Przejscie przez "granice myslowe" w rok 2012.Jedynym wlasciwym sposobem na przekroczenie wszelakich ograniczen jest rozwoj indywidualny. Wysilek wlozony w etyke , moralnosc w podwyzszenie osobistego poziomu energetycznego to wrota do szczescia , dostatku , zdrowia oraz zycia w tym zblizajacym sie innym swiecie , bo opartym na innych parametrach naszej rzeczywistosci.
http://prawdaxlxpl.wordpress.com/2010/04/09/zanik-pola-magnetycznego-slonca/Zanik pola magnetycznego s³oñca
09/04/2010 — Jacolo
i
6 Votes
Quantcast
W sierpniu 2008 roku, nauka poda³a do publicznej wiadomo¶ci informacje o gwa³townym zanikaniu pola magnetycznego S³oñca. Naukowcy nie s± w stanie przewidzieæ, jakie skutki zjawisko to bêdzie mia³o dla Ziemi i jej mieszkañców, choæ wszyscy s± zgodni, ¿e czekaj± nas du¿e zmiany.
Przytoczê s³owa ks. W Sedlaka :
„¯ywy ustrój, to magnetyczny mechanizm, w którym procesy chemiczne i elektroniczne s± poruszane s³abymi i ¶rednimi polami magnetycznymi, odmierzaj±cymi czas ¿ycia uk³adów.”
Nauka udowodni³a, ¿e: „ pola magnetyczne organizmu steruj± budow± i odbudow± strukturaln±, niewielkie pola elektromagnetyczne powstaj±ce w organizmie steruj± procesami wzrostu i gojenia siê ran, wymiana informacji miêdzy komórkami odbywa siê m.in. za po¶rednictwem pól elektromagnetycznych.
Zdrowe tkanki mog± istnieæ i powstawaæ tylko pod wp³ywem pól elektromagnetycznych o odpowiedniej aktywno¶ci /czêstotliwo¶ci+ natê¿enie + napiêcie/. Organizmy ¿ywe wykorzystuj± nie tylko w³asne pola, ale potrzebuj± tak¿e zewnêtrznych pól, przy których proces przemiany materii
funkcjonuje w³a¶ciwie. Bez ziemskiego pola grawitacyjnego ¿ycie jest mo¿liwe, bez ziemskiego pola magnetycznego – nie!
Odpowiednio dobrane, pulsuj±ce pole elektromagnetyczne jest w stanie w sposób fizjologiczny wyeliminowaæ chroniczne niedobory ruchu / a co za tym idzie – niedobory energii/, na które cierpi dzisiejszy cz³owiek. A efekty braku pola magnetycznego? :
– braki pola powoduj± i przyspieszaj± starzenie siê organizmu,
– zanika „wspó³praca” pomiêdzy organami,
– zaburzenia w sk³adzie chemicznym krwi,
– mniejsza ilo¶æ tlenu w sk³adzie krwi itp.
¯ycie ma konstrukcjê elektromagnetyczn±, jest uk³adem elektronicznym…
Mamy wiêc naturê ¶wietln±, czyli w³a¶nie elektromagnetyczn±!
W ludzkim mózgu istnieje znaczna ilo¶æ mikroskopijnych magnesów naturalnych, na które mo¿na wp³ywaæ impulsami magnetycznymi. W tej dziedzinie badañ zas³yn±³ Mesmer, ca³kowicie zignorowany przez oficjalna naukê i medycynê.
Magnesy te – to tzw. magnetosomy o wielko¶ci 20 nm /nanometrów/.
Zreszt± nawet pojedyncze elektrony s± przecie¿ mikroskopijnymi magnesami, które mo¿na ustawiaæ w ró¿nych kierunkach dziêki tzw. spinowi, tj. momentowi pêdu.
Na magnetosomy i elektrony oddzia³uj± m.in. energie przybywaj±ce z kosmosu, takie, jak elektroniczne impulsy, fotony, s³oneczne protuberancje, fale magnetyczne i elektroniczne oraz promienie s³oneczne.
