Strony: [1]

PRZEP£YW ENERGII W CZ£OWIEKU....

  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomo¶ci: 2458
  • Zobacz profil
PRZEP£YW ENERGII W CZ£OWIEKU....
« : Styczeñ 22, 2014, 17:34:54 »

  Przep³yw energii w cz³owieku ma niesamowity wp³yw na jego funkcjonowanie zarówno fizyczne jak i duchowe.

Lêd¼wiowy: Musku³ duszy
Wys³any 23 marca 2011 przez Danielle Prohom Olson

122

By³em zachwycony, kiedy po raz pierwszy natkn±³em siê na Liz Kocha niesamowit± pracê, poniewa¿ potwierdzi³y wiele z tego, co by by³o intuiting na w³asn± rêkê. I zaczê³a siê otwieraæ i zamykaæ moj± praktykê jogi z otworem hip pozuje z konkretnym zamiarem uwolnienia napiêcia w moich psoas i zginaczy stawu biodrowego. Bêdê oddychaæ i wyobraziæ napiêcie p³yn±ce z zwê¿onych miê¶ni byæ wydany jako energia do tu³owia.

Uda³o siê, ¿e czujê siê moje cia³o w jaki¶ sposób z³agodziæ jeszcze szybszy wzrost.

Czytanie Liz Koch ja natychmiast zorientowa³ siê, co robiê - ucz±c siê zrelaksowaæ moje lêd¼wiowego by³em dos³ownie energetyzuj±cy mój najg³êbszy rdzeñ przez prze³±czenie z potê¿n± energi± ziemi. Wed³ug Kocha, psoas jest znacznie wiêcej ni¿ miê¶nie stabilizuj±ce rdzenia, jest organem percepcji z³o¿onej z tkanki bio-inteligentny i "dos³ownie uosabia nasze najg³êbsze pragnienie przetrwania, i g³êbiej, nasz elementarna chêæ rozwijaæ."

Có¿, po prostu musia³em dowiedzieæ siê wiêcej. Oto tylko pokropienie badañ , ¿e Liz Koch i inni odkryli dotycz±ce znaczenia psoas dla naszego zdrowia, witalno¶æ i samopoczucie.



Lêd¼wiowego miê¶ni (wymawiane tak jak) jest najg³êbszym miê¶ni ludzkiego cia³a, które wp³ywaj± na naszych równowagi strukturalnej, integralno¶æ miê¶ni, elastyczno¶æ, si³ê, zakres ruchu, ruchomo¶æ stawów i funkcjonowanie narz±dów.

Wyrastaj±ce z obu stron krêgos³upa z psoas rozci±ga siê poprzecznie od 12 krêgów piersiowych (T12) do ka¿dego z krêgów lêd¼wiowych 5. Stamt±d sp³ywa przez rdzeñ brzucha, miednicy, aby do³±czyæ do górnej czê¶ci ko¶ci udowej (udo) ko¶ci.

Lêd¼wiowego jest tylko "miê¶ni" do po³±czenia krêgos³upa do nogi. Jest on odpowiedzialny za gospodarstwo nas prosto, i pozwala nam podnie¶æ nasze nogi, aby chodziæ. Zdrowo funkcjonuj±cych lêd¼wiowego stabilizuje krêgos³up i zapewnia wsparcie przez tu³owia, tworz±c pó³kê dla najwa¿niejszych organów rdzenia brzusznej.

W psoas jest pod³±czony do membrany przez tkanki ³±cznej lub powiêzi która wp³ywa zarówno na nasz oddech i strach odruch. Jest tak, poniewa¿ psoas jest bezpo¶rednio zwi±zane z ponownym ptilian mózgu, najbardziej staro¿ytny wnêtrze czê¶æ pnia mózgu i rdzenia krêgowego. Jak Koch pisze "Na d³ugo przed s³owa mówionego lub zdolno¶ci organizacyjnej kory rozwiniêtych, gadzi mózg, znany ze swoich instynktów przetrwania, utrzymuje nasz zasadniczy rdzeñ funkcjonowania."



Koch uwa¿a, ¿e ​​nasza szybka nowoczesny styl ¿ycia (czyli na adrenaliny naszego uk³adu wspó³czulnego) przewlekle wyzwalacze i napina lêd¼wiowego - co dos³ownie gotowy do uruchomienia lub walczyæ. Psoas pomaga siê do akcji - czy ci siê zwin±æ w k³êbek ochronnej.

Je¶li stale zlecaæ lêd¼wiowego na skutek stresu lub napiêcia, w koñcu zaczyna miêsieñ skraca prowadz±c do wielu bolesnych stanów, w tym ból pleców, krzy¿owo-biodrowego, rwa kulszowa, bóle problemów dyskowych, krêgoszczeliny, skoliozy, zwyrodnienie stawu biodrowego, ból kolana, menstruacja ból, bezp³odno¶æ i problemy trawienne.

Napiêty psoas tworzy nie tylko problemów strukturalnych, to skurcz narz±dów, wywiera nacisk na nerwy, zak³óca przep³ywu p³ynów i upo¶ledza oddychania torem przeponowym.



W rzeczywisto¶ci, "The psoas jest tak ¶ci¶le zaanga¿owane w takich podstawowych reakcji fizycznych i emocjonalnych, ¿e przewlekle zaostrzone psoas stale sygnalizuje organizmowi, ¿e jeste¶ w niebezpieczeñstwie, w koñcu wyczerpania nadnerczy i niszczenia uk³adu odporno¶ciowego."

A wed³ug Kocha, ta sytuacja pogarsza wiele rzeczy w naszym nowoczesnym stylu ¿ycia, z siedzeñ samochodowych do zwê¿aj±cego odzie¿y, z krzes³ami do butów, które zak³ócaj± nasz± postawê, ograniczyæ nasze naturalne ruchy i dalej dusiæ nasze lêd¼wiowego.

Koch uwa¿a, ¿e ​​pierwszym krokiem w kultywowanie zdrowych lêd¼wiowego jest zwolniæ niepotrzebnych napiêæ. Ale "do pracy z psoas nie próbowaæ kontrolowaæ miê¶nie, ale kultywowanie ¶wiadomo¶ci niezbêdnej do wykrywania swoje wiadomo¶ci. Wi±¿e dokonywania ¶wiadomego wyboru, aby staæ somatycznie ¶wiadomo¶æ. "




Zrelaksowany psoas jest znakiem zabawy i twórczej ekspresji. Zamiast zakontraktowanych psoas, gotowy do uruchomienia lub walczyæ, zrelaksowane i uwolnione psoas jest gotowy zamiast przed³u¿aæ i otwarty, do tañca. W wielu jogi (np. drzewa) uda nie mog± w pe³ni obróciæ na zewn±trz chyba uwolnieñ lêd¼wiowego. Wydany psoas pozwala przodu ud, aby wyd³u¿yæ i nogi poruszaj± siê niezale¿nie od miednicy, wzmocnienie i pog³êbienie windy ca³ego tu³owia i serca.

Koch uwa¿a, ¿e ​​poprzez kultywowanie zdrowych lêd¼wiowego, mo¿emy o¿ywiæ nasze energie witalne organizmu, poprzez uczenie siê ponownie z si³y ¿ycia wszech¶wiata. W tradycji taoistycznej psoas mówi siê jako siedziba lub miê¶ni duszy i sur zaokr±gla dolny "Dan Tien" wa¿nym centrum energetycznym cia³a. Elastyczne i mocne podstawy lêd¼wiowego i pozwala nam subtelne energie p³yn±æ przez ko¶ci, miê¶ni i stawów.



Koch pisze "The lêd¼wiowego, poprzez prowadzenie energii, dzia³ka nas do ziemi, tak jak drut uziemienia zapobiega wstrz±som i eliminuje zak³ócenia na radio. Uwolniony i uziemione, krêgos³up mo¿e obudziæ "..." Jak przep³ywy grawitacyjne przenie¶æ ciê¿ar przez ko¶ci, tkanki i miê¶ni, do ziemi, do zbiórek ziemi, p³yn±cej z powrotem na nogi i krêgos³up, zasilanie, koordynatora i animatora postawy, ruchu i ekspresji . To nieprzerwane rozmowy miêdzy siebie, ziemi i kosmosu. "

Tak, to mo¿e byæ warte, nastêpnym razem æwiczyæ, aby dostroiæ i zwracaæ uwagê na to, co twoje bio-inteligentny psoas ma do powiedzenia.



http://bodydivineyoga.wordpress.com/2011/03/23/the-psoas-muscle-of-the-soul/


http://translate.google.pl/translate?hl=pl&sl=en&u=http://bodydivineyoga.wordpress.com/2011/03/23/the-psoas-muscle-of-the-soul/&prev=/search%3Fq%3Dhttps://bodydivineyoga.wordpress.com/2011/03/23/the-psoas-muscle-of-the-soul/%26biw%3D1366%26bih%3D575
« Ostatnia zmiana: Styczeñ 22, 2014, 17:45:15 wys³ane przez Kiara »
Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomo¶ci: 2458
  • Zobacz profil
Odp: PRZEP£YW ENERGII W CZ£OWIEKU....
« Odpowiedz #1 : Czerwiec 30, 2014, 12:04:21 »

JAK USI£UJ¡ NASI "W£ADCY" STEROWAÆ PRZEP£YWEM ENERGII W CZ£OWIEKU I SPOWODOWAÆ DEPOPULACJÊ !!!!


Morgelonowa broñ masowej zag³ady

    Morgelonowa broñ masowej zag³ady – wyja¶nienie


    Obrazek

    Morgelony s± sztucznie wytworzonymi organizmami ¿ywymi, które pod wzglêdem budowy DNA, zbli¿one s± do pewnego rodzaju mieszanki jednokomórkowców, wielokomórkowców i grzybów. Opisuj±c je, najwygodniej jest mi porównywaæ je z grzybami, bo rosn± jak grzyby, rozmna¿aj± siê jak grzyby i maja bardzo wiele podobnych do nich w³a¶ciwo¶ci. Wiemy, ¿e wiele grzybów jakie najprêdzej kojarz± siê nam z okre¶leniem „grzyba”, sk³ada siê z plechy (splotu) i owocnika. We¼my przyk³adowo pieczarkê: jej splot jest t± niewidoczna czê¶ci±, bo le¿y w glebie, natomiast widoczne s± jedynie owocniki. Takim splotem u Morgelonów s± nano-kapilary, czyli cienkie rureczki, które sk³onne s± przyjmowaæ/ wch³aniaæ kilka rodzajów nano-cz±steczkowych materia³ów… i dok³adnie tymi materia³ami karmione s± z nieba, poprzez znane nam wszystkim „chem-trails”.
    Morgelony s± krystalicznymi formami ¿ycia i sk³adaj± siê z tytanianianu baru i strontu (a wiec z trzech, po³±czonych ze sob± krystalicznie elementów: z baru, ze strontu i z tlenku tytanu). Ten materia³ posiada wiele nadzwyczajnych w³a¶ciwo¶ci, jak np. bardzo wysoka przepuszczalno¶æ ¶wiat³a (czterokrotnie wy¿sza ni¿ u diamentu) i piezo-elektryczno¶æ.

    Wyt³umaczê krótko na czym polega piezo-elektryczno¶æ, bo ta w³a¶ciwo¶æ odgrywa graweruj±c± rolê u Morgelonów: dzia³aj±c na ten piezo-elektryczny tytanian baru i strontu poprzez wytworzenie ci¶nienia, zaczyna on emitowaæ fale elektromagnetyczne. W zale¿no¶ci od ci¶nienia, fale te mog± le¿eæ w spektrum niewidzialnym (elektryczno¶æ, fale radiowe), lub widzialnym (¶wiat³o). Mówi±c ja¶niej: naciskamy na piezo-kryszta³, a on reaguje na to wytwarzaniem ¶wiat³a, albo wyzwala elektrony, albo fale radiowe. Mo¿na ten proces tak¿e odwróciæ, tzn. oddzia³ywaj±c falami radiowymi, elektryczno¶ci±, ¶wiat³em, mo¿na uzyskaæ zmianê formy tego materia³u. Proszê przeczytaæ wyt³umaczenie czym jest zjawisko piezo-elektryczno¶ci, kilka razy, bo jest ono podstawa funkcjonowania opisywanej tutaj technologii. (Dla tych z was, którzy znaj± siê na elektronice, nie jest ono czym¶ obcym.)

    Przypomnia³o mi siê w tym miejscu co¶ o piezo-elektrycznych w³a¶ciwo¶ciach syntetycznego narkotyku LSD; Kto¶ w zaciemnionym pomieszczeniu uderza³ m³otkiem w rozsypane na desce LSD i uzyskiwa³ ró¿nokolorowe b³yski ¶wietlne. Podobne efekty ¶wietlne, LSD wywo³uje w ludzkich mózgach i innych komórkach organizmu, przez co zak³ócane s± zachodz±ce tam procesy – a jak w dalszej czê¶ci wyt³umaczê, ¶wiat³o odgrywa w tych procesach bardzo wa¿n± rolê. Plecha, czyli splot morgelonów, jest – jak napisa³em – cienkimi kapilarami, czyli rureczkami, a „od¿ywiaj±” siê one nano-cz±steczkami rozpylanymi poprzez „Chem-Trails”. T± „¿ywno¶ci±” s± krystaliczne barwniki w kolorach: niebieskim i czerwonym. Takie wype³nione tymi barwnymi kryszta³kami nano-rureczki s± jak mikro-¶wiat³owody, zak³ócaj±ce, bo przekierowuj±ce sygna³y ¶wietlne jakimi komunikuj± miedzy sob± sploty DNA naszych komórek. Niestety ju¿ ka¿dy z nas ska¿ony jest tymi mikro-¶wiat³owodami. Ca³y nasz organizm spowity jest nimi. Co niektórzy z ludzi rozwinêli mechanizmy samoobronne i wydalaj± je przez skórê, ale to tylko nieliczni z nas.

