, ktĂłry jest wysoki, a stamtÂąd wydaje siĂŞ jezioro z czterech-Kantonu i okolicach kraju ... Loreto dodaje, Âże choĂŚ Afryka ma starÂą plotkĂŞ, Âże zawsze daje z potworami, a gĂłry szwajcarskie leÂżaÂł takÂże w ich najbardziej tajnych kryjĂłwek, "zdeformowane stwory", takie jak smoki i olbrzymy.
Lucerna, nie zachowa³ nie w murach kolosalnego szkieletu ludzkiego, dowód realnoœci gigantów? Elias George Loreto jest jednym z pionierów wnieœÌ w centralnej Szwajcarii teratoeidous schronienia ludzi i zwierz¹t.
Trzecia edycja Mundus   Subterraneus z Kircher ustalenia Szwajcarii jako kraju zachodniego smoka. Jednak inne kraje europejskie mogÂłyby zakwestionowaĂŚ tĂŞ hegemoniĂŞ. Na przykÂład, Austria. Jednym z wojewĂłdztw, Karinthie byÂł szczegĂłlnie bogaty w opowieÂści o smokach. Jako zwieĂączenie tych przekonaĂą, w 1590 r., rzeÂźbiarz Ulrich miaÂł Fogkelzangk ozdobiĂŚ duÂży plac Klagenfurt w Karinthie, ze skrzydlatego smoka, sÂługi ÂźrĂłdÂło, Lindwurmdenkmal, czyli pomnik smoka ...
DuÂżo siĂŞ dzieje i Styria. W poprzednim wieku, Gkesner podniĂłsÂł kwestiĂŞ pierzastych gadĂłw w niebiosach tej prowincji, w ​​poÂłudniowo-wschodniej Austrii. Ponadto, po zakoĂączeniu epoki Âśredniowiecza, "Cave of the Dragon" w Mixnitz przyciÂągnĂŞÂła ciekawy z caÂłej Europy. GD. M. Viser w odniesieniu do Styrii w 1678 roku, mĂłwi o jaskini, stwierdzajÂąc, Âże stale pooping "koÂści smokĂłw".
NiezwykÂły pielgrzym jako Elias George Loretta nie mĂłgÂł pomin¹Ì odniesienie do tej sÂłynnej kryjĂłwki. WedÂług niego, szewc nie ryzykujemy, aby uzyskaĂŚ Âłuki z jaskini do zbierania koÂści olbrzymĂłw. MĂŞÂżczyzna przypomniaÂł sobie, Âże caÂły smok szkielet odkryto w otwĂłr jaskini (Othenio Abel, Vorzeitliche Tierreste   im   deutschen   Mythus, brauchtum   und   Volksglauben, IĂŠna: Fischer, 1939, rys. 130, strona 176, rys. 136, s. 185).
Materia³y dotycz¹ce smoka wreszcie osi¹gnê³a taki niezwyk³y wolumin, który niemiecki uniwersytet, George Caspar Kirchmagier (1635-1700) odwa¿y³ siê wyci¹gn¹Ì pierwsz¹ monografiê na ten temat. Chemik z zawodu, ma równie¿ Kirchmagier Mineralogii i rozwinê³a sieÌ korespondentów w wa¿nych uczonych europejskich.
W 1661 roku, kiedy projekt Zoologia   Physica Johan Sperlingk (ktĂłry zostaÂł odznaczony poÂśmiertnie), zostaÂła opublikowana, wydawca dodane w dziesiĂŞciu akademickich dyskusji traktacie z lub pod nadzorem Kirchmagier. Istnieje w tym hipotetycznych kwestii zwierzÂąt, takich jak jednoroÂżec, bazyliszka, feniks i smok . Ten ostatni jest przedstawiony jako "olbrzymi gad" istota tarÂła, ÂżywiÂąc siĂŞ zwÂłokami i od czasu do czasu z Âżywymi ludÂźmi. (Johann Sperlingk, Zoologia   Physica, red. J. Kirchmayer, Wittenberg: Spadkobiercy G. Berger, 1661, rozdziaÂł III, s. 403-405 (De Dracone). Dla Kirchmagier patrz Thorndike, Historia Magii i eksperymentalnych Science, Columbia University Press, 1958, op.an., tom. VII, str. 347).
Smok Smok byÂł znowu Grecy. Ten post, od jednego do drugiego koĂąca wieku, by ustawiĂŚ umiarkowany ducha, odrzucajÂąc ideĂŞ skrzydlatego gada na rzecz duÂżego serpentyn. Tak byÂło w 1603, opinia Kaspar Svenkfelnt dotyczÂące smoka ÂŚlÂąska. Taki byÂłby autorem i to ÂŚwiat SÂłownik Antoine Fouretier (1619-1688), ktĂłrego praca zostaÂła opublikowana poÂśmiertnie w Amsterdamie w 1690. Z tego mieszczaĂąskiego ParyÂża, nie zawsze wyjazd na badania, smok byÂł tylko "potwornego wĂŞÂża, ktĂłry w czasie nabytej wielki rozmiar."
Pozycje wielkiego Atanazy Kircher znaleziono wielki apel do kolekcjonerĂłw niestrudzony informacji barokowym Niemiec. Jeden z tych pisarzy, lubiÂł bardzo dziwne i niezwykÂłe historie, powieÂściopisarz Emperarnt Werner kaplica (1647-1690), uÂżywany projekt Mundus   Subterraneus w stosunkach Strange (1683).
Musimy przyj¹Ì, mówi Kaplica, ¿e "wielu" ludzi nie wierz¹ w istnienie smoków. Ale sceptycy musz¹ "cisza" przed pozytywnej opinii osób stoj¹cych w Sizat w Kircher i jego Alntrovanti i przed licznych raportów naocznych œwiadków, wskazuj¹ce, ¿e do znudzenia:
"ByÂły i nadal sÂą smoki. Klify gĂłrach w Szwajcarii i gdzie indziej, nie, nie wolne od tych stworzeĂą i pamiĂŞtam bardzo dobrze, Âże wszystko mamy opowiadaÂł takich niszczycielskich potworĂłw, ktĂłre pojawiÂły siĂŞ w Toskanii, w Prusach, przed dwa lub trzy lata temu ... "(EB kaplica, Größte DenckwĂźrdigkeiten der Welt, oder Sogenannte relations curiosae, Hambourg: Thomas von Wiering, 1683 Ale patrz teÂż E. B. Kaplica,« Mundus mirabilis tripartitus », uder Wunderbare Welt w einer kurtzen Cosmographia fĂźrgestellet .... , Ulm: Mattheus Wagner, 1689, t. III, sĂŞdzia I, rozdziaÂł XXIV, s. 179-188)..
dragons (1) dragons (2)
dragons (1)
ObecnoœÌ istot jednoczeœnie niebezpiecznych i niezwyk³ych w obszarze europejskim, powoduj¹c dziwne zjawiska charakterystyczne dla uroczej horroru. Sortuje kaplica z przyjemnoœci¹ to "cudowne rodzaju" wœród "najbardziej ohydne potwory au naturalne", istota pozbawiona rodziców, przed ka¿dym naturalnym przebiegu procesów ¿yciowych, co wynika z automatycznego urodzenia.
Hybryda ta pozostaje w "wielkich gĂłr", ktĂłre mogÂą byĂŚ w Alpach szwajcarskich, ale rĂłwnieÂż "karpackie szczyty wznoszÂące siĂŞ w niebo, pomiĂŞdzy PolskÂą i Dacia" (Transylwanii). JuÂż Kirchmagier wspomniaÂł Karpat pomiĂŞdzy gĂłr europejskich uÂżywanych jako schronĂłw przez smoki. Kaplica dostaje jego informacji z serii publikowanych w pismach medycznych, nauk przyrodniczych kolekcji Cesarskiej Akademii Al.
W pierwszym z tych dokumentĂłw, wĂŞgierski lekarz Paterson Hein napisaÂł w 1671 roku, Âże "nie moÂżna byÂło n 'wyzwanie' rzeczywistoœÌ smokĂłw. ByÂły wÂśrĂłd zbiorĂłw jednej szczĂŞki i kÂły, ktĂłre okazaÂły siĂŞ dokÂładnie naturĂŞ tych zwierzÂąt. (Patrz list dr Johann Hein w Paterson dr Sachs wyborem Lewenhaim, 2 Δεκεμβρίου 1671, znajduje siĂŞ w Miscellanea Curiosa   Medyczno - Physica   Academiae   Naturae   Curiosorum, Lipsk i Francfort).
W innym liÂście (29 stycznia 1672), stwierdza, Âże Hein byÂł w stanie zbadaĂŚ smoka Czaszka w Warszawie. Ponadto, wieÂśniak pokazaÂł caÂły szkielet "nowego smoka" w Earl Rakotzi (dr Hein G. Patterson, «De Draconibus Carpathicis», w Miscellanea Curiosa, dec I ann III UWAGI CXXXIX, 1672, s. 257.. - 258).
Lekarz udaÂło siĂŞ zebraĂŚ zeznania pasterzy tego kraju. Wiele z nich zwierzyÂł siĂŞ, Âże w Karpatach, w pobliÂżu rzeki Ntounagiek, jest duÂża jaskinia peÂłna koÂści i szczÂątki smokĂłw. Przygodowe mieszkaĂący podejmujÂą ryzyko i tam dostaĂŚ koÂści czasami caÂłe szkielety-ktĂłre nastĂŞpnie sprzedajÂą do praktykĂłw, ktĂłrzy biorÂą z nich proszek, z ktĂłrego nastĂŞpnie dokonaĂŚ cudownego antidotum na padaczkĂŞ.
To kostnica zosta³ stworzony w ten sposób: gdy chory czuje, ¿e smok pozostawiaj¹c si³y, idzie do jaskini le¿eÌ nad drugim, i o¿ywienia, ale umrze w tej pozycji. Innym za nim, a tym samym tworz¹ stos koœci. Pasterze prowadz¹ce swoje stada na letnie pastwiska zaœwiadczyÌ, ¿e smoki spêdziÌ dzieù g³êboko w jaskini i nie wyjdzie stamt¹d, a nie w nocy, w poœpiechu do owiec, kóz, kozic w, nawet w Bears , które nastêpnie wprowadzaj¹ w swoich kryjówek, aby zaspokoiÌ.
Sami pasterze opowiadali w Paterson Hein, ¿e pewnego dnia w³oski poszed³ do jednej z tych jaskiù, aby wymusiÌ jakieœ magiczne rytua³y ze smokiem wyjœÌ. Gdy zwierzê okaza³o siê, mag kavalikepse, gubiê siê z ty³u na niebie! Lekarz, oczywiœcie, nale¿y rozwa¿yÌ tê historiê "mit". Jest to wariant tradycji Egzorcysta smoka w Szwajcarii, jak opisano przez pismach Ulrich Campbell i dziadka Rengouornt Sizat.
W nastĂŞpnym stuleciu, notitia pracy   Hungariae   Novae   Historyczno - Geographica (1742), Mathias Bell powie brzydkie gry ktĂłre odegraÂły jokera do mieszkaĂącĂłw wsi w gĂłrnej WĂŞgier, ktĂłrzy chcieli zapÂłaciĂŚ za usÂługi w "nekromanta" do odparcia go ze schroniska smoka byÂł odpowiedzialny za niszczycielskie burze gradowe.
Austriacka folklorysta, Leopold Kretzenmpacher zgromadziÂła legendarne opowieÂści, ktĂłre zostaÂły zebrane w 19 wieku wÂśrĂłd RumunĂłw z Transylwanii i dotyczÂące straszliwych smokĂłw. WedÂług tych rachunkĂłw, koÂści ekshumowanych z gĂłrskich jaskiĂą byÂły postrzegane przez ludzi jako pozostaÂłoÂści potworĂłw. "WÂłoski" jest bez wÂątpienia jednym z tych "Wenecjanie» (venediger) wydobycie inÂżynierĂłw-lub-poszukiwaczy zÂłota, ktĂłrzy przeksztaÂłcajÂą siĂŞ na gĂłrĂŞ do mitycznych magĂłw, z powodu niewiedzy na temat ich nauki.
Informacje Hein przez jego kolegê z Wroc³awia, Heinrich Folniat. Sycylijski Lekarz powielana w swoim sprawozdaniu w 1674 grawerowania czaszki jednego z "smoków Karpat". (Nale¿y pamiêtaÌ, ¿e w Karpatach oraz w Transylwania rozkwit³a legendê Dracula Vlad Dracul,, nazwiska, co oznacza "syn smoka" lub "syn diab³a"). Wezwa³ swoich kolegów do s³uchania z wiêksz¹ gracj¹ ludowych opowieœci, które wskazuj¹ na obecnoœÌ zwierz¹t w niedostêpnych górach teratoeidon prawie.
Folniat odtwarza list od lekarza Sibiu, Georg Ber. (Heinrich Folniat, «De Dracpmobus Carpathicis i Transsylvanicis», w Miscellanea, dec / I, Ann. IV, obs. CLXX, 1674, grawerowanie miĂŞdzy stronami 226 i 227. Ber, aby zobaczyĂŚ Johan Seiverts, Nachrichten von SiebenbĂźrgischen Gelehrten und ihre Schriften, Pressburg: Weber i Korabinski, 1785, ss. 453-454). Ber (1645-1704), urodzony w Polsce, cieszy siĂŞ renomÂą jako botanik, ktĂłry wydaÂł pÂłytĂŞ z Saksonii Chermanstat (Sybin) do zaoferowania, w 1672 roku, stanowisko WspĂłlnoty farmaceutÂą.




i jeszcze coÂś....


https://gnosticteachings.org/courses/gnostic-mysteries/3347-gnostic-mysteries-of-the-cross.html



ZDJÊCIA ...... http://meliknubarova.35photo.ru/photo_618104/
« Ostatnia zmiana: Styczeń 26, 2014, 11:53:19 wysłane przez Kiara »
Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2458
  • Zobacz profil
Odp: SYMBOLIKA GRAFICZNA I SLOWNA.
« Odpowiedz #32 : Czerwiec 03, 2014, 23:26:03 »

Symbolika wĂŞÂża...