Okaza³o siê, ¿e je¶li organizm dysponuje magnetosomami, to jest zdolny do samodzielnego wytwarzania w³asnego pola magnetycznego wykorzystanego do regulacji homeostazy /równowagi ¿yciowej/”. (fragment artyku³u Janusza Gwiazdy „Dlaczego pola magnetyczne spe³niaj± rolê lecznicz±”
Zatem mo¿na otwarcie stwierdziæ, ¿e pole magnetyczne wystêpuje wszêdzie tam gdzie istnieje ¿ycie biologiczne.
Przyjrzyjmy siê budowie magnesu, wystêpuj±cego w szeregu urz±dzeñ elektrycznych, elektronicznych itp.
Dla przypomnienia: magnes „sk³ada siê „ z trzech elementów, ale dzia³a jako suma tych sk³adników. Jeden o polaryzacji dodatniej i drugi ujemnej, a trzeci jako neutralny
pomiêdzy nimi. Dodatni element nazywany czêsto – mêskim, a ujemny – ¿eñskim.
Nie tak dawno nauka poda³a do wiadomo¶ci, ¿e odkryto najmniejsz± cz±steczkê buduj±c± materiê, która sk³ada siê z trzech elementów, które „zamkniête” s± w czwartej. To potwierdzenie elektromagnetycznej budowy cz³owieka i wszelkich ¿ywych form we Wszech¶wiecie.
Poznali¶my jedynie czê¶ciowo dzia³anie magnesu, zapominaj±c, ¿e podobnie zbudowany jest cz³owiek: dwa elementy: nad ¶wiadomo¶æ i pod¶wiadomo¶æ przejawiaj± w ¶wiadomo¶ci zewnêtrznej cz³owieka, inaczej osobowo¶ci. W magnesie istnieje równie¿ element czwarty, o którym nale¿y pamiêtaæ – s± to linie si³. W przypadku cz³owieka – ca³o¶æ przejawu cz³owieka. Trzy elementy zawieraj± siê w czwartym, czyli: ¶wiadoma my¶l przejawia siê przez trzy elementy (trzy poziomy ¶wiadomo¶ci)
Wróæmy do magnesu: Co „stwarza” pole magnetyczne danej formy?
Pocz±tek tworzy siê z bieguna dodatniego i przebiega do bieguna ujemnego. To pole okre¶lane jest przestrzeni± magnetyczn±, polem magnetycznym.
Jak wynika z badañ, pole magnetyczne stanowi zatem „os³onê” dla funkcjonowania wewnêtrznych struktur ¿ycia biologicznego danej formy. Np. komórka swoim polem zabezpiecza pracê poszczególnych jej elementów. Zewnêtrzna czê¶æ ³±czy siê z polem s±siedniej komórki itd. To samo dzieje siê pomiêdzy organami, miê¶niami, uk³adem nerwowym, krêgos³upem…Pola ³±cz± siê z polami s±siednimi jak „zêby” trybików, podobn± do pracy w zegarku. Wiêksze i mniejsze trybiki – pracuj± dla „dobra” ca³o¶ci. W naszym przypadku – cia³a ludzkiego. Planeta – to te¿ cia³o biologiczne, choæ o innej budowie formy. Funkcjonuje podobnie i reaguje podobnie jak my.
Pole magnetyczne stanowi wiêc nie tylko ochronê procesów biologicznych, ale umo¿liwia równie¿ kontakt z innymi formami. Nastêpuje wymiana energetyczna / raczej rezonans/ z ca³o¶ci±, w której przebywamy. Na ten sam „wzór i podobieñstwo” zbudowane s± wszystkie ¿ywe formy we Wszech¶wiecie. Ka¿da forma biologiczna „pracuje” i wspó³pracuje z w³asnym centrum energetycznym okre¶lanym jako s³oñce.
Dla uk³adu planet, w sk³ad którego wchodzi nasza Ziemia, tym widzialnym centrum energetycznym dla naszego wzroku jest S£OÑCE !! Wg. tego samego „wzorca” s³oñcem dla komórki jest j±dro komórkowe. Sercem planety jest j±dro, centrum Ziemi.