    Sterowanie wzrostem Morgelonów w naszych cia³ach – ich rozmna¿aniem i kilkoma innymi funkcjami- odbywa siê poprzez mikrofale radiowe, które wysy³ane s± do nas przy u¿yciu telefonów komórkowych, stacji telefonii komórkowej, oraz anten HAARP. Przyk³ad: je¶li Morgelony otrzymaj± konkretne komando o odpowiedniej czêstotliwo¶ci mikrofalowej, z ich splotów (czyli ¶wiat³owodowych rureczek) wyrastaj± owocniki, które maja formê heksagonalnych kryszta³ów. Te kryszta³y s± jak lampy w komórkach naszego cia³a.

    Podsumowuj±c budowê kompletnego grzyba morgelonowego i t³umacz±c na jêzyk techniczny; mamy ju¿ wiêc SYSTEM SWIAT£OWODOWY spowijaj±cy cale nasze cia³o (wype³nione niebieskimi i czerwonymi nano-kryszta³kami kapilary) i LAMPÊ w niemal¿e ka¿dej komórce naszego cia³a.

    Komando o konkretnych czêstotliwo¶ciach mo¿e nakazaæ kryszta³kom którymi te nano-rureczki s± wype³nione, emitowaæ ¶wiat³o niebieskie, albo ¶wiat³o czerwone, czy tez podczerwone. ¦wiat³o niebieskie jest nakazem, by Morgelony w sposób niemal paniczny rozpoczê³y rozmna¿aæ siê, natomiast ¶wiat³o czerwone i podczerwone uruchamiaj± naturalne procesy naszych komórek, które krotko opiszê.

    Natura zadba³a u nas o to, by przy pomocy wirusów zredukowaæ liczbê ludzi, na wypadek gdyby za bardzo rozmno¿yli siê i w ¶rodowisku jakim ¿yj±, zrobi³o siê ciasno. Dlatego w³a¶nie tak czêsto w przepe³nionych lud¼mi miejscach – jak obozy wojskowe itp., wybucha³y epidemie. DNA ka¿dej komórki, w naturalny sposób emituje ¶wiat³o czerwone i podczerwone. Dla ka¿dego z nas jest ono specyficzne, czyli nieco inne. Je¶li przez d³u¿szy czas przebywamy w ciasno zaludnionych miejscach, nasze DNA odbiera to czerwone i podczerwone ¶wiat³o emitowane przez DNA innych osobników ludzkich i daje komórkom sygna³ do aktywacji u¶pionego w nich wirusa. Jest to inaczej mówi±c – sygna³ do redukcji populacji. Prze¿ywaj± wtedy tylko te osobniki, których organizmy s± najsilniejsze i z wirusem mog± sobie poradziæ.

    Ten¿e naturalny mechanizm komórkowy, wykorzystuje siê w perfidny sposób w technice Morgelonów. W momencie kiedy kryszta³ki w kapilarach Morgelona dostaj± przyk³adowo przez znajduj±cy siê w naszym pobli¿u telefon komórkowy komando ze maja ¶wieciæ na czerwono, w naszych organizmach sztucznie wywo³any zostaje naturalny proces samounicestwienia przez aktywowanego w ten sposób wirusa. DNA naszych komórek „my¶li”, ze nasza populacja wzros³a za bardzo i ze nale¿y ja drastycznie zredukowaæ.

    Kiedy natomiast kryszta³ki w kapilarach Morgelonów znajduj±cych siê w naszych komórkach dostan± rozkaz by ¶wieciæ na niebiesko, Morgelony zaczynaj± w paniczny sposób rozmna¿aæ siê, co powoduje mechaniczne zniszczenie naszych komórek od wewn±trz. Objawami zewnêtrznymi u takich osobników jest krwawienie ze wszystkich otworów w ciele: z nosa, z uszu, z ust, z pupci itd.

    Czas umierania ustalony jest przez naszych „szefów” na 10 miesiêcy (aby nie wzbudziæ podejrzeñ), ale technicznie mo¿na go skróciæ do kilku minut. Morgelonowy projekt broni masowej zag³ady, technicznie jest ju¿ gotowy i przetestowany. Brak jeszcze tylko politycznych regulacji i ustaleñ. Je¿eli kto¶ jest zainteresowany dlaczego w ostatnich czasach czêsto s³yszeli¶my o masowym umieraniu delfinów, u których stwierdzono krwawienie ze wszystkich otworów w ciele, wielorybów, ptaków, nietoperzy…, to podpowiem ze ma to w³a¶nie zwi±zek z t± morgelonow± broni±.

    Obrazek

    Powróæmy do tytanianu baru i strontu, rozpylanego przez wojskowe, lataj±ce tankowce; materia³ ten absorbuje/poch³ania ca³kowicie ¶wiat³o w ultrafioletowym przedziale, tzn. poni¿ej 260 nanometrów, widzialne ¶wiat³o jest przez niego natomiast przepuszczane. W³a¶nie ten ultrafioletowy przedzia³ ¶wietlny jest tym, w obrêbie którego komórki komunikuj± ze sob±. Ta komunikacja potrzebna jest przy podziale komórkowym, czyli regeneracji organizmu i jego wzro¶cie. Je¶li jaka¶ komórka uleg³a uszkodzeniu, komórki s±siaduj±ce wysy³aj± sygna³ ¶wietlny (pojedynczy foton, zwany Bio-fotonem). Wtedy aran¿uj± miedzy sob± za³atanie powsta³ej luki, tzn. jedna z nich dzieli siê i w ten sposób jej nowo powsta³a kopia wype³nia zdegenerowane, czy uszkodzone miejsce. Nie mogê tutaj opisaæ wiêkszej ilo¶ci procesów komórkowych, jakie odbywaj± siê na p³aszczy¼nie ¶wietlnej, bo szkoda mi czasu i pisarzem tez nie chcê zostaæ, ale uwierzcie mi, ¿e fale elektromagnetyczne odgrywaj± ogromn± rolê w komórkach organizmów ¿ywych – i to zarówno te w postaci ¶wiat³a, jak i w innym przedziale czêstotliwo¶ciowym.

    Je¶li umie¶ci siê w komórce wspomniane wy¿ej piezo-kryszta³y i we¼mie siê pod uwagê jak te kryszta³y reaguj± na fale elektromagnetyczne – np. fale telefonii komórkowej, nietrudno wyobraziæ sobie do jakiej dyskoteki dochodzi w komórkach naszych organizmów (czy komórkach zwierz±t, albo tez komórkach ro¶lin). Bior±c pod uwagê, ¿e tak wiele wa¿nych procesów komórkowych odbywa siê na p³aszczy¼nie ¶wietlnej i teraz urz±dzimy w nich fotonowe/¶wietlne zak³ócenia, mo¿na domy¶liæ siê, ¿e na d³u¿sz± metê co¶ takiego nie mo¿e i¶æ dobrze. Koñczy sie to czêsto niekontrolowanym wzrostem komórek i ich niekontrolowanym podzia³em, co ogólnie nazywa siê „rakiem”.

    Jak ludzie mog± wymy¶liæ tak perfidne narzêdzie zbrodni i pogodziæ to ze swoim sumieniem?

    Zapewniam ze na samym szczycie tej gównianej piramidy nie stoj± ludzie. Ludzkie marionetki maczaj±ce w tym palce, same nie wiedz± o co chodzi, bo w strukturach organizacji zajmuj±cych siê Morgelonami i podobnymi parszywstwami, wszystkie dzia³ania podzielone s± na bardzo drobne czê¶ci i ka¿dy z tych ludzi obs³uguje tylko niewielk± czê¶æ tej bestialskiej maszyny. O ca³okszta³cie danego planu, dog³êbne pojêcie maj± g³ównie stworzenia bêd±ce okiem na szczycie piramidy, czyli Anu, Drako, Repto i reszta ich ¶mietanki. Te stworzenia nie znaj± pojêcia wspó³czucia i szacunku dla innych istot ¿ywych; Id± po trupach do celu – i czyni± to w ten sposób ju¿ od d³ugich tysiêcy lat.

    Grzesiek

    http://www.monitor-polski.pl/


http://prawdaxlxpl.wordpress.com/2014/06/06/morgelonowa-bron-masowej-zaglady-wyjasnienie/


JA WIEM i¿ ten perfidny system nie zadzia³a w stosunku do CZ£OWIEKA!

Kiara.
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 30, 2014, 12:06:51 wys³ane przez Kiara »
Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomo¶ci: 2458
  • Zobacz profil
Odp: PRZEP£YW ENERGII W CZ£OWIEKU....
« Odpowiedz #2 : Listopad 07, 2014, 13:09:04 »

Rozwój ci±¿y u kobiety....

"Istnieje grupa cz±steczki zwane Protocadherin-2 (PCAD-2), które

    widoczne wzd³u¿ w³ókien nerwowych w pniu mózgu w 8 tygodniu, a roz³o¿one na ca³y mózg w 11 tygodniu. W 18 tygodni, jednak ekspresja w pêczków w³ókien nerwowych, które by³y widoczne w tym czasie nie jest ju¿ widoczny lub zmniejszy³ siê. Wyniki te sugeruj±, ¿e PCAD-2 wydaj± siê stosunkowo wcze¶nie w krytycznym stadium rozwoju p³odowego OUN [o¶rodkowego uk³adu nerwowego], i jest zaanga¿owany w indukcji, wi±zek i przed³u¿enie aksonów.

¬ród³o: http://www.ncbi.nlm.nih.gov/m/pubmed/15327484/

Axon znaczenie: http://en.m.wikipedia.org/wiki/Axon
Udzia³ poprawiæ tê odpowied¼
   
edytowany 23 sierpnia na 19:32

   
odpowiedzia³ 23 sierpnia na 19:22
Vin
59 2
   
   
   
By³oby mi³o, aby dodaæ notatkê, ¿e cz±steczka ta nie ma efektu, który przedstawiony jest w filmie (oprócz ogólnikowych stwierdzeñ, jak "to rzecz, która robi co¶ na aksonów", które posiadaj± dla neuroprzeka¼ników generycznych te¿). Kszta³towanie mózgu jest z³o¿ony, tworz±c aksonów jest z pewno¶ci± konieczne, ale nie ma dowodów, ¿e zwiêkszenie liczby aksonów wzrasta nawet podstawowej inteligencji (nie mówi±c ju¿ odblokowaæ supermoce). Twoja odpowied¼ wykorzystuje dobre badania w celu wsparcia krótkowzroczne fantazjê -. Spork 30 pa¼dziernika na 14:46


Estradiol lub jego pochodn±:

Jest to ¿eñski hormon steroidowy do rodziny estrogenów. Nie tylko wp³ywa na seks w zarodku to równie¿ pomaga w rozwoju neuronów i neuroprotekcja. estradiolu i mózgu rozwijaj±cych siê, Margaret M. McCarthy, amerykañski Fizjologicznej Towarzystwa, 2008

2005 opublikowa³ papieru Niskie dawki estradiolu zmienia aktywno¶æ mózgu. , wskazuj±, ¿e niska dawka tego leku mo¿e faktycznie zmienia aktywno¶æ mózgu u doros³ych.

Artykule opublikowanym w Journal of Neuroscience, estrogenów, menopauza, starzenie mózgu i Jak Podstawowe Neuroscience mo¿e poinformowaæ hormonalnej terapii u kobiet , wspiera teoriê, ¿e mo¿e to mieæ wp³yw na ¿ycia psychicznego.

PS: To nie tylko mo¿liwo¶æ nie jest prawid³owe zwi±zek. Jest to jednak jedno z wielu mo¿liwo¶ci.

Inne mo¿liwo¶ci:

    Substratami fruktozo-1, 6-bisfosfatazy mo¿e faktycznie mieæ wp³yw na aktywno¶æ mózgu.
    Substratami FMRP (kruche X bia³ka upo¶ledzenie umys³owe)

¬ród³o:

    Podstawy rozwoju mózgu

    Fruktozo-1, 6-bisfosfatazy w ludzkim mózgu i w±trobie p³odu w czasie rozwoju

"
« Ostatnia zmiana: Listopad 07, 2014, 13:12:38 wys³ane przez Kiara »
Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomo¶ci: 2458
  • Zobacz profil
Odp: PRZEP£YW ENERGII W CZ£OWIEKU....
« Odpowiedz #3 : Styczeñ 07, 2015, 23:48:13 »




