Strony: [1]

WIEDZA KOBIET......

  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomo¶ci: 2458
  • Zobacz profil
WIEDZA KOBIET......
« : Styczeñ 16, 2016, 10:52:12 »

HYPATIA I JEJ LOS.....


Hypatia – symbol wolno¶ci s³owa i my¶li
02.04.2011 | kategoria: Rozwój osobisty

Pierwsza kobieta, która wnios³a wk³ad do matematyki, astronomii i filozofii – Hypatia.  Stanowi symbol uosobienia wolno¶æ jednostki, prawa do wolno¶ci s³owa i my¶li. Jest symbolem wszystkiego, co ¶wiat³e w ¶wiecie, który zmierza³ ku mrokom ¶redniowiecza. Hypatia z Aleksandrii ¿y³a na prze³omie IV i V wieku n.e. Przypisuje siê jej wynalezienie astrolabium – pomiarowego przyrz±du astronomicznego u¿ywanego w nawigacji przez ¿eglarzy i areometru – urz±dzenia s³u¿±cego do mierzenia gêsto¶ci cieczy i gazów.



Mistrzyni nauki i inteligencji

Hypatia wyk³ada³a publicznie matematykê i astronomiê. Wyk³ady prowadzi³a w miejskich salach wyk³adowych i w swym domu, przed którym zbiera³y siê t³umy chêtnych. By³a niezwykle szanowana. Uchodzi³a za wzór i autorytet moralny. Ceniono jej rozwagê intelektualn± i cnoty: umiar, dystynkcjê w obej¶ciu, prostotê ubioru, wstrzemiê¼liwo¶æ, mi³o¶æ do miasta rodzinnego, w którego sprawy siê anga¿owa³a jako obywatelka. By³a dla ludzi tamtych czasów wysokiej klasy Coachem. Prawie jak ¶wiêta albo grecka kap³anka – do koñca ¿ycia pozosta³a dziewic± i nie wysz³a za m±¿.  To w³a¶nie te godne pochwa³y cnoty, zaanga¿owanie i powszechny szacunek, paradoksalnie sta³y siê powodem jej zbyt szybkiej ¶mierci.
By³a twórczyni± szko³y filozofii neoplatoñskiej w Aleksandrii i przedstawicielk± my¶li pó¼noantycznej, zajmuj±cej siê metafizyk±. S³ynê³a z tolerancji religijnej i odznacza³a siê otwartym spojrzeniem na kwestie filozoficzne i inne nauki. Od samej siebie i swych uczniów wymaga³a wysi³ku umys³u, woli i wielu wyrzeczeñ. Pracowa³a nad rozwojem w³asnej osobowo¶ci i pomaga³a w tym innym. W¶ród jej uczniów byli chrze¶cijanie, ¿ydzi i poganie, pochodz±cy z Aleksandrii, Egiptu, z Syrii i Konstantynopola. Celem nauki by³o osi±gniêcie doskona³o¶ci duchowej, opieraj±cej siê na ideach pitagorejsko-platoñskich.

Ówcze¶ni chrze¶cijanie – ludzie ¿ywio³owi prowokowali wiele konfliktów na tle religijnym. Dokonali ogromnych zniszczeñ w nauce i zatrzymali jej postêp na wiele wieków. Spl±drowali i zniszczyli wspania³± Bibliotekê Aleksandryjsk±, która mie¶ci³a najwa¿niejsze ksiêgi i ca³± spu¶ciznê staro¿ytnych badaczy. Zniszczyli tysi±cletni± wiedzê.
Ludzie nauki uciekaj±c z rujnowanego budynku zabierali wszystko, co tylko mogli ud¼wign±æ. Przewodzi³a im szanowana Hypatia. Wyznawcy czysto naukowego pojmowania ¶wiata w III/IV w. stanowili w Aleksandrii coraz bardziej prze¶ladowan± mniejszo¶æ. Uosabiali oni tolerancjê religijn±, której w Aleksandrii zabrak³o. Hypatia by³a gotowa zap³aciæ ¿yciem za swoj± niezale¿no¶æ. Zgodnie z przekonaniami – nie chcia³a kupczyæ religi± i ochrzciæ siê wbrew swojej woli. Na d³ugo przed Kopernikiem i Galileuszem, Hypatia bazuj±c na heliocentrycznym modelu Wszech¶wiata (na bazie okrêgów) stworzonym przez Arystarch z Samos w III wieku p.n.e., dopracowa³a teoriê o tym, ¿e ziemia kr±¿y wokó³ s³oñca po elipsie. To równie¿ sprawi³o, ¿e teoria ta nie by³a zgodna z nauk± Ko¶cio³a zapisan± w Biblii.

Niestety nie zachowa³y siê ¿adne pisma Hypatii podobnie jak wielu innych naukowców. Wiemy, ¿e w tym czasie (V w.n.e.) Chrze¶cijanie zniszczyli Biblioteke Aleksandryjsk±. Naukowcy historycy uwa¿a siê, ¿e wspó³pracowa³a z ojcem przy redakcji pism Ptolemeusza i Euklidesa oraz nad komentarzami i wydaniem traktatów „Arytmetyka” Diofantosa oraz „Sto¿kowe” Apoloniusza z Pergi. Niektórzy naukowcy przypuszczaj±, i¿ kszta³t tych dzie³, jaki dotar³ do naszych czasów, jak równie¿ „Almagestu” i „Tablic podrêcznych” Ptolemeusza, jest dzie³em Hypatii.




M±dra kobieta – my¶licielka i filozof czy wied¼ma?

Sytuacja Hypatii i jej wspó³pracowników pogarszy³a siê z momentem objêcia w³adzy przez bezwzglêdnego przywódcê chrze¶cijañskiego Sami Samira – pó¼niejszego ¶wiêtego Cyryla. Niestety, Cyryl by³ doskona³ym manipulatorem „s³owem bo¿ym” i cz³owiekiem posiadaj±cym wiele do ¿yczenia je¶li chodzi o zwyk³± uczciwo¶æ ludzk±, tolerancjê i skromno¶æ. W efekcie skaza³ Hypatiê na ¶mieræ jako czarownicê i wied¼mê oskar¿aj±c j± publicznie z ambony o herezje, satanizm i piekielne praktyki. Napu¶ci³ na ni± grupê prostych chrze¶cijan, aby j± zg³adzili. Z przyczyn politycznych, Hypatia jako ceniona przez mieszkañców Aleksandrii filozofka neoplatoñska i jako m±dra kobieta, by³a szalenie niewygodna rozwijaj±cemu swoje podboje Ko¶cio³owi i niektórym ksiê¿om – ludziom o odmiennej p³ci – mê¿czyznom. Nakazali oni zamilkn±æ kobietom i usun±æ siê w cieñ mê¿czyzn t³umacz±c, ¿e Bóg tak twierdzi. Wynikiem takiej manipulacji by³ fakt, i¿ szczególne zagro¿enie w Hypatii widzia³ Cyryl – pó¼niejszy ¶wiêty, któremu ta m±dra i tolerancyjna kobieta przeszkadza³a w planach zrobieniu kariery i przejêcia w³adzy w Aleksandrii. Wiemy, ¿e m±drym ludem trudniej siê rz±dzi ni¿ ludem niewykszta³conym. Ju¿ nie trzeba by³o w Aleksandrii filozofów i my¶licieli, naukowców i astronomów. Byli niewygodni Cyrylowi i dostojnikom Ko¶cio³a. Hypatia sta³a siê typow± ofiar± konfliktu politycznego pomiêdzy chrze¶cijanami, z których jedna strona by³a przedstawicielem w³adzy ¶wieckiej, druga ko¶cielnej. Podobne dzia³anie w³adz ko¶cielnych doskonale jest nam znane z historii – palenie na stosie niewygodnych ko¶cio³owi ludzi, naukowców, kardiologów i astronomów, m±drych kobiet i zielarek. Dziwi fakt, ¿e tym samym w ¶redniowieczu przyzwalano zakonnikom mo¿liwo¶æ leczenia zio³ami i to by³o uznane za normê a nie czary. Dziwny jest ten ¶wiat.