Ca³o¶ciowy uk³ad cz³owieka, jako „¿ywy magnes” – posiada równie¿ w³asne /niezale¿ne/ s³oñce a jest nim…. SERCE!
Pole magnetyczne serca „otacza” ca³o¶æ organizmu biologicznego i zabezpiecza prawid³owo¶æ procesów wewnêtrznych. Pole magnetyczne serca otacza i chroni pole elektromagnetyczne cia³a fizycznego.
W UK£ADZIE S£ONECZNYM JEST PODOBNIE.
Pole magnetyczne planety zabezpiecza wszelki rozwój form biologicznych na danej planecie. Nasz uk³ad s³oneczny posiada 12 planet podstawowych, a ich ochron± i rozwojem „zajmuje siê” nasze widzialne S³oñce.
Skoro pole magnetyczne serca tworzy pole ochronne dla cia³a, to co mo¿e siê staæ, gdy to pole zaniknie? – Ju¿ dzisiaj obserwujemy coraz wiêksz± ilo¶æ chorób i os³abienie systemu immunologicznego.
Przyjrzyjmy siê sercu. Miêsieñ sercowy, stanowi±cy g³ówn± masê serca, otoczony jest dwoma blaszkami b³ony ³±cznotkankowej : – nasierdzie , bezpo¶rednio na miê¶niu i osierdzie – otacza z zewn±trz serce, stanowi±c uk³ad os³onkowo – ¶lizgowy serca.
Nasierdzie i osierdzie s± polaryzacji neutralnej, zerowej. Wewn±trz blaszek osierdzia wytworzone jest swoiste zmienne pole elektromagnetyczne, dope³niaj±ce siê ze zmiennym polem elektromagnetycznym op³ucnej.
Analogicznie jak w uk³adzie oddechowym, neutralna polaryzacja osierdzia oraz zmienno¶æ pola elektromagnetycznego zabezpiecza rytm i automatyzm skurczów i rozkurczów serca.
W odró¿nieniu od uk³adu oddechowego, gdzie wdech jest czynny, a wydech bierny, w sercu skurcz i rozkurcz s± czynne!
Zasad± pracy serca jest : „wszystko albo nic” – tzn. ka¿dy skurcz i rozkurcz jest maksymalny do koñca, o jednakowej amplitudzie i sile skurczu, bez wzglêdu na stan anatomiczny narz±du. Dopiero po wyczerpaniu wszystkich zasobów fizycznych, chemicznych i energetycznych, praca serca ustaje. Narz±d nie jest w stanie nie tylko odpowiedzieæ na impuls, ale nawet przewodziæ impulsów uk³adem elektrycznym.
Stan energetyczny serca zawsze musi byæ rozpatrywany dynamicznie, tak zreszt± jak ka¿dego innego narz±du. Jednak zmienno¶æ potencja³ów w uk³adzie : serce – du¿e naczynie, jest najwiêksza w ca³ym organizmie. Przede wszystkim ruchomym sk³adnikiem, maj±cym w ka¿dej chwili inny zasób energetyczny, jest kr±¿±ca krew.
Przedsionki tworz± dwa zamkniête pola elektromagnetyczne, le¿±ce wewn±trz linii si³ pola ca³ego serca. Linie wychodz± z wêz³ów wytwarzaj±cych bod¼ce elektryczne do uk³adu przewodz±cego serca.
Linie si³ pola wychodz± z górnej czê¶ci przegrody miêdzy-przedsionkowej, obejmuj± serce i zawracaj± poprzez koniuszek serca, przegrodê miêdzykomórkow± do wêz³ów serca.
Strumieñ energetyczny i linie si³ pola w miê¶niu sercowym maj± przebieg spiralny, tote¿ zachowanie tego uk³adu jest analogiczne do magnesu w spirali, wytwarzane s± bod¼ce elektryczne- pr±d gromadzony w wê¼le zatokowym, u¿ywany do zasilania uk³adu przewodz±cego serca. Widzimy jasno, ¿e serce nie tylko chroni swoim polem, ale zabezpiecza i reguluje wszelkie czynno¶ci organizmu.