 ******
Infrad¼wiêki „tul±” siê doziemi i rozprzestrzeniaj±wokó³ swojego ¼ród³a. I ci,którzy je wysy³aj±, sami mog±staæ siê ich ofiarami.
mêskiego, którzy równie¿ komunikuj± siê ze sob± poprzezziemiê.Tego samego rodzaju analogie stosuj± siê do infra-d¼wiêkowego systemu obronnego. Po pierwsze, infrad¼wiê-ki nie trac± intensywno¶ci w miarê oddalania siê na du¿±odleg³o¶æ, ich moc pozostaje prawie taka sama jak w chwili wyemitowania ze ¼ród³a. Jest równie¿ prawd±, ¿e ze wzglê-du na ich ziemiolubn± naturê nie mo¿na zlokalizowaæ¼ród³a infrad¼wiêków nie posiadaj±c przeznaczonej do tegocelu specjalistycznej aparatury. Te fakty stanowi± zaletê dlatych, którzy chcieliby u¿yæ infrad¼wiêków w charakterzebroni. Przypu¶æmy, ¿e jakie¶ wrogie nam si³y zastosowa³yinfrad¼wiêki. Co wtedy? Infrad¼wiêki s± nies³yszalne. W tejsytuacji bitwa skoñczy siê, zanim ktokolwiek zorientuje siê,¿e siê zaczê³a. Jak rozpoznaæ, ¿e siê jest obiektem infra-d¼wiêkowego ataku? W takim wypadku detektorem ataku„nierozpoznawalnego wroga” by³aby pierwsza linia obrony.To oznacza, ¿e rozwijanie skutecznego systemu broni infra-d¼wiêkowej wymaga w pierwszym rzêdzie opracowania de-tektora infrad¼wiêków.Dr Gavreau po raz pierwszy przyst±pi³ do opracowaniadetektorów infrad¼wiêków w celu ochrony przed nimi swo- jego personelu, a dopiero potem zacz±³ my¶leæ o ich ewen-tualnym bojowym zastosowaniu. Z pocz±tku eksperymen-towa³ z ró¿nymi urz±dzeniami, któ-re na¶ladowa³y wykrywacze fal ra-diowych. Jedno z tych urz±dzeñ wy-korzystywa³o p³omieñ w zamkniêtejprzestrzeni. By³o podobne do p³o-mieniowych detektorów skonstruo- wanych przez Lee de Foresta tu¿przed wynalazieniem przezeñ trio-dy. P³omieniowe detektory Gavre-au wykorzystywa³y ró¿ne przestrze-nie rezonansowe – przy okre¶lonej wysoko¶ci infrad¼wiê-ków p³omieñ unosi³ siê do góry. Detektory te pozwala³y muokre¶liæ amplitudê i wysoko¶æ d¼wiêku. Niestety, p³omienies± niebezpieczne i kapry¶ne i nie bardzo nadaj± siê dou¿ycia na polu walki.Potem dr Gavreau eksperymentowa³ z ulepszonymi ba-rometrami mechanicznymi. By³y to du¿e pud³a rezonan-sowe po³±czone z bardzo delikatnymi rurkami barometrycz-nymi. Okaza³o siê, ¿e przyrz±dy te s± bardzo czu³e. Od-notowywa³y równomierny przyrost ci¶nienia barometrycz-nego, kiedy du¿e miechopodobne pud³a rezonansowe by³y¶ciskane przez infrad¼wiêki. Czu³o¶æ tych urz±dzeñ ros³a wraz ze wzrostem objêto¶ci miechów. By³y skuteczne, leczzbyt delikatne.Kolejne przyrz±dy przypomina³y wygl±dem wczesne te-lewizyjne, mechaniczne konstrukcje Johna Logie Biarda.Do ich budowy zastosowano du¿e membrany stosowane w kot³ach muzycznych, lustra, ¶wiat³a i fotoogniwa. Domembrany by³o przymocowane lustro powoduj±ce migota-nie ¶wiat³a, ilekroæ w membranê uderza³y infrad¼wiêki.Fotoogniwo dokonywa³o zapisu migotania w postaci syg-na³u elektrycznego. Ten typ detektora cechowa³ siê du¿±niezawodno¶ci±.Najdoskonalszymi detektorami konstrukcji Gavreauokaza³y siê jednak te, które wykorzystywa³y zjawisko elekt-rolizy. By³y one oparte na przyrz±dach skonstruowanychprzez Fessendena do pomiaru s³abych sygna³ów radiowych.Wykorzystywa³y rozwory zwi±zków chemicznych oraz punk-towe kontakty elektryczne. Ilekroæ infrad¼wiêki przenika³yprzez to urz±dzenie, znajduj±ce siê w nim roztwory chemi-czne przechodzi³y przez oddzielaj±c± je barierê osmotyczn±.Nastêpnie za pomoc± czu³ego galwanometru dokonywanopomiaru przewodno¶ci elektrycznej powsta³ej mieszaniny.Uk³ad ten by³ niezawodny i dok³adny.Mimo swoich zalet wszystkie detektory mia³y jednak jedn± wadê: ofensywne zastosowanie infrad¼wiêków o du¿ejamplitudzie powodowa³o ich rozpad, wrêcz ich wyparowy- wanie.
OBRONA PRZED INFRAD¬WIÊKAMI
Francuskie w³adze wyda³y o¶wiadczenie mówi±ce, ¿e drGavreau wcale nie pracuje nad opracowaniem broni, jed-nak wiele patentów przeczy temu twierdzeniu. Mimo i¿ nie jest mo¿liwe dotarcie do faktycznych patentów dotycz±cychgeneratorów infrad¼wiêków, drowi Gavreau przypisuje siêrozwój „infrad¼wiêkowej zbroi”. Na co mia³by bowiem„traciæ” tyle czasu i pieniêdzy, je¶li nie na antyinfrad¼wiê-kowe badania?Jest oczywiste, ¿e broñ infrad¼wiêkowa powoduje konie-czno¶æ opracowania i sprawdzenia tarcz antyinfrad¼wiêko- wych i dr Gavreau po¶wiêci³ temu zagadnieniu znacznie wiêcej czasu ni¿ na skonstruowanie skutecznych rogówinfrad¼wiêkowych. Dr Gavreau ju¿ na pocz±tku swoichbadañ odkry³, ¿e infrad¼wiêku nie da siê ca³kowicie za-blokowaæ. Infrad¼wiêkowe urz±dzenia wymagaj± bardzodu¿ych ekranów. Co wiêcej, nikt nie odwa¿y³by siê napostawienie zapory infrad¼wiêko- wej przeciwko jakiejkolwiek armiibez odpowiedniej os³ony. Infra-d¼wiêkowe rogi mog± wysy³aæd¼wiêki w zadanym kierunku, lecznaturalne ¶rodowisko pozwala naich „przeciekanie” we wszystkichkierunkach. Infrad¼wiêki w ci±gukilku sekund przenikaj± swoje ge-neratory. „Zawracaj±” w kierunkutych, którzy je wysy³aj±. Infrad¼wiêki „tul±” siê do ziemii rozprzestrzeniaj± wokó³ swojego ¼ród³a. I ci, którzy je wysy³aj±, sami mog± staæ siê ich ofiarami.Pierwsz± metod±, jak± zastosowa³ Gavreau, by³o zwiêk-szanie ich czêstotliwo¶ci, a¿ do utraty przez nie infra-d¼wiêkowych w³asno¶ci. Uda³o siê to uzyskaæ przy pomocypasywnej metody „strukturalnej” – ustawionych warstwoworzêdów ekranów i przestrzeni rezonansowych. Forma tanosi nazwê „pasywnej”, poniewa¿ urz±dzenia stoj± i czekaj±na infrad¼wiêkowy atak, absorbuj± go i zamieniaj± nanieszkodliwe, s³yszalne d¼wiêki.Jego druga metoda mia³a charakter bardziej „agresyw-ny” i polega³a na aktywnym dzia³aniu. Zastosowano w niejdobrze znan± zasadê fizyczna. Polega ona na wysy³aniutonów, których czo³o jest w fazie przeciwnej w stosunku dofali atakuj±cej. W ten sposób obie fale znosz± siê i atakinfrad¼wiêkowy zostaje wyt³umiony lub przynajmniej znacz-nie os³abiony. Metoda ta wymaga jednak systemu szybkiego wykrywania infrad¼wiêków i odpowiednio szybkiej reakcji.Ca³y proces polega na okre¶leniu wysoko¶ci tonu fali ataku- j±cej i wygenerowaniu identycznej fali o przeciwnej fazie.Metoda aktywnej redukcji nie jest jednak dostateczniedok³adna i nie zapewnia stuprocentowej ochrony. Nie da siê w pe³ni zneutralizowaæ wysoce zmodulowanego, mobilnego¼ród³a infrad¼wiêków bez wyszukanych uk³adów elektro-nicznych.Gavreau wpad³ jednak na inny, elegancki w swej prosto-cie, pomys³, który sprawi³, ¿e obroñcy nie musz± ju¿ nara¿aæsiê na dzia³anie wysy³anych przez siebie infrad¼wiêków.Pracuj±c nad sta³ymi instalacjami broni i stanowisk, Gav-reau i jego zespó³ zupe³nie zapomnieli o pierwotnym celuswoich badañ – robotyce.
LISTOPAD-GRUDZIEÑ 2000 NEXUS

23

*****
PRZENOSZONA PRZEZ ROBOTY BROÑINFRAD¬WIÊKOWA
Jak pamiêtamy, dr Gavreau i jego zespó³ zajmowali siêpocz±tkowo robotyk± i opracowywaniem systemów auto-matyzacji operacji przemys³owych i wojskowych. W koñcuzaczêli siê zastanawiaæ nad po³±czeniem tej nowo wynale-zionej broni z robotami.Dr Gavreau po³±czy³ formê organowej piszcza³ki z syre-n±. Urz±dzenie umieszczono w betonowym bloku o pojem-no¶ci niespe³na metra sze¶ciennego. Syrenê umieszczonoz przodu, a wzd³u¿ rozszerzaj±cych siê ku przodowi bokówusytuowano kilka rezonansowych piszcza³ek. Urz±dzenieby³o zasilane powietrzem o wysokim stopniu sprê¿eniai mia³o przera¿aj±c± moc na wyj¶ciu. W konwencjonalnymzastosowaniu by³o zdolne do ca³kowitego unicestwienianieprzyjaciela. W ramach eksperymentu ustawiono ten ze-staw syren na czterystakilogramowym betonowym postu-mencie z betonow± os³on± na wyj¶ciu. Mimo tych zabez-pieczeñ urz±dzenie z powodzeniem zatrzês³o spor± czê¶ci±Marsylii. Infrad¼wiêki przebi³y siê przez wspieraj±cy je blokbetonowy i w ci±gu sekundy zniszczy³y betonow± os³onê.Makabra! Wszystko odby³o siê w kompletnej ciszy. Urz±-dzenie to charakteryzowa³o siê du¿± selektywno¶ci± doboru wysoko¶ci tonu, mocy i kierunku. Ta ostatnia cecha – dobórkierunku – pozwoli³a Gavreau i jego zespo³owi osi±gn±ænajwy¿szy wspó³czynnik bezpieczeñstwa. Mo¿na by³o terazdefensywne urz±dzenia infrad¼wiêkowe tak nakierowaæ, abynie zagra¿a³y swoim operatorom. Broñ ta by³a stosunkowozwartym i wydajnym urz±dzeniem. Jej wydajno¶æ by³a okre-¶lana przez stosunek wyj¶ciowej mocy destrukcyjnej doobjêto¶ci ca³ego urz±dzenia.Pó¼niejsza jego wersja zawiera³a kolejny sze¶cian z infra-d¼wiêkow± syren± w ¶rodku. Na przedniej p³aszczy¼nieumieszczonych by³o 60 piszcza³ek z rozszerzaj±cymi siê kuprzodowi rogami tworz±cymi co¶ w rodzaju tablicy. Mówio-no, ¿e to jedno zdalnie sterowane, nakierowane na sztucznepole bitewne, urz±dzenie z niezwyk³± ³atwo¶ci± rozdar³osolidne mury obronne oraz wnêtrza czo³gów. Co wiêcej, wywo³a³o ono jeszcze inne, bardziej przera¿aj±ce, wrêcz nienadaj±ce siê do opisu, skutki. Co gorsze, nie towarzyszy³ytemu ¿adne d¼wiêki.Urz±dzenie umieszczone by³o na poje¼dzie-robocie na-pêdzanym przez silniki dieslowskie lub sprê¿ony gaz. Taprawie niezauwa¿alna jednostka stanowi³a dziwnego prze-ciwnika. Jako broñ defensywna by³a przera¿aj±ca i nad-zwyczaj skuteczna. Ten system stanowi³ prawdziwy czynnikodstraszaj±cy dla tych, którzy byliby na tyle g³upi, abyzaryzykowaæ naziemny atak na tak uzbrojonego nieprzyja-ciela. Zrównywa³ on armie z ziemi±. Z chwil± nakierowania jego infrad¼wiêkowych rogów na wroga bitwa musia³aby byæz miejsca zakoñczona i zapewne skoñczy³aby siê, jeszczezanim by siê na dobre zaczê³a. Takiej machiny wojennej nieda³oby siê zlokalizowaæ. Nikt, kto by j± ujrza³, nie uwierzy³-by, ¿e kryje ona w sobie tak ¶mierciono¶n± moc. Wiêkszo¶æ w ogóle nie zwróci³aby na ni± uwagi. Bateria takich urz±-dzeñ, z których ka¿de emitowa³oby odpowiedni infra-d¼wiêk, stanowi³aby niemo¿liw± do pokonania barierê. Zda-lnie sterowane czo³gi wyposa¿one w infrad¼wiêkowe gene-ratory mog³yby omiataæ teren ¶mierciono¶nymi infrad¼wiê-kami niszcz±c wszystkich przeciwników w promieniu od5 do 10 kilometrów. Tê przera¿aj±c± broñ mo¿na by umie-szczaæ na samolotach i szybko i skutecznie niszczyæ z powie-trza atakuj±ce armie.Równie odstraszaj±ca mog³aby byæ ta broñ dla powiet-rznych napastników. Infrad¼wiêkowe wi±zki mog± omiataæniebo z du¿± dok³adno¶ci±, jako ¿e infrad¼wiêki rozchodz±siê w ka¿dym o¶rodku z jednakow± skuteczno¶ci± niszcz±cnapotykane cele.Intensywno¶æ, z jak± urz±dzenia dra Gavreau wyrzucaj±swoj± energiê do otaczaj±cego ¶rodowiska, jest przera¿aj±-ca. Widzimy tu doprowadzone do perfekcji wykorzystaniezjawiska, które w warunkach naturalnych nigdy nie wy-stêpuje w tak zabójczym nasileniu. W³a¶nie dlatego ta broñ– je¶li zostanie u¿yta – musi byæ zdalnie sterowana, dzia³aj±c jak automat wykonuj±cy swoje zadania z dala od swoichoperatorów.Sam Gavreau okre¶li³ to nastêpuj±co: „Nie istnieje pe³naochrona przed infrad¼wiêkami. Nie absorbuj± ich zwyk³emateria³y, tak¿e ¿adne zapory ani schrony nie s± w stanieich zatrzymaæ”.Tak wiêc po raz kolejny stajemy na rozdro¿u. Na jednejz mo¿liwych ¶cie¿ek napotkamy Messiaena i jego muzyczneprzes³anie pokoju, a na drugiej dra Gavreau i jego muzycz-ne przes³anie wojny. Czyj± muzykê wybierzemy?
s
O autorze:
Gerry Vassilatos jest badaczem specjalizuj±cym siê w naukachpogranicza i sta³ym wspó³pracownikiem
Journal of Borderland Research
. Jest autorem programów dokumentalnych z cyklu
Ray of Discovery
oraz ksi±¿ek
Vril Compendium, Secrets of Cold WarTechnology: Project HAARP and Beyond, Declassified Patents of theCold War and SDI
i
Lost Science
.
Prze³o¿y³
Jerzy Florczykowski
Przypisy:
1. Infrad¼wiêki (podd¼wiêki) fale sprê¿yste nie wywo³uj±ce u cz³owieka wra¿enia d¼wiêku, o czêstotliwo¶ci mniejszej ni¿ 16 herców. ¬ród³em infra-d¼wiêków s±: wy³adowania atmosferyczne (pioruny), wiatr, ró¿nego rodzajueksplozje, trzêsienia ziemi, du¿e elementy drgaj±ce konstrukcji i urz±dzeñmechanicznych itp. Infrad¼wiêki s± s³abo t³umione i rozchodz± siê na du¿eodleg³o¶ci. Wykorzystuje siê je do wyznaczania miejsc wybuchów, w bada-niach warstw atmosfery, hydrosfery i skorupy Ziemi. Infrad¼wiêki o du¿ychnatê¿eniach wp³ywaj± ujemnie na organizmy ¿ywe. – Przyp. red.2. Barisal – miasto w po³udniowo-¶rodkowym Bangladeszu po³o¿one w del-cie rzeki Ganges na zachodnim brzegu rzeki Barisal. Od nazwy tego miasta wywodzi siê okre¶lenie dziwnego naturalnego zjawiska, które ochrzczonomianem „armat Barisal”. Przejawia siê ono w postaci rozlegaj±cych siê w delcie d¼wiêkach przypominaj±cych dochodz±ce od strony morza grzmoty.Pochodzenie tych d¼wiêków nie zosta³o dotychczas dostatecznie wyja¶nione.Najbardziej rozpowszechniony pogl±d mówi, ¿e s± one pochodzenia sejsmicz-nego. – Przyp. t³um.3. Charles Martel, znany jako Karol M³ot (688?-741), król frankoñski,twórca potêgi Karolingów (715-741), który w roku 732 powstrzyma³ inwazjêMaurów na Europê. Dziadek Karola Wielkiego. – Przyp. t³um.
Bibliografia
• Fehr, „Infrasound from Artificial and Natural Sources” („Infrad¼wiêkinaturalnego i sztucznego pochodzenia”),
Journal of Geophysical Research
,maj 1967.• V. Gavreau, „Infra-Sons”,
Acustica
, vol. 17, 1966.• V. Gavreau, „The Silent Sound That Kills” („Bezg³o¶ny d¼wiêk, któryzabija”),
Science and Mathematics
, styczeñ 1968.• Francuskie patenty Gavreau: nr 131551 – Generator infrad¼wiêków; nr437460 – Generator infrad¼wiêków; nr 1536289 – Tarcza infrasoniczna.• Mohr, „Effects of Low Frequency Noise on Man” („Efekt d¼wiêkówo niskiej czêstotliwo¶ci na cz³owieka”),
Aerospace Medicine
, wrzesieñ 1965.
Od wydawcy
Niniejszy artyku³ zosta³ opublikowany za zgod± Borderland Sciences Rese-arch Foundation (Fundacja Nauk Pogranicza). Po raz pierwszy ukaza³ siê(jego czê¶æ) w
The Journal of Borderland Research
, IV kwarta³ 1996, i stanowiósmy rozdzia³ ksi±¿ki Gerry’ego Vassilatosa
Lost Science
(
Utracona nauka
)(ISBN 0–945685–25–4, Borderland Science Research Foundation, Inc., POBox 220, Bayside, CA 95524, USA, telefon +1(707) 8257733, e-mail: ‹in-fo@borderlands.com›, strona internetowa: ‹www.borderlands.com›).
24

