Strony: [1]

Kathleen McGowan....... pisarka, mistyczka .......

  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomo¶ci: 2458
  • Zobacz profil
Kathleen McGowan....... pisarka, mistyczka .......
« : Czerwiec 03, 2015, 07:33:32 »

Kathleen McGowan wspania³a kobieta,dzielna,wytrwa³a pe³na uroku i delikatno¶ci. ¯ycie nie oszczêdzi³o jej niespodzianek pe³nych goryczy,swoj± wytrwa³o¶ci± w odkrywaniu sekretów odleg³ej przesz³o¶ci czyni niemal¿e cuda ujawniaj±c TO...czego inni nie maj± odwagi powiedzieæ.

Wielkie dziêki jej za to, ale nikt nie wie wszystkiego,(ja te¿ nie) szczególnie na swój temat.
To co, wiem ja zwi±zanego z dawn± inkarnacj± Kathleen ,przek³adaj±c± siê na jej obecne ¿ycie napiszê, by by³o Jej i nam ³atwiej zrozumieæ t± wspania³± kobietê.

Kiara.


Kathleen McGown

dawniej...




teraz...








ciep³o Jej osobowo¶ci oprawione w szlif ¿ycia ,wzbogaci³o Jej osobisty urok U¶miech

......

http://translate.google.pl/translate?hl=pl&sl=en&u=http://www.kathleenmcgowan.com/&prev=search

Divine Feminine
Kathleen McGowan to autor bestsellerów New York Times z serii powie¶ci Magdaleny linii, które odkrywaj± i ¶wiêtowaæ rolê w historii wyj±tkowych kobiet, które zmieni³y ¶wiat poprzez swoj± odwagê. Jej powie¶ci, oczekiwan±, Book of Love i Poeta Ksi±¿ê zosta³y przet³umaczone na ponad 40 jêzyków i sprzeda³a siê w ponad milionie egzemplarzy. Ona jest w pracy na jej czwartej powie¶ci z serii, The Boleyn herezji. Kathleen przygotowuje siê do uruchomienia nowej serii w formacie e-book, "Legendy Boskiej Kobieco¶ci", unikalny hybryda fiction i non-fiction poszukiwañ w opowie¶ci z ca³ego ¶wiata, wyposa¿ony w niezwyk³e postaci kobiecych.
Made by Survivors


Wykonane przez Ocalonych
Walka o wolno¶æ nie koñczy siê w momencie, w ratunek. Wiele osób, które by³y ofiarami handlu lud¼mi z powodu skrajnego ubóstwa i braku mo¿liwo¶ci zatrudnienia. Zawsze bêd± nara¿one, je¶li te kwestie nie zostan± rozwi±zane. Wykonane przez rozbitków daje kobiety i dziewczêta narzêdzia pozostaæ wolne na zawsze z niewoli i wyzysku. Wykonane przez Ocalonych to miêdzynarodowa organizacja non-profit, która zatrudnia i szkoli, którzy prze¿yli niewolê i inne przypadki ³amania praw cz³owieka, w tym kobiet i dzieci ¿yj±cych w skrajnym ubóstwie. Nasze programy tworzenia miejsc pracy w szanowanych zawodów. Tworzymy miejsca pracy z wysokimi zarobkami, które rozwijaj± biznesowych i umiejêtno¶ci przywódczych.
Experience the Cult Classic
Czytaj wiêcej +


Do¶wiadczenie kultowy
Maureen paschalne, ostatnio widziany odkrywaj±c tajemnice Marii Magdaleny w oczekiwan±, powraca w intryguj±cym sequelu. Nawiedzany przez sny Jezusa mówi±c jej, aby szukaæ Ksiêgi Mi³o¶ci, Maureen startuje do Francji na spotkanie z ni± w separacji kochanka, Berenger Sinclair. Sinclair odkrywa, ¿e ​​tajemniczy manuskrypt jest legendarna Ewangelii napisane w rêce Jezusa Chrystusa - dokument, który zosta³ ukryty w Pirenejach wieków. Zarówno Maureen i Bérenger otrzymywaæ dziwne tropy wskazuj±ce ich kierunku historia hrabiny Matyldy Toskanii, na szlachcianki 11 wieku, którego historia ma wszystko, ale zapomnia³ ...


http://www.kathleenmcgowan.com/

.....


Kathleen McGowan
Z Wikipedii, wolnej encyklopedii

Kathleen McGowan (urodzony 22 marca 1963) to amerykañska autorka . [1] Jej powie¶æ spodziewa³ sprzeda³a ponad milion egzemplarzy na ca³ym ¶wiecie i wyst±pi³ w ponad piêædziesiêciu jêzykach. [1] Ona twierdzi, ¿e jest potomkiem Jezusa Chrystusa i Maryi Magdaleny . [2] [3]

Tre¶æ

    1 Linia serii Magdalena
    2 ¬ród³o Cudów
    3 Works
    4 Wystêpy telewizyjne
    5 ¯ycie osobiste
    6 Referencje
    7 Linki zewnêtrzne

Seria Magdalena Linia

Magdalena Line jest seria powie¶ci, wyposa¿ony zarówno fikcyjne i historyczne kobiece postacie, które zdaniem autora historia albo nieprawdziwe lub zatarte.

Kathleen McGowan rozpocz±³ pracê nad pierwszym powie¶ci oczekiwan± w 1989 roku [1] Skupiaj±c siê na roli Marii Magdaleny , by³o samo-opublikowanych w 2005 roku i sprzedawane 2500 egzemplarzy. [1] W dniu 25 lipca 2006 roku, ksi±¿ka ponownie opublikowane przez Simon & Schuster pod nadrukiem Touchstone. [1]

Druga powie¶æ z serii jest Book of Love, opublikowane w 2009 roku, koncentruj±c siê na ¿yciu Matylda z Canossy .

Trzecia powie¶æ z serii jest Poeta Ksi±¿ê , opublikowane w 2010 roku, koncentruj±c siê na ¿yciu Lorenzo de Medici .

Ka¿da powie¶æ z serii oferuje fikcyjn± bohaterkê Maureen paschalne, który ma za zadanie odkrywanie historycznych i rzekomo chrze¶cijañskich zagadek. Inne postacie fikcyjne obejmuj± Berenger Sinclair i Tamara m±dro¶ci, a tak¿e enigmatyczny charakter Destino.
¬ród³o Cudów

¬ród³o Cudów jest ksi±¿ka samopomocy, na podstawie modlitwy Pana i oferuj±c czytelnikowi siedem kroków, aby przekszta³ciæ swoje ¿ycie. Proces ten opiera siê na sze¶ciu p³atkach ró¿y przedstawionym na ¶rodku katedry Chartres labiryntu .


http://translate.google.pl/translate?hl=pl&sl=en&u=http://en.wikipedia.org/wiki/Kathleen_McGowan&prev=search


http://en.wikipedia.org/wiki/Kathleen_McGowan
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 03, 2015, 07:50:50 wys³ane przez Kiara »
Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomo¶ci: 2458
  • Zobacz profil
Odp: Kathleen McGowan....... pisarka, mistyczka .......
« Odpowiedz #1 : Czerwiec 03, 2015, 07:59:00 »

Mnie interesuje ksi±¿ka " OCZEKIWAN" ale nie zupe³nie w kontek¶cie recenzji, a ods³onie ukrytej tre¶ci zwi±zanej z Mari± Magdalen± jej córk± Tamar i obecnym ¿yciem Kathleen McGowan.


Artystycznie

Ksi±zki - moje recenzje

"Oczekiwana" Kathleen McGowan

29. 05.2013  |  17:38




Ksi±¿ka .... No w³a¶nie ksi±¿ka, chcia³oby siê rzecz tak jak ka¿da inna i owszem. Ale w³a¶nie co¶ z t± ksi±¿k± jest nie tak. Czêsto tak jest, ¿e po przeczytaniu jakiej¶æ ksi±¿ki d³ugo siê o niej my¶li, a potem nastêpujê zwyk³a codzienno¶æ i siê zapomina. W tym przypadku jest troche inaczej. Na nasz± codzienno¶æ sk³ada siê wiele czynników. Jednym z nich jest nasza wiara (podobno 98% Polaków jest katolikami) i historia jej powstawania. Czytaj±c "Oczekiwan±" mo¿na pokusiæ sie o zadanie sobie wielu pytañ w³a¶nie zwi±zanych z wiar± w Chystusa,w jego nauki, jego aposto³ów i jego ¿ycie. Bardzo ciekawie przedstawiony inny punkt spojrzenia na codzienne ¿ycie Wielkiego Cz³owieka, kto wie czy nawet nie bardziej nam zwyk³ym ludziom - bli¿szy. Polecam tê ksi±¿kê jak dobr± lekturê do poduszki, a ja zabieram siê za drug± czê¶æ. Ocene pozostawiam Wam.





http://kregulaart.bloog.pl/id,335408446,title,Oczekiwana-Kathleen-McGowan,index.html?smoybbtticaid=614fa8


http://kulturaonline.pl/nowa,proza,oczekiwana,tytul,artykul,1169.html



Kiara.
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 03, 2015, 08:03:40 wys³ane przez Kiara »
Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomo¶ci: 2458
  • Zobacz profil
Odp: Kathleen McGowan....... pisarka, mistyczka .......
« Odpowiedz #2 : Czerwiec 04, 2015, 16:36:22 »

Jedna z recenzji ksi±¿ki Oczekiwana.


Powie¶æ siêga ponad ograniczenia geograficzne i czasowe, ukazuj±c ukryte dot±d mroczne i niewygodne tajemnice ludzko¶ci. Autorka Oczekiwanej rozpoczê³a badania historyczne 20 lat temu. Pozna³a tradycje po³udniowo-zachodniej Francji, historie i legendy przekazywane ustnie przez pokolenia, dotycz±ce proroctwa mówi±cego o nadej¶ciu "Oczekiwanej", duchowego poszukiwacza, której zadaniem jest objawienie ¶wiatu wiadomo¶ci od Marii Magdaleny. Poni¿ej prezentujemy niektóre z historycznych legend i zapisów wykorzystanych przez autorkê w powie¶ci.