 
Symbolika WĂŞÂża - od Sumeru do mitu edeĂąskiego
Autor tekstu:
Joanna ÂŻak-Bucholc
W
¹¿ jest tak potĂŞÂżnym symbolem, pojawiajÂącym siĂŞ w tak wielu kulturach ipeÂłniÂącym tak ró¿norodne role, Âże oczywiÂście nie bĂŞdĂŞ w stanie wyczerpaĂŚ tematu i dokÂładniezanalizowaĂŚ wszystkie sposoby jego przejawiania siĂŞ. Lepiej poprzestaĂŚ na niewieluprzykÂładach, ale postaraĂŚ siĂŞ, by byÂły reprezentatywne i w miarĂŞ „pierwotne", archaiczne.RĂłwnie waÂżne jak mity sÂą przedstawienia plastyczne. JeÂśli zaÂś idzie o wizerunki wĂŞÂża, totrudno powiedzieĂŚ, ktĂłre sÂą najstarsze, jednak w¹¿ nie wydaje siĂŞ byĂŚ symbolem bardzoarchaicznym, niewÂątpliwie czĂŞÂściej i od dawniejszych czasĂłw pojawiajÂą siĂŞ byk, jeleĂą, ptaki.Jednym ze starszych przedstawieĂą jest w¹¿ na ceramice z VI tys. p.n.e. z terenu tzw. ÂŻyznegoPó³ksiĂŞÂżyca. Nie wiemy oczywiÂście jakÂą funkcjĂŞ peÂłniÂł w mitach tamtych ludzi. Potem wĂŞÂża „uwikÂłano" w walkĂŞ; juÂż na piĂŞknie inkrustowanym naczyniu z Nippur widzimy kota walczÂącegoz wĂŞÂżem; kot jak dowiadujemy siĂŞ z podpisu to sama Wielka Bogini Inanna.Wiele jednak wskazuje na to, Âże tam, gdzie od pewnego czasu mamy do czynienia zsymbolem wĂŞÂża o wiele starszym symbolem byÂł symbol ryby (str. 2012). MoÂżna oczywiÂściesnuĂŚ przypuszczenia dlaczego symbol ryb miaÂłby zamieniĂŚ siĂŞ (czy raczej rozszczepiĂŚ siĂŞ, boprzecieÂż nie zanikn¹³) w obraz wĂŞÂża. Czy obraz ryb — jako potĂŞÂżnego symbolukosmogonicznego, cywilizacyjnego (rybo-ludzie z Oannesem na czele, nauczajÂący ludzi w EridurzemiosÂł, uprawy roli i sztuki budowania miast, indyjski Matsja nauczajÂący praw Manu), iwreszcie egzystencjalnego (wierzenia, iÂż ryba jest formÂą przejawiania siĂŞ jednej z warstwduszy umarÂłego) — byÂł bliÂższy kulturze ludzi zwiÂązanych z morzem i Âżeglarstwem, zaÂś innymludom w¹¿ wydaÂł siĂŞ adekwatniejszy? Czy te obrazy naÂłoÂżyÂły siĂŞ na siebie: oto przykÂładnauczycielem ludzkoÂści w Indiach byÂł potĂŞÂżny w¹¿ z rodu nagĂłw (wĂŞÂży) ÂŚesza, przedstawianyz pÂługiem oraz z tÂłuczkiem do ziarna — a to sÂą wszak emblematy cywilizacyjne, znaki sztuk, jakich Sesza byÂł patronem. Niewykluczone, a nawet bardzo prawdopodobne, Âże nagowie, wtym ÂŚesza, peÂłnili takÂą samÂą rolĂŞ mitycznÂą, jak sumeryjski Oannes i jego towarzysze, rybo-ludzie. MoÂże mamy do czynienia z jednym ÂźrĂłdÂłem tego motywu… MoÂże warto pamiĂŞtaĂŚrĂłwnieÂż o tym, Âże ÂŚesza jest wĂŞÂżem siedmiogÂłowym, a w takiej wÂłaÂśnie liczbie wystĂŞpujÂą rybo-ludzie na sumeryjskich reliefach; tzw. ap-kallu, co po akadyjskuznaczy „mÂądry".WĂŞÂże mityczne sÂą zwiÂązane z wodami, choĂŚ przecieÂż ten zwiÂązek wcale nie jestoczywisty, chyba Âże mamy na myÂśli wĂŞÂża wodnego. Otó¿ Wody to „materia pierwsza". WEgipcie pojawia siĂŞ to w koncepcjach kosmogonicznych; zwrĂłcimy uwagĂŞ na postacie tzw.Ogeady, Ăłsemki pierwszych bĂłstw, przedstawianych, co znamienne z gÂłowami wĂŞÂży i Âżab.Kiedy wypracowano koncepcjĂŞ Wielkiej Wody opÂływajÂącej caÂłoœÌ uniwersum, w plastyceprzedstawiono to jako „tarczĂŞ" opÂływanÂą przez potĂŞÂżnÂą rzekĂŞ; jakiÂż obraz lepiej nadawaÂł siĂŞ dosymbolizowania Wielkiej Rzeki niÂż ksztaÂłt wĂŞÂża owiniĂŞtego wokó³ krĂŞgu... W Indiach ogĂłlnieznany jest obraz Wisznu spoczywajÂącego na ogromnym prawĂŞÂżu Anancie (jego imiĂŞ znaczy „bezkresny", co chyba jednoznacznie moÂżna uznaĂŚ za synonim Wielkiego Oceanu). Inny mitopowiada o znanym nam juÂż ÂŚeszy, ktĂłry Âżyje w Potali, wielkiej podziemnej krainie, a jakwiadomo w podziemnej krainie istnieje podziemny ocean. Powiada siĂŞ rĂłwnieÂż, iÂż ÂŚesza —uwaga —
opasuje ca³¹ ziemiê.
To przecie¿ identyczny obraz, z jakim spotykamy siê w Grecji,czy Sumerze! W doœÌ póŸnym micie egipskim opowiada siê o wcieleniu boga Amona, wê¿uzwanym Kem-atef, który wy³oni³ siê z podziemnego Praoceanu. Znany jest te¿ w¹¿ Mehenzwiniêty pod ³odzi¹ Re, chroni¹cy go od z³ych mocy, albo oplataj¹cy naos Re, a tak¿e ci¹gn¹cybarkê s³oneczn¹, niczym Œesza ci¹gn¹cy ³ódŸ Manu. Równie¿ w œwiecie egejskim mamyprzedgrecki mit o stwórczym prawê¿u Ophionie, który
siedmiokrotnie
oplata³ Jajo Œwiata, a¿wysz³y z niego Niebo i Ziemia. To Jajo znios³a w postaci go³êbicy prabogini Eurynome (
eurys
—szeroki), z ktĂłrÂą z³¹czyÂł siĂŞ Ophion. ByÂła ona przedstawiana, jak przytacza Z. Kubiak (
MitologiaGrekĂłw i Rzymian
, s. 141) jako kobieta od bioder w górê i ryba od bioder w dó³. I sprawarównie wa¿na: oto mamy obraz Ophiona
opasujÂącego
okrÂągÂły ksztaÂłt — „tarczĂŞ" uniwersum,potem ten ksztaÂłt odczytywano m.in. jako Jajo ÂŚwiata. OczywiÂście inne prastare bĂłstwopregreckie Okeanos, ktĂłrego miano, mimo Âże nie greckie staÂło siĂŞ podstawÂą nazwy „ocean" wwielu jĂŞzykach indoeuropejskich, w tym w polskim, byÂł widziany jako opasujÂąca uniwersumWielka Woda.Zatem: W¹¿ — ten Pierwszy, kosmogoniczny, zwiÂązany z elementem PrawĂłd,Racjonalista.pl


http://www.academia.edu/2980421/Symbolika_Weza
Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2458
  • Zobacz profil
Odp: SYMBOLIKA GRAFICZNA I SLOWNA.
« Odpowiedz #33 : Sierpień 13, 2014, 20:29:12 »
« Ostatnia zmiana: Sierpień 17, 2014, 19:37:46 wysłane przez Kiara »
Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2458
  • Zobacz profil
Odp: SYMBOLIKA GRAFICZNA I SLOWNA.
« Odpowiedz #34 : Styczeń 31, 2015, 18:22:38 »

Sirin




Wiktor Wasniecow – "Sirin i alkonost. Ptaki radoÂści i rozpaczy". (1896)

Sirin (takÂże syrin), ros. сирин (sirin) od gr. Σειρήν (seirēn - syrena) – legendarna istota znana z rosyjskich podaĂą ludowych, przedstawiana jako ptak z gÂłowÂą i piersiami piĂŞknej kobiety.

WedÂług legendy syriny ÂżyjÂą na "ziemi indyjskiej" w pobliÂżu raju albo w okolicach Eufratu. Stworzenia te nawiÂązujÂą do opowieÂści o syrenach z greckiej mitologii. ÂŚpiewajÂą "ÂświĂŞte pieÂśni", ktĂłre mĂłwiÂą o szczĂŞÂściu w przyszÂłoÂści. Dla czÂłowieka siriny sÂą niebezpieczne: kto sÂłucha ich pieÂśni, zapomina o ziemskim Âżyciu, spieszy za sirinami i umiera.

Siriny symbolizujÂą smutek, cierpienie i rozpacz, podczas gdy podobne wyglÂądem alkonosty, oznaczajÂą szczĂŞÂście i nadziejĂŞ. W przeciwieĂąstwie do alkonostĂłw siriny sÂą nastawione wrogo do czÂłowieka.



http://pl.wikipedia.org/wiki/Sirin


Alkonost (folklor)



   Ten artykuÂł od 2012-08 wymaga uzupeÂłnienia ÂźrĂłdeÂł podanych informacji.
Mo¿liwe, ¿e ten artyku³ w ca³oœci albo w czêœci zawiera informacje nieprawdziwe. Informacje bez Ÿróde³ w ka¿dej chwili mog¹ zostaÌ zakwestionowane i usuniête. Pomó¿ Wikipedii i dodaj przypisy do materia³ów opublikowanych w wiarygodnych Ÿród³ach.
Po wyeliminowaniu niedoskona³oœci prosimy usun¹Ì szablon {{DopracowaÌ}} z kodu tego artyku³u.
Alkonost, mal. Iwan Bilibin
Sirin (po lewej) i Alkonost (po prawej). Ptaki radoÂści i smutku, mal. Wiktor Wasniecow, 1896

Alkonost – w mitologii, folklorze rosyjskim, stworzenie o ciele ptaka i gÂłowie piĂŞknej kobiety. Charakteryzuje je niezwykÂły gÂłos, ktĂłry sprawia, Âże zasÂłyszany raz, staje siĂŞ jedynÂą rzeczÂą, ktĂłrej pragnie siĂŞ sÂłuchaĂŚ. Bywa mylona z SirinÂą, kolejnÂą z postaci ludowych podaĂą rosyjskich, mieszkankÂą podziemnego Âświata.

Alkonost skÂłada jaja na plaÂży i turla je w kierunku morza. Kiedy jaja pĂŞkajÂą, zrywa siĂŞ ogromna burza, a morze staje siĂŞ nieposkromione.

ImiĂŞ Alkonost pochodzi od greckiej bogini Alcyone, przemienionej w zimorodka.


http://pl.wikipedia.org/wiki/Alkonost_%28folklor%29


Kiara.
« Ostatnia zmiana: Styczeń 31, 2015, 18:27:49 wysłane przez Kiara »
Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2458
  • Zobacz profil
Odp: SYMBOLIKA GRAFICZNA I SLOWNA.
« Odpowiedz #35 : Styczeń 16, 2016, 10:35:57 »

Odczyt symboliczny jest niezwykle ³atwy gdy nie u¿ywa siê do tego wymyœlnych wspó³czesnych skojarzeù i emocjonalnych uczuÌ.

IN Ana... IN... Pani ANA .. nieba .. czyli PRAMATKA..... wszystkich ÂżyĂŚ.
I... moÂże nie i tylko I . jeden ..pierwsza Ssztar ... gwiazda ....

https://mistykabb.wordpress.com/2014/07/21/inanna-isztar-informacja-ostrzezenie/


Kiara.
Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2458
  • Zobacz profil
Odp: SYMBOLIKA GRAFICZNA I SLOWNA.
« Odpowiedz #36 : Wrzesień 04, 2016, 15:07:06 »



Znak TAW – pisownia i znaczenie

Znak TAW w jêzyku staro hebrajskim jest ostatni¹ 22-g¹ liter¹ tego alfabetu. Przez staro¿ytnych skrybów litera TAW by³a pisana w formie krzy¿a, zamiennie najpierw jako krzy¿ równoramienny pisownia taw krzy¿ a potem tak¿e jako pisownia taw - krzy¿ X. Obecn¹ i staro¿ytn¹ pisowniê tej litery pokazuje wyraŸnie twórca wspó³czesnego jêzyka hebrajskiego Elezier Ben Yehuda w jego s³owniku hebrajsko-angielskim:

 litera TAV w sÂłowniku Ben Yehuda

wspó³czesne i staro¿ytne TAV wg Ben Yehuda




Historiê pisowni znaku TAW w ró¿nych jêzykach semickich, a¿ do dzisiejszej formy ³aciùskiej litery T, przejrzyœcie pokazano w serwisie Anctient Hebrew Research Center:

staro hebrajskie taw tav tau

ancient hebrew tav

Jak widaÌ, ludy semickie pos³ugiwa³y siê kiedyœ znakiem krzy¿a takim samym, jaki dzisiaj jest symbolem chrzeœcijaùstwa (krzy¿ ³aciùski). Znak krzy¿a TAW by³ ostatni¹ 22-g¹ liter¹ alfabetu w wielu jêzykach semickich: fenickim, staro hebrajskim, klasycznym arabskim, , aramejskim, poniewa¿ wywodz¹ siê one ze wspólnego rdzenia i wszystkie bazowa³y na tym samym 22-znakowym alfabecie. Jêzyk staro hebrajski (paleo hebrajski) wyszed³ z u¿ycia w II wieku n.e.. Pisownia TAW we wspó³czesnym jêzyku hebrajskim opracowanym przez Ben Yehuda zosta³a zapo¿yczona z jêzyka aramejskiego w zmienionym ju¿ kszta³cie hebrajska litera taw tav i ma³o przypomina pierwotn¹ pisowniê.

Jeszcze ciekawsze niÂż pisownia TAW jest znaczenie tego znaku. W hebrajskim leksykonie Starego Testamentu F.W.Geseniusa znajdujemy takie wyjaÂśnienie:

(1)  Arabski znak w formie krzyÂża wypalany na udach lub szyjach koni i wielb³¹dĂłw, stÂąd nazwa litery TAW, ktĂłra u Fenicjan i na machabejskich monetach ma formĂŞ krzyÂża. Grecy i Rzymianie wziĂŞli od Fenicjan zarĂłwno nazwĂŞ jak i ksztaÂłt litery.

(2)  Symbol (krzyÂżowy), znak pod/zamiast pisanego nazwiska; stÂąd podpis, Job 31:35. Stwierdzono, Âże na synodzie chalcedoĂąskim i innych synodach g³ównie na Wschodzie nawet niektĂłrzy biskupi nieumiejÂący pisaĂŚ umieszczali krzyÂż jako podpis zamiast swojego nazwiska, co jest nadal czĂŞsto czynione przez zwykÂłych ludzi w procedurach prawnych.

Ad.1 WidaÌ, ¿e Arabowie pieczêtowali znakiem krzy¿a swoje konie i wielb³¹dy tak, jak Bóg naznaczy³ swoich ludzi, nale¿¹cych do Niego w Jerozolimie. Ad.2 Bóg u¿y³ swojego podpisu TAW na czo³ach wybraùców, gdy Jego prawo by³o egzekwowane w Jerozolimie.

Znaczenie znaku TAW w ST ujawnia nam takÂże KsiĂŞga Hioba (Joba) 31:35 BT: „Kto zechce mnie wysÂłuchaĂŚ? Oto podpis [znak TAW]: Wszechmocny odpowie. Przeciwnik niech skargĂŞ napisze”. Wierny Bogu Hiob podpisuje siĂŞ znakiem krzyÂża TAW, jakby pisaÂł „nale¿ê do Boga” i spodziewa siĂŞ po tym Jego odpowiedzi. Dla dociekliwych miĂŞdzywierszowy przekÂład tego wersetu z hebrajskiego – 8420 TAV (inne polskie przekÂłady tutaj). W podanym angielskim przekÂładzie znak TAW zostaÂł przetÂłumaczony jako „desire” (?), czyli pragnienie, ale teÂż dobrze oddaje znaczenie. Hiob jest wierny Bogu, pragnie Jego Âłaski oraz pragnie Jego odpowiedzi, co wyraÂża znakiem krzyÂża, Jego znakiem. BĂłg jest miÂłoÂściÂą, miÂłoœÌ pragnieniem, a Hiob pragnie kontaktu z Bogiem, bo Go miÂłuje i wyraÂża to za pomocÂą krzyÂża, znakiem TAW.

Istnieje takÂże zbieÂżnoœÌ graficzna miĂŞdzy pisowniÂą TAW w formie X i krzyÂżem greckiej litery X (Chi), ktĂłra rozpoczyna greckie sÂłowo χριστός (XristĂłs) czyli Chrystus [7]. W jĂŞzyku greckim wywodzi siĂŞ ono od χρίω, co oznacza „pomazaĂŚ olejem”, czyli grecki χριστός oznacza dosÂłownie Pomazaniec (hebrajski Mesjasz, Zbawiciel). OprĂłcz zbieÂżnoÂści graficznej mamy zbieÂżnoœÌ znaczeniowÂą. StaroÂżytni rabini okreÂślali TAW m.in. jako imiĂŞ Boga, pieczĂŞĂŚ ÂświĂŞtoÂści, pieczĂŞĂŚ prawdy. ÂŻydzi namaszczali kapÂłanĂłw za pomocÂą oleju z oliwek i znaku TAW na czole, jak MojÂżesz namaÂściÂł Aarona w ST [6]. W Talmudzie to namaszczanie kapÂłanĂłw jest opisane przez odwoÂłanie do greckiej litery Chi, czyli krzyÂża X (in the shape of a Chi [9]), co potwierdza znaczenie krzyÂża TAW (Chi) na czole jako sÂługa BoÂży, nale¿¹cy do Boga. W KoÂściele katolickim Chrzest Âśw. obejmuje takÂże kreÂślenie krzyÂża na czole dziecka, naznaczenie go pieczĂŞciÂą Chrystusa, jako nale¿¹ce do Niego. Niestety, wielu z nas potem o tym nie pamiĂŞta lub wrĂŞcz prĂłbuje ten znak Âświadomie wymazaĂŚ.

Chrystus, wcielony BĂłg, w ostatniej ksiĂŞdze NT, Apokalipsie ÂŚw. Jana, mĂłwi o sobie „Jam Alfa i Omega, Pierwszy i Ostatni, PoczÂątek i Koniec” (Ap. 22:13). Alfa i Omega to pierwsza i ostatnia litera greckiego alfabetu. Jest to tÂłumaczeniem z jĂŞzyka staro hebrajskiego, w ktĂłrym pierwszÂą i ostatniÂą literÂą alfabetu jest wÂłaÂśnie Aleph i Taw. InteresujÂące jest to, Âże juÂż w pierwszym wersie Biblii, w KsiĂŞdzie Rodzaju 1:1 „Na poczÂątku BĂłg stworzyÂł niebo i ziemiĂŞ.” wystĂŞpuje w ÂźrĂłdÂłowym tekÂście hebrajskim dwukrotnie (przed „niebo” i przed „ziemiĂŞ”) sÂłowo „et” skÂładajÂące siĂŞ z dwĂłch liter: Aleph i Taw (את) [sprawdÂź w biblos.com], ktĂłre nie jest tÂłumaczone, ani w angielskich, ani w polskich przekÂładach. Nie da siĂŞ go tÂłumaczyĂŚ, ok, ale myÂślĂŞ, Âże moÂżna interpretowaĂŚ jako konkretne rzeczywiste niebo i konkretnie rzeczywistÂą ziemiĂŞ, czyli istniejÂące byty, prawdziwe, stworzone z nicoÂści, ktĂłrych istnienie zaleÂży od poczÂątku (Aleph) do koĂąca (Taw) od „Tego, KtĂłry Jest”, czyli Boga, ktĂłry podtrzymuje wszystko w istnieniu i nam siĂŞ objawiÂł na ziemi jako Jezus Chrystus oraz przedstawiÂł jako Aleph i Taw (Alfa i Omega).

