Strony: [1] 2

ORMUS....

  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomo¶ci: 2458
  • Zobacz profil
ORMUS....
« : Pa¼dziernik 24, 2015, 14:41:57 »
Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomo¶ci: 2458
  • Zobacz profil
Odp: ORMUS....
« Odpowiedz #1 : Pa¼dziernik 24, 2015, 14:57:05 »

Joe de Kadt | 19 Lut 2014 | 11 komentarzy | Bez kategorii

Wiêkszo¶æ informacji technicznych, które s± dostêpne na temat ORMUSów pochodzi bezpo¶rednio od pracy wykonanej przez Davida Hudsona. W tym zakresie, najczê¶ciej jest to wszystko tylko zajmij siê ze szczegó³ami podanymi przez Hudson w ró¿nych wyk³adach da³ siê na pocz±tku 1990 roku, a ostatnio na konferencji ORMUS w Enota w roku 2012. Mo¿na ³atwo znale¼æ swoje ostatnie wyk³ady na youtube , tutaj, na przyk³ad, a jest mnóstwo transkryptów jego wczesnych wyk³adów p³ywaj±cych wokó³ interewebs. Oto Link jednak w przypadku, gdy nie pamiêtasz, jak to zrobiæ wyszukiwania Google.

David Hudson przez mojego samochodu - 2011
l
Wa¿ne jest, aby pamiêtaæ, ¿e te wyk³ady zosta³y podane, aby zebraæ pieni±dze na "The Science of Ducha" fundacji zosta³ ustanowienia fundacji, która mia³a daæ siê bezp³atne ORMUS. Plan by³ taki, by promowaæ ideê, ¿e materia³ ten zosta³ w jaki¶ sposób powi±zany z pracami wielkich alchemików, ¿e to by³o w rzeczywisto¶ci kamieñ legendarne filozofowie i ¿e ma zamiar uratowaæ ¶wiat. Hudson mówi³ w swoich wyk³adach o tym, jak bêdzie on tworzenie anio³y i diab³y, daj±c swoj± materia³u, o jego genealogii i jego rodu Dawida po³±czenia i jak proroctwa w Biblii prawie na pewno o nim. Hudson podniós³ miliony dolarów z wyk³adów da³, ale ¿aden z inwestorów nie widzia³ ¿adnego grosza w zamian lub sproszkowanego z³ota. Jego ORMUS zak³ad zosta³ zamkniêty i Hudson zniknê³a z mapy przez 20 lat. Nie w±tpiê, ¿e ma kompleks Mesjasza i ¿e mo¿e on byæ pozbawiony skrupu³ów z inwestycji, ale powiedzia³, ¿e jest jeszcze na pewno warto zag³êbiæ siê trochê tego oryginalnego materia³u. Nauka jest naprawdê fascynuj±ce i tylko dlatego Hudson mo¿e byæ jeden krótki kanapkê z pikniku to nie znaczy, ca³a jego praca jest do obalenia.

Prawda jest taka, ¿e ​​Hudson przeprowadzono niewiele badañ siebie, choæ robi³ to u³atwiæ. Ale nigdy te¿ bardzo przedstawi³ swoje badania w taki sposób, aby inni mogli go powtórzyæ i nigdy nie by³o bardzo jasne, o który pracowa³ z nim albo. Zajê³o mi du¿o czasu, aby posk³adaæ rzeczywiste nazwiska osób zaanga¿owanych przez Odno¶niki ró¿nych wywiadów i wyk³adów, ale my¶lê, ¿e mam ju¿ do¶æ dobr± listê. Próbowa³em równie¿ wy¶ledziæ kopie oryginalnych danych, które odnosi siê do Hudson w swoich wyk³adach, ale niestety nie mogê znale¼æ najlepsze s± nieczytelne, pixilated obrazy, które pojawiaj± siê na chwilê nad Enota wideo. Dla tego powodu, ¿e nigdy nie bêdzie naprawdê zrozumieæ, ¿e nie wolno by³o sfilmowaæ tê prezentacjê
David Hudson na konferencji Enota 2012
l
i pozostaæ osob± non grata z tymi, którzy zorganizowali konferencjê i który sfilmowa³ wyk³ad. Oryginalny materia³ mo¿e byæ wystarczaj±ce do analizy dokumentów, które Hudson prezentowane dobre, ale nie mogê siê do niego dostêp. Nie jest Hudson odpowiedzi na moje e-maile ju¿. A szkoda.

Prawdziwym punktem choæ nie jest to, ¿e zrobi³em uci±¿liwo¶ci mojej ja¼ni i dra¿ni³ je wszystkie do tego stopnia, ¿e ​​nie mów do mnie wiêcej, to o wiele g³êbiej. To, ¿e te informacje po prostu nie jest swobodnie dostêpne. Dla wszystkich rozmów w ¶wiecie zmieniaj±cym siê odkrycie, ¿e wiêkszo¶æ osób bior±cych udzia³ w tej historii pozostaje bardzo tajemniczy wszelkich informacji zwi±zanych z konwersji ORMUS w metalu. Oni zdaj± siê mieæ przekonanie, przekonanie, ¿e ¶wiat nie jest jeszcze gotowy, aby us³yszeæ prawdê, lub, ¿e mog± one byæ poinformowani, historie, ale nie mo¿na ufaæ z technologi±. W prawdzie mam trochê wspó³czucia z pow¶ci±gliwo¶ci mi ujawniæ wszystko. Ja wci±¿ nie zdecydowa³, czy nale¿y ujawniæ metodê, ¿e uczono mnie przez Don Nance. Albo raczej, obieca³em Donowi, ¿e nie ujawniaj± sposób w "wszystko z³oto, co mo¿na zje¶æ", ale zawsze by³ OK, z ide± powtarzaj±c eksperyment w obecno¶ci potwierdzaj±cych naukowców.

Jest to dylemat jeszcze nie pogodziæ siê z chocia¿ w sercu moim celem jest, aby spróbowaæ promowaæ bardzo podstawowe pojêcia dobrych zleceniodawców naukowych, wymiany informacji, tak aby inni mogli powtórzyæ i hipotezy badawcze. Po Uwa¿am, ¿e po iI znale¼æ niektóre dowiedzia³ siê kumplami, którzy mog± kierowaæ pracami w filozoficznie i naukowo d¼wiêku forum My¶lê, ¿e rzeczy mog± siê nieco bardziej do przodu. Wracaj±c do notatek Hudsona.

Hudson wymienione ró¿ne inne naukowca, który pomóg³ mu przeprowadzenie prac analitycznych, ¿e odnosi siê on podczas swoich wyk³adów. Na Enota wyk³adów, po raz pierwszy by³ do¶æ szczery o to¿samo¶ci tych osób. Do tego czasu, ¿e zawsze byæ bardzo wymijaj±ce i nigdy w³a¶ciwie podane ¿adnych nazwisk. Oczywi¶cie 20 lat na to jest teraz znacznie trudniej nawi±zaæ kontakt, zw³aszcza ¿e wiele z nich nie ma ju¿ w¶ród nas.

Uda³o mi siê znale¼æ nigdzie jeszcze ¿adnych ofert Siegfried Brimmer (SP), który prowadzi³ wczesne prace spektroskopii. Najwyra¼niej pracowa³ dla materia³ów Martin Marietta i by³ nadzór spectrochemist W. Kramer & Co od 1966 - 68. Zmar³ nie tak dawno temu, zgodnie z Hudson.

Tony LaConti zrobi³ prace nad ogniwami paliwowymi w General Electric, a nastêpnie w jego w³asnej firmie Giner inc. Hudson jest twierdzenie, ¿e zosta³ on wys³any monoatomowego ORMUS rod rod (), w zasadzie bia³y proszek, który analizowa³, aby nie zawieraj± rod. Zosta³a ona zamontowana na wêglu i umieszczono w ogniwie paliwowym, a nastêpnie zacz±³ zachowywaæ siê jak tylko rod bêdzie. Po te¶cie "ORMUS" powlekane p³yty wêglowe zosta³y ponownie przeanalizowane i stwierdzono, ¿e teraz zawiera 8% rodu. Niestety Tony zmar³ we wrze¶niu 2011 roku i nie by³em w stanie wytropiæ ka¿dego, kto pracowa³ na eksperymenty.
Paliwo graficzny komórkowy Adam Brandon
l

Podczas procesu zg³oszenia patentowego Hudson zosta³ poproszony, aby zapewniæ ró¿ne kawa³ki dowodowej informacji. Jednym z nich by³, aby uzyskaæ o¶wiadczenie od niezale¿nego laboratorium, którzy wielokrotnego pracê konwersji czystego z³ota w formie monoatomowego.

Roger Poeppel by³ szefem ceramiki i nadprzewodnictwa w Argonne National Laboratories, kiedy zosta³ zapytany przez Hudson do przeprowadzenia tego procesu, ale Agonne laboratoria nie móg³ wykonaæ pracê z przyczyn kompetencji. Poepple zaleca profesor Stephen Danyluk z Iniversity Illinois. By³ zajêty, a to z kolei przeszed³ pracê prof Michael J Mcnallan, równie¿ z University of Illinois. Najwyra¼niej pomy¶lnie wykonana bia³ego proszku z³ota z czystego z³ota i elektroniczny klasy i podpisane o¶wiadczenie wys³aæ do urzêdu patentowego w tym celu.

Z naukowców, ¿e wymienione w rozmowach jest tylko jedno, ¿e by³em w stanie skontaktowaæ siê z tak daleko. John Sickafoose jest doktorat, który przeprowadzi³ testy w Phoenix, Arizona, ¿e ​​po dwóch latach badañ, zgodnie z opowie¶ci mówi Dave, mogê bez równowa¿no¶ci, mogê powiedzieæ, ¿e nie ma ¿adnych innych elementów na Periodic Table - Co my tu mamy to co¶, co wiem, to czysta rodu, a jednak ¿aden z tych analiz spektroskopowych mówi±, ¿e to rod ".

Napisa³em do Jana, aby spróbowaæ przeprowadziæ z nim wywiad do filmu ale bardzo grzecznie odmówi³. Zrobi³ jednak podaæ nastêpuj±ce wgl±d:

"Joe, Istnieje kilka uwag dodam. Wszystkie prace techniczne wykonane przez mnie i moim laboratorium zosta³o wykonane prawid³owo, poinformowa³, i pod warunkiem, trudne technicznie poprawne dane. Dane niejednoznaczne, nie powtarzalny nie odnotowano nad moim podpisem i pieczêci±. Czê¶æ alchemia, skutków zdrowotnych i ORMs nigdy nie pochodzi³y z historii, ani nie by³ wspierany przez mnie. Jak to by³ przedstawiany i przekszta³ci³ siê w religijnym do¶wiadczeniu na zbieranie pieniêdzy by³o ca³kowicie królestwo David Hudson.

Finansowanie zrobiæ badania na temat projektu nie by³o (mo¿e trochê) od obiektu. Jak mówi stare przys³owie, wykonaj pieni±dze z powrotem do Kanady i Wielkiej Brytanii. To jest jeszcze bardziej ciekawa historia. "

Jeszcze nie mia³ ¿adnych sukcesów na nastêpuj±ce jeszcze te przewody, ale mam podejrzenie, ¿e jest to odniesienie do zwi±zku pomiêdzy prawne i Generalnego i Joe Champion. Clayton Stokes, po³udniowoafrykañski biznesmen zosta³ zabezpieczania du¿ych kwot pieniêdzy z Peter Simmons w General (prawne i firmy ubezpieczeniowej w Wielkiej Brytanii) do inwestowania w ró¿ne systemy wydobycia z³ota. Jednym z nich by³ to inwestycja z Joe Champion, ¿e John Sickafoose zosta³ analizuj±cego. Powiedzia³ Hudson ¿e wyniki wydawa³y siê bardzo podobny do jego i ¿e powinny one prawdopodobnie pod³±czyæ i pracowaæ razem. Wszystkie inwestycje prowadzone przez Stokes upad³. L & G chcia³ przynajmniej napisaæ pracê, która Hudson uczyni³, aby pokazaæ ich akcjonariuszom, ¿e mieli co¶ konkretnego i ciekawego, ale Hudson odmówi³ im udostêpniæ dane.

Hudson zakoñczy³ swoj± ostateczn± wyk³ad Enota o oko³o ponownie mijaj±c kapelusz. Tym razem powiedzia³, ¿e to prowadziæ wiêcej badañ oraz utworzenie niezale¿nego zestawu standardów miêdzynarodowych, w którym elementy monoatomowego mog± byæ analizowane. To po prostu wydawa³o siê zbyt wiele powtórki z ostatniej rundzie, aby byæ wiarygodne, zw³aszcza po jego proklamacji magicznego uzdrawiania duchowego wznoszenia siê i proroctw biblijnych.

Kusz±ce jest utrzymaæ kopanie w tych przewodach, ale w rzeczywisto¶ci nie jestem pewien, nie ma sensu ju¿. I szczerze wierzê dane naukowe, ¿e Hudson przedstawione i nie jestem pewien, co nie by³oby zyskaæ kontaktuj±c tych, którzy pracowali z nim 20 nieparzyste lat temu. Co by³oby oczywi¶cie bardziej przydatne by³oby powtórzyæ, jak wiele pracy, jak to mo¿liwe. Co zdumiewa mnie to, dlaczego wydaje siê, nikt nie zrobi³ tego.



 Joe de Kadt | 19 Lut 2014 | 11 komentarzy | Bez kategorii

Wiêkszo¶æ informacji technicznych, które s± dostêpne na temat ORMUSów pochodzi bezpo¶rednio od pracy wykonanej przez Davida Hudsona. W tym zakresie, najczê¶ciej jest to wszystko tylko zajmij siê ze szczegó³ami podanymi przez Hudson w ró¿nych wyk³adach da³ siê na pocz±tku 1990 roku, a ostatnio na konferencji ORMUS w Enota w roku 2012. Mo¿na ³atwo znale¼æ swoje ostatnie wyk³ady na youtube , tutaj, na przyk³ad, a jest mnóstwo transkryptów jego wczesnych wyk³adów p³ywaj±cych wokó³ interewebs. Oto Link jednak w przypadku, gdy nie pamiêtasz, jak to zrobiæ wyszukiwania Google.

David Hudson przez mojego samochodu - 2011
l
Wa¿ne jest, aby pamiêtaæ, ¿e te wyk³ady zosta³y podane, aby zebraæ pieni±dze na "The Science of Ducha" fundacji zosta³ ustanowienia fundacji, która mia³a daæ siê bezp³atne ORMUS. Plan by³ taki, by promowaæ ideê, ¿e materia³ ten zosta³ w jaki¶ sposób powi±zany z pracami wielkich alchemików, ¿e to by³o w rzeczywisto¶ci kamieñ legendarne filozofowie i ¿e ma zamiar uratowaæ ¶wiat. Hudson mówi³ w swoich wyk³adach o tym, jak bêdzie on tworzenie anio³y i diab³y, daj±c swoj± materia³u, o jego genealogii i jego rodu Dawida po³±czenia i jak proroctwa w Biblii prawie na pewno o nim. Hudson podniós³ miliony dolarów z wyk³adów da³, ale ¿aden z inwestorów nie widzia³ ¿adnego grosza w zamian lub sproszkowanego z³ota. Jego ORMUS zak³ad zosta³ zamkniêty i Hudson zniknê³a z mapy przez 20 lat. Nie w±tpiê, ¿e ma kompleks Mesjasza i ¿e mo¿e on byæ pozbawiony skrupu³ów z inwestycji, ale powiedzia³, ¿e jest jeszcze na pewno warto zag³êbiæ siê trochê tego oryginalnego materia³u. Nauka jest naprawdê fascynuj±ce i tylko dlatego Hudson mo¿e byæ jeden krótki kanapkê z pikniku to nie znaczy, ca³a jego praca jest do obalenia.

Prawda jest taka, ¿e ​​Hudson przeprowadzono niewiele badañ siebie, choæ robi³ to u³atwiæ. Ale nigdy te¿ bardzo przedstawi³ swoje badania w taki sposób, aby inni mogli go powtórzyæ i nigdy nie by³o bardzo jasne, o który pracowa³ z nim albo. Zajê³o mi du¿o czasu, aby posk³adaæ rzeczywiste nazwiska osób zaanga¿owanych przez Odno¶niki ró¿nych wywiadów i wyk³adów, ale my¶lê, ¿e mam ju¿ do¶æ dobr± listê. Próbowa³em równie¿ wy¶ledziæ kopie oryginalnych danych, które odnosi siê do Hudson w swoich wyk³adach, ale niestety nie mogê znale¼æ najlepsze s± nieczytelne, pixilated obrazy, które pojawiaj± siê na chwilê nad Enota wideo. Dla tego powodu, ¿e nigdy nie bêdzie naprawdê zrozumieæ, ¿e nie wolno by³o sfilmowaæ tê prezentacjê
David Hudson na konferencji Enota 2012
l
i pozostaæ osob± non grata z tymi, którzy zorganizowali konferencjê i który sfilmowa³ wyk³ad. Oryginalny materia³ mo¿e byæ wystarczaj±ce do analizy dokumentów, które Hudson prezentowane dobre, ale nie mogê siê do niego dostêp. Nie jest Hudson odpowiedzi na moje e-maile ju¿. A szkoda.

Prawdziwym punktem choæ nie jest to, ¿e zrobi³em uci±¿liwo¶ci mojej ja¼ni i dra¿ni³ je wszystkie do tego stopnia, ¿e ​​nie mów do mnie wiêcej, to o wiele g³êbiej. To, ¿e te informacje po prostu nie jest swobodnie dostêpne. Dla wszystkich rozmów w ¶wiecie zmieniaj±cym siê odkrycie, ¿e wiêkszo¶æ osób bior±cych udzia³ w tej historii pozostaje bardzo tajemniczy wszelkich informacji zwi±zanych z konwersji ORMUS w metalu. Oni zdaj± siê mieæ przekonanie, przekonanie, ¿e ¶wiat nie jest jeszcze gotowy, aby us³yszeæ prawdê, lub, ¿e mog± one byæ poinformowani, historie, ale nie mo¿na ufaæ z technologi±. W prawdzie mam trochê wspó³czucia z pow¶ci±gliwo¶ci mi ujawniæ wszystko. Ja wci±¿ nie zdecydowa³, czy nale¿y ujawniæ metodê, ¿e uczono mnie przez Don Nance. Albo raczej, obieca³em Donowi, ¿e nie ujawniaj± sposób w "wszystko z³oto, co mo¿na zje¶æ", ale zawsze by³ OK, z ide± powtarzaj±c eksperyment w obecno¶ci potwierdzaj±cych naukowców.

Jest to dylemat jeszcze nie pogodziæ siê z chocia¿ w sercu moim celem jest, aby spróbowaæ promowaæ bardzo podstawowe pojêcia dobrych zleceniodawców naukowych, wymiany informacji, tak aby inni mogli powtórzyæ i hipotezy badawcze. Po Uwa¿am, ¿e po iI znale¼æ niektóre dowiedzia³ siê kumplami, którzy mog± kierowaæ pracami w filozoficznie i naukowo d¼wiêku forum My¶lê, ¿e rzeczy mog± siê nieco bardziej do przodu. Wracaj±c do notatek Hudsona.

Hudson wymienione ró¿ne inne naukowca, który pomóg³ mu przeprowadzenie prac analitycznych, ¿e odnosi siê on podczas swoich wyk³adów. Na Enota wyk³adów, po raz pierwszy by³ do¶æ szczery o to¿samo¶ci tych osób. Do tego czasu, ¿e zawsze byæ bardzo wymijaj±ce i nigdy w³a¶ciwie podane ¿adnych nazwisk. Oczywi¶cie 20 lat na to jest teraz znacznie trudniej nawi±zaæ kontakt, zw³aszcza ¿e wiele z nich nie ma ju¿ w¶ród nas.

Uda³o mi siê znale¼æ nigdzie jeszcze ¿adnych ofert Siegfried Brimmer (SP), który prowadzi³ wczesne prace spektroskopii. Najwyra¼niej pracowa³ dla materia³ów Martin Marietta i by³ nadzór spectrochemist W. Kramer & Co od 1966 - 68. Zmar³ nie tak dawno temu, zgodnie z Hudson.

Tony LaConti zrobi³ prace nad ogniwami paliwowymi w General Electric, a nastêpnie w jego w³asnej firmie Giner inc. Hudson jest twierdzenie, ¿e zosta³ on wys³any monoatomowego ORMUS rod rod (), w zasadzie bia³y proszek, który analizowa³, aby nie zawieraj± rod. Zosta³a ona zamontowana na wêglu i umieszczono w ogniwie paliwowym, a nastêpnie zacz±³ zachowywaæ siê jak tylko rod bêdzie. Po te¶cie "ORMUS" powlekane p³yty wêglowe zosta³y ponownie przeanalizowane i stwierdzono, ¿e teraz zawiera 8% rodu. Niestety Tony zmar³ we wrze¶niu 2011 roku i nie by³em w stanie wytropiæ ka¿dego, kto pracowa³ na eksperymenty.
Paliwo graficzny komórkowy Adam Brandon
l

Podczas procesu zg³oszenia patentowego Hudson zosta³ poproszony, aby zapewniæ ró¿ne kawa³ki dowodowej informacji. Jednym z nich by³, aby uzyskaæ o¶wiadczenie od niezale¿nego laboratorium, którzy wielokrotnego pracê konwersji czystego z³ota w formie monoatomowego.

Roger Poeppel by³ szefem ceramiki i nadprzewodnictwa w Argonne National Laboratories, kiedy zosta³ zapytany przez Hudson do przeprowadzenia tego procesu, ale Agonne laboratoria nie móg³ wykonaæ pracê z przyczyn kompetencji. Poepple zaleca profesor Stephen Danyluk z Iniversity Illinois. By³ zajêty, a to z kolei przeszed³ pracê prof Michael J Mcnallan, równie¿ z University of Illinois. Najwyra¼niej pomy¶lnie wykonana bia³ego proszku z³ota z czystego z³ota i elektroniczny klasy i podpisane o¶wiadczenie wys³aæ do urzêdu patentowego w tym celu.

Z naukowców, ¿e wymienione w rozmowach jest tylko jedno, ¿e by³em w stanie skontaktowaæ siê z tak daleko. John Sickafoose jest doktorat, który przeprowadzi³ testy w Phoenix, Arizona, ¿e ​​po dwóch latach badañ, zgodnie z opowie¶ci mówi Dave, mogê bez równowa¿no¶ci, mogê powiedzieæ, ¿e nie ma ¿adnych innych elementów na Periodic Table - Co my tu mamy to co¶, co wiem, to czysta rodu, a jednak ¿aden z tych analiz spektroskopowych mówi±, ¿e to rod ".

Napisa³em do Jana, aby spróbowaæ przeprowadziæ z nim wywiad do filmu ale bardzo grzecznie odmówi³. Zrobi³ jednak podaæ nastêpuj±ce wgl±d:

"Joe, Istnieje kilka uwag dodam. Wszystkie prace techniczne wykonane przez mnie i moim laboratorium zosta³o wykonane prawid³owo, poinformowa³, i pod warunkiem, trudne technicznie poprawne dane. Dane niejednoznaczne, nie powtarzalny nie odnotowano nad moim podpisem i pieczêci±. Czê¶æ alchemia, skutków zdrowotnych i ORMs nigdy nie pochodzi³y z historii, ani nie by³ wspierany przez mnie. Jak to by³ przedstawiany i przekszta³ci³ siê w religijnym do¶wiadczeniu na zbieranie pieniêdzy by³o ca³kowicie królestwo David Hudson.

Finansowanie zrobiæ badania na temat projektu nie by³o (mo¿e trochê) od obiektu. Jak mówi stare przys³owie, wykonaj pieni±dze z powrotem do Kanady i Wielkiej Brytanii. To jest jeszcze bardziej ciekawa historia. "

Jeszcze nie mia³ ¿adnych sukcesów na nastêpuj±ce jeszcze te przewody, ale mam podejrzenie, ¿e jest to odniesienie do zwi±zku pomiêdzy prawne i Generalnego i Joe Champion. Clayton Stokes, po³udniowoafrykañski biznesmen zosta³ zabezpieczania du¿ych kwot pieniêdzy z Peter Simmons w General (prawne i firmy ubezpieczeniowej w Wielkiej Brytanii) do inwestowania w ró¿ne systemy wydobycia z³ota. Jednym z nich by³ to inwestycja z Joe Champion, ¿e John Sickafoose zosta³ analizuj±cego. Powiedzia³ Hudson ¿e wyniki wydawa³y siê bardzo podobny do jego i ¿e powinny one prawdopodobnie pod³±czyæ i pracowaæ razem. Wszystkie inwestycje prowadzone przez Stokes upad³. L & G chcia³ przynajmniej napisaæ pracê, która Hudson uczyni³, aby pokazaæ ich akcjonariuszom, ¿e mieli co¶ konkretnego i ciekawego, ale Hudson odmówi³ im udostêpniæ dane.

Hudson zakoñczy³ swoj± ostateczn± wyk³ad Enota o oko³o ponownie mijaj±c kapelusz. Tym razem powiedzia³, ¿e to prowadziæ wiêcej badañ oraz utworzenie niezale¿nego zestawu standardów miêdzynarodowych, w którym elementy monoatomowego mog± byæ analizowane. To po prostu wydawa³o siê zbyt wiele powtórki z ostatniej rundzie, aby byæ wiarygodne, zw³aszcza po jego proklamacji magicznego uzdrawiania duchowego wznoszenia siê i proroctw biblijnych.

Kusz±ce jest utrzymaæ kopanie w tych przewodach, ale w rzeczywisto¶ci nie jestem pewien, nie ma sensu ju¿. I szczerze wierzê dane naukowe, ¿e Hudson przedstawione i nie jestem pewien, co nie by³oby zyskaæ kontaktuj±c tych, którzy pracowali z nim 20 nieparzyste lat temu. Co by³oby oczywi¶cie bardziej przydatne by³oby powtórzyæ, jak wiele pracy, jak to mo¿liwe. Co zdumiewa mnie to, dlaczego wydaje siê, nikt nie zrobi³ tego.
Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomo¶ci: 2458
  • Zobacz profil
Odp: ORMUS....
« Odpowiedz #2 : Pa¼dziernik 24, 2015, 23:27:42 »




http://www.nieznane.pl/czy-kamien-filozoficzny-naprawde-juz-istnieje,225.html





Czy kamieñ filozoficzny naprawdê ju¿ istnieje?



dodano: 28/08/2007 12:13 • komentarze: 10 • ods³ony: 15129 • kategoria: Tajemnice ¶wiata • doda³: Simon
Bia³y proszek z³ota - panaceum i generator o¶wiecenia
Od kilkunastu lat po ¶wiecie kr±¿± opowie¶ci o stworzeniu w chemicznym laboratorium pewnej substancji, która uzdrawia chorych, a zdrowych przenosi na wy¿szy poziom ¶wiadomo¶ci. W prasie i internecie pojawiaj± siê artyku³y o cudownych uzdrowieniach - i inne, które ostrzegaj± przed niebezpieczeñstwem i oszustwem. Czym jest „bia³y proszek z³ota” Davida Hudsona - kamieniem filozoficznym, bosk± ambrozj± czy... kolejnym oszustwem?

Je¶li chodzi o proszek z³ota, to substancja ta nazywana jest "ORME" i w±tpliwe aby poza Prof. W³oczyñskim kto¶ j± w Polsce posiada³. Trzeba zawsze uwa¿aæ na oszustów.

W 1983 roku w prywatnym laboratorium Amerykanin, David Hudson, przypadkiem uzyska³ niezwyk³± substancjê, której w³a¶ciwo¶ci przeczy³y prawom fizyki.
Wszystko zaczê³o siê prozaicznie. Hudson by³ bogatym farmerem z Arizony, zajmuj±cym siê tak¿e odzyskiwaniem srebra i z³ota z tamtejszej gleby.
Pewnego razu w trakcie pracy nad kolejn± porcj± gleby ludzie Hudsona natknêli siê na pewn± substancjê, której nikt nie potrafi³ zidentyfikowaæ. Przebadali j± w laboratorium. Otrzymali grudkê, która - wed³ug przyrz±dów do analizy - by³a stopem srebra i z³ota. Jednak ten stop by³ dziwny - metale te s± miêkkie, kowalne, mo¿na je walcowaæ. Tymczasem kiedy tê próbkê umieszczono na stole i uderzono w ni± m³otkiem - rozprys³a siê jak szk³o!
Chemicy postanowili oddzieliæ chemicznie z³oto od srebra i zbadaæ to, co zostanie. Analiza spektrometryczna wykaza³a, ¿e pozosta³o¶ci± by³a mieszanina ¿elaza, krzemionki i aluminium. Jednak by³o to niemo¿liwe, gdy¿ tej substancji nie rozpuszcza³y najsilniejsze kwasy - nawet te, które dawa³y radê z³otu. Czyli musia³o byæ co¶ jeszcze. W laboratorium na Uniwersytecie Cornell na pro¶bê Hudsona wyizolowano z substancji te pierwiastki. Wed³ug naukowców nie powinno ju¿ nic pozostaæ - a tymczasem okaza³o siê, ¿e ¿elazo, krzemionka i aluminium stanowi³y zaledwie 3% ca³ej substancji. Po oddzieleniu pierwiastków naukowcy z Cornell roz³o¿yli rêce. To co zosta³o, nie poddawa³o siê analizom spektrograficznym. Mieli do czynienia z jak±¶ nieznan± substancj±.

Wizja niewiarygodnego bogactwa

David Hudson upar³ siê, ¿e rozgryzie zagadkê. Dotar³ do ksi±¿ki rosyjskich chemików, w której napisano, ¿e aby otrzymaæ z jakiej¶ próbki ukryte w niej pierwiastki, trzeba j± wy¿arzaæ w wielkiej temperaturze nie przez 15 sekund, jak siê to robi standardowo, ale nawet przez 300 sekund. Hudson sfinansowa³ wiêc budowê odpowiedniego urz±dzenia i rozpocz±³ wy¿arzanie. Po pierwszych 15 sekundach pojawi³y siê znajome pierwiastki: ¿elazo, krzemionka i aluminium. Potem d³ugo nic. Jednak na elektrodach nadal by³a jaka¶ ¶nie¿nobia³a substancja, wiêc czekano cierpliwie. Ukryte pierwiastki zaczê³y siê pojawiaæ po 70. sekundzie: najpierw pallad, potem platyna, nastêpnie rod, iryd i osm. Najdro¿sze, najrzadziej spotykane metale z grupy platynowców.
Hudson zrobi³ analizê ilo¶ciow± pierwiastków w swojej próbce i dozna³ szoku: w jednej tonie materia³u surowego by³o od 6-8 uncji (uncja to ok. 28 gram) palladu, 12-13 uncji platyny, 150 uncji osmu, 250 uncji rutenu, 600 uncji irydu i 800 uncji rodu. Pojawi³a siê przed nim wizja bogactwa - mia³ na swoich polach niewiarygodnie bogate z³o¿a najdro¿szych pierwiastków: np. uncja z³ota kosztuje ok. 400 dol., a rodu a¿ 3000! Najpierw jednak musia³ swój sposób pozyskiwania platynowców opatentowaæ jako ORME - Orbitally Rearranged Monoatomic Elements (Jednoatomowe pierwiastki o przekszta³conych orbitach).
Z³o¿y³ wiêc w urzêdzie patentowym wniosek. Ale urz±d potrzebowa³ bardziej dok³adnych informacji na temat procesu przekszta³cania materia³u wyj¶ciowego do otrzymania bia³ego proszku. I Hudson zosta³ zmuszony do rozwi±zania pewnego problemu, z którym siê boryka³.

Chodzi³o o to, ¿e kiedy wystawiano bia³y proszek na dzia³anie atmosfery, ten natychmiast zaczyna³ przybieraæ na wadze o 20-30 procent. Nie by³o to jednak skutkiem utlenienia - co sprawdzono. Gdy go podgrzewano do punktu zeszklenia i stawa³ siê czarny - wa¿y³ 100%. Ale gdy przywracano mu ¶nie¿nobia³± postaæ, wa¿y³ tylko 56% pierwotnej wagi. Co oznacza³o, ¿e ca³a masa tam jest, tylko nie da siê jej zwa¿yæ! Pewien naukowiec stwierdzi³ nawet, ¿e to dowód na to, ¿e substancja... zakrzywia przestrzeñ! W trakcie kolejnych eksperymentów naukowcy doszli do wniosku, ¿e maj± tu do czynienia z nadzwyczajnego rodzaju nadprzewodnikiem.