Ostatnie badania serca wykaza³y niezbicie, ¿e serce posiada równie¿ komórki „mózgowe”.
Czy zachodzi tu proces „my¶lenia”? Jaka zatem jest relacja pomiêdzy naszym mózgiem a sercem? Gdy serce pracuje – cia³o ¿yje, gdy przestaje – umiera. Mózg mo¿e byæ niesprawny, ale serce bije nadal. Serce przestaje pracowaæ – mózg obumiera.
Nasze serce – to nasze wewnêtrzne s³oñce. Podstawow± funkcj± energetyczn± serca jest opieka nad ca³ym obiegiem energetycznym cz³owieka. Pole, jakie wytwarza serce chroni uk³ad energetyczny, a tym samym cia³o fizyczne. Skupianie uwagi i my¶li na sercu wzmacnia jego energiê, a tym samym dzia³anie pola. Im mocniejsze pole wytwarzane jest przez serce, tym uzyskujemy wiêksz± mo¿liwo¶æ transformacji w now± formê istnienia. My¶l tworzy – ¶wiadomie wiêc i z pe³n± odpowiedzialno¶ci± zacznijmy korzystaæ z mocy, jak± posiada my¶l. ¯adne bunkry, czy schrony nic nikomu nie dadz±, skoro i tak wszystko siê rozsypie. Mo¿na jedynie stworzyæ w³asne „schronienie” i to nam jedynie pozostaje. My¶lowo mo¿emy stworzyæ indywidualn± ochronê, która jak pancerz ochraniaæ bêdzie nasze cia³o. By jednak ta os³ona zadzia³a³a i by³a skuteczna, konieczne jest „oczyszczenie” i opanowanie zapisów istniej±cych w pod¶wiadomo¶ci. Niepoznane i nieopanowane zapisy s± jak dziury w wiadrze przez które wycieka woda. Tak wycieka nasza energia, czêsto zdobyta w wielkim trudzie.
Zanik pola magnetycznego S³oñca poci±ga za sob± zanik pól magnetycznych wszystkich planet uk³adu s³onecznego, form fizycznych, a¿ do pojedynczej komórki organizmu. Bêdzie on powodowa³ stopniowy zanik wi±zañ atomowych, czyli rozpad form materialnych. Jest to przygotowanie do przej¶cia w wy¿szy wymiar istnienia.
Brak os³ony magnetycznej ods³oni³ nasz± planetê na dzia³anie silnych i nie znanych energii, p³yn±cych z ca³ego Uniwersum. Jest to konieczne, poniewa¿ Ziemia musi wej¶æ w rezonans z wibracjami, przyspieszaj±cymi reakcje w naszych chromosomach i DNA. Podobny proces dzieje siê obecnie w ca³ym Wszech¶wiecie, bo przemiana, jaka siê obecnie dokonuje dotyczy ca³ego Uniwersum, które funkcjonuje podobnie jak cia³o ludzkie. Zasady i prawa s± takie same dla wszystkich i wszystkich jednakowo obowi±zuj±. S³oñ jest zbudowany z podobnej materii i podlega takim samym prawom” jak mrówka, choæ maj± inne wymiary, kszta³t i wygl±d.
Nap³yw nieznanych dotychczas czêstotliwo¶ci musi wiêc wywo³aæ skutki na planecie i w jej mieszkañcach. Obserwujemy ju¿ dzi¶ nietypowe reakcje ludzi, zwierz±t czy nasilaj±ce siê tzw. anomalie pogodowe, zmiany klimatyczne. Tych bêdzie coraz wiêcej.
Mo¿liwa bêdzie obserwacja chmur „p³o¿±cych” siê po Ziemi a roz³adowania ³adunków elektrycznych przebiegaæ mog± po Ziemi wiele metrów czy nawet kilometrów (warto zajrzeæ do badañ Nikoli Tesli).