Znak TAW byÂł kojarzony z Chrystusem i ukrzyÂżowaniem Go juÂż przez pierwszych chrzeÂścijan, co odnajdujemy w tekstach ojcĂłw KoÂścioÂła. Orygenes (ur. 185) widzÂąc ten zwiÂązek dopytywaÂł wtedy ÂŻydĂłw o znaczenie TAW i opisaÂł ich odpowiedzi: „(1) Jeden powiedziaÂł, Âże litera Tau zajmuje ostatnie miejsce wÂśrĂłd 22 liter w kolejnoÂści w jakiej zostaÂły uÂłoÂżone. Ostatni zatem znak przyjĂŞty zostaÂł dla oznaczenia doskonaÂłoÂści tych, ktĂłrzy jako cnotliwi pÂłaczÂą i bolejÂą nad grzechami ludu i wspó³czujÂą sprzeniewierzonym. (2) Drugi mĂłwiÂł, Âże litera Tau jest symbolem tych, ktĂłrzy zachowali prawo, jako Âże u HebrajczykĂłw prawo nazywa siĂŞ TorÂą, a poniewaÂż pierwszÂą literÂą tego sÂłowa jest Tau, wiĂŞc oznacza ona tych, ktĂłrzy ÂżyjÂą wedÂług tego prawa zbawczego. (3) Trzeci natomiast, nale¿¹cy do tych, ktĂłrzy zawierzyli Chrystusowi twierdziÂł, Âże wedÂług starej pisowni litera Tau przypomina swym ksztaÂłtem krzyÂż i jest zapowiedziÂą tego znaku, ktĂłry chrzeÂścijanie kreÂślÂą na czole i ktĂłry czyniÂą wszyscy wierni, gdy przystĂŞpujÂą do jakiejkolwiek pracy, zwÂłaszcza zaÂś zaczynajÂąc modÂły lub lekturĂŞ Pism ÂŚwiĂŞtych” [Komentarz Orygenesa do Ezechiela 9].

O znaku krzyÂża na czole piĂŞknie mĂłwiÂł Cyryl Jerozolimski: „Nie wstydÂźmy siĂŞ wyznaĂŚ UkrzyÂżowanego! Ufnie uczyĂąmy znak krzyÂża palcami na czole i na wszystkim, na chlebie, ktĂłry spoÂżywamy, na kielichu, ktĂłry pijemy, przy wejÂściu i wyjÂściu, przed snem kÂładÂąc siĂŞ na spoczynek, przy wstawaniu, chodzeniu i spoczynku! Jest on wielkÂą obronÂą. Nie muszÂą za niego pÂłaciĂŚ ubodzy, trudziĂŚ siĂŞ sÂłabi. Od Boga jest dany jako Âłaska. KrzyÂż jest znakiem wierzÂących, postrachem szatanĂłw. W krzyÂżu odnosi triumf nad nimi wierny, jeÂżeli siĂŞ nim znaczy z ufnoÂściÂą. Na widok krzyÂża przypominajÂą sobie UkrzyÂżowanego. LĂŞkajÂą siĂŞ Tego, ktĂłry smokowi starÂł gÂłowĂŞ”. Na smoookaaa!

Napisane przez: Poruszyciel



TAW.


http://alfabet.izraelczyk.pl/6.php

« Ostatnia zmiana: Wrzesień 04, 2016, 15:11:34 wysłane przez Kiara »
Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2458
  • Zobacz profil
Odp: SYMBOLIKA GRAFICZNA I SLOWNA.
« Odpowiedz #37 : Wrzesień 09, 2016, 14:51:19 »




Góra, Dó³ i Armageddon

Posted on 2014/10/05 by phoenix   

2014/10/17 DoszedÂł nowy akapit: Biblijna “gĂłra” oraz akapit do greckich rdzeni.

2014/11/26 Kilka rozwiniĂŞĂŚ i poprawek (m.in caelum, kurkuma, krokus)

2014/12/14 DoszedÂł akapit GĂłra i Dziura

NieczĂŞsto w jĂŞzykach jedno sÂłowo oznacza przeciwne rzeczy. W tym artykule poka¿ê przykÂład takiego sÂłowa, bo sÂłowa “gĂłra” i “dó³” to prawdziwe pomieszanie z poplÂątaniem!
Wprowadzenie

W jĂŞzyku polskim gĂłra i dó³ to dwa przeciwne stany. OznaczajÂą zarĂłwno pozycjĂŞ (po angielsku odpowiednio “top” i “bottom”), ale teÂż obiekt topograficzny (po angielsku odpowiednio: “mountain” i “hole”). UÂżywamy teÂż ich do okreÂślenia obiektu topograficznego poÂśredniego miĂŞdzy terenem pÂłaskim, a gĂłrÂą i jest to wtedy wzGÓRze oraz pÂłaskim i doÂłem to jest to DOLina (po angielsku odpowiednio: “hill” i “valley”). No, ale co z tego wynika?

Oba sÂłowa pochodzÂą od duÂżo starszego sÂłowa, jakim jest sÂłowo “Pol”, ktĂłre oznacza po prostu “Niebo” czy “Kosmos”. Nie wiem czy jest to sÂłowo polskie, czy jest moÂże jeszcze starsze niÂż nasza cywilizacja, ale bĂŞdzie o nim kilka artyku³ów, bo samo to sÂłowo nadaje siĂŞ na oddzielnÂą ksi¹¿kĂŞ. Te sÂłowa sÂą tak stare, Âże na pierwszy rzut oka nie widaĂŚ Âżadnych podobieĂąstw, ale w artykule postaram siĂŞ wykazaĂŚ podobieĂąstwa poprzez ró¿ne jĂŞzyki. ArtykuÂł jest bardzo poszlakowy co do niektĂłrych po³¹czeĂą. Po prostu nie wydaje mi siĂŞ, by moÂżliwe byÂło odtworzenie dokÂładnego brzmienia tych s³ów sprzed kilku tysiĂŞcy lat, aby i wspó³czeÂśnie brzmiaÂły na tyle podobnie, by byÂło widaĂŚ, to co chcĂŞ by byÂło widaĂŚ.
Niebo

O ile Pol/Pal i Dol/Dal sÂą jeszcze wzglĂŞdnie podobne (P←→D). To juÂż Pol i Gor niekoniecznie. Dlatego musimy iœÌ poszlakami.

Popatrzmy na sÂłowa pochodne:

SÂłowo Dal ma dodatkowe znaczenie i okreÂślamy go do pokazania odlegÂłoÂści, mĂłwimy Âże coÂś jest daleko. Daleko od nas jest oczywiÂście horyzont czyli niebo z przodu oraz niebo u gĂłry. WskazujÂąc palcem kierunek daleki, czĂŞsto zobaczymy niebo.

JĂŞzyk grecki jest tu idealnym, by zobaczyĂŚ podobieĂąstwa. Po grecku “daleko” i “odlegÂłoœÌ” brzmi jak po polsku (D →T) czyli “tele”, a znamy to ze s³ów “telefon” czy “telewizja”. Jak zajrzymy do sÂłownika to widzimy, Âże Grecy wiedzÂą, Âże ten sam ÂźrĂłdÂłos³ów ma sÂłowo: pale (daleko w czasie), a sÂłowo telos oznacza po prostu “koniec” (coÂś co jest daleko, ewentualnie niebo to koniec tego co widzimy np. horyzont). Greckie sÂłowo “telos” wedÂług mnie jest powiÂązane z ÂłaciĂąskim “caelus” (niebo) czy angielskim “ceil”/”ceiling” czyli “sufit” (po angielsku szczegĂłlnie widaĂŚ podobieĂąstwo, bo T i S wymieniajÂą siĂŞ czĂŞsto, porĂłwnaj polskie sÂłowo “gÂłos” w sÂłowie “poliglota”). Z bliÂżej nieokreÂślonego powodu sÂłowniki etymologiczne ³¹czÂą te sÂłowa z “cave” (jaskinia, pustka).

Grecy przejĂŞli, nie tylko naszÂą formĂŞ “dal” jako “tele”, ale rĂłwnieÂż peÂłnÂą wersjĂŞ czyli “daleko”. To sÂłowo staÂło siĂŞ podstawÂą dla greckiego rdzenia “dolichos” czyli “dÂługi”, “rozciÂągniĂŞty”. W sÂłownikach jeÂśli jest juÂż jakaÂś konotacja z jĂŞzykiem polskim, to bardziej ze sÂłowem “dÂługi”, jednak moim zdaniem moÂże to albo byĂŚ pomyÂłka, albo sÂłowo dÂługi teÂż powiÂązane jest ze sÂłowem daleko (na ten moment nie badaÂłem tego jeszcze). Dolichos brzmi zdecydowanie bardziej jak “Daleko” niÂż jak “DÂługi”, choĂŚ znaczenie faktycznie bliÂższe jest temu drugiemu. MoÂżliwe, Âże oba sÂłowa trafiÂły do Grecji w podobnym czasie, a ich znaczenia siĂŞ przemieszaÂły. Dziwnym zbiegiem okolicznoÂści, sÂłowo “dÂługi” po hetycku brzmiaÂło: “daluki”. Spadkiem po grece jest ten sam rdzeĂą w innych jĂŞzykach np. en: Dolichofacial (podÂłuÂżnogĂŞby – ktoÂś z dÂługÂą twarzÂą).

Nawet wikisÂłownik pisze tak odnoÂśnie s³ówka “tele”:Compare τέλος (tĂŠlos, “end”) and πάλαι (pĂĄlai, “long ago”). KiedyÂś to byÂło jedno sÂłowo.

Z drugiej strony, kiedy coÂś podpalimy, to co obserwujemy, to dym czy pÂłomieĂą. IdÂą do gĂłry (do nieba) inaczej mĂłwiÂąc: gĂłrujÂą lub gorejÂą. Krzew gorejÂący znany z Biblii ma wÂłaÂśnie takÂą nazwĂŞ, bo dla ludzkiego oka wyglÂądaÂł jakby wznosiÂł siĂŞ do gĂłry. Jak coÂś goreje, to zaraz robi siĂŞ “gorÂące”. Kiedy ktoÂś ma wysokÂą (gĂłrnÂą) temperaturĂŞ, to mĂłwimy, Âże ma gorÂączkĂŞ.

¯eby po³¹czyÌ s³owa gor¹cy, góra i pol, znów potrzebny jest jêzyk grecki. Po grecku istniej¹ trzy s³owa oznaczaj¹ce niebo, a w³aœciwie pó³noc (geograficzn¹) na tym niebie, s¹ nimi Polos, Boreas i Arktos. Pierwsze oznacza dos³ownie niebo, drugie pó³nocny wiatr, a trzecie niedŸwiedzia. Dziwne? no takie s¹ jêzyki Uœmiech.

O ile arktos od razu rzuca siê w oczy jako inne, to wyjaœniê, ¿e chodzi oczywiœcie o charakterystyczne bia³e WIELKIE NIEDWIEDZIE z pó³nocy, które da³y nazwê gwiazdozbiorowi BIA£EJ WIELKIEJ NIEDWIEDZICY, który sk³adaj¹c siê z BIA£YCH gwiazd w kszta³cie NIEDWIEDZIA po prostu wskazywa³ pó³noc na niebie, czyli miejsce gdzie one mieszkaj¹. Do tej pory u¿ywamy nazwy Arktyka (coœ wskazywanego przez niedŸwiedzia na niebie lub zamieszkanego przez niedŸwiedzie na ziemi) oraz Antarktyda (Antarktyka) czyli Anty Arktyka, miejsce dok³adnie przeciwne do Arktyki.

PozostaÂłe dwa sÂą juÂż podobne Boreas i Polos, B na P wymienia siĂŞ czĂŞsto, R na L rĂłwnieÂż. To jest to samo sÂłowo i widaĂŚ to goÂłym okiem.
Indie

Kiedy napisaÂłem artykuÂł o sÂłowie Lech, Lechitach i powiÂązaÂłem te sÂłowa ze sÂłowami Allah oraz Elah i Elohim, dostaÂłem kilka wiadomoÂści od “naukowcĂłw”, Âże zgadzajÂą siĂŞ ze mnÂą w wielu sprawach, ale nie moÂżna ³¹czyĂŚ polskich s³ów z hebrajskimi czy arabskimi, bo to nie ten krÂąg kulturowy i nie byÂło kontaktu, wiĂŞc sÂłowa nie mogÂły przejœÌ. I mimo, Âże znaczenie podobne, to na pewno, jest to przypadek. MoÂżliwe, ale z dedykacjÂą dla nich oto kolejne “niewiarygodne przypadki”.

Kiedy 8 lat temu mieszkaÂłem w Indiach w Benaulim, po kilku miesiÂącach nie sÂłyszenia polskiego w ogĂłle spotkaÂłem parkĂŞ bardzo ogarniĂŞtych PolakĂłw na plaÂży i zabraÂłem ich do knajpy w ktĂłrej codziennie jadÂłem. PoopowiadaÂłem im trochĂŞ o moich odkryciach jĂŞzykowych, co przyjĂŞli bardzo ciepÂło choĂŚ z niedowierzaniem i kilka wieczorĂłw tak przegadaliÂśmy. JuÂż pierwszego dnia ku ich zdziwieniu zrozumieli pierwsze hinduskie sÂłowo. Francis, ktĂłry prowadziÂł mojÂą restauracjĂŞ “Pescador”, powiedziaÂł do nich, co zrozumieli jako: “To gorÂące!”. I faktycznie, sÂłowo “gorÂący” po hindusku to “garam”.
Semici

Kiedy natomiast mieszkaÂłem w Egipcie, poznaÂłem sporo arabskich s³ów, no i na upaÂł mĂłwiÂą oni “harara” (G→H), tak samo nazywajÂą “gorÂączkĂŞ” oraz w ogĂłle “temperaturĂŞ”. Z resztÂą nie ma siĂŞ co dziwiĂŚ, bo my teÂż mĂłwimy “mam temperaturĂŞ”. UwaÂżaÂłem to za czysty przypadek, dopĂłki przypadkiem nie natrafiÂłem w Biblii na to: Exodus / WyjÂścia 17,6:

6 Oto Ja stanĂŞ przed tobÂą na skale, na Horebie. Uderzysz w ska³ê, a wypÂłynie z niej woda, i lud zaspokoi swe pragnienie». MojÂżesz uczyniÂł tak na oczach starszyzny izraelskiej.

Na skale? Na Horebie? CzyÂżby Horeb to byÂła skaÂła??? W jakim niby jĂŞzyku? Po hebrajsku? NiemoÂżliwe! Za blisko polskiego sÂłowa “gĂłra” oraz sÂłowa “garb”. Zaczynam badaĂŚ to sÂłowo… i co siĂŞ okazuje…

Horeb jest to nazwa gĂłry, na ktĂłrej MojÂżesz “spotkaÂł siĂŞ z Bogiem”. WaÂżne jest by zrozumieĂŚ, Âże w Biblii nie ma mowy o gĂłrze Synaj, jest mowa o pustyni Sin. GĂłra nazywa siĂŞ Horeb czyli po prostu “GĂłra”, albo “Garb” (co w zasadzie znaczy to samo).

WyjaÂśnienie naleÂży siĂŞ jeszcze jednej rzeczy. W jĂŞzyku hebrajskim (jak i arabskim, fenickim i w praktycznie wszystkich jĂŞzykach semickich) NIE ZAPISUJE SIÊ SAMOGÂŁOSEK. BibliĂŞ hebrajskÂą napisano BEZ SAMOGÂŁOSEK. Ba, maÂło tego, czĂŞsto zapisywano teÂż bez spacji UÂśmiech. Tak wiĂŞc kiedyÂś, czytanie to naprawdĂŞ byÂła sztuka i w zasadzie czytanie sprowadzaÂło siĂŞ, do nauki tekstu na pamiĂŞĂŚ, a tekst co najwyÂżej dziaÂłaÂł jako “przypominacz gÂłosek”.

Z braku zapisu samogÂłosek wynika bardzo, ale to bardzo waÂżna cecha jĂŞzykĂłw semickich. SamogÂłoski NIE MAJÂĄ znaczenia. Po sÂłowiaĂąsku jest wbrew pozorom tak samo – co jest kolejnÂą poszlakÂą mĂłwiÂącÂą o pokrewieĂąstwie jĂŞzykĂłw sÂłowiaĂąskich i semickich w bardzo odlegÂłej przeszÂłoÂści. Brzmi niedorzecznie? No to proszĂŞ (piszĂŞ fonetycznie): “mova”, “muvit”, “omaviat” wspĂłlne majÂą wspĂłlne tylko “M” i “V”, a kaÂżdy Polak wie, Âże to jedno i to samo sÂłowo. W hebrajskim jest tak samo.

We wspó³czesnych jêzykach semickich samog³oski znaczenia ju¿ maj¹, ale historycznie czy przeczytasz s³owo laham, lahem, lahma to nic to nie zmienia, ka¿dy wie, ¿e chodzi o coœ danego przez boga, bo Lah/Lech to bóg i dla ¯ydów bêdzie to chleb, a dla Arabów miêso, ale s³owo jest to samo. Przez lata wymowa siê zmienia i jêzyki siê ró¿nicuj¹, ale rdzeù w zasadzie pozostaje niezmienny. Prawie zawsze s¹ to 3 spó³g³oski tworz¹ce wyraz i dowolnymi samog³oskami pomiêdzy.

