Strony: 1 2 [3] 4 5

Wariacje na temat JEZUSA.....

  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomo¶ci: 2458
  • Zobacz profil
Odp: Wariacje na temat JEZUSA.....
« Odpowiedz #30 : Styczeñ 17, 2013, 12:01:01 »

    
Odp: Izas - Jeshua - Jezus
« Odpowiedz #99 : Wrzesieñ 17, 2012, 21:01:28 »
   Odpowiedz cytuj±c
Cytat: LO
   Dziêki osi±gniêciom Jesheua-12 i Jeshewua-9 podstawowy wzorzec morfogeniczny wszystkich ras zwrócony zosta³ do Kuli Amenti, a Kula Amenti po raz kolejny sta³a siê ca³o¶ci±. Te dokonania ustawi³y scenê do masowej ascendencji, ale rasy wci±¿ mia³y d³ug± drogê do przebycia w uzdrawianiu i rozwoju ich ¶wiadomo¶ci oraz kodów genetycznych. Kwarantanna Zagrody Czêstotliwo¶ci (uszczelnienie Ultra Wysokich Czêstotliwo¶ci D-3) wci±¿ blokowa³a Ziemiê przed otwartymi relacjami z miêdzygwiezdnymi spo³eczno¶ciami. Uszczelnienie bezpieczeñstwa Arki Przymierza z D-5 powstrzymywa³o wszystkie rasy przed ascendencj±, za wyj±tkiem od³amów rasy Melchizedeków. Rasy wci±¿ nosi³y czê¶ci Pieczêci Amenti (mutacje nici DNA jeden, dwa i trzy oraz antycz±steczkowa pieczêæ "¶mierci"), Pieczêci Palaidor (mutacje nici DNAdwa i trzy, uszczelnienie D-4), Templarowej Pieczêci (mutacje nici DNA dwa, cztery i piêæ, uszczelnienie D-6), Templarowo-Aksjonowej Pieczêci (mutacje nici DNA 1,5 i 6, uszcelnienie D-7; uszczelnienie "666"), wewn±trz ich kodów genetycznych, a pamiêæ rodu ludzkiego wci±¿ pozostawa³a zamkniêta wewn±trz Kuli Amenti w pasmach Ultra Wysokich Czêstotliwo¶ci trzeciego wymiaru. Czynniki te musz± ewoluowaæ i zostaæ uzdrowione, zanim ludzko¶æ bêdzie mog³a byæ przygotowana na stawienie czo³a fali ascendencji w roku 2017.

   Na przestrzeni ewolucji ras, rasy opiekunów usi³owa³y przebudziæ ludzko¶æ na rzeczywisto¶æ jej ewolucyjnego przeznaczenia. Wszystkie g³ówne religie, w tym czy innym czasie zasiane zosta³y przez grupy opiekunów, aby pomóc rasom w przygotowaniu siê na ich ostateczn± ascendencjê z HU-1. Chocia¿ nauki dosyæ czêsto ró¿ni± siê od siebie lub s± pozornie sprzeczne (wszystkie religie do¶wiadczy³y manipulacji i zniekszta³ceñ z r±k cz³owieka oraz tajnych si³ istot pozaziemskich), s± one zjednoczone ze sob± poprzez swój pierwotny cel osi±gniêcia ascendencji i wolno¶ci od iluzji materii.
Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomo¶ci: 2458
  • Zobacz profil
Odp: Wariacje na temat JEZUSA.....
« Odpowiedz #31 : Styczeñ 17, 2013, 12:01:49 »

    
Odp: Izas - Jeshua - Jezus
« Odpowiedz #101 : Wrzesieñ 19, 2012, 15:40:41 »
   Odpowiedz cytuj±c
Dzisiaj na TVN24.pl jest taki oto tekst:

Jezus rzek³ do nich: Moja ¿ona...". Odszyfrowano staro¿ytny manuskrypt
Foto: University of Harvard Fragment manuskryptu analizowany przez Amerykankê
Amerykañska profesor historii zaprezentowa³a analizê skrawka koptyjskiego manuskryptu z IV wieku naszej ery, na którym s± zapisane s³owa przypisane Jezusowi. Jeden z fragmentów zawiera zwrot "moja ¿ona".

Profesorka Karen King z Uniwersytetu Harvarda, która specjalizuje siê w historii wczesnego chrze¶cijañstwa, zaprezentowa³a skrót wyników swoich badañ we wtorek w Watykanie. Naukowczyni przemawia³a na Dziesi±tym Miêdzynarodowym Kongresie Badañ Koptyjskich.

Poprawia³ Stary Testament przez 30 lat
Przez 30 lat...
czytaj dalej »
W ¶rodê Harvard opublikowa³ szerszy materia³ prasowy na temat wyników prac prof. King.

Spory u zarania

"Tradycja chrze¶cijañska od dawna nakazuje wierzyæ, ¿e Jezus nie by³ ¿onaty. Nie ma jednak ¿adnych wiarygodnych historycznych dowodów na potwierdzenie tej tezy" - napisa³a profesorka w dokumencie wydanym przez uniwersytet.  "Nowy materia³ nie potwierdza tego, ¿e Jezus mia³ ¿onê, ale pokazuje, ¿e ca³y spór dotycz±cy tej kwestii pojawi³ siê ju¿ jako element zaciek³ych debat wczesnych chrze¶cijan na temat seksualno¶ci i ma³¿eñstwa" - doda³.

Prof. King wysnuwa swoje wnioski na podstawie analizy fragmentu starego koptyjskiego manuskryptu. Naukowczyni otrzyma³a go od anonimowego kolekcjonera. Pocz±tkowo nie wierzy³a w zapewnienia w³a¶ciciela o jego autentyczno¶ci. Pó¼niej da³a siê jednak przekonaæ i przy pomocy szeregu specjalistycznych badañ (wieku i sk³adu chemicznego papirusu oraz tuszu) potwierdzi³a,  ¿e przed³o¿ony jej dokument rzeczywi¶cie zosta³ stworzony oko³o IV wieku naszej ery.

"Nergal" niewinny. Darcie Biblii "form± sztuki"
Adam Darski, ps....
czytaj dalej »
W mo¿liwych do odczytania i przet³umaczonych fragmentach tekstu zapisanego w staro¿ytnym jêzyku egipskich koptów, widnieje sformu³owanie: "Jezus rzek³ do nich: Moja ¿ona... ", dalej tekst siê urywa. Linijkê ni¿ej uda³o siê odszyfrowaæ jeszcze jeden interesuj±cy zwrot: "bêdzie mog³a byæ moim uczniem".

Dowody s±, ale mniej ekscytuj±ce

Amerykañska badaczka zastrzega, ¿e manuskrypt nie jest dowodem na to, ¿e Jezus mia³ ¿onê. Nie przes±dza te¿ o tym, ¿e chcia³, aby kobiety te¿ mog³y byæ kap³anami. Ma byæ jednak dowodem, ¿e te kwestie nie by³y oczywiste dla wczesnych chrze¶cijan i ich obecna interpretacja zrodzi³a siê w trakcie burzliwych sporów teologicznych.

Pe³ne wyniki prac prof. King maj± zostaæ zaprezentowane w Harwardzkim Przegl±dzie Teologicznym, który zostanie wydany w styczniu 2013 roku.
Autor: mk//bgr/k / ¬ród³o: Reuters


Zdziwilo mnie i to bardzo.Ale swoja droga coraz wiecej takich wiadomosci sie pojawia,na innych stronach tez.
Moze to poczatek,niesmialy w mediach?Co¶Co¶Co¶Co¶Co¶Co¶??

Pozdrawiam serdecznie.Greta
Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomo¶ci: 2458
  • Zobacz profil
Odp: Wariacje na temat JEZUSA.....
« Odpowiedz #32 : Styczeñ 17, 2013, 12:02:41 »

    
Odp: Izas - Jeshua - Jezus
« Odpowiedz #103 : Wrzesieñ 20, 2012, 17:53:50 »
   Odpowiedz cytuj±c

Do³±cz do nas:
Zobacz tak¿e:
Blogbox Infotuba.pl Gover.pl Pitbul
Wprost
Wprost Ludzie Forum Neo24.pl

 Strona g³ówna | Aktualno¶ci  ¦wiat  Jezus mia³ ¿onê?
Jezus mia³ ¿onê?
2012-09-20 15:54

Odkryto w³a¶nie papirus z IX wieku, który ma byæ dowodem na to, ¿e Jezus rzeczywi¶cie mia³ ¿onê. Dokument w jêzyku koptyjskim ujawni³a profesor historii wczesnego chrze¶cijañstwa z Uniwersytetu Harvarda, Karen L. King.

http://www.wprost.pl/ar/348534/Jezus-mial-zone/
Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomo¶ci: 2458
  • Zobacz profil
Odp: Wariacje na temat JEZUSA.....
« Odpowiedz #33 : Styczeñ 17, 2013, 12:03:35 »

W tym wypadku chyba nie jest potrzebny ¿aden komentarz... przypomnia³a mi siê stara dyskusja na forum gdzie udowadnia³am wszystkimi mo¿liwymi sposobami i¿ Jezus nie móg³ byæ zabity ¿eby zmartwychwsta³ oraz ¿e jego pe³nia opiera³a siê na zwi±zku z kobiet± MM równ± mu uczuciowo.
No proszê a teraz mo¿na ju¿ o tym pisaæ w mediach publicznych!


Kiara U¶miech U¶miech


25.09.2012 Terra News. JESUS by³ ¿onaty. JJK

¦ci±gnij ten wpis jako PDF

Wydawnictwo Lichtweltverlag


Po raz pierwszy t³umaczymy dla Ciebie jeden z komentarzy Jahna, z tych które wysy³ane s± cyklicznie do wszystkich niemieckojêzycznych gazet na terenie Austrii, Niemiec i Szwajcarii.

    25.09.2012


    JESUS by³ ¿onaty. JJK


    Fragment koptyjskiego pisma które ma 1600 lat,
    o rozmiarach 3,8 x 7,6 cm mo¿e postawiæ ca³kowicie
    na g³owie aktualne nauki Ko¶cio³a Rzymskiego.


    Karen L. King, teolog i historyk z „Harvard Divinity School”
    w Cambridge mówi o „najlepszym dowodzie w debacie po¶ród
    wczesnych Chrze¶cijan na temat tego czy Jesus by³
    wstrzemiê¼liwy i czy oni maj± siê ¿eniæ i mieæ sex”, tak
    pisze w wywiadzie dla New York Times.


    Ta uznana ekspertka w sprawach roli kobiet we wczesnych
    pocz±tkach Ko¶cio³a w jednym z pisanych ciemnym tuszem
    na papirusie pism znalaz³a pisemne dowody na kobietê Jesusa.


    Szczegó³owo mo¿na na nim przeczytaæ nastêpuj±ce s³owa
    Jesusa: „Moja Kobieta” i wskazane jest na „Mariê”
    jak równie¿ na wers „Ona jest w stanie byæ moim Uczniem”
    //niem. Jüngere oznacza zarówno ucznia jak i aposto³a. Z&D//


    Ta sensacja zaprezentowana przez uczon± z Harvardu
    18 wrze¶nia 2012 roku w Rzymie jest czym¶ wyj±tkowym.


    Jednak wygl±da na to ¿e to nie jest jeszcze
    wszystko z tego co mo¿e nas oczekiwaæ w nastêpnym czasie.


    Ju¿ od dawna istniej± poszlaki na to ¿e równie¿
    i ukrzy¿owanie Jesusa przed 2000 lat jest dalekie od Prawdy.


    Wskazówki mówi±ce o tym zosta³y po raz pierwszy
    opublikowane 2 grudnia 2008 w austriackiej gazecie
    HEUTE („Dzi¶”) pod tytu³em „Uniwersytet w Wiedniu odkrywa
    sensacjê zwi±zan± z Chrystusem”. Zespo³owi badaczy
    i wiedeñskiemu archeologowi Dr Norbert Zimmermann, na
    zlecenie Watykanu uda³o siê odkryæ freski w Katakumbach
    pod Rzymem które pokazuj± Jesusa wy³±cznie jako szczê¶liwego
    filozofa, dobrego pasterza i cudownego uzdrowiciela.
    Nie zosta³a znaleziona ¯ADNA scena zwi±zana z jego
    ukrzy¿owaniem!