1. Symbol nieba - uwidoczniony na pier¶cieniu Magdaleny. Katarskie narody Europy czci³y Modlitwê Pañsk±, poniewa¿ zawiera³a ona w sobie sam± formu³ê tworzenia nieba na ziemi, budowania królestwa Bo¿ego (zostanie to przedstawione bardziej szczegó³owo w drugiej czê¶ci Oczekiwanej, Ksiêdze Mi³o¶ci). W konsekwencji katarowie, podobnie jak inni wyznawcy nauk Ezy, przekazanych przez Mariê Magdalenê, nosili na swoich cia³ach symbole nieba, najczê¶ciej pod postaci± bi¿uterii, czego przyk³adem jest wzór na pier¶cieniu Magdaleny. Nawi±zywa³o to bezpo¶rednio do wersu modlitwy "jako w niebie tak i na ziemi" i mia³o przypominaæ, ¿e nigdy nie jeste¶my oddzieleni od Boga. W pó¼niejszych czasach ludzie nosili te wzory pod postaci± tatua¿y, poza tym do dzisiaj przetrwa³y w Langwedocji starodawne ko¶cio³y, gdzie znajduj± siê malowid³a przedstawiaj±ce podobne niebiañskie formacje.

2. Dziedzictwo Marii Magdaleny wci±¿ jest obecne w wielu rejonach po³udniowej Francji, a jak g³osi wie¶æ, jej sarkofag zosta³ odkryty w trzynastym wieku w prowansalskim mie¶cie Saint-Maximin-la-Sainte-Baume. Choæ wymienia siê kilku kandydatów do miana Saint Maximin, od którego miasto wziê³o swoj± nazwê, miêdzy innymi czternastowiecznego biskupa z Trewiru, pewna legenda g³osi, ¿e jeden z wczesnych uczniów towarzysz±cych Marii Magdalenie w podró¿y do Francji nosi³ imiê Maximin. W ¶redniowiecznej "Z³otej legendzie" jej autor Jacobus de Voriagne opisuje, jak to Maximin poprosi³, by pochowano go obok kobiety, któr± uwa¿a³ za swego najwiêkszego duchowego doradcê i ¼ród³o inspiracji. Maximin i Magdalena widniej± nawet razem na licznych dzie³ach z epoki ¶redniowiecza i renesansu, je¶li tylko kto¶ zechce ich tam znale¼æ! Moim ulubionym jest fresk z czternastego wieku, ukryty w pewnym szczególnym ko¶ciele we Florencji, który odgrywa wa¿n± rolê w drugiej czê¶ci Oczekiwanej.

3. We wczesnych chrze¶cijañskich legendach Francji wystêpuje te¿ czêsto historia "Sary Egipcjanki", zwanej tak¿e "Sar±, królow± cygañsk±". Owa Sara jest ¶wiêt± patronk± w kulturze romskiej i otoczona czci± w wiosce, gdzie spoczywaj± jej szcz±tki - w Saintes-Maries-de-la-Mer na ¶ródziemnomorskim wybrze¿u Camargue. Co roku pod koniec maja w wiosce odbywa siê pielgrzymka, na któr± przybywaj± Romowie z ca³ego ¶wiata, by wspólnie oddawaæ ho³d tajemniczej Sarze, obdarzonej podobno niezwyk³ymi zdolno¶ciami uzdrowicielskimi. Choæ pojawi³y siê ostatnio spekulacje, ¿e Sara mo¿e byæ córk± Ezy i Magdaleny, nale¿y wspomnieæ, ¿e istnia³o kilka kobiet nosz±cych podobne imiona - miêdzy innymi Sarai, egipska kap³anka i akuszerka, a nawet Salome, która by³a znana jako "ksiê¿niczka" i która mog³a przetrwaæ w pamiêci jako Sara. £±czenie ze sob± legend na zasadzie podobieñstwa imion by³o niestety bardzo powszechnym zwyczajem we wczesnych pismach chrze¶cijañskich i dlatego bardzo trudno zidentyfikowaæ liczne Marie, Janów czy Sary w naszej historii.

4. Legenda Weroniki i jej chusty. Weronika, przyjació³ka Marii i Salome, pó¼niejsza ¶wiêta, która w Wielki Pi±tek otar³a twarz Ezy swoj± chust± (co zosta³o przedstawione w szóstej stacji krzy¿owej) zwa³a siê Berenika. Jej wspó³czesne imiê, Weronika, pochodzi prawdopodobnie od okre¶lenia "prawdziwy wizerunek". Jednak z my¶l± o tych, którzy znaj± jej legendê, uzna³am, ¿e lepiej bêdzie pos³u¿yæ siê imieniem tradycyjnym.

5. Legenda centuriona Longinusa, po¶ród opowie¶ci zwi±zanych z ukrzy¿owaniem, jest jedn± z najbardziej fascynuj±cych, choæ jej bohater bywa przyæmiewany przez s³awê swej broni - w³óczni, która przebi³a bok Chrystusa i która jest niejednokrotnie okre¶lana jako "w³ócznia przeznaczenia". Z przedmiotem tym ³±czy siê niezwykle ¿ywy i bogaty folklor, uwa¿a siê te¿, ¿e ma on mistyczn± moc, choæ niesie ona ze sob± ryzyko negatywnego oddzia³ywania. Najs³ynniejsza w tym wypadku legenda g³osi, ¿e Adolf Hitler obsesyjnie pragn±³ zdobyæ tê w³óczniê, poniewa¿ wierzy³, ¿e uczyni go ona wszechmocnym i niezniszczalnym. Kilka kolekcji przyznaje siê do posiadania autentycznej w³óczni lub jej fragmentu - miêdzy innymi pewne muzeum w Austrii i oczywi¶cie Watykan. Natomiast legenda dotycz±ca samej osoby Longinusa g³osi, ¿e kar± za jego uczynki by³a nie¶miertelno¶æ i ¿e zosta³ skazany na wieczn± wêdrówkê po ziemi w poszukiwaniu pokuty za ból, jaki zada³ Synowi Bo¿emu w jego ostatnich godzinach. Jest to czasem okre¶lane jako "przekleñstwo Longinusa" czy te¿ "przekleñstwo centuriona". Mo¿e wydawaæ siê z pozoru rzecz± zaskakuj±c±, ¿e w Bazylice ¶w. Piotra znajduje siê wspania³y pos±g Longinusa d³uta Berniniego. Byæ mo¿e s³owa Marii pomog± nam zrozumieæ, dlaczego cz³owiek ten jest wspominany z czci±.

6. Dziedzictwo Ksiêgi Mi³o¶ci to jeden z wielkich skrywanych sekretów chrze¶cijañstwa. Ju¿ samo to, ¿e istnia³a kiedy¶ ewangelia spisana rêk± Chrystusa, jest koncepcj±, o której s³ysza³o niewielu wspó³czesnych chrze¶cijan. Byæ mo¿e jest to zamierzone. Katarowie, którzy jako ostatni byli w posiadaniu oryginalnych pism przywiezionych do Francji przez Mariê Magdalenê, byli prze¶ladowani w³a¶nie z powodu tych dokumentów. Prze¶ladowania katarów to ni mniej, ni wiêcej ludobójstwo. Dokonano go z absolutn± determinacj±, z zamiarem zniszczenia "heretyków", którzy przyznawali siê nie tylko do biologicznej, ale, co byæ mo¿e wa¿niejsze, duchowej wiêzi z Jezusem i Mari± Magdalen±. Czê¶ci± zarzucanej im herezji by³o tak¿e posiadanie "dokumentów", które mog³y stanowiæ dowód s³uszno¶ci ich przekonañ.

Ewangelia Marii Magdaleny znaleziona w Arques mówi o istnieniu "Ksiêgi mi³o¶ci" spisanej przez Jezusa:"W Ksiêdze Mi³o¶ci, któr± pozostawi³ nam Eza, zawarte s± liczne przes³ania i nauki. Z wielk± rado¶ci± i przez wiele lat z niej korzysta³am, a teraz zostawiam j± w rêkach swej piêknej córki, by kontynuowa³a nasze dzie³o tu, w Galii. Istniej± kopie tej wielkiej ksiêgi, sporz±dzone rêk± Bart³omieja i Filipa; im tak¿e powierzy³am zadanie g³oszenia s³ów Ezy we wszystkich ziemiach Bo¿ych, z my¶l± o tych, którzy zechc± s³uchaæ".



http://www.empik.com/oczekiwana-tlo-historyczne-i-legendy-mcgowan-kahleen,2857914,ksiazka-p
Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomo¶ci: 2458
  • Zobacz profil
Odp: Kathleen McGowan....... pisarka, mistyczka .......
« Odpowiedz #3 : Czerwiec 04, 2015, 16:46:54 »

Recenzja.

Oto oparta na dwudziestu latach badañ historycznych wyj±tkowa powie¶æ g³êboko osadzona w wierze chrze¶cijañskiej.

Maria Magdalena opisa³a w niej ich mi³o¶æ, ma³¿eñstwo i swoje macierzyñstwo. Oczekiwana ukazuje wp³yw, jaki ten zwi±zek wywar³ na ponad 2000 lat historii ludzko¶ci. I jest to historia oparta na materia³ach ¼ród³owych, przede wszystkim na ewangelii Marii Magdaleny odnalezionej w Arques. Powie¶æ uka¿e siê 11 czerwca 2007.
 
Autorka, Kathleen McGowan przytacza w ksi±¿ce fragmenty ewangelii Marii Magdaleny i s± to najbardziej poruszaj±ce dokumenty jakie czytelnicy czytali. Powie¶æ rozgrywa siê w czasach historycznych, w wiêkszo¶ci za ¿ycia Jezusa Chrystusa.
 
