Strony: [1] 2

Genetyczny Kod DNA i jego mozliwosci.

  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomo¶ci: 2458
  • Zobacz profil
Genetyczny Kod DNA i jego mozliwosci.
« : Styczeñ 27, 2009, 20:02:12 »

Rozpoczne ten temat od interesujacego cytatu z innego forum, naprawde warto wiedziec jakie mozliwosci kryja sie w PELNYM Kodzie DNA.

Ciekawy fragment:
"
Rosyjski biofizyk i biolog Pjotr Garjajev i jego koledzy przeprowadzili badania nad ezoteryczna czescia naszego DNA. Nie wierzyli ze 90% naszego DNA jest tzw "Smieciowym DNA".
Najnowsze badania wyjasniaja taki fenomen jak przepowiadanie przyszlosci , intuicja , spontaniczne i celowe uzdrawianie , aury swietlne wokol ludzi, wplyw umyslu na pogode i wiele innych. Rosyjscy naukowcy odkryli t ze nasze DNA sprawia zaklocenia w prozni, produkujac przez to namagnetyzowane dziury czasoprzestrzenne!. Dziury te sa mikroskopijnymi rownowaznikami tak zwanego mostu Einsteina-Rosena w rejonach czarnej dziury(zostawione przez wygasle gwiazdy).Sa to polaczenia tunelow pomiedzy roznymi rejonami wszechwswiata przez ktore informacje moga byc transmitowane poza czas i przestrzen.
DNA przyciaga te kawalki informacji i przesyla je nam do naszej swiadomosci.

To jest "Hiper-komunikacja" , gdzie informacja jest przekazywana przez rozne wymiary. Dzieje sie tak poniewaz DNA dziala jak "Kosmiczna brama" miedzy naszym a innymi wymiarami.



Dla przykladu wloski kompozytor Giuseppe Tartini mial sen pewnej nocy w ktorym diabel usiadl na jego lozku i gral na wiolonczeli. Samego ranka Tartini byl w stanie zapisac utwor dokladnie z pamiecie.Utwor nazwal "Diabelska sonata Trill".
Przez lata 42-letni pielegniarz snil o sytuacji gdzie byl podpiety do pewnego dysku z wiedza. Rozne informacje z wielu dziedzin nauki byly przesylane do niego , ktore pozniej odtwarzal rankiem.Wszystkie informacje byly prawdziwe.Bylo tego tak wiele , ze niejedna encyklopedia by jej nie pomiescila.Wiekszosc faktow byla poza jego zasiegiem wiedzy osobistej i siegala tak zaawansowanych rzeczy technicznych o ktorych nic nie wiedzial.

Rosjanie odkryli takze ze informacje moga byc przesylane poprzez osoby ktorych DNA "jest wlaczone".
To moze wyjasnic jak uzdolnione psychiczne dzieci wymieniaja sie pomyslami poprzez niewidzialna siec.
DNA potrafi komunikowac sie poprzez ogromne odleglosci.

Wiemy , tak jak internet, tak DNA moze tworzyc siec, pobierac informacje z sieci i tworzyc polaczenia z innymi uzytkownikami.Swiadome uzdrawianie , telepatia - wkoncu moga zostac wyjasnione.

Rosyjki wynalazca Dr.Vladimir Poponin umiescil DNA w tubie i przeposcil przez nia wiazke lasera.
Kiedy DNA zostalo usuniete , swiatlo lasera nadal poruszalo sie po spirali DNA, tak jakby przechodzilo przez krysztal.Efekt ten nazywa sie "Efektem widma"

Przypuszcza sie ze energia z zewnatrz kosmosu i czasu nadal porusza sie poprzez dziury czasoprzestrzenne nawet gdy zostalo usuniete z nich DNA. Efekt uboczny zaobserwowany w hiper komunikacji to zaklocenia w polu elektromagnetycznym. Urzadzenia elektryczne moga przestac dzialac przez to na wiele godzin.Wielu uzdrowicieli i ludzi o mocach psychicznych zna to ze swojej pracy.

Coraz wiecej dzieci rodzi sie z tymi zadziwiajacymi zdolnosciami i coraz bardziej oczywiste staje sie to ze odpowiedzialne jest za to DNA.Nigdy tak czesto to sie nie dzialo w tak duzych ilosciach i wielu naukowcow zgadza sie ze soba ze nasze DNA zostanie w pelni aktywowane do konca 2012 roku.Nie jest przypadkiem ze w 2012 konczy sie kalendarz majow i nastepuje "Galaktyczne ustawienie" a my wychodzimy z ery ryb i wchodzimy w ere wodnika.

Najnowsze badania potwierdzaja ze jest glebokie powiazanie miedzy naszym DNA , sloncem i tym co sie dzieje w naszej galaktyce.
"
¼ród³o http://www.paranormalne.pl/index.php?showtopic=9177
pozdrawiam
Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomo¶ci: 2458
  • Zobacz profil
Odp: Genetyczny Kod DNA i jego mozliwosci.
« Odpowiedz #1 : Marzec 25, 2009, 16:24:34 »

Rola Soli w DNA.

Jest takie powiedzenie  chemikow;  kwasy i zasady tworza rzeskie sole... W organizmie powinna istniec harmonia wiec sole sa jej wynikiem.
Jak wiadomo sol wymieszana z woda jest dobrym przewodnikiem elektrycznym, czyli ; biorac pod uwage ze tworzymy i posiadamy energie wewnatrz siebie zawartosc soli w organizmie umozliwia jej lepszy przeplyw.
Czy zatem sol jest zbedna, szkodzi nam? To zalezy od ogolnej diety jakom stosujemy. Przy nadmiarze kwasow mysle ze sol szkodzi, byc moze sa jeszcze inne skladniki pokarmowe z ktorymi wywoluje szkodliwa reakcje.Natomiast przy rownowadze zasadowo kwasowej jest wskazana i nie szkodzi.

Przeciez od wiekow znane sa nam uzdrowiska solankowe, chodzimy na inchalacje solne, panie jezdzily do wod slonych dawniej. Znane jest to ze sol leczy, kompiele w morzu slonym, wchlaniamy sol przez skore.
Woda fizjologiczna to tez slona woda z zawartoscia chlorku sodu ( soli kamiennej).
To dlaczego powstal mit ze sol jest dla nas szkodliwa?

Kiara U¶miech U¶miech
Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomo¶ci: 2458
  • Zobacz profil
Odp: Genetyczny Kod DNA i jego mozliwosci.
« Odpowiedz #2 : Marzec 25, 2009, 16:27:31 »

Rod i Iryd w DNA.

Ja Ci tylko odpowiem iz nie ma to zwiazku z oswieceniem , zadne orgazmy seksualne to nie oswiecenie.
W innym wypadku wszystkie prostytutki byly by oswiecone ( no chyba ze nie maja orgazmow  w trakcie kontaktow z klijetami), a tak nie jest.
Energia odzialywuje od gory do dolu a nie od dolu do gory gdy budzi sie kundalini , a pozniej wznosi sie do gory. Jak ktos nie potrafi odroznic ekstazy od orgazmu moze uzyc takigo okreslenia.Jednak stanu iluminacji nie doznaje sie po spozywaniu rodu i irydu U¶miech

Kiara U¶miech U¶miech
Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomo¶ci: 2458
  • Zobacz profil
Odp: Genetyczny Kod DNA i jego mozliwosci.
« Odpowiedz #3 : Marzec 25, 2009, 16:30:17 »

Rola Energii przy aktywacji DNA.

O dlugosci zycia czlowieka nie decyduje jego zewnetrznosc a jego wenetrznosc czyli Energia -Dusza.Ona i tylko ona sama okresla czas wycofania sie z materii, nikt jej w niej nie zatrzyma, zadne proszki i wolania czlowieka gdy uzna ze juz niczego wiecej w tym ciele nie dokona. Natomiast gdy czlowiek zdobedzie sie na pokonanie trudow poprzednio uwazanych za niemozliwe, wowczas Energia z checi poznania nowych doswiadczen uczuciowych decyduje sie na pozostanie w ciele dluzej. Jednak tylko takie kryteria o tym decyduja nic wiecej. Czlowiek moze nalykac sie nie wiem ile cudownych specyfikow, jednak nie zatrzymaja one Energii w ciele jezeli taka bedzie jej wola.
Owszem rozni ludzie wiedzieli iz we krwi ( ona jest nosnikiem) jest ow cud zycia, czyli energia , wiec robili rozne dziwne eksperymety.
Jednak zasada jest jedna i prosta ( nalezy zaufac madrosci Stworcy) co organizm ewakuuje jako rzecz zbedna dla siebie, nie nalezy ponownie wprowadzac do jego wnetrza jako cudowny specyfik.
Moc zycia zawarta jest mocy i woli Energi-Duszy czlowieka .To mac naszej energii regeneruje nasze cialo fizyczne.

Sila Energii -Duszy w nas , ktora w trakcie zycia jest w kazdej komorce ciala ludzkiego jest nadzedna nad wszystkim co jest do niej zewnetrzne. A zloty proszek jest produktem zewnetrznym.
Cala ta historia sluzy uzalenieniu energii od materi , stac sie to moze wtedy i tylko wtedy , gdy my mealnie wyrazimy na to zgode wierzac we wszystkie zewnetrzne specyfiki.

Kiara U¶miech U¶miech

« Ostatnia zmiana: Marzec 25, 2009, 16:33:43 wys³ane przez Kiara »
Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomo¶ci: 2458
  • Zobacz profil
Odp: Genetyczny Kod DNA i jego mozliwosci.
« Odpowiedz #4 : Marzec 25, 2009, 16:35:16 »

Wplyw Energii na Dna..

Tak oczywiscie dieta ma wplyw na "jakosc " naszego ciala fizycznego, i nie powinno sie odrzucac jej na plan dalszy. Wiedza na ten temat jest potrzebna. Wazne jest co jemy i jak zyjemy,  bardzo wazne  tez sa nasze mysli, to prawda.
Ale sugerowanie komus mysli iz jakimis produktami zastapi swoj rozwoj duchowy , przyspieszy go , jest naiwnym twierdzeniem.
juz wielokrotnie pisalismy iz sa linie Dna tak skonstruowane by nie mogly zaistniec pewne procesy w nas ( czyli energia na obecnym poziomie) nie ma mocy zmiany), przemiany materi.Jednak wszystko zalezy od mocy energii ktora jest w nas, to trzeba zrozumiec.Zawsze , ale to zawsze odzialywujemy energia na materie, chociaz probowalismy rowniez odwrtnego odzialywania, kodyujac niemoc w naszym umysle, dzialania wlasciwego.
Przeciez to proste, zobacz na plynacy prad przez przwodnim, przeanalizuj caly proces w roznych wariantach. Prad energia plynaca ( jej moc nie jest zalezna od przewodnika, ale on moze ograniczac jej przeplyw. Jednak , gdy jest nie dostosowany do mocy  to sie przepala, ulega zniszczeniu.
Tak jest z pewnymi liniami DNA, gdyby wcielily sie w nie energie z Iskra Boza i rozwijaly duchowo , ciala fizyczne nie wytrzymuja energii ( gdzies nastepuje "zwarcie") , jakes organy natychmiast choruja i czlowiek musi odejsc. Nic nie pomoze parametry byly okreslone ( przy tworzeniu lini DNA) na okreslona moc energetyczna zycia ( rozwoju duchowego), przygotowane dla Energi-Duszy o okreslonych mozliwosciach "rozwojowych".
Pora na przywrocenie pierwotnego ziarna zycia , czyli wzorca DNA danego nam przez Stworce a nie manipulacje genetyczne z przed wiekow.

