Strony: [1]

EDEN........¦WIAT NA NOWO....

  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomo¶ci: 2458
  • Zobacz profil
EDEN........¦WIAT NA NOWO....
« : Styczeñ 10, 2018, 09:52:25 »

TAM GDZIE JEST PIÊKNO TWORZONE UCZUCIEM..... ¯YCIE ROZKWITA NA NOWO.




Malgorzata Kiara
30 listopada 2017 ·

KOMÓRKI MACIERZYSTE DO ATAKU..... !

Zmieni³y siê parametry geomagnetycznej siatki utrzymuj±cej szkielet ziemi.
Zmieni³a siê jej barwa ale równie¿ nieco kszta³t oczek i punkty energetyczne na jej ³±czach, teraz ona jest podwójna w barwie czerwonej w postaci rombów.

Jeszce niedawno by³a czarna w postaci kwadratów.
Nie wiem jeszcze wszystkiego, co to dla nas znaczy.. ale wiem ,¿e ma to bezpo¶redni zwi±zek z tworzeniem siê i utrzymywaniem w organizmie biologicznym KOMÓREK MACIERZYSTYCH.

JEDNYM S£OWEM .. ZNOWU NAM SIÊ UDA£O!

Wszystkie komórki macierzyste nios± w sobie KOD PIERWOTNEGO STWORZENIA... inaczej doskona³o¶æ budowy i zdrowia LUDZKIEGO CIA£A, oparty na wibracji d¼wiêków , które je tworzy³y, oraz na planie pierwotnej magnetycznej siatki na którym by³y tworzone ....

Chodzi³o wiêc o przywrócenie pierwotnej siatki strukturalnej, pierwotnego pulsowania naszych p³ynów ustrojowych, zestrojenie ich z pulsowaniem energii GWIAZDY MATKI, by za pomoc± w³a¶ciwej wibracji odzyska³y mo¿liwo¶æ d³ugoterminowego dzia³ania .

Te parametry spowoduj± na³adowanie ich moc± ¿ycia umo¿liwiaj±c± eliminacjê wszystkich zaburzeñ chorobowych, oraz w przysz³o¶ci rekonstrukcjê wszystkich utraconych organów wedle planu opartego o siatkê strukturaln± naszego cia³a fizycznego.

Musia³o nast±piæ ponowne uruchomienie wibracji materii.. tak by ,dostroiæ j± do pierwotnego kodu,sta³o siê to za pomoc± klucza d¼wiêkowego( odpowiednia intonacja w odpowiedniej kolejno¶ci 5 samog³osek) w warunkach optymalnych czyli stworzenia .. "EDENU" ( w grê wchodzi³y zupe³nie inne parametry zewnêtrzne na Ziemi. Zaistnienie ich ci¶nienia powietrza i jego sk³adu chemicznego) zapewni³a nam jedna z Komór Normobarycznych.

Nie o samo namna¿anie siê komórek macierzystych w tym chodzi³o, a, o wyd³u¿enie maksymalne ich ¿ywotno¶ci i przywrócenie sta³ej odnawialno¶ci.
Oraz wpisanie tego procesu w pole morfogenetyczne jako sta³ego sposobu samoleczenia siê LUDZI!

Wpis musia³ byæ dokonany w odpowiednim czasie w momencie zaistnienia nowej siatki strukturalnej Ziemi,oraz odpowiednich ustawieñ planetarnych w kosmosie.

Uffff... nie by³o lekko ,jak zwykle.. ale da³y¶my radê U¶miech

Jak to bêdzie dzia³a³o?

Oczywi¶cie nie identycznie i nie w tym samym czasie u wszystkich LUDZI duchowych ... nie podlegaj± tym prawom ludzie bez duszy.

Mamy ju¿ plan dzia³ania,czyli przywrócone pierwotne ustawienie siatki strukturalnej / energetyki ziemi, mamy, zestrojenie pulsu GWIAZDY MATKI Z PULSEM J¡DRA ZIEMI I KOMOREK MACIERZYSTYCH ,mamy otworzone mo¿liwo¶ci samoleczenia.
Potrzebny jest odpowiedni impuls energii S£OÑCA.... jego MOC przekazana do globalnego uruchomienia procesu na Ziemi , oraz osobista moc ( MOC .. nie si³a fizyczna, a MOC sprawcza) do uruchomienia tego procesu w ka¿dym z nas.

Ka¿dy to zrobi na swoj± miarê , skutki osi±gnie równie¿ na swoj± miarê.. dodatkowo zostanie otworzona mo¿liwo¶æ dostrojenia energetycznego s³abszych LUDZI DUCHOWYCH przez osobê .. depozytariusza i stra¿nika KODU ¯YCIA.

*KOD ¯YCIA .. WZORZEC PIERWOTNEGO STWORZENIA DOSKONA£EGO CIA£A MATERIALNEGO CZ£OWIEKA.

Istnieje tylko jedna osoba , która jest "STRA¯NIKIEM KODU ¯YCIA" oraz DWIE OSOBY , które s± STRA¯NIKAMI KODÓW LINII RODOWYCH.

Kiara.

Ps. Nie opisywa³am szczegó³ów i miejsca, bo jestem ciekawa ,KTO .. tym razem przysposobi sobie to wydarzenie jako "swój autorski program leczenia" ... U¶miech i "wyj±tkowych warsztatów uzdrawiaj±cych"...... uffff..

To jest dar dla wszystkich LUDZI za który nikt nie musi nic p³aciæ, on zadzia³a w sposób naturalny dla ka¿dego ,ale na poziomie mo¿liwo¶ci MOCY samodzielnie uzyskanej na drodze ¿ycia..

I NIC WIÊCEJ.

*************



Energo-si³owy szkielet Ziemi

 

Znana jest nauce hipoteza dwudziesto¶ciennego i dwunasto¶ciennego uk³adu budowy Ziemi wysuniêta przez Moskwian: N. Gonczarowa, W. Makarowa i W. Morozowa. Zdaniem autorów, nasza planeta stanowi niejako gigantyczny kwazikryszta³ (cia³o sta³e, w którym atomy uk³adaj± siê w pozornie regularn±, jednak niepowtarzaj±c± siê strukturê) zbudowany z wpisanych w siebie nawzajem wielo¶cianów: dwudziesto¶cianu i dwunasto¶cianu. Taki uk³ad krawêdzi i wierzcho³ków nazwano si³owym szkieletem Ziemi. Niewykluczone, ¿e w³a¶nie siatki geobiologiczne s± pochodnymi takiego szkieletu si³owego. Badacze rozwijaj±cy ten swoisty kierunek geomorfologii s±dz±, ¿e Ziemia jest swego rodzaju tworem krystalicznym posiadaj±cym krawêdzie, wierzcho³ki i ³±cz±ce je linie geoenergetyczne powstaj±ce pod wp³ywem procesów kosmicznych i geofizycznych.




2012

W granicach stref geopatycznych oraz wêz³ów szczególnie odbija siê wp³yw burz magnetycznych zwi±zanych z aktywno¶ci± s³oneczn±. Wp³yw ten jest chorobotwórczy dla szczególnie wra¿liwych ludzi, których cechuje wra¿liwo¶æ nawet na s³abe zmiany pola. Je¶li szeroko¶æ linii globalnej struktury geoaktywnej odnotowuje siê w granicach 4-8m (niekiedy nawet wiêcej), to na takich obszarach mo¿na zauwa¿yæ zwiêkszon± zachorowalno¶æ na schorzenia onkologiczne i uk³adowe, uszkodzenia budynków mieszkalnych, konstrukcji i komunikacji podziemnej (osiadanie budynków, deformacja konstrukcji metalowych, wysoka zachorowalno¶æ zwierz±t domowych i hodowlanych, rozmaite niecodzienne zjawiska, zwiêkszona wypadkowo¶æ na drogach).

Krystaliczna budowa Ziemi znana by³a od dawna, na co wskazuj± staro¿ytne ¼ród³a pisane oraz wykopaliska archeologiczne. Odnaleziono przedmioty przedstawiaj±ce strukturalno-krystaliczny model Ziemi w postaci dwudziesto¶cianu – dwunasto¶cianu, czyli figury z³o¿onej z dwunastu piêciok±tów foremnych i dwudziestu trójk±tów. Badacze wykazali, ¿e w wierzcho³kach tego gigantycznego szkieletu znajduj± siê centra ¶wiatowej religii i kultury, miejsca o unikalnej faunie i florze oraz najwiêksze z³o¿a surowców kopalnych. Punkty przeciêcia podstawowych figur szkieletu pokrywaj± siê z grzbietami oceanicznymi, szczelinami planetarnymi, strefami aktywnych wzniesieñ i zapadlin skorupy ziemskiej. O¶rodki wszystkich ¶wiatowych anomalii geomagnetycznych, minimalnego i maksymalnego ci¶nienia atmosferycznego przypadaj± na wierzcho³ki wielo¶cianów. Formy te mog± z kolei dzieliæ siê tworz±c mniejsze struktury, których energosi³owe przejawy obserwuje siê w postaci siatki Hartmana, siatki Currego i innych.

 

 

Czym jest siatka geomagnetyczna? Wed³ug opinii Ernsta Hartmana, kierownika znajduj±cego siê w Niemczech szanowanego Instytutu Badañ Geobiologii, nie jest w³a¶ciwie siatk± Ziemi, lecz siatk± kosmiczn± naniesion± na Ziemiê. Odciska siê ona na powierzchni kuli ziemskiej dok³adnie tak samo jak siatka do pi³ki siatkowej odciska siê na kuli ¶nie¿nej. Rozmiar oczek siatki Hartmana wynosi 2m x 2,5m, ukierunkowana jest ona dok³adnie zgodnie ze stronami ¶wiata (z pó³nocy na po³udnie i ze wschodu na zachód). Linie siatki w zasadzie s± bezpieczne, lecz w punktach ich przeciêcia szkodliwo¶æ promieniowañ gwa³townie wzrasta, szczególnie je¶li przeciêcie siatki Hartmana po³±czone jest z innym ¼ród³em szkodliwego promieniowania – przeciêciem siatki Currego. Siatka o tej samej nazwie zorientowana jest z pó³nocnego-wschodu na po³udniowy-zachód. Poza globaln± siatk± odkryto mniejsze, z oczkami o ró¿nym kszta³cie i ró¿nych rozmiarach: prostok±tna siatka Hartmana (2m x 2,5m ), siatka szwajcarska (4m x 4m), siatka Wittmana (16m x 16m), uko¶na siatka Currego (5m x 6m) i szereg innych. Na powierzchni naszej planety odciska siê oko³o 20 ró¿nych siatek. Przeciêcia siatki Hartmana mog± dodatkowo zlewaæ siê w jedn± wielk± plamê lub strefê w miejscowo¶ciach z podziemnymi rzekami, wyrobiskami, pêkniêciami skorupy ziemskiej. Oznacza to, ¿e nie istnieje ani jeden centymetr kwadratowy powierzchni Ziemi, który by³by zamkniêty na promieniowanie kosmiczne. Mo¿liwe jednak, ¿e nie s± to promieniowania kosmiczne tylko ziemskie, tak zwane telluryczne. Wiadomo, ¿e rozprzestrzeniaj± siê one dok³adnie pionowo i nie s± przez nic poch³aniane, lecz sk±d bior± swe ¼ród³o, jaka jest ich natura i po co istniej± – nie wiadomo. Zreszt± nie wiadomo tego równie¿ w odniesieniu do promieniowañ kosmicznych.

Powierzchnia Ziemi jest podzielona przez ró¿ne siatki na komórki o ró¿nych wielko¶ciach, z których mo¿na z³o¿yæ wszelkie tabele – matryce – od najmniejszej, z³o¿onej z czterech komórek, do ogromnej, milion na milion, miliard na miliard komórek, i do nieskoñczenie wielkich. Nieskoñczenie wielka matryca zawiera nieskoñczenie wielk± objêto¶æ informacji, zapisana jest w niej ca³a informacja o rzeczywisto¶ci. Czy oznacza to, ¿e informacje o ca³ym istnieniu zawarte s± w nieskoñczonej matrycy siatki geomagnetycznej Ziemi? Prawdopodobnie tak powinno byæ. Poniewa¿ ca³a ta sieæ nie jest niczym innym jak energetycznym cia³em planety – czterowymiarowym cia³em elektromagnetycznym przybieraj±cym cia³o fizyczne podobne do energetycznego cia³a cz³owieka i ka¿dej innej ¿ywej istoty. Ka¿de cia³o fizyczne – w tym równie¿ Ziemi oczywi¶cie pulsuje. W jakim rytmie? Autor znanego dzie³a „Czynnik Majów” i koncepcji „drogi poza-technologicznej” Jose Arguelles, dowodzi ¿e w tym samym rytmie, w którym pulsuje s³oñce lub j±dro galaktyki.

Nale¿y zauwa¿yæ, ¿e geomorfolodzy, planetolodzy i geofizycy sceptycznie odnosz± siê do idei krystalicznej budowy Ziemi, globalnej siatki i szkieletu energetycznego. Rzecz w tym, ¿e du¿e komórki siatki okre¶la siê wed³ug mapy geograficznej przy pomocy prostych po³±czeñ najbardziej znacz±cych miejsc na kuli ziemskiej – Rzym, Stambu³, Kijów, Jeruzalem, Mekka i inne. Drobne siatki Hartmana i Currego odnajduje siê przy pomocy metody biolokacyjnej, której uczeni nie s± sk³onni ufaæ, poniewa¿ nie posiada ona nale¿ytego uzasadnienia naukowego i jest zbyt subiektywna.



centrakultury

Jednocze¶nie zwolennicy globalnej siatki uwa¿aj±, ¿e istnieje wystarczaj±co wiele przekonuj±cych faktów ¶wiadcz±cych o tym, ¿e kula ziemska jest cia³em krystalicznym mocno zdeformowanym w czasie ewolucji. Je¶li na mapie geograficznej po³±czy siê liniami punkty przeciêæ podstawowych figur szkieletu (trójk±ty i piêciok±ty), to oka¿e siê, ¿e pokrywaj± siê one z grzbietami oceanicznymi, pêkniêciami skorupy ziemskiej, strefami aktywnego wznoszenia i zapadania siê skorupy ziemskiej. Wykryto, ¿e o¶rodki wszystkich ¶wiatowych anomalii geomagnetycznych, minimalnego i maksymalnego ci¶nienia atmosferycznego przypadaj± na wierzcho³ki wielo¶cianów. Okaza³o siê równie¿, ¿e staro¿ytne cywilizacje powstawa³y w miejscach bêd±cych przeciêciami globalnej sieci – Mohend¿o-Daro w Indiach, stolica Inków w Peru, Kijów, Rzym, Wyspa Wielkanocna i inne. Podobne wielokrotne zbie¿no¶ci zmuszaj± do tego by powa¿nie odnie¶æ siê do zagadnienia globalnej sieci.

Zdaniem amerykañskich uczonych, nasza planeta na pocz±tku ewolucji by³a kul± energii, na któr± oddzia³ywa³y konstelacje gwiazd. Przestrzeñ Wszech¶wiata jest strukturalna, spolaryzowana, i odbija siê to na wszystkich planetach Uk³adu S³onecznego, w tym równie¿ na Ziemi w postaci szkieletu energetycznego o kszta³cie dwudziesto¶cianu – dwunasto¶cianu. Na taki zwi±zek pomiêdzy rozmieszczeniem gwiazd na niebosk³onie i przeciêciami sieci wskazuje zbie¿no¶æ wielko¶ci k±towych punktów oparcia na kuli ziemskiej i sferach niebieskich. Na przyk³ad ziemskie wspó³rzêdne wielkiej piramidy w Gizie wynosz± 29*58'51'' N i 31*9'0'' E. Wspó³rzêdnym tym odpowiada gwiazda o deklinacji 29*58'51''.

Nale¿y podkre¶liæ, ¿e globalna sieæ ró¿nych rozmiarów nie jest tworem strukturalnym, lecz posiada naturê energetyczno-polow± wyra¿aj±c± siê w postaci linii si³owych p³aszczyzn i wêz³ów energetycznych, których promieniowanie jest spolaryzowane. Jest to mo¿liwe, poniewa¿ Ziemia poddana jest dzia³aniu grawitacyjnych, magnetycznych, elektrycznych i mechanicznych si³ pochodzenia kosmicznego. Wystarczy powiedzieæ, ¿e jonosfera zawiera silne potoki pr±du o warto¶ci dziesi±tków tysiêcy amper, które dziêki sile Coriolisa wiruj± w postaci ogromnych wirów polaryzuj±cych przestrzeñ powierzchni Ziemi. Szczególny wp³yw na Ziemiê wywiera sektorowa struktura miêdzyplanetarnego pola magnetycznego zwi±zana ze strumieniem na³adowanych cz±stek pochodz±cych od s³oñca.