Pogañska mêczennica Hypatia – chrze¶cijañska ¶wiêta Katarzyna

 

W czasach kiedy ¿y³a Hypatia – ka¿da naukowa my¶l niezgodna z religi± chrze¶cijañsk± by³a niszczona. Jednak za czasów biskupa Teofila IV/V wiek n.e., nie spotyka³y Hypatii ¿adne szykany. Sytuacja zmieni³a siê po objêciu tronu biskupiego w 412 r. przez pó¼niejszego ¶wiêtego Cyryla z Aleksandrii (ambitnego bratanka Teofila). Zwolennicy Cyryla, jak i on sam, rozpoczêli d³ugotrwa³± kampaniê oszczerstw przeciwko ¯ydom i Hypatii w wyniku czego w 415 r. zosta³a ona w bestialski sposób zamordowana. Mia³a oko³o 60 lat (urodzona ok. 355 r .n.e.)
Hepatia zosta³a odarta z ubrañ i o¶lepiona. Zabito j± na ¿ywo kroj±c ostakonami czyli ostrymi skorupami naczyñ ceramicznych i muszli ma³¿y. Zmar³a mêczeñsk± ¶mierci± w marcu 415 r. zabita przez barbarzyñców. ¦mieræ filozofki przesz³a do legendy. I choæ Sokrates Scholastyk napisan³ w chrze¶cijañskich ksiêgach: „zbrodnia ta ¶ci±gnê³a na Cyryla i na Ko¶ció³ w Aleksandrii niema³o hañbi±cych zarzutów” – jednak w efekcie to biskup okaza³ siê triumfatorem i za swoje liczne zbrodnie og³oszono go  ¶wiêtym w Ko¶ciele.

Dzi¶ prawie zapomniana, ale w ¶redniowieczu wielbiona przez poetów i malarzy. Znalaz³a siê w¶ród filozofów greckich w „Szkole Ateñskiej” na s³ynnym fresku Rafaela.



    Ateñska szko³a filozofii – fresk Rafaela

O¿ywiony okres zainteresowania jej osob± zacz±³ siê w czasach o¶wiecenia, kiedy anglikañski duchowny, John Toland (1670–1762) zinterpretowa³ jej ¶mieræ w duchu zdecydowanie antykatolickim, czyni±c z niej symbol konfliktu rozumu i religii, wolno¶ci i fanatyzmu, nauki i ciemnoty. Dziêki temu jej postaæ nie zaginê³a i sta³a siê natchnieniem dla wielu walcz±cych z przeciwno¶ciami losu jednostek (nie tylko kobiet), których oprawcami byli nierozumiej±cy ich ogromu umiejêtno¶ci i intelektu g³upcy. Oni tez tworzyli podwaliny pod religie chrze¶cijañsk± zbroczon± krwi± niewinnych ludzi, którzy widzieli ¶wiat inaczej.

W XX wieku Hypatiê uwa¿ano za istotê ludzk± o najwiêkszym wspó³czynniku inteligencji w historii ¶wiata. Ma³o kto wie, ¿e najpopularniejsza na ¶wiecie ksi±¿ka o Hypatii powsta³a w Polsce. Biografia „Hypatia z Aleksandrii” autorstwa Marii Dzielskiej wydana zosta³a po raz pierwszy ju¿ w 1993 roku. Do 2010 roku przet³umaczono j± na 8 jêzyków, w tym tajski i koreañski.


(3 czê¶ci dyskusji)

Polski poeta Czes³aw Mi³osz, utrwali³ nawet j± w jednym ze swoich utworów pt. Traktat moralny: „Biedna Hypatia, z której zdarli Suknie na placu Aleksandrii”. W wydanym w tomie „¦wiat³o dzienne” w Traktacie moralnym, piêtnuje zanik warto¶ci, krytykuje brak moralno¶ci i wskazuje na to, co jego zdaniem, nale¿a³oby zmieniæ w ludzkiej mentalno¶ci.

Na podstawie scenariusza napisanego przez Mateo Gila i Alejandro Amenábara w 2009 roku powsta³ hiszpañski dramat historyczny „Agora” w re¿yserii Alejandro Amenábara.

Film wzorowa³ siê na dziejach wybitnej filozofki Hypatii. Zdoby³ 7 filmowych nagród Goya w 2010 roku, w tym za najlepszy scenariusz oryginalny. W rolach g³ównych wyst±pili Rachel Weisz oraz Max Minghella. Najbli¿sza edycja filmu tutaj >>
Hypatia  symbolizuje wolno¶æ jednostki, prawo do wolno¶ci s³owa i my¶li szczególnie wtedy, kiedy te warto¶ci s± podwa¿ane. Jest symbolem wszystkiego, co ¶wiat³e w ¶wiecie, który zmierza³ ku tzw. mrokom ¶redniowiecza – og³upieniu i trzymaniu ludzi w ciemnocie zwanej teocentryzmem. Warto wiedzieæ, i¿ ironi± historii jest legenda o najbardziej znanej aleksandryjskiej ¶wiêtej Katarzynie, mêczennicy z prze³omu III i IV wieku, która w istocie nigdy nie istnia³a. Legendê ¶wiêtej stworzono przetwarzaj±c ¿yciorys Hypatii – pogañskiej mêczennicy, która sta³a siê wzorem dla chrze¶cijan.

Czy nasze czasy s± inne?
Czy przekaz informacji zmieni³ siê na lepsze?
Czy dzi¶ nie mamy ju¿ cenzury na informacje i nowinki naukowe?
Czy masz odwagê napisaæ kilka s³ów komentarza o Hypatii, ludziach z ró¿nych epok lub o filmie?


http://renatazarzycka.pl/2011/04/hypatia-symbol-wolnosci-slowa-i-mysli/
« Ostatnia zmiana: Styczeñ 16, 2016, 10:58:19 wys³ane przez Kiara »
Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomo¶ci: 2458
  • Zobacz profil
Odp: WIEDZA KOBIET......
« Odpowiedz #1 : Sierpieñ 03, 2016, 08:02:42 »

Zatajone praktyki...... nie wszystko w tym jest pe³n± prawda.....  ;)nie wszystkie mo¿liwo¶ci sa dostêpne dla cz³owieka , którym kieruj± emocje oraz niski system warto¶ci... pewne drzwi nie otwieraj± siê.


http://elmoryah.blogspot.com/2016/06/giuseppe-calligaris-uczony-i-uzdrowiciel.html


http://czytelnia.za.pl/10000.html
« Ostatnia zmiana: Sierpieñ 03, 2016, 08:05:38 wys³ane przez Kiara »
Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomo¶ci: 2458
  • Zobacz profil
Odp: WIEDZA KOBIET......
« Odpowiedz #2 : Wrzesieñ 21, 2016, 10:01:09 »

¯EBY CO¦..... MOG£O ZAMANIFESTOWAÆ SIÊ NA ZEWN¡TRZ..... NAJPIERW MUSI WYPE£NIÆ SIÊ WE WNÊTRZU....


Zawsze emanujemy zewnêtrznie TYM ... KIM jeste¶my w swojej naturze.... swojej osobowo¶ci.....

Bo.. co¶... czego nie ma w naszym wnêtrzu nie przejawi siê zewnêtrznie... nie podarujesz nikomu ró¿y.. je¿eli nie wyhodowa³e¶ jej w swoim ogrodzie....

Najpierw wydarzenie MUSI zaistnieæ na planie energetycznym, ono wpisuje siê w plan naszej energetycznej matrycy ¿ycia.... WSZYSTKIE WYDARZENIA , które spe³ni± siê dla nas na planie fizycznym.. najpierw dziej± siê na planie nie materialnym... kolejny proces , to materializacja ich nasz± energi±... taka jest kolejno¶æ zdarzeñ.. nigdy nie jest inaczej.





Dzisiejsza noc w pewnym sensie by³a kulminacyjna..... <3
jestem prze szczê¶liwa <3 <3 ( pisa³am wcze¶niej ,¿e TERAZ JA DLA SIEBIE....) moje wewnêtrzne aspekty ¿eñski i mêski po³±czy³y siê ze sob± w przestrzeni serca.... nie tylko widzia³am ten akt, ale uczestniczy³am w nim ¶wiadomie.... unikalna cudowno¶æ....

Trudne do opisania uczucia i odczucia i ca³kowite branie udzia³u w akcie z decydowaniem o ka¿dej wype³niaj±cej siê chwili , o ka¿dej nastêpnej ......