Kiara U¶miech U¶miech
Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomo¶ci: 2458
  • Zobacz profil
Odp: Genetyczny Kod DNA i jego mozliwosci.
« Odpowiedz #5 : Marzec 25, 2009, 16:38:28 »

Przemiana DNA na wskutek ekstazy.

My naprawde juz dyskutowalismy na ten temat, jezeli ciebie interesuje musial bys poszukac w archiwum.
To wszystko jest prawda  co cytujesz , ale  w calej  tej  zabawie jest   podstep. Otorz umozliwia to transformacje , ale  blokuje nastepne poziomy rozwoju.Czyli blokuje rowniez wyzsze funkcje w DNA ogranicza ich transformacje do uzyskania przemiany subatomowej w cialo zlote.
Oni to zrobili przeniesli siebie i fizyczne rzeczy w astralny swiat, ale jest to uwiezienie energetyczne w swiecie niematerialnym , ktorego nie mozna juz przekroczyc. Otorz caly rozwoj  duchowy polega na przezywaniu zdarzen fizycznych , napelnieniu energia z tych przezyc wewnetrznego grala, ktory w sposob naturalny przetransformuje cialo materialne w swietliste.
Niestety , ponownie musielismy wrocic na ziemie , by odblokowac nasze mozliwosci , kiedys zablokowane tamtymi pozornie rozwojowymi doswiadczeniami.
Jeszcze raz bialy proszek nie zastepuje ewolucji naturalnej opartej na zgromadzeniu wewnatrz siebie energii , ktora dokona naszej przemiany komorkowej na zlote cialo.
Proces przez ciebie opisany dotyczyl przemiany w biale cialo, ale zamknol nam genetyczne mozliwosci.Wszystko musi sie odbywac w sposob naturalny za pomoca doswiadczania i przezywania wszystkich zyciowych zdarzen.
Dokonalt tego procesu transformacji swojego coiala fizycznego w zlote subatomowe Jezus 2000 lat temu. Wpisal ta mozliwosc w pole morfogenetyczne jako pierwowzor mozliwosci dla ludzkosci.
2000 lat zostalo nam dane na fizyczne przygotowanoie sie do tego procesu. Naprawde Ludzie sa juz gotowi , mozemy to uczynic sami bez zadnych chemicznych wzmocnien. Warto w to uwierzyc i zaczac dzialac.
Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomo¶ci: 2458
  • Zobacz profil
Odp: Genetyczny Kod DNA i jego mozliwosci.
« Odpowiedz #6 : Marzec 26, 2009, 18:56:46 »

Wplyw energii na DNA.

Cytat...

Kiara pozwolisz ¿e nie ze wszystkim siê ze Tob± zgodzê. Nie zawsze zwiêkszenie baterii jest zdrowe dla u¿±dzenia. Czasami mo¿e je uszkodziæ. Tak jest z nami. Wykorzystujemy 100% naszego cia³a oprócz ... mózgu. Tem jest wykorzystywany tylko w 7% dlaczego? pewnie jest gdzie¶ blokada która uniemo¿liwia nam wykorzystanie tego w w 100% bo nie jeste¶my jeszcze na to gotowi. Nie jeste¶my przygotowani na te mo¿liwo¶ci i tak wielki potencja³ który posiadamy ,,,, ale jak zwykle odbiegamy od tematu, chociaz w moja ulubiona strone  Jêzyk
Blad.

Tak masz racje , dlatego te "urzadzenia" nie chca dopuscic do zwiekszenia mocy na naszej planecie.
Ale MY LUDZIE, posiadamy 12 helis , ktore pozwalaja nam dopasowywac nasza fizycznosc ( przez transformacje) do zwiekszonej mocy wibracja, czyli do jej podnoszenia w sobie i zdrowego zycia w wyzszym pasmie czestotliwosci. Na tym polega cala ewolucja , oraz nasze mozliwosci genetyczne. Ale nie wszyscy je posiadaja,  ci nie wszyscy chca zablokowac Ludzi.
Dlaczego mamy zablokowany mozg? Bo w nim jest zdeponowana pamiec , a co za tym idzie pelnia informacji z ktorej mozemy skorzystac zeby dokonac tej transformacji. Pamiec to rowniez wiedza , ktora eliminuje strach przed przejsciem w wyzszy wymiar. Jak sadzisz, dlaczego pozwala nam sie korzystac tylko z informacji , ktora przekazuja ksiazki? Kto je pisze? I czy niosa w 100% wiedze prawdziwa?
A moze tylko koduja ja w nas jako ta , ktorej nalezy ufac? A prawdziwa wiedza jest ukrywana przed nami? Ale gdzie? W naszej pamieci, ktora otworzy nasz rozwoj , przez podniesienie wibracji, itd.....
Kiara
Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomo¶ci: 2458
  • Zobacz profil
Odp: Genetyczny Kod DNA i jego mozliwosci.
« Odpowiedz #7 : Luty 01, 2010, 12:49:29 »

Wspolczesne przemiany w DNA.

                       O NOWYM DNA I JAK SOBIE RADZIC ZE ZMIANAMI

Dr Berrenda Vox przedstawia materia³ dowodowy o DNA i zmianach na poziomie komórkowym w wywiadzie udzielonym Patricii Resch, t³umaczenie tekstu Teresa Serafinowska

Doktor Fox prowadzi holistyczn± praktykê w Avalon Vellness Centrum w Mt Shasta w Kaliforni. Klinika Avalon reprezentuje odrodzenie doskona³ego uzdrawiania, jakie by³o praktykowane w formie oryginalnej na ?Ilse of Avalon?. Dr Fox poprzez badania krwi udowodni³a, ¿e niektórzy ludzie ju¿ teraz maj± rozwiniête dodatkowe pasmo DNA.

Patricia Resch: Berrendo, proszê opowiedzieæ co¶ o przesz³o¶ci.

Berrenda Fox: Mam tytu³ ?doktora? w dziedzinie psychologii i naturopatii. Podczas mojego szkolenia w Europie zapozna³am siê te¿ z mediami i do dzi¶ jestem czynna w filmie i managemencie. Jak Pani wie, wspó³pracujê z telewizj± Fox Network, która udowodni³a, ¿e pozaziemskie istoty odgrywaj± pewn± rolê w fazie rozwojowej ludzko¶ci na Ziemi. Najbardziej znane s± filmy z serii ?X - Files? i ?Punkt widzenia? (program amerykañski).

P.R.: Co to s± za zmiany, jakie do tej pory zasz³y na naszej planecie i jaki wp³yw bêd± mia³y na nasze cia³a?

B.F.: S± to istotne zmiany, mówi± genetycy. Przed wielu laty, w mie¶cie Mexico City odby³ siê konwent genetyków z ca³ego ¶wiata, gdzie g³ównym tematem by³y zmiany w DNA. Podlegamy zmianom ewolucyjnym, jednak dot±d nie wiemy dok³adnie, w jakim kierunku to siê zamanifestuje.

P.R.: Jak zmienia siê nasze DNA?

B.F.: Ka¿dy z nas ma podwójn± helisê DNA. Jednak znajdujemy tworz±ce siê dodatkowe helisy. W podwójnej helisie s± dwa pasma DNA, które formuj± siê w spiralê. To moje zdanie, ¿e stopniowo ewoluujemy do 12-tu helis. Ten czas rozwoju, jak siê wydaje, rozpocz±³ siê w przeci±gu ostatnich 20 do 5 lat. Jest to naukowa eksplanacja. Jest to mutacja naszego gatunku, przy czym efekt koñcowy nie jest jeszcze jasny. Zmiany nie bêd± podawane do wiadomo¶ci publicznej, poniewa¿ kr±g naukowy jest zdania, ¿e spo³eczeñstwo mog³oby siê tego wystraszyæ. Ludzie bêd± siê przemieniali na poziomie struktur komórkowych. Obecnie pracujê z trójk± dzieci, które posiadaj± po 3 helisy DNA. Wiêkszo¶æ ludzi czuje te zmiany i o nich wie. Wiele religii mówi³o o zmianach i wiedzia³o o nich, lecz one przedstawiaj± je w innym ¶wietle. Wiemy, ¿e to bêdzie pozytywna mutacja. Chocia¿ mo¿e budziæ obawy fizycznie, duchowo oraz mo¿e byæ odczuwalnie ¼le pojmowana.

P.R.: Czy wspomniane dzieci pokaza³y jakie¶ oznaki inno¶ci w porównaniu do innych dzieci?

B.F.: Te dzieci posiadaj± zdolno¶æ teleportowania przedmiotów w pomieszczeniu tylko poprzez koncentracjê lub mog± nape³niæ szklankê wod± tylko na ni± patrz±c. S± telepatami. Mo¿na by prawie wierzyæ, ¿e te dzieci posiad³y anielskie lub ponadludzkie zdolno¶ci, lecz to nie jest tak. My¶lê, ¿e s± tym, co w nastêpnym tysi±cleciu bêdzie normalno¶ci±.

P.R.: My¶li Pani, ¿e my wszyscy podlegamy tym zmianom?

B.F.: Wydaje siê, ¿e ludzie urodzeni przed 1940 rokiem nie zdo³aj± wytworzyæ tych zdolno¶ci lecz tylko nastêpne pokolenia, które w tym ¿yciu otrzymaj± mo¿liwo¶æ wytworzenia kolejnej helisy. Te przemiany s± najbardziej widoczne w naszych systemach immunologicznych i endokrynologicznych, które s± jedn± z podstaw transmutacji. Ja pracujê w dziedzinie analiz i terapii immunologicznych. Niektórzy doro¶li, których przebada³am, równie¿ posiadaj± dodatkow± helisê DNA, w trakcie rozwoju a nawet kompletn±.

Ci ludzie prze¿ywaj± wiele znacz±cych zmian w ¶wiadomo¶ci oraz w ciele fizycznym. Moim zdaniem planeta Ziemia i ka¿da ¿yj±ca tutaj Istota podwy¿sza swoje wibracje, poniewa¿ we Wszech¶wiecie wszystko jest jedno¶ci±. Wiele dzieci narodzonych w ostatnim czasie ma cia³o, które jest magnetycznie l¿ejsze. Ci z nas, którzy s± starsi i ?wybieraj± przemianê?, musz± przej¶æ przez wiele przemian fizycznych.

P.R.: Co powoduje zmiany fizyczne u tych, którzy urodzili siê z dwoma pasmami DNA?

B.F.: Najprostsz± drog±, aby zmieniæ nasze DNA jest wirus. W efekcie wirusy nie musz± byæ tylko negatywne. Wirusy ¿ywi± siê tylko ¿yw± tkank±. Wirusy zwi±zane z DNA s± podobne do Epstein Barr lub Herpes #6, zmieniaj± strukturê komórkow±. Retrowirus HIV nie jest wirusem DNA. Zamiast zmieniaæ cia³o ? po¿era je. Wiêkszo¶æ ludzi, którzy przeszli przez ten proces, zmienia siê ?and come out the rother side? ? zdobywaj± nowy zawód, now± strukturê my¶lenia, przynamniej na pocz±tku nowy styl ¿ycia. Jakkolwiek w tym okresie czasu czuj± siê naprawdê chorzy, zmêczeni lub ogólnie beznadziejnie, to poza tym jest to dar.

Zostaje im dana szansa, aby zmieniæ cia³o i DNA w l¿ejsz±, zdrowsz± strukturê, jak± bêdzie mo¿na obserwowaæ u nastêpnych pokoleñ. Anio³y, które bêd± widzialne, bêd± oznak±, ¿e ewoluujemy. Tak, jak ja to rozumiem, do roku 2012 ten proces siê dokona. Do tego terminu mamy czas.