    „Chrystus by³ znany w 3 stuleciu jako ten który sprawia³
    Cuda. Dopiero pó¼niej sam Ko¶ció³ zosta³ naznaczony obrazem
    Chrystusa jako Mêczennika” powiedzia³ Dr. Zimmermann.


    Innymi s³owy:
    Ukrzy¿owanie Jesusa i historia jego cierpienia jest wymy¶lona!


    Samo to, ¿e relacja o tym znalaz³a szybki koniec
    jest oczywiste, w koñcu ten fakt zachwia³by nie tylko
    samym Ko¶cio³em ale równie¿ i ca³ym ¶wiatopogl±dem
    Zachodu.


    Wniosek: Ska³a Piotrowa siê kruszy!
    Stoj± przed nami odkrycia nowej jako¶ci.


    Mo¿na oczekiwaæ ¿e Watykan chce temu zapobiec
    wszystkimi metodami. Ostatecznie chodzi tu o dalsze
    jego istnienie na Wieczno¶æ (wg jego w³asnej definicji)
    oraz za³o¿onej przez Watykan Religii.


    1 Miliardowi Chrze¶cijan na ca³ym ¦wiecie
    pozostaje ¿yczyæ Wolno¶ci wywodz±cej siê z Prawdy,
    aby jej do¶wiadczyli, albowiem w koñcu jest napisane:


    „Je¿eli bêdziecie trwaæ w nauce mojej,
    bêdziecie prawdziwie moimi uczniami i poznacie prawdê,
    a prawda was wyzwoli” (Biblia, Jan 8,31-32)


    Jahn J Kassl



Drogi Czytelniku TERRA G.K
Ju¿ w zesz³ym roku pisali¶my o matce, ¿onie i córce oraz synu JESUSA oraz jego „ukrzy¿owaniu” które w ogóle nie mia³o miejsca.Ten Temat powraca, równie¿ i u nas, cyklicznie na poziomie osobistym. W zwi±zku z tym Zatoimi postanowi³a i¿ ponownie przeczyta 2 ksi±¿ki: „Biografia Jesusa czê¶æ I i II podan± Jahn Johannesowi przez Mistrza Jesusa Sananda znanego jako Jesus Chrystus i z moj± pomoc± (Da Ye) postara siê przynajmniej stre¶ciæ wszystkie najwa¿niejsze wydarzenia, imiona, daty i miejsca od pocz±tku tzn od przyj¶cia Mistrza na Gaia a¿ do schy³ku jego ¯ycia jako Cz³owieka.


Dlaczego to robimy?
ALBOWIEM PRAWDA UCZYNI NAS WOLNYMI



Niech ka¿de Serce szuka swojej Prawdy, dlatego te¿ poni¿ej prosimy Ciê o potwierdzenie Twojej decyzji i aktu twojej wolnej woli aby¶my wiedzieli czy mamy dla Ciebie rozpocz±æ cykl krótkich publikacji na ten Temat:




CZY CHCESZ PRZECZYTAÆ STRESZCZENIE PO POLSKU?

    Tak, chcê przeczytaæ

View Results





W dalszych planach mamy t³umaczenie i publikacjê ksi±¿ki która ods³oni Ci obraz tego jak bêdzie zmienia³ siê ¦wiat wokó³ Ciebie w ci±gu 13 nastêpnych lat do roku 2026. Nowego ¦wiata. Po Przej¶ciu.
Ksi±¿ka zawiera równie¿ potrzebne Zakotwiczenia!
Jest tego du¿o a jest nas tylko swoje, tak wiêc prosimy o cierpliwo¶æ i wyrozumia³o¶æ.


Je¶li pos³ugujesz siê jêzykiem niemieckim, wymienione powy¿ej pozycje mo¿esz znale¼æ i zakupiæ bezpo¶rednio w Wydawnictwie LICHTWELTVERLAG (patrz Komety po prawej stronie tego tekstu…).


W Mi³o¶ci i ¦wietle
Team TERRA


http://wolnaplaneta.pl/terra/2012/09/25/25-09-2012-terra-news-jesus-byl-zonaty-jjk/
Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomo¶ci: 2458
  • Zobacz profil
Odp: Wariacje na temat JEZUSA.....
« Odpowiedz #34 : Styczeñ 17, 2013, 12:04:57 »


Otwieraj±ca siê Ludzka ¶wiadomo¶æ polega na dostêpie do wiedzy prawdziwej zapisanej w polu morfogenetycznym , tam jest zapisana prawdziwa informacja na tema Jezusa , Marii Magdaleny i ca³ej ich i nie tylko ich historii i ¿ycia na ziemi.
Nie ma takiej si³y która mog³a by ingerowaæ w ten zapis i go zmieniæ , to jest pewne.

Wcale nie potrzeba wielkiego wysi³ku by pojawiaj±ca siê publicznie informacja sta³a siê wiarygodna dla wiêkszo¶ci Ludzi gdy jest prawdziwa ( znaczy zapisana w polu morfogenetycznym),bowiem wszyscy ( oczywi¶cie posiadacze Iskier ¯ycia) jeste¶my po³±czeni z polem morfogenetycznym przez niewidzialne dla nas fizycznie energetyczne ³±cz± z naszym energetycznym sercem.

Wiedza prawdziwa   dop³ywaj±ca z zewn±trz natychmiast zgrywa siê z naszym depozytem w sercach i jest odczuwana  jako 100% prawda. to jest co¶ takiego jak przy³o¿enie idealnej kopi do wzorca z którego by³a zrobiona, lub jeden oryginalny klucz w zamku.

Wobec takiej informacji padaj± bezpowrotnie wszystkie poprzednie jako czyste oszustwa, Ludzie poczuj± siê bardzo oszukani i wykorzystani, odwróc± siê bezpowrotnie od tych , którzy tak d³ugo ich ograbiali z prawdy.

To dotyczy Ludzi z Iskr± ¿ycia, natomiast ci , których ja nazywam Syntetykami  s± po³±czeni z sieci± energio informacyjn± w której jest zapis fa³szywych informacji. Oni ¿yj± korzystaj±c z programu wgranego im jako plan ¿ycia , nie mog± go przekroczyæ , bo trzeba by by³o zmieniæ im ca³e oprogramowanie. Ci skonfrontuj± siê z wiadomo¶ci± , poznaj± ja ale nie bêdzie ona dla nich w pe³ni wiarygodna ( dla wiêkszo¶ci z nich), bo s± te¿ tacy w ¶ród nich ( zajmuj± elitarne pozycje we wszystkich sektorach ¿ycia spo³ecznego), którzy w swoich programach posiadaj± prawdziwe informacje o historii Ludzko¶ci i ziemi. Ale ich celem jest je niszczyæ , nie dopuszczaæ do globalnej publikacji i zastêpowaæ sfa³szowanymi.

Jednak czas zmieni³ siê bardzo , poziom energetyczny na ziemi oraz przestrzeni w której ona siê znajduje równie¿, wiele ich praktyk przynosz±cych oczekiwane rezultaty ju¿ nie dzia³a i nie zadzia³a! zatem zapisy w sieci coraz bardziej siê zeruj± a przekaz z pola morfogenetycznego jest coraz bardziej silny.

Wystarczy spokojnie poczekaæ wszystko siê wyja¶ni , bêdzie widoczne i wiadome , bowiem spadaj± zas³ony z prawdy.

Kiara  U¶miech U¶miech
Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomo¶ci: 2458
  • Zobacz profil
Odp: Wariacje na temat JEZUSA.....
« Odpowiedz #35 : Styczeñ 17, 2013, 12:06:02 »



Rzuca ¶wiat³o na katakumbach Rzymu

S± to tylko niektóre z obrazów utworzonych
Duncan Kennedy
BBC News, Rzym

Podziemne chrze¶cijañskich, ¿ydowskich i pogañskich Rzymu miejsca pochówku, katakumby, siêgaj± 2 wieku naszej ery.

Istnieje ponad 40 z nich trwa³o przez 170 km (105 km).

Ale, jak dot±d, nigdy nie zosta³y w pe³ni udokumentowane, ich ogromna skala zapisywane tylko z rêcznie map.

To siê zmienia, w wyniku trzyletniego projektu, aby stworzyæ pierwsz± w pe³ni kompleksowe trójwymiarowy obraz za pomoc± skanerów laserowych.

   
To nie jest wirtualny obraz, to nie jest animacja - to co widzisz jest prawdziwe dane
Dr Norbert Zimmerman

Zespó³ 10 austriackich i w³oskich archeologów, architektów i informatyków zaczêli z najwiêkszym katakumby, Saint Domitilla, na obrze¿ach stolicy W³och.

Tunele, jaskinie, galerie i komory grobowej ¶w Domitilla odcinku przez oko³o 15 km (9 mil) przez wielu poziomach.

W czasie, gdy chrze¶cijanie, w szczególno¶ci, byli prze¶ladowani, Katakumby sta³y siê stosunkowo bezpieczne miejsce do grzebania zmar³ych.

Miêkki, wulkaniczny tuf rock by³ szczególnie realne, jeszcze trwa³y, materia³, który zosta³ zakopane siê w ci±gu prawie trzech wieków.

Jednak, z powodu obawy o bezpieczeñstwo, tylko oko³o 500 m (1640 stóp) s± dostêpne do publicznej wiadomo¶ci dzi¶.

Scanner

Nowe, w ruchu, zdjêæ z tej ca³ej instalacji podziemnej bêdzie to zmieniæ i otworzyæ ten piêkny podziemny ¶wiat w sposób, który nigdy dot±d nie widzia³.

Skanera laserowego wewn±trz katakumb (Fot.: Dr Norbert Zimmerman, Wiedeñ Akademia Nauk)
Skaner wysy³a miliony impulsów ¶wiat³a, które odbijaj± siê ka¿dej powierzchni

Liderem projektu, dr Norbert Zimmerman z Wiedeñskiej Akademii Nauk, by³ za pomys³ wykorzystania skanerów laserowych, aby nagraæ ka¿d± czê¶æ Katakumb.

Jego skaner, który wygl±da jak cylinder na statywie, stoi metr lub tak wysokie i jest to element zestawu mo¿na zazwyczaj znale¼æ w bran¿y budowlanej.

Gone s± dni, kiedy archeolodzy tylko u¿ywane ³opaty, szczotki i sita, by odkryæ przesz³o¶æ.

Skaner zosta³ umieszczony w setkach ró¿nych miejsc w katakumbach.

Okazuje siê powoli, wysy³aj±c miliony impulsów ¶wiat³a, które odbijaj± siê ka¿d± powierzchniê, wchodz± w kontakt. Impulsy ¶wietlne odbicia z powrotem do skanera i s± rejestrowane na komputerze jako seria bia³ych kropek, znany jako "chmury punktów".

Stopniowo, ka¿da ¶ciana, sufit, a pod³oga jest bombardowany kropek, umo¿liwiaj±c komputerowi stworzyæ obraz w ka¿dym pokoju.

Kroki pokazuj±ce jak 3D image of Saint Domitilla katakumbach jest tworzony (Foto: dr Norbert Zimmerman, Wiedeñ Akademia Nauk)
Malarstwo, które nie by³y widoczne w prawie 2.000 lat s± teraz widoczne

Ostatecznie komputer dope³nia 360-stopniowy, trójwymiarowy, ruchomy obraz tego pokoju, z ka¿da powierzchnia wygl±da jak ona sk³ada siê z ma³ych bia³ych kropek.

W tym samym czasie na skanerze kamery wykonuje zdjêcie ka¿dej powierzchni. Ta informacja jest równie¿ wprowadzany do komputera koloru umo¿liwiaj±cy byæ dodawany do "wype³nienie" kropek.