SprawdÂźmy wiĂŞc, jak ten sam fragment wyglÂąda po hebrajsku (Exodus 17,6):

6 הִנְנִי עֹמֵד לְפָנֶיךָ שָּׁם עַל־הַצּוּר בְּחֹרֵב וְהִכִּיתָ בַצּוּר וְיָצְאוּ מִמֶּנּוּ מַיִם וְשָׁתָה הָעָם וַיַּעַשׂ כֵּן מֹשֶׁה לְעֵינֵי זִקְנֵי יִשְׂרָאֵל׃

ÂŻe nie kaÂżdy umie czytaĂŚ po hebrajsku, to najwaÂżniejsze sÂłowo pogrubiÂłem. Te wszystkie kropki w koÂło liter to wÂłaÂśnie oznaczenia samogÂłosek (dodane póŸniej do uÂłatwienia, w oryginale ich oczywiÂście nie ma). To sÂłowo to BHRB. Litera B doklejona do sÂłowa oznacza “do”, “na”, “z”. Po arabsku ma to samo znaczenie. WiĂŞc nazwa gĂłry na ktĂłrej MojÂżesz dostaÂł przykazania to HRB (niekoniecznie jest to Horeb). ProszĂŞ to zapamiĂŞtaĂŚ.

Obecnie przyjmuje siê, ¿e Horbem jest to góra Œwiêtej Katarzyny na pó³wyspie Synaj w Egipcie, ale w rzeczywistoœci chodzi o Gór¹ Migda³ow¹ / Górê Moj¿esza, która obecnie le¿y w Arabii Saudyjskiej. Dlaczego tak, to wyjaœniê innym razem.

MoÂże jednak jest to kolejny przypadek? MoÂże.

Ale co powiecie na to?

GĂłra szafranowa w Izraelu nazywa siĂŞ Har Karkom. JeÂśli wiemy, Âże Karkom znaczy Szafran, to co znaczy “Har”? Czy jest to kolejny przypadek? SwojÂą drogÂą Szafran po polsku ma drugÂą nazwÂą i jest niÂą Krokus (tak, tak, ten kwiatek). Krokus i Karkom brzmiÂą juÂż tak samo. A jak jeszcze doÂłoÂżymy do tego KurkumĂŞ (tak, takÂą przyprawĂŞ)… to zaczyna siĂŞ to ukÂładaĂŚ w logicznÂą caÂłoœÌ… a jak po staropolsku nazywa siĂŞ kurkuma? A no Szafranica!

Teraz wyjaÂśniĂŞ dlaczego trzeba byÂło zapamiĂŞtaĂŚ hebrajskie HRB. Zgadnijcie jak SÂłowak nazwie “garb”? DokÂładnie “hrb”. Polscy ÂŻydzi teÂż widzieli zaleÂżnoœÌ. Garb w jĂŞzyku jidysz to “horb”. SkÂładajÂąc wszystko do kupy widaĂŚ jasno:

Garb / Hrb / Horb / HRB / Horeb to jedno i to samo sÂłowo.

Po angielsku to s³owo brzmi dok³adnie kerb lub curb (dla USA i CA) i oznacza krawê¿nik. Po ³acinie jest curvus i oznacza zakrzywienie (garb oczywiœcie jest krzywy). Od curvus pochodzi jeszcze kilka s³ów, np en:curve (krzywa w matematyce czyli garb na rysunku). Zaznaczam od razu drogim rodakom, ¿e wbrew pierwszemu skojarzeniu, kurwa i kurwica nie s¹ powi¹zane z garbami i krzywymi (a mo¿e jednak?), a kurami, ale o tym w innym artykule.
Biblijna “gĂłra”

W sumie jak dobrze popatrzeĂŚ, to w Biblii jest caÂłe zatrzesiĂŞsienie od gĂłr nazywajÂących siĂŞ po prostu GĂłra.

Jak wiemy, Aaron (brat MojÂżesza) umarÂł na gĂłrze… Hor. Od razu dajĂŞ teksty z najstarszej znanej Biblii Âświata czyli Septuaginty (po grecku) oraz Wulgaty (po Âłacinie). Liczb 20, 22:

22 Καὶ ἀπῇραν ἐκ Κάδης· καὶ παρεγένοντο οἱ υἱοὶ ᾿Ισραήλ, πᾶσα ἡ συναγωγὴ εἰς ῍Ωρ τὸ ὄρος. 23 καὶ εἶπε Κύριος πρὸς Μωυσῆν καὶ ᾿Ααρὼν ἐν ῍Ωρ τῷ ὄρει ἐπὶ τῶν ὁρίων τῆς γῆς ᾿Εδὼμ λέγων·

[22] Cumque castra movissent de Cades, venerunt in montem Hor, qui est in finibus terrae Edom: [23] ubi locutus est Dominus ad Moysen: [24] Pergat, inquit, Aaron ad populos suos: non enim intrabit terram, quam dedi filiis Israel, eo quod incredulus fuerit ori meo, ad aquas contradictionis. [25] Tolle Aaron et filium ejus cum eo, et duces eos in montem Hor.

Po grecku zaznaczyÂłem sÂłowa Or (Hor) i Oros (GĂłra), naleÂży pamiĂŞtaĂŚ, Âże w greckim nie ma litery H, a po Âłacinie Montem (GĂłra) i Hor (Hor). NaleÂży tu wiedzieĂŚ, Âże zarĂłwno po grecku jak i po Âłacinie sÂłowo GĂłra pochodzi znad WisÂły. Po grecku Oros to nic innego jak Hor + os, gdzie H zniknĂŞÂło, bo nie ma go w greckim, a os to koĂącĂłwka rzeczownika (jak -as czy -us po litewsku w Adomas Mickevicius). Po Âłacinie natomiast montem pochodzi od sÂłowa “m¹¿”, co wyjaÂśniam w artykule: M¹¿ i ÂŻona.

Jak sprawdzimy co na temat nazwy gĂłry Hor sÂądzÂą bibliÂści: http://biblia.wiara.pl/slownik/67ea4.Slownik-biblijny/slowo/HOR, to naszym oczom uka¿¹ siĂŞ kolejne “Hory” w regionie.
“GĂłra, na ktĂłrej umarÂł Aaron, miejsce zborne i obozowisko IzraelitĂłw na granicy Edomu (Lb 20,22-29; 33,37-39). Tradycyjnie Hor utoÂżsamiano ze wspó³czesnÂą DÂżabal Harun, wznoszÂącÂą siĂŞ w pobliÂżu Petry – miejsca, w ktĂłrym znajduje siĂŞ muzuÂłmaĂąska ÂświÂątynia. Hipoteza ta jest jednak maÂło prawdopodobna, poniewaÂż DÂżabal Harun znajduje siĂŞ w g³êbi Edomu, a jego najwyÂższe szczyty nie nadajÂą siĂŞ na miejsce zgromadzeĂą. Hor wymieniano takÂże jako pó³nocnÂą granicĂŞ dziedzictwa Izraela (Lb 34,7-8); byĂŚ moÂże chodziÂło o Hermon.”
(EB)
Armageddon

NastĂŞpny przykÂład to juÂż Armageddon dla teorii, Âże to wszystko jest przypadek UÂśmiech.

SÂłowo Armageddon pochodzi z hebrajskiego Har-Mageddon i oznacza miejsce, gdzie dojdzie do apokalipsy. Zgadnijcie co znaczy Har Mageddon? Oznacza gĂłrĂŞ, na ktĂłrej dojdzie do spotkania.

CzĂŞÂściowo moÂżna to przeczytaĂŚ nawet tutaj: https://pl.wikipedia.org/wiki/Har-Magedon
GĂłra Gora Hora Hara

GĂłra identycznie jak po polsku brzmi jeszcze po kaszubsku, ÂślÂąsku i dolnoÂłuÂżycku. Gora natomiast po sÂłoweĂąsku, serbskochorwacku, macedoĂąsku, gruziĂąsku, rosyjsku czy starocerkiewnosÂłowiaĂąsku. W krajach poÂłudniowosÂłowiaĂąskich jest imiĂŞ Goran, ktĂłre nosi chociaÂżby Goran BregoviĂŚ.

Po czesku, sÂłowacku, ukraiĂąsku i gĂłrnoÂłuÂżycku gĂłra brzmi hora, a po biaÂłorusku brzmi… hara, czyli tak jak hebrajsku.

W jĂŞzykach Hindustanu tak jak w sÂłowiaĂąszczyÂźnie sÂą w wersjach i przez G, i przez H.

W jĂŞzyku Kannada jest Giri, w jĂŞzyku Pashto jest Ghar, po awestyjsku Garih, staroindyjsku: Girih

Po hindusku jest jeszcze ciekawiej, bo brzmi dokÂładnie “pahar” czyli “pagĂłr”, stÂąd najsÂłynniejsza turystyczna dzielnica Delli to wÂłaÂśnie PahargandÂź czyli GĂłrskie SÂąsiedztwo.

Skoro jesteÂśmy juÂż przy Indiach to warto wspomnieĂŚ o sÂłowach Guru i Agra, ktĂłre oznaczajÂą odpowiednio: tego co jest wyÂżej, tego co prowadzi oraz miejsce, ktĂłre jest wyÂżej, waÂżne miejsce. Guru uÂżywamy w tym znaczeniu nawet po polsku do dzisiaj, a Agra to jedna z historycznych stolic Indii i stoi tam sÂłynne Taj Mahal.

Guru, w dos³ownym t³umaczeniu, to w Sanskrycie równie¿ rzymski Jowisz, czy grecki Zeus. Dosz³o tu do pomieszania z popl¹taniem wzglêdem Uranosa, ale dlaczego jest w³aœnie tak, to o tym póŸniej.

Po polsku od gĂłry poprzez goreĂŚ i gorÂący powstaÂły takie sÂłowa jak gorzki (ten co piecze, pali) oraz gorzaÂłka (ta co pali, piecze), zagorzaÂły (podgrzany w idei), pogorzelisko (po uÂżyciu gorÂąca) czy gorliwy (gorÂący).

Na gĂłrach czĂŞsto umieszczaÂło siĂŞ ÂświÂątynie. Dlatego w jĂŞzykach sÂłowiaĂąskich (wÂłaÂściwie tylko poza polskim) ÂświÂątynia brzmi Chram/Hram. I nie byÂłoby to moÂże tak fenomenalne, gdyby nie eksport tego sÂłowa ponownie do jĂŞzykĂłw semickich.

Po arabsku ÂświÂątynia to wÂłaÂśnie haram. To sÂłowo znamy w jĂŞzyku polskim teÂż jako “harem”, ale ze ÂświÂątyniÂą siĂŞ nie kojarzy. Otó¿ sÂłowo ÂświĂŞty / ÂświÂątynia, po arabsku znaczy teÂż “zakazany”. I harem to jest wÂłaÂśnie ta “swiĂŞta” / “zakazana” czêœÌ domu, do ktĂłrej dostĂŞp ma tylko wÂłaÂściciel, pan domu, Lah. Haram to rĂłwnieÂż arabski odpowiednik polskiego sÂłowa Piramida. Czyli dla arabĂłw piramida jest czymÂś zakazanym lub ÂświÂątyniÂą. G³ówna ulica Gizy nazywa siĂŞ wÂłaÂśnie Al-haram czyli Piramidowa lub ÂŚwiÂątynna. PrzeciwieĂąstwem sÂłowa haram, jest sÂłowo halal, ktĂłre oznacza “pospolite” oraz “dozwolone”. Dlatego muzuÂłmanie tak czĂŞsto pytajÂą o jedzenie “halal”, jest to jedzenie przyrzÂądzone w specjalny sposĂłb, jest odpowiednikiem hebrajskiego jedzenia koszernego.
Grecja i Rzym

CzĂŞsto prosicie o mitologie innych krajĂłw i ich polskie korzenie. KiedyÂś na pewno zrobiĂŞ peÂłne zestawienie, ale na razie opisaÂłem tylko Okeanosa / Oceanusa oraz Pana / Fauna. DziÂś bĂŞdzie jeszcze dwĂłch bogĂłw greckich i rzymskich.
Boreas

Pierwszym z nich jest Boreas, ktĂłrego imiĂŞ pochodzi z dwĂłch polskich s³ów czyli GĂłra (G → B) i BĂłr (teÂż etymologicznie, jak i jego pochodna – “borĂłwka” pochodzi od gĂłry). Nie byÂłoby w tym moÂże nic nadzwyczajnego, gdyby nie to, Âże nawet angielska Wikipedia o tym mĂłwi!

Nie wierzycie? ProszĂŞ bardzo: https://en.wiktionary.org/wiki/%CE%92%CE%BF%CF%81%CE%AD%CE%B1%CF%82#Ancient_Greek

OczywiÂście w polskiej cicho sza… bo zaraz bĂŞdzie usuniĂŞcie za brak ÂźrĂłdeÂł UÂśmiech. No bo jak to, grecki bĂłg ma polskie korzenie? Niedorzeczne!

Boreas jest bogiem pó³nocnego wiatru. O ile pó³nocny jeszcze ma dla nas sens, to o co chodzi z tym wiatrem? Gdzie gĂłra, gdzie bĂłr, a gdzie wiatr? Otó¿ w dialektach poÂłudniowosÂłowiaĂąskich (tak, tych przy Grecji) las i wiatr sÂą nierozerwalnie z³¹czone. RozwinĂŞ to w innym artykule, dla tych co chcÂą sobie pogrzebaĂŚ, to sÂłowo BĂłr / Las w dialektach poÂłudniowych brzmi “Szuma”. A jak wiadomo i wiatr i las szumiÂą, wiĂŞc po³¹czenie widaĂŚ goÂłym okiem.

Inne okreÂślenie lasu w polskim jĂŞzyku teÂż staÂło siĂŞ podstawÂą imienia innego greckiego boga, ale o tym w innym artykule.
Uranos

Ojciec wszystkich bogĂłw. BĂłg bogĂłw. Ojciec Kronosa (ponoĂŚ to inny bĂłg niÂż Chronos – Czas) i dziadek Zeusa (Dnia). Uranos to ten pierwszy z pierwszych bogĂłw.

PosiÂłkujĂŞ siĂŞ spostrzeÂżeniami Viraja:

W dalszej czĂŞÂści Kratylusa Platon opisuje teÂż Kronosa i jego ojca Uranosa. SpekulujÂąc na temat znaczenia imienia tego ostatniego, pisze: “lecz patrzenie w gĂłrĂŞ jest sÂłusznie nazwane sÂłowem urania, patrzeniem na rzeczy ponad” Kratylus 396B

WedÂług wyobraÂżeĂą religijnych praindoeuropejczykĂłw, ktĂłrych Âślady spotykamy w Rygwedzie, w mitach greckich, czy w mitologii SÂłowian, ponad Âświatem ludzi i ponad chmurami i niebem bogĂłw jest jeszcze gĂłrne niebo, najwyÂższe niebo (kosmos, gĂłra). Tam na szczycie nieba (w kosmosie, na gĂłrze) mieszka bĂłg, ktĂłry zrodziÂł innych bogĂłw i ktĂłry NIE jest aktywny. Ten gĂłrny bĂłg to w mitologii greckiej ‘Uranos’. U nas ten sam bĂłg nazywaÂł siĂŞ Swarog, wiĂŞc nie powinno dziwiĂŚ, Âże po wedyjsku, sanskrycku czy hindusku niebo to wÂłaÂśnie “Svar” lub “Svarga”.

Nie ma wÂątpliwoÂści, Âże pl:gĂłrny jest sÂłowem odpowiednio starym, by mĂłc byĂŚ ÂźrĂłdÂłem dla Uranosa, jest bowiem bardzo podobne do hipotetycznego praindoeuropejskiego “*guer” (znĂłw polskie sÂłowo jest dziwnie najbardziej podobne do hipotetycznego wymyÂślonego PIE rdzenia).

JeÂśli zbadamy greckie dialekty to wychodzi nam to:

joĂąski: uros (wyÂżyna, gĂłra, ÂłaĂącuch gĂłrski)

dorycki: horos (wyÂżyna, gĂłra, ÂłaĂącuch gĂłrski)

beocki: Oranos (Uranos – bĂłg)

eolski: Horanos (Uranos – bĂłg)

Mam nadziejê, ¿e w¹tpliwoœci zniknê³y. Co najmniej jedna planeta ma nazwê z polskiego jêzyka. Jest nim oczywiœcie Uran. Po rzymsku ten sam bóg nazywa siê Caelus (mo¿liwe po³¹czenie z greckim tele, telos, polos czyli daleko, daleki, koniec). St¹d mamy imiê: Celina (niebiaùska).

Od polskiego sÂłowa gĂłra, pochodzi nie tylko jeszcze el:Oros (Granica – gĂłrna granica), ale jeszcze jedno dobrze nam znane greckie sÂłowo, a jest nim Agra/Akra (dokÂładnie tak samo jak po indyjsku) i oznacza szczyt / wierzchoÂłek. JeÂśli dodamy do niego sÂłowo Polis (miasto – tak, pochodzi teÂż od rdzenia Pol czyli Niebo – ale wyjaÂśniĂŞ w innym artykule) to wychodzi Akropolis czyli Miasto na szczycie, po polsku znane jako Akropol. W sensie etymologicznym to “masÂło maÂślane”, bo i Akro i Polis pochodzÂą od tego samego rdzenia Pol, a w ogĂłle nie sÂą do siebie podobne. Innym przykÂładem takiego zlepka jest el:Boreios Polos czyli Biegun Pó³nocny.
GĂłry Âświata

cd...



http://wspanialarzeczpospolita.pl/2014/10/05/gora-dol-i-armageddon/

« Ostatnia zmiana: Wrzesień 09, 2016, 14:55:04 wysłane przez Kiara »
Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2458
  • Zobacz profil
Odp: SYMBOLIKA GRAFICZNA I SLOWNA.
« Odpowiedz #38 : Wrzesień 09, 2016, 14:56:39 »



cd...
Nie naleÂży zapominaĂŚ, Âże poÂłowa ÂłaĂącuchĂłw gĂłrskich ma polskie nazwy (Himalaje wyjaÂśniam tutaj, ÂŁaciĂąskie wyjaÂśniam tutaj, germaĂąskich jeszcze nie wyjaÂśniam, ale teÂż majÂą sÂłowiaĂąski rdzeĂą UÂśmiech), a z nich poÂłowa zawiera rdzeĂą “gĂłra”.