NEXUS LISTOPAD-GRUDZIEÑ
« Ostatnia zmiana: Styczeñ 07, 2015, 23:51:43 wys³ane przez Kiara »
Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomo¶ci: 2458
  • Zobacz profil
Odp: PRZEP£YW ENERGII W CZ£OWIEKU....
« Odpowiedz #4 : Styczeñ 07, 2015, 23:52:09 »

 

 
Infrad¼wiêki zdaj± siê wrêczparali¿owaæ funkcjefizjologiczne organizmu.Wywo³uj± zak³ócenia w uchu¶rodkowym pozbawiaj±corganizm poczuciarównowagi i unieruchamiaj±cswoje ofiary.
 w tym celu odpowiedni± formu³ê matematyczn±. Rezonan-sowy ton syreny obliczano dziel±c jej ¶rednicê przez sta³±o warto¶ci 51. Zwiêkszanie g³êboko¶ci syreny powodowa³o wzrost amplitudy. Syrena o ¶rednicy 1,3 m wytwarza³ainfrad¼wiêki o czêstotliwo¶ci 37 herców. Ten rodzaj faliinfrad¼wiêkowej z powodzeniem wstrz±sn±³ ¶cianami ca³egokompleksu budynków laboratorium, mimo i¿ jego moc wynosi³a niespe³na dwa waty energii infrad¼wiêkowej.
BADANIA TESLI I WOJSKOWE TESTY MEDYCZNE
Do wywo³ania objawów choroby infrad¼wiêkowej wy-starczy niewielka moc. Wielu badaczy narazi³o siebie napowa¿ne obra¿enia, kiedy rozmy¶lnie lub przypadkowouda³o siê im wygenerowaæ infrad¼wiêkowe drgania.Nikola Tesla stosowa³ drgaj±ce platformy jako kuracjêzwiêkszaj±c± witalno¶æ. Lubowa³ siê w „harmonizowaniucia³a” przy pomocy drgaj±cych platform w³asnej konstruk-cji. Zamontowane na mocnych, gumowych wspornikachplatformy by³y wprawiane w drgania przy pomocy napê-dzanych mechanicznie „ekscentrycznych” kó³. Ich umiar-kowane u¿ywanie, na przyk³ad przez oko³o jedn± minutê,mog³o przyjemnie pobudziæ ca³e cia³o do dzia³ania na kilkagodzin. Nadmierne ich stosowanie mog³o jednak prowadziædo ¶miertelnej choroby, przy czymnajgro¼niejsze by³o nadzwyczajnepobudzenie akcji serca. Ca³e cia³o wrêcz „dzwoni³o” godzinami przymocno podwy¿szonym rytmie pracyserca i znacznym nadci¶nieniu.Skutki mog³y byæ wrêcz zabójcze.Pewnego razu bliski przyjacielTesli, Samuel Clemens, odmówi³zej¶cia z wibruj±cej platformy mi-mo wielokrotnie powtarzanychostrze¿eñ. Tesla ¿a³owa³ potem, ¿epozwoli³ mu wej¶æ na platformê.Kilka sekund pó¼niej rozradowanyClemens niemal strzeli³ kopytami w kalendarz. Przyczyn±by³y infrad¼wiêki.Tesla czêsto obszernie opisywa³ wp³yw infrad¼wiêkówdziennikarzom, którzy na¶miewali siê za jego plecami z te-go, ¿e taki „malutki d¼wiêk” mo¿e spowodowaæ tak wielkieszkody. A jednak to w³a¶nie przy pomocy tego „malutkiegod¼wiêku” Tesla o ma³o nie zrówna³ z ziemi± swojegolaboratorium na Houston Street. Zbudowane przez niegokompaktowe generatory infrad¼wiêkowych impulsów mia³yniesamowit± wydajno¶æ. W pó¼niejszym okresie skonstruo- wa³ i przetestowa³ bronie wykorzystuj±ce infrad¼wiêki zdol-ne do obrócenia w perzynê ca³ych budynków i miast.Pewnego razu Walt Disney i jego wspó³pracownicyrozchorowali siê, kiedy przewidziany do ilustracji jednej zescen efekt d¼wiêkowy zosta³ spowolniony przy pomocymagnetofonu i jednocze¶nie kilkakrotnie wzmocniony przypomocy aparatury nag³a¶niaj±cej. Oryginalny d¼wiêk po-chodzi³ z urz±dzenia do ³±czenia metali – by³o to brzêczenieo czêstotliwo¶ci 60 herców, które zosta³o piêciokrotniespowolnione do czêstotliwo¶ci 12 herców. Ten d¼wiêk wy- wo³a³ w¶ród cz³onków zespo³u md³o¶ci, które utrzymywa³ysiê przez kilka dni.Infrad¼wiêki zdaj± siê wrêcz parali¿owaæ funkcje fizjo-logiczne organizmu. Wywo³uj± zak³ócenia w uchu ¶rod-kowym pozbawiaj±c organizm poczucia równowagi i unie-ruchamiaj±c swoje ofiary. Efekt jest taki jak w przypadkuprzed³u¿aj±cego siê, ostrego stanu chorobowego. Powrót donormalnego stanu wymaga wielu godzin a nawet dni. Wy-stawienie na umiarkowane natê¿enia infrad¼wiêków wy-twarza stan chorobowy, z kolei jego zwiêkszone natê¿eniemo¿e skoñczyæ siê ¶mierci±. Alarmuj±ce reakcje na infrad¼wiêki w zakresie czêstot-liwo¶ci od 40 do 100 herców opisali dok³adnie wojskowieksperci medyczni. Wyniki te s± bardzo niepokoj±ce. Wrazz obni¿aniem czêstotliwo¶ci infrad¼wiêku narastaj± nieko-rzystne objawy w postaci zmienionego rytmu pracy sercai wzrostu czêstotliwo¶ci pulsu o oko³o 40 procent, które s±objawem stanu przed¶miertnego. Przy czêstotliwo¶ci 100herców wystêpuj± umiarkowane md³o¶ci, zawroty g³owy,zaczerwienienie skóry i mrowienie w ca³ym ciele. Zawrotyg³owy, niepokój, niezwyk³e zmêczenie, ucisk na gard³o orazzapa¶æ systemu oddechowego to kolejne objawy. Kaszel,silny ucisk podmostkowy, d³awienie, nadmierne wydzielanie¶liny, niesamowite bóle przy prze³ykaniu, trudno¶æ w od-dychaniu, ból g³owy oraz bóle ¿o³±dka wystêpuj± przyczêstotliwo¶ciach od 60 do 73 herców. Infrad¼wiêki wywo³u- j± tak¿e stan zmêczenia. Niektórzy ludzie kaszl± przezponad godzinê, a zaczerwienienie skóry utrzymuje siê u wie-lu przez szereg godzin. Infrad¼wiêki w zakresie od 43 do 73herców wywo³uj± u ludzi znaczny spadek ostro¶ci widzenia,a tak zwany iloraz inteligencji spada prawie o jedn± czwart±.Kompletnemu zburzeniu ulega tak¿e zdolno¶æ orientacjiprzestrzennej. Zmniejsza siê rów-nie¿ koordynacja pracy miê¶ni i po-czucie równowagi. Tu¿ przed utrat±przytomno¶ci stwierdzano tak¿espadek sprawno¶ci manualnej i be³-kotliw± wymowê.Odkrycia dra Graveau dotycz±-ce infrad¼wiêków z zakresu od 1 do10 herców s± prawdziwie szokuj±ce.Ton ¶mierciono¶ny wynosi oko³o7 herców. Ma³a amplituda drgañ w tym zakresie powoduje zmiany w zachowaniu cz³owieka. Aktyw-no¶æ umys³owa ulega najpierw za-hamowaniu a nastêpnie zablokowaniu i ca³kowitemu znisz-czeniu. Wraz ze wzrostem amplitudy wystêpuje szeregniepokoj±cych objawów, które zapocz±tkowuje pe³na neu-rologiczna interferencja. Dzia³anie rdzenia przed³u¿onegozostaje zablokowane i ustaj± jego autonomiczne funkcje.
DO¦WIADCZENIA Z DETEKTORAMIINFRAD¬WIÊKÓW
Infrad¼wiêki trzymaj± siê ziemi – jest to dobrze znane ze¶wiata zwierz±t zjawisko. ¯eñskie wokalizy i ich m³odychprzenosz± siê powietrzem, jako ¿e tony wysokie maj± naturênapowietrzn±. Oznacza to, ¿e osobniki ¿eñskie i ich ma³estanowi± naturalne ofiary miêso¿erców. Niskotonowed¼wiêki trzymaj± siê ziemi, s± „przewodzone” przez warstwyziemi. Mêskich d¼wiêków nie mog± zlokalizowaæ drapie¿cy,poniewa¿ „tul±” siê one do ziemi i rozpraszaj± wraz z od-dalaniem od ¼ród³a. Niektóre osobniki mêskie uderzaj± w ziemiê swoimi nawo³ywaniami i kopytami – s± to sygna³yporozumiewawcze, które tylko one s± zdolne zrozumieæ.Fakt, ¿e ziemia przyci±ga i przewodzi niskie tony stanowidu¿y dar dla ¶rodowiska zwierz±t, bowiem zwiêksza szanseprzetrwania mêskich przywódców. Kiedy stada s± atakowa-ne przez drapie¿niki, osobniki mêskie s± w stanie dowodziæswoimi towarzyszami pozostaj±c ca³kowicie „niewidzialny-mi” i nieuchwytnymi. Drapie¿niki nie s± w stanie zlokalizo- waæ nawo³ywañ i „dudnieñ” mêskich przywódców, ponie- wa¿ nie maj± mo¿liwo¶ci przechwytywania ich niskotono- wych sygna³ów. S± wiêc oni dla nich trudnym do zaatakowa-nia celem. Drapie¿nikom czêsto przewodz± liderzy rodzaju
22