Starodawna przepowiednia g³osi nadej¶cie Oczekiwanej, kobiety, której przeznaczeniem jest ujawnienie ¶wiatu ewangelii Marii Magdaleny. Kiedy Maureen Pascal wkracza przypadkowo w niebezpieczny i sekretny ¶wiat ludzi, którzy gotowi s± walczyæ na ¶mieræ i ¿ycie, by zachowaæ - albo zniszczyæ - najwiêksze na ziemi tajemnice, odkrywa równie¿, ¿e pradawna przepowiednia wskazuje w³a¶nie na ni±. Maureen prze¿ywa zapieraj±c± dech w piersiach przygodê, odkrywaj±c starodawne wskazówki, rzuca wyzwanie niezmiennym od wieków tradycjom i ryzykuje ¿ycie, by wype³niæ przeznaczenie i odnale¼æ zwój, który zaczyna siê s³owami:
"Jestem Maria, zwana Magdalen±, ksiê¿niczka królewskiego plemienia Beniamina i córka Nazarejczyków. Jestem prawnie po¶lubion± ma³¿onk± Jezusa, Mesjasza Drogi... Pozostawiam te s³owa dzieciom przysz³o¶ci, tak aby mog³y, kiedy nadejdzie czas, odnale¼æ je i poznaæ prawdê o tych, którzy przecierali szlak Drogi".(fragm. ewangelii Marii Magdaleny znalezionej w Arques)
 
Powie¶æ jest wstêpem do Trylogii Linii Magdaleny, ale sama stanowi odrêbn± ca³o¶æ. Oczekiwana ukaza³a siê w ST. Zjednoczonych nak³adem wydawnictwa Kimon & Schuster, Inc. 25 lipca 2006 a w Polsce 11 czerwca 2007 nak³adem wydawnictwa Nowa Proza. Oprócz Polski, powie¶æ ukaza³a siê w 30 krajach na ¶wiecie!
 
Tre¶æ ksi±¿ki:
Dwa tysi±ce lat temu Maria Magdalena ukry³a u skalistych podnó¿y francuskich Pirenejów zwoje, Ewangeliê, która zawiera³a jej w³asn± wersjê wydarzeñ i obraz postaci z Nowego Testamentu. Chronione przez nadprzyrodzone si³y, owe zwoje mog± byæ odkryte tylko przez wyj±tkowego poszukiwacza, tego, który wype³ni pradawn± przepowiedniê o nadej¶ciu l'attendue - Oczekiwanej.
 
Kiedy dziennikarka Maureen Pascal zaczyna gromadziæ materia³y do nowej ksi±¿ki, nie ma pojêcia, ¿e wkracza w obrêb prastarej tajemnicy, tak rewolucyjnej, ¿e zabija³y i umiera³y dla niej tysi±ce ludzi. Bohaterka zag³êbia siê w mistyczne kultury po³udniowo-zachodniej Francji, gdy niesamowita przepowiednia o Oczekiwanej zaczyna rzucaæ cieñ na jej ¿ycie i pracê, pogrzebane za¶ od dawien dawna sekrety rodzinne wychodz± na ¶wiat³o dzienne. Maureen odwiedza zakurzone ulice Jerozolimy, katedrê w Pary¿a... i w koñcu trafia do miejsca, w którym prawdopodobnie ukryto zwoje. Pisarka musi rozwik³aæ zagadki ³±cz±ce najwiêkszych artystów w dziejach, Sandro Botticellego, Nicolasa Poussina i Jeana Cocteau; Medyceuszy, Burbonów i dynastiê Borgiów; a tak¿e wielkie umys³y: Leonarda da Vinci i Isaaca Newtona. U celu spotyka siê niemal twarz± w twarz - a wraz z ni± czytelnik - z Jezusem Chrystusem, Mari± Magdalen±, Janem Chrzcicielem, Judaszem i Salome na kartach g³êboko poruszaj±cej i niezwyk³ej nowej Ewangelii - historii Jezusa, opowiedzianej przez Mariê Magdalenê.
 
Informacja o obrazie na ok³adce:
Na ok³adce ksi±¿ki przedstawiono fragment obrazu Madonna, Sandro Botticelli'ego Sandro Botticelli, przywódca bractwa Marii Magdaleny, namalowa³ kilka portretów Madonny, które, jak siê przypuszcza, ukazuj± w rzeczywisto¶ci Mariê Magdalenê i zawieraj± wskazówki dotycz±ce jej rodu i Ewangelii. Poniewa¿ przedstawianie na obrazach Magdaleny stanowi³o herezjê i jako takie by³o karane ¶mierci±, Botticelli i jego przyjaciele arty¶ci czêsto ukrywali symbolikê ³±cz±c± siê z postaci± Magdaleny w tradycyjnych legendach zwi±zanych z Dziewic± Mari±. Ów "podziemny nurt" jest zawsze widoczny w tych obrazach i daje ogl±daj±cemu do zrozumienia, ¿e nale¿y w nich szukaæ ukrytych znaczeñ. Obraz na ok³adce ksi±¿ki ukazuje Mariê Magdalenê w czerwonej szacie, która jest jej znakiem rozpoznawczym, trzymaj±c± dziecko i pisz±c± swoj± Ewangeliê.
 
Tajemnice odkryte przez autorkê podczas jej blisko 20 letnich badañ mo¿emy poznaæ na stronie internetowej powie¶ci.

http://www.kathleenmcgowan.com/


   



http://www.nowaproza.eu/ksiazka/21
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 04, 2015, 16:50:22 wys³ane przez Kiara »
Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomo¶ci: 2458
  • Zobacz profil
Odp: Kathleen McGowan....... pisarka, mistyczka .......
« Odpowiedz #4 : Czerwiec 04, 2015, 18:05:51 »

Opowie¶æ o sobie  Kathleen McGowan ,a raczej o swojej dawnej inkarnacji jest niesamowita i odwa¿na,twierdzi Ona ¿e by³a córk± Marii Magdaleny i Jezusa (u¿ywam tego imienia, bo jest powszechnie znane), ich spadkobierczyni± rodow±. Taka jest wiedza na swój temat Kathleen McGowan , moja na ten temat jest ciuteczkê inna.



Zatem opiszê co ja wiem,dlaczego ró¿ni± siê te wersje i co jest istotnym tematem ¿ycia dla Kathleen ,jest m±dr± dociekliw± kobiet±, stawiam na jej poradzenie sobie z tym dylematem.

My¶lê ¿e  po odkryciu tej prawdy ,mog³a by mieæ wspania³y materia³ na kolejne ksi±¿ki zwi±zane z rodow± histori±  jej dawnej matki Marii Magdaleny, je¿eli przekroczy bariery lêku zwi±zane ze swoj± obecn±  pozycj±.
 
Bowiem nie ma nic cudowniejszego jak przytulenie mi³o¶ci± matki i córki rozdzielonych polityczno ,ekonomicznymi korzy¶ciami innych ludzi, którzy na tej kanwie zbudowali dwu tysi±cletnie blokady prawdy.

Jak to by³o naprawdê?

Du¿o ju¿ opisa³am w podobnych tematach, ten rozszerzê w aspekcie dzieci Marii Magdaleny.

Ma³¿eñstwo Marii Magdaleny  z Jezusem odby³o siê wy³±cznie w obrz±dku kobiet z jej rodu,rytua³em jego zawarcia by³o zwi±zanie rêki kobiety i mê¿czyzny bia³± chust± ( st±d chusta Weroniki, Chusta wizerunku zdarzenia,innymi s³owy jego dokument, artefakt) i wypowiedzeniu o¶wiadczenia mi³o¶ci przez obydwie strony.
Nigdy nie by³o uroczysto¶ci ¶lubnej w tradycji pana m³odego, czyli hebrajskiej,judaistycznej, zatem niektórzy kap³ani nie uznawali tego zwi±zku za w pe³ni prawowity, zgodny z ¿ydowsk± tradycj±.Pomimo ¿e by³o to ma³¿eñstwo dynastyczne, maj±ce na celu po³±czyæ zwa¶nione dawne rody i zaprowadziæ pokój na ziemi, oraz wype³niæ przeznaczenie którego nie zrealizowa³ Moj¿esz.


Zatem MM.i Jezus po³±czyli siê przysiêg± mi³o¶ci i symbolicznym zwi±zaniem r±k chust± (ta tradycja jest aktywna nadal w ¶ród Romów), im to wystarczy³o.

W kilka miesiêcy pó¼niej urodzi³a siê im piêkna ma³a dziewczynka, ciemnolica o b³êkitnych oczkach,dali jej rodowe imiê matki, SAREN (wspó³cze¶nie u¿ywane jako SARA, w dawnej wersji istnieje nadal na dawnych ziemiach matki, Iran, Syria),kolejne imiona u¿ywane przez MM.maj± zwi±zek z jej funkcjami kap³añskimi.

Rodzice wiedzieli ¿e opozycja czyli linia "winnego grona" bêdzie chcia³a zabiæ maleñk± SAREN jedyn±  spadkobierczyniê rodow± w linii kobiecej ich obydwojga. Obydwoje mieli wgl±d w przysz³o¶æ, obydwoje znali przeznaczenie i losy swoje oraz  bliskich sobie.

Jedynym logicznym rozwianiem by³o ukrycie dziecka i og³oszenie publiczne ¿e zmar³o, wszak niemowlêta w tamtych czasach umiera³y bardzo czêsto.

Wybrane zaufane osoby z rodu matki i tajemna ochrona wyruszy³a w nieznane z maleñk±  3 miesiêczn± SAREN ,wówczas droga przeznaczenia wiadoma by³ tylko w kolejnych etapach , kolejnym przewodnikom.

Karawana wyruszy³a do Egiptu, do oazy na g³êbokiej pustyni,ukrytej w morzu piasku, chronionej bêd±cym tam tubylczym wojskiem i tajemnic± przeznaczenia. Znana jako wcze¶niejsze miejsce pobytu Moj¿esza i Miriam z ludem wybranym, by³a to istniej±ca do dzisiaj Oaza Siwa.