Materia, która zakrzywia przestrzeñ

Nadprzewodniki to niezwykle ciekawe materia³y. S± ¶wiêtym graalem wspó³czesnych fizyków. Gdy przyk³adamy do nich pole magnetyczne, wzbudzamy pr±d, który p³ynie i p³ynie bez koñca, jak w perpetuum mobile. Problem w tym, ¿e na razie nikt nie potrafi zrobiæ nadprzewodnika, który dzia³a³by w temperaturze pokojowej. Ale ten dziwny bia³y proszek zachowywa³ siê, jakby by³ nadprzewodnikiem!
Hudson dowiedzia³ siê, ¿e naukowcy z US Naval Research doszli do wniosku, ¿e komórki w ciele - a zw³aszcza komórki mózgowe - porozumiewaj± siê ze sob± jak nadprzewodniki i ¿e miêdzy komórkami przep³ywa ¶wiat³o, a nie, jak mówi siê powszechnie, pr±d elektryczny. David Hudson doda³ dwa do dwóch i postanowi³ sprawdziæ, co otrzyma, je¶li spali zwierzêce tkanki mózgowe, oczy¶ci i wy¿arzy swoj± metod±. Nawet siê nie zdziwi³, kiedy wysz³o mu, ¿e piêæ procent suchej tkanki mózgowej stanowi± rod i iryd w stanie wysokospinowym (wysokoenergetycznym). Nadprzewodniki.
Wyci±gn±³ z tego wniosek, ¿e w naszym ciele nieustannie przep³ywa ¶wiat³o podtrzymuj±ce niæ naszego ¿ycia, a wokó³ cia³a rozci±ga siê niespolaryzowane pole magnetyczne zwane polem Meissnera lub aur±.

Eliksir zdrowia jako efekt uboczny

Do tego momentu David Hudson porusza³ siê w ¶wiecie nauk ¶cis³ych - nawet je¶li bra³ pod uwagê teorie nieortodoksyjne, ale tylko one pomaga³y mu zrozumieæ to, co dzia³o siê na jego oczach. Lecz pewnego dnia wkroczy³ w ¶wiat ca³kowicie mu nieznany, uznawany dot±d za przes±dy i g³upoty. Otó¿ wuj da³ mu ksi±¿kê pt. „Sekrety Alchemików” - ze s³owami: przeczytaj, tam pisz± o twoim bia³ym proszku z³ota.
Hudson ksi±¿kê przeczyta³ i doszed³ do wniosku, ¿e opisany tam kamieñ filozoficzny, ¼ród³o ¶wiat³o¶ci ¿ycia, by³ jego bia³ym proszkiem z³ota. Co wiêcej, alchemicy twierdzili, ¿e poprawia on komórki cia³a, jest wiêc eliksirem zdrowia, m³odo¶ci i nie¶miertelno¶ci.
Przekaza³ wiêc próbki swojej substancji laboratorium Bristol-Myers-Squibb i otrzyma³ wyniki badañ potwierdzaj±ce, ¿e proszek wchodzi w reakcje z DNA, przywracaj±c mu pierwotn±, zdrow± formê, likwiduj±c po drodze wszelkie deformacje i choroby.
Od tego by³ ju¿ tylko krok do eksperymentów na istotach ¿ywych. Pierwszym pacjentem by³ chory na gor±czkê kleszczow±, gor±czkê dolinn± i wrzody pies, któremu ¿aden weterynarz nie móg³ pomóc. Zastrzyki z roztworu bia³ego proszku podawane przez kilkana¶cie dni wyleczy³y zwierzaka. Potem byli ludzie chorzy na AIDS w stanie agonalnym. Wyzdrowieli... Hudson przyznaje te¿, ¿e jednej kobiecie nie uda³o siê pomóc.
Jak twierdzi David Hudson, bia³y proszek z³ota nie jest jednak panaceum - to twór filozoficzny. Inaczej mówi±c - jego dzia³anie polega na przywróceniu DNA do stanu idealnego. ûe istnieje nie po to, by leczyæ choroby, lecz by podnosiæ nasze umys³y na wy¿szy poziom ¶wiadomo¶ci, u³atwiaæ o¶wiecenie. Uleczenie cia³a to tylko produkt uboczny...

Historiê odkrycia przedstawi³am tu bardzo skrótowo - zainteresowanych szczegó³ami (niezwykle interesuj±cymi,
a nawet wstrz±saj±cymi) odsy³am do cyklu wyk³adów Dawida Hudsona opublikowanych w polskiej edycji „Nexusa” (numery z lat 2002 i 2003) lub do tekstów angielskich w internecie.


Kamieñ filozoficzny i staro¿ytni bogowie

Niektórzy badacze odrzucaj± oficjaln± historiê staro¿ytn± ludzko¶ci i próbuj± z mitów, legend i dogmatów religijnych z³o¿yæ w ca³o¶æ inn± przesz³o¶æ naszego gatunku. Przygl±daj± siê staro¿ytnym przedmiotom, rysunkom, wczytuj± siê w teksty - i wyci±gaj± zupe³nie inne wnioski ni¿ uznani archeolodzy.

Zecharia Stitchin - najbardziej znany z owych badaczy - propaguje wizjê przesz³o¶ci, w której kosmici (czyli bogowie sumeryjscy) stworzyli ludzi, adamu, by dla nich pracowali. W tym samym ¶wiecie porusza siê Laurence Gardner, który dla odmiany na warsztat wzi±³ Stary Testament i zinterpretowa³ go w ¶wietle koncepcji Stitchina. Mam na my¶li ksi±¿kê pt. „Potomkowie Dawida i Jezusa” (wyd. Amber 2002).
Przyznajê: niektóre rewolucyjne koncepcje Gardnera - zw³aszcza dotycz±ce istoty Boga, w którego wierz± ¿ydzi i chrze¶cijanie - wydaj± siê o wiele bardziej logiczne ni¿ to, o czym nas ucz± na lekcjach religii. Inne pora¿aj± czystym „chciejstwem”, naci±ganiem faktów do w³asnej wizji. Ogólnie jednak kto¶ sceptycznie nastawiony potraktuje tê historiê alternatywn± jak kolejn± powie¶æ fantastyczn±.
I nagle zdarza siê co¶, co sprawia, ¿e zaczynamy siê zastanawiaæ: a mo¿e ci heretycy nauki maj± trochê racji? Tak jest w przypadku bia³ego proszku z³ota.
Otó¿ w starych ¶wiêtych pismach sumeryjskich, egipskich, ¿ydowskich oraz w Starym Testamencie istnieje mnóstwo odwo³añ do czego¶ ¶wiêtego, a czego nazwê t³umaczono (do¶æ dziwnie) jako „co to jest”, a co po hebrajsku brzmi Ma-Na (manna?).
Wed³ug teorii Stitchina-Gardnera, „co to jest” by³o substancj± produkowan± przez sumeryjskich bogów, która dawa³a o¶wiecenie, zdrowie i niezwykle d³ugie ¿ycie. Bogowie karmili ni± swoich ulubieñców, pierwszych ludzi-królów, a ci ¿yli po kilkaset lat (np. Adam ¿y³ ponoæ 980 lat, je¶li wierzyæ Staremu Testamentowi). Potem bogowie odeszli, skoñczy³a siê dostawa Ma-Na, ludzcy w³adcy ¿yli coraz krócej. Ale podobno niektórzy z nich byli przeszkoleni w produkcji Ma-Na. Nie by³ to ponoæ oryginalny Gwiezdny Ogieñ
Annunaki - substancja robiona z krwi miesiêcznej bogini - ale i ta produkowana na ziemi z alchemicznego (czyli jednoatomowego) z³ota te¿ spe³nia³a swoje zadanie.
Z czasem zapomniano, jak produkowaæ Ma-Na. Nad odzyskaniem zapomnianej wiedzy przez wieki mozolili siê alchemicy, próbuj±c otrzymaæ kamieñ filozoficzny - bia³y proszek z³ota, z którego mo¿na zrobiæ eliksir zdrowia i nie¶miertelno¶ci. Który jest ¶wiat³em ¿ycia i prowadzi do o¶wiecenia.
No có¿, kiedy wspó³czesne odkrycia pasuj± do niektórych, wydawa³oby siê, szalonych koncepcji, zaczynamy siê zastanawiaæ, które jeszcze mity oka¿± siê prawd±. I czy to, co ju¿ wiemy, nie wystarcza, aby na nowo przyjrzeæ siê naszej przesz³o¶ci? Tylko ¿e aby to zrobiæ
- i wytrzymaæ konsekwencje - chyba wszyscy musieliby¶my za¿yæ du¿e dawki bia³ego proszku z³ota.

Muzyka anio³ów, seks i kundalini

David Hudson postanowi³ sprawdziæ, jak du¿e dawki bia³ego proszku z³ota podzia³aj± na zdrowego cz³owieka - czy rzeczywi¶cie wprowadz± go na wy¿szy stopieñ o¶wiecenia. W eksperymencie wzi±³ udzia³ pewien mê¿czyzna (nazwisko nie zosta³o ujawnione). Zacz±³ przyjmowaæ du¿e dawki jednoatomowego rodu i irydu - po 500 miligramów dziennie przez 30 dni, zgodnie z egipskim rytua³em przej¶cia. Po 5-6 dniach zacz±³ s³yszeæ w g³owie d¼wiêk o wysokiej czêstotliwo¶ci, który nie milk³ nawet na chwilê, a który by³ tak potê¿ny, ¿e czêsto zag³usza³ inne d¼wiêki. (Podobno to ten d¼wiêk, który wschodni mistrzowie polecaj± znale¼æ w swojej g³owie podczas medytowania.) Przy czym d¼wiêk ten zupe³nie mê¿czy¼nie nie przeszkadza³, okre¶la³ go nawet s³owem „nektar”. Po 60 dniach od przyjêcia pierwszej dawki do d¼wiêku, coraz potê¿niejszego, dosz³y sny, objawienia i wizje. Mê¿czyzna twierdzi, ¿e przychodz± do niego ¶wietliste istoty, by go uczyæ, a nawet uprawiaæ z nim mi³o¶æ. Hudson uzna³, ¿e choæ to dziwne, to nie niedorzeczne: kiedy¶ podobno ludzie kochali siê z anio³ami. Lecz to nie wszystko. Mê¿czyzna opowiada³, ¿e zacz±³ miewaæ orgazmy - najpierw jeden dziennie, potem wiêcej, po kilkana¶cie. By³y zupe³nie poza jego kontrol±. A¿ w koñcu pewnego dnia poczu³, jak kolejny orgazm pojawi³ siê w okolicach lêd¼wi i zacz±³ przesuwaæ siê w górê poprzez kolejne czakramy, a¿ wreszcie wytrysn±³ czubkiem g³owy.

To zupe³nie przypomina wspominane przez nauki wschodu przebudzenie kundalini - energetycznego wê¿a, który ¶pi w ka¿dym cz³owieku przy czakramie korzenia, a którego obudzenie ma nam daæ o¶wiecenie.
S³ynne Ryty Tybetañskie, których celem by³o zharmonizowanie czakramów w celu przywrócenia zdrowia i m³odo¶ci, koñczy³y siê Rytem Szóstym, seksualnym, którego odpowiednie wykonanie
mia³o obudziæ kundalini. Jednak nieprzygotowani do o¶wiecenia mogli nawet straciæ rozum.


Hudson twierdzi, ¿e próbowa³ zainteresowaæ swoim panaceum firmy farmaceutyczne. Bez skutku. No có¿ - to akurat (o ile Hudson mówi prawdê i ca³± prawdê) jest zrozumia³e. Produkowanie BPZ jako „lekarstwa ostatecznego” roz³o¿y³oby na ³opatki ca³y wielki przemys³.

Wyk³ad Davida Hudsona - jego przygoda z proszkiem
TAJEMNICZY BIA£Y PROSZEK

David Hudson

Wyk³ad wyg³oszony 28 lipca 1995 roku w Portland w stanie Oregon. Niniejszy tekst pochodzi z australijskiego dwumiesiêcznika Nexus, vol. 3, nr 5, (sierpieñ-wrzesieñ 1996). Tytu³ oryginalny “White Powder Gold: a Miracle of Modern Alchemy".

Nazywam siê David Hudson. Jestem od trzech pokoleñ mieszkañcem Phoenix1 wywodz±cym siê ze starej osiad³ej w jego okolicach rodziny. Jeste¶my rodzin± o bardzo konserwatywnych pogl±dach i nigdy nie przysz³o mi do s³owy, ¿e kiedykolwiek bêdê robi³, to co teraz robiê. W latach 1975-1976 bardzo rozczarowa³em siê amerykañskim systemem bankowo¶ci. By³em w³a¶cicielem maj±cej 70000 akrów (28 350 hektarów) powierzchni farmy po³o¿onej w dolinie Yuma w pobli¿u Phoenix. By³em facetem du¿ego formatu. Do uprawy tej ziemi zatrudnia³em oko³o 40 robotników. Mia³em w banku otwart± liniê kredytow± do wysoko¶ci 4 milionów dolarów. Je¼dzi³em Mercedesem i mia³em dom o powierzchni 15 000 stóp kwadratowych (l 394 metry kwadratowe). By³em Kim¶ przez du¿e “K".

W roku 1975 zaj±³em siê analiz± naturalnych produktów pochodz±cych z terenów, na których po³o¿ona by³a moja farma. Musicie pañstwo wiedzieæ, ¿e w Arizonie mamy problem ze zbyt du¿± zawarto¶ci± sodu w glebie. Gleba ta, przypominaj±ca kolorem czekoladowe lody, wygl±da z wierzchu jak chrzêszcz±cy pod nogami czarnoziem. Nie wch³ania wody i sód nie jest z niej wyp³ukiwany. Nazywamy j± tu czarn± ziemi± alkaliczn±.

Radzili¶my sobie z tym problemem w ten sposób, ¿e w arizoñskich kopalniach miedzi kupowali¶my dziewiêædziesiêciotrzyprocentowy kwas siarkowy. Dla ciekawo¶ci podajê, ¿e stê¿enie kwasu w akumulatorach samochodowych wynosi od 40 do 60 procent. Stê¿enie u¿ywanego przez nas kwasu wynosi³o 93 procent, czyli by³o bardzo wysokie. Przywozili¶my ten kwas na farmê cysternami i zakwaszali¶my nim ziemiê w ilo¶ci 30 ton na jeden akr. Nastêpnie rozk³adali¶my na gruncie sze¶ciocalowe (15 cm) paski, które zag³êbia³)' siê weñ na g³êboko¶æ od 3 do 4 cali (7,5-10,0 cm). Po nawodnieniu – w Arizonie nic nie wyro¶nie bez nawodnienia – grunt ulega³ w wyniku dzia³ania kwasu spienieniu – musowa³. Prowadzi³o to do przekszta³cenia czarnych gruntów alkalicznych w grunty alkaliczne bia³e, rozpuszczalne w wodzie. W ten sposób mo¿na by³o w ci±gu pó³tora lub dwóch lat doprowadziæ ziemiê do stanu umo¿liwiaj±cego uprawê.

W czasie przekszta³cania tego gruntu w ziemiê uprawn± wa¿ne by³o utrzymanie wysokiej zawarto¶ci wapnia w postaci wêglanu wapnia. Wêglan wapnia buforuje dzia³anie kwasu siarkowego. Je¶li nie ma wystarczaj±cej ilo¶ci wêglanu wapnia kwasowo¶æ gleby spada, pH obni¿a siê do 4-4,5, co powoduje zwi±zanie wszystkich ¶ladowych mikroelementów i je¶li uprawia siê na przyk³ad bawe³nê, to wyrasta ona do pewnej wysoko¶ci, a nastêpnie przestaje rosn±æ. W czasie aplikowania tych ¶rodków do ziemi bardzo wa¿ne jest pamiêtanie o wszystkich elementach, które siê w niej znajduj± – ile jest w niej ¿elaza, wapnia etc.

W czasie badania sk³adu gruntu natknêli¶my siê na pewien materia³, którego nikt nie potrafi³ zidentyfikowaæ. Zaczêli¶my badaæ jego pochodzenie i stwierdzili¶my, ¿e bierze siê on z pewnych tworów geologicznych. Doszli¶my do wniosku, ¿e, czymkolwiek on jest, najlepiej bêdzie badaæ go w miejscu, gdzie jest go najwiêcej.

Zabrali¶my go do laboratorium chemicznego, rozpu¶cili¶my i otrzymali¶my krwistoczerwony roztwór. Kiedy jednak doprowadzili¶my go do str±cenia za pomoc± sproszkowanego cynku, otrzymali¶my czarny osad, którego nale¿a³o siê spodziewaæ w przypadku pierwiastka szlachetnego, który po chemicznym wyizolowaniu go z kwasu nie podlega powtórnemu w nim rozpuszczeniu.

Wyizolowawszy tê substancjê z czarnej ziemi alkalicznej, wysuszyli¶my j±. U¿yli¶my do tego celu du¿ego porcelanowego lejka Buchnera wys³anego papierowym filtrem. Substancja osiad³a na filtrze tworz±c warstwê grubo¶ci oko³o 1/4 cala (0,635 cm). Nie mia³em wtedy do dyspozycji pieca suszarniczego, wiêc skorzysta³em z ciep³a dostarczanego przez arizoñskie s³oñce, które podgrza³o j± do temperatury oko³o 115 stopni, dziêki czemu przy wilgotno¶ci powietrza wynosz±cej 5 procent wysch³a bardzo szybko.

Po wyschniêciu substancja ta nagle wybuch³a. Eksplozja ta nie przypomina³a ¿adnej z tych, jakie widzia³em w swoim ¿yciu, a mia³em ju¿ do czynieni z ró¿nymi materia³ami wybuchowymi. Nie by³o ani eksplozji ani implozji. Wygl±da³o to tak jakby kto¶ jednocze¶nie odpali³ oko³o 50000 ¿arówek b³yskowych – puff!... i po wszystkim. Cala substancja zniknê³a, podobnie jak i filtr, za¶ lejek pêk³.

Wzi±³em wiêc nowiutki o³ówek, który jeszcze nie by³ temperowany, postawi³em go pionowo obok lejka i zacz±³em suszyæ kolejn± próbkê tej substancji. Kiedy ponownie nast±pi³ wybuch, okaza³o siê, ¿e o³ówek zosta³ spalony w oko³o 30 procentach, ale nie przewróci³ siê. Ca³a próbka znowu zniknê³a. Nie by³a to wiêc ani eksplozja, ani implozja. By³o to co¶ w rodzaju potê¿nego b³ysku ¶wiat³a. Wygl±da³o tak, jakby kto¶ postawi³ ten o³ówek obok kominka i po 20 minutach stwierdzi³, ¿e z jednej strony on dymi i jednocze¶nie pali siê z obu stron. Tak w³a¶nie wygl±da³ on tu¿ po b³ysku. Najbardziej zastanawia³o mnie to nieoczekiwane zachowanie tej substancji. Odkryli¶my, ze je¶li wysuszy siê j± bez

cd
 
« Ostatnia zmiana: Pa¼dziernik 24, 2015, 23:32:14 wys³ane przez Kiara »
Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomo¶ci: 2458
  • Zobacz profil
Odp: ORMUS....
« Odpowiedz #3 : Pa¼dziernik 24, 2015, 23:29:05 »



http://www.nieznane.pl/czy-kamien-filozoficzny-naprawde-juz-istnieje,225.html

cd...

dostêpu ¶wiat³a s³onecznego, nie wybucha, a je¶li na s³oñcu – wybucha,

Nastêpnie wziêli¶my trochê tej substancji, wysuszonej bez dostêpu ¶wiat³a s³onecznego, i poddali¶my procesowi redukcji w tyglu. Reakcjê tê przeprowadzili¶my w porcelanowym tyglu w kszta³cie fili¿anki, do którego w³o¿yli¶my nasz proszek zmieszany z o³owiem i innymi topnikami i podgrzewali¶my, dopóki o³ów nie uleg³ stopieniu. Dziêki temu zabiegowi metale ciê¿sze od o³owiu pozostaj± w nim, a l¿ejsze wyp³ywaj± na wierzch. Na tej zasadzie opiera siê znana od setek lat metoda ogniowego oznaczania metali szlachetnych. W jej wyniku z³oto i srebro pozostaj± w o³owiu, za¶ wszystkie pozosta³e lekkie pierwiastki wyp³ywaj± z niego. Jest to wypróbowana metoda analizy metali.

Nasza substancja przemie¶ci³a siê na dno roztopionego o³owiu, jakby by³a z³otem lub srebrem. Zdawa³a siê mieæ wiêksz± od niego gêsto¶æ. Nastêpnie zlali¶my szlakê, która nie mog³a zawieraæ ¿adnych pierwiastków szlachetnych, po czym odlali¶my o³ów. Okaza³o siê wówczas, ¿e nasza substancja uformowa³a na dnie roztopionego o³owiu wyra¼nie oddzielaj±c± siê od niego zwart± grudkê. Kiedy nastêpnie umie¶ci siê o³ów w kupelce z popio³em kostnym, o³ów wsi±ka w popió³, pozostawiaj±c na wierzchu grudkê z³ota i srebra. Wykonali¶my identyczn± operacjê i równie¿ uzyskali¶my grudkê, która powinna by³a sk³adaæ siê z mieszaniny z³ota i srebra.

Przekazali¶my j± do zbadania wszelkim mo¿liwym prywatnym laboratoriom chemicznym i wszêdzie uzyskali¶my jednobrzmi±c± odpowied¼: “To jest wy³±cznie z³oto ze srebrem". Wszystko w porz±dku, tylko ¿e kiedy umie¶ci³o siê próbkê tej substancji na stole i uderzy³o w ni± m³otkiem, rozpryskiwa³a siê, jakby by³a ze szk³a, a przecie¿ jak dot±d nie s± znane ¿adne stopy z³ota i srebra, które nie by³yby kowalne. Z³oto i srebro rozpuszczaj± siê w sobie i tworz± trwa³e stopy. Oba metale s± miêkkie i ich stop równie¿. Je¶li to, co otrzymali¶my, by³o mieszanin± z³ota i srebra, to powinno byæ miêkkie i kowalne. Stop z³ota i srebra mo¿na rozwa³kowaæ, zrobiæ z niego nale¶nik. Nasza próbka natomiast rozpryskiwa³a siê jak szk³o. Powiedzia³em wiêc:

— Dzieje siê tu co¶, czego nie rozumiemy. Co¶ bardzo niezwyk³ego. Có¿ wiêc zrobili¶my. Ano oddzielili¶my chemicznie z³oto i srebro i jako pozosta³o¶æ otrzymali¶my spor± ilo¶æ jakiej¶ czarnej substancji. Kiedy da³em j± do analizy laboratoryjnej, powiedziano mi, ¿e to mieszanina ¿elaza, krzemionki i aluminium.

— To niemo¿liwe — stwierdzi³em — to nie mo¿e byæ ¿elazo, krzemionka i aluminium. Po pierwsze, kiedy ju¿ zostanie wysuszona, nie da siê jej rozpu¶ciæ w ¿adnym kwasie lub zasadzie. Nie rozpuszcza siê w dymi±cym kwasie siarkowym, siarkowo-azotowym czy solno-azotowym. Kwasy te rozpuszczaj± nawet z³oto, ale nie potrafi± rozpu¶ciæ naszej czarnej substancji.

Uwa¿a³em, ¿e zachowuje siê ona bardzo dziwnie i ¿e musi istnieæ wyt³umaczenie tego zachowania. Jednak nikt nie potrafi³ mi jego podaæ.

Uda³em siê przeto na Uniwersytet Cornella i powiedzia³em:

— Panowie, mamy zamiar wydaæ trochê forsy na rozwi±zanie tej zagadki. Wynaj±³em w koñcu pewnego doktora z tej uczelni, który uwa¿a³ siê za specjalistê od pierwiastków szlachetnych, bowiem s±dzi³em, ¿e mamy tu do czynienia z którym¶ z nich.

Powiedzia³em mu krótko:

— Chcê siê dowiedzieæ co to takiego.

Zap³aci³em mu i wróci³em da Arizony, on za¶ przyjrza³ siê naszym dotychczasowym ustaleniom i stwierdzi³:

— Mamy w Cornell urz±dzenie zdolne do wykrywania stê¿eñ rzêdu jednej miliardowej. Proszê mi daæ próbkê tego materia³u do zbadania w Cornell, a powiem panu, z czego siê ona sk³ada, pod warunkiem ¿e nie jest to chlor, brom lub który¶ z l¿ejszych pierwiastków, bowiem w takim przypadku nie jestem w stanie wykonaæ odpowiedniej analizy. Je¶li jednak jest to pierwiastek ciê¿szy od ¿elaza, to znajdziemy go.

Niestety, kiedy przyjecha³em po wyniki, o¶wiadcz)'! mi, ¿e to wy³±cznie ¿elazo, krzemionka i aluminium. Zapyta³em go wówczas:

— Doktorze, czy zna pan jakie¶ laboratorium chemiczne, które mogliby¶my wynaj±æ?

— Tak — odrzek³ doktor.

— Zatem chod¼my tam.

Pracowali¶my w laboratorium przez resztê dnia i uda³o nam siê oddzieliæ ca³± krzemionkê, ca³e ¿elazo i aluminium. To, co pozosta³o, stanowi³o 98 procent ca³ej próbki – i to mia³o byæ to nic.

O¶wiadczy³em wówczas:

— Niech pan spojrzy, mogê to wzi±æ do rêki, mogê to zwa¿yæ, mogê przeprowadziæ reakcje chemiczne. To jest co¶. Wiem, ¿e to jest co¶. To nie jest nic. A on na to:

— Widma absorpcyjne i emisyjne nie zgadzaj± siê z tym, co zosta³o zaprogramowane w naszych przyrz±dach.

Odpowiedzia³em mu, ¿e to jest jednak co¶ i ¿e zamierzam dowiedzieæ siê, co to takiego.

— Panie Hudson — odrzek³ doktor — gdyby przydzieli³by pan nam stypendium w wysoko¶ci 350 000 dolarów, mogliby¶my zleciæ naszym dyplomantom dok³adne zbadanie tej próbki.

Zap³aci³em temu facetowi 22000 dolarów, poniewa¿ twierdzi³, ¿e potrafi zbadaæ wszystko, ale jak siê okaza³o, nie potrafi³. Nawet nie zaproponowa³ zwrotu choæby czê¶ci tej sumy, w zwi±zku z czym powiedzia³em mu:

— Proszê pana, nie wiem, ile pan tu p³aci ludziom. Je¶li o mnie chodzi, p³acê robotnikom na farmie minimalne pobory i za 350000 dolarów mogê uzyskaæ znacznie wiêcej ni¿ pan. Dlatego wracam do siebie i postaram siê wykonaæ to zadanie sam.

Wróci³em do Phoenix ca³kowicie rozczarowany nauk± uniwersyteck±. Nie wywar³y na mnie wra¿enia doktoraty tamtych ludzi. By³em zdegustowany lud¼mi, którym p³aci³em pieni±dze. Odkry³em, ¿e to potê¿ny system, który generuje dyplomantów produkuj±cych du¿± ilo¶æ zapisanego papieru, z którego nic nie wynika. Mimo to rz±d p³aci im za ka¿dy papierek, jaki zapisz±, dziêki czemu dostaj± pieni±dze proporcjonalnie do ilo¶ci zapisanego papieru. Wszyscy twierdz± to samo, ¿e otrzymuj± nagrodê za to, co napisali, i zabieraj± siê do zapisywania kolejnego papieru. Kiedy siê cz³owiek dowiaduje, co siê teraz robi na uniwersytetach, doznaje g³êbokiego rozczarowania.

Prowadz±c poszukiwania na w³asn± rêkê, dowiedzia³em siê, ¿e w okolicy Phoenix mieszka cz³owiek, który jest specjalist± od spektroskopii i przez wiele lat pracowa³ w zachodnioniemieckim Instytucie Spektroskopii. Przez jaki¶ czas pracowa³ jako g³ówny specjalista do spraw spektroskopii w spó³ce Lab Test w Los Angeles, która zajmuje siê budow± sprzêtu spektroskopowego. By³ tym, który projektowa³, a nastêpnie sprawdza³ w dzia³aniu te urz±dzenia. Powiedzia³em sobie: “Oto w³a¶ciwy cz³owiek. Jest nie tylko technikiem, ale wie równie¿ jak dzia³aj± te urz±dzenia".

Uda³em siê do niego z rosyjsk± ksi±¿k±, któr± podarowa³ mi cz³owiek od analizy p³omieniowej. Nosi³a ona tytu³ Chemiczna analiza pierwiastków z grupy platynowców i by³a napisana przez Ginzburga i jego wspó³pracowników. Wydana zosta³a przez Akademiê Nauk ZSRR. Pisa³o w niej, ¿e w celu wykrycia tych pierwiastków nale¿y poddaæ je wy¿arzaniu przez 300 sekund.

Bior±c pod uwagê, ¿e niektórzy z pañstwa nigdy nie mieli do czynienia z spektroskopi±, pragnê wyja¶niæ, ¿e proces ten polega na tym, ¿e bierze siê wêglow± elektrodê z wg³êbieniem na jednym koñcu, do którego wk³ada siê badany materia³, po czym zbli¿a siê do niej drug± elektrodê i inicjuje ³uk elektryczny. W powsta³ej w ten sposób wysokiej temperaturze w ci±gu 15 sekund wypala siê wêgiel i elektroda znika wraz z próbk±. Tak wiêc wszystkie laboratoria w naszym kraju wykonuj± piêtnastosekundowe wy¿arzanie i podaj± jego wynik jako miarodajny. Zdaniem uczonych z Akademii Nauk ZSRR temperatura wrzenia wody ma siê tak do temperatury wrzenia ¿elaza, jak ta ostatnia do temperatury wrzenia tych pierwiastków.

Jak wszystkim wiadomo, silnik samochodowy nagrzewaj±c siê nie przekroczy temperatury wrzenia wody dopóty, dopóki w ch³odnicy znajduje siê woda. Je¶li kto¶ podgrzewa³ wodê w garnku na p³ytce, wie doskonale, ¿e garnek nie osi±ga temperatury wiêkszej od temperatury wrz±cej w nim wody. Ale kiedy woda wygotujê siê, jego temperatura zaczyna bardzo szybko rosn±æ.

Analogicznie jest z t± próbk±. Dopóki jest w niej ¿elazo, dopóty nie przekroczy ona temperatury wrzenia ¿elaza. Dopiero kiedy ono wyparuje, mo¿na podnosiæ temperaturê dalej. Dosyæ trudno jest poj±æ, ¿e co¶ topi±cego siê i wrz±cego w tak wysokiej temperaturze, jak ma to miejsce w przypadku ¿elaza, mo¿e spe³niaæ w stosunku do innych pierwiastków rolê wody, ale tak w³a¶nie jest. Aby zrealizowaæ nasz cel, musieli¶my zbudowaæ komorê wy¿arzania, w której elektroda w os³onie argonowej zapobiegaj±cej jej kontaktowi z tlenem lub powietrzem pozwoli³aby na wy¿arzanie próbki nie przez 15 sekund, ale przez 300 sekund, który to czas by³ zdaniem Akademii Nauk ZSRR konieczny do oznaczenia sk³adników naszej próbki.

Byli¶my dobrze przygotowani – mieli¶my wska¼niki pK, okre¶lili¶my standardy, zmodyfikowali¶my urz±dzenie, wykonali¶my wszystkie analizy niezbêdne do uzyskania wyniku i oznaczyli¶my wszystkie linie spektralne na mierz±cym trzy i pó³ metra instrumencie. Te wymiary pokazuj±, jak du¿y musia³ byæ nasz pryzmat, który s³u¿y do tworzenia linii spektralnych. Dla porównania podam, ¿e wiêkszo¶æ uniwersytetów pos³uguje siê przyrz±dami wielko¶ci 1,5 metra. Nasz mia³ 3,5 metra. By³a to ogromna maszyna, która zajmowa³a prawie ca³y gara¿. Mia³a oko³o 30 stóp (9 m) d³ugo¶ci i prawie 9 stóp (2,7 m) wysoko¶ci.

Przejd¼my jednak do konkretów. Kiedy rozpoczêli¶my do¶wiadczenie, w ci±gu pierwszych 15 sekund uzyskali¶my otwierdzenie istnienia ¿elaza, krzemionki i aluminium, ¶ladowych ilo¶ci wapnia, sodu i tytanu. Potem, pod koniec pierwszych 15 sekund, odczyty urwa³y siê. Nic nie pojawi³o po kolejnych 20, 25, 30 i 40 sekundach. Minê³o 45, 50, 55, 60, 65 sekund i wci±¿ nic siê nie pokazywa³o. Patrz±c na elektrodê przez kolorowe szk³o, widaæ by³o jednak, ¿e wci±¿ znajduje siê na niej ma³a kuleczka jakiej¶ bia³ej substancji, lecz mimo to nie pojawia³y siê ¿adne odczyty.