    Gorband – Afganistan (http://news.xinhuanet.com/english2010/world/2010-05/21/c_13308566.htm)
    Harrachov ← chowane w gĂłrach
    Gorce
    Gorgany
    Karpaty ← Garbaty ← Garby, porĂłwnaj Horeb z tego artykuÂłu
    Ural ← Hural ← Gural
    Germania ← GĂłrmania ← GĂłra + Manni (MĂŞÂżczyÂźni) – tym co siĂŞ wydaje, Âże naciÂągane, to proszĂŞ czytaĂŚ niÂżej
    GĂłry Harzu ← rdzeĂą Har
    Hrvatska (Chorwacja) ← GĂłrska
    Helwetia (Szwajcaria) ← jak chorwacja
    Hiperborejczycy (Ludzie pó³nocy)
    HarnaÂś ← Nasz z gĂłr

Raczej przypadkowo, ale teÂż Tocharowie zawierajÂą ten rdzeĂą.

UWAGA! Germanie – w mailach do mnie piszecie, Âże Germanie to na pewno nie GĂłrmanie i jest to naciÂągane. MoÂżliwe, nie upieram siĂŞ. Ale NIE MA INNEJ ETYMOLOGII. Oficjalna mĂłwi, Âże sÂłowo Germanie pochodzi od celtyckiego “gair” czyli “sÂąsiad” i tak podaje angielski wikisÂłownik: https://en.wiktionary.org/wiki/Germanus#Latin. Ale jak zawsze nie podajÂą wszystkiego UÂśmiech. Celtyckie sÂłowo “gair” (tu odnoÂśnik do staroirlandzkiego) oznacza tyle co “krzyczeĂŚ”, “byĂŚ gÂłoÂśnym”, ale i “sÂąsiad” itd. to sÂłowo jest spokrewnione z irlandzkim sÂłowami “gairden” i “garrai“, walijskim “gardd” i szkockim celtyckim “garradh“. Wszystkie te sÂłowa zostaÂły zaimportowane do irlandzkiego celtyckiego i szkockiego celtyckiego z jĂŞzykĂłw germaĂąskich (najpewniej z angielskiego), a te znĂłw majÂą to sÂłowo z polskiego. MoÂżna dyskutowaĂŚ, ktĂłrÂą drogÂą do Âłaciny to sÂłowo przyszÂło, ale nie zmienia to faktu, Âże kaÂżda etymologia prowadzi do jĂŞzyka polskiego/sÂłowiaĂąskiego i do sÂłowa gĂłra, o ktĂłrym jest ten artykuÂł. Germanie moÂże oznaczaĂŚ ludzi z gĂłr, ludzi sÂąsiadĂłw, ludzi z miast, ludzi z pó³nocy, ludzi z ogrodĂłw (z terenĂłw rolniczych jakimi sÂą tereny na pó³noc od Rzymu). JeÂśli oczywiÂście ktoÂś z czytelnikĂłw wie coÂś wiĂŞcej na ten temat, to zapraszam do dyskusji.
DoÂły wodne

Skoro omĂłwiliÂśmy juÂż gĂłry, pora na doliny. SÂłowo dó³ zawiera w sobie ten sam rdzeĂą “pol” oznaczajÂący niebo. I widaĂŚ to w duÂżej iloÂści jĂŞzykĂłw (moÂże nie widaĂŚ rdzenia pol, tylko widaĂŚ, Âże na zmianĂŞ oznacza gĂłrĂŞ lub dó³). CzĂŞsto teÂż sÂłowo brzmi pomiĂŞdzy polskim gĂłra i dó³ jak np. gol, godor czy goudal. Celowo pomijam sÂłowiaĂąskie, bo brzmiÂą prawie identycznie jak po polsku. Zobaczcie koniecznie staroegipski, ten ktĂłrym mĂłwiÂła Kleopatra!

    Ajnuski (Hokkaido): to (jezioro) – to ten jĂŞzyk ktĂłry badaÂł BronisÂław PiÂłsudski (brat JĂłzefa)
    Amharski (semicki z Etiopii): Tarara (gĂłra)
    Angielski: dale (dolina)
    Angielski: valley (dolina)
    Angielski: hole (dó³)
    Arabski (semicki): Taud (gĂłra)
    Arabski: hufra (dó³)
    Aramejski (semicki): Tura (gĂłra)
    ArmeĂąski: hor (dó³)
    Awarski (kaukaski): hor (jezioro)
    Azerski (turkijski): gol (jezioro)
    Baskijski: haran (dolina)
    Baszkirski (turkijski): TaÂł (gĂłra)
    Baszkirski (turkijski): kul (jezioro)
    Bengalski (hinduski): hrad (jezioro)
    Czakma (hinduski): hara (jezioro)
    Czuwaski (turkijski): Tu (gĂłra)
    DuĂąski: dal (dolina)
    Ewe (nigeryjski): To (gĂłra)
    Farerski (germaĂąski): dalur (dolina)
    Hausa (nigeryjski): Dutse (gĂłra)
    HiszpaĂąski: valle (dolina)
    Islandzki: hola (dó³)
    Karaczajsko-baÂłkarski (turkijski): taÂł (gĂłra)
    Kazachski (turkijski): taÂł (gĂłra)
    KaÂłmucki (turkijskomongolski): uÂł (gĂłra)
    Koptyjski (egipski, ale nie arabski): Tou (gĂłra)
    Kumycki (turkijski): taÂł (gĂłra)
    Kurdyjski (perski): gol (jezioro)
    Kirgizki (turkijski): tuu (gĂłra)
    Kirgizki (turkijski): kol (jezioro)
    Jidysz: tol (dolina)
    Luksemburski: dall (dolina)
    Malayalam (hinduski): talvara (dolina)
    Malayalam (hinduski): kuli (dó³)
    Mongolski: tuu (gĂłra)
    Nepalski (hinduski): tala (jezioro)
    Niemiecki: Tal (dolina)
    Nogajski (turkijski): taÂł (gĂłra)
    Norweski: dal (dolina)
    PendÂżabski (hinduski): dÂżil (jezioro)
    Perski: goudal (dó³)
    Perski: dare (dolina)
    PoÂłudniowoaÂłtajski (turkijski): tuu (gĂłra)
    Portugalski: vale (dolina)
    Somalijski (afroazjatycki): haro (jezioro)
    Staroegipski (faraonĂłw): DuÂł (gĂłra)
    TadÂźycki (turkijski): kul (jezioro)
    Tatarski (turkijski): tuu (gĂłra)
    Tatarski (turkijski): kul (jezioro)
    Turecki (turkijski): gol (jezioro)
    TurkmeĂąski (turkijski): kol (jezioro)
    TuwiĂąski (mongolski): hol (jezioro)
    Urdu (hinduski): dÂżil (jezioro)
    Ujgurski (turkijski): kol (jezioro)
    Uzbecki (turkijski): kol (jezioro)
    Walijski: dol (dolina)
    Wietnamski: ho (jezioro)
    WĂŞgierski: tĂł (jezioro)
    Wegierski: godor (dó³)
    Wszystkie ÂłaciĂąskie: valle i podobnie (dolina)

Na szczegĂłlnÂą uwagĂŞ zasÂługujÂą tu germaĂąskie: de:Tal, en:dale, no:dal, da:dal. Wszystkie to polski “dó³” w prawie nie znieksztaÂłconej postaci.

SzukajÂąc tych s³ów caÂłkowicie przypadkiem natrafiÂłem na dolinĂŞ po bengalsku, to “upottoka“. Nie pochodzi to co prawda od gĂłra czy dó³, ale chyba nikt nie zaprzeczy, Âże dolina jest wÂłaÂśnie “u potoka”! A potok, mimo Âże po wĂŞgiersku i w paru innych jĂŞzykach jest tak samo (wĂŞgierski patak czytaj: potok), to jest to polskie sÂłowo (pochodzi od sÂłowa toczyĂŚ – woda, ktĂłra stacza siĂŞ z gĂłry).

Co bardziej spostrzegawczy zauwaÂżyli juÂż, Âże dodaÂłem nowe sÂłowo, a jest nim “jezioro” w duÂżej iloÂści jĂŞzykĂłw. PowiÂązanie z doÂłem widaĂŚ od razu, bo jezioro zawsze jest w dole. I czĂŞsto doÂły wypeÂłnione sÂą wodÂą. Ale z gĂłrÂą? No to proszĂŞ wejœÌ na dowolne wzniesienie koÂło jeziora i spojrzeĂŚ w taflĂŞ… co siĂŞ zobaczy? a no niebo! I dlatego sÂłowo jezioro raz brzmi jak gĂłra, a raz jak dó³, ale niezaleÂżnie o tego, do ktĂłrego polskiego sÂłowa jest podobne, to i tak po prostu oznacza niebo. I teraz juÂż wiadomo dlaczego!
GĂłrskie osady

SÂłowo gĂłra zdominowaÂła jĂŞzyki rĂłwnieÂż jeÂśli chodzi o miejsca do osiedlania. MoÂże nikt na szczycie dobrowolnie nie mieszkaÂł, ale ten co juÂż mieszkaÂł to byÂł bardzo dobrze chroniony. To co na takiej gĂłrze powstaÂło to byÂł grĂłd (w znaczeniu zamek). Do dziÂś w niektĂłrych jĂŞzykach (np. czeski i sÂłowacki) sÂłowo hrad (grĂłd) oznacza po prostu zamek. Mimo, Âże uÂżywajÂą teÂż sÂłowa zamek, zamok i podzamok (od sÂłowa zamykaĂŚ), to odnoÂśnie obiektĂłw na szczytach gĂłr uÂżywajÂą wÂłaÂśnie sÂłowa “hrad”.

W Hindustanie uÂżywa siĂŞ pochodnego sÂłowa Gurha w podobnym znaczeniu: dom, ÂświÂątynia.

PóŸniej kiedy jakaÂś ludzka osada nad wodÂą byÂła najeÂżdÂżana, to trzeba byÂło zbudowaĂŚ dla niej “sztucznÂą gĂłrĂŞ” do obrony. TakÂą sztucznÂą gĂłrÂą byÂł wÂłaÂśnie zamek z murami. I do dziÂś po polsku sÂłowo “grĂłd” rozumiemy bardziej jako miasto, lub jego ÂśredniowiecznÂą czêœÌ (wÂłaÂśnie zamek z rynkiem otoczony murem). Od polskiego sÂłowa grĂłd w sensie obronnym powstaÂła caÂła masa s³ów obronnych. W jĂŞzyku polskim mamy sÂłowo “grodziĂŚ” czyli budowaĂŚ sztuczne gĂłry (pÂłoty). To co chronione jest takÂą sztucznÂą gĂłrÂą (pÂłotem, murem), to jest zagroda (za gĂłrÂą, za grodzeniem). Ciekawym derywatem jest teÂż sÂłowo “ogrĂłd”, ktĂłry faktycznie póŸniej znajdowaÂł siĂŞ miĂŞdzy grodem (zamkiem), a grodzeniem (murem), a Âże byÂł ogrodzony, to nazywamy go ogrodem.

SÂłowo grĂłd w wersji zachodniosÂłowiaĂąskiej brzmi “gard” (porĂłwnaj: Stargard, Starogard, BiaÂłogard itd.) i jest to waÂżne dla dalszej czĂŞÂści artykuÂłu. GermanĂłw atakowali g³ównie SÂłowianie Zachodni, ktĂłrych teraz nazywamy PoÂłabianami, i dlatego Germanie mieli najwiĂŞkszÂą stycznoœÌ wÂłaÂśnie z tÂą wersjÂą sÂłowa grĂłd. StÂąd jeÂśli zrobimy np. niemieckÂą liczbĂŞ mnogÂą od sÂłowa gard, gart, to otrzymamy wÂłaÂśnie Garden, Garten.

SÂłowo ogrĂłd (ale i podwĂłrko) jest hitem eksportowym na EuropĂŞ, bo w kaÂżdym jĂŞzyku brzmi jak po polsku:

    be: aharod (ogrĂłd), bg:gardina (ogrĂłd), cs:zahrada (ogrĂłd), ru: ogorod (ogrĂłd), dsb: zagroda (ogrĂłd)
    hu: kert (ogrĂłd), mimo Âże wĂŞgierski nie jest oficjalnie sÂłowiaĂąski, to bardzo duÂżo rdzeni jest sÂłowiaĂąskich tylko mocno znieksztaÂłconych. SÂłynny wĂŞgierski noblista Imre Kertesz to nikt inny jak Emeryk Ogrodnik UÂśmiech.
    sq: gardh (podwĂłrko, pÂłot)
    da: gard (podwĂłrko), sv: gard (podwĂłrko), de:Garten (ogrĂłd), is: gardur (ogrĂłd), en: garden (ogrĂłd), fr: jardin (ogrĂłd, podwĂłrko), es: jardin (ogrĂłd)
    en: yard (podwĂłrko, reja w porcie ale i jednostka odlegÂłoÂści ok. 94cm)
    el: hortos (paÂśnik dla zwierzÂąt) → la: hortus (ogrĂłd) → hortensia (hortensja – kwiat ogrodowy) → es: huerto (ogrĂłd warzywny), z tego sÂłowa pochodzi teÂż “kohorta”.
    walijski: garth (wzniesienie)
    it: cortillo (podwĂłrko)
    fr: cour (podwĂłrko, wnĂŞtrze)

Na dodatkowÂą uwagĂŞ zasÂługuje to ostatnie, bo byÂło ÂźrĂłdÂłem pl: kort (miejsce do gry w tenisa) oraz en: court (wnĂŞtrze, podwĂłrko, ale i sÂąd), a znamy to z kaÂżdej galerii handlowej, gdzie jest “food court” czyli “podwĂłrko z jedzeniem”.
Obrona przede wszystkim

Grody sÂłuÂżyÂły przede wszystkim do obrony. Nie powinno, wiĂŞc nikogo dziwiĂŚ, Âże od polskiego sÂłowa grĂłd jĂŞzyki zachodnie utworzyÂły sÂłowa obronne. Do takich nale¿¹ fr:guarder (chroniĂŚ), ie:garda (ochrona), en:guard (ochroniarz), z tych s³ów pochodzi i sÂłowo fr:guerre (wojna) → en:war (wojna), a takÂże polska “gwardia”.
Ostatnie wzniesienia

KolejnÂą grupÂą s³ów pochodzÂących od sÂłowa “gĂłra” jest sÂłowo “garb” i jego pochodna “grĂłb”. SzczegĂłlnie ostatnie pokazuje kolejne po³¹czenie przyczynowo skutkowe miĂŞdzy gĂłrÂą, a doÂłem. ÂŻeby wybudowaĂŚ sztucznÂą gĂłrĂŞ, to trzeba najpierw wykopaĂŚ dó³. A kiedy chcemy zrobiĂŚ dó³, to naturalnie obok powstaje gĂłra z ziemi wykopanej w tym dole. Jest to kolejna poszlaka tÂłumaczÂąca, dlaczego gĂłry i doÂły w ró¿nych jĂŞzykach majÂą dokÂładnie odwrotne nazwy. Tak samo jest z grobem. Kopiemy dó³. WkÂładamy ciaÂło zmarÂłego. Zakopujemy. I powstaje nam… gĂłra, garb czy wÂłaÂśnie grĂłb. NaleÂży tu jeszcze zwrĂłciĂŚ na coÂś uwagĂŞ. SÂłowniki etymologiczne podajÂą, Âże sÂłowo grĂłb pochodzi od sÂłowa grzebaĂŚ. WedÂług tego, co ja tu wyprowadzam wychodziÂłoby, Âże jest odwrotnie. GrzebaĂŚ, to budowaĂŚ sztuczne gĂłry, a wÂłaÂściwie to… doÂły UÂśmiech. ChoĂŚ co ma niby z tym wspĂłlnego “grzebieĂą”? Chyba tylko to, Âże likwiduje sztuczne wzniesienia na wÂłosach, moÂże po prostu to Âże grzebie we wÂłosach? Albo to, Âże skÂłada siĂŞ z garbĂłw. Rolniczym odpowiednikiem grzebienie sÂą… grabie! I znĂłw jak byk mamy sÂłowo “gĂłra”! MoÂżliwe jest teÂż, Âże to sÂłowo grĂłb byÂło wczeÂśniej, a dopiero od niego powstaÂło sÂłowo garb, ale wydaje mi siĂŞ to mniej prawdopodobne, bo grĂłb od garbu jest bardziej precyzyjny. Raczej nie ma to obecnie wielkiego znaczenia i raczej jest to juÂż nie do ustalenia.

Zobaczmy jak te sÂłowa wyglÂądajÂą w innych jĂŞzykach:

Po sÂłowiaĂąsku: grĂłb/grob/hrob/hrab (tylko w obu ÂłuÂżyckich jest: row)

Po germaĂąsku (jak prawie zawsze) identycznie z polskim UÂśmiech. Z czego im bliÂżej Polski, tym sÂłowo bardziej podobne.