"Real danych"

Kiedy proces ten jest zakoñczony, wygl±da rzeczywistej filmu danego pokoju mowa.

W sumie cztery miliardy punktów odnotowano, umo¿liwiaj±ce praktycznie ca³y udokumentowane Catacomb byæ w ten sposób. Tylko garstka ma³ych pomieszczeniach zosta³y pominiête, poniewa¿ po prostu nie by³o to mo¿liwe, aby uzyskaæ widok skanera

Wynik koñcowy jest zadziwiaj±cy.

3D obraz ¶w Domitilla katakumby (Fot.: Dr Norbert Zimmerman, Wiedeñ Akademia Nauk)
Katakumby ¶w Domitilla odcinku oko³o 15 km za (9 km)

Na ekranie komputera, mo¿na zobaczyæ ca³y podziemny kompleks. Korzystanie z ró¿nych przycisków na klawiaturze, mo¿na powiêkszyæ tuneli.

Mo¿esz podró¿owaæ "przez ¶ciany", w dó³ korytarzy i do komór, daj±c pierwszy prawdziwy sens jego piêkna, skali i szczegó³owo¶ci.

Obrazy na ¶cianach, które nie by³y widoczne w prawie 2000 lat, s± ju¿ widoczne - ich kolory ¿ywe i wyra¼ne.

"To nie jest wirtualny obraz, to nie jest animacja - to co widzisz jest prawdziwe dane", mówi pan Zimmerman.

Pytam go, dlaczego nie tylko wideo ca³o¶æ.

"Có¿, mo¿na mieæ nakrêcony na ka¿dy pokój. Ale to nie da³by Ci mo¿liwo¶æ" podró¿owania "przez katakumby w sposób zeskanowane obrazy pozwalaj±," mówi.

"Jej ruchoma, 3D elastyczno¶æ, daje Ci szansê porównania obszarów, w celu oceny mo¿liwo¶ci Katakumby zosta³y opracowane w czasie, do analizy, jak i dlaczego tych, którzy budowali je zrobili to, co zrobili," dodaje. "To nigdy nie by³o mo¿liwe."

'Big pracy "

Pan Zimmerman i jego zespó³ prawie ukoñczy³ pracê nad ¶w Domitilla katakumbach. To jest teraz z powrotem do Wiednia, aby studiowaæ obrazy bardziej szczegó³owo.

3D obraz ¶w Domitilla katakumby (Fot.: Dr Norbert Zimmerman, Wiedeñ Akademia Nauk)
Pan Zimmerman uwa¿a zajê³oby lata mapowaæ wszystkich katakumbach

Dr Zimmerman mówi wiele prac zostanie udostêpniony do publicznej wiadomo¶ci.

Przeanalizowaniu zdjêæ z Saint Domitilla Catacomb sam bêdzie je zaj±æ w nastêpnym roku lub tak.

On nie ma ¿adnych planów, aby przeskanowaæ wszystkie katakumb.

"To jest wielka praca, ale mo¿e to byæ potrzebne, je¶li chcemy naprawdê zrozumieæ to niesamowite zjawiska historycznego i je¿eli mamy dokonaæ w³a¶ciwego szczegó³owe studium jednocze¶nie tych jaskiñ s± nienaruszone."

"Bêdziemy publikowaæ nasze spostrze¿enia ujawniaj±, po raz pierwszy, podobnie jak imponuj±ce te grobowce by³y i jak ludzie w tym czasie uda³ siê do tak wielkiego wysi³ku grzebanie ich umar³ych," mówi.

http://translate.google.pl/translate?hl=pl&sl=en&u=http://news.bbc.co.uk/2/hi/europe/8027650.stm&prev=/search%3Fq%3DDr%2BNorbert%2BZimmermann,%2Bna%2B%2B%2B%2B%2Bzlecenie%2BWatykanu%2Buda%25C5%2582o%2Bsi%25C4%2599%2Bodkry%25C4%2587%2Bfreski%2Bw%2BKatakumbach%2B%2B%2B%2B%2Bpod%2BRzymem%26hl%3Dpl%26biw%3D1366%26bih%3D575%26prmd%3Dimvnso&sa=X&ei=Ft9iUNeGL8u0hAfO6IHoDg&sqi=2&ved=0CEEQ7gEwBA

http://news.bbc.co.uk/2/hi/europe/8027650.stm


*******

Niestety nie pokazano ¿adnych odkrytych fresków, widaæ zosta³o to zabronione przez Watykan.

Kiara U¶miech U¶miech
Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomo¶ci: 2458
  • Zobacz profil
Odp: Wariacje na temat JEZUSA.....
« Odpowiedz #36 : Styczeñ 17, 2013, 12:07:29 »


Ten fragment twojej informacji wyja¶nia dlaczego Jezus i MM byli i s± nadal poza ¿ydowskim krêgiem ¿ycia.
Cytuj

Cytuj
Wielki Mistrz Bia³ego Bractwa nada³ jednolite Prawo Bo¿e obowi±zuj±ce wszystkich cz³onków i czyni±ce z powsta³ego Zakonu prawdziw± mistyczn± organizacjê po¶wiêcon± Czystej Drodze Bo¿ej. Wzorem tego doskona³ego Bractwa Zakonnego zorganizowany zosta³ pó¼niejszy znacznie Zakon Moj¿eszowy Hebrajczyków w którym znale¼æ mo¿na pozosta³o¶ci idei, praw i regu³ Wielkiego Bia³ego Bractwa.
 
Siedemdziesi±t lat po owych wydarzeniach, w pa³acu królewskim w Tebach przyszed³ na ¶wiat faraon znany jako Amenhotep IV. Zosta³ on naj¶wiatlejszym cz³owiekiem Bo¿ym i prorokiem w swej epoce… Tarcza s³oñca ustanowiona zosta³a na powrót jako symbol jedynego Boga, Stwórcy Wszech¶wiata….
 
Ka¿dy kandydat do Wielkiego Bia³ego Bractwa staj±c przed o³tarzem kamiennym postawionym pomiêdzy ³apami Wielkiego Sfinksa (Symbol Doskona³ego Mistrza M±dro¶ci) sk³ada³ uroczyst± przysiêgê, której nie wolno ju¿ by³o porzuciæ ani z³amaæ, gdy¿ zgodnie z odwiecznym Prawem Bo¿ym, ka¿dy kto z³amie przysiêgê dan± Bogu zmarnieje, a jego imiê zostanie wymazane z Ksiêgi ¯ycia.”


Bia³e Braterstwo  to inaczej Zakon Esseñczyków do których nale¿eli Jezus i MM, Jezus przekazywa³ wiedzê Bia³ego Braterstwa ludziom zwyk³ym , którzy zechcieli i¶æ drog± rozwoju duchowego, a nie tylko wybranym kap³anom i mo¿now³adc±.
Czyli wedle zasad Prawa Moj¿eszowego z³ama³ ich uroczyst± przysiêgê strze¿enia tajemnic B.B. ( zreszt± ja robiê dok³adnie to samo obecnie przekazuj±c moj± wiedzê), co za to grozi³o?" ka¿dy kto z³amie przysiêgê dan± Bogu zmarnieje, a jego imiê zostanie wymazane z Ksiêgi ¯ycia."

Trzeba jeszcze wiedzieæ , co to jest KSIÊGA ¯YCIA i co to znaczy byæ z niej wymazanym? I jeszcze jedna wa¿na sprawa , gdzie znajdowa³a siê ta pami±tkowa "Ksiêga ¯ycia"?

O tym napiszê trochê pó¼niej bardziej dok³adnie.

Nie mniej jednak zapis w  "Ksiêdze ¯ycia" w zrozumieniu ¿ycia fizycznego to zarówno kontynuowanie linii rodowej z przekazem swojego DNA jak i zachowanie pamiêci o danym cz³owieku w historycznym  jej zapisie.

Jak mo¿na by³o wymazaæ  istnienie Cz³owieka z Ksiêgi ¿ycia? Czy mog³a to spowodowaæ jego ¶mieræ fizyczna? Nie , to zbyt ma³o, bowiem wiadomo by³o i jest i¿ ¿ycie fizyczne cz³owieka jest ograniczone czasem, ka¿dy kto siê urodzi³ musi umrzeæ.Jest to naturalne prawo istnienia jednej ga³êzi na drzewie ¿ycia. Zabicie cz³owieka nie powoduje wymazanie go ( jego linii rodowej z ksiêgi wiecznego ¿ycia). Jedynym skutecznym sposobem jest pozbawienie go mo¿liwo¶ci posiadania potomstwa kontynuuj±cego jego liniê rodow± je¿eli jeszcze go nie ma, a w wypadku posiadania zbicie spadkobierców rodowych by by³ wymazany z ksiêgi ¿ycia ten na którego wydano wyrok.

W tym wypadku nie chodzi³o o spadkobierców w linii mêskiej ( ¯ydzi uznaj± - zgodnie z prawd± i¿ linia rodowa jest przekazywana przez matkê), wystarczy³o zabiæ dzieci p³ci ¿eñskiej i dokonaæ kastracji ojca ( czego dokonano na Jezusie) by by³ on wymazany z ksiêgi ¿ycia. Czyli  pozbawiony kontynuowania swojej linii rodowej.
Nastêpnie wymazywano wszelakie ¶lady zapisane o ¿yciu tego Cz³owieka, nie wymawiano jego imienia i nie powtarzano w ¿adnych urzêdowych zapisach. Taki akt by³ ca³kowitym wymazaniem Cz³owieka z Ksiêgi ¯ycia , dokonano tego czynu w stosunku do Jezusa i Marii Magdaleny, z tego powodu tak bardzo ma³o zapisanych ¶ladów w historii przetrwa³o na ich temat. Gdy tylko by³y odnajdowane niszczono je systematycznie i ukrywano przed potomnymi zacieraj±c historyczne ¶lady ich ¿ycia.

Jezus by³ kap³anem ¿ydowskim doskonale zna³ zasady prawne, wiedzia³ co  czeka jego Mariê Magdalenê i ich córkê Sarenê. Z tego powodu ukry³ córkê w odleg³ej i niedostêpnej Oazie Siwa na morzu piasku, w miejscu g³ównej ¶wi±tyni Esseñskiej.

I jeszcze jedna wa¿na sprawa , gdzie znajdowa³a siê ta pami±tkowa "Ksiêga ¯ycia"? powiedziane jest ¿e w "niebie" tam dokonywano zapisów i tam wymazywano wiedzê o cz³owieku.

Wiedzieæ jednak trzeba i¿ "NIEBO" w tamtych czasach by³o odpowiednikiem najwy¿szej hierarchij zakonnej , czyli jak dla krk Watykan. W "Niebie" g³ówna  w³adzê sprawowa³ "Ojciec NIEBIESKI czyli BÓG " i arcykap³ani decyzje g³ówne podejmowali razem z 7 przedstawicielami dwu stronnictw ( Lewitow i Sadokitów) oraz Sanhedrynem. Wyroki zapadaj±ce w "Niebie" by³y nie odwo³alne.

Zatem kogo nie zapisano na kolejny rok w "Ksiêdze ¯ycia" w "NIEBIE" by³ skazy na zapomnienie , a czêsto równie¿ na zatrzymanie jego linii ¿ycia, czyli ¶mieræ ¿eñskich potomków i kastracjê.
Okrutne by³y to wyroki, poniewa¿ od dawna Sanhedryn nie mia³ prawa skazywania ludzi na ¶mieræ fizycznie, nie móg³ tego rownie¿ zrobiæ ni w stosunku do Jezusa , ni do Marii Magdaleny.