NEXUS LISTOPAD-GRUDZIEÑ 2000

******
Infrad¼wiêki „tul±” siê doziemi i rozprzestrzeniaj±wokó³ swojego ¼ród³a. I ci,którzy je wysy³aj±, sami mog±staæ siê ich ofiarami.
mêskiego, którzy równie¿ komunikuj± siê ze sob± poprzezziemiê.Tego samego rodzaju analogie stosuj± siê do infra-d¼wiêkowego systemu obronnego. Po pierwsze, infrad¼wiê-ki nie trac± intensywno¶ci w miarê oddalania siê na du¿±odleg³o¶æ, ich moc pozostaje prawie taka sama jak w chwili wyemitowania ze ¼ród³a. Jest równie¿ prawd±, ¿e ze wzglê-du na ich ziemiolubn± naturê nie mo¿na zlokalizowaæ¼ród³a infrad¼wiêków nie posiadaj±c przeznaczonej do tegocelu specjalistycznej aparatury. Te fakty stanowi± zaletê dlatych, którzy chcieliby u¿yæ infrad¼wiêków w charakterzebroni. Przypu¶æmy, ¿e jakie¶ wrogie nam si³y zastosowa³yinfrad¼wiêki. Co wtedy? Infrad¼wiêki s± nies³yszalne. W tejsytuacji bitwa skoñczy siê, zanim ktokolwiek zorientuje siê,¿e siê zaczê³a. Jak rozpoznaæ, ¿e siê jest obiektem infra-d¼wiêkowego ataku? W takim wypadku detektorem ataku„nierozpoznawalnego wroga” by³aby pierwsza linia obrony.To oznacza, ¿e rozwijanie skutecznego systemu broni infra-d¼wiêkowej wymaga w pierwszym rzêdzie opracowania de-tektora infrad¼wiêków.Dr Gavreau po raz pierwszy przyst±pi³ do opracowaniadetektorów infrad¼wiêków w celu ochrony przed nimi swo- jego personelu, a dopiero potem zacz±³ my¶leæ o ich ewen-tualnym bojowym zastosowaniu. Z pocz±tku eksperymen-towa³ z ró¿nymi urz±dzeniami, któ-re na¶ladowa³y wykrywacze fal ra-diowych. Jedno z tych urz±dzeñ wy-korzystywa³o p³omieñ w zamkniêtejprzestrzeni. By³o podobne do p³o-mieniowych detektorów skonstruo- wanych przez Lee de Foresta tu¿przed wynalazieniem przezeñ trio-dy. P³omieniowe detektory Gavre-au wykorzystywa³y ró¿ne przestrze-nie rezonansowe – przy okre¶lonej wysoko¶ci infrad¼wiê-ków p³omieñ unosi³ siê do góry. Detektory te pozwala³y muokre¶liæ amplitudê i wysoko¶æ d¼wiêku. Niestety, p³omienies± niebezpieczne i kapry¶ne i nie bardzo nadaj± siê dou¿ycia na polu walki.Potem dr Gavreau eksperymentowa³ z ulepszonymi ba-rometrami mechanicznymi. By³y to du¿e pud³a rezonan-sowe po³±czone z bardzo delikatnymi rurkami barometrycz-nymi. Okaza³o siê, ¿e przyrz±dy te s± bardzo czu³e. Od-notowywa³y równomierny przyrost ci¶nienia barometrycz-nego, kiedy du¿e miechopodobne pud³a rezonansowe by³y¶ciskane przez infrad¼wiêki. Czu³o¶æ tych urz±dzeñ ros³a wraz ze wzrostem objêto¶ci miechów. By³y skuteczne, leczzbyt delikatne.Kolejne przyrz±dy przypomina³y wygl±dem wczesne te-lewizyjne, mechaniczne konstrukcje Johna Logie Biarda.Do ich budowy zastosowano du¿e membrany stosowane w kot³ach muzycznych, lustra, ¶wiat³a i fotoogniwa. Domembrany by³o przymocowane lustro powoduj±ce migota-nie ¶wiat³a, ilekroæ w membranê uderza³y infrad¼wiêki.Fotoogniwo dokonywa³o zapisu migotania w postaci syg-na³u elektrycznego. Ten typ detektora cechowa³ siê du¿±niezawodno¶ci±.Najdoskonalszymi detektorami konstrukcji Gavreauokaza³y siê jednak te, które wykorzystywa³y zjawisko elekt-rolizy. By³y one oparte na przyrz±dach skonstruowanychprzez Fessendena do pomiaru s³abych sygna³ów radiowych.Wykorzystywa³y rozwory zwi±zków chemicznych oraz punk-towe kontakty elektryczne. Ilekroæ infrad¼wiêki przenika³yprzez to urz±dzenie, znajduj±ce siê w nim roztwory chemi-czne przechodzi³y przez oddzielaj±c± je barierê osmotyczn±.Nastêpnie za pomoc± czu³ego galwanometru dokonywanopomiaru przewodno¶ci elektrycznej powsta³ej mieszaniny.Uk³ad ten by³ niezawodny i dok³adny.Mimo swoich zalet wszystkie detektory mia³y jednak jedn± wadê: ofensywne zastosowanie infrad¼wiêków o du¿ejamplitudzie powodowa³o ich rozpad, wrêcz ich wyparowy- wanie.
OBRONA PRZED INFRAD¬WIÊKAMI
Francuskie w³adze wyda³y o¶wiadczenie mówi±ce, ¿e drGavreau wcale nie pracuje nad opracowaniem broni, jed-nak wiele patentów przeczy temu twierdzeniu. Mimo i¿ nie jest mo¿liwe dotarcie do faktycznych patentów dotycz±cychgeneratorów infrad¼wiêków, drowi Gavreau przypisuje siêrozwój „infrad¼wiêkowej zbroi”. Na co mia³by bowiem„traciæ” tyle czasu i pieniêdzy, je¶li nie na antyinfrad¼wiê-kowe badania?Jest oczywiste, ¿e broñ infrad¼wiêkowa powoduje konie-czno¶æ opracowania i sprawdzenia tarcz antyinfrad¼wiêko- wych i dr Gavreau po¶wiêci³ temu zagadnieniu znacznie wiêcej czasu ni¿ na skonstruowanie skutecznych rogówinfrad¼wiêkowych. Dr Gavreau ju¿ na pocz±tku swoichbadañ odkry³, ¿e infrad¼wiêku nie da siê ca³kowicie za-blokowaæ. Infrad¼wiêkowe urz±dzenia wymagaj± bardzodu¿ych ekranów. Co wiêcej, nikt nie odwa¿y³by siê napostawienie zapory infrad¼wiêko- wej przeciwko jakiejkolwiek armiibez odpowiedniej os³ony. Infra-d¼wiêkowe rogi mog± wysy³aæd¼wiêki w zadanym kierunku, lecznaturalne ¶rodowisko pozwala naich „przeciekanie” we wszystkichkierunkach. Infrad¼wiêki w ci±gukilku sekund przenikaj± swoje ge-neratory. „Zawracaj±” w kierunkutych, którzy je wysy³aj±. Infrad¼wiêki „tul±” siê do ziemii rozprzestrzeniaj± wokó³ swojego ¼ród³a. I ci, którzy je wysy³aj±, sami mog± staæ siê ich ofiarami.Pierwsz± metod±, jak± zastosowa³ Gavreau, by³o zwiêk-szanie ich czêstotliwo¶ci, a¿ do utraty przez nie infra-d¼wiêkowych w³asno¶ci. Uda³o siê to uzyskaæ przy pomocypasywnej metody „strukturalnej” – ustawionych warstwoworzêdów ekranów i przestrzeni rezonansowych. Forma tanosi nazwê „pasywnej”, poniewa¿ urz±dzenia stoj± i czekaj±na infrad¼wiêkowy atak, absorbuj± go i zamieniaj± nanieszkodliwe, s³yszalne d¼wiêki.Jego druga metoda mia³a charakter bardziej „agresyw-ny” i polega³a na aktywnym dzia³aniu. Zastosowano w niejdobrze znan± zasadê fizyczna. Polega ona na wysy³aniutonów, których czo³o jest w fazie przeciwnej w stosunku dofali atakuj±cej. W ten sposób obie fale znosz± siê i atakinfrad¼wiêkowy zostaje wyt³umiony lub przynajmniej znacz-nie os³abiony. Metoda ta wymaga jednak systemu szybkiego wykrywania infrad¼wiêków i odpowiednio szybkiej reakcji.Ca³y proces polega na okre¶leniu wysoko¶ci tonu fali ataku- j±cej i wygenerowaniu identycznej fali o przeciwnej fazie.Metoda aktywnej redukcji nie jest jednak dostateczniedok³adna i nie zapewnia stuprocentowej ochrony. Nie da siê w pe³ni zneutralizowaæ wysoce zmodulowanego, mobilnego¼ród³a infrad¼wiêków bez wyszukanych uk³adów elektro-nicznych.Gavreau wpad³ jednak na inny, elegancki w swej prosto-cie, pomys³, który sprawi³, ¿e obroñcy nie musz± ju¿ nara¿aæsiê na dzia³anie wysy³anych przez siebie infrad¼wiêków.Pracuj±c nad sta³ymi instalacjami broni i stanowisk, Gav-reau i jego zespó³ zupe³nie zapomnieli o pierwotnym celuswoich badañ – robotyce.
LISTOPAD-GRUDZIEÑ 2000 NEXUS

23


 ******
Infrad¼wiêki „tul±” siê doziemi i rozprzestrzeniaj±wokó³ swojego ¼ród³a. I ci,którzy je wysy³aj±, sami mog±staæ siê ich ofiarami.
mêskiego, którzy równie¿ komunikuj± siê ze sob± poprzezziemiê.Tego samego rodzaju analogie stosuj± siê do infra-d¼wiêkowego systemu obronnego. Po pierwsze, infrad¼wiê-ki nie trac± intensywno¶ci w miarê oddalania siê na du¿±odleg³o¶æ, ich moc pozostaje prawie taka sama jak w chwili wyemitowania ze ¼ród³a. Jest równie¿ prawd±, ¿e ze wzglê-du na ich ziemiolubn± naturê nie mo¿na zlokalizowaæ¼ród³a infrad¼wiêków nie posiadaj±c przeznaczonej do tegocelu specjalistycznej aparatury. Te fakty stanowi± zaletê dlatych, którzy chcieliby u¿yæ infrad¼wiêków w charakterzebroni. Przypu¶æmy, ¿e jakie¶ wrogie nam si³y zastosowa³yinfrad¼wiêki. Co wtedy? Infrad¼wiêki s± nies³yszalne. W tejsytuacji bitwa skoñczy siê, zanim ktokolwiek zorientuje siê,¿e siê zaczê³a. Jak rozpoznaæ, ¿e siê jest obiektem infra-d¼wiêkowego ataku? W takim wypadku detektorem ataku„nierozpoznawalnego wroga” by³aby pierwsza linia obrony.To oznacza, ¿e rozwijanie skutecznego systemu broni infra-d¼wiêkowej wymaga w pierwszym rzêdzie opracowania de-tektora infrad¼wiêków.Dr Gavreau po raz pierwszy przyst±pi³ do opracowaniadetektorów infrad¼wiêków w celu ochrony przed nimi swo- jego personelu, a dopiero potem zacz±³ my¶leæ o ich ewen-tualnym bojowym zastosowaniu. Z pocz±tku eksperymen-towa³ z ró¿nymi urz±dzeniami, któ-re na¶ladowa³y wykrywacze fal ra-diowych. Jedno z tych urz±dzeñ wy-korzystywa³o p³omieñ w zamkniêtejprzestrzeni. By³o podobne do p³o-mieniowych detektorów skonstruo- wanych przez Lee de Foresta tu¿przed wynalazieniem przezeñ trio-dy. P³omieniowe detektory Gavre-au wykorzystywa³y ró¿ne przestrze-nie rezonansowe – przy okre¶lonej wysoko¶ci infrad¼wiê-ków p³omieñ unosi³ siê do góry. Detektory te pozwala³y muokre¶liæ amplitudê i wysoko¶æ d¼wiêku. Niestety, p³omienies± niebezpieczne i kapry¶ne i nie bardzo nadaj± siê dou¿ycia na polu walki.Potem dr Gavreau eksperymentowa³ z ulepszonymi ba-rometrami mechanicznymi. By³y to du¿e pud³a rezonan-sowe po³±czone z bardzo delikatnymi rurkami barometrycz-nymi. Okaza³o siê, ¿e przyrz±dy te s± bardzo czu³e. Od-notowywa³y równomierny przyrost ci¶nienia barometrycz-nego, kiedy du¿e miechopodobne pud³a rezonansowe by³y¶ciskane przez infrad¼wiêki. Czu³o¶æ tych urz±dzeñ ros³a wraz ze wzrostem objêto¶ci miechów. By³y skuteczne, leczzbyt delikatne.Kolejne przyrz±dy przypomina³y wygl±dem wczesne te-lewizyjne, mechaniczne konstrukcje Johna Logie Biarda.Do ich budowy zastosowano du¿e membrany stosowane w kot³ach muzycznych, lustra, ¶wiat³a i fotoogniwa. Domembrany by³o przymocowane lustro powoduj±ce migota-nie ¶wiat³a, ilekroæ w membranê uderza³y infrad¼wiêki.Fotoogniwo dokonywa³o zapisu migotania w postaci syg-na³u elektrycznego. Ten typ detektora cechowa³ siê du¿±niezawodno¶ci±.Najdoskonalszymi detektorami konstrukcji Gavreauokaza³y siê jednak te, które wykorzystywa³y zjawisko elekt-rolizy. By³y one oparte na przyrz±dach skonstruowanychprzez Fessendena do pomiaru s³abych sygna³ów radiowych.Wykorzystywa³y rozwory zwi±zków chemicznych oraz punk-towe kontakty elektryczne. Ilekroæ infrad¼wiêki przenika³yprzez to urz±dzenie, znajduj±ce siê w nim roztwory chemi-czne przechodzi³y przez oddzielaj±c± je barierê osmotyczn±.Nastêpnie za pomoc± czu³ego galwanometru dokonywanopomiaru przewodno¶ci elektrycznej powsta³ej mieszaniny.Uk³ad ten by³ niezawodny i dok³adny.Mimo swoich zalet wszystkie detektory mia³y jednak jedn± wadê: ofensywne zastosowanie infrad¼wiêków o du¿ejamplitudzie powodowa³o ich rozpad, wrêcz ich wyparowy- wanie.
OBRONA PRZED INFRAD¬WIÊKAMI
Francuskie w³adze wyda³y o¶wiadczenie mówi±ce, ¿e drGavreau wcale nie pracuje nad opracowaniem broni, jed-nak wiele patentów przeczy temu twierdzeniu. Mimo i¿ nie jest mo¿liwe dotarcie do faktycznych patentów dotycz±cychgeneratorów infrad¼wiêków, drowi Gavreau przypisuje siêrozwój „infrad¼wiêkowej zbroi”. Na co mia³by bowiem„traciæ” tyle czasu i pieniêdzy, je¶li nie na antyinfrad¼wiê-kowe badania?Jest oczywiste, ¿e broñ infrad¼wiêkowa powoduje konie-czno¶æ opracowania i sprawdzenia tarcz antyinfrad¼wiêko- wych i dr Gavreau po¶wiêci³ temu zagadnieniu znacznie wiêcej czasu ni¿ na skonstruowanie skutecznych rogówinfrad¼wiêkowych. Dr Gavreau ju¿ na pocz±tku swoichbadañ odkry³, ¿e infrad¼wiêku nie da siê ca³kowicie za-blokowaæ. Infrad¼wiêkowe urz±dzenia wymagaj± bardzodu¿ych ekranów. Co wiêcej, nikt nie odwa¿y³by siê napostawienie zapory infrad¼wiêko- wej przeciwko jakiejkolwiek armiibez odpowiedniej os³ony. Infra-d¼wiêkowe rogi mog± wysy³aæd¼wiêki w zadanym kierunku, lecznaturalne ¶rodowisko pozwala naich „przeciekanie” we wszystkichkierunkach. Infrad¼wiêki w ci±gukilku sekund przenikaj± swoje ge-neratory. „Zawracaj±” w kierunkutych, którzy je wysy³aj±. Infrad¼wiêki „tul±” siê do ziemii rozprzestrzeniaj± wokó³ swojego ¼ród³a. I ci, którzy je wysy³aj±, sami mog± staæ siê ich ofiarami.Pierwsz± metod±, jak± zastosowa³ Gavreau, by³o zwiêk-szanie ich czêstotliwo¶ci, a¿ do utraty przez nie infra-d¼wiêkowych w³asno¶ci. Uda³o siê to uzyskaæ przy pomocypasywnej metody „strukturalnej” – ustawionych warstwoworzêdów ekranów i przestrzeni rezonansowych. Forma tanosi nazwê „pasywnej”, poniewa¿ urz±dzenia stoj± i czekaj±na infrad¼wiêkowy atak, absorbuj± go i zamieniaj± nanieszkodliwe, s³yszalne d¼wiêki.Jego druga metoda mia³a charakter bardziej „agresyw-ny” i polega³a na aktywnym dzia³aniu. Zastosowano w niejdobrze znan± zasadê fizyczna. Polega ona na wysy³aniutonów, których czo³o jest w fazie przeciwnej w stosunku dofali atakuj±cej. W ten sposób obie fale znosz± siê i atakinfrad¼wiêkowy zostaje wyt³umiony lub przynajmniej znacz-nie os³abiony. Metoda ta wymaga jednak systemu szybkiego wykrywania infrad¼wiêków i odpowiednio szybkiej reakcji.Ca³y proces polega na okre¶leniu wysoko¶ci tonu fali ataku- j±cej i wygenerowaniu identycznej fali o przeciwnej fazie.Metoda aktywnej redukcji nie jest jednak dostateczniedok³adna i nie zapewnia stuprocentowej ochrony. Nie da siê w pe³ni zneutralizowaæ wysoce zmodulowanego, mobilnego¼ród³a infrad¼wiêków bez wyszukanych uk³adów elektro-nicznych.Gavreau wpad³ jednak na inny, elegancki w swej prosto-cie, pomys³, który sprawi³, ¿e obroñcy nie musz± ju¿ nara¿aæsiê na dzia³anie wysy³anych przez siebie infrad¼wiêków.Pracuj±c nad sta³ymi instalacjami broni i stanowisk, Gav-reau i jego zespó³ zupe³nie zapomnieli o pierwotnym celuswoich badañ – robotyce.
LISTOPAD-GRUDZIEÑ 2000 NEXUS