Napiszê tak ... to by³ bal na sto par... ale w pewnym momencie gdy ONI zaczêli tañczyæ p³yn±c po sali w uniesieniu serca, niemal¿e jak JEDNO w dwóch osobach .... wodzirej .... ( g³ówny re¿yser
¯YCIA) rozsun±³ wszystkich na boki.. dla nich pozosta³a ca³a sala .. W tañcu .. w jego kolejnych scenach zobaczy³am ca³y cykl drogi do TEGO MOMENTU... odczu³am ca³a gamê barw uczuæ i najwa¿niejsze TO .. FINALNE.... TO, CO dokona³o zespolenia ICH w JEDEN OGIEÑ ¯YCIA TU i TAM.....

TO SIÊ JU¯ DOKONA£O..... ODZYSKA£AM SWOJ¡ PE£NIE .... Ja przesz³am swoj± drogê po mojej linie .... by³a i jest trudna ale mnie siê uda³o..... <3 <3 U¶miech U¶miech

¯yczê wszystkim identycznego rezultatu... bo jest on niezbêdno¶ci± w naszym rozwoju osobistym w egzaminie ¿ycia....

Ps. My¶lê ¿e jest to niezbêdne wydarzenie przed kolejnym, które ja nazywam.... ³±czeniem siê podobieñstw.... JAKA KOBIETA..... TAKI JEJ MʯCZYZNA......

M.
Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomo¶ci: 2458
  • Zobacz profil
Odp: WIEDZA KOBIET......
« Odpowiedz #3 : Wrzesieñ 21, 2016, 12:07:23 »

KOCHANIE I MI£OWANIE...... WOLNO¦Æ DUCHA ... RADO¦Æ CZ£OWIEKA.....




Na czym polega KOCHAÆ PRAWDZIWIE....... to trudna sztuka.. bo MI£O¦Æ .. TO ABSOLUTNE DAWANIE WOLNO¦CI.... kochanej osobie , zrozumieæ trzeba, ¿e tym samym i sobie.

Mi³owaæ... to wiêcej ni¿ kochaæ.... mi³owanie to cieszenie siê WSZYSTKIMI rado¶ciami , WSZYSTKIMI wyborami..... osoby , któr± siê mi³uje. Wówczas nie jest siê uzale¿nionym od czego¶, co w zrozumieniu ego nie jest w jaki¶ sposób korzystne dla nas.

Ego .. jego rozumowe , tylko fizyczne kalkulacje pozostaj± gdzie¶ ... nie istotne w innych przestrzeniach.... nic nas nie dotyka, nic nie mo¿e zraniæ i nic zatrzymaæ na drodze mi³owania..... ono jest ca³kowit± wolno¶ci±, wolno¶ci± piêkna dobra, rado¶ci i najwa¿niejsze zrozumienia i akceptacji warto¶ci wyborów drugiego CZ£OWIEKA na równi z w³asnymi....

Takie mi³owanie mo¿na nazwaæ mi³o¶ci± bezwarunkow±.... bo nie ma w nim warunków mi³owania... czyli co¶ za co¶......
Jest tylko uczucie i ¶wiadomo¶æ, ¿e ono nie ma granic, jest ponad .. pomimo , ¿e w nim zanurzone jest istnienie wszystkiego.

Jedna my¶l skierowana w stronê osoby mi³owanej.... konfrontuje nas ze stanem jej my¶li i uczuæ.... cieszymy siê jej rado¶ciami .. wspieramy w trudno¶ciach.... daj±c absolutne prawo wszystkich wyborów..... wszystkich bez wyj±tku.. w³±cznie z wyborem innego partnera/ partnerki ¿yciowej.... wówczas cudza rado¶æ .. cieszy nas na równi z w³asn±.

Gdy tak dzieje siê w przestrzeni naszego SERCA... JEGO M¡DRO¦CI.... dopiero wówczas osi±gamy wy¿szy poziom mi³owania , pe³niê osobistej wolno¶ci....

Bo, tak naprawdê nic nie jest nasz± w³asno¶ci±..... i nigdy nic ni± nie by³o... s± to czasowo otrzymane "pomoce " w wybranym przed urodzeniowo zestawie do¶wiadczeñ.... zawsze otrzymujemy TO.. co jest niezbêdne dla nas..... zabieramy ze ¶wiata fizycznego TYLKO nasze prze¿ycia.... bogactwo my¶li i uczuæ... i nic wiêcej.. bo TYLKO ONE S¡ - JEDYN¡- NASZ¡ W£ASNO¦CI¡.

Kiedy ta wiedza staje siê wiedz± naszego ¿ycia.... nic nie mo¿e nas skrzywdziæ, zniewoliæ i niczym ograniczyæ, uzale¿niæ ..... od tej pory jeste¶my ponad.. bêd±c wewn±trz... stajemy siê ca³kowicie wolni wobec ograniczeñ materii , czynów, s³ów i my¶li drugiego CZ£OWIEKA.

Bo uczucie jest wolne .. nie mo¿na go wymusiæ gdy go nie ma i zatrzymaæ gdy odchodzi .... ale wiedzieæ nam trzeba, ¿e to MY NIM JESTE¦MY....
Z niego utkana jest równie¿ materia ¿ycia , któr±.. MY, UCZUCIE NAJPIÊKNIEJSZE, NAJBARDZIEJ ¦WIETLISTE W SWOJEJ DOSKONA£O¦CI DUCHOWEJ .... zabarwiamy kolorami LUDZKIEGO ¿ycia..... jakim JESTE¦ CZ£OWIEKU.... tak± barw± znaczysz swój los ...
Jego niæ wplatasz w materiê istnienia... w miejsce które wybierasz jako swoje przeznaczenie.... masz prawo zmieniaæ wszystko...
Zmienisz gdy zrozumiesz CZYM jest MI£O¦Æ.... ¿e urodzi³e¶ siê by byæ wolnym .... ¿e MI£OWANIE to skrzyd³a wolno¶ci.

A, kiedy ju¿ to zrozumiesz m±dro¶ci± Swojego Serca ... Twoje fizyczne oczy równocze¶nie widzia³y bêd± Twój duchowy ¶wiat .... CIEBIE w ca³okszta³cie... DUCHA I CIA£O.

Epokê , która jest i zawsze by³a na ziemi..... obok CIEBIE , Jej Z£OTY CZAS PE£EN WZAJEMNEGO MI£OWANIA I WOLNOSTOJEÑSTWA ...

Bowiem dobro i rado¶æ jednego CZ£OWIEKA STAJE SIÊ WÓWCZAS NAJWIÊKSZ¡ WARTO¦CI¡ drugiego.

Melodie wszystkich SERC wówczas wspó³graj± jednym rytmem w wielkiej orkiestrze STWÓRCY WSZECHRZECZY.

M.


Kiara.
Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomo¶ci: 2458
  • Zobacz profil
Odp: WIEDZA KOBIET......
« Odpowiedz #4 : Pa¼dziernik 04, 2016, 11:20:01 »


ZASADY TWORZENIA ZIEMSKIEJ RZECZYWISTO¦CI.... CZYLI JAK TECHNICZNIE ZMIENIAMY ¦WIAT.. NA LEPSZY LUB GORSZY.....


Ci „Plejadianie „co z za ¶ciany i wiele innych ( nie wszyscy, ale du¿o ) gadaj±cych bytów … moim zdaniem nie maj± nic wspólnego z prawdziwymi Plejadami !

Mitologia..( 7 sióstr z Plejad) to tylko opowie¶ci symboliczne o 7 energetycznych wzorcach ¿ycia, wirach, czakrach czy matrycach ... co wcale nie znaczy nieprawdziwe.

Jak dla mnie ci „Plejadianie” to zawsze ta sama grupa bytów…. nie Duchowych Istot , a bytów, które operuj± pewnym systemem informacyjnym, modyfikuj± go nieco do indywidualno¶ci grup ludzi ,którymi siê zajmuj±. Przedstawiaj± siê ka¿dej grupie inn± nazw± , u¿ywaj± zmienionego nazewnictwa tego samego, tworz±c sztucznie multiplikacjê siebie.