Zgodnie z dawnym rytua³em dynastycznym kolejne dziecko mog³o byæ poczête po 6 latach od narodzin dziewczynki, tak siê sta³o,urodzi³ siê im pierwszy syn. Drugie dziecko po narodzinach ch³opca , zgodnie z rytua³em  mog³o byæ poczête po 3 latach, tak te¿ siê sta³o. Nie oficjalnie MM.i  Jezus mieli trójkê dzieci,wype³nili zasady rytualnego zwi±zku swojej linii,LINII NIEBIESKICH JAB£EK.

Oficjalnie mieli tylko dwóch synów, jako ¿e oficjalnie SAREN nie ¿y³a. Ca³y czas prowadzi³y miêdzy sob± walki dwie opcje polityczno, religijne, PRAWICI,"Synowie Ciemno¶ci /Opcja Winnego Grona", która nie uznawa³a Jezusa i Jego(wedle nich nie religijnego zwi±zku ma³¿eñskiego, oraz wynoszenia KAP£AÑSTWA MM do rangi równej mê¿czy¼nie) z LEWITAMI "SYNAMI JASNO¦CI /Opcja ,Niebieskich Jab³ek,która popiera³a Jezusa i MM.

Ka¿da z tych opcji sprawowa³a w³adzê 12 lat, w 13 roku nastêpowa³a zmiana, zatem losy tej historii mia³y bezpo¶redni zwi±zek z cykliczno¶ci± zmian i czasem jurysdykcji danej opcji.

Czas "ukrzy¿owania" Jezusa (ukrzy¿owanie w tamtym znaczeniu, to rytualna zgoda na wype³nienie przeznaczenia w 100%, czyli po³±czenie linii wyboru Energi nie wcielonej / Ducha -linia pionowa,z lini± ¿ycia Cz³owieka - linia pozioma, zgoda jest punktem centralnym na tym " krzy¿u"), to czas przejêcia w³adzy przez opcjê "Winnego Grona", Prawitów, przeciwnych dzia³aniu Jezusa.

SANHEDRYN wyda³ na Jezusa wyrok po wyniesieniu rytualnym przez niego  MM. do rangi PAPIE¯YCY, co wyznawcy zasad Przymierza Moj¿eszowego  uznali za zbezczeszczenie swojej religii. Bowiem  zgodnie z  jej zasadami  kobieta nie mo¿e mieæ praw w ¦wi±tyni równych mê¿czy¼nie, musi mu byæ podporz±dkowana i od niego zale¿na. Przywrócenie praw kobiet± i uznanie ich dziedziczenia w linii ¿eñskiej by³o absolutnie nie do przyjêcia dla konserwatywnych PRAWITÓW / SYNÓW PRZYMIERZA z LINII WINNEGO GRONA.

Wyrok zapad³ Jezusa skazano na "MORD RYTUALNY...CO INACZEJ OZNACZA KASTRACJÊ.
 
MORD w tamtych czasach (SANHEDRYN nie mia³ ju¿ praw wydawania wyroków ¶mierci, a Rzymianie mieli jedynie takie prawo do   pospolitych przestêpców)by³ okrutnym wyrokiem szczególnie dla mê¿czyzn , którzy nie mieli jeszcze córek spadkobierczyñ rodowych, przekazuj±cych pe³ne DNA i RNa rodziców),wiadomo i¿ oficjalnie MM. i Jezus nie mieli jeszcze córki.

Oprócz mordu rytualnego rzucono równie¿ na Jezusa  kl±twê "Tr±du" i rzut ¶mierci "W³ócznia Przeznaczenia", czyli kl±twa 10 kap³anów  Pulsa_diNura.

* http://en.wikipedia.org/wiki/Pulsa_diNura

* http://translate.google.pl/translate?hl=pl&sl=en&u=http://en.wikipedia.org/wiki/Pulsa_diNura&prev=search

Jak siê potoczy³y dalsze losy Jezusa to oddzielna historia,jednak nie móg³ ju¿ sp³odziæ 3 rytualnego dziecka.
W dawnej tradycji judaistycznej  w tej kwestii, brata mia³ obowi±zek zast±piæ brat i sp³odziæ rytualne dziecko z bratow±. Temu s³u¿y³y wówczas tzw." Czasowe ma³¿eñstwa" , lewiraty.

http://pl.wikipedia.org/wiki/Lewirat

Lewirat w judaizmie....

"W przypadku gdy zmar³ mê¿czyzna bêd±cy g³ow± rodziny, w starszym prawie hebrajskim istnia³ obowi±zek po¶lubienia wdowy przez m³odszego brata zmar³ego. Obowi±zek ten by³ obwarowany surowymi sankcjami, gdy¿ opiera³ siê na mocnych podstawach ekonomicznych i spo³eczno-politycznych – chodzi³o tu bowiem o zachowanie ci±g³o¶ci rodu. Ma³¿eñstwo takie zwa³o siê lewiratem (z ³aciny levir – brat mê¿a)."

Prawowite dziedziczenie pochodzenia w Judaizmie od pewnego czasu uznawane jest w linii ¿eñskiej po matce, ale linie dynastyczne tworzone s± po ojcu.

Zatem dzieci tej samej matki, a innych ojców tworz± inne linie rodowe,nowe linie dynastyczne.


I tu tkwi podstêp ca³ej tej sytuacji, dziecko z lewiratu, prawnie nale¿a³o do pierwszego mê¿a kobiety, by³o jego spadkobierc± maj±tkowym, ale nie rodowym. Bowiem dziedziczy³o DNA swojego prawdziwego ojca, a nie prawnie uznawanego za ojca.

Szczególnie znacz±ce by³o to w judaizmie tamtych czasów, gdy takie dziecko mia³o wype³niæ przeznaczenie dynastyczne ( kontynuowanie linii DNA rodowej MM. i Jezus, a nie by³o dzieckiem Jezusa, tylko jego brata, reprezentuj±cego liniê " WINNEGO GRONA", to by³ perfidny podstêp dwu aspektowy w stosunku do prawdy.

Po pierwsze, nie mo¿na by³o ujawniæ informacji o córce MM. i Jezusa SAREN ukrywanej w Egipcie, ze wzglêdu na jej bezpieczeñstwo, oraz przetrwanie  linii rodowej MM.i Jezusa do obecnych czasów.

Po drugie trzeba by³o ¶wiadomie utrzymywaæ nieprawdê o dziedziczeniu rodowym przez córkê brata Jezusa, Tamar, dla ochrony SAREN i jej rodziny.
 
Po transcendencji Jezusa, czyli zmianie sub komórkowej Jego  materialnego cia³a  naszego wymiaru w cia³o materialne ¶wietliste wy¿szego wymiaru ( co w religijnym kodzie nazywa siê " z martwych wstaniem", czyli fizycznej nieobecno¶ci Jezusa w tamtej przestrzeni czasowej. Sanhedryn nakaza³ MM. zawarcie  czasowego  zwi±zku  ma³¿eñskiego z m³odszym bratem Jezusa ( lewirat) by dope³niæ dynastycznego obowi±zku  Jezusa posiadania trójki dzieci.

Tak siê sta³o, zosta³o poczête czwarte dziecko MM.(oficjalnie trzecie dziecko)urodzi³a siê piêkna rudow³osa dziewczynka o jasnej karnacji, zupe³nie inna ni¿  ¶niada starsza siostra, dano jej imiê TAMAR.

Tak rozpoczyna siê historia ¿ycia Tamar ( dawnej inkarnacji DUCHA z którego jest wydzielona kolejna ISKRA ¯YCIA, DUSZA wcielona, Kathleen McGowan), tak absolutnie siê zgadzam, i¿ obecna Kathleen McGowan,i dawna TAMAR ,to inkarnacje tej samej ENERGII ZA¦WIATOWEJ, TEGO SAMEGO DUCHA, Kathleen McGowan dawno temu by³a córk± MM. i jest JEJ SPADKOBIERCZYNI¡ RODOW¡ wype³niaj±c± przeznaczenie w LINII DYNASTYCZNEJ "WINNEGO GRONA".


CD...


Kiara.








« Ostatnia zmiana: Czerwiec 04, 2015, 21:45:11 wys³ane przez Kiara »
Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomo¶ci: 2458
  • Zobacz profil
Odp: Kathleen McGowan....... pisarka, mistyczka .......
« Odpowiedz #5 : Czerwiec 06, 2015, 17:56:24 »

Przypadkowo przeczyta³am ten tekst, który wyja¶nia mi jeden z aspektów,nazwê "Rodu WINNEGO GRONA".

http://www.olabloga.pl/tajemnica-blekitnej-krwi-bogow

No proszê.... i w ten prosty sposób wyja¶ni³a siê zagadka nazwy "RODU WINNEGO GRONA"..... S± to dawni przybysze kosmiczni na ziemiê (nie¼le znani z czasów Sumeru) po katastrofie swojej planety.
Planeta ich posiada³a przewagê miedzi, zatem w ich krwi dominowa³ ten pierwiastek. Miedz by³a pigmentem ich krwi s³u¿±cym do transportu tlenu do wszystkich organów , usuwa³a równie¿ dwutlenek wêgla.
Atmosfera ziemi umo¿liwia³a im ¿ycie, ale ich warunki zdrowotne zale¿ne by³y od poziomu miedzi w ich krwi.Potrzebna im by³a wiêksza ilo¶æ jonów miedzi zdolnych wi±zaæ cz±steczki gazu.

Mogli u¿ywaæ preparatów miedzi i wstrzykiwaæ sobie do krwi, lub zmodyfikowaæ genetycznie ro¶liny ( co jest odkryte i udowodnione) by zwiêkszyæ zawarto¶æ miedzi w pokarmach.
Idealnie do tego nadawa³y siê zbo¿a, których uprawa dosyæ niespodziewanie pojawi³a siê równocze¶nie z Epok± Br±zu / Miedzi.
Miedz wch³ania siê równie¿ przez skórê, dlatego tak chêtnie otaczano siê przedmiotami z niej i u¿ywano miedzianej bi¿uterii.
Prawdopodobnie na ich dawnej planecie by³a ni¿sza ilo¶æ dwutlenku wêgla,jego nadmiar negatywnie wp³ywa na kwasowo¶æ krwi, oraz zwiêksza jej gêsto¶æ.Przybysze z kosmosu rozwi±zali ten problem za pomoc± etanolu !!!