Oprócz wp³ywu si³ kosmicznych, mo¿liwe, ¿e globalna siatka oraz siatki o mniejszym rozmiarze powstaj± dziêki skomplikowanemu oddzia³ywaniu wzajemnemu czynników pochodzenia ziemskiego – strumieni tellurycznych, zjawisk magnetyczno-hydrodynamicznych, procesów piezoelektrycznych, powstawaniu szczelin geologicznych itd. Ziemia jest skomplikowan± dynamiczn± struktur±, której w³a¶ciwo¶ci dopiero teraz zaczynaj± byæ w pe³ni poznawane.

Siatkowe struktury Ziemi

 Siatki Ziemi o ró¿nym uporz±dkowaniu s± tworami polowymi o okre¶lonej strukturze w postaci linii si³owych, pasów, p³aszczyzn i wêz³ów energetycznych. Pod wp³ywem obrotu Ziemi na du¿ych g³êboko¶ciach przemieszczaj± siê bloki tektoniczne. Rozrywaj± siê przy tym wi±zania chemiczne w ska³ach zbudowanych z minera³ów. Wytwarza siê „deformacyjna” plazma o wysokim napiêciu elektrycznym. Jej drobne cz±stki unosz± siê ku powierzchni Ziemi tworz±c strefê geoaktywn±. W procesach tych uczestniczy promieniowanie kosmiczne tworz±ce niezwykle z³o¿on± dynamiczn± strukturê polow±.

Swój wk³ad w powstawanie stref geopatycznych wnosi tak zwany szkielet si³owy Ziemi – uk³ad globalnego rozmieszczenia napiêcia tektonicznego w litosferze planety. Okazuje siê, ¿e na kulê ziemsk± jest niejako naniesiona subtelna sieæ energetyczna. Przypomina to umowne linie po³udników i równole¿ników, z t± jednak ró¿nic±, ¿e istnieje ona rzeczywi¶cie i w ró¿nej formie odczuwana jest przez wszystko, co ¿yje. Fragmenty takiego uk³adu, lecz na mniejsz± skalê, mo¿na odkryæ w ka¿dym pomieszczeniu w postaci pasów bioenergetycznych nosz±cych nazwê Hartmana, Currego i innych w zale¿no¶ci od ludzi, którzy je odkryli.

Pasy te ró¿ni± siê pod wzglêdem intensywno¶ci, struktury, parametrów liniowych i orientacji. Rejestruje siê w nich nagromadzenie elektronów, jonów i aktywnych rodników cz±stek gazowych. Na skrzy¿owaniach podobnych pasów tworz± siê miejscowe strefy w postaci plam, i wysoki poziom koncentracji promieniowania szczególnie szkodliwego dla cz³owieka. W efekcie powstaje siatka stanowi±ca ca³y szereg poszczególnych przecinaj±cych siê wzajemnie pionowych ¶cian o szeroko¶ci oko³o 20-60cm (w przypadku siatki Hartmana) i s³upów – w miejscach przeciêcia (na wêz³ach). Wysoko¶æ ich jest nieograniczona. ¦ciany budynków, stropy i dachy nie stanowi± dla nich przeszkody, promieniowanie swobodnie przez nie przenika. Dla ¶cis³o¶ci nale¿y odnotowaæ, ¿e podstawowy potencja³ szkodliwy le¿y nie tyle w miejscach przeciêcia siatek, co zwi±zany jest z wszelkimi naturalnymi przyczynami nasilonymi przez owe wêz³y.

Najlepiej zbadana jest globalna prostok±tna siatka Hartmana (siatka G) i uko¶na siatka Currego (siatka D), których geopatyczne oddzia³ywanie jest naukowo dowiedzionym faktem.

W 1950 roku doktor nauk medycznych Manfred Curry kieruj±cy wówczas Instytutem Medyczno-Biologicznym w Bawarii doszed³ do wniosku, ¿e powstawaniu chorób nowotworowych winne s± nie tylko strefy geopatyczne (jako obszary wydostawania siê „promieni ziemskich”). Czynnikiem prowokuj±cym mo¿e byæ równie¿ szczególnego rodzaju siatka energetyczna niejako na³o¿ona na powierzchniê Ziemi. Wiele lat po¶wiêci³ badaniu siatek i od tamtej pory jedna z nich nosi nazwê „uko¶nej siatki Currego” o rozmiarze komórek 3,75x3,75 (druga wersja – 7,5x7,5) m.

W Niemczech doktor Ernst Hartman, kierownik Instytutu Badañ Geobiologicznych odkry³ i opisa³ inn± siatkê - „ortogonaln± siatkê Hartmana”, o rozmiarze komórki 2,5x2,0m i z naprzemienn± polaryzacj± w jej wêz³ach. Szeroko¶æ pasów siatki Hartmana na naszej szeroko¶ci geograficznej wynosi 20-60cm.

Nastêpnie wykryto: zorientowan± wed³ug po³udnika magnetycznego rombow± siatkê Pierra Manfreda (4x4m), siatkê Wittmana Schweitzera (16x16m) – uko¶n±, sk³adaj±c± siê z niewidocznych wi±zek promieniowania geomagnetycznego, o kszta³cie rombów i zorientowan± wed³ug wielkiej osi z pó³nocy na po³udnie. Wi±zki promieniowania siatki Wittmana pokrywaj± ca³± Ziemiê wraz z wi±zkami siatki Hartmana i Currego. Odkryto równie¿ siatki Zygmunta Stalczyñskiego, litewskiego ró¿d¿karza Alberta Taliwaldisa (25x25m), zodiakaln± siatkê in¿yniera Szulgi.


 Prostok±tna siatka Hartmana


 Prostok±tna siatka Hartmana nazywana jest ogóln±, globaln±, poniewa¿ obejmuje ca³± powierzchniê Ziemi i posiada regularny kszta³t oraz strukturê kratownicy. Jest to siatka geobiologiczna pierwszego rzêdu. Zgodnie z hipotez± stworzon± przez niemieckiego uczonego Hartmana siatka ta oplata praktycznie ca³± powierzchniê Ziemi, rozmiar jej komórek wynosi 2,0x2,5m i zmniejsza siê w miarê oddalania od równika i przybli¿ania do biegunów. Siatkê tê niektórzy nazywaj± siatk± wspó³rzêdnych w zwi±zku z jej dok³adnym zorientowaniem wed³ug po³udnika geomagnetycznego i geomagnetycznego równole¿nika.

Siatka stanowi naprzemienny szereg równoleg³ych pasów (¶cian), o szeroko¶ci oko³o 20cm (od 19 do 27cm). Promieniowanie pasów jest niejednorodne, sk³ada siê z czê¶ci pierwotnej o szeroko¶ci 2-3cm o wyra¼nych w³a¶ciwo¶ciach elektromagnetycznych, i wtórnej wytworzonej przez promieniowania ró¿nych pól, aktywne rodniki cz±stek gazowych pokrywaj±cych czê¶æ pierwotn± w postaci swoistego „ko¿ucha”. Istnieje przypuszczenie, ¿e ta warstwa „ko¿ucha” formuje siê dziêki interakcji procesów kosmicznych, atmosferycznych i geofizycznych. Siatka Hartmana zorientowana jest zgodnie ze stronami ¶wiata. Ka¿da jej komórka z³o¿ona jest z dwóch pasów – krótszych (od 2,1 do 1,8m, ¶rednio 2 m), skierowanych z pó³nocy na po³udnie i d³u¿szych (od 2,25 do 2,6m, ¶rednio 2,5m), skierowanych ze wschodu na zachód.

Pasy siatki Hartmana podzielone s± umownie jako „dodatnie” i „ujemne” (lub odpowiednio „magnetyczne” i „elektryczne”). Przy tym kierunek ich strumienia energetycznego mo¿e byæ wstêpuj±cy i zstêpuj±cy. W miejscach przeciêcia tworz± tak zwane wêz³y Hartmana o wielko¶ci oko³o 25cm: prawo-biegunowe, lewo-biegunowe i neutralne. Co ka¿de 10m w siatce znajduj± siê pasy o wielkiej intensywno¶ci i szeroko¶ci.




hartmana


http://www.igya.pl/component/content/article/1-z-ostatnich-dni/596-siowy-szkielet-ziemi.html
« Ostatnia zmiana: Styczeñ 10, 2018, 10:09:55 wys³ane przez Kiara »
Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomo¶ci: 2458
  • Zobacz profil
Odp: EDEN........¦WIAT NA NOWO....
« Odpowiedz #1 : Styczeñ 10, 2018, 09:57:16 »

Cd....



 Uko¶na siatka Currego

 Drug±, najwa¿niejsz± z punktu widzenia oddzia³ywania geopatycznego struktur± siatkow± jest uko¶na siatka Currego – geobiologiczna siatka drugiego rzêdu sk³adaj±ca siê z niewidocznych wi±zek promieniowania geomagnetycznego. Sk³ada siê z równoleg³ych pasów (¶cian), skierowanych z po³udniowego-zachodu na pó³nocny-wschód i prostopadle do tego kierunku z pó³nocnego-zachodu na po³udniowy-wschód, przecinaj±c uko¶nie prostok±tna siatkê Hartmana.

Istnieje kilka szeregów pasów siatki uko¶nej. Co ka¿de 14 równoleg³ych cienkich pasów pierwszego rzêdu o szeroko¶ci kilku cm, biegnie 15. pas drugiego rzêdu o szeroko¶ci oko³o 30cm. Nastêpnie taka naprzemienno¶æ jest kontynuowana w ten sposób, ¿e po 14. pasach drugiego rzêdu nastêpuje 15. pas trzeciego rzêdu o szeroko¶ci oko³o 1m, po 14. pasach trzeciego rzêdu biegnie pas czwartego rzêdu o szeroko¶ci oko³o 3m itd. W ten sposób tworz± siê komórki pasów pierwszego rzêdu o rozmiarach 4-6x4-6m, drugiego rzêdu 90x90m, trzeciego – 1250x1250m, czwartego 17500x17500m itd. Na przeciêciu pasów tworz± siê wêz³y Currego lub strefy D, dysponuj±ce wyra¼nym dzia³aniem geopatycznym.

Nale¿y równie¿ uwzglêdniæ, ¿e przy ocenie efektu geopatycznego bierze siê pod uwagê tylko pasy, pocz±wszy od drugiego rzêdu, czyli o szeroko¶ci 30cm i wiêcej. Przy nachodzeniu na siebie wêz³ów Currego i Hartmana powstaje niebezpieczeñstwo zachorowania, poniewa¿ sumaryczny efekt takiego promieniowania znacznie wzrasta. Przypuszcza siê, ¿e siatka Currego powstaje w efekcie z³o¿onej interakcji procesów geofizycznych i kosmicznych.

Siatki wspó³rzêdnych nie s± samodzielnymi tworami, lecz u swych podstaw maj± pola promieniowañ pochodz±cych z podziemnych cieków wodnych i rozpadlin geologicznych, i dlatego dzieli siê je na siatki rozpadlin i siatki cieków. W strefach reakcyjnych wszystkich siatek wspó³rzêdnych promieniowanie skierowane jest z góry w dó³ pod k±tem 45'' w stosunku do pionu (P Schweitzer, 1986). Spo¶ród czterech siatek utworzonych przez p³aszczyzny uskokowe, dwie pary, a konkretnie – sieæ ogólna i czwarta kratka, oraz sieæ uko¶na i trzecia kratka – posiadaj± jednakow± strukturê i analogiczne w³a¶ciwo¶ci. Ró¿ni± siê pomiêdzy sob± jedynie d³ugo¶ci± fal. Strefy reakcyjne siatek globalnych i czwartej kratki przebiegaj± zgodnie z kierunkami stron ¶wiata. Wielko¶æ obrysu wielkich rozpadlin geologicznych jest sta³a i wynosi przyk³adowo 2m w kierunku z pó³nocy na po³udnie na 2,5m w kierunku ze wschodu na zachód. Pole promieniowania wytwarzane przez rozpadliny o mniejszej szeroko¶ci nie wiêkszej ni¿ 26,9cm, charakteryzuje siê obrysem kwadratowym o boku od 0,8 do 1,4m. W miarê zwiêkszania siê szeroko¶ci rozpadliny stopniowo zwiêkszaj± siê rozmiary obrysu siatki dochodz±c w koñcu do regularnego kwadratowego kszta³tu.

Efekty wielu obserwacji wykazuj±, ¿e sam „szkielet si³owy” struktur siatkowych jest do¶æ odporny na wp³yw zewnêtrznych pól energetycznych. Jednak na szkielet si³owy, jak na podstawow± konstrukcjê mog± nak³adaæ siê dodatkowe energopolowe struktury stanowi±ce niejako modulatory takich pasów. Modulacja ta mo¿e byæ zarejestrowana przez niektórych operatorów biolokacji w postaci „oddychania Ziemi”.

 Geoaktywne struktury Ziemi

 Obecnie konieczno¶æ badania i rejestracji stref geoaktywnych i geopatycznych nie ulega w±tpliwo¶ci. Istotn± trudno¶ci±, z któr± stykaj± siê badacze podczas analizy stref geopatycznych jest problem braku dok³adnych urz±dzeñ i instrumentów do ich indykacji i oceny charakterystyk jako¶ciowych. W ¶wiatowej praktyce do tych celów wykorzystuje siê szeroko biolokacjê. Stosowanie metod in¿ynieryjnej biolokacji – bioskanowanie, bionamierzanie, bioindykacja i biodiagnostyka odleg³o¶ciowa – pozwalaj± wykrywaæ i badaæ rozmaite anomalie w ¶rodowisku zewnêtrznym bez wykorzystania skomplikowanych i drogich ¶rodków technicznych. Sta³e (s³abo zmieniaj±ce siê w czasie) struktury geoaktywne posiadaj± ró¿ne kszta³ty i wymiary. Profesor G.I. Szwebs (Ukraina) w 1998 roku wyró¿ni³ trzy typy struktur bioaktywnych: typ globalny, regionalny i lokalny. Globalna struktura geoaktywna stanowi uk³ad siatek ró¿nych poziomów: wielkokomórkowa, ¶redniokomórkowa, ma³okomórkowa.

Wielkokomórkowa globalna struktura geoaktywna utworzona jest przez globaln± siatkê szkieletowych linii si³owych Ziemi. U podstaw jej powstawania le¿y hipoteza o dwudziesto¶ciennej – dwunasto¶ciennej strukturze pow³oki ziemskiej i krystalicznej strukturze j±dra Ziemi w kszta³cie dwunasto¶cianu (dwunastu piêciok±tów), której projekcja na powierzchniê Ziemi tworzy globaln± strukturê geoaktywn±. W wêz³ach i krawêdziach tej siatki czêsto obserwuje siê ró¿ne fenomeny i anomalie, a tak¿e koncentracjê cennych kopalin, o¶rodki aktywno¶ci sejsmicznej i wulkanicznej. Model ten zosta³ opracowany przez radzieckich uczonych N. Gonczarowa, W. Makarowa i W. Morozowa, i nosi nazwê „siatki rosyjskiej”.

¦redniokomórkowa globalna struktura geoaktywna jest najprawdopodobniej skutkiem aktywnych rozpadlin w skorupie ziemskiej, przejawiaj±cych siê w postaci utrwalonych na powierzchni Ziemi w takich miejscach ró¿nych efektów elektrycznych, na przyk³ad zwiêkszaj±cych natê¿enie pola elektromagnetycznego niskiej czêstotliwo¶ci, w tym równie¿ w spektrum czêstotliwo¶ci bioaktywnych pokrywaj±cych siê z rytmami narz±dów cz³owieka i zwierz±t. Wystarczy wej¶æ w tak± strefê o wspomnianych odchyleniach t³a polowego, by u cz³owieka ca³kiem zauwa¿alnie zmieni³y siê parametry fizjologiczne i biochemiczne prowadz±c niekiedy do gwa³townego pogorszenia zdrowia i rozstroju psychiki. Podobny obraz powstaje, kiedy znajdujemy siê nad korytami podziemnych cieków, ró¿nych jaskiñ i nagromadzeñ z³ó¿ kopalnych. W³a¶nie w takich miejscach, jak ustalili geofizycy, koncentruj± siê sile pola elektryczne o intensywno¶ci sk³adowej sta³ej 1-2V. Sk³adowa zmienna stwarza za¶ anomalie o amplitudzie wahañ do 0,1-0,2V. To w³a¶nie jest jedna z oznak wystêpowania strefy geopatycznej.