Zawsze s± w tych opowie¶ciach wspólne czê¶ci, identyfikuj±ce nadawcê, wystarczy uwa¿nie s³uchaæ i czytaæ.
Nie ³ykaæ tych „rewelacji” jednym tchem… i nie wierzyæ w nawijanie makaronu na uszy o swojej wyj±tkowo¶ci.. i wybraniu… do prowadzenia przez nich... mówi± to dok³adnie ka¿demu… ci Astralni Panowie….

Nie ma ¿adnej drogi na skróty… przez cudowno¶ci informacji kupionych na kilku dniowych warsztatach takich , czy innych…

Rozwój duchowy to CALE ¯YCIE CZ£OWIEKA…. wszystkie my¶li s³owa i czyny w trakcie tego ¿ycia.. to wielka przemiana w³asnej osobowo¶ci na coraz wiêkszy i ja¶niejszy pozytyw .
Identycznie podlegaj± mu plemiona w buszu, które nigdy nie s³ysza³y o „cudowno¶ci kursów duchowych” i ezoteryce , jak i ci , którzy na nich bywaj±.

Jedynym no¶nikiem INFORMACJI , KTÓRA MA WP£YW NA NASZ ROZWÓJ DUCHOWY…. JEST KA¯DA NAJMNIEJSZA CZ¡STKA WODY , KTÓR¡ WDYCHAMY RAZEM Z POWIETRZEM….

TYLKO W NIEJ JEST ZDEPONOWANY PROGRAM ( CO 24 .h. MODYFIKOWANY, TE¯ ZALE¯NY SK¡D NADAWANY….. CO W NIM JEST ZAPISANE)…. ON AKTYWUJE SIÊ NA ZIEMI ZGODNIE Z WIBRACJ¡ NASZ¡ I J¡DRA ZIEMI NA DANY MOMENT.

Ca³a reszta "cudownych " informacji ma niewielkie znaczenie , jest to zaspakajanie ciekawo¶ci ludzi , i wiele sposobów zarobkowania na nich ( mówiê o mnóstwie wymy¶lonych tematów…. jako wyj±tkowo¶ci technik… a , tak naprawdê to wybuja³o¶æ ludzkiego ego), bo nikt nikogo nie uzdrowi³… ka¿dy musi to zrobiæ sam.

Nikt za nikogo ¿ycia nie prze¿y³, ka¿dy musi to zrobiæ sam.. sam podj±æ decyzjê , któr± drog± i¶æ i co na niej zrobiæ.. by wzrastaæ, wszystko dzieje siê od wewn±trz, a nie od zewn±trz.

Mo¿na podzieliæ siê swoj± wiedz±, ale nie mo¿na twierdziæ ¿e jest ona panaceum na wszystko dla wszystkich, którzy siê z ni± zetkn±.
Ona mo¿e byæ TYLKO inspiracj± zmian , a nie remedium powoduj±cym je...

Nie mo¿na ustawiæ wzorcowo komu¶ DNA…. bo niby do czego….. do swojego? Ka¿dy ma inne i inne potrzeby z tym zwi±zane.. KTO … z ludzi niesie w sobie pierwotny KOD DNA… KTO JEST JEGO STRA¯NIKIEM…. WSZYSCY?Co¶?

Wszyscy , którzy podaj± i¿ potrafi± go ustawiæ… czy mo¿na tak twierdziæ pomimo,¿e mamy mnóstwo informacji na temat manipulacji genetycznych nami?

Tak samo jest z czakrami i ich wzorcami, zawsze s± takie wzorce w kosmosie, które swoj± energi± stymuluj±, uaktywniaj± wzorce ziemskie. Dzieje siê to w okre¶lonych uk³adach astronomicznych w okre¶lonych miejscach i czasie .

Ci „Plejadianie” którzy robi± channelingi nie maj± z tym nic wspólnego.
Wielka manipulacja informacj± zaczê³a siê po przesuniêciu osi magnetycznej ziemi i po³±czeniu energetycznym czakramów ziemi z innymi konstelacjami gwiezdnymi i energi± Hiad… ( tak Hiadami.. ich zmienionym wzorcem energetycznym zmanipulowano czasowo zarówno czakramy ziemi jak i nasze czakry) to ma wp³yw na ca³okszta³t ¿ycia równie¿ na nasze DNA.

Bo .. ka¿da informacja , to tak naprawdê wi±zka ¶wiat³a o okre¶lonej wibracji.. barwie, d³ugo¶ci fali…
Gdy zmienia siê je i proporcje w nich .. powstaj± fa³szywe wzorce, zaburzenia w pierwotnych.. wówczas trzeba siê cofn±æ do pierwowzoru by wprowadziæ korektê , a nie tworzyæ kolejn± multiplikacjê ze zmienionej kopi.

Zale¿nie od tego czym.. jakim ¶wiat³em na¶wietlamy czakry… tak± energi± one emanuj±… tak dzia³aj± na otoczenie, czyli nas i nasze organy wewnêtrzne… na nasze zdrowie i ca³okszta³t ¿ycia na ziemi.

A, zatem… naiwno¶ci± jest twierdzenie… ¿e ja mogê to…. czy tamto… zmieniaæ w DNA... w powrocie do pierwowzoru, skoro WZORZEC PIERWOWZORU jest zablokowany w przestrzeni kosmicznej.

Zdecydowana wiêkszo¶æ ezoteryki by³a i jest zwodzeniem LUDZI…. dali¶my siê naiwnie nabraæ.

Ka¿d± pracê nale¿y zacz±æ od siebie i podstaw…. nasz± podstaw± jest ZIEMIA i jej oraz nasze czakramy …. ich ustawienie w stosunku do kosmicznego PIERWOWZORU., Odblokowanie przep³ywu energii w ziemskich LEY LINES… otwiera dopiero mo¿liwo¶æ przep³ywu W£A¦CIWEJ WZORCOWEJ energii z kosmosu na ca³ej ZIEMI I W NAS.

Wówczas jak to siê stanie , wchodzi nastêpny etap…naszego oczyszczenia, wyzerowania dawnych wzorców wiedzy i po³±czenia siê z nowymi.. a, dopiero TO otwiera nam zablokowane funkcje w naszym DNA..czyli powrót do PIERWOWZORU

Jak ju¿ to nast±pi mo¿emy mówiæ o indywidualnym rozwoju przez wzorce NOWEJ WIEDZY … ( a, tak naradê starej... odkrywanej na nowo) któr± wdychamy razem z powietrzem w najmniejszych cz±stkach wody i wydychamy ju¿ osobiste na niej ustawienia naszego wzorca ¿ycia.

ON NAPE£NIANY JEST NASZ¡ ENERGI¡ ¯YCIA I MA BEZPO¦REDNI WP£YW NA CA£OKSZTA£T ¯YCIA NA ZIEMI… JAKO ¯E MY RAZEM Z NAM PODOBNYMI W SPO£ TWORZYMY NASZ ¦WIAT...
TYLKO MY .. W TEN SPOSÓB DECYDUJEMY O POZIOMIE WIBRACJI NA ZIEMI .. MY W TEN SPOSÓB NAPE£NIAMY J¡ ENERGI¡ O ODPOWIEDNIEJ CZÊSTOTLIWO¦CI KTÓRA DECYDUJE O JAKO¦CI NASZEGO ¯YCIA ….
DLATEGO TAK BARDZO WA¯NE S¡ NASZE UCZUCIA I MY¦LI , WYPOWIADANE S£OWA I CZYNY .. ORAZ ICH INTENCJA ….

W TAKI PROSTY SPOSÓB MY .. SAMI…. ALBO POPRAWIAMY JAKO¦Æ ¯YCIA NA ZIEMI… ALBO OBNI¯AMY J¡… NIKT TEGO NIE ROBI OPRÓCZ LUDZI , KTÓRZY S¡ WCIELONYMI DUSZAMI.

Energi± i wzorcami ¿ycia zapisanymi w wydychanych cz±stkach wody naprawdê tworzymy nasz± rzeczywisto¶æ , tak powstaj± nasze indywidualne matryce ¿ycia, które .. tworz± wibracjê ca³ej przestrzeni ziemi….
Oczywi¶cie ten proces jest bardziej skomplikowany.. ja dotykam tylko zasad.

Jednak jest to bardzo prosty proces .. bardzo prosta wiedza…. ale ukrywana przed nami.