Po 70 sekundach, dok³adnie jak to opisywa³ podrêcznik Akademii Nauk ZSRR, ukaza³ siê odczyt palladu a potem platyny. Po platynie wyst±pi³ rod, po rodzie ruten, potem iryd, a na koñcu osm.

Nie wiem, czy w przypadku innych ludzi jest tak samo, jak by³o w moim przypadku, ale je¶li mam byæ szczery, nie mia³em pojêcia co to za pierwiastki. Wiedzia³em, ¿e w grupie platynowców w okresowym uk³adzie pierwiastków znajduje siê sze¶æ pierwiastków – nie tylko platyna. Nie odkryto ich jednocze¶nie, lecz by³y stopniowo dodawane. S± to odrêbne pierwiastki, tak jak odrêbne s± ¿elazo, kobalt i nikiel. Ruten, rod i pallad to tak zwane lekkie platynowce, za¶ osm, iryd i platyna to ciê¿kie platynowce.

Dowiedzieli¶my siê, ¿e cena rodu wynosi oko³o 3 000 dolarów za uncjê2, z³ota – 400 dolarów, irydu – 800 dolarów, a rutenu – 150 dolarów.

“No, no!" – pomy¶leli¶my – “to chyba bardzo wa¿ne pierwiastki?"

I rzeczywi¶cie to wa¿ne pierwiastki a ich najwiêksze znane z³o¿a znajduj± siê w Po³udniowej Afryce. Aby siê do nich dostaæ i móc eksploatowaæ z³o¿e o grubo¶ci 18 cali (45 cm), trzeba wryæ siê w ziemiê na pó³ mili (800 m). Kiedy ju¿ wydobêdzie siê urobek na powierzchniê, okazuje siê, ¿e w jedna jego tona zawiera zaledwie jedn± trzeci± uncji tych cennych pierwiastków.

Wielokrotnie sprawdzili¶my wszystkie analizy, które wykonali¶my w okresie dwóch i pó³ roku. Sprawdzili¶my przebieg ka¿dej linii spektralnej, wszystkie potencja³y interferencyjne – sprawdzili¶my wszystko bardzo dok³adnie.

Kiedy zakoñczyli¶my analizê jako¶ciow±, mój cz³owiek zaj±³ siê analiz± ilo¶ciow±

1 w koñcu o¶wiadczy³:

— Wiesz Dave, w jednej tonie masz 6 do 8 uncji palladu, 12 do 13 uncji platyny, 150 uncji osmu, 250 uncji rutenu, 600 uncji irydu i 800 uncji rodu, inaczej mówi±c masz oko³o

2 000 uncji tych pierwiastków w jednej tonie surowego materia³u, podczas gdy w znanych obecnie najbogatszych z³o¿ach zawarto¶æ tych pierwiastków w jednej tonie rudy nie przekracza 1/3 uncji.

Jak mo¿na zauwa¿yæ, stymulatorem naszej pracy nie by³o to, ¿e znajdziemy tam te pierwiastki. By³y one tam jednak i to w bardzo znacznych ilo¶ciach. I mówi³y do nas:

“S³uchaj, g³upcze, spójrz na to uwa¿nie, próbujemy ci co¶ pokazaæ". Gdyby okaza³o siê, ¿e s± one tam w niewielkich ilo¶ciach, prawdopodobnie bym na tym poprzesta³ zadowolony, ¿e uda³o mi siê w koñcu ustaliæ, co to jest. Ale by³o ich zbyt du¿o i zada³em sobie kolejne pytanie: “Bo¿e, jak to mo¿liwe, aby by³y one tam w takich ilo¶ciach i nikt o tym nie wiedzia³?"

Proszê nie zapominaæ, ¿e nie chodzi tu o jedn± analizê, ale ca³± ich seriê wykonan± w ci±gu dwóch i pó³ roku codziennej mozolnej pracy. Co wiêcej, cz³owiek, który wykonywa³ dla mnie te badania, po zapoznaniu siê z ich wynikami, odes³a³ mnie z kwitkiem, poniewa¿ nie móg³ w nie uwierzyæ. Pracowa³ nad tym jeszcze przez dwa miesi±ce, po czym zadzwoni³ do mnie i stwierdzi³ krótko:

— Mia³e¶ racjê, Dave.

A¿ takim by³ sceptykiem. Nie by³ w stanie sam mnie przeprosiæ. To niemiecki badacz z niemieck± dum±. Poprosi³ wiêc swoj± ¿onê, aby zadzwoni³a do mnie i przeprosi³a mnie w jego imieniu.

By³ pod tak silnym wra¿eniem, ¿e wyjecha³ do Niemiec, do Instytutu Spektroskopii. Opisano go pó¼niej w specjalistycznych magazynach naukowych po¶wiêconych spektroskopii jako tego, który udowodni³ wystêpowanie wspomnianych pierwiastków w naturalnych tworach geologicznych po³udniowo-zachodniej czê¶ci Stanów Zjednoczonych. Nie s± to magazyny powszechnie dostêpne, niemniej uda³o mi siê do nich dotrzeæ i przeczytaæ o nim.

W Instytucie nie miano pojêcia, sk±d dok³adnie pochodzi³ materia³ poddawany analizie, jaka by³a jego koncentracja – nic nie wiedzieli. Przeprowadzili tylko analizê ma³ej ilo¶ci proszku. Najbardziej szalone w tym wszystkim by³o to, ¿e usunêli¶my z proszku jedynie krzemionkê i przes³ali¶my im to, co pozosta³o. Wyniki by³y wrêcz nieprawdopodobne.

Kiedy ju¿ poznali¶my koñcowe wyniki, stwierdzili¶my, ¿e ca³y problem sprowadza³ siê to odpowiedniej ilo¶æ pieniêdzy, gdy¿ one, jak zapewne pañstwo wiedz±, rozwi±zuj± wszystko.

Tak wiêc po wy¿arzaniu próbki przez 69 sekund przerwa³em proces. Pozwoli³em aparaturze ostygn±æ, wyj±³em kieszonkowy nó¿ i wyd³uba³em z wierzcho³ka elektrody maleñk± kulkê, która po wy³±czeniu ³uku elektrycznego zapad³a siê w jej g³±b. Nastêpnie wys³a³em j± do analizy do Laboratorium Harwella w Londynie, gdzie wykonano analizê na zawarto¶æ metali szlachetnych. W swoim sprawozdaniu napisali: “Nie wykryto pierwiastków szlachetnych". A przecie¿ przerwa³em proces na sekundê przed rozpoczêciem uwalniania siê palladu. Zastosowali pobudzanie neutronowe, a mimo to nie wykryli obecno¶ci pierwiastków szlachetnych. To nie mia³o ¿adnego sensu. Musia³o istnieæ na to jakie¶ wyt³umaczenie. Albo pierwiastek zosta³ przemieniony w inny, albo istnia³ w jakiej¶ formie, której nie znali¶my. Postanowi³em zebraæ wiêcej danych na ten temat.

Uda³em siê do laboratorium dr± Johna Sickafoose'a, cz³owieka bieg³ego w wydzielaniu i oczyszczaniu pierwiastków z materia³ów o nieznanym sk³adzie. Jest absolwentem Uniwersytetu Stanowego w Iowa i doktorem w dziedzinie wydzielania metali. To on zajmowa³ siê problemem ¶cieków w firmach Motorola i Sperry po³o¿onych w Arizonie. W swojej karierze zawodowej mia³ do czynienia ze wszystkimi pierwiastkami znajduj±cymi siê w uk³adzie okresowym z wyj±tkiem czterech. Mia³ do czynienia ze wszystkimi pierwiastkami ziem rzadkich, a tak¿e wszystkimi stworzonymi przez cz³owieka. Wyizolowa³ wszystkie pierwiastki z uk³adu okresowego z wyj±tkiem czterech. Tak siê z³o¿y³o, ¿e to ja zwróci³em siê do niego z pro¶b± wyizolowania sze¶ciu pierwiastków, w¶ród których by³y owe cztery, z którymi nie mia³ do tej pory do czynienia. W odpowiedzi na tê propozycjê powiedzia³:

— Panie Hudson, s³ysza³em o tym ju¿ wcze¶niej. Odk±d siêgam pamiêci±, a musi pan wiedzieæ, ¿e tak jak i pan jestem rodowitym Arizoñczykiem, dochodzi³y mnie s³uchy o tych szlachetnych pierwiastkach. Jestem pod silnym wra¿enie sposobu, w jaki pan siê do tego zabra³, a tak¿e systematyczno¶ci± pañskiego dzia³ania. Nie mogê obecnie umawiaæ siê z panem na zap³atê za moj± ewentualn± pracê, poniewa¿ je¶li to zrobiê, bêdê zmuszony do napisania pisemnego sprawozdania. A wszystko, co mam do sprzedania, to moja reputacja, moja wiarygodno¶æ. Jestem w Arizonie przysiêg³ym ekspertem w dziedzinie sposobów wydzielania metali. Mogê siê zgodziæ pracowaæ dla pana bez ¿adnej zap³aty, dopóki nie odkryjê, w którym miejscu pope³nia pan b³±d. Kêdy ju¿ to odkryjê, dam panu sprawozdanie na pi¶mie i wówczas zap³aci mi pan po 60 dolarów za ka¿d± przepracowan± na pañsk± rzecz godzinê.

Obliczy³em, ¿e suma ewentualnego wynagrodzenia wynosi³aby od 12 000 do 15 000 dolarów. Pomy¶la³em sobie, ¿e je¶li to ma zdj±æ ze mnie przekleñstwo niepowodzeñ, je¶li uzyskam ostateczn± odpowied¼, to gra jest warta ¶wieczki. Tak wtedy uwa¿a³em i powiedzia³em mu, ¿e zgadzam siê na jego propozycjê.

Po trzech latach o¶wiadczy³ mi:

— Mogê z ca³± stanowczo¶ci± stwierdziæ, ¿e to nie jest jaki¶ inny pierwiastek. Jeste¶my w koñcu lud¼mi wykszta³conymi, nauczono nas jak chemicznie oddzielaæ od siebie pierwiastki, a nastêpnie poddawaæ je ¶cis³emu okre¶laniu.

Jako przyk³ad podam rod. A to dlatego, ¿e w roztworze chlorkowym ma on charakterystyczny ¿urawinowy kolor, bardzo zbli¿ony do koloru soku z czerwonych winogron. ¯aden inny pierwiastek nie daje takiego koloru w roztworze chlorkowym. Kiedy ju¿ rod zostanie wydzielony z pozosta³ych pierwiastków, daje w³a¶nie ten kolor w roztworze chlorkowym. Ostatni± czynno¶ci±, jak± wykonuje siê przed wydzieleniem pierwiastka, jest neutralizacja kwa¶nego roztworu, w czasie której nastêpuje jego wytr±cenie z roztworu w postaci czerwonobr±zowego dwutlenku, który jest podgrzewany potem przez godzinê do temperatury 800 stopni w kontrolowanej atmosferze, co powoduje powstanie bezwodnego dwutlenku, z którego po poddaniu go redukcji wodorowej w kontrolowanej atmosferze wydziela siê czysty pierwiastek, za¶ nadmiar wodoru zostaje wypalony.

Tak wiêc przeprowadzili¶my neutralizacjê kwa¶nego roztworu i wytr±cili¶my zeñ czerwonobr±zowy dwutlenek, czyli w takim kolorze, jakiego nale¿a³o siê spodziewaæ. Odfiltrowali¶my go, podgrzewali¶my przez godzinê w atmosferze tlenowej w piecu tunelowym, po czym poddali¶my redukcji wodorowej, a¿ otrzymali¶my szarobia³y proszek, czyli w takim kolorze, jaki powinien mieæ czysty rod. Nastêpnie w celu jego wy¿arzenia pogrzali¶my go do temperatury 1400 stopni w atmosferze argonu i wówczas zmieni³ on kolor na ¶nie¿nobia³y, co nie powinno mieæ miejsca. Widz±c to John powiedzia³:

— Dave, mam zamiar podgrzaæ to a¿ do momentu uzyskania bezwodnego tlenku, a nastêpnie oziêbiæ, oddzieliæ jedn± trzeci± próbki i w³o¿yæ j± do szczelne zakorkowanej i opieczêtowanej fiolki. Pozosta³e dwie trzecie próbki w³o¿ê z powrotem do pieca tunelowego i bêdê podgrzewa³ w atmosferze tlenowej, nastêpnie jeszcze raz oziêbiê j±, oczyszczê gazem szlachetnym i pogrzejê w atmosferze wodoru w celu zredukowania tlenków. Wodór wejdzie w zwi±zek z tlenem tworz±c wodê i oczy¶ci w ten sposób metal. Potem oziêbiê go a¿ do otrzymania bia³oszarego proszku, którego po³owê w³o¿ê do nastêpnej szczelnie zakorkowanej i opieczêtowanej fiolki. Pozosta³± czê¶æ proszku ponownie w³o¿ê do pieca, utleniê, zredukujê wodorem i wy¿arzê do momentu otrzymania ¶nie¿nobia³ego proszku, który w³o¿ê do kolejnej, zakorkowanej i opieczêtowanej fiolki. Wszystkie trzy fiolki prze¶lê do Pacific Spectrochem w Los Angeles, która jest jedn± z najlepszych firm w USA zajmuj±cych siê spektroskopi±.

Wkrótce nadesz³a analiza pierwszej próbki: czerwonobr±zowy dwutlenek okaza³ siê tlenkiem ¿elaza. W nastêpnej fiolce wykryto wy³±cznie krzemionkê i aluminium – ani ¶ladu ¿elaza. To oznacza³o, ¿e dzia³anie wodorem na tlenek ¿elaza przekszta³ci³o go w krzemionkê i aluminium. W trzeciej fiolce wykryto wapñ i krzemionkê – a gdzie podzia³o siê aluminium?
« Ostatnia zmiana: Pa¼dziernik 24, 2015, 23:32:36 wys³ane przez Kiara »
Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomo¶ci: 2458
  • Zobacz profil
Odp: ORMUS....
« Odpowiedz #4 : Pa¼dziernik 24, 2015, 23:30:17 »



http://www.nieznane.pl/czy-kamien-filozoficzny-naprawde-juz-istnieje,225.html

cd....


John westchn±³ i rzek³:

— Dave, moje ¿ycie by³o takie proste, zanim ciê pozna³em. Przecie¿ to wszystko nie ma najmniejszego sensu. To, nad czym pracujesz, spowoduje rewizjê podrêczników fizyki i konieczno¶æ napisania od nowa podrêczników chemii oraz wyci±gniêcia zupe³nie nowych wniosków.

Nastêpnie da³ mi rachunek, który opiewa³ na sumê 130 000 dolarów. Zap³aci³em mu, za¶ on rzek³:

— Dave, wyizolowa³em pierwiastki i sprawdzi³em je chemicznie na 50 ró¿nych sposobów. W tonie materia³u wyj¶ciowego masz od 4 do 6 uncji palladu, od 12 do 14 uncji platyny, 150 uncji osmu, 250 uncji rutenu, 600 uncji irydu i 800 uncji rodu.

By³y to prawie identyczne ilo¶ci z tymi, które poda³ mi specjalista od spektroskopii, i by³y tak du¿e, ¿e John o¶wiadczy³:

— Dave, muszê siê udaæ tam, sk±d to wzi±³e¶, i osobi¶cie pobraæ próbki. Pojecha³ wiêc ze mn±, schodzi³ na piechotê prawie ca³± moj± posiad³o¶æ, pobra³ osobi¶cie próbki, wsadzi³ je do swojej torby, zawióz³ do laboratorium, sproszkowa³ i zacz±³ badaæ. Poniewa¿ próbki pochodzi³y z ró¿nych miejsc, stanowi³y ogólny przegl±d geologiczny terenu. Otrzymane wyniki by³y identyczne.

Badanie tej sprawy trwa³o od roku 1983 do 1989. W tym czasie zajmowa³ siê ni± jeden doktor i trzech magistrów chemii oraz dwóch techników – wszyscy w pe³nym wymiarze godzin. Wykorzystuj±c jako punkt wyj¶cia metody podane przez Akademiê Nauk ZSRR oraz Biuro Normalizacyjne Stanów Zjednoczonych3 nauczyli¶my siê ilo¶ciowego i jako¶ciowego wyodrêbniania i oznaczania pierwiastków z grupy platynowców. Nauczyli¶my siê, jak sprawiæ, aby znika³y dostêpne w handlu metale. Dowiedzieli¶my siê jak po kupieniu od firmy Johnson, Matthey & Engelhardt trójchlorku rodu w postaci metalicznej rozerwaæ wszelkie wiêzy miêdzy metalami a¿ do otrzymania czerwonego roztworu, w którym nie mo¿na ju¿ by³o wykryæ rodu. A przecie¿ to by³o nic innego jak tylko rod kupiony w firmie Matthey & Engelhardt. Dowiedzieli¶my siê, jak wykonywaæ identyczne sztuczki z irydem, z³otem, osmem i rutenem. To w³a¶nie odkryli¶my, kiedy kupili¶my urz±dzenie do wysokoci¶nieniowej chromatografii cieczy.

Jako ciekawostkê mogê podaæ, ¿e to w³a¶nie John Sickafoose by³ osob±, która obroni³a na Uniwersytecie Stanowym w Iowa pracê doktorsk± po¶wiêcon± zasadom budowy i dzia³ania takiego przyrz±du. Koncepcjê budowy tego przyrz±du stworzy³ on ju¿ w latach 1963-1964. Po ukoñczeniu przez niego studiów czê¶æ wspó³pracuj±cych z nim studentów podyplomowych podjê³a i rozwinê³a jego my¶l, co zaowocowa³o zakupieniem tego pomys³u przez firmê Dow Chemical, która przekszta³ci³a go w najbardziej wyrafinowane obecnie urz±dzenie do chemicznego wyodrêbniania pierwiastków. Instrument jest sterowany komputerowo, zapewnia wysokie ci¶nienie i mo¿na przy jego pomocy precyzyjnie odseparowywaæ pierwiastki. Poniewa¿ to on by³ cz³owiekiem, który stworzy³ koncepcjê, opracowa³ konstrukcjê i okre¶li³ ograniczenia tego przyrz±du, by³ idealn± osob± do pos³ugiwania siê i udoskonalenia tej technologii.

W ten oto sposób byli¶my w stanie zastosowaæ ich technologiê i rozwin±æ sposób wyodrêbniania pierwiastków w odniesieniu do trójchlorku rodu. Z jego handlowej postaci wyizolowali¶my piêæ ró¿nych pierwiastków. S³owo “metal" ma w tym przypadku znaczenie bardziej zbli¿one do s³owa “armia". Nie mo¿na mieæ armii sk³adaj±cej siê z jednego ¿o³nierza. S³owo “metal" odnosi siê tu do ca³ego konglomeratu, który posiada pewne szczególne w³a¶ciwo¶ci: przewodnictwo elektryczne, przewodnictwo cieplne i wiele innych cech. Kiedy rozpu¶ci siê metale w kwasie, otrzymuje siê roztwór bez jakichkolwiek cia³ sta³ych. Mo¿na za³o¿yæ, ¿e jest to roztwór wolnych jonów. Kiedy jednak mamy do czynienia z pierwiastkami szlachetnymi, nie mamy do czynienia z wolnymi jonami. Mamy tu do czynienia z tak zwan± “chemi± klastrow±".

Na pocz±tku lat piêædziesi±tych rozwinê³a siê na uczelniach ca³a dziedzina badañ z zakresu chemii klastrowej i materia³ów katalitycznych. Co siê jednak dzieje, kiedy wi±zania typu metal-metal s± nadal zachowywane w materiale. Otó¿, kiedy kupuje siê trójchlorek rodu w firmie Johnson, Matthey & Engelhardt, to w rzeczywisto¶ci otrzymuje siê Rh12Cl36 lub Rh15Cl45, a nie RhCl3. Istnieje istotna ró¿nica miêdzy materia³em posiadaj±cym wi±zania typu metal-metal a materia³em ca³kowicie dysocjuj±cym na wolne jony. Je¶li poddamy ten pierwszy badaniu instrumentalnemu, to w rzeczywisto¶ci poddamy badaniu wi±zania klastra – przyrz±d nie bada w tym przypadku wolnych jonów.

Dowiedzia³em siê, ¿e firma Genera³ Electric buduje ogniwa paliwowe wykorzystuj±ce rod i iryd. Skontaktowa³em siê z ich lud¼mi zajmuj±cymi siê t± spraw± w Massachusetts, po czym pojecha³em z nimi porozmawiaæ. Na nasz± rozmowê przyby³o tak¿e trzech wyznaczonych przez firmê prawników, których zadaniem by³a ochrona Genera³ Electric przed lud¼mi, którzy twierdz±, ¿e wynale¼li now± technologiê, któr± przedstawili tej firmie i ¿e nastêpnie ona im j± ukrad³a. Potem w celu obrony Genera³ Electric musi ujawniaæ szczegó³y swoich technologii i udowadniaæ, ¿e stworzy³a j± sama. Dlatego w³a¶nie Genera³ Electric odnosi siê bardzo sceptycznie do ludzi twierdz±cych, ¿e wymy¶lili co¶ nowego, i zawsze na rozmowy z nimi deleguj± prawników, których zadaniem jest sprawdzenie, czy rozmówca nie jest zwyk³ym naci±gaczem.

Po godzinnej rozmowie z nami pad³o stwierdzenie: “Ci faceci nie s± naci±gaczami. Prawnicy mog± odej¶æ". Ich ludzie doszli do tego wniosku, poniewa¿ u nich równie¿ mia³y miejsce eksplozje. Wiedzieli, ¿e po kupieniu handlowej postaci trójchlorku rodu bardzo dobrze poddaje siê on analizie, ale ¿eby móc wprowadziæ go do ogniw paliwowych, nale¿y poddaæ go efuzji. Wiedzieli, ¿e po tym zabiegu nie da siê ju¿ wykryæ tego metalu. Kiedy wiêc powiedzieli¶my im, ¿e posiadamy materia³, który w ogóle nie poddaje siê analizie, wiedzieli, ¿e to mo¿liwe. Nigdy czego¶ takiego jednak nie widzieli, przeto powiedzieli:

— Jeste¶my zainteresowani.

Potem przedstawili mi nastêpuj±c± propozycjê:

— Dave, mo¿e zrobi³by¶ trochê rodu i przes³a³ go nam, a my wprowadzimy go do naszych ogniw paliwowych. Zobaczymy, czy to bêdzie dzia³aæ, tam gdzie dzia³a tylko rod. Sprawdzimy, na czym polega mechanizm przemiany jednoatomowego rodu na rod metaliczny w tych ogniwach paliwowych.

Jak dot±d nie odkryto innego metalu poza rodem i platyn±, który dzia³a³by katalitycznie w procesach wodorowych wykorzystywanych w ogniwach paliwowych. Rod jest wyj±tkowy w porównaniu z platyn±, poniewa¿ w przeciwieñstwie do niej nie ³±czy siê z tlenkiem wêgla. Powiedzieli mi:

— Dave, sprawdzimy, czy jest to czynnik katalizuj±cy w procesach wodorowych i je¶li oka¿e siê, ¿e tak jest, bêdzie to oznacza³o, ¿e to rod albo jaka¶ jego odmiana.

Pracowali¶my przez sze¶æ miesiêcy i oczy¶cili¶my pewn± ilo¶æ materia³u, potem oczy¶cili¶my j± jeszcze raz i jeszcze raz. Chcieli¶my mieæ absolutn± pewno¶æ, ¿e materia³ jest czysty. Chcieli¶my unikn±æ jakichkolwiek zwi±zanych z tym problemów. W koñcu przes³ali¶my gotow± próbkê do Tony'ego LaConti w Genera³ Electric.

Genera³ Electric odsprzeda³o w miêdzyczasie swoj± technologiê ogniw paliwowych firmie United Technologies, która mia³a ju¿ swoj± w³asn± technologiê ogniw tego typu. Wszyscy ludzie z Genera³ Electric pracowali dla United Technologies, ale poniewa¿ United Technologies mia³a swoje w³asne zespo³y ludzie z Genera³ Electric nie zostali do nich w³±czeni. Stali siê m³odszym personelem – nie byli ju¿ najwa¿niejsi i po kilku miesi±cach zwolnili siê z United Technologies. Jose Giner, który by³ szefem dzia³u ogniw paliwowych w United Technologies, równie¿ siê zwolni³ i za³o¿y³ w Waltham w stanie Massachusetts w³asn± firmê o nazwie Giner Incorporated. Tony i reszta ludzi z Genera³ Electric posz³a za nim.

W czasie kiedy nasz materia³ dotar³ tam, zd±¿yli ju¿ za³o¿yæ swoje w³asne przedsiêbiorstwo w Waltham, przeto zlecili¶my im budowê ogniw paliwowych dla nas.

Kiedy otrzymali nasz materia³ i przeprowadzono jego analizê, okaza³o siê, ¿e w ogóle nie ma w nim rodu. Tym niemniej kiedy do³±czyli go do wêgla w ramach ich technologii ogniw paliwowych, wszystko dzia³a³o jak nale¿y, to znaczy, nasz materia³ dzia³a³ tak jak rod i co ciekawe nie ³±czy³ siê z tlenkiem wêgla.

Trzy tygodnie pó¼niej wy³±czyli ogniwa paliwowe, wyjêli elektrody i przes³ali je w to samo miejsce, z którego otrzymali ekspertyzê mówi±c±, ¿e w oryginalnej próbce nie by³o rodu. Obecnie okaza³o siê, ¿e w oryginalnej próbce jest ponad 8 procent rodu. Rod zacz±³ wydzielaæ siê na wêglu. W rzeczywisto¶ci zacz±³ ju¿ wytwarzaæ wi±zania typu metal-metal. I na elektrodzie znalaz³ siê metaliczny rod, tam gdzie go przedtem w ogóle nie by³o. Ludzie z Genera³ Electric stwierdzili wówczas:

— Dave, je¶li oka¿e siê, ¿e jeste¶ pierwszym, który to odkry³, je¶li bêdziesz pierwszym, który potrafi wyt³umaczyæ, jak to siê dzieje, je¶li bêdziesz pierwszym, który powie ¶wiatu, ¿e co¶ takiego istnieje, bêdziesz móg³ to opatentowaæ.

A ja im na to:

— Nie jestem zainteresowany opatentowywaniem tego. Wtedy wyja¶nili mi, ¿e je¶li kto¶ inny odkryje to i opatentuje, wówczas mo¿e zmusiæ mnie, abym wiêcej tego nie robi³, nawet je¶li do tego czasu robi³em to codziennie.

— W takim razie — odrzek³em — chyba bêdê musia³ to opatentowaæ. W marcu 1988 roku przes³ali¶my do urzêdów patentowych USA i ca³ego ¶wiata opis patentowy pod nazw± Orbitally Rearranged Monatomic Elements (Jednoatomowe pierwiastki o przekszta³conych orbitach). Poniewa¿ nazwa ta jest nieco d³uga, nazywamy to po prostu ORME. Mo¿na wiêc mieæ z³oto ORME, pallad ORME, iryd ORME, ruten ORME, osm ORME lub ORME-y.

W czasie trwania procedury patentowej Biuro Patentowe oznajmi³o mi:

— Dave, potrzebujemy bardziej dok³adnych danych, potrzebujemy wiêcej informacji na temat procesu przekszta³cania do postaci tego bia³ego proszku.

Jednym z problemów, na jaki natknêli¶my siê, by³o to, ¿e kiedy ju¿ wytworzy siê ten bia³y proszek i wystawi go na dzia³anie atmosfery, z miejsca zaczyna przybieraæ na wadze. I nie chodzi to o jaki¶ niewielki przyrost, mowa tu o dwudziesto– a nawet trzydziesto– procentowym przyro¶cie ciê¿aru. W normalnych warunkach mo¿na by to potraktowaæ jako absorpcjê gazów atmosferycznych: powietrze wchodzi w zwi±zek z proszkiem i powoduje przyrost jego ciê¿aru, lecz nie a¿ o 20 do 30 procent.

Tym niemniej musieli¶my uczyniæ zado¶æ ¿±daniom Biura Patentowego. Musieli¶my podaæ im dok³adne dane.

Wziêli¶my wiêc przyrz±d do analizy termo-grawimetrycznej, który umo¿liwia pe³n± kontrolê atmosfery, w której znajduje siê próbka. Mo¿na j± utleniaæ, odtleniaæ wodorem i wy¿arzaæ i jednocze¶nie ca³y czas wa¿yæ j± w kontrolowanej atmosferze. Ca³o¶æ jest absolutnie szczelna. Brakowa³o ju¿ nam pieniêdzy i nie staæ nas by³o na zakup takiego przyrz±du, wiêc wynajêli¶my go od korporacji Vanana w Bay Area. Kiedy go otrzymali¶my, pod³±czyli¶my go do naszych komputerów.

Podgrzewali¶my materia³ z prêdko¶ci± 1,2 stopnia na minutê i ch³odzili¶my z prêdko¶ci± 2 stopni na minutê. Okaza³o siê, ¿e przy utlenianiu materia³ wa¿y 102 procent, a kiedy siê go odtleni wodorem, wa¿y 103 procent. Jak dot±d nic nadzwyczajnego. Nie ma ¿adnych problemów. Ale kiedy proszek przechodzi w ¶nie¿nobia³± postaæ, wa¿y tylko 56 procent! Wyda³o nam siê to niemo¿liwe! Kiedy siê go wy¿arzy i zamieni siê w ¶nie¿nobia³± postaæ, wa¿y tylko 56 procent pierwotnej wagi! Je¶li pogrzeje siê go do punktu zeszklenia, czernieje i ca³a jego pierwotna waga wraca.

To oznacza, ¿e ta substancja siê nie ulatnia. Wci±¿ tam jest, tylko nie da siê jej zwa¿yæ. I w³a¶nie w tym momencie wszyscy powiadaj±: “Tak byæ nie mo¿e, co¶ tu jest nie tak!"

Proszê sobie wyobraziæ, ¿e kiedy podgrzewali¶my, a nastêpnie oziêbiali¶my nasz± substancjê w atmosferze helu lub argonu, a powtarzali¶my tê procedurê trzy razy, próbka zyskiwa³a na wadze od 200 do 300 procent pocz±tkowego ciê¿aru. Kiedy j± nastêpnie podgrzewali¶my, wa¿y³a mniej ni¿ mc? Gdyby zwa¿yæ pust± szalkê, okaza³oby siê, ¿e wa¿y ona wiêcej ni¿ kiedy znajduje siê na niej ta substancja!

Muszê podkre¶liæ, ¿e przyrz±d ten obs³ugiwali ludzie o wysokich kwalifikacjach, a mimo to przychodzili i mówili: “Proszê na to spojrzeæ, to w ogóle nie ma sensu!"

Ten przyrz±d jest bardzo dobrze zaprojektowany i kontrolowany. Maj± do testów pewien materia³, który w temperaturze pokojowej nie posiada w³a¶ciwo¶ci magnetycznych, ale kiedy w³o¿y siê go do tego urz±dzenia i podgrzeje do temperatury 300 stopni, namagnesowuje siê. Staje siê wówczas silnym magnesem. Nastêpnie po pogrzaniu do temperatury 900 stopni traci SWOJO w³a¶ciwo¶ci magnetyczne. Pozwala on stwierdziæ, czy oddzia³ywanie jego pola magnetycznego na podgrzewan± substancjê powoduje jakiekolwiek zmiany jej ciê¿aru.

Ogrzewany materia³ owiniêty jest w dwa zwoje. Jeden zwój zwiniêty jest w jednym kierunku, a drugi w przeciwnym. Je¿eli przepu¶cimy przez nie pr±d elektryczny, to wytworz± one pola elektromagnetyczne, których linie si³ s± skierowane przeciwnie i znosz± siê nawzajem. Jest to ten sam rodzaj uzwojenia, który u¿ywany jest w telewizji w celu zniesienia pola magnetycznego. Intencj± konstruktorów by³a chêæ wyeliminowania wszelkich wp³ywów pola magnetycznego na pomiar.

Kiedy wk³adali¶my ten materia³ do przyrz±du i wa¿yli¶my go, ca³y czas wa¿y³ tyle samo, zarówno kiedy stawa³ siê magnetykiem, jak i kiedy przestawa³ nim byæ. Kiedy jednak wk³adali¶my nasz± substancjê i przekszta³ca³a siê w ¶nie¿nobia³y proszek, jej ciê¿ar zmniejsza³ siê do 56 procent pierwotnej wagi. Kiedy wy³±czano przyrz±d i pozostawiano go, aby ostyg³, ciê¿ar próbki nadal wynosi³ 56 procent. Po jej kolejnym pogrzaniu jej ciê¿ar zanika³ zupe³nie, za¶ po och³odzeniu zyskiwa³ od 200 do 300 procent pierwotnego ciê¿aru, ale w koñcu zawsze powraca³ do 56 procent.

