Strony: [1] 2 3 ... 5

Wariacje na temat JEZUSA.....

  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomo¶ci: 2458
  • Zobacz profil
Wariacje na temat JEZUSA.....
« : Styczeñ 17, 2013, 11:06:05 »

Nie traktujê tych informacji jako pewnik, ale wklejê je jako dowód ludzkich poszukiwañ i jako chêæ poznania prawdy. w prawie ka¿dej jest chocia¿ ziarno prawdy zatem warto poznaæ drogê poszukiwañ i domniemañ innych ludzi...

Kiara U¶miech U¶miech

songo na innym forum.

pozwoli³em sobie wkleiæ 2 str. powy¿szego art., swoj± drog±- b.ciekawe, no i niebezpieczne dla KRK

Szczególnie z tego ostatniego powodu mia³ wielu wrogów. Planowano nawet zamach na Jezusa, jednak przyjaciele ostrzegli go i uszed³ do Nepalu. Po tym epizodzie wróci³ do Palestyny. Mia³ wtedy 29 lat. Zgodnie z tre¶ci± manuskryptu odkrytego przez Notowicza w klasztorze Himis, to nie faryzeusze i uczeni w Pi¶mie chcieli ¶mierci Nazarejczyka. Pragn±³ jej Poncjusz Pi³at. Do ¶mierci Mesjasza jednak nie dosz³o, bo ukrzy¿owanie by³o tylko inscenizacj±, maj±c± na celu uratowanie Jezusa. Uczniowie Nazarejczyka odurzyli go narkotykiem, a gdy straci³ przytomno¶æ og³oszono Jego ¶mierc. Potem ocucono Jezusa za pomoc± specjalnej odtrutki. Spisek ten zorganizowa³ znany z kart ewangelii Józef z Arymatei. Pomaga³ mu w tym medyk Nikodem.

Potem zainscenizowano zmartwychwstanie Jezusa, ten za¶ wróci³ do Indii, gdzie do¿y³ sêdziwego wieku. Podobn± alternatywn± historiê ¿ycia Jezusa podaje "Ewangelia Wodnika" napisana przez Amerykanina Levi`ego H. Dawlinga – ksi±¿kê tê wydano w USA w 1908 r. Jej autor, pochodz±cy z Belleville w stanie Ohio, by³ postaci± do¶æ barwn±. Ju¿ jako nastolatek g³osi³ kazania, a maj±c 20 lat zosta³ kapelanem armii amerykañskiej. Najbardziej poci±ga³y go sprawy duchowe, z tego te¿ powodu sporo czasu po¶wiêca³ na medytacje. Podobno doszed³ w nich do takiej wprawy, ¿e potrafi³ nawi±zaæ kontakt z niezwyk³ym ¼ród³em wiedzy. By³a to mityczna Kronika Akaszy, która, wg ezoteryków, zawiera dane o ka¿dym wydarzeniu w historii ludzko¶ci. Dawling twierdzi³, ¿e w³asnie czerpi±c z tego ¼ród³a odtworzy³ "prawdziwe" losy Jezusa.

"Ewangelia Wodnika" podawa³a, ¿e Jezus by³ uczniem w ¶wi±tyni w D¿agannath oraz ¿e pobiera³ nauki w klasztorze w Lhassie. Dawling, podobnie jak manuskrypt Notowicza stwierdza³, ¿e Nazarejczyk by³ w Indiach pomiêdzy 12 a 30 rokiem ¿ycia.

Teologowie chrze¶cijañscy i buddyjscy s± zgodni, ¿e Jezusa w Indiach nigdy nie by³o. Odmiennego zdania s± jednak niektórzy badacze, propaguj±cy tre¶æ ksi±¿ek Notowicza i Dawlinga.

Tadeusz Oszubski

2/2

"Ewangelia Wodnika o Jezusie Chrystusie". Napisana przez Levi H. Dowlinga, amerykañskiego lekarza pochodzenia walijsko-szkockiego by³a zapisem przekazów medytacyjno-medialnych- pe³ny tekst angielski :-(
http://www.sacred-texts.com/chr/agjc/

edit: Dokument ten ostatnio sta³ siê g³o¶ny poniewa¿ zainspirowa³ amerykañskich scenarzystów, którzy realizuj± film o takim samym tytule, gdzie przedstawiaj± historiê Jezusa przebywaj±cego w Indiach. Ale nie o to tutaj chodzi, tylko o pewien interesuj±cy fakt. Otó¿ Levi H. Dowling by³ jedn± z pierwszych osób która zaczê³a stosowaæ termin "New Age", st±d "ewangelia wodnika" jest podstawowym dzie³em w charakterystyce tego ruchu, chocia¿ informacje na jej temat w naszym kraju, wci±¿ w stanowi± bia³± plamê.

Film o zaginionych latach Jezusa Chrystusa jak "300"
26 wrze¶nia 2007


Niezale¿ni producenci planuj± realizacjê filmu "The Aquarian Gospel", który opowiadaæ bêdzie o ¿yciu Jezusa Chrystusa w okresie, który jest bardzo s³abo udokumentowany i dzi¶ pisze siê o nim "zaginione lata" (13-30).

Producenci wybrali ju¿ re¿ysera tego przedsiêwziêcia. Bêdzie nim Drew Heriot, który filmem tym zadebiutuje na du¿ym ekranie. Heriot zdoby³ uznanie dokumentalnym filmem zatytu³owanym "The Secret", który na DVD rozszed³ siê w nak³adzie 2 milionów kopii. Bud¿et produkcji wynosiæ ma od 12 do 15 milionów dolarów, a twórcy ju¿ dzi¶ zamierzaj± u¿yæ do realizacji technik z powodzeniem wykorzystanych w "300" .

Za scenariusz "The Aquarian Gospel" odpowiadaæ bêd± John F. Sullivan i William Keenan, a zainspirowa³y ich dwie ksi±¿ki: "The Aquarian Gospel of Jesus the Christ" (1908) ewangelickiego pastora Levi Dowlinga oraz "The Unknown Life of Jesus Christ" (1898) rosyjskiego antropologa Nicholasa Notovicha.

Wed³ug tych ¼róde³ Jezus odby³ podró¿ z Izraela do Indii, Tybetu, Persji, Grecji i Egiptu gdzie spotka³ ludzi wszystkich wyznañ i klas spo³ecznych.

Do projektu zostan± zaanga¿owani aktorzy ze ¦rodkowego Wschodu, Indii, Dalekiego Wschodu, Europy i Ameryki. W filmie w epizodach pojawiæ maj± siê duchowi przywódcy ró¿nych religii, Wciel± siê oni w postacie historycznych osób, które na swojej drodze spotka³ Jezus.

The Aquarian Gospel (2010)
Release Date: 2010 coming soon
Genre: Drama
Director: Drew Heriot
Screenwriter: John F. Sullivan, Keenan

PS. przyponia³o mi siê jeszcze co¶ po przeczytaniu tego powy¿ej,- otó¿ co powiedzia³ Dalajlama po spotkaniu z naszym papie¿em J.P.II - "chrze¶cijanie s± naszymi m³odszymi braæmi".
« Ostatnia zmiana: Styczeñ 17, 2013, 11:09:26 wys³ane przez Kiara »
Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomo¶ci: 2458
  • Zobacz profil
Odp: Wariacje na temat JEZUSA.....
« Odpowiedz #1 : Styczeñ 17, 2013, 11:11:06 »

Dariusz na innym forum.


W tym w±tku by³o wspominane równie¿ o tym, ¿e Jezus by³ tak¿e na terenach dzisiejszej Japonii.

EDYCJA:

klika ciekawostek odno¶nie Jezusa podanych w nieco innym temacie:


WSZYSTKIE GROBY JEZUSA.

Wed³ug Nowego Testamentu Jezus zosta³ ukrzy¿owany, umar³, zmartwychwsta³ i wst±pi³ do nieba. Ale s± te¿ inne wersje jego historii: wiele z nich opowiada o tym, ¿e nie umar³ na krzy¿u, lecz zosta³ uratowany przez uczniów i dokoñczy³ ¿ywota, gdy by³ ju¿ w podesz³ym wieku. Tylko gdzie?

Wszystkie groby Jezusa To mia³a byæ sensacja ostatnich miesiêcy: James Cameron, re¿yser s³ynnego „Titanica”, pokaza³ w telewizji film o odkryciu grobu ¦wiêtej Rodziny. Film mia³ wstrz±sn±æ ca³ym chrze¶cijañskim ¶wiatem. Nie wstrz±sn±³, ale historia odkrycia oraz hipotezy, jakie ono za sob± poci±gnê³o, s± niew±tpliwie interesuj±ce. W marcu 1980 roku w czasie prac prowadzonych na dzisiejszych przedmie¶ciach Jerozolimy (Wschodni Talpiot) buldo¿ery ods³oni³y stary grobowiec. Yosef Gat, pracownik Izraelskiego Urzêdu ds. Przedmiotów Staro¿ytnych, stwierdzi³, ¿e grób pochodzi z czasów Heroda Wielkiego. W komorze g³ównej znajdowa³o siê sze¶æ kokhim – miejsc, gdzie, wed³ug tradycji, spoczywa³y cia³a. Zgodnie z ¿ydowskim obyczajem, zostawiano je tam na rok, po czym krewni zbierali pozosta³e szcz±tki do kamiennych skrzyñ, tzw. ossuariów. Tych znaleziono w grobowcu 10. Na sze¶ciu z nich widnia³y inskrypcje w jêzyku greckim i aramejskim. G³osi³y, ¿e w grobie spoczywaj±: Yeshua bar Yehosef (Jezus, syn Józefa), Maria, Yose (Józef, zidentyfikowany jako brat Jezusa), Mariamenou-Mara (Maria Magdalena), Matia (Mateusz) oraz Yehuda bar Yeshua (Juda, syn Jezusa). Zestawienie imion zrobi³o na badaczach du¿e wra¿enie – takie same nosi³y przecie¿ kluczowe postacie Nowego Testamentu!

 

1. Ossuarium Jezusa, syna Józefa, znalezione w Talpiot.

2. Stopy Jezusa odwzorowane w kamieniu, przed jego grobowcem w ¦rinagarze.

3. Ludzie z Shingo wierz±, ¿e to u nich pochowany jest Jezus. Co roku odprawiaj± ¦wiêto Chrystusa. Jednym z jego elementów jest taniec kobiet wokó³ grobu.


¦wiêta Rodzina w komplecie
W zwi±zku z prowadzonymi pracami budowlanymi komnata na lata zosta³a zamkniêta. 10 ossuariów zabrano do Rockefeller Archeological Museum w Jerozolimie. 9 z nich skatalogowano i zachowano, jeden pozostawiono na dziedziñcu, sk±d zosta³ ukradziony. Sprawa przycich³a. Temat w publicznej dyskusji pojawi³ siê dopiero w po³owie lat 90. dziêki dwóm publikacjom, które zainspirowa³y Jamesa Camerona oraz dokumentalistê Simchê Jacoboviciego do szczegó³owych badañ oraz nakrêcenia na ich podstawie filmu dokumentalnego.Po trzech latach w niemal stu procentach s± pewni, ¿e grób nale¿a³ do rodziny Jezusa z Nazaretu. Twierdz±, ¿e przemawia za tym choæby samo zestawienie imion. – Z obliczeñ statystycznych wynika du¿e prawdopodobieñstwo, ¿e nie mo¿e to byæ inna rodzina ni¿ Rodzina ¦wiêta – mówi±. Eksperci jednak w to pow±tpiewaj±. – To nonsens i pogoñ za tani± sensacj± – odpowiada izraelski archeolog prof. Ronny Reich z Uniwersytetu Bar-Ilan pod Tel Awiwem. Jego zdaniem w ostatnich latach zapanowa³a moda na tematy zwi±zane z Bibli± i Chrystusem. Reich podkre¶la, ¿e w ró¿nych miejscach w Izraelu ju¿ wcze¶niej znajdowano groby mê¿czyzn o imieniu Jezus, bêd±cych synami Józefa, i nikt do tej pory nie wyci±ga³ na tej podstawie pochopnych wniosków. Wtóruje mu prof. Jolanta M³ynarczyk, archeolog z Uniwersytetu Warszawskiego: – To, ¿e na znalezionej skrzynce widnia³ napis: „Jezus, syn Józefa”, o niczym jeszcze nie ¶wiadczy. W tamtym okresie by³y to niezwykle popularne imiona. Spore emocje budz± przeprowadzone przez ekipê Camerona i Jacoboviciego badania DNA. Na ich podstawie stwierdzono bowiem, ¿e Jezus i Maria Magdalena, choæ z³o¿eni w grobie rodzinnym, nie byli ze sob± spokrewnieni. St±d wiosek, ¿e mogli byæ ma³¿eñstwem, a spoczywaj±cy w tym samym grobie Juda jest ich wspólnym synem. W±tpliwo¶ci naukowców budzi jednak fakt, ¿e w przedstawionych badaniach brakuje porównania DNA Judy i Marii Magdaleny. W±tpliwo¶ci zreszt± jest znacznie wiêcej. Podwa¿ana jest miêdzy innymi identyfikacja imienia Mariamenou-Mara z Mari± Magdalen±. Zdaniem wielu biblistów i historyków to zestawienie wcale nie jest oczywiste. Przedstawione w filmie wyniki badañ i wywody nie daj± pewno¶ci, ¿e grób z Talpiot nale¿a³ do ¦wiêtej Rodziny i ¿e tam w³a¶nie zosta³ pochowany Jezus. Mo¿e w takim razie miejsca jego pochówku nale¿a³oby szukaæ gdzie indziej?