Teraz … staje siê jasne i absolutnie zrozumiale, dlaczego nasza uwaga jest kierowana w tematy bolesne, traumatyczne,tworz±ce strach…. bo w ten sposób podstêpnie blokowana jest nasza uwaga na tych zdarzeniach , u¿ywa siê nas .. naszych my¶li i uczuæ do bycia UWIÊZIONYM W NISKICH WIBRACJACH.. I POWSTRZYMANIU NASZEJ EWOLUCJI.

A, zatem g³upawka…i irracjonalny ¶miech …. wbrew pozorom s± doskona³ym remedium na przerwanie tego ³añcucha mentalnych smutków... rozbijaj± blokady utrzymuj±ce nas w niewoli strachu.


Kiara.
« Ostatnia zmiana: Pa¼dziernik 04, 2016, 14:02:11 wys³ane przez Kiara »
Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomo¶ci: 2458
  • Zobacz profil
Odp: WIEDZA KOBIET......
« Odpowiedz #5 : Pa¼dziernik 06, 2016, 13:36:35 »

Poniewa¿ dosyæ czêsto kto¶ zadaje mi takie pytanie.. odpowiedzia³am na NTV , wstawiam te¿ tu.

..... CO¦ O MNIE...... U¶miech

Spoksik Boksik pisze:
5 pa¼dziernika 2016 o 09:35

Kiara, mam pytanie. Sk±d czerpiesz tak± wiedzê je¶li mogê zapytaæ.
Czy to zlepek ró¿nych ewolucji tre¶ci internetowych, czy w³asne przemy¶lenia ?

No wiesz jak grali w ruletkê gdzie¶ tam na górze…. to kto¶ opatrznie wystawi³ mnie jako najwy¿szy walor….. Smutny U¶miech chyba na wagê to oceniali…. U¶miech …. kto¶ przegra³ .. ten co wygra³ w nagrodê U¶miech U¶miech da³ mi otworzony dostêp do wiedzy….i z hukiem wielkim pu¶ci³ na ziemiê…

Powiedzia³ ¿e nie mam prawa powrotu jak wszystkiego nie posprz±tam i nie poustawiam jak by³o pierwotnie.

Chrzanie siê z tym ju¿ tyle wcieleñ ¿e szkoda gadaæ…. znam temat na wyrywki z pamiêci, nawet jak ¶piê to usi³uj± wyci±gn±æ info. ode mnie ..
Mogê chodziæ ty³em do przodu i przodem do ty³u i tak wchodzê gdzie trzeba.
Czasami gadam, czasami nie gadam …. ale robiê .. bo mi bardzo têskno do wakacji.

Kto¶ kiedy¶ chyba przez pomy³kê bezpo¶rednio po³±czy³ mnie z wiedz± tak dawn± i tak pierwotn±, ¿e chyba on sam ju¿ o niej zapomnia³…. U¶miech pu¶ci³ moj± ¶cie¿kê powrotu przez t± wiedzê.

Sta³a siê ona moj± wiedz± wewnêtrzn± …. w niej odbijaj± siê wszystkie ziemskie multiwersy jak opcje krzywych zwierciade³… uff .. wiesz jak trudno powiedzieæ, ¿e s± to tylko nieprawid³owe osobiste ustawienia ludzkich soczewek… kto w to uwierzy jak nic innego w ¿yciu nie widzia³ i nie pozna³?

No, to siê turlam po ziemi od punktu do punktu i przestawiam wajchê … wedle mojej wiedzy wewnêtrznej.. i mam naprawdê w nosie, ¿e jedni siê ze mnie ¶miej±, inni stukaj± w czo³o a jeszcze inni gryz± pazury ze z³o¶ci, zawi¶ci czy zazdro¶ci …

Jedni nazywaj± mnie demonem, inni anio³em jeszcze inni szatanem, s± tacy co mówi± ¿e jestem szarakiem i tacy co twierdza ¿e jestem gadem….

Szczerze mówi±c ma³o jest takich , którzy wiedz±c naprawdê kim jestem.. (bo, to znaczy sk±d mam tak± wiedzê naprawdê )…. powiedz± prawdê... oni farby nie puszcz±…. bo to grozi wiêcej ni¿ rewolucj±..... U¶miech U¶miech

Jednych to cieszy, bo wiedz± ¿e nasze opcje id± w górê.. ewolucji nie da siê zatrzymaæ.. a innych smuci bo wszystko co zrobili ¿eby do tego nie dopu¶ciæ… zwyczajnie da³o cia³a…. U¶miech

Szczerze mówi±c wcale mi nie zale¿ny, co kto¶ o mnie mówi i my¶li.. bo nie mam zamiaru byæ kameleonem i zmieniaæ siê stosownie do cudzych wyobra¿eñ….
wa¿ne jest dla mnie, co ja o sobie my¶lê i jaki mam z tego powodu obraz siebie dla siebie.

A moja wiedza…. nic wielkiego, ka¿dy kto jest wcielon± Dusz± j± ma w swojej g³êbi…. wystarczy przej¶æ jej ¶cie¿k± wedle nawigacji Duszy i ju¿….

Piszê z autopsji.. zawsze jak mam za sob± kolejny etap.. dzielê siê informacj± , jest to moja wewnêtrzna wiedza… i nic wiêcej.

Kiara.
Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomo¶ci: 2458
  • Zobacz profil
Odp: WIEDZA KOBIET......
« Odpowiedz #6 : Pa¼dziernik 21, 2016, 11:22:13 »




Gdyby chciano zniszczenia wszystkiego na ziemi , by³o by to mo¿liwe ,sta³o by siê, ale tym razem nie o to im chodzi.




Si³y zakulisowych w³adców ( wcale nie ¿adni reptylianie.. to tylko przebierañcy i straszak dla LUDZI) chc± zachowaæ i przej±æ ziemiê z konstrukcjami budowlanymi i technicznym zapleczem. Nie wszystko mia³o byæ zalane i zniszczone, chodzi im o nie napromieniowan± ziemiê, nie chc± jak dawniej czekaæ setek tysiêcy lat.
Zale¿y im z wielu wzglêdów na naszej planecie, bo jest unikalna w kosmosie , jest centrum decyduj±cym o kierunkach ewolucji.

Dlaczego nie widzimy zmian , które zachodz± bardzo konkretnie od co najmniej 20 lat? Oczywi¶cie to skomplikowany proces energetyczny, który pomimo ¿e zale¿ny od aktywowania okre¶lonych punktów na ziemi d³ugo jest fizycznie niewidoczny… elita dotychczasowej w³adzy nie ma interesu w ujawnianiu faktów, które ¶wiadcz± o utracie w³adzy przez nich, to podstawa.

Kolejna sprawa wiêkszo¶æ LUDZI widzi TYLKO w okre¶lonym pa¶mie falowym, na dodatek liniowo, czyli w wycinku ca³o¶ci. W wibracji III wymiaru, czyli to, co by³o i jest ale TYLKO w III wymiarze… wydaje im siê ¿e widz± przysz³o¶æ.. nic podobnego widz± przesz³o¶æ upad³ych cywilizacji , które by³y przed nami.
Jako odno¶nik czasowych zmian nie¶wiadomie odczytuj± te wizje jako nasz± przysz³o¶æ.... ale one wcale ni± nie s±.

Bardzo znikoma ilo¶æ LUDZI na ziemi , powiedzia³a bym nawet , tylko jednostki, maj± naprawdê dostêp do planów przysz³o¶ci, ich jako realno¶æ zaistnia³a jeszcze nie ma.

S± to TYLKO energetyczne plany , które istniej± w trakcie realizacji, ci LUDZIE ¿yj± fizycznie na ziemi ( to s± bardzo anonimowe postacie, nie znajdziemy o nich ¿adnego info w necie)s± to LUDZIE, zarówno przedstawiciele si³ jasno¶ci i Ciemno¶ci, którzy usi³uj± wprowadziæ do realizacji materialnego zaistnienia opcji przysz³o¶ci , plany swoich grup.

Jak siê to robi technicznie…. to bardzo prosty sposób… w ¶wiecie górnym….. energetycznym tworzy siê plan, egregor/ forma energetyczna ( dotyczy on ka¿dej fizycznej rzeczy, ale i planu przysz³ych wydarzeñ .. czyli jest to scenariusz w postaci negatywu filmu przestrzennego ,klisza filmowa trójwymiarowa, raczej wygl±da to jak plan teatralny w postaci holograficznej.