Ma³okomórkowa globalna struktura geoaktywna powstaje z prostok±tnych, rombowych i kwadratowych siatek na³o¿onych na siebie i nazwana jest od imienia odkrywców odpowiednio siatk± Hartmana, Currego i Wittmana. Ma³okomórkowa globalna struktura geoaktywna jest sieci± tak zwanych linii geoenergetycznych, która ca³kowicie pokrywa ca³± nasza planetê w postaci swego rodzaju szkieletu i dlatego niekiedy nazywana jest szkieletow± siatk± energetyczn± Ziemi.

Regionalne struktury geopatyczne, to po³±czenie stref geopatycznych powsta³ych w wyniku emanacji promieniowania tellurycznego (ziemnego) i geomagnetycznych stref pochodzenia kosmicznego (promieniowanie planet, galaktyk). Struktury te s± s³abo zbadane.

Lokalne struktury geoaktywne – s± to przede wszystkim kombinacje globalnych stref geoaktywnych i regionalnych stref geoaktywnych. W³a¶nie przeciêcie tych ostatnich, ich wzajemne nak³adanie siê stwarza struktury kszta³tuj±ce strefy biopatogenne szkodliwe dla zdrowia ka¿dego ¿ywego organizmu na Ziemi, z niewielkimi wyj±tkami. Odleg³o¶æ miêdzy liniami siatek wszystkich struktur ma³okomórkowych waha siê w granicach od 0,95m do 15m, a wielkokomórkowych i ¶redniokomórkowych od setek metrów do setek kilometrów i mo¿e zmieniaæ siê w zale¿no¶ci od szeroko¶ci geograficznej miejsca, aktywno¶ci S³oñca i innych czynników.

W miejscach przeciêcia linii tych siatek pojawiaj± siê niebezpieczne dla zdrowia ogniska patogenne o ¶rednicy od 20cm do kilkuset metrów w zale¿no¶ci od szeroko¶ci linii tworz±cych siatkê. S± to ogniska patogenne nazywane wêz³ami siatki, które umownie dzielimy na wêz³y dodatnie i ujemne w zale¿no¶ci od tego czy potoki energetyczne wznosz± siê, czy opadaj±. Ogniska s± ¶ci¶le prostopad³e do powierzchni Ziemi i ca³kowicie j± przenikaj±, nie zmieniaj±c swej intensywno¶ci zale¿nie od wysoko¶ci. Ostateczna natura tych ognisk nie jest do dzi¶ poznana, jednak wiadomo, ¿e ich d³ugotrwa³e oddzia³ywanie na organizm cz³owieka prowadzi do pojawienia siê nieodwracalnych procesów patologicznych koñcz±cych siê powa¿nymi schorzeniami (onkologia, choroby naczyniowe, rozstroje nerwowe i psychiczne). Intensywno¶æ potoku energetycznego w tych wêz³ach zmienia siê w ci±gu dnia i roku. Obserwacje tych potoków wykaza³y obecno¶æ cyklicznych zmian maj±cych równie¿ stany stacjonarne. Mo¿na to zaobserwowaæ 8 razy w okresie pomiêdzy wschodem i zachodem S³oñca. D³ugo¶æ ka¿dego stanu stacjonarnego to 1,5 godziny.

Ciekawe jest to, ¿e w pewnych rejonach Indii stany te zaznaczone s± w kalendarzach na ka¿dy dzieñ tygodnia. Promieniowania mog± byæ raz pozytywne, raz negatywne. Istota tych promieniowañ po dzi¶ dzieñ jest niejasna i dlatego te potoki energetyczne pozostaj± obiektem badañ naukowych równie¿ pod wzglêdem ich oddzia³ywania na ¿ywe organizmy.

W granicach stref geopatycznych oraz wêz³ów szczególnie odbija siê wp³yw burz magnetycznych zwi±zanych z aktywno¶ci± s³oneczn±. Wp³yw ten jest chorobotwórczy dla szczególnie wra¿liwych ludzi, których cechuje wra¿liwo¶æ nawet na s³abe zmiany pola. Je¶li szeroko¶æ linii globalnej struktury geoaktywnej odnotowuje siê w granicach 4-8m (niekiedy nawet wiêcej), to na takich obszarach mo¿na zauwa¿yæ zwiêkszon± zachorowalno¶æ na schorzenia onkologiczne i uk³adowe, uszkodzenia budynków mieszkalnych, konstrukcji i komunikacji podziemnej (osiadanie budynków, deformacja konstrukcji metalowych, wysoka zachorowalno¶æ zwierz±t domowych i hodowlanych, rozmaite niecodzienne zjawiska, zwiêkszona wypadkowo¶æ na drogach).

Je¶li uwzglêdni siê jedn± z hipotez, zgodnie z któr± wzd³u¿ linii globalnych stref geopatycznych Ziemi przekazywana jest silna energia pokonuj±ca wiele kilometrów i posiadaj±ca zakoñczenia w postaci okrêgów lub kwadratów na powierzchni Ziemi - miejsca si³y, i inn± hipotezê g³osz±c±, ¿e wzd³u¿ tych linii przekazywana jest pewna informacja ze ¶wiata niewidzialnego, która przez pow³okê biopolow± cz³owieka mo¿e przenikn±æ do jego mózgu i doprowadziæ do stanów halucynogennych i pojawiania siê niezrozumia³ych obrazów, które mog± nape³niæ nasz± ¶wiadomo¶æ zgroz±, niewyja¶nionym strachem, sparali¿owaæ mózg i doprowadziæ do samobójstwa lub innych nieodwracalnych konsekwencji, to jasna siê stanie konieczno¶æ zbadania tych struktur w celu zapewnienia bezpieczeñstwa ludno¶ci Ziemi.


http://www.igya.pl/component/content/article/1-z-ostatnich-dni/596-siowy-szkielet-ziemi.html
[/size]
« Ostatnia zmiana: Styczeñ 10, 2018, 09:59:26 wys³ane przez Kiara »
Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomo¶ci: 2458
  • Zobacz profil
Odp: EDEN........¦WIAT NA NOWO....
« Odpowiedz #2 : Styczeñ 10, 2018, 10:20:14 »




Malgorzata Kiara

15 grudnia 2017 o 23:52 ·

¦WIADOMO¦Æ PRZESTRZENNA.....




Ca³y czas nap³ywaj± do mnie informacje zwi±zane z wydarzeniem 12/13 grudnia.
Wiedzia³am ,¿e to bardzo istotny czas, ale nie mia³am pojêcia ,¿e a¿ tak....

Co tak naprawdê siê wydarzy³o... w jak prosty sposób nast±pi³o po³±czenie tego.. co dawno temu zosta³o roz³±czone.

Naturalno¶æ i zwyczajno¶æ scenariusza zdarzeñ na Ziemi "najwy¿szego re¿ysera" zwyczajnie mnie zadziwia... nie ogarniam moj± percepcj± tego tematu. Stojê w centrum sytuacji .. niby logicznie do niej podchodzê, a okazuje siê ,¿e by³a to "wymuszona " spontaniczno¶æ, która egzaminowa³a mnie na poziomie uczuæ i pod¶wiadomo¶ci.... U¶miech

Dotar³o do mnie ,¿e tak naprawdê zostali¶my zablokowani w czasoprzestrzeni liniowej. Chodzi³o wiêc o wzbudzenie i otworzenie najwy¿sz± moc± energetyczn± ( jest ni± uczucie) ¶wiadomo¶ci przestrzennej.

Niesamowita m±dro¶æ jest w prostocie zdarzeñ...

Wystarczy³o TYLKO poprosiæ KOGO¦, komu ufam i ceniê go , o rzecz istotn± dla mojego serca , której sama zrobiæ nie mog³am, chocia¿ naprawdê bardzo chcia³am.

My¶l nape³niona uczuciem pop³ynê³a do miejsca i osoby spe³niaj±cej moj± uczuciow± pro¶bê.
Prawda,¿e nic wydumanego.... pomoc sytuacyjna.... a dalej podró¿.

Miejsce lokalizacji komory normo-barycznej na pod³o¿u terenu o wyj±tkowej budowie geologicznej ( kryszta³ górski) i specjalnych parametrach powietrza, ( inna zawarto¶æ tlenu, wodoru, dwutlenku wêgla , ci¶nienie 1500hp.) oraz czas ( odpowiednie ustawienie planet) umo¿liwiaj±ce dokonanie nowego wpisu w przestrzeñ zrobi³y rzeczy nie wyobra¿alne.

***** ... " Struktury kryszta³ów kwarcu maj± w³a¶ciwo¶ci rezonatora energetycznego, informacja w nim naturalnie lub wtórnie zawarta jest przekazywana przez cz±steczki od ¶ci¶le okre¶lonego miejsca w jego strukturze i przekazywana na zewn±trz z niezwyk³± si³± – fali nak³adaj±cej siê jedna na drug± i kolejn±. Teoretycznie ka¿da z cz±steczek ma taki sam zapis informacyjny, ale emanacja tego zapisu jest wzmacniana przez ka¿d± nastêpn±, dochodz±c do krañca struktury z niezwyk³± si³±, jakby pobudzana nieustannie wewnêtrzn± istot± swojej emanacji.

W ten sposób niewielki kawa³ek zaprogramowanego kwarcu o wielko¶ci oko³o centymetra jest wyczuwalny i odbierany jako no¶nik energetyczny i informacyjny w promieniu oko³o 20 km. Zwiêkszenie kubatury kryszta³u o ka¿dy nastêpny centymetr zwiêksza ten zasiêg w postêpie geometrycznym"....

******

Rezonans energii uczucia p³yn±cego z prêdko¶ci± szybsz± od ¶wiat³a i d¼wiêku dotar³ b³yskawicznie nie tylko do pragnienia mojego serca i osoby realizuj±cej je.... ale do najbardziej odleg³ych rejonów kosmosu... do ¼ród³a stworzenia.

Ja odebra³am falê zwrotn± w czakrze serca, wywo³uj±c± przez chwilê mo¿liwo¶æ mojego skupienia siê TYLKO na nap³ywaj±cym uczuciu.

.... CO WYSY£ASZ .. TO DOSTAJESZ ZWROTNIE .... czyli co zasiejesz, to zbierzesz w po stokroæ wiêkszym pok³osiu.... taka jest zasada.

Na tym fakcie równie¿ opiera siê swiadomo¶c przestrzenna , jej energia.. rodzaj informacji wysianej przez nas .. ( twórcze s± TYLKO uczucia.. bo jedynie uczucia zaginaj± czas...) TWORZY na ma³± i du¿± skalê PRZESTRZEÑ NASZEGO ¯YCIA....

CO ZATEM ZAISTNIEJE..... NA PLANIE MATERIALNEGO ¯YCIA ?

Wszystko co zaistnieje w planie globalnym zale¿y od mo¿liwo¶ci wprowadzania zmian i MOCY osoby, która jest powo³ana do okre¶lonej roli.

Czym wiêksze uczucie.. tym wiêksze i piêkniejsze zmiany i wiêksza trwa³o¶æ tych zmian.
Czym wiêksza tego ¶wiadomo¶æ.. tym wiêksze d±¿enie do dobra, piêkna i rado¶ci.

Cz³owiek nie chce ¿yæ w zimnie, smutku, cierpieniu, bólu i strachu... stara siê szybko opuszczaæ takie warunki, chce rado¶ci, dobra, ciep³a uczuæ, , poczucia bezpieczeñstwa , piêkna i spokoju , chce utrzymywaæ sprzyjaj±ce mu okoliczno¶ci jak najd³u¿ej...

Na tym polega zmiana SYSTEMU WARTO¦CI... zaczynamy ceniæ WSZYSTKO ,CO NIESIE DOBRO... odrzucaæ wszystko , co odczuwamy jako z³o dla siebie.

To jest równie¿ jeden z aspektów ¦WIADOMO¦CI PRZESTRZENNEJ.
MOC naszej woli bycia w warunkach DOBRA jest "klejem" ... energetycznym spoiwem zespalania tworzonych sytuacji z czasem ich trwania.

Przecie¿ chcemy ¿eby TO... co daje nam szczê¶cie i rado¶æ , TO ,co otula swoim dobrem trwa³o wiecznie.. a przynajmniej jak najd³u¿ej...

STANIE SIÊ.... bo ju¿ siê dzieje!

Energia tego , zdarzenie jest wpisane w przestrzeñ Ziemi jako plan naszego ¿ycia... ju¿ nigdy nikt nam nie odbierze PRAWA DO SZCZʦCIA I DOBRA.

Dla mnie by³o to niesamowite zjawisko , przepiêkne w barwie prze¿ycia, przez moment rozp³ynê³am siê, by³am wszêdzie jako ¶wiadomo¶æ, czu³am tylko uczucia, równocze¶nie patrz±c na moje zaskoczone i zdziwione przyjació³ki.

Moje serce osi±gnê³o ¶wiadomo¶æ przestrzenn± .... ju¿ wiem co znaczy i¶æ za uczuciem...

W kolorach niesamowitego piêkna tamtej chwili...



M./Kiara


*************

ODBIORY RZECZYWISTO¦CI....

Uaktywniaj± siê w nas teraz nowe mo¿liwo¶ci odbioru widzialnego i niewidzialnego ¶wiata.

Jeste¶my w czasie otwierania mo¿liwo¶ci odczytu rzeczywisto¶ci innymi parametrami. Czy odbiory i odczyty s± fizyczne .... nazewnictwo zale¿ne jest od okre¶lenia materii o mniej zagêszczonej strukturze.

..."Elektrorecepcja to kolejny z ciekawych zmys³ów wystêpuj±cych w przyrodzie. Polega na wytwarzaniu i rozpoznawaniu pól elektrycznych.

Magnetorecepcja, z kolei, polega na rozpoznawaniu pola magnetycznego, co pewnym gatunkom zwierz±t u³atwia orientacjê w przestrzeni..."

Ja odczytu rzeczywisto¶ci nie identyfikowalnej przez 5 fizycznych zmys³ów dokonujê u¿ywaj±c powy¿szych percepcji.

Dla mnie jest to nowa rzeczywisto¶æ o silnie odbieralnych impulsach i falach równie¿ wzrokowych , widzê w innych pasmach , czêsto nie potrafiê opisaæ wra¿eñ i odczuæ odbieranych.. zadziwiaj± i zaskakuj± mnie sam±.

M.

*************

W±¿ widzi inaczej



Jako ludzie postrzegamy otaczaj±c± nas rzeczywisto¶æ za pomoc± piêciu zmys³ów. Obrazy odbierane poprzez umieszczone z przodu g³owy receptory ¶wiat³a, przetwarzane pó¼niej przez mózg, nazywamy wzrokiem. Odbiór wibracji powietrza rejestrowany przez narz±dy umiejscowione po bokach g³owy nazywamy s³uchem. Receptory wewn±trz ust, odbieraj±ce bod¼ce chemiczne, odpowiadaj± za smak, receptory w nosie za zapach, za¶ receptory na skórze za czucie.

¯aden z tych zmys³ów nie znajduje siê w miejscu po³o¿enia receptorów. Ka¿dy z nich znajduje siê w mózgu. To w³a¶nie mózg odpowiada za przyjmowanie i przetwarzanie docieraj±cych do niego sygna³ów. Ich interpretacja zale¿y od wielu czynników.

Jednym z nich jest pamiêæ genetyczna, warunkuj±ca taki, a nie inny odbiór pewnych bod¼ców. Pewne zdarzenia czy przedmioty musz± wywo³ywaæ okre¶lone reakcje jak np. strach czy podniecenie, dla zapewnienia nam przetrwania. Odbiór innych z kolei w du¿ej mierze uzale¿niony jest od programowania przez ¶rodowisko. Truizmem jest stwierdzenie, ¿e ka¿dy postrzega ¶wiat inaczej. Fakt, ¿e posiadamy w wiêkszo¶ci taki sam zestaw receptorów pozwala zachowaæ pewne ramy, w których odbiór jest jednakowy dla ka¿dego cz³owieka. S± to jednak ramy mocno elastyczne, gdy wzi±æ pod uwagê indywidualne cechy, predyspozycje oraz wychowanie poszczególnych osób.

Przyk³adem niech bêdzie tu baga¿ emocjonalny zwi±zany z danym, postrzeganym przez nas, obiektem. Ka¿da osoba widzi go inaczej. U jednej osoby stó³ w salonie wywo³ywa³ bêdzie skojarzenia pozytywne, wi±za³ siê bêdzie z posi³kami w gronie rodziny i dostatkiem, u innej z bied± i odbywaj±cymi siê przy nim libacjami. Jednemu kolor czerwony kojarzy siê ze ¶wiêtami i Miko³ajem, a drugiemu z krwi± na chodniku. To oczywi¶cie du¿e uproszczenie, jako ¿e reakcje emocjonalne nie wywieraj± na postrzeganie wp³ywu zasadniczego. Wprowadzaj± jednak zniekszta³cenia i programy reguluj±ce nasze ¿ycie i nasz odbiór rzeczywisto¶ci.

