Strony: [1]

ZAKON SYNÓW PRZYMIERZA .. B.NAI B.RITH .. B.B.

  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomo¶ci: 2458
  • Zobacz profil
ZAKON SYNÓW PRZYMIERZA .. B.NAI B.RITH .. B.B.
« : Pa¼dziernik 14, 2015, 19:50:39 »

¯ydowska lo¿a wolnomularska Synów Przymierza wokó³ solidarnej w³adzy

8 Styczeñ 2012 by Zygfryd Gdeczyk   



Lo¿a masoñska Bnai Brith, czyli Synowie Przymierza w Polsce

We wrze¶niu reaktywowana zosta³a warszawska lo¿a Polin stowarzyszenia B’nai B’rith, czyli zakonu Synów Przymierza, paramasoñskiej organizacji, zdelegalizowanej z mocy dekretu prezydenta Mo¶cickiego w 1938 r. Zdarzenie to mia³o do¶æ dziwny charakter. Z jednej strony mo¿na by s±dziæ, ¿e chodzi³o o co¶ nadzwyczaj wa¿nego, list z gratulacjami wys³a³a bowiem kancelaria Prezydenta RP, z drugiej natomiast niemal ca³kowite milczenie mediów (prócz niektórych mediów prawicowych) kaza³oby s±dziæ, ¿e chodzi o sprawê zupe³nie nieistotn±. D tego dochodzi fakt, ¿e informacja o reaktywacji lo¿y pojawi³a siê najpierw na stronach internetowych ambasady USA, gdzie mo¿na by³o przeczytaæ, ¿e wed³ug w³adz organizacji, jej g³ównym celem jest rozwi±zanie „sprawy” Radia Maryja oraz doprowadzenie do zwrotu mienia ¿ydowskiego, czego od lat domaga siê skrajnie antypolski ¦wiatowy Kongres ¯ydów. Czym jest organizacja B’nai B’rith, jaka jest jej historia i cele, jakie mog± byæ powody i konsekwencje jej obecnej reaktywacji w Polsce? Spróbujmy sobie odpowiedzieæ na te pytania.

Pocz±tki B’nai B’rith

   Organizacja B’nai B’rith zosta³a powo³ana do ¿ycia w 1843 r. w USA przez niemieckiego emigranta ¿ydowskiego pochodzenia Heinricha Jonasa w celu zjednoczenia sk³óconych ¶rodowisk ¿ydowskich wokó³ pewnych ogólnych celów, opartych na judaizmie i ideologii racjonalistycznej. Za³o¿yciele BB od pocz±tku nie ukrywali, ¿e chodzi im o stworzenie organizacji wzorowanej na wolnomularstwie, wykorzystuj±cej jego symbole i obrzêdy, jednak, w przeciwieñstwie do jego kosmopolitycznego profilu, maj±cej charakter narodowy, czy, w specyficznym sensie, „rasowy”, ograniczony do spo³eczno¶ci ¿ydowskiej (zgodnie ze statutem, cz³onkiem BB mo¿e zostaæ tylko osoba, która ma i deklaruje to¿samo¶æ ¿ydowsk±, ¶wieck± b±d¼ religijn±, opart± na pochodzeniu ¿ydowskim (z ojca lub matki) b±d¼ na konwersji na judaizm). Celem by³o wiêc zjednoczenie ¯ydów, ale nie w sposób dowolny, lecz zgodnie ze zinterpretowanymi w duchu masoñskim zasadami talmudycznego judaizmu, maj±cego liczne cechy zbie¿ne z o¶wieceniowym racjonalizmem wolnomularzy. Jak twierdzi³ w 1926 r. Abram Perelman, cz³onek BB: Troska o zachowanie i odnowienie duszy ¿ydowskiej – oto przyczyny powstania zakonu B’nai B’rith. A troska ta jest naturalnym wyp³ywem z istoty samego ¿ydostwa, która nie znosi asymilacji i widzi w niej niewolnictwo duchowe (cyt. za: L. Chajn, Wolnomularstwo w II RP, Warszawa 1975, s. 519). Wydaje siê wiêc, ¿e s³usznie okre¶li³ BB Nahum Soko³ow, nazywaj±c organizacjê ¿ydowskim zakonem wolnomularskim.
   W pierwszych latach istnienia zakon budowa³ swoje struktury, prowadz±c dzia³alno¶æ charytatywn±, filantropijn± i edukacyjn± (do tego oficjalnie zosta³ zreszt± powo³any jako instytucja dobroczynna). W latach 80. XIX w. w zaczê³y powstawaæ pierwsze lo¿e europejskie, najpierw w Niemczech, nastêpnie w Austrowêgrzech i innych krajach.
   W 1913 r. utworzono Anti-Defamation League, stowarzyszenie monitoruj±ce i walcz±ce z dyskryminacj± ¯ydów i rasizmem. W czasie I wojny ¶w. zakon, co ciekawe, popar³ Niemcy i prowadzi³ szeroko zakrojon± akcjê propagandow± przedstawiaj±c± kraj ten jako ofiarê wojny. W okresie miêdzywojennym BB mia³ lo¿e w³a¶ciwie we wszystkich wa¿niejszych krajach zachodnich, a liczba jego cz³onków wynosi³a ok. 80 tys. w 58 krajach (z czego jedna czwarta w Europie). Oprócz regularnych ló¿ istnia³y równie¿ skupione wokó³ nich organizacje m³odzie¿owe, zakony kobiece, biura imigracyjne, zakon mia³ placówki kulturalne i o¶wiatowe, sanatoria, o¶rodki wypoczynkowe etc.