Wiedza o zmianach, jakie zachodz± obecnie na Ziemi i koñcu cyklu znana by³a ju¿ tysi±ce lat temu. Religie informowa³y o tym procesie u¿ywaj±c okre¶lenia koñca ¶wiata, choæ dobrze wiedzia³y, ¿e takowego nie bêdzie. Jest to jednak koniec panowania wszelkich bogów, tworzenia fikcji nieba czy piek³a itp. Dla wielu wyznawców bêdzie to tragedia, bo do koñca swoich dni bêd± ufaæ swoim bogom, wywodz±cym siê z ró¿nych ras kosmicznych. To „automatycznie” mo¿e przyczyniæ siê do zag³ady prawie 99% populacji ziemskiej. Rz±dz±cy licz± na to, ¿e po „oczyszczeniu” Ziemi pozostali przedstawiciele rodu ludzkiego bêd± bezgranicznie pos³uszni nowym bogom i autorytetom. Ju¿ dzi¶ wprowadza siê wszelkie ¶rodki doprowadzaj±ce do „zubo¿enia” umys³owego i os³abienia fizyczno¶ci. W ten sposób maj± zamiar uzyskaæ dokona³y „materia³” wyj¶ciowy, aby rozmno¿yæ nowe pokolenie niewolników.
Religie od dawna obiecuj±, ¿e wierni oddzieleni zostan± od reszty niesprawiedliwych i zostan± „przewiezieni” do nieba. W s±dzie ostatecznym stan± po prawicy, a ci którzy ukochali pieni±dze /sic!/ przejd± na lew± stronê areny. Ceremonia s±du ostatecznego – to symboliczny rozpad na elementy wszelkich form biologicznych. To powrót cz±stek – budulca do ¼ród³a, ³ona z którego powstawa³y ¶wiaty i istoty ludzkie. Nic wiêcej.
Wraz z koñcem obecnego cyklu wszystko wraca do swoich „pocz±tków” Pocz±tek – to poznanie swojego celu pojawienia siê w³a¶nie tu i teraz na Ziemi. Dla jednostek ¶wiadomych, to jedynie transformacja „wypracowanej” ¶wiadomo¶ci „przeniesienia” j± w inne wymiary, inn± rzeczywisto¶æ. ¯ycie we Wszech¶wiecie istnieje,
i istnieæ bêdzie. Mo¿emy wiêc mówiæ o zmianach form (cia³), ale nie o koñcu istnienia cz³owieka, czy ¶wiata. Formy mo¿na zmieniaæ zgodnie z potrzeb± i prac±.
Rozwój cz³owieka to nie jedynie proces biologiczny czy ewolucyjny. To przede wszystkim
powiêkszanie stale wiedzy, poszerzanie ¶wiadomo¶ci i poznawanie ca³o¶ci w której
istniejemy. Suma ¶wiadomo¶ci wszystkich jednostek – to ¶wiadomo¶æ ca³ego Wszech¶wiata. Gdy nastêpuje rozwój cz³owieka, dokonuje siê rozwój Wszech¶wiata.
Jako u¿ytkownicy w³asnych form cielesnych – mamy na nie wp³yw i mo¿emy zmieniaæ ich dzia³anie. Dla zobrazowania – pos³u¿ê siê przyk³adem samochodu, jako symbolem naszego cia³a. Mo¿emy go poznawaæ, udoskonalaæ, poprawiaæ wg. w³asnych potrzeb – przystosowywaæ do pracy itp. Mo¿emy chodziæ ko³o samochodu, przygl±daæ siê formie, dotykaæ poszczególne jego elementy, poprawiaæ usterki i dbaæ o ca³o¶æ.
Mo¿emy „wej¶æ” do tego samochodu, prowadziæ w po¿±danym przez siebie i tylko siebie kierunku. Nauka zamknê³a w nas w tych „samochodach” utrwalaj±c wiekami kod, ¿e jeste¶my jedynie cia³ami „jednorazowego” u¿ytku. Religia zamiast kluczy do „wyj¶cia” z cia³ da³a nam ideê zbawienia. Znamy powszechne s³owa: „Bóg jest pod kamieniem, obok kamienia i w kamieniu” Odnie¶my to do budowy cz³owieka. Nigdzie nie podano, ¿e Bóg jest kamieniem! Jest to zatem informacja i wskazówka o budowie cz³owieka jak i ca³ego Wszech¶wiata.