Gdzie znajduj± siê widziane przez nas obiekty? Przede wszystkim w naszych g³owach. Czy ich struktura, kolor, zapach czy d¼wiêki jakie wydaj± s± czym¶ obiektywnym i jednakowym dla wszystkich? Nie. Czy wiemy jakie rzeczy s± w istocie? Znamy ich obrazy wytwarzane w naszych mózgach na rzecz umo¿liwienia nam egzystencji na tym ziemskim padole, jednak ich rzeczywisto¶æ, w oderwaniu od naszego postrzegania, jest ze wszech miar w±tpliwa.

Nie tylko nasze oprogramowanie warunkuje to, jak do¶wiadczamy otoczenia, nasze bie¿±ce stany emocjonalne równie¿. Nastrój wp³ywa na obraz ¶wiata. Jest to wp³yw przej¶ciowy i powierzchowny, jednak tak samo jak i nasze zakodowane, wewnêtrzne skojarzenia, obrazuje p³ynno¶æ naszego odbioru rzeczywisto¶ci.

Wydaje nam siê, ¿e nasze zmys³y s± czym¶ oczywistym, ¿e to, co za ich pomoc± ogl±damy jest jedyn± rzeczywisto¶ci±. ¯yjemy w przekonaniu, ¿e ¶wiat wokó³ jest czym¶ zewnêtrznym. Tymczasem jest on w nas, jest obrazem naszych umys³ów zamkniêtych w klatce nawyku i programu. Sk±d mamy pewno¶æ, ¿e granice postrzegania, wyznaczone dla nas przez nasze zmys³y, s± granicami ostatecznymi? Kto nam tak powiedzia³? Byæ mo¿e poza spektrum ¶wiat³a widzialnego przez nasze oczy, istniej± inne zjawiska, inne ¶wiaty, ukryte w podczerwieni lub nadfiolecie? Istnienie nies³yszalnego jest przecie¿ oczywiste. Wystarczy w³±czyæ radio, by siê o tym przekonaæ. Otoczeni jeste¶my falami radowymi, których nasze zmys³y nie odbieraj±. Byæ mo¿e jest tylko kwesti± czasu, gdy odkryjemy co¶ wiêcej, co¶, czego istnienia nikt siê nie spodziewa³. To, ¿e czego¶ nie widaæ ani nie s³ychaæ, nie znaczy, ¿e to nie istnieje. Takie w³a¶nie podej¶cie powinno nas cechowaæ. Zamkniêcie siê w trójwymiarowym sze¶cianie daje pewne poczucie bezpieczeñstwa, jednak z³udne. ¦wiat jest wiêkszy i rozleglejszy ni¿ nam siê wydaje, ni¿ pozwalaj± nam dostrzec nasze s³abe zmys³y.

Spróbujmy wyobraziæ sobie ¿ycie z innym zestawem zmys³ów lub innym stopniem ich rozwiniêcia. Jako ludzie bazujemy g³ówne na wzroku. Co prawda, w zale¿no¶ci od osobnika, mo¿emy mieæ bardziej rozwiniêt± wra¿liwo¶æ wzrokow±, s³uchow± lub szeroko pojêt± czuciow±, jednak ma to wp³yw g³ównie na niuanse przetwarzania bod¼ców, nie za¶ na nasze codzienne przemierzanie ¶wiata. Osoba, dla której dominuj±cymi bod¼cami s± np. s³uchowe, ³atwiej przyswaja informacje d¼wiêkowe, jej wyobra¼nia pos³uguje siê w wiêkszym stopniu konceptami d¼wiêkowymi ni¿ wzrokowymi lub czuciowymi, jednak nie zmienia to faktu, ¿e w codziennym ¿yciu polega w przewa¿aj±cej mierze na wzroku.

W naturze mo¿na znale¼æ istoty obdarzone zmys³ami w odmienny sposób ni¿ ludzie. Wê¿e na przyk³ad, widz± w odcieniach szaro¶ci. Ich wzrok jest do¶æ dobry jednak ukierunkowany g³ównie na obiekty poruszaj±ce siê. Ich g³ównym zmys³em jest wêch, jego receptory nie s± jednak umieszczone w jamie nosowej tylko w podniebieniu, cz±steczki zapachu za¶ przenoszone s± przez jêzyk. S³uch jest u tych gadów ekstremalnie s³aby. Wibracje pod³o¿a wychwytuj± poprzez doln± szczêkê. Niektóre posiadaj± za to co¶, czego my nie mamy, termoreceptory s³u¿±ce do wykrywania promieniowania cieplnego. Rejestruj± minimalne zmiany temperatury rzêdu 0,001 stopnia Celsjusza. Zmys³ ten s³u¿y im do polowania, lokalizowania ofiar dziêki ró¿nicy temperatur.

Nietoperze, choæ pó³¶lepe, ¶wietnie radz± sobie w mroku dziêki zmys³owi echolokacji. Polega on na wysy³aniu przez nie ultrad¼wiêków, które odbite od przeszkód czy zdobyczy wracaj± jako echo do ucha, informuj±c o ¶wiecie zewnêtrznym. Postrzegaj± wiêc ¶wiat g³ównie jako d¼wiêki.

Elektrorecepcja to kolejny z ciekawych zmys³ów wystêpuj±cych w przyrodzie. Polega na wytwarzaniu i rozpoznawaniu pól elektrycznych. Magnetorecepcja, z kolei, polega na rozpoznawaniu pola magnetycznego, co pewnym gatunkom zwierz±t u³atwia orientacjê w przestrzeni.

Nie wymieniam tych przyk³adów przez wzgl±d na moje zainteresowania zoologiczne lecz dla wskazania, ¿e to, co znamy, to jeszcze nie wszystko i ¿e ¶wiat mo¿na postrzegaæ na ró¿ne sposoby, zapewne wiele z nich nie zosta³o jeszcze nawet odkrytych.

W jaki sposób zmieni³by siê nasz odbiór, gdyby¶my posiadali zamiast wzroku zdolno¶æ echolokacji lub elektrorecepcji? Jak wygl±da³yby nasze wewnêtrzne ¶wiaty gdyby¶my inne istoty postrzegali jako zmiany pola elektrycznego? Czy jeste¶my sobie w stanie to wyobraziæ? Nie s±dzê.

Czy jeste¶my w stanie u¶wiadomiæ sobie mo¿liwo¶æ innej formy odbioru rzeczywisto¶ci? Czy co¶ takiego jak postrzeganie pozazmys³owe jest w istocie postrzeganiem poza zmys³ami, czy te¿ jedynie za pomoc± nieznanych nam zmys³ów? Czy dla cz³owieka istnieje mo¿liwo¶æ poszerzenia odbioru poza dostêpne mu kana³y? Nie chcia³bym aby têpa, materialistyczna wizja ¶wiata by³a t± jedyn± prawdziw±. Podejrzewam, ¿e nasze ma³e ¶wiatki nijak siê maj± do Prawdy. Nie zamykajmy siê w naszych ciasnych, czarnych sze¶cianach, przez które nie przenika ¶wiat³o wiedzy. Pozwólmy sobie na „czucie” czego¶ wiêcej, na wyj¶cie poza, b±d¼my czujni i obserwujmy siebie, byæ mo¿e kiedy¶ dostrze¿emy co¶, czego w ¿aden sposób nie bêdziemy w stanie nazwaæ. Nie spychajmy tego w otch³añ nie¶wiadomo¶ci lecz spróbujmy nastroiæ siê na inne czêstotliwo¶ci, na ¿ycie g³êbsze i bardziej ¶wiadome.

Nie chodzi mi tu o ¿ycie w ¶wiecie fantazji, tylko o ¿ycie ze ¶wiadomo¶ci± naszych ograniczeñ, naszego zamkniêcia na olbrzymie spektrum zjawisk. Wiem, ¿e posiadamy du¿o wiêcej mo¿liwo¶ci ni¿ nam siê wydaje. Wiem, ¿e g³os Prawdy najsilniej rozbrzmiewa gdy „przestajemy s³yszeæ”, a jej obraz dostrzegalny jest najdok³adniej bez udzia³u wzroku. Id±c przez ¿ycie nie powinni¶my bazowaæ na tym, co dostajemy w gratisie od losu, lecz jak najbardziej poszerzaæ swoje jestestwo. Racjonalne my¶lenie i analizowanie zjawisk uzale¿nione jest od naszego konwencjonalnego postrzegania. To, czego nie ogarniamy rozumem ukryte jest poza zmys³ami i poza my¶l±. Jedyn± mo¿liwo¶ci± siêgniêcia „nieosi±galnego” jest ukrycie siê w ciszy i mroku „pomiêdzy my¶lami”, pomiêdzy tkwi±cymi w naszych g³owach koncepcjami i rzeczywisto¶ciami. Jeste¶my uzale¿nieni od naszych ograniczeñ, aby siê ich wyzbyæ, musimy nauczyæ siê pozbawiaæ nasz umys³ oparcia jakie daj± wyuczone schematy. Cisza i pustka s± wszêdzie, jednak s± nam obce z racji naszego poch³oniêcia przez schemat, przez nawyk i wieczny jazgot w naszych g³owach.

Jaros³aw Gryñ
Autor: Jaros³aw Gryñ o 16:38


https://tradycjonalistapl.blogspot.com/2017/12/waz-widzi-inaczej.html#more
« Ostatnia zmiana: Styczeñ 10, 2018, 10:32:19 wys³ane przez Kiara »
Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomo¶ci: 2458
  • Zobacz profil
Odp: EDEN........¦WIAT NA NOWO....
« Odpowiedz #3 : Styczeñ 10, 2018, 10:36:24 »



NORMOBARIA.... KOMORY NORMOBARYCZNE.

Oczywi¶cie nie chodzi o, to by ca³e ¿ycie spêdzaæ w komorze normobarycznej.... ale o, to by w tych warunkach uaktywniæ takie funkcje cia³a fizycznego, które zaczn± zmieniaæ nasze wnêtrze i zewnêtrzno¶æ.
Doprowadz± tymi zmianami do przywrócenia warunków Edenu na Ziemi.

To MY nasza energia zestrojona z energi± j±dra Ziemi i kosmosu ma wp³yw na wewnêtrzne i zewnêtrze warunki ¿ycia na Ziemi.

Jak zwykle chodzi o nasz± energiê ,która jest w stanie czyniæ cuda.... przemieniaj±c siebie ... zmieniamy ca³y ¶wiat... on staje siê piêkniejszy i bardziej doskona³y razem nami.

Wiedza i praca Pana Jana Pokrywki jest wspania³a... dziêkujê za dzielenie siê ni± z nami.


https://www.youtube.com/watch?time_continue=185&v=qpJT91cEfLs

Normobaria, doktor Jan Pokrywka.


Czym jest mieszkanie normobaryczne?


Mieszkanie normobaryczne to komora ci¶nieniowa z³o¿ona z kilku pomieszczeñ tak wyposa¿onych, ¿e mo¿na w nim przebywaæ stale, nawet przez ca³± dobê. Mieszkanie wyposa¿one jest w ¶luzê, stwarzaj±c± stan po¶redni pomiêdzy ci¶nieniem wewn±trz mieszkania - 1500 hPa i na zewn±trz - 1000 hPa. Umo¿liwia to dowolnie czêste wychodzenie i wchodzenie do normobarii o dowolnej porze doby. W takim obiekcie mieszkam z powodzeniem od pocz±tku 2014 roku.

We wnêtrzu budynku panuje stale ci¶nienie wynosz±ce ok. 1500 hPa, w po³±czeniu ze zwiêkszon± zawarto¶ci± dwutlenku wêgla w powietrzu. Nazywam to normobari± z normokapni±. Zawarto¶æ dwutlenku wêgla w powietrzu w pomieszczeniu normobarycznym wynosi od 0,7 do 1.3 % (w atmosferze na zewn±trz pomieszczenia jest hipokapnia bo zaledwie 0,03% dwutlenku wêgla).

Podwy¿szona zawarto¶æ dwutlenku wêgla we krwi umo¿liwia lepsze przyswajanie tlenu przez komórki organizmu cz³owieka gdy¿ u³atwia od³±czanie tlenu z hemoglobiny w naczyniach w³osowatych gdzie jest najbardziej potrzebny.

Dodatkowo, w budynku normobarycznym atmosfera jest wzbogacona o cz±steczkowy wodór, którego jest od 10 do 20 tysiêcy razy wiêcej ni¿ na zewn±trz – to jest oko³o 1%. Wodór spowalnia podzia³y komórek, wyd³u¿aj±c ich ¿ycie. Dodatkowo jest niezwykle skutecznym antyoksydantem, czyli zwalcza wolne rodniki bezpo¶rednio przyczyniaj±ce siê do starzenia wszystkich komórek cia³a.

Badania naukowe wykazuj±, ¿e terapia podwy¿szonym ci¶nieniem barycznym powoduje miêdzy innymi nastêpuj±ce pozytywne rezultaty:

    Zmniejsza stany zapalne przez dotlenienie wszystkich komórek
    Przyspiesza rozwój nowych naczyñ krwiono¶nych
    Pobudza regeneracjê nab³onków
    Dzia³a stymuluj±co na komórki skóry - fibroblasty. Pobudza w ten sposób produkcjê kolagenu i elastyny, które zapewniaj± elastyczno¶æ skóry
    Spowolnia starzenie siê organizmu
    Znacz±co zmniejsza obrzêk uszkodzonych tkanek
    Zwiêksza aktywno¶æ osteoblastów i osteoklastów - komórek odpowiedzialnych za zdrowie ko¶ci
    Poprawia dostarczanie sk³adników od¿ywczych nawet do odleg³ych i niedotlenionych komórek cia³a
    Zwiêksza wydolno¶æ fizyczn± i psychiczn± organizmu oraz zdolno¶æ do zapamiêtywania
    Zdecydowanie poprawia dotlenienie wszystkich komórek cia³a


Osoby zainteresowane terapi± w pomieszczeniu hiperbarycznym, zapraszam do kontaktu pod numerem telefonicznym podanym w zak³adce Kontakt

Normobaria: 509 175 570
w pobli¿u Szalejów Górny 130B
57-314 Szalejów Górny

http://drpokrywka.pl/hiperbaria/

WODA REDOX


Ostatnie badania podstawowe i kliniczne wykaza³y, ¿e wodór jest istotnym fizjologicznym czynnikiem regulacyjnym, wywieraj±cym na komórki i ca³e organy wp³yw antyoksydacyjny, przeciwzapalny i antyapoptotyczny.

Terapeutycznie wodór  podawano na ró¿ne sposoby, m.in. poprzez bezpo¶redni± inhalacjê 1- 3%, picie wody maksymalnie nasyconej wodorem oraz poprzez kroplówki z soli fizjologicznej nasyconej wodorem.
Niniejszy przegl±d podsumowuje dostêpne obecnie dane na temat ochronnej roli wodoru, opisuje ostatnie postêpy w wykorzystaniu wodoru jako terapeutycznego gazu medycznego w ró¿norodnych modelach chorób oraz omawia mo¿liwo¶ci wykorzystania wodoru w strategiach terapeutycznych.
Nie ma wiele przesady w twierdzeniu, ¿e w przysz³o¶ci wp³yw wodoru na medycynê terapeutyczn± i profilaktyczn± bêdzie ogromny.

S³owa kluczowe: wodór molekularny, reaktywne formy tlenu, czyli rodniki tlenowe, terapia antyoksydacyjna
Wprowadzenie


Wodór jest najl¿ejszym i najpowszechniej wystêpuj±cym pierwiastkiem chemicznym we wszechswiecie, stanowi±cym ¼ród³o energii s³oñca dziêki fuzji j±drowej produkuj±cej hel. Odk±d Ohsawa i inni odkryli, ¿e gazowy wodór posiada wybiórcze, pozytywnie specyficznie, w³a¶ciwo¶ci antyoksydacyjne i antyapoptotyczne (zapobiegaj±ce martwicy poreperfuzyjnej), chroni±ce mózg, serce i w±trobê przed urazem niedokrwienno-reperfuzyjnym (I/R) oraz udarem, poprzez wybiórcz± neutralizacjê wy³±cznie rodników hydroksylowych. Wodór gazowy sta³ siê g³ównym przedmiotem badañ nad terapeutycznymi gazami medycznymi.

Nagromadzone dowody w ró¿norakich dziedzinach biomedycznych za pomoc± klinicznych i eksperymentalnych modeli wielu chorób dowodz±, ¿e wodór, podawany dowoln± drog±, mo¿e dzia³aæ w charakterze wybiórczego wychwytywcza reaktywnych form tlenu (ROS) i wywiera silny efekt chroni±cy komórki i ca³e narz±dy przed martwic± niedokrwienn±. Niniejszy przegl±d skupi siê na rolach fizjologicznych tego gazu u ludzi.