Skontaktowali¶my siê z korporacj± Variana w Bay Area i powiedzieli¶my im:
« Ostatnia zmiana: Pa¼dziernik 24, 2015, 23:33:02 wys³ane przez Kiara »
Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomo¶ci: 2458
  • Zobacz profil
Odp: ORMUS....
« Odpowiedz #5 : Pa¼dziernik 24, 2015, 23:31:06 »



http://www.nieznane.pl/czy-kamien-filozoficzny-naprawde-juz-istnieje,225.html

cd...


— S³uchajcie, to nie ma sensu. Co¶ jest nie w porz±dku z waszym przyrz±dem. Za ka¿dym razem gdy go u¿ywamy, pracuje dobrze a¿ do momentu wytworzenia przez nas czystego, monoatomowego materia³u. Ilekroæ dochodzimy do tego momentu, otrzymujemy ¶nie¿nobia³y proszek i urz±dzenie przestaje dzia³aæ prawid³owo.

Ludzie z Variana obejrzeli wyniki i powiedzieli:

— Wie pan, panie Hudson, gdyby pan oziêbia³ swoj± substancjê, powiedzieliby¶my, ¿e ma pan do czynienia z nadprzewodnictwem, ale poniewa¿ pan j± podgrzewa³, nie wiemy, z czym ma pan do czynienia.

Postanowi³em podszkoliæ siê w chemii, tak jak poprzednio w fizyce, z tym ¿e teraz musia³em jeszcze dodatkowo nauczyæ siê fizyki nadprzewodników. Po¿yczy³em ca³± stertê ksi±¿ek na temat nadprzewodnictwa i zacz±³em je studiowaæ.

Zrobili¶my nastêpuj±c± rzecz: wziêli¶my nasz bia³y proszek i poniewa¿ mia³ byæ on nadprzewodnikiem, umie¶cili¶my go na stole, i przy³±czyli¶my doñ woltomierz. Jak wiadomo, woltomierz ma dwie elektrody. Kiedy przy³±czymy do nich drut i w³±czymy bateriê, woltomierz wska¿e nam opór drutu.

Je¶li jedn± elektrod± dotkniemy nasz proszek z jednej strony a drug± z drugiej i w³±czymy pr±d, to wskazówka miernika powinna zaj±æ tak± pozycjê (pokazuje na ekranie wskazanie na tablicy miernika), co oznacza doskona³± nadprzewodliwo¶æ. Nic z tego, figa, zero, ¿adnego nadprzewodnictwa. Zaczêli¶my siê zastanawiaæ, o co tu chodzi.

Z definicji nadprzewodnika wynika, ¿e nie jest mo¿liwe zaistnienie w nim jakiegokolwiek potencja³u elektrycznego lub pola magnetycznego. Aby odprowadziæ pr±d z drutu, potrzeba napiêcia, podobnie jak aby go doñ wprowadziæ. Skoro tak, skoro nie mo¿na otrzymaæ pr±du z samego przewodu, przeto nie da siê równie¿ uzyskaæ energii nadprzewodnictwa w przewodzie bez przy³o¿enia doñ napiêcia.

Wiem, jakie zadajecie sobie pañstwo w tym momencie pytanie. Brzmi ono: “Do czego wiêc, u diab³a, nadaje siê ta substancja?" Je¶li nie mo¿na do niej wprowadziæ energii i je¶li nie mo¿na jej z niej wyprowadziæ, to do czego, u diab³a, mo¿e siê ona nadawaæ? Otó¿, okazuje siê, ¿e przez nadprzewodnik przep³ywa ¶wiat³o o jednej d³ugo¶ci fali, jednorodne, takie jak w laserze, i ¿e p³ynie ono w nim bez przerwy, nieskoñczenie, za¶ przep³ywaj±c przezeñ wytwarza wokó³ niego pole nosz±ce nazwê pola Meissnera, które wystêpuje wy³±cznie w nadprzewodnikach.

Pole Meissnera eliminuje z próbki wszelkie zewnêtrzne pola magnetyczne. Jakiego wiec to musi byæ koloru? Otó¿, musi byæ bia³e. Cokolwiek odcina wszelkie ¶wiat³o od próbki, musi byæ bia³e, za¶ to, co je absorbuje, musi byæ czarne. (Jak to siê jednak ma do b³ysku w naczyniu wystawionym na dzia³anie promieni s³onecznych)? Je¶li to odbija wszelkie ¶wiat³o, musi byæ bia³e – mówiê tu teraz o czystym, pojedynczym elemencie nadprzewodnikowym. Musi byæ bia³y, kiedy jest w stanie nadprzewodzenia.

Nale¿y wiêc wzi±æ nadajnik radiowy i dostroiæ czêstotliwo¶æ rezonansow± nadprzewodnika do czêstotliwo¶ci przewodu, a w³a¶ciwie dostroiæ czêstotliwo¶æ przewodu do czêstotliwo¶ci nadprzewodnika. Wówczas fale elektronowe przewodu oscyluj± dok³adnie tak samo, jak nadprzewodnik. W tym stanie para elektronów mo¿e przej¶æ na nadprzewodnik bez ¿adnego dodatkowego impulsu, poniewa¿ elektrony przemieszczaj± siê bez przerwy i szukaj± drogi najmniejszego oporu. Je¶li wiêc zsynchronizuje siê je z nadprzewodnikiem przechodz± parami bez ¿adnego dodatkowego impulsu.

To wymaga oczywi¶cie pewnych wyja¶nieñ, poniewa¿ spin po³owy elektronu plus spin po³owy elektronu to dwie cz±stki. Kiedy jednak te dwie cz±stki utworz± parê i ka¿da z nich stanowi idealne, lustrzane odbicie drugiej, trac± w³asno¶ci cz±stki i staj± siê czystym ¶wiat³em. Bez sensu, prawda? Ale tak jest. Spin jednej drugiej plus spin jednej drugiej daje spin jedno¶ci, który staje siê czystym ¶wiat³em. Proszê mi wierzyæ, ¿e tak jest. Tak wiêc nie mog± one poruszaæ siê jako pojedyncze elektrony, ale mog± przemieszczaæ siê w postaci ¶wiat³a.

Elektrony wykazuj± pewn± zwariowan± w³a¶ciwo¶æ, mianowicie to, ¿e elektron istniej±cy w jednej czasoprzestrzeni przechodz±c do innej czasoprzestrzeni emituje lub absorbuje ¶wiat³o. Przenosi siê z jednej czasoprzestrzeni do drugiej. Mamy wiêc ¶wiat³o, które sk³ada siê z dwóch elektronów. ¦wiat³o nie istnieje w ¿adnej czasoprzestrzeni. Mo¿na zapaliæ 50 miliardów ¶wiate³ w jednej i tej samej przestrzeni i wszystko jest w porz±dku.

Ale nie mamy jeszcze przewodnika. Przewodnika, którym pop³ynie pr±d do przewodu i którym zeñ odp³ynie. Bez niego nie bêdzie przep³ywu pr±du. Trzeba go uziemiæ, prawda? W przypadku nadprzewodnika tak nie jest. Pr±d mo¿e p³yn±æ i p³yn±æ, i p³yn±æ... i wcale nie musi z niego odp³ywaæ. Je¶li chcemy, aby odp³yn±³ musimy pod³±czyæ szeregowo przewodnik i dostroiæ jego czêstotliwo¶æ rezonansow± do nadprzewodnika. I kiedy oba znajd± siê w harmonii, przyk³adamy napiêcie... i ciach, i energia ulatnia siê.

Tak wiêc, gdyby¶my chcieli stworzyæ nadprzewodnik, który ci±gn±³by siê od Portland do Nowego Jorku, i ³adowali go tu energi± przez dwa lub trzy dni, nie musieliby¶my go jednocze¶nie roz³adowywaæ w drugim miejscu. Wszystko by³oby w porz±dku, mo¿na by³oby go ³adowaæ w dalszym ci±gu. A kiedy tym z Nowego Jorku potrzebna by³aby energia, dostroiliby czêstotliwo¶æ rezonansow± swojego przewodu, przy³o¿yli napiêcie i wyssali ca³± energiê z nadprzewodnika. Energia zosta³aby “bezp³atnie", bez strat, przetransportowana z Portland do Nowego Jorku na fali kwantowej nadprzewodnika, przeniesiona pod postaci± ¶wiat³a a nie elektryczno¶ci.

Jak zmierzyæ tê energiê, skoro nie ma ona napiêcia? W jaki sposób zbudowaæ urz±dzenie, które potrafi³oby zmierzyæ to ¶wiat³o? No i proszê sobie wyobraziæ, ¿e nie da siê tego zrobiæ, a to z tego wzglêdu, ¿e wszystkie przyrz±dy pomiarowe, jakie wymy¶li³ cz³owiek, opieraj± siê na zasadzie pomiaru ró¿nic, za¶ w nad-przewodniku nie ma ¿adnego napiêcia, to znaczy ró¿nicy potencja³ów. Przep³yw w nadprzewodniku zostaje zainicjowany przy³o¿eniem pola magnetycznego. Reaguje on na nie przep³ywem ¶wiat³a w swoim wnêtrzu i powstaniem wiêkszego pola Meissnera wokó³ niego.

Nastêpnie mo¿na od³o¿yæ magnes i pój¶æ sobie, i wróciæ za sto lat. I oka¿e siê, ¿e p³ynie w nim nadal to samo ¶wiat³o, które p³ynê³o w nim, kiedy odjêli¶my magnes. Przep³yw nie ulega spowolnieniu. Nadprzewodnik nie eliminuje 99,9999 procenta, ale dok³adnie 100 procent wszystkich zewnêtrznych pól magnetycznych. Nie istnieje jakikolwiek opór, ruch odbywa siê na zasadzie perpetum mobile, mo¿e trwaæ ca³± wieczno¶æ.

Rosyjski fizyk Sacharow stwierdzi³ w latach sze¶ædziesi±tych, ¿e szukaj±c istoty ci±¿enia nigdy nie odnajdziemy jej w postaci pola magnetycznego. Ci±¿enie jest rezultatem wzajemnych oddzia³ywañ miêdzy protonami, neutronami, elektronami i energi± pró¿ni. T± energi±, która znajduje siê wszêdzie, w ca³ym wszech¶wiecie, i jest ponadczasowa. Ta energia to tak zwany eter. Gdyby¶my wypompowali z wszech¶wiata ca³e ciep³o i ca³± materiê, dok³adnie wszystko, pozosta³aby w nim jeszcze ta energia, któr± nazywamy energi± pró¿ni. Kiedy protony, neutrony i elektrony wchodz± w reakcjê z t± energi±, wytwarzaj± ci±¿enie. Je¶li nie ma materii, nie ma równie¿ ci±¿enia. Interesuj±ca teoria. Jak dot±d wszyscy j± ignoruj±.

No, jest jeszcze facet o nazwisku Hal Puthoff z Teksasu, który pochodzi z Bay Area w Kalifornii, gdzie rozpocz±³ eksperymenty ze zdalnym widzeniem. Teraz pracuje w Austin w Teksasie. (H.E. Puthoff pracuje w Instytucie Zaawansowanych Badañ w Austin w Teksasie). To w³a¶nie on opisa³ matematycznie teoriê grawitacji Sacharowa. Opublikowa³ j± w roku 1993 w jednym z najbardziej licz±cych siê pism naukowych. (W rzeczywisto¶ci po raz pierwszy opublikowano j± w Physical Review A4 z 1 marca 1989 roku. Artyku³ nosi³ tytu³: “Gravity as a zero-point-fluctuation force"5.

Z matematycznego modelu (to on wykonuje osobi¶cie wszystkie obliczenia matematyczne) wynika, ¿e kiedy materia reaguje w dwóch wymiarach, w przeciwieñstwie do reakcji zachodz±cych w przestrzeni trójwymiarowej, (za¶ z definicji nadprzewodnik to parzysty kwantowy oscylator rezonuj±cy w dwóch wymiarach, a nie w trzech), kiedy reaguje w dwóch wymiarach, to powinna wed³ug wzorów matematycznych traciæ cztery dziewi±te swojego ciê¿aru. Czy wiecie pañstwo, ¿e to, co zostaje po odjêciu czterech dziewi±tych, to dok³adnie 56 procent?

Postanowi³em wiêc pojechaæ do Hala Puthoffa. Wzi±³em wszystkie swoje wyniki i pojecha³em do niego. Po przybyciu o¶wiadczy³em:

— S³uchaj, Hal, mamy eksperymentalne potwierdzenie s³uszno¶ci twoich wzorów matematycznych, co stanowi dodatkowo potwierdzenie s³uszno¶ci za³o¿eñ teorii grawitacji Sacharowa. A jest tak, poniewa¿ nasza substancja wa¿y tylko 56 procent tego, co na pocz±tku, kiedy przechodzi w stan nadprzewodnictwa.

— Dave, czy zdajesz sobie sprawê, ¿e grawitacja jest czynnikiem determinuj±cym czasoprzestrzeñ — odrzek³ Hal. — Skoro ta substancja wa¿y tylko 56 procent swojej rzeczywistej wagi, to musisz zdawaæ sobie sprawê, ¿e w rzeczy samej zakrzywia ona czasoprzestrzeñ.

Je¶li siê nad tym zastanowiæ, ma racjê.

— Pos³uchaj, Dave — ci±gn±³ dalej. — To, czego naprawdê nam potrzeba, to materia³, który ca³kowicie zakrzywia czasoprzestrzeñ. Materia³, który w ogóle nie podlega przyci±ganiu grawitacyjnemu.

Chodzi³o mu o co¶, co wa¿y mniej ni¿ zero. W swoich pracach nazywa on tê materiê materi± egzotyczn±. S³ysz±c to powiedzia³em:

— Hal, czy wiesz, ¿e je¶li ogrzejemy tê substancjê, przestaje ona podlegaæ przyci±ganiu grawitacyjnemu?

Przeczyta³em wiele prac na temat energii pró¿ni. Czy wiecie pañstwo, ¿e spektrum termalne nak³ada siê na spektrum punktu zerowego. Te dwa widma nak³adaj± siê na siebie. Tak wiêc je¶li co¶ podgrzejemy, to powinno to reagowaæ wewnêtrznie z energi± punktu zerowego. Rezonuj±c w dwuwymiarowej przestrzeni materia³ ten dos³ownie traci ca³y ciê¿ar. Czy wiedz± pañstwo, co mi powiedzia³ Puthoff? Otó¿ stwierdzi³:

— Dave, w tym momencie nie powiniene¶ widzieæ tego materia³u.

— Masz racjê, Hal — odrzek³em. — Kiedy zagl±da siê do naczynia przez kwarcowy wziernik, okazuje siê, ¿e nic w nim nie ma, przy czym ciê¿ar naczynia jest inny, ni¿ wtedy gdy jest ono puste.

Okaza³o siê, ¿e pope³ni³em b³±d, zak³adaj±c, ¿e nasza substancja rezonuje przy czêstotliwo¶ci, której nie byli¶my w stanie okre¶liæ, jako ¿e Hal stwierdzi³:

— Dave, teoretycznie powinien on znikn±æ z przestrzeni trójwymiarowej. Wrêcz nie powinien w niej istnieæ.

— No, no... — mrukn±³em ze zdumienia.

— Dave, musisz zaplanowaæ takie do¶wiadczenie, w którym bêdziesz w stanie wykonaæ nastêpuj±c± rzecz: kiedy materia³u ju¿ nie bêdzie, przesuñ rêk± nad naczyniem, i je¶li oka¿e siê, ¿e tam jest i rezonuje przy czêstotliwo¶ci, której nie jeste¶ w stanie ustaliæ, str±cisz go z naczynia.

Dzieje siê tak dlatego, ¿e kiedy materia³ zostaje oziêbiony i zaczyna siê ponownie ukazywaæ, zawsze ukazuje siê w tym samym kszta³cie, jaki mia³, zanim znikn±³.

— Je¶li znajduje siê tam, zsuniesz go z naczynia, a kiedy zaczniesz go och³adzaæ, wróci dok³adnie w to miejsce, gdzie by³ poprzednio, i bêdzie to stanowi³o dowód, ¿e opu¶ci³ nasz± trójwymiarow± przestrzeñ — doda³. — Dave, je¶li ci siê to uda, nigdy ju¿ nie odczujesz braku pieniêdzy.

Czy my¶licie, ¿e samoloty typu “stealth" s± naprawdê czym¶ wa¿nym? Co by siê sta³o, gdyby mog³y dos³ownie znikaæ?

Jakie s± jeszcze inne w³a¶ciwo¶ci nadprzewodników? W roku 1988 zg³osi³em wnioski patentowe na ORME-y, a nastêpnie na S-ORME-y. Sprzê¿ony rezonuj±-co-kwantowy system oscylacyjny wieloatomowych ORME-ów. Mam 11 patentów na ORME-y i 11 patentów na S-ORME-y – ³±cznie 22 patenty.

A co z kolejnymi w³asno¶ciami nadprzewodnika? Nadprzewodnik – jak udowodniæ, ¿e to nadprzewodnik? Bierze siê wiêc sta³e pole magnetyczne i wk³ada do niego badany materia³. Je¶li nie jest on nadprzewodnikiem, to po przy³o¿eniu doñ pola magnetycznego uzyskamy dodatni± indukcyjno¶æ. Je¶li przedstawimy to na wykresie w postaci warto¶ci przy³o¿onego pola magnetycznego na jednej osi i indukcyjno¶ci na drugiej, to w przypadku doskona³ego izolatora otrzymamy prost± równoleg³±. Bez wzglêdu na to jak silne pole magnetyczne przy³o¿ymy, nie bêdzie ¿adnej indukcji. Je¶li nasz materia³ jest doskona³ym przewodnikiem, to w jego przypadku pewna niewielka ilo¶æ pola magnetycznego sprawi, ¿e wykres skieruje siê w górê. Tak wiêc mniej wiêcej w tym zakresie (pokazuje na planszy) bêd± mie¶ci³y siê wykresy wiêkszo¶ci metali.

Je¶li jednak mamy do czynienia z nadprzewodnikiem, to po przy³o¿eniu pola magnetycznego stanie siê ono ujemne. Dos³ownie zjada on pole magnetyczne, ¿ywi siê nim i wch³ania je w siebie. Ujemna indukcja przy dodatnio przy³o¿onym polu magnetycznym stanowi dowód, ¿e mamy do czynienia z nadprzewodnikiem. Innymi s³owy, gdyby kto¶ mia³ urz±dzenie, które by³oby zbudowane z nad-przewodnika, to przy przesuwaniu go wewn±trz linii pola magnetycznego spowodowa³oby ono unicestwienie potencja³u tego pola. Gdyby zabraæ takie urz±dzenie do domu, w którym znajduj± siê elektryczne mechanizmy, zosta³yby one wy³±czone, nast±pi³oby zahamowanie i wy³±czenie.6

Czy wiecie pañstwo, ¿e gdyby¶cie posiadali urz±dzenie mog±ce to robiæ, mog³oby ono dos³ownie przenosiæ siê w czasoprzestrzeni. Tak twierdzi Hal. Mog³oby znikaæ i ponownie pojawiaæ siê w naszej czasoprzestrzeni? Mog³aby przenie¶æ siê z naszej trójwymiarowej czasoprzestrzeni w przestrzeñ.....
« Ostatnia zmiana: Pa¼dziernik 24, 2015, 23:33:40 wys³ane przez Kiara »
Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomo¶ci: 2458
  • Zobacz profil
Odp: ORMUS....
« Odpowiedz #6 : Pa¼dziernik 25, 2015, 13:20:05 »

Lord_Nazgul - Sro Sty 03, 2007 14:37


Wyk³ad wyg³oszony 28 lipca 1995 roku w Portland w stanie Oregon. Niniejszy tekst pochodzi z australijskiego dwumiesiêcznika Nexus, vol. 3, nr 5, (sierpieñ-wrzesieñ 1996). Tytu³ oryginalny “White Powder Gold: a Miracle of Modern Alchemy". W Polsce ostatnio publikowany w czasopi¶mie Nexus (wrzesieñ/pa¼dziernik 2002 - marzec/kwiecieñ 2003) pt. Bia³y Proszek Z³ota.


Nazywam siê David Hudson. Jestem od trzech pokoleñ mieszkañcem Phoenix1 wywodz±cym siê ze starej osiad³ej w jego okolicach rodziny. Jeste¶my rodzin± o bardzo konserwatywnych pogl±dach i nigdy nie przysz³o mi do s³owy, ¿e kiedykolwiek bêdê robi³, to co teraz robiê. W latach 1975-1976 bardzo rozczarowa³em siê amerykañskim systemem bankowo¶ci. By³em w³a¶cicielem maj±cej 70000 akrów (28 350 hektarów) powierzchni farmy po³o¿onej w dolinie Yuma w pobli¿u Phoenix. By³em facetem du¿ego formatu. Do uprawy tej ziemi zatrudnia³em oko³o 40 robotników. Mia³em w banku otwart± liniê kredytow± do wysoko¶ci 4 milionów dolarów. Je¼dzi³em Mercedesem i mia³em dom o powierzchni 15 000 stóp kwadratowych (l 394 metry kwadratowe). By³em Kim¶ przez du¿e “K".

W roku 1975 zaj±³em siê analiz± naturalnych produktów pochodz±cych z terenów, na których po³o¿ona by³a moja farma. Musicie pañstwo wiedzieæ, ¿e w Arizonie mamy problem ze zbyt du¿± zawarto¶ci± sodu w glebie. Gleba ta, przypominaj±ca kolorem czekoladowe lody, wygl±da z wierzchu jak chrzêszcz±cy pod nogami czarnoziem. Nie wch³ania wody i sód nie jest z niej wyp³ukiwany. Nazywamy j± tu czarn± ziemi± alkaliczn±.

Radzili¶my sobie z tym problemem w ten sposób, ¿e w arizoñskich kopalniach miedzi kupowali¶my dziewiêædziesiêciotrzyprocentowy kwas siarkowy. Dla ciekawo¶ci podajê, ¿e stê¿enie kwasu w akumulatorach samochodowych wynosi od 40 do 60 procent. Stê¿enie u¿ywanego przez nas kwasu wynosi³o 93 procent, czyli by³o bardzo wysokie. Przywozili¶my ten kwas na farmê cysternami i zakwaszali¶my nim ziemiê w ilo¶ci 30 ton na jeden akr. Nastêpnie rozk³adali¶my na gruncie sze¶ciocalowe (15 cm) paski, które zag³êbia³)' siê weñ na g³êboko¶æ od 3 do 4 cali (7,5-10,0 cm). Po nawodnieniu – w Arizonie nic nie wyro¶nie bez nawodnienia – grunt ulega³ w wyniku dzia³ania kwasu spienieniu – musowa³. Prowadzi³o to do przekszta³cenia czarnych gruntów alkalicznych w grunty alkaliczne bia³e, rozpuszczalne w wodzie. W ten sposób mo¿na by³o w ci±gu pó³tora lub dwóch lat doprowadziæ ziemiê do stanu umo¿liwiaj±cego uprawê.

W czasie przekszta³cania tego gruntu w ziemiê uprawn± wa¿ne by³o utrzymanie wysokiej zawarto¶ci wapnia w postaci wêglanu wapnia. Wêglan wapnia buforuje dzia³anie kwasu siarkowego. Je¶li nie ma wystarczaj±cej ilo¶ci wêglanu wapnia kwasowo¶æ gleby spada, pH obni¿a siê do 4-4,5, co powoduje zwi±zanie wszystkich ¶ladowych mikroelementów i je¶li uprawia siê na przyk³ad bawe³nê, to wyrasta ona do pewnej wysoko¶ci, a nastêpnie przestaje rosn±æ. W czasie aplikowania tych ¶rodków do ziemi bardzo wa¿ne jest pamiêtanie o wszystkich elementach, które siê w niej znajduj± – ile jest w niej ¿elaza, wapnia etc.

W czasie badania sk³adu gruntu natknêli¶my siê na pewien materia³, którego nikt nie potrafi³ zidentyfikowaæ. Zaczêli¶my badaæ jego pochodzenie i stwierdzili¶my, ¿e bierze siê on z pewnych tworów geologicznych. Doszli¶my do wniosku, ¿e, czymkolwiek on jest, najlepiej bêdzie badaæ go w miejscu, gdzie jest go najwiêcej.

Zabrali¶my go do laboratorium chemicznego, rozpu¶cili¶my i otrzymali¶my krwistoczerwony roztwór. Kiedy jednak doprowadzili¶my go do str±cenia za pomoc± sproszkowanego cynku, otrzymali¶my czarny osad, którego nale¿a³o siê spodziewaæ w przypadku pierwiastka szlachetnego, który po chemicznym wyizolowaniu go z kwasu nie podlega powtórnemu w nim rozpuszczeniu.

Wyizolowawszy tê substancjê z czarnej ziemi alkalicznej, wysuszyli¶my j±. U¿yli¶my do tego celu du¿ego porcelanowego lejka Buchnera wys³anego papierowym filtrem. Substancja osiad³a na filtrze tworz±c warstwê grubo¶ci oko³o 1/4 cala (0,635 cm). Nie mia³em wtedy do dyspozycji pieca suszarniczego, wiêc skorzysta³em z ciep³a dostarczanego przez arizoñskie s³oñce, które podgrza³o j± do temperatury oko³o 115 stopni, dziêki czemu przy wilgotno¶ci powietrza wynosz±cej 5 procent wysch³a bardzo szybko.

Po wyschniêciu substancja ta nagle wybuch³a. Eksplozja ta nie przypomina³a ¿adnej z tych, jakie widzia³em w swoim ¿yciu, a mia³em ju¿ do czynieni z ró¿nymi materia³ami wybuchowymi. Nie by³o ani eksplozji ani implozji. Wygl±da³o to tak jakby kto¶ jednocze¶nie odpali³ oko³o 50000 ¿arówek b³yskowych – puff!... i po wszystkim. Cala substancja zniknê³a, podobnie jak i filtr, za¶ lejek pêk³.

Wzi±³em wiêc nowiutki o³ówek, który jeszcze nie by³ temperowany, postawi³em go pionowo obok lejka i zacz±³em suszyæ kolejn± próbkê tej substancji. Kiedy ponownie nast±pi³ wybuch, okaza³o siê, ¿e o³ówek zosta³ spalony w oko³o 30 procentach, ale nie przewróci³ siê. Ca³a próbka znowu zniknê³a. Nie by³a to wiêc ani eksplozja, ani implozja. By³o to co¶ w rodzaju potê¿nego b³ysku ¶wiat³a. Wygl±da³o tak, jakby kto¶ postawi³ ten o³ówek obok kominka i po 20 minutach stwierdzi³, ¿e z jednej strony on dymi i jednocze¶nie pali siê z obu stron. Tak w³a¶nie wygl±da³ on tu¿ po b³ysku. Najbardziej zastanawia³o mnie to nieoczekiwane zachowanie tej substancji. Odkryli¶my, ze je¶li wysuszy siê j± bez dostêpu ¶wiat³a s³onecznego, nie wybucha, a je¶li na s³oñcu – wybucha...

Nastêpnie wziêli¶my trochê tej substancji, wysuszonej bez dostêpu ¶wiat³a s³onecznego, i poddali¶my procesowi redukcji w tyglu. Reakcjê tê przeprowadzili¶my w porcelanowym tyglu w kszta³cie fili¿anki, do którego w³o¿yli¶my nasz proszek zmieszany z o³owiem i innymi topnikami i podgrzewali¶my, dopóki o³ów nie uleg³ stopieniu. Dziêki temu zabiegowi metale ciê¿sze od o³owiu pozostaj± w nim, a l¿ejsze wyp³ywaj± na wierzch. Na tej zasadzie opiera siê znana od setek lat metoda ogniowego oznaczania metali szlachetnych. W jej wyniku z³oto i srebro pozostaj± w o³owiu, za¶ wszystkie pozosta³e lekkie pierwiastki wyp³ywaj± z niego. Jest to wypróbowana metoda analizy metali.

Nasza substancja przemie¶ci³a siê na dno roztopionego o³owiu, jakby by³a z³otem lub srebrem. Zdawa³a siê mieæ wiêksz± od niego gêsto¶æ. Nastêpnie zlali¶my szlakê, która nie mog³a zawieraæ ¿adnych pierwiastków szlachetnych, po czym odlali¶my o³ów. Okaza³o siê wówczas, ¿e nasza substancja uformowa³a na dnie roztopionego o³owiu wyra¼nie oddzielaj±c± siê od niego zwart± grudkê. Kiedy nastêpnie umie¶ci siê o³ów w kupelce z popio³em kostnym, o³ów wsi±ka w popió³, pozostawiaj±c na wierzchu grudkê z³ota i srebra. Wykonali¶my identyczn± operacjê i równie¿ uzyskali¶my grudkê, która powinna by³a sk³adaæ siê z mieszaniny z³ota i srebra.

Przekazali¶my j± do zbadania wszelkim mo¿liwym prywatnym laboratoriom chemicznym i wszêdzie uzyskali¶my jednobrzmi±c± odpowied¼: “To jest wy³±cznie z³oto ze srebrem". Wszystko w porz±dku, tylko ¿e kiedy umie¶ci³o siê próbkê tej substancji na stole i uderzy³o w ni± m³otkiem, rozpryskiwa³a siê, jakby by³a ze szk³a, a przecie¿ jak dot±d nie s± znane ¿adne stopy z³ota i srebra, które nie by³yby kowalne. Z³oto i srebro rozpuszczaj± siê w sobie i tworz± trwa³e stopy. Oba metale s± miêkkie i ich stop równie¿. Je¶li to, co otrzymali¶my, by³o mieszanin± z³ota i srebra, to powinno byæ miêkkie i kowalne. Stop z³ota i srebra mo¿na rozwa³kowaæ, zrobiæ z niego nale¶nik. Nasza próbka natomiast rozpryskiwa³a siê jak szk³o. Powiedzia³em wiêc:

— Dzieje siê tu co¶, czego nie rozumiemy. Co¶ bardzo niezwyk³ego.

Có¿ wiêc zrobili¶my. Ano oddzielili¶my chemicznie z³oto i srebro i jako pozosta³o¶æ otrzymali¶my spor± ilo¶æ jakiej¶ czarnej substancji. Kiedy da³em j± do analizy laboratoryjnej, powiedziano mi, ¿e to mieszanina ¿elaza, krzemionki i aluminium.

— To niemo¿liwe — stwierdzi³em — to nie mo¿e byæ ¿elazo, krzemionka i aluminium. Po pierwsze, kiedy ju¿ zostanie wysuszona, nie da siê jej rozpu¶ciæ w ¿adnym kwasie lub zasadzie. Nie rozpuszcza siê w dymi±cym kwasie siarkowym, siarkowo-azotowym czy solno-azotowym. Kwasy te rozpuszczaj± nawet z³oto, ale nie potrafi± rozpu¶ciæ naszej czarnej substancji.

Uwa¿a³em, ¿e zachowuje siê ona bardzo dziwnie i ¿e musi istnieæ wyt³umaczenie tego zachowania. Jednak nikt nie potrafi³ mi jego podaæ.
Uda³em siê przeto na Uniwersytet Cornella i powiedzia³em:

— Panowie, mamy zamiar wydaæ trochê forsy na rozwi±zanie tej zagadki. Wynaj±³em w koñcu pewnego doktora z tej uczelni, który uwa¿a³ siê za specjalistê od pierwiastków szlachetnych, bowiem s±dzi³em, ¿e mamy tu do czynienia z którym¶ z nich.
Powiedzia³em mu krótko:

— Chcê siê dowiedzieæ co to takiego.

Zap³aci³em mu i wróci³em da Arizony, on za¶ przyjrza³ siê naszym dotychczasowym ustaleniom i stwierdzi³:

— Mamy w Cornell urz±dzenie zdolne do wykrywania stê¿eñ rzêdu jednej miliardowej. Proszê mi daæ próbkê tego materia³u do zbadania w Cornell, a powiem panu, z czego siê ona sk³ada, pod warunkiem ¿e nie jest to chlor, brom lub który¶ z l¿ejszych pierwiastków, bowiem w takim przypadku nie jestem w stanie wykonaæ odpowiedniej analizy. Je¶li jednak jest to pierwiastek ciê¿szy od ¿elaza, to znajdziemy go.