B’nai B’rith w Polsce

    Pierwsze lo¿e pojawi³y siê w bêd±cej pod zaborami Polsce jeszcze w XIX w., przy czym wiêkszo¶æ z nich znajdowa³a siê w zaborze pruskim, pozosta³e za¶ w zaborze austriackim (nie by³o ¿adnej lo¿y na terenie zaboru rosyjskiego). Po I wojnie ¶wiatowej, w wyniku zmiany sytuacji geopolitycznej, podjêto decyzjê o reorganizacji i stworzeniu w nowej Polsce samodzielnej Wielkiej Lo¿y, istniej±ce lo¿e podlega³y bowiem wówczas centrom znajduj±cym siê w ró¿nych by³ych krajach zaborczych. Napotka³o to na sprzeciw czê¶ci cz³onków, którzy pragnêli zachowaæ zwierzchnictwo Wielkiej Lo¿y Niemiec, domagaj±c siê równie¿ pozostawienia jêzyka niemieckiego, jako obowi±zkowego w czasie obrzêdów i obrad. Ostatecznie jednak w 1923 r. zalegalizowano w Krakowie zakon jako Zwi±zek Stowarzyszeñ Humanitarnych B’nai N’rith, a rok pó¼niej powsta³a, równie¿ w Krakowie, Wielka Lo¿a Polski, której prezydentem zosta³ adwokat Leon Ader. Pod Wielk± Lo¿ê podlega³o sze¶æ innych, licz±cych w sumie ponad 600 cz³onków.

    W okresie miêdzywojennym lo¿e prowadzi³y, zgodnie ze statutem, dzia³alno¶æ dobroczynn±, powsta³y wokó³ nich organizacje m³odzie¿owe i kobiece, próbowano równie¿, bez powodzenia, wydawaæ czasopismo. Spory w zakonie dotyczy³y przede wszystkim stosunku do syjonizmu, który jako ruch nacjonalistyczny odstawa³ od wolnomularskiego profilu BB. Problem ów by³ rzeczywi¶cie trudny do rozwi±zania, uwidoczni³ on zreszt± istniej±ce od samego powstania organizacji napiêcie miêdzy ponadnarodow± ide± masoñsk±, któr± zakon przyj±³ w formie, a narodow± ide± ¿ydowsk±, wyznaczaj±c± niejako tre¶æ jego dzia³añ. Powstanie syjonizmu zmusi³o do zajêcia jednoznacznego stanowiska i opowiedzenia siê albo za, albo przeciw ¿ydowskiej idei narodowej, co nie podoba³o siê niektórym cz³onkom, pragn±cym zachowania neutralno¶ci religijnej i politycznej. Ostatecznie jednak, odk±d w 1925 r. amerykañskie lo¿e oficjalnie popar³y syjonizm, równie¿ lo¿e polskie, choæ nie bez pewnego oporu, opowiedzia³y siê za nim, przewrotnie, w typowo talmudyczny sposób dowodz±c, ¿e ma on charakter „apolityczny”.

Akcje i dzia³ania

   W okresie miêdzywojennym polskie lo¿e BB prowadzi³y dzia³ania podobne do tych, jakie podejmowa³y ich odpowiedniki w innych krajach. Zgodnie z programowym has³em „Dobroczynno¶æ, braterstwo, zgoda”, starano siê organizowaæ akcje dobroczynne i charytatywne w celu poprawienia losu najubo¿szych przedstawicieli spo³eczno¶ci ¿ydowskiej. Finansowano edukacjê, wypoczynek i lecznictwo biedoty, prowadzono placówki wypoczynkowe i o¶wiatowe. Jak ¶wiadcz± dokumenty, bogaci cz³onkowie zakonu, adwokaci, lekarze, przedsiêbiorcy nie szczêdzili pieniêdzy na wspomaganie swoich rodaków, zgodnie z ide± narodowej solidarno¶ci.

   Innym polem dzia³añ by³a tzw. walka z antysemityzmem, przez co rozumiano zwalczanie postaw niechêtnych i krytycznych wobec ¯ydów poprzez akcje propagandowe (np. skierowane przeciw pewnym publikacjom) b±d¼ nawet mobilizowanie lo¿y amerykañskiej do interwencji w polskiej ambasadzie USA. Oprócz tego zakon prowadzi³ równie¿ akcje kulturalne promuj±ce kulturê ¿ydowsk±.

   Tego typu dzia³ania by³y zrozumia³e z punktu widzenia taktyki BB, jako nacjonalistycznej organizacji ¿ydowskiej dzia³aj±cej w kraju ze znacz±c± mniejszo¶ci± ¿ydowsk±, w wiêkszo¶ci albo niezdoln±, albo wrog± wobec asymilacji. Zreszt± sama asymilacja by³a sprzeczna z celami i deklaracjami organizacji, stawiaj±cej interesy „ogólno¿ydowskie” zarówno ponad wolnomularskimi celami „ogólnoludzkimi”, jak te¿ ponad interesami krajów, w których dzia³a³y jej oddzia³y (choæ, co wynika z dokumentów, polskim w³adzom BB bardzo zale¿a³o na dobrym u³o¿eniu sobie stosunków z w³adzami RP).

   Zakon formalnie stosowa³ rytua³y i symbole typowo masoñskie, jednak g³osi³ tre¶ci typowo narodowe, zw³aszcza od momentu oficjalnego poparcia syjonizmu. Wywo³ywa³o to wewnêtrzne napiêcie i wp³ywa³o na wizerunek samej organizacji, która stara³a siê byæ zarazem kosmopolityczna i nacjonalistyczna, co w ka¿dym wypadku by³o przynajmniej czê¶ciowo niezgodne z interesem II RP. Trudno wiêc dziwiæ siê, ¿e ostatecznie, kiedy 22 listopada 1938 r. og³oszono dekret o rozwi±zaniu zrzeszeñ wolnomularskich, zaliczono do nich te¿ zakon B’nai B’rith. W ten sposób BB przesta³a istnieæ w Polsce na okres 70 lat.