Wróci³ do tych, którzy go rozumieli
W kaszmirskich archiwach pañstwowych w mie¶cie ¦rinagar, zachowa³y siê bardzo stare ksiêgi i dokumenty zawieraj±ce wzmianki o Jezusie. Szef archiwum, archeolog i indolog prof. F. M. Hassnain, twierdzi, ¿e potwierdzaj± one dwukrotny pobyt Jezusa w Kaszmirze – w latach poprzedzaj±cych jego nauczanie w Palestynie, a tak¿e po ukrzy¿owaniu. Uratowany od ¶mierci przez przyjació³ i uczniów mia³ wróciæ tam, gdzie naucza³ wcze¶niej i gdzie jego s³owa przyjmowano ze zrozumieniem. W ksiêdze Bhavishya Maha Purana (str. 465 i 466 w. 17–32) znajduje siê zapis: „Gdy w³adcê Raya Shalewahina niesiono przez wzgórza Kaszmiru, król ujrza³ tam u¶miechniêtego cz³owieka w bia³ej, lnianej tunice, otoczonego s³uchaj±cymi go lud¼mi. Na pytanie Shalewahina: kim jest?, cz³owiek w bia³ej szacie odpowiedzia³, ¿e przyby³ z kraju Mlachha (Palestyna) i jest kap³anem religii g³osz±cej zasady prawdziwe. W swoim kraju naucza³, g³osi³ prawdê i ostrzega³ lud przed wykorzenianiem tradycji. Oni za¶ nazwali go Masih (Mesjasz). Nie zgadzali siê z t± nauk± i skazali go na cierpienie. Gdy król spyta³, co to za religia, cz³owiek odrzek³: religia ta zowie siê: mi³o¶æ, prawda i czysto¶æ serca”. Wed³ug starych zapisków, Jezus mia³ umrzeæ i zostaæ pochowany w Kaszmirze. Jego sarkofag od ponad tysi±ca dziewiêciuset lat znajduje siê w niewielkim pomieszczeniu ko¶cio³a Rauzabal Khanyar w ¦rinagarze. Inskrypcja na grobie g³osi: „Tu spoczywa prorok Yuz-Azaf, zwany Yusu, prorok dzieci Izraela” (imiê Jezus jest to¿same z imionami Yuz-Azaf i Yusu). Przed sarkofagiem, na pod³odze, znajduje siê kamienna p³yta, w której zosta³ wyryty wizerunek stóp Jezusa. Profesor Hassnain od lat stara siê o zbadanie grobu lub choæby o prze¶wietlenie go promieniami Rentgena, jednak w³adze na to nie zezwalaj±, obawiaj±c siê zranienia uczuæ religijnych wyznawców trzech najwiêkszych religii ¶wiata, bo od wieków do grobu w ¦rinagarze pielgrzymuj± nie tylko chrze¶cijanie, ale te¿ hindusi i mahometanie, dla których Jezus by³ prorokiem i wzorem dobroci.


Umar³ w Japonii, w wieku 106 lat
Poza Kaszmirem jest jeszcze kilka innych miejsc, gdzie ludzie s± przekonani, ¿e to u nich spoczê³o cia³o Jezusa. Jego grobem szczyci siê miêdzy innymi ma³a wie¶ w... Japonii. Przed drug± wojn± ¶wiatow± Koma Takeuchi, kap³an religii shinto z prefektury Ibaraka, wszed³ w posiadanie nale¿±cych do jego rodziny dokumentów zapisanych w jêzyku starojapoñskim. Koma Takeuchi zda³ sobie wówczas sprawê, ¿e jego ród przez wieki strzeg³ niezwyk³ego sekretu. Dotyczy³ on dwóch zapomnianych grobów w bambusowym gaju na szczycie ma³ego wzgórza we wsi Shingo. Z dokumentów wynika, ¿e w jednym le¿y Jezus, a w drugim zosta³y z³o¿one uszy jego brata i pukiel w³osów Matki Boskiej. Zwoje opisuj± dwie wyprawy Jezusa do Japonii. Pierwszy raz mia³ tam trafiæ w wieku 21 lat, aby odbyæ dziesiêcioletni trening duchowy pod gór± Fid¿i. Za drugim razem przyby³ tam, gdy, zagro¿ony ukrzy¿owaniem, uciek³ z Palestyny (na krzy¿u mia³ zgin±æ jego brat Iskiri). Za ka¿dym razem jego droga wiod³a przez Himalaje i Syberiê. Groby w Shingo to nie jedyny ¶lad, jaki pozosta³ we wsi po Jezusie. Wspó³czesnych badaczy zastanawiaj± panuj±ce tam zwyczaje. Podobnych nie ma w ca³ej Japonii: Dzieciêce ubranka jeszcze do niedawna ozdabia³o siê tam gwiazdami Dawida, a dzieciom malowa³o na czole krzy¿e czarnym atramentem. Choæ wspó³cze¶ni mieszkañcy wsi nie s± chrze¶cijanami, krzy¿e widaæ tam na ka¿dym kroku. Interesuj±ca jest równie¿ wcze¶niejsza nazwa wioski: Herai. Jej pochodzenie wywodzi siê od s³owa „hebrajski”. Jezus mia³ w Herai do¿yæ 106 lat. Mia³ tam ¿onê o imieniu Yumiko, z któr± sp³odzi³ trzy córki, i – je¶li wierzyæ przekazom – jego potomkowie ¿yj± do dzi¶. Jest nim miêdzy innymi 70-letni Toyoi Sawaguchi, na którego ziemi znajduj± siê groby. Wielu obecnych mieszkañców wioski pow±tpiewa w prawdziwo¶æ tej legendy, ale s± przekonani, ¿e je¶li to nie Jezus spoczywa w grobie w bambusowym gaju, to na pewno by³ to jaki¶ wielki cz³owiek i nale¿y mu siê szacunek. W Shingo dzia³a ma³e muzeum Jezusa, a na wzgórzu, gdzie rzekomo znajduje siê jego grób, od lat 60. odbywa siê ¦wiêto Chrystusa.

Marcin Mizera
Piotr Derentowicz


http://gwiazdy.com.pl/component/content/article/4049-wszystkie-groby-jezusa
« Ostatnia zmiana: Styczeñ 17, 2013, 11:15:30 wys³ane przez Kiara »
Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomo¶ci: 2458
  • Zobacz profil
Odp: Wariacje na temat JEZUSA.....
« Odpowiedz #2 : Styczeñ 17, 2013, 11:17:04 »

Janusz na innym forum.



W suplemencie do V Ewangelii w punkcie ''11 Studia i wêdrówki Jezusa'',umieszczone
jest wyja¶nienie czym by³a Wielka Piramida.


''Ukoñczywszy 12 lat i maj±c ju¿ ustabilizowane mo¿liwo¶ci dalszego rozwoju - Jezus uda³ siê do Egiptu, gdzie spêdzi³ lat cztery na studiach przy ¶wi±tyni, jak± by³a Wielka Piramida Cheopsa, ¶ci¶le zwi±zana z ¿yciem Jezusa. Tam w³a¶nie otrzyma³ pierwsze wtajemniczenia w Wielkie Misteria, pozna³ naukê Ozyrysa, Hermesa Trismegistosa i innych wielkich poprzedników, a przynajmniej pozna³ j± na tyle, ile by³o to mo¿liwe w Jego wieku, stosownie do stopnia posiadanego w tym czasie rozwoju. Wielka Piramida jako ¶wi±tynia i szko³a dla wtajemniczeñ - istnia³a ju¿ od 36.000 lat i by³a zbudowana przez mieszkañcow innej planety, pragn±cych dopomóc w ewolucji ziemskiej ludzko¶ci, a jednocze¶nie ustabilizo­waæ do¶æ chwiejn± równowagê magnetyczn± Ziemi. W Wielkiej Piramidzie Jezus jako kap³an ¶wi±tyni spêdziæ mia³ 4 lata, po czym powróci³ do Nazaretu wzglêdnie do domu.''

Ciekawe s± równie¿  dwa umieszczone poni¿ej rozdzia³y.

Rozdz.16. Niektóre poprzednie inkarnacje Jezusa
W pracy pod tym¿e tytu³em - dr Doreal pisze: "Hebrajczycy mieli jasne zrozumienie praw reinkarnacji. Staro¿ytni Hebrajczycy wierzyli, ¿e dopóki cz³owiek nie sta³ siê jednym ze Sprawiedliwych, czyli - dopóki nie osi±gn±³ stanu zjednoczenia z bosko¶ci± - powtarza³ inkarnacje. Uwa¿ali oni, ¿e Abraham i inni - stan ten osi±gnêli".

"Biblia mówi nam bardzo wyra¼nie, i¿ Jan Chrzciciel by³ inkarnacj± Eliasza. Hebrajczycy powiadali, i¿ w imieniu ADAM ukryte by³y inkarnacje Mesjasza. Wierzyli oni, i¿ Mesjasz mia³ byæ inkarnacj± Adama, a mianowicie, ¿e litery A-D-A-M reprezentuj± cztery inkarnacje Mesjasza, którego jeszcze siê spodziewaj±. Wierzyli, ¿e Adam, Dawid, Aaron (brat Moj¿esza) i Melchizedech - byli inkarnacjami Mesjasza. Wszyscy oni byli wielkimi, ducho­wymi przywódcami swego ludu".

Dalej autor pisze: "Wed³ug staro¿ytnych dokumentów i tradycji Wschodu - Jezus inkarnowa³ nie na Ziemi nie raz, ale wiele razy".

Podamy tu kolejno sze¶æ inkarnacji Jezusa wymienionych przez dra Doreala.

A. Po raz pierwszy Jezus inkarnowa³ siê w Chinach oko³o 5.800 lat temu. Znany by³ wówczas pod imieniem Bo. ¯y³ 85 lat lecz nie umar³, a uda³ siê do ukrytej samotni. By³o to w okresie wielkiego upadku Chin.

B. Nastêpna udokumentowana inkarnacja mia³a miejsce w Ameryce Pó³nocnej, oko³o 5.200 lat temu. Nosi³ podówczas imiê Ea-Wah-Tach, do dnia dzisiejszego uwa¿anego przez Indian za Wielkiego Wybawiciela. Stary Indianin licz±cy sobie 137 lat, z którym rozmawia³ dr Doreal, stwierdzi³, i¿ to Ea-Wah-Tach przyniós³ czerwonym ludziom wiedzê o Git­che Manitou, tj. Wielkim Duchu i, ¿e uczy³ o Bogu jako Chrystusowym Duchu.

C. W Indiach znajduj± siê dokumenty dotycz±ce dalszej inkar­nacji Jezusa, który jako mêdrzec Capilya ¿y³ tam oko³o 3.400 tal temu, staj±c siê przywódc± braminów, których nauka uleg³a nastêpnie degeneracji.

D. Czwarta inkarnacja Jezusa miala miejsce ponownie w Chi­nach, gdzie jako Chino ¿y³ w XI wieku przed Chr., kiedy to Chiñczycy osi±gnêli wysoki stopieñ rozwoju, g³ównie na skutek ¿ycia duchowego, jakie rozbudzi³.