P.R.: Jakie inne zmiany mo¿emy obserwowaæ lub siê ich spodziewaæ?

B.F.: Przestan± nas mêczyæ choroby: czy¿by powód, aby nie umieraæ? Bêdziemy zdolni przyjmowaæ nasze nauki z rado¶ci± i mi³o¶ci±, bez cierpienia. Stary system musi odej¶æ, jednak nie odejdzie dobrowolnie, z ca³± moc± bêdzie siê broni³. Dlatego s± wojny, obecny system medyczny jako sposób na uzdrawianie te¿ ju¿ nie funkcjonuje; równie¿ ¶wiatowe rz±dy zawiod±. Wiele starych paradygmatów nie mo¿e ju¿ istnieæ. Staraj± siê ?daremnie? utrzymaæ stary system, jednak przemiany nie dadz± ju¿ siê powstrzymaæ!

Ci z nas, którzy wybrali ten czas na swoje ¿ycie ziemskie s± pionierami nowego ?gatunku?. To ludzka przypad³o¶æ, ¿e niestety, nie rozpoznajemy jeszcze Nieba na Ziemi. Jednak otrzymujemy pomoc ekstra od mistrzów i istot pozaziemskich, które s± natury anielskiej ? patrz±c na to z wewnêtrznego punktu widzenia. Kiedy patrzymy na to od wewn±trz, s³uchamy swego wewnêtrznego g³osu, jeste¶my we wspó³brzmieniu, co do nas przychodzi.

P.R.: Jakie s± negatywne skutki tych zmian?

B.F.: Wraz ze zmianami komórkowymi czuje siê, jakby ju¿ tu nas nie by³o. Czuje siê wyczerpanie, poniewa¿ komórki cia³a zmieniaj± siê do nowego ?BYTU?.

Jak ma³e dziecko, osoba dotkniêta zmianami, potrzebuje wiele spokoju. Duchowe zawirowanie, niezdolno¶æ do rutynowych czynno¶ci czy koncentracji s± przy tym czym¶ normalnym, poniewa¿ jeste¶my programowani do czego¶ wiêkszego. Bóle w ca³ym ciele, które pojawiaj± siê bez konkretnych powodów, te¿ s± norm±. Wiele osób czuje siê jak ?przejechanych?. Je¶li szukacie rady w medycynie akademickiej, zapisuje siê Wam prawdopodobnie Prozac, poniewa¿ lekarze nie mog± zdefiniowaæ prawdziwych przyczyn.

Dla zawodów zwi±zanych z medycyn± bêdzie to trudne jako, ¿e cia³o energetyczne nie le¿y w zakresie ich kompetencji. Poniewa¿ czakry maj± powi±zanie z nowym systemem endokrynologicznym, kobiety bêd± przechodzi³y przez zmiany hormonalne. P³acz pojawiaj±cy siê bez powodu, bowiem hormony uwalniaj± ³zy. Wiele kobiet wcze¶niej wchodzi w menopauzê, gdy¿ wszystko przyspiesza. Mê¿czy¼ni mog± byæ sfrustrowani lub przemêczeni z powodu mniejszej aktywno¶ci ni¿ wcze¶niej. Mê¿czy¼ni mog± te¿ bardziej odczuwaæ swoj± ¿eñsk± stronê, dlatego, ¿e jest to strona intuicyjna. Emocjonalna terapia, jaka pojawi³a siê 30 ? 20 lat temu, mo¿e przyspieszaæ id±c naprzód z nowymi technikami dla tych przemian. W bardzo krótkim czasie mo¿emy przerobiæ ogromn± ilo¶æ pracy emocjonalnej, która normalnie mog³aby trwaæ tysi±ce lat.

P.R.: Jak traktuje Pani kogo¶, kto przechodzi przez te przemiany?

B.F.: Podchodzê do tego nastêpuj±co: pracuje z indywidualno¶ci±, nie traktujê tego jak jednostki chorobowej. ?Doktor? po ³acinie znaczy wychowawca. Jedyna prawdziwa s³u¿ba, jak± mo¿e wykonywaæ doktor uzdrawiacz to wyposa¿enie indywidualno¶ci w niezbêdne narzêdzia i zapewniæ j±, ¿e to, co siê z ni± dzieje, jest prawdziwe i potwierdziæ mo¿liwo¶æ wyzdrowienia oraz , ¿e jest wolna od negatywnych ?objawów? podczas uzdrawiania.

Najpierw przeprowadzam testy immunologiczne, które nie s± wykonywane zwyczajowo. Jest to badanie laboratoryjne krwi przeprowadzane przez najbardziej precyzyjne specjalistyczne laboratorium badawcze, nastêpnie informujê o wszystkim naszego pacjenta. To jest jak bilet drogowy ze zmianami, po których mo¿emy rozpoznaæ sposób wyleczenia. Nie jestem uzdrowicielk± lecz instrumentem w indywidualnym procesie uzdrawiania. Ka¿da osoba sama posiada moc, jej w³asne testy krwi okre¶laj±, co dzieje siê w jej ciele, rozpoznaj± przyczyny, a to wszystko przenika nastêpnie do pod¶wiadomo¶ci. Prawdziwy klucz polega na tym, ¿e taka osoba przejmuje pó¼niej samoodpowiedzialno¶æ i sama pracuje ze sob±. Jakich u¿ywam narzêdzi, w zasadzie ¿adnych. Wykorzystujê liczne ?terapie organów?, które w Europie polegaj± na leczeniu gruczo³ów, aby odbudowaæ system hormonalny i zaakceptowaæ zmiany w DNA. Wykorzystujê homeopatiê, aby pracowaæ na ciele aktywnym, witaminy, zio³a i zimn± terapiê laserow±. Terapia jest uzale¿niona od indywidualnych potrzeb.

Wiele z tego, co robiê, zosta³o zrobione przez tych, których nazywam starszymi siostrami i braæmi, a którzy nas wyprzedzili. Pochodz± z innego systemu s³onecznego, z którego przybyli¶my, aby pomóc tej planecie w tej fazie przej¶ciowej.

P.R.: Jak postrzega Pani rozwój pracy, któr± Pani wykonuje?

B.F.: Widzê moj± pracê jako most lub okres przej¶ciowy. Jest ona zarówno nauka jak i sztuk±. Uzdrawianie jest nauk± i sztuk±.

Wykorzystanie tylko nauki lub tylko sztuki do uzdrawiania nie wystarcza, aby odzyskaæ pe³ne zdrowie. Nie my¶lê, ¿e bêdê uzdrowicielk± przez ca³e moje ¿ycie, poniewa¿ wierzê, ¿e choroba w d³u¿szej perspektywie zostanie wyeliminowana. My jako ludzie ¶wiadomi, pokonamy i choroby i cierpienia.

DNA, zmiany cia³a, ¶rodki UZDRAWIANIA ? streszczenie artyku³u ?The Bigger Picture? autorstwa Susanny Thorpe ? Clark

Jeste¶my przemieniani z ?bytu? bazuj±cego na wêglu z 2-ma pasmami DNA w krystaliczny ?BYT? z nowym DNA fizycznie (ewentualnie), poniewa¿ tylko krystaliczne substancje mog± egzystowaæ na wy¿ej wymiarowych poziomach. Bêdziemy mieszali nasze cia³a z ?syriañskimi? (inny system gwiezdny), poniewa¿ syriañskie DNA ³atwo integruje siê z naszym, z tylko relatywnie ma³ymi skutkami ubocznymi. To nie dotyczy wy³±cznie nas ? ludzi, którzy siê przemieniaj±. Wszystkie ryby w morzach, kwiaty i drzewa w naszych ogrodach, ptaki w powietrzu, jak równie¿ zwierzêta domowe ? pies, kot itd., wszystko ulega przemianie. Nic nie zginie ani nie bêdzie zniszczone, poniewa¿ my ?wszyscy? bêdziemy razem na innym poziomie ¶wiadomo¶ci.

Dlatego ten nowy poziom ¶wiadomo¶ci wymaga, aby¶my odciêli siê fizycznie, duchowo i uczuciowo od wyobra¿eñ trzeciego wymiaru. Tak, jak przy ¶mierci znacz±c± i decyduj±c± czê¶ci± procesu przemiany jest ?pozostawienie?, nie mo¿emy przenie¶æ starych warto¶ci i dróg by³ego ?bytu? do ca³kowicie innego, nowego ¿ycia po ¶mierci. Tego wymaga nasze ewoluowanie - oddzielenie poprzez przemiany, pocz±wszy od aktualnych zwi±zków, pracy, kariery, rodziny, w³asno¶ci itp., je¶li nie s± odpowiednie, aby manifestowaæ siê na naszej nowej drodze ?BYTU?.

Dlatego nale¿y wzi±æ pod uwagê, jak wiele jest trosk i lêków, które manifestuj± siê, poniewa¿ te przemiany s± ju¿ w toku, jakkolwiek wiêkszo¶æ ludzi nie jest ich ¶wiadoma. Przyspieszaj± równie¿ przemiany naszego fizjologicznego ?makija¿u?. Pojawia siê wiele przej¶ciowych fizycznych objawów, jakie daj± siê zauwa¿yæ w naszych cia³ach jako ich czyste nastêpstwo.

Niektóre z nich to:
- objawy grypy i wysoka temperatura, pocenie siê, bóle w ko¶ciach i koñczynach, przy których antybiotyki nie s± skuteczne;
- migrenowe bóle g³owy, inne bóle, których nie da siê wyeliminowaæ za pomoc± ¶rodków przeciwbólowych;
- niekiedy biegunka;
- niekiedy katar trwaj±cy 24 godziny, lecz nie bêd±cy wynikiem przeziêbienia czy alergii;
- odczuwanie zawrotów g³owy;
- dzwonienie w uszach;
- przyspieszone bicie serca (palpitacje);
- uczucie, jakby ca³e cia³o wibrowa³o, szczególnie noc±, kiedy jest siê odprê¿onym;
- intensywne skurcze miê¶ni plus bóle w ciele, szczególnie w plecach;
- dr¿enie ramion - r±k, nóg - stóp;
- os³abienie si³y miê¶ni w rêkach spowodowane zmianami w systemie kr±¿enia;
- przej¶ciowe k³opoty z oddychaniem, które szczególnie daj± siê zauwa¿yæ w stanie odprê¿enia poprzez g³o¶ny oddech!
- zmiany w systemie immunologicznym;
- zmiany w systemie limfatycznym;
- uczucie zmêczenia i wyczerpania przy tylko nieznacznym wysi³ku;
- ¿yczenie d³u¿szego i czêstszego ni¿ normalnie snu;
- rosn±ce szybciej ni¿ dawniej paznokcie i w³osy;
-walka z depresj±, która zazwyczaj nie ma przyczyny;
- ¿ycie przesz³o¶ci±, ocenianie starych zwi±zków, aby uzyskaæ jasno¶æ w sprawach osobistych;
- poczucie bycia rozgrzeszonym ze wszystkiego;
- napiêcie, zatroskanie i wysoki stres. Czuje siê, jakby przychodzi³o do nas co¶, jednak nie ma siê pojêcia, co to mo¿e byæ.

Wiele osób czuje takie objawy. Wiele w panice szuka porady u swego lekarza, chiropraktyka, zielarza itd. Odpowied¼ zazwyczaj brzmi, ¿e nic fa³szywego siê z nimi nie dzieje, co odpowiada prawdzie. Wszystkie te objawy s± przej¶ciowe i zgodne z czasem i s± czê¶ci± zmian fizjologicznych.

