¯ydowska lo¿a wolnomularska Synów Przymierza wokó³ solidarnej w³adzy
8 Styczeñ 2012 by Zygfryd Gdeczyk
Lo¿a masoñska Bnai Brith, czyli Synowie Przymierza w Polsce
We wrze¶niu reaktywowana zosta³a warszawska lo¿a Polin stowarzyszenia B’nai B’rith, czyli zakonu Synów Przymierza, paramasoñskiej organizacji, zdelegalizowanej z mocy dekretu prezydenta Mo¶cickiego w 1938 r. Zdarzenie to mia³o do¶æ dziwny charakter. Z jednej strony mo¿na by s±dziæ, ¿e chodzi³o o co¶ nadzwyczaj wa¿nego, list z gratulacjami wys³a³a bowiem kancelaria Prezydenta RP, z drugiej natomiast niemal ca³kowite milczenie mediów (prócz niektórych mediów prawicowych) kaza³oby s±dziæ, ¿e chodzi o sprawê zupe³nie nieistotn±. D tego dochodzi fakt, ¿e informacja o reaktywacji lo¿y pojawi³a siê najpierw na stronach internetowych ambasady USA, gdzie mo¿na by³o przeczytaæ, ¿e wed³ug w³adz organizacji, jej g³ównym celem jest rozwi±zanie „sprawy” Radia Maryja oraz doprowadzenie do zwrotu mienia ¿ydowskiego, czego od lat domaga siê skrajnie antypolski ¦wiatowy Kongres ¯ydów. Czym jest organizacja B’nai B’rith, jaka jest jej historia i cele, jakie mog± byæ powody i konsekwencje jej obecnej reaktywacji w Polsce? Spróbujmy sobie odpowiedzieæ na te pytania.
Pocz±tki B’nai B’rith
Organizacja B’nai B’rith zosta³a powo³ana do ¿ycia w 1843 r. w USA przez niemieckiego emigranta ¿ydowskiego pochodzenia Heinricha Jonasa w celu zjednoczenia sk³óconych ¶rodowisk ¿ydowskich wokó³ pewnych ogólnych celów, opartych na judaizmie i ideologii racjonalistycznej. Za³o¿yciele BB od pocz±tku nie ukrywali, ¿e chodzi im o stworzenie organizacji wzorowanej na wolnomularstwie, wykorzystuj±cej jego symbole i obrzêdy, jednak, w przeciwieñstwie do jego kosmopolitycznego profilu, maj±cej charakter narodowy, czy, w specyficznym sensie, „rasowy”, ograniczony do spo³eczno¶ci ¿ydowskiej (zgodnie ze statutem, cz³onkiem BB mo¿e zostaæ tylko osoba, która ma i deklaruje to¿samo¶æ ¿ydowsk±, ¶wieck± b±d¼ religijn±, opart± na pochodzeniu ¿ydowskim (z ojca lub matki) b±d¼ na konwersji na judaizm). Celem by³o wiêc zjednoczenie ¯ydów, ale nie w sposób dowolny, lecz zgodnie ze zinterpretowanymi w duchu masoñskim zasadami talmudycznego judaizmu, maj±cego liczne cechy zbie¿ne z o¶wieceniowym racjonalizmem wolnomularzy. Jak twierdzi³ w 1926 r. Abram Perelman, cz³onek BB: Troska o zachowanie i odnowienie duszy ¿ydowskiej – oto przyczyny powstania zakonu B’nai B’rith. A troska ta jest naturalnym wyp³ywem z istoty samego ¿ydostwa, która nie znosi asymilacji i widzi w niej niewolnictwo duchowe (cyt. za: L. Chajn, Wolnomularstwo w II RP, Warszawa 1975, s. 519). Wydaje siê wiêc, ¿e s³usznie okre¶li³ BB Nahum Soko³ow, nazywaj±c organizacjê ¿ydowskim zakonem wolnomularskim.