Korzystali  ze stosowania energetycznych strza³ "Pulsa diNura" ale one nie dzia³a³y ni na Jezusa ni na Mariê Magdalenê, zastosowano wiêc wymazanie z "Ksiêgi ¯ycia"

Kiara U¶miech U¶miech
Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomo¶ci: 2458
  • Zobacz profil
Odp: Wariacje na temat JEZUSA.....
« Odpowiedz #37 : Styczeñ 17, 2013, 12:08:46 »

    
Odp: Izas - Jeshua - Jezus
« Odpowiedz #116 : Listopad 21, 2012, 12:31:49 »
   Odpowiedz cytuj±c
http://vimeo.com/53894089
Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomo¶ci: 2458
  • Zobacz profil
Odp: Wariacje na temat JEZUSA.....
« Odpowiedz #38 : Styczeñ 17, 2013, 14:06:15 »

Biblia » Polemiki biblijne » Polemiki nowotestamentowe

Od nauk Jezusa do nauki katolickiej – horror catholicus [1]
Autor tekstu: Marcin Dolecki

W moim poprzednim tek¶cie zapisa³em refleksje nad naukami Jezusa, jej odbiorem przez jego uczniów i s³uchaczy oraz nad postêpuj±cym wypaczaniem przes³ania Nazarejczyka w chrze¶cijañstwie, w szczególno¶ci w katolicyzmie.

Katolicy czytaj± Bibliê wierz±c, i¿ zawiera ona spisane s³owo Boga, które interpretuj± zgodnie ze swoj± doktryn± — w ten sposób bowiem wiêkszo¶æ z nich zosta³a wychowana od dzieciñstwa. Czytanie Nowego Testamentu w pozycji klêcz±cej nie jest jednak ani rozs±dne, ani zbyt wygodne. Zamiast zak³adania z góry, i¿ pewna ksi±¿ka jest natchniona i upartej obrony tego stanowiska, niekiedy nawet do przys³owiowego, „ostatniego naboju", bardziej racjonalnym podej¶ciem jest ocena rzeczywistej warto¶ci dzie³a dopiero po jego przeczytaniu.

Je¿eli staro¿ytne pisma o przyrodzie, nawet najwybitniejszych ówczesnych uczonych, np. Arystotelesa (384-322) podczas czytania wywo³uj± u mnie niekiedy lekki u¶miech i traktujê je g³ównie jako ¶wiadectwo mentalno¶ci epoki, w której powstawa³y, nie widzê powodu, aby staro¿ytne pisma religijne traktowaæ inaczej i z nabo¿n± czci± pochylaæ siê nad ka¿dym z ich wersów. Lektura chrze¶cijañskich pism biblijnych przekona³a mnie, i¿ Jezus by³ tylko cz³owiekiem, za¶ Nowy Testament jest jedynie zbiorem dawnych opowie¶ci, przesyconych mitologicznymi wyobra¿eniami ich autorów. Dlatego zrezygnowa³em z interpretacji Biblii w duchu katolickiej ortodoksji, w której siê wychowa³em.

Ko¶ció³ katolicki g³osi, i¿ zosta³ za³o¿ony przez Jezusa, bêd±cego wcielonym Bogiem. Mia³ on przekazaæ najbli¿szym uczniom zasady jedynie s³usznej wiary, oni za¶ zachowali j± bez najdrobniejszej zmiany tre¶ci i przekazywali swoim kolejnym nastêpcom. Oficjalne stanowisko ko¶cielne w kwestii niezmienno¶ci jego nauki zosta³o przedstawione m. in. w Katechizmie Ko¶cio³a Katolickiego: "Pismo ¶wiête jest mow± Bo¿±, utrwalon± pod natchnieniem Ducha ¦wiêtego na pi¶mie.

¦wiêta Tradycja s³owo Bo¿e przez Chrystusa Pana i Ducha ¦wiêtego powierzone Aposto³om przekazuje w ca³o¶ci ich nastêpcom, by o¶wieceni Duchem Prawdy, wiernie je w swym nauczaniu zachowywali, wyja¶niali i rozpowszechniali.

Wynika z tego, ¿e Ko¶ció³, któremu zosta³o powierzone przekazywanie i interpretowanie Objawienia, 'osi±ga pewno¶æ swoj± co do wszystkich spraw objawionych nie przez samo Pismo ¶wiête. Tote¿ obydwoje nale¿y z równym uczuciem czci i powa¿ania przyjmowaæ i mieæ w poszanowaniu'" [ 1 ]

Bardzo trudno jest uwierzyæ, aby nauka Jezusa, w której rzekomo mia³y byæ ju¿ zawarte — w embrionalnej postaci — pó¼niejsze, niezwykle abstrakcyjne nauki katolickie (np. o Trójcy ¦w.), zosta³a przyjêta i zrozumia³a przez tzw. aposto³ów, bardzo prostych, w wiêkszo¶ci niepi¶miennych nawet ludzi, ca³kowicie zgodnie z zamierzeniami Jezusa. Jeszcze trudniej uwierzyæ, aby ta nauka (czê¶ciowo spisana w Biblii) mog³a byæ przekazywana bez najmniejszych nawet wypaczeñ jej sensu ich nastêpcom, rozwijana i precyzowana przez nich — a¿ do czasów nam wspó³czesnych. Teoretycznie zatem dla genialnego umys³u by³oby mo¿liwe wydobycie ze s³ów Jezusa tre¶ci najnowszego katechizmu. W³adze ko¶cielne mówi± dyplomatycznie o „dzia³aniu Ducha ¦w. w Ko¶ciele", gdy¿ zdaj± sobie sprawê, i¿ nale¿a³oby przyj±æ, i¿ w dziejach ko¶cio³a zdarzy³a siê niewyobra¿alna liczba cudownych zdarzeñ, towarzysz±cych przekazywaniu nauki Nazarejczyka kolejnym nastêpcom tzw. aposto³ów.

Trzeba mieæ bardzo przekonuj±ce powody, aby uwierzyæ w niezwykle ma³o prawdopodobne katolickie opowie¶ci o Jezusie jako Bogu narodzonym w ciele z dziewicy, zdzia³anych przez niego cudach, ³±cznie z najwiêkszym — zmartwychwstaniem. Jednak lektura Biblii ich nie dostarcza. Postaram siê wyja¶niæ, dlaczego.

Jezus (w jêzyku aramejskim oraz hebrajskim: Jeszu(a)), pochodz±cy z miejscowo¶ci Nazaret w Galilei, by³ wêdrownym ¿ydowskim nauczycielem i uzdrowicielem. Zosta³ ukrzy¿owany w Jerozolimie ok. 30 r., gdy Poncjusz Pi³at (Pontius Pilatus) by³ prefektem rzymskiej prowincji Judei (Iudaea). Te fakty raczej trudno podawaæ w w±tpliwo¶æ. Natomiast wszelkie próby bli¿szego odtworzenia jego ¿ycia i dzia³alno¶ci s± nieuchronnie zwi±zane z zag³êbianiem siê w spekulacje. Warto jest jednak podj±æ ten wysi³ek, ze wzglêdu na ogromne znaczenie jakie odegra³a ta postaæ, a raczej legendy o niej, w dziejach ludzko¶ci.

Jednym z czêstszych okre¶leñ, u¿ywanych w moim tek¶cie jest s³owo prawdopodobnie, z wszelkimi jego synonimami. Jest to trochê irytuj±ce, lecz nieuniknione. Rozs±dniej jest podj±æ siê trudnego zadania odtworzenia, jaki prawdopodobnie móg³ byæ Jezus ni¿ wierzyæ w zupe³nie nieprawdopodobne opowie¶ci o jego rzekomych dokonaniach.

Jezus nie pozostawi³ po sobie ¿adnych pism. Jedynym ¼ród³em wiedzy o jego ¿yciu i dzia³alno¶ci s± opowiadania Nowego Testamentu, przede wszystkim utwory nazwane ewangeliami. Jezus pos³ugiwa³ siê na co dzieñ jêzykiem aramejskim, zbli¿onym do hebrajskiego, jednak Nowy Testament zosta³ spisany w powszechnie u¿ywanym wówczas na wschodzie imperium rzymskiego greckim dialekcie koine. Wedle antycznej tradycji chrze¶cijañskiej, ewangeli¶ci Mateusz oraz Jan mieli byæ uczniami Jezusa, Marek — uczniem Piotra oraz w pewnym okresie tak¿e towarzyszem Paw³a z Tarsu, za¶ £ukasz — uczniem i wspó³pracownikiem Paw³a [ 2 ]. Kwestia faktycznego autorstwa tych pism oraz ich datowania pozostaje dyskusyjna [ 3 ]. Zazwyczaj przyjmuje siê, i¿ jako pierwsza powsta³a ewangelia wed³ug Marka. Jest prawdopodobne, i¿ ¿aden z ewangelistów nie pozna³ Jezusa ani jego nauk osobi¶cie. W pierwotnych wersjach tych tekstów by³y dokonywane równie¿ zmiany [ 4 ].

Ewangelie wed³ug Mateusza, £ukasza i Marka [ 5 ], zosta³y nazwane synoptycznymi, gdy¿ s± do siebie zbli¿one pod wzglêdem tre¶ci. Opisuj± dzia³alno¶æ Jezusa przede wszystkim jako oczekiwanego przez ¯ydów Mesjasza, proroka oraz nauczyciela moralno¶ci. Prawdopodobnie powsta³y one w okresie pomiêdzy 65 a 90 r. Autor ewangelii wed³ug £ukasza jest zapewne równie¿ autorem tzw. Dziejów Apostolskich. Ewangelia wed³ug Jana, która powsta³a najpó¼niej, prawdopodobnie pomiêdzy 90 a 100 r., opowiada zasadniczo odmienn± historiê od zbli¿onych do siebie opowie¶ci synoptyków o Jezusie, gdy¿ przedstawia Nazarejczyka jako wcielone s³owo Boga i jednorodzonego syna Boga. Autor ostatniej ewangelii jest prawdopodobnie równie¿ autorem przynajmniej pierwszego z trzech listów, umieszczonych w kanonie Nowego Testamentu (nazwanych od imienia Jana), jest natomiast w±tpliwe, aby napisa³ on przypisywan± mu niegdy¶ powszechnie przez chrze¶cijan Apokalipsê - ostatni± ksiêgê chrze¶cijañskiej Biblii.

Oceniaj±c warto¶æ historyczn± przekazów ewangelicznych, nale¿y mieæ na uwadze, i¿ s± one tekstami religijnymi, dzie³em ludzi pisz±cych w ogromnym religijnym zapale (szczególnie autor ewangelii wed³ug Jana), zatem sk³onnych do stronniczo¶ci w przedstawianiu wydarzeñ oraz do przesady. Mo¿na przypuszczaæ m. in., i¿ wyolbrzymili oni faktyczne zainteresowanie ludno¶ci Palestyny nauk± m³odego Nazarejczyka. Sensowne jest tak¿e przypuszczenie, i¿ obraz Jezusa, naszkicowany przez ewangelistów zosta³ - przynajmniej czê¶ciowo — dostosowany do koncepcji teologicznych Paw³a z Tarsu, przynajmniej w takim stopniu, aby nie stanowi³ jawnej sprzeczno¶ci z nimi. Nie oznacza to jednak, i¿ ich autorzy z entuzjazmem przyjmowali wszystkie jego pomys³y. Wspomniane czynniki sprawiaj±, i¿ bardzo trudno jest oddzieliæ autentyczne nauki i czyny historycznego Jezusa od fikcyjnych czynów przypisywanych postaci, stworzonej przez ewangelistów, stosowniej by³oby nawet powiedzieæ — czterech postaci. Ewangelia wed³ug Jana jest najmniej wiarygodnym ¼ród³em wiedzy o historycznym Jezusie, jest bowiem raczej wczesnochrze¶cijañskim traktatem teologicznym ni¿ opisem ¿ycia i dzia³alno¶ci nauczyciela z Galilei.