Reaktywacja zakonu

    9 wrze¶nia 2007 r. uroczy¶cie otwarto w Warszawie nale¿±c± do BB lo¿ê Polin (w jêzyku hebrajskim s³owo to oznacza Polskê). Zgodnie z komunikatem ambasady USA, dosz³o do spotkania ambasadora Victora Ashe z dzia³aczami tej organizacji – prezydentem BB International Moishem Smithem i wiceprezydentem Danem Mariaschinem – w trakcie którego omówiono m.in. sprawê ustawodawstwa dotycz±cego zwrotu mienia oraz kwestie zwi±zane z Radiem Maryja i Telewizj± Trwam.
 
Na uroczysto¶ci, oprócz wymienionych, obecni byli bracia Michel Zaki z Antibes oraz Witold Zyss z Pary¿a (inicjatorzy reaktywacji lo¿y), cz³onkowie BB z ró¿nych krajów oraz ambasadorowie USA i Izraela. Z tej okazji prezydent Smith powiedzia³, ¿e Duma emanuje z t³umnie tu zgromadzonych 37 braci i sióstr, wobec faktu, i¿ staj± siê czê¶ci± naszej ¶wiatowej rodziny.

By³ to moment dumy i zaszczytu, dla mnie osobi¶cie oraz dla wszystkich w B´nai B´rith. Daniel S. Mariaschin doda³ za¶, ¿e Otwarcie naszej lo¿y w Warszawie jest wielkim wydarzeniem. Maj±c na uwadze d³ug±, lecz przerwan± historiê B´nai B´rith w Polsce oraz obecne stosunki kraju ze Stanami Zjednoczonymi i Izraelem, a tak¿e fakt przynale¿no¶ci do Unii Europejskiej i odradzanie siê ¿ycia ¿ydowskiego, nasza lo¿a mo¿e dzia³aæ jako wa¿ny uczestnik w szerokiej gamie zagadnieñ, którymi zajmuje siê B´nai B´rith oraz szerszymi planami ¿ydowskimi.

   Struktura polskiej lo¿y wygl±da nastêpuj±co. Prezydentem zosta³ prof. Andrzej Friedman, znany neurolog, wiceprezydentem prof. Jan Woleñski (w³a¶c. Hertrich-Woleñski), filozof z Uniwersytetu Jagielloñskiego, w latach 60. cz³onek Stowarzyszenia Ateistów i Wolnomy¶licieli (¶ci¶le zwi±zanej z PZPR antyklerykalnej organizacji bêd±cej poprzednikiem Towarzystwa Krzewienia Kultury ¦wieckiej), od 2007 roku cz³onek Komitetu Honorowego Polskiego Stowarzyszenia Racjonalistów. Funkcjê Sekretarza Generalnego pe³ni Malka Kafka ze Zwi±zku Gmin Wyznaniowych ¯ydowskich, skarbnikiem natomiast zosta³a Alicja Kobus, by³a dzia³aczka Krajowej Partii Emerytów i Rencistów (przybudówki SLD), startuj±ca w 2005 do sejmu z list Samoobrony.
 
W¶ród cz³onków za³o¿ycieli mo¿na znale¼æ takie osoby, jak: £ukasz Biedka, Anna Dudziuk, Andrzej Friedman, Lidia Goldberg Pawe³ Goldstein, Jan Hartman, Artur Hofman, Sergiusz Kowalski, Stanis³aw Kowalski, Agnieszka Mildbradt, Krystyna Piotrowska, Les³aw Piszewski, Zofia Radzikowska, Micha³ Samet, ks. Romuald Jakub Weklsler-Waszkinel. Obecno¶æ zw³aszcza tej ostatniej osoby jest zastanawiaj±ca, gdy¿ w Deklaracji o Stowarzyszeniach Masoñskich z 26 listopada 1983 r., sygnowanej m.in. przez obecnego papie¿a, Josepha Ratzingera czytamy: Pozostaje jednak niezmieniona negatywna opinia Ko¶cio³a w sprawie stowarzyszeñ masoñskich, poniewa¿ ich zasady zawsze by³y uwa¿ane za niezgodne z nauk± Ko¶cio³a i dlatego przynale¿no¶æ do nich pozostaje zakazana.