Okre¶la te¿ skuteczno¶æ i strategie terapeutyczne oraz próbuje wyja¶niæ mo¿liwe mechanizmy powi±zane z jego ochronnymi efektami. Co wiêcej, streszczono odkrycia w ostatnich badaniach nad wodorem w ró¿norakich modelach chorób.


http://redoxer.pl/redox/

Kiara.
« Ostatnia zmiana: Styczeñ 10, 2018, 10:47:00 wys³ane przez Kiara »
Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomo¶ci: 2458
  • Zobacz profil
Odp: EDEN........¦WIAT NA NOWO....
« Odpowiedz #4 : Styczeñ 10, 2018, 10:51:24 »

Malgorzata Kiara
14 grudnia 2017 o 12:20 ·

KRYSZTA£ GÓRSKI..... NO¦NIK INFORMACJI




"ODDZIA£YWANIE STRUKTURY

Regularna, geometryczna struktura kryszta³ów – cz±steczek kwarcu: trygonalna – ma naturalne w³a¶ciwo¶ci pobierania, magazynowania i wysy³ania informacji do otaczaj±cej przestrzeni lub ¶ci¶le okre¶lonego miejsca – st±d wstêpne wykorzystanie kwarcu w technologiach medycznych, elektronice – systemach komputerowych, optyce, do wytwarzania ultrad¼wiêków czy okre¶lonych czêstotliwo¶ci fal radiowych. Jego w³a¶ciwo¶ci s± stale badane, a mo¿liwo¶ci sukcesywnie rozwijane i stosowane w coraz to nowszych zdobyczach techniki naszej obecnej cywilizacji.

Struktury kwarcowe maj± w³a¶ciwo¶ci rezonatora energetycznego, informacja w nim naturalnie lub wtórnie zawarta jest przekazywana przez cz±steczki od ¶ci¶le okre¶lonego miejsca w jego strukturze i przekazywana na zewn±trz z niezwyk³± si³± – fali nak³adaj±cej siê jedna na drug± i kolejn±. Teoretycznie ka¿da z cz±steczek ma taki sam zapis informacyjny, ale emanacja tego zapisu jest wzmacniana przez ka¿d± nastêpn±, dochodz±c do krañca struktury z niezwyk³± si³a, jakby pobudzana nieustannie wewnêtrzn± istot± swojej emanacji.

W ten sposób niewielki kawa³ek zaprogramowanego kwarcu o wielko¶ci oko³o centymetra jest wyczuwalny i odbierany jako no¶nik energetyczny i informacyjny w promieniu oko³o 20 km. Zwiêkszenie kubatury kryszta³u o ka¿dy nastêpny centymetr zwiêksza ten zasiêg w postêpie geometrycznym i znacznie wiêkszym w zale¿no¶ci od jako¶ci kryszta³u, kondycji energetycznej i ilo¶ci niewielkich domieszek.

Kwarce wykazuj± zdolno¶ci do ¶wiecenia jasno ¿ó³tym ¶wiat³em pod wp³ywem tarcia lub pobudzania poprzez uderzanie, powy¿ej 200 stopni C ¶wiecenie mo¿e przybraæ barwê niebiesk± – zjawisko okre¶lane jako termoluminescencja. Maj± równie¿ w³a¶ciwo¶ci piezoelektryczne: ³adowania siê elektrycznego pod wp³ywem nacisku.

Ze wzglêdu na ró¿ne domieszki kryszta³ów – co widoczne jest najwyra¼niej w barwie – posiadaj± one ró¿ne spektrum oddzia³ywania, czy te¿ ró¿ne spektrum wystêpowania jako no¶nika informacji w okre¶lonych przedzia³ach wibracji. Najszersze pasmo posiadaj± kryszta³y górskie – przezroczyste lub mleczne i maj± równie¿ najszersze zastosowanie.

Specyficzne pasma zajmuj± kwarce ró¿owe, dymne, niebieskie, zielone, cytryny, ametysty i czarny – morion, awanturyn, wszystkie odmiany chalcedonu oraz kryszta³y górskie z niewielkimi widocznymi domieszkami.".....

****

"Kryszta³ górski wibruje ca³ym zakresem emanacji energetycznej – na wszystkich poziomach po³±czenia cz³owieka z Ziemi± i jego Wy¿szym Ja.

Dzia³a na wszystkie struktury materialne w zale¿no¶ci od potrzeby i kierunku dzia³ania. Jest nadzwyczaj uniwersalnym i skutecznym ³±cznikiem z wibracjami Natury, integracji z Ni± i dostrajaniu siê do Wewnêtrznego Krystalicznego Serca Ziemi.

Wspó³istniej±c z tym kryszta³em i medytuj±c z jego promienn±, radosna natur± ³±czymy siê ze wszystkimi aspektami wewn±trz nas.

Doznajemy krystalicznej czysto¶ci umys³u, co daje nowe spojrzenie na otoczenie i pozwala po¿egnaæ siê z dotychczasowymi trudno¶ciami czy blokadami energetycznymi.

Dostraja nas do wibracji szczê¶cia i spe³nienia poza ¶wiatem iluzji. Daje wgl±d w stosowane na nas zas³ony iluzji i ogólnospo³ecznych schematów my¶lowych i prowadzi do klarownego i jasnego spojrzenia na ¿ycie bez os±dzania i oczekiwañ.

Kryszta³ górski podnosi ogóln± witalno¶æ organizmu i tworzy przestrzeñ, w której dzia³ania nasze maj± moc sprawcz± i s± skierowane dla dobra naszego i wszystkich istot ¿ywych.
St±pamy po ¶cie¿ce przeznaczenia z pewno¶ci± i krystalicznie czystym, o¶wieconym umys³em.
Wszelki próby przebijania siê pomys³ów i emanacji ego s± po³±czone z g³êbokim wgl±dem i b³ogim bez-my¶leniem.

Codzienna medytacja z tym kryszta³em nadaje stabilno¶ci naszej drodze – ku po³±czeniu siê ze wszystkimi Istotami wibracjami czakry serca – czystej, bezwarunkowej Mi³o¶ci."....

**************

Ps. Ja nie jestem zwolenniczk± codziennych medytacji... szczególnie tych ukierunkowanych jakimi¶ has³ami i wezwaniami na rzecz.....

Jedynie w³a¶ciwe i potrzebne moim zdaniem jest skupienie siê nad sob±, analiza w³asnych decyzji ,swojego postêpowania , ogl±d siebie wczoraj i dzisiaj , oraz wyci±ganie logicznych wniosków z faktu jak przemieniamy siebie .. na lepsze, czy gorsze...

To jest potrzebne,a nawet niezbêdne.

Kiara.
http://iluminaci.com/ads/skad-wzielo-sie-zainteresowanie-krysztalami-gorskimi-oddzialywanie-struktury/
« Ostatnia zmiana: Styczeñ 10, 2018, 10:54:02 wys³ane przez Kiara »
Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomo¶ci: 2458
  • Zobacz profil
Odp: EDEN........¦WIAT NA NOWO....
« Odpowiedz #5 : Styczeñ 10, 2018, 10:55:38 »

Malgorzata Kiara
14 grudnia 2017 o 11:33 ·

KRYSZTA£ GÓRSKI... CZAKRA SERCA....



Oczywi¶cie po wszystkim ... odkrywam wiedzê DLACZEGO.... ale przed tym, zawsze sama muszê zidentyfikowaæ miejsce ,czas ,zdarzenie oraz sposób zrealizowania celu.

W miedzy czasie robiê ró¿ne rzeczy spontanicznie , które po fakcie mnie sam± zaskakuj±, gdy oceniam je TYLKO logik± ... maj± jednak g³êboki sens , gdy mierze je uczuciami... bo odkrywam w nich wówczas m±dro¶æ wiêksz± od mojej.... U¶miech ufff... kolejny raz .. "do wszystkiego dojdziesz sama"... sprawdza siê ale .. po fakcie! U¶miech gdy ufam intuicji bardziej ni¿ podpowiedziom mózgu....

Otó¿ po .... FAKCIE , czyli kolejnym etapie otwierania energetycznej przestrzeni albo wpisywania w pole morfogenetyczne mo¿liwo¶ci zmian , najpiêkniejsz± ale i najsilniejsz± energi± twórcz±... energi± mi³o¶ci, dowiedzia³am siê ,¿e komora normobaryczna w której bywamy zbudowana jest na pod³o¿u ska³y z kryszta³u górskiego.

Fakt,¿e zlokalizowana jest w ¶rodku rombu siatki strukturalnej ziemi odkry³am sama.... bo mocno odebra³am t± energiê, jej niesamowitego wiru. Widzenie w innych d³ugo¶ciach fal ¶wietlnych jest moj± natur±, mog³am zobaczyæ te parametry.

Co mnie jeszcze zaskoczy .. jaki kolejny element w tym tryptyku odkryjê... NIE WIEM.

Na razie wiem ,¿e chodzi o LUDZKIE komórki macierzyste, o stabilizacjê energii mi³o¶ci w czakrze serca , o wpis uczuciem mi³o¶ci "NOWEGO PROGRAMU " dla CZ£OWIEKA duchowego w pole morfogenetyczne.

W tym wypadku "piórem i atramentem " jest ENERGIA MI£O¦CI.... bardzo proszê nie myliæ jej z energi± seksualn±, to dwie ró¿ne energie , seksualna jest niesamowita ale nie ma mocy twórczej poza gêst± materi±.

MI£O¦Æ ... nie zauroczenie emocjonalne trwaj±ce do momentu spe³niania naszych oczekiwañ .... jest JEDYNYM STA£YM UCZUCIEM... co znaczy gdy raz tylko zaistnieje w nas nigdy nie ginie, jest wpisane w nasza nad ¶wiadomo¶æ, pod¶wiadomo¶æ i ¶wiadomo¶æ.

Cz³owiek umieraj±c .. opuszczaj±c swoje fizyczne cia³o zabiera TYLKO MI£O¦Æ ze sob±, wracaj±c do ¶wiata materialnego w akcie narodzin przynosi TYLKO MI£O¦Æ ze sob±.

Odkrywaj±c blisko¶æ i ciep³o uczuæ do nieznanego nam praktycznie CZ£OWIEKA .. mo¿emy byæ pewni ,¿e kiedy¶ dawno temu w innym ¿yciu ... by³a to osoba z któr± ³±czy³o nas uczucie mi³o¶ci... jakie? Mo¿na je oceniaæ po obecnych odczuciach .. one s± odbiciem przesz³o¶ci.
Ale nie powinno siê budowaæ tera¼niejszo¶ci na dawnych uczuciach... historia obecna MUSI byæ napisana barw± naszych tera¼niejszych osobowo¶ci± ... melodia obecnych uczuæ napisze inn± pie¶ñ ¿ycia , namaluje inny obraz splecionej mi³o¶ci.... oj du¿o przed nami...
Jako ¿e WSZYSTKO .. co teraz wpiszemy w materiê ISTNIENIA bêdzie wzorcowe na d³ugo dla kolejnych pokoleñ.

Dla mnie " id¼ za marzeniem"..... to id¼ za ¶wiat³em mi³o¶ci w ciemnym tunelu.... U¶miech moim kompasem jest SERCE...

A kryszta³ górski.... jako pod³o¿e energetycznego wpisu .. jak du¿o jeszcze nie wiem.... U¶miech


*************



Link-back-arrow Powrót
Kryszta³ Górski

Grupa: kamieñ szlachetny z grupy Kwarcu
Barwa: bia³a lub bezbarwny, przezroczysty, czêsto zmêtnia³y
Wzór chemiczny: SiO2 (dwutlenek krzemu)
Po³ysk: szklisty, ¿ywiczny
Uk³ad krystalograficzny: trygonalny, sze¶cioboczne s³upki
Twardo¶æ w skali Mohsa: 7
Gêsto¶æ: 2,65 g/cm³
£upliwo¶æ: brak
Prze³am: muszlowy, bardzo kruchy



Opis:

Kryszta³ Górski to bezbarwny, przezroczysty Kwarc (dwutlenek krzemu), stanowi±cy powszechny sk³adnik wielu ska³ na Ziemi. W zale¿no¶ci od domieszek ró¿nych pierwiastków wbudowanych w jego strukturê tworzy liczne odmiany barwne - Ametyst, Cytryn, Kwarc Ró¿owy, Niebieski czy Dymny i inne.

Bia³a, nieprzezroczysta odmiana kwarcu nosi nazwê Kwarcu Mlecznego. W strukturze Kwarcu Mlecznego znajdziemy ogromn± ilo¶æ wrostków cieczy z pêcherzykami gazu lub wrostków minera³ów ilastych (np. Kaolinitu).

Niekiedy Kryszta³ Górski zawiera w swojej strukturze libelle - pêcherzyki z gazem lub p³ynem, dla których wype³nieniem bywa kwas wêglowy lub roztwór soli. Kryszta³ Górski wygl±da wtedy tak, jakby by³ wype³niony kroplami wody.

Inny efekt szczególnie ceniony w jubilerstwie to wystêpuj±ce w Krysztale wrostki rutylu (Kwarc Rutynizowany).

Ca³y szereg innych minera³ów, stanowi±cych wype³nienia Kwarcu mo¿e powodowaæ tak¿e efekt têczowej po¶wiaty Kryszta³u. Kryszta³ Górski w dotyku jest zawsze ch³odny - dzieje siê tak dlatego, ¿e cechuje go bardzo dobre przewodnictwo cieplne oraz du¿a pojemno¶æ cieplna, co powoduje odczuwalne zimno w dotyku.

Nazwa Kryszta³u Górskiego pochodzi od greckiego s³owa „krystallos” czyli „lód”. Powszechna nazwa „kryszta³” przez wiele stuleci by³a zarezerwowana tylko dla Kryszta³u Górskiego.

W³a¶ciwo¶ci:

Kryszta³ Górski jest kamieniem o najsilniejszym dzia³aniu oczyszczaj±cym - zarówno cia³o, umys³, jak i pomieszczenia. Przez tê w³a¶ciwo¶æ zwany jest „królem kryszta³ów”, lub „neutralizatorem”.

Kryszta³ Górski to tak¿e swoisty „wzmacniacz energetyczny” dzia³aj±cy jak akumulator. Umo¿liwia realizacjê planów zwiêkszaj±c nasz± zdolno¶æ wprowadzania ich w ¿ycie. Umo¿liwia osobisty rozwój poprzez transformacjê negatywnej energii w pozytywn± (zarówno tej zewnêtrznej - w pomieszczeniach, jak i tej pochodz±cej od innych ludzi). U

mys³ oczyszczony z negatywnych my¶li mo¿e efektywnie pracowaæ nad pozytywnymi zmianami wewnêtrznymi oraz tymi, które chce przeprowadziæ w swoim otoczeniu.

Pojawia siê w nas obiektywizm odbioru wydarzeñ oraz gotowe rozwi±zania dla problemów nas dotykaj±cych. Powiêksza siê zdolno¶æ koncentracji, rodzi optymizm i wiara we w³asne mo¿liwo¶ci.

¯ycie nabiera sensu, gdy¿ posiadamy samo¶wiadomo¶æ tego, co dzieje siê w nas i wokó³ nas. Dziêki oczyszczaj±cej energii Kryszta³u Górskiego mo¿emy ¿yæ w zgodzie z sob±, innymi lud¼mi i natur±.

Kryszta³ Górski wg medycyny niekonwencjonalnej:

•    Kamieñ „neutralizator” - zobojêtnia szkodliwe promieniowanie, wspomaga leczenie guzów nowotworowych i ciê¿kich przeziêbieñ.
•    £agodzi objawy bolesnego miesi±czkowania.
•    Dobrze wp³ywa na cerê oczyszczaj±c j± z toksyn.
•    Stymuluje funkcjonowanie mózgu i pomaga w przep³ywie energii wewn±trz organizmu.
•    Dzia³a zbawiennie na organy wewnêtrzne, szczególnie nerki i organy p³ciowe.
•    Wspomaga pracê nadnerczy oraz pobudza p³odno¶æ zarówno kobiet, jak i mê¿czyzn.


http://pasion.com.pl/pl/kamienie/19-krysztal-gorski

Kiara.
« Ostatnia zmiana: Styczeñ 10, 2018, 11:01:53 wys³ane przez Kiara »
Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomo¶ci: 2458
  • Zobacz profil
Odp: EDEN........¦WIAT NA NOWO....
« Odpowiedz #6 : Styczeñ 10, 2018, 11:07:45 »



13 GRUDNIA 2017 to nie tylko wej¶cie nowego krêgu ziemskiej wiedzy ale równie¿ nasze wej¶cie w NOWY KR¡G GALAKTYCZNEJ WIEDZY dla LUDZKO¦CI... to czas wyj±tkowy pod ka¿dym wzglêdem.