23
« Ostatnia zmiana: Styczeñ 07, 2015, 23:54:55 wys³ane przez Kiara »
Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomo¶ci: 2458
  • Zobacz profil
Odp: PRZEP£YW ENERGII W CZ£OWIEKU....
« Odpowiedz #5 : Styczeñ 07, 2015, 23:58:04 »




 
Obiekty wszelkich kszta³tów,rozmiarów i kompozycjiwybuchaj±, kiedyinfrad¼wiêkowy impulsprzemieszcza siê przezprzestrzeñ, w której siêznajduj±. Przedinfrad¼wiêkiem nie ma os³ony.
tonalnym gigantem rozdzieraj±cym wszystko, co napotykana swojej drodze.Badaniadowodz±,¿enag³ywstrz±sspowodowanyeksplo-zj± wytwarzaz³o¿ony sygna³ infrad¼wiêkowy dalekood strefy wybuchu. Mimo i¿ te fale uderzeniowe mog± byæ niespójne,to jednak ich destrukcyjna moc rozcz³onkowuje odleg³e¶ciany ioknaw u³amku sekundy po zetkniêciu siêz nimi tegod¼wiêkowego¶mierciono¶negoszrapnela. Obiektywszelkichkszta³tów, rozmiarów i kompozycji rozpadaj± siê, kiedyinfrad¼wiêkowy impuls przemieszcza siê przez przestrzeñ, w której siê znajduj±. Przed infrad¼wiêkiem nie ma os³ony.Fizycy badali szcz±tki pozosta³e po spowodowanym przezeñrozpadzie.Bardzo niewielez nichzachowa³oswoj±spójno¶æ.Te, którym uda³o siê uj¶æ ca³o z eksplozji, okre¶lane s±mianem infrad¼wiêkowych „oporników”. Ekrany wykonaneze zbrojonego betonu nie³atwo poddaj± siê naporowi infra-d¼wiêkowego uderzenia ³adunków wybuchowych.Pewne rodzaje trzêsieñ ziemi wytwarzaj± du¿e i nie-przewidywalne pionowe przemieszczenia powierzchniowe,które w ekstremalnych przypadkach siêgaj± kilku metrów w czasie jednego wstrz±su. W takim przypadku powierzch-nia ziemi przypomina powierzchniê bêbna, wydzwaniaj±c±swoje ¶mierciono¶ne, infrad¼wiêkowe tony na godzinyprzed g³ównym wydarzeniem. Ziemia faluje w takt infra-d¼wiêkowych tonów z elastyczno¶ci±, która w koñcu za³a-muje siê wraz ze wzrostem ci¶nienia.Te ultraniskie d¼wiêki trzêsienia ziemi s± z niepokojem wychwytywane przez zwierzêta i wyczulonych na nie ludzi.Infrad¼wiêkowe wstrz±sy wywieraj±charakterystyczny ci¶nieniowy wp³yw zarówno na struktury mart- we, jak i ¿ywe organizmy. Wp³ywten powoduje sp³aszczenie cia³a,tak jakby kto¶ zosta³ uderzony twa-rd±, niewidzialn± ¶cian±, od którejnie ma ucieczki. Niepokój, strach,ekstremalny stres emocjonalnyi mentalna niewydolno¶æ – to tylkoniektóre czynniki sk³adaj±ce siê nato zjawisko. Czêsto w¶ród ludzi wy-stawionych na zwi±zane z trzêsie-niem ziemi infrad¼wiêki wystêpuj± wstêpne md³o¶ci; ta silna reakcja sprawia, ¿e uczulone na toofiary staj± siê bezradne.Fale oceaniczne, które t³uk± w atmosferê na olbrzymichprzestrzeniach, wytwarzaj± akustyczn± energiê o ¶redniejczêstotliwo¶ci 16 herców. Zjawisko „armat Barisal”
2
, „mgie-lnych armat” i „jeziornych armat” to dobrze udokumen-towane formy niezwyk³ych zjawisk akustycznych. Niektórez tych „grzmi±cych” tonów manifestuj± siê w absolutnieprzypadkowych okresach, inne maj± charakter periodyczny.Rozmiary zatok i fal, geologiczny uk³ad warstw w zatokachi na wybrze¿u sk³adaj± siê na z³o¿ony wzór w mechanistycz-nych próbach wyja¶nienia tego, w jaki sposób te tajemniczeg³osy s± generowane w poszczególnych ¶rodowiskach. Tenaturalne g³osy zatokowe zawieraj± w sobie du¿± porcjêinfrad¼wiêków i zdarza³o siê, ¿e wybija³y szyby a nawet wstrz±sa³y ma³ymi miasteczkami.Tajemnicze i nag³e zmiany barometryczne wskazuj±, ¿e¼ród³em naturalnych infrad¼wiêków s± nie tylko warstwypodpowierzchniowe ziemi lub zbiorniki wodne. Zarównosolarne rozb³yski, jak i normalny, jednostajny wiatr s³onecz-ny generuj± infrad¼wiêkowe drgania w atmosferze. S± do-niesienia o napowietrznych d¼wiêkach podobnych do gene-rowanych w czasie trzêsieñ ziemi. Co jest typowe dlainfrad¼wiêków, to niemo¿no¶æ dok³adnej lokalizacji ich¼ród³a. Wysokim, skwiercz±cym tonom zorzy polarnej towa-rzyszy g³êbokie i z³owieszcze dudnienie. Te g³êbokie tonyprzenikaj± na wskro¶ cia³a s³uchaczy i wytwarzaj± podra¿-nienie oraz zawroty g³owy. Infrad¼wiêkowe fale wstrz±sowenie s± s³yszalne w normalnych warunkach, za to s± od-czuwalne.Przenoszeniu siê infrad¼wiêków nie przeszkadza ani wiatr ani burza, co wiêcej, te ostatnie czynniki mog±byæ równie¿ ich ¼ród³em. Potê¿ne, harmoniczne wirowaniesztormów rozrywa atmosferê wypromieniowuj±c cykloni-czn± seriê narastaj±cych infrad¼wiêków. Uczucie lêku, którepoprzedza huragan, jest spowodowane infrad¼wiêkami. In-frad¼wiêki wytwarzane przez sezonowe wiatry i zmianypogody wprowadzaj± niektóre osoby w stan chorobowy.Symptomami s± tu niepokój, depresja, napiêcie emocjo-nalne, rozdra¿nienie, dezorientacja, czasami nag³e wybuchyp³aczu, nudno¶ci i biegunka.Infrad¼wiêki mog± przemieszczaæ siê na du¿e odleg³o¶cii to praktycznie bez utraty si³y. Ich ci¶nienie o nie zmienio-nej sile pojawia siê daleko od ich ¼ród³a. Atmosfera pod-trzymuje potê¿ne infrad¼wiêkowe drgania. Do wytworzeniau cz³owieka tych niekorzystnych fizjologicznych i psycho-logicznych objawów wcale nie potrzeba infrad¼wiêkówo szczególne du¿ej mocy.
EFEKT DRGAÑ WYTWARZANYCH PRZEZ MASZYNY
Drgaj±ce konstrukcje bêd±ce dzie³em cz³owieka stymu-luj± powstawanie sztucznych niebezpiecznych infrad¼wiê-ków. Pokonuj±c zakrêty z prêdko¶-ci± 60 mil na godzinê (96 km/h)karoseria samochodu staje siê ¼ró-d³em infrad¼wiêków. Choroba lo-komocyjna mo¿e byæ zwi±zanaz wystawieniem na przed³u¿onedzia³anie wibruj±cej karoserii. Sa-mochody, autobusy, poci±gi, moto-cykle i odrzutowce – wszystkie one wydzielaj± niebezpieczne infra-d¼wiêki. Ka¿dy ze ¶rodków trans-portu ma swój w³asny, charakterys-tyczny dla siebie, rodzaj infrad¼wiê-ku bêd±cego nieuniknionym wyni-kiem pokonywania mechanicznego tarcia i oporów wynika- j±cych z bezw³adno¶ci.Istniej± du¿e trudno¶ci z zapisem i odtwarzaniem ultra-niskich tonów w celu ich badania. Musz± byæ one generowa-ne w miejscu przeznaczonym do eksperymentów. Teatralnesystemy d¼wiêkowe nie s± w stanie wytworzyæ wszystkich wra¿eñ d¼wiêkowych zwi±zanych z naturalnymi infrad¼wiê-kami, niemniej zdarzaj± siê przypadki, kiedy publiczno¶ædoznaje uczucia przera¿enia w wyniku przypadkowego po- wstania okre¶lonego infrad¼wiêku w sali teatralnej.Zasadnicz± rolê odgrywa tu tolerancja cz³owieka nainfrad¼wiêki. Wojskowe zespo³y medyczne od dawna badaj± wp³yw wibracji maszyn na ludzkie os±dy i zachowania, które wykraczaj± poza dopuszczalne granice. Je¶li piloci odrzuto- wców i rakiet pope³ni± nawet najmniejszy b³±d w oceniesytuacji w wyniku dzia³ania infrad¼wiêków, mo¿e to do-prowadziæ do katastrofy. Odnotowano pope³nianie pew-nych krytycznych rodzajów b³êdów w ocenie sytuacji nawetpodczas krótkotrwa³ych lotów.Potê¿ne infrad¼wiêkowe drgania kad³uba odrzutowcaca³kowicie przenikaj± cia³a pilotów. Szybko¶æ reakcji pilo-tów nieustannie poddawanych dzia³aniu tej infrad¼wiêko- wej energii zostaje w znacz±cy sposób wyd³u¿ona. Wojs-kowe regulaminy znaj± to zjawisko i ograniczaj± czas lotów.
LISTOPAD-GRUDZIEÑ 2000 NEXUS