Kilka zaleceñ dla u³atwienia i uzdrowienia:

Pozwól, aby wszystko przez Ciebie przechodzi³o, poddaj siê, nie walcz z tym. Kiedy czujesz zmêczenie i wyczerpanie, rób przerwy i du¿o ¶pij. Pij du¿o czystej wody, to odtruwa organizm i chroni przed odwodnieniem, Od emocjonalnego napiêcia mo¿e uwolniæ waleriana, herbata z kozieradki u³atwia pokonaæ przeci±¿enia uk³adu limfatycznego i odtruwa cia³o.
Przy skurczach miê¶ni pomaga waleriana i k±piele b³otne lub d³uga gor±ca k±piel, do której dodaje siê sól fizjologiczn± Epsom ? codziennie ( w Polsce s± dostêpne rodzime lecznicze sole do k±pieli)! Rozpoznaj te¿, kiedy pojawi± siê palpitacje serca lub wyst±pi± trudno¶ci z oddychaniem, poniewa¿ ma to zwi±zek z czakr± serca i gard³a, które siê otwieraj±, te objawy s± przej¶ciowe. Nie umierasz, to tylko PRZEMIANY. Je¶li w to nie wierzysz i czujesz siê niepewnie, pójd¼ po poradê do ?wiedz±cego? lekarza lub uzdrowiciela. Je¶li nie wiesz, gdzie kupiæ walerianê lub kozieradkê, spróbuj w Reformhaus ( w Polsce te zio³a lub wyci±gi z nich s± dostêpne w sklepach zielarskich) lub jeszcze lepiej powiedz g³o¶no, czego szukasz dla ul¿enia sobie, aby pod¶wiadomo¶æ to przyjê³a. Uzdrawiaj±ce energie rozpoznaj± d¼wiêk nazwy ? tak samo skuteczne jak przyjêcie suplementu jest wymawianie jego nazwy g³o¶no i wyra¼nie. Spróbuj, to dzia³a!

Zidentyfikuj siê ze swoim duchowym ?BYTEM?, który tylko na to czeka i popro¶ o ul¿enie bólom. Wiêkszo¶æ objawów pojawia siê tylko na kilka tygodni, pó¼niej samoistnie siê klaruj±. Inne objawy przeciwnie, powtarzaj± siê czê¶ciej. Te przemiany nie bêd± widoczne u wszystkich. Ma³y procent doros³ych wszystkie zmiany w formê krystaliczn± ma ju¿ za sob± i ma ju¿ w ciele nowe DNA. Wszystkie dzieci poni¿ej 7 lat przesz³y ju¿ przemiany lub przejd± wkrótce. Niemowlêta urodzone w ostatnich 2 latach maj± pe³en komplet DNA. Niektórzy ludzie przechodz± przez te przemiany obecnie, a wiele innych ma to jeszcze przed sob±. Ten proces przemian bêdzie rozpoznany jako ?PRZEBUDZENIE? lub ascendencja.


¼ród³o:  www.timestar.org oraz www.trustgaia.de


"Rodzaj ludzki, to rzecz nad wyraz jednostajna! Wiêkszo¶æ spêdza na pracy przewa¿n± czê¶æ ¿ycia, by ¿yæ, a owa znikoma cz±stka wolno¶ci, jaka im pozostaje, napawa ich tak± obaw±, i¿ czyni±, co mog±, by jej siê wyzbyæ co prêdzej."
J. W. Goethe.
Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomo¶ci: 2458
  • Zobacz profil
Odp: Genetyczny Kod DNA i jego mozliwosci.
« Odpowiedz #8 : Luty 12, 2010, 19:15:13 »

Symbolika swietlno graficzna w III wymiarze

Z innego forum.

http://www.swietageometria.darmowefora.pl/index.php?topic=257.msg621#msg621

Tak , tak... mozna miec super technologie , mozna miec super wiedze teoretyczna i nie mozna jej urzeczywistnic , gdy sie nie posiada mocy sprawczej. Wowczas wymawiane dzwieki nie materializuja sie , rytualne czynnosci nie posiadaja juz mocysprawczej w fizycznosci.
I nie stanie sie "slowo cialem".... , gdyz pierwotny wzorzec w stosunku do wzorca naszego wymiaru ma moc wyzsza o 1/4 tak wiec zadne dzialania nie przyniosa oczekiwanego rezultatu pomimo wiedzy teoretycznej.

1. powod wzorzec wspolczesny jest nie pelny tworczo ( brak w nim wiedzy wzorca pierwotnego)

2.powod wzorzec wspolczesny nie posiada mocy energetycznej sprawczej , bo w obecnym wymiarze obnizonym o 1/4 mocy ogolnej nie mozna jej uzyskac.

Tak wiec trzeba sie cofnac do mometu wydzielenia wzorca naszego wymiaru z wzorca pierwotnego , by ponowic wpisanie KODU ZYCIA z zapisem STWORCY , a nie Boga Ojcow , bo to nie to samo.
« Ostatnia zmiana: Luty 12, 2010, 19:28:44 wys³ane przez Kiara »
Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomo¶ci: 2458
  • Zobacz profil
Odp: Genetyczny Kod DNA i jego mozliwosci.
« Odpowiedz #9 : Kwiecieñ 03, 2010, 10:45:53 »

GALWANIZACJA

Mozliwosc wykorzystabnia galwanizacji ( oddzialywanie na ciala subtelne) w kodowaniu zachowan ludzkich.

http://www.kosmetyczki.org/artykul-1.html
Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomo¶ci: 2458
  • Zobacz profil
Odp: Genetyczny Kod DNA i jego mozliwosci.
« Odpowiedz #10 : Luty 07, 2011, 21:34:10 »


Na stronach http://www.nautilus.org.pl/ odnalaz³em artyku³ na temat DNA.


„¦mieciowym DNA”.


Cytat
Rosyjski biofizyk i biolog Pjotr Garjajev i jego koledzy przeprowadzili badania nad ezoteryczn± czê¶ci± naszego DNA. Nie wierzyli, ¿e 90% naszego DNA jest tzw. „¦mieciowym DNA”.

Najnowsze badania wyja¶niaj± taki fenomen jak epowiadanie przysz³o¶ci , intuicja , spontaniczne i celowe uzdrawianie , aury ¶wietlne wokó³ ludzi, wp³yw umys³u na pogodêwiele innych. Rosyjscy naukowcy odkryli, ¿e nasze DNA sprawia zak³ócenia w pró¿ni, produkuj±c przez to namagnetyzowane dziury czasoprzestrzenne!
Dziury te s± mikroskopijnymi równowa¿nikami tak zwanego mostu Einsteina-Rosena w rejonach czarnej dziury (zostawione przez wygas³e gwiazdy). S± to po³±czenia tunelów pomiêdzy ro¿nymi rejonami wszech¶wiata przez które informacje mog± byæ transmitowane poza czas i przestrzeñ.
DNA przyci±ga te kawa³ki informacji i przesy³a je nam do naszej ¶wiadomo¶ci.

To jest „Hiper-komunikacja” , gdzie informacja jest przekazywana przez ro¿ne wymiary. Dzieje siê tak poniewa¿ DNA dzia³a jak „Kosmiczna brama” miedzy naszym a innymi wymiarami.

Dla przyk³adu w³oski kompozytor Giuseppe Tartini mia³ sen pewnej nocy w którym diabe³ usiad³ na jego ³ó¿ku i gra³ na wiolonczeli. Samego ranka Tartini by³ w stanie zapisaæ utwór dok³adnie z pamiêci. Utwór nazwa³ „Diabelska sonata Trill”.
Przez lata 42-letni pielêgniarz ¶ni³ o sytuacji gdzie by³ podpiêty do pewnego dysku z wiedza. Ro¿ne informacje z wielu dziedzin nauki by³y przesy³ane do niego, które pó¼niej odtwarza³ rankiem. Wszystkie informacje by³y prawdziwe. By³o tego tak wiele, ¿e niejedna encyklopedia by jej nie pomie¶ci³a. Wiêkszo¶æ faktów by³a poza jego zasiêgiem wiedzy osobistej i siêga³a tak zaawansowanych rzeczy technicznych o których nic nie wiedzia³.

Rosjanie odkryli tak¿e, ¿e informacje mog± byæ przesy³ane poprzez osoby, których DNA „jest w³±czone”.
To mo¿e wyja¶niæ, jak uzdolnione psychiczne dzieci wymieniaj± siê pomys³ami poprzez niewidzialna siec.
DNA potrafi komunikowaæ siê poprzez ogromne odleg³o¶ci.

Wiemy, ¿e tak jak internet, tak DNA mo¿e tworzyæ sieæ, pobieraæ informacje z sieci i tworzyæ po³±czenia z innymi u¿ytkownikami. ¦wiadome uzdrawianie , telepatia – w koñcu mog± zostaæ wyja¶nione.

Rosyjski wynalazca Dr.Vladimir Poponin umie¶ci³ DNA w tubie i przepu¶ci³ przez ni± wi±zkê lasera.
Kiedy DNA zosta³o usuniête , ¶wiat³o lasera nadal porusza³o siê po spirali DNA, tak jakby przechodzi³o przez kryszta³. Efekt ten nazywa siê „Efektem widma”.

Przypuszcza siê ze energia z zewn±trz kosmosu i czasu nadal porusza siê poprzez dziury czasoprzestrzenne nawet gdy zosta³o usuniête z nich DNA. Efekt uboczny zaobserwowany w hiper-komunikacji to zak³ócenia w polu elektromagnetycznym. Urz±dzenia elektryczne mog± przestaæ dzia³aæ przez to na wiele godzin. Wielu uzdrowicieli i ludzi o mocach psychicznych zna to ze swojej pracy.

Coraz wiêcej dzieci rodzi siê z tymi zadziwiaj±cymi zdolno¶ciami i coraz bardziej oczywiste staje siê to, ¿e odpowiedzialne jest za to DNA. Nigdy tak czêsto siê to nie dzia³o w tak du¿ych ilo¶ciach i wielu naukowców zgadza siê ze sob±, ¿e nasze DNA zostanie w pe³ni aktywowane do koñca 2012 roku. Nie jest przypadkiem ze w 2012 koñczy siê kalendarz Majow i nastêpuje „Galaktyczne ustawienie” a my wychodzimy z Ery Ryb i wchodzimy w Erê Wodnika.

Najnowsze badania potwierdzaj±, ¿e jest g³êbokie powi±zanie miedzy naszym DNA, S³oñcem i tym, co siê dzieje w naszej galaktyce.
Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomo¶ci: 2458
  • Zobacz profil
Odp: Genetyczny Kod DNA i jego mozliwosci.
« Odpowiedz #11 : Sierpieñ 30, 2011, 18:43:55 »

Jaki wp³yw ma energia na nasze ¿ycie?
Co jest wa¿niejsze energia , czy uk³ad genetyczny?


Co nas mo¿e zaskoczyæ a co rozczarowaæ?

Bruce Lipton - The New Biology - Where Mind and Matter Meet 1/15 (napisy PL)

http://www.youtube.com/watch?v=DINIZY6fjoE&feature=player_embedded


Bruce Lipton - The New Biology - Where Mind and Matter Meet 2/15 (napisy PL)

http://www.youtube.com/watch?v=3R11KRlfKns


Bruce Lipton - The New Biology - Where Mind and Matter Meet 3/15 (napisy PL)

http://www.youtube.com/watch?v=l9qpY5D-_XE


Bruce Lipton - The New Biology - Where Mind and Matter Meet 4/15 (napisy PL)

http://www.youtube.com/watch?v=lQmmD2JWwIs


Bruce Lipton - The New Biology - Where Mind and Matter Meet 5/15 (napisy PL)


http://www.youtube.com/watch?v=KJrbRJmWvgw



Warto obejrzeæ uwa¿nie wszystkie 5 czê¶ci.
Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomo¶ci: 2458
  • Zobacz profil
Odp: Genetyczny Kod DNA i jego mozliwosci.
« Odpowiedz #12 : Wrzesieñ 02, 2011, 09:37:46 »

W uzupe³nieniu tematu.