Wierni, którzy nale¿± do stowarzyszeñ masoñskich, s± w stanie grzechu ciê¿kiego i nie mog± przystêpowaæ do Komunii ¦wiêtej. Co prawda, w³adze BB próbuj± przeczyæ masoñskiemu charakterowi organizacji (pisz±c, ¿e B’nai B’rith nie jest organizacj± wolnomularsk±, choæ wykazuje pewne podobieñstwa do ló¿ wolnomularskich), niemniej jednak dotychczasowe dzia³anie zakonu oraz jego historia ¶wiadcz± jedynie o tym, ¿e mamy tu do czynienia z prób± po³±czenia idei masoñskich z ¿ydowskim nacjonalizmem.
Dziwne zachowanie prezydenta
   Z okazji reaktywowania lo¿y Kancelaria Prezydenta RP wystosowa³a do jej w³adz list gratulacyjny, przeczytany przez obecn± na uroczysto¶ci Ewê Junczyk-Ziomeck±, Podsekretarz Stanu w Biurze Prezydenta, w którym mo¿na m.in. znale¼æ takie oto stwierdzenia:
Blisko 70 lat temu w 1938 r. dekret prezydenta Rzeczpospolitej zakaza³ dzia³alno¶ci B’nai’B«rith w wyniku absurdalnego strachu, niezrozumienia i wprowadzenia w b³±d, oraz zarz±dzi³ nielegalno¶æ dzia³alno¶ci w Polsce sekcji B’nai B’rith. Dlatego to powinno byæ rozwa¿ane jako symboliczny gest, ¿e ja teraz jestem tutaj przed wami, jako reprezentant Prezydenta Rzeczpospolitej, po to ¿eby przywitaæ was i wasz± organizacjê, która po raz drugi otwiera dzia³alno¶æ w Polsce.
Abstrahuj±c od sytuacji, mo¿na zastanawiaæ siê, na jakiej podstawie dekret prezydenta Mo¶cickiego uznaje siê za wynik absurdalnego strachu, niezrozumienia i wprowadzenia w b³±d, i czy jest to opinia Prezydenta czy tylko reprezentuj±cej go urzêdniczki.
   Fakt zaanga¿owania siê Lecha Kaczyñskiego w reaktywacjê BB wywo³a³ dezaprobatê w ¶rodowiskach konserwatywnych (co z dum± odnotowa³ portal wolnomularstwo.pl) i próbê wyja¶nienia okoliczno¶ci tego zdarzenia oraz powodów tak szczególnego zainteresowania prywatn± organizacj± charytatywn±, za jak± podaje siê BB.
Próby wyja¶nienia sprawy poprzez Kancelariê Prezydenta spe³z³y jednak na niczym i mo¿na tylko podejrzewaæ, ¿e g³ównym inicjatorem ca³ej akcji by³a p. Junczyk-Ziomecka, by³a ¿ona Mariusza Ziomeckiego, niegdy¶ redaktora naczelnego „Przekroju”, i cz³onek stowarzyszenia Otwarta Rzeczpospolita, pe³ni±cego rolê nieformalnego cenzora i prowadz±cego akcje w rodzaju monitoringu prasy pod has³em „Mowa nienawi¶ci” b±d¼ recenzowania podrêczników szkolnych pod szyldem „Szko³a Otwarto¶ci”.

Te dzia³ania, maj±ce rzekomo przeciwdzia³aæ antysemityzmowi, ostatecznie zmierzaj± do ograniczenia wolno¶ci s³owa i maj± bardzo czêsto wymowê antypolsk±. Akcja „Mowa nienawi¶ci” znalaz³a podsumowanie w ksi±¿ce Zamiast procesu autorstwa Magdaleny Tulli i Sergiusza Kowalskiego (jednego z cz³onków za³o¿ycieli BB), która reklamowana jest tak: Polska jest krajem, w którym rasistowskich i ksenofobicznych publikacji nie trzeba zdobywaæ pok±tnie – mo¿na je kupiæ w ka¿dym kiosku. Tym bardziej gro¼ne jest przekonanie, ¿e mowa nienawi¶ci to zjawisko marginalne, nieszkodliwe i nieistotne dla ca³o¶ci komunikacji spo³ecznej – w rzeczywisto¶ci dotyczy ono miêdzy innymi powszechnie dostêpnych pism o ugruntowanej na rynku pozycji.

 Zamiast procesu to nie tyle studium naukowe, ile raport ukazuj±cy skalê i charakter retoryki nienawi¶ci na przyk³adzie czasopism takich, jak „Nasza Polska”, „Nasz Dziennik”, „G³os”, „Najwy¿szy Czas”, „Tygodnik Solidarno¶æ […] Jest to jednocze¶nie próba okre¶lenia granic mowy nienawi¶ci poprzez ukazanie jej na tle innych form agresji werbalnej i fizycznej.
   Co ciekawe, p. Junczyk-Ziomecka ju¿ 24 sierpnia 2007 r. w Kancelarii Prezydenta RP spotka³a siê z przedstawicielami amerykañskich ¶rodowisk ¿ydowskich, przebywaj±cych w Polsce w ramach Forum Dialogu Miêdzy Narodami.
Ju¿ wtedy poruszony zosta³ problem zwrotu mienia ¿ydowskiego oraz dzia³alno¶ci Radia Maryja, choæ wówczas p. Junczyk-Ziomecka stwierdzi³a, ¿e mówienie o restytucji mienia ¿ydowskiego jest niew³a¶ciwe, gdy¿ takie stawianie sprawy daje orê¿ do rêki antysemitom twierdz±cym, i¿ jest to zaledwie zagadnienie ¿ydowskie, co nie jest prawd±, albowiem prawo nie dzieli obywateli zwa¿ywszy na ich pochodzenie etniczne, w takim razie ponadto niezwyczajnie trudny casus rekompensat nie wynika z tego, i¿ ¯ydzi s± czê¶ci± grupy domagaj±cej siê odszkodowañ.

Byæ mo¿e, chodzi³o tu o chwilowe z³agodzenie stanowiska prezentowanego przez przedstawicieli amerykañskich ¶rodowisk ¿ydowskich, jednak pó¼niejszy list gratulacyjny z okazji reaktywacji BB jeszcze bardziej pog³êbia wra¿enie braku sensownej polityki w sprawie restytucji mienia. Zreszt± zdarzenia te potwierdzaj± nie tylko negatywn± opiniê o umiejêtno¶ci doboru ludzi przez Lecha Kaczyñskiego, ale równie¿ wskazuj± na jego s³abo¶æ i uleg³o¶æ wobec ró¿nych zagranicznych grup nacisku.
O co tu chodzi?