W pierwszych latach istnienia zakon budowa³ swoje struktury, prowadz±c dzia³alno¶æ charytatywn±, filantropijn± i edukacyjn± (do tego oficjalnie zosta³ zreszt± powo³any jako instytucja dobroczynna). W latach 80. XIX w. w zaczê³y powstawaæ pierwsze lo¿e europejskie, najpierw w Niemczech, nastêpnie w Austrowêgrzech i innych krajach.
W 1913 r. utworzono Anti-Defamation League, stowarzyszenie monitoruj±ce i walcz±ce z dyskryminacj± ¯ydów i rasizmem. W czasie I wojny ¶w. zakon, co ciekawe, popar³ Niemcy i prowadzi³ szeroko zakrojon± akcjê propagandow± przedstawiaj±c± kraj ten jako ofiarê wojny. W okresie miêdzywojennym BB mia³ lo¿e w³a¶ciwie we wszystkich wa¿niejszych krajach zachodnich, a liczba jego cz³onków wynosi³a ok. 80 tys. w 58 krajach (z czego jedna czwarta w Europie). Oprócz regularnych ló¿ istnia³y równie¿ skupione wokó³ nich organizacje m³odzie¿owe, zakony kobiece, biura imigracyjne, zakon mia³ placówki kulturalne i o¶wiatowe, sanatoria, o¶rodki wypoczynkowe etc.
B’nai B’rith w Polsce
Pierwsze lo¿e pojawi³y siê w bêd±cej pod zaborami Polsce jeszcze w XIX w., przy czym wiêkszo¶æ z nich znajdowa³a siê w zaborze pruskim, pozosta³e za¶ w zaborze austriackim (nie by³o ¿adnej lo¿y na terenie zaboru rosyjskiego). Po I wojnie ¶wiatowej, w wyniku zmiany sytuacji geopolitycznej, podjêto decyzjê o reorganizacji i stworzeniu w nowej Polsce samodzielnej Wielkiej Lo¿y, istniej±ce lo¿e podlega³y bowiem wówczas centrom znajduj±cym siê w ró¿nych by³ych krajach zaborczych. Napotka³o to na sprzeciw czê¶ci cz³onków, którzy pragnêli zachowaæ zwierzchnictwo Wielkiej Lo¿y Niemiec, domagaj±c siê równie¿ pozostawienia jêzyka niemieckiego, jako obowi±zkowego w czasie obrzêdów i obrad. Ostatecznie jednak w 1923 r. zalegalizowano w Krakowie zakon jako Zwi±zek Stowarzyszeñ Humanitarnych B’nai N’rith, a rok pó¼niej powsta³a, równie¿ w Krakowie, Wielka Lo¿a Polski, której prezydentem zosta³ adwokat Leon Ader. Pod Wielk± Lo¿ê podlega³o sze¶æ innych, licz±cych w sumie ponad 600 cz³onków.
W okresie miêdzywojennym lo¿e prowadzi³y, zgodnie ze statutem, dzia³alno¶æ dobroczynn±, powsta³y wokó³ nich organizacje m³odzie¿owe i kobiece, próbowano równie¿, bez powodzenia, wydawaæ czasopismo. Spory w zakonie dotyczy³y przede wszystkim stosunku do syjonizmu, który jako ruch nacjonalistyczny odstawa³ od wolnomularskiego profilu BB. Problem ów by³ rzeczywi¶cie trudny do rozwi±zania, uwidoczni³ on zreszt± istniej±ce od samego powstania organizacji napiêcie miêdzy ponadnarodow± ide± masoñsk±, któr± zakon przyj±³ w formie, a narodow± ide± ¿ydowsk±, wyznaczaj±c± niejako tre¶æ jego dzia³añ. Powstanie syjonizmu zmusi³o do zajêcia jednoznacznego stanowiska i opowiedzenia siê albo za, albo przeciw ¿ydowskiej idei narodowej, co nie podoba³o siê niektórym cz³onkom, pragn±cym zachowania neutralno¶ci religijnej i politycznej. Ostatecznie jednak, odk±d w 1925 r. amerykañskie lo¿e oficjalnie popar³y syjonizm, równie¿ lo¿e polskie, choæ nie bez pewnego oporu, opowiedzia³y siê za nim, przewrotnie, w typowo talmudyczny sposób dowodz±c, ¿e ma on charakter „apolityczny”.