Czarny koñ Apokalipsy... jest symbolem NOWEJ EPOKI ... czasu , który istnieje TYLKO RAZ...

Malgorzata Kiara
13 grudnia 2017 o 23:03 ·




Czarne konie s± przepiêkne <3

Czwarty koñ Apokalipsy wybieg³ dzisiaj rano 13. grudnia 2017.

To niesowita data zmian wielu energetycznych linii zdarzeñ, szczególnie nowej komunikacji i innych unikalnych przestawieñ w polu morfogenetycznym.

Te komunikacyjne zmiany dzisiaj odczu³y¶my z kumpelesiami w mega wydaniu.... szczególnie da³y czadu tory kolejowe ,trakcja elektryczna i lokomotywy..kilku godzinna blokada w poci±gu i kilkugodzinne opó¼nienia,w³±cznie z przesiadkami poci±g , autobus i z powrotem.... ufff totalnie zepsu³y siê moje 2 telefony ,zastêpczy zablokowa³ , jedna z dziewczyn straci³a kartê bankow±.... ufff ... o drobiazgach nie wspomnê... U¶miech

Pozytywne, wszystkie tematy ogarnê³y¶my perfekcyjnie, ¿aden nas nie powstrzyma³ , nie zablokowa³ i nie wkurzy³! U¶miech
A co tam.. karty przek³ada³y¶my z telefonu do telefonu, op³aty szybkimi transferami przez internet i pe³en relaks w poci±gu z podziwianiem lazurowego nieba z piêknym s³oñcem... dzieñ by³ radosny ,
pychotkowe p±czki i du¿o wiêcej czasu na pogaduchy!
Zachód s³oñca.. wisienka na naszym emocjonalnym torcie!

Oj dzia³o siê dzia³o.... co nas jeszcze zaskoczy.. o tym nawet prorocy z najd³u¿sz± brod± nie wiedz±! U¶miech

Przysz³a kolejna kartka z przysz³o¶ci, zapowiedzia³a zawroty g³owy z wielkiej karuzeli i wyjazd z tunelu w lunaparku... póki co.... ciiiii....szaaa.... U¶miech

13. GRUDNIA to równie¿ PRZEBUDZENIE OGNIA .. zarówno tego u¶pionego jeszcze w Ziemi , jak i w nas.



Przebudzenie ogniem kiedy na ¶wiecie jest jeszcze zimno i mrocznie .... jednak ogieñ istnienia poma³u rozpala w nas ¿ycie..... <3

A dzisiaj jeszcze ¿yczê Wszystkim cudnych snów o powrocie wiosny.... pomimo faktu,¿e zima nie wype³ni³a jeszcze swojego czasu U¶miech



M.
M.
« Ostatnia zmiana: Styczeñ 10, 2018, 11:15:42 wys³ane przez Kiara »
Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomo¶ci: 2458
  • Zobacz profil
Odp: EDEN........¦WIAT NA NOWO....
« Odpowiedz #7 : Styczeñ 10, 2018, 11:20:16 »

13 GRUDNIA ¦WIÊTO ¦WIAT£A .... ZAPALENIE CHANUKI I ¦WIAT£A ¦W. £UCJI

¦WIÊTO ¦WIAT£A.....



Jutro jest przepiêkny dzieñ .... DZIEÑ ZAPALENIA PIERWSZEGO ¦WIAT£A na kolejnym etapie naszej DROGI ROZWOJU.

W ró¿nych tradycjach jest ró¿nie nazywany, ma inna opowie¶æ o swojej historii. W Judaizmie CHANUKA w katolicyzmie DZIEÑ ¶w. £UCJI w tradycji mistycznej jest to PRZEBUDZENIE WEWNÊTRZNEGO OGNIA W NAS SAMYCH.

Nie jest istotne jak ludzie nazywaj± t± tradycjê.. wa¿ne jest ,¿e mimo wszystko przetrwa³a zdeponowana w niej wiedza,¿e dzisiaj mo¿emy j± kontynuowaæ i odkrywaæ jej ukryte przes³anie...

Cenniejsze jest TO co nas £¡CZY od tego co nas dzieli.... niech po³±czy nas m±dro¶æ i dobro.

LUDZKO¦Æ DUCHOWA jest kosmicznym ziarnem ¿ycia wysianym na planecie Ziemia w celu dokonywania samorozwoju. Ka¿dy z nas jest porównywalny z osobistym drzewem ¿ycia które ma mo¿liwo¶æ "odradzania siê " w corocznych cyklach ,poprzez "sk³adanie wyhodowanego nowego ziarna" w wewnêtrznym spichlerzu , który jest równocze¶nie gleb± nowego wzrostu. Nasz kolejny etap rozwoju, wzbogacania siê nowymi do¶wiadczeniami dokonuje siê w trakcie 4. powtarzalnych pór roku.

Wiedza ta dla nas jest zdeponowana w przyrodzie, uwa¿na obserwacja i logiczne wnioski .. odkrywaj± wiele jej sekretów.

A zatem zapalenie PIERWSZEGO ¦WIAT£A W ¦WI¡TYNI ( nie zapominajmy ,¿e nasze cia³o fizyczne jest ¦WI¡TYNI¡ I ¦WIECZNIKIEM / MENOR¡ DLA WCIELONEJ DUSZY) JEST NAJWA¯NIEJSZYM MOMENTEM W TYM CUDNYM WYDARZENIU.

Zapalaj±c pierwsze ¶wiat³o ( w znaczeniu duchowym , mistycznym ) to roz¶wietlenie czakry podstawy, czakry ¿ycia,nastêpnie ka¿dy kolejny dzieñ po¶wiêcony jest kolejnej czakrze, mamy ich 7. materialnych, to dlaczego jest 8. ¶wiec? Dlaczego wszystkie zapalamy od jednego innego ognia s³u¿±cego wy³±cznie w tym celu?

ÓSMA czakra to czakra ponad materialna , depozyt wiedzy duchowej.. doskona³o¶æ do której d±¿ymy. Wiedza ta jest przeznaczona dla CZ£OWIEKA duchowego ca³y d±¿ymy do jej osi±gniêcia.

DZIEWI¡TA ¶wieca od której codziennie zapala siê kolejne ognie .. symbolizuje ogieñ naszego nie wcielonego DUCHA.. NASZ¡ ENERGIÊ/ MATRYCÊ ¯YCIA , której jeste¶my tu na ziemi kolejn± ISKR¡ realizuj±c± JEJ plan przed urodzeniowy, czyli zestaw do¶wiadczeñ wybrany przez ni± dla siebie= nas przed kolejnymi narodzinami, uzupe³niaj±c± JEJ WIEDZÊ O SOBIE , wzbogacaj±c± samorozwój.

Tak naprawdê MY i ONA .. to JEDNO ,tylko ONA na górze jest przeolbrzymim OGNIEM ,a MY w ziemskim wymiarze JEDN¡ ISKR¡ tego OGNIA...

Zatem 9. ¶wieca zapalaj±ca wszystkie kolejne ¶wieczki jest symbolicznym odzwierciedleniem naszej niewcielonej Energii/ Za¶wiatowego Ducha.
To ON daje nam co roczn± szansê na po³±czenie siê z 8. ogniem .. ogniem wiedzy duchowej.

Ona daje nam coroczn± szansê i ma nadziejê ,¿e tym razem nam siê uda, ¿e tym razem nast±pi ROZ¦WIETLENIE NASZEJ WEWNÊTRZNEJ MENORY.

Jest jeszcze jeden sekret tej przepiêknej tradycji .. MENORA .. MY... SYMBOLIZUJE PO£OWÊ OKRÊGU ..

PE£NIA , OKR¡G , TO PO£¡CZENIE dwóch po³ówek..
Pradawne jej stawianie przed drzwiami mia³o jeszcze jeden ukryty wymiar...

¦wiêto ¦wiat³a koñczy siê w dniu przesilenia zimowego, gdy najwy¿sze ¶wiat³o, wy¿sze od naszych Energii nie wcielonych, ¦WIAT£O DUCHOWE STWÓRCY przekazuje nam moc ¿ycia na kolejny rok .. Ta ¦WIETLISTO¦Æ sob± zaczyna rozja¶niaæ kolejn± drogê nadziei, drogê dla WSZYSTKICH ziemskich Iskier.

***********



 
‎Pawe³ Jêdrzejewski‎
do
 Stowarzyszenie 614. Przykazania // The 614th Commandment Society
10 grudnia 2017 o 17:36 ·

Co to jest chanukija?

Kandelabr u¿ywany w ¦wi±tyni mia³ siedem ramion (6+1), reprezentuj±cych Zrozumienie, Si³ê, Boja¼ñ Boga, Bosk± Obecno¶æ, Wiedzê, Radê, M±dro¶æ, ale ¶wiecznik chanukowy (chanukija) ma ich dziewiêæ, a na koñcu ka¿dego z nich znajduje siê pojemnik na olej lub miejsce na ¶wiecê. Nie zawsze zreszt± s± to ramiona, poniewa¿ tradycyjn± form± chanukii jest równie¿ lampka z tzw. zapleckiem – naczyñka na olej lub tulejki na ¶wieczki s± tu umieszczone z przodu, na pod³u¿nej listwie.
Ramion jest a¿ dziewiêæ, poniewa¿ osiem reprezentuje osiem dni, a dziewi±te spe³nia wa¿n± rolê pomocnicz± i nazywa siê szamasz (s³uga). Jednak poniewa¿ jest to rola pomocnicza – ¶wiat³o szamasza nie jest uwa¿ane za „oficjalne” ¶wiat³o menory.
Menory chanukowe wykonywane s± najczê¶ciej z mosi±dzu, miedzi, srebra, bywaj± te¿ ceramiczne. Niektóre przystosowane s± do ¶wiec, inne do oleju. W domach starców i w szpitalach, gdzie istnieje wiêksze ni¿ zazwyczaj niebezpieczeñstwo po¿aru, u¿ywane s± menory elektryczne (NA ZDJÊCIU).
Przez osiem nocy, pocz±wszy od 25 dnia miesi±ca kislew, zapala siê ¶wiece w menorze, korzystaj±c z szamasza, przed którego zapaleniem nie wyg³asza siê b³ogos³awieñstwa. Zawsze jako pierwsz± zapala siê kolejn± now± ¶wiecê (a¿ do o¶miu w ósmy dzieñ) i zawsze jest to ¶wieca znajduj±ca siê z lewej strony (patrz±c od przodu na menorê) ¶wiecy zapalonej poprzedniego dnia. Wynika z tego, ¿e pierwsz± zapalan± ¶wiec± (pierwszego dnia) jest ta najbardziej wysuniêta na prawo i ona jest te¿ ostatni± zapalan± w ostatni dzieñ ¶wi±t.
¦wiece zapala g³owa domu (mê¿czyzna lub kobieta) i osoba ta wyg³asza te¿ b³ogos³awieñstwa. Ostatnio upowszechnia siê zwyczaj zapalania specjalnych, miniaturowych menor przez dzieci. Chanuka jest weso³ym, radosnym ¶wiêtem. ¦wiecznik powinien byæ ustawiany tak (np. na parapecie okna), aby by³ widziany przez przechodniów. Chodzi o „g³oszenie ¶wiatu” chanukowego cudu. Aby cel ten zosta³ w³a¶ciwie spe³niony, ¶wiate³ chanukowego ¶wiecznika nie wolno wykorzystywaæ do innych celów (np. nie wolno przy nim czytaæ albo czegokolwiek nim o¶wietlaæ ani odpalaæ od ¶wiec chanukowych innej ¶wiecy, np. szamasza).
Chanuka jest ¶wiêtem, które w zachodnim ¶wiecie zyskuje na znaczeniu na skutek swojego kalendarzowego s±siedztwa z chrze¶cijañskim Bo¿ym Narodzeniem. Dawniej na przyk³ad nie istnia³ zwyczaj dawania dzieciom prezentów na Chanukê. Prezenty dawa³o siê na Purim. Obecnie dzieci coraz czê¶ciej dostaj± chanukowe prezenty w ka¿dy z o¶miu dni ¶wiêta, po zapaleniu kolejnej chanukowej ¶wiecy lub lampki.

https://www.facebook.com/groups/130806889102/permalink/10155160672209103/?pnref=story

Kiara.
« Ostatnia zmiana: Styczeñ 10, 2018, 11:36:55 wys³ane przez Kiara »
Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomo¶ci: 2458
  • Zobacz profil
Odp: EDEN........¦WIAT NA NOWO....
« Odpowiedz #8 : Styczeñ 10, 2018, 11:23:43 »

13 GRUDNIA...



Barbara Liwo, barbara@mojanorwegia.pl

13 grudnia 2012
11:07
¯ycie w Norwegii 13. grudnia - Dzieñ ¶w. £ucji


 
 
Dzieñ ¶w. £ucji ¶wiêtowany jest w ca³ej Skandynawii, a zw³aszcza w Szwecji. Jednak równie¿ w szko³ach i przedszkolach Norwegii odbywaj± siê imprezy z tej okazji, a odgrywaj±ce ¶wiêt± £ucjê dziewczynki z koronami ze ¶wiec na g³owie wraz ze sw± ¶wit± roznosz± specjalne wypieki o nazwie lussekatter.


W Szwecji Dzieñ ¶w. £ucji obchodzony jest równie¿ przez doros³ych i w domach prywatnych, a jako ¿e do Norwegii nap³ynê³o w ostatnich latach bardzo wielu szwedzkich gastarbeiterów, tradycja ta przenosi siê stopniowo równie¿ do kraju fiordów.

¦w. £ucja

Dzieñ ¶w. £ucji (norw. Luciadagen) obchodzony jest na pami±tkê sycylijskiej ¶wiêtej – £ucji. Jej kult jest zreszt± w Italii, a zw³aszcza na Sycylii wci±¿ ¿ywy. Tak w³a¶ciwie dzieñ ¶wiêtej £ucji nie ma ¿adnego bezpo¶redniego zwi±zku ani z adwentem, ani Bo¿ym Narodzeniem, mimo ¿e zazwyczaj tak w³a¶nie jest postrzegany. Data 13. grudnia jest dat± mêczeñskiej ¶mierci £ucji – ¿yj±cej na prze³omie III i IV wieku chrze¶cijanki z Syrakuz, zabitej za wiarê podczas prze¶ladowañ za czasów cezara Dioklecjana. Wed³ug legendy, ¶wiadkiem mêczeñstwa £ucji by³ ma³y ch³opiec stajenny, który w zwi±zku z tym równie¿ poniós³ ¶mieræ. Na pami±tkê tego wydarzenia w orszaku ¶wiêtej £ucji jest zawsze ch³opiec lub ch³opcy z gwiazd±.

 

 Â¦w. £ucja z Syrakuz


Tradycje na dzieñ ¶w. £ucji

Orszak ¶w. £ucji

Wszystkie osoby w orszaku ¶w. £ucji s± ubrane na bia³o. Jako pierwsza idzie sama ¶w. £ucja ze ¶wiat³ami (koron± ze ¶wiec) na g³owie. Nastêpnie id± jej s³u¿ki i paziowie ze ¶wiecami w d³oniach, a na koñcu ch³opcy z gwiazdami.

 

 Â£ucja i jej ¶wita


Noc Lucyfera, Dzieñ £ucji

Na pó³nocy Europy wierzenia pogañskie przeniknê³y do wiary katolickiej. Najdawniejsze tradycje mówi³y o d³ugiej, ciemnej i pe³nej niebezpieczeñstw nocy. Noc z 12. na 13. grudnia nazywana by³a „Lussinatt”, która to nazwa wywodzi³a siê od Lucyfera, a nie od £ucji. (No có¿, imiê Lucyfer, jakby nie by³o, oznacza „nios±cy ¶wiat³o” U¶miech... Nawiasem mówi±c, imiê to nie zawsze kojarzy³o siê jednoznacznie z Ksiêciem Ciemno¶ci, w staro¿ytno¶ci by³ nawet biskup Lucyfer, który zosta³ ¶wiêtym. ¯y³ zreszt± niewiele pó¼niej, ni¿ ¶wiêta £ucja...) £ucja przybywa, kiedy Noc Lucyfera (Lussinatt) dobiega koñca. Przekracza próg ze ¶wiat³em we w³osach i przegania ciemno¶ci. Zgodnie ze starym kalendarzem juliañskim Lussinatt, czyli noc na 13. grudnia by³a faktycznie najd³u¿sz± noc± w roku.