20110406
Wykroczyæ poza horyzont


Witam wszystkich czytelników mojego bloga po do¶æ d³ugim okresie czasu. Ostatnio mia³em napiêty harmonogram zadañ, st±d wpisy zdarza³y siê rzadko, zarówno na blogu Instytutu Neurogenetyki Jedno¶ci, jak i na Botanicznej Galaktyce. Opracowujê kilka wiêkszych projektów dotycz±cych tego, czym zajmujê siê zawodowo, czyli szeroko pojêtej fitoterapii, farmakognozji i etnofarmakologii. Za jaki¶ czas czêstotliwo¶æ pojawiania siê blogowych wpisów powinna wzrosn±æ wraz z zamieszczanymi materia³ami wideo. Nied³ugo podam wiêcej informacji na temat owych projektów, które moim zdaniem maj± szansê wnie¶æ nieco ¶wie¿ego powietrza do polskiej fitoterapii. Chcia³bym te¿ wspomnieæ, ¿e mia³em drobne problemy ze skrzynk± mailow±, dlatego je¶li nie odpowiedzia³em na jakie¶ maile, to prosi³bym wys³aæ je ponownie. Odniosê siê do jednej z wiadomo¶ci, któr± uda³o mi siê odczytaæ. Dotyczy³a bloga Instytutu i gani³a mnie za to, ¿e podajê informacje nieprawdziwe w otoczce naukowej. Wobec takiego zarzutu pragnê to oficjalnie u¶ci¶liæ: blog Instytutu Neurogenetyki Jedno¶ci jest jedynie blogiem, zarchiwizowanym spisem lu¼nych my¶li pisanych jêzykiem, którego najczê¶ciej u¿ywam. Blog ten porusza tematy, które stoj± na pograniczu nauki lub ca³kowicie tê granicê przekraczaj±. Nie oznacza to jednak, ¿e podaje wiadomo¶ci nieprawdziwe. Nauka w obecnych czasach to pojêcie bardzo szerokie i niestety w wielu krêgach skostnia³e. Niektóre teorie nie zmieniaj± siê tylko dlatego, ¿e naukowa starszyzna nie ma odwagi przyznaæ siê do b³êdu, bo to wymaga³oby zbyt wielu zmian. Najlepszym tego przyk³adem s± ci±g³e szykanowania fitoterapii, homeopatii, medycyny energetycznej, czy zaawansowanych teorii z zakresu fizyki kwantowej i geometrii fraktalnej. Co z tego, ¿e to dzia³a w praktyce, skoro nadal nie znajduje poklasku w¶ród jednej z renomowanych rad naukowych. Na ¶wiecie mamy wystarczaj±c± ilo¶æ pacjentów, ¶wiadków, czy ludzi nauki, którzy do¶wiadczalnie przekonali siê o skuteczno¶ci np. starej azjatyckiej sztuki uzdrawiania za pomoc± energii. To wystarczy, aby przynajmniej dana metoda mog³a byæ oficjalnie stosowana jako wspomagaj±ca terapia przy wiod±cej w jakim¶ konkretnym schorzeniu. Druga sprawa to u¿ywaj±c terminu: "biomagnetyczne implozyjne pole torsyjne o specyfice toroidalnej", mam na my¶li pole ¿ycia, elektryczny potencja³ czynno¶ciowy, którym emanuj± wszystkie istoty ¿ywe i zosta³o to ju¿ naukowo udowodnione. Oczywi¶cie ¶wiat naukowy jest co do tej kwestii nadal absurdalnie podzielony, ale wystarczy podr±¿yæ w fizyce kwantowej, aby przekonaæ siê, ¿e wszystko sk³ada siê z energii, a co za tym idzie specyficzne istoty ¿ywe wytwarzaj± unikalne wzorce energetyczne przypisane swoim cechom gatunkowym. Pod k±tem fizyki mo¿na nazwaæ to rezonuj±cym polem morficznym lub morfogenetycznym, które jest charakterystyczne dla ka¿dego ¿ywego mieszkañca Ziemi. Mówimy wówczas o dynamicznym polu zmiennym, gdy¿ z tej samej energii w rzeczywisto¶ci utkane s± nawet rzeczy martwe - mo¿emy nazwaæ je statycznym polem zmiennym. Jest tu z pozoru zauwa¿alna sprzeczno¶æ, ale w istocie statyczne i zmienne nie musi siê w tym wypadku wykluczaæ, bowiem nasze "statyczne" postrzeganie rzeczy martwych np. latarni, sto³u, czy komputera, jest zdeterminowane przez aktualny zestaw zmys³ów, którym dysponujemy. Mózg przetwarza cz±steczki ¶wietlne, dziêki czemu mo¿emy w³a¶ciwie w naszej fizyczno¶ci postrzegaæ. Atom te¿ statyczny na g³êbszym poziomie nie jest, obecnie zaawansowane teorie kwantowe zdaj± siê postrzegaæ atom jako cz±stkê elementarn± z mini-czarn± dziur± (osobliwo¶ci±) w centrum. Ciekawie przedstawia³ to Dr Konstantin Korotkov, któremu uda³o siê opracowaæ system rejestruj±cy pole ¿ycia, pole auryczne a tak¿e mierz±cy jego natê¿enie. Wyniki tych badañ s± bardzo ciekawe i polecam im siê przyjrzeæ. W tej kwestii wybór ¶cie¿ki naukowej, któr± chce siê pod±¿aæ jest ju¿ wolny dla ka¿dego cz³owieka: które badania naukowe i teorie wybierze. Ja zwyczajnie opieram siê na bardziej otwartej nauce, której nie straszne jest zapuszczanie w rejony, gdzie logika zaczyna siê gubiæ. Mam tu na my¶li  przyk³adowo fantastyczne próby ogarniêcia przez fizyków zjawiska czarnej dziury i jej mechaniki lub udana kuracja nowotworu za pomoc± szamañskich praktyk leczniczych rdzennej ludno¶ci Amazonii. Takie zjawiska maj± miejsce tu¿ obok nas, ale trzeba mieæ zapa³, aby po nie siêgn±æ. Mo¿na przekonaæ siê o tym osobi¶cie, po¶wiêcaj±c swój czas, niejednokrotnie ryzykuj±c w³asnym ¿yciem, zapu¶ciæ siê w g³êboki busz i zbadaæ ten temat. Tym sposobem jeste¶my w stanie obiektywnie spojrzeæ na szamañsk± medycynê tropikaln±. Empiryzm jest w tej materii niezbêdny, bo co innego czytaæ o tym w internecie i ksi±¿kach, a zobaczyæ na w³asne oczy, jak cz³owiek mo¿e zostaæ wyleczony tymi metodami z ciê¿kiego schorzenia.

Rezonans morficzny
Jak ju¿ wspomnia³em blog Instytutu jest jedynie blogiem Instytutu. Instytut Neurogenetyki Jedno¶ci jest czê¶ci± wiêkszego projektu badawczego i ma za zadanie zajmowaæ siê badaniami strukturalnie opartymi o bardzo odwa¿ne teorie naukowe, a tak¿e praktykê przeprowadzon± do tej pory przez innych badaczy. Jednak strona Instytutu jeszcze nie powsta³a, w tym momencie jest powoli tworzona, a ten blog jest jedynie lu¼nym dodatkiem do tego przedsiêwziêcia. Moim g³ównym zajêciem s± nauki przyrodnicze, botanika, farmakognozja, etnofarmakologia, neurochemia, czy medycyna ludowa i tropikalna i wkrótce chcia³bym uruchomiæ projekt dotycz±cy w³a¶nie badañ nad ro¶linami i ich wszechstronnym wykorzystaniem. Z drugiej strony mam wewnêtrzn± potrzebê pog³êbienia eksploracji powy¿szych dziedzin nauki. Z tego w³a¶nie powodu powstaje Instytut Neurogenetyki Jedno¶ci, który zajmie siê zaawansowanymi badaniami botanicznymi i nie tylko. Chodzi mi o detekcjê biosferycznego rezonansu morficznego i wyniki jego interakcji z biomagnetycznym polem istoty ludzkiej. W tym wypadku bêdzie chodziæ o zbudowanie solidnego mechanizmu pozwalaj±cego uj±æ w odpowiednio skonstruowanym modelu takie zagadnienia jak: ro¶linna telepatia, podstawowa zasada unifikuj±ca biosferê, czyli system podtrzymania ¿ycia ziemskiego, czy geometria fraktalna w ¶wiecie ro¶lin. Ka¿dy pod±¿a swoj± ¶cie¿k± wiedzy, a moj± pasj± by³o spogl±daæ zawsze dalej ni¿ mówi³ rozs±dek. Dlatego nie bojê siê wchodziæ nawet w rejony naukowego punktu granicznego, przekraczaæ go lub ocieraæ siê o absurdy tej rzeczywisto¶ci. A czym rzeczywisto¶æ w³a¶ciwie jest? Póki co najtê¿sze g³owy razem wziête staraj± siê rozwik³aæ ow± zagadkê, choæ nawet przy tak zwartych intelektualnych si³ach, wydaje siê to bardzo trudne. Jest te¿ jednocze¶nie poci±gaj±ce i daje z ka¿d± kolejn± epok± coraz bardziej zdumiewaj±ce rezultaty. W ¶wiecie biosfery twierdzeniami zaliczaj±cymi siê do tej grupy s± odwa¿ne teorie na temat organizacji praw natury. Jedna z nich mówi, ¿e jedna z prostszych substancji psychodelicznych - dimetylotryptamina (DMT) - silny psychodelik zmieniaj±cy stan aktywno¶ci mózgu i postrzegania pól energetycznych wokó³, mo¿e w ¶ladowych ilo¶ciach wystêpowaæ we wszystkich ro¶linach. Cz³owiek jest w stanie sam syntetyzowaæ DMT w mózgu. Wiele raportów psychofarmakologicznych tej indolowej moleku³y jasno stwierdza, ¿e w jaki¶ zagadkowy sposób dostraja ona ludzk± ¶wiadomo¶æ do czêstotliwo¶ci, na której operuj± pola morficzne ro¶lin. Oznacza to, ¿e jeste¶my w stanie wej¶æ w pewien rodzaj komunikacji z ro¶lin± i otrzymaæ w ten sposób informacjê p³yn±c± z ich ¶wiata. DMT mo¿e pe³niæ w tym procesie rolê klucza do otwarcia lub dostrojenia do zunifikowanego tunelu transkomunikacyjnego, którego ro¶liny na co dzieñ u¿ywaj±. W tym wypadku cz³owiek pod³±cza swój system nerwowy do takiego tunelu, czerpi±c z niego informacje. Na tym w³a¶nie opiera siê do tej pory szamanizm wielu kultur tej planety. To, ¿e ro¶liny u¿ywaj± takiego rodzaju komunikacji zosta³o ju¿ wielokrotnie wykazane w badaniach naukowych, w których m.in. ro¶liny doniczkowe by³y zdolne przekazywaæ sobie skokowe impulsy elektryczne bêd±c od siebie znacznie oddalone, jeszcze dobitniej ukazuj± to badania na drzewach. Jak s³usznie zauwa¿y³ mój znajomy w ostatniej rozmowie, efekt takowej komunikacji bêdzie równie¿ widoczny na plantacji tytoniu, kiedy zarazimy pierwsz± z brzegu ro¶linê wirusem ziemniaka typu Y , po up³ywie kilku godzin jeden z osobników znajduj±cy siê gdzie¶ na skraju wielohektarowej plantacji, zaczyna wytwarzaæ pierwsze przeciwcia³a. Poza tym dostrajaj±c siê do czêstotliwo¶ci rezonansu morficznego ro¶lin jeste¶my w stanie odbieraæ informacje wizualno-telepatyczne od konkretnego gatunku, z którym weszli¶my w kontakt. Dziêki takim zale¿no¶ciom szamani poznawali przeznaczenie medyczne lub magiczne ro¶lin, których przypadkowe skojarzenie równa³oby siê z wygraniem na loterii. Czasami dostrojenie mo¿e odbywaæ siê we ¶nie, podczas którego jeste¶my w stanie spontanicznie pod³±czyæ siê do biosferycznego systemu informacyjnego w³a¶nie za pomoc± endogennego DMT lub innych indolowych neuroprzeka¼ników lub hormonów wytwarzanych podczas spoczynku. Wówczas mo¿e nam siê przy¶niæ wyra¼ny kszta³t kwiatostanu po³±czonego z wizj± znikaj±cych komórek nowotworowych. Po obudzeniu szukamy gatunku zgodnego z tym, co widzieli¶my w ¶nie - znajdujemy go - badamy... i ze zdumieniem odkrywamy, ¿e to bardzo dobry ¶rodek o w³a¶ciwo¶ciach cytotoksycznych i antypodzia³owych w stosunku do komórek rakowych. Tego typu "objawienia" zdarzaj± siê czêsto i nie musimy ich kwalifikowaæ do zak³adki: "magia, paranormalne, czary-mary", tylko mo¿emy to ca³kiem zgrabnie wyja¶niæ za pomoc± mechaniki kwantowej i innych rozbudowanych teorii oraz badañ z dziedziny fizyki, czy neurochemii.