19


******
...dr Gavreau i jego koledzydoszli do wniosku, ¿e maj± doczynienia z d¼wiêkiem takniskim, ¿e ¿aden mikrofonowydetektor nie jest w staniego zarejestrowaæ.
Jest znanym faktem, ¿e nadmierne wystawienie pilota nadzia³anie infrad¼wiêków zagra¿a zarówno jemu, jak i zada-niu, które ma on do wykonania. Do szkodliwych przejawówoddzia³ywañ infrad¼wiêków na pilotów nale¿± miêdzy in-nymi: pogorszenie wzroku, mowy, orientacji, równowagioraz zdolno¶ci do dok³adnej oceny sytuacji i wyci±ganialogicznych wniosków.
¦MIERCIONO¦NE BRONIE ZIMNEJ WOJNY
Trwa³a Zimna Wojna. Jedynie Stany Zjednoczone po-siada³y tajemnicê. Najstraszliwsza broñ, jak± dotychczasstworzono, by³a w³asno¶ci± jednego rz±du. Istnienie bombyatomowej stanowi³o zagro¿enie pañstw, których motywy nieby³y zupe³nie altruistyczne.Uzyskanie tajemnicy jej budowy stanowi³o priorytet wie-lu agresywnie nastawionych, imperialistycznych pañstw. Je-dyn± drog± jej uzyskania przez niektóre pañstwa by³aordynarna kradzie¿. Kiedy stalinowscy specjali¶ci stworzyli w koñcu duplikat amerykañskiej bomby atomowej, wszyst-kie pozosta³e narody europejskie równie¿ odczu³y nag³±potrzebê jej posiadania, a nawet czego¶ jeszcze lepszego.Kiedy komu¶ zale¿y na obronie swoich granic, konsek- wencje u¿ycia broni mog±cych zniszczyæ ¶wiat, schodz± nadalszy plan. Broñ jest ze swej natury nastawiona na nisz-czenie, niemniej jednak istniej± moralne ró¿nice miêdzybroni± ofensywn± i defensywn±.Przed rozprzestrzenieniem siê mody na broñ atomow±,narody koncentrowa³y swoje poszu-kiwania i badania na bardzo dziwa-cznych i równie ¶mierciono¶nych¶rodkach maj±cych s³u¿yæ obronieich granic. Szybko doskonalono¶mierciono¶ne wariacje i kombina-cje broni gazowych, bakteriologicz-nych i radiacyjnych. Zespo³y bada- wcze Stalina bada³y moce o charak-terze psychicznym jako ¶rodek nazniszczenie wroga. Rozwija³a siê wojna psychotroniczna miêdzy licznymi grupami, zarównoo charakterze prywatnym, jak i pañstwowym, z wyra¼nymiskutkami. Ostatnio dziêki narastaj±cemu procesowi sowiec-kiego otwarcia ¶wiat³o dzienne ujrza³y informacje o pew-nych prostych broniach psychotronicznych.W rzeczywisto¶ci im wiêkszy jest arsena³ broni, tymmniej bezpieczne s± granice. W czasie gdy supermocarstwakoncentrowa³y siê na wytwarzaniu broni masowej zag³ady,inne kraje kierowa³y swoj± uwagê na cele bardziej praktycz-ne – bronie konwencjonalne, które zdawa³y siê spe³niaæpotrzeby mniejszych, bardziej ograniczonych pól bitewnych.Rozwijaj±c w³asny arsena³ atomowy, Francja poszuki- wa³a jednocze¶nie defensywnych broni taktycznych wsze-lkiego rodzaju. Chocia¿ bronie krótkiego zasiêgu stanowi³ynajlepsz± obronê przeciwko napa¶ci o charakterze kon- wencjonalnym, poszukiwano równie¿ systemów, które by-³yby równie skuteczne jak broñ atomowa. Poszukiwanonowego m³ota, który obroni³by Francjê przed nowymiagresorami, podobnie jak wielki ¶redniowieczny frankoñskikról Charles Martel zwany „M³otem”
3
obroni³ j± przedbezwzglêdnymi naje¼d¼cami ze wschodu. Ten nowy „m³ot” wy³oni³ siê z przypadku.
DR VLADIMIR GAVREAU
G³ównym tematem badañ dra Vladimira Gavreau by³yzdalnie sterowane automaty i roboty. W celu kontynuowa-nia prac w tym zakresie stworzy³ w roku 1957 zespó³naukowców [w Elektroakustycznym Laboratorium w Mar-sylii]. Zespó³ ten, w którego sk³ad wchodzili miêdzy innymiMarcel Miane, Henri Saul i Raymond Comdat, opracowa³ca³y szereg robotów przeznaczonych do wykonywania zadañzarówno cywilnych, jak i wojskowych.W trakcie badañ zespó³ dra Gavreau dokona³ bardzodziwnej i nies³ychanej obserwacji, która nie tylko zak³óci³atok ich prac, ale sta³a siê g³ównym tematem ich dalszychdociekañ. Zakwaterowany w wielkim, betonowym budynkuzespó³ od czasu do czasu odczuwa³ powoduj±ce dekoncent-racjê nudno¶ci, czêsto dzieñ po dniu, a bywa³o, ¿e i ca³ymitygodniami. Wezwani na pomoc przemys³owi lekarze przy-pisywali winê jakiej¶ chorobie. S±dzono, ¿e objawy te s± wynikiem jakich¶ patogennych czynników – „choroby bu-dynkowej”. Nie wykryto jednak ¿adnych czynników bio-logicznych, mimo i¿ objawy utrzymywa³y siê. Tok badañzosta³ powa¿nie zak³ócony i zespó³ za¿±da³ dok³adnegozbadania budynku.W trakcie badañ odkryto, ¿e tajemnicze md³o¶ci ustaj±po zamkniêciu pewnych okien. W zwi±zku z tym przyjêto, ¿eprzyczyn± md³o¶ci by³a „emisja jakich¶ gazów” i podjêtodrobiazgowe przeszukanie ca³ego budynku. Próby wykrycia¶rodków chemicznych nic nie da³y, niemniej ostatecznieznaleziono ¼ród³o dolegliwo¶ci. Okaza³ siê nim niew³a¶ciwiezainstalowany wentylator. Pocz±tkowo s±dzono, ¿e emitujeon truj±ce opary pochodz±ce z oleju lub smaru, ale badanianie potwierdzi³y tego przypuszczenia. W koñcu odkryto, ¿eto lu¼no zamocowany niskoobrotowy silnik wentylatoraumieszczony w przewodzie wenty-lacyjnym biegn±cym przez wielepiêter wytwarza³ „powoduj±cemd³o¶ci wibracje”.Tajemniczo¶æ tego zjawiska wzros³a, kiedy zespó³ dra Gavreauusi³owa³ zmierzyæ natê¿enie i wyso-ko¶æ tonu wytwarzanego d¼wiêku.Kiedy nie uda³o siê mu zmierzyæ jego parametrów akustycznych, ze-spó³ podda³ w w±tpliwo¶æ ustaleniein¿ynierów budowlanych. Tak czy inaczej zamykanie okienprowadzi³o do zaniku md³o¶ci.W kolejnym kroku genialnego naukowego wnioskowa-nia dr Gavreau i jego koledzy skonstatowali, ¿e maj± doczynienia z d¼wiêkiem tak niskim, ¿e ¿aden mikrofonowydetektor nie jest w stanie go zarejestrowaæ. Ta konkluzjakosztowa³a zespó³ bardzo wiele, bowiem przez d³ugie okre-sy czasu nie byli w stanie kontynuowaæ badañ próbuj±c gozmierzyæ. W trakcie jednego z poszukiwañ przypadkowebezpo¶rednie wystawienie na jego wp³yw wy³±czy³o ich na wiele godzin z dalszych prac.Kiedy w koñcu uda³o siê im zmierzyæ ten „d¼wiêk”,okaza³o siê, ¿e podstawowy ton mia³ czêstotliwo¶æ siedmiuherców. Co wiêcej, ten infrad¼wiêk wcale nie mia³ du¿ejmocy. Sta³o siê jasne, ¿e drgaj±cy z ma³± czêstotliwo¶ci±silnik wymusza³ drgania rezonansowe w du¿ym, betonowymszybie wentylacyjnym.Dzia³aj±c jak drgaj±cy „jêzyk” olbrzymiej „organowejpiszcza³ki” turkocz±cy silnik wytwarza³ infrad¼wiêki powo-duj±ce md³o¶ci. Ta tunelowa przestrzeñ z wibruj±c± kolum-n± powietrza sprzê¿ona z reszt± betonowego budynku sta³asiê osobliwym wzmacniaczem infrad¼wiêków.Zrozumienie tego infrad¼wiêkowego uk³adu pozwoli³orównie¿ wyja¶niæ, dlaczego zamkniêcie okien przynosi³oumiarkowany efekt „blokady objawów chorobowych”. Oka-za³o siê, ¿e okna powodowa³y zmianê ogólnego profilurezonansowego budynku podnosz±c wysoko¶æ infrad¼wiê-ków i ich intensywno¶æ.
20

NEXUS LISTOPAD-GRUDZIEÑ 2000
******
Te do¶wiadczeniaz infrad¼wiêkami by³y równieniebezpieczne, jak wczesnepróby z energi± j±drow±, przyczym infrad¼wiêkowe ataki nacia³o s± jeszcze bardziej¶mierciono¶ne, poniewa¿nastêpuj± w ¶miertelnej ciszy.
Od tamtego czasu odkryto ujemny wp³yw tego rodzajuinfrad¼wiêków w innych biurowcach i zabudowaniach o cha-rakterze przemys³owym. Oddzia³ywanie niskoczêstotliwo¶-ciowych naturalnych lub bêd±cych dzie³em cz³owieka ¼róde³drgañ infrad¼wiêkowych powoduj±cych nudno¶ci jest obec-nie doskonale znane. W architekturze sta³o siê ju¿ rutyn±poszukiwanie i zmiana otworów i wnêk stanowi±cych ewen-tualne ¼ród³o drgañ infrad¼wiêkowych powstaj±cych w wy-niku rezonansu. Wystêpuj± one czêsto w starych budynkachz powodu b³êdów konstrukcyjnych wynikaj±cych z braku wiedzy o tym zjawisku. Wszelkie tego rodzaju „niew³a¶ciwe”formy architektoniczne s± modyfikowane poprzez dodaniemateria³ów d¼wiêkoch³onnych.
EKSPERYMENTY Z INFRAD¬WIÊKAMI
Dr Gavreau i jego zespó³ badawczy zaj±³ siê nastêpnieuwa¿nym badaniem efektów ich „infrad¼wiêkowego orga-nu” zmieniaj±c intensywno¶æ i czêstotliwo¶æ generowanychd¼wiêków. Zmieniaj±c napiêcie sprê¿yn w amortyzatorachutrzymuj±cych silnik wentylatora mo¿na by³o uzyskaæ zmia-nê wysoko¶ci d¼wiêku. Okre¶lono ró¿ne infrad¼wiêkoweczêstotliwo¶ci rezonansowe w ca³ym budynku. Zamykanieokien blokowa³o wiêkszo¶æ objawów, lecz powtórne ichotwarcie, bez wzglêdu na moc ¼ród-³a, powodowa³o, ¿e ca³y zespó³ po-nownie zaczyna³ odczuwaæ md³o¶ci.Dr Gavreau uwa¿a³, ¿e dokona³odkrycia dotychczas nie znanej bro-ni w postaci infrad¼wiêków. ¦wia-dom tego, ¿e naturalne eksplozjes± ¼ród³em infrad¼wiêków, zacz±³zastanawiaæ siê nad zastosowaniemich jako broni defensywnej. Wp³ywprzypadkowych ¼róde³ infrad¼wiê-ków w postaci uderzeñ piorunów wystarcza³ do zobrazowania, czegomog³yby dokonaæ wytwornice sztu-cznych piorunów – problem polega³ jednak na tym, jak je stworzyæ. Tego rodzaju rozwa¿ania stymulowa³y teo-retyczne dyskusje nad mo¿liwo¶ci± wytwarzania koheren-tnych (spójnych) infrad¼wiêków, a co za tym idzie skon-struowania infrad¼wiêkowego „lasera”.Pierwsze urz±dzenia skonstruowane przez zespó³ draGavreau by³y zbudowane na wzór ¼ród³a infrad¼wiêków, zaspraw± którego zetknêli siê oni z nimi po raz pierwszy.Zespó³ skonstruowa³ piszcza³ki organowe o olbrzymiej sze-roko¶ci i d³ugo¶ci, z których pierwsza mia³a ¶rednicê 6 stóp(1,8 m) i d³ugo¶æ 75 stóp (22,5 m). Wykonano je w dwóchodmianach: w pierwszej na jej koñcu zastosowano napêdza-ny mechanicznie t³ok, a w drugiej – bardziej konwencjonal-nej – sprê¿one powietrze. Obie przetestowano na zewn±trzumieszczaj±c je za ochronnymi, d¼wiêkoch³onnymi ¶ciana-mi, przy czym badacze stali w du¿ej odleg³o¶ci od nich.G³ówna czêstotliwo¶æ rezonansowa tych piszcza³ek oka-za³a siê nale¿eæ do „zakresu ¶miertelnego” – 3-7 herców.D¼wiêki te by³y nies³yszalne dla cz³owieka, co stanowi³odu¿± zaletê w przypadku zastosowania ich jako broni obron-nej. Rezultaty ich oddzia³ywania by³y wyra¼nie odczuwalne.Mimo i¿ piszcza³ki dzia³a³y jedynie przez kilka sekund,symptomy ich oddzia³ywania pojawi³y siê u badaczy natych-miast i zupe³nie niespodziewanie. Ci¶nieniowe fale powiet-rza objê³y ich cia³a niezno¶nym i niemo¿liwym do unikniêciau¶ciskiem – ci¶nienie, które natar³o na nie ze wszystkichstron jednocze¶nie, zamknê³o je w ¶miertelnym kokonie, poczym wyst±pi³ têpy ból bêd±cy skutkiem nacisku infra-d¼wiêku na oczy i uszy. Zaraz potem nast±pi³a przera¿aj±camanifestacja na wspornikach urz±dzenia. Dalsza jego pracadoprowadzi³a do potê¿nego grzmotu, który zako³ysa³ wszys-tkim, nieomal niszcz±c przeznaczony do testów budynek.Ka¿dy filar i z³±cze masywnej konstrukcji poruszy³o siê.Jednemu z techników uda³o siê mimo bólu odci±æ zasilanie.Te do¶wiadczenia z infrad¼wiêkami by³y równie nie-bezpieczne, jak wczesne próby z energi± j±drow±, przy czyminfrad¼wiêkowe ataki na cia³o s± jeszcze bardziej ¶miercio-no¶ne, poniewa¿ nastêpuj± w ¶miertelnej ciszy. Po tychpierwszych testach dr Gavreau i jego wspó³pracownicy bylipowa¿nie chorzy przez ca³± dobê, a zaburzenia wzrokuutrzymywa³y siê przez kilka dni. Co gorsze, uszkodzeñdozna³y równie¿ ich narz±dy wewnêtrzne – serce, p³uca,¿o³±dek i otrzewna doznawa³y powtarzaj±cych siê bolesnychskurczów przez równie d³ugi czas. Dodatkowymi sympto-mami wystawienia na dzia³anie infrad¼wiêków by³y skurczemiê¶ni, zawroty g³owy i ³zawienie oczu. Wszystkie rezonuj±-ce przestrzenie w ciele wch³onê³y destrukcyjn± energiêakustyczn± i z pewno¶ci± zosta³yby rozerwane w strzêpy,gdyby nie wy³±czono zasilania.Efektywno¶æ infrad¼wiêków jako broni defensywnejo przera¿aj±cej mocy zosta³a udowodniona ku „satysfakcji”twórców ich generatora. Przy okazji zrodzi³o siê jednak wiele pytañ. Po tym przykrym wy-padku samo zbli¿enie siê po razdrugi do aparatury stanowi³o nie-zbyt przyjemne prze¿ycie. Jak potê-¿na energia musia³a znajdowaæ siêna wyj¶ciu tego infrad¼wiêkowegourz±dzenia, skoro zadzia³a³a nawetna steruj±cych nim in¿ynierów?Z najwiêksz± ostro¿no¶ci± i re-spektem dla potêgi, z któr± ma doczynienia, dr Gavreau przeliczy³ wszystkie parametry swojej kon-strukcji. Nie doceni³ mocy wyzwala-nej przez piszcza³ki – w rzeczywis-to¶ci znacznie zani¿y³ warto¶ci wyj¶ciowe dla celów diagnos-tycznych. Nie przysz³o mu do g³owy, ¿e warto¶ci te i tak by³yo wiele za du¿e jak na infrad¼wiêki!Poniewa¿ zebranie danych empirycznych a nastêpnie ichanaliza stanowi³y jedyn± drogê do okre¶lenia wp³ywu infra-d¼wiêków na organizmy ¿ywe i materiê nieo¿ywion±, pono- wnie przyst±piono do badañ, tym razem jednak generuj±cinfrad¼wiêki o minimalnej mocy. Po pierwsze, nale¿a³oznacznie zmniejszyæ rozmiary aparatury, jako ¿e jej dotych-czasowe parametry by³y nie do przyjêcia. Aby zapewniæca³kowit± kontrolê ¶miertelnych uderzeñ, zamontowanoca³y szereg awaryjnych wy³±czników, które uruchamianeby³y przez ci¶nieniow± falê infrad¼wiêku. Natê¿enie, przyktórym nastêpowa³o odciêcie zasilania, mo¿na by³o regulo- waæ przy pomocy automatycznych wy³±czników baromet-rycznych.D±¿±c do zbudowania mniejszych i ³atwiejszych w ob-s³udze generatorów infrad¼wiêków dr Gavreau przetestowa³ca³y szereg specjalnych rogów i syren ró¿nej wielko¶ci.Ka¿de tych urz±dzeñ by³o nadzwyczaj prostym, p³askim,okr±g³ym pud³em rezonansowym z bocznym przewodem wyj¶ciowym. By³y to najczê¶ciej powiêkszone modele mg³o- wych i policyjnych syren. W kolejnych próbach systematycz-nie je zmniejszano, poniewa¿ ich moc na wyj¶ciu wci±¿ by³aza du¿a. Infrad¼wiêkowe syreny mg³owe by³y zdolne do wytwarzania 2 kilowatów energii infrad¼wiêkowej o czêstot-liwo¶ci 150 herców. Znacznie ³atwiej do wymaganych para-metrów dawa³y siê dostosowaæ p³askie „syreny policyjne”.Ich ogólne parametry by³o ³atwo okre¶liæ i stworzono nawet
LISTOPAD-GRUDZIEÑ 2000 NEXUS