Lussekatter, czyli £ucjowe bajgle




Obchody dnia ¶wiêtej £ucji nie mog± obyæ siê bez tradycyjnych wypieków, tzw. lussekatter (dos³ownie „kotków Lucyfera” Chichot ), czyli z grubsza tego, co w Polsce nazywamy bajglami.

https://www.mojanorwegia.pl/zycie-w-norwegii/13-grudnia-dzien-sw-lucji-5636.html
« Ostatnia zmiana: Styczeñ 10, 2018, 11:29:52 wys³ane przez Kiara »
Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomo¶ci: 2458
  • Zobacz profil
Odp: EDEN........¦WIAT NA NOWO....
« Odpowiedz #9 : Styczeñ 12, 2018, 21:10:44 »


 ·



POLE MORFOGENETYCZNE... aktywowanie kolejnego wy¿szego PROGRAMU ROZWOJU DUCHOWEGO.... V Komora SERCA.

To niezmiernie interesuj±cy temat, bo przek³ada siê na jako¶æ naszego fizycznego ¿ycia.

Ono oddzia³uje bezpo¶rednio na LUDZKIE mo¿liwo¶ci zachowañ, w³a¶ciwie ca³e biologiczne ¿ycie jest mu przyporz±dkowane.

Jest to wielopoziomowy program ¿ycia, który otwiera nam dostêp do kolejnych mo¿liwo¶ci zapisanych w kolejnych coraz wy¿szych wibracyjnie programach.
One s± w polu morficznym od momentu stworzenia ¿ycia ,ale nie wszystkie równocze¶nie aktywne.

To co¶ jak program nauki od przedszkola po wy¿sze uczelnie, dostêpny dla CZ£OWIEKA gdy zda egzamin zakoñczenia poprzedniego poziomu , otwiera mu to dostêp do nastêpnego.

Nasza gotowo¶æ , to jedno, a w³±czenie programu , to drugie.... nie jeste¶my ¶wiadomo¶ci± zbiorow±, nie dzia³a na nas zasada "setnej ma³py"... w naszym uk³adzie ma znaczenie poziom energii indywidualnej, oraz ustawienie kosmiczne Ziemi. To s± niezbêdno¶ci do zdjêcia blokad dostêpu do wy¿szego wzorca naszego rozwoju.

Dotarli¶my do momentu z wystarczaj±c± ilo¶ci± odpowiednich indywidualno¶ci wibracyjnych w grupie... nasta³a pora otworzenia dostêpu... w nas i zewnêtrznie..... do czego Co¶

DO M¡DRO¦CI SERCA.... to jest poziom wibracyjny , którego osi±gniêta ju¿ energia musi siê zharmonizowaæ z zapisem programu w polu morfogenetycznym, to powoduje aktywowanie nowego programu w przestrzeni Ziemi i KOSMOSU.

A, zatem, kto¶ musi wyj¶æ chocia¿ ciuteczkê ponad otaczaj±c± nas wibracjê Ziemi ( inna wibracja, parametrów w normobarii ) i swoj± moc±.. ( wytrwa³o¶æ i wiara w niewidzialne "nic".... pomimo i mimo..) nawet staj±c na palcach (wysi³ek w pokonywaniu trudno¶ci) siêgn±æ przez maleñki moment ( czas pobytu w komorze normobarycznej) wzorca w polu morficznym, który TERAZ stanie siê nasz± NOW¡ WIEDZ¡.

Ufffff..... szczerze mówi±c po "masa¿ach energetycznych" wytrwale stosowanych na mnie ju¿ od lat przez s³u¿by wszelkiej ma¶ci.... jestem nieco zmêczon±... ale du¿o silniejsza... zgodnie z zasad± .. "co ciê nie zabi³o to ciê wzmocni³o..."

Teraz patrz±c z perspektywy czasu wiem ¿e moc uzyskuje siê TYLKO PRZEZ POKONYWANIE TRUDNO¦CI.... nie ma innej alternatywy... a ,zatem, mimo wszystko warto by³o. U¶miech

Zaskoczy³a mnie identyfikacja i lokalizacji tego punktu,ale ... tu w grê wchodzi poza fizyczny odczyt wibracji miejsca... mój osobisty "radar " doskonale lokalizuje, identyfikuje i odczytuje emisjê fal z miejsca w którym jest jaka¶ istotno¶æ .

Zwyczajnie to miejsce mnie ¶ci±ga, gdy otwiera siê we mnie "co¶" z planu przed urodzeniowego.
Staram siê wyt³umaczyæ jak to dzia³a ¿e jestem we w³a¶ciwym czasie w odpowiednim miejscu.

D³ugi wstêp... a, konkret?

Napisa³am ju¿ o dwukrotnym pobycie w komorze normobarycznej, która umo¿liwi³a nam w "korytarzu miedzy wymiarowym" w którym teraz jest Ziemia .... otworzenie dostêpu do wy¿szego wymiaru... bo, bardzo trudne jest przechodzenie przez membranê izoluj±c± od siebie wymiary.. fizyczne, praktycznie niemo¿liwe... jednak musia³o to nast±piæ.

Miejsce Bojanowo ko³o Poznania, czas 06. stycznia 2018 ( TRZECH KRÓLI, czyli 13 noc od Bo¿ego Narodzenia.. chodzi o to,¿e Bóg siê rodzi w nas... w cyklach corocznych. W cyklu galaktycznym przechodzimy z etapu zwierzêcego/ emocjonalnego do etapu CZ£OWIEKA DUCHOWEGO/ UCZUCIOWEGO , w³adaj±cego emocjami... to jest TERAZ.

Teraz otwiera siê w nas 5 komora serca , inaczej mózg serca, maleñki punkt na wysoko¶ci grasicy,on ma temperaturê oko³o 95 o.C,( on przemienia krew fizyczna w krew eteryczn±) który tak naprawdê zawiadywa³ ca³y czas reakcjami mózgu. Z tego miejsca s± wysy³ane impulsy energetyczne do podejmowania wszystkich fizycznych dzia³añ CZ£OWIEKA.

I znowu nam siê uda³o.... uda³o nam siê otworzyæ w sobie "WIE¯Ê MOCY" z jej trzema poziomami... praktycznie wszystko nam siê uda³o.

Teraz nast±pi czas indywidualnej reaktywacji nowych mo¿liwo¶ci.
Podstawowe harmonizowanie siê nowego w nas trwa mniej wiêcej 3 miesi±ce, po tym czasie LUDZIE powinni ju¿ odczuwaæ zmiany, one prze³o¿± siê na nasze fizyczne ¿ycie...

A dla mnie.... mo¿e nareszcie nadejdzie czas na wy³±cznie ws³uchiwanie siê w mruczenia morza i chocia¿ miesi±c liczenia ziarenek piasku na pla¿y....

*******************


Pole morfogenetyczne – Rupert Sheldrake





Rupert Sheldrake w swojej ksi±¿ce Nowa nauka ¿ycia stawia hipotezê, i¿ wszystkie systemy s± regulowane nie tylko przez znane czynniki energetyczne i materialne, lecz tak¿e przez niewidoczne pola organizuj±ce.
Pola te s± przyczynowe, poniewa¿ s³u¿± jako schemat form i zachowañ.

Pola te nie maj± energii w zwyk³ym sensie tego s³owa, poniewa¿ efekty ich dzia³ania wykraczaj± poza bariery czasowe i przestrzenne, odnosz±ce siê normalnie do energii. Oznacza to, ¿e ich wp³yw jest równie silny z daleka, jak z bliskiej odleg³o¶ci.

Zgodnie z t± hipotez± za ka¿dym razem, gdy jeden przedstawiciel danego gatunku uczy siê nowego zachowania, przyczynowe pole tego gatunku zostaje zmienione, choæby nawet by³a to zmiana bardzo drobna.
Je¶li zachowanie powtarza siê wystarczaj±co d³ugo, jego „rezonans morficzny ” wp³ywa na ca³y gatunek.

Sheldrake nazywa tê niewidzialn± matryce „polem morfogenetycznym”, od morph, „forma” i genesis, „powstaj±cy”. Dzia³anie tego pola zawiera w sobie „dzia³anie na odleg³o¶æ” zarówno w czasie, jak i przestrzeni.
W odró¿nieniu od formy determinowanej przez prawa fizyczne poza czasem, zale¿y ono od morficznego rezonansu w poprzek czasu.
Oznacza to, ¿e pola morficzne mog± przenosiæ siê w czasie i przestrzeni i ¿e wydarzenia przesz³e mog± wp³ywaæ na inne wydarzenia gdziekolwiek indziej.
Przyk³ad tego podaje Lyall Watson w swojej ksi±¿ce Fala ¿ycia:
biologia ¶wiadomo¶ci, w której opisuje to, co nazywa siê teraz popularnie Zasad± Setnej Ma³py.

Watson odkry³, ¿e kiedy grupa ma³p poznaje jakie¶ nowe zachowanie, nagle ma³py na innych wyspach, nie komunikuj±c siê miêdzy sob± w ¿aden „normalny” sposób, równie¿ wykazuj± znajomo¶æ tego zachowania.

Dawid Bohm twierdzi w artykule opublikowanym przez pismo Revisions, ¿e to samo zjawisko zachodzi w fizyce kwantowej.  Mówi on, ¿e eksperyment Einsteina-Podolsky’ego-Rosena wykaza³ istnienie nielokalnych albo subtelnych po³±czeñ pomiêdzy odleg³ymi cz±steczkami.

System stanowi³by wiêc ca³o¶æ i pole formatywne nie mog³oby byæ przypisane tylko cz±steczce. Mog³oby byæ przypisane tylko ca³o¶ci. W ten sposób co¶ przytrafiaj±cego siê odleg³ym cz±steczkom wp³ywa³oby równie¿ na formatywne pole innych cz±steczek.
Bohm twierdzi dalej, ¿e „zasada ponadczasowych praw rz±dz±cych ¶wiatem wydaje siê nie do utrzymania, poniewa¿ sam czas jest czê¶ci± konieczno¶ci, która siê rozwinê³a”.

W tym samym artykule Rupert Sheldrake konkluduje: „Tak wiêc proces kreatywny, daj±cy pocz±tek nowym my¶lom, przez które realizuj± siê nowe ca³o¶ci, podobny jest w tym sensie do kreatywnej rzeczywisto¶ci, która daje pocz±tek nowym ca³o¶ciom w procesie ewolucyjnym.

Proces kreatywny mo¿e byæ widziany jako sukcesywny rozwój bardziej skomplikowanych ca³o¶ci wy¿szego rzêdu, odbywaj±cy siê poprzez ³±czenie oddzielnych dotychczas czê¶ci.”

Ann Brennan „D³onie pe³ne ¶wiat³a”

———————————————————————————————————–
Informacje w polu morfogenetycznym

T. Witkowski (fragmenty)

Na jakich zasadach pozbawione wzroku termity wiedz± jak zgodnie, ca³± spo³eczno¶ci± budowaæ kunsztowne i ¶wietnie wyposa¿one gniazda? Jak olbrzymie stada ptaków lub ³awice ryb mog± równocze¶nie zmieniaæ kierunek, przy czym pojedyncze osobniki nie obijaj± siê o siebie? Jak to siê dzieje, ¿e kolejne pokolenia laboratoryjnych szczurów potrafi± szybciej ni¿ poprzednicy wydostawaæ siê z pu³apek? […]

Zgodnie z koncepcj± Sheldrake’a pole morfogenetyczne jest to wype³niaj±ce przestrzeñ pole o bli¿ej nie sprecyzowanej naturze fizycznej, które obok czynnika genetycznego, DNA, nadaje okre¶lon± formê organizmom ¿ywym.
Ma ono tez te¿ silny wp³yw na zachowanie organizmów ¿ywych i ich interakcje z innymi organizmami.
Z polem morfogenetycznym wi±¿e siê te¿ pojêcie „formatywnej przyczynowo¶ci”.


Jest to, wg Sheldrake’a zdolno¶æ ka¿dego organizmu do przekazywania pamiêci o czêsto powtarzaj±cych siê zdarzeniach poprzez zapisywanie ich w polu morfogenetycznym, a nastêpnie przekazywanie tej informacji potomkom i innym organizmom ¿ywym poprzez aktywny kontakt z ich polami tego rodzaju.
Przekazywanie to odbywa siê w oparciu o zjawisko rezonansu morficznego.

Zjawisko to, polega na tym, ¿e je¶li jaka¶ krytyczna liczba osobników okre¶lonego gatunku nauczy siê jakiego¶ zachowania lub uzyska okre¶lone cechy organizmu, to automatycznie – dziêki rezonansowi morficznemu – s± one du¿o szybciej nabywane przez pozosta³ych osobników tego¿ gatunku.

Szybko¶æ przyswajania w takich przypadkach trudno wyja¶niæ naturalnymi procesami uczenia siê. Co ciekawe, badania potwierdzaj±, ¿e im wiêksze zagêszczenie osobników danego gatunku, a co za tym idzie pól morfogenetycznych, tym intensywniejszy rezonans morficzny.
Pamiêæ gatunku

Idea rezonansu morficznego oznacza w praktyce, ¿e wszystkie istoty ¿ywe zawdziêczaj± swoj± budowê i zachowanie odziedziczonej pamiêci. Dziêki utrwalonym od dawna wzorcom morfogeneza i zachowania o charakterze instynktownym wesz³y ju¿ w nawyk i ulegaj± tylko nieznacznym zmianom. Powstawanie nowych nawyków mo¿na zaobserwowaæ tylko w wypadku nowych wzorców rozwoju i zachowañ.

Dla przyk³adu, sikorki modre w Anglii nauczy³y siê przed drug± wojn± otwieraæ butelki mleka dziobem i podkradaæ ¶mietankê sprzed domów.

Po wojnie na wiele lat przestano roznosiæ w ten sposób mleko. Kiedy jednak ponownie, w 1952 roku pojawi³y siê przed domami butelki z mlekiem, ptaki nauczy³y siê tej umiejêtno¶ci b³yskawicznie, mimo ¿e minê³o wiele ich pokoleñ od wojny. Ma³o tego, dwa lata pó¼niej, bo ju¿ w 1955 roku wszystkie gatunki sikorek w Europie potrafi³y podkradaæ ¶mietankê z butelek.
Zdaniem etologów niemo¿liwe jest aby taka umiejêtno¶æ w tak krótkim czasie rozprzestrzeni³a siê poprzez na¶ladownictwo na tak wielkim obszarze geograficznym.

Wed³ug Sheldrake’a oznacza to, ¿e pamiêæ o sposobie otwierania butelki przetrwa³a w polu morfogenetycznym tego gatunku i rozprzestrzeni³a siê dziêki niemu.

Ciekawe spostrze¿enia poczynili hodowcy byd³a ze Stanów Zjednoczonych. Tradycyjnie stawiali oni elektryczne p³otki zabezpieczaj±ce przed wej¶ciem byd³a w szkodê. Hodowcy z zachodnich stanów odkryli, ¿e mog± zaoszczêdziæ du¿o pieniêdzy, tworz±c zamiast prawdziwych p³otków ich atrapy – czyli maluj±c pasy w poprzek drogi.

Fa³szywe p³otki dzia³a³y jak prawdziwe, bo byd³o stawa³o na ich widok jak wryte… Czy¿by m³odsze cielêta nauczy³y siê od starszych, ¿e lepiej nie próbowaæ konfrontacji z urz±dzeniem, które mo¿e zadaæ dotkliwy ból? Chyba nie, bo nawet stada, które nigdy przedtem nie mia³y do czynienia z prawdziwymi p³otkami, unika³y tych namalowanych jak ognia.

Ted Friend z Uniwersytetu Stanu Teksas sprawdzi³ to do¶wiadczalnie na kilkuset sztukach byd³a i stwierdzi³, ¿e malowanych atrap unika³ taki sam procent zwierz±t, które nigdy czego¶ takiego nie widzia³y, jak i tych, które kiedy¶ mia³y sposobno¶æ natkn±æ siê na prawdziwe, stalowe ogrodzenia. Podobnie reagowa³y owce i konie.

To wskazuje na istnienie rezonansu morficznego, który przeszed³ od poprzednich pokoleñ, na w³asnej skórze ucz±cych siê unikania p³otków.

(http://www.sheldrake.org/Articles&Papers/papers/morphic/cattlegrids.html)

Tak¿e laboratoryjne do¶wiadczenia na szczurach dowodz±, ¿e takie zjawisko jest faktem. Najbardziej znanym przyk³adem jest wyhodowanie kilku pokoleñ szczurów, które opanowa³y sztukê wydostawania siê z wodnego labiryntu.

W miarê up³ywu czasu szczury w laboratoriach na ca³ym ¶wiecie, bez do¶wiadczeñ i æwiczeñ robi³y to coraz szybciej.