Wedle mitologii , to Oni... Bogowie, Kosmiczni Przybysze byli wynalazcami wina i piwa ! Domagali siê ofiar z tych napoi, u¿ywali ich nie tylko od ¶wiêta !
Lubili sobie wypiæ dla poprawienia zdrowia USUWAJ¡C NADMIAR DWUTLENKU WÊGLA Z ORGANIZMU I ROZRZEDZAJ¡C SWOJ¡ KREW...... to ju¿ wiemy co by³o " AMBROZJ¡ BOGÓW"... i kto jest odpowiedzialny za alkoholizm na ziemi.....

Zatem w miarê zidentyfikowany mamy "RÓD WINNEGO GRONA",jego dominuj±c± cech± jest genotyp krwi oparty na dominacji pigmentu zawieraj±cego w swoich moleku³ach jonów miedzi.Bowiem utrzymanie w³a¶ciwego poziomu miedzi we krwi by³o gwarancj± zdrowego ¿ycia w warunkach ziemi.

Czy ta specyfika genetyczna mia³a prze³o¿enie na dawny kaszrut ¯ydów? My¶lê i¿ w du¿ej mierze tak. Wspó³cze¶nie obydwa genotypy (oparty na miedzi i ¿elazie ) s± ju¿ bardzo wymieszane, ale informacje (chocia¿ nie pe³ne,dlaczego) o jedzeniu zgodnym z grup± krwi istniej±.

Niektóre linie genetyczne ,te bardziej czyste nadal nios± w sobie indywidualno¶æ genotypu potrzebuj±cego dla zdrowia zachowania w³a¶ciwej dla siebie linii ¿ywieniowej.


Kiara.
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 06, 2015, 21:19:47 wys³ane przez Kiara »
Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomo¶ci: 2458
  • Zobacz profil
Odp: Kathleen McGowan....... pisarka, mistyczka .......
« Odpowiedz #6 : Czerwiec 16, 2015, 06:23:09 »

Pora wznowiæ  ten arcyciekawy temat  Kathleen McGowan dawnej Tamar.
Ojcem biologicznym Tamar by³ m³odszy brat Jezusa znany nam pocz±tkowo jako Jakub, pó¼niej jako zamo¿ny  Józef z Arymatei ,w³a¶ciciel kopalni cyny.

https://pl.wikipedia.org/wiki/J%C3%B3zef_z_Arymatei

https://pl.wikipedia.org/wiki/Brytania


Kiedy Tamar skoñczy³a 5 lat ojciec mia³ prawo do dalszej edukacji córki,nie ³±czy³ go ju¿ z M.M. lewirat od dawna , powróci³ do swojego ¿ycia.

Po wydaniu  przez Sanhedryn wyroku banicji dla rodziny Jezusa i MM.Józef z Arymatei wyjecha³ z córk±, swoj± ¿on± i starsz± siostr± (¿on± Poncjusza Pi³ata, ciotk± Tamar, znan± te¿ jako Claudia Procula)na Wyspy Brytyjskie, tam siê osiedli³ na sta³e, córkê rozdzielono z matk±, która pozosta³a na po³udniu Francji.

Ma³a Tamar biegle mówi³a po aramejsku, ale jeszcze nie pisa³a i nie czyta³a , mia³a opiekunkê, która czyta³a jej listy od matki t³umacz±c na stary jêzyk angielski w tradycji, którego zaczêto j± wychowywaæ,zacieraj±c ¶lady dawnej historii jej ¿ycia.

Ambitny ojciec Józef z Arymatei mia³ swój plan w stosunku do przysz³ej historii, chcia³, by jego córka, jasnolica i rudow³osa Tamar sta³a siê JEDYN¡  spadkobierczyni± rodow± Marii Magdaleny.Pomimo i¿ doskonale ju¿ wiedzia³, ¿e córka Jezusa, Saren ¿yje w ukryciu i to ona jest prawowitym dzieckiem dynastycznym, bo by³a pierworodna, czyli dzieckiem otwieraj±cym ³ono matki.

Ta zasada nadal jest aktywna w tradycji ¿ydowskiej,uwzglêdniana w prawie dziedziczenia.

Zatem ze wzglêdu na Prawa ¦wi±tynne, Tamar jako kolejne dziecko nie mog³a dziedziczyæ praw dziecka pierworodnego, po matce.

Ojcu Tamar  jednak to  wcale nie przeszkadza³o, postanowi³ zatrzeæ prawdê i pozostawiæ inn± wersjê dawnej historii ,zgodn± z wol± RODU WINNEGO GRONA i w³asn±. By³ bardzo zamo¿ny nie mia³ wiêc problemu pozostawiania  spisanych artefaktów  ze zmienion± wersj± zdarzeñ. Dziecku ³atwo by³o zakodowaæ w umy¶le i sercu fa³szyw± opowie¶æ o porzuceniu jej przez matkê i wyroku ukarania za to matki odebraniem jej córki.

Wychowywana w takiej atmosferze Tamar przez ojca i zawistn± ciotkê Claudiê Procula ,(która nigdy nie lubi³a MM.  zawsze by³a zazdrosna o jej wyj±tkowo¶æ),nie by³o trudne zwichn±æ jej osobowo¶ci i zdegradowaæ uczucia do matki.

Tamar czu³a siê jedyn± spadkobierczyni± praw± swojej matki, jej nastêpczyni±, kontynuuj±c± zasady jej przekazu i genetykê MM.oraz Jezusa, nie ujawniono jej ca³ej prawdy, ¿e biologicznym ojcem, by³ jej opiekun Józef z Arymatei.

Ukrywano listy od matki, czytano ze zmienion± tre¶ci±, trudno siê dziwiæ i¿ w jej sercu ni rozkwit³a mi³o¶æ do matki.

Tamar spotka³a siê na krótko ze swoj± matk± gdy przyby³a do niej po b³ogos³awieñstwo przed swoim ¶lubem.

To by³ krótki kontakt przed koñcem ¿ycia MM. zmêczona, okradziona przez swojego opiekuna w starszym wieku MM. ¿y³a w biedzie w jaskini, nie z w³asnego wyboru, a z postawionego jej przymusu.

Odebrano jej  dos³ownie wszystko , prawdê o niej,dokumenty rodowe , rodzinê i wszystkie dobra materialne.

Jednak to co mia³a najcenniejsze w swoim sercu pozosta³o na zawsze jej skarbem, to olbrzymia mi³o¶æ do ludzi, zrozumienie ich zagubienia w trudno¶ciach ¿ycia.

MM.  nie prze¿y³a 60 lat, umar³a w biedzie w swojej jaskini, spisa³a swoje prawdziwe dzieje z uwzglêdnieniem tera¼niejszo¶ci. Te pisma nie s± odnalezione do chwili obecnej.

Tamar wysz³a za m±¿ za bogatego ksiêcia, Józef z Arymatei, jej biologiczny ojciec aktywnie zacz±³ zmieniaæ obraz ciemnolicej i ciemnow³osej CZARNEJ MADONNY, MARII MAGDALENY  na obraz rudow³osej jasnoskórej jej córki Tamar.

Po prawie 2000 lat informacja tak jest zmieniona i¿ prawie wszyscy kojarz± MARIÊ MAGDALENÊ z rudow³os± piêkno¶ci± któr± ona nie by³a.

Jednak nie wszystko uda³ siê sfa³szowaæ, legenda o Rodzie Niebieskich Jab³ek i Saren Egipskiej Ksiê¿niczce przetrwa³a.

To ¿eñska linia  z  dawnego Iranu rodu Marii Magdaleny ukrywa³a i wychowywa³a córkê pierworodn± MM.  i Jezusa.

Za karê zostali pozbawieni swoich tytu³ów i praw rodowych, stali siê anonimowymi tu³aczami, dzisiaj znamy ich jako Cyganów.
 Jednak i w ¶ród nich przetrwa³a legenda i tradycja ( najbardziej czysta) zwi±zana z przybyciem do wybrze¿a dawnej Francji MM. ze swoj± córk± " ksiê¿niczk± Sar± Egipcjank±".

Taka jest prawda Saren, córka Jezusa, to by³a znana nam z przekazu Sara Egipcjanka, Maria Magdalena mia³a dwie córki dwóch ojców.

Tradycja Polskich Romów.

http://www.stowarzyszenie.romowie.net/czytnik-artykulow/items/100.html

"Sara w kulturze masowej

Niektórzy autorzy[9][10][11], podejmuj±c temat z pseudohistorycznej ksi±¿ki ¦wiêta krew, ¦wiêty Graal, sugeruj±, ¿e Sara by³a córk± Jezusa Chrystusa i Marii Magdaleny. Koncepcjê tê spopularyzowa³ Dan Brown w powie¶ci Kod Leonarda da Vinci.

Sara wspominana jest kilkukrotnie w powie¶ci Paulo Coelho Czarownica z Portobello."

Nie istniej± teraz dostêpne historyczne dokumenty w tym temacie, przez wszystkie wieki by³y skrupulatnie niszczone , zamieniane i ukrywane.

Czy obecna Kathleen McGowan zaakceptuje t± wiedzê? Nie wiem, ma g³êboki wpis w pod¶wiadomo¶ci i¿ to ona jest awatarem Marii Magdaleny realizuje jej przeznaczenie na ziemi.

W pewnym sensie ona ma racjê, bo niesie w sobie odziedziczone po matce ¿eñskie spadkobierstwo, zarówno genetyczne jak i mistyczne.

Ale ni jest reprezentantkom linii rodowej NIEBIESKICH JAB£EK i nie jest ogniem DUSZY MARII MAGDALENY.

Tu chyba przejawia siê niekompletno¶æ wiedzy mistycznej Kathleen McGowan, mo¿e ona nie wie, ¿e ka¿da DUSZA / INKARNACJA / CZ£OWIEK JEST NIEPOWTARZALN¡ INDYWIDUALNO¦CI¡ ZAWSZE I NA ZAWSZE.