Ewangelie z niezrozumia³ych bli¿ej powodów zasadniczo milcz± w kwestii, w jaki sposób Jezus spêdzi³ wiêkszo¶æ swojego ¿ycia. Opisuj± jedynie stosunkowo krótki, maksymalnie ok. trzyletni [ 6 ] okres jego publicznej dzia³alno¶ci, któr± rozpocz±³ w wieku ok. 30 lat (£k 3, 23). Ewangeliczne wzmianki o poczêciu Jezusa przez Mariê bez udzia³u mê¿czyzny (Mt 1, 18; £k 1, 34-35) oraz opowie¶æ o 12-letnim Jezusie pouczaj±cym w ¶wi±tyni jerozolimskiej ¿ydowskich kap³anów i znawców Biblii (£k 2, 46-47) ¶wiadcz± o szybko postêpuj±cej mitologizacji jego osoby w pierwszych gminach chrze¶cijañskich.

Trudno jest rozstrzygn±æ, czy publiczne wyst±pienie m³odego cie¶li z Nazaretu by³o g³ównie wynikiem jego samotnych przemy¶leñ czy raczej kontaktów z ró¿nymi grupami religijnymi (np. z sekt± esseñczyków, których g³ównym o¶rodkiem by³ klasztor w Qumran nad Morzem Martwym oraz z pozostaj±cym pod wp³ywem ich nauk Janem, zwanym Chrzcicielem [ 7 ]).

Jezus g³osi³ nadej¶cie królestwa bo¿ego (Mk 4, 26; £k 4, 43; 8, 1), „niebieskiego" (tego terminu u¿ywa³ autor ewangelii wed³ug Mateusza, np. Mt 4, 17), którego mia³ staæ siê namaszczonym przez Boga w³adc±, jednak nie ma podstaw do przypuszczeñ, i¿ ro¶ci³ on sobie pretensje do politycznego przywództwa (J 18, 36-37). Nazarejczyk by³ doskona³ym mówc±, swoje nauki przedstawia³ czêsto w ³atwo zrozumia³ej dla s³uchaczy formie barwnych przypowie¶ci, których motywy by³y zaczerpniête z ich codziennego ¿ycia. Celem nauczania Jezusa by³o przede wszystkim nawrócenie moralne jego s³uchaczy, sprawienie, aby ludzie stali siê ¿yczliwsi wzglêdem siebie, pomagali sobie w potrzebach, wybaczali wzajemnie krzywdy oraz aby nie traktowali ze ¶lepym pos³uszeñstwem nakazów ¿ydowskiego prawa religijnego. Naucza³, i¿ dla Boga wa¿niejsze s± wewnêtrzne motywy ludzkich dzia³añ ni¿ skrupulatne spe³nianie przepisów prawa. Nazarejczyk ostro potêpia³ moraln± ob³udê ¿ydowskich elit, przez co szybko narazi³ siê dwóm najwa¿niejszym ugrupowaniom religijnym: saduceuszom oraz faryzeuszom.



http://www.racjonalista.pl/kk.php/s,749
Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomo¶ci: 2458
  • Zobacz profil
Odp: Wariacje na temat JEZUSA.....
« Odpowiedz #39 : Lipiec 09, 2013, 11:56:08 »

po raz kolejny kobieta podczas ostatniej wieczerzy, tym razem gobelin.






Ten gobelin przedstawiaj±cy obraz Nicolas Paussin znajduje siê w katedrze Malta. Zosta³ zamówiony przez wielkiego mistrza Ramon de Périllos.
Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomo¶ci: 2458
  • Zobacz profil
Odp: Wariacje na temat JEZUSA.....
« Odpowiedz #40 : Styczeñ 16, 2014, 00:23:15 »

to s± tylko domniemania , ale jest w tym tek¶cie istotna informacja , która mnie zaintrygowa³a.....

Cytuj
Proces Jezusa przed Sanhedrynem-bezprawny i historyczny

 

        Spo¶ród synoptyków Mateusz i Marek mówi± o jednym przes³uchaniu Jezusa podczas nocy i drugim, które odbywa siê rankiem. £ukasz wspomina tylko o rannym wezwaniu Jezusa przed Sanhedryn. Jan za¶ mówi o przes³uchaniu przez arcykap³ana, który wówczas nie by³ na urzêdzie tj. przez Annasza. Synoptycy nic o tym nie pisz±. Wreszcie Jan wspomina o stawieniu siê Jezusa przed Kajfaszem, nic jednak nie mówi o stawieniu siê oskar¿onego przed Sanhedrynem.

        Aby pogodziæ te z pozoru sprzeczne relacje, wystarczy uzmys³owiæ sobie, ¿e synoptycy bardzo czêsto nie troszcz± siê zbytnio o chronologiê wydarzeñ ani dok³adne wyliczanie faktów. Jan stara siê nie powtarzaæ szczegó³ów, które znajduj± siê u synoptyków, milcz±co je przyjmuje dbaj±c o uzupe³nienia.

        Proces Jezusa przebiega³ w dwóch fazach. Pierwsza faza mia³a charakter religijny. Jezus zosta³ oskar¿ony o przestêpstwo natury religijnej i dlatego zosta³ postawiony przed trybuna³em narodowo-religijnym, czyli Sanhedrynem. Ten wydawszy wyrok, przekaza³ Jezusa prokuratorowi, aby ten wyra¼nie i osobi¶cie potwierdzi³ wyrok, gdy¿ Sanhedryn nie mia³ mocy wykonywaæ wydanych przez siebie wyroków ¶mierci.

        Najpierw Annasz zapyta³ Jezusa o jego uczniów i naukê na co Jezus odpowiedzia³: „Jam jawnie mówi³ ¶wiatu, naucza³em zawsze w synagodze i ¶wi±tyni, gdzie siê wszyscy ¿ydzi gromadz± i nic nie mówi³em potajemnie. Czemu mnie pytasz? Spytaj tych, którzy s³yszeli co im mówi³em, oto oni wiedz± com ja mówi³” (J 18 20, 21). Policzek wymierzony Jezusowi by³ jawnym z³amaniem prawa, a Talmud nak³ada³ surowe kary na sêdziów, którzy bili oskar¿onych

       Oskar¿ony broni³ siê zgodnie z wymogami ówczesnego prawa miêdzynarodowego. U wszystkich ludów, ³±cznie z narodem hebrajskim (Ketuboth II,9) oskar¿ony nie móg³ ¶wiadczyæ przeciwko sobie. Za wa¿ne ¶wiadectwa uznawa³o siê tylko te, które z³o¿yli ludzie postronni, zas³uguj±cy na wiarê. Jezus odsy³a do takich w³a¶nie ¶wiadków. On nie tworzy³ tajnych zwi±zków, nie uczy³ potajemnie i nie strzeg³ zazdro¶nie swojej nauki. Mówi³ publicznie i móg³ Go s³uchaæ ka¿dy kto chcia³ i teraz ci wszyscy, którzy Go s³uchali mog± teraz daæ ¶wiadectwo o Jego nauce.

        Po spoliczkowaniu przez stra¿nika Jezus zostaje odes³any do Kajfasza.

       O tym jak bardzo bezprawny by³ to proces ¶wiadczy z³amanie podstawowych procedur. Wyrok w sprawie karnej, je¶li mia³ byæ uniewinniaj±cy móg³ zostaæ wydany tego samego dnia, a skazuj±cy móg³ zostaæ wydany dopiero nastêpnego dnia. Dlatego takich spraw nie prowadzono w przeddzieñ szabatu i ¶wi±t. W sprawach karnych sêdziowie wyra¿ali opiniê od skrzyde³, czyli najpierw najm³odsi, aby opinia starszych uprzednio wypowiedziana nie zawa¿y³a na ich zdaniu. W sprawach cywilnych oraz dotycz±cych czysto¶ci i nieczysto¶ci rytualnej by³o odwrotnie.

       Pe³ne zgromadzenie sk³ada³o siê z 71 cz³onków ale na posiedzeniach nigdy nie mog³o byæ mniej ni¿ 23 i w sprawach karnych wiêkszo¶æ jednego g³osu wystarcza³a do uniewinnienia, ale w wyroku skazuj±cym musia³a byæ wiêkszo¶æ co najmniej dwóch g³osów.

       Sprawy cywilne mog³y rozpocz±æ siê od oskar¿enia lub obrony ale sprawy karne musia³y siê zacz±æ od obrony.

        ¦wiadkom stawiano siedem pytañ: W jakim cyklu sobotnim ta rzecz siê odby³a? W którym roku? Miesi±cu? Dniu miesi±ca? W którym dniu tygodnia? O której godzinie? W jakim miejscu? Czy znasz tego cz³owieka? Czy¶ mu zwróci³ uwagê?

        Po przes³uchaniu ¶wiadków sêdziowie przes³uchiwali oskar¿onego, o ile mia³ cokolwiek sensownego do powiedzenia. Je¶li uznali go za niewinnego zwalniali go, je¶li nie odraczali wyrok do dnia nastêpnego. Schodzili siê wtedy po dwóch, ma³o jedli, nie pili wina, prowadzili dyskusjê dzieñ i noc a rankiem udawali siê do trybuna³u, gdzie wypowiadali swoj± opiniê. Mo¿na by³o zmieniæ opiniê ale tylko na korzy¶æ oskar¿onego. Je¶li 36 by³o za skazaniem a 35 za uniewinnieniem to obrady nale¿a³o przeci±gn±æ a¿ jeden z tych za skazaniem zmieni zdanie (Sanhedrin V, 1-5).

        Te powy¿sze i wiele innych norm proceduralnych istnia³o w teorii, a ich redakcja pi¶mienna powsta³a w kilka wieków po Chrystusie. W praktyce za czasów Jezusa mo¿na raczej s±dziæ, ¿e sprawy wygl±da³y zupe³nie inaczej i to nie tylko w okresach burzliwych ale i w miarê spokojnych sêdziowie ulegali czêsto „namiêtno¶ciom”. Potwierdza to zbrodniczy proces, jaki mia³ miejsce w 67 r przeciwko Zachariaszowi synowi Barisa. Oskar¿ony, chocia¿ zosta³ uniewinniony poniós³ ¶mieræ w ¶wi±tyni na oczach 70 cz³onków drwi±cego Sanhedrynu.

        Podczas procesu Jezusa za to ca³± pewno¶ci± istnia³ stary i znany nakaz, wg którego nikt nie móg³ byæ skazany bez ¶wiadectwa postronnych ¶wiadków i to na podstawie zeznañ dwóch lub trzech ¶wiadków. Nie wiadomo natomiast czy ju¿ wtedy istnia³ przepis, ¿e sprawy karne nie mog³y byæ rozpatrywane w nocy.

        Po przej¶ciu do czê¶ci pa³acu zamieszkiwanego przez Kajfasza rozpoczê³o siê przes³uchiwanie ¶wiadków. Ich zeznania przeczy³y sobie, ale na koniec stanêli dwaj ¶wiadkowie, których zeznania wydawa³y siê zgodne. O¶wiadczyli oni, ¿e Jezus wypowiedzia³ nastêpuj±ce zdanie: „Mogê zburzyæ ¶wi±tyniê bo¿± a po trzech dniach odbudowaæ j±” (Mt 26,61) albo jak podaje drugi Ewangelista „Ja zburzê tê ¶wi±tyniê wzniesion± rêkami a po trzech dniach zbudujê inn±, która nie rêkami wzniesiona bêdzie” (Mk 14,58). Ale równie¿ te zeznania nie by³y prawdziwe ani co do litery ani co do ducha. Odnosi³y siê bowiem do s³ów Jezusa, z czasów, gdy wyrzuca³ kupców ze ¶wi±tyni. S³owa te, jak wiadomo, wziête pod figur± nie oznacza³y ¶wi±tyni jerozolimskiej, lecz cia³o Jezusa. A nawet, gdyby kto¶ chcia³ je zastosowaæ do budowli, to Jezus nie twierdzi³, ¿e sam j± rozwali tylko rzuci³ wyzwanie innym burzycielom („Zburzcie tê ¶wi±tyniê...J 2, 19); z czego wynika, ¿e On by³by co najwy¿ej odnowicielem. By³ to powód raczej do chwa³y a nie dowód przestêpstwa.