GrĂłb: de:Grab, nl/af:graf, da/no/se:grav, is:groef

Ciekawym zlepkiem jest angielskie “graveyard”. Bo i grave i yard pochodzÂą od polskiego “gĂłra” UÂśmiech.

Po angielsku sÂą dwa sÂłowa pochodzÂące od polskiego “grĂłb”, sÂą nimi “grave” (grĂłb) oraz “groove”, to drugie sÂłowo nie ma prostego tÂłumaczenia na polski, jest to po prostu podÂłuÂżny doÂłek, ktĂłrym moÂże byĂŚ zarĂłwno podÂłuÂżna dziura w drewnie, ÂścieÂżka na pÂłycie czy nawet koleina (wszystkie sÂą podÂłuÂżnymi rowami). ChoĂŚ tu od razu widzi siĂŞ skojarzenie brzmieniowe: en:groove, pl:rĂłw, en:row. Skojarzenie wyszÂło mi niedawno, wiĂŞc nie mam go do koĂąca zbadanego, ale grĂłb w obu jĂŞzykach ÂłuÂżyckich to wÂłaÂśnie “row”, a rĂłw, po fiĂąsku i estoĂąsku to “rivi”, a po gruziĂąsku to “gari”, wiĂŞc coÂś chyba w tym jest.

Dziura w ziemi po albaĂąsku to: grope, a po rumuĂąsku to: groapa. Zaznaczam te dwa jĂŞzyki, bo inne poÂłudniowoeuropejskie jĂŞzyki uÂżywajÂą innych rdzenia na okreÂślenie grobĂłw i dziur w ziemi.

Silnym dowodem na staroœÌ tego s³owa jest jego obecnoœÌ nie tylko w rodzinach indoeuropejskich, ale te¿ w turkijskich i semickich. W po³udniowych i wschodnich grupach jêzykowych dosz³o do kilku obocznoœci (choÌ nie zawsze):

    zamiany miejscami dwĂłch spó³gÂłosek (B i R zamienione miejscami). GRB → GBR
    przejÂście B w W (bardzo czĂŞste miĂŞdzy jĂŞzykami) → GRW, GWR
    przejÂście G w gardÂłowe K (czĂŞsto zapisywane jako Q) → QRW, QWR, QRB, QBR
    gardÂłowe K uproÂściÂło siĂŞ do normalnego K → KRW, KWR, KRB, KBR

W efekcie mamy duÂżo nowych s³ów, ktĂłre mimo, Âże nadal podobne do siebie, to nie zawsze to podobieĂąstwo rzuca siĂŞ w oczy. Niesamowite jest to, Âże po persku, tadÂżycku, hindusku, bengalsku czy w urdu, sÂą dwa sÂłowa na okreÂślenie cmentarza, a sÂą nimi: Gorestan/Guristan oraz Kabristan, oba pochodzÂą ze zlepka s³ów “gĂłra” + “stan” (kraj/miejsce gĂłrek/grobĂłw). Ró¿nica miĂŞdzy nimi jest taka, Âże pierwsze przyszÂło wraz z inwazjÂą SÂłowian od pó³nocy, a drugie wraz z inwazjÂą ArabĂłw od zachodu. Arabowie przynieÂśli swojÂą znieksztaÂłconÂą semickÂą wersjĂŞ póŸniej, ale obecnie w tym regionie Âświata uÂżywa siĂŞ obu (muzuÂłmanie bardziej Kabristan, a pozostali raczej Guristan).

Najbardziej dobitnym przykÂładem jest: Gora Qabristan, cmentarz w Pakistanie (najwiĂŞkszy chrzeÂścijaĂąski w Azji), na ktĂłrym leÂży 58 PolakĂłw. W tym WÂładysÂław Turowicz, ktĂłry stworzyÂł PakistaĂąskie SiÂły Powietrzne. PrzybyÂł do Pakistanu w przededniu wojny pakistaĂąsko-indyjskiej, kiedy Pakistan dopiero co powstaÂł i nie miaÂł jeszcze lotnictwa. Ma swĂłj pomnik w Karaczi (pierwsza stolica Pakistanu), jego historiĂŞ opiszĂŞ w oddzielnym artykule.

Azjatyckie: grĂłb: hi: kabr, ur: kabr, hy:gerezman, bengalski: kobor, id:kubur, komi: gu, kurdyjski: gorr, perski: gur oraz qabr, tadÂżycki: gur oraz qabr,

Semickie: grĂłb: he: kever/keber, ar: qabr, maltaĂąski: qabar

Turkijskie: grĂłb: azerski: qebir, baszkirski: qaber, kazachski: kabyr, kirgiski: kor, tatarski: qaber, turkmeĂąski: gor, uzbecki: gor, kabr, kubur.

Jedynym wyjÂątkiem w waÂżniejszych jĂŞzykach regionu jest w tylko turecki, ktĂłry jakimÂś cudem zachowaÂł swoje sÂłowo “mazar”, a inne jĂŞzyki turkijskie uÂżywajÂą wymiennie tureckiego “mazar”, polskiego “gor” lub znieksztaÂłconego przez arabski “qabr” / “qubur”.

Nawet Suahili, ktĂłry rzadko co z polskim ma coÂś wspĂłlnego, tu przez arabski odziedziczyÂł sÂłowo: kaburi (grĂłb).

Ciekawe, Âże jidysz i w tym sÂłowie (porĂłwnaj garb), uÂżywa polskiego, a nie niemieckiego (jak zazwyczaj) sÂłowa, bo grĂłb brzmi tam “grob”, a nie “grab”.
GĂłra i Dziura

ChciaÂłbym zwrĂłciĂŚ uwagĂŞ na ciekawÂą rzecz, otó¿ sÂłowo “dziura” w jĂŞzyku polskim nie ma znanej etymologii. Kojarzy je siĂŞ z podobnymi w innych sÂłowiaĂąskich, czasem nawet z dziuplÂą itd. ale generalnie nie wiadomo skÂąd pochodzi.

NaleÂży zauwaÂżyĂŚ, Âże polskie sÂłowa w jĂŞzykach poÂłabskich (sÂłowiaĂąskich, ktĂłre póŸniej ulegÂły germanizacji na terenie obecnych Niemiec i Beneluksu) czĂŞsto tracÂą G na rzecz wÂłaÂśnie D (choĂŚ nie zawsze np. bĂłg → bug, garnek → gornak) np. wĂŞgiel → wodel, gumno → daimne, ogieĂą → wudin oraz GÓRA → DIURA! CzyÂżby to byÂła etymologia sÂłowa “Dziura”? Wpasuje siĂŞ to w zasadzie w kanon, Âże sÂłowa gĂłra i dó³ majÂą wymienne znaczenia. MaÂło tego, miĂŞdzy Dziura i dó³ fonetycznie ró¿nica jest tylko w R ↔ L, a one teÂż siĂŞ czĂŞsto wymieniajÂą, wiĂŞc to moÂże byĂŚ wszystko to samo sÂłowo.
Stopniowanie

Z gĂłrami zwiÂązane sÂą teÂż czynnoÂści zwiÂązane z wchodzeniem i schodzeniem, najczĂŞÂściej po stopniach. Po Âłacinie taka czynnoœÌ nazywa siĂŞ “gradior” czyli “chodziĂŚ”, “wspinaĂŚ siĂŞ”, “awansowaĂŚ”. Od tego sÂłowa wziĂŞÂły siĂŞ stopnie (grady) we wszystkich jĂŞzykach ÂłaciĂąskich i germaĂąskich. Spadkiem po tym mamy w jĂŞzyku polskim chociaÂżby deGRADacjĂŞ (obniÂżenie stopnia), centygrad (jedna setna stopnia w matematyce i fizyce). Homonimem polskim tego sÂłowa jest sÂłowo “grad” (lodowe kulki z nieba), ktĂłrych etymologii oficjalnej znaleŸÌ nie mogĂŞ. Ale po³¹czenie z innymi sÂłowami widzĂŞ w tym, Âże grad leci “z gĂłry” oraz pierwszym skojarzeniem frazeologicznym jest “grad kul”, ktĂłry oczywiÂście pochodzi z “grodu”. MoÂżliwe, Âże etymologia jest odwrotna do intuicyjnej i grad niebiaĂąski pochodzi wÂłaÂśnie od gradu kul z grodĂłw czy zamkĂłw, bo go przypomina.
Himalajska inwazja

CzĂŞsto pytacie, skÂąd taka pewnoœÌ, Âże to Hindusi majÂą polskie sÂłowa, a nie my hinduskie. SkÂąd wiemy, Âże to my podbiliÂśmy Indie, a nie Hindusi nas. JĂŞzyk jest kluczem. OczywiÂście skoro wszystkie jĂŞzyki majÂą te same sÂłowa, to nie wiadomo kto od kogo je wzi¹³, ale sÂą sÂłowa “klucze”, ktĂłre jednak coÂś podpowiadajÂą. Tym sÂłowem jest wÂłaÂśnie sÂłowo “gĂłra”. Dla przeciĂŞtnego Hindusa, gĂłry sÂą tylko jedne. Tak jak dla nas naturalnie sÂą to Tatry/Karpaty lub Sudety. Tak dla HindusĂłw sÂą to Himalaje. Ludzie ktĂłrzy z tych gĂłr zeszli i przynieÂśli im wedy byli biali i to jest zapisane w ÂświĂŞtych ksiĂŞgach hinduskich. Nie czytaÂłem ich niestety, ale na swoje usprawiedliwienie powiem, Âże jedna z nich Mahabharata (piÂąta Weda/Wiedza), to najdÂłuÂższa powieœÌ w historii Âświata. JeÂśli weÂźmiemy najdÂłuÂższe opowieÂści europejskie czasĂłw antycznych (IliadĂŞ i OdysejĂŞ). Skleimy je razem. PomnoÂżymy iloœÌ tekstu przez 10, to i tak Mahabharata bĂŞdzie dÂłuÂższa. A do tego jest Ramajana i caÂła reszta ksiÂąg opisujÂących najdalsze dzieje Âświata, bogĂłw i Indii. Ale co to ma wspĂłlnego z nami? ProszĂŞ zauwaÂżyĂŚ, Âże do dnia dzisiejszego na biaÂłych w Indiach mĂłwi siĂŞ (niezaleÂżnie od narodowoÂści): Angrez (Anglik), Amrikan (Amerykanin) oraz Gora (Polak/SÂłowianin JĂŞzyk)! Bo myÂśmy po prostu przyszli do nich z gĂłr, z dachu Âświata, a Âże czubkĂłw tych gĂłr nie widaĂŚ, to dla zwykÂłego Hindusa czasĂłw antycznych, SÂłowianie po prostu zeszli z nieba. To, co Hindusi spisali od ludzi z gĂłr, nazywane WiedzÂą lub Wedami, oÂśmiokrotnie przekracza objĂŞtoÂściÂą BibliĂŞ! Dlatego wÂłaÂśnie wspomniany pakistaĂąski cmentarz nazywa siĂŞ: Gora Qabristan czyli Cmentarz BiaÂłych.

WaÂżne jest, by zauwaÂżyĂŚ, Âże sÂłowo Gora odnosi do okreÂślenia czÂłowieka o okreÂślonej budowie. Chodzi o BIAÂŁEGO, z RUDYMI (jasnymi) wÂłosami i NIEBIESKIMI oczami.

No i teraz w sÂłowniku poza standardowym znaczeniem Gora jako BiaÂły, mamy teÂż inne znaczenia kolorystyczne:

    biaÂły, jasny (w okreÂśleniu do skĂłry)
    jasnoczerwony, ¿ó³ty (w okreÂśleniu do wÂłosĂłw)
    jasnoniebieski (w okreÂśleniu do oczu)

I jak siĂŞ zastanowiĂŚ to jest to nawet logiczne. JeÂśli po polsku powiemy, Âże ktoÂś ma jasnÂą skĂłrĂŞ, to jakÂą ma? no bia³¹! A jeÂśli ma jasne wÂłosy, to jakie ma? no blond lub rude! A jeÂśli ma jasne oczy, to jakie ma? no niebieskie! SÂłowo “gor” po prostu okreÂśla w Hindustanie SÂłowian.

http://wspanialarzeczpospolita.pl/2014/10/05/gora-dol-i-armageddon/

cd.....

« Ostatnia zmiana: Wrzesień 09, 2016, 15:00:16 wysłane przez Kiara »
Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2458
  • Zobacz profil
Odp: SYMBOLIKA GRAFICZNA I SLOWNA.
« Odpowiedz #39 : Wrzesień 09, 2016, 14:57:39 »



cd....
Inne znaczenia tego sÂłowa to:

    KsiĂŞÂżyc (biaÂły na niebie)
    Jowisz Planeta (zapewne pochodna od Boga)
    Jowisz / Zeus (Zeus pochodzi od polskiego sÂłowa dzieĂą co wyjaÂśniĂŞ w innym artykule, a Jowisz to zlepek dwĂłch s³ów Dzeus + Pater = Jupiter. Zeus dawaÂł ÂświatÂło (nawet jak byÂło ciemno to dawaÂł biaÂłe pioruny))
    BiaÂły ryÂż (jest biaÂły)
    Nauczyciel (spadek po naukach wedyjskich?)
    czysty
    piĂŞkny
    szafran (w kolorze jasnych/niebieskich oczu)
    planeta Ziemia

Niektóre znaczenia s¹ dla mnie fascynuj¹ce. Jak mo¿na Ksiê¿yc, Ziemiê i Jowisz nazwaÌ tym samym s³owem, a potem je odró¿niaÌ?
Wielb³¹dzie plecy

Wielb³¹d kojarzy siê wszystkim z Garbem. Jak ju¿ mo¿na by³o wywnioskowaÌ z reszty artyku³u, s³owo powi¹zane jest ze s³owem Góra.

Ze s³ów o nieznanej etymologii, ale podobnych w jakiœ sposób do polskiego znamy:

la:gibbus (garb), it:gobba (garb). NiespodziankÂą czĂŞstujÂą nas japoĂąski i koreaĂąski, ktĂłre zazwyczaj z polskim majÂą niewiele wspĂłlnego: jp: kobu (garb), ko: gobsa (garb).

Dziwnie znajomo brzmi teÂż po persku: “guz” (garb). Jak siĂŞ zastanowiĂŚ, to po polsku guz, faktycznie jest to maÂła gĂłra / maÂły garb, ale z innych jĂŞzykĂłw, to sÂłowo wystĂŞpuje jeszcze tylko w serbskochorwackim, w ktĂłrym oznacza jeden z eufemizmĂłw dla sÂłowa “rzyĂŚ”, a nie da siĂŞ ukryĂŚ, Âże “rzyĂŚ” teÂż jest wystajÂąca i zaokrÂąglona, wiĂŞc to raczej jest to samo sÂłowo.

MoÂże nie ma to za duÂżo wspĂłlnego z polskim Garbem, ale warto wiedzieĂŚ, Âże garbate zwierzÂątka zwane wielb³¹dami daÂły nam literĂŞ. I nie przypadkowÂą literĂŞ, tylko wÂłaÂśnie literĂŞ G. OpiszĂŞ to bardziej szczegó³owo w artykule dotyczÂących historii alfabetĂłw. W skrĂłcie chodzi o to, Âże wielb³¹d po semicku nazywa siĂŞ Gimmel/Gamal/Kamel, a Âże jest doœÌ powszechny, to symbol wielb³¹da staÂł siĂŞ tam literÂą oznaczajÂącÂą wÂłaÂśnie dÂźwiĂŞk litery G i po hebrajsku ta litera nazywa siĂŞ Gimmel (wielb³¹d), a po arabsku Gim. OczywiÂście litera ta ma zawsze garb. Po grecku Gimmel brzmi Gamma (jak promienie Gamma) i teÂż ma garb. Po Âłacinie jest to po prostu G i teÂż ma Garb. Co ciekawe literĂŞ tĂŞ utworzono z litery C (czytanej K – bezdÂźwiĂŞczne G) i dodanego do niej garbu.
Skurcz

W jĂŞzyku polskim teÂż czasem dochodzi do przejÂścia G → K (np. BĂłg/Buk). I widaĂŚ to w sÂłowie: skurcz. ZnĂłw na pierwszy rzut oka nie widaĂŚ po³¹czenia ze sÂłowem gĂłra, ale mamy kilka poszlak ³¹czÂących te sÂłowa:

    Kiedy coÂś siĂŞ kurczy, to zazwyczaj powstajÂą na tym faÂłdki (gĂłrki)
    Skurcz miĂŞÂśnia powoduje powstanie charakterystycznego wzniesienia
    Skurcz po serbskochorwacku nadal pisze siĂŞ przez G (grè)
    Po wĂŞgiersku rĂłwnieÂż: gĂśrcs

Al-Lahu Akbar

W jĂŞzyku arabskim na okreÂślenie czegoÂś duÂżego uÂżywa siĂŞ sÂłowa KBR (dlaczego KBR, a nie GRB, porĂłwnaj QBR jako rdzeĂą dla sÂłowa grĂłb). Dlatego duÂży to KaBiR. ÂŻeby powiedzieĂŚ “wiĂŞkszy” naleÂży tylko zamieniĂŚ samogÂłoski i otrzymujemy aKBaR, a “najwiĂŞkszy” to al-aKBaR (Al=ten konkretny, akbar=wiĂŞkszy to razem NajwiĂŞkszy). TÂą drogÂą dochodzimy do etymologii jednego z najpopularniejszych okrzykĂłw arabskich na Âświecie: Al-Lahu Akbar. Oficjalnie znaczy to “Allah jest najwiĂŞkszy / najwspanialszy”, choĂŚ czytelnicy bloga wiedzÂą juÂż, Âże etymologicznie znaczy to rĂłwnie dobrze tyle co: “Lechici GĂłrÂą” UÂśmiech. AleÂż Ci nasi przodkowie byli nikczemni UÂśmiech.
Wielki jak gĂłra

OstatniÂą grupÂą s³ów pochodzÂącÂą od sÂłowa “gĂłra” jest opis “duÂżych jak gĂłra ludzi” czyli ludzi “grubych”. WidaĂŚ tu teÂż po³¹czenie ze sÂłowem Garb, bo Gruby teÂż zawiera B na koĂącu.