   Jakie mo¿na wysnuæ wnioski z przedstawionych faktów? Po pierwsze, bior±c pod uwagê historiê dalsz± i nowsz±, nie ma w±tpliwo¶ci co do tego, ¿e BB jest organizacj± paramasoñsk± o olbrzymich ambicjach i maj±c± du¿e wp³ywy na rz±dy niektórych krajów, np. rz±d USA.
Fakt, ¿e utworzenie komórki pewnej prywatnej organizacji wi±¿e siê z udzia³em ambasadorów, wskazuje ¿e BB nie jest „zwyk³±” organizacj± charytatywn±, za jak± chcia³aby uchodziæ, i jej cele, podobnie jak cele masonerii, siêgaj± du¿o dalej, co widaæ z wprost wyra¿onych deklaracji.
 Po drugie, fakt zaanga¿owania Prezydenta RP w zdarzenie wydawa³oby siê tak nieistotne, jak za³o¿enie jakiego¶ towarzystwa, równie¿ ¶wiadczy o ju¿ istniej±cej sile wp³ywu BB w Polsce.
Formalnie rzecz bior±c, BB nie ró¿ni siê bowiem wiele od jakiego¶ zwi±zku filatelistów, a prowadzone przez tê organizacjê w ramach jej przybudówki Anti-Defamation League monitoringi tropi±ce antysemityzm mog± przypominaæ akcje prowadzone przez ¶cigan± przez polskie w³adze inicjatywê Redwatch, polegaj±c± na zbieraniu informacji o przedstawicielach skrajnej lewicy.

Na marginesie zauwa¿my, ¿e dzia³alno¶æ Anti-Defamation League ma charakter równie skrajny, jak dzia³alno¶æ Redwatch, i nietrudno dostrzec w wypowiedziach jej cz³onków elementy rasistowskie i antypolskie, obecne zreszt± w wypowiedziach wielu dzia³aczy i sympatyków BB. Dla przyk³adu, nagrodzona w 2006 r. przez francuski oddzia³ BB Z³ot± Menor± publicystka hiszpañska Pilar Rahola pisa³a: Polska odegra³a kluczow± rolê w nikczemnych dzia³aniach, które doprowadzi³y do wymordowania dwóch trzecich ca³ej ludno¶ci ¿ydowskiej w Europie.

   O ile wiadomo, Prezydent RP nie wysy³a urzêdników z listami gratulacyjnymi do ka¿dej nowo powsta³ej organizacji, zw³aszcza je¶li jej dzia³alno¶æ zawiera akcenty wrogie Polsce i Polakom. Prezydent nie zgodzi³by siê z pewno¶ci± przes³aæ listu gratulacyjnego dla organizacji ziomkostw niemieckich, sk±d wiêc nagle pomys³, aby wyró¿niæ BB? Po trzecie, w³adze BB oficjalnie twierdz±, ¿e celem jest rozwi±zanie dwóch „spraw” – kwestii Radia Maryja i TV Trwam oraz problemu zwrotu maj±tków ¿ydowskich.
Oczywi¶cie, prywatna organizacja mo¿e sobie wyznaczaæ rozmaite cele, jednak jaki wyd¼wiêk ma w takiej sytuacji zaanga¿owanie g³owy pañstwa? Wyobra¼my sobie, ¿e powstaje organizacja maj±ca na celu rozwi±zanie problemu Radia Zet i odzyskanie mienia Jad¼wingów, niegdy¶ zamieszkuj±cych ziemie polskie i wytêpionych przez krzy¿aków. Czy wówczas urz±d Prezydenta równie¿ wys³a³by gratulacyjne listy? Poza tym, do¶æ dziwnie wygl±da sytuacja, w której organizacja de facto nacjonalistyczna i reprezentuj±ca w Polsce interesy obcego kraju, tj.

 Izraela (wynika to z zadañ BB), stawia sobie za cel mieszanie siê do wewnêtrznych spraw Polski (bo tak nale¿y rozumieæ chêæ zrobienia czego¶ ze „spraw±” Radia Maryja i restytucji), zyskuj±c przy tym poparcie Prezydenta.

   Tego rodzaju pytañ mo¿na postawiæ wiêcej. Je¶li chodzi o odpowiedzi na nie, mo¿na jedynie spekulowaæ, na co brak tu miejsca. Tak czy owak warto jednak uwa¿nie ¶ledziæ dalszy rozwój sytuacji i to, w jaki sposób BB staraæ siê bêdzie realizowaæ swoje cele, zw³aszcza ¿e niemal pewne jest, ¿e wysokonak³adowa prasa bêdzie zgodnie na ten temat milczeæ. Jako paramasoñska organizacja (a tak± niew±tpliwie jest), BB staraæ siê bêdzie zapewne prezentowaæ jako organizacja charytatywna, jednak skoro ju¿ na wstêpie nie ukrywa, ¿e jej cele s± polityczne, z pewno¶ci± bêdziemy mieli do czynienia z ró¿nego rodzaju nieformalnymi akcjami lobbystycznymi oraz propagandowymi, na które z pewno¶ci± BB nie zabraknie pieniêdzy.




cd.....
« Ostatnia zmiana: Pa¼dziernik 14, 2015, 19:58:58 wys³ane przez Kiara »
Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomo¶ci: 2458
  • Zobacz profil
Odp: ZAKON SYNÓW PRZYMIERZA .. B.NAI B.RITH .. B.B.
« Odpowiedz #1 : Pa¼dziernik 14, 2015, 19:53:56 »



CD...

Warto te kwestie ¶ledziæ zw³aszcza w obecnym kontek¶cie – pojawienia siê ksi±¿ki Grossa, której efektem ma byæ kolejne upokorzenie Polaków i zapewne jakie¶ gremialne przeprosiny, zbli¿aj±ce siê 11. Dni Judaizmu oraz 40. rocznica tzw. wydarzeñ marcowych, które, jak mo¿na siê spodziewaæ, przedstawione zostan± jako przyk³ad typowego „polskiego antysemityzmu”, który doprowadzi³ do masowej emigracji Polaków ¿ydowskiego pochodzenia.

Fakt, ¿e wiêkszo¶æ z nich by³a dawnymi pracownikami UB b±d¼ cz³onkami PZPR, którzy po prostu przegrali walkê frakcyjn± ze ¶rodowiskiem „partyzantów”, zapewne zostanie skwapliwie pominiêty, sama rocznica za¶ mo¿e pos³u¿yæ jako kolejny element strategii „zmiêkczania” stanowiska polskiego w odniesieniu do tych kwestii, o których przypomniano z okazji reaktywacji B’nai B’rith i które bez w±tpienia s± dla zakonu priorytetem.