Akcje i dzia³ania
W okresie miêdzywojennym polskie lo¿e BB prowadzi³y dzia³ania podobne do tych, jakie podejmowa³y ich odpowiedniki w innych krajach. Zgodnie z programowym has³em „Dobroczynno¶æ, braterstwo, zgoda”, starano siê organizowaæ akcje dobroczynne i charytatywne w celu poprawienia losu najubo¿szych przedstawicieli spo³eczno¶ci ¿ydowskiej. Finansowano edukacjê, wypoczynek i lecznictwo biedoty, prowadzono placówki wypoczynkowe i o¶wiatowe. Jak ¶wiadcz± dokumenty, bogaci cz³onkowie zakonu, adwokaci, lekarze, przedsiêbiorcy nie szczêdzili pieniêdzy na wspomaganie swoich rodaków, zgodnie z ide± narodowej solidarno¶ci.
Innym polem dzia³añ by³a tzw. walka z antysemityzmem, przez co rozumiano zwalczanie postaw niechêtnych i krytycznych wobec ¯ydów poprzez akcje propagandowe (np. skierowane przeciw pewnym publikacjom) b±d¼ nawet mobilizowanie lo¿y amerykañskiej do interwencji w polskiej ambasadzie USA. Oprócz tego zakon prowadzi³ równie¿ akcje kulturalne promuj±ce kulturê ¿ydowsk±.
Tego typu dzia³ania by³y zrozumia³e z punktu widzenia taktyki BB, jako nacjonalistycznej organizacji ¿ydowskiej dzia³aj±cej w kraju ze znacz±c± mniejszo¶ci± ¿ydowsk±, w wiêkszo¶ci albo niezdoln±, albo wrog± wobec asymilacji. Zreszt± sama asymilacja by³a sprzeczna z celami i deklaracjami organizacji, stawiaj±cej interesy „ogólno¿ydowskie” zarówno ponad wolnomularskimi celami „ogólnoludzkimi”, jak te¿ ponad interesami krajów, w których dzia³a³y jej oddzia³y (choæ, co wynika z dokumentów, polskim w³adzom BB bardzo zale¿a³o na dobrym u³o¿eniu sobie stosunków z w³adzami RP).
Zakon formalnie stosowa³ rytua³y i symbole typowo masoñskie, jednak g³osi³ tre¶ci typowo narodowe, zw³aszcza od momentu oficjalnego poparcia syjonizmu. Wywo³ywa³o to wewnêtrzne napiêcie i wp³ywa³o na wizerunek samej organizacji, która stara³a siê byæ zarazem kosmopolityczna i nacjonalistyczna, co w ka¿dym wypadku by³o przynajmniej czê¶ciowo niezgodne z interesem II RP. Trudno wiêc dziwiæ siê, ¿e ostatecznie, kiedy 22 listopada 1938 r. og³oszono dekret o rozwi±zaniu zrzeszeñ wolnomularskich, zaliczono do nich te¿ zakon B’nai B’rith. W ten sposób BB przesta³a istnieæ w Polsce na okres 70 lat.
Reaktywacja zakonu
9 wrze¶nia 2007 r. uroczy¶cie otwarto w Warszawie nale¿±c± do BB lo¿ê Polin (w jêzyku hebrajskim s³owo to oznacza Polskê). Zgodnie z komunikatem ambasady USA, dosz³o do spotkania ambasadora Victora Ashe z dzia³aczami tej organizacji – prezydentem BB International Moishem Smithem i wiceprezydentem Danem Mariaschinem – w trakcie którego omówiono m.in. sprawê ustawodawstwa dotycz±cego zwrotu mienia oraz kwestie zwi±zane z Radiem Maryja i Telewizj± Trwam.