Ka¿dy cz³owiek ma równe szanse na ¶wiadome wej¶cie w nowy proces, ale czy z tego skorzysta czy nie, to zale¿y wy³±cznie od niego samego. Praca nad przygotowaniem do nowych procesów nie wymaga si³ fizycznych, a jedynie poznania i zneutralizowania tre¶ci zapisanych w pod¶wiadomo¶ci, które robi± z nas inwalidów umys³owych. To umo¿liwia uwolnienie siê od zbiorowego, czyli automatycznego my¶lenia.
Tam jestem, gdzie moja my¶l. Oddaj±c swoje my¶li bogom, autorytetom, teoriom – oddajemy swoj± energiê. Nie mamy jej wówczas na rozwój swojej ¶wiadomo¶ci. Dotyczy to tak¿e ró¿nych modlitw, czy wyszukanych form medytacji. Nie mo¿na zapominaæ, ¿e wiele metod medytacyjnych by³o wprowadzane w okresie innej mentalno¶ci ludzkiej i ni¿szego poziomu ludzkiej ¶wiadomo¶ci ( nie rozwoju duchowego- nastêpny mit!). Rozwój ¶wiadomo¶ci zwi±zany jest z podwy¿szeniem wibracji /czêstotliwo¶ci/ ca³ego cz³owieka. Jak jednak cz³owiek mo¿e siê „rozwijaæ”, skoro wci±¿ wraca do ¶redniowiecza i zasila swoimi my¶lami co¶, co ju¿ jest martwe. Ca³y czas o¿ywiaj±c trupa. Im wiêcej energii oddajemy, tym trudniej nam zachowaæ spokój, panowaæ nad reakcjami i trudniej rozumieæ, co dzieje siê na ¶wiecie. Medytacje mog± nas zamkn±æ w zaklêtym krêgu, gdzie i owszem mo¿emy co¶ dla cia³a uzyskaæ ale to bêdzie jedynie jak cukierek dla ma³ego dziecka. Cieszy, ale chwilowo i niczego nie rozwi±zuje.
Na dzieñ dzisiejszy najwa¿niejsze jest sta³e bycie w chwili obecnej, w TERAZ. Nie martwiæ siê, co bêdzie jutro, nie wracaæ do przesz³o¶ci. Im wiêcej siê zamartwiamy, tym trudniejsze staje siê nasze ¿ycie. Im wiêcej w nas lêku, tym wiêcej przeszkód napotkamy w swoim ¿yciu. To prosta zasada. Coraz wiêcej osób dostrzega t± wspó³zale¿no¶æ i coraz wiêcej ludzi praktycznie u¿ywa my¶li do kszta³towania swojego ¿ycia.
Skupmy siê na chwilê na rezonansie. We Wszech¶wiecie wszystko na siebie oddzia³uje i pobudza do ruchu i dzia³ania. Tak¿e ka¿dy cz³owiek powinien pobudzaæ innych ludzi do nauki, spostrzegania i wyci±gania wniosków. Wtedy dokonuje siê rozwój. Aby ten naturalny rozwój ludzkiej ¶wiadomo¶ci utrudniæ powo³ano autorytety, które przejê³y kontrolê nad ludzkim my¶leniem. Wiedza o prostym mechanizmie rezonansu – u¶wiadamia nam, ¿e nie tylko nasze czyny lecz równie¿ nasze my¶li, dzia³aj± na innych i zmuszaj± do reakcji. Je¶li w naszej pod¶wiadomo¶ci istnieje zapis np. o bogu, to wszelkie podobne my¶li innych ludzi pobudzaj± i „utrwalaj±” ten zapis. Podobnymi utrwalaczami s± ró¿nego rodzaju uroczysto¶ci, tradycje, ¶wiêta, kolorowe obrazki wzruszaj±ce piosenki itp. Wszystko po to by¶my reagowali automatycznie, zbiorowo, by wybiæ wszelki indywidualizm.