E. I pi±ta inkarnacja Jezusa równie¿ dokona³a siê w Chinach, gdzie w 604 r. przed Chr. narodzi³ siê jako Lao-Tse. Doku- mentów dotycz±cych Jego ¶mierci brak, wiadomo jednak, i¿ mia³ ¿yæ 150 lat, po czym przekazawszy dalsz± pracê aposto³om - znik³.

F. I wreszcie ostatnia ze znanych inkarnacji, kiedy to przyby³ jako Jezus-Mistrz z Nazaretu, którego ¿ycie opisane zosta³o nader niedok³adnie w Ewangeliach kanonicznych i nieco dok³adniej - w V Ewangelii.


Rozdz. 24. Tajemne imiê Jezusa
V Ewangelia w rozdziale XVII, werset 12., przynosi nam cenn± wypowied¼ Jezusa, a mianowicie:

"Nie ma nic ukrytego, co by nie mia³o byæ ujawnione ani nic tajnego, o czym by siê dowiedzieæ nie miano".

S³owa te s± protestem przeciwko sztucznemu produkowaniu "tajemnic", tak czêsto uprawianemu i podtrzymywanemu przez hierarchiê ko¶cieln± - na w³asny u¿ytek. Jezus wiêc je¿eli nawet czego¶ nie mówi³ lub nie wyja¶nia³, to nie dlatego, aby stwarzaæ jakiekolwiek tajemnice, ale dlatego ¿e znaj±c dobrze ludzi mia³ ca³kowit± pewno¶æ, i¿ s³ów Jego poj±æ nie byliby w stanie. Do uczniów swych mówi³ nieco wiêcej i nieco inaczej, ale i oni niezbyt wiele z tego pojmowali...

W tradycjach Ko¶cio³a nie przechowa³a siê najmniejsza wiado­mo¶æ o tym, i¿ Jezus poda³ aposto³om i uczniom swym tajemne swe imiê, bêd±ce w³a¶ciwie imieniem Jego Duszy. A oto, co o tym pisze dr Doreal w cytowanej ju¿ pracy "Tajemne nauki Jezusa": "Przypomnijcie sobie, jak Jezus powiedzia³: "Wypêdzaj± diab³ów w imiê moje"... Ko¶ció³ wyja¶ni³, ¿e znaczy to w imiê Jezusa, ale nie jest to w³a¶ciwe imiê. Z tego powodu zaistnia³y w Ko¶ciele odszczepieñstwa i walki, nigdy bowiem nie znano tajemnego imienia

Jezusa, które przekaza³ On swym aposto³om i poprzez które - mogli Go oni wzywaæ z najdalszej nieskoñczono¶ci. To imiê jest imieniem Jego Duszy i poprzez wieki pozostaje ono czê¶ci± Jego Jestestwa. Naprawdê t³umaczê to dos³ownie:

"Amen, Amen. Moje Imiê poprzez wieki jest ABERAMENTHO. Je¶li chcecie znaæ pierwsz± tajemnicê - wo³ajcie do Mnie imie­niem, nadanym Mi przez Ojca".

Ta wiedza, i¿ dusza ma inne imiê ni¼li imiê cia³a - znana by³a ka¿dej rasie na ¶wiecie, za wyj±tkiem naszej obecnej rasy anglosas­kiej. Nawet nasz amerykañski Indianin zna³ tajemne imiê, którym przywo³ywa³ swe dziecko... ***ogicznie staro¿ytni Irlandczycy oraz Hindusi. Imiê duszy by³o imieniem ukrytym i Jezus podawa³ to imiê tym, których wprowadza³ w tajemnicê, aby Go mogli przywo³ywaæ, je¿eli zajdzie tego konieczno¶æ".

Prawdopodobnie rytua³ przywo³ywania Jezusa polega³ na men­talnym, byæ mo¿e telepatycznym wezwaniu, na które Jezus w ten lub inny sposób - musia³ odpowiedzieæ lub przybyæ. Oczywi¶cie i¿ sposobu tego mo¿na by³o u¿ywaæ jedynie w wa¿nych przypad­kach, dla dobra sprawy, której s³u¿y³ zarówno sam Jezus, jak i przyzywaj±cy. Jeste¶my zdania, i¿ imiê to mo¿e byæ u¿yte i zastosowane do przyzwania Jezusa nawet i dzi¶, oczywi¶cie jedynie z wa¿nej przyczyny, w zupe³nie czystej intencji. Jest mo¿liwe, i¿ g³o¶ne, a wiêc werbalne wypowiedzenie tego imienia - powo³uje do ¿ycia tak potê¿n± wibracjê, i¿ stworzona przez ni± fala no¶na nieomal natychmiast dociera do Jezusa, informuj±c Go jednocze¶nie - kto wzywa lub prosi o pomoc. Ostrzegamy jednak¿e przed lekkomy¶lnymi próbami wymawiania tego imienia w celach czysto "do¶wiadczalnych", takie bowiem próby mog³yby przynie¶æ nie­oczekiwane - niezbyt mi³e nastêpstwa.

reinkarnacji - "Niech bêdzie Anathema Maranatha". (XCVI-26).

Warto poznaæ i poni¿sze rozdzia³y
17. "Zakon nie nowy, ale stary"...
Po Przemienieniu siê, o którym jest mowa w rozdziale XLVI V Ewangelii i po ukazaniu siê wraz z Jezusem Moj¿esza i Eliasza Jezus rzek³: "Oto dajê wam nowy Zakon, który wprawdzie nie jest nowy, ale stary"... Jezus podkre¶li³ w ten sposób, i¿ to co mówi, nakazuje lub zakazuje wprawdzie wydaje siê czym¶ nieznanym i nowym, jednak¿e - jest to "Zakon Stary", który jako Odwieczna Prawda ukazuje siê ponownie w postaci "12 przykazañ dla Króle- stwa Izraela wed³ug Ducha ¦wiêtego".

Prastare tradycje okupne wspominaj±, i¿ w swoim czasie Moj¿esz równie¿ przygotowa³ 12 tablic z tylu¿ przykazaniami, ujrzawszy jednak swych podopiecznych tañcz±cych wokó³ z³otego cielca - tablice te rozbi³ w gniewie. Potem tablice te zosta³y restytuowane, ale zawiera³y ju¿ tylko 10 przykazañ, jakie znamy do dnia dzisiejszego. Zawa¿y³y tu wzglêdy oportunistyczne, które spowodowa³y, i¿ 2 przykazania najbardziej niedogodne - zosta³y opuszczone. Mo¿na domniemywaæ, i¿ chodzi³o tu o zakaz zabijania niewinnych zwierz±t, zakaz spo¿ywania ich miêsa oraz sprawê zawierania nieczystych ma³¿eñstw (XLVI-12, 13). Jezus tedy re­stytuowa³ te przepisy w dawnej ich postaci, skutkiem czego liczba przykazañ wzros³a do dwunastu.

Mo¿na dodaæ, i¿ wed³ug wyja¶nieñ pilotów UFO - statków pozaziemskich z innych planet, na planetach ich, gdzie Nauka Chrystusowa jest dok³adnie znana i ca³kowicie zrealizowana w ¿yciu codziennym - równie¿ istnieje dwana¶cie nieomal ***ogi- cznych przykazañ. Wskazuje to, ¿e wszystkie one - opieraj± siê na powszechnie obowi±zuj±cym Prawie Kosmicznym, jednym dla ca³ego Wszech¶wiata.

I wreszcie nale¿y podkre¶liæ, i¿ Moj¿esz i Eliasz, którzy ukazali siê w momencie Przemienienia siê Jezusa i rozmawiali z Nim

- zostali okryci przez ;,jasny ob³ok", co prawdopodobnie by³o manifestacj± statku kosmicznego, którym nastêpnie odlecieli. W ten sam sposób uprzednio ten¿e Eliasz - znik³ z oczu Elizeusza, ulatuj±c w niebo rzekomo na ognistym rydwanie... Jak wszystko wskazuje, ten "rydwan" nie by³ niczym innym ni¿ pozaziemskim statkiem kosmicznym UFO, pochodz±cym z innych planet.

Do sprawy tej jeszcze powrócimy na zakoñczenie naszych obja¶nieñ i komentarzy.

18. Cia³o i Krew
Problem "chleba ¿ywota" i "¿ywego wina" jest w V Ewangelii omawiany znacznie szerzej ni¿ to ma miejsce w Ewangeliach kanonicznych. Jest to zupe³nie zrozumia³e, skoro w czasie Ostat- niej .Wieczerzy Jezus podsumuje niejako swe wypowiedzi na ten temat i - ustanowi komuniê.

Wyja¶nienia podstawowe znajduj± siê w rozdziale XXXI V Ewangelii, a mianowicie:

A. I znowu rzek³ Jezus: "Jam jest chleb prawdziwy i ¿ywe wino. Ojcowie wasi jedli mannê na pustyni i poumierali. To natomiast jest chleb, który zst±pi³ z nieba. Je¶li kto spo¿ywaæ bêdzie ten chleb, ¿yæ bêdzie na wieki. A chleb, który Ja dam - to PRAWDA, a wino, które Ja dajê - to ¯YWOT mój". XXXI-1).

B. Wtedy sprzeczali siê ¯ydzi miêdzy sob±, mówi±c: "Jak¿e Ten mo¿e daæ nam Siebie do jedzenia"? Na to rzek³ im Jezus: "Czy¿ mniemacie, ¿e Ja mówiê o spo¿ywaniu miêsa, jak to wy nie¶wiadomie czynicie w ¶wi±tyni"? (XXXI-2).

C. "Zaprawdê, Cia³o moje jest z ISTOTY BO¯EJ i jest prawdziwym pokarmem, a Krew moja jest ¯YWOTEM BO¯YM i jest prawdziwym napojem". (XXXI-3).

D. "A kto spo¿ywa to Cia³o i pije tê Krew, ten mieszka we Mnie, a Ja w nim". (XXXI-5).

E. "Duch to jest, który o¿ywia, cia³o i krew (w ziemskim znaczeniu) nic nie pomaga. S³owa, które mówiê do was s± Duchem i ¯ywotem". (:?XXI-7).

Jest chyba zupe³nie oczywiste, i¿ s³owa te wypowiedzia³ nie Jezus jako cz³owiek fizyczny, ile Chrystus ca³kowicie z Nim zespolony, i w tym okresie Jego ¿ycia wyra¼nie nad Jezusem dominuj±cy. S³owa te maj ± g³êboki sens duchowy, nie maj±cy nic wspólnego z powierz- chownym, materialnym pojmowaniem przez ¯ydów, którzy mnie- mali, i¿ chodzi o pospolite "spo¿ywanie miêsa"...

Mo¿na dodaæ, i¿ niezbyt jasne przedstawienie tego problemu, jakie cechuje Ewangelie kanoniczne, doprowadzi³o do tego, i¿ jak to s³usznie zauwa¿y³ Svami Vivekananda w trakcie swych prelekcji w Londynie - niektórzy Hindusi utrzymuj±, i¿ spo¿ywanie cia³a i krwi jest niczym innym, jak "ludo¿erstwem", którego przecie¿ pochwalaæ i zalecaæ nie mo¿na. Tak wiêc okrojenie nauki Jezusa, jakie zastosowano w Ewangeliach kanonicznych, przyczyni³o siê do b³êdnego jej interpretowania, a zatem sp³ycenia, przez materiali- styczne, ograniczone pojmowanie.

Z przytoczonych tekstów zdaje siê wynikaæ, i¿ Jezus wyra¼nie wymienia dwa szeregi synonimiczne, które aczkolwiek s± ze sob± blisko zwi±zane, jednak¿e wydaj± siê do pewnego stopnia od siebie niezale¿ne. Bêd± to:

Chleb (Chleb ¿ywota) - Prawda - Cia³o - Istota Bo¿a Wino (Wino ¿ywota) - ¯ywot - Krew - ¯ywot Bo¿y.

Takie ujêcie niew±tpliwie odpowiada temu, co pó¼niejsza filozo- fia okre¶li³a terminami: Bóg jako Absolut i Bóg jako Przejawienie. Nie jest jednak b³êdem przyjmowaæ, i¿ oba te aspekty stanowi± jedn± "MEROZ£¡CZN¡ CA£O¦Æ.