        Znamienne, ¿e jedyn± rzecz±, za któr± szanowano Heroda Wielkiego by³o w³a¶nie to, ¿e z wielkim przepychem odbudowa³ ¶wi±tyniê, któr± wcze¶niej zreszt± sam rozebra³. Jezus po takim okre¶leniu móg³ byæ wziêty za samochwa³ê a nie bezbo¿nika i blu¼niercê.

        Zirytowany brakiem spójno¶ci zeznañ wezwanych ¶wiadków Kajfasz przyj±³ uroczyst± postawê i zapyta³ Jezusa czy jest on Mesjaszem (Chrystusem), Synem Bo¿ym? Chodzi³o mu zasadniczo o dwie rzeczy. Pyta³ ten, który w Izraelu mia³ najwy¿sz± godno¶æ i w³adzê. Jezusa nakazy roztropno¶ci ju¿ nie obowi±zywa³y gdy¿ sta³ przed najwy¿szym kap³anem i Sanhedrynem reprezentuj±cymi ca³y naród, dlatego przytakn±³: „Ty¶ powiedzia³ (Mt 26, 64) ” co znaczy „Jestem tym o którym mówi³e¶” i doda³ zwracaj±c siê ju¿ do wszystkich: „Wszak¿e powiadam Wam odt±d ujrzycie syna cz³owieczego siedz±cego po prawicy mocy Bo¿ej i przychodz±cego w ob³okach niebieskich” (Mt 26, 65). Ale jeszcze i tu nie by³o ¿adnego blu¼nierstwa, gdy¿ Jezus nie wypowiedzia³ imienia Boga (Jahveh czy Elohim) ale u¿y³ s³owa moc, jak to czynili rabini. Przypisanie sobie godno¶ci Mesjasza nie by³o uznawane w Izraelu za blu¼nierstwo (rabbi Aqiba obwo³a³ Mesjaszem Bar-Kochbê w 100 lat pó¼niej). Blu¼nierstwem zosta³o uznane przypisanie sobie przez Jezusa synostwa bo¿ego w sensie ontologicznym. Od potwierdzenia tego synostwa Jezus ju¿ nie by³ oskar¿ony o wcze¶niejsze winy, tylko o to jedno ostatnie przestêpstwo.

        Ale aby blu¼nierstwo by³o naprawdê przestêpstwem, trzeba by³o aby wypowiedziane zosta³o ¶wiête imiê objawione Moj¿eszowi – Jahwe; natomiast wymawianie s³ów wtedy powszechnie u¿ywanych jak: Tron, B³ogos³awiony, Wszechmocny a nawet skrót Jah nie by³o blu¼nierstwem. Tak¿e dlatego proces sta³ siê bezprawny, z³amano bowiem zasadê, ¿e nikt nie mo¿e ¶wiadczyæ przeciw sobie; pytaniem tym próbowano pochwyciæ Jezusa na przestêpstwie „in flgranti”, a nie wolno by³o uczyniæ oskar¿onego ¶wiadkiem przeciw samemu sobie (Sanhedrin 9B).

        Na koniec, aby udowodniæ komu¶ blu¼nierstwo potrzebny by³ ca³y ceremonia³ opisany w Talmudzie: nale¿a³o umie¶ciæ dwóch ¶wiadków za firan±, oskar¿onego umie¶ciæ w pe³nym ¶wietle, stawiaæ mu pytania w ten sposób aby u¿y³ ¶wiêtego imienia (to usi³owa³ w³a¶nie uzyskaæ Kajfasz), w koñcu zanim siê jego winê uzna i zapisze namawiaæ go aby siê cofn±³ i odwo³a³. W procesie Jezusa nie wydaje siê aby te warunki zosta³y zachowane. Nastêpnie powiedziono Jezusa do Pi³ata, aby potwierdziæ wyrok ¶mierci.


http://iktotuzmysla.salon24.pl/299976,proces-jezusa-przed-sanhedrynem-bezprawny-i-historyczny
Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomo¶ci: 2458
  • Zobacz profil
Odp: Wariacje na temat JEZUSA.....
« Odpowiedz #41 : Luty 09, 2015, 01:13:00 »

 T± ksi±¿kê traktujê jako ciekawostkê, bo zbyt duzo w niej manipulacji faktami i nieprawdy...


https://publicdisorder.wordpress.com/2011/02/23/potomkowie-dawida-i-jezusa-laurence-gardner-e-book-2/

Jednak poznawaæ zawsze warto...

Kiara.
Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomo¶ci: 2458
  • Zobacz profil
Odp: Wariacje na temat JEZUSA.....
« Odpowiedz #42 : Marzec 23, 2015, 11:30:36 »







Nietzsche wyklucza Jezusa z obszaru chrze¶cijañstwa. Na pozór wydaje siê to byæ nonsensem, poniewa¿ On sam oraz Jego nauka stanowi± centrum tej religii.

Jezus – pisze niemiecki filozof – nie urzeczywistnia nowej wiary, lecz now± praktykê ¿yciow±. Wed³ug Nietzschego kieruje Nim „g³êboki instynkt” tego „ jak powinno siê ¿yæ, by siê czuæ w niebie, by siê czuæ wiecznie”. Stan szczê¶liwo¶ci prze¿yty przez Jezusa i osi±gniêty dziêki praktyce ¿yciowej mo¿na nazwaæ „psychologiczn± rzeczywisto¶ci± zbawienia”.

„Zadomowienie siê (Zu-Hause-Sein) w ¶wiecie, którego nie narusza ju¿ ¿adna realno¶æ, w ¶wiecie wewnêtrznym” sprawia, ¿e ca³a rzeczywisto¶æ zewnêtrzna jest jakby wziêta w nawias (epoché). Jej poszczególne elementy maj±, co najwy¿ej, walor znaku, symbolu, metafory. To antyrealizm w najczystszej postaci. Ten w³a¶nie fakt, ¿e ¿adnego s³owa nie bierze siê dos³ownie jest elementarnym warunkiem „by w ogóle móc mówiæ”.

Takie podej¶cie lingwistyczne rozstrzyga w sposób jednoznaczny problem nieadekwatno¶ci jêzyka jako narzêdzia opisu rzeczywisto¶ci. Je¶li bowiem przedmiot ¶wiata zewnêtrznego jest wy³±cznie znakiem, to s³owo, w logicznym porz±dku rzeczy, staje siê znakiem tego znaku, czyli po prostu symulakrem. Je¿eli jednak ¼ród³em s³owa jest rzeczywisto¶æ wewnêtrzna, wówczas jego funkcja staje siê o wiele bardziej z³o¿ona i polega na oddaniu takiej kombinacji sk³adników zewnêtrznych, stworzenia takiego obrazu, by w mo¿liwie najbardziej przybli¿ony sposób opisaæ duchow± rzeczywisto¶æ. ¦miem twierdziæ, ¿e tak w³a¶nie konstruowane by³y przez Jezusa przypowie¶ci.

Nietzsche czyni z Mistrza nie tylko zreszt± antyrealistê, ale równie¿ antyracjonalistê. Rozum nie potrafi konstruowaæ rzeczywisto¶ci inaczej ni¿ pos³uguj±c siê przeciwieñstwami – jest w³adz±, która okre¶la, odró¿nia i, co za tym idzie, przeciwstawia. Rozumowi s³u¿y jêzyk. Na bazie tego sprzê¿enia rozumu z jêzykiem powsta³ paradygmat nauki zachodnioeuropejskiej.

Nietzsche konstatuje, ¿e w odró¿nieniu od „s³owa”, Jezus u¿ywa S³ów w taki sposób, by dziêki nim podwa¿yæ racjonalna jednoznaczno¶æ ¶wiata zewnêtrznego, by zniknê³y wszelkie ró¿nice. Paradygmat nauki ustêpuje miejsca paradygmatowi szczê¶cia.

Jakie s± konsekwencje tej zmiany? Jezus idzie – wed³ug Nietzschego – obok ¶wiata, albo przez niego ale nietkniêty. Dziêki czemu jest to mo¿liwe? Dziêki mi³o¶ci, która nakazuje nie stawiaæ oporu niczemu i nigdzie.

Po drugie, je¿eli stosunek do ¶wiata nie opiera siê na racjonalnej jednoznaczno¶ci, jest on tylko zbiorem symboli, za pomoc± których mo¿na mówiæ o rzeczywisto¶ci szczê¶cia i mi³o¶ci, to „taka symbolika z natury pozostaje poza wszelk± religi±, wszystkimi pojêciami kultury, ca³± histori±, wszystkimi ksi±¿kami, wszelk± sztuk±.” I jeszcze jedno – poniewa¿ nie istniej± przeciwieñstwa, nie ma „pojêcia winy i kary. Znika grzech, wszelki stosunek oparty na dystansie pomiêdzy Bogiem a cz³owiekiem.”

Po trzecie wreszcie, pominiêcie ca³ej rzeczywisto¶ci ¶wiata czyni nierzeczywist± tak¿e ¶mieræ. Przynale¿y ona bowiem do zupe³nie innego porz±dku ni¿ porz±dek mi³o¶ci i szczê¶cia.

Charakterystyka postawy ¿yciowej Jezusa

Nietzsche twierdzi, ¿e Jezus cierpia³ na fizjologiczn± przypad³o¶æ, która polega na „skrajnej zdolno¶ci odczuwania cierpieñ i pobudzeñ”. Jedn± z konsekwencji owej przypad³o¶ci jest z kolei niezdolno¶æ do stawiania jakiegokolwiek oporu. W zwi±zku z tym mi³o¶æ jawi siê „jako ostateczna mo¿liwo¶æ ¿ycia”. Kto¶ taki zas³uguje na miano idioty w takim znaczeniu, jakie nada³ temu s³owu Dostojewski. Ksi±¿ê Myszkin, bohater powie¶ci „Idiota”, ska¿ony jest ow± przypad³o¶ci± – nikomu i niczemu nie potrafi stawiæ oporu. Przez otoczenie jest zatem postrzegany jako nieszkodliwy wariat. Nie my¶li o sobie, o w³asnych k³opotach; jego my¶li zaprz±taj± wy³±cznie sprawy innych, które w jego g³owie urastaj± do monstrualnych rozmiarów i dlatego te¿ robi wszystko, by innym pomóc. Taki stan rzeczy jest dla niego ¼ród³em ogromnego cierpienia i p³aci za to atakami epilepsji. Jest cz³owiekiem w sposób radykalny dobrym. W koncepcji samego Dostojewskiego, Myszkin mia³ byæ takim rosyjskim, dziewiêtnastowiecznym Jezusem.

W charakterystyce Nietzschego Jezus nie jest zatem Mesjaszem, prorokiem, zbawicielem, ani tym bardziej buntownikiem i rewolucjonist±. Jest cz³owiekiem z defektem fizjologicznym, który m±dry Jezus potrafi³ pozytywnie przekroczyæ, czyni±c ze s³abo¶ci bazê dla nowego przes³ania i piêknej praktyki ¿ycia. I w tym miejscu odkrywamy co¶, na co badacze niemieckiego filozofa nie zwrócili uwagi i co zapewne niepokoi³o samego Fryderyka Nietzschego, poniewa¿ ca³y czas wik³a siê w nie do pogodzenia sprzeczno¶ci na temat Nauczyciela. Chodzi mianowicie o mechanizm resentymentu. Nietzsche, o czym by³a ju¿ mowa, wykluczy³ Jezusa z obszaru chrze¶cijañstwa w³a¶nie dlatego, ¿e kamieniem wêgielnym, na którym zbudowano now± religiê, by³ resentyment nakazuj±cy czyniæ ze s³abo¶ci warto¶æ. Pos³uchajmy, co na ten temat mia³ do powiedzenia Karl Jaspers:

Stanowi to psychologicz­ne odkrycie Nietzschego, ¿e resentyment s³abo¶ci mo¿e jeszcze w s³abo¶ci, mianowicie z pragnienia mocy, staæ siê twórczy w wydawaniu ocen, budowaniu idea³ów, przekrêcaniu znaczeñ. W patosie moralisty Nietzsche dostrzega ukryte pragnienie wa¿no¶ci [w³a¶ciwe] pod³o¶ci, w fanatyzmie sprawiedliwo¶ci — ukryt± m¶ci­wo¶æ, w idealnych ocenach — ukryt± walkê przeciwko poziomowi faktycznie wy¿szemu. Ogól tych motywów mo¿e wytwarzaæ duchowo¶æ o wyrafinowanym cha­rakterze, w coraz to nowych wysublimowanych wypa­czeniach. Przez zastosowanie owej psychologii do chrze¶cijañstwa Nietzsche chce uchwyciæ jego ¼ród³o i rozwój. Chrze¶cijañstwo wykorzystuje ka¿d± prawdê, któr± napotyka — a wiêc tak¿e i prawdê Jezusa — w celu przyw³aszczenia jej sobie na drodze wypaczo­nej interpretacji, za pomoc± której zmusza j± do wspó³­udzia³u w niszczeniu wszystkiego, co wielkie, potê¿ne, szlachetne, wszystkiego, co zdrowe, silne, dostojne, wszystkiego, co g³osi pochwa³ê ¿ycia.