(Inne eksperymenty
http://www.co-intelligence.org/P-moreonmorphgnicflds.html)
Jak p³yn± informacje?

Najprostszym sposobem na bezpo¶rednie udowodnienie istnienia pól morficznych jest praca ze zbiorowiskami organizmów. Pojedyncze osobniki mog± zostaæ rozdzielone tak, aby nie mia³y ze sob± kontaktu za po¶rednictwem znanych nam zmys³ów.

 Je¶li mimo to nast±pi przep³yw informacji miêdzy nimi, stanowi to przes³ankê istnienia zwi±zków o charakterze pól morficznych. Np. wiadomo, ¿e ¶lepe termity zaczynaj± budowê kopca z ró¿nych stron, a jednak spotykaj± siê w ¶rodku z nieprawdopodobn± dok³adno¶ci±.

Udaje im siê to tak¿e wtedy, gdy w ¶rodku wstawia siê szybê nie przepuszczaj±c± zapachów.
Równie tajemnicze jest zjawisko migracji.

Jeden z entomologów tropikalnych pisze: ani g³odem, ani pragnieniem, ani najazdem naturalnych wrogów nie da siê wyt³umaczyæ, dlaczego chmury szarañczy nagle wzbijaj± siê w niebo i przenosz± na inne miejsce. Jak pisze prof.

Remy Chauvin na temat nag³ych wêdrówek wielkich stad: „Migracje s± wyra¼nie sprzeczne z instynktem zachowania gatunku i czêsto prowadz± do masowej zag³ady zwierz±t.

Powstaje wra¿enie, ¿e zwierzêta ogarnia atak szaleñstwa, przy czym jest to szaleñstwo zara¼liwe, poniewa¿ migruj±ce zwierzêta czêsto poci±gaj± za sob± przedstawicieli innych gatunków.”

Uczeni obserwuj±cy tego rodzaju zjawiska z regu³y nie potrafi± znale¼æ ich wyja¶nienia.

Dlaczego stada gazeli afrykañskich potrafi± nagle bez najmniejszych powodów opu¶ciæ wspania³e pastwiska i wyruszyæ na pustyniê, a¿eby tam zgin±æ z g³odu? Czy takie „telepatyczne” zachowania s± odpowiedzialne tak¿e za fenomen „zbiorowego umys³u” niektórych owadów?
Pola Sheldrake’a a fizyka kwantowa

Krytycy Sheldrake’a pytaj± o no¶niki jego pola. Ale to pytanie jest ryzykowne, bowiem podwa¿yæ mo¿e istnienie wielu innych, akceptowanych dzisiaj bez zastrze¿eñ pojêæ fizycznych.

We¼my pod lupê chocia¿by pole grawitacyjne. Nikt nie znalaz³ grawitonów, które by³yby no¶nikami pola, a jednak nie poddajemy w w±tpliwo¶æ istnienia pola grawitacji.

Pola grawitacyjne czy elektromagnetyczne, s± wykrywalne jedynie poprzez efekty ich oddzia³ywania i w celu wyja¶nienia efektów stworzono pojêcia pól. O wiele wiêcej problemów jest z polem kwantowym.

Pole kwantowe otaczaj±ce cz±stkê oddzia³uje na ni± w taki sposób, ¿e zachowania na poziomie kwantowym maj± niewiele wspólnego z mechanik± i s± bardzo subtelne. Fala dzia³a tutaj jako informacja.

Zamiast dowolnej kombinacji sk³adowych, spiny dwóch ró¿nych, nie powi±zanych ze sob± cz±stek zawsze, jak wiemy, ustawiaj± siê w kierunkach do siebie przeciwnych.

Mówi±c bardziej obrazowo: poniewa¿ ka¿da cz±stka musi mieæ w³a¶ciwo¶æ przeciwn± do drugiej, to je¶li ujrzymy, ¿e jedna jest „czarna”, druga musi byæ „bia³a”.

Nastêpuje to w tej samej chwili, bez wymiany jakichkolwiek sygna³ów. Pomiar polaryzacji jednej z nich natychmiast da nam informacjê o polaryzacji drugiej, bli¼niaczej.

Bêdzie ona identyczna z wyj±tkiem przeciwnego znaku.
Nazwano to przedziwne i niewyt³umaczalne zjawisko „spl±taniem kwantowym”, a Einstein okre¶li³ je nawet jako „dzia³aniem duchów na odleg³o¶æ”. Jak twierdzi de Broglie’a, to, co nazywamy atomem, jest organizowane przez wy¿sze lub kwantowe pole informacji.

To pole nadaje atomowi jego znaczenie. Pole kwantowe zawiera informacje na temat ca³ego otoczenia i ca³ej przesz³o¶ci i ta informacja reguluje obecn± aktywno¶æ elektronu. Pole organizuj±ce jest wszêdzie.

W mechanice kwantowej mamy pola informacji w funkcji falowej i byæ mo¿e pola super-kwantowe rz±dz±ce samym polem kwantów.

Analogicznie dzia³a pole morfogenetyczne, które organizuje zachowanie jednostek biologicznych.

Z jednej strony s± one wyposa¿one w genetyczne programy dzia³ania, ale na kszta³t organizmów, szybko¶æ uczenia siê nawyków i umiejêtno¶ci, komunikowanie siê maj± wp³yw informacje przekazywane przez to pole.

Fragmenty z artyku³u „WIEDZA PROSTO Z POLA” T. Witkowski

https://zenforest.wordpress.com/tag/pole-morficzne/

M.
« Ostatnia zmiana: Styczeñ 12, 2018, 21:21:58 wys³ane przez Kiara »
Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomo¶ci: 2458
  • Zobacz profil
Odp: EDEN........¦WIAT NA NOWO....
« Odpowiedz #10 : Styczeñ 12, 2018, 21:23:48 »



V KOMORA SERCA ... "¦WIÊTE ¦WIÊTYCH.....


https://www.youtube.com/watch?time_continue=59&v=ESCqyR_8fYI


Rola szyszynki w odblokowaniu pi±tej komory serca - Jerzy Naglik - Powitanie Wiosny 2017
Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomo¶ci: 2458
  • Zobacz profil
Odp: EDEN........¦WIAT NA NOWO....
« Odpowiedz #11 : Styczeñ 12, 2018, 21:29:00 »



Nowa Ziemia: transmutacja ludzko¶ci.

Ostatnia prosta do Nowego ¦wiata.



Autor: Sylwia Sadowska, dodano 27.11.2017





Jeste¶my obecnie w intensywnym czasie przemian. Z zimowym przesileniem zakoñczy siê proces transformacji naszych cia³. Styczeñ, luty, do po³owy marca - stabilizacja. Z wiosennym przesileniem nowy etap: odkrywamy swoje potencja³y i zaczynamy budowaæ nowy ¶wiat. Czas prze³o¿yæ energiê na dzia³anie w materii.
Nowa Ziemia: transmutacja. Ostatnia prosta do Nowego ¦wiata.

Od wrze¶nia ludzko¶æ jest w przemianach spowodowanych sp³ywami energetycznymi z pierwszej po³owy roku. Ten etap zmian zakoñczy siê z zimowym przesileniem. Transmutacji podlegaj± nasze cia³a fizyczne, DNA, umys³, system energetyczny. Wszystko po to, by ciê¿kie cia³a/ energie trzeciego wymiaru przetransformowaæ do l¿ejszej postaci i przygotowaæ nas wielowymiarowo do funkcjonowania w pi±tej rzeczywisto¶ci.

Wielu z nas czuje siê ¼le i i fizycznie i psychicznie. Ludzie nie wiedz± co siê dzieje. S³yszê rozmowy na ulicach. Wszyscy opowiadaj± o z³ym samopoczuciu i czêstych wizytach u lekarza. Je¶li jeste¶ ogólnie zdrowy, nie masz powodu do zmartwieñ. Wizyta u specjalisty na niewiele siê zda, poniewa¿ przemiany zachodz± na poziomie energii. Choæ tabletka przeciwbólowa czasem siê bardzo przydaje Mrugniêcie Mamy teraz czas, kiedy warto siê zatrzymaæ, odpu¶ciæ wszystkie du¿e przedsiêwziêcia. Jako ludzko¶æ przechodzmy transformacjê do nowej rzeczywisto¶ci. Jeste¶my na ostatniej prostej do Nowego ¦wiata.

Dusza mówi: zwolnij.

Kilka najpopularniejszych objawów, które prawdopodobnie odczuwacie:

- stany grypopodobne: bóle stawów, ko¶ci, miê¶ni, bóle g³owy, zatok, katar, bóle krêgos³upa, pleców, bóle nerek (energia ¿yciowa), nadwra¿liwo¶æ cia³a na dotyk. Przechodzimy intensywn± przebudowê naszych cia³, z gêstych energetycznie i strukturalnie do lekkich cia³ ¶wiat³a.

- Senno¶æ, zmêczenie, wewnêtrzne rozbicie, brak energii ¿yciowej, brak si³y sprawczej. Najprostsze czynno¶ci sprawiaj± trudno¶æ. Mamy k³opoty z doprowadzaniem zaczêtych spraw do koñca. Cia³o jest zmêczone, bol±ce. Ogólny brak formy. Nudno¶ci, md³o¶ci, zmniejszenie ³aknienia, odrzucenie miêsa, nadwra¿liwo¶æ na po¿ywienie zawieraj±ce chemiê. ¯ywno¶æ naturalna, prosta, nieprzetworzona bêdzie t±, która pos³u¿y nam do ¿ywienia siê w nowym czasie. Bêdziemy tak¿e je¶æ znacznie mniej. Wiele osób przejdzie na od¿ywianie energetyczne.

- Zaburzenia widzenia (widzenie rzeczy innymi ni¿ s±, widzenie energii, struktur itp.) Wzrok jest przystosowywany do postrzegania wielowymiarowego i sprzê¿ony w trzecim okiem.

- K³opoty z koncentracj±, logicznym my¶leniem, wys³awianiem siê, zaburzenia pamiêci, zawroty g³owy. Patrzysz na najprostsz± rzecz u¿ytku codziennego i nie wiesz do czego ona s³u¿y. Nasz mózg jest przestawiany z dominacji lewej pó³kuli na praw±. W dalszym etapie nast±pi harmonijna wspó³praca obu pó³kul w celu zwiêkszenia wydajno¶ci i wykorzystania potencja³u ludzkiego umys³u. Na poziomie mózgu dochodzi do wyrównania, a nawet czasowej dominacji prawej pó³kuli w celu zwiêkszenia naszej kreatywno¶ci, kontaktu z Dusz± i ¶wiatem duchowym. Lewa pó³kula jest logiczna, analityczna, reprezentuje energiê mêsk±, jest odtwórcza. Prawa pó³kula jest odpowiednikiem energii ¿eñskej, jest twórcza. Odpowiada za kreatywno¶æ, uzdolnienia, odkrywanie talentów, wspiera widzenie duchowe. Sprawniej funkcjonuj±cy, wielowymiarowy mózg wesprze sferê duchow± w nas, tworzenie nowych technologii i nowego porz±dku na ¶wiecie.

- Rozhu¶tanie emocjonalne. Czê¶æ z nas wci±¿ pracuje nad uporz±dkowaniem cia³a emocjonalnego i umys³u. To jest proces, który dzieje siê indywidualnie wedle tempa, które jest inne dla ka¿dego. Jedni maj± oczyszczanie za sob± inni zaczn± dopiero, a inni s± w trakcie. Oczyszczenie i uporz±dkowanie swojego wnêtrza, przej¶cie z umys³u do przestrzeni serca jest podstaw± do wej¶cia w nowy ¶wiat. Porz±dkowanie wnêtrza, integrowanie balastu do¶wiadczeñ trzeciowymiarowych odbywa siê na drodze prowadzenia Duszy. Dlatego tak istotne jest aby¶my przestawili perspektywê z umys³u na przestrzeñ serca i poddali siê jego prowadzeniu. Przez przestrzeñ serca komunikuje siê z nami Dusza.

- Nadwra¿liwo¶æ na d¼wiêki, bóle uszu, piski w uszach, które s± zakodowanymi kosmicznymi wibracjami, informacjami o twojej drodze przeznaczenia na ten czas. Odkrywaj±c swoj± wielowymiarowo¶æ i talenty Duszy stopniowo bêdziesz odkrywa³ swoje umiejêtno¶ci, cele i zadania na nowy czas. Ka¿dy z nas bêdzie siê ³±czyæ z okre¶lonym polem informacyjnym wed³ug talentów, zadañ, potrzeb, umiejêtno¶ci i krêgu zainteresowañ, domu duchowego Duszy.

- Bóle w klatce piersiowej zwi±zane s± z otwieraniem przestrzeni serca, rozbudowywaniem grasicy i torusa serca. W pe³ni uformowana grasica uzyskuje status dodatkowej mniejszej czakry sprze¿onej z przestrzeni± serca, szyszynk± i czakr± korony. Odpowida za równowagê wy¿szej energii, transmutacjê cia³a (tak¿e w kierunku odporno¶ci), transformacjê i dalsz± ewolucjê cz³owieka na nowych poziomach.

- Czasowe zwiêkszenie libido. Okresowo przejawiaj± siê w nas nasilone potrzeby seksualne. To jest przejaw boskiej energii twórczej, przejaw si³y ¿yciowej, kreacji, która jest jedn± z podstawowych energii tworz±cych Wszech¶wiat. Zablokowane energie czakry sakralnej ulegaj± oczyszczeniu z blokad i ustabilizowaniu. Moc odzyskuje u¶piony potencja³ kobiecy. Panie odzyskuj± wiarê w siebie, docieraj± do mistrzyni, prakobiety, pramatki w sobie. Mê¿czy¼ni wyrównuj± i harmonizuj± dominuj±cy dotychczas pierwiastek mêski. Nastêpuje równowaga pomiêdzy energi± kobiec± i mêsk± uwalniaj±c w nas zablokowane dotychczas potencja³y. Bêdziemy te¿ poszukiwaæ zwi±zków z poziomu Dusz, aby seksualno¶æ nowego wymiaru mog³a siê spe³niaæ i urzeczywistniaæ. (O tym w osobnym wpisie.)
Dzieci Serca – nowy rozdzia³ w dziejach ludzko¶ci.

Portal Serca jest przepustk± do nowego ¶wiata. To jest ostatni czas na podjêcie decyzji, po której stronie rzeczywisto¶ci chcesz siê znale¼æ. Wchodzimy w taki etap w dziejach Ziemi, ¿e wszystko, co nie harmonizuje z nowymi energiami bêdzie musia³o siê dostosowaæ albo obumrzeæ. To jest proces. Czas starego systemu przemija. Wszystko to, co w nas niezgodne z nowym Polem Ziemi bêdzie siê wypalaæ w sposób drastyczny. Dlatego lepiej jest skierowaæ siê na drogê Duszy i w przyzwoleniu daæ siê bezpiecznie poprowadziæ przez przemiany ku nowemu. Przestrzeñ serca i droga z Dusz± s± jedynym w³a¶ciwym kierunkiem.

Energii nie da siê oszukaæ. Wszystko co nieprawdziwe, nieharmonijne z uniwersalnymi prawami Wszech¶wiata bêdzie odpadaæ. To przez Serce czuje siê i rezonuje z energiami Uniwersum i poziomem ¬ród³owym. Wszystko, co nie jest zgodne z Boskim Prawem ogólnie pojêtej Mi³o¶ci, wszystko co nie jest autentyczne zostanie ujawnione i przetransformowane wedle Praw Boskich.

To nie umys³ jest wa¿ny, ani nawet ja¼ñ, a Serce i Dusza. Przestrzeñ serca jest t± przestrzeni±, w której obecny jest Bóg. To tu, pomimo ró¿nic jeste¶my w stanie porozumiewaæ siê na p³aszczy¼nie jedno¶ci. W porozumieniu serc i wspó³odpowiedzialno¶ci bêdziemy budowaæ rzeczy nowe, rzeczy piêkne.

Stañ siê swoj± najlepsz± i jedyn± opcj±.

 

Niech na Ziemi ponad wszystko zapanuje uniwersalne Boskie Prawo Mi³o¶ci.

Rok 2018 bêdzie pocz±tkiem tworzenia nowej rzeczywisto¶ci. Nowy ¦wiat czas zacz±æ.


http://www.w-przestrzeni-serca.pl/nowa-ziemia/153-nowa-ziemia-transmutacja-ostatnia-prosta-do-nowego-swiata.html#.WlSZ3qeeTWg.facebook
Zapisane
Strony: [1]
Skocz do:  

Polityka cookies
Darmowe Fora | Darmowe Forum

darzlubie voters wrzeciono poradniki homofriends