W wersecie 7. mamy natomiast jakby skrócon± formê zaprezen­towania wspomnianych dwóch szeregów synonimicznych, a mia­nowicie przez s³owa: "Duch" i "¯ywot". Odpowiada to jednak ***ogicznej tre¶ci, Bóg bowiem jest Duchem, a ¯ywot Bo¿y - w obu przypadkach pozostaje ten sam. Obie wiêc wypowiedzi przed­stawiaj ± jedynie dwie formy ujêcia tego samego zagadnienia.

Dalsze niezwykle istotne wyja¶nienia znajdujemy w V Ewangelii w rozdziale XXXII, Jezus bowiem dok³adnie zdawa³ Sobie sprawê z tego, i¿ by³a to "twarda mowa dla wielu"... Jezus tedy wyja¶

niaj±c uczniom swym powiedzia³:

F. "S³owa, które powiedzia³em do was s± Duchem i ¯ywotem. Dla nie¶wiadomych za¶ i ³akomych miêsa d¼wiêcz± one przelewem krwi i ¶mierci±, ale b³ogos³awieni s±, którzy rozumiej±". (XXXXII-2).

G: "Albowiem korzystam jedynie z owoców drzew i zbo¿a ro¶lin, a te zostaj± przez Ducha przemienione w cia³o moje i krew moj±. Z tego tedy i jedynie z podobnego macie je¶æ wy, którzy we Mnie wierzycie i uczniami moimi jeste¶cie, z tego   bowiem w Duchu - sp³ywa dla ludzi ¿ycie i zdrowie i wyleczenie". (XXXIII-4).

H. "Jak jest w cielesnych sprawach, tak i w duchowych. Moja Nauka i moje ¯ycie powinny byæ dla was po¿ywieniem i napojem, jako CHLEB ¯YWOTA i WINO ZBAWIENlA". (XXXII_7).

I. "Podobnie jak zbo¿e i grona winne przemieniaj± siê w cia³o i krew, tak samo te¿ wasze ziemskie my¶li maj± przemieniaæ siê w duchowe. SZUKAJCIE PRZEMIANY CIELESNE­GO w DUCHOWE"! (XXXII-8).

1. "A przeto wszyscy winni powróciæ do naturalnego pokarmu, jak pisz± prorocy". {XXXII-9).

K. "Dlatego wiêc i wy wszyscy macie udzia³ w ciele i krwi i w materii i w ¿yciu Wiekuistego, a S³owa moje s± Duchem i ¯ywotem". (XXXII-10).

Reasumpcjê wszystkich wyja¶nieñ Jezusa stanowi³y s³owa za­warte w wersecie 10. ³±cznie ze s³owami wypowiedzianymi w wer­secie 8., tj. "Szukajcie przemiany cielesnego w duchowe". Wynika z tego jasno, i¿ bynajmniej nie chodzi³o tu o stworzenie jakiego¶ nowego "symbolu" albo ³zaw± "pami±tkê"... Postêpowanie i s³owa Jezusa by³y jak najbardziej konkretn± wskazówk±, tego co nale¿y czyniæ i dlaczego, wskazówk± - odnosz±c± siê do ca³ej ludzko¶ci.

Pozostaje nam jeszcze przytoczyæ s³owa, które stanowi³y formal- ne ustanowienie komunii, co dokonane zosta³o w trakcie Ostatniej Wieczerzy:

L. "Potem postawi³ Jezus miskê przed Sob±, a za ni± kielich, dziêkowa³ Bogu za Jego dobroæ dla wszystkich stworzeñ i wzi±³ prza¶ny chleb w rêce swoje i b³ogos³awi³ go. Potem

. zmiesza³ wino z wod± i b³ogos³awi³ obydwa, wzywa³ siedmio- krotnie Imienia ¦wiêtego, troist± jedno¶æ Ojca-Matki w nie- biesiech, aby zes³a³ Ducha ¦wiêtego i aby chleb w Cia³o Jego - Cia³o Chrystusa, a wino w Krew Jego - Krew Chrystusa, przeobraziæ na odpuszczenie grzechów i ¿ycie wieczne dla wszystkich, którzy s± pos³uszni Ewangelii". (LXXVI-9).

Formu³a ustanowienia komunii jest wiêc ca³kowicie zgodna i logicznie powi±zana ze wszystkimi uprzednimi powiedzeniami wzglêdnie wyja¶nieniami Jezusa, stanowi±c ich finalne apogeum.

Do problemu "cia³a i krwi" V Ewangelia powraca. raz jeszcze w rozdziale XCII, w którym jest mowa o "Porz±dku Królestwa Bo¿ego". Ponownie jest tam powiedziane, ¿e "Cia³o Chrystusa jest Substancj± Boga, a Krew - ¯yciem Boga".
Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomo¶ci: 2458
  • Zobacz profil
Odp: Wariacje na temat JEZUSA.....
« Odpowiedz #3 : Styczeñ 17, 2013, 11:18:37 »

Dariusz na innym forum.


Co¶ o Jezusie z innej perspektywy - z Kosmiczna Podró¿:

                                  ROZDZIA£ 15: JEZUS

W miarê jak nasze badania posuwa³y siê naprzód, coraz bardziej stawa³o siê dla mnie jasne, ¿e ich
implikacje bêd± fundamentalne dos³ownie dla ca³ej ludzko¶ci. Postanowi³em wiêc dodaæ do naszej
listy parê nowych celów. Cele te stanowi³y osoby, które prowadzi³y ludzko¶æ w krytycznych
momentach naszej historii – nauczyciele, do których wielu zwraca³o siê o radê. Jedn± z takich osób
by³ bez w±tpienia Jezus.

Na pocz±tku mój monitor waha³ siê, czy nale¿y to uczyniæ. My¶lê, ¿e mia³ ku temu kilka powodów.
Podchodzi³bym do celu w ciemno, w tym sensie, ¿e zna³bym jedynie numery wspó³rzêdne sesji,
mog³oby siê wiêc wydawaæ, ¿e nie jest to najw³a¶ciwszy sposób zwracania siê do Jezusa. Najbardziej
jednak obawiali¶my siê tego, ¿e Jezus móg³by nie zechcieæ wzi±æ udzia³u w naszych badaniach i ¿e
zignorowa³by nasz± pro¶bê o rozmowê. Szczerze mówi±c, nie wiedzieli¶my co mo¿e siê wydarzyæ.

Problem jeszcze bardziej komplikowa³ fakt, ¿e rozszerzyli¶my cel SRV w stosunku do jego
pierwotnej struktury. Pierwotnym celem SRV by³o uzyskanie opisowej informacji na temat miejsca
fizycznego poprzez bierny akt obserwacji. Z chwil±, gdy zaczêli¶my poddawaæ teleobserwacji istoty
my¶l±ce, ¶wiadomie starali¶my siê z nimi porozumieæ. Nie by³o powodu, ¿eby przypuszczaæ, ¿e nie da
siê tego dokonaæ, poniewa¿ byli¶my w stanie nawi±zaæ kontakt z istotami niefizycznymi, na które
przypadkowo natknêli¶my siê podczas teleobserwacji. Jednak nigdy przedtem dialog nie stanowi³ celu
sesji. Zatem sesja ta pomog³a dokonaæ znacz±cego postêpu w rozwoju SRV. Obecnie wiemy z ca³±
pewno¶ci±, ¿e naukowej teleobserwacji mo¿na z powodzeniem u¿yæ jako wiarygodnego ¶rodka
komunikacji.

Rozdzia³ ten obejmuje dane z dwóch sesji, w których naszym celem by³ Jezus. Prawdê mówi±c,
druga sesja okaza³a siê konieczna, poniewa¿ mój monitor pod koniec sesji straci³ g³owê. Zanim
zd±¿y³em zadaæ Jezusowi choæby jedno pytanie – przerwali¶my do¶wiadczenie. Gdy potem poda³ mi
identyfikacjê celu, ja równie¿ by³em zaskoczony. Nie mogli¶my siê nadziwiæ, ¿e Jezus nie ma nic
przeciwko temu, ¿e zwracamy siê do niego o radê w ¶ci¶le kontrolowanych warunkach Typu 4.
Zainteresowa³o nas równie¿ to, ¿e chêtnie przysta³ na rolê nauczyciela w ramach protoko³ów SRV, w
tym sensie, ¿e zanim spotkali¶my siê z nim twarz± w twarz, urz±dzi³ dla nas swego rodzaju pokaz.

Data: 2 czerwca 1994
Miejsce: Atlanta, Georgia
Dane: Typ 4, sesja monitorowana na odleg³o¶æ
Wspó³rzêdne celu: 8863/8473
Dane wstêpne pocz±tkowo wskazywa³y, ¿e cel zwi±zany jest z mocn± budowl±, wzniesion± przez
cz³owieka.

C.B.: “S³yszê jak±¶ maszyneriê. Jest ciep³o, czuæ gorzki smak i zapach dymu. Wyczuwam tutaj
du¿o energii i aktywno¶ci, skupionych w jednym miejscu. Zapisujê to na AOL jako 'miejsce budowy'".
Przechodzê do szkicu Fazy 3. Rysujê sceneriê z budowlami. dymem, pojazdami i czym¶ w rodzaju
szybu".

MONITOR: “Zapisz to jako w³asne wnioski i przejd¼ do Fazy 4".

C.B.: “W porz±dku. Czujê dym, spaleniznê, smród. Miejsce wydaje siê zat³oczone. Odbywa siê tu
jaka¶ dzia³alno¶æ. Je¶li chodzi o atmosferê emocjonaln±, odczuwam gor±czkowy niepokój".

“Widzê teraz co najmniej jeden pojazd. W ¶rodku s± jakie¶ istoty. Nosz± ubrania – robocze rzeczy,
d¿insy. Na g³owach maj± kapelusze. Co do emocji, to znowu odbieram panikê zwi±zan± z tym
miejscem. Nadal wydaje mi siê, ¿e jest to miejsce budowy. Zapiszê to jako AOL linii sygna³u."
MONITOR: “Skup siê na budowli".

C.B.: “Poczekaj... Ci ludzie co¶ robi±. Budowlani siê spiesz±. Przenoszê siê teraz w czasie do
przodu... Widzê du¿y, b³yszcz±cy budynek. Odbieram silne AOL linii sygna³u. To wygl±da jak ta nowa
przychodnia, któr± buduj± tutaj w Uniwersytecie Emory".

MONITOR: “Wejd¼ do budynku i przeniknij do umys³ów ludzi, których tam spotkasz".

C.B.: “Maj± tu wa¿ki problem zdrowotny, zmartwienie na skalê planety. Wydaje siê, ¿e istnieje
jakie¶ po³±czenie miêdzy umys³ami tych ludzi a Centrum Kontroli Chorób. Doznajê bardzo silnego
AOL. Znam ten budynek. To nowy szpital, który jest w budowie w Emory, zaraz obok CDC".

MONITOR: “Mo¿esz to zapisaæ jako AOL. Potem zajmij siê problemem zdrowia".

C.B.: “Jest wiele problemów w wielu miejscach ¶wiata. To po³±czenie g³odu z chorob±. Rozwinê³y
siê nowe choroby, nowe formy bakterii, nowe wirusy, nawet mutacje popromienne. Ludzie w szpitalu
usi³uj± wymy¶leæ jakie¶ sposoby opanowania sytuacji, która wymyka im siê spod kontroli".

MONITOR: “Skup siê na motywie przewodnictwa / pomocy".

C.B.: “OK. Poczekaj. Ludzie musz± wróciæ do podstaw ¿ycia. Wychodzi na to, ¿e dora¼na pomoc
techniczna na nic siê nie przyda".

“Poczekaj, co¶ siê dzieje. Teraz widzê, ¿e informacje z ca³ej sesji pochodz± od jakiej¶ istoty.
Podchodzê do niej. Hmm. Jest pó³prze¼roczysta. Ma na sobie szatê, a jej w³osy sprawiaj± wra¿enie
utkanych ze ¶wiat³a. Czujê potê¿n± obecno¶æ duchow±. Ten cz³owiek to chyba Jezus. Zapiszê to jako
AOL linii sygna³u. Odczuwam teraz wielk± mi³o¶æ, promieniuj±c± od tej postaci."

“Mówi mi, ¿e sytuacja zosta³a tak zaaran¿owana, by nie istnia³o ¿adne rozwi±zanie problemu.
Chodzi o to, ¿eby wyrwaæ ludzi z ich fizycznej matni i w ten sposób ocaliæ rasê."