Stworzyli¶my sobie plan w przestrzeni energetycznej , teraz nale¿y odbiæ go w przestrzeni fizycznej… czyli wy¶wietliæ w wybranym wymiarze, uaktywniæ dominacj± okre¶lonych grup ludzi , realizuj±cych fizycznie poprzez LUDZKIE ¯YCIA ten plan. W naszym wypadku III wymiar jest to przestrzeñ energetyczna, okre¶lona wibracja , która ma energiê powo³uj±c± realizacjê planu w obydwu kierunkach... ewolucji i dewolucji.

( to d³ugi i nieco bardziej skomplikowany temat, opiszê go skrótowo i bardzo pobie¿nie)

W stworzonym scenariuszu dla danego wymiaru jest wszystko , zarówno wzniesienie z piêknem , dobrem i nasz± m±dro¶ci±, jak i upadek z kataklizmami , okrucieñstwem , cierpieniem i ¶mierci±.

Powiedzmy „ekranem i planem g³ównym dla niego jest o¶ matematyczna w kole ziemi oraz rodzaj energii mi³o¶ci / orgon... energia wznoszenia , któr± mog± obni¿aæ LUDZIE swoimi my¶lami do poziomu energii doru, upadku.
Obni¿enie poziomu ¿ycia ( dor , obni¿ona wibracja orgonu) powoduje siê emanuj±c ze swojego wnêtrza emocje strachu, bólu , cierpienia.

Mamy ca³okszta³t… i mamy LUDZI tworz±cych energiê ... ,wdychaj±cych i przetworzony orgon wznios³ymi uczuciami albo niskimi emocjami . Wdech i wydech powietrza uruchamia , realizuje dan± sekwencjê planu istnienia, naszej osobistej przysz³o¶ci i przysz³o¶ci ziemi.
A zatem naprawiamy j± JEDYNIE poprzez osobisty rozwój DUCHOWY.... UCZUCIOWY... nie ma innego sposobu.

Czyli zwyczajnie TYLKO wydychana przez nas energia i pozytywne wzorce my¶lowo /uczuciowe zapisane w cz±stkach wydychanej pary wodnej UAKTYWNIAJ¡ I REALIZUJ¡ NA PLANIE FIZYCZNYM MO¯LIW¡ DO ZAISTNIENIA CHCIAN¡ PRZYSZ£O¦Æ.

WSZYSTKO CO ZAISTNIEJE NA ZIEMI I W KOSMOSIE ZALE¯Y OD ROZWOJU UCZUCIOWEGO LUDZI... ALBO OD DEGRADACJI GO.

NIE ¯ADNA PAPLANINA I MANTRY , NIE ¯ADNE WYMY¦LNE MEDYTACJE I MODLITWY , ZAKLINANIE I CZARY … NIE ¯ADNE WYMY¦LNE TECHNOLOGIE , NI INNE CUDA WIANKI…..
A JEDYNIE NASZ ROZWÓJ DUCHOWY I ZAPIS TEJ WIBRACJI , ZDEPONOWANEJ ENERGII W MIKROSKOPIJNYCH WYDYCHANYCH CZ¡STKACH WODY DECYDUJE O WSZYSTKIM!

Nasza ¶wiadomo¶æ to PO PIERWSZE poziom uczuæ w nas, TYLKO ich wibracja i mocy odgrywaj± zasadnicz± rolê w rozwoju duchowym na Ziemi , w Galaktyce i ca³ym Kosmosie... BO ENERGIA MI£O¦CI KSZTA£TUJE FIZYCZN¡ FORMÊ KA¯DEGO BIOLOGICZNEGO ¯YCIA.
TEN FAKT ZOSTA£ UDOWODNIONY NAUKOWO W JAPOÑSKICH EKSPERYMENTACH Z WOD¡.

http://www.nutao.pl/masaru-emoto-woda-reaguje-na-nasze-mys…/

Dok³adnie wszystko i wszyscy jeste¶my ze sob± po³±czeni niæmi elektromagnetycznymi ,przez nie p³ynie informacja do ka¿dej duchowej Istoty, ten uk³ad dzia³a jak naczynia po³±czone.
Pomimo ¿e istniejemy w ró¿nych grupach w ró¿nych przestrzeniach,mamy inne potencja³y i ¶wiadomo¶æ, to jednak zawsze mamy ze sob± kontakt przez nici elektromagnetyczne, kontakt ten odgrywa decyduj±c± rolê w ewolucji ca³o¶ci ¿ycia .

Rodzaj tworzonej energii przez CZ£OWIEKA na planie fizycznym, automatycznie ¶ci±gany jest jako podobieñstwo do uaktywnienia .. zrealizowania fizycznego planu przez nape³nienie energetycznej formy i odbicia uruchomionych zdarzeñ na planie fizycznym. Pojawi siê ta aktywacja jako uaktywnienie zasad ¿ycia dominuj±cych w jednym z 4 sektorów osi matematycznej w kole ziemi.

Tak wiêc zale¿nie od naszej samo¶wiadomo¶ci i rodzaju wibracji..rodzaju i poziomu uczuæ , czyli wydychanej energii , uruchomimy tworzenie , albo powy¿ej zera na osi ( w sektorze plusowym ) ewolucjê , albo poni¿ej zera na osi ( w sektorze minusowym ) dewolucjê.
Zawsze wszystko zale¿y od tego JAKI jest CZ£OWIEK…. czym .. jakimi uczuciami emanuje i nas±czy nimi swoje otoczenie…. takim ono siê staje.

Prawa i lewa strona osi… ( jej kolumny) to prawa, aspekt mêski, lewa, aspekt ¿eñski.
Idea³em jest harmonia.. miedzy nimi ale.. zawsze minimalna przewagê mocy musi mieæ aspekt mêski,bo przewagê wiedzy ma aspekt ¿eñski.

A zatem,¿eby wiedza p³ynê³a musi istnieæ stymulacja mocy , inspiruj±ca j± do dzia³ania…. istotna jest inspiracja uczuciami i dobrem,bo ono powoduje piêkn± harmonijn± twórczo¶æ. Natomiast wymuszenie si³owe ,strachem , czy podstêpem…. powoduje wysêpienie spiêcia, wybuchu , ono kreuje zniszczenie i wojny.

Tak to wygl±da technicznie … chodzi w ca³ym naszym ¿yciu o ENERGIÊ … o jej wy¿sz± wibracjê , jako¶æ i ¶wietlisto¶æ .

Zupe³nie inna energia potrzebna jest do naszej ewolucji ,a inna naszym zakulisowym w³adc± do ich dominacji i utrzymania wojny i stanu naszego zniewolenia…poprzez zakamuflowane kajdany mentalne , fa³szywe wzorce etyki , moralno¶ci i niepe³n± wiedzê.

Strach.. którym szafuj± prawie wszyscy , k³amstwa powielane jako prawdy ,wymuszana konkurencyjno¶æ , wykorzystywanie braku wiedzy , wprowadzanie nas tym w niemo¿liwo¶æ 100% realizacji upragnionych i oczekiwanych skutków jest gr± ciemnej strony.
W ten sposób uzyskuj± od nas energiê o niskiej wibracji , któr± usi³uj± nape³niæ swój scenariusz przysz³o¶ci, by zaistnia³ fizycznie wed³ug ich planów.

Jednak sporo LUDZI , pomimo tego fa³szu zewnêtrznego reaguje na g³os m±dro¶ci swojego serca, ufa swojej intuicji i zmieni³o swój tok my¶lenia… pod¶wiadomie wybiera drogê dobra, szczê¶ci, uczuæ i rado¶ci, prawo¶ci i m±dro¶ci.
Przestali siê kumaæ z ciemn± stron± i wys³uchiwaæ ich podstêpnych rad.

Dziêki takiej zmianie uczuciowo/ mentalnej podnie¶li swoj± wibracjê i wydychaj± powietrze z zapisem wy¿szej energii ni¿ dor… T± energi± nape³niaj± ju¿ opcjê pozytywnego scenariusza , t± energi± ³±cz± siê z jadrem ziemi i nape³niaj± je pozytywem jak balonik ciep³ym powietrzem .. unosimy siê z ziemi± na jej ju¿ prawid³owo ustawionej osi magnetycznej ( jest to powrót do pierwotnego wzorca nawigacji) w wy¿sze rejony kosmosu... naprowadza nas w naszej drodze powrotu do DOMU dominacja energii innych ni¿ do tej pory konstelacji gwiezdnych.