Na uroczysto¶ci, oprócz wymienionych, obecni byli bracia Michel Zaki z Antibes oraz Witold Zyss z Pary¿a (inicjatorzy reaktywacji lo¿y), cz³onkowie BB z ró¿nych krajów oraz ambasadorowie USA i Izraela. Z tej okazji prezydent Smith powiedzia³, ¿e Duma emanuje z t³umnie tu zgromadzonych 37 braci i sióstr, wobec faktu, i¿ staj± siê czê¶ci± naszej ¶wiatowej rodziny.
By³ to moment dumy i zaszczytu, dla mnie osobi¶cie oraz dla wszystkich w B´nai B´rith. Daniel S. Mariaschin doda³ za¶, ¿e Otwarcie naszej lo¿y w Warszawie jest wielkim wydarzeniem. Maj±c na uwadze d³ug±, lecz przerwan± historiê B´nai B´rith w Polsce oraz obecne stosunki kraju ze Stanami Zjednoczonymi i Izraelem, a tak¿e fakt przynale¿no¶ci do Unii Europejskiej i odradzanie siê ¿ycia ¿ydowskiego, nasza lo¿a mo¿e dzia³aæ jako wa¿ny uczestnik w szerokiej gamie zagadnieñ, którymi zajmuje siê B´nai B´rith oraz szerszymi planami ¿ydowskimi.
Struktura polskiej lo¿y wygl±da nastêpuj±co. Prezydentem zosta³ prof. Andrzej Friedman, znany neurolog, wiceprezydentem prof. Jan Woleñski (w³a¶c. Hertrich-Woleñski), filozof z Uniwersytetu Jagielloñskiego, w latach 60. cz³onek Stowarzyszenia Ateistów i Wolnomy¶licieli (¶ci¶le zwi±zanej z PZPR antyklerykalnej organizacji bêd±cej poprzednikiem Towarzystwa Krzewienia Kultury ¦wieckiej), od 2007 roku cz³onek Komitetu Honorowego Polskiego Stowarzyszenia Racjonalistów. Funkcjê Sekretarza Generalnego pe³ni Malka Kafka ze Zwi±zku Gmin Wyznaniowych ¯ydowskich, skarbnikiem natomiast zosta³a Alicja Kobus, by³a dzia³aczka Krajowej Partii Emerytów i Rencistów (przybudówki SLD), startuj±ca w 2005 do sejmu z list Samoobrony.
W¶ród cz³onków za³o¿ycieli mo¿na znale¼æ takie osoby, jak: £ukasz Biedka, Anna Dudziuk, Andrzej Friedman, Lidia Goldberg Pawe³ Goldstein, Jan Hartman, Artur Hofman, Sergiusz Kowalski, Stanis³aw Kowalski, Agnieszka Mildbradt, Krystyna Piotrowska, Les³aw Piszewski, Zofia Radzikowska, Micha³ Samet, ks. Romuald Jakub Weklsler-Waszkinel. Obecno¶æ zw³aszcza tej ostatniej osoby jest zastanawiaj±ca, gdy¿ w Deklaracji o Stowarzyszeniach Masoñskich z 26 listopada 1983 r., sygnowanej m.in. przez obecnego papie¿a, Josepha Ratzingera czytamy: Pozostaje jednak niezmieniona negatywna opinia Ko¶cio³a w sprawie stowarzyszeñ masoñskich, poniewa¿ ich zasady zawsze by³y uwa¿ane za niezgodne z nauk± Ko¶cio³a i dlatego przynale¿no¶æ do nich pozostaje zakazana.