                                                  Komentarz

W tym punkcie sesji da³o siê zauwa¿yæ zmianê w g³osie mojego monitora. Wydawa³ siê
zdenerwowany i szybko zdecydowa³ o zakoñczeniu sesji. Zapyta³em go, jaki by³ cel, a on po chwili
odpowiedzia³: “Jezus".

Wci±¿ jeszcze bêd±c w stanie bilokacji, odpar³em:

“Jezus? Nie ¿artujesz? Tym celem naprawdê by³ Jezus? Co on tam robi³?"

Mój monitor powiedzia³ mi tylko, ¿e to wielka chwila w jego ¿yciu i w rozwoju teleobserwacji, oraz
¿e musi przerwaæ rozmowê telefoniczn± i przemy¶leæ nastêpstwa tego wydarzenia.

Zanim od³o¿y³ s³uchawkê, wypali³em: “Ale ten cz³owiek wydawa³ siê raczej przyjazny i wyczu³em u
niego poczucie humoru. Mia³em te¿ wra¿enie, ¿e chcia³by siê ze mn± spotkaæ ponownie. Przecie¿ nie
zd±¿y³em Go zapytaæ ani o Marsjan, ani o Szarych!"

Mój monitor chcia³ siê wy³±czyæ i przemy¶leæ to wszystko, wiêc siê wycofa³em. Kiedy powróci³em
ze stanu bilokacji, zacz±³em sobie zdawaæ sprawê z donios³o¶ci tej sesji. Po pierwsze pokaza³a, ¿e
mo¿na z powodzeniem obraæ za cel osobê, która kiedy¶ istnia³a fizycznie i umar³a. Po drugie okaza³o
siê, ¿e SRV to ¶wietny sposób porozumiewania siê miêdzy dwoma istotami (to znaczy miêdzy
teleobserwatorami i kim¶ innym). Po trzecie sta³o siê oczywiste, ¿e obierana za ce³ osoba mo¿e
czasami kontrolowaæ przep³yw informacji jakie docieraj± do teleobserwatora. W tym konkretnym
przypadku, Jezus, zanim siê ujawni³, zabra³ mnie w podró¿ ukazuj±c± zdrowotne problemy planety.
Chcia³ nauczyæ nas czego¶ przy pomocy do¶wiadczenia, a nie wyk³adu, zaaran¿owa³ wiêc pouczaj±c±
sytuacjê. Zdawa³em sobie sprawê, ¿e równie¿ inne osobisto¶ci, które dodali¶my do listy mog±
zdecydowaæ siê na zastosowanie podobnych technik porozumiewania siê. Nie mia³em pojêcia, kiedy
mój monitor zaskoczy mnie nowymi celami, ale by³em pewny, ¿e mogê oczekiwaæ kolejnej
niespodzianki.

Zaprezentowana nam lekcja sama w sobie ma ogromne znaczenie. Najwyra¼niej istnieje jaki¶
zwi±zek pomiêdzy problemami zdrowotnymi, jakim ludziom przyjdzie stawiæ czo³o, a dzia³alno¶ci± na
Ziemi ET. Wydawa³o siê, ¿e kto¶ rozpisa³ ju¿ role w tym skomplikowanym przedstawieniu
obejmuj±cym wiele postaci i grup. A chodzi o to, by zmusiæ ludzi do zmiany zachowania i podej¶cia do
pewnych spraw, aby potem wprowadziæ ich do szerszej spo³eczno¶ci galaktycznej i wdro¿yæ do
obowi±zków obywateli galaktyki. Ale wówczas by³y to jedynie spekulacje. ¯eby wyci±gn±æ ostateczne
wnioski, musia³em dowiedzieæ siê czego¶ wiêcej.

W oko³o dwa tygodnie po pierwszej, monitorowanej sesji, której celem by³ Jezus, zdecydowa³em
siej± powtórzyæ, tym razem w warunkach danych Typu 1 (solo i w oparciu o dane wstêpne). W tym
czasie ju¿ do¶æ biegle pos³ugiwa³em siê protoko³ami SRV, a moje umiejêtno¶ci uzyskania dok³adnych
danych Typu 1 nie pozostawia³y w±tpliwo¶ci. Tak jak podczas innych sesji wykorzystuj±cych dane
Typu 1, przedstawiam informacje w formie narracji.

Data: 14 czerwca 1994
Miejsce: Atlanta, Georgia
Dane: Typ 1

Moje pocz±tkowe wra¿enia wi±za³y siê z kolorami: niebieskim, bia³ym i ¿ó³tym. Miejsce by³o
przestronne. Wyczu³em co¶ rozleg³ego i ³ukowatego. W pó¼niejszych etapach sesji odbiera³em
ogromn± energiê, której towarzyszy³o niezwyk³e poczucie spokoju. Pocz±tkowy obraz stanowi³o du¿e
okr±g³e cia³o, tworz±ce ¶wietln± i promieniuj±c± energi± po¶wiatê. Pod±¿y³em za sygna³em do ¶wiat³a.

Nied³ugo potem, zacz±³em dostrzegaæ istoty i wyra¼nie zrozumia³em, ¿e na mnie czekaj±. Znowu
ow³adnê³o mn± panuj±ce wokó³ poczucie spokoju. Czu³em siê, jakbym przebywa³ w jakiej¶ strefie
chronionej, miejscu zdrowienia (z czego, nie wiem).

Id±c dalej za sygna³em, zbli¿y³em siê do twarzy przypominaj±cej ludzk±. By³o tam piêæ innych istot.
Wszystkie nosi³y bia³e, prze¶wituj±ce szaty, przez które wszystko mo¿na by³o zobaczyæ. Namierzy³em
centraln± postaæ i zada³em pytanie, czego ode mnie chc±. Dali mi do zrozumienia, ¿e chc± mnie
gdzie¶ zabraæ i ¿ebym poszed³ za nimi.

Udali¶my siê do du¿ego pomieszczenia o pó³prze¼roczystych ¶cianach. By³o tam wiele innych istot.
W tym momencie dozna³em silnego AOL, ¿e by³a to kwatera g³ówna Federacji, któr± odwiedzi³em
wcze¶niej. Zda³em sobie sprawê, ¿e obraz, jaki pojawi³ siê na pocz±tku sesji w formie du¿ego,
okr±g³ego, promieniuj±cego energi± cia³a przypomina³ cia³o, które dostrzeg³em, zbli¿aj±c siê do
kwatery g³ównej w poprzedniej sesji. Wszyscy w pokoju nosili takie same pó³prze¼roczyste szaty jak
owe piêæ istot, które spotka³em wcze¶niej.

W tym momencie dozna³em dwóch silnych impulsów typu AOL. Po pierwsze, wydawa³o mi siê, ¿e
by³a to jaka¶ g³ówna sala dowodzenia. Po drugie, odnios³em nieodparte wra¿enie, ¿e by³a to kwatera
g³ówna typu wojskowego, w której wydawano rozkazy i sprawowano kontrolê nad ró¿nymi dzia³aniami.
W sali by³y te¿ sto³y i krzes³a.

Stan±³em twarz± w twarz z tym samym ociê¿a³ym cz³owiekiem, przypominaj±cym Buddê, z którym
mia³em do czynienia w czasie mojej poprzedniej wizyty w kwaterze g³ównej Federacji. Odnios³em
wra¿enie, ¿e w jaki¶ sposób zarz±dza³ tym miejscem. Kaza³ mi przenikn±æ do swego umys³u, co zaraz
uczyni³em.

Po wej¶ciu do jego umys³u, znalaz³em siê jednocze¶nie w innym wymiarze czy innej sferze. To
by³o tak, jakby jeden wymiar znajdowa³ siê za drugim. W tym innym miejscu skupi³em siê na pojêciu
przewodnictwa, gdy¿ to w³a¶nie ono doprowadzi³o moj± nie¶wiadomo¶æ do Jezusa w trakcie
poprzedniej sesji. Wtedy ujrza³em jego twarz. Czu³em wyra¼nie, ¿e by³ zadowolony, i¿ sam wróci³em,
¿eby siê z nim spotkaæ (to znaczy w sesji solo).

¯eby uzyskaæ informacje od Jezusa w ramach struktury protoko³ów SRV, skupi³em siê na
stosunkach ludzi z Szarymi. Odpowied¼, jak± otrzyma³em, by³a bardzo wyra¼na, a nawet
autorytatywna. Powiedzia³, ¿e wszelkie spotkania ludzi z innymi istotami le¿± w jego planie. Nastêpnie
stwierdzi³, ¿e mamy pomóc jego dzieciom, kiedy do nas przyjd±.

Nie rozumia³em, co Jezus mia³ na my¶li, mówi±c o “swoim planie" czy “swoich dzieciach". Byæ
mo¿e u¿y³ s³ów zrozumia³ych dla szerszego grona, z którego czê¶æ uwa¿a go za postaæ religijn±.
Podejrzewam, ¿e znaczenie jego s³ów nie by³o takie proste czy dos³owne. Czytelnicy mog± je ró¿nie
interpretowaæ.

Jezus powiedzia³ nastêpnie, ¿e my – ludzie jeste¶my obdarzeni woln± wol± i umiejêtno¶ci± wyboru,
która sprawi, ¿e bêdziemy wiedzieæ, jak post±piæ z Szarymi. Odnios³em jednak wyra¼ne wra¿enie, ¿e
wybory, jakich dokonamy, w du¿ym stopniu okre¶l± nasz± przysz³o¶æ. Skoncentrowa³em siê nastêpnie
na naszych relacjach z Marsjanami i uzyska³em podobn± odpowied¼, jak w przypadku Szarych.

Potem skupi³em uwagê na pojêciu umys³ i Sidhis. Jezus da³ na to bardzo jasn± odpowied¼.
Powiedzia³, ¿e istniej± niezliczone sposoby doprowadzania ducha do ¼ród³a. Przypomina to rzekê i jej
dop³ywy. Nie ma jednej drogi, a praktykowanie Sidhis nie stanowi jedynego sposobu duchowej
ewolucji cz³owieka. Doda³ jednak, ¿e medytacja jest korzystna dla ludzkiego umys³u, aczkolwiek
niektóre jego typy widz± niefizyczn± rzeczywisto¶æ bez uciekania siê do æwiczeñ typu Sidhis. Metoda
Sidhis jest zdecydowanie po¿yteczna dla ludzi, natomiast nie dowiedzia³em siê, czy ma ona
zastosowanie w uk³adach pozaludzkich.

Skierowa³em teraz nie¶wiadomo¶æ na niebezpieczeñstwa i otrzyma³em odpowied¼, ¿e chciwo¶æ
jest ¶mierci± dla cz³owieka. Nie idzie w parze z pozosta³ymi sferami ¿ycia. Mi³o¶æ i chciwo¶æ s± jak olej
i woda – nigdy siê ze sob± nie zmieszaj±. Nie odnios³em wra¿enia, jakoby Jezus moralizowa³. To by³o
zwyk³e stwierdzenie ¿yciowej prawdy.

Je¿eli chodzi o ekologiê, Jezus powiedzia³, ¿e Bóg mo¿e tworzyæ i odtwarzaæ ¿ycie. Celem ¿ycia
jest ewolucja. Pod±¿aj±c tym tropem, zapyta³em o Federacjê Galaktyczn±. Jezus odrzek³, ¿e istoty
zaanga¿owane w Federacjê stoj± na wy¿szym poziomie ewolucyjnym ni¿ ludzie. Pracuj± one nad
podniesieniem w³asnej ewolucji, a dzia³alno¶æ ich jest tak samo wa¿na jak nasza. Co wiêcej,
podkre¶li³, ¿e nie pracuj± one specjalnie dla niego. Pracuj± dla siebie, dla swojego wzrostu. Jednak w
wiêkszym stopniu ni¿ ludzie postrzegaj± swój postêp jako drogê prowadz±c± do przeznaczenia
boskiego.

Zapyta³em nastêpnie Jezusa, dlaczego znalaz³em do niego drogê poprzez istoty z Federacji.
Odpar³, ¿e sta³o siê tak z powodu ksi±¿ki, któr± piszê. Chcia³ mi w tym pomóc, poniewa¿ stanowi ona
mój wk³ad w ewolucjê. Poczu³em, ¿e jest to maty czyn, który mo¿e pomóc wielu innym. Nikt nie mo¿e
posun±æ siê do przodu, o ile nie pomo¿e innym, którzy chwilowo pozostaj± w tyle. To prawo ewolucji;
egoizm i chciwo¶æ s± jego przeciwieñstwem.