21
« Ostatnia zmiana: Styczeñ 08, 2015, 00:02:06 wys³ane przez Kiara »
Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomo¶ci: 2458
  • Zobacz profil
Odp: PRZEP£YW ENERGII W CZ£OWIEKU....
« Odpowiedz #6 : Styczeñ 08, 2015, 00:04:02 »

¦MIERCIONO¦NE D¬WIÊKI


http://pl.scribd.com/doc/26925970/Nexus-14
 
Odkrycieszkodliwegowp³ywuinfrad¼wiêkówna organizmcz³owiekadoprowadzi³odra VladimiraGavreau doskonstruowaniainfrad¼wiêkowychbroni, detektorówi os³on.
Gerry Vassilatos
Copyright

1996
Zaczerpniêto z 8 rozdzia³u ksi±¿ki
Lost Science
(
 Zagubiona nauka
)wydanej przez
Borderland Sciences Research Foundation
P.O. Box 6250Eureka, CA 95502, USA
strona internetowa: www.borderlands.com
B
 y³o to co¶ doskonale makabrycznego: czarne fundamenty, niebieskie filaryi têczowy sufit. Ultrachromatyczne akordy wy³ania³y siê jak kamienne muryz czarnych g³êbin, za¶ olbrzymie gwiezdne krystaliczne konstrukcje emitowa³ytoniczne wonie poprzez g³êbok±, czarn±, promieniuj±c± przestrzeñ. Przepiêkne,lirycznie melodie unosi³y siê w kierunku niezmierzonej dali. Podstaw± ka¿dejz nich by³y ultrabasowe tony g³êboko ukorzenionej g³êbi.
Basso profundo
Messiaena stanowi³o zasadniczy element wspieraj±cy potê¿ne filary architekturyrozci±gaj±cej siê poza ograniczenia narzucone ramami koncertu.Olivier Messiaen, mistrz kompozycji, stosowa³ g³êbokie tony organów parys-kiej katedry do wywo³ania wra¿eñ, które mo¿na jedynie okre¶liæ jako nie z tego¶wiata. Przeszukiwa³ on g³êbokie i nieosi±galne korzenie ¶wiatów, by spoiæ nimiswoje katedralne kompozycje. Jaki¿ majestat i wspania³o¶æ d¼wiêków! To co¶ wype³nionego inteligencj±, która rozla³a siê i stworzy³a ¶wiat, pr±dy muzycznei atmosferê tonacji – fluidaln± muzykê i znaczenia.Jednak najbardziej podstawowe tony, którymi przesycony jest ten ¶wiat, le¿±poni¿ej granicy s³yszalno¶ci, umykaj± naszemu narz±dowi s³uchu, lecz przenikaj±nasze jestestwo. Infrad¼wiêki
1
naturalnego pochodzenia codziennie dudni± wo-kó³ nas. Objawiaj± siê, na szczê¶cie, niezbyt czêsto i niezbyt sk³adnie. Infra-d¼wiêki s± nies³yszalne dla ludzkiego ucha, ich czêstotliwo¶æ mie¶ci siê poni¿ejgranicy s³yszalno¶ci, która wynosi 15 herców. Infrad¼wiêku nie s³yszymy, lecz goodczuwamy. Infrad¼wiêki zawieraj± straszn± tajemnicê w swym bezd¼wiêcznymryku.Infrad¼wiêki wytwarzaj± ró¿norodne sensacje psychologiczne, które rozpo-czynaj± siê od rozdra¿nienia. Przy pewnej okre¶lonej czêstotliwo¶ci infrad¼wiêkis± przyczyn± fizycznego nacisku, za¶ przy szczególnie niskich czêstotliwo¶ciach wywo³uj± strach i dezorientacjê. Twórcy propagandy nazistowskiej metodyczniestosowali infrad¼wiêki w celu wywo³ania uczucia wrogo¶ci w masach ludzkich,które zbierano, aby wys³ucha³y ob³±kañca. Wynikiem tego jest historycznykoszmar. Przy pewnej okre¶lonej czêstotliwo¶ci infrad¼wiêki powoduj± roze-rwanie materii – organizm pêka i wybucha. Przy innych czêstotliwo¶ciachinfrad¼wiêki ubezw³asnowolniaj± i zabijaj±. Stworzenia ¿yj±ce w morzach stosuj± je do og³uszania i zabijania swojej zdobyczy.Narastaj±ce basowe tony w katedrze zdaj± siê mieæ mo¿liwo¶æ zdruzgotaniafilarów, które podtrzymuj± sklepienie. Wiadomo, ¿e witra¿e rozpryskiwa³y siê w deszcz kolorowych od³amków, kiedy dosiêg³o ich organowe
basso profundo
.Gdzie¶, w niemal¿e nies³yszalnej nawale tych podstawowych d¼wiêków, tychultrabasowych tonów tego grzmotu, kry³a siê niszcz±ca i przera¿aj±ca moc.
INFRAD¬WIÊKI GENEROWANE PRZEZ ZJAWISKA NATURALNE
Zjawiska o charakterze naturalnym – grzmoty, trzêsienia ziemi, erupcje wulkanów, fale oceaniczne, wodospady, wiatry i zorze – stanowi± ¼ród³o potê¿-nych infrad¼wiêków.Potê¿ne, zazwyczaj odleg³e efekty powstaj±ce w czasie naturalnych eksplozjipowoduj± powstawanie skutków o wrêcz legendarnym charakterze. Kiedy wy-buch³ wulkan Krakatoa, w budynkach odleg³ych o setki mil popêka³y pod wp³ywem fali infrad¼wiêkowej szyby. „Dzwonienie” zarówno ziemi, jak i atmo-sfery trwa³o godzinami. Uwa¿a siê, ¿e infrad¼wiêki wytworzy³y górny ton tegonaturalnego zjawiska o wrêcz niemierzalnie niskiej czêstotliwo¶ci stanowi±cy„¶rodkow± harmoniczn±” ca³ego wydarzenia. Wyspa Krakatoa zosta³a niemal¿e wyrzucona na orbitê w trakcie tego tragicznego wybuchu. Analitycy utrzymuj±, ¿e infrad¼wiêk jest z³o¿ony z bardzo szerokiej gamytonów. Charakteryzuj±ce siê ogromnym ci¶nieniem i okresem trwania tony te„wspieraj± siê” nawzajem, kiedy natykaj± siê na rezonansow± przestrzeñ. Wszyst-kie takie rezonansowe przestrzenie ulegaj± „odnalezieniu i zniszczeniu”, kiedy w³a¶ciwe fale ci¶nieniowe wejd± z nimi w rezonans. Infrad¼wiêk jest okrutnym
18

NEXUS LISTOPAD-GRUDZIEÑ 2000
Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomo¶ci: 2458
  • Zobacz profil
Odp: PRZEP£YW ENERGII W CZ£OWIEKU....
« Odpowiedz #7 : Sierpieñ 25, 2015, 08:41:56 »
Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomo¶ci: 2458
  • Zobacz profil
Odp: PRZEP£YW ENERGII W CZ£OWIEKU....
« Odpowiedz #8 : Wrzesieñ 22, 2016, 22:38:48 »


Niesamowite! Rozpoczêciu ludzkiego ¿ycia towarzyszy b³ysk ¶wiat³a. ZOBACZ FILM




fot. wikipedia.en/ Creative Commons Attribution-Share Alike 2.0 Generic


https://www.youtube.com/watch?v=ovzGmRrtVys

fot. wikipedia.en/ Creative Commons Attribution-Share Alike 2.0 Generic

Nowe ¿ycie zaczyna siê rozb³ysku ¶wiat³a. Naukowcom z Northwestern University uda³o siê utrwaliæ na filmie sam moment poczêcia. Na filmie widaæ moment po³±czenia komórki ¿eñskiej i mêskiej. Towarzyszy mu b³ysk ¶wiat³a.

Jak wyja¶niaj± naukowcy przeprowadzaj±cy badania w chwili poczêcia jajo uwalnia ogromne ilo¶ci cynku, który tworzy iskry, które mo¿na zobaczyæ przy pomocy mikroskopu.

    To by³o niezwyk³e

—podkre¶la Teresa Woodruff, profesor po³o¿nictwa i ginekologii w szkole medycznej Northwestern University.

    Obserwowanie chwili w której cynk promieniuje w eksplozji ludzkiej komórki jajowej zapiera³o dech w piersiach

—opowiada³a.

Zespó³ naukowców, badaj±cy od dawna moment zap³odnienia, wcze¶niej udokumentowa³ iskry cynku w przypadku komórek jajowych myszy. Nigdy dot±d nie uda³o siê jednak zaobserwowaæ tego zjawiska u ludzi.

    Wszystko zaczyna siê w biologii dok³adnie w momencie zap³odnienia

—podkre¶la profesor Woodruff i dodaje, ¿e poczêcie cz³owieka wci±¿ pozostaje dla naukowców w wielu wymiarach tajemnic±.

Naukowcy podkre¶lili równie¿, ¿e ich badania pokazuj± niemoralno¶æ metody in vitro. Dochodzi wtedy do stworzenia kilku zarodków, które nastêpnie s± mro¿one lub zabijane.

Wiele osób, które widzia³o film w najlepszej rozdzielczo¶ci podkre¶la, ¿e pokazuje on piêkno ¿ycia i udowadnia jak wiele k³amstw towarzyszy aborcji. Wyniki badañ mog± byæ te¿ wa¿nym g³osem w dyskusji ze wszystkimi, którzy twierdz±, ¿e ¿ycie ludzkie nie zaczyna siê z chwil± poczêcia.

ann/lifesitenews.com



http://wpolityce.pl/spoleczenstwo/291376-niesamowite-rozpoczeciu-ludzkiego-zycia-towarzyszy-blysk-swiatla-zobacz-film
« Ostatnia zmiana: Wrzesieñ 22, 2016, 22:43:04 wys³ane przez Kiara »
Zapisane
Strony: [1]
Skocz do:  

Polityka cookies
Darmowe Fora | Darmowe Forum

skyworldsv poradniki voters wrzeciono homofriends