Nie ma co siê spinaæ
Piszê tê notkê, aby stworzyæ uniwersaln± odpowied¼ na niektóre pytania przychodz±ce do mnie w mailach. Nie chce mi siê wyja¶niaæ dlaczego nie pod±¿am ¶cie¿k±, która nie uznaje wszechobecnej i emanuj±cej od organizmów ¿ywych i martwych energii lub nie akceptuje ogromnej medycznej wiedzy Indian z Amazonii. Obecnie nauka odwa¿nie wkracza w rejony, których przekroczenie koñczy³o siê kiedy¶ spaleniem na stosie. Z racji usposobienia wybra³em nieskrêpowan± drogê do poznawania i poszerzania wiedzy na tematy natury ¿ycia i jest mi z tym dobrze. Nie zamykam siê w ¿adnym poznawczym pude³ku, co daje mi zawsze ¶wie¿y pogl±d. Je¶li zajmuje siê farmakognozj± to podchodzê do niej z tward± metodyk± - tam regu³y to czysta nauka wypracowana przez wybitnych farmakognostów przez lata. Natomiast poruszaj±c siê w tematach manipulacji genetycznej, alternatywnej historii gatunku ludzkiego, czy mechanice ¶wiadomo¶ci pozwalam sobie na odwa¿ne ³±czenie ze sob± wielu ró¿nych punktów widzenia - teorii i praktyki, z czego ta ostatnia jest rzecz jasna najwa¿niejsza. Mam do tego ¶wiête prawo, a daje mi je fizyka kwantowa i geometria fraktalna, która pokazuje nam w jak wielu dogmatach dotycz±cych zasad funkcjonowania naszej rzeczywisto¶ci, Wszech¶wiata zamknêli¶my siê. Prowadzi³em te¿ badania w terenie i do¶wiadczy³em wielu, wydawaæ siê mo¿e, nieprawdopodobnych zjawisk, k³óc±cych siê z logicznym rozumiem, st±d nie mam kompleksów w zamieszczaniu notek, które komu¶ zakrawaj± o absurd.

ZEN w praktyce
Na zakoñczenie kilka komentarzy na temat ostatnich wydarzeñ. Tsunami w Japonii wywo³a³o powa¿ne szkody dla tego kraju i nie tylko. Awaria reaktora w elektrowni atomowej pokaza³a, ¿e z tego typu poborem energii zwi±zane jest spore ryzyko. Wiele osób obawia siê ska¿enia radioaktywnego na terenie swego zamieszkania. Mam kilka rad, które powinny pomóc. Przede wszystkim stosujmy wiêcej naturalnych antyoksydantów i prowad¼my zdrowy styl ¿ycia i odpowiedni± dietê. Dodatkowo istotnym wsparciem bêdzie praca z energetyk± swojego cia³a. Codziennie powinni¶my wyciszaæ siê i w stanie relaksacji "obmywaæ" ca³e cia³o koj±c± energi± punktu zerowego, nieskoñczono¶ci. Dla tych, którzy nie wiedz± jeszcze do koñca o co w tym chodzi, wystarczy wizualizacja czystej energii spajaj±cej ka¿dy atom i przenikaj±cej wszystko co istnieje. Proces ten polega na fraktalnej koherencji z esencj± ¿ycia. Jego koncept opiera siê na wielu badaniach wymiarów niefizycznych. Jedn± z placówek, która od lat eksploruje inne wymiary egzystencji jest Insytut Monroe'a, w którym naturalnie indukuje siê stan transowy umo¿liwiaj±cy eksploracjê ró¿nych czêstotliwo¶ci energetycznych. Wiedza zdobyta przez pracowników instytutu w prowadzonych eksperymentach sk³ania ku ciekawym wnioskom na temat struktury rzeczywisto¶ci. Na g³êbszych poziomach ochotnicy kilku projektów badawczych TMI, docierali do rdzenia swojej ziemskiej egzystencji. Wygl±da³o to jak du¿y dysk, od którego wychodzi³y nitki zakoñczone sondami. Przy dok³adnych oglêdzinach Dysku okazywa³o siê, ¿e jest on czym¶ w rodzaju zbiorowej ¶wiadomo¶ci istot zgodnych z pewnego typu profilem energetycznym. Sondy to po prostu zindywidualizowane grupy istot, niejako zanurzone w do¶wiadczeniu Kreacji na ró¿nym poziomie np. ka¿dy cz³owiek jest sond± Dysku - posiadaj±c± ca³kowicie unikalne cechy i woln± wolê. Z kolei Dysk jest sond± i czê¶ci± jeszcze wiêkszego Dysku, który z kolei jest sond± jeszcze wiêkszego i tak dalej. Im g³êbiej wchodzimy, tym lepiej uchwyciæ mo¿emy, co od zarania praktyk szamañskich, mistycznych, duchowych, religijnych próbowano przekazaæ nam o Wy¿szej Ja¼ni, Opiekunach, Przewodnikach, Inspekach: wszyscy s± istotami posiadaj±cymi w podstawie tê sam± esencjê, która podtrzymuje wszystkie istoty ¿ywe. Wszystko jest Jedno¶ci± do¶wiadczaj±c± swojej nieskoñczonej ró¿norodno¶ci na wszystkie mo¿liwe sposoby. My jeste¶my czê¶ci± tego samoorganizuj±cego siê gobelinu ¿ycia i nic ani nikt nie jest w stanie odebraæ nam wolno¶ci i do¶wiadczania b³ogostanu. Do¶wiadczaniem rdzenia ¶wiadomo¶ci nieskoñczono¶ci zajmuje siê równie¿ ZEN, który trafnie definiuje to, co mam na my¶li... mianowicie: rzeczy s± jakie s±, energia permanentnie kr±¿y, czas nie istnieje, trawa jest zielona, niebo jest niebieskie. Wszystko dzieje siê w jednym MOMENCIE zatopionym w samostwarzaj±cym oceanie ¿ycia. Krzes³o, drzewo, budynek to Jedno¶æ przebrana za krzes³o, drzewo, budynek. Po o¶wieceniu nie zmienia siê nic, jedynie postrzeganie wszystkiego z perspektywy nieskoñczono¶ci, st±d powiedzenie: przed o¶wieceniem nosiæ drewno, po o¶wieceniu nosiæ drewno. W ka¿dej czynno¶ci odnajdujemy zabawê Jedno¶ci z nami i nas z Jedno¶ci±. ZEN polega na zatopieniu siê w p³ynnym ruchu natury i zostawienie go bez zbêdnego komentarza. Wewnêtrzny spokój i samoistne do¶wiadczanie Kreacji. 

http://neurogeneticsinstitute.blogspot.com/search?updated-min=2011-01-01T00%3A00%3A00%2B01%3A00&updated-max=2012-01-01T00%3A00%3A00%2B01%3A00&max-results=2

 Mrugniêcie U¶miech U¶miech

http://botanicscience.blogspot.com/2010/02/rodzimy-krasnal-wolnosci-czyli-ysiczka.html
« Ostatnia zmiana: Wrzesieñ 02, 2011, 09:45:32 wys³ane przez Kiara »
Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomo¶ci: 2458
  • Zobacz profil
Odp: Genetyczny Kod DNA i jego mozliwosci.
« Odpowiedz #13 : Pa¼dziernik 20, 2011, 11:42:04 »

Staro¿ytni te¿ latali!