Rodzice ³±cz±c swoje DNA tworz± unikalne cia³o fizyczne dla dziecka w które wciela siê Iskra Ognia ¯ycia z wielkiego nigdy nie wcielaj±cego siê DUCHA /ENERGII ZA¦WIATOWEJ, któr± jako niepowtarzaln± INDYWIDUALNO¦Æ POSIADA KA¯DY CZ£OWIEK.

Nie rodzimy siê wszyscy jako inkarnacje tej samej Energi /Ducha, ka¿dy z nas ma w³asne ¼ród³o ¿yæ, które poznaje i do¶wiadcza SAMO SIEBIE w kolejnych inkarnacjach, dokonuj±c samorozwoju.

Zatem nie mo¿na byæ  awatarem cudzego DUCHA, zawsze jest siê w³asnego, tak jak nie mo¿na pój¶æ do szko³y w czyim¶ imieniu i za niego dla niego czego¶ siê nauczyæ. Tak siê nie da.

Zatem Kathleen McGowan nie mog³a siê urodziæ jako cze¶æ DUCHA Marii Magdaleny i w jej imieniu realizowaæ Testament Marii Magdaleny. Kathleen McGowan wszystko robi w imieniu swojego DUCHA dla niego/siebie, bo nim jest.

Oczywi¶cie ¿e jest wspierana i prowadzona przez niewcielon± Energiê, której dawnym awatarem by³a Maria Magdalena.

Jej droga i historia obecna jest czê¶ci± ca³ej historii dawnej i wspó³czesnej dotycz±cej Marii Magdaleny.

Legenda zwi±zana z OCZEKIWAN¡ dotyczy powrotu na ziemiê kolejnej inkarnacji kobiety z DUCHA którego inkarnowa³a Maria Magdalena, a to naprawdê nie jest ten sam DUCH z którego wywodzi siê obecna inkarnacja Kathleen McGowan.

Gdy Kathleen McGowan to zrozumie i zaakceptuje ca³ym sercem, otworz± siê przed ni± kolejne bramy wiedzy i mo¿liwo¶ci.


cd...

Kiara.

 

« Ostatnia zmiana: Czerwiec 16, 2015, 09:29:51 wys³ane przez Kiara »
Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomo¶ci: 2458
  • Zobacz profil
Odp: Kathleen McGowan....... pisarka, mistyczka .......
« Odpowiedz #7 : Czerwiec 18, 2015, 08:08:50 »

DLACZEGO Kathleen McGowan. NIE JEST AWATAREM M.M.


Ka¿da wcielona Iskra ¯ycia, jest awatarem swojej Energii Za¶wiatowej, czyli samej siebie,zawsze wybiera sobie scenariusz ¿ycia, ze zdarzeniami,które chcia³a by do¶wiadczyæ, poznaæ swoje zachowania i uczucia na tle swoich prze¿yæ.

Tak wygl±da nasza zewnêtrzno¶æ, opowie¶æ o losach Cz³owieka,który boryka siê z darami losu...
Jeste¶my,tym lub tamtym.... nie dlatego i¿ jeste¶my doskonali w tych umiejêtno¶ciach, a dlatego, ¿e jeszcze nie posiadamy wiedzy w danej dziedzinie w kolejach ¿yciowych zdarzeñ uczymy siê jej w ziemskiej szkole ¿ycia.

Istnieje równie¿ wewnêtrzno¶æ tego procesu dokonuj±ce siê zmiany w naszym systemie nerwowym poprzez uwra¿liwianie go na bardziej subtelne impulsy energetyczne,p³yn±ce z naszych osobistych do¶wiadczeñ do wszystkich organów reguluj±cych fizyczne procesy. ¦wiat naszej wra¿liwo¶ci jest nie powtarzalny, zwiêksza siê razem z naszym rozwojem uczuciowym, jedni reaguj± na wielk± delikatno¶æ bod¼ców zewnêtrznych ,innym potrzeba bardziej silnych doznañ, zatem jeszcze nie odczytuj± sami wielu wewnêtrznych i zewnêtrznych subtelno¶ci. Zazwyczaj potrzebuj± silnych ram wzorca my¶li i zachowañ do swojej uznanej za naturaln± strukturê my¶li, wszelakie inno¶ci wprawiaj± ich w dysonans , budz± sprzeciw, irytuj± i wyzwalaj± chêæ walki.Ci ludzie jeszcze nie potrafi± odbieraæ i odczytywaæ, oraz reagowaæ w³a¶ciwie na wszystkie impulsy przekazu.

My sami kszta³tujemy , uruchamiamy i otwieramy nasz± antenê DNA,poprzez prze¿ywanie bardzo g³êboko WSZYSTKICH zdarzeñ ze swojego ¿ycia. Inaczej sami siebie szlifujemy, kszta³tujemy, nadaj±c sobie niepowtarzalny kod istnienia zawarty w gamie 5 zmys³ów. Do¶wiadczanych w materii na planie 4 ¿ywio³ów z u¿yciem pi±tego elementu, si³y uczuæ, który jest równocze¶nie moc± i paliwem unosz±cym wra¿liwo¶æ naszych odbiorów fizycznych i duchowych w coraz wy¿szy wymiar rozwoju i tworzenia.

Jednym s³owem wszystkie procesy ¿ycia uruchamiaj± i kszta³tuj± nasz± osobist± liniê DNA, która jest JEDYNYM DECYDENTEM (jak forma) do tworzenia bardziej lub mniej doskona³ego cia³a fizycznego w które wciela siê DUSZA.

Zatem tworzenie nowych linii rodowych, które daj± przysz³ym pokoleniom wiêksze mo¿liwo¶ci otworzone doskona³o¶ci w swoim kodzie ¿ycia ( inna sprawa, kto z czego na ile skorzysta.... ale ma szansê), to niezmiernie wa¿na sprawa.

Mo¿na zrozumieæ na tle mojej informacji rolê Jezusa i M.M., ¿eby URUCHOMI£A siê FIZYCZNIE JAKA¦ mo¿liwo¶æ rozwojowa dla ludzko¶ci, na Ziemi MUSI URODZIÆ SIÊ CZ£OWIEK O WYJ¡TKOWEJ MOCY DZIA£ANIA /OSOBISTEJ WIBRACJI, KTÓRY ,OSOBI¦CIE PRZE¯YJE ZDARZENIE I WGRA JEGO WIBRACJÊ W SWOJ¡ ANTENÊ DNA.. ta za¶ otwieraj±c nowy portal w antenie DNA, zapisze w polu morfogenetycznym ten wzór. Ta opcja bêdzie od tej pory dostêpna  dla ka¿dego, kto osi±gnie wystarczaj±c± moc sprawcz± uczuæ i pójdzie ¶cie¿k± w³a¶ciwych uwarunkowañ etyczno, moralnych.

Otworzenie bramy w swoim DNA przez Jezusa, dziêki prze¿yciu ¿ycia z M.M. ( bo pe³ny przekaz zawsze tworzony jest w oparciu o czysto¶æ mi³o¶ci miêdzy kobiet±, a mê¿czyzn±), jest darem trudów ¿ycia ich obydwojga.

Jezus uaktywni³ w polu morfogenetycznym, mo¿liwo¶æ transcendencji, czyli przej¶cia z przemienionym subatomowe cia³em fizycznym z wymiaru ni¿szego do wy¿szego, bo sam tego dokona³. Takiego procesu absolutnie nie mo¿na dokonaæ po ¶mierci cia³a fizycznego ( ko¶ció³ katolicki g³osi wierutne bzdury o ukrzy¿owaniu i ¶mierci na krzy¿u i z martwych wstaniu Jezusa) bo ono nie posiada ju¿ niezbêdnej energii ¿ycia, która bierze udzia³ w tym procesie.
¦mieræ, to ¶mieræ.... cia³o materialne pozostaje bez energii ¿ycia, nie ma jej równie¿ do z martwych wstania, bo opuszcza je Dusza/ Energia.

Stworzenie nowej linii rodowej (Jezus i M.M.), to pozostawienie przysz³ym pokoleniom aktywnych mo¿liwo¶ci w ciele fizycznym, dla tych, którzy bêd± ju¿ gotowi dokonaæ sami identycznej przemiany.

Jest to "podrasowanie" mo¿liwo¶ci Cz³owieka, forma daru z nowymi genetycznymi mo¿liwo¶ciami dla CZ£OWIEKA. To jest linia dynastyczna Saren, spadkobierczyni Rodu (NIEBIESKICH JAB£EK ) córki Jezusa i M.M.

Linia dynastyczna Tamar by³a Rodu (WINNEGO GRONA) by³a równie¿ potrzebna, bo ona daje mo¿liwo¶æ jej spadkobierc± otworzenia siê na ca³y proces i uzyskania mocy przekszta³cenia siebie. Kto wystarczaj±co wejdzie w cykl tych zmian otrzyma energetyczne wsparcie od swojej Za¶wiatowej Energii/Ducha ,równie¿ przekroczy próg wy¿szego wymiaru.
Jednak w kolejnych zdarzeniach losowych (w tym samym, ale przemienionym bardzo ciele fizycznym) bêdziemy kontynuowali swoje ¿ycie ,dalszy swój rozwój.

Jest to wiedza mistyczna dawnych ¶wi±tyñ, naturalno¶æ procesów duchowo/energetycznych, które nazywamy rozwojem duchowym. Ka¿da Energia /Duch sama dla siebie go dokonuje ,wysy³aj±c w ¶wiat materialny Iskrê ¯ycia , swojego Awatara. On mo¿e wcielaæ siê nie tylko na Ziemi,nie tylko w cia³o materialne o wygl±dzie i cechach CZ£OWIEKA...

Ale zawsze robi to sam w swoim imieniu dla siebie , dokonuj±c swojej przemiany wspó³uczestniczy w przemianie i rozwoju ca³okszta³tu ¿ycia.

cd....