Niestety, kiedy przyjecha³em po wyniki, o¶wiadcz)'! mi, ¿e to wy³±cznie ¿elazo, krzemionka i aluminium. Zapyta³em go wówczas:

— Doktorze, czy zna pan jakie¶ laboratorium chemiczne, które mogliby¶my wynaj±æ?

— Tak — odrzek³ doktor.

— Zatem chod¼my tam.

Pracowali¶my w laboratorium przez resztê dnia i uda³o nam siê oddzieliæ ca³± krzemionkê, ca³e ¿elazo i aluminium. To, co pozosta³o, stanowi³o 98 procent ca³ej próbki – i to mia³o byæ to nic.
O¶wiadczy³em wówczas:

— Niech pan spojrzy, mogê to wzi±æ do rêki, mogê to zwa¿yæ, mogê przeprowadziæ reakcje chemiczne. To jest co¶. Wiem, ¿e to jest co¶. To nie jest nic. A on na to:

— Widma absorpcyjne i emisyjne nie zgadzaj± siê z tym, co zosta³o zaprogramowane w naszych przyrz±dach.

Odpowiedzia³em mu, ¿e to jest jednak co¶ i ¿e zamierzam dowiedzieæ siê, co to takiego.

— Panie Hudson — odrzek³ doktor — gdyby przydzieli³by pan nam stypendium w wysoko¶ci 350 000 dolarów, mogliby¶my zleciæ naszym dyplomantom dok³adne zbadanie tej próbki.

Zap³aci³em temu facetowi 22000 dolarów, poniewa¿ twierdzi³, ¿e potrafi zbadaæ wszystko, ale jak siê okaza³o, nie potrafi³. Nawet nie zaproponowa³ zwrotu choæby czê¶ci tej sumy, w zwi±zku z czym powiedzia³em mu:

— Proszê pana, nie wiem, ile pan tu p³aci ludziom. Je¶li o mnie chodzi, p³acê robotnikom na farmie minimalne pobory i za 350000 dolarów mogê uzyskaæ znacznie wiêcej ni¿ pan. Dlatego wracam do siebie i postaram siê wykonaæ to zadanie sam.

Wróci³em do Phoenix ca³kowicie rozczarowany nauk± uniwersyteck±. Nie wywar³y na mnie wra¿enia doktoraty tamtych ludzi. By³em zdegustowany lud¼mi, którym p³aci³em pieni±dze. Odkry³em, ¿e to potê¿ny system, który generuje dyplomantów produkuj±cych du¿± ilo¶æ zapisanego papieru, z którego nic nie wynika. Mimo to rz±d p³aci im za ka¿dy papierek, jaki zapisz±, dziêki czemu dostaj± pieni±dze proporcjonalnie do ilo¶ci zapisanego papieru. Wszyscy twierdz± to samo, ¿e otrzymuj± nagrodê za to, co napisali, i zabieraj± siê do zapisywania kolejnego papieru. Kiedy siê cz³owiek dowiaduje, co siê teraz robi na uniwersytetach, doznaje g³êbokiego rozczarowania.

Prowadz±c poszukiwania na w³asn± rêkê, dowiedzia³em siê, ¿e w okolicy Phoenix mieszka cz³owiek, który jest specjalist± od spektroskopii i przez wiele lat pracowa³ w zachodnioniemieckim Instytucie Spektroskopii. Przez jaki¶ czas pracowa³ jako g³ówny specjalista do spraw spektroskopii w spó³ce Lab Test w Los Angeles, która zajmuje siê budow± sprzêtu spektroskopowego. By³ tym, który projektowa³, a nastêpnie sprawdza³ w dzia³aniu te urz±dzenia. Powiedzia³em sobie: “Oto w³a¶ciwy cz³owiek. Jest nie tylko technikiem, ale wie równie¿ jak dzia³aj± te urz±dzenia".

Uda³em siê do niego z rosyjsk± ksi±¿k±, któr± podarowa³ mi cz³owiek od analizy p³omieniowej. Nosi³a ona tytu³ Chemiczna analiza pierwiastków z grupy platynowców i by³a napisana przez Ginzburga i jego wspó³pracowników. Wydana zosta³a przez Akademiê Nauk ZSRR. Pisa³o w niej, ¿e w celu wykrycia tych pierwiastków nale¿y poddaæ je wy¿arzaniu przez 300 sekund.

Bior±c pod uwagê, ¿e niektórzy z pañstwa nigdy nie mieli do czynienia z spektroskopi±, pragnê wyja¶niæ, ¿e proces ten polega na tym, ¿e bierze siê wêglow± elektrodê z wg³êbieniem na jednym koñcu, do którego wk³ada siê badany materia³, po czym zbli¿a siê do niej drug± elektrodê i inicjuje ³uk elektryczny. W powsta³ej w ten sposób wysokiej temperaturze w ci±gu 15 sekund wypala siê wêgiel i elektroda znika wraz z próbk±. Tak wiêc wszystkie laboratoria w naszym kraju wykonuj± piêtnastosekundowe wy¿arzanie i podaj± jego wynik jako miarodajny. Zdaniem uczonych z Akademii Nauk ZSRR temperatura wrzenia wody ma siê tak do temperatury wrzenia ¿elaza, jak ta ostatnia do temperatury wrzenia tych pierwiastków.

Jak wszystkim wiadomo, silnik samochodowy nagrzewaj±c siê nie przekroczy temperatury wrzenia wody dopóty, dopóki w ch³odnicy znajduje siê woda. Je¶li kto¶ podgrzewa³ wodê w garnku na p³ytce, wie doskonale, ¿e garnek nie osi±ga temperatury wiêkszej od temperatury wrz±cej w nim wody. Ale kiedy woda wygotujê siê, jego temperatura zaczyna bardzo szybko rosn±æ.

Analogicznie jest z t± próbk±. Dopóki jest w niej ¿elazo, dopóty nie przekroczy ona temperatury wrzenia ¿elaza. Dopiero kiedy ono wyparuje, mo¿na podnosiæ temperaturê dalej. Dosyæ trudno jest poj±æ, ¿e co¶ topi±cego siê i wrz±cego w tak wysokiej temperaturze, jak ma to miejsce w przypadku ¿elaza, mo¿e spe³niaæ w stosunku do innych pierwiastków rolê wody, ale tak w³a¶nie jest. Aby zrealizowaæ nasz cel, musieli¶my zbudowaæ komorê wy¿arzania, w której elektroda w os³onie argonowej zapobiegaj±cej jej kontaktowi z tlenem lub powietrzem pozwoli³aby na wy¿arzanie próbki nie przez 15 sekund, ale przez 300 sekund, który to czas by³ zdaniem Akademii Nauk ZSRR konieczny do oznaczenia sk³adników naszej próbki.

Byli¶my dobrze przygotowani – mieli¶my wska¼niki pK, okre¶lili¶my standardy, zmodyfikowali¶my urz±dzenie, wykonali¶my wszystkie analizy niezbêdne do uzyskania wyniku i oznaczyli¶my wszystkie linie spektralne na mierz±cym trzy i pó³ metra instrumencie. Te wymiary pokazuj±, jak du¿y musia³ byæ nasz pryzmat, który s³u¿y do tworzenia linii spektralnych. Dla porównania podam, ¿e wiêkszo¶æ uniwersytetów pos³uguje siê przyrz±dami wielko¶ci 1,5 metra. Nasz mia³ 3,5 metra. By³a to ogromna maszyna, która zajmowa³a prawie ca³y gara¿. Mia³a oko³o 30 stóp (9 m) d³ugo¶ci i prawie 9 stóp (2,7 m) wysoko¶ci.

http://kodczasu.pl/printview.php?t=648&
« Ostatnia zmiana: Pa¼dziernik 25, 2015, 13:23:21 wys³ane przez Kiara »
Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomo¶ci: 2458
  • Zobacz profil
Odp: ORMUS....
« Odpowiedz #7 : Pa¼dziernik 25, 2015, 13:20:49 »



cd....


Przejd¼my jednak do konkretów. Kiedy rozpoczêli¶my do¶wiadczenie, w ci±gu pierwszych 15 sekund uzyskali¶my potwierdzenie istnienia ¿elaza, krzemionki i aluminium, ¶ladowych ilo¶ci wapnia, sodu i tytanu. Potem, pod koniec pierwszych 15 sekund, odczyty urwa³y siê. Nic nie pojawi³o po kolejnych 20, 25, 30 i 40 sekundach. Minê³o 45, 50, 55, 60, 65 sekund i wci±¿ nic siê nie pokazywa³o. Patrz±c na elektrodê przez kolorowe szk³o, widaæ by³o jednak, ¿e wci±¿ znajduje siê na niej ma³a kuleczka jakiej¶ bia³ej substancji, lecz mimo to nie pojawia³y siê ¿adne odczyty.

Po 70 sekundach, dok³adnie jak to opisywa³ podrêcznik Akademii Nauk ZSRR, ukaza³ siê odczyt palladu a potem platyny. Po platynie wyst±pi³ rod, po rodzie ruten, potem iryd, a na koñcu osm.

Nie wiem, czy w przypadku innych ludzi jest tak samo, jak by³o w moim przypadku, ale je¶li mam byæ szczery, nie mia³em pojêcia co to za pierwiastki. Wiedzia³em, ¿e w grupie platynowców w okresowym uk³adzie pierwiastków znajduje siê sze¶æ pierwiastków – nie tylko platyna. Nie odkryto ich jednocze¶nie, lecz by³y stopniowo dodawane. S± to odrêbne pierwiastki, tak jak odrêbne s± ¿elazo, kobalt i nikiel. Ruten, rod i pallad to tak zwane lekkie platynowce, za¶ osm, iryd i platyna to ciê¿kie platynowce.

Dowiedzieli¶my siê, ¿e cena rodu wynosi oko³o 3 000 dolarów za uncjê2, z³ota – 400 dolarów, irydu – 800 dolarów, a rutenu – 150 dolarów.

“No, no!" – pomy¶leli¶my – “to chyba bardzo wa¿ne pierwiastki?"

I rzeczywi¶cie to wa¿ne pierwiastki a ich najwiêksze znane z³o¿a znajduj± siê w Po³udniowej Afryce. Aby siê do nich dostaæ i móc eksploatowaæ z³o¿e o grubo¶ci 18 cali (45 cm), trzeba wryæ siê w ziemiê na pó³ mili (800 m). Kiedy ju¿ wydobêdzie siê urobek na powierzchniê, okazuje siê, ¿e w jedna jego tona zawiera zaledwie jedn± trzeci± uncji tych cennych pierwiastków.

Wielokrotnie sprawdzili¶my wszystkie analizy, które wykonali¶my w okresie dwóch i pó³ roku. Sprawdzili¶my przebieg ka¿dej linii spektralnej, wszystkie potencja³y interferencyjne – sprawdzili¶my wszystko bardzo dok³adnie.

Kiedy zakoñczyli¶my analizê jako¶ciow±, mój cz³owiek zaj±³ siê analiz± ilo¶ciow± i w koñcu o¶wiadczy³:

— Wiesz Dave, w jednej tonie masz 6 do 8 uncji palladu, 12 do 13 uncji platyny, 150 uncji osmu, 250 uncji rutenu, 600 uncji irydu i 800 uncji rodu, inaczej mówi±c masz oko³o 2 000 uncji tych pierwiastków w jednej tonie surowego materia³u, podczas gdy w znanych obecnie najbogatszych z³o¿ach zawarto¶æ tych pierwiastków w jednej tonie rudy nie przekracza 1/3 uncji.

Jak mo¿na zauwa¿yæ, stymulatorem naszej pracy nie by³o to, ¿e znajdziemy tam te pierwiastki. By³y one tam jednak i to w bardzo znacznych ilo¶ciach. I mówi³y do nas:

“S³uchaj, g³upcze, spójrz na to uwa¿nie, próbujemy ci co¶ pokazaæ". Gdyby okaza³o siê, ¿e s± one tam w niewielkich ilo¶ciach, prawdopodobnie bym na tym poprzesta³ zadowolony, ¿e uda³o mi siê w koñcu ustaliæ, co to jest. Ale by³o ich zbyt du¿o i zada³em sobie kolejne pytanie: “Bo¿e, jak to mo¿liwe, aby by³y one tam w takich ilo¶ciach i nikt o tym nie wiedzia³?"

Proszê nie zapominaæ, ¿e nie chodzi tu o jedn± analizê, ale ca³± ich seriê wykonan± w ci±gu dwóch i pó³ roku codziennej mozolnej pracy. Co wiêcej, cz³owiek, który wykonywa³ dla mnie te badania, po zapoznaniu siê z ich wynikami, odes³a³ mnie z kwitkiem, poniewa¿ nie móg³ w nie uwierzyæ. Pracowa³ nad tym jeszcze przez dwa miesi±ce, po czym zadzwoni³ do mnie i stwierdzi³ krótko:

— Mia³e¶ racjê, Dave.

A¿ takim by³ sceptykiem. Nie by³ w stanie sam mnie przeprosiæ. To niemiecki badacz z niemieck± dum±. Poprosi³ wiêc swoj± ¿onê, aby zadzwoni³a do mnie i przeprosi³a mnie w jego imieniu.

By³ pod tak silnym wra¿eniem, ¿e wyjecha³ do Niemiec, do Instytutu Spektroskopii. Opisano go pó¼niej w specjalistycznych magazynach naukowych po¶wiêconych spektroskopii jako tego, który udowodni³ wystêpowanie wspomnianych pierwiastków w naturalnych tworach geologicznych po³udniowo-zachodniej czê¶ci Stanów Zjednoczonych. Nie s± to magazyny powszechnie dostêpne, niemniej uda³o mi siê do nich dotrzeæ i przeczytaæ o nim.

W Instytucie nie miano pojêcia, sk±d dok³adnie pochodzi³ materia³ poddawany analizie, jaka by³a jego koncentracja – nic nie wiedzieli. Przeprowadzili tylko analizê ma³ej ilo¶ci proszku. Najbardziej szalone w tym wszystkim by³o to, ¿e usunêli¶my z proszku jedynie krzemionkê i przes³ali¶my im to, co pozosta³o. Wyniki by³y wrêcz nieprawdopodobne.

Kiedy ju¿ poznali¶my koñcowe wyniki, stwierdzili¶my, ¿e ca³y problem sprowadza³ siê to odpowiedniej ilo¶æ pieniêdzy, gdy¿ one, jak zapewne pañstwo wiedz±, rozwi±zuj± wszystko.

Tak wiêc po wy¿arzaniu próbki przez 69 sekund przerwa³em proces. Pozwoli³em aparaturze ostygn±æ, wyj±³em kieszonkowy nó¿ i wyd³uba³em z wierzcho³ka elektrody maleñk± kulkê, która po wy³±czeniu ³uku elektrycznego zapad³a siê w jej g³±b. Nastêpnie wys³a³em j± do analizy do Laboratorium Harwella w Londynie, gdzie wykonano analizê na zawarto¶æ metali szlachetnych. W swoim sprawozdaniu napisali: “Nie wykryto pierwiastków szlachetnych". A przecie¿ przerwa³em proces na sekundê przed rozpoczêciem uwalniania siê palladu. Zastosowali pobudzanie neutronowe, a mimo to nie wykryli obecno¶ci pierwiastków szlachetnych. To nie mia³o ¿adnego sensu. Musia³o istnieæ na to jakie¶ wyt³umaczenie. Albo pierwiastek zosta³ przemieniony w inny, albo istnia³ w jakiej¶ formie, której nie znali¶my. Postanowi³em zebraæ wiêcej danych na ten temat.

Uda³em siê do laboratorium dr± Johna Sickafoose'a, cz³owieka bieg³ego w wydzielaniu i oczyszczaniu pierwiastków z materia³ów o nieznanym sk³adzie. Jest absolwentem Uniwersytetu Stanowego w Iowa i doktorem w dziedzinie wydzielania metali. To on zajmowa³ siê problemem ¶cieków w firmach Motorola i Sperry po³o¿onych w Arizonie. W swojej karierze zawodowej mia³ do czynienia ze wszystkimi pierwiastkami znajduj±cymi siê w uk³adzie okresowym z wyj±tkiem czterech. Mia³ do czynienia ze wszystkimi pierwiastkami ziem rzadkich, a tak¿e wszystkimi stworzonymi przez cz³owieka. Wyizolowa³ wszystkie pierwiastki z uk³adu okresowego z wyj±tkiem czterech. Tak siê z³o¿y³o, ¿e to ja zwróci³em siê do niego z pro¶b± wyizolowania sze¶ciu pierwiastków, w¶ród których by³y owe cztery, z którymi nie mia³ do tej pory do czynienia. W odpowiedzi na tê propozycjê powiedzia³:

— Panie Hudson, s³ysza³em o tym ju¿ wcze¶niej. Odk±d siêgam pamiêci±, a musi pan wiedzieæ, ¿e tak jak i pan jestem rodowitym Arizoñczykiem, dochodzi³y mnie s³uchy o tych szlachetnych pierwiastkach. Jestem pod silnym wra¿enie sposobu, w jaki pan siê do tego zabra³, a tak¿e systematyczno¶ci± pañskiego dzia³ania. Nie mogê obecnie umawiaæ siê z panem na zap³atê za moj± ewentualn± pracê, poniewa¿ je¶li to zrobiê, bêdê zmuszony do napisania pisemnego sprawozdania. A wszystko, co mam do sprzedania, to moja reputacja, moja wiarygodno¶æ. Jestem w Arizonie przysiêg³ym ekspertem w dziedzinie sposobów wydzielania metali. Mogê siê zgodziæ pracowaæ dla pana bez ¿adnej zap³aty, dopóki nie odkryjê, w którym miejscu pope³nia pan b³±d. Kêdy ju¿ to odkryjê, dam panu sprawozdanie na pi¶mie i wówczas zap³aci mi pan po 60 dolarów za ka¿d± przepracowan± na pañsk± rzecz godzinê.

Obliczy³em, ¿e suma ewentualnego wynagrodzenia wynosi³aby od 12 000 do 15 000 dolarów. Pomy¶la³em sobie, ¿e je¶li to ma zdj±æ ze mnie przekleñstwo niepowodzeñ, je¶li uzyskam ostateczn± odpowied¼, to gra jest warta ¶wieczki. Tak wtedy uwa¿a³em i powiedzia³em mu, ¿e zgadzam siê na jego propozycjê.

Po trzech latach o¶wiadczy³ mi:

— Mogê z ca³± stanowczo¶ci± stwierdziæ, ¿e to nie jest jaki¶ inny pierwiastek. Jeste¶my w koñcu lud¼mi wykszta³conymi, nauczono nas jak chemicznie oddzielaæ od siebie pierwiastki, a nastêpnie poddawaæ je ¶cis³emu okre¶laniu.

Jako przyk³ad podam rod. A to dlatego, ¿e w roztworze chlorkowym ma on charakterystyczny ¿urawinowy kolor, bardzo zbli¿ony do koloru soku z czerwonych winogron. ¯aden inny pierwiastek nie daje takiego koloru w roztworze chlorkowym. Kiedy ju¿ rod zostanie wydzielony z pozosta³ych pierwiastków, daje w³a¶nie ten kolor w roztworze chlorkowym. Ostatni± czynno¶ci±, jak± wykonuje siê przed wydzieleniem pierwiastka, jest neutralizacja kwa¶nego roztworu, w czasie której nastêpuje jego wytr±cenie z roztworu w postaci czerwonobr±zowego dwutlenku, który jest podgrzewany potem przez godzinê do temperatury 800 stopni w kontrolowanej atmosferze, co powoduje powstanie bezwodnego dwutlenku, z którego po poddaniu go redukcji wodorowej w kontrolowanej atmosferze wydziela siê czysty pierwiastek, za¶ nadmiar wodoru zostaje wypalony.

Tak wiêc przeprowadzili¶my neutralizacjê kwa¶nego roztworu i wytr±cili¶my zeñ czerwonobr±zowy dwutlenek, czyli w takim kolorze, jakiego nale¿a³o siê spodziewaæ. Odfiltrowali¶my go, podgrzewali¶my przez godzinê w atmosferze tlenowej w piecu tunelowym, po czym poddali¶my redukcji wodorowej, a¿ otrzymali¶my szarobia³y proszek, czyli w takim kolorze, jaki powinien mieæ czysty rod. Nastêpnie w celu jego wy¿arzenia pogrzali¶my go do temperatury 1400 stopni w atmosferze argonu i wówczas zmieni³ on kolor na ¶nie¿nobia³y, co nie powinno mieæ miejsca. Widz±c to John powiedzia³:

— Dave, mam zamiar podgrzaæ to a¿ do momentu uzyskania bezwodnego tlenku, a nastêpnie oziêbiæ, oddzieliæ jedn± trzeci± próbki i w³o¿yæ j± do szczelne zakorkowanej i opieczêtowanej fiolki. Pozosta³e dwie trzecie próbki w³o¿ê z powrotem do pieca tunelowego i bêdê podgrzewa³ w atmosferze tlenowej, nastêpnie jeszcze raz oziêbiê j±, oczyszczê gazem szlachetnym i pogrzejê w atmosferze wodoru w celu zredukowania tlenków. Wodór wejdzie w zwi±zek z tlenem tworz±c wodê i oczy¶ci w ten sposób metal. Potem oziêbiê go a¿ do otrzymania bia³oszarego proszku, którego po³owê w³o¿ê do nastêpnej szczelnie zakorkowanej i opieczêtowanej fiolki. Pozosta³± czê¶æ proszku ponownie w³o¿ê do pieca, utleniê, zredukujê wodorem i wy¿arzê do momentu otrzymania ¶nie¿nobia³ego proszku, który w³o¿ê do kolejnej, zakorkowanej i opieczêtowanej fiolki. Wszystkie trzy fiolki prze¶lê do Pacific Spectrochem w Los Angeles, która jest jedn± z najlepszych firm w USA zajmuj±cych siê spektroskopi±.

Wkrótce nadesz³a analiza pierwszej próbki: czerwonobr±zowy dwutlenek okaza³ siê tlenkiem ¿elaza. W nastêpnej fiolce wykryto wy³±cznie krzemionkê i aluminium – ani ¶ladu ¿elaza. To oznacza³o, ¿e dzia³anie wodorem na tlenek ¿elaza przekszta³ci³o go w krzemionkê i aluminium. W trzeciej fiolce wykryto wapñ i krzemionkê – a gdzie podzia³o siê aluminium?
John westchn±³ i rzek³:

— Dave, moje ¿ycie by³o takie proste, zanim ciê pozna³em. Przecie¿ to wszystko nie ma najmniejszego sensu. To, nad czym pracujesz, spowoduje rewizjê podrêczników fizyki i konieczno¶æ napisania od nowa podrêczników chemii oraz wyci±gniêcia zupe³nie nowych wniosków.

Nastêpnie da³ mi rachunek, który opiewa³ na sumê 130 000 dolarów. Zap³aci³em mu, za¶ on rzek³:

— Dave, wyizolowa³em pierwiastki i sprawdzi³em je chemicznie na 50 ró¿nych sposobów. W tonie materia³u wyj¶ciowego masz od 4 do 6 uncji palladu, od 12 do 14 uncji platyny, 150 uncji osmu, 250 uncji rutenu, 600 uncji irydu i 800 uncji rodu.

By³y to prawie identyczne ilo¶ci z tymi, które poda³ mi specjalista od spektroskopii, i by³y tak du¿e, ¿e John o¶wiadczy³:

— Dave, muszê siê udaæ tam, sk±d to wzi±³e¶, i osobi¶cie pobraæ próbki. Pojecha³ wiêc ze mn±, schodzi³ na piechotê prawie ca³± moj± posiad³o¶æ, pobra³ osobi¶cie próbki, wsadzi³ je do swojej torby, zawióz³ do laboratorium, sproszkowa³ i zacz±³ badaæ. Poniewa¿ próbki pochodzi³y z ró¿nych miejsc, stanowi³y ogólny przegl±d geologiczny terenu. Otrzymane wyniki by³y identyczne.

Badanie tej sprawy trwa³o od roku 1983 do 1989. W tym czasie zajmowa³ siê ni± jeden doktor i trzech magistrów chemii oraz dwóch techników – wszyscy w pe³nym wymiarze godzin. Wykorzystuj±c jako punkt wyj¶cia metody podane przez Akademiê Nauk ZSRR oraz Biuro Normalizacyjne Stanów Zjednoczonych3 nauczyli¶my siê ilo¶ciowego i jako¶ciowego wyodrêbniania i oznaczania pierwiastków z grupy platynowców. Nauczyli¶my siê, jak sprawiæ, aby znika³y dostêpne w handlu metale. Dowiedzieli¶my siê jak po kupieniu od firmy Johnson, Matthey & Engelhardt trójchlorku rodu w postaci metalicznej rozerwaæ wszelkie wiêzy miêdzy metalami a¿ do otrzymania czerwonego roztworu, w którym nie mo¿na ju¿ by³o wykryæ rodu. A przecie¿ to by³o nic innego jak tylko rod kupiony w firmie Matthey & Engelhardt. Dowiedzieli¶my siê, jak wykonywaæ identyczne sztuczki z irydem, z³otem, osmem i rutenem. To w³a¶nie odkryli¶my, kiedy kupili¶my urz±dzenie do wysokoci¶nieniowej chromatografii cieczy.

Jako ciekawostkê mogê podaæ, ¿e to w³a¶nie John Sickafoose by³ osob±, która obroni³a na Uniwersytecie Stanowym w Iowa pracê doktorsk± po¶wiêcon± zasadom budowy i dzia³ania takiego przyrz±du. Koncepcjê budowy tego przyrz±du stworzy³ on ju¿ w latach 1963-1964. Po ukoñczeniu przez niego studiów czê¶æ wspó³pracuj±cych z nim studentów podyplomowych podjê³a i rozwinê³a jego my¶l, co zaowocowa³o zakupieniem tego pomys³u przez firmê Dow Chemical, która przekszta³ci³a go w najbardziej wyrafinowane obecnie urz±dzenie do chemicznego wyodrêbniania pierwiastków. Instrument jest sterowany komputerowo, zapewnia wysokie ci¶nienie i mo¿na przy jego pomocy precyzyjnie odseparowywaæ pierwiastki. Poniewa¿ to on by³ cz³owiekiem, który stworzy³ koncepcjê, opracowa³ konstrukcjê i okre¶li³ ograniczenia tego przyrz±du, by³ idealn± osob± do pos³ugiwania siê i udoskonalenia tej technologii.

W ten oto sposób byli¶my w stanie zastosowaæ ich technologiê i rozwin±æ sposób wyodrêbniania pierwiastków w odniesieniu do trójchlorku rodu. Z jego handlowej postaci wyizolowali¶my piêæ ró¿nych pierwiastków. S³owo “metal" ma w tym przypadku znaczenie bardziej zbli¿one do s³owa “armia". Nie mo¿na mieæ armii sk³adaj±cej siê z jednego ¿o³nierza. S³owo “metal" odnosi siê tu do ca³ego konglomeratu, który posiada pewne szczególne w³a¶ciwo¶ci: przewodnictwo elektryczne, przewodnictwo cieplne i wiele innych cech. Kiedy rozpu¶ci siê metale w kwasie, otrzymuje siê roztwór bez jakichkolwiek cia³ sta³ych. Mo¿na za³o¿yæ, ¿e jest to roztwór wolnych jonów. Kiedy jednak mamy do czynienia z pierwiastkami szlachetnymi, nie mamy do czynienia z wolnymi jonami. Mamy tu do czynienia z tak zwan± “chemi± klastrow±".

Na pocz±tku lat piêædziesi±tych rozwinê³a siê na uczelniach ca³a dziedzina badañ z zakresu chemii klastrowej i materia³ów katalitycznych. Co siê jednak dzieje, kiedy wi±zania typu metal-metal s± nadal zachowywane w materiale. Otó¿, kiedy kupuje siê trójchlorek rodu w firmie Johnson, Matthey & Engelhardt, to w rzeczywisto¶ci otrzymuje siê Rh12Cl36 lub Rh15Cl45, a nie RhCl3. Istnieje istotna ró¿nica miêdzy materia³em posiadaj±cym wi±zania typu metal-metal a materia³em ca³kowicie dysocjuj±cym na wolne jony. Je¶li poddamy ten pierwszy badaniu instrumentalnemu, to w rzeczywisto¶ci poddamy badaniu wi±zania klastra – przyrz±d nie bada w tym przypadku wolnych jonów.

Dowiedzia³em siê, ¿e firma Genera³ Electric buduje ogniwa paliwowe wykorzystuj±ce rod i iryd. Skontaktowa³em siê z ich lud¼mi zajmuj±cymi siê t± spraw± w Massachusetts, po czym pojecha³em z nimi porozmawiaæ. Na nasz± rozmowê przyby³o tak¿e trzech wyznaczonych przez firmê prawników, których zadaniem by³a ochrona Genera³ Electric przed lud¼mi, którzy twierdz±, ¿e wynale¼li now± technologiê, któr± przedstawili tej firmie i ¿e nastêpnie ona im j± ukrad³a. Potem w celu obrony Genera³ Electric musi ujawniaæ szczegó³y swoich technologii i udowadniaæ, ¿e stworzy³a j± sama. Dlatego w³a¶nie Genera³ Electric odnosi siê bardzo sceptycznie do ludzi twierdz±cych, ¿e wymy¶lili co¶ nowego, i zawsze na rozmowy z nimi deleguj± prawników, których zadaniem jest sprawdzenie, czy rozmówca nie jest zwyk³ym naci±gaczem.

C.D.N.

http://kodczasu.pl/printview.php?t=648&

http://kodczasu.pl/printview.php?t=648&

« Ostatnia zmiana: Pa¼dziernik 26, 2015, 03:06:19 wys³ane przez Kiara »
Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomo¶ci: 2458
  • Zobacz profil
Odp: ORMUS....
« Odpowiedz #8 : Pa¼dziernik 27, 2015, 21:42:03 »



ROD IRYD I ARKA PRZYMIERZA....


Transmutacji i promieniowaniem
przez Barry Carter
Kilka transmutacji i promieniowania efekty odnotowano które odnosz± siê do materia³ów ORMUS.

Hudson i inni naukowcy donosz±, ¿e elementy m-pañstwowe, szczególnie rod m-pañstwo zniknie w b³ysku ¶wiat³a, je¶li nie jest w s³oñcu. W swoim wyk³adzie Portland, Hudson powiedzia³:

"Tak wiêc wytr±ca ten materia³ z czarnym i wziêli¶my materia³ i suszy siê go. W procesie suszenia wziêli¶my du¿y lejek porcelany zwany lejek Buchnera o tym du¿a. Mia³ bibu³ê filtracyjn± na nim. Materia³ ten by³ oko³o czwarta cala grubo¶ci na szczycie bibu³y filtracyjnej. W tym czasie nie mia³em piec suszenia lub suszarni wiêc po prostu ustawiæ go w s³oñcu Arizony, który by³ o 115 stopni przy 5% wilgotno¶ci tak naprawdê suszone szybka.

Co siê sta³o, ¿e po wyschniêciu materia³ eksplodowa³. Wybuch³a jak ¿adna eksplozja, jak± kiedykolwiek widzia³em w moim ¿yciu, a ja pracowa³em z wieloma materia³ami wybuchowymi. Nie by³o wybuchu i nie by³o implozji. To by³o tak, jakby kto¶ zdetonowa³ oko³o piêædziesi±t tysiêcy Flesze wszystkie w jednym czasie tylko poof. Ca³y materia³ znikn±³, bibu³ê filtracyjn± znikn±³ i lejek by³ pêkniêty.

Wiêc wzi±³em nowy o³ówek, który nigdy nie zosta³ zaostrzony i stan±³ go na koniec obok lejka i zacz±³ suszenia kolejn± próbkê. Kiedy materia³ zdetonowana p³on±³ o³ówek oko³o 30% w dwóch, ale nie pukaæ o³ówek nad i wszystkie próbki by³o. Wiêc to nie by³ wybuch i nie by³o implozji. To by³o jak ogromne uwolnienie ¶wiat³a.

To by³o jak ustawiæ ¿e o³ówek obok kominkiem i po oko³o 20 minutach obejrza³e¶ ¿e pali³ na jednej stronie i pieczenie w dwóch. To, co wygl±da jak o³ówek natychmiast po u¿yciu lampy b³yskowej. Teraz to w³a¶nie mia³ mnie z tropu. Co siê tych rzeczy jest to dzikie. Okaza³o siê, ¿e je¶li mamy suszone j± z promieni s³onecznych nie wybuchn±æ, ale je¶li to suszone w s³oñcu eksplodowa³. "

Inny badacz poinformowa³ podobny efekt, ale nie w s³oñcu:

"Chcia³em, aby wysuszyæ niektóre z tych rzeczy wewn±trz grzejnika, rezystor drutowy. I mia³em zamiar go wysuszyæ. Pozosta³ tam dobrze, a¿ zrobi³o siê sucho, a potem poszed³ puf, i wielki b³ysk i to jak dosta³em pierwsz± metalow± farby p³atek pracê. "

Wydaje siê, ¿e w³a¶ciwo¶ci tych materia³ów, wi±¿e siê z ich absorpcj± energii, raczej ni¿ ekspozycja na ¶wiat³o, per se.