Zapyta³em nastêpnie, czy ludzie powinni wspó³czuæ Szarym i Marsjanom. Odpowied¼ brzmia³a:
tak. To idea pomocy innym. Chêæ niesienia pomocy nie powinna znaæ ¿adnych granic. To jedno z
najbardziej podstawowych przykazañ. Uprzedzenia – rasowe, gatunkowe czy jakiekolwiek inne – po
prostu nie maj± prawa bytu u bardziej rozwiniêtych form. Oto wyzwanie dla ludzi:

wyrosn±æ ponad w³asne intelektualne ograniczenia i nawyki przesz³o¶ci, które w ostatecznym
rozrachunku okaleczaj± nasz± wolno¶æ.

W tym momencie podziêkowa³em Jezusowi i zakoñczy³em sesjê. W moich notatkach z sesji
podkre¶li³em, ¿e ogólny jej wyd¼wiêk mia³ prze³o¿enie praktyczne.

                                                      Komentarz

Jezus jest mocno zatroskany ewolucyjnym wzrostem ludzi. Co wiêcej, gotów jest bezpo¶rednio
uczestniczyæ przynajmniej w niektórych ludzkich przedsiêwziêciach, maj±cych na celu ustanowienie
kontaktu.

Z racji tego, ¿e jest on wa¿n± postaci± historyczn±, pos³uguj±c siê SRV, zasiêgn±³em jego opinii co
do donios³ych wydarzeñ naszych czasów. Z odpowiedzi, jakiej mi udzieli³, wynika³o, ¿e nic wielkiego
siê nie dokona³o, a wyniki, które uzyska³em, w ¿aden sposób nie stanowi± wyzwania dla istniej±cych
koncepcji religijnych. Na przyk³ad, nie trzeba koniecznie wierzyæ, ¿e Jezus stanowi chrze¶cijañsk±
koncepcjê Boga, ¿eby uznaæ jego pogl±dy za interesuj±ce. Wiara taka niczego tu nie zmienia. Jezus
istnia³ kiedy¶ na Ziemi jako istota fizyczna, a jego postaæ subprzestrzenna nadal ¿yje i ma siê dobrze.
Zjawisko to dotyczy zreszt± ka¿dego z nas – nasze subprzestrzenne postacie prze¿yj± swoje fizyczne
cia³a.

Nastêpne rozdzia³y przedstawiaj± dane dotycz±ce spotkañ z takimi postaciami, jak Budda i Guru
Dev. Mój stosunek do nich wynika czê¶ciowo z szacunku dla roli, jak± odegrali w rozwoju ludzkiej
kultury na przestrzeni wieków. Przede wszystkim jednak uwa¿am, ¿e m±drze jest pytaæ o radê
¶wiat³ych ludzi.

W dalszych rozdzia³ach kontynuujê w±tek rad, jakich udzieli³ nam Jezus odno¶nie ET i sposobu, w
jaki mo¿emy wp³ywaæ na w³asn± ewolucjê. Na razie niech wystarczy, je¶li powiem, ¿e nie milczy w tej
sprawie. Pragnie, aby¶my wspó³pracowali z Szarymi i Marsjanami, przy czym nie powiedzia³ mi, ¿e to
jest po prostu dobry pomys³. Otrzyma³em bardzo wyra¼ne przes³anie, którego nie sposób porównaæ do
¿adnych przekazów, jakie do tej pory uda³o mi siê uzyskaæ w trakcie teleobserwacji. Rzecz nie w tym,
¿e powinni¶my wspó³pracowaæ z ET. My musimy to robiæ.
Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomo¶ci: 2458
  • Zobacz profil
Odp: Wariacje na temat JEZUSA.....
« Odpowiedz #4 : Styczeñ 17, 2013, 11:19:57 »

DARIUSZ na innym forum.


Król Izas
26 lis 2011




Kiedy usi³ujemy znale¼æ historyczne fakty potwierdzaj±ce istnienie Jezusa – twórcy chrze¶cijañstwa – natrafiamy niemal¿e na pró¿niê. Byæ mo¿e jednak poszukiwania takie id± w z³ym kierunku, bo w przesz³o¶ci dokonano wielu zabiegów (z wielu powodów), aby nigdy nie dotrzeæ do niepodwa¿alnych ¶ladów istnienia historycznego Jezusa.

Sytuacja jednak zmieni siê w sposób diametralny gdy przyj±æ, ¿e osob±, któr± dzi¶ wspominamy jako Jezusa Chrystusa by³ opisywany przez ¿ydowskiego historyka Józefa Flawiusza, prominentnego cz³onka klasy kap³añskiej – niejaki Jezus z Gamali. Jezus z Gamali by³ radykalnym wodzem sekty judajskiej zwanej Czwart± Sekt± lub Galilejczykami. Przewodzi³ on 600 zbuntowanym rybakom. To dlatego w Nowym Testamencie czêsto w odniesieniu do Jezusa mówi siê, ¿e by³ „Galilejczykiem” lub „Rybakiem ludzi”. Jezus z Gamali by³ tak¿e wysokim kap³anem w Jerozolimie. Szukaj±c dodatkowych informacji na temat jego osoby w Talmudzie (a tak¿e w badaniach prof. Roberta Eisenmana) znajdujemy, ¿e Jezus (z Gamali) by³ mê¿em Marii z Betanii, która okaza³a siê byæ biblijn± Mari± Magdalen±.

Je¶li pod±¿yæ tym szlakiem to szybko oka¿e siê, ¿e ¿ycie Jezusa z Gamali by³o daleko inne od Jezusa opisywanego w tekstach religijnych. Jezus z Gamali by³ osob± bogat±, posiada³ zamek w miejscowo¶ci Tiberias i kontrolowa³ 600 osobow± armiê zwan± rybakami. Z kolei Maria Magdalena w zapiskach historycznych nazywana by³a czasem Mari± Boethus i uwa¿an± za najbogatsza kobietê Judei. W Ewangelii ¶w. £ukasza w Rozdz. 8 mo¿na przeczytaæ:



Nastêpnie wêdrowa³ przez miasta i wsie, nauczaj±c i g³osz±c Ewangeliê o królestwie Bo¿ym. A by³o z Nim Dwunastu, oraz kilka kobiet, które uwolni³ od z³ych duchów i od s³abo¶ci: Maria, zwana Magdalen±, któr± opu¶ci³o siedem z³ych duchów. Joanna, ¿ona Chuzy, zarz±dcy u Heroda, Zuzanna i wiele innych, które im us³ugiwa³y ze swego mienia.

Co oznacza, ¿e kobiety te z Mari± Magdalen± na czele wspiera³y finansowo Jezusa i Aposto³ów. Te fakty z³o¿one ze sob± nabieraj± sensu, bo czy król Herod obawia³by siê biednego cie¶li? Czy raczej bogatego arystokraty w którego ¿y³ach p³ynê³a królewska krew? Jezus z Gamali okazuje siê rzeczywi¶cie byæ ksiêciem zwanym Izates, synem królowej Heleny z Adiabene. Nieoczekiwanie takie po³±czenie obu postaci mo¿e okazaæ siê jak najbardziej na miejscu, gdy przeczytaæ fragment zapisków Józefa Flawiusza, gdzie obwinia on przywódców czwartej Sekty za wzniecenie powstania ¿ydowskiego przeciwko Rzymowi. Flawiusz opisuje jak to Król ¯ydowski Izates odda³ siê (po przegranej walce) w niewolê rzymskiemu komendantowi Tytusowi. Flawiusz mówi tak¿e o tym, ¿e Izates mia³ przydomek, który brzmia³ Izas sk±d – je¶li kto¶ ma oczywi¶cie otwart± na o¶cie¿ g³owê szybko zauwa¿y – zwi±zek z imieniem Jezus. Królem ¯ydów nama¶ci³a go Maria Magdalena w domu Szymona z Betanii. Ceremoniê tak± trzeba traktowaæ jako koronacjê a namaszczanie ¶wiêtymi olejami powtarzano przy ka¿dej koronacji chrze¶cijañskiego króla w pó¼niejszej historii. Ceremonia ta pokazuje tak¿e znaczenie Marii Magdaleny w Czwartej Sekcie.



Mamy wiêc nieoczekiwanie do czynienia z królewsk± par±: Jezusem – królem ¯ydów i królow± Mari± Magdalen± – czego historiê mo¿na znale¼æ nie tylko w Talmudzie z I wieku, ale tak¿e w Z³otej Legendzie. Wszystko to rozgrywa siê w latach 60-70 I w. n.e. i teoretycznie na wiele lat po ¶mierci Jezusa z Nowego Testamentu, ale zafa³szowania lub raczej ukrycia prawdziwej historii dokonano w sposób ¶wiadomy po to, by zatrzeæ ¶lady (skutecznie) i ukryæ tajemnicê z której istnienia niewielu zdaje sobie sprawê.
(na podst. ksi±¿ek Ralpha Ellisa)

http://nowaatlantyda.com/2011/11/26/krol-izas/
Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomo¶ci: 2458
  • Zobacz profil
Odp: Wariacje na temat JEZUSA.....
« Odpowiedz #5 : Styczeñ 17, 2013, 11:21:22 »

Ja bym powiedzia³a trochê prawdziwych informacji zmieszana chyba z domniemaniami z powodu niezrozumienia u¿ywanych w tamtym okresie s³ów kodów albo specjalnie to zrobiono.
Ale nie jest tak i¿ w ca³o¶ci tego fragmentu nie ma prawdy , jest. Pochodzi³ z zamo¿nej rodziny , by³ wykszta³conym ¯ydem , ¿y³ wedle okre¶lonych regu³ zakonnych tamtych czasów. Mia³ ¿onê MM i dzieci z ni± , Ona pochodzi³a z bardzo znanego  i bogatego Irañskiego rodu.
Jej ojcem by³ Herod Wielki tak naprawdê ale wychowywa³ j± i uzna³ za córkê jego syn. Jej przepisa³ swój ca³y maj±tek prawdziwy ojciec wydziedziczaj±c pozosta³e dzieci. By³a afera rodowa , jak zawsze w takich sytuacjach. Ona w wieku nieca³ych 16 lat wybra³a sobie mê¿a by³ to jej starszy kuzyn Jezus.

MM Boethus mo¿e pochodziæ od okre¶lania pierwszego mê¿a jej matki Herodiady ale  istniej± spory historyków , którego Heroda tak nazywaæ.

MM nama¶ci³a Jezusa wybieraj±c go na mê¿a , bowiem taka by³a  religijna tradycja w jej ¿eñskim  Perskim- Irañskim rodzie wówczas. Trzeba wej¶æ w tradycje religijne kobiet z jej rodu ( by³y kap³ankami ognia) a wszystko staje siê jasne.
Ojciec jej Herod Wielki wiedzia³ doskonale kim jest jego córka , jakom ma odegraæ rolê w przysz³o¶ci i nie sprzeciwia³ siê jej zwi±zkowi z Jezusem ( przedstawicielem rodu Dawida) bowiem dziêki magom ( najwy¿szy kap³an -mag ) potrafi±cym odczytywaæ przysz³o¶æ i przeznaczenie zna³ je. Wiedzia³ bowiem  doskonale i¿ rody musz± siê po³±czyæ ¿eby móg³ zapanowaæ pokój i ewolucja na ziemi.
Kobieta , aspekt ¿eñski musia³ powróciæ do ¦wi±tyni obok mêskiego, Herod Wielki to doskonale wiedzia³ i akceptowa³.

Konflikt powsta³ poniewa¿ ¯ydzi nie chcieli siê zgodziæ na wyrównanie roli kobiety i mê¿czyzny w ¦wi±tyni. Bowiem taka opcja wprowadza³a rewolucje w tym co ustanowi³ Moj¿esz.
Inaczej ca³kowicie zmienia³a zasady i prawne i religijne , które wówczas jeszcze by³y nie do przyjêcia  przez kap³anów tamtego czasu.

Nie mo¿na rozdzieliæ religii od ¿ycia Jezusa i MM bowiem na jej kanwie plot± siê ich losy.

Mimo wszystko Jezus wyniós³ MM do roli  równej "Ojca w Niebie" - czyli wspó³czesnego papie¿a , sta³a siê ona "Matk± w Niebie" i to by³ moment  , który przewa¿y³ szalê tej historii.