Gruby po wyeksportowaniu z Polski przyj¹³ nastêpuj¹ce formy w innych jêzykach:

hy: ger, hu: kover (G → K, B → V, B i R zamienione miejscami)

W ÂłaciĂąskich przejÂście B → S oraz B → D. fr: gros it: grasso, la: crassus oraz gurdus, pt: gordo, ro: grass, es:gordo

oraz w drugim znaczeniu “duÂży” oraz “stary”, we wszystkich postaÂłaciĂąskich przyjmuje formĂŞ: gran/grand/granda/grando/grande/grant/grandas

W germaĂąskich to samo sÂłowo oznacza “duÂży”, “wielki” i “wspaniaÂły”:

de: gross (duÂży), nl:groot (duÂży), en: great (wspaniaÂły) → Great Britain (WspaniaÂła Brytania b³êdnie tÂłumaczona na polski poprzez ÂłacinĂŞ jako wÂłaÂśnie Wielka Brytania)

Pewnie na poczÂątku artykuÂłu jeszcze nie wiedzieliÂście, Âże brytyjska nazwa paĂąstwa ma w skÂładzie polski rdzeĂą. PrzecieÂż w szkoÂłach tego nie uczÂą.

TÂą drogÂą, trochĂŞ przypadkowo doszliÂśmy, skÂąd siĂŞ “grosze” wziĂŞÂły w naszym portfelu. Grosz dosÂłownie oznacza “duÂży”, “mocny”, “solidny”, “gruby” pieniÂądz. ChoĂŚ obecnie jego wartoœÌ jest znikoma UÂśmiech.
Pokrewne

WÂątki nie uwzglĂŞdnione jeszcze w artykule:

    UÂżycie arabskiego haram/harem w znaczeniu wzgorze: https://pl.wikipedia.org/wiki/Wzg%C3%B3rze_%C5%9Awi%C4%85tynne Al haram Al szarif (szlachetne wzgĂłrze)
    Horus – egipski bĂłg
    Hat-Hor – egipska bogini
    https://en.wikipedia.org/wiki/Ugarit (U gĂłry) – miasto z czasĂłw biblijnych, siedziba Baala / Pola
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Baal – imiĂŞ wg wiki znaczy “Pan”, miaÂł rogi
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Baal-Alijan
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Baal-Hadad
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Baal-Melkart
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Baal_Hammon – naczelny BĂłg Kartaginy – pan obu rogĂłw
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Amon_(b%C3%B3g_egipski) – Amon-Ra – ma rogi zamienione na piĂłra
    https://pl.wikipedia.org/wiki/El_Gabal
    https://pl.wikipedia.org/wiki/Heliogabal_(cesarz_rzymski)
    po germaĂąsku wÂłosy
    po staroegipsku twarz
    https://en.wiktionary.org/wiki/pilus
    Asgaard
    Graz
    http://biblia.wiara.pl/slownik/67ea4.Slownik-biblijny/slowo/HOR
    Gebel
    Gabaryt
    Hebron
    Devanagari (bĂłg na gĂłrze)
    Baalbek
    Hermon
    Hermes / Hermione / Hermiona
    Down po angielsku znaczy i wzgĂłrze i dó³.
    Dune – wydma
    Town – GrĂłd
    DownTown – gĂłrne (a nie dolne!) miasto
    Nagara (Na gĂłrze) – miasto w Sanskrycie
    Gare – dworzec
    GaraÂż
    Oura (czyt. Ura) grecki bĂłg gĂłr
    Grobla
    Aria (Haria) po staropersku to Haraiva, a po awestsku: Haraeuua
    Gar to dziwnym zbiegiem okolicznoÂści rĂłwnieÂż “sÂąsiad” po arabsku (porĂłwnaj etymologiĂŞ: Germania)
    en:warn
    garnitur
    https://en.wiktionary.org/wiki/%CE%B4%CE%B5%CE%B9%CF%81%CE%AC%CF%82#Ancient_Greek
    grad (stopieĂą po Âłacinie), degradacja
    herma (sÂłup, obelisk, antypiramida) – powiÂązane z Hermesem
    heritage (dziedzictwo) – coÂś otrzymanego w spadku (z gĂłry)
    https://en.wiktionary.org/wiki/%E1%BC%80%CE%B5%CE%AF%CF%81%CF%89#Ancient_Greek
    Meteor = dosÂłownie: MiĂŞdzy GĂłrami, ale z greckiego: coÂś co wyrosÂło w gĂłrĂŞ, MiĂŞdzy → Mete (miĂŞdzy), GĂłra → Ero (podnosiĂŚ). DaÂło nazwĂŞ takim miastom jak Mathura (Indie, miejsce narodzenia Kriszny), Meteora (Grecja, tam gdzie sÂą te sÂłynne klasztory w niebie), grecka Meteora daÂła poczÂątek wspó³czesnemu znaczeniu sÂłowa “Meteor” czyli “coÂś co pochodzi z nieba”.
    Meteorologia = MiĂŞdzy + GĂłra + Nauka… czyli nauka o tym co pochodzi z nieba.
    Aorta
    Arteria
    Grot – gĂłra od strzaÂły
    ChĂłr – to co jest oddzielone (jak grĂłd) i czĂŞsto rĂłwnieÂż na gĂłrze
    Hrabia – ten, ktĂłry jest wyÂżej w hierarchii
    cs:hrabe (hrabia)
    de:Graf (hrabia) – brak sensownej etymologii, zostaje tylko polska “gĂłra”
    MoÂżliwe, lecz niepotwierdzone: graĂŚ, igraĂŚ, sa:harati, heraldyka
    grupa – coÂś duÂżego
    Grecja – GĂłrzysty kraj
    Geriatria – nauka o chorobach wieku podeszÂłego
    Gerontologia – nauka o procesie starzenia siĂŞ
    Granica – historycznie na rzekach i GÓRACH
    en:grow – rosn¹Ì, powiĂŞkszaĂŚ siĂŞ, dojrzewaĂŚ, starzeĂŚ
    en:green – kolor tego co roÂśnie
    graĂą – najwyÂższa czêœÌ gĂłrskiej Âściany (granica miĂŞdzy Âścianami)
    grzbiet – coÂś najwyÂżej
    la:herba – trawa, zioÂło – coÂś co roÂśnie  → herba (roÂślina) + ta (herbata – porĂłwnaj en:tea) = pl:herbata (herbata zioÂłowa)
    sa:Hirania (zÂłoto)
    en:gold (zÂłoto)
    pl:zÂły / pl:GORszy
    en:yellow
    chlor
    Iran
    Ir – Osetyjczyk po osetyjsku (jak Iran)
    tr:Er (M¹¿, Szlachcic, OdwaÂżny, Wojownik)
    https://en.wiktionary.org/wiki/%E0%A4%97%E0%A4%B0%E0%A5%8D%E0%A4%AD#Sanskrit
    delfin
    Delfy
    Ararat/Hararat
    Armenia/Har Menia
    Ziggurat
    Eucharystia
    greckie: Chorio (WieÂś), Chora (Miasto, PaĂąstwo)
    http://www.wikiwand.com/en/Gh%C5%8Dr_Province
    Tel Aviv (Tel to wzgĂłrze, pochodzi od Dó³)
    Agora
    Ankara


http://wspanialarzeczpospolita.pl/2014/10/05/gora-dol-i-armageddon/



Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2458
  • Zobacz profil
Odp: SYMBOLIKA GRAFICZNA I SLOWNA.
« Odpowiedz #40 : Kwiecień 18, 2019, 22:05:08 »





Rozmowa o Apokalipsie [cz.3] Sens symboli w Apokalipsie

    przez PSPO
    17 stycznia 2017



apokalipsa-sens-symboli   

    ProszĂŞ przybliÂżyĂŚ nam g³ówne elementy hermeneutyki, rozumienia symboli zawartych w Apokalipsie. Wiadomo, Âże jest ich bardzo duÂżo, moÂże dobrze byÂłoby pokazaĂŚ sposĂłb ich odczytywania na przykÂładzie jednej wizji.

 

ZacytujĂŞ tu tak zwane postulaty hermeneutyczne, a potem zastosujemy je na konkretnym przykÂładzie. Celem KsiĂŞgi, wyraÂżonym na wstĂŞpie Apokalipsy, jest przedstawienie objawienia. ObjawiĂŚ, wyjaÂśniĂŚ BoÂży sens dziejĂłw KoÂścioÂła, na tle dziejĂłw caÂłej ludzkoÂści. Jej orĂŞdzie jest skierowane do KoÂścioÂła wszystkich czasĂłw, jak to rozumiaÂła zawsze tradycja. Czytanie jej zatem i komentowanie do uÂżytku powszechnego jest moÂżliwe, i jest w peÂłni uprawnione i jest potrzebne. W d¹¿eniu jednak do wyjaÂśniania trzeba uwzglĂŞdniaĂŚ znamienne dla apokaliptyki prawo ÂświatÂłocienia. Nie wszystko da siĂŞ wyjaÂśniĂŚ w niej na sposĂłb geometryczny. ÂŚwiatÂłocieĂą zachodziÂł zresztÂą i w proroctwach mesjaĂąskich. Dopiero ich realizacja usunĂŞÂła mroki obrazu. Jedna i ta sama wizja moÂże obejmowaĂŚ jednoczeÂśnie przeszÂłoœÌ, teraÂźniejszoœÌ i przyszÂłoœÌ. Zjawisko perspektywy prorockiej nakazuje oglĂŞdnoœÌ w rozstrzyganiu o czasie urzeczywistnienia za­po­wiedzi. Takie wyraÂżenia jak „nie­ba­wem”, „zaraz”, „a potem” to wszystko sÂą okre­œlenia doœÌ wzglĂŞdne. Aluzje do dziejĂłw wspó³czesnych autorowi zawarte w jakimkolwiek symbolu wcale nie wyczerpujÂą caÂłego sensu, ktĂłry moÂże byĂŚ takÂże i ponaddziejowym, i moÂże byĂŚ realizowany parokrotnie jeszcze w wiekach nastĂŞpnych.

Nastêpnie semickie pod³o¿e apokalipsy, jako gatunku, ka¿e uznawaÌ giêtkoœÌ symboli, ich przybli¿ony sens pojêciowy i tzw. hiperbolê czyli przesadê opisów. Tak np.: I wydeptano t³oczniê poza miastem a z t³oczni krew wytrysnê³a a¿ po wêdzid³a koni na odleg³oœÌ tysi¹ca i szeœciuset stadiów (14,20) jest oczywiœcie hiperbol¹, jest to typowa przesadnia.

Jako przyk³ad chcia³bym powiedzieÌ nieco o giêtkoœci symbolu jednego z najczêœciej czytanych w koœciele fragmentów, mianowicie o Niewieœcie obleczonej w s³oùce z dwunastego rozdzia³u Apokalipsy. Otó¿ jest to symbol dwupiêtrowy. Niewiasta obleczona w s³oùce to jest zarówno Koœció³ jak i Maryja, ale element ma byÌ inaczej pojêty. Jest to na pewno symbol œwiêtej spo³ecznoœci, ale tak przedstawionej, ¿e ona ma na sobie rysy historycznej Matki Mesjasza. To w³aœnie oznacza giêtkoœÌ symbolu i jego dwupiêtrowoœÌ. Na pierwszym piêtrze mamy do czynienia na pewno z Koœcio³em, na drugim z Maryj¹. I ani jednostronne eklezjologiczne, ani jednostronne maryjne interpretacje nie uczyni¹ zadoœÌ ca³oœci tego obrazu. Tu spotykamy przyk³ad giêtkiej hermeneutyki dostosowanej.

A teraz, gdy chodzi o same symbole, otó¿ wszystkie kolory w Apokalipsie sÂą kolorami znaczÂącymi, a wiĂŞc zÂłoty odnosi siĂŞ do samego Boga i do szczĂŞÂścia wiekuistego, biaÂły jest kolorem triumfu niebian, czerwony oznacza przede wszystkim, jako ogieĂą, element piekielny, podobnie jak siarka i dym sÂą elementami demonicznymi. KrĂłtko mĂłwiÂąc trzeba je do tego od razu odnieœÌ. NastĂŞpnie wszyst­kie cyfry sÂą symboliczne, Âżadna z liczb nie jest dokÂładna, a wiĂŞc np. trzeba wiedzieĂŚ, Âże trzecia czêœÌ ziemi (8,7), oznacza sporÂą czêœÌ, ale nie ca³¹ ziemiĂŞ. Podobnie: znosiĂŚ bĂŞdziecie ucisk przez dziesiĂŞĂŚ dni (2,10) – to moÂżna jeszcze wytrzymaĂŚ, to nie jest tak bardzo dÂługo. Nie chodzi dokÂładnie o liczbĂŞ dziesiĂŞĂŚ. Podobnie wszystkie liczby trzeba tak traktowaĂŚ i trzeba rozumieĂŚ w sposĂłb przybliÂżony na podstawie analogii-po­rĂłw­na­nia. W moim komen­tarzu, zwÂłaszcza w tym wiĂŞkszym, wszĂŞdzie przy symbolach podaÂłem, jak naleÂży je rozumieĂŚ, tzn. nie dokÂładnie, ale najwaÂżniejsza rzecz, to Âżeby symboli nie braĂŚ dosÂłownie.

A wiĂŞc tysiÂąc lat nie oznacza dosÂłownie numerycznie tysiÂąca lat. Chiliazm czyli inaczej millenaryzm – ktĂłry wÂłaÂśnie tak uwaÂżaÂł – w swojej skrajnej postaci zostaÂł wyraÂźnie swego czasu potĂŞpiony, a dzisiaj jest dopuszczony tylko w tej formie poglÂądu, Âże pod koniec dziejĂłw ludzkoÂści bĂŞdzie jakaÂś epoka rozkwitu KoÂścioÂła, w ktĂłrej bĂŞdzie nam trochĂŞ lepiej, a po niej przyjdzie ostatni paroksyzm i pokonanie siÂł szataĂąskich. TĂŞ formĂŞ millenaryzmu moÂżna przyj¹Ì, ale wcale nie jest powiedziane, Âże ona wynika z Apokalipsy. Ja jestem zdania, Âże milenium ÂświĂŞte – tysiÂąc lat, to nic innego, jak tylko aspekt KoÂścioÂła trwajÂący przez caÂły czas. Mianowicie KoÂśció³ moÂże wykazywaĂŚ na zewnÂątrz takie czy inne b³êdy w swoich poszczegĂłlnych czÂłonkach, ale w swojej istocie jest ÂświĂŞty. WewnÂątrz KoÂścioÂła rzeczywiÂście caÂłkowicie przebywajÂą ÂświĂŞci wraz z Chrystusem, dobrze siĂŞ czujÂą. Na tym polega aspekt tysiÂącletniego panowania. Nie jest to nic innego, jak tajemnica KoÂścioÂła od wewnÂątrz. To, Âże KoÂśció³ zawsze miaÂł ÂświĂŞtych, miaÂł i bĂŞdzie miaÂł przyjació³ BoÂżych, Âże bĂŞdÂą do koĂąca kanonizacje, Âże bĂŞdÂą ludzie, ktĂłrzy bĂŞdÂą z Bogiem na co dzieĂą obcowaĂŚ, to oznacza milenium. Ale, gdyby ktoÂś chciaÂł przypuszczaĂŚ, Âże bĂŞdzie taki przyjemny okres czasu przed koĂącem, a potem dopiero nastÂąpi katastrofa koĂącowa, to znaczy przyjmuje chiliazm w tej postaci, popadnie jeszcze w herezjĂŞ.

Nie wolno natomiast byÌ skrajnym w zeitgeschitlich, to znaczy uwa¿aÌ, ¿e Apokalipsa odnosi siê tylko do Rzymu i niczego wiêcej. W Polsce pewien lekarz napisa³ ksi¹¿kê o Apo­kalipsie œw. Jana twierdz¹c, ¿e to nic wiêcej tylko wyjaœnienie czasów Nerona.

Nastêpnie, nie trzeba przyporz¹dkowywaÌ kolejnych etapów znanym dziejom Koœcio³a, dlatego, ¿e w samym tekœcie ci¹gle spotykamy siê z rekapitulacj¹, wszystko za ka¿dym razem pokazane jest od pocz¹tku do koùca jako pewna ca³oœÌ. Nie trzeba przypuszczaÌ, ¿e siedem Koœcio³ów, to jest tylko tych siedem wspólnot anatolijskich, tylko ¿e to jest ca³y Koœció³.