„Nie nale¿y myliæ prawdy z opini± wiêkszo¶ci” – Jean Cocteau
Im bardziej odchodzimy od staro¿ytnych, tym bardziej jeste¶my w coraz wiêkszym amoku
poszukiwania „wiedzy”, znalezienie sensu istnienia cz³owieka, który to sens przecie¿ zosta³ tkniêty
przez wielu o¶wieconych z czasów przed-informatycznych i przed-¶redniowiecznych. Zak³adaj±c, ¿e
wraz z postêpem technologicznym osi±gamy coraz wiêksze zdolno¶ci rozumowania, jeste¶my skazani
niestety na bardzo mgliste oszukiwanie siebie w najbardziej egoistyczny i zarazem drastyczny sposób.
Uwa¿amy, ¿e „nowe” odkrycia w pe³ni zaspokoj± nasz± niewiedzê i tak ci±gle idziemy do przodu,
zamiast siêgn±æ rêk± lekutko za siebie w celu odkurzenia zebranego przez wcze¶niejsze wieki
do¶wiadczenia i wiedzy. Potêpiamy m±dro¶æ staro¿ytnych, poniewa¿ najczê¶ciej s³yszymy, ¿e byli oni
prymitywni. Jak prymitywnym trzeba byæ, ¿eby wyg³osiæ takie s³owa, a co dopiero, ¿eby uczyæ tak
innych ludzi?
Owszem istnia³y na ziemi ludzie prymitywni, ale nigdy nie w pe³ni tego s³owa znaczeniu.
Prymitywizm wiêc nie powinien byæ okre¶leniem, które przyczepiamy do danych plemion czy grup
spo³ecznych, mówi±c, ¿e „Ten lud by³ prymitywny”. Prymitywne by³y w danych ludach byæ mo¿e
sztuki budownictwa, rozumowanie pewnych zjawisk i ich interpretacja, ale w wielu innych kwestiach
byli zarazem geniuszami – np. w sferze duchowo¶ci i wspó³¿ycia z natur± czy choæby w medycynie
naturalnej. W puszczy amazoñskiej spo¶ród kilku tysiêcy gatunków ro¶lin potrafili wybraæ trzy takie,
które w pe³ni lecz± pewne typy schorzeñ. Nie jest to rzecz prymitywna – przecie¿ to jest wiedza i to
w najwiêkszej klasie. Z drugiej strony okre¶lamy mianem prymitywnych ludy, których wierzenia s± w
dzisiejszych czasach dla nas absurdalne. Patrz±c jednak na ich osi±gniêcia (Majowie, Aztekowie,
Inkowie) w dziedzinie budownictwa, matematyki, biologii, astronomii, medycyny czy literatury,
¶mia³o mo¿na by stwierdziæ, ¿e stanowili przyk³ad tego, jak dobrze zorganizowaæ spo³eczeñstwo,
które np. przy uprawianiu pól pos³ugiwa³o siê niezwykle zaawansowanym kalendarzem –
uwzglêdniaj±cym ruchy 7 planet w uk³adzie s³onecznym.
W dalszym równie¿ ci±gu uwa¿a siê, ¿e np. plemiê Dogonów stanowi dobry przyk³ad wspó³czesnego
plemienia prymitywnego. Tak, nie maj± skomplikowanych i trwa³ych chat, ani wymy¶lnych urz±dzeñ
do obróbki drewna czy kamienia, a jednak w jaki¶ sposób od stuleci wiedz± o istnieniu Syriusza A i
Syriusza B oraz planet kr±¿±cych wokó³ nich, co zosta³o udowodnione „naukowo” w drugiej po³owie
XX w.
Osobi¶cie najwiêksz± dla mnie obraz± i odraz± zarazem jest okre¶lanie kultury egipskiej (we¼my i
nawet 4-5 tys. lat jej istnienia) jako prymitywnej. Egoizm wspó³czesnych i wcze¶niejszych badaczy
oraz ich arogancja sprawia, ¿e uwa¿amy siebie za koronê stworzenia, nie dostrzegaj±c jak bardzo
jeste¶my zidioceni. Jak sugerowa³ jeden z badaczy zajmuj±cych siê zidentyfikowaniem narzêdzi i
techniki budowania piramid, Egipcjanie u¿ywali w tym celu m.in. m³otka oraz ró¿nej wielko¶ci kulek
do ciosania kamienia oraz ich kszta³towania. Jednak ju¿ w trakcie omawiania swojej teorii profesor
nie dostrzeg³ problemu jakim jest niemo¿no¶æ wykreowania idealnego k±ta prostego za pomoc±
kuleczek, chyba ¿e by³y by one milimetrowych rozmiarów, co przy Wielkiej Piramidzie zajê³o by
budowniczym tyle czasu, ¿e chyba do tej pory widzieliby¶my rusztowania w Gizie i masê robotników.
Ca³e bogactwo Egiptu, równie¿ to, które wci±¿ jest pod piaskiem (jak ujawni³y niedawno badania
satelitarne) dowodzi, ¿e mamy do czynienia z kolejnymi geniuszami w sztuce budownictwa,
astronomii, matematyki, fizyki, geografii, geometrii, i in¿ynierii szeroko rozumianej. Do tego
dochodz± bezinwazyjne sposoby leczenia Egipcjan, jak np. leczenie urazów wewnêtrznych za pomoc±
d¼wiêków.
„Cz³owiek boi siê czasu,
Czas boi siê piramid”.
My ludzie, rzekoma korona stworzenia, nie dostrzegamy i nie czerpiemy staro¿ytnej wiedzy, bo by³a
prymitywna w swej istocie? Historycy czerpi± wiele informacji ze starych ¼róde³, bo niekiedy nie ma
innej mo¿liwo¶ci jak przestudiowaæ pisma, które s± ¶wiadectwem osobistego zobaczenia czego¶ i
opisania zjawisk czy budowli, których dzi¶ ju¿ nie ma. Boli niezwykle zarazem to, jak wybiórczo
traktowana jest historia. Historia bowiem w dzisiejszych czasach dzieli siê na historiê A i historiê B.
Historia A to historia, która jest oficjaln± wersj± zdarzeñ, nie zawieraj±c± w sobie nic
nadzwyczajnego, w której najczê¶ciej wszystko w czasie mia³o prost± przyczynê i prosty skutek
(niezale¿nie od rozmachu). Historia B natomiast to sk³adowa historii A, która nie zosta³a
uwzglêdniona przez historyków z powodu swojej „niewiarygodno¶ci”, nawet je¶li dany naukowiec
czerpie z tego samego ¼ród³a do opracowania historii A, która pó¼niej trafia na sto³y akademickie.
Dobrym przyk³adem jest korzystanie ze ¼róde³ i Dziejów Herodota, tzw. Ojca Historii, który na dobr±
sprawê nie by³ pierwszym Ojcem Historii w ogóle. W sprawie Herodota panuje wrêcz kakofonia
histeryczna w¶ród historyków. I tak np. akceptujê siê wiele z jego podañ dotycz±cych wojny greków z
persami czy podró¿y na Wschód i do pó³nocnej Afryki i nie ma ¿adnych ALE, je¶li chodzi o jego
wiarygodno¶æ w tych kwestiach. S± jednak „naoczne” opowiadania/reporta¿e Herodota, które
historycy odrzucaj± i szufladkuj±. Z jednej wiêc strony mamy przyk³ad ¶wietnych reporta¿y z okresu
staro¿ytno¶ci, z drugiej za¶, niekiedy kilka stron dalej w pismach Herodota, naukowcy dostrzegaj±
bajki i fantazjê, mimo ¿e ów staro¿ytny historyk dalej pisze w pierwszej osobie i w dalszym ci±gu
utrzymuje ten sam styl, komentuj±c to, co widzi. Panuje równie¿ w dalszym ci±gu ta sama,
niezachwiana ci±g³o¶æ w jego opowiadaniach.
A jednak, je¶li co¶ jest zbyt absurdalne lub (co jest pewne w 90%) dane przedmioty czy budowle po
prostu dalej nie zosta³y odnalezione, to wsadza siê wybiórczo teksty dzie³a Herodota do szuflady z
nadrukiem bajki, mimo ¿e w tej samej ksiêdze (tomach Herodota) s± informacje, które stanowi±
kanon badañ egiptologicznych w XXI w. Gdzie w tym sens i logika? Gdzie w tym obiektywno¶æ
naukowa? Przecie¿ to, ¿e czego¶ nie widaæ teraz, nie znaczy, ¿e nie istnia³o 2.5 tys. lat temu.
„Bo¿e, widzisz i nie grzmisz”.
Pozwolê sobie zacytowaæ fragment z dziejów Herodota (wydanie z 1959 r. w j. polskim), który
naukowcy uwa¿aj± czêstokroæ za aluzjê, alegoriê i tego typu farmazony.
Herodot jako naoczny ¶wiadek: „Postanowili tak¿e pozostawiæ po sobie (królowie Egiptu) wspólny
pomnik, i stosownie do tej decyzji zbudowali labirynt, który le¿y nieco powy¿ej Jeziora Mojrisa,
ca³kiem blisko tak zwanego Miasta Krokodyli. Ten ja widzia³em, a przewy¿sza on zaiste wszelki opis.
Bo gdyby nawet kto¶ razem zliczy³ wzniesione przez Hellenów mury i wykonane przez nich budowle,
pokaza³oby siê, ¿e kosztowa³y one mniej trudu i wymaga³y mniejszych wydatków ni¿ ten labirynt.
A przecie¿ tak¿e ¶wi±tynie w Efezie i na Samos godne s± uwagi. By³y wprawdzie i piramidy wy¿sze
ponad wszelki opis, a ka¿da z nich dorównywa³a wielu i wielkim helleñskim dzie³om; ale oczywi¶cie
labirynt nawet piramidy prze¶cign±³. Ma on mianowicie dwana¶cie krytych podworców, których
bramy stoj± naprzeciw siebie, cze¶æ zwróconych jest na pó³noc, a sze¶æ na po³udnie, jedna obok
drugiej; a od zewn±trz otacza je jeden i ten sam mur. S± w nim dwojakie komnaty, jedne podziemne,
drugie nad tymi w górze, w liczbie trzech tysiêcy, po tysi±c piêæset z ka¿dego rodzaju. Otó¿
nadziemnie komnaty sam widzia³em i przeszed³em, natomiast o podziemnych dowiedzia³em siê tylko
z opowiadania. Prze³o¿eni bowiem nad nimi Egipcjanie w ¿aden sposób nie chcieli ich pokazaæ,
o¶wiadczaj±c, ¿e s± tam groby królów, którzy pierwotnie ten labirynt wybudowali, oraz ¶wiêtych
krokodyli. Tak wiêc o podziemnych komnatach mówimy tylko to, co¶my us³yszeli, a górne, wiêksze
od dzie³ ludzkich, widzieli¶my sami. (…) A do tego naro¿a, w miejscu gdzie koñczy siê labirynt,
przylega piramida czterdziesto s±¿niowa, na której wyryte s± wielkie figury. Droga do jej wnêtrza
idzie pod ziemi±. Chocia¿ ten labirynt jest tak wielkim dzie³em, jeszcze wiêkszy wzbudza podziw tak
zwane Jezioro Mojrisa, obok którego ten labirynt jest wybudowany. (…) ¯e za¶ stworzy³y je i
wykopa³y rêce ludzkie, ono samo to za¶wiadcza. Bo mniej wiêcej w ¶rodku jeziora stoj± dwie
piramidy, ka¿da wystaj±ca z wody na piêædziesi±t s±¿ni, a pod wod± jest równie g³êboka ich
podbudowa. Na ka¿dej znajduje siê kamienny kolos, siedz±cy na tronie”.
„O, Egipcie, Egipcie!
Z twojej wiedzy pozostan± tylko bajki,
Które przysz³ym pokoleniom
Wydawaæ siê bêd±
Nie do wiary”. – Lucjusz Apulejusz
Oczywi¶cie poszukiwano Jeziora Mojrisa i rzekomo je odnaleziono, chocia¿ tak naprawdê nie
odpowiada³o ¿adnemu opisowi Herodota. Alternatywni badacze s±dz±, ¿e labirynt lub jego ruiny
znajduj± siê wci±¿ pod piaskami pustyni. Jest to najbardziej prawdopodobna mo¿liwo¶æ, jako ¿e w
samym tylko 2011 r. odnaleziono (nie odkopano jednak) ok. 16 nowych piramid ca³kowicie ukrytymi
pod piaskiem. Z pustyniami na terenie Egiptu jest tak samo jak z g³êbinami oceanów – odkryto du¿o,
jednak wiadomo, ¿e to najistotniejsze, najbardziej zadziwiaj±ce, wci±¿ znajduje siê g³êbiej.
Wybiórczo¶æ staro¿ytnych ¼róde³ sprawia, ¿e to my jako badacze najbardziej nara¿amy siê na
dzia³ania prymitywne.
Jak kosmicznie musia³a brzmieæ i zarazem niedorzecznie w drugiej po³owie XX w. teoria, ¿e
staro¿ytni posiadali samoloty lub jakiekolwiek maszyny lataj±ce. Oprócz aerodynamicznych modeli i
rysunków maszyn znaleziono oryginalny tekst napisany w sanskrycie, który swoj± tre¶ci± przera¿a³ i
zarazem wywo³ywa³ u¶miech na twarzy. Tekst przet³umaczy³ specjalista (Maharshi Bharadwaajas) od
sanskrytu, samo za¶ dzie³o nosi nazwê vymaanika-shaastra lub pro¶ciej i pospoliciej – nauka o
aeronautyce. Sprzed co najmniej (!) 2,5 tys. lat. Dzie³o w pdf’ie jest dostêpne w sieci i mo¿na je
poczytaæ w j. ang. Có¿ wiêc zawarli staro¿ytni in¿ynierowi w swoim podrêczniku o staro¿ytnej, je¶li
nie nawet prehistorycznej technice latania? :
- powietrzne korytarze wykorzystywane w lotnictwie
- skafandry i ubiór pilotów
- elementy z których sk³adaj± siê „maszyny”
- odpowiednie jedzenie dla pilotów (operatorów vimanas – czyli maszyn lataj±cych)
- wytrzyma³o¶æ maszyn
- lustra
- moc i „silniki”
- rodzaje maszyn
Teksty mówi± tak¿e w bardzo wielu szczegó³ach (dziêki czemu nie mo¿na im zarzuciæ czysto
symbolicznego-alegorycznego-aluzyjnego czy te¿ czysto bajkowego charakteru) wyposa¿enia maszyn
i zachowania pilotów. Jest tak¿e mowa o broni pojazdów oraz ich zastosowania w szczególnych
wypadkach. I tak np. mamy dok³adne opisy ¶cian oraz poszczególnych aparatów sterowniczych. Jest
tak¿e mowa i proporcjach, z jakich mo¿na uzyskaæ nowe materia³y. Pojawia siê tak¿e siedem (!)
typów silników oraz ró¿ne sposoby na wykorzystanie energii s³onecznej. Znajduje siê tam równie¿
malutki podrêcznik walk powietrznych. S³owem, czyta siê to jak instrukcjê do obs³ugi samolotu
bojowego. Nie da siê podwa¿yæ wieku stanc, na których s± zapisane teksty. Nie da siê tak¿e
podwa¿yæ ich pochodzenia. Niektóre z nich s± starsze, ni¿ pochodzenia pierwszej my¶li na temat
wykorzystania ko³a. Oczywi¶cie istniej± tak¿e inne hinduskie teksty, które zajmuj± siê ¶cis³± nauk±.
Kto by zatem przypuszcza³, ¿e w czasach, kiedy to prehistoria miesza siê ze staro¿ytno¶ci±,
„naukowcy” mówili o atomach i budowie cia³?
Teksty tzw. pradawnych dzie³ historycznych to m.in. zbiór Srimad Bhagawatam, gdzie czytamy:
„Ostatnia cz±stka objawienia materialnego, niepodzielna i nie ukszta³towana w cia³o, jest okre¶lana
jako atom. Istnieje ona zawsze, nawet po rozpadzie wszystkich form, jako niewidzialna jedno¶æ. Cia³o
materialne nie jest niczym innym jak struktur± z³o¿on± z takich atomów, ale prosty cz³owiek rozumie
j± niew³a¶ciwie”.
„Atomy s± ostatecznym stanem objawionego Wszech¶wiata. Kiedy pozostaj± we w³asnych formach,
nie tworz±c ró¿nych cia³, okre¶la siê je jako nieograniczon± jedno¶æ”.
„Mo¿na mierzyæ czas, mierz±c ruch struktury atomowej cia³. Czas atomowy jest mierzony na
podstawie trwania pomiaru okre¶lonej przestrzeni atomowej. Czas ów, pokrywaj±cy nieobjawion±
ca³o¶æ atomów, jest okre¶lany mianem wielkiego czasu”.
Czy¿ dzisiejsza nauka odmówi³a by racji powy¿szym twierdzeniom? Na pewno ju¿ sam fakt tak
¶wietnej formy stylistycznej w tak powa¿nym temacie zaskakuje! Takich tekstów s± setki, tysi±ce – w
samych Indiach. Tybetañskie stance mówi±ce o pocz±tkach ¶wiata i wielkich wdechach
wszech¶wiata znajduj± dzisiaj swe uzasadnienia w teoriach fizyków – nie kwantowych równie¿.
Przenie¶my siê do Mezoameryki i ca³ej zachodniej czê¶ci Ameryki Po³udniowej. Znajduj± siê tam
„artefakty”, które okre¶la siê niekiedy nawet w powa¿niejszych publikacjach jako niewyt³umaczalne.
Ale¿ oczywi¶cie, ¿e s± one wyt³umaczalne, ale tylko wtedy, kiedy zdejmie siê sztywne akademickie
dogmaty z ram umys³owych. Dlaczegó¿ by staro¿ytni mieli nie u¿ywaæ diamentowych ostrzy?
Puma-Punku w Boliwii, gdzie znajduj± siê ruiny miasta, które niewyt³umaczalno¶ci± prze¶cigaj±
chyba sam± Wielk± Piramidê, sk³adaj± siê ze ska³ które w tabeli twardo¶ci zajmuj± miejsce zaraz po
diamencie, co oznacza, ¿e mo¿na je by³o ci±æ… praktycznie tylko diamentem. To nie wszystko, waga
ska³ i rozmiary ruin w Puma-Punku s± po prostu gigantyczne a cech budowlany, który tego dokona³
wykona³ ciêcia ska³ oraz ich zdobnictwo z tak± sam± dok³adno¶ci±, z jak± dokonuj± tego laserowe
maszyny XXI w.
Wszelkie niezwyk³o¶ci znajduj± siê na ca³ym ¶wiecie, a jednak w dalszym ci±gu nie pozwala siê ich
tak naprawdê zbadaæ. O nie, zbyt du¿o czasu i pieniêdzy poch³onê³o by restrukturyzowanie wiedzy
akademickiej. Teorie zbudowane przez dziesiêciolecia nagle by³y by b³êdne? Ilu¿ to profesorów ma
dziêki nim tytu³y? Naukowe? Wiêcej niekiedy w nich niewiadomych ni¿ w teologii.
Nauki ¶cis³e to jedna strona medalu, który przyæmiewa technikê dzisiejsz±, mimo hologramów i
tabletów dotykowych i technologii kosmicznej. Jeste¶my w tyle, bo staro¿ytni byli znacznie
inteligentniejsi.
Ca³e tomy filozoficznych i duchowych staro¿ytnych dywagacji wprawiaj± w os³upienie. Czê¶æ z nich
w³ada³a umys³em w sposób lekki i ¶wiadomy. Pos³ugiwali siê, mówi±c wprost, mózgiem, dostrzegaj±c
jednocze¶nie, ¿e to ¶wiadomo¶æ stanowi prawdziw± istotê cz³owieka. Opisywali ¶wiadomo¶æ niekiedy
w sposób bardziej zrozumia³y, ni¿ dzisiaj mogliby¶my opisaæ stoj±cy przed nami samochód. Górowali
zatem w du¿o bardziej zmys³owy sposób duchowo¶ci±, któr± nie nale¿y myliæ z religi± i sztywnymi
jak sosna w lesie dogmatami. Wydawaæ by siê nawet mog³o, ¿e rozumieli czas, albo i nawet w
pewnym sensie jego brak i nieistnienie. Cia³o leczyli umys³em, w naszych za¶ czasach cia³em leczymy
umys³, co w gruncie rzeczy przynosi krótkotrwa³e lub bolesne rezultaty. Staro¿ytni filozofie, od
których pochodz± przecie¿ wszystkie nauki ¶cis³e, w du¿o wiêkszym stopniu zajmowali siê rzeczami,
które naprawdê maj± jakie¶ znaczenie w ¿yciu cz³owieka.
Dzisiaj wypada nam zastanowiæ siê, dlaczego nazywamy staro¿ytnych prymitywnymi, skoro to my,
ludzie z g³owami niczym ¶wiec±ce ¿arówki, nie zastanawiamy siê tak naprawdê, dlaczego ich tak
nazywamy.
Autor: karolc@ireland.com
www.newworldorder.com.pl
Zapisane
  • Kiara
  • Administrator
  • Ekspert
  • *****
  • Wiadomo¶ci: 2458
  • Zobacz profil
Odp: Genetyczny Kod DNA i jego mozliwosci.
« Odpowiedz #14 : Pa¼dziernik 20, 2011, 14:02:15 »