Wierni, którzy nale¿± do stowarzyszeñ masoñskich, s± w stanie grzechu ciê¿kiego i nie mog± przystêpowaæ do Komunii ¦wiêtej. Co prawda, w³adze BB próbuj± przeczyæ masoñskiemu charakterowi organizacji (pisz±c, ¿e B’nai B’rith nie jest organizacj± wolnomularsk±, choæ wykazuje pewne podobieñstwa do ló¿ wolnomularskich), niemniej jednak dotychczasowe dzia³anie zakonu oraz jego historia ¶wiadcz± jedynie o tym, ¿e mamy tu do czynienia z prób± po³±czenia idei masoñskich z ¿ydowskim nacjonalizmem.
Dziwne zachowanie prezydenta
Z okazji reaktywowania lo¿y Kancelaria Prezydenta RP wystosowa³a do jej w³adz list gratulacyjny, przeczytany przez obecn± na uroczysto¶ci Ewê Junczyk-Ziomeck±, Podsekretarz Stanu w Biurze Prezydenta, w którym mo¿na m.in. znale¼æ takie oto stwierdzenia:
Blisko 70 lat temu w 1938 r. dekret prezydenta Rzeczpospolitej zakaza³ dzia³alno¶ci B’nai’B«rith w wyniku absurdalnego strachu, niezrozumienia i wprowadzenia w b³±d, oraz zarz±dzi³ nielegalno¶æ dzia³alno¶ci w Polsce sekcji B’nai B’rith. Dlatego to powinno byæ rozwa¿ane jako symboliczny gest, ¿e ja teraz jestem tutaj przed wami, jako reprezentant Prezydenta Rzeczpospolitej, po to ¿eby przywitaæ was i wasz± organizacjê, która po raz drugi otwiera dzia³alno¶æ w Polsce.
Abstrahuj±c od sytuacji, mo¿na zastanawiaæ siê, na jakiej podstawie dekret prezydenta Mo¶cickiego uznaje siê za wynik absurdalnego strachu, niezrozumienia i wprowadzenia w b³±d, i czy jest to opinia Prezydenta czy tylko reprezentuj±cej go urzêdniczki.
Fakt zaanga¿owania siê Lecha Kaczyñskiego w reaktywacjê BB wywo³a³ dezaprobatê w ¶rodowiskach konserwatywnych (co z dum± odnotowa³ portal wolnomularstwo.pl) i próbê wyja¶nienia okoliczno¶ci tego zdarzenia oraz powodów tak szczególnego zainteresowania prywatn± organizacj± charytatywn±, za jak± podaje siê BB.
Próby wyja¶nienia sprawy poprzez Kancelariê Prezydenta spe³z³y jednak na niczym i mo¿na tylko podejrzewaæ, ¿e g³ównym inicjatorem ca³ej akcji by³a p. Junczyk-Ziomecka, by³a ¿ona Mariusza Ziomeckiego, niegdy¶ redaktora naczelnego „Przekroju”, i cz³onek stowarzyszenia Otwarta Rzeczpospolita, pe³ni±cego rolê nieformalnego cenzora i prowadz±cego akcje w rodzaju monitoringu prasy pod has³em „Mowa nienawi¶ci” b±d¼ recenzowania podrêczników szkolnych pod szyldem „Szko³a Otwarto¶ci”.
Te dzia³ania, maj±ce rzekomo przeciwdzia³aæ antysemityzmowi, ostatecznie zmierzaj± do ograniczenia wolno¶ci s³owa i maj± bardzo czêsto wymowê antypolsk±. Akcja „Mowa nienawi¶ci” znalaz³a podsumowanie w ksi±¿ce Zamiast procesu autorstwa Magdaleny Tulli i Sergiusza Kowalskiego (jednego z cz³onków za³o¿ycieli BB), która reklamowana jest tak: Polska jest krajem, w którym rasistowskich i ksenofobicznych publikacji nie trzeba zdobywaæ pok±tnie – mo¿na je kupiæ w ka¿dym kiosku. Tym bardziej gro¼ne jest przekonanie, ¿e mowa nienawi¶ci to zjawisko marginalne, nieszkodliwe i nieistotne dla ca³o¶ci komunikacji spo³ecznej – w rzeczywisto¶ci dotyczy ono miêdzy innymi powszechnie dostêpnych pism o ugruntowanej na rynku pozycji.