Sanhedryn wzi±³ j± w swoje rêce  i wyda³ okrutne werdykty. W tradycji ¿ydowskiej jest wymazanie imion ( nazwisk wówczas nie by³o) i danych z historii o raz nie wspominanie o nich , by uleg³a ich historia ca³kowitemu zapomnieniu. Z tego powodu tak bardzo trudno znale¼æ jakie¶ dokumenty ¶wiadcz±ce o faktycznym ¿yciu obydwojga.
Trudno¶æ jest wiêksza gdy¿ w tamtych czasach u¿ywano kilku imion s³u¿±cych jako odno¶nik pozycji spo³ecznej i funkcji zakonnej, zarówno w trakcie bycia w zakonie jak i okresu ¿ycia rodzinnego w domu.

Nie wyja¶nia siê tych tradycji i nie wyja¶nia siê równie¿ znaczenia wielo¶ci imion dotycz±cych jednej osoby w przeró¿nych opisach i opowie¶ciach.
Dlaczego? Bo istnieje ukryta zmowa wspólnych interesów obydwu religii monoteistycznych ( Judaizm i katolicyzm) które wcale nie chc± by prawda ujrza³a ¶wiat³o dzienne.

Wiele opisa³am ju¿ w "kodzie Peszerowym" i mo¿e pora by powróciæ do tematu.

Czy jest prawd± to co napisa³am? Zapewne s± drobne bardzo nie¶cis³o¶ci ( trudny jest powrót do czasów 2000 lat wstecz) jednak "kto¶" znaj±cy dobrze t± historiê ( na podstawie istniej±cych  odczytów z istniej±cych dokumentów) potwierdzi³ prawid³owo¶æ mojego opisu. Zaznaczy³ równie¿ i¿ wedle jego wiedzy s± u mnie  bardzo maleñkie nie¶cis³o¶ci.

Dobrze i¿ wróci³e¶ Darku do tematu warto go wznowiæ.

Bowiem systematycznie pojawia siê na ziemi  czas , mo¿liwo¶æ wkroczenia w wiedzê now±. Wówczas pojawiaj± siê ludzie mog±cy "otworzyæ jej bramy" dla innych.Takich Mesjaszy ( bo zawsze jest to para kobieta i mê¿czyzna) w naszych dziejach by³o sporo.

Przed Jezusem i MM by³ Moj¿esz i Miriam im siê te¿ nie uda³o bo niestety Moj¿esz nie by³ jeszcze gotowy na uznanie równo¶ci kobiety i mê¿czyzny w ¦wi±tyni.

MM i Jezus byli gotowi obydwoje ale ludzie jeszcze nie byli gotowi, obecnie jest inaczej , bo ludzie ju¿ s± gotowi i wszystko dzieje siê w zupe³nie inny sposób przez reaktywowanie planów energetycznych gdy ludzie s± gotowi na zmianê  swojej przysz³o¶ci.
To Ludzie musz± udowodniæ gotowo¶æ akceptacji zmian i przyjêcia nowej ( starej ju¿ istniej±cej ale zatrzymanej) wersji wyd±¿eñ, wówczas historia zrealizuje swoj± dalsz± czê¶æ.

Czy  Jezus umar³? Nie , On nigdy nie umar³ dokona³ transformacji energetycznej swojego cia³a i nadal ¿yje ( ¿y³ poza naszym wymiarem tam czas p³ynie inaczej). Czy jest obecnie na ziemi? Moim zdaniem jest , bowiem  kilka lat temu powiedzia³  i¿  dwa ziemskie  lata zabra³o mu obni¿anie swojej wibracji  do poziomu mo¿liwo¶ci  przebywania w naszym wymiarze.
W jednej z  ksi±¿ek - przekazów gdy zapytano go  czy siê jeszcze urodzi na ziemi odpowiedzia³ i¿ nie musi jednak   dlaczego nie , teraz nie opowie , bo na ten   moment nie  by³o by to  dla ludzi  zrozumia³e.

Dlaczego On siê nie ujawnia? Nie wolno mu  by³o ingerowaæ w los ziemi i Ludzi , Ludzie sami musieli dokonaæ wyboru ( bez Jego autorytetu) drogi któr± pójdzie ziemia.

By³y dwie opcje droga Samuela- Enki i droga Jezusa. Gdyby ujawni³ siê Jezus Samuel by³ by z miejsca na przegranej pozycji , a nie ,o to chodzi³o , o sterowanie autorytetami. Tylko  , o samodzielno¶æ i  dojrza³o¶æ Ludzkich wyborów. Dojrza³o¶æ polegaj±c± na odró¿nianiu drogi mi³o¶ci , dobra i prawo¶ci od drogi , która o tym mówi a tym nie jest.

Ta subtelno¶æ ró¿nicy , to wielka manipulacja informacja z u¿ywaniem tych samych s³ów w innym celu. Rozwój Ludzki to równie¿ umiejêtno¶æ odró¿niania tych ukrytych podtekstowych    intencji.
Jak widaæ tym razem siê uda³o.

Czyli dane s³owo o powrocie zrealizuje siê. A Ludzie poznaj± prawdziw± historiê ¿ycia Jezusa i MM.

Kiara U¶miech U¶miech
Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomo¶ci: 2458
  • Zobacz profil
Odp: Wariacje na temat JEZUSA.....
« Odpowiedz #6 : Styczeñ 17, 2013, 11:22:42 »

Cytat: quetzalcoatl44  Grudzieñ 06, 2011, 19:51:44
postaci Jezusa nie da sie oddzielic od kontekstu religijnego, przeciez hold trzech kroli i gwiazda betlejemska przy narodzinach Jezusa wskazywaly na jego religijne znaczenie, oczekiwanie na mesjasza Bozego to zawsze jest eschatologiczny kontekst, na mesjasza glownie namascil Jezusa Jan Chrzciciel ktory byl przywodca qumranczykow - poprostu Jezus mial oddzielic swiatlo od ciemnosci U¶miech trzeba znac Biblie zeby wiedziec jak to wszystko sie ze soba laczy i przeplata

A który Jan Chrzciciel Go nama¶ci³ i kiedy? Znasz mo¿e okoliczno¶ci i czas , to napisz proszê.

A mo¿e masz na my¶li polanie wod± Jezusa w Jordanie przez Jana Chrzciciela? Wedle tradycji ¿ydowskiej oraz sekty ( Pomazañców Porannych , obmywaj±cych nieczysto¶ci nocy) któr± reprezentowa³ Jan Chrzciciel by³ to akt oczyszczenia , (¿ydowska mykwa obecnie) a nie namaszczenie.


Kiara U¶miech U¶miech
Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomo¶ci: 2458
  • Zobacz profil
Odp: Wariacje na temat JEZUSA.....
« Odpowiedz #7 : Styczeñ 17, 2013, 11:23:27 »

pozniej zstapil na niego duch sw po tym oczyszczeniu U¶miech

Chrzest Jezusa w Jordanie, po¶wiadczony przez wszystkich ewangelistów (Mt 3,13-17; Mk 1,9-11; £k 3,21-27; J 1,29-34), nale¿y do g³ównych misteriów ziemskiego ¿ycia Jezusa. Stanowi³ on punkt zwrotny w Jego ¿yciu i zapocz±tkowa³ Jego dzia³alno¶æ publiczn±. Historyczno¶æ chrztu Jezusa nie podlega w±tpliwo¶ci i jest powszechnie przyjmowana. Po¶wiadczony jest on bowiem przez wszystkich ewangelistów, przez pierwotn± katechezê (Dz 1,5.22; 10,37; 11,16; 13,24-25; 18,25; 19,3-4), a nawet przez niektóre apokryfy, jak np. Ewangeliê Ebionitów i Ewangeliê Hebrajczyków. ¦w. Jan Ewangelista nie opisuje wprost wydarzenia chrztu, lecz przytacza ¶wiadectwo Jana Chrzciciela. ¦wiadectwo wyra¼nie suponuje fakt chrztu, potwierdzaj±c przez to relacje synoptyków. „Jan da³ takie ¶wiadectwo: Ujrza³em Ducha, który jak go³êbica zstêpowa³ z nieba i spocz±³ na Nim. Ja Go przedtem nie zna³em, ale Ten, który mnie pos³a³, abym chrzci³ wod±, powiedzia³ do mnie: „Ten, nad którym ujrzysz Ducha zstêpuj±cego i spoczywaj±cego nad Nim, jest Tym, który chrzci Duchem ¦wiêtym”

http://www.edukateria.pl/praca/imiona-jezusa-chrystusa-chrystus/
Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomo¶ci: 2458
  • Zobacz profil
Odp: Wariacje na temat JEZUSA.....
« Odpowiedz #8 : Styczeñ 17, 2013, 11:24:31 »

    
Odp: Izas - Jeshua - Jezus
« Odpowiedz #23 : Grudzieñ 06, 2011, 20:35:20 »
   Odpowiedz cytuj±c Modyfikuj wiadomo¶æ Usuñ wiadomo¶æ
No dobrze opisa³e¶ nie chrzest Duchem ¦w. co tak naprawdê znaczy ogniem ale to nie jest akt namaszczenia.

Mykwa "chrzest wodny" to jedno a chrzest Duchem ¦w. to drugie , to naprawdê dwa  zupe³nie inne akty . trzeci to akt namaszczenia.

Istnieje nadal wiedza i tradycja zwi±zana z tymi dwoma aktami chrztu w dwóch ro¿nych porach roku , to jedno , a drugie ( wejdê do moich notatek odszukam szczegó³y) w trakcie chrztu Jezusa  Duchem ¦w. ten który jest powszechnie znany jako Jan Chrzciciel siedzia³ w wiezieniu uwiêziony przez Heroda. Fakt ten równie¿ potwierdzaj± ewangeli¶ci.


Kiara
Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomo¶ci: 2458
  • Zobacz profil
Odp: Wariacje na temat JEZUSA.....
« Odpowiedz #9 : Styczeñ 17, 2013, 11:25:28 »

 A g³osi³, mówi±c: Idzie za mn± mocniejszy ni¿ ja, któremu nie jestem godzien, schyliwszy siê, rozwi±zaæ rzemyka u sanda³ów jego.
8 Ja chrzci³em was wod±, On za¶ bêdzie chrzci³ was Duchem ¦wiêtym

to takie namaszczenie rowniez, potem nastepuje chrzest i namaszczenie Duchem Sw
potem MM namaszcza rowniez Chrystusa myjac mu stopy o polewajac glowe olejkiem

do tej pory Zydzi czekaja na Eliasza ktory poprzedzi przyjscie mesjasza a Jan Chrzciciel byl Eliaszem
Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomo¶ci: 2458
  • Zobacz profil
Odp: Wariacje na temat JEZUSA.....
« Odpowiedz #10 : Styczeñ 17, 2013, 11:26:26 »

Tak ta osoba chrzci Duchem ¦w ale jeszcze raz chrzest ani wodny ani ogniem nie jest namaszczeniem.
Namaszczenie zawsze jest "olejkiem" przynajmniej tak siê mówi w tradycji ogólnie przekazywanej obecnie , to zupe³nie inny rytua³ ni¿ chrzest.

To co zrobi³a MM olejkiem jest namaszczeniem.

I nie zapominaj i¿ Salome ( to ni¿sze imiê zakonne MM) otrzyma³a "g³owê Jana" czyli stanê³a na czele sekty "pomazañców porannych" tej samej której wcze¶niej przywódca by³  , ten Jan , który "chrzci³ wod±", a tak naprawdê przygotowywa³ - oczyszcza³ do chrztu ogniem.
To kobiety s± kap³ankami ognia znanego Irañskiego zakonu z którego  pochodzi³y kobiety z rodu MM.

Nie mo¿na rozwa¿aæ fragmentu tekstu i na jego wycinkowej wiedzy tworzyæ obrazu ca³o¶ci. Trzeba analizowaæ i poznawaæ bardzo du¿y obszar ¿eby zrozumieæ i stwierdziæ wiarygodno¶æ ma³ego fragmentu.

Ja szukam potwierdzeñ dla mojej wiedzy w przeolbrzymiej przestrzeni informacyjnej , chocia¿ s± to ma³e odno¶niki ale zawsze je odnajduje.

Pamiêtaj i¿ zniekszta³cenie informacji tworzy³y religie , te  które nie chcia³y uznaæ roli kobiety równej roli mê¿czyzny. Zacierano wiêc precyzyjnie ¶lady , zniekszta³cano przekazy , walczono z ka¿dym kto niós³ pamiêæ tamtej historii.