    Zbigniew Nowicki


Darmowy Hosting CBA.PL

Niedziela, Styczeñ 08, 2012

Autor:Pawe³ Sergiejczyk



Bliski wspó³pracownik Komorowskiego kieruje lo¿± wolnomularsk±


Bliski wspó³pracownik Bronis³awa Komorowskiego kieruje ¿ydowsk± lo¿± w Warszawie, skupiaj±c± wp³ywowych naukowców, dziennikarzy i polityków


Synowie Przymierza


Tydzieñ przed Wielkanoc± odby³a siê manifestacja przeciwko budowie na warszawskiej Ochocie meczetu. To pierwsza tak g³o¶na akcja dotycz±ca problemu, który w zachodniej Europie od dawna rozbudza emocje. Ale zwolennicy powstania muzu³mañskiej ¶wi±tyni w stolicy Polski nieoczekiwanie znale¼li wsparcie w pewnej organizacji, o której istnieniu wiêkszo¶æ Polaków nie ma pojêcia, choæ skupia znacz±ce postaci ¿ycia publicznego.
Otó¿ zaraz po manifestacji ukaza³o siê o¶wiadczenie B’nai B’rith Polin, przedstawiaj±cego siê jako „stowarzyszenie polskich ¯ydów”. W o¶wiadczeniu czytamy, ¿e „protest przeciwko budowie meczetu w Warszawie jest niezrozumia³y i niczym niewyt³umaczalny. Rozbudzanie nastrojów antyarabskich w niczym nie ró¿ni siê od podsycania antysemityzmu. (…) Ten obecny protest nielicznych – na szczê¶cie – warszawiaków jest jak przeniesiony z czasów nawo³ywañ do pogromów anty¿ydowskich przed stu laty w carskiej Rosji czy czasów tworzenia imperium Hitlera w III Rzeszy”. Na koniec B’nai B’rith Polin wzywa protestuj±cych, by „przestali kalaæ dobre imiê Polaków i Polski, kraju szczyc±cego siê tysi±cletni± tradycj± tolerancji”.
O¶wiadczenie opublikowa³ w ca³o¶ci sto³eczny dodatek „Gazety Wyborczej”, nie informuj±c jednak czytelników, czym jest owo stowarzyszenie. Tymczasem za³o¿one w 1846 r. w Nowym Jorku B’nai B’rith (po hebrajsku: Synowie Przymierza) to najstarsza i bodaj najbardziej wp³ywowa ¿ydowska organizacja na ¶wiecie. Oficjalnie przedstawia siê jako ruch filantropijny i o¶wiatowy, w dodatku neutralny w kwestiach religijnych i politycznych – ale to samo zawsze mówi³a o sobie europejska masoneria, co nie przeszkadza³o jej w odgrywaniu istotnej roli politycznej i w walce z Ko¶cio³em katolickim. To porównanie nie jest zreszt± przypadkowe, gdy¿ B’nai B’rith zorganizowana jest w³a¶nie tak jak masoneria – jej cz³onkowie skupiaj± siê w lo¿ach. Cz³onków jest ok. pó³ miliona w 58 krajach.
Spotkanie w ambasadzie
Polski oddzia³ tej organizacji – B’nai B’rith Polin – istnieje niespe³na 3 lata, choæ tradycje ma znacznie starsze. Pierwsze lo¿e na ziemiach polskich powsta³y pod koniec XIX w., a w II RP istnia³o a¿ 10 ló¿. Koñcem ich dzia³alno¶ci by³ listopad 1938 r., kiedy to prezydent Ignacy Mo¶cicki wyda³ dekret o rozwi±zaniu organizacji masoñskich, do których zosta³a zaliczona tak¿e B’nai B’rith.
Istniej±ca obecnie B’nai B’rith Polin powsta³a we wrze¶niu 2007 r. Nie pisa³y o tym gazety, nie informowa³a telewizja, ale wzmiankê na ten temat mo¿na znale¼æ na stronie internetowej Ambasady USA w Polsce. Warto zacytowaæ j± w ca³o¶ci, bo jest bardzo wymowna: „9 wrze¶nia przy okazji otwarcia nowej lo¿y B’nai B’rith w Warszawie ambasador Victor Ashe spotka³ siê z dzia³aczami tej organizacji – prezesem Moishem Smithem i wiceprezesem Danem Mariaschinem. Omówiono m.in. sprawê ustawodawstwa dotycz±cego zwrotu mienia oraz kwestie zwi±zane z Radiem Maryja i Telewizj± Trwam. Otwarcie warszawskiej lo¿y B’nai B’rith oznacza odrodzenie siê tej organizacji ¿ydowskiej w Polsce po niemal 70 latach nieobecno¶ci”.
Pierwszym prezydentem polskiego oddzia³u B’nai B’rith zosta³ prof. Andrzej Friedman, lekarz-neurolog z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego i Wojewódzkiego Szpitala Bródnowskiego, a przy tym syn Micha³a Friedmana, dawnego politruka LWP i szefa Wydawnictwa MON, który po usuniêciu z wojska (w stopniu pu³kownika) i z partii w 1968 r. zosta³ czo³owym t³umaczem literatury hebrajskiej i jidysz.
Ulubiony dziennikarz marsza³ka
Znacznie ciekawsza jest jednak postaæ obecnego prezydenta B’nai B’rith Polin, który podpisa³ wspomniane o¶wiadczenie w sprawie meczetu, ale tak¿e wcze¶niejsze, ze stycznia br., w którym ostro skrytykowano biskupa Tadeusza Pieronka za g³o¶ny wywiad dotycz±cy holokaustu. Otó¿ od lutego 2009 r. prezydentem tym jest znany dziennikarz Jaros³aw J. Szczepañski. Od po³owy lat 70. pracowa³ w „Expressie Wieczornym”, gdzie zajmowa³ siê tematyk± gospodarcz±, zw³aszcza górnictwem. W 1981 r. by³ szefem dzia³u informacyjnego „Tygodnika Solidarno¶æ”, pó¼niej wspó³pracowa³ z podziemnymi strukturami zwi±zku na ¦l±sku, dziêki czemu w 1989 r. znalaz³ siê przy „okr±g³ym stole” jako sekretarz strony „solidarno¶ciowej” w podzespole górniczym. Nied³ugo potem wróci³ do „Tygodnika Solidarno¶æ” – ju¿ jako sekretarz redakcji – ale nie na d³ugo, bo ostentacyjnie odszed³  stamt±d, gdy kierownictwo gazety obj±³ Jaros³aw Kaczyñski. Od pocz±tku lat 90. zwi±zany by³ z Telewizj± Polsk±, a w latach 1997-2000 przebywa³ w USA, gdzie jego ¿ona, równie¿ znana dziennikarka Dorota Warakomska, by³a korespondentk± TVP. Po powrocie do kraju Szczepañski zosta³ wiceszefem Telewizyjnej Agencji Informacyjnej i choæ w 2002 r. straci³ posadê na Woronicza, to wróci³ tam ju¿ po dwóch latach – tym razem jako rzecznik prasowy nowego prezesa Jana Dworaka, starego znajomego jeszcze z pocz±tku lat 80. (Dworak by³ wówczas sekretarzem redakcji „Tygodnika Solidarno¶æ”, któr± kierowa³ Tadeusz Mazowiecki).