Skoro wszystko tworzy my¶l ludzka, to wiêc wszystko jest do sprawdzenia. Uwalniamy siê wówczas z zamkniêtych klatek dogmatów. Pozbywaj±c siê zbêdnego „balastu” z naszej pod¶wiadomo¶ci – podwy¿szamy jako¶æ swoich energii – inaczej „wchodzimy” w przestrzenie o wy¿szej czêstotliwo¶ci. Nasze my¶li staj± siê lotne i unosz± nas jak balon. A z góry wiêcej i lepiej widaæ. Niewiele osób wie, ¿e my¶l ma si³ê tworzenia. I jest to najdoskonalsze z narzêdzi, które cz³owiek ma do dyspozycji. My¶l jest w stanie pokonaæ wszelkie trudno¶ci. Musi ona mieæ jednak moc. Gdy marnotrawimy energiê na sta³e przetwarzanie danych, emocje, k³ótnie, zamartwianie siê, wówczas nasza my¶l jest s³aba i brak jej si³y przejawu. Jako¶æ ludzkich my¶li zale¿y od tego jak wygl±da³o nasze my¶lenie w ci±gu ca³ego naszego jestestwa!
Co wiêc nale¿y uczyniæ aby siê do nowych procesów przygotowaæ?
Uwolniæ siê od zbiorowego my¶lenia, teorii które nie mo¿emy sprawdziæ a jedynie pozostaje nam wierzyæ. Z wiekiem nale¿a³o uzyskiwaæ nie tylko wiedzê ale wraz z wnioskami, które podwy¿szaj± jako¶æ energii. Od jako¶ci tej energii zale¿y dzi¶ czy „za³apiemy” siê ¶wiadomie do Nowego. Taki rozwój cz³owieka by³ zgodny z Prawami
Uniwersalnymi Wszech¶wiata. Prawa te s± niezmiernie „sprawiedliwe” dla ka¿dej jednostki ludzkiej.
Je¶li my¶l tworzy – to nale¿y j± oszczêdzaæ, jak pieni±dze. Gromadzona w ten sposób energia, jak pieni±dz – procentuje. Wzmacnia nasze dzia³anie i mo¿emy szybciej uzyskaæ potrzebny skutek. Im wiêcej ludzi ¶wiadomych, my¶l±cych – tym szybsze skutki i szybka przemiana nas samych i planety. Ilo¶æ ludzi w tym przypadku zamienia siê na jako¶æ dzia³ania. Skupienie na sobie pomo¿e uzyskaæ wiedzê jak pomóc sobie i innym. Wszystkie rozwi±zania bie¿±cych problemów le¿± w zasiêgu rêki ka¿dego cz³owieka. Jednak warunkiem dotarcia do nich jest spokój i kontakt z sob±. Nie cofajmy siê my¶lami do tego co by³o wczoraj. Je¶li wczoraj nie wyci±gnêli¶my wniosków, to dzi¶ ju¿ szkoda czasu na rozpamiêtywanie. To nale¿a³o zrobiæ wczoraj, a nie dzi¶.
Nasza praca nasza przez ca³e nasze istnienie polega³a na zbieraniu do¶wiadczeñ, wiedzy, nauce. Wraz z tym podwy¿sza³a siê jako¶æ indywidualnej energii. Ta wypracowywana przestrzeñ indywidualna stanowi swoiste pole magnetyczne dla naszej formy. W³a¶nie od tej „zebranej” energii zale¿y dzi¶ czy wejdziemy ¶wiadomie w nowy proces. Jest to zgodne z prawami uniwersalnymi, które s± „sprawiedliwe” dla ka¿dej jednostki ludzkiej. Nikt nikomu zabraæ niczego nie mo¿e, chyba ¿e sami siê tego pozbêdziemy.
Nades³ane: Sokratek