Trzeci badacz pewno ³±czy b³ysk ¶wiat³a znikniêciu do rodu m-pañstwa:

"Kiedy suche rodu w s³oñcu zga¶nie jak milion ¿arówek b³yskowych. Nie wybuch, nie implozja, po prostu genialny b³ysk ¶wiat³a i gotowe. Faraon w Egipcie u¿yte do pope³nienia samobójstwa w ten sposób. Kiedy byli gotowi na spotkanie ich bóg to oni domieszkowania siê prawdziwe ciê¿kie na rodu i i¶æ ten d³ugi korytarz w porannym s³oñcu. Bêd± one trwaæ oko³o dziesiêciu minut. I bêd± migaæ z istnienia. Dawno minê³y w b³ysku ¶wiat³a. To jest ogromny przedawkowanie. Nie mo¿na by³o sobie pozwoliæ na to ilo¶æ rodu, chyba ¿e by³ w³a¶cicielem kopalni rodu. "

Najlepsza teoria widzia³em zaproponowa³ rachunek za znikniêciem w b³ysku zjawiska ¶wiat³a jest nastêpuj±ca. Gdy energia jest dodawany do systemu ORMUS nadprzewodz±cej jest przechowywany w tym systemie. Systemy nadprzewodz±ce mo¿e przechowywaæ du¿± ilo¶æ energii, ale ich zdolno¶æ magazynowania energii jest skoñczona. Punkt, w którym zdolno¶ci magazynowania energii jest pe³na nazywa HC2. Gdy pojemno¶æ energetyczna nadprzewodnika jest nasycony wiêcej energii wprowadzane do systemu spowoduje, ¿e system staje siê niestabilny. Wydaje siê, ¿e gdy dodaje energii promieniowania s³onecznego lub za po¶rednictwem pól elektromagnetycznych ostatnich punktu nasycenia HC2 system nadprzewodz±cych za³amuje siê i ORMUSy s± konwertowane do ich odpowiedników metalowych i energii.

W swoim wyk³adzie Portland Hudson dotyczy inny eksperyment, gdzie przerwa przesz³o¶ci HC2 by wyst±pi³ znacznie szybciej:

Kupili¶my to, co nazywa siê piec ³ukowy. Wziêli¶my oko³o trzydziestu gramów tego bia³ego proszku i umie¶ciæ go w piecu. Piec ten by³ izolowany tygiel; mia³ w nim miedziany tygiel wod± wszystkich wokó³ niego, aby utrzymaæ nisk± temperaturê. Przynosisz pokrywê, aby ustawiæ siê na nim i nie ma prêt wolframu, które wisi w nim. I to naprawdê dzia³a trochê ³uku spawacza którym strajku z elektrody wolframowej do miedzi. I w tym ³uku tam usi±¶æ i wymieszaæ z elektrod± tam iz powrotem, tam iz powrotem, a¿ dos³ownie rozp³ywaj± siê wszystko, co jest tam. Teraz to, co zrobili¶my by³o to pompowana ca³e powietrze, mo¿emy ponownie nape³ni³ j± helu, dla gazu plazmowego, i uderzy³ w ³uk. Posz³o bzzp, podobnie jak i wy³±czony. Otworzyli¶my pieca ³ukowego elektrod± wolframow±, nie. Teraz to elektrody wolframowej jest wielko¶ci mojego kciuka. Wolfram jest materia³ z w³ókien, które sprawiaj±, ¿e ¿arówki z. Ludzie, którzy budowali ten piec powiedzia³, ¿e mo¿emy u¿yæ go do trzydzie¶ci piêæ do czterdziestu razy bez pogorszenia elektrody. Mo¿emy nagraæ go na kilka minut i minuty i minuty i minuty. Nawet nie dostaæ drugiej z tej rzeczy. Wys³ali¶my do producenta, ale kolejny elektrody umie¶ciæ go z powrotem w niej umie¶ciæ z powrotem, zamkn±³ je z powrotem, odkurzyæ powietrze, umie¶ciæ w gazie obojêtnym, uderzy³ inny ³uk, bzzp, wy³±czyæ. Otworzy³ go ponownie i elektroda wolframowa jest stopiony w to wszystkie proszku. Co znale¼li¶my gdy przeanalizowano proszku po to zrobili¶my, to nie by³ ten sam element, to by³o zanim to zrobi³. I co równie¿ jest to, ¿e nie by³o wzmocnienie ciep³a o dwóch tysiêcy razy. To nie by³o ciep³o chemicznej, by³o ciep³o j±drowej. Odkryli¶my, wszystkie przewody w laboratorium zacz±³ siê kruszyæ i rozpadaæ. Mo¿esz przej¶æ do przewodów miedzianych i zrobiæ, a oni po prostu pój¶æ do proszku.

Zlewka szklana siedzi w laboratorium w pobli¿u pieca by³ ju¿ pe³en ma³ych pêcherzyków powietrza na szybê i kiedy chcemy je odebraæ oni rozpadnie. A to szkoda promieniowania. Nie ma innego wyt³umaczenia dla niego. Jutro poka¿ê wam, ¿e Berkeley-Brookhaven potwierdzi³a, ¿e jest to 25.000 fotony V elektronów. Poziom promieniowania gamma pochodzi z tych atomów wysokiej wirowania, gdy rzucisz zbyt du¿o energii na nich.

Postulujemy, ¿e te ró¿ne skutki wystêpuj± zale¿no¶ci od tego jak szybko przerw systemowych nadprzewodz±cych ostatnich punktu HC2.

Wydaje siê, ¿e procesy przemys³owe mog± byæ rozwijane, które skorzystaæ z tych ró¿nych odpowiedziach materia³ów m-pañstwowych.

Jeden naukowiec poinformowa³, ¿e w obecno¶ci pola magnetycznego szybko zapadaj±cego mo¿liwe jest dodawanie lub odejmowanie nukleony w materia³ach m-pañstwowych. Ten naukowiec twierdzi, ¿e jest to mo¿liwe do konwersji elementów metalowych do ich m-pañstw nastêpnie zmieniæ ich liczbê atomow± z rozpadaj±cej pola magnetycznego i przekszta³ciæ uzyskany element m-pañstwa z powrotem do innego elementu metalowego. Badacz ten mówi:

"Palladium wykonane z rtêci± jest ca³kowicie stabilny. Z³oty wykonane z rtêci± nie jest stabilna. To przechodzi" gor±cego "okresu. Poniewa¿ trzeba krok rtêci w dó³, aby dostaæ siê do z³ota (zaczynasz z 206 rtêci i spadaj± do 197 z³ota) nale¿y zwiêkszyæ j± przez kilka przej¶æ. Nale¿y staraæ siê doprowadziæ nadmiar nukleony wszystkie jako obojêtnego gazu. Je¶li nie dostaæ je wszystkie jako gaz obojêtny materia³ staje siê radioaktywnie gor±co i bêdziesz mia³ Wspó³czynnik zaniku. W trakcie tego procesu rozpadu mo¿na mieæ emisji neutronów i beta. "
Wêgiel 14 formacji
Hudson równie¿ Postuluje ORMUSy s± zwi±zane z tworzeniem wêgla 14 ¿ywych. W swoim wyk³adzie Tampa Hudson zosta³ zapytany: "Co pan mia³ na my¶li, kiedy powiedzia³, ¿e wêglowodory bêd± zatruwaæ materia³?" Odpowiedzia³:

"Odkry³em, ¿e istniej± cztery substancje te atomy pin wysokiej wirowania i zabraæ je z powrotem do niskiego stanu spinowego. Substancje te s± siarczyny (SO 3), wêgla i tlenku wêgla, tlenku azotu, a d³ugo¶æ fali promieniowania krótkie (g³êbokiego ultrafioletu lub krótszy). To, co spowodowa³o, ¿e ten materia³ do wybuchu w s³oñcu, dowiedzia³em siê pó¼niej. Tak wiêc istniej± cztery g³ówne rzeczy, które powoduj± to, aby wróciæ do stanu niskiego wirowania. Tak, rzeczywi¶cie, w organizmie istniej± cztery rzeczy, które powoduj±, to, aby wróciæ do stanu niskiego wirowania. Tak, ¿e w organizmie zabija ¶wiat³o. To powoduje, ¿e powrót do stanu niskiego wirowania.

Muszê powiedzieæ, ¿e kiedy tlenek azotu interreacts z tych elementów, bior±c je z powrotem do stanu niskiego wirowania, ¿e poci±ga za sob± zjawisko zwane anihilacji elektronu. A rzeczywiste tlenki azotu zamiast byæ azotu 14 staje wêgla radioaktywnego 14, kiedy to nast±pi. Tak, ¿e w organizmie, kiedy umiera jeste¶ produkcji wêgla radioaktywnego 14. To staje siê w organizmie w inny sposób, ni¿ powiedzieæ, ¿e tak. "

Jeden z badaczy donosi, ¿e gdy metale szlachetne s± zamieniane na ich m-pañstwa, z zastosowaniem reakcji sodu wysokie temperatury, promieniowanie beta jest zwolniony.

Istniej± pewne wzmianki, które mog³yby wskazywaæ, ¿e promieniowanie by³o problemem dla osób, które obs³ugiwane Arki Przymierza.

W jego pracowni Dallas Hudson powiedzia³:

A kiedy zdajesz sobie sprawê, ¿e w starym królestwie Egiptu, ¿e na naj¶wiêtszego dnia w starym królestwie Egiptu, w "Znaku Seal" mo¿na przeczytaæ, ¿e odbywa siê wokó³ Arki na dwóch s³upach, a w Arce by³ kamieñ , Przypadkowo, co by³o w Arce Przymierza? Kamieñ. Garnek Manna i kamienia. Szk³o z³oto.

A ja mówiê, ¿e wokó³ Arki Przymierza by³o pole Meissnera. Teraz dziwne rzeczy na temat pola Meissnera jest inne pola Meissner, która oscyluje w tej samej czêstotliwo¶ci, mo¿e wej¶æ to pole i nie zak³ócaæ go. A wiêc je¶li jeste¶ arcykap³anem, kap³an Melchizedek, i je¶æ ten chleb Obecno¶ci Boga w ka¿dym tygodniu, masz lekki istota, i mo¿na wej¶æ w tej dziedzinie i zbli¿yæ siê do Arki Przymierza i nie zak³ócaæ go bo jeste¶ w rezonansie z nim. Ale je¶li jeste¶ zwyk³ego ¿o³nierza lub osoby, która my¶li, z³e rzeczy, ha-ha-ha, wiesz, musz± sznur wokó³ nóg, bo jak podej¶cie to, to mo¿e mieæ strumienia upadku. Teraz, je¶li mo¿na sobie wyobraziæ kilkaset tysiêcy amperów, a teraz masz woltów, to jak grom z jasnego nieba. Dos³ownie jest energia, która jest niesamowit± skalê.

Tak d³ugo, jak nie ma woltów, mo¿na go dotkn±æ, mo¿na by³o poczuæ, ¿e to setki tysiêcy amperów, ale nie ma ³askotki, nie dreszcz, bo nie ma woltów. Tak d³ugo, jak jeste¶ w rezonansie z nim mo¿na go podej¶æ, mo¿na go dotkn±æ, mo¿na go trzymaæ, mo¿na poczuæ, nic. Ale je¶li nie jeste¶ w rezonansie z nim, mo¿na wej¶æ na pole, to zaburzyæ rezonans, i jest to strumieñ upadek, a teraz masz napiêcie, i bêdzie ona ciê zabiæ.

Hudson jest hipotez± po³±czenia miêdzy kilku historycznych odniesieñ i zachowanie rzekomych elementów nadprzewodz±cych przechowywane w Arce Przymierza.

Stuart Nettleton, w ksi±¿ce The Alchemy Key, zbada³ roszczeñ Hudson z perspektywy historycznej. Nettleton mówi, ¿e Filistyni od Aszdod ma guzy z manipulowania Arkê Cytuje Józef Flawiusz.:

"... Bo zmar³ na czerwonkê i topnika, ból dolegliwo¶æ, która przynios³a ¶mieræ na nich nagle, bo przed duszy mo¿e, jak zwykle we wczesnych zgonów, byæ poluzowane z organizmu, przynie¶li swoje wnêtrzno¶ci i zwymiotowa³ siê co jad³ ... "

xxxrope wokó³ referencexxx stopy od strony 217 Nettleton
Komentarze Gary'ego na transmutacji
Je¶li chodzi o czyszczenie odpadów j±drowych, jest wiele dobrych wiadomo¶ci w zasiêgu wzroku. Obserwowa³em rozwój badañ CF, poniewa¿ Pons i Fleischmann. Kilka naukowcy donosz± hurtowych transmutacji zachodz±ce w tych reakcjach. By³y liczne przypadki substancji radioaktywnych wy¶wietlanie znacznie zmniejszon± emisjê, a nawet s± renderowane praktycznie nie radioaktywne. Oprócz pracy CF, istnieje kilka innych obszarów, takich jak sono-luminescencji, gazu Browna, urz±dzeñ wodno-kawitacji, a inni, ¿e s± pokazuj±ce skutki transmutacji. Wydaje siê, ¿e nagle bombardowane przez przeobra¿eñ ka¿dym razem kto¶ próbuje nowy eksperyment w tych dniach.

I sugeruj±, ¿e kamieñ staro¿ytnego filozofa jest materia³em opartym na ORME. Gdy ORME odwiedziæ ¶wiat naukowy w najbli¿szej przysz³o¶ci, bêd± one wkrótce potem znalaz³ siê wielki-daddy wszystkich transmuters. Metale, beton, ciecze i gazy -wszystkie materia³y radioaktywne sites- atomowej (Proponujê) powinna byæ w ca³o¶ci Samogasnace ich niestabilno¶ci atomowej przez to oznacza. To ma byæ zadziwiaj±co inny ¶wiat od tego czasu.

W ten sam sposób zasilanych ORME Twojego znajomego J by³y w stanie przenikn±æ ich ¶ciany kontenera, ORME z kamienia filozoficznego równie¿ posiadaj± zdolno¶æ przenikania wszystkie formy materii.

Wiêc uwa¿am, ¿e zjawiska ORME bêdzie rzeczywi¶cie zapewniæ ¶rodki dokonywania tych transmutacji stabilizuj±ce. W zwi±zku z tym, ¿e nie jest ono wa¿ne, czy aktynowców zawieraæ elementy ORME kszta³towego, czy nie. Jest znacznie mniej powodów, by martwiæ siê o utratê snu problemu oczyszczania j±drowej, ni¿ kiedy¶. Niemal magiczne technologii break-through, która sprawi, ¿e mo¿liwe s± porz±dki w koñcu zaczynaj± siê w polu widzenia. To nawet dokonaæ drzewa rosn± lepiej.


https://translate.google.fr/translate?hl=pl&sl=en&u=http://www.subtleenergies.com/ormus/&prev=search

https://translate.google.fr/translate?hl=pl&sl=en&u=http://www.subtleenergies.com/ormus/&prev=search


https://translate.google.fr/translate?hl=pl&sl=en&u=http://www.subtleenergies.com/ormus/&prev=search

http://www.subtleenergies.com/ormus/

« Ostatnia zmiana: Pa¼dziernik 28, 2015, 00:48:18 wys³ane przez Kiara »
Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomo¶ci: 2458
  • Zobacz profil
Odp: ORMUS....
« Odpowiedz #9 : Pa¼dziernik 29, 2015, 02:01:54 »

ROD.... IRYD..... I ZASADA DZIA£ANIA ARKI PRZYMIERZA..... CZYLI LUDZI Z ODPOWIEDNIM DNA.

Transmutacja (przemiana) i promieniowanie

Barry Carter

Odnotowano kilka efektów transmutacji i promieniowania które odnosz± siê do materia³ów ORMUS.

Hudson i inni naukowcy donosz±, ¿e elementy w stanie m, szczególnie rod w stanie m, zniknie w b³ysku ¶wiat³a, je¶li pozostawiony w s³oñcu. W swoim wyk³adzie w Portland, Hudson powiedzia³:

"Tak wiêc wytr±cili¶my ten materia³ z czarnego i wziêli¶my ten materia³ i suszyli¶my go. W procesie suszenia wziêli¶my du¿y lejek porcelanowy zwany lejkiem Buchnera, o tak du¿y. Mia³ bibu³ê filtracyjn± w nim. Materia³ ten by³ oko³o jednej czwartej cala grubo¶ci na szczycie bibu³y filtracyjnej. W tym czasie nie mia³em pieca do suszenia lub suszarni wiêc po prostu ustawi³em go w s³oñcu Arizony, które dawa³o 115 stopni przy 5% wilgotno¶ci, wiêc tak naprawdê to szybkie suszenie.

To co siê sta³o to, ¿e po wyschniêciu materia³ eksplodowa³. Eksplozja nie by³a, jak ¿adna inna eksplozja, jak± kiedykolwiek widzia³em w moim ¿yciu, a ja pracowa³em z wieloma materia³ami wybuchowymi. Nie by³o wybuchu i nie by³o implozji. To by³o tak, jakby kto¶ zdetonowa³ oko³o piêædziesi±t tysiêcy Fleszy wszystkie w jednym czasie takie poof. Ca³y materia³ znikn±³, bibu³a filtracyjna zniknê³a, a lejek by³ pêkniêty.

Wiêc wzi±³em nowy o³ówek, który nigdy nie by³ zaostrzony i po³o¿y³em go na koniec lejka i zacz±³em suszenie kolejnej próbki. Kiedy materia³ eksplodowa³, spali³ o³ówek oko³o 30% w po³owie, ale nie zrzuci³ o³ówka z lejka i ca³ej próbki nie by³o. Wiêc to nie by³ wybuch i nie by³o implozji. To by³o jak ogromne uwolnienie ¶wiat³a.

To by³o jakby ustawiæ o³ówek obok kominka i po oko³o 20 minutach widzisz, ¿e pali siê po jednej stronie i dymi z drugiej. Ten wygl±da³ jak o³ówek natychmiast po u¿yciu potê¿nej lampy b³yskowej. Teraz to w³a¶nie zbi³o mnie z tropu. Dlaczego ta rzecz jest taka dzika. Okaza³o siê, ¿e je¶li suszymy j± bez promieni s³onecznych nie wybucha, ale je¶li by³o suszone w s³oñcu, to eksplodowa³o. "

Inny badacz poinformowa³ o podobnym efekcie, ale nie w s³oñcu:

"Chcia³em wysuszyæ niektóre z tych rzeczy wewn±trz grzejnika z drutem oporowym. Mia³em zamiar to wysuszyæ. Pozostawa³o tam spokojnie, a¿ zrobi³o siê suche, a potem wyszed³ puf, i wielki b³ysk i to jest sposób w jaki dosta³em pierwsz± „pomalowan±” metalow± p³ytkê. "

Wydaje siê, ¿e w³a¶ciwo¶ci tych materia³ów, wi±¿± siê raczej z ich absorpcj± energii, ni¿ z ekspozycj± na ¶wiat³o, per se.

Trzeci badacz ostatecznie ³±czy b³ysk ¶wiat³a ze znikniêciem rodu w stanie m:

"Kiedy suszysz rod w s³oñcu b³y¶nie jak milion ¿arówek b³yskowych. Bez wybuchu, bez implozji, po prostu genialny b³ysk ¶wiat³a i gotowe. Faraoni w Egipcie u¿ywali tego do pope³nienia samobójstwa w ten sposób. Kiedy byli gotowi na spotkanie ich bogów to oni brali prawdziwie du¿± dawkê rodu i szli d³ugim korytarzem w porannym s³oñcu. To trwa³o oko³o dziesiêciu minut. I w b³ysku przestawali istnieæ. Odchodzili w b³ysku ¶wiat³a. To jest ogromne przedawkowanie. Nie mo¿na by³o sobie pozwoliæ na t± ilo¶æ rodu, chyba ¿e by³e¶ w³a¶cicielem kopalni rodu. "

Najlepsza teoria, jak± widzia³em zaproponowana w zwi±zku ze zjawiskiem znikania w b³ysku ¶wiat³a jest nastêpuj±ca. Gdy energia jest dodawana do nadprzewodz±cego systemu ORMUSU jest w nim przechowywana. Systemy nadprzewodz±ce mog± przechowywaæ du¿± ilo¶æ energii, ale ich zdolno¶æ magazynowania energii jest skoñczona. Punkt, w którym zdolno¶æ magazynowania energii jest skoñczona nazywa siê HC2. Gdy pojemno¶æ energetyczna nadprzewodnika zostaje nasycona, wiêcej energii wprowadzane do systemu spowoduje, ¿e system staje siê niestabilny. Wydaje siê, ¿e gdy dodaje siê energii promieniowania s³onecznego lub za po¶rednictwem pól elektromagnetycznych przekroczenie punktu nasycenia HC2 systemu nadprzewodz±cego za³amuje go i ORMUSy s± konwertowane do ich odpowiedników metali i w energiê.

W swoim wyk³adzie w Portland, Hudson odnosi siê do innego eksperymentu, gdzie przekroczenie HC2 nastêpuje znacznie szybciej:

Kupili¶my to, co nazywa siê piecem ³ukowym. Wziêli¶my oko³o trzydziestu gramów tego bia³ego proszku i umie¶cili¶my go w piecu. Piec ten mia³ izolowany tygiel; mia³ w nim miedziany tygiel z wod± ca³kiem wokó³ tego, aby utrzymaæ nisk± temperaturê. Podnosisz pokrywê, aby umie¶ciæ to w ¶rodku i masz prêt wolframowy, na którym zawieszasz próbkê. I to naprawdê dzia³a trochê jak ³uk spawalniczy, którym uderzasz elektrod± wolframow± w mied¼. I w tym ³uku to siedzi i miesza siê elektrod± popychane tam i z powrotem, tam i z powrotem, a¿ dos³ownie rozp³ywa siê wszystko, co tam jest. Teraz to, co zrobili¶my to by³o wypompowanie ca³ego powietrza, ponownie nape³niono to helem, gazem plazmowym, i zapalili¶my ³uk. Posz³o bzzp, lub co¶ podobnego i siê wy³±czy³o. Otworzyli¶my piec ³ukowy z elektrod± wolframow±, jej nie by³o. Teraz ta elektroda wolframowa by³a wielko¶ci mojego kciuka. Wolfram jest materia³em ¿arowym, z którego robi± ¿arówki. Ludzie, którzy budowali ten piec powiedzieli, ¿e mo¿emy u¿yæ go do trzydzie¶ci piêæ do czterdziestu razy bez pogorszenia stanu elektrody. Mo¿emy u¿ywaæ go przez kilka minut i kilka minut i kilka minut i kilka minut. Nawet nie dostarczyli drugiej elektrody zapasowej. Wys³ali¶my do producenta, dali kolejn± elektrodê otworzyli¶my go z powrotem, w niej umie¶cili¶my próbkê z powrotem, zamknêli¶my go z powrotem, odessali¶my powietrze, wpompowali¶my gaz obojêtny, zapalili¶my inny ³uk, bzzp, wy³±czy³o. Otworzyli¶my go ponownie i elektroda wolframowa by³a stopiona w tym ca³ym proszku. Co znale¼li¶my gdy przeanalizowano proszek po tym co zrobili¶my, to nie by³ ten sam element (pierwiastek), jaki by³ zanim to siê sta³o. I to, co odkryli¶my równie¿ jest tym, ¿e by³o wzmocnienie ciep³a ok. dwóch tysiêcy razy. To nie by³o ciep³o chemiczne, to by³o ciep³o j±drowe. Odkryli¶my, wszystkie przewody w laboratorium zaczê³y siê kruszyæ i rozpadaæ. Mo¿esz to zrobiæ z przewodami miedzianymi, a one po prostu przechodz± w proszek.

Zlewka szklana w laboratorium w pobli¿u pieca mia³a pe³no ma³ych pêcherzyków powietrza w szkle i kiedy chcieli¶my j± podnie¶æ, a ona siê rozpad³a. I to s± szkody spowodowane promieniowaniem. Nie ma innego wyt³umaczenia dla tego. Jutro poka¿ê wam, ¿e Berkeley-Brookhaven potwierdzi³a, ¿e s± to fotony 25 000 elektronowoltów. Poziom promieniowania gamma pochodzi z tych atomów wysokiego spinu, gdy wrzucisz zbyt du¿o energii do nich.

Postulujemy, ¿e te ró¿ne skutki wystêpuj± w zale¿no¶ci od tego jak szybko przekroczysz punkt HC2 systemów nadprzewodz±cych.

Wydaje siê, ¿e mog± byæ rozwijane procesy przemys³owe, które skorzystaj± z tych ró¿nych odpowiedzi materia³ów w stanie m.

Jeden naukowiec poinformowa³, ¿e w obecno¶ci szybko zapadaj±cego pola magnetycznego mo¿liwe jest dodawanie lub odejmowanie nukleonów w materia³ach w stanie m. Ten naukowiec twierdzi, ¿e jest to mo¿liwa konwersja elementów metalowych do ich stanu m, a nastêpnie zmiana ich liczby atomowej z opadaj±cym polem magnetycznym i przekszta³cenie uzyskanego elementu w stanie m z powrotem w inny element metalowy. Badacz ten mówi:

"Pallad zrobiony z rtêci jest ca³kowicie stabilny. Z³oto zrobione z rtêci nie jest stabilne. Ono przechodzi przez "gor±cy" okres. Poniewa¿ potrzeba kilka kroków od rtêci w dó³, aby dostaæ siê do z³ota (zaczynasz z 206 rtêci i spadasz do 197 z³ota) musisz schodziæ kilka razy. Nale¿y staraæ siê odprowadziæ nadmiar nukleonów do ca³kiem obojêtnego gazu. Je¶li nie odprowadzisz ich wszystkich jako gaz obojêtny materia³ staje siê radioaktywnie gor±cy i bêdziesz mia³ wspó³czynnik zaniku. W trakcie tego procesu rozpadu mo¿esz mieæ emisjê neutronów i beta. "

Wêgiel o liczbie atomowej 14

Hudson równie¿ postuluje, ¿e elementy ORMUSu s± zwi±zane z tworzeniem wêgla 14 w ¿ywych organizmach. W swoim wyk³adzie w Tampa, Hudson zosta³ zapytany: "Co pan mia³ na my¶li, kiedy pan powiedzia³, ¿e wêglowodory bêd± zatruwaæ materia³?" Odpowiedzia³:

"Odkry³em, ¿e istniej± cztery substancje, których atomy wstrzymuj± wysoki spin i zabieraj± je z powrotem do niskiego stanu spinowego. Substancje te, to s± siarczyny (-SO3), wêgiel i tlenek wêgla, tlenek azotu, i d³ugo¶æ fali promieniowania to krótkie (g³êboki ultrafiolet lub krótsze). Tego, co spowodowa³o, ¿e ten materia³ wybuch³ w s³oñcu, dowiedzia³em siê pó¼niej. Tak wiêc istniej± cztery g³ówne rzeczy, które powoduj± to, aby móc wróciæ do stanu niskiego spinu. Tak, rzeczywi¶cie, w ciele istniej± te cztery rzeczy, które powoduj±, ¿e (ormus) mo¿e wróciæ do stanu niskiego spinu. Wiêc wasze cia³o zabija to ¶wiat³o. Ono powoduje powrót do stanu niskiego spinu.

Muszê powiedzieæ, ¿e kiedy tlenek azotu reaguje z tymi elementami, zabieraj±c je z powrotem do stanu niskiego spinu, to ono poci±ga za sob± zjawisko zwane anihilacj± elektronu. I rzeczywiste tlenki azotu zamiast byæ azotem 14 staj± wêglem radioaktywnym 14, kiedy to nast±pi. Tak, wiêc w ciele, kiedy umierasz produkujesz wêgiel radioaktywny 14. To dzieje siê w organizmie w inny sposób, ni¿ wam powiedziano, jak to wygl±da".

Jeden z badaczy donosi, ¿e gdy metale szlachetne s± zamieniane na ich stany m, z zastosowaniem reakcji sodu w wysokiej temperaturze, promieniowanie beta jest uwalniane.

Istniej± pewne wzmianki, które mog³yby wskazywaæ, ¿e promieniowanie by³o problemem dla osób, które obs³ugiwa³y Arkê Przymierza.

W jego pracowni Dallas, Hudson powiedzia³:

A kiedy zdajesz sobie sprawê, ¿e w starym królestwie Egiptu, ¿e na naj¶wiêtszego dnia w starym królestwie Egiptu, w "Znaku Pieczêci" mo¿esz przeczytaæ, ¿e oni przenosili Arkê na dwóch s³upach, a w Arce by³ kamieñ , Przypadkowo, co by³o w Arce Przymierza? Kamieñ. Garnek Manny i kamieñ. Z³ote Szk³o.

A ja mówiê, ¿e wokó³ Arki Przymierza by³o pole Meissnera. Teraz, dziwne rzeczy na temat pola Meissnera, jest inne pole Meissnera, które oscyluje na tej samej czêstotliwo¶ci, mo¿esz wej¶æ to pole i nie zak³ócaæ go. A wiêc je¶li jeste¶ arcykap³anem, kap³anem Melchizedekiem, i jesz ten chleb Obecno¶ci Boga w ka¿dym tygodniu, jeste¶ istot± ¶wiat³a, i mo¿esz wej¶æ w to pole i zbli¿yæ siê do Arki Przymierza i nie zak³ócaæ go, bo jeste¶ w rezonansie z nim. Ale je¶li jeste¶ zwyk³ym ¿o³nierzem lub osob±, która my¶li, z³e rzeczy, ha-ha-ha, wiesz, musz± wi±zaæ linê wokó³ twoich nóg, bo jak podejdziesz do tego, to strumieñ energii mo¿e ciê powaliæ. Teraz, je¶li mo¿esz sobie wyobraziæ kilkaset tysiêcy amperów i teraz masz wolty, to jest jak grom z jasnego nieba. Dos³ownie jest to energia, która ma niesamowit± skalê.

Tak d³ugo, jak nie ma woltów, mo¿na tego dotkn±æ, mo¿na by³o poczuæ, ¿e to setki tysiêcy amperów, ale nie ma ³askotek, nie ma dreszczy, bo nie ma woltów. Tak d³ugo, jak jeste¶ w rezonansie z tym mo¿esz podej¶æ, mo¿esz dotkn±æ, mo¿esz to trzymaæ, mo¿esz nie poczuæ, nic. Ale je¶li nie jeste¶ w rezonansie z tym, wejdziesz w pole, to zaburzy rezonans, i jest to opadanie strumienia i teraz masz napiêcie, i ono ciê zabije.

Hudson daje hipotezê, po³±czenia miêdzy kilku historycznymi odniesieniami i zachowaniem rzekomych elementów nadprzewodz±cych przechowywanych w Arce Przymierza.

Stuart Nettleton, w ksi±¿ce „Klucz Alchemii”, zbada³ twierdzenia Hudsona z perspektywy historycznej. Nettleton mówi, ¿e Filistyni z Aszdod mieli guzy od manipulowania przy Arce. Cytuje Józefa Flawiusza.:

"... Bo umarli na czerwonkê i biegunkê, bolesne dolegliwo¶ci, które przynios³y ¶mieræ na nich nagle, zanim dusza mog³a, jak zwykle we wczesnych zgonach, byæ uwolniona z organizmu, wyrzucali swoje wnêtrzno¶ci i wymiotowali tym co jedli ... "

xxx lina wokó³ stóp odno¶nik do strony 217 Nettletona.

Komentarze Gary'ego do transmutacji

Je¶li chodzi o oczyszczanie z odpadów j±drowych, jest wiele dobrych wiadomo¶ci w zasiêgu wzroku. Obserwowa³em rozwój badañ CF (kontrolowan± fuzjê), od Pons’a i Fleischmann’a. Kilku naukowców donosi o hurtowych transmutacjach zachodz±cych w tych reakcjach. By³y liczne przypadki substancji radioaktywnych pokazuj±cych znacznie zmniejszon± emisjê i nawet by³y renderowane praktycznie jako nie radioaktywne. Oprócz pracy z CF, istnieje kilka innych obszarów, takich jak sono-luminescencja, gaz Browna, urz±dzenia wodnej kawitacji i inne, które pokazuj± skutki transmutacji. Wydaje siê, ¿e nagle jeste¶my bombardowani przez transmutacjê, za ka¿dym razem gdy kto¶ próbuje nowy eksperyment w tych dniach.