To naprawdê siê dzieje.. nie widzimy jeszcze tych zmian , bo wiêkszo¶æ z nas nie dokona³a zmian w sobie, nadal nasze 5 zmys³ów ma ustawienie na odbiór i mózgow± identyfikacjê/ odczytu bod¼ców zewnêtrznych wedle zasad III wymiaru.

O blokadach energetycznych/ elektrycznych mózgu… istniej±cych jako „elektryczny pastuch” w jonosferze pisa³am.
Musi nast±piæ wy³±czenie tej sieci, od³±czenie mózgu LUDZKIEGO od zdeponowanych przez ni± w nim kodów my¶lowo /informacyjnych i powrót 100% do wzorców pierwotnego kodu w polu morfogenetycznym.

Dopiero wówczas rozpocznie siê proces resetu zmanipulowanych w III wymiarze zasad ¿ycia i mo¿liwo¶æ dostrojenia ponownego naszych 5 zmys³ów ( bo one wszystkie s± czytnikami rzeczywisto¶ci) do fizycznego odbioru ju¿ istniej±cej nowej, pozytywnej rzeczywisto¶ci.. ona naprawdê ju¿ jest.To MY.. musimy otworzyæ szeroko oczy, ¿eby j± zobaczyæ.

To nasze zmys³y jeszcze jej nie identyfikuj± … niektórzy ju¿ j± odbieraj±, jedni mniej , inni bardziej ,a jeszcze inni nic nie zauwa¿aj±.

Ca³a sztuka polega na dostrojeniu instrumentu odbiorczego….. NAS …. CIA£A MATERIALNEGO CZ£OWIEKA do otaczaj±cej go wibracji.

Czy wszyscy osi±gn± tak± mo¿liwo¶æ w tym samym czasie w obecnym swoim ¿yciu…. nie nie wszyscy w tym ¿yciu , ale WSZYSCY LUDZIE w kolejnych ¿yciach.

Jeste¶my inni pomimo ¿e ¿yjemy w TERAZ w tej samej przestrzeni, nawet w tych samych grupach wiekowych mamy zupe³nie inny rozwój duchowy, inny poziom wibracji, inny odbiór uczuciowo, emocjonalny rzeczywisto¶ci, a w ewolucji duchowej LICZY SIÊ TYLKO WRA¯LIWO¦Æ ODBIORU ENERGII UCZUÆ…

Wa¿na jest dla nas TERAZ otwarto¶æ i M¡DRO¦Æ SERCA , a nie wybuja³o¶æ mózgu…

Kiara.
« Ostatnia zmiana: Pa¼dziernik 21, 2016, 14:31:52 wys³ane przez Kiara »
Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomo¶ci: 2458
  • Zobacz profil
Odp: WIEDZA KOBIET......
« Odpowiedz #7 : Listopad 05, 2016, 09:48:05 »


http://rs.maszyna.pl/~boberov/Kippin/301-Krew%20z%20krwi%20Jezusa/301-09.htm



Kobiety Nazarejki ........ z sekty Nazarejczyków.


MARIA I KO¦CIÓ£

Niezale¿nie od znaczenia idea³u Bogini-Pramatki ortodoksyjny Ko¶ció³ wszystkich czcicieli pierwiastka kobiecego uzna³ za heretyków. Pierwsi Ojcowie Ko¶cio³a tacy jak Kwintus Tertulian wytyczyli zasady na d³ugo przed czasami Konstantyna Wielkiego. Tertulian popiera³ regu³ê:

Kobiecie nie wolno przemawiaæ w ko¶ciele, dokonywaæ chrztu, podawaæ Eucharystii ani ro¶ciæ pretensji do ¿adnej mêskiej funkcji – a ju¿ w ¿adnym wypadku do urzêdu kap³añskiego.

Sam Tertulian szed³ tylko za opiniami wyra¿onymi przez wcze¶niejszych przywódców Ko¶cio³a, takich jak Piotr i Pawe³.

W “Ewangelii Marii"18 Piotr wystêpuje przeciwko zwi±zkom Marii z Jezusem, mówi±c: “Czy naprawdê rozmawia³by na boku z kobiet±, a nie wypowiedzia³ siê ¶mia³o przed nami? Czemu mieliby¶my zmieniaæ zdanie i jej s³uchaæ?" Z kolei w koptyjskim traktacie, nazwanym Pistis Sophi± (M±dro¶æ wiary)19, Piotr narzeka na g³oszenie wiary przez Mariê i prosi Jezusa, aby j± uciszy³ i powstrzyma³ podwa¿anie jego zwierzchno¶ci. Jezus jednak napomina Piotra, a Maria wyznaje pó¼niej:
 “Piotr napawa mnie rozterk±.
Lêkam siê go, bowiem nie cierpi rodzaju kobiecego". Na co Jezus odpowiada: “Kogo Duch natchnie, ten z ³aski Bo¿ej jest wy¶wiêcony do jego g³oszenia, czy to mê¿czyzna, czy kobieta".


Maria ma powody obawiaæ siê Piotra, gdy¿ wielokrotnie da³ wyraz swoim pogl±dom – jak w “Ewangelii Tomasza"20. Sprzeciwiaj±c siê obecno¶ci Marii w¶ród uczniów “Szymon Piotr rzek³ do nich: Pozwólcie Marii nas opu¶ciæ, gdy¿ kobiety nie s± warte ¿ycia".

W “Ewangelii Filipa"21 Mariê uwa¿a siê za “symbol boskiej m±dro¶ci". Jednak¿e wszystkie te teksty zosta³y ocenzurowane i uszczuplone o pewne fragmenty przez biskupów Rzymu, poniewa¿ podwa¿a³y zasadê wy³±cznie mêskiego kap³añstwa. Pawe³ w Pierwszym Li¶cie do Tymoteusza nakazuje:

Kobieta niech siê uczy w cicho¶ci i w pe³ni uleg³o¶ci. Nie pozwalam za¶ kobiecie nauczaæ ani wynosiæ siê nad mê¿a; natomiast powinna zachowywaæ siê spokojnie.

(1 Tm 2, 11-12)

Takie autorytarne wskazówki by³y szczególnie u¿yteczne, poniewa¿ maskowa³y istotne problemy. Kobiety mia³y byæ wykluczone za wszelk± cenê.

Magdalena z czasem mog³aby wyrosn±æ ponad miarê. Jako ¿ona Jezusa by³a nie tylko mesjañsk± królow±, ale matk± spadkobierców. W sto lat po ¶mierci spu¶cizna Marii Magdaleny by³a najwiêkszym zagro¿eniem dla pe³nego lêku Ko¶cio³a, który pomin±³ nastêpców Mesjasza na korzy¶æ sukcesji apostolskiej.

Kulty, które sprzeciwia³y siê rzymskiemu katolicyzmowi, i które Rzym nazywa³ pogañskimi i heretyckimi, wcale nie by³y dzikie czy satanistyczne.
Jednak¿e w oczach Ko¶cio³a rzymskiego nabiera³y tych wszystkich cech, jako ¿e równolegle z zasad± mêsk± akceptowa³y zasadê ¿eñsk±. Wed³ug gnostyków Duch ¦wiêty by³ ¿eñskim elementem wi±¿±cym Ojca z Synem.
Ale Rzym og³osi³, ¿e Trójca jest, Jednym Bogiem". I z tego powodu, chocia¿ dokonano pewnych ustêpstw na rzecz matki Jezusa, Marii (jako Matki Bo¿ej), nie by³a ona czê¶ci± boskiej Trójcy, deifikowanej wy³±cznie wedle mêskich pojêæ.

Chrze¶cijañstwo przyswoi³o sobie Boga Izraela w wyniku misji Jezusa, jak uczynili to gnostycy i nazarejczycy.