Wnioski Jaspersa s± b³êdne dlatego, ¿e nie dostrzega on fundamentalnej sprzeczno¶ci w pismach Nietzschego. Chrze¶cijañstwo nie wykorzystuje ani, tym bardziej, nie wypacza nauki Jezusa, poniewa¿ On sam funkcjonowa³ w polu dzia³ania resentymentu. Nie ma tu zatem sprzeczno¶ci pomiêdzy Mistrzem a Jego pierwszymi wyznawcami, ukszta³towanymi formacyjnie przez Paw³a z Tarsu. Zarówno Jezus, jak i Jego wyznawcy wykazywali aktywno¶æ resentymentaln±. To jest wniosek narzucaj±cy siê z ca³± oczywisto¶ci±. „Fizjologiczna realno¶æ”, jak nazywa³ Nietzsche defekt Jezusa, jest nie tylko atrofi± woli oporu wobec ¶wiata zewnêtrznego. Jest to tak¿e „instynktowne sk³anianie siê do dzia³añ, które mo¿nych przemieniaj± w ¶mier­telnych wrogów (niejako hodowanie sobie samemu swoich oprawców), instynktowne pragnienie nico¶ci". Tak czyni³ Jezus i umar³ na krzy¿u!

Przyjrzyjmy siê bli¿ej ostatniemu cytatowi z Nietzschego. Zamiast mo¿nych równie dobrze mo¿na by napisaæ: „silnych”. Tych, którymi kieruje wola mocy. Zatem, je¶li Jezus „instynktownie” wystêpuje przeciwko silnym, to dzia³a tu w krystalicznej niemal postaci mechanizm resentymentu.

Jednak Nietzsche, neguj±c prawomocno¶æ nowej religii powsta³ej w I wieku w Rzymie, pisze: „W istocie by³ tylko jeden chrze¶cijanin i ten umar³ na krzy¿u".

W zwi±zku z tym albo Jezus by³ silnym cz³owiekiem zdolnym nadaæ ¶wiatu nowy bieg spo³eczny i moralny, a Jego nauka zosta³a instrumentalnie wykorzystana (i gruntownie wypaczona) przez ludzi s³abych, albo praktyka ¿yciowa Mistrza by³a wynikiem pod¶wiadomego dzia³ania mechanizmu resentymentu i wówczas o ¿adnym wypaczeniu Jego nauki mowy byæ nie mo¿e. Przeciwnie, dostrze¿emy raczej logiczn± i przemy¶lan± kontynuacjê przes³ania i dzia³añ. Tertium non datur.

***

Nietzsche zastanawia siê nad tym, co by³o ¼ród³em odstêpstwa. Odpowiada, ¿e ju¿ ewangelie s± wypaczeniem prawdy Jezusa. Staje siê On ju¿ nie „o¶rodkiem” chrze¶cijañstwa, tylko „¶rodkiem” dla zaspokojenia pragnienia odwetu i zemsty, czyli czego¶ zupe³nie sprzecznego z praktyk± ¿yciow± Mistrza z Nazaretu. Ale jest kwestia o wiele bardziej zasadnicza. Praktyka ¿yciowa zosta³a przekszta³cona w wiarê, w co¶, co zyskuje walor obiektywno¶ci, czyli prawdy zewnêtrznej. W ten sposób wiara sta³a siê nauk±. Mamy zatem powrót do paradygmatu, któremu Jezus zaprzeczy³ w³asnym ¿yciem. I to w³a¶nie jest – wed³ug Nietzschego – najwiêksze zafa³szowanie, na którego gruncie wyros³o chrze¶cijañstwo. Rzeczywisto¶æ powraca do swej racjonalnej jednoznaczno¶ci. Przedmioty s± bytami ju¿, a nie symbolami („okrzyczane sprawy i osoby zamiast symboli, okrzyczane historie zamiast wiecznej faktyczno¶ci, okrzyczane formu³y, przepisy, dogmaty zamiast praktyki ¿ycia”).

Najwiêkszym paradoksem jest jednak fakt, ¿e o tym niemal totalnym powrocie do do realno¶ci i racjonalnej jednoznaczno¶ci przestawiono znaki. Z tego procesu, o dziwo, wymyka siê sam Jezus, który przestaje byæ realny, a staje siê obrazem, znakiem, symbolem. I to jest prawdziwe i gruntowne wypaczenie przes³ania Mistrza, a nie resentymentalne przetworzenie Jego nauki przez pierwszych wyznawców. Przes³anki rozumowania Nietzschego s± wiêc prawdziwe, ale wnioski formu³owane na ich podstawie przez filozofa b³êdne.

Realny Jezus wyparowa³ w chemicznym tyglu tworzenia nowej chrze¶cijañskiej konstrukcji realno¶ci ¶wiata. Nietzsche konstatuje: „ludzko¶æ pada na kolana przed zaprzeczeniem tego wszystkiego, co by³o ¼ród³em, sensem, prawem Ewangelii...pó¼no by szukaæ dobitniejszego przejawu dziejowej ironii.”




http://www.eioba.pl/a/4cov/jezus-nietzschego-cz-i


Kiara.


« Ostatnia zmiana: Marzec 23, 2015, 11:32:16 wys³ane przez Kiara »
Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomo¶ci: 2458
  • Zobacz profil
Odp: Wariacje na temat JEZUSA.....
« Odpowiedz #43 : Luty 10, 2016, 00:43:56 »

Pawe³ Jêdrzejewski

Pawe³ Jêdrzejewski Szmuel S³awek Zagrajek A propos "Pantery". W Tosefta (Chullin 2:23) pojawia siê jednozdaniowa wzmianka o Jeszu ben Pandera (czyli synu Pandery). Nie wiadomo, kim by³ ten Jeszu i kim by³ Pandera, ale istnieje kilka hipotez wyja¶niaj±cych pochodzenie tego imienia.

Jedna przypisuje je rzymskiemu ¿o³nierzowi, którego grób znaleziony zosta³ w Bingerbruck w Niemczech (by³ nim Tyberiusz Juliusz Abdes Pandera z Sydonu).

Inna hipoteza uwa¿a, ¿e przydomek Pandera nie jest prawdziwym imieniem, ale umownym przydomkiem zdrajcy, poniewa¿ w Iliadzie Homera pojawia siê zdrajca Pandaros, którego imiê sta³o siê w³a¶nie w okresie silnej hellenizacji symbolem zdrady.

Np. w dziele Bereszit Rabba (50) sformu³owanie „g³os Pandara” oznacza tyle co „niedotrzymanie obietnicy i zdradê”.
Na tych bardzo kruchych podstawach zrodzi³a siê hipoteza, ¿e mê¿em matki ben Stada by³ niejaki Stada, a jej kochankiem - Pandera. Kobiet± t± by³a Miriam córka Bilga.
Zajmowa³a siê fryzjerstwem i – jak informuje wzmianka w innym fragmencie tekstu – by³a zwi±zana romansem z rzymskim ¿o³nierzem. Istnieje tak¿e pogl±d, ¿e jej mê¿em by³ niejaki Pappos ben Jehuda (który zapisa³ siê w historii obyczajowej II wieku n.e. uwiêzieniem niewiernej ¿ony, a który poniós³ ¶mieræ w roku 134 n.e., czyli oko³o stu lat po ¶mierci Jezusa).
To w³a¶nie te fragmenty Talmudu (plus inne), najwyra¼niej opisuj±ce kilka postaci i wyra¼nie nie daj±ce podstaw, aby któr±kolwiek z nich uznaæ za Jezusa, sta³y siê punktem wyj¶cia do powtarzanych przez wieki zarzutów, ¿e Talmud zawiera fragmenty skierowane przeciw Jezusowi.

Najbardziej logiczne wydaje siê jednak uznanie, ¿e Talmud mówi o dwóch ludziach:

•Jeszu ben Pandera, który ¿y³ mniej wiêcej oko³o 80 roku p.n.e., jego nauczycielem by³ Jeszua ben Perachia, wyjecha³ do Egiptu, powróci³ z niego jako odstêpca od judaizmu, zosta³ ukamienowany przed Pesach razem z piêcioma uczniami.

•Ben Stada (o nieznanym imieniu), ¿yj±cy oko³o 180 lat pó¼niej, matk± jego by³a Miriam, fryzjerka, przyjecha³ z Egiptu, zajmowa³ siê „czarn± magi±”, poddany egzekucji w mie¶cie Lod, w wigiliê ¶wiêta Pesach.

W roku 178 n.e. pisarz i filozof grecki Celsus napisa³ pamflet skierowany przeciw chrze¶cijañstwu, w którym stwierdza³, ¿e ¯ydzi opowiadaj±, i¿ Maria rozwiod³a siê ze swoim mê¿em i mia³a romans z rzymskim ¿o³nierzem Panter±.
Podobieñstwo imion (Pantera i Pandera) wskazuje, ¿e najprawdopodobniej Celsus po³±czy³ ró¿ne fragmenty Talmudu w jedn± fantazyjn± opowie¶æ.
Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomo¶ci: 2458
  • Zobacz profil
Odp: Wariacje na temat JEZUSA.....
« Odpowiedz #44 : Czerwiec 09, 2016, 19:57:22 »


dawniej i dzisiaj........


"Tak wiec, aby móc pok³adaæ wiarê w tre¶ci zawarte w ewangeliach, musimy wróciæ do oryginalnych greckich rêkopisów wraz z wystêpuj±cymi w nich wtrêtami w postaci s³ów i wyra¿eñ hebrajskich i aramejskich.
Kiedy to zrobimy, odkryjemy, ze ju¿ w rodowodzie Jezusa du¿a cze¶æ istotnych danych zosta³a ¼le zinterpretowana, blednie zrozumiana, blednie przet³umaczona lub po prostu pominiêta.
Czasami przyczyna tego by³ brak odpowiednich s³ów w je¿ykach, na które je t³umaczono.