Kiara.
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 25, 2015, 07:04:16 wys³ane przez Kiara »
Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomo¶ci: 2458
  • Zobacz profil
Odp: Kathleen McGowan....... pisarka, mistyczka .......
« Odpowiedz #8 : Czerwiec 25, 2015, 07:45:54 »

DLACZEGO Kathleen McGowan. NIE JEST AWATAREM M.M.


Najpierw nale¿y siê zastanowiæ dlaczego w czasach Jezusa i M.M. nie wype³ni³a siê do koñca ich mesjañska rola, skoro by³y to tak wielkie, piêkne Energie o nieopisanych mo¿liwo¶ciach?

Otó¿ ludzie w tamtych czasach nie byli jeszcze duchowo, energetycznie (zachodz± wówczas niesamowite procesy energetycznych ,hormonalnych i genetycznych zmian w cia³ach fizycznych) gotowi na nie.

Trzeba pamiêtaæ i¿ WSZYSTKO, ABSOLUTNIE WSZYSTKO zewnêtrzne w stosunku do nas jest emanacj± naszego wnêtrza (holograficznym obrazem zagêszczonej energii w okre¶lonej przestrzeni),czyli poziomem wibracji naszych my¶li, s³ów i czynów.Inaczej jest to materializacja mentalnej formy naszych my¶li, jakie my¶li,czym s± wype³nione (strachem, czy rado¶ci±) takie zdarzenia rozgrywaj± siê na planie ¿ycia. Nigdy nie jest inaczej, temat technicznego opisu materializacji my¶li pominê.

Ludzie  tamtych czasów  ( jak i z czasów Moj¿esza) jeszcze nie byli gotowi na tak wielk± zmianê, zosta³ im podarowany przez Stwórcê wszechrzeczy dodatkowy czas na osi±gniêcie wy¿szej ¶wiadomo¶ci oraz niezbêdnego poziomu energetycznego.

Wiedzieæ równie¿ trzeba i¿ obydwa rody "Niebieskie Jab³ka" i "Winne Grono", to dwie odmienne opcje .Niebieskie Jab³ka", to kierunek poznawani przez w³adzê Ducha nad materi±, "Winne Grono", to poznawanie przez uzale¿nienie Ducha od materii.

Ka¿dy ród chcia³ jurysdykcji nad ziemi± i wprowadzenia swoich zasad na kolejne cykle galaktyczne, Stwórca zdecydowa³ i¿ otrzymaj± identyczne szanse , w tym samym czasie (wedle w³asnych zasad etyczno moralnych bêd± mogli zapisaæ czas zdarzeniami), jednak ostatecznego wyboru  otworzenia okre¶lonej drogi rodowej dokona Energia M.M.  w nowym anonimowym wcieleniu.

Do zrealizowania przeznaczenia mia³a prawo TYLKO Ona,zatem nie mog³a dokonaæ tych wyborów ¿adna inna osoba w jej imieniu. Dlaczego tak... To bardziej skomplikowany temat nie bêdê opisywa³a szczegó³ów, bo powsta³a by bardzo d³uga historia.

Zatem córki M.M. by³y niezbêdno¶ci± czasu jako kolejny etap przekazu genetycznego matki dla obydwu rodów, bo ich genetyka i kolejnych pokoleñ z tej puli genów umo¿liwia³a ewolucjê genetyczn±.
Ale ¿adna z nich nigdy nie mog³a wype³niaæ roli przeznaczeniowej matki.

Wyobra¼my sobie symulacjê zdarzeñ.... Tamar pojawia siê jako awatar M.M., nie ma ani jej osobowo¶ci, ani jej wibracji, ani jej DUCHA/ENERGII, ani jej praw. Zatem nie mo¿e wype³niæ przeznaczenia w imieniu M.M.,bo tylko wibracja M.M. JEST KLUCZEM ENERGETYCZNYM dla wielu zdarzeñ.

Czas.... dla ziemi ,to cykle kosmiczne, inaczej energia, padaj±ca w okre¶lonym czasie w okre¶lone miejsca, które stymuluj± na niej uruchomienie okre¶lonych procesów.
Tylko "klucz wibracyjny", który jest niepowtarzalno¶ci± ka¿dej Energii /Ducha, móg³ i mo¿e je uruchamiaæ przez kontakt bezpo¶redni z tymi miejscami w czasie nap³ywu energii z kosmosu.

Umowa zawarta miêdzy dwoma rodami ma bardzo precyzyjne warunki (nie bêdê ich wszystkich opisywa³a) skupiê siê na niektórych z nich.

1. To dokonanie wyboru rodu który otrzyma prawa realizacji swoich priorytetów na ziemi na kolejny d³ugi cykl galaktyczny.

To siê ju¿ sta³o, ta kwestia zosta³a definitywnie zrealizowana w  grudni roku 2012, brak kataklizmu zeruj±cego obecn± cywilizacjê,przeniós³ kontynuacjê rozwoju jej w wy¿szy poziom, a co za tym idzie aktywizowa³ opcjê rozwoju, przez w³adzê DUCHA nad materi±.

2. Sprawa, to umowa Rodu Winnego Grona, w temacie "Ziemi Obiecanej" i prawa czasowej "dzier¿awy" ziem na których jest nie tylko obecny Israel. Tak... tak.... mo¿e siê to wydaæ szokuj±ce, dziwne, ¶mieszne, a wrêcz paranoiczne.... w tych traktatach zawartych ze Stwórc± ( chocia¿ niektórzy twierdz± i¿ to fikcyjna postaæ) jest okre¶lona precyzyjnie data.

Wyp³ywa ona jak zwykle z cykli kosmicznych, to jest 13. wrze¶nia tego roku, do tego czasu powinny byæ podjête pewne decyzje na wielu polach przez obecne w³adze polityczne i religijne Israela.
Dlatego w innym miejscu wspomina³am o bardzo trudnej roli Benjamina Netanyahu.

Bardzo wiele zale¿y od tych decyzji... bowiem przeznaczenie siê zrealizuje i tak, i tak.... ale JAK..z jakimi skutkami dla ludzi , to bardzo wa¿ne.

Co jest w przeznaczeniu i czy ¯ydzi bêd± musieli opu¶ciæ tamte ziemie? W obecnym  przeznaczeniu jest po³±czenie zwi±zkiem mi³o¶ci obydwu rodów, narodziny z tego zwi±zku nowej "MATKI RODOWEJ" dla obydwu linii , czyli po³±czenie ich cech oraz DNA w nowy genotyp dla przysz³ych pokoleñ.

Nie ma kolejnego Exodusu ¯ydów,jest prawne przekazanie tych ziem do wieczystego u¿ytkowania wszystkim ich mieszkañcom ,bez prawa wyrzucania ich stamt±d nigdy.
Jak to siê rozegra na planie fizycznym.... szczegó³y zale¿ne s± od decyzji wielu ludzi, od ich odwagi, etyki, prawo¶ci i zasad moralnych, zatem jeszcze p³ynne. Nie mniej jednak odegraj± olbrzymi± rolê w sytuacji w tamtym rejonie.

Tak... Syjoni¶ci Mistyczni wtajemniczeni w t± wiedzê znaj± jej szczegó³y, ale nie wszyscy, albo nie wielu wie i¿ ten program od wielu lat realizuje siê na marginesie normalnego ¿ycia. Nie mo¿na go powstrzymaæ ani zmieniæ, bo ma zabezpieczenia Stwórcy.

Mo¿na go dope³niaæ swoim doskonaleniem siê wówczas zmiany zachodz± ³agodniej.

Jak to wygl±da w aspekcie dat i zdarzeñ... zaczynamy liczyæ od "zburzenia ¦wi±tyni" inaczej wyrzucenia z niej aspektu ¿eñskiego, czyli od roku 3829 w cyklach siódemkowych (materialnych)shemitah do czasu obecnego czyli roku 5775, który zakoñczy siê do 13 wrze¶nia 2015.

Ró¿nica miêdzy tymi datami wynosi 1947 lat co daje 278 siedmioletnich cykli. Oczywi¶cie nieco inaczej rozumie siê w skali zdarzeñ ziemskich te cykle, a inaczej fraktalnie w odniesieniu do planów kosmicznych.Liczba 278 po skróceniu to 17 inaczej 7 i 1 co jest wyj¶ciem z cyklu materialnego opartego na 7 w cykl ponad materialny oparty na 8, czyli nieskoñczono¶ci.

Tak... wszystko co najpiêkniejsze przed nami w³±cznie z kontaktami z pozaziemsk± cywilizacj±, ziemia, razem z lud¼mi dokonuje ewolucji we wszystkich sektorach ¿ycia, nic , co do tej pory wypracowali¶my nie zaginie. ¯ycie ¯ydów nie bêdzie opiera³o siê na wiecznej tu³aczce i strachu, o swoj± przysz³o¶æ. Wszystko co  ciê¿ko wypracowali, w ka¿dej dziedzinie ¿ycia jest ich dziedzictwem, bo stworzy³o i tworzy nadal coraz wiêksz± ich doskona³o¶æ. Ten ród dotar³ do kolejnego "progu"... ludzie, którzy go przekrocz± bêd± doceniani, inni w koñcu zauwa¿± ich piêkno i pozytyw, ich olbrzymi dorobek w rozwoju ludzko¶ci. Zrozumiemy i¿ b³êdy, to nasza droga rozwoju, wa¿niejsza jest  dzisiejsza pozytywna korekta, ni¿ trwanie przy wczorajszym negatywie.

Ludzie zaczn± bardziej ceniæ rzeczy, zdarzenia i tych, którzy tworz± harmoniê i rado¶æ, od tych, którzy unicestwiaj± te warto¶ci. Pozytywne ¿yciowe zasady,które s± efektem dotychczasowego rozwoju ludzi splot± siê z uczuciami, tworz±c now± jako¶æ ¿ycia.

Dodam co¶ jeszcze... zmieni± siê równie¿ nasze cia³a fizyczne u niektórych osób nawet bardzo... U¶miech
ten proces trwa ju¿ od dawna na poziomie naszego DNA i systemu hormonalnego, zwi±zany jest bezpo¶rednio z osobistym poziomem energii.