A teraz przyjrzymy siê pozytywnym zasadom. Mianowicie, trzeba obraÌ za punkt wyjœcia fakt, ¿e Apokalipsa jest proroctwem apokaliptycznym, wiêc z istoty rzeczy jest eschatologiczna, czyli dotyczy g³ównie ostatniej fazy walki dobra ze z³em i triumfu Chrystusa, a odnosi siê tak do Koœcio³a pierwszego wieku jak i do czasów nastêpnych. Ta synteza jest konieczna, a wiêc nale¿y posuwaÌ siê od elementów znanych i zrozumia³ych do nieznanych. A wiêc zaczynaÌ interpretacjê od dziejów wspó³czesnych autorowi, podobnie jak to siê czyni z proroctwami Starego Testamentu. Dzisiaj gdy weŸmiemy komentarz ks. L. Stachowiaka do Izajasza, to przecie¿ ogromna jego wiêkszoœÌ przedstawia, jak Izajasz, krewny królewski, arystokrata zapatrywa³ siê na politykê ówczesnych królów i dlaczego j¹ krytykowa³. W komentarzu historyczny punkt widzenia jest punktem wyjœcia, ale nie mo¿na powiedzieÌ, ¿e w takim razie ani Emanuel, ani Jego Matka nas nic nie obchodzi, bo proroctwo odnosi³o siê do Achaza i jego ¿ony oraz synka Ezechiasza. Tak nie mo¿na uwa¿aÌ. Podobnie i tutaj. Trzeba ci¹gle braÌ pod uwagê typologiê, czyli mo¿liwoœÌ dalszych wielokrotnych realizacji w dziejach Koœcio³a zapowiedzianych typów. Ponowna rekapitulacja, ¿e jeszcze raz od pocz¹tku wszystko siê przekrêca, jest tu zamierzona.

Symbol jest znakiem umownym opartym na jakimÂś podobieĂąstwie, podanym celem uzmysÂłowienia jakiejÂś wartoÂści innego zupeÂłnie rzĂŞdu. W religii symbol ma ogromne znaczenie, bo nas przybliÂża do tego, co jest po ludzku niewyraÂżalne w pojĂŞciach lub sÂłowach. Zobaczmy teraz, jakie sÂą symbole apokaliptyczne bardzo czĂŞsto zaczerpniĂŞte ze Starego Testamentu. Plagi egipskie sÂą na nowo reprodukowane, jeÂźdÂźcy przypominajÂą bardzo wyraÂźnie fragmenty KsiĂŞgi Zachariasza, spoÂżycie KsiĂŞgi – zupeÂłnie to samo byÂło u Ezechiela, mie­rzenie ÂŚwiÂątyni, opÂłakiwanie upadku Babilonu takÂże wystĂŞpuje u Ezechiela. Dalej zupeÂłnie symboliczne nazwy: Egipt, Sodoma, Babilon nie majÂą nic wspĂłlnego z geografiÂą – to sÂą symbole. Balaam, Jezabel sÂą takÂże imionami symbolicznymi. PojĂŞcia takie jak np. „drzewo Âżycia z raju”, „ksiĂŞga Âżycia”, „man­na”, „Jerozolima”, zwÂła­szcza „Nowe Jeruzalem ÂświĂŞte”.

Z liturgii Starego Testamentu zaczerpniĂŞty jest symboliczny obraz wizji wstĂŞpnej – Chrystus ukazuje siĂŞ w niej jako ArcykapÂłan. Bardzo waÂżne, Âże wspó³brzmi to z Listem do HebrajczykĂłw. Posiadamy jedynie dwa teksty, ktĂłre tak wyraÂźnie mĂłwiÂą o Chrystusie jako o kapÂłanie. „Dwudziestu czterech starcĂłw” jest wziĂŞtych ze Starego Testamentu. Podobnie „Âświeczniki”, miĂŞdzy ktĂłrymi chodzi Syn CzÂło­wieczy, przypominajÂą menorĂŞ. Potem „cza­sze”, „kadzenie”, doksologia, „padanie na twarz”, a ponadto liczby ÂświĂŞte. To wszystko zaczerpniĂŞte zostaÂło ze Starego Testamentu.

Do zasad t³umaczenia nale¿y giêtkie traktowanie symboli, liczenie siê z hiperbol¹ czyli z przesadni¹ i ci¹g³e podstawianie wartoœci intelektualnych, a nie wizualnych, ¿eby nie mia³ anio³, jak u Dßrera, kolumn zamiast nóg. Tekst wyra¿a za pomoc¹ liczb jakoœÌ a nie iloœÌ. Trzy i pó³ roku to po³owa siódemki, siedem by³oby doskonale, przepo³owione to marne.

CzwĂłrka oznacza wszystkie strony Âświata, siĂłdemka – dni tygodnia, czyli zamkniĂŞtÂą caÂłoœÌ. Dwunastka – to dwanaÂście pokoleĂą Izraela, dwunastu aposto³ów Baranka, co oznacza pewnÂą spoÂłecznÂą caÂłoœÌ.

WiĂŞcej znajdziesz w ksi¹¿ce Ojca Augustyna pt. „Rozmowa o Apokalipsie”
 

    MoÂże teraz na konkretnym przykÂładzie rozdziaÂłu dwunastego, o dwupiĂŞtrowym obrazie KoÂścioÂła i Maryi, o ktĂłrym juÂż byÂła mowa, albo np. na obrazie wizji trÂąb czy plag proszĂŞ nam pokazaĂŚ jednoczeÂśnie powtĂłrki i sens fragmentu.

 

WeÂźmy, jako przykÂład widzenie, jakie miaÂł Âśw. Jan ApostoÂł (1,9–20):

 

    Ja, Jan, wasz brat
    i wspó³uczestnik w ucisku i krĂłlestwie, i wytrwaniu w Jezusie,
    byÂłem na wyspie, zwanej Patmos,
    z powodu sÂłowa BoÂżego i Âświadectwa Jezusa.

 

– Oto wyjaÂśnienie dlaczego tam siĂŞ znalazÂł – DoznaÂłem zachwycenia w dzieĂą PaĂąski – czyli w niedzielĂŞ, ktĂłra juÂż wĂłwczas byÂła obchodzona (!) – i posÂłyszaÂłem za sobÂą potĂŞÂżny gÂłos, jak gdyby trÂąby – jak gdyby. ProszĂŞ zauwaÂżyĂŚ, Âże w Apokalipsie podobnie jak u Ezechiela przedtem, ciÂągle wystĂŞpuje grecki hos – jakby, a odpowiada to semickiemu ke. Za kaÂżdym razem jest to kod mĂłwiÂący: „nie bierz tego dosÂłownie”. ZobaczyÂłem Syna CzÂłowieczego, ale nie wyobraÂżaj sobie dokÂładnie tego Syna CzÂłowieczego. To sÂą ciÂągle znaki mĂłwiÂące, bierz to jako symbol. Otó¿ gÂłos jak gdyby trÂąby mĂłwiÂącej – znaczy nie, Âże dosÂłownie chodzi o trÂąbĂŞ.

 

    «Co widzisz, napisz w ksiĂŞdze
    i poÂślij siedmiu KoÂścioÂłom:
    do Efezu, Smyrny, Pergamonu, Tiatyry, Sardes, Filadelfii
    i Laodycei».
    I obrĂłciÂłem siĂŞ, by patrzeĂŚ, co to za gÂłos do mnie mĂłwiÂł;

 

– i teraz zaczyna siĂŞ wizja wstĂŞpna –

 

    a obrĂłciwszy siĂŞ, ujrzaÂłem siedem zÂłotych ÂświecznikĂłw
    i poÂśrĂłd ÂświecznikĂłw kogoÂś podobnego do Syna CzÂłowieczego,

 

– i tu otrzymujemy symboliczny opis stroju liturgicznego – przyobleczonego [w szatĂŞ] do stĂłp – tak nosili siĂŞ tylko arcykapÂłani – i przepasanego na piersiach zÂłotym pasem. Tak siĂŞ przepasywali tylko arcykapÂłani, co wiemy z re­lacji JĂłzefa Flawiusza – GÂłowa Jego i wÂłosy – biaÂłe jak biaÂła weÂłna, jak Âśnieg – kto miaÂł takie wÂłosy? Ma je u Daniela Starowieczny-Przed­wieczny, czyli sam BĂłg (Dn 7,9). Widzimy wiĂŞc, Âże Chrystus jest, jako czÂłowiek, kapÂłanem, a jako BĂłg jest wieczny, interpretacja wydaje siĂŞ prosta.

 

    A oczy Jego jak pÂłomieĂą ognia.
    Stopy Jego podobne do drogocennego metalu
    jak gdyby w piecu rozÂżarzonego,
    a gÂłos Jego jak gÂłos wielu wĂłd.
    W prawej swej rĂŞce miaÂł siedem gwiazd i z Jego
    ust wychodziÂł miecz obosieczny, ostry.

 

U DĂźrera jest to okropne, u ÂŁoskota, ktĂłry zrobiÂł to dla Pallottinum, jako jednÂą wyklejkĂŞ w Nowym Testamencie – nie najlepsze. Natomiast ÂświetnÂą interpretacjĂŞ widziaÂłem w Ol­sztynie w koÂściele–rotundzie, kiedyÂś protestanckim, dziÂś katolickim, gdzie ilustrowaÂł ApokalipsĂŞ dokoÂła rotundy znany niemiecki malarz Fugel. Tam jest dobrze ten obraz namalowany. Dlaczego dobrze? Bo dyskretnie. Stoi Chrystus ledwie tylko zarysowany jako czÂłowiek i na wysokoÂści ust biegnie jak kometa ten miecz. Nie wÂłoÂżony jatagan turecki, tak okropny u DĂźrera, nie taki miecz, jak szczerbiec Chrobrego, jaki ma ÂŁoskot, tylko na wysokoÂści biegnie poziomo zupeÂłnie i wcale do ust nie wchodzi, tylko poziomo, jak kometa miecz lekko na tle nieba zaznaczony. WidaĂŚ, Âże to miecz, ale jednoczeÂśnie jak kometa. To jest dobry przykÂład, tak trzeba przedstawiĂŚ w sztuce ApokalipsĂŞ.

A Jego wyglÂąd – jak sÂłoĂące, kiedy jaÂśnieje w swej mocy – sÂłoĂące jest tutaj symbolem BoskoÂści – Kiedym Go ujrzaÂł, do stĂłp Jego padÂłem jak martwy, a On poÂłoÂżyÂł na mnie prawÂą rĂŞkĂŞ, mĂłwiÂąc: – proszĂŞ zauwaÂżyĂŚ: nic nie przeszkadza, Âże On ma w prawej rĂŞce siedem gwiazd. Jak mĂłgÂł poÂłoÂżyĂŚ rĂŞkĂŞ, w ktĂłrej ma siedem gwiazd? JeÂżeli ktoÂś stara siĂŞ dosÂłownie tÂłumaczyĂŚ, to gÂłupio tÂłumaczy. WczeÂśniej prawa rĂŞka oznaczaÂła, Âże ma w swojej wÂładzy siedem gwiazd. On sprawuje wÂładzĂŞ nad gwiazdami, a teraz kÂładzie na mnie rĂŞkĂŞ, jako ten, ktĂłry ma wÂładzĂŞ nade mnÂą.

«PrzestaĂą siĂŞ lĂŞkaĂŚ! Jam jest Pierwszy i Os­tat­ni, – sÂą to boskie atrybuty. ProszĂŞ pamiĂŞtaĂŚ, to BĂłg – ByÂłem umarÂły – to czÂłowiek – a oto jestem ÂżyjÂący na wieki wiekĂłw i mam klucze Âśmierci i OtchÂłani. DoskonaÂłe stwierdzenie, Âże teraz przez Zmartwychwstanie Chrystus jest wÂładcÂą Szeolu. Napisz wiĂŞc to, co widziaÂłeÂś, i co jest (zeitgeschichtlich) i co potem musi siĂŞ staĂŚ (endgeschichtlich). Oba systemy sÂą uznane naprawdĂŞ, tak musi byĂŚ – Co do tajemnicy siedmiu gwiazd, ktĂłre ujrzaÂłeÂś w mojej prawej rĂŞce, i co do siedmiu zÂłotych ÂświecznikĂłw: siedem gwiazd – to sÂą AnioÂłowie siedmiu KoÂścio³ów – biskupi caÂłkowicie zaleÂżni od Niego – a siedem ÂświecznikĂłw – to jest siedem KoÂścio³ów.

Znam twoje sprawy (2,2), powie potem Ten, ktĂłry siĂŞ przechadza wÂśrĂłd siedmiu zÂłotych ÂświecznikĂłw (2,1). Ten obraz pokazuje, Âże zna siĂŞ On na tym wszystkim, jest obecny i wszystko rozumie. Trafnie mĂłwi o Nim o. E-B. Allo: WÂładca au courant – taki ktĂłrego nie trzeba informowaĂŚ, bo wie wszystko tak, jak jest. StÂąd powiedzenie: Znam twoje czyny, Âże ani zimny, ani gorÂący nie jesteÂś (3,15).
Augustyn Jankowski OSB – benedyktyn, byÂły opat tyniecki, biblista, redaktor naukowy Biblii TysiÂąclecia, czÂłonek Papieskiej Komisji Biblijnej Kongregacji Nauki Wiary, doktor honoris causa PAT. Publikacje w naszej ksiĂŞgarni internetowej





http://ps-po.pl/2017/01/17/sens-symboli-w-apokalipsie/
« Ostatnia zmiana: Kwiecień 18, 2019, 22:06:47 wysłane przez Kiara »
Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomości: 2458
  • Zobacz profil
Odp: SYMBOLIKA GRAFICZNA I SLOWNA.
« Odpowiedz #41 : Kwiecień 18, 2019, 22:30:07 »

SYMBOL 15.


Hebrajczycy, ÂśpiewajÂąc 15 psalmĂłw, wstĂŞpowali po 15 stopniach schodĂłw, wiodÂących do ÂŚwiÂątyni Salomona, podobnie jak 15 cnĂłt prowadzi do Nieba.

5 tajemnic radosnych, 5 tajemnic bolesnych i 5 tajemnic chwalebnych wycisnê³o swe piêtno na ¿yciu Marii, której wniebowziêcie obchodzone jest 15 sierpnia. Jej ró¿aniec sk³ada siê z 15 du¿ych paciorków i 15 dziesi¹tek ma³ych.

Autorstwo poniÂższego kwadratu, ktĂłry moÂżna odczytywaĂŚ poziomo, pionowo i ukoÂśnie, przypisuje siĂŞ Salomonowi:

15 wyra¿a ca³oœÌ Biblii:

Jak zauwa¿y³ Dr Allendy, "Ojcowie Koœcio³a przypisuj¹ czêsto Staremu i Nowemu Testamentowi liczbê 15, poniewa¿ stanowi¹ one sumê 7 (Szabat) i 8 (Zmartwychwstanie). Œw. Hieronim dostrzega³ w tym pe³niê Nauki. Wed³ug Korneliu­sza Agryppy jest to pieczêÌ do duchowych wzlotów, zapewne ze wzglêdu na sumê 7 + 8".

15 – d¹¿ysz do czegoÂś co póŸniej jest dla Ciebie taka kula u szyi i jest to chĂŞĂŚ zrywania wiĂŞzĂłw

15 z drogi Âżycia – naruszenie struktury caÂłoÂści rodziny na skutek naduÂżycia wolnoÂści osobistej.

Cykl 15 - wszyscy wokó³ oczekuj¹, ¿e osoba jest dla nich a dla siebie zrobi kiedy indziej. A dla nich na ju¿, na teraz, w tej chwili.

15 – dzieĂą urodzenia - powoduje, Âże na maÂłe dziecko spada nadmiar obowiÂązkĂłw , rodzina staje siĂŞ ciĂŞÂżarem z ktĂłra ma ochotĂŞ wrĂŞcz zerwaĂŚ i ta rodzina powoduje, Âże zgaszona zostaje indywidualnoœÌ.
- daje zmêczenie ca³oœci¹ czyli d¹¿ymy do harmonii, do sta³oœci a póŸniej siê sami Ÿle czujemy.

15 - I punkt zwrotny
- d¹¿enie do czegoœ co póŸniej stanowi dla nas odczuwanie ciê¿aru. 6/15 zrywa nasze uk³ady emocjonalne. Ona powoduje, ¿e my sami zaczynamy siê Ÿle czuÌ w czymœ do czego ¿eœmy niedawno d¹¿yli.

We florystyce:
15 ró¿ – Przepraszam; przykro mi; wybacz proszĂŞ

https://zapytaj.onet.pl/Category/034,007/2,24183724,Co_oznacza_cyfra_15.html

RYBY...

Ryby – zwierzĂŞta symboliczne i mityczne
https://www.vetpol.org.pl/dmdocuments/ZW%202011_12%20%2007.pdf

D Sztych - ‎PowiÂązane artykuÂły
ryb dowodz¹, ¿e ryby sk³adano w ofierze ... noczeœnie wi¹zano go z ¿eùskim aspektem p³odnoœci, jako ... Ryc. 4. Bogini Kuan Yin reprezentuj¹ca bosk¹ si³ê.

« Ostatnia zmiana: Kwiecień 19, 2019, 13:55:31 wysłane przez Kiara »
Zapisane
Strony: 1 2 [3]
Skocz do:  

Polityka cookies
Darmowe Fora | Darmowe Forum

darzlubie wrzeciono sith voters pomorska