Zamiast procesu to nie tyle studium naukowe, ile raport ukazuj±cy skalê i charakter retoryki nienawi¶ci na przyk³adzie czasopism takich, jak „Nasza Polska”, „Nasz Dziennik”, „G³os”, „Najwy¿szy Czas”, „Tygodnik Solidarno¶æ […] Jest to jednocze¶nie próba okre¶lenia granic mowy nienawi¶ci poprzez ukazanie jej na tle innych form agresji werbalnej i fizycznej.
Co ciekawe, p. Junczyk-Ziomecka ju¿ 24 sierpnia 2007 r. w Kancelarii Prezydenta RP spotka³a siê z przedstawicielami amerykañskich ¶rodowisk ¿ydowskich, przebywaj±cych w Polsce w ramach Forum Dialogu Miêdzy Narodami.
Ju¿ wtedy poruszony zosta³ problem zwrotu mienia ¿ydowskiego oraz dzia³alno¶ci Radia Maryja, choæ wówczas p. Junczyk-Ziomecka stwierdzi³a, ¿e mówienie o restytucji mienia ¿ydowskiego jest niew³a¶ciwe, gdy¿ takie stawianie sprawy daje orê¿ do rêki antysemitom twierdz±cym, i¿ jest to zaledwie zagadnienie ¿ydowskie, co nie jest prawd±, albowiem prawo nie dzieli obywateli zwa¿ywszy na ich pochodzenie etniczne, w takim razie ponadto niezwyczajnie trudny casus rekompensat nie wynika z tego, i¿ ¯ydzi s± czê¶ci± grupy domagaj±cej siê odszkodowañ.
Byæ mo¿e, chodzi³o tu o chwilowe z³agodzenie stanowiska prezentowanego przez przedstawicieli amerykañskich ¶rodowisk ¿ydowskich, jednak pó¼niejszy list gratulacyjny z okazji reaktywacji BB jeszcze bardziej pog³êbia wra¿enie braku sensownej polityki w sprawie restytucji mienia. Zreszt± zdarzenia te potwierdzaj± nie tylko negatywn± opiniê o umiejêtno¶ci doboru ludzi przez Lecha Kaczyñskiego, ale równie¿ wskazuj± na jego s³abo¶æ i uleg³o¶æ wobec ró¿nych zagranicznych grup nacisku.
O co tu chodzi?
Jakie mo¿na wysnuæ wnioski z przedstawionych faktów? Po pierwsze, bior±c pod uwagê historiê dalsz± i nowsz±, nie ma w±tpliwo¶ci co do tego, ¿e BB jest organizacj± paramasoñsk± o olbrzymich ambicjach i maj±c± du¿e wp³ywy na rz±dy niektórych krajów, np. rz±d USA.
Fakt, ¿e utworzenie komórki pewnej prywatnej organizacji wi±¿e siê z udzia³em ambasadorów, wskazuje ¿e BB nie jest „zwyk³±” organizacj± charytatywn±, za jak± chcia³aby uchodziæ, i jej cele, podobnie jak cele masonerii, siêgaj± du¿o dalej, co widaæ z wprost wyra¿onych deklaracji.
Po drugie, fakt zaanga¿owania Prezydenta RP w zdarzenie wydawa³oby siê tak nieistotne, jak za³o¿enie jakiego¶ towarzystwa, równie¿ ¶wiadczy o ju¿ istniej±cej sile wp³ywu BB w Polsce.