Wszystkich nas uczono, ze ojciec Jezusa, Józef, by³ stolarzem. “Czemu nie? Przecie¿ tak mówi± ewangelie". Rzecz w tym, ze w oryginalnych ewangeliach nie ma o tym mowy. Najlepsze t³umaczenie podaje, ze Józef by³ “Mistrzem Rzemios³a" lub “Mistrzem Sztuk".
S³owo “stolarz" by³o uproszczonym wyobra¿eniem t³umacz± na temat znaczenia s³owa “craftsman" (rzemie¶lnik, mistrz w zawodzie).
Ka¿dy, kto zetkn±³ siê z wspó³czesn± masoneria, z miejsca rozpozna znaczenie s³owa “the Craft" (sztuka).
Nie ma ono nic wspólnego ze stolarka. Tekst po prostu informowa³, ze Józef by³ mistrzem, cz³owiekiem wykszta³conym. Inny przyk³ad dotyczy konceptu Niepokalanego Poczêcia.
Nasze anglojêzyczne ewangelie mówi± nam, ze matka Jezusa Maria by³a dziewica.4 Powtarzaj± to nieustannie. Zastanówmy siê wiec nad znaczeniem s³owa “dziewica".
Rozumiemy, ze jest to kobieta, która nie odby³a jeszcze stosunku seksualnego z mê¿czyzna. Ustêp dotycz±cy tej sprawy nie by³ t³umaczony z greki, lecz z ³aciny. T³umaczenie by³o ³atwe, poniewa¿ w ³acinie okre¶lano j± s³owem “virgo", czyli Maria by³a “virgo".
Ale to wcale nie znaczy³o wtedy tego, co dzi¶ kryje siê pod s³owem “dziewica". “Virgo" w znaczeniu ³aciñskim to po prostu “m³oda kobieta".
Aby znaczenie by³o identyczne z tym, jakie siê temu s³owu przypisuje dzi¶, jej ³aciñskie okre¶lenie musia³oby brzmieæ “virgo intacta", co t³umaczy siê jako “nietkniêta m³oda kobieta". Przyjrzyjmy siê raz jeszcze tekstowi ³aciñskiemu, aby zobaczyæ, dlaczego nazwano ja “virgo" - m³oda kobieta.
Byæ mo¿e chodzi³o o co¶, co by³o prawda, a co my wypaczyli¶my pó¼niej. Otó¿ okazuje siê, ze s³owem, które przet³umaczono na “virgo", by³o staro hebrajskie “almah", które znaczy³o w³a¶nie “m³oda kobieta". Nie mia³o ono ¿adnego seksualnego podtekstu.
 
Gdyby Maria by³a fizycznie rzeczywi¶cie “virgo intacta", w oryginale u¿yto by wówczas hebrajskiego s³owa “bethula", a nie “almah". Czy to znaczy, ze zostali¶my wprowadzeni w b³±d przez ewangelie? Otó¿ nie, zostali¶my wprowadzeni w b³±d przez angielskie t³umaczenie ewangelii.
Zostali¶my równie¿ wprowadzeni w b³±d przez ko¶cielny establishment, który zrobi³ wszystko, co by³o w jego mocy, aby pozbawiæ kobiety wystêpuj±ce w ewangelii wszelkich normalnych cech ich p³ci.

Najwa¿niejsze kobiety Nowego Testamentu sa dziewicami, ladacznicami5 b±d¼ wdowami, nigdy za¶ przyjació³kami, zonami lub matkami, a ju¿ z pewno¶ci± nie osobami duchownymi lub ¶wiêtymi siostrami (siostrami w Chrystusie).
 
Poza tym ewangelie mówi± nam, i to kilkakrotnie, ze rodowód Jezusa wywodzi siê od króla Dawida poprzez jego ojca Józefa.
Nawet ¶wiêty Pawe³ mówi o tym w swoim Li¶cie do Hebrajczyków. Mimo to naucza siê nas, ze ojciec Jezusa by³ cz³owiekiem prostym, stolarzem, za¶ jego matka by³a dziewica, z których to okre¶leñ ¿adne nie znajduje potwierdzenia w tek¶cie oryginalnym.
Wynika z tego, ze aby wydobyæ z ewangelii to co najlepsze, nale¿ny przeczytaæ je w tym jêzyku, w jakim zosta³y napisane, a nie interpretowaæ ich tre¶ci z punktu widzenia wspó³czesnych jêzyków. Nie wiadomo, kiedy dok³adnie napisano pierwsze cztery ewangelie.
Wiemy jedynie, ze po raz pierwszy opublikowano je w ró¿nych etapach w drugiej po³owie pierwszego wieku naszej ery. Wszystkie zgodnie twierdza, ze Jezus by³ Nazareñczykiem (a nie Nazaretañczykiem). Potwierdzaj± to równie¿ roczniki rzymskie, poza tym kroniki ¿ydowskie z pierwszego wieku naszej ery oraz Dzieje Apostolskie stwierdzaj±, ¿e brat Jezusa, Jakub, i ¶wiêty Pawe³ byli przywódcami sekty nazareñczyków.
Okre¶lenie “nazaretañski" jest bardzo istotne w historii ¦wiêtego Graala, poniewa¿ naros³o wokó³ niego nieporozumienie, w wyniku którego zapanowa³o przekonanie, ze Jezus pochodzi z Nazaretu.
Przez ostatnie 400 lat anglojêzyczne ewangelie powtarzaj± ten b³±d mylnie t³umacz±c “Jezus nazareñczyk" na “Jezus Nazaretañczyk".
 
Nie ma ¿adnego zwi±zku miedzy Nazaretem i nazareñczykami. W rzeczy samej osiedle o nazwie Nazaret zosta³o za³o¿one w latach sze¶ædziesi±tych pierwszego wieku n.e., czyli oko³o 30 lat po ukrzy¿owaniu Jezusa, co oznacza, ze nikt, zw³aszcza w pierwszych latach jego ¿ycia, nie móg³ stamt±d pochodziæ, bo po prostu Nazaretu jeszcze nie by³o!

 Nazareñczycy byli liberalna ¿ydowska sekta sprzeciwiaj±ca siê zasadom ostrego hebrajskiego obrz±dku saduceuszy i faryzeuszy.
Kultura i jêzyk nazareñczyków pozostawa³y pod silnymi wp³ywami filozofów staro¿ytnej Grecji, poza tym ich sekta g³osi³a równo¶æ mê¿czyzn i kobiet.
Dokumenty pochodz±ce z tamtych czasów nie odnosz± siê do Nazaretu, lecz do spo³eczno¶ci nazareñczyków.
 
W spo³eczno¶ci tej byli zarówno duchowni mêskiego, jak i ¿eñskiego rodzaju i ró¿ni³a siê ona znacznie od zdominowanej przez mê¿czyzn spo³eczno¶ci ¿ydowskiej i tego, czego wymaga³ w pó¼niejszym czasie zdominowany przez mê¿czyzn Ko¶ció³ Rzymskokatolicki. Nale¿y pamiêtaæ, ze Jezus nie by³ chrze¶cijaninem - by³ nazareñczykiem, pozostaj±cym pod zachodnimi wp³ywami ¯ydem. Ruch chrze¶cijañski zosta³ za³o¿ony przez kogo¶ innego na podstawie jego (Jezusa) misji.

S³owo “chrze¶cijanin" zosta³o po raz pierwszy zapisane i u¿yte w roku 44 n.e. w Antiochii w Syrii. W ¶wiecie arabskim s³owem, którego u¿ywa siê dzisiaj, tak jak i w tamtych czasach, na okre¶lanie Jezusa i jego wyznawców, jest Nazara. Potwierdzaj± to zapisy Koranu: Jezus jest Nazara; jego wyznawcy sa Nazara.
S³owo to oznacza “podtrzymuj±cy" lub “stra¿nicy". Jego pe³ne brzmienie to “Nazrie ha-Brit" i oznacza ono “podtrzymuj±cy przymierze".
Przy okazji mamy tu brytyjski aspekt, poniewa¿ s³owo Brit jest ¼ród³os³owem nazwy Brytania, za¶ s³owa Brit-ain znacz± “kraj przymierza" lub “kraj ugody".
W czasach Jezusa nazareñczycy mieszkali w Galilei oraz w tajemniczym miejscu okre¶lanym w Biblii jako “Puszcza"6. W rzeczywisto¶ci Puszcza by³a dok³adnie okre¶lonym miejscem.
By³y to przede wszystkim ziemie wokó³ Qumran ci±gn±ce siê a¿ do Mird i innych miejsc.
To w³a¶nie tam zosta³y stworzone, a nastêpnie odkryte w roku 1948 tak zwane Zwoje znad Martwego Morza7.
Jaki¶ czas po ukrzy¿owaniu Piotr i jego przyjaciel Pawe³ wyruszyli do Antiochii, a nastêpnie do Rzymu, gdzie za³o¿yli ruch, który stal siê chrze¶cijañstwem.
Z kolei w innych anna³ach zapisano, ze Jezus, jego brat Jakub i wiêkszo¶æ pozosta³ych aposto³ów kontynuowali dzia³alno¶æ ruchu nazaretañskiego i przenie¶li siê do Europy.
 
Ruch ten stal siê Ko¶cio³em Celtyckim. Zgodnie z udokumentowanymi zapisami Ko¶cio³a Celtyckiego w roku 37 n.e., czyli cztery lata po ukrzy¿owaniu, ruch nazaretañski przekszta³ci³ siê formalnie w Ko¶ció³ Jezusowy.
Ko¶ció³ Rzymskokatolicki zosta³ stworzony 300 lat pó¼niej, po 3 wiekach od stracenia Piotra i Paw³a.
Ko¶ció³ Celtycki, którego korzenie tkwi³y w ruchu nazaretañskim, stal przez wiele stuleci w opozycji do Ko¶cio³a Rzymskokatolickiego.

Ro¿nica miedzy nimi by³a prosta - wiara nazaretañska opiera³a siê na naukach samego Jezusa.
Ich sednem by³y zasady moralne, wzorce zachowañ, praktyka spo³eczna, prawo i sprawiedliwo¶æ wywodz±ce siê ze Starego Testamentu i po³±czone z liberalnym przekazem równo¶ci.

Rzymska chrze¶cijañsko¶æ by³a “Ko¶cielniaka". Nie by³o w niej wa¿ne, czego naucza³ Jezus.
Ko¶ció³ ten uczyni³ religie z samego Jezusa. Krótko mówi±c Ko¶ció³ Nazaretañski by³ prawdziwie spo³ecznym ko¶cio³em, podczas gdy Ko¶ció³ Rzymskokatolicki ko¶cio³em cesarzy i papie¿y - hybryda ruchu imperialnego.
 
Poza oczywistymi niezrozumieniami, b³êdnymi interpretacjami i chybionymi t³umaczenia kanoniczne ewangelie cierpi± z powodu wielu rozmy¶lnie wprowadzonych poprawek.
Pewne oryginalne akapity zosta³y zmienione, inne usuniête, a jeszcze inne dodano tak, aby zadowoliæ partykularny interes ko¶cio³a.
Wiêkszo¶æ z tych poprawek wprowadzono w czwartym wieku, kiedy dokonywano przek³adu na ³acinê z oryginalnych greckich i semickich tekstów.
Nawet jeszcze wcze¶niej, oko³o roku 195 n.e., czyli 1800 lat temu, biskup Klemens z Aleksandrii dokona³ pierwszej znacz±cej poprawki tekstu ewangelii.
Usun±³ on istotna cze¶æ z ewangelii Marka napisanej oko³o sto lat wczesnej i uzasadni³ swój czyn w li¶cie: “Bo gdyby one nawet mówi³y co¶, co jest prawda, ten, który kocha Prawdê, nie... zgodzi³by siê z nimi...

Albowiem nie wszystkie prawdy bêd± og³oszone wszystkim ludziom". Interesuj±ce. Chodzi³o mu o to, ¿e nawet w tym wczesnym okresie istnia³y ju¿ rozbie¿no¶ci miedzy tym, co napisali twórcy ewangelii, a tym, czego chcieli nauczaæ biskupi."......

Ukryte dzieje Jezusa i ùwi¬tego Grala - matka ziemia
https://webcache.googleusercontent.com/search?q=cache:IVW955JYqPsJ:https://matkaziemia.files.wordpress.com/2014/04/sir-laurence-gardner-ukryte-dzieje-jezusa-i-c3b9wic2actego-grala.docx+&cd=9&hl=pl&ct=clnk&gl=fr&client=firefox-b






Kiara.
« Ostatnia zmiana: Czerwiec 09, 2016, 20:42:27 wys³ane przez Kiara »
Zapisane
Strony: 1 2 [3] 4 5
Skocz do:  

Polityka cookies
Darmowe Fora | Darmowe Forum

meute-de-loups voters wrzeciono poradniki skyworldsv