Gdy Dworaka w TVP zast±pi³ Bronis³aw Wildstein, Szczepañski ostatecznie odszed³ z telewizji. Nied³ugo potem, na pocz±tku 2007 r., jego nazwisko znalaz³o siê w raporcie z likwidacji Wojskowych S³u¿b Informacyjnych – jako niejawnego wspó³pracownika WSI. Podczas pracy w TAI mia³ on informowaæ WSI o „planach w zakresie zmian personalnych co do zagranicznych korespondentów TVP”, a po opuszczeniu telewizji „oferowa³ WSI gotowo¶æ infiltracji »Rzeczpospolitej« lub »Wprost« b±d¼ »innej zwi±zanej z jego profesj± instytucji«”. On sam stanowczo zaprzeczy³ tym informacjom, wytoczy³ proces s±dowy Ministerstwu Obrony Narodowej (sprawa jeszcze siê nie skoñczy³a), opublikowa³ te¿ list otwarty do prezydenta Kaczyñskiego. Do dzi¶ twierdzi, ¿e jego wspó³praca z WSI polega³a tylko na tym, ¿e w 2002 r. na pro¶bê znajomego oficera z ataszatu wojskowego w Waszyngtonie przywióz³ z Rosji zakupiony w ksiêgarni komplet map jeziora Bajka³ i okolic, gdzie przebywa³ na urlopie.
Kilka tygodni po publikacji raportu ówczesny wicemarsza³ek Sejmu Bronis³aw Komorowski zatrudni³ Szczepañskiego jako swojego doradcê medialnego. Polityk PO mówi³ wówczas: „z Jaros³awem Szczepañskim znam siê od stu lat”, przekonywa³: „mamy do siebie zaufanie, poza tym ma ¶wietn± opiniê”, trudno jednak nie dostrzec w tym ge¶cie wyra¼nej deklaracji politycznej: oto jedyny polityk Platformy, który od pocz±tku konsekwentnie sprzeciwia³ siê likwidacji WSI, zatrudni³ dziennikarza oskar¿onego o wspó³pracê z tymi s³u¿bami. Co wiêcej, gdy jesieni± 2007 r. Komorowski zosta³ marsza³kiem, od razu powo³a³ Szczepañskiego na stanowisko szefa Biura Prasowego Kancelarii Sejmu. Nie pe³ni³ tej funkcji d³ugo, bo zaledwie pó³ roku, ale nawet w tak krótkim czasie „zas³yn±³” odebraniem sta³ych przepustek dla dziennikarzy niektórych mediów, w tym „Naszej Polski”, „Naszego Dziennika”, „Tygodnika Solidarno¶æ”, telewizji Trwam (nasza redakcja wystosowa³a wówczas protest do marsza³ka Sejmu).
Profesor od ateizmu
Od pocz±tku funkcjonowania B’nai B’rith Polin jej wiceprezydentem jest prof. Jan Woleñski (w³a¶ciwie Hertrich-Woleñski), filozof i logik z UJ, w latach 1965-1981 cz³onek PZPR, pó¼niej zwi±zany z „Solidarno¶ci±”. W czasach g³êbokiego PRL dzia³a³ w urzêdowym, antykatolickim Stowarzyszeniu Ateistów i Wolnomy¶licieli, dzi¶ zasiada w Komitecie Honorowym Polskiego Stowarzyszenia Racjonalistów – organizacji o podobnym charakterze, która od kilku lat propaguje m.in. „¶luby humanistyczne”, czyli ateistyczne parodie religijnych ceremonii ¶lubnych (tak¿e jednop³ciowych). W maju 2007 r. prof. Woleñski by³ jednym z za³o¿ycieli krakowskiego Ruchu na rzecz Demokracji, zainicjowanego przez Kwa¶niewskiego, Wa³êsê i Olechowskiego przeciwko rz±dom PiS. Da³ siê poznaæ równie¿ jako zagorza³y przeciwnik lustracji – napisa³ nawet na ten temat ksi±¿kê pt. „Lustracja jako zwierciad³o”.
Tropiciel antysemitów
W zarz±dzie B’nai B’rith Polin znajdziemy tak¿e inn± charakterystyczn± postaæ elity III RP. Sergiusz Kowalski – bo o nim mowa – to jeden z najostrzejszych publicystów z krêgu „Gazety Wyborczej”, bez wahania i bez umiaru zarzucaj±cy przeciwnikom politycznym antysemityzm i ksenofobiê, nazywaj±cy ich „czarn± sotni±”, „ciemnogrodem” itp. W 2003 r. Kowalski wraz z pisark± Magdalen± Tulli opublikowa³ ksi±¿kê pt. „Zamiast procesu. Raport o mowie nienawi¶ci”, zawieraj±cy liczne cytaty z prasy prawicowej (w tym z „Naszej Polski”), w których autorzy doszukali siê antysemityzmu. W¶ród „oskar¿onych” przez parê Kowalski-Tulli znale¼li siê liczni kap³ani katoliccy z Prymasem Glempem na czele, arcybiskupami Michalikiem i Majdañskim, biskupami Lep± i Stefankiem. Taka „bezkompromisowo¶æ” Sergiusza Kowalskiego, rzadka nawet na tle ¶rodowiska „GW”, do z³udzenia przypomina postawê jego dziadka, W³adys³awa Kowalskiego ps. „Grzech”, cz³onka w³adz Komunistycznej Partii Polski, szybko jednak usuniêtego i potêpionego przez Komintern za ultralewicowe sekciarstwo.
Ludzie z cienia
W obecnym zarz±dzie B’nai B’rith Polin znajdziemy te¿ dwie inne, mniej znane, ale jak¿e charakterystyczne osoby. Funkcjê skarbnika pe³ni Agnieszka Milbrandt, dyrektor Spo³ecznej Szko³y Podstawowej nr 30 i Spo³ecznego Gimnazjum nr 5 w Warszawie, a równocze¶nie skarbnik Towarzystwa O¶wiaty Niepublicznej, skupiaj±cego dyrektorów prywatnych szkó³ z ca³ej Polski. Natomiast sekretarzem zarz±du B’nai B’rith Polin jest dr Jonathan Britmann, psycholog pracuj±cy w Szpitalu Psychiatrycznym w Tworkach i wyk³adaj±cy na Warszawskim Uniwersytecie Medycznym, pochodz±cy za¶ z Izraela, gdzie by³ funkcjonariuszem s³u¿b specjalnych. Korzystaj±c ze swoich do¶wiadczeñ, Britmann za³o¿y³ w Polsce Izraelsk± Akademiê Treningu Walki „Sayeret” zajmuj±c± siê doradztwem i szkoleniem w zakresie bezpieczeñstwa i ochrony firm. Ten wszechstronny Izraelczyk jest tak¿e redaktorem naczelnym magazynu internetowego „Forum ¯ydów Polskich”.
Warto te¿ wymieniæ kilka nazwisk spo¶ród tych za³o¿ycieli polskiej lo¿y B’nai B’rith, którzy nie wystêpuj± oficjalnie jako cz³onkowie jej w³adz. Mamy tu wiêc np. by³ych pos³ów Jana Lityñskiego (z Unii Wolno¶ci) i prof. Paw³a ¦piewaka (z PO), by³ego wiceministra spraw zagranicznych, obecnie ambasadora w Hiszpanii Ryszarda Schnepfa, dyrektora tworzonego Muzeum Historii ¯ydów Polskich Jerzego Halbersztadta, a nawet Romualda Jakuba Wekslera-Waszkinela, katolickiego ksiêdza i wyk³adowcê KUL, który swego czasu „odkry³” swoje ¿ydowskie pochodzenie i od tej pory jest ulubieñcem arcybiskupa
¯yciñskiego. Towarzystwo ciekawe, a przede wszystkim jak¿e wp³ywowe…