Wyt³umaczê to na przyk³adzie balonika do którego porównam nasze cia³a fizyczne. Teraz jeste¶my takim nie do pompowanym balonikiem, który nie mo¿e siê wznie¶æ ni pokazaæ ca³ej swojej formy. Gdy zaistniej± ju¿ wewnêtrzne zmiany, nasza  uwolniona z innych procesów energia (ka¿dego na jego poziomie) wype³ni i uniesie wy¿ej ten "balonik" nas. W efekcie finalnym jest to odm³odzenie cia³a fizycznego, przywrócenie mu wielu ju¿ nie aktywnych funkcji, uzdrowienie go i przemienienie w bardziej doskona³e.

Naprawdê warto w³o¿yæ maksymalny wysi³ek w jako¶æ swojego ¿ycia, bo ca³a ta energia idzie na osobiste konto powy¿szych zmian. Dla zaistnienia ka¿dego procesu niezbêdna jest energia, bez niej nic siê nie zadzieje, to my sami dla siebie j± tworzymy.
 Zatem...cierpliwo¶æ i wytrwa³o¶æ powinny nam towarzyszyæ pomimo wielu trudno¶ci.


Wracaj±c do Kathleen McGowan ta dzielna i wspania³a kobieta przechodzi trudn± drogê,ale niezbêdn± dla jej rozwoju. Bowiem wiele niepe³nych i nieprawdziwych informacji z przesz³o¶ci musi w tym ¿yciu ponownie poznaæ i zidentyfikowaæ je i siebie z prawdziw± histori±. To jest trudne, czêsto bolesne, bo ciê¿ko jest wychodziæ z g³êboko wpojonych nam fa³szywych informacji, które wyznacza³y nam sob± drogê pozornej prawdy.
Trudno jest zmieniaæ swój obraz zaakceptowany przez innych jako wyj±tkowo¶æ....pojawia siê ukryty strach, jak nie to.... to jak?

Kiedy mijaj± obawy ods³ania siê wiêcej, pojawia siê perspektywa ³±cz±ca w ca³o¶æ znany nam fragment, wszystko nabiera wiêkszego i g³êbszego wymiaru, przez zrozumienie.
Bowiem we wszystkich losach ludzi jest scenariusz niezbêdnych zdarzeñ ,prowadz±cych ich do doskona³o¶ci.

W tej historii jest jeszcze jedna piêkna mêska postaæ z dawnych i obecnych czasów... U¶miech to Pawe³ z Tarsu. Historia trudna i piêkna,kontynuowana w pó¼niejszej inkarnacji ¶w. Franciszka i wielu innych.

Ten w±tek przybli¿ê w kolejnym po¶cie, bo znane informacje na jego temat w ma³ej mierze s± prawdziwe, a to by³ naprawdê wyj±tkowy mê¿czyzna.

cd...


Kiara.



« Ostatnia zmiana: Czerwiec 25, 2015, 10:27:32 wys³ane przez Kiara »
Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomo¶ci: 2458
  • Zobacz profil
Odp: Kathleen McGowan....... pisarka, mistyczka .......
« Odpowiedz #9 : Czerwiec 29, 2015, 07:35:59 »

DLACZEGO Kathleen McGowan. NIE JEST AWATAREM M.M.

Mia³am zamiar przybli¿yæ historiê  zwi±zku uczuciowego Szaw³a z Tarsu i MM.(to by³y burzliwe dzieje) ale tego nie zrobiê.

Na tym po¶cie zakoñczê temat, czas opowiada siê za napisanie nowej historii w nowej wersji, nie wszyscy z tamtej opowie¶ci musz± byæ g³ównymi aktorami w tej ... nie wszyscy musz± kontynuowaæ swoje dawne role .. czasami nawet lepiej gdy je zmieni±. Bo nieporadzenie sobie do koñca z nowym  wyzwaniem ( a zawsze poprzeczka jest wy¿ej.. ) mog³o by przynie¶æ niekorzystne skutki finalne.

Zatem czasami jest lepiej zatrzymaæ siê na ni¿szym poziomie i na nim w innej opcji " zagraæ " swoj± rolê dobrze i piêknie.

Scenariusz "g³ównego re¿ysera" tych wydarzeñ zawsze ma plan... a, b, c,d .... i niech tak zostanie.

Tylko rola kobieca... i jej dzieci jest niezmienna, jej i ich nikim innym zast±piæ nie mo¿na,tak musi pozostaæ.

Mo¿e jeszcze kiedy¶ dotknê zwi±zku MM. z Szaw³em, mo¿e kiedy¶ o nim opowiem,o tej wielkiej mi³o¶ci od pierwszego wejrzenia ... ale to mo¿e.... i kiedy¶....

MM. w ka¿dym wcieleniu to zbyt du¿e wyzwanie dla prawie ka¿dego mê¿czyzny, trudno siê spodziewaæ ich poradzenia sobie z "tematem".... tym bardziej i¿ zawsze jest skomplikowany wyzwaniami, a, ona nie chodzi z wizytówk± na czole.. U¶miech

Czas mocno przyspiesza,zaczn± siê pojawiaæ,od teraz zdarzenia, które bêd± ods³ania³y "g³ównych aktorów" tej opowie¶ci, bêd± ich identyfikowa³y w sposób nie podwa¿alny.

Niech siê dzieje.....niech NOWE zapisze siê dobrem w dziejach ziemi i ludzko¶ci...

Nie ma ju¿ cd..... jest nowa karta kolejnej opowie¶ci.



 ps. Rodzi siê pytanie ... dlaczego (skoro ona jest, urodzi³a siê w tym czasie na Ziemi) nie ujawnia siê, sama jako ONA nie dementuje tylu k³amstw?

Nie ujawni siê do koñca (z tego co jest mi wiadome ), bo chocia¿ TYLKO Ona ma prawo zmieniæ los ¯ydów,nie ka¿dej opcji taka zmiana odpowiada. Tak by³o 2000 lat temu i tak jest teraz, naprawdê nie ka¿dy chce pokoju na Ziemi i nie ka¿demu na rêkê ewolucja ludzko¶ci. S± opcje które mocno sponsoruj± powrót do zniewolenia ludzi strachem i swoimi zasadami ¿ycia, wykorzystuj± do tego wszystko , co mo¿e spowodowaæ wojny.

Istnia³o niebezpieczeñstwo zagro¿enia jej ¿ycia i zdrowia, zatem zosta³a ukryta tak , by nikt nawet nie przypuszcza³ i¿ to ta osoba. I dobrze,bo tylko dziêki tak perfekcyjnemu planowi Stwórcy mog³a realizowaæ swój plan ¿ycia, bez zwracania na siebie zbytniej uwagi...... w garncu maku jest siê tylko jednym podobnym ziarenkiem.....
Emotikon smile

Poszukuj±cych j± osób by³o i jest mnóstwo, zidentyfikowaæ j± naprawdê potrafi Tylko jedna... a raczej jeden.

I niech tak pozostanie do koñca,ci którzy wiedz± przemilcz±, a ci którzy nie wiedz± ... widaæ jeszcze wiedzieæ nie powinni.

Poczekajmy cierpliwie na fina³ tej historii.



Kiara.




« Ostatnia zmiana: Czerwiec 29, 2015, 15:03:24 wys³ane przez Kiara »
Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomo¶ci: 2458
  • Zobacz profil
Odp: Kathleen McGowan....... pisarka, mistyczka .......
« Odpowiedz #10 : Lipiec 28, 2015, 21:12:20 »

Niedawno, bo zaledwie 6 dni temu by³o ¦wiêto Marii Magdaleny ( wielu imion z tamtego czasu), darem tego dnia by³o odblokowanie ostatniej zamkniêtej sekwencji we wzorcu naszego DNA.
Drug± dawn± córk± M.M. jest obecna Kathleen Mc Gowan jest mi dane odnale¼æ wspó³cze¶nie wiêkszo¶æ cz³onków tamtego rodu i znacz±cych postaci z tamtych czasów . Jednak do tej pory nie spotka³am pierwszej córki M.M. Saren, byæ mo¿e jest bardzo blisko, a mo¿e bardzo daleko .... nie wiem.
Philip m±¿ Kathlen jest wspania³ym Cz³owiekiem ..pomimo i¿ w tym wymiarze go nie ma, bliski mi duchowo, dziêkujê za wszystko Philip...

Rado¶æ Kathleen jest rownie¿ moj± rado¶ci±...



https://www.youtube.com/watch?v=w5OTkH1hlik

https://www.youtube.com/watch?v=w5OTkH1hlik


Kiara.
Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomo¶ci: 2458
  • Zobacz profil
Odp: Kathleen McGowan....... pisarka, mistyczka .......
« Odpowiedz #11 : Maj 01, 2016, 08:32:30 »


MAJ ..... miesi±c MI£O¦CI......






Piêkno i rado¶æ dzisiejszego pierwszego dnia maja ..... dedykujê Filipowi Coppens i Kathleen MaGowan
Emotikon heart

MI£O¦Æ nigdy nie umiera..... obydwoje s± mi bardzo bliscy....
Praca Filipa w temacie Axe-Majeur Cergy u³atwi³a mi wype³nienie mojego przeznaczenia.

Dziêkujê Filip.

Dziêki pasji pisarskiej Kathleen odnalaz³am j±... dziêkujê Kathleen.

Moi mili jeste¶my ju¿ tylko o krok od niemo¿liwego... U¶miech


To .... co w zakamarkach serca Kathleen wykie³kowa³o, na co czeka wytrwale... spe³ni siê....... "Wrota Czasu" dla MI£O¦CI zosta³y otworzone , ju¿ nigdy wiêcej ich nikt nie zamknie!


M.
« Ostatnia zmiana: Maj 01, 2016, 08:35:13 wys³ane przez Kiara »
Zapisane
Strony: [1]
Skocz do:  

Polityka cookies
Darmowe Fora | Darmowe Forum

skyworldsv voters rozmowcy meute-de-loups wrzeciono