east na innym forum.

Cytuj
Czas atomowy jest mierzony na podstawie trwania pomiaru okre¶lonej przestrzeni atomowej. Czas ów, pokrywaj±cy nieobjawion± ca³o¶æ atomów, jest okre¶lany mianem wielkiego czasu

Dzisiaj  "czasem atomowym mierzonym na podstawie trwania pomiaru okre¶lonej przestrzeni atomowej"  okre¶liliby¶my jednym s³owem CZÊSTOTLIWO¦Æ.
Jak wynika z cytatu, staro¿ytni wiedzieli nawet CO drga. - sama przestrzeñ , ta "nieobjawiona ca³o¶æ atomu".

W ¶wietle nauki szkolnej a nawet oficjalnej akademickiej jeszcze nie jest to oczywiste, ale ju¿ wg WSM  ( Wave Structure Matter - teorii falowej materii )  Milo Wolffa staje siê to jasne.
Atom -" Ostatnia cz±stka objawienia materialnego, niepodzielna i nie ukszta³towana w cia³o, jest okre¶lana
jako atom. Istnieje ona zawsze, nawet po rozpadzie wszystkich form, jako niewidzialna jedno¶æ. Cia³o
materialne nie jest niczym innym jak struktur± z³o¿on± z takich atomów, ale prosty cz³owiek rozumie
j± niew³a¶ciwie " .
Wiedzieli zatem, ¿e atom nie jest materialn± cz±stk± tylko tym, co nie da siê podzieliæ ju¿ - fal±.
Cytuj
Jeste¶my w tyle, bo staro¿ytni byli znacznie, inteligentniejsi.

Nie tyle inteligentniejsi, co mniej chciwi i zaborczy mo¿e. My równie¿ do tego co oni dochodzili¶my w wielu wiekach na ró¿ne sposoby, ale zawsze znalaz³y siê takie si³y, które tê wiedzê zamyka³y pod kluczem by nie sta³a siê powszechna. Zatrzymywa³y one rozwój ludzko¶ci o ca³e setki i tysi±ce lat. I tak siê dzieje dzisiaj równie¿. Granty dostaj± tylko wybrani naukowcy. Ich siê op³aca aby utrzymywali status quo - jedynej "s³usznej" wiedzy, która w rzeczywisto¶ci prowadzi na manowce.
Cytuj
Pos³ugiwali siê, mówi±c wprost, mózgiem, dostrzegaj±c jednocze¶nie, ¿e to ¶wiadomo¶æ stanowi prawdziw± istotê cz³owieka. Opisywali ¶wiadomo¶æ niekiedy w sposób bardziej zrozumia³y, ni¿ dzisiaj mogliby¶my opisaæ stoj±cy przed nami samochód.
Rewelacyjny fragment . Dzi¶ naukowcy odnajduj± dok³adnie w czym przejawia siê w nas ¶wiadomo¶æ opisuj±c mikrotubule ich budowê i funkcje jakby to by³ "samochód" , którym je¼dzi ¶wiadomo¶æ.
Cytuj
. Wydawaæ by siê nawet mog³o, ¿e rozumieli czas, albo i nawet w pewnym sensie jego brak i nieistnienie

Bo czas zwi±zany jest z czêstotliwo¶ci± , czyli "taktowaniem" poprzez zegar (falowy atom) drgañ Przestrzeni. Czas istnieje jako od¶wie¿anie ekranu na którym ogl±damy "poklatkowy" film - ¿ycie. Mózg to tylko projektor  : "Pos³ugiwali siê, mówi±c wprost, mózgiem " .  A ¶ci¶lej  : ¦wiadomo¶æ pos³ugiwa³a siê - i dalej to robi - mózgiem.

Do czego ? Do ¶wiadomego tworzenia rzeczywisto¶ci U¶miech Do kszta³towania materii - wycinania z granitowych ska³ precyzyjnych bloków, przenoszenia ich na miejsce monta¿u, ustawienia. Na przyk³ad do tego. Nie wspominaj±c o uzdrawianiu.

¶wietny art, dziêki
Zapisane
Strony: [1] 2
Skocz do:  

Polityka cookies
Darmowe Fora | Darmowe Forum

sith homofriends rozmowcy wrzeciono darzlubie