Ja sugerujê, ¿e staro¿ytny kamieñ filozoficzny jest materia³em opartym na ORMUSie. Gdy ORMUS odwiedzi ¶wiat naukowy w najbli¿szej przysz³o¶ci, wkrótce potem znajdzie siê jako wielki ojciec wszystkich transmutacji. Metale, beton, ciecze i gazy -wszystkie materia³y radioaktywne z atomowych przedsiêwziêæ (Proponujê) powinny byæ w ca³o¶ci pozbawione ich niestabilno¶ci atomowej tymi ¶rodkami. To bêdzie zadziwiaj±co inny ¶wiat od tego czasu.

W ten sam sposób jak energetyzowany ORMUS waszego przyjaciela J (Hudsona) by³ w stanie przenikn±æ ¶ciany jego pojemnika, ORMUS z kamienia filozoficznego równie¿ posiada zdolno¶æ przenikania wszystkich form materii.

Wiêc uwa¿am, ¿e zjawiska dotycz±ce ORMUS rzeczywi¶cie zapewni± ¶rodki do dokonywania tych stabilizuj±cych transmutacji. W zwi±zku z tym, to nie jest wa¿ne, czy aktywne ¶rodki zawieraj± elementy kszta³towania ORMUSu, czy nie. Jest znacznie mniej powodów, aby martwiæ siê o utratê snu z powodu problemu oczyszczania j±drowych pozosta³o¶ci, ni¿ kiedy¶. Niemal magiczne prze³amanie technologii, które sprawi, ¿e mo¿liwe porz±dki w koñcu zaczynaj± siê pojawiaæ w polu widzenia. To (ORMUS) nawet sprawia, ¿e drzewa rosn± lepiej.




http://www.cheops.org.pl/viewtopic.php?f=17&t=1168&p=44451#p44451
Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomo¶ci: 2458
  • Zobacz profil
Odp: ORMUS....
« Odpowiedz #10 : Pa¼dziernik 29, 2015, 02:04:24 »

 Dziêki, blu.... za t³umaczenie, o to mi chodzi³o , wszystko jest jak na d³oni, rod i iryd jest w nas, mamy go we krwi i w mózgu, w ka¿dej komórce cia³a, one tworz± nasze DNA, energia ¶wietlna w nich zawarta tworzy nasz± aurê. Nasz± moc± i ¶wiat³em s³onecznym wzmacniamy j± do momentu pe³nego nasycenia. Jak to siê stanie nastêpuje moment wielkiego b³ysku i zmiany cia³a fizycznego w ¶wietliste.. mono atomowe.

Jutro zrobiê d³u¿szy komentarz, zrozumia³am ca³y proces, potrzebê oczyszczania krwi, zwiêkszanie jedzenia soli z dawnych z³ó¿ oraz tworzenie sobie tak silnego pola aurycznego , którego za nic nie mog± przenikn±æ osoby o energii zanieczyszczonej z³ymi intencjami . To nie tylko odpycha ale du¿a ró¿nica mo¿e spowodowaæ natychmiastowa ¶mieræ tych ludzi ....
Bo CZ£OWIEK O PEWNYM POZIOMIE ROZ¦WIETLENIA STAJE SIÊ SAM ORMUSEM...... CZYLI ARK¡ PRZYMIERZA.....

Kiara.
Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomo¶ci: 2458
  • Zobacz profil
Odp: ORMUS....
« Odpowiedz #11 : Pa¼dziernik 31, 2015, 00:38:52 »

ORMUS i d¼wiêk....

"Pytanie: Jaka jest ró¿nica miêdzy ORMUSów, m-pañstwa i ORME?

Odpowied¼: trzy terminy przede wszystkim znaczy prawie to samo, ale powsta³y one w ró¿nych sytuacjach.

Dowiedzia³em siê, jak zrobiæ bia³y osad z Essene na Maj 18, 1997 , Wezwa³ wszystkich bia³ych osadów z ró¿nych ¼róde³, m-pañstwa. ¬ród³a te obejmowa³y bia³y osad z metod± mokr± na wody oceanu lub Morze Martwe sól i bia³y osad z metalicznego sodu Tajne na z³oto i czarny piasek. Odniós³ siê równie¿ do produktów Davida Hudsona, jak m-pañstwo i, kiedy powiedzia³em mu, produktów ORMUS ¿e Jim wykonane z metalu za pomoc± ozonu oboje rozmawia³ z tych substancji jako materia³y m-pañstwowe.

Tu¿ przed mojej pierwszej wizyty z Essene utworzyli¶my listê "prywatne" e-mail do oceny i promowania ró¿nych metod produkcji ORMUS. Ludzie na tej li¶cie (oko³o 60 osób) zgodzi³ siê na nastêpuj±cej tre¶ci dokumentu metoda ORMUS po prawie roku do¶wiadczeñ i dyskusji:

"Od Hudson opatentowa³ proces pozyskiwania i identyfikacji tych elementów, chcieliby¶my zasugerowaæ, ¿e warunki ORMUS i m-state byæ u¿ywany w odniesieniu do tego stanu materii. "

To by³ nasz zamiar uczciæ Hudson za pomoc± jego kadencji "ORMUS" i uczciæ Essene za pomoc± jego kadencji "M-State". Oba te warunki by³y pierwotnie stosowane do pokrycia wszystkich tych elementów, które wystêpuj± w postaci niemetalicznego w przyrodzie.

Odrzucili¶my u¿ycia ORME akronim (co oznacza orbitalnie ponownie ustawione monoatomowych Element), poniewa¿ nie by³o dobre dowody naukowe, ¿e materia³y te zosta³y umieszczone ponownie orbitalnie lub jednoatomowej. I jeszcze nie widzia³em ¿adnych dowodów na to.

Mo¿esz przeczytaæ d³u¿sze wyja¶nienie przyczyn tych definicji w:


definitions.htm

Mo¿esz przeczytaæ dyskusjê na temat, dlaczego wielu z nas nie my¶li, ¿e s± jednoatomowej na:


what.htm

Pytanie: Czy "dobry materia³", prawdziwy bia³y proszek z³ota, pozwala mi wst±piæ?

Odpowied¼: Ludzie zawsze pytaj± o zdolno¶ci bia³ego proszku z³ota do dzia³ania jako rodzaj "o¶wiecenia pigu³ce". Za "o¶wiecenie pigu³ka" by³oby niektórych substancji, które powoduj± ka¿d± osobê, który zaczyna go natychmiast wznie¶æ, wznosiæ, obudziæ i "zobaczyæ" Boga.

Wiara w odniesieniu do koncepcji o¶wiecenia pigu³ki wydaje siê byæ zakorzenione w g³êbszym przekonaniu, ¿e o¶wiecenie mo¿e przyj¶æ z zewn±trz siebie. Ta wiara jest prawie taki sam, jak przekonanie, ¿e kto¶ inny jest odpowiedzialny za ten ba³agan, ¿e "ja" jestem w tej chwili.

Wyobra¼my sobie, ¿e ORMUSy mo¿e poprawiæ po³±czenie ducha. A teraz udawaæ, ¿e ka¿dy z nas jest rzeczywi¶cie odpowiedzialny za wszystko, co nigdy siê do nas. Wyobra¼ sobie, ¿e jeste¶ odpowiedzialny za przejaw tego, co chcesz, a tak¿e odpowiedzialny za przejaw tego, czego nie chc± w swoim ¿yciu.

Je¶li ORMUSy s± pod³±czenia ¶redniej pomiêdzy "ducha i umys³u / materii", to mog± one dzia³aæ trochê jak powietrze, która ³±czy nas z rezonansu d¼wiêku. Mogê mówiæ i, je¶li powietrze jest na tyle gruba, aby podtrzymywaæ ¿ycie, s³yszysz, co mówiê.

Je¶li powietrze jest grubsza, jak na poziomie morza, d¼wiêk mojego g³osu bêdzie podró¿owaæ szybciej i wyra¼niej, ni¿ wtedy, gdy powietrze jest rzadsze, jak na szczycie góry. To jest powód, ¿e s³ychaæ poci±g zbli¿a, umieszczaj±c swoje ucho do szyny ¿elaznego, na d³ugo przed s³ychaæ poci±g w powietrzu. Gêstsze substancja szybciej d¼wiêk bêdzie podró¿owaæ przez niego. ORMUS by³oby bardzo gêsta medium do przenoszenia naszych my¶li i uczuæ.

 

Teraz wyobra¼ sobie, ¿e stoisz na pó³ce w wielki Kanion , Mo¿esz krzyczeæ s³owa, a kilka sekund pó¼niej echo wraca do ciebie. To zaskakuje ciê, poniewa¿ wydaje siê, ¿e kto¶ stoi obok ciebie i krzykn±³ to samo, ¿e krzycza³. Byæ mo¿e krzykn±³: "Kocham ciê", a mo¿e krzykn±³: "Nienawidzê ciê".

wielki Kanion jest tak du¿a, ¿e echo jest opó¼nione przez d³ugi czas. To sprawia, ¿e wydaje siê, ¿e echo s³ychaæ pochodzi od kogo¶ innego. Je¶li us³yszysz s³owa "kocham ciê", ¿e czujesz siê naprawdê dobrze o sobie, ale je¶li us³ysz± s³owa: "Nienawidzê ciê" mo¿e staæ siê baæ, bo my¶lisz, ¿e kto¶ chce ciê skrzywdziæ.

Je¶li ORMUSy to medium komunikacji pomiêdzy umys³em i duchem oni nas z powrotem echo, co my¶limy o sobie.

Za³ó¿my, ¿e mia³ dwa dzwony poza drzwi. Jeden z tych dzwonów brzmi cudownie, a drugi brzmi okropnie. Wspania³a brzmi±cy dzwon przyci±ga ¶miech, szczê¶liwe dzieci do drzwi i straszne brzmi±cy dzwon przyci±ga brutalnych, okrutnych przestêpców do drzwi.

Teraz za³ó¿my, ¿e cudowne dzwonek gdy my¶lisz o tym, co chcesz i kiedy okropne dzwonek o tym, co my¶lisz, ¿e nie chcesz. Co by siê sta³o, gdyby powietrze, które niesie d¼wiêk dzwonu, nagle sta³ siê grubszy. Co zrobiæ, je¶li sta³o siê nieskoñczenie gruby tak, ¿e ka¿da my¶l natychmiast by manifestowaæ te rzeczy, które by³y w harmonii z nim rezonansowej.

My¶lê, ¿e to jest to, co dzieje siê z ORMUSów, zw³aszcza "dobre rzeczy". My¶lê, ¿e to przenosi rezonans naszych my¶li i przekonañ i przywo³uje echo ich manifestacji bardzo szybko. Je¶li to prawda, to tutaj jest sposób, aby sprawdziæ, czy jeste¶ gotowy na "dobrych rzeczy".

Po pierwsze, sprawd¼, czy ¿ycie - robi± rzeczy nie lubisz nigdy na Ciebie? Czy by³by¶ szczê¶liwszy, gdyby te rzeczy by³y zintensyfikowane i bardziej od razu pod³±czyæ do my¶li, ¿e nazwa³ je w? Odwrotnie, zauwa¿yæ, jak regularne rzeczy, które lubi± siê z tob±. Kiedy budzisz siê rano czy kontemplowaæ swój dzieñ pysznym oczekiwaniu czy te¿ strach bêdzie dzia³aæ? Dzwon, który pan zadzwoni, jak wychodzisz drzwi wej¶ciowe?

Twoje przekonania s± nawyki, które ORMUS nie zmieni. Je¶li wzi±æ ORMUS nie kradnie wolny wybór. To nie sprawi, ¿e my¶l± tylko o to, co chcesz i uniemo¿liwiæ na my¶li to, czego nie chc±. Nadal mo¿na wybraæ, które dzwon bêdziesz dzwoniæ z ka¿d± my¶l. Czy jeste¶ pewien, ¿e zawsze my¶li o swoich anio³ów, a nie my¶leæ o swoich demonów - w zale¿no¶ci od tego, mo¿na my¶leæ o tobie bêdzie manifestowaæ w swoim ¿yciu, a ta manifestacja bêdzie pospieszyli i zwiêkszone przez spo¿yciu "dobrych rzeczy" tylko.





Pytanie: Dlaczego ORMUS "nie lubi±" pole magnetyczne?


<Style = "font-family: helvetica, arial, sans-serif;"> Odpowied¼: W swoim warsztacie Tampa David Hudson powiedzia³:

01:47:35 - odkry³em, ¿e istniej± cztery substancje PIN te wysokie atomy wiruj± i zabraæ je z powrotem do niskiego stanu spinowego. Substancje te s± siarczynów (SO3), wêgiel i tlenek wêgla, tlenek azotu, a promieniowanie o d³ugo¶ci fali krótkiej (deep ultrafioletowe lub mniej). To, co spowodowa³o ten materia³ do wybuchu w s³oñcu, dowiedzia³em siê pó¼niej. Tak wiêc istniej± cztery g³ówne rzeczy, które powoduj± to, aby wróciæ do stanu niskiego wirowania. Tak, rzeczywi¶cie, w organizmie istniej± cztery rzeczy, które powoduj± to, aby wróciæ do stanu niskiego wirowania. Tak, ¿e w organizmie zabija ¶wiat³o. To powoduje, ¿e powrót do stanu niskiego wirowania.

01:48:15 - Muszê powiedzieæ, ¿e kiedy tlenek azotu interreacts z tych elementów, bior±c je z powrotem do stanu niskiego wirowania, ¿e poci±ga za sob± zjawisko zwane anihilacji elektronu. A rzeczywiste tlenki azotu zamiast byæ azotu 14 staje wêgla radioaktywnego 14, kiedy to nast±pi. Tak, ¿e w organizmie, kiedy umiera jeste¶ produkcji wêgla radioaktywnego 14. To staje siê w organizmie w inny sposób, ni¿ powiedzieæ, ¿e tak. <Style = "font-family: helvetica, arial, sans-serif;"> kiedy Jim Dowiedzia³em siê o tym u¶wiadomi³ sobie, ¿e jego ozonu prawdopodobnie robi co¶ podobnego i dlatego mia³ w³ókna z³ota rosn± wewn±trz jego rêkach.

<Style = "font-family: helvetica, arial, sans-serif;"> Na podstawie tych do¶wiadczeñ Jim zaprojektowane pierwsze pu³apki magnetyczne, aby uzyskaæ ORMUS lewitowaæ na zwyk³ej wody gruntowej. Pu³apki dzia³aj± na zasadzie, ¿e ORMUS w wodzie jest odpychana przez pole magnetyczne w pu³apce. Jim zrobi³ równie¿ kolejny eksperyment, w którym impulsowe bardzo wysokiej energii pola magnetycznego pod skoncentrowanego p³ynu ORMUS. Ten p³yn "gotowane jak benzyna", choæ nie by³ ciep³y w ogóle. Postulujemy, ¿e gaz spadaj±c p³yn ORMUS pary.

<Style = "font-family: helvetica, arial, sans-serif;"> Z tych i innych do¶wiadczeñ hipotezê, ¿e efekt Meissnera na ORMUSów powoduje, ¿e wycofa siê z pól elektromagnetycznych. Wierzymy, ¿e ten efekt jest energetyzuj±cy dla ORMUSów w pierwszym, ale ¿e po osi±gniêciu pewnego poziomu (H c2) efekt Meissnera zepsuje i nadprzewodz±ce ORMUS spada w kierunku stanu metalicznego. Don Nance zademonstrowa³ przez suszenie osadu wody morskiej na palnikiem elektrycznym lub przez wystawienie na dzia³anie ¶wiat³a UV, lub w kuchence mikrofalowej je w piecu mikrofalowym. W ka¿dym przypadku, wyst±pi³ wzrost w metalicznej zawarto¶ci± osadu, co jeszcze bardziej zwiêksza siê w ci±gu okresu sze¶ciu miesiêcy.

<Style = "font-family: helvetica, arial, sans-serif;"> Na podstawie tego wszystkiego, doszli¶my do wniosku, ¿e ORMUS jest zasilany z pocz±tku pod wp³ywem pola elektromagnetycznego o wysokiej energii, ale pó¼niej podszed³ do stanu metalicznego jako Ekspozycja polu trwa. Poniewa¿ nie mamy ¿adnego sposobu, aby zidentyfikowaæ przerwê nad punktem, zaleca siê unikaæ wystawiania ORMUS promieni s³onecznych lub pól elektromagnetycznych.

Obejmuje to takie rzeczy jak telefony bezprzewodowe, telefony komórkowe, urz±dzenia Bluetooth, kuchenki mikrofalowe, palniki elektryczne, sieci bezprzewodowych i wysokiego napiêcia linii elektrycznych. Staram siê te¿ unikaæ wisz±ce w linii z osi± wirowania silników, dyski twarde i generatorów elektrycznych.
 "
« Ostatnia zmiana: Pa¼dziernik 31, 2015, 00:49:06 wys³ane przez Kiara »
Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomo¶ci: 2458
  • Zobacz profil
Odp: ORMUS....
« Odpowiedz #12 : Pa¼dziernik 31, 2015, 02:08:00 »



ORMUS  PIRAMIDY, ARKA PRZYMIERZA I  LEWITACJA.


ORMUS i piramidy




przez Barry Carter

Pyramid Energy

Wed³ug dr Philip Callahan, wzros³a granitu - który zosta³ u¿yty do budowy Kings Izby Wielkiej Piramidy - jest jednym z najbardziej substancji mierzonych on paramagnetycznych. Wapieñ, która objê³a Wielk± Piramidê, jest diamagnetyczne. Sto¿ek i kszta³t piramidy s± czêsto uwa¿ane za energetycznie równowa¿ne. Zarówno mówi siê wytwarzaæ pole wirowania od wierzcho³ka.

Mo¿esz zobaczyæ ciekawe zdjêcie Kirlianowska wir energii poza repliki piramidy na:

http://www.keelynet.com/unclass/hardy1.htm

Pyramid Vortex One

Opowie¶æ towarzysz±cym obraz piramidy jest o badania nad energi± piramidy Maryi i Dean Hardy z Allegan , Michigan , Hardys wzi±³ raz z³ot± monetê i powiesi³ na poziomie króla Kameralnego w skali replika Wielkiej Piramidy. Po pewnym czasie z³ota moneta ma jasn± "olej" na niego i z³oto zosta³o wyryte siê pod kroplami oleju. Kolejna piramida eksperymentator replikacji eksperymentu Hardy'ego. Joshua Gulick sugeruje, ¿e piramida jest alchemicy "tajne ognia". Mówi, ¿e ju¿ tego tajnego ogieñ do rozpuszczenia metalicznego z³ota do alchemicznej / m-stan oleju z³ota i ¿e ten olej z³ota suszone do, pierwszy bia³y proszek, a nastêpnie czerwonym proszkiem. Te produkty z³ota s± dobrze opisane w literaturze alchemicznej jako kroki w kierunku Kamienia Filozoficznego. Mo¿esz przeczytaæ Joshua konta swoich do¶wiadczeniach w:

http://www.subtleenergies.com/ormus/tw/pyramidgold.htm

Tutaj jest akapit z jego strony internetowej:

"Wielki sekret alchemii jest to, co jest znane jako" tajnego po¿aru, "co¶, co mo¿e, w czasie, rozpu¶ciæ z³oto na bia³ym proszkiem. Mówi, ¿e ca³y proces jest zakoñczony przez ten" ogieñ ", bez ingerencji cz³owieka. Jest powiedzia³ równie¿, ¿e proces jest "dziecinnie", a to jest. Tajemnica ognia, który rozpuszcza z³oto jest energia emitowana przez kszta³t piramidy. Nie bardzo wiêc dziwnego, ¿e s³owo "piramidy" jest t³umaczone jako "ogieñ w ¶rodku." Jak piszê to mam jedn± uncjê kanadyjski Maple Leaf z³ot± monetê wisi w ¶rodku piramidy, ¿e wykonane z o¶miu sekcji piêæ stóp miedzianych rur, które tworz± piramidy ramki. Moneta jest wyp³ywaj±cy p³yn, która suszy siê bia³y proszek. Nie jest kondensacja jak moneta ma temperaturê powietrza, a wilgotno¶æ jest niska. Mam czy¶ciæ monety i p³yn / proszek pojawi siê ponownie. To nie jest zwykle zg³aszane w³asno¶ci± z³ota, ale jest to do¶æ spójne w pierwszym etapie procesu alchemicznego, obscurely zwi±zana w tekstach, ¿e badali ".
Jim zauwa¿y³ równie¿ korelacjê pomiêdzy z³otem a kszta³t piramidy, kiedy pracowa³ z "popió³ lotny", zanim dosta³ rêce w strumieniu odpadów:
[BARRY]     Dlaczego nazywasz to popió³ lotny?
[JIM] Bo kiedy chcesz dotrzeæ do niego, ¿e to odlecieæ.
[BARRY]     Co przez to rozumiesz?
[JIM] Po dotarciu na to, ¿e odszed³. To jest.
[BARRY]     Gdzie to siê poruszaæ?
[JIM] Wszêdzie trzeba by³o; up boku s³oiku, na patelni. Chyba, ¿e to by³a mokra nie mo¿na poradziæ. Ale je¶li to by³o przed wêgiel zosta³ dodany, jak w tym gliny wody, ¿e rzeczy zamar³ i da³ nam, ¿e podwójne piramidy. To rzeczy by³ pe³en tego z³ota, poniewa¿ kiedy nuked to, ¿e po raz pierwszy zobaczyli¶my rzeczy odparowanie z roztworu. To by³o rozwi±zanie prawa mu³u poni¿ej ich ostatecznego bramy osadnika, zanim uda³ siê z powrotem do potoku, który by³ du¿o b³otniste.
[BARRY]     Czy to mieszkanie piramidy lub strome?
[JIM] Nie s±dzê, ¿eby to by³o takie same proporcje jak regularnej piramidy. Wysoko¶æ by³a w przybli¿eniu równa podstawy.
To w³a¶nie w Tracy jest dom, w którym zauwa¿yli¶my go. Dlatego, ¿e siedzia³ na zewn±trz; przez jego gara¿u, a jedno z dzieci przechodzi³ i widzia³ to i powiedzia³: "och spojrzeæ na to". Poniewa¿ by³o jak piramida ten sposób i piramida by³a jak ten sposób [wskazywa³a, ¿e piramida by³a w pozycji pionowej, a drugi by³ do góry nogami z³otem miêdzy bazami] i nie by³o, ¿e trochê z³ota koloidalnego, mroczne warstwy w ¶rodku; miêdzy nimi.
[BARRY]     Co to znaczy? Mam na my¶li, ¿e to dziwne. Oznacza to, przypuszczam, ¿e to ma co¶ wspólnego z krystalicznej postaci ...
[JIM] Colloidium tworz± monoatomowych materia³ów organicznych i to jest chemia stereo reprezentowane. Która jest lustrzanym odbiciem drugiej. A oni losowo stworzyæ w równych ilo¶ciach.
Vortex Pu³apka

Je¶li zakrêciæ wodê w wir wewn±trz silnego pola magnetycznego mo¿na uzyskaæ czê¶æ wody lewitowaæ z pola. Korzystanie z "pu³apki" na podstawie tej zasady mo¿na skoncentrowaæ siê tego rodzaju wody. Ta woda ma s³odszy smak ni¿ zwyk³a woda, ma uczucie t³ustej i zawiera wy¿szy procent ORMUSy.

Vortrap

Mo¿esz zrobiæ to samo, przesuwaj±c powietrze przez pu³apkê magnetyczn±, ale trzeba bañki "dobre" powietrza przez wody destylowanej, aby zauwa¿yæ s³odki smak. Mo¿na znale¼æ kilka prostych wzorów pu³apki magnetyczne na:

http://www.subtleenergies.com/ormus/tw/magtrap.htm

"Dobre" woda jest wymiernie ró¿ne od wody zwyk³ej tym, ¿e "olej" mo¿na uzyskaæ z niego przy u¿yciu rozpuszczalnika takiego jak eter. Jest to alchemicy "olej, który nie pali", a oni mówi±, ¿e jest uniwersalnym rozpuszczalnikiem; to nawet rozpu¶ciæ z³oto.
Piramida Lewitacja

Wierzê, ¿e Wielka Piramida zosta³a zaprojektowana jako "szwajcarski scyzoryk" jak narzêdzie do manipulowania ¶wiadomo¶ci± i materi±. Prawdopodobnie zosta³ zaprojektowany, aby byæ "pu³apk±" dla ORMUSy z powietrza. To mo¿e te¿ byæ przeznaczony do konwersji ORMUS metaliczne z³oto na z³oto, a mo¿e zosta³y zaprojektowane tak, aby skoncentrowaæ siê na tych ORMUSów Komory Króla, aby ludzie mogli korzystaæ z tych elementów do celów duchowych.

Dr Philip Callahan mierzone kilka bardzo ró¿ne w³a¶ciwo¶ci atmosfery wewn±trz Kings Izby Wielkiej Piramidy. Oto jego komentarze do tego z jego ksi±¿ki pt "staro¿ytne tajemnice, nowoczesny WIZJE - Magnetic ¯ycie Rolnictwa":

"To tylko krok od psychokinezy (przesuwaj±c cia³o na boki) do lewitacji (przesuwaj±c cia³o w górê). Jestem g³êboko przekonany, ¿e piramidy, zarówno Egiptu i Ameryki ¦rodkowej, by³y ogromne struktury antygrawitacyjnych do lewitacji kap³anów. Piramida dzia³a³ jak ogromny poszerzacza typu "" kondensacyjnego soczewki, które skoncentrowane energiê kosmiczn± do pustej rezonansowej kamienna wie¿a, która z kolei zosta³a wype³niona IR -paramagnetic, organicznej oddech ¶piewanie kap³anów. Je¶li moja wiara wydaje siê nieprawdopodobne, to mo¿e "obrazek "Jêzyk Egipcjanie powinni sami daæ jedn± sprawê do ponownego rozpatrzenia. Istnieje sporo p³askorze¼by ¶cienne egipskich, które pokazuj± faraona le¿±cego na sfinksa-jak kamieñ kanapie. W nastêpnym towarzysz±cym ulgi, rze¼ba przedstawia faraona sze¶æ cali nad powierzchni± na kanapie z ¶wiêtym pustu³ka unosz±cy siê nad jego wyci±gniêt± cia³a. Pamiêtaj pustu³ka jest jednym z niewielu du¿ych ptaków, które unosz± siê w sta³ej pozycji w przestrzeni. "

"Pracujê z paramagnetyzmu od lat. I nie tylko odkry³ dobr± glebê byæ paramagnetyczna, ale równie¿ rafinowany wosk pszczeli. To pó¼niej odkrycie wskazuje mi siê, ¿e od owadów s± pokryte woskiem, ich czu³ki s± struktury paramagnetycznych. Kolejny kawa³ek rozumowania wynika³o z mojej pracy owadów i zaanga¿owanych zadawanie w³a¶ciwych pytañ na temat struktur religijnych, takich jak piramidy. W³a¶ciwe pytanie brzmi: "Poniewa¿ owady sensilla maj± okre¶lone kszta³ty na rezonans do ró¿nych d³ugo¶ci fal podczerwonych, robiæ ró¿ne kszta³ty kamiennych struktur religijnych wskazuj±, ¿e rezonans do paramagnetycznych si³ kosmosu? Innymi s³owy, mo¿na je zebraæ i skoncentrowaæ siê nad si³± kosmiczn± paramagnetycznego, co normalnie nie wystêpuj± w glebie i ska³ach Nieformowane? Odpowied¼ brzmi: tak, a wewn±trz tego króla Izby na Giza I okaza³o siê, ¿e bez cienia w±tpliwo¶ci.

W mojej pracy z irlandzkich okr±g³ymi wie¿ami, opracowa³em modelu g³adkich i falistych okr±g³e wie¿e, które reaguj± na paramagnetycznego podczerwieni aury cia³a ludzkiego.

Ró¿owy granit jest najbardziej paramagnetyczna kamienia, które kiedykolwiek mierzony-z instrumentu zwanego magnaprobe. Wewn±trz komory wie¿a Wielkiej Piramidy jest wykonany z piêknego ró¿owego granitu. Ka¿dy z gigantycznych soczewek granitu (ró¿owe pod³ogach Tower) dzia³aæ skupiæ kosmiczn± paramagnetyzm dó³ (jak fal ¶wietlnych) do Komory Króla. Zewnêtrzna wapienia czê¶æ piramidy s³u¿y jako gigantycznych soczewek pojemno¶ciowych w fotograficznych powiêkszalnik do rozproszonych, i koncentruj± paramagnetycznych fal. Oczywi¶cie, zewnêtrzna, g³adka, tura wapienia obudowa Wielka Piramida zosta³a zniszczona, wiêc nigdy nie bêdzie ponownie pobudziæ ca³kowit± lewitacjê ciê¿kiego cia³a.

Moje okr±g³e czujniki wie¿a bêdzie, oczywi¶cie, przej¶æ bokiem do cia³a ludzkiego (telekineza) w dowolnym miejscu na ziemi. £uk ruchu w moim domu jest 60-70 stopni, ale w Królewskiej Izby przeniós³ 200-300 stopni w sta³ym cyklu do ludzkiej aury. Czujnik by³ piêæ do dziesiêciu razy, jak wra¿liwe wewn±trz komory jak w moim domu w Gainesville , Floryda ".
Apex Energy

Zarówno piramidy (o podstawie kwadratu) i sto¿ek (z okr±g³ym podstawy) uwa¿a siê pobudzaæ alchemicznej materia³ów ORMUS. Niektórzy badacze ORMUS podejrzewaæ, ¿e energia wir, który emituje od wierzcho³ka tych dwóch kszta³tach, jest integraln± energetyzuj±cy ORMUSów. Mo¿esz zobaczyæ kolejn± wersjê Kirlianowskiej fotografii tej energii wirowe ze pod piramidy:


CD.....
Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomo¶ci: 2458
  • Zobacz profil
Odp: ORMUS....
« Odpowiedz #13 : Pa¼dziernik 31, 2015, 02:08:29 »

Piramida Vortex Dwa

http://www.subtleenergies.com/ormus/tw/pyramidvortex.jpg

W "piramidy energetycznej" warsztatu, ¿e bra³em udzia³ w po³owie lat siedemdziesi±tych, Patrick Flanagan opisa³, jak on móg³ Dowse energii Vortex szczycie piramidy na ka¿dym piêtrze bezpo¶rednio nad wierzcho³kiem tak wysokie, jak uda³ siê w wysokim budynku. Powiedzia³, ¿e energia nie cofaj±cej siê przed odleg³o¶ci powy¿ej wierzcho³ka. Flanagan stworzy³ siatkê ostros³upa, aby skorzystaæ z tego wierzcho³ka energii. Kirlianowska zdjêcie tej siatki piramidy znajduje siê poni¿ej:

Pyramid Energy

Jeden z dostawców ORMUS u¿ywa Flanagan typu piramida siatkê, aby na³adowaæ swoje produkty. Oto jego komentarz w tej sprawie:


"Dosta³em pozwolenie Flanagan do podejmowania form swoich oryginalnych siatek piramidy. K³adê 5" g³o¶nika magnes pod siatek nastêpnie umie¶ciæ pojemniki bia³o-z³ote na wierzchu siatki i pozostawiæ je tam przez kilka tygodni. U¿ywam równie¿ siatek do ³adowania woda pitna."


Mo¿esz dowiedzieæ siê wiêcej o tych sieci Piramida w:

http://priestessalchemy.com/html/energydevices.html

Innym dostawc± ORMUS sprzedaje siatki i inne piramidy energetyczne kszta³ty na:

http://www.laminarcrystal.com/


Staro¿ytni Egipcjanie u¿ywali kszta³t sto¿ka do zasilania ich mfkzt, który zosta³ opisany jako bia³y chleb zrobiony ze z³ota. Mo¿esz przeczytaæ wiêcej na ten temat na stronie:

http://www.subtleenergies.com/ormus/tw/shewbread.htm

Mfkzt jest prawdopodobnie zwi±zane z biblijnej manny i chleby pok³adne, które mog³y byæ pobierane w Arce Przymierza.