Formalnie rzecz bior±c, BB nie ró¿ni siê bowiem wiele od jakiego¶ zwi±zku filatelistów, a prowadzone przez tê organizacjê w ramach jej przybudówki Anti-Defamation League monitoringi tropi±ce antysemityzm mog± przypominaæ akcje prowadzone przez ¶cigan± przez polskie w³adze inicjatywê Redwatch, polegaj±c± na zbieraniu informacji o przedstawicielach skrajnej lewicy.
Na marginesie zauwa¿my, ¿e dzia³alno¶æ Anti-Defamation League ma charakter równie skrajny, jak dzia³alno¶æ Redwatch, i nietrudno dostrzec w wypowiedziach jej cz³onków elementy rasistowskie i antypolskie, obecne zreszt± w wypowiedziach wielu dzia³aczy i sympatyków BB. Dla przyk³adu, nagrodzona w 2006 r. przez francuski oddzia³ BB Z³ot± Menor± publicystka hiszpañska Pilar Rahola pisa³a: Polska odegra³a kluczow± rolê w nikczemnych dzia³aniach, które doprowadzi³y do wymordowania dwóch trzecich ca³ej ludno¶ci ¿ydowskiej w Europie.
O ile wiadomo, Prezydent RP nie wysy³a urzêdników z listami gratulacyjnymi do ka¿dej nowo powsta³ej organizacji, zw³aszcza je¶li jej dzia³alno¶æ zawiera akcenty wrogie Polsce i Polakom. Prezydent nie zgodzi³by siê z pewno¶ci± przes³aæ listu gratulacyjnego dla organizacji ziomkostw niemieckich, sk±d wiêc nagle pomys³, aby wyró¿niæ BB? Po trzecie, w³adze BB oficjalnie twierdz±, ¿e celem jest rozwi±zanie dwóch „spraw” – kwestii Radia Maryja i TV Trwam oraz problemu zwrotu maj±tków ¿ydowskich.
Oczywi¶cie, prywatna organizacja mo¿e sobie wyznaczaæ rozmaite cele, jednak jaki wyd¼wiêk ma w takiej sytuacji zaanga¿owanie g³owy pañstwa? Wyobra¼my sobie, ¿e powstaje organizacja maj±ca na celu rozwi±zanie problemu Radia Zet i odzyskanie mienia Jad¼wingów, niegdy¶ zamieszkuj±cych ziemie polskie i wytêpionych przez krzy¿aków. Czy wówczas urz±d Prezydenta równie¿ wys³a³by gratulacyjne listy? Poza tym, do¶æ dziwnie wygl±da sytuacja, w której organizacja de facto nacjonalistyczna i reprezentuj±ca w Polsce interesy obcego kraju, tj.
Izraela (wynika to z zadañ BB), stawia sobie za cel mieszanie siê do wewnêtrznych spraw Polski (bo tak nale¿y rozumieæ chêæ zrobienia czego¶ ze „spraw±” Radia Maryja i restytucji), zyskuj±c przy tym poparcie Prezydenta.
Tego rodzaju pytañ mo¿na postawiæ wiêcej. Je¶li chodzi o odpowiedzi na nie, mo¿na jedynie spekulowaæ, na co brak tu miejsca. Tak czy owak warto jednak uwa¿nie ¶ledziæ dalszy rozwój sytuacji i to, w jaki sposób BB staraæ siê bêdzie realizowaæ swoje cele, zw³aszcza ¿e niemal pewne jest, ¿e wysokonak³adowa prasa bêdzie zgodnie na ten temat milczeæ. Jako paramasoñska organizacja (a tak± niew±tpliwie jest), BB staraæ siê bêdzie zapewne prezentowaæ jako organizacja charytatywna, jednak skoro ju¿ na wstêpie nie ukrywa, ¿e jej cele s± polityczne, z pewno¶ci± bêdziemy mieli do czynienia z ró¿nego rodzaju nieformalnymi akcjami lobbystycznymi oraz propagandowymi, na które z pewno¶ci± BB nie zabraknie pieniêdzy.
cd.....