Nazarejki dzia³a³y ca³kiem swobodnie jako nauczycielki, uzdrowicielki, misjonarki i kap³anki. Jednak¿e w ¶rodowisku chrze¶cijañskim bêd±cym pod wp³ywami Rzymu odebrano kobietom wszelkie mo¿liwo¶ci sprawowania kultu. Jedna z najwiêkszych sekt matriarchalnych z II wieku g³osi³a wiarê odziedziczon± bezpo¶rednio od Marii Magdaleny, Marty i Heleny – Salome. Tertulian gniewnie potêpi³ tê grupê:

Te heretyczki! Jak one mog±! S± na tyle bezczelne, ¿e ucz±, podejmuj± spory, dokonuj± egzorcyzmów, lecz± i (mo¿e) nawet chrzcz±!

W sekciarskich wspólnotach ¿ydowskich kobiety d³ugo by³y wykluczone z edukacji, publicznego wyznawania wiary i jakiejkolwiek spo³ecznej czy politycznej dzia³alno¶ci poza ¶rodowiskiem rodzinnym. Inaczej jednak rzecz siê mia³a w spo³eczno¶ciach zhellenizowanych, których idea³y by³y inspirowane przez my¶l kulturow± Grecji i Azji Mniejszej, gdzie kobiety na równi z mê¿czyznami sprawowa³y kult Izydy. Za czasów Jezusa kobiety przechodzi³y emancypacjê w Egipcie. Podobnie Rzymianki z bogatych warstw zaczyna³y anga¿owaæ siê w interesy, politykê, literaturê, matematykê i filozofiê. Wyj±tkiem by³ Ko¶ció³ rzymski, który pozbawi³ Jezusa królewskiej dynastycznej spu¶cizny uosobionej przez Mariê Magdalenê.

Wiele z uczonych kobiet, które przewodzi³y grupom formalnie nazywanym heretyckimi, opiera³o siê na pouczeniach ascetycznej sekty terapeutów z Kumran. Takie nauki by³y przepojone pierwiastkiem duchowym (podczas gdy rzymska forma chrze¶cijañstwa by³a bardzo materialistyczna i w zwi±zku z tym element duchowy uwa¿ano za ogromne zagro¿enie).
Rzymska strategia przeciwko kobietom prowadz±cym nauki wyra¿a³a siê prosto i jasno: s± grzesznicami i maj± podporz±dkowaæ siê w³adzy ¶wiêtego Paw³a. W cytowanym ju¿ tu Pierwszym Li¶cie do Tymoteusza Pawe³ pisze:

Bo najpierw zosta³ stworzony Adam, potem Ewa. I nie Adam zosta³ zwiedziony, lecz kobieta, gdy zosta³a zwiedziona, popad³a w grzech.

(1 Tm 2, 13-14)

W³a¶nie w owym czasie takie nauczycielki celowo nazwano “kobietami w szkar³atach"22, w znaczeniu ladacznice. Ko¶ció³ og³osi³ wszystkie “nierz±dnicami", a ta przekrêcona nazwa pokutuje do dzisiaj.

Na pocz±tku II wieku w Ko¶ciele zacz±³ siê proces segregacji: mê¿czy¼ni sprawowali funkcje kap³añskie, kobiety w milczeniu uczestniczy³y w kulcie. Pod koniec wieku nawet tego zakazano, kobietom nie wolno by³o uczestniczyæ w kulcie. Ka¿da kobieta bior±ca udzia³ w praktykach religijnych by³a nazywana “nierz±dnic± i czarownic±".

Wed³ug “Ewangelii Marii" Lewita (Mateusz Annasz) wiód³ z Piotrem spór o prawa Marii Magdaleny: “Lecz je¶li Zbawca uzna³ j± godn±, kim¿e w rzeczy samej jeste¶ ty, aby j± odrzucaæ? Zbawca niew±tpliwie zna³ j± dobrze – dlatego kocha³ j± ponad nas". Podobno w przeciwieñstwie do Piotra i jego brata Andrzeja inni uczniowie zgadzali siê z Lewit±, gdy¿ s³owa Marii dodawa³y im otuchy i chêtnie akceptowali jej nauki. Ewangelii, które ukazywa³y Mariê w takim ¶wietle, po prostu nie w³±czono do kanonicznego Nowego Testamentu. Co wiêcej, cztery Ewangelie, które siê w nim znalaz³y, opracowywano stosownie do wymogów Ko¶cio³a. Ale ludzie przewa¿nie wiedzieli o statusie Marii jeszcze przed ukazaniem siê jakiejkolwiek oficjalnej Biblii. Tradycja, która zachowa³a tê wiedzê, prze¿y³a w Brytanii i Francji okres g³êbokiego ¶redniowiecza do pocz±tków drugiego tysi±clecia, czasów, w których Maria Magdalena sta³a siê “Nasz± Pani±", inspiratork± pierwszych wypraw krzy¿owych i wielkich gotyckich katedr.

Je¶li to prawda, jak Ko¶cio³owi uda³o siê zdj±æ jej postaæ z frontonu apostolskiej piramidy?

Po pierwsze Ko¶ció³ rzymski podkre¶li³ szczególnie wagê dwóch fragmentów Biblii: Ksiêgi Rodzaju (3, 16) i Pierwszego Listu do Koryntian (11, 3). Obydwa s± cytowane w pochodz±cych z IV wieku Dekretach apostolskich. Pierwszy ustêp opisuje s³owa Pana Boga do Ewy o Adamie: “on za¶ bêdzie panowa³ nad tob±". Cytat ze ¶wiêtego Paw³a mówi: “g³ow± ¿ony [jest] m±¿".

Nastêpnie sporz±dzono niezwyk³y nowy dokument opisuj±cy Mariê Magdalenê wed³ug Ko¶cio³a. Nazwany Zarz±dzeniem apostolskim by³ w istocie zapisem wyimaginowanej rozmowy miêdzy aposto³ami po Ostatniej Wieczerzy. Ca³kiem przypadkiem stwierdza on (przeciwnie ni¿ w Ewangeliach), ¿e by³y tam obecne Maria i Marta, przez co czê¶ciowo zaprzecza³ samemu sobie. Oto wyj±tek z domniemanej rozmowy:

Jan rzek³: Gdy Mistrz pob³ogos³awi³ chleb i kielich i wypowiedzia³ s³owa: Oto jest Cia³o moje i Krew moja, nie poda³ ich kobietom, które by³y z nami.

Marta rzek³a: Nie poda³ ich Marii, bo ujrza³, i¿ wybuch³a ¶miechem.

Na podstawie tej zmy¶lonej opowiastki Ko¶ció³ og³osi³, ¿e pierwsi aposto³owie stwierdzili, i¿ owym kobietom nie dozwolono zostaæ kap³ankami, gdy¿ nie potrafi³y zachowaæ nale¿nej powagi! Istotê tej rozmowy przyjêto w postaci formalnej doktryny Ko¶cio³a i od tej pory Mariê Magdalenê uznano za osobê niewierz±c±, która odmówi³a uczestnictwa w obrz±dku religijnym.

O wiele wcze¶niej, oko³o roku 180, biskup Klemens z Aleksandrii, Ojciec Ko¶cio³a, stwierdzi³ co¶ wrêcz przeciwnego:

Mê¿czy¼ni i kobiety s± równej doskona³o¶ci i mog± przyjmowaæ te same polecenia i podlegaæ tej samej dyscyplinie. Dla nas s³owo ludzko¶æ obejmuje zarówno mê¿czyzn, jak i kobiety i st±d te¿ Chrystus nie jest rodzaju mêskiego ni ¿eñskiego.


Na usprawiedliwienie swoich s³ów Klemens wyliczy³ wiele kobiet, które odznaczy³y siê w niedawnej historii, zw³aszcza je¶li chodzi³o o edukacjê. Jego pogl±d szeroko popar³y wykszta³cone warstwy spo³eczeñstwa. Papie¿ zarz±dzi³ jednak pó¼niej, ¿e Klemens pope³ni³ b³±d; og³oszono z ogromn± pewno¶ci± siebie, ¿e “kobieta nie mo¿e byæ kap³anem, bo nasz Pan by³ mê¿czyzn±"!




http://rs.maszyna.pl/~boberov/Kippin/301-Krew%20z%20krwi%20Jezusa/301-09.htm
« Ostatnia zmiana: Listopad 05, 2016, 10:43:17 wys³ane przez Kiara »
Zapisane
Strony: [1]
Skocz do:  

Polityka cookies
Darmowe Fora | Darmowe Forum

meute-de-loups voters rozmowcy sith poradniki