Pawe³ Siergiejczyk

https://cyklista.wordpress.com/2012/01/08/zydowska-loza-wolnomularska-synw-przymierza-wokl-solidarnej-wladzy/

¬ród³o: Nasza Polska
« Ostatnia zmiana: Pa¼dziernik 14, 2015, 20:02:30 wys³ane przez Kiara »
Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomo¶ci: 2458
  • Zobacz profil
Odp: ZAKON SYNÓW PRZYMIERZA .. B.NAI B.RITH .. B.B.
« Odpowiedz #2 : Pa¼dziernik 14, 2015, 20:11:06 »

Czy Zakon Synów Przymierza reprezentuje wszystkich ¯ydów i Israel?
Moim zdaniem nie, zatem absolutnie  nie mo¿na obci±¿aæ dzia³alno¶ci± tej organizacji wszystkich ¯ydów, identyfikowaæ ich z ni±, ani ¿±daæ ponoszenia odpowiedzialno¶ci za jej czyny.

 Jest to pewna grupa ludzi, która wybra³a dal siebie okre¶lon± drogê polityczno ideologiczn±, dobr± czy z³a?

To poka¿± skutki ich dzia³ania, jako ¿e... "siejesz .. zbierasz...." dotyczy nas wszystkich i ka¿dy musi siê skonfrontowaæ z efektami swojej dzia³alno¶ci, oni te¿ bêd± musieli.

¯yjemy w "czasach ostatecznych", co znaczy i¿ one dokonuj± rozliczenia, po nich jest tylko nowe, bowiem APOKALIPSA..... ODS£ONA w³a¶nie siê dokonuje, zostan± ods³oniête zarówno czyny jaki twarze ludzi, którzy za t± zas³on± podejmowali ró¿ne decyzje na miarê swojego systemu warto¶ci.

Kiara.
Zapisane
Strony: [1]
Skocz do:  

Polityka cookies
Darmowe Fora | Darmowe Forum

sith darzlubie wrzeciono skyworldsv poradniki