Wed³ug Petera Thompkins Arka Przymierza ma tak± sam± objêto¶æ wewnêtrzn± jako sarkofagu w Kings Izby Wielkiej Piramidy. Tak wiêc, zarówno mia³by podobn± wnêkê rezonansow±.
Jamy wp³yw strukturalny

Rosyjski entomolog Wiktor S. Grebennikov twierdzi³, ¿e zbudowa³ platformê anty-grawitacyjne wykorzystaniem jego wp³yw strukturalny piekarnika (CSE) zasad w kszta³towaniu chityny niektórych du¿ych chrz±szczy lataj±cych, które powinny by³y aerodynamicznie w stanie lataæ. Mo¿esz zobaczyæ zdjêcie Grebennikov w akcji poni¿ej:


Grebennikov w akcji

Grebennikov twierdzi³ równie¿, ¿e czu³ energii emituj±cych od wierzcho³ka piramidy:

Wkrótce odebraæ aktywn± strefê, do "skrzep", gdzie Egipcjanie ich groby. Kolejna strefa aktywna (a flame) powy¿ej górnej krawêdzi ostros³upa jest dobrze postrzegany przez wska¼nik, czy podczas przeci±gania jej koniec w górê. W "skrzep" i "P³omieñ" s± dobrze czu³ palcem w³o¿onej ¿e piramida, lub twój d³oni przeniós³ siê nad ni± po pewnym praktyce. Efekt piramidy, która przynios³a wiele przera¿aj±cych i tajemniczych historii na przestrzeni wieków, jest jednym z przejawów CSE.

                    236b.gif (6634 bajtów)

Zaproponowa³, ¿e zawieszona rama piramida obracaæ w kierunku ruchu wskazówek zegara:

Puchar rêce do probówki (patrz zdjêcie) i podkre¶liæ swoje rêce z odleg³o¶ci 2 metrów na zawieszonym piramidy (nie trac± swój "cel"). Piramida w koñcu zacznie siê obracaæ w prawo, w ci±gu kilku minut, pod presj± tego wi±zka energii CSE.

Piramida wirowania

Mo¿esz dowiedzieæ siê wiêcej o historii Wiktora S. Grebennikov na:

http://www.subtleenergies.com/ormus/wg/Grebennikov/Grebennikov-Eng.htm
Elektryczne Arka

W swojej ksi±¿ce The Alchemy Key, Stuart Nettleton napisa³:

"¯ydowskie komentarze Midrashim opisaæ, jak Arka Przymierza lewitowaæ i porwaæ kilka osób, które mia³y byæ ze sob±."

Wed³ug Zohar, staro¿ytni kap³ani ¿ydowscy sznur wokó³ kostki ka¿dego kap³ana, który mia³ w obecno¶ci Arki Przymierza, tak aby mog³y bezpiecznie wyci±gn±æ go z dala od Arka je¶li uderzy³ go. Arka Przymierza zosta³a wykorzystana do przechowywania (i byæ ³adunek) pulê manny zapisane przez Moj¿esza.

Podobne zjawiska energetyczne zwi±zane z Wielkiej Piramidy zosta³a zg³oszona przez Petera Thompkins w "Tajemnice Wielkiej Piramidy":

"In¿ynier i by³y profesor radia, L. Turenne, twierdzi, ¿e wszelkiego rodzaju ró¿ne formy s± kombinacje ró¿nych czêstotliwo¶ciach dzia³aj± jak ró¿ne rodzaje rezonatorów dla energii w kosmosie. To doprowadzi³o do spekulacji, ¿e piramida mo¿e byæ jaki¶ gigantic soczewki, która jest w stanie skupiæ nieznan± energii po prostu poprzez jej kszta³tu.

Nawet kaseton W Komory Króla zosta³o uznane za takie urz±dzenie przez Worth Smith, który wskazuje, ¿e kubatura tej skrzyni jest dok³adnie taka sama, jak w biblijnej Ark± Przymierza.

Wed³ug Maurice Denis- Papin, potomek s³ynnego wynalazcy, £uk Przymierza by³ rodzaj kondensatora elektrycznego zdolnego do wytwarzania ³adunek elektryczny z 500 do 700 woltów. £uk jest powiedziane, ¿e zosta³y wykonane z drewna akacjowego, wy³o¿onej wewn±trz i na zewn±trz z³otem: to znaczy, dwa przewody oddzielone izolatorem. Po obu stronach by³y girlandy, które mog± byæ podawane jako kondensatorów. Denis- Papin mówi £uk zosta³ umieszczony w suchym miejscu, w którym pole magnetyczne osi±gn±³ normalny 500 do 600 woltów na metr pionowej.

Izolowane od ziemi, £uk powiedzia³, ¿e oddawane promienie ogniste, dzia³aj±c jak s³oik Leyden. Wed³ug Denis- Papin kondensator zosta³ wypisany do ziemi za pomoc± girlandami. Aby przenie¶æ Arc, dwa z³ote prêty zsun±³ przez pier¶cienie do³±czonych do zewn±trz.

Podobieñstwo takiego "akumulatora energii" do skrzynki orgonu opracowanej przez Wilhelma Reicha, który by³ taki puzzle do Alberta Einsteina, jest uderzaj±ce.

Sir W. Siemens, brytyjski wynalazca, zwi±zane, ¿e pewnego dnia, gdy sta³ na szczycie piramidy Cheopsa Arabem przewodnik nazywa swoj± uwagê na fakt, ¿e gdy podniós³ rêkê z palcami rozpostartymi ostrej ha³as by³o s³ychaæ dzwonka.

Podnoszenie tylko jego indeks, Siemens poczu³ wyra¼n± mrowienie w nim. Kiedy próbowa³ piæ z butelki wina, któr± przyniós³ ze sob± zauwa¿y³ lekki wstrz±s elektryczny. Wiêc Siemens zwil¿on± gazetê i owin±³ siê wokó³ butelki, aby przekszta³ciæ go w s³oiku Leyden. Stawa³o siê coraz bardziej na³adowana elektryczno¶ci± odbywaj± siê po prostu nad g³ow±.

Gdy iskry zacz±³ wydawaæ z butelki wina, Emiraty przewodnicy Siemens sta³ siê nieufny i oskar¿y³ go o praktykowanie czarów. Jeden z przewodników usi³owa³ przej±æ towarzysza Siemensa, ale Siemens opu¶ci³ butelkê do niego i da³ taki arabski wstrz±s, ¿e zosta³ og³uszony na ziemiê. Odzyskiwanie, przewodnik wsta³ i ruszy³ w dó³ piramidy, g³o¶no p³akaæ. "

Wiêcej przyk³adów zjawiska elektryczne zwi±zane z wnêk± efektu strukturalnego i ORMUSami mo¿na znale¼æ w:

http://www.subtleenergies.com/ormus/tw/ElectricORMUS.htm

Gdybym mia³ zgadywaæ cel Wielkiej Piramidy musia³bym nazwaæ to urz±dzenie wielofunkcyjne badania pobieraj±cy pr±d przez kwadratury ko³a ziemi.
Sto¿ek kolektora

Staro¿ytni Egipcjanie wyp³acane równie¿ du¿± uwagê na kszta³t sto¿ka. Sto¿ek kszta³cie "bia³y chleb" jest czêsto przedstawiana jako ofiara dla bogów. W "Ages w Chaos" Immanuel Velikovsky pisze:

"Obok o³tarza by³ stó³" po czym chleb pok³adny by³o ". (I Królów 07:48; II Kronik 04:19) chleby pok³adne by³ oczywi¶cie nie z m±ki, ale ze srebra lub z³ota, w Ksiêdze Wyj¶cia 12 jest powiedzia³, ¿e chleb pok³adny dokona³ Besaleel, który by³ z³otnik. "

Wierzê, ¿e "Simple" M-pañstwo dr Aleksandra Shpilman w "Elementy Koncentratory" równie¿ skorzystaæ z kszta³cie sto¿ka skoncentrowaæ m-stan i pobudzaæ go. Mo¿esz zobaczyæ opis Aleksandra tych urz±dzeñ na:

http://www.pmicro.kz/MISC/UFL/Almanach/2n00/MstateA.htm

"Bia³y chleb" sto¿ki s± czêsto s±siaduj± z hieroglif, który nazywany jest "Sacred Sothic Trójk±t" na stronie 150 "The Path Lion: You Can Take It With You" przez Musaios. Na ilustracji z tej ksi±¿ki jest poni¿ej:

Sothic Triangle

Tekst pod ilustracj± wskazuje, ¿e stanowi "wej¶cie drzwi" oraz ¿e:

"The Sothic Trójk±t, tworz±ce staro¿ytne hieroglif dla Sirius (Sothis) zosta³ zbudowany przy u¿yciu przewodu d³ug± 22 jednostek, z markerami na 9 i 13 jednostek od pocz±tku. Potem, przewód naprê¿ony iw tych markerów, a spotkanie koniec pocz±tek, trójk±t oznaczaj±cy Sothis powsta³a jak pokazuje rysunek; baza jest szeroka 4 jednostki i ka¿dy pochylone boczne 9 jednostek z rogu podstawy do wierzcho³ka, w 4 do 9 proporcji (patrz na przyk³ad inskrypcje na Abydos). "

Ze stosunku 4/9 mo¿e wywnioskowaæ, ¿e k±t wierzcho³ka jest 32.727272 ... stopni lub oko³o 33 stopni. Trójk±ty Sothis wydaj± siê byæ bardziej regularny kszta³t ni¿ szyszki chleba. Mo¿esz zobaczyæ kilka z nich w porównaniu poni¿ej:

Sothic 03
   

Sothic 05
   

Sothic 04

Sothic trójk±t jest na ogó³ przylega do Ankh jak widaæ poni¿ej:

Sothic 02

W komunikacji osobistej Dr Philip Callahan zasugerowa³, ¿e struktura piramidy i pewne okr±g³e wie¿e na szczycie sto¿ka s± otwarte anteny rezonansowe dostrojone do czêstotliwo¶ci rezonansowej ziemi. W swojej ksi±¿ce "Nature paramagnetyzm - Odnale¼æ Secret Si³a wzrostu" Dr. Callahan napisa³ o kamiennych wie¿ Irlandia :

"Odkry³em, ¿e okr±g³e wie¿e s± rzeczywi¶cie wysoka wie¿a ELF anteny radiowej paramagnetycznych wzmacniacze. Bardziej zadziwiaj±ce, ale odkry³em, staro¿ytne irlandzkich mnichów 5th do 9 wieków by³y anteny rocka in¿ynierów radiowych.

Wiêkszo¶æ okr±g³e wie¿e Irlandia s± teraz bez pod³óg i schodów, jednak uda³o mi siê zwiedziæ wie¿ê na Scattery Wyspa gdzie drzwi znajduje siê na poziomie gruntu. Wewn±trz odkry³em, ¿e nawet bez dotykania mój przewód juty-s³on± wod± do ¶ciany, ¿e w ¶rodku by³o dwóch do czterech wzrost czasu w si³ê fal.

8-Hz i 2.000 Hz fale przyszed³ najsilniejszy zawsze o ¶wicie i zmierzchu. Nagra³em to samo zjawisko ELF w tzw megalitycznych grobowców, a nawet znale¼æ megalitycznych Piktogram fali docelowej na stronie komory na Loughcrew. "

Nale¿y pamiêtaæ, ¿e te okr±g³e kamienne wie¿e mia³y dachy sto¿kowe.

Grebennikov wspomnia³ równie¿ silnych efektów strukturalnych z jamy jam sto¿kowych:

Du¿e szyszki z sztucznym wype³nieniem grzebienia i trzech magnesów z ty³u. Dwa   Podobne sto¿ki by³y umieszczone wzglêdem siebie w stosunku do s³oñca, w Isilkul a drugi w pobli¿u Nowosybirsk , Zostali wyrzuceni appart i rozebrane na moring z 23 kwietnia 1991 , Ten w Nowosybirsk by³ roz³o¿ony i przycisn±³ do ¶ciany podziemnej kryjówki i jego magnesy znikn±³. Niektórzy mieszkañcy Omsk Mieszkanie do¶wiadczy³a serii dziwnych "poltergeist" (patrz Vechernii Omsk od 26 kwietnia i Omsk i transmisje Moskwa TV) w tym samym momencie. Ten sam papier nazywa urz±dzenie w obrazie "hiperboloidy Grebenikov w sprawie 05 sierpnia 1991 . W³a¶nie z powodu tego "zbieg okoliczno¶ci". Jeden z "belki" z pionowymi falami elektroniczn± miêdzy dwoma strukturami sto¿kowych mo¿e rzeczywi¶cie zosta³y utworzone w³a¶nie tam, na rzece Irtysz Nasyp w Omsk ,

Lewituj±cy Z³oto

Dosta³em ORMUS z³oto lewitowaæ w wiruj±cym polu magnetycznym. Umie¶ci³em "film" tego zjawiska na mojej stronie internetowej. Ten film jest plik 2,554kb i mo¿na pobraæ pod adresem:

http://www.subtleenergies.com/ormus/tw/JumpingAu.wmv

W tym filmie zobaczysz ORMUS zmianê z³ota z materia³u paramagnetycznego nastêpuj±cego po magnes do diamagnetycznym materia³u, który jest odpychane przez ni±. Postulujemy, ¿e z³oto ORMUS jest nadprzewodnik, który przyci±ga magnes, ale w pierwszym, jak efekt Meissnera buduje, zaczyna wykluczyæ pola magnetycznego i skacze od magnesu.

Mo¿esz przeczytaæ wiêcej moich pomys³ów na spójno¶æ podzia³u na:

Wzory Motion

http://www.subtleenergies.com/ormus/tw/patterns.htm
Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomo¶ci: 2458
  • Zobacz profil
Odp: ORMUS....
« Odpowiedz #14 : Listopad 01, 2015, 21:32:55 »



ORMUS.... ENERGIA ARKI PRZYMIERZA...


ORMUS elektryczne
przez Barry Carter


Niektóre osoby zauwa¿y³y ​​i skomentowa³ ró¿nych zjawisk elektrycznych w ich pracy z materia³ami ORMUS.

Gary Y. opisa³ swoje do¶wiadczenia w nastêpuj±cy sposób:

    Witaj Grupa,
    Po prostu mia³ podzieliæ siê tym ze wszystkimi, i zapytaæ, czy kto¶ do¶wiadczy³ tego samego. Dostali¶my nasz± pierwsz± butelkê Ormes pi±tek, Mountain Manna C-50. By³em bardzo podekscytowany i wyrwa³ prawo do niego. Zosta³ on zawarty w plastikowej butelce, owiniête w foliê aluminiow± z odrobin± aluminium pokryte skór± bezpieczeñstwa nad ustami.

    Trzymaj±c butelkê w mojej prawej rêce, dotar³em zrywaæ ze skóry bezpieczeñstwa z moja lewa i jak tylko dotkn±³ zAAP !. Absolutorium brzmia³o jak 22 pistoletu! Ca³a rodzina to us³ysza³ i przyszed³ do kuchni, aby zobaczyæ, co siê sta³o. By³em trochê niepewni dalszego kontaktu z nim, ale uda³o mi siê spo¿ywaæ zalecan± dzienn± dawkê i ¿e mogê zauwa¿yæ ju¿ ró¿nicê.

    Czy kto¶ jeszcze mia³ co¶ takiego siê sta³o?

Mia³em to samo siê sta³o, gdy po otwarciu butelki Liquid Chi. Jak ¶ci±gn±³ wewnêtrzn± uszczelkê, iskra skoczy³a o cal do mojego palca z g³o¶nym trzaskiem. Artur, który sprawia, ¿e p³ynie Chi, mówi, ¿e jest to do¶æ powszechne zjawisko dla niego.

Te typy zjawisk elektrycznych wydaj± siê byæ ¶ci¶le zwi±zane z materia³ami ORMUS. Byæ mo¿e ORMUS, gdy dostatecznie na³adowana, jest dotarcie do punktu nasycenia nadprzewodno¶ci efekt Meissnera. Ten odprowadza siê do wody i iskry, gdy pojemnik jest otwarty. Folia owiniête pojemnik bêdzie s³u¿yæ jako akumulator orgonu które koncentracji energii w materia³ach ORMUS.

Po raz pierwszy us³ysza³em tego rodzaju ¿ycie w 1989 roku, kiedy mój przyjaciel Jim mia³ swoje wypadek górniczy. Oto kilka fragmentów z tej historii, które mo¿na znale¼æ pod adresem:

http://www.subtleenergies.com/ormus/tw/mystory.htm

    Na pocz±tku, ¿e zorientowali siê, ¿e kiedy zabrak³o tego procesu by³y coraz wiele dodatkowej energii elektrycznej, wiele dodatkowej energii elektrycznej! A oni zachowali spalanie te przewody uziemiaj±ce siê, a¿ w koñcu dostali jeden rozmiar palca. Mam na my¶li du¿o pr±du by³ generowany przez ten system i nie mogli dowiedzieæ siê, gdzie to pochodzi.

    Teraz, pamiêtam ca³y pr±d, prowadzenie i arsen i wszystko inne. Tak szybko, jak Jim chwyci³ z³±czki, aby go dokrêciæ dosta³ szoku i czu³em siê jak hed zosta³ otruty. Upad³ na ziemiê, zwymiotowa³, a on po prostu czu³em siê okropnie. Widzia³, kolor, poczu³ smak metalu, ujrza³ ¶wiat³a i zachorowa³. Oto kolejne komentarze z wywiadu z Jimem:

        "To by³o nudne pora¿enia pr±dem elektrycznym, ale czêsto, jak tscht & tscht .. tscht. Ale nie wszystkie, które gnarly. Maluchy, nudne."

    Jim do¶wiadczy³ wiele efektów elektrycznych nastêpuj±ce jego ekspozycji na ozonowanej kopalni ¶cieków. Ilekroæ Jim wzi±æ prysznic, to bêdzie jak iskry elektryczne uderzaj±c jego skórê, ka¿da kropla wyda pora¿enia pr±dem do niego i nie by³o tylko trochê pora¿enia pr±dem, to wstrz±sy dos³ownie niemal s³yszalne. Oto kilka cytatów z wywiadu z Jimem:

        DM: Tak, to siê po prostu zdarzyæ raz lub dwa razy i ci±gle jak dzieñ po dniu wzi±³ siê ten efekt gdzie. , , ?

        Jim: Mia³em ten efekt przez piêæ miesiêcy pó¼niej.

        DM: Mój Bo¿e!

        Jim: Tak, mam na my¶li to by³ naprawdê z³y. W rzeczywisto¶ci, mo¿e wygenerowaæ ogromn± ilo¶æ ³adunków elektrostatycznych, bior±c ciuch, który mia³am na sobie i maj± racjê w pobli¿u, ale nie w kontakt ze strumieniem prysznica i to ³adowanie kropelki do punktu, gdzie oni robili [neon] tylko tscht, tscht, tscht, tscht.

    Kiedykolwiek chcia³ siusiu, iskry elektryczne bêd± skakaæ miêdzy jego palcami i ¶rub na dole WC, z oczywistych przep³ywu zwrotnego (co nie by³o przyjemne albo). Zawsze, gdy bra³ prysznic móg³by zauwa¿yæ, ¿e okna i drzwi bêd± otwarte i zamkniête cios, jak wiatry (nazwa³ je wiatry jonowe) by siê sta³o w pokoju, dmuchanie rzeczy wokó³.

        "Jonow± wiatr jest to, co nazywa siê go z braku lepszego s³owa. Bo przede wszystkim to by³o co¶, co po raz pierwszy odnotowane przez K i Tracy w ich domu w tym, ¿e mia³ drzwi, prysznic, który by³ prawdziwym funky i ³azienka drzwi, ¿e nie zrobi³" t zatrzask bardzo dobrze. A kiedy, ¿e on prysznic siê po pracy z tym z³otym rzeczy, dos³ownie wiatr by otworzyæ drzwi do ³azienki. Jak wysadziæ go otworzyæ typu rzeczy. Nie by³o du¿o ruchu powietrza do niego. Zw³aszcza jak wstrz±sy gdy myte w³osy czy cokolwiek innego. "

    Jim by³ dos³ownie generowania w³asn± pogodê w ³azience. LIGHTNING! WIND!

    Z tych do¶wiadczeñ elektrycznych Jim stwierdzi³, ¿e substancja dosta³ siê w jego rêce by³ jaki¶ generator elektryczny wiêc wykonane urz±dzenie do pomiaru pola elektrycznego:

        Jim: To by³ bardzo na³adowany. I zbudowa³ ma³y miernik na³adowania FET w moich ostatnich dniach, wiêc mog³em zobaczyæ materia³ polimerowy op³ywaj±cy, poniewa¿ by³oby to do¶æ zarzutem, ¿e to skutku FET metr. Jak martwego ugiêcia.

        DM: Tranzystor polowy?

        Jim: Tak. To jak to, czego u¿ywasz do pomiaru elektryczno¶ci statycznej przez jego pole. Samego typu, co dok³adnie. Ja po prostu zbudowany dolara dziewiêædziesi±t osiem jedn± z rzeczy z Wacky Willie i nazwa³ go dobrze. Nigdy nie kalibrowane go ani nic. Ale to by³o bardzo. , ,

        "Spa³em du¿o i, jak by¶ powiedzia³ w POLSKI, ten materia³ polimerowy jecha³ mi zwariowany. To by³ ogromny dra¿ni±ce dla mnie. Mam na my¶li nie by³o razy w nocy nie bêdzie pr±du tyle statyczne kiedy le¿ê w ³ó¿ku i rzeczy, nie mog³em spaæ. Chcia³bym po prostu le¿a³ i tscht, tscht, tscht, tscht, tscht, tscht, nie by³oby iskry dzieje i wszystkie inne rzeczy. "

Hudson wspomina podobnych zjawisk w zwi±zku z Arki Przymierza. W swojej prezentacji Dallas powiedzia³:

    A ja mówiê, ¿e wokó³ Arki Przymierza by³o pole Meissnera. Teraz dziwne rzeczy na temat pola Meissnera jest inne pola Meissner, która oscyluje w tej samej czêstotliwo¶ci, mo¿e wej¶æ to pole i nie zak³ócaæ go. A wiêc je¶li jeste¶ arcykap³anem, kap³an Melchizedek, i je¶æ ten chleb Obecno¶ci Boga w ka¿dym tygodniu, masz lekki istota, i mo¿na wej¶æ w tej dziedzinie i zbli¿yæ siê do Arki Przymierza i nie zak³ócaæ go bo jeste¶ w rezonansie z nim. Ale je¶li jeste¶ zwyk³ego ¿o³nierza lub osoby, która my¶li, z³e rzeczy, ha-ha-ha, wiesz, musz± sznur wokó³ nóg, bo jak podej¶cie to, to mo¿e mieæ strumienia upadku. Teraz, je¶li mo¿na sobie wyobraziæ kilkaset tysiêcy amperów, a teraz masz woltów, to jak grom z jasnego nieba. Dos³ownie jest energia, która jest niesamowit± skalê.

    Tak d³ugo, jak nie ma woltów, mo¿na go dotkn±æ, mo¿na by³o poczuæ, ¿e to setki tysiêcy amperów, ale nie ma ³askotki, nie dreszcz, bo nie ma woltów. Tak d³ugo, jak jeste¶ w rezonansie z nim mo¿na go podej¶æ, mo¿na go dotkn±æ, mo¿na go trzymaæ, mo¿na poczuæ, nic. Ale je¶li nie jeste¶ w rezonansie z nim, mo¿na wej¶æ na pole, to zaburzyæ rezonans, i jest to strumieñ upadek, a teraz masz napiêcie, i bêdzie ona ciê zabiæ.

    Pamiêtaj, ¿e w Biblii mówi, ¿e Arka Przymierza faktycznie lewitowaæ i p³yn±³ wzd³u¿ i faktycznie przeprowadzone niektórych ludzi, którzy nie¶li go. Jedyn± rzecz± do zrobienia to nadprzewodnik.

Stuart Nettleton znale¼æ rzeczywistego ¼ród³a tej lewitacji historii i skomentowa³ to w swojej ksi±¿ce Alchemia Key:

    ¯ydowskie komentarze Midrashim opisaæ, jak Arka Przymierza lewitowaæ i porwaæ kilka osób, które mia³y byæ ze sob±. Jedynym znanym zjawiskiem, które mo¿e lewitowaæ w ten sposób jest pole Meissnera nadprzewodnika jest. Meissner Pole silna diamagnetyczne pole, unikalne dla nadprzewodników, które powoduje ich odpychaæ siê od zewnêtrznego pola magnetycznego. Heike Kamerlingh Onne, holenderski fizyk, pierwszy zidentyfikowany nadprzewodnictwa w 1911. Jest to stan zero oporu elektrycznego, zazwyczaj wystawiane w bardzo niskich temperaturach. Dopiero w 1933 roku, ¿e niemiecki zespó³ Karl W. Meissner i R. Ochsenfeld wykaza³y, ¿e nadprzewodniki posiadaj± Meissner Field. Niezale¿nie od tych pierwszych sukcesach, zjawiska nadprzewodnictwa nie zosta³o w³a¶ciwie zrozumiane, a¿ 1957 roku, kiedy trzej amerykañscy fizycy okaza³o siê, ¿e to ze wzglêdu na kwantowego efektu elektronów poruszaj±cych siê w parach. Dla tej pracy, otrzymali Nagrodê Nobla w 1972 z fizyki. 1 ponownie Komitet Noblowski wybra³ to strategiczny obszar badañ dla swojej nagrody w roku 1987 i 1996.

    Jak Whitegold jest nadprzewodnik z pola Meissnera, pula manny w Arce Przymierza móg³ zawiera³ ilo¶æ Whitegold które produkowa³y takie pole. Istniej± pewne sugestie, ¿e Moj¿esz umie¶ci³ Omer manny lub Whitegold, Ark. W teorii jest to, ¿e David Hudsons pola Meissnera danej Whitegold by³by nastêpnie otoczyli Arkê powoduj±c lewitowaæ i ¶wiec± blaskiem w Szechina. By³oby to równie¿ przyczyn± z³ego wp³ywu na Filistynów w Aszdod. Arka spowodowane hemoroidy, od znaczenia nowotworów Hebrajski OPLIM. Józef Flawiusz mówi chorób zadane w Aszdod:

    "bo zmar³ na czerwonkê i topnika, ból dolegliwo¶æ, która przynios³a ¶mieræ na nich nagle, bo przed duszy mo¿e, jak zwykle we wczesnych zgonów, byæ uwolniony od cia³a, przynie¶li swoje wnêtrzno¶ci i wymiotowa³ to, co mieli zjedzone "

    Podobnie, ludy Gat i Ekronu w czasie Samuel móg³ siê doczekaæ, aby wróciæ do Arki.

    Niezwyk³± cech± pól Meissner jest to, ¿e kolejne pole Meissnera, które oscyluje na tej samej czêstotliwo¶ci, mo¿na wprowadziæ tê dziedzinê pierwszy i nie zak³ócaæ go. Co tydzieñ arcykap³anów Melchizedeka odwa¿y³ poza zas³onê w Naj¶wiêtszym. Tam spo¿ywali Chleb Obecno¶ci Boga. Wtedy wiêcej Chleb zosta³ okre¶lony na nastêpny tydzieñ przed Ark± Przymierza.

    Melchizedeka arcykap³ana, który zjad³ Chleb Obecno¶ci Boga przez jaki¶ czas, to teoretycznie mo¿e podej¶æ i bezpiecznie dotkn±æ Arki Przymierza. Kap³an nie zak³ócaæ pole Arki Meissnera, poniewa¿ jego rezonans z nim. Rezonans unika ró¿nicê napiêcia.

    Brak rezonansu, gdy zwyk³y cz³owiek zbli¿a siê do Arki mo¿e doprowadziæ do upadku strumienia, ró¿nicy napiêcia i wy³adowañ elektrycznych.

    Zjawisko to mo¿e doprowadzi³y do praktyk sprzeda¿y wi±zanej z³oty ³añcuch wokó³ podnó¿a najwy¿szego kap³ana. Ksiê¿a czekaj± poza Naj¶wiêtszym mo¿e przeci±gn±æ siê do Najwy¿szego Kap³ana, je¶li Arka unieruchomiono go.

W Zaginionych Tajemnic Naj¶wiêtszego Arki, Laurence Gardner opisuje podobne efekty z Ark± Przymierza (co by³oby kondensator i akumulatorów orgonu je¶li zosta³ skonstruowany w sposób opisany w Biblii):

    "W ci±gu swojej historii, Arka zabi³ bez ostrze¿enia, je¶li zasady jego postêpowania nie by³y przestrzegane, a w¶ciek³o¶æ jego rozigranych mocy spowodowanych nowotworami w skali d¿umy, itp."

    "W uzupe³nieniu do Urim i Tummim staje siê aktywny w obecno¶ci Arki Biblia wyja¶nia równie¿, ¿e moc Arki by³ zabójczy. Dwóch synów Aarons, Nadab i Abihu, zginê³o od ognia, który skoczy³ z Arki ( Ksiêga Kap³añska 10:12), podane w Talmudzie jak ¶ruby "cienkie jak nici" A kiedy Oza Carter próbowa³ zatrzymaæ Arkê, gdy jego przewóz zachwia³ siê, ¿e zosta³ uderzony martwy w chwili, gdy dotkn±³ go (1 Kronik 13:. 10- 11). Gdy nie na jego koszyka, Arka musia³a byæ wykonane z niezale¿nymi klepek, które zosta³y przedar³ siê przez sta³ych pier¶cieni, oraz blisko¶æ zosta³a przyznana tylko Lewita arcykap³anów (Aaron, Eleazar, i ich nastêpców), którzy ubrany . w bardzo szczególny sposób Mieli du¿e ilo¶ci z³ota w ich specjalnie zaprojektowane ubrania - z³oty napier¶nik, do³±czonych do z³ote pier¶cienie, ³añcuchy, i ró¿nych innych opraw wokó³ ich cia³ (Wj 28: 4-38). I oni zostali pouczeni zdj±æ buty i umyæ nogi ", aby nie pomarli", gdy zbli¿a siê do Arki (Wj 30:21). Podobnie ci, którzy urodzi³a Arkê na jego klepkami kazano chodziæ boso.

    Opisy odzie¿y specjalnej i procedur zbli¿a siê do Arki, choæ pozornie bardzo precyzyjny w tek¶cie, s± w rzeczywisto¶ci niejasne i zdezorientowany. Nie jest to zaskoczeniem, gdy¿ uczeni w Pi¶mie Starego Testamentu z pó¼niejszej epoki nie dzia³a z dowolnego praktycznej wiedzy. Ich podej¶cie z bazy tradycji podczas gdy w tym samym czasie, dok³adnie zmieszany ca³e do¶wiadczenie Sinai z otrzymanego religijnych, który rozwin±³ siê po przej¶ciowym (czczenia, wobec workship). Bior±c wszystko pod uwagê, jednak nie ma wystarczaj±cych informacji, aby okre¶liæ, które, czy na ziemi lub w powietrzu, niezwyk³a tajemn± moc kerûbs by³ wysokiego napiêcia energii elektrycznej. "

W rozdziale 9 Zaginionych Tajemnic Naj¶wiêtszego Arka Gardner opisano liczne biblijne, gdzie zjawisko wy³adowania elektryczne mog± byæ u¿ywane jako broñ przeciwko wrogom Izraela. Opowiada o tym, jak Filistyni uda³o raz uchwyciæ Arki:

    "Zabrali go do swojej twierdzy w Aszdod, ale mieszkañcy zostali pobici przez To emisji i pad³ ofiar± straszliwych konsekwencji. I tak Arka zosta³a zabrana do Gat, a nastêpnie do Ekronu, ale wyniki by³y takie same i nie by³o" ¶miertelne zniszczenie "w miastach. Ci, którzy nie zostali zabici przez jego promienie, cierpia³ straszliwe cierpienia, wiêc Filistyni zdecydowa³, ¿e powinien on byæ zwrócony do lewitów w Betsemes."

Gardner ma wiele innych odniesieñ w Zaginionych Tajemnic Naj¶wiêtszego Arki i polecam, ¿e ludzie j± przeczytaæ.

My¶lê, ¿e kule ¶wiat³a z kaktusa orchidei mo¿e byæ równie¿ zwi±zane z tym. Mo¿na o nich poczytaæ na stronie:

http://www.subtleenergies.com/ormus/tw/orchidcactus.htm

Mam nadziejê, ¿e wszyscy bêd± mieæ oczy otwarte na tego typu zjawisk zwi±zanych z materia³ami ORMUS.

Wesprzyj Barry'ego ORMUS Pracuj
   G³ówna G³ówna
   Nadchodz±ce Prezentacje Barry'ego ORMUS


https://translate.google.fr/translate?hl=pl&sl=en&u=http://www.subtleenergies.com/ormus/&prev=search
Zapisane
Strony: [1] 2
Skocz do:  

Polityka cookies
Darmowe Fora | Darmowe Forum

skyworldsv wrzeciono pomorska homofriends sith