Pozosta³o niewiele historycznych dowodów , które trzeba po³±czyæ logicznym my¶leniem bez religijnej kanwy , wówczas jest mo¿liwy prawdziwy odczyt.

Kiara  U¶miech U¶miech


ps. Ju¿ kiedy¶ pisa³am i¿ to kobiety namaszcza³y wybranego przez siebie mê¿czyznê na mê¿a ( by³ to bardzo odleg³y czas matriarchatu) , inna epoka z innymi mo¿liwo¶ciami , jednak tradycja przetrwa³a.

Mê¿czyzna by³ namaszczany tak naprawdê  wydzielina  która powstawa³a w trakcie ekstazy seksualnej z wybranym ukochanym ( nie myliæ z orgazmem), mia³a ona zapach kobiety j± wydzielaj±cej i w³a¶nie ona s³u¿y³a do namaszczania rytualnego dawno temu.

Taki mê¿czyzna  naznaczony przez ukochana by³ nietykany przez inne kobiety. Akt ten by³ równoznaczny z ceremoni± za¶lubin.

Trzeba pamiêtaæ i¿ wówczas inaczej pracowa³y wszystkie ludzkie hormony i zmys³y ( teraz s± czê¶ciowo zablokowane) a szczególnie powonienie   i widzenie energetyczne.

Postawiony na skroniach mê¿czyzny znak rodowy kobiety zawsze by³ widoczny , nie potrzebne by³y spisane kontrakty , istnia³y znaki rodowe.

Taki by³ sens pierwotnego namaszczania , który przetrwa³ w tradycjach rodowych MM. pó¼niej ca³kowicie go zmieniono , zniekszta³cono i przekrêcono znaczenie. Teraz jest to farsa i groteska gdy faceta namaszcza facet. Czym? Preparowanymi mazid³ami zio³owymi?

Króla  wybiera³a i namaszcza³a królowa nadaj±c mu tytu³ swojego rodu  wówczas stawa³ siê on prawdziwym królem.  Akt taki  mia³  g³êboki sens dominowa³a m±dro¶æ serca obydwojga.
Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomo¶ci: 2458
  • Zobacz profil
Odp: Wariacje na temat JEZUSA.....
« Odpowiedz #11 : Styczeñ 17, 2013, 11:27:17 »

    
Odp: Izas - Jeshua - Jezus
« Odpowiedz #27 : Grudzieñ 08, 2011, 10:32:35 »
   Odpowiedz cytuj±c
hm nie wiem gdzie MM jest utozsamiana z Salome, moze chodzi CI o

Salome, Maria Salome, Hebrew, בלטינית, Shelomit, שלומית (ur. I wiek p.n.e., zm. I wiek n.e.) – ¿ona Zebedeusza i matka dwóch aposto³ów: Jakuba i Jana, ¶wiêta Ko¶cio³a katolickiego

Maria Kleofasowa, Maria Salome, oraz Maria Magdalena by³y tymi trzema Mariami by³y czêsto ukazywane w sztuce jako Trzy Marie u Grobu Chrystusa.

a moze ta druga Salome-Herodiada byla przywodczynia jakies sekty w rodzaju templariuszy bo pozniej oni posiadali glowe Jana Chrzciela ?
Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomo¶ci: 2458
  • Zobacz profil
Odp: Wariacje na temat JEZUSA.....
« Odpowiedz #12 : Styczeñ 17, 2013, 11:28:07 »

quetzalcoatl44 wejd¼ nieco w historiê , imiê Salome w rodzie MM by³o oznakom najwy¿szej funkcji kobiecej. Kobiety z jej rodu nie by³y wyznawczyniami Judaizmu. Zreszt± wówczas nie by³o go w takiej formie jak obecnie. To jedno.

Teraz nie wchodzê w analizê tych 3 Marii , ale s±dzê , i¿ jest to jedna i ta sama osoba , a zmienia siê tylko imiê mê¿czyzny - zgodnie ze zmiana funkcji w danym momencie  , czyli zale¿nie od okoliczno¶ci w których jest opisywany.

"G³owa Jana"
- nawet wspó³cze¶nie kto¶ jest "g³ow± czego¶' czyli pe³ni najwy¿sz± funkcjê , jest przywódc± , jego decyzjom , my¶l± s± podporz±dkowani inni.

"G³owa Jana"  jest symbolem w³adzy , nie trzeba by³o jej ¶cinaæ fizycznie ¿eby j± otrzymaæ , to nominacja do pe³nienia najwy¿szej funkcji w zakonie. A dodaæ trzeba i¿ w czasach Jezusa i MM funkcje te mogli pe³niæ zarówno mê¿czy¼ni jak i kobiety. Zasady te zmieniono pó¼niej , wówczas rolê " Ojca w niebie " lub raczej "Matki w Niebie" czyli Papie¿a mog³a pe³niæ kobieta i mê¿czyzna.
MM uzyska³a t± funkcjê dziêki swojemu rozwojowi i pomocy Jezusa i w³a¶ciwie to by³o przyczyn± walki z nimi stronnictw religijnych , które nie tolerowa³y funkcji kobiety równej mê¿czy¼nie.

Teraz ³atwiej jest zrozumieæ kim jest w obrazie "Ostatnia Wieczerza" "Umi³owany Jan" obok Jezusa to zwyczajnie Maria Magdalena Jego ukochana ¿ona.

Kiara U¶miech U¶miech
Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomo¶ci: 2458
  • Zobacz profil
Odp: Wariacje na temat JEZUSA.....
« Odpowiedz #13 : Styczeñ 17, 2013, 11:28:43 »

    
Odp: Izas - Jeshua - Jezus
« Odpowiedz #30 : Styczeñ 17, 2012, 11:34:33 »
   Odpowiedz cytuj±c
z pewno¶ci± ten w±tek jest gdzie¶ w archiwum, ale napiszê to raz jeszcze, imiê Jezus to TYTU£, identycznie jak Chrystus (christos - namaszczony / pomazaniec), Jeszua to zwyk³e imiê z tamtego okresu, co¶ jak Jan Kowalski teraz, ale, jest jedno ale, w tym konkretnym przypadku mamy do czynienia z formu³± magiczn±:

Jeszua = IHShVH, gdzie Duch (Sh - Shin) zstêpujê w ¶rodek tetragrammatonu czyli IHVH, w ten sposób jest to pentagrammaton czyli piêcioliterowe s³owo wpisywane w pentagram, teraz jest kompletny, 4 ¿ywio³y + pi±ty czyli Duch..

a wszystko zaczê³o siê od egipskiego Isa...

to do¶æ proste w sumie  U¶miech

P.S. odszukajcie sobie stary w±tek sprzed kilku lat, tam du¿o o tym pisa³em

i po 11. - CHRISTOS (gr) bo CHRISOS (z³oty - gr)


718'
« Ostatnia zmiana: Styczeñ 17, 2013, 11:31:08 wys³ane przez Kiara »
Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomo¶ci: 2458
  • Zobacz profil
Odp: Wariacje na temat JEZUSA.....
« Odpowiedz #14 : Styczeñ 17, 2013, 11:35:51 »

Podsumowuj±c temat , ten rok dla ka¿dego z nas jest rokiem "przebudzenia Faraona" , bowiem ujrzy on "¶wiat³o s³oneczne.".... , ale zarazem stania siê Christos - Z£OTYM inaczej uzyskaæ z³ote cia³o.
Czy to nie kojarzy siê w jaki¶ sposób ze s³awetnym "kultem" "z³otego cielca".....  Jêzyk Du¿y u¶miech przyli przemienieniem epoki byka . ciemnej epoki byka w Z³oty wiek czyli Z£OTEGO CIELCA......

I Faraon ( kiedy¶ dawno temu w Egipcie) by³ odpowiednikiem najwy¿szej w³adzy jak równie¿ Christos , s± to stany duchowe , które ma osi±gn±æ Cz³owiek budz±c w sobie u¶pion± ¶wiadomo¶æ kim jest w rzeczywisto¶ci.Jest to dotarcie osobiste do "¶wiêtego ¶wiêtych" , komory serca odnalezienie tam siebie , oraz odzyskanie pe³nej w³adzy nad swoimi emocjami , którym w³ada ego .
Kiedy Cz³owiek przejmuje t± w³adzê staje siê Królem przebudzonym , samo¶wiadomym , ogl±da "s³oñce" czyli swoj± ¶wietlisto¶æ , , blask swojej Energii niewcielonej , bo Ona ³±czy siê z nim gdy jest w ciele fizycznym.

Faraon-Christos zostaje odnaleziony , odkopany ze swojego zapomnienia "w³o¿ony" do ¶wiêtego ¶wiêtych w sercu czyli komory serca na "te przys³owiowe trzy dni ciemno¶ci" , by sp³ynê³o nañ ¶wiat³o Ducha , czyli S³oñce Ducha. W czasie tym nastêpuje transformacja cia³a obecnego fizycznego w cia³o ¶wietliste , a nastêpnie osi±gamy nowy rodzaj cia³a fizycznego.

Jest to akt jak najbardziej realny fizycznie ( 2000 lat temu dokona³ go Joszua , mamy zapis w naszych polach morfogenetycznych) , teraz pora na resztê gotowych do tego Ludzi.

Wszystkie "dzieci ¶wiat³a" czyli posiadaj±ce "ogieñ ¿ycia" - Iskrê Bo¿± dokonaj± tej piêknej transformacji  swoich cia³ , bowiem jest to "czas ostateczny" , który przeprowadza ten proces.

Inaczej "dzieci AVRAHAMA" ,a s± nimi wszyscy bez wzglêdu na wyznawan± religiê , bowiem s± to "dzieci z³otego ¶wiat³a , z³otej aury" osi±gn± stan swojej ¶wiat³o¶ci , po³±czenia ze swoj± Energi± niewcielon± , która je wesprze w tym procesie.
Nikt i nic nie jest w stanie tego zatrzymaæ , zablokowaæ i przesun±æ , w tym roku ka¿dy na swoim poziomie dokona tego aktu. Nastêpnie kolejne kilka lat miêdzy 3 a 7 bêd± procesem wyrównawczym dla Ludzi w uzyskaniu samodzielnie sta³ego poziomu energetycznego oraz ¶wiadomo¶ciowego.

Czym zatem by³o "budzenie faraona" i czy trzeba by³o wyje¿d¿aæ do Egiptu w tym celu? Budzenie to przebudzenie siebie z nie¶wiadomo¶ci do samo¶wiadomo¶ci i powrót do ¿ycia uczuciami zamiast emocjami. Faraon to nasz król w nas czyli w³adca nad ego , wyj¶cie z uzale¿nieñ materialnych , przejêcie ca³kowicie w³adzy Energii- Ducha nad materi±.

I nic wiêcej , to prosty w sumie etap jednak trudny bo jest on uwalnianiem siê od zniewalaj±cego nas strachu pozornej utraty tego czego naprawdê wcale nie mamy.
Jest to projekcja mózgu tak realna i¿ dla nas prawdziwa , pokonanie tych pok³adów fikcji mentalnej to niesamowicie skomplikowany proces wychodzenia z uzale¿nieñ od materii.
Gdy to nast±pi otwiera siê prawda ¿ycia , dostêp do nieograniczonej obfito¶ci z której nasz± moc± mo¿emy tworzyæ wszystko co jest piêknem i dobrem w naszym ¿yciu. I to jest naprawdê realne.
Wówczas , po przekroczeniu tego progu ostatecznego strachu odzyskujemy moc w³adcy , Faraona , Christosa wychodzimy z czelu¶ci ciemnego "grobu strachu i z³udzeñ" z martwych wstajemy i mo¿emy dysponowaæ wiedz± oraz w³adz± nad sob± i naszym ¿yciem.
Nareszcie wydostajemy siê z labiryntu , docieramy do komnaty wiedzy z której realnie korzystamy tworz±c swoj± Szambalê.

Jest to jak najbardziej realny proces , tak realny i¿ ca³y proces wewnêtrzny ( bo on zawsze odbywa siê wewn±trz ka¿dego z nas) kreuje dla nas - materializuje  zdarzenia zewnêtrzne , których do¶wiadczamy.

Kiara U¶miech U¶miech
Zapisane
Strony: [1] 2 3 ... 5
Skocz do:  

Polityka cookies
Darmowe Fora | Darmowe Forum

meute-de-loups pomorska sith voters rozmowcy