Tytu³: Genetyczny Kod DNA i jego mozliwosci. Wiadomo¶æ wys³ana przez: Kiara Styczeñ 27, 2009, 20:02:12 Rozpoczne ten temat od interesujacego cytatu z innego forum, naprawde warto wiedziec jakie mozliwosci kryja sie w PELNYM Kodzie DNA.
Ciekawy fragment: " Rosyjski biofizyk i biolog Pjotr Garjajev i jego koledzy przeprowadzili badania nad ezoteryczna czescia naszego DNA. Nie wierzyli ze 90% naszego DNA jest tzw "Smieciowym DNA". Najnowsze badania wyjasniaja taki fenomen jak przepowiadanie przyszlosci , intuicja , spontaniczne i celowe uzdrawianie , aury swietlne wokol ludzi, wplyw umyslu na pogode i wiele innych. Rosyjscy naukowcy odkryli t ze nasze DNA sprawia zaklocenia w prozni, produkujac przez to namagnetyzowane dziury czasoprzestrzenne!. Dziury te sa mikroskopijnymi rownowaznikami tak zwanego mostu Einsteina-Rosena w rejonach czarnej dziury(zostawione przez wygasle gwiazdy).Sa to polaczenia tunelow pomiedzy roznymi rejonami wszechwswiata przez ktore informacje moga byc transmitowane poza czas i przestrzen. DNA przyciaga te kawalki informacji i przesyla je nam do naszej swiadomosci. To jest "Hiper-komunikacja" , gdzie informacja jest przekazywana przez rozne wymiary. Dzieje sie tak poniewaz DNA dziala jak "Kosmiczna brama" miedzy naszym a innymi wymiarami. Dla przykladu wloski kompozytor Giuseppe Tartini mial sen pewnej nocy w ktorym diabel usiadl na jego lozku i gral na wiolonczeli. Samego ranka Tartini byl w stanie zapisac utwor dokladnie z pamiecie.Utwor nazwal "Diabelska sonata Trill". Przez lata 42-letni pielegniarz snil o sytuacji gdzie byl podpiety do pewnego dysku z wiedza. Rozne informacje z wielu dziedzin nauki byly przesylane do niego , ktore pozniej odtwarzal rankiem.Wszystkie informacje byly prawdziwe.Bylo tego tak wiele , ze niejedna encyklopedia by jej nie pomiescila.Wiekszosc faktow byla poza jego zasiegiem wiedzy osobistej i siegala tak zaawansowanych rzeczy technicznych o ktorych nic nie wiedzial. Rosjanie odkryli takze ze informacje moga byc przesylane poprzez osoby ktorych DNA "jest wlaczone". To moze wyjasnic jak uzdolnione psychiczne dzieci wymieniaja sie pomyslami poprzez niewidzialna siec. DNA potrafi komunikowac sie poprzez ogromne odleglosci. Wiemy , tak jak internet, tak DNA moze tworzyc siec, pobierac informacje z sieci i tworzyc polaczenia z innymi uzytkownikami.Swiadome uzdrawianie , telepatia - wkoncu moga zostac wyjasnione. Rosyjki wynalazca Dr.Vladimir Poponin umiescil DNA w tubie i przeposcil przez nia wiazke lasera. Kiedy DNA zostalo usuniete , swiatlo lasera nadal poruszalo sie po spirali DNA, tak jakby przechodzilo przez krysztal.Efekt ten nazywa sie "Efektem widma" Przypuszcza sie ze energia z zewnatrz kosmosu i czasu nadal porusza sie poprzez dziury czasoprzestrzenne nawet gdy zostalo usuniete z nich DNA. Efekt uboczny zaobserwowany w hiper komunikacji to zaklocenia w polu elektromagnetycznym. Urzadzenia elektryczne moga przestac dzialac przez to na wiele godzin.Wielu uzdrowicieli i ludzi o mocach psychicznych zna to ze swojej pracy. Coraz wiecej dzieci rodzi sie z tymi zadziwiajacymi zdolnosciami i coraz bardziej oczywiste staje sie to ze odpowiedzialne jest za to DNA.Nigdy tak czesto to sie nie dzialo w tak duzych ilosciach i wielu naukowcow zgadza sie ze soba ze nasze DNA zostanie w pelni aktywowane do konca 2012 roku.Nie jest przypadkiem ze w 2012 konczy sie kalendarz majow i nastepuje "Galaktyczne ustawienie" a my wychodzimy z ery ryb i wchodzimy w ere wodnika. Najnowsze badania potwierdzaja ze jest glebokie powiazanie miedzy naszym DNA , sloncem i tym co sie dzieje w naszej galaktyce. " ¼ród³o http://www.paranormalne.pl/index.php?showtopic=9177 pozdrawiam Tytu³: Odp: Genetyczny Kod DNA i jego mozliwosci. Wiadomo¶æ wys³ana przez: Kiara Marzec 25, 2009, 16:24:34 Rola Soli w DNA.
Jest takie powiedzenie chemikow; kwasy i zasady tworza rzeskie sole... W organizmie powinna istniec harmonia wiec sole sa jej wynikiem. Jak wiadomo sol wymieszana z woda jest dobrym przewodnikiem elektrycznym, czyli ; biorac pod uwage ze tworzymy i posiadamy energie wewnatrz siebie zawartosc soli w organizmie umozliwia jej lepszy przeplyw. Czy zatem sol jest zbedna, szkodzi nam? To zalezy od ogolnej diety jakom stosujemy. Przy nadmiarze kwasow mysle ze sol szkodzi, byc moze sa jeszcze inne skladniki pokarmowe z ktorymi wywoluje szkodliwa reakcje.Natomiast przy rownowadze zasadowo kwasowej jest wskazana i nie szkodzi. Przeciez od wiekow znane sa nam uzdrowiska solankowe, chodzimy na inchalacje solne, panie jezdzily do wod slonych dawniej. Znane jest to ze sol leczy, kompiele w morzu slonym, wchlaniamy sol przez skore. Woda fizjologiczna to tez slona woda z zawartoscia chlorku sodu ( soli kamiennej). To dlaczego powstal mit ze sol jest dla nas szkodliwa? Kiara U¶miech U¶miech Tytu³: Odp: Genetyczny Kod DNA i jego mozliwosci. Wiadomo¶æ wys³ana przez: Kiara Marzec 25, 2009, 16:27:31 Rod i Iryd w DNA.
Ja Ci tylko odpowiem iz nie ma to zwiazku z oswieceniem , zadne orgazmy seksualne to nie oswiecenie. W innym wypadku wszystkie prostytutki byly by oswiecone ( no chyba ze nie maja orgazmow w trakcie kontaktow z klijetami), a tak nie jest. Energia odzialywuje od gory do dolu a nie od dolu do gory gdy budzi sie kundalini , a pozniej wznosi sie do gory. Jak ktos nie potrafi odroznic ekstazy od orgazmu moze uzyc takigo okreslenia.Jednak stanu iluminacji nie doznaje sie po spozywaniu rodu i irydu U¶miech Kiara U¶miech U¶miech Tytu³: Odp: Genetyczny Kod DNA i jego mozliwosci. Wiadomo¶æ wys³ana przez: Kiara Marzec 25, 2009, 16:30:17 Rola Energii przy aktywacji DNA.
O dlugosci zycia czlowieka nie decyduje jego zewnetrznosc a jego wenetrznosc czyli Energia -Dusza.Ona i tylko ona sama okresla czas wycofania sie z materii, nikt jej w niej nie zatrzyma, zadne proszki i wolania czlowieka gdy uzna ze juz niczego wiecej w tym ciele nie dokona. Natomiast gdy czlowiek zdobedzie sie na pokonanie trudow poprzednio uwazanych za niemozliwe, wowczas Energia z checi poznania nowych doswiadczen uczuciowych decyduje sie na pozostanie w ciele dluzej. Jednak tylko takie kryteria o tym decyduja nic wiecej. Czlowiek moze nalykac sie nie wiem ile cudownych specyfikow, jednak nie zatrzymaja one Energii w ciele jezeli taka bedzie jej wola. Owszem rozni ludzie wiedzieli iz we krwi ( ona jest nosnikiem) jest ow cud zycia, czyli energia , wiec robili rozne dziwne eksperymety. Jednak zasada jest jedna i prosta ( nalezy zaufac madrosci Stworcy) co organizm ewakuuje jako rzecz zbedna dla siebie, nie nalezy ponownie wprowadzac do jego wnetrza jako cudowny specyfik. Moc zycia zawarta jest mocy i woli Energi-Duszy czlowieka .To mac naszej energii regeneruje nasze cialo fizyczne. Sila Energii -Duszy w nas , ktora w trakcie zycia jest w kazdej komorce ciala ludzkiego jest nadzedna nad wszystkim co jest do niej zewnetrzne. A zloty proszek jest produktem zewnetrznym. Cala ta historia sluzy uzalenieniu energii od materi , stac sie to moze wtedy i tylko wtedy , gdy my mealnie wyrazimy na to zgode wierzac we wszystkie zewnetrzne specyfiki. Kiara :) :) Tytu³: Odp: Genetyczny Kod DNA i jego mozliwosci. Wiadomo¶æ wys³ana przez: Kiara Marzec 25, 2009, 16:35:16 Wplyw Energii na Dna..
Tak oczywiscie dieta ma wplyw na "jakosc " naszego ciala fizycznego, i nie powinno sie odrzucac jej na plan dalszy. Wiedza na ten temat jest potrzebna. Wazne jest co jemy i jak zyjemy, bardzo wazne tez sa nasze mysli, to prawda. Ale sugerowanie komus mysli iz jakimis produktami zastapi swoj rozwoj duchowy , przyspieszy go , jest naiwnym twierdzeniem. juz wielokrotnie pisalismy iz sa linie Dna tak skonstruowane by nie mogly zaistniec pewne procesy w nas ( czyli energia na obecnym poziomie) nie ma mocy zmiany), przemiany materi.Jednak wszystko zalezy od mocy energii ktora jest w nas, to trzeba zrozumiec.Zawsze , ale to zawsze odzialywujemy energia na materie, chociaz probowalismy rowniez odwrtnego odzialywania, kodyujac niemoc w naszym umysle, dzialania wlasciwego. Przeciez to proste, zobacz na plynacy prad przez przwodnim, przeanalizuj caly proces w roznych wariantach. Prad energia plynaca ( jej moc nie jest zalezna od przewodnika, ale on moze ograniczac jej przeplyw. Jednak , gdy jest nie dostosowany do mocy to sie przepala, ulega zniszczeniu. Tak jest z pewnymi liniami DNA, gdyby wcielily sie w nie energie z Iskra Boza i rozwijaly duchowo , ciala fizyczne nie wytrzymuja energii ( gdzies nastepuje "zwarcie") , jakes organy natychmiast choruja i czlowiek musi odejsc. Nic nie pomoze parametry byly okreslone ( przy tworzeniu lini DNA) na okreslona moc energetyczna zycia ( rozwoju duchowego), przygotowane dla Energi-Duszy o okreslonych mozliwosciach "rozwojowych". Pora na przywrocenie pierwotnego ziarna zycia , czyli wzorca DNA danego nam przez Stworce a nie manipulacje genetyczne z przed wiekow. Kiara U¶miech U¶miech Tytu³: Odp: Genetyczny Kod DNA i jego mozliwosci. Wiadomo¶æ wys³ana przez: Kiara Marzec 25, 2009, 16:38:28 Przemiana DNA na wskutek ekstazy.
My naprawde juz dyskutowalismy na ten temat, jezeli ciebie interesuje musial bys poszukac w archiwum. To wszystko jest prawda co cytujesz , ale w calej tej zabawie jest podstep. Otorz umozliwia to transformacje , ale blokuje nastepne poziomy rozwoju.Czyli blokuje rowniez wyzsze funkcje w DNA ogranicza ich transformacje do uzyskania przemiany subatomowej w cialo zlote. Oni to zrobili przeniesli siebie i fizyczne rzeczy w astralny swiat, ale jest to uwiezienie energetyczne w swiecie niematerialnym , ktorego nie mozna juz przekroczyc. Otorz caly rozwoj duchowy polega na przezywaniu zdarzen fizycznych , napelnieniu energia z tych przezyc wewnetrznego grala, ktory w sposob naturalny przetransformuje cialo materialne w swietliste. Niestety , ponownie musielismy wrocic na ziemie , by odblokowac nasze mozliwosci , kiedys zablokowane tamtymi pozornie rozwojowymi doswiadczeniami. Jeszcze raz bialy proszek nie zastepuje ewolucji naturalnej opartej na zgromadzeniu wewnatrz siebie energii , ktora dokona naszej przemiany komorkowej na zlote cialo. Proces przez ciebie opisany dotyczyl przemiany w biale cialo, ale zamknol nam genetyczne mozliwosci.Wszystko musi sie odbywac w sposob naturalny za pomoca doswiadczania i przezywania wszystkich zyciowych zdarzen. Dokonalt tego procesu transformacji swojego coiala fizycznego w zlote subatomowe Jezus 2000 lat temu. Wpisal ta mozliwosc w pole morfogenetyczne jako pierwowzor mozliwosci dla ludzkosci. 2000 lat zostalo nam dane na fizyczne przygotowanoie sie do tego procesu. Naprawde Ludzie sa juz gotowi , mozemy to uczynic sami bez zadnych chemicznych wzmocnien. Warto w to uwierzyc i zaczac dzialac. Tytu³: Odp: Genetyczny Kod DNA i jego mozliwosci. Wiadomo¶æ wys³ana przez: Kiara Marzec 26, 2009, 18:56:46 Wplyw energii na DNA.
Cytat... Kiara pozwolisz ¿e nie ze wszystkim siê ze Tob± zgodzê. Nie zawsze zwiêkszenie baterii jest zdrowe dla u¿±dzenia. Czasami mo¿e je uszkodziæ. Tak jest z nami. Wykorzystujemy 100% naszego cia³a oprócz ... mózgu. Tem jest wykorzystywany tylko w 7% dlaczego? pewnie jest gdzie¶ blokada która uniemo¿liwia nam wykorzystanie tego w w 100% bo nie jeste¶my jeszcze na to gotowi. Nie jeste¶my przygotowani na te mo¿liwo¶ci i tak wielki potencja³ który posiadamy ,,,, ale jak zwykle odbiegamy od tematu, chociaz w moja ulubiona strone Jêzyk Blad. Tak masz racje , dlatego te "urzadzenia" nie chca dopuscic do zwiekszenia mocy na naszej planecie. Ale MY LUDZIE, posiadamy 12 helis , ktore pozwalaja nam dopasowywac nasza fizycznosc ( przez transformacje) do zwiekszonej mocy wibracja, czyli do jej podnoszenia w sobie i zdrowego zycia w wyzszym pasmie czestotliwosci. Na tym polega cala ewolucja , oraz nasze mozliwosci genetyczne. Ale nie wszyscy je posiadaja, ci nie wszyscy chca zablokowac Ludzi. Dlaczego mamy zablokowany mozg? Bo w nim jest zdeponowana pamiec , a co za tym idzie pelnia informacji z ktorej mozemy skorzystac zeby dokonac tej transformacji. Pamiec to rowniez wiedza , ktora eliminuje strach przed przejsciem w wyzszy wymiar. Jak sadzisz, dlaczego pozwala nam sie korzystac tylko z informacji , ktora przekazuja ksiazki? Kto je pisze? I czy niosa w 100% wiedze prawdziwa? A moze tylko koduja ja w nas jako ta , ktorej nalezy ufac? A prawdziwa wiedza jest ukrywana przed nami? Ale gdzie? W naszej pamieci, ktora otworzy nasz rozwoj , przez podniesienie wibracji, itd..... Kiara Tytu³: Odp: Genetyczny Kod DNA i jego mozliwosci. Wiadomo¶æ wys³ana przez: Kiara Luty 01, 2010, 12:49:29 Wspolczesne przemiany w DNA.
O NOWYM DNA I JAK SOBIE RADZIC ZE ZMIANAMI Dr Berrenda Vox przedstawia materia³ dowodowy o DNA i zmianach na poziomie komórkowym w wywiadzie udzielonym Patricii Resch, t³umaczenie tekstu Teresa Serafinowska Doktor Fox prowadzi holistyczn± praktykê w Avalon Vellness Centrum w Mt Shasta w Kaliforni. Klinika Avalon reprezentuje odrodzenie doskona³ego uzdrawiania, jakie by³o praktykowane w formie oryginalnej na ?Ilse of Avalon?. Dr Fox poprzez badania krwi udowodni³a, ¿e niektórzy ludzie ju¿ teraz maj± rozwiniête dodatkowe pasmo DNA. Patricia Resch: Berrendo, proszê opowiedzieæ co¶ o przesz³o¶ci. Berrenda Fox: Mam tytu³ ?doktora? w dziedzinie psychologii i naturopatii. Podczas mojego szkolenia w Europie zapozna³am siê te¿ z mediami i do dzi¶ jestem czynna w filmie i managemencie. Jak Pani wie, wspó³pracujê z telewizj± Fox Network, która udowodni³a, ¿e pozaziemskie istoty odgrywaj± pewn± rolê w fazie rozwojowej ludzko¶ci na Ziemi. Najbardziej znane s± filmy z serii ?X - Files? i ?Punkt widzenia? (program amerykañski). P.R.: Co to s± za zmiany, jakie do tej pory zasz³y na naszej planecie i jaki wp³yw bêd± mia³y na nasze cia³a? B.F.: S± to istotne zmiany, mówi± genetycy. Przed wielu laty, w mie¶cie Mexico City odby³ siê konwent genetyków z ca³ego ¶wiata, gdzie g³ównym tematem by³y zmiany w DNA. Podlegamy zmianom ewolucyjnym, jednak dot±d nie wiemy dok³adnie, w jakim kierunku to siê zamanifestuje. P.R.: Jak zmienia siê nasze DNA? B.F.: Ka¿dy z nas ma podwójn± helisê DNA. Jednak znajdujemy tworz±ce siê dodatkowe helisy. W podwójnej helisie s± dwa pasma DNA, które formuj± siê w spiralê. To moje zdanie, ¿e stopniowo ewoluujemy do 12-tu helis. Ten czas rozwoju, jak siê wydaje, rozpocz±³ siê w przeci±gu ostatnich 20 do 5 lat. Jest to naukowa eksplanacja. Jest to mutacja naszego gatunku, przy czym efekt koñcowy nie jest jeszcze jasny. Zmiany nie bêd± podawane do wiadomo¶ci publicznej, poniewa¿ kr±g naukowy jest zdania, ¿e spo³eczeñstwo mog³oby siê tego wystraszyæ. Ludzie bêd± siê przemieniali na poziomie struktur komórkowych. Obecnie pracujê z trójk± dzieci, które posiadaj± po 3 helisy DNA. Wiêkszo¶æ ludzi czuje te zmiany i o nich wie. Wiele religii mówi³o o zmianach i wiedzia³o o nich, lecz one przedstawiaj± je w innym ¶wietle. Wiemy, ¿e to bêdzie pozytywna mutacja. Chocia¿ mo¿e budziæ obawy fizycznie, duchowo oraz mo¿e byæ odczuwalnie ¼le pojmowana. P.R.: Czy wspomniane dzieci pokaza³y jakie¶ oznaki inno¶ci w porównaniu do innych dzieci? B.F.: Te dzieci posiadaj± zdolno¶æ teleportowania przedmiotów w pomieszczeniu tylko poprzez koncentracjê lub mog± nape³niæ szklankê wod± tylko na ni± patrz±c. S± telepatami. Mo¿na by prawie wierzyæ, ¿e te dzieci posiad³y anielskie lub ponadludzkie zdolno¶ci, lecz to nie jest tak. My¶lê, ¿e s± tym, co w nastêpnym tysi±cleciu bêdzie normalno¶ci±. P.R.: My¶li Pani, ¿e my wszyscy podlegamy tym zmianom? B.F.: Wydaje siê, ¿e ludzie urodzeni przed 1940 rokiem nie zdo³aj± wytworzyæ tych zdolno¶ci lecz tylko nastêpne pokolenia, które w tym ¿yciu otrzymaj± mo¿liwo¶æ wytworzenia kolejnej helisy. Te przemiany s± najbardziej widoczne w naszych systemach immunologicznych i endokrynologicznych, które s± jedn± z podstaw transmutacji. Ja pracujê w dziedzinie analiz i terapii immunologicznych. Niektórzy doro¶li, których przebada³am, równie¿ posiadaj± dodatkow± helisê DNA, w trakcie rozwoju a nawet kompletn±. Ci ludzie prze¿ywaj± wiele znacz±cych zmian w ¶wiadomo¶ci oraz w ciele fizycznym. Moim zdaniem planeta Ziemia i ka¿da ¿yj±ca tutaj Istota podwy¿sza swoje wibracje, poniewa¿ we Wszech¶wiecie wszystko jest jedno¶ci±. Wiele dzieci narodzonych w ostatnim czasie ma cia³o, które jest magnetycznie l¿ejsze. Ci z nas, którzy s± starsi i ?wybieraj± przemianê?, musz± przej¶æ przez wiele przemian fizycznych. P.R.: Co powoduje zmiany fizyczne u tych, którzy urodzili siê z dwoma pasmami DNA? B.F.: Najprostsz± drog±, aby zmieniæ nasze DNA jest wirus. W efekcie wirusy nie musz± byæ tylko negatywne. Wirusy ¿ywi± siê tylko ¿yw± tkank±. Wirusy zwi±zane z DNA s± podobne do Epstein Barr lub Herpes #6, zmieniaj± strukturê komórkow±. Retrowirus HIV nie jest wirusem DNA. Zamiast zmieniaæ cia³o ? po¿era je. Wiêkszo¶æ ludzi, którzy przeszli przez ten proces, zmienia siê ?and come out the rother side? ? zdobywaj± nowy zawód, now± strukturê my¶lenia, przynamniej na pocz±tku nowy styl ¿ycia. Jakkolwiek w tym okresie czasu czuj± siê naprawdê chorzy, zmêczeni lub ogólnie beznadziejnie, to poza tym jest to dar. Zostaje im dana szansa, aby zmieniæ cia³o i DNA w l¿ejsz±, zdrowsz± strukturê, jak± bêdzie mo¿na obserwowaæ u nastêpnych pokoleñ. Anio³y, które bêd± widzialne, bêd± oznak±, ¿e ewoluujemy. Tak, jak ja to rozumiem, do roku 2012 ten proces siê dokona. Do tego terminu mamy czas. P.R.: Jakie inne zmiany mo¿emy obserwowaæ lub siê ich spodziewaæ? B.F.: Przestan± nas mêczyæ choroby: czy¿by powód, aby nie umieraæ? Bêdziemy zdolni przyjmowaæ nasze nauki z rado¶ci± i mi³o¶ci±, bez cierpienia. Stary system musi odej¶æ, jednak nie odejdzie dobrowolnie, z ca³± moc± bêdzie siê broni³. Dlatego s± wojny, obecny system medyczny jako sposób na uzdrawianie te¿ ju¿ nie funkcjonuje; równie¿ ¶wiatowe rz±dy zawiod±. Wiele starych paradygmatów nie mo¿e ju¿ istnieæ. Staraj± siê ?daremnie? utrzymaæ stary system, jednak przemiany nie dadz± ju¿ siê powstrzymaæ! Ci z nas, którzy wybrali ten czas na swoje ¿ycie ziemskie s± pionierami nowego ?gatunku?. To ludzka przypad³o¶æ, ¿e niestety, nie rozpoznajemy jeszcze Nieba na Ziemi. Jednak otrzymujemy pomoc ekstra od mistrzów i istot pozaziemskich, które s± natury anielskiej ? patrz±c na to z wewnêtrznego punktu widzenia. Kiedy patrzymy na to od wewn±trz, s³uchamy swego wewnêtrznego g³osu, jeste¶my we wspó³brzmieniu, co do nas przychodzi. P.R.: Jakie s± negatywne skutki tych zmian? B.F.: Wraz ze zmianami komórkowymi czuje siê, jakby ju¿ tu nas nie by³o. Czuje siê wyczerpanie, poniewa¿ komórki cia³a zmieniaj± siê do nowego ?BYTU?. Jak ma³e dziecko, osoba dotkniêta zmianami, potrzebuje wiele spokoju. Duchowe zawirowanie, niezdolno¶æ do rutynowych czynno¶ci czy koncentracji s± przy tym czym¶ normalnym, poniewa¿ jeste¶my programowani do czego¶ wiêkszego. Bóle w ca³ym ciele, które pojawiaj± siê bez konkretnych powodów, te¿ s± norm±. Wiele osób czuje siê jak ?przejechanych?. Je¶li szukacie rady w medycynie akademickiej, zapisuje siê Wam prawdopodobnie Prozac, poniewa¿ lekarze nie mog± zdefiniowaæ prawdziwych przyczyn. Dla zawodów zwi±zanych z medycyn± bêdzie to trudne jako, ¿e cia³o energetyczne nie le¿y w zakresie ich kompetencji. Poniewa¿ czakry maj± powi±zanie z nowym systemem endokrynologicznym, kobiety bêd± przechodzi³y przez zmiany hormonalne. P³acz pojawiaj±cy siê bez powodu, bowiem hormony uwalniaj± ³zy. Wiele kobiet wcze¶niej wchodzi w menopauzê, gdy¿ wszystko przyspiesza. Mê¿czy¼ni mog± byæ sfrustrowani lub przemêczeni z powodu mniejszej aktywno¶ci ni¿ wcze¶niej. Mê¿czy¼ni mog± te¿ bardziej odczuwaæ swoj± ¿eñsk± stronê, dlatego, ¿e jest to strona intuicyjna. Emocjonalna terapia, jaka pojawi³a siê 30 ? 20 lat temu, mo¿e przyspieszaæ id±c naprzód z nowymi technikami dla tych przemian. W bardzo krótkim czasie mo¿emy przerobiæ ogromn± ilo¶æ pracy emocjonalnej, która normalnie mog³aby trwaæ tysi±ce lat. P.R.: Jak traktuje Pani kogo¶, kto przechodzi przez te przemiany? B.F.: Podchodzê do tego nastêpuj±co: pracuje z indywidualno¶ci±, nie traktujê tego jak jednostki chorobowej. ?Doktor? po ³acinie znaczy wychowawca. Jedyna prawdziwa s³u¿ba, jak± mo¿e wykonywaæ doktor uzdrawiacz to wyposa¿enie indywidualno¶ci w niezbêdne narzêdzia i zapewniæ j±, ¿e to, co siê z ni± dzieje, jest prawdziwe i potwierdziæ mo¿liwo¶æ wyzdrowienia oraz , ¿e jest wolna od negatywnych ?objawów? podczas uzdrawiania. Najpierw przeprowadzam testy immunologiczne, które nie s± wykonywane zwyczajowo. Jest to badanie laboratoryjne krwi przeprowadzane przez najbardziej precyzyjne specjalistyczne laboratorium badawcze, nastêpnie informujê o wszystkim naszego pacjenta. To jest jak bilet drogowy ze zmianami, po których mo¿emy rozpoznaæ sposób wyleczenia. Nie jestem uzdrowicielk± lecz instrumentem w indywidualnym procesie uzdrawiania. Ka¿da osoba sama posiada moc, jej w³asne testy krwi okre¶laj±, co dzieje siê w jej ciele, rozpoznaj± przyczyny, a to wszystko przenika nastêpnie do pod¶wiadomo¶ci. Prawdziwy klucz polega na tym, ¿e taka osoba przejmuje pó¼niej samoodpowiedzialno¶æ i sama pracuje ze sob±. Jakich u¿ywam narzêdzi, w zasadzie ¿adnych. Wykorzystujê liczne ?terapie organów?, które w Europie polegaj± na leczeniu gruczo³ów, aby odbudowaæ system hormonalny i zaakceptowaæ zmiany w DNA. Wykorzystujê homeopatiê, aby pracowaæ na ciele aktywnym, witaminy, zio³a i zimn± terapiê laserow±. Terapia jest uzale¿niona od indywidualnych potrzeb. Wiele z tego, co robiê, zosta³o zrobione przez tych, których nazywam starszymi siostrami i braæmi, a którzy nas wyprzedzili. Pochodz± z innego systemu s³onecznego, z którego przybyli¶my, aby pomóc tej planecie w tej fazie przej¶ciowej. P.R.: Jak postrzega Pani rozwój pracy, któr± Pani wykonuje? B.F.: Widzê moj± pracê jako most lub okres przej¶ciowy. Jest ona zarówno nauka jak i sztuk±. Uzdrawianie jest nauk± i sztuk±. Wykorzystanie tylko nauki lub tylko sztuki do uzdrawiania nie wystarcza, aby odzyskaæ pe³ne zdrowie. Nie my¶lê, ¿e bêdê uzdrowicielk± przez ca³e moje ¿ycie, poniewa¿ wierzê, ¿e choroba w d³u¿szej perspektywie zostanie wyeliminowana. My jako ludzie ¶wiadomi, pokonamy i choroby i cierpienia. DNA, zmiany cia³a, ¶rodki UZDRAWIANIA ? streszczenie artyku³u ?The Bigger Picture? autorstwa Susanny Thorpe ? Clark Jeste¶my przemieniani z ?bytu? bazuj±cego na wêglu z 2-ma pasmami DNA w krystaliczny ?BYT? z nowym DNA fizycznie (ewentualnie), poniewa¿ tylko krystaliczne substancje mog± egzystowaæ na wy¿ej wymiarowych poziomach. Bêdziemy mieszali nasze cia³a z ?syriañskimi? (inny system gwiezdny), poniewa¿ syriañskie DNA ³atwo integruje siê z naszym, z tylko relatywnie ma³ymi skutkami ubocznymi. To nie dotyczy wy³±cznie nas ? ludzi, którzy siê przemieniaj±. Wszystkie ryby w morzach, kwiaty i drzewa w naszych ogrodach, ptaki w powietrzu, jak równie¿ zwierzêta domowe ? pies, kot itd., wszystko ulega przemianie. Nic nie zginie ani nie bêdzie zniszczone, poniewa¿ my ?wszyscy? bêdziemy razem na innym poziomie ¶wiadomo¶ci. Dlatego ten nowy poziom ¶wiadomo¶ci wymaga, aby¶my odciêli siê fizycznie, duchowo i uczuciowo od wyobra¿eñ trzeciego wymiaru. Tak, jak przy ¶mierci znacz±c± i decyduj±c± czê¶ci± procesu przemiany jest ?pozostawienie?, nie mo¿emy przenie¶æ starych warto¶ci i dróg by³ego ?bytu? do ca³kowicie innego, nowego ¿ycia po ¶mierci. Tego wymaga nasze ewoluowanie - oddzielenie poprzez przemiany, pocz±wszy od aktualnych zwi±zków, pracy, kariery, rodziny, w³asno¶ci itp., je¶li nie s± odpowiednie, aby manifestowaæ siê na naszej nowej drodze ?BYTU?. Dlatego nale¿y wzi±æ pod uwagê, jak wiele jest trosk i lêków, które manifestuj± siê, poniewa¿ te przemiany s± ju¿ w toku, jakkolwiek wiêkszo¶æ ludzi nie jest ich ¶wiadoma. Przyspieszaj± równie¿ przemiany naszego fizjologicznego ?makija¿u?. Pojawia siê wiele przej¶ciowych fizycznych objawów, jakie daj± siê zauwa¿yæ w naszych cia³ach jako ich czyste nastêpstwo. Niektóre z nich to: - objawy grypy i wysoka temperatura, pocenie siê, bóle w ko¶ciach i koñczynach, przy których antybiotyki nie s± skuteczne; - migrenowe bóle g³owy, inne bóle, których nie da siê wyeliminowaæ za pomoc± ¶rodków przeciwbólowych; - niekiedy biegunka; - niekiedy katar trwaj±cy 24 godziny, lecz nie bêd±cy wynikiem przeziêbienia czy alergii; - odczuwanie zawrotów g³owy; - dzwonienie w uszach; - przyspieszone bicie serca (palpitacje); - uczucie, jakby ca³e cia³o wibrowa³o, szczególnie noc±, kiedy jest siê odprê¿onym; - intensywne skurcze miê¶ni plus bóle w ciele, szczególnie w plecach; - dr¿enie ramion - r±k, nóg - stóp; - os³abienie si³y miê¶ni w rêkach spowodowane zmianami w systemie kr±¿enia; - przej¶ciowe k³opoty z oddychaniem, które szczególnie daj± siê zauwa¿yæ w stanie odprê¿enia poprzez g³o¶ny oddech! - zmiany w systemie immunologicznym; - zmiany w systemie limfatycznym; - uczucie zmêczenia i wyczerpania przy tylko nieznacznym wysi³ku; - ¿yczenie d³u¿szego i czêstszego ni¿ normalnie snu; - rosn±ce szybciej ni¿ dawniej paznokcie i w³osy; -walka z depresj±, która zazwyczaj nie ma przyczyny; - ¿ycie przesz³o¶ci±, ocenianie starych zwi±zków, aby uzyskaæ jasno¶æ w sprawach osobistych; - poczucie bycia rozgrzeszonym ze wszystkiego; - napiêcie, zatroskanie i wysoki stres. Czuje siê, jakby przychodzi³o do nas co¶, jednak nie ma siê pojêcia, co to mo¿e byæ. Wiele osób czuje takie objawy. Wiele w panice szuka porady u swego lekarza, chiropraktyka, zielarza itd. Odpowied¼ zazwyczaj brzmi, ¿e nic fa³szywego siê z nimi nie dzieje, co odpowiada prawdzie. Wszystkie te objawy s± przej¶ciowe i zgodne z czasem i s± czê¶ci± zmian fizjologicznych. Kilka zaleceñ dla u³atwienia i uzdrowienia: Pozwól, aby wszystko przez Ciebie przechodzi³o, poddaj siê, nie walcz z tym. Kiedy czujesz zmêczenie i wyczerpanie, rób przerwy i du¿o ¶pij. Pij du¿o czystej wody, to odtruwa organizm i chroni przed odwodnieniem, Od emocjonalnego napiêcia mo¿e uwolniæ waleriana, herbata z kozieradki u³atwia pokonaæ przeci±¿enia uk³adu limfatycznego i odtruwa cia³o. Przy skurczach miê¶ni pomaga waleriana i k±piele b³otne lub d³uga gor±ca k±piel, do której dodaje siê sól fizjologiczn± Epsom ? codziennie ( w Polsce s± dostêpne rodzime lecznicze sole do k±pieli)! Rozpoznaj te¿, kiedy pojawi± siê palpitacje serca lub wyst±pi± trudno¶ci z oddychaniem, poniewa¿ ma to zwi±zek z czakr± serca i gard³a, które siê otwieraj±, te objawy s± przej¶ciowe. Nie umierasz, to tylko PRZEMIANY. Je¶li w to nie wierzysz i czujesz siê niepewnie, pójd¼ po poradê do ?wiedz±cego? lekarza lub uzdrowiciela. Je¶li nie wiesz, gdzie kupiæ walerianê lub kozieradkê, spróbuj w Reformhaus ( w Polsce te zio³a lub wyci±gi z nich s± dostêpne w sklepach zielarskich) lub jeszcze lepiej powiedz g³o¶no, czego szukasz dla ul¿enia sobie, aby pod¶wiadomo¶æ to przyjê³a. Uzdrawiaj±ce energie rozpoznaj± d¼wiêk nazwy ? tak samo skuteczne jak przyjêcie suplementu jest wymawianie jego nazwy g³o¶no i wyra¼nie. Spróbuj, to dzia³a! Zidentyfikuj siê ze swoim duchowym ?BYTEM?, który tylko na to czeka i popro¶ o ul¿enie bólom. Wiêkszo¶æ objawów pojawia siê tylko na kilka tygodni, pó¼niej samoistnie siê klaruj±. Inne objawy przeciwnie, powtarzaj± siê czê¶ciej. Te przemiany nie bêd± widoczne u wszystkich. Ma³y procent doros³ych wszystkie zmiany w formê krystaliczn± ma ju¿ za sob± i ma ju¿ w ciele nowe DNA. Wszystkie dzieci poni¿ej 7 lat przesz³y ju¿ przemiany lub przejd± wkrótce. Niemowlêta urodzone w ostatnich 2 latach maj± pe³en komplet DNA. Niektórzy ludzie przechodz± przez te przemiany obecnie, a wiele innych ma to jeszcze przed sob±. Ten proces przemian bêdzie rozpoznany jako ?PRZEBUDZENIE? lub ascendencja. ¼ród³o: www.timestar.org oraz www.trustgaia.de "Rodzaj ludzki, to rzecz nad wyraz jednostajna! Wiêkszo¶æ spêdza na pracy przewa¿n± czê¶æ ¿ycia, by ¿yæ, a owa znikoma cz±stka wolno¶ci, jaka im pozostaje, napawa ich tak± obaw±, i¿ czyni±, co mog±, by jej siê wyzbyæ co prêdzej." J. W. Goethe. Tytu³: Odp: Genetyczny Kod DNA i jego mozliwosci. Wiadomo¶æ wys³ana przez: Kiara Luty 12, 2010, 19:15:13 Symbolika swietlno graficzna w III wymiarze
Z innego forum. http://www.swietageometria.darmowefora.pl/index.php?topic=257.msg621#msg621 Tak , tak... mozna miec super technologie , mozna miec super wiedze teoretyczna i nie mozna jej urzeczywistnic , gdy sie nie posiada mocy sprawczej. Wowczas wymawiane dzwieki nie materializuja sie , rytualne czynnosci nie posiadaja juz mocysprawczej w fizycznosci. I nie stanie sie "slowo cialem".... , gdyz pierwotny wzorzec w stosunku do wzorca naszego wymiaru ma moc wyzsza o 1/4 tak wiec zadne dzialania nie przyniosa oczekiwanego rezultatu pomimo wiedzy teoretycznej. 1. powod wzorzec wspolczesny jest nie pelny tworczo ( brak w nim wiedzy wzorca pierwotnego) 2.powod wzorzec wspolczesny nie posiada mocy energetycznej sprawczej , bo w obecnym wymiarze obnizonym o 1/4 mocy ogolnej nie mozna jej uzyskac. Tak wiec trzeba sie cofnac do mometu wydzielenia wzorca naszego wymiaru z wzorca pierwotnego , by ponowic wpisanie KODU ZYCIA z zapisem STWORCY , a nie Boga Ojcow , bo to nie to samo. Tytu³: Odp: Genetyczny Kod DNA i jego mozliwosci. Wiadomo¶æ wys³ana przez: Kiara Kwiecieñ 03, 2010, 10:45:53 GALWANIZACJA
Mozliwosc wykorzystabnia galwanizacji ( oddzialywanie na ciala subtelne) w kodowaniu zachowan ludzkich. http://www.kosmetyczki.org/artykul-1.html Tytu³: Odp: Genetyczny Kod DNA i jego mozliwosci. Wiadomo¶æ wys³ana przez: Kiara Luty 07, 2011, 21:34:10 Na stronach http://www.nautilus.org.pl/ odnalaz³em artyku³ na temat DNA. „¦mieciowym DNA”. Cytat Rosyjski biofizyk i biolog Pjotr Garjajev i jego koledzy przeprowadzili badania nad ezoteryczn± czê¶ci± naszego DNA. Nie wierzyli, ¿e 90% naszego DNA jest tzw. „¦mieciowym DNA”. Najnowsze badania wyja¶niaj± taki fenomen jak epowiadanie przysz³o¶ci , intuicja , spontaniczne i celowe uzdrawianie , aury ¶wietlne wokó³ ludzi, wp³yw umys³u na pogodêwiele innych. Rosyjscy naukowcy odkryli, ¿e nasze DNA sprawia zak³ócenia w pró¿ni, produkuj±c przez to namagnetyzowane dziury czasoprzestrzenne! Dziury te s± mikroskopijnymi równowa¿nikami tak zwanego mostu Einsteina-Rosena w rejonach czarnej dziury (zostawione przez wygas³e gwiazdy). S± to po³±czenia tunelów pomiêdzy ro¿nymi rejonami wszech¶wiata przez które informacje mog± byæ transmitowane poza czas i przestrzeñ. DNA przyci±ga te kawa³ki informacji i przesy³a je nam do naszej ¶wiadomo¶ci. To jest „Hiper-komunikacja” , gdzie informacja jest przekazywana przez ro¿ne wymiary. Dzieje siê tak poniewa¿ DNA dzia³a jak „Kosmiczna brama” miedzy naszym a innymi wymiarami. Dla przyk³adu w³oski kompozytor Giuseppe Tartini mia³ sen pewnej nocy w którym diabe³ usiad³ na jego ³ó¿ku i gra³ na wiolonczeli. Samego ranka Tartini by³ w stanie zapisaæ utwór dok³adnie z pamiêci. Utwór nazwa³ „Diabelska sonata Trill”. Przez lata 42-letni pielêgniarz ¶ni³ o sytuacji gdzie by³ podpiêty do pewnego dysku z wiedza. Ro¿ne informacje z wielu dziedzin nauki by³y przesy³ane do niego, które pó¼niej odtwarza³ rankiem. Wszystkie informacje by³y prawdziwe. By³o tego tak wiele, ¿e niejedna encyklopedia by jej nie pomie¶ci³a. Wiêkszo¶æ faktów by³a poza jego zasiêgiem wiedzy osobistej i siêga³a tak zaawansowanych rzeczy technicznych o których nic nie wiedzia³. Rosjanie odkryli tak¿e, ¿e informacje mog± byæ przesy³ane poprzez osoby, których DNA „jest w³±czone”. To mo¿e wyja¶niæ, jak uzdolnione psychiczne dzieci wymieniaj± siê pomys³ami poprzez niewidzialna siec. DNA potrafi komunikowaæ siê poprzez ogromne odleg³o¶ci. Wiemy, ¿e tak jak internet, tak DNA mo¿e tworzyæ sieæ, pobieraæ informacje z sieci i tworzyæ po³±czenia z innymi u¿ytkownikami. ¦wiadome uzdrawianie , telepatia – w koñcu mog± zostaæ wyja¶nione. Rosyjski wynalazca Dr.Vladimir Poponin umie¶ci³ DNA w tubie i przepu¶ci³ przez ni± wi±zkê lasera. Kiedy DNA zosta³o usuniête , ¶wiat³o lasera nadal porusza³o siê po spirali DNA, tak jakby przechodzi³o przez kryszta³. Efekt ten nazywa siê „Efektem widma”. Przypuszcza siê ze energia z zewn±trz kosmosu i czasu nadal porusza siê poprzez dziury czasoprzestrzenne nawet gdy zosta³o usuniête z nich DNA. Efekt uboczny zaobserwowany w hiper-komunikacji to zak³ócenia w polu elektromagnetycznym. Urz±dzenia elektryczne mog± przestaæ dzia³aæ przez to na wiele godzin. Wielu uzdrowicieli i ludzi o mocach psychicznych zna to ze swojej pracy. Coraz wiêcej dzieci rodzi siê z tymi zadziwiaj±cymi zdolno¶ciami i coraz bardziej oczywiste staje siê to, ¿e odpowiedzialne jest za to DNA. Nigdy tak czêsto siê to nie dzia³o w tak du¿ych ilo¶ciach i wielu naukowców zgadza siê ze sob±, ¿e nasze DNA zostanie w pe³ni aktywowane do koñca 2012 roku. Nie jest przypadkiem ze w 2012 koñczy siê kalendarz Majow i nastêpuje „Galaktyczne ustawienie” a my wychodzimy z Ery Ryb i wchodzimy w Erê Wodnika. Najnowsze badania potwierdzaj±, ¿e jest g³êbokie powi±zanie miedzy naszym DNA, S³oñcem i tym, co siê dzieje w naszej galaktyce. Tytu³: Odp: Genetyczny Kod DNA i jego mozliwosci. Wiadomo¶æ wys³ana przez: Kiara Sierpieñ 30, 2011, 18:43:55 Jaki wp³yw ma energia na nasze ¿ycie?
Co jest wa¿niejsze energia , czy uk³ad genetyczny? Co nas mo¿e zaskoczyæ a co rozczarowaæ? Bruce Lipton - The New Biology - Where Mind and Matter Meet 1/15 (napisy PL) http://www.youtube.com/watch?v=DINIZY6fjoE&feature=player_embedded Bruce Lipton - The New Biology - Where Mind and Matter Meet 2/15 (napisy PL) http://www.youtube.com/watch?v=3R11KRlfKns Bruce Lipton - The New Biology - Where Mind and Matter Meet 3/15 (napisy PL) http://www.youtube.com/watch?v=l9qpY5D-_XE Bruce Lipton - The New Biology - Where Mind and Matter Meet 4/15 (napisy PL) http://www.youtube.com/watch?v=lQmmD2JWwIs Bruce Lipton - The New Biology - Where Mind and Matter Meet 5/15 (napisy PL) http://www.youtube.com/watch?v=KJrbRJmWvgw Warto obejrzeæ uwa¿nie wszystkie 5 czê¶ci. Tytu³: Odp: Genetyczny Kod DNA i jego mozliwosci. Wiadomo¶æ wys³ana przez: Kiara Wrzesieñ 02, 2011, 09:37:46 W uzupe³nieniu tematu.
20110406 Wykroczyæ poza horyzont Witam wszystkich czytelników mojego bloga po do¶æ d³ugim okresie czasu. Ostatnio mia³em napiêty harmonogram zadañ, st±d wpisy zdarza³y siê rzadko, zarówno na blogu Instytutu Neurogenetyki Jedno¶ci, jak i na Botanicznej Galaktyce. Opracowujê kilka wiêkszych projektów dotycz±cych tego, czym zajmujê siê zawodowo, czyli szeroko pojêtej fitoterapii, farmakognozji i etnofarmakologii. Za jaki¶ czas czêstotliwo¶æ pojawiania siê blogowych wpisów powinna wzrosn±æ wraz z zamieszczanymi materia³ami wideo. Nied³ugo podam wiêcej informacji na temat owych projektów, które moim zdaniem maj± szansê wnie¶æ nieco ¶wie¿ego powietrza do polskiej fitoterapii. Chcia³bym te¿ wspomnieæ, ¿e mia³em drobne problemy ze skrzynk± mailow±, dlatego je¶li nie odpowiedzia³em na jakie¶ maile, to prosi³bym wys³aæ je ponownie. Odniosê siê do jednej z wiadomo¶ci, któr± uda³o mi siê odczytaæ. Dotyczy³a bloga Instytutu i gani³a mnie za to, ¿e podajê informacje nieprawdziwe w otoczce naukowej. Wobec takiego zarzutu pragnê to oficjalnie u¶ci¶liæ: blog Instytutu Neurogenetyki Jedno¶ci jest jedynie blogiem, zarchiwizowanym spisem lu¼nych my¶li pisanych jêzykiem, którego najczê¶ciej u¿ywam. Blog ten porusza tematy, które stoj± na pograniczu nauki lub ca³kowicie tê granicê przekraczaj±. Nie oznacza to jednak, ¿e podaje wiadomo¶ci nieprawdziwe. Nauka w obecnych czasach to pojêcie bardzo szerokie i niestety w wielu krêgach skostnia³e. Niektóre teorie nie zmieniaj± siê tylko dlatego, ¿e naukowa starszyzna nie ma odwagi przyznaæ siê do b³êdu, bo to wymaga³oby zbyt wielu zmian. Najlepszym tego przyk³adem s± ci±g³e szykanowania fitoterapii, homeopatii, medycyny energetycznej, czy zaawansowanych teorii z zakresu fizyki kwantowej i geometrii fraktalnej. Co z tego, ¿e to dzia³a w praktyce, skoro nadal nie znajduje poklasku w¶ród jednej z renomowanych rad naukowych. Na ¶wiecie mamy wystarczaj±c± ilo¶æ pacjentów, ¶wiadków, czy ludzi nauki, którzy do¶wiadczalnie przekonali siê o skuteczno¶ci np. starej azjatyckiej sztuki uzdrawiania za pomoc± energii. To wystarczy, aby przynajmniej dana metoda mog³a byæ oficjalnie stosowana jako wspomagaj±ca terapia przy wiod±cej w jakim¶ konkretnym schorzeniu. Druga sprawa to u¿ywaj±c terminu: "biomagnetyczne implozyjne pole torsyjne o specyfice toroidalnej", mam na my¶li pole ¿ycia, elektryczny potencja³ czynno¶ciowy, którym emanuj± wszystkie istoty ¿ywe i zosta³o to ju¿ naukowo udowodnione. Oczywi¶cie ¶wiat naukowy jest co do tej kwestii nadal absurdalnie podzielony, ale wystarczy podr±¿yæ w fizyce kwantowej, aby przekonaæ siê, ¿e wszystko sk³ada siê z energii, a co za tym idzie specyficzne istoty ¿ywe wytwarzaj± unikalne wzorce energetyczne przypisane swoim cechom gatunkowym. Pod k±tem fizyki mo¿na nazwaæ to rezonuj±cym polem morficznym lub morfogenetycznym, które jest charakterystyczne dla ka¿dego ¿ywego mieszkañca Ziemi. Mówimy wówczas o dynamicznym polu zmiennym, gdy¿ z tej samej energii w rzeczywisto¶ci utkane s± nawet rzeczy martwe - mo¿emy nazwaæ je statycznym polem zmiennym. Jest tu z pozoru zauwa¿alna sprzeczno¶æ, ale w istocie statyczne i zmienne nie musi siê w tym wypadku wykluczaæ, bowiem nasze "statyczne" postrzeganie rzeczy martwych np. latarni, sto³u, czy komputera, jest zdeterminowane przez aktualny zestaw zmys³ów, którym dysponujemy. Mózg przetwarza cz±steczki ¶wietlne, dziêki czemu mo¿emy w³a¶ciwie w naszej fizyczno¶ci postrzegaæ. Atom te¿ statyczny na g³êbszym poziomie nie jest, obecnie zaawansowane teorie kwantowe zdaj± siê postrzegaæ atom jako cz±stkê elementarn± z mini-czarn± dziur± (osobliwo¶ci±) w centrum. Ciekawie przedstawia³ to Dr Konstantin Korotkov, któremu uda³o siê opracowaæ system rejestruj±cy pole ¿ycia, pole auryczne a tak¿e mierz±cy jego natê¿enie. Wyniki tych badañ s± bardzo ciekawe i polecam im siê przyjrzeæ. W tej kwestii wybór ¶cie¿ki naukowej, któr± chce siê pod±¿aæ jest ju¿ wolny dla ka¿dego cz³owieka: które badania naukowe i teorie wybierze. Ja zwyczajnie opieram siê na bardziej otwartej nauce, której nie straszne jest zapuszczanie w rejony, gdzie logika zaczyna siê gubiæ. Mam tu na my¶li przyk³adowo fantastyczne próby ogarniêcia przez fizyków zjawiska czarnej dziury i jej mechaniki lub udana kuracja nowotworu za pomoc± szamañskich praktyk leczniczych rdzennej ludno¶ci Amazonii. Takie zjawiska maj± miejsce tu¿ obok nas, ale trzeba mieæ zapa³, aby po nie siêgn±æ. Mo¿na przekonaæ siê o tym osobi¶cie, po¶wiêcaj±c swój czas, niejednokrotnie ryzykuj±c w³asnym ¿yciem, zapu¶ciæ siê w g³êboki busz i zbadaæ ten temat. Tym sposobem jeste¶my w stanie obiektywnie spojrzeæ na szamañsk± medycynê tropikaln±. Empiryzm jest w tej materii niezbêdny, bo co innego czytaæ o tym w internecie i ksi±¿kach, a zobaczyæ na w³asne oczy, jak cz³owiek mo¿e zostaæ wyleczony tymi metodami z ciê¿kiego schorzenia. Rezonans morficzny Jak ju¿ wspomnia³em blog Instytutu jest jedynie blogiem Instytutu. Instytut Neurogenetyki Jedno¶ci jest czê¶ci± wiêkszego projektu badawczego i ma za zadanie zajmowaæ siê badaniami strukturalnie opartymi o bardzo odwa¿ne teorie naukowe, a tak¿e praktykê przeprowadzon± do tej pory przez innych badaczy. Jednak strona Instytutu jeszcze nie powsta³a, w tym momencie jest powoli tworzona, a ten blog jest jedynie lu¼nym dodatkiem do tego przedsiêwziêcia. Moim g³ównym zajêciem s± nauki przyrodnicze, botanika, farmakognozja, etnofarmakologia, neurochemia, czy medycyna ludowa i tropikalna i wkrótce chcia³bym uruchomiæ projekt dotycz±cy w³a¶nie badañ nad ro¶linami i ich wszechstronnym wykorzystaniem. Z drugiej strony mam wewnêtrzn± potrzebê pog³êbienia eksploracji powy¿szych dziedzin nauki. Z tego w³a¶nie powodu powstaje Instytut Neurogenetyki Jedno¶ci, który zajmie siê zaawansowanymi badaniami botanicznymi i nie tylko. Chodzi mi o detekcjê biosferycznego rezonansu morficznego i wyniki jego interakcji z biomagnetycznym polem istoty ludzkiej. W tym wypadku bêdzie chodziæ o zbudowanie solidnego mechanizmu pozwalaj±cego uj±æ w odpowiednio skonstruowanym modelu takie zagadnienia jak: ro¶linna telepatia, podstawowa zasada unifikuj±ca biosferê, czyli system podtrzymania ¿ycia ziemskiego, czy geometria fraktalna w ¶wiecie ro¶lin. Ka¿dy pod±¿a swoj± ¶cie¿k± wiedzy, a moj± pasj± by³o spogl±daæ zawsze dalej ni¿ mówi³ rozs±dek. Dlatego nie bojê siê wchodziæ nawet w rejony naukowego punktu granicznego, przekraczaæ go lub ocieraæ siê o absurdy tej rzeczywisto¶ci. A czym rzeczywisto¶æ w³a¶ciwie jest? Póki co najtê¿sze g³owy razem wziête staraj± siê rozwik³aæ ow± zagadkê, choæ nawet przy tak zwartych intelektualnych si³ach, wydaje siê to bardzo trudne. Jest te¿ jednocze¶nie poci±gaj±ce i daje z ka¿d± kolejn± epok± coraz bardziej zdumiewaj±ce rezultaty. W ¶wiecie biosfery twierdzeniami zaliczaj±cymi siê do tej grupy s± odwa¿ne teorie na temat organizacji praw natury. Jedna z nich mówi, ¿e jedna z prostszych substancji psychodelicznych - dimetylotryptamina (DMT) - silny psychodelik zmieniaj±cy stan aktywno¶ci mózgu i postrzegania pól energetycznych wokó³, mo¿e w ¶ladowych ilo¶ciach wystêpowaæ we wszystkich ro¶linach. Cz³owiek jest w stanie sam syntetyzowaæ DMT w mózgu. Wiele raportów psychofarmakologicznych tej indolowej moleku³y jasno stwierdza, ¿e w jaki¶ zagadkowy sposób dostraja ona ludzk± ¶wiadomo¶æ do czêstotliwo¶ci, na której operuj± pola morficzne ro¶lin. Oznacza to, ¿e jeste¶my w stanie wej¶æ w pewien rodzaj komunikacji z ro¶lin± i otrzymaæ w ten sposób informacjê p³yn±c± z ich ¶wiata. DMT mo¿e pe³niæ w tym procesie rolê klucza do otwarcia lub dostrojenia do zunifikowanego tunelu transkomunikacyjnego, którego ro¶liny na co dzieñ u¿ywaj±. W tym wypadku cz³owiek pod³±cza swój system nerwowy do takiego tunelu, czerpi±c z niego informacje. Na tym w³a¶nie opiera siê do tej pory szamanizm wielu kultur tej planety. To, ¿e ro¶liny u¿ywaj± takiego rodzaju komunikacji zosta³o ju¿ wielokrotnie wykazane w badaniach naukowych, w których m.in. ro¶liny doniczkowe by³y zdolne przekazywaæ sobie skokowe impulsy elektryczne bêd±c od siebie znacznie oddalone, jeszcze dobitniej ukazuj± to badania na drzewach. Jak s³usznie zauwa¿y³ mój znajomy w ostatniej rozmowie, efekt takowej komunikacji bêdzie równie¿ widoczny na plantacji tytoniu, kiedy zarazimy pierwsz± z brzegu ro¶linê wirusem ziemniaka typu Y , po up³ywie kilku godzin jeden z osobników znajduj±cy siê gdzie¶ na skraju wielohektarowej plantacji, zaczyna wytwarzaæ pierwsze przeciwcia³a. Poza tym dostrajaj±c siê do czêstotliwo¶ci rezonansu morficznego ro¶lin jeste¶my w stanie odbieraæ informacje wizualno-telepatyczne od konkretnego gatunku, z którym weszli¶my w kontakt. Dziêki takim zale¿no¶ciom szamani poznawali przeznaczenie medyczne lub magiczne ro¶lin, których przypadkowe skojarzenie równa³oby siê z wygraniem na loterii. Czasami dostrojenie mo¿e odbywaæ siê we ¶nie, podczas którego jeste¶my w stanie spontanicznie pod³±czyæ siê do biosferycznego systemu informacyjnego w³a¶nie za pomoc± endogennego DMT lub innych indolowych neuroprzeka¼ników lub hormonów wytwarzanych podczas spoczynku. Wówczas mo¿e nam siê przy¶niæ wyra¼ny kszta³t kwiatostanu po³±czonego z wizj± znikaj±cych komórek nowotworowych. Po obudzeniu szukamy gatunku zgodnego z tym, co widzieli¶my w ¶nie - znajdujemy go - badamy... i ze zdumieniem odkrywamy, ¿e to bardzo dobry ¶rodek o w³a¶ciwo¶ciach cytotoksycznych i antypodzia³owych w stosunku do komórek rakowych. Tego typu "objawienia" zdarzaj± siê czêsto i nie musimy ich kwalifikowaæ do zak³adki: "magia, paranormalne, czary-mary", tylko mo¿emy to ca³kiem zgrabnie wyja¶niæ za pomoc± mechaniki kwantowej i innych rozbudowanych teorii oraz badañ z dziedziny fizyki, czy neurochemii. Nie ma co siê spinaæ Piszê tê notkê, aby stworzyæ uniwersaln± odpowied¼ na niektóre pytania przychodz±ce do mnie w mailach. Nie chce mi siê wyja¶niaæ dlaczego nie pod±¿am ¶cie¿k±, która nie uznaje wszechobecnej i emanuj±cej od organizmów ¿ywych i martwych energii lub nie akceptuje ogromnej medycznej wiedzy Indian z Amazonii. Obecnie nauka odwa¿nie wkracza w rejony, których przekroczenie koñczy³o siê kiedy¶ spaleniem na stosie. Z racji usposobienia wybra³em nieskrêpowan± drogê do poznawania i poszerzania wiedzy na tematy natury ¿ycia i jest mi z tym dobrze. Nie zamykam siê w ¿adnym poznawczym pude³ku, co daje mi zawsze ¶wie¿y pogl±d. Je¶li zajmuje siê farmakognozj± to podchodzê do niej z tward± metodyk± - tam regu³y to czysta nauka wypracowana przez wybitnych farmakognostów przez lata. Natomiast poruszaj±c siê w tematach manipulacji genetycznej, alternatywnej historii gatunku ludzkiego, czy mechanice ¶wiadomo¶ci pozwalam sobie na odwa¿ne ³±czenie ze sob± wielu ró¿nych punktów widzenia - teorii i praktyki, z czego ta ostatnia jest rzecz jasna najwa¿niejsza. Mam do tego ¶wiête prawo, a daje mi je fizyka kwantowa i geometria fraktalna, która pokazuje nam w jak wielu dogmatach dotycz±cych zasad funkcjonowania naszej rzeczywisto¶ci, Wszech¶wiata zamknêli¶my siê. Prowadzi³em te¿ badania w terenie i do¶wiadczy³em wielu, wydawaæ siê mo¿e, nieprawdopodobnych zjawisk, k³óc±cych siê z logicznym rozumiem, st±d nie mam kompleksów w zamieszczaniu notek, które komu¶ zakrawaj± o absurd. ZEN w praktyce Na zakoñczenie kilka komentarzy na temat ostatnich wydarzeñ. Tsunami w Japonii wywo³a³o powa¿ne szkody dla tego kraju i nie tylko. Awaria reaktora w elektrowni atomowej pokaza³a, ¿e z tego typu poborem energii zwi±zane jest spore ryzyko. Wiele osób obawia siê ska¿enia radioaktywnego na terenie swego zamieszkania. Mam kilka rad, które powinny pomóc. Przede wszystkim stosujmy wiêcej naturalnych antyoksydantów i prowad¼my zdrowy styl ¿ycia i odpowiedni± dietê. Dodatkowo istotnym wsparciem bêdzie praca z energetyk± swojego cia³a. Codziennie powinni¶my wyciszaæ siê i w stanie relaksacji "obmywaæ" ca³e cia³o koj±c± energi± punktu zerowego, nieskoñczono¶ci. Dla tych, którzy nie wiedz± jeszcze do koñca o co w tym chodzi, wystarczy wizualizacja czystej energii spajaj±cej ka¿dy atom i przenikaj±cej wszystko co istnieje. Proces ten polega na fraktalnej koherencji z esencj± ¿ycia. Jego koncept opiera siê na wielu badaniach wymiarów niefizycznych. Jedn± z placówek, która od lat eksploruje inne wymiary egzystencji jest Insytut Monroe'a, w którym naturalnie indukuje siê stan transowy umo¿liwiaj±cy eksploracjê ró¿nych czêstotliwo¶ci energetycznych. Wiedza zdobyta przez pracowników instytutu w prowadzonych eksperymentach sk³ania ku ciekawym wnioskom na temat struktury rzeczywisto¶ci. Na g³êbszych poziomach ochotnicy kilku projektów badawczych TMI, docierali do rdzenia swojej ziemskiej egzystencji. Wygl±da³o to jak du¿y dysk, od którego wychodzi³y nitki zakoñczone sondami. Przy dok³adnych oglêdzinach Dysku okazywa³o siê, ¿e jest on czym¶ w rodzaju zbiorowej ¶wiadomo¶ci istot zgodnych z pewnego typu profilem energetycznym. Sondy to po prostu zindywidualizowane grupy istot, niejako zanurzone w do¶wiadczeniu Kreacji na ró¿nym poziomie np. ka¿dy cz³owiek jest sond± Dysku - posiadaj±c± ca³kowicie unikalne cechy i woln± wolê. Z kolei Dysk jest sond± i czê¶ci± jeszcze wiêkszego Dysku, który z kolei jest sond± jeszcze wiêkszego i tak dalej. Im g³êbiej wchodzimy, tym lepiej uchwyciæ mo¿emy, co od zarania praktyk szamañskich, mistycznych, duchowych, religijnych próbowano przekazaæ nam o Wy¿szej Ja¼ni, Opiekunach, Przewodnikach, Inspekach: wszyscy s± istotami posiadaj±cymi w podstawie tê sam± esencjê, która podtrzymuje wszystkie istoty ¿ywe. Wszystko jest Jedno¶ci± do¶wiadczaj±c± swojej nieskoñczonej ró¿norodno¶ci na wszystkie mo¿liwe sposoby. My jeste¶my czê¶ci± tego samoorganizuj±cego siê gobelinu ¿ycia i nic ani nikt nie jest w stanie odebraæ nam wolno¶ci i do¶wiadczania b³ogostanu. Do¶wiadczaniem rdzenia ¶wiadomo¶ci nieskoñczono¶ci zajmuje siê równie¿ ZEN, który trafnie definiuje to, co mam na my¶li... mianowicie: rzeczy s± jakie s±, energia permanentnie kr±¿y, czas nie istnieje, trawa jest zielona, niebo jest niebieskie. Wszystko dzieje siê w jednym MOMENCIE zatopionym w samostwarzaj±cym oceanie ¿ycia. Krzes³o, drzewo, budynek to Jedno¶æ przebrana za krzes³o, drzewo, budynek. Po o¶wieceniu nie zmienia siê nic, jedynie postrzeganie wszystkiego z perspektywy nieskoñczono¶ci, st±d powiedzenie: przed o¶wieceniem nosiæ drewno, po o¶wieceniu nosiæ drewno. W ka¿dej czynno¶ci odnajdujemy zabawê Jedno¶ci z nami i nas z Jedno¶ci±. ZEN polega na zatopieniu siê w p³ynnym ruchu natury i zostawienie go bez zbêdnego komentarza. Wewnêtrzny spokój i samoistne do¶wiadczanie Kreacji. http://neurogeneticsinstitute.blogspot.com/search?updated-min=2011-01-01T00%3A00%3A00%2B01%3A00&updated-max=2012-01-01T00%3A00%3A00%2B01%3A00&max-results=2 ;) :) :) http://botanicscience.blogspot.com/2010/02/rodzimy-krasnal-wolnosci-czyli-ysiczka.html Tytu³: Odp: Genetyczny Kod DNA i jego mozliwosci. Wiadomo¶æ wys³ana przez: Kiara Pa¼dziernik 20, 2011, 11:42:04 Staro¿ytni te¿ latali!
„Nie nale¿y myliæ prawdy z opini± wiêkszo¶ci” – Jean Cocteau Im bardziej odchodzimy od staro¿ytnych, tym bardziej jeste¶my w coraz wiêkszym amoku poszukiwania „wiedzy”, znalezienie sensu istnienia cz³owieka, który to sens przecie¿ zosta³ tkniêty przez wielu o¶wieconych z czasów przed-informatycznych i przed-¶redniowiecznych. Zak³adaj±c, ¿e wraz z postêpem technologicznym osi±gamy coraz wiêksze zdolno¶ci rozumowania, jeste¶my skazani niestety na bardzo mgliste oszukiwanie siebie w najbardziej egoistyczny i zarazem drastyczny sposób. Uwa¿amy, ¿e „nowe” odkrycia w pe³ni zaspokoj± nasz± niewiedzê i tak ci±gle idziemy do przodu, zamiast siêgn±æ rêk± lekutko za siebie w celu odkurzenia zebranego przez wcze¶niejsze wieki do¶wiadczenia i wiedzy. Potêpiamy m±dro¶æ staro¿ytnych, poniewa¿ najczê¶ciej s³yszymy, ¿e byli oni prymitywni. Jak prymitywnym trzeba byæ, ¿eby wyg³osiæ takie s³owa, a co dopiero, ¿eby uczyæ tak innych ludzi? Owszem istnia³y na ziemi ludzie prymitywni, ale nigdy nie w pe³ni tego s³owa znaczeniu. Prymitywizm wiêc nie powinien byæ okre¶leniem, które przyczepiamy do danych plemion czy grup spo³ecznych, mówi±c, ¿e „Ten lud by³ prymitywny”. Prymitywne by³y w danych ludach byæ mo¿e sztuki budownictwa, rozumowanie pewnych zjawisk i ich interpretacja, ale w wielu innych kwestiach byli zarazem geniuszami – np. w sferze duchowo¶ci i wspó³¿ycia z natur± czy choæby w medycynie naturalnej. W puszczy amazoñskiej spo¶ród kilku tysiêcy gatunków ro¶lin potrafili wybraæ trzy takie, które w pe³ni lecz± pewne typy schorzeñ. Nie jest to rzecz prymitywna – przecie¿ to jest wiedza i to w najwiêkszej klasie. Z drugiej strony okre¶lamy mianem prymitywnych ludy, których wierzenia s± w dzisiejszych czasach dla nas absurdalne. Patrz±c jednak na ich osi±gniêcia (Majowie, Aztekowie, Inkowie) w dziedzinie budownictwa, matematyki, biologii, astronomii, medycyny czy literatury, ¶mia³o mo¿na by stwierdziæ, ¿e stanowili przyk³ad tego, jak dobrze zorganizowaæ spo³eczeñstwo, które np. przy uprawianiu pól pos³ugiwa³o siê niezwykle zaawansowanym kalendarzem – uwzglêdniaj±cym ruchy 7 planet w uk³adzie s³onecznym. W dalszym równie¿ ci±gu uwa¿a siê, ¿e np. plemiê Dogonów stanowi dobry przyk³ad wspó³czesnego plemienia prymitywnego. Tak, nie maj± skomplikowanych i trwa³ych chat, ani wymy¶lnych urz±dzeñ do obróbki drewna czy kamienia, a jednak w jaki¶ sposób od stuleci wiedz± o istnieniu Syriusza A i Syriusza B oraz planet kr±¿±cych wokó³ nich, co zosta³o udowodnione „naukowo” w drugiej po³owie XX w. Osobi¶cie najwiêksz± dla mnie obraz± i odraz± zarazem jest okre¶lanie kultury egipskiej (we¼my i nawet 4-5 tys. lat jej istnienia) jako prymitywnej. Egoizm wspó³czesnych i wcze¶niejszych badaczy oraz ich arogancja sprawia, ¿e uwa¿amy siebie za koronê stworzenia, nie dostrzegaj±c jak bardzo jeste¶my zidioceni. Jak sugerowa³ jeden z badaczy zajmuj±cych siê zidentyfikowaniem narzêdzi i techniki budowania piramid, Egipcjanie u¿ywali w tym celu m.in. m³otka oraz ró¿nej wielko¶ci kulek do ciosania kamienia oraz ich kszta³towania. Jednak ju¿ w trakcie omawiania swojej teorii profesor nie dostrzeg³ problemu jakim jest niemo¿no¶æ wykreowania idealnego k±ta prostego za pomoc± kuleczek, chyba ¿e by³y by one milimetrowych rozmiarów, co przy Wielkiej Piramidzie zajê³o by budowniczym tyle czasu, ¿e chyba do tej pory widzieliby¶my rusztowania w Gizie i masê robotników. Ca³e bogactwo Egiptu, równie¿ to, które wci±¿ jest pod piaskiem (jak ujawni³y niedawno badania satelitarne) dowodzi, ¿e mamy do czynienia z kolejnymi geniuszami w sztuce budownictwa, astronomii, matematyki, fizyki, geografii, geometrii, i in¿ynierii szeroko rozumianej. Do tego dochodz± bezinwazyjne sposoby leczenia Egipcjan, jak np. leczenie urazów wewnêtrznych za pomoc± d¼wiêków. „Cz³owiek boi siê czasu, Czas boi siê piramid”. My ludzie, rzekoma korona stworzenia, nie dostrzegamy i nie czerpiemy staro¿ytnej wiedzy, bo by³a prymitywna w swej istocie? Historycy czerpi± wiele informacji ze starych ¼róde³, bo niekiedy nie ma innej mo¿liwo¶ci jak przestudiowaæ pisma, które s± ¶wiadectwem osobistego zobaczenia czego¶ i opisania zjawisk czy budowli, których dzi¶ ju¿ nie ma. Boli niezwykle zarazem to, jak wybiórczo traktowana jest historia. Historia bowiem w dzisiejszych czasach dzieli siê na historiê A i historiê B. Historia A to historia, która jest oficjaln± wersj± zdarzeñ, nie zawieraj±c± w sobie nic nadzwyczajnego, w której najczê¶ciej wszystko w czasie mia³o prost± przyczynê i prosty skutek (niezale¿nie od rozmachu). Historia B natomiast to sk³adowa historii A, która nie zosta³a uwzglêdniona przez historyków z powodu swojej „niewiarygodno¶ci”, nawet je¶li dany naukowiec czerpie z tego samego ¼ród³a do opracowania historii A, która pó¼niej trafia na sto³y akademickie. Dobrym przyk³adem jest korzystanie ze ¼róde³ i Dziejów Herodota, tzw. Ojca Historii, który na dobr± sprawê nie by³ pierwszym Ojcem Historii w ogóle. W sprawie Herodota panuje wrêcz kakofonia histeryczna w¶ród historyków. I tak np. akceptujê siê wiele z jego podañ dotycz±cych wojny greków z persami czy podró¿y na Wschód i do pó³nocnej Afryki i nie ma ¿adnych ALE, je¶li chodzi o jego wiarygodno¶æ w tych kwestiach. S± jednak „naoczne” opowiadania/reporta¿e Herodota, które historycy odrzucaj± i szufladkuj±. Z jednej wiêc strony mamy przyk³ad ¶wietnych reporta¿y z okresu staro¿ytno¶ci, z drugiej za¶, niekiedy kilka stron dalej w pismach Herodota, naukowcy dostrzegaj± bajki i fantazjê, mimo ¿e ów staro¿ytny historyk dalej pisze w pierwszej osobie i w dalszym ci±gu utrzymuje ten sam styl, komentuj±c to, co widzi. Panuje równie¿ w dalszym ci±gu ta sama, niezachwiana ci±g³o¶æ w jego opowiadaniach. A jednak, je¶li co¶ jest zbyt absurdalne lub (co jest pewne w 90%) dane przedmioty czy budowle po prostu dalej nie zosta³y odnalezione, to wsadza siê wybiórczo teksty dzie³a Herodota do szuflady z nadrukiem bajki, mimo ¿e w tej samej ksiêdze (tomach Herodota) s± informacje, które stanowi± kanon badañ egiptologicznych w XXI w. Gdzie w tym sens i logika? Gdzie w tym obiektywno¶æ naukowa? Przecie¿ to, ¿e czego¶ nie widaæ teraz, nie znaczy, ¿e nie istnia³o 2.5 tys. lat temu. „Bo¿e, widzisz i nie grzmisz”. Pozwolê sobie zacytowaæ fragment z dziejów Herodota (wydanie z 1959 r. w j. polskim), który naukowcy uwa¿aj± czêstokroæ za aluzjê, alegoriê i tego typu farmazony. Herodot jako naoczny ¶wiadek: „Postanowili tak¿e pozostawiæ po sobie (królowie Egiptu) wspólny pomnik, i stosownie do tej decyzji zbudowali labirynt, który le¿y nieco powy¿ej Jeziora Mojrisa, ca³kiem blisko tak zwanego Miasta Krokodyli. Ten ja widzia³em, a przewy¿sza on zaiste wszelki opis. Bo gdyby nawet kto¶ razem zliczy³ wzniesione przez Hellenów mury i wykonane przez nich budowle, pokaza³oby siê, ¿e kosztowa³y one mniej trudu i wymaga³y mniejszych wydatków ni¿ ten labirynt. A przecie¿ tak¿e ¶wi±tynie w Efezie i na Samos godne s± uwagi. By³y wprawdzie i piramidy wy¿sze ponad wszelki opis, a ka¿da z nich dorównywa³a wielu i wielkim helleñskim dzie³om; ale oczywi¶cie labirynt nawet piramidy prze¶cign±³. Ma on mianowicie dwana¶cie krytych podworców, których bramy stoj± naprzeciw siebie, cze¶æ zwróconych jest na pó³noc, a sze¶æ na po³udnie, jedna obok drugiej; a od zewn±trz otacza je jeden i ten sam mur. S± w nim dwojakie komnaty, jedne podziemne, drugie nad tymi w górze, w liczbie trzech tysiêcy, po tysi±c piêæset z ka¿dego rodzaju. Otó¿ nadziemnie komnaty sam widzia³em i przeszed³em, natomiast o podziemnych dowiedzia³em siê tylko z opowiadania. Prze³o¿eni bowiem nad nimi Egipcjanie w ¿aden sposób nie chcieli ich pokazaæ, o¶wiadczaj±c, ¿e s± tam groby królów, którzy pierwotnie ten labirynt wybudowali, oraz ¶wiêtych krokodyli. Tak wiêc o podziemnych komnatach mówimy tylko to, co¶my us³yszeli, a górne, wiêksze od dzie³ ludzkich, widzieli¶my sami. (…) A do tego naro¿a, w miejscu gdzie koñczy siê labirynt, przylega piramida czterdziesto s±¿niowa, na której wyryte s± wielkie figury. Droga do jej wnêtrza idzie pod ziemi±. Chocia¿ ten labirynt jest tak wielkim dzie³em, jeszcze wiêkszy wzbudza podziw tak zwane Jezioro Mojrisa, obok którego ten labirynt jest wybudowany. (…) ¯e za¶ stworzy³y je i wykopa³y rêce ludzkie, ono samo to za¶wiadcza. Bo mniej wiêcej w ¶rodku jeziora stoj± dwie piramidy, ka¿da wystaj±ca z wody na piêædziesi±t s±¿ni, a pod wod± jest równie g³êboka ich podbudowa. Na ka¿dej znajduje siê kamienny kolos, siedz±cy na tronie”. „O, Egipcie, Egipcie! Z twojej wiedzy pozostan± tylko bajki, Które przysz³ym pokoleniom Wydawaæ siê bêd± Nie do wiary”. – Lucjusz Apulejusz Oczywi¶cie poszukiwano Jeziora Mojrisa i rzekomo je odnaleziono, chocia¿ tak naprawdê nie odpowiada³o ¿adnemu opisowi Herodota. Alternatywni badacze s±dz±, ¿e labirynt lub jego ruiny znajduj± siê wci±¿ pod piaskami pustyni. Jest to najbardziej prawdopodobna mo¿liwo¶æ, jako ¿e w samym tylko 2011 r. odnaleziono (nie odkopano jednak) ok. 16 nowych piramid ca³kowicie ukrytymi pod piaskiem. Z pustyniami na terenie Egiptu jest tak samo jak z g³êbinami oceanów – odkryto du¿o, jednak wiadomo, ¿e to najistotniejsze, najbardziej zadziwiaj±ce, wci±¿ znajduje siê g³êbiej. Wybiórczo¶æ staro¿ytnych ¼róde³ sprawia, ¿e to my jako badacze najbardziej nara¿amy siê na dzia³ania prymitywne. Jak kosmicznie musia³a brzmieæ i zarazem niedorzecznie w drugiej po³owie XX w. teoria, ¿e staro¿ytni posiadali samoloty lub jakiekolwiek maszyny lataj±ce. Oprócz aerodynamicznych modeli i rysunków maszyn znaleziono oryginalny tekst napisany w sanskrycie, który swoj± tre¶ci± przera¿a³ i zarazem wywo³ywa³ u¶miech na twarzy. Tekst przet³umaczy³ specjalista (Maharshi Bharadwaajas) od sanskrytu, samo za¶ dzie³o nosi nazwê vymaanika-shaastra lub pro¶ciej i pospoliciej – nauka o aeronautyce. Sprzed co najmniej (!) 2,5 tys. lat. Dzie³o w pdf’ie jest dostêpne w sieci i mo¿na je poczytaæ w j. ang. Có¿ wiêc zawarli staro¿ytni in¿ynierowi w swoim podrêczniku o staro¿ytnej, je¶li nie nawet prehistorycznej technice latania? : - powietrzne korytarze wykorzystywane w lotnictwie - skafandry i ubiór pilotów - elementy z których sk³adaj± siê „maszyny” - odpowiednie jedzenie dla pilotów (operatorów vimanas – czyli maszyn lataj±cych) - wytrzyma³o¶æ maszyn - lustra - moc i „silniki” - rodzaje maszyn Teksty mówi± tak¿e w bardzo wielu szczegó³ach (dziêki czemu nie mo¿na im zarzuciæ czysto symbolicznego-alegorycznego-aluzyjnego czy te¿ czysto bajkowego charakteru) wyposa¿enia maszyn i zachowania pilotów. Jest tak¿e mowa o broni pojazdów oraz ich zastosowania w szczególnych wypadkach. I tak np. mamy dok³adne opisy ¶cian oraz poszczególnych aparatów sterowniczych. Jest tak¿e mowa i proporcjach, z jakich mo¿na uzyskaæ nowe materia³y. Pojawia siê tak¿e siedem (!) typów silników oraz ró¿ne sposoby na wykorzystanie energii s³onecznej. Znajduje siê tam równie¿ malutki podrêcznik walk powietrznych. S³owem, czyta siê to jak instrukcjê do obs³ugi samolotu bojowego. Nie da siê podwa¿yæ wieku stanc, na których s± zapisane teksty. Nie da siê tak¿e podwa¿yæ ich pochodzenia. Niektóre z nich s± starsze, ni¿ pochodzenia pierwszej my¶li na temat wykorzystania ko³a. Oczywi¶cie istniej± tak¿e inne hinduskie teksty, które zajmuj± siê ¶cis³± nauk±. Kto by zatem przypuszcza³, ¿e w czasach, kiedy to prehistoria miesza siê ze staro¿ytno¶ci±, „naukowcy” mówili o atomach i budowie cia³? Teksty tzw. pradawnych dzie³ historycznych to m.in. zbiór Srimad Bhagawatam, gdzie czytamy: „Ostatnia cz±stka objawienia materialnego, niepodzielna i nie ukszta³towana w cia³o, jest okre¶lana jako atom. Istnieje ona zawsze, nawet po rozpadzie wszystkich form, jako niewidzialna jedno¶æ. Cia³o materialne nie jest niczym innym jak struktur± z³o¿on± z takich atomów, ale prosty cz³owiek rozumie j± niew³a¶ciwie”. „Atomy s± ostatecznym stanem objawionego Wszech¶wiata. Kiedy pozostaj± we w³asnych formach, nie tworz±c ró¿nych cia³, okre¶la siê je jako nieograniczon± jedno¶æ”. „Mo¿na mierzyæ czas, mierz±c ruch struktury atomowej cia³. Czas atomowy jest mierzony na podstawie trwania pomiaru okre¶lonej przestrzeni atomowej. Czas ów, pokrywaj±cy nieobjawion± ca³o¶æ atomów, jest okre¶lany mianem wielkiego czasu”. Czy¿ dzisiejsza nauka odmówi³a by racji powy¿szym twierdzeniom? Na pewno ju¿ sam fakt tak ¶wietnej formy stylistycznej w tak powa¿nym temacie zaskakuje! Takich tekstów s± setki, tysi±ce – w samych Indiach. Tybetañskie stance mówi±ce o pocz±tkach ¶wiata i wielkich wdechach wszech¶wiata znajduj± dzisiaj swe uzasadnienia w teoriach fizyków – nie kwantowych równie¿. Przenie¶my siê do Mezoameryki i ca³ej zachodniej czê¶ci Ameryki Po³udniowej. Znajduj± siê tam „artefakty”, które okre¶la siê niekiedy nawet w powa¿niejszych publikacjach jako niewyt³umaczalne. Ale¿ oczywi¶cie, ¿e s± one wyt³umaczalne, ale tylko wtedy, kiedy zdejmie siê sztywne akademickie dogmaty z ram umys³owych. Dlaczegó¿ by staro¿ytni mieli nie u¿ywaæ diamentowych ostrzy? Puma-Punku w Boliwii, gdzie znajduj± siê ruiny miasta, które niewyt³umaczalno¶ci± prze¶cigaj± chyba sam± Wielk± Piramidê, sk³adaj± siê ze ska³ które w tabeli twardo¶ci zajmuj± miejsce zaraz po diamencie, co oznacza, ¿e mo¿na je by³o ci±æ… praktycznie tylko diamentem. To nie wszystko, waga ska³ i rozmiary ruin w Puma-Punku s± po prostu gigantyczne a cech budowlany, który tego dokona³ wykona³ ciêcia ska³ oraz ich zdobnictwo z tak± sam± dok³adno¶ci±, z jak± dokonuj± tego laserowe maszyny XXI w. Wszelkie niezwyk³o¶ci znajduj± siê na ca³ym ¶wiecie, a jednak w dalszym ci±gu nie pozwala siê ich tak naprawdê zbadaæ. O nie, zbyt du¿o czasu i pieniêdzy poch³onê³o by restrukturyzowanie wiedzy akademickiej. Teorie zbudowane przez dziesiêciolecia nagle by³y by b³êdne? Ilu¿ to profesorów ma dziêki nim tytu³y? Naukowe? Wiêcej niekiedy w nich niewiadomych ni¿ w teologii. Nauki ¶cis³e to jedna strona medalu, który przyæmiewa technikê dzisiejsz±, mimo hologramów i tabletów dotykowych i technologii kosmicznej. Jeste¶my w tyle, bo staro¿ytni byli znacznie inteligentniejsi. Ca³e tomy filozoficznych i duchowych staro¿ytnych dywagacji wprawiaj± w os³upienie. Czê¶æ z nich w³ada³a umys³em w sposób lekki i ¶wiadomy. Pos³ugiwali siê, mówi±c wprost, mózgiem, dostrzegaj±c jednocze¶nie, ¿e to ¶wiadomo¶æ stanowi prawdziw± istotê cz³owieka. Opisywali ¶wiadomo¶æ niekiedy w sposób bardziej zrozumia³y, ni¿ dzisiaj mogliby¶my opisaæ stoj±cy przed nami samochód. Górowali zatem w du¿o bardziej zmys³owy sposób duchowo¶ci±, któr± nie nale¿y myliæ z religi± i sztywnymi jak sosna w lesie dogmatami. Wydawaæ by siê nawet mog³o, ¿e rozumieli czas, albo i nawet w pewnym sensie jego brak i nieistnienie. Cia³o leczyli umys³em, w naszych za¶ czasach cia³em leczymy umys³, co w gruncie rzeczy przynosi krótkotrwa³e lub bolesne rezultaty. Staro¿ytni filozofie, od których pochodz± przecie¿ wszystkie nauki ¶cis³e, w du¿o wiêkszym stopniu zajmowali siê rzeczami, które naprawdê maj± jakie¶ znaczenie w ¿yciu cz³owieka. Dzisiaj wypada nam zastanowiæ siê, dlaczego nazywamy staro¿ytnych prymitywnymi, skoro to my, ludzie z g³owami niczym ¶wiec±ce ¿arówki, nie zastanawiamy siê tak naprawdê, dlaczego ich tak nazywamy. Autor: karolc@ireland.com www.newworldorder.com.pl Tytu³: Odp: Genetyczny Kod DNA i jego mozliwosci. Wiadomo¶æ wys³ana przez: Kiara Pa¼dziernik 20, 2011, 14:02:15 east na innym forum.
Cytuj Czas atomowy jest mierzony na podstawie trwania pomiaru okre¶lonej przestrzeni atomowej. Czas ów, pokrywaj±cy nieobjawion± ca³o¶æ atomów, jest okre¶lany mianem wielkiego czasu Dzisiaj "czasem atomowym mierzonym na podstawie trwania pomiaru okre¶lonej przestrzeni atomowej" okre¶liliby¶my jednym s³owem CZÊSTOTLIWO¦Æ. Jak wynika z cytatu, staro¿ytni wiedzieli nawet CO drga. - sama przestrzeñ , ta "nieobjawiona ca³o¶æ atomu". W ¶wietle nauki szkolnej a nawet oficjalnej akademickiej jeszcze nie jest to oczywiste, ale ju¿ wg WSM ( Wave Structure Matter - teorii falowej materii ) Milo Wolffa staje siê to jasne. Atom -" Ostatnia cz±stka objawienia materialnego, niepodzielna i nie ukszta³towana w cia³o, jest okre¶lana jako atom. Istnieje ona zawsze, nawet po rozpadzie wszystkich form, jako niewidzialna jedno¶æ. Cia³o materialne nie jest niczym innym jak struktur± z³o¿on± z takich atomów, ale prosty cz³owiek rozumie j± niew³a¶ciwie " . Wiedzieli zatem, ¿e atom nie jest materialn± cz±stk± tylko tym, co nie da siê podzieliæ ju¿ - fal±. Cytuj Jeste¶my w tyle, bo staro¿ytni byli znacznie, inteligentniejsi. Nie tyle inteligentniejsi, co mniej chciwi i zaborczy mo¿e. My równie¿ do tego co oni dochodzili¶my w wielu wiekach na ró¿ne sposoby, ale zawsze znalaz³y siê takie si³y, które tê wiedzê zamyka³y pod kluczem by nie sta³a siê powszechna. Zatrzymywa³y one rozwój ludzko¶ci o ca³e setki i tysi±ce lat. I tak siê dzieje dzisiaj równie¿. Granty dostaj± tylko wybrani naukowcy. Ich siê op³aca aby utrzymywali status quo - jedynej "s³usznej" wiedzy, która w rzeczywisto¶ci prowadzi na manowce. Cytuj Pos³ugiwali siê, mówi±c wprost, mózgiem, dostrzegaj±c jednocze¶nie, ¿e to ¶wiadomo¶æ stanowi prawdziw± istotê cz³owieka. Opisywali ¶wiadomo¶æ niekiedy w sposób bardziej zrozumia³y, ni¿ dzisiaj mogliby¶my opisaæ stoj±cy przed nami samochód. Rewelacyjny fragment . Dzi¶ naukowcy odnajduj± dok³adnie w czym przejawia siê w nas ¶wiadomo¶æ opisuj±c mikrotubule ich budowê i funkcje jakby to by³ "samochód" , którym je¼dzi ¶wiadomo¶æ. Cytuj . Wydawaæ by siê nawet mog³o, ¿e rozumieli czas, albo i nawet w pewnym sensie jego brak i nieistnienie Bo czas zwi±zany jest z czêstotliwo¶ci± , czyli "taktowaniem" poprzez zegar (falowy atom) drgañ Przestrzeni. Czas istnieje jako od¶wie¿anie ekranu na którym ogl±damy "poklatkowy" film - ¿ycie. Mózg to tylko projektor : "Pos³ugiwali siê, mówi±c wprost, mózgiem " . A ¶ci¶lej : ¦wiadomo¶æ pos³ugiwa³a siê - i dalej to robi - mózgiem. Do czego ? Do ¶wiadomego tworzenia rzeczywisto¶ci U¶miech Do kszta³towania materii - wycinania z granitowych ska³ precyzyjnych bloków, przenoszenia ich na miejsce monta¿u, ustawienia. Na przyk³ad do tego. Nie wspominaj±c o uzdrawianiu. ¶wietny art, dziêki Tytu³: Odp: Genetyczny Kod DNA i jego mozliwosci. Wiadomo¶æ wys³ana przez: Kiara Pa¼dziernik 20, 2011, 14:04:05 songo 1970 na innym forum...
..i pytanie, jak to siê sta³o ¿e ludzko¶æ utraci³a t± wiedzê/mo¿liwo¶ci?,- czas rozkwitu tej wiedzy prawdopodobnie porzednie 2tys. lat w "fali ¶wiat³a"- wyszli¶my z niej i nasta³o 11tys. l. mrocznych czasów "to w³a¶nie za czasów Atlantydy, czyli oko³o 11000-12000 lat temu." teraz znów zbli¿amy siê do zapomnianej wiedzy- "To jest pas fotonów, lub zespó³ fotonów. Oznacza to, ¿e nasz Uk³ad S³oneczny przechodzi przez pas dwa razy w cyklu 26000 roku (to jest co pó³ cyklu lub 13000 lat). Grubo¶æ chmur fotonów jest taka, ¿e zajmuje to oko³o 2.000 lat dla naszego Uk³adu S³onecznego, aby przej¶æ przez to, a wiêc oko³o 11.000 lat pomiêdzy ka¿dym spotkaniem z tym pasem (2 x 11.000 + 2 x 2000 = 26000 lat)." http://wolnaplaneta.pl/terra/2010/10/22/photon-belt-pas-fotonow-na-tle-galaktyki/ Tytu³: Odp: Genetyczny Kod DNA i jego mozliwosci. Wiadomo¶æ wys³ana przez: Kiara Pa¼dziernik 20, 2011, 14:59:34 Dlaczego powy¿sze posty na pierwszy rzut oka nie zwi±zane z DNA s± tu? Bo.....
Czytaj±c takie informacje ( jak powy¿sze) u¶miecham siê w duchu , nie mogê pisaæ wszystkiego o mojej wiedzy bo i tak jest a¿ nadto szokuj±ca. A ja zwyczajnie nie potrafiê poprzeæ jej naukowymi argumentami. Ale..... wiedzieæ warto i przypominaæ sobie i¿ ¶wiat zewnêtrzu ( ten fizyczny ) tak naprawdê nie jest naszym ¶wiatem ca³a wiedza jest zdeponowana w nas w naszej ¶wiadomo¶ci. Kolejno odkrywane fragmenty naszych Ludzkich mo¿liwo¶ci przek³adane na tworzone w ¶wiecie zewnêtrznym urz±dzenia to nic innego jak nasza mo¿liwo¶æ oddzia³ywania energiom na materiê! Te wszystkie cudowno¶ci , które zamykamy w materialnych kszta³tach o obecnie niedostêpnym dla Cz³owieka tworzeniu s± naprawdê naszymi Ludzkimi mo¿liwo¶ciami sprawczymi , krytymi przed nami przez wiele tysi±cleci. Czy mo¿ecie sobie wyobraziæ i¿ si³a energii zawartej w spojrzeniu Cz³owieka bez problemu tnie ka¿d± ska³ê? Ma ona zdecydowanie wiêksz± moc od znanych nam laserów. Korzystaæ z niej mo¿na na nieokre¶lon± odleg³o¶æ w znanym nam czasie przesz³ym , przysz³ym i tera¼niejszym. Naprawdê ¿aden problem ale jeden warunek ; trzeba w sobie uzyskaæ odpowiedni± MOC ENERGETYCZN¡! Jest jeszcze uzale¿nienie jej uzyskania , a jest nim w³a¶nie LUDZKIE DNA , czyli DNA które Cz³owiek "odziedziczy³" od BOGA! Ono w trakcie podnoszenia osobistej wibracji otwiera te wszystkie LUDZKIE mo¿liwo¶ci. Uwierzcie wszystko , wszystkie mo¿liwo¶ci zewnêtrznie zachwycaj±ce Was w najnowszych technologiach s± tylko prymitywnymi opiami mo¿liwo¶ci LUDZI . Nasze mo¿liwo¶ci s± nieograniczone ich dzia³anie to CA£Y KOSMOS , CA£Y ZA¦WIAT. To co widzimy w naszej fizycznej rzeczywisto¶ci jest z³udzeniem oraz plagiatem prawdy zamkniêtej w okre¶lonym obszarze wibracyjnym zagêszczonej energii. Czemu to mia³o s³u¿yæ? Tylko i wy³±cznie poznaniu siebie swoich uczuæ i odczuæ w kontakcie z materi± , ona mia³a byæ tylko lustrem dla nas , do obejrzenia siebie i swoich reakcji uczuciowych w konkretnych zachowaniach , niczym wiêcej! Jednak pewna grupa Energii tak bardzo zachwyci³a siê tymi materialnymi doznaniami i¿ postanowi³a zostaæ w³adcami tej przestrzeni i uwiêziæ w niej podstêpnie nawet tych , którzy nie wybrali identycznej drogi. Pomimo zakoñczenia dawno temu eksperymentu ( najdalszego odej¶cia od ¼ród³a , domu) oni nadal tworzyli iluzjê i¿ w³a¶ciwym domem Cz³owieka jest ziemia. Zablokowane energetyczne mo¿liwo¶ci nie pozwala³y na uruchomienie wszystkich funkcji DNA i odkrycia prawdy Cz³owieka o sobie. Ta blokada oraz oszustwa informacyjne egzystuj± nadal , chocia¿ ju¿ w coraz mniejszym stopniu oddzia³uj± na Ludzk± ¶wiadomo¶æ. Nastêpuje przebudzenie ,Ludzi poprzez odblokowanie dostêpu do w³asnej wewnêtrznej wiedzy do w³asnej ¶wiadomo¶ci. Ja sama dokonywa³am ju¿ ( eksperymentalnie) operacji laserowej ( wzrokiem na odleg³o¶æ) na ¶miertelnie zaka¿onych ko¶ciach Cz³owieka. Rezultat by³ b³yskawiczny , Cz³owiek chory ozdrowia³ , lekarze nie rozumiej± przyczyny wyzdrowienia ca³kowitego. A ja nie mam zamiaru siê reklamowaæ , niech to pozostanie nadal anonimow± akcj± dla nich. Wiem wiêc i to nie tylko z tego przyk³adu jakom moc i mo¿liwo¶ci mo¿e mieæ "moc spojrzenia"... ciêcie skal , to pestka przys³owiowa. Jednak nadal pozostaje przyk³ad dwóch skrajno¶ci , tych nieograniczonych mo¿liwo¶ci jednych Ludzi i tych "prymitywnych " ¿yj±cych obok. Dlaczego? Ci z tymi mo¿liwo¶ciami ponad przeciêtnymi byli nauczycielami ludzi ( z Ludzkim DNA) , którym pozostawili wiedzê i przyk³ady jak osi±gn±æ identyczne mo¿liwo¶ci jak oni. Zwyczajnie byli nauczycielami z innych wymiarów przyby³ymi na ziemiê , Oni pracowali i tworzyli my¶l±. Oni nie potrzebowali ¿adnych narzêdzi zewnêtrznych , bo korzystali ze wszystkich wzorców zdeponowanych w swoich szyszynkach. Mogli bez ¿adnego problemu rzutowaæ je na materiê tego ¶wiata i "laserem wzroku" precyzyjnie wyci±æ ka¿dy kszta³t, mogli si³± woli tworzyæ warunki lewitacji i podnosiæ ka¿dy ciê¿ar w górê. Mogli sami lewitowaæ materializowaæ siê i dematerializowaæ w ka¿dym dowolnym miejscu. Bez problemu mogli tworzyæ d¼wiêkiem , ale równie¿ d¼wiêkiem otwieraæ i zamykaæ wrota miêdzy wymiarowe. Oj du¿o mogli i mog± nadal. A ¿e wiêkszo¶æ ludzi tego nie widzi? To tylko brak dostrojenia ( odbiornika) Ludzki wzrok do czêstotliwo¶ci fali , która to pokazuje. Ta wiedza jest na ziemi , jest zdeponowana w fizycznych zapisach we wzorach , mia³a byæ przekazana Ludzko¶ci. Przekaz udostêpniany jest zale¿nie od rozwoju Ludzi czyli podnosz±cej siê w nas energii, ona jak ju¿ pisa³am aktywuje Ludzkie DNA , otwiera dostêp do wiedzy. Co zatem robi± ci , którzy chc± nie dopu¶ciæ do odkrycia tych sekretów i udostêpnienia Ludziom ich osobistej wiedzy? Okradaj± ich z ENERGII , blokuj± rozwój energetyczny Cz³owieka wszelakimi mo¿liwymi sposobami , usi³uj± roz³adowaæ nasze osobiste "banki energii" w nas ok³amuj±c nas i wy³udzaj±c j± w ka¿dy mo¿liwy sposób. O co jest walka na ziemi? O ENERGIÊ! Po odciêciu dostêpu do strumienia energetycznego zasilaj±cego j±dro ziemi ( to nie Egipt) zosta³a ju¿ tylko walka o indywidualn± energiê ka¿dego z nas! Perfidna , podstêpna , oszukañcza walka o ograbienie Cz³owieka z energii by zablokowaæ jego naturalne prawa rozwojowe. Naprawdê ¿eby cokolwiek zrobiæ na tym i na tamtym ¶wiecie niezbêdna jest energia , energia i jeszcze raz energia! Ona jest potrzebna i ludziom do ¿ycia i rakietom do lotów i ¿elazkom do prasowania i samochodom do je¿d¿enia i ¿arówkom do ¶wiecenia, bez niej nie ma nic! Nasze DNA równie¿ potrzebuje energii ¿eby uaktywniæ swoje mo¿liwo¶ci a my dziêki nim bêdziemy mogli czyniæ te opisywane "cuda" I to tylko tyle. Kiara :) :) Tytu³: Odp: Genetyczny Kod DNA i jego mozliwosci. Wiadomo¶æ wys³ana przez: Kiara Styczeñ 22, 2013, 11:55:30 Taka ciekawostka....
" ORME Inne nazwy: ORMUS. ORME – powi±zane z Gwiezdnym Ogniem, znane równie¿ jako Kamieñ Filozofczny, Eliksir ¯ycia, Bia³y Proszek Z³ota, Ma-na lub Manna – jest równie¿ skrótem od “Orbitalnie Przekszta³conych Pierwiastków Monoatomowych” (Orbitally Rearranged Monoatomic Elements). Fraza ta zosta³a wymy¶lona przez Davida Radiusa Hudsona, który wykona³ rozleg³e badania tego tematu, (którymi podzieli³ siê pó¼niej). S³owo ORME – byæ mo¿e przypadkowo a byæ mo¿e nieprzypadkowo – jest tym samym co hebrajskie s³owo oznaczaj±ce “Drzewo ¯ycia”. ORME reprezentuje du¿y zakres tematyczny obejmuj±cy najlepszej jako¶ci chemiê, fizykê, fizjologiê, interpretacje historii Sumerian, Egipcjan i innych cywilizacji (Anunnaki, Bogów i Bogiñ Staro¿ytnego ¦wiata, Naruszeñ “Podstawowej Dyrektywy”, Kronik Ziemi etc.), filozofii, ¦wiêtej Geometrii,Drzewa ¯ycia i Kaba³y – aby wymieniæ tylko te jawyra¼niejsze zwi±zki. W wielu swoich aspektach, ORME jest ogniwem ³±cz±cym wszystkie powy¿sze tematy – jak równie¿ wiele innych nie wymienionych tematów. Chemia i Fizyka Pierwiastków Monoatomowych, opisuje charakterystykê tych pierwiastków, które znamy jako “Metale Szlachetne” (ruten, rod, paladium, srebro, osm, iryd, platyna i z³oto). Te osiem pierwiastków mo¿e w monoatomicznym, zdeformowanym, o du¿ym spinie elektronów i niskoeneretycznym stanie, straciæ swoje w³asciwo¶ci chemiczne w³a¶ciwo¶ci i metaliczn± naturê – skutkiem tego osi±gaj±c stan Nadprzewodnika – stan kompletnego rezonansu z polem (polami) magnetycznymi Meissner’a, gdzie elektrony przyci±gaj± siê w parach i dos³ownie zamieni³y siê w ¶wiat³o (fotony). Te metale szlachetne posiadaj± unikaln± zdolno¶æ przetrwania w monoatomowym stanie, co mo¿e pó¼niej prowadziæ do efektów takich jak lewitacja (utrata wagi), zostosowanie Energii o Punkcie Zero w biologii i/lub efekty fiziologiczne u ludzi. Szczególne znaczenie ma fakt, ¿e wszystkie powy¿sze metale szlachetne s± mocno spokrewnione ze sob±, oraz ¿e znajdujemy je prawie zawsze w po³±czeniu ze z³otem. Z³oto natomiast szczyci siê histori± najcenniejszego z wszystkich towarów – “duchow± tradycj±”, która przetrwa³a niezliczone pokolenia! Na przyk³ad, drugi rodzia³ Ksiêgi Genesis (przek³ad Króla Jakuba), opisuje stworzenie nieba i ziemi, ro¶lin, zwierz±t i zió³, stworzenie cz³owieka i umieszczenie go w Ogrodach Edenu, pojawienie siê Drzewa ¯ycia oraz Drzewa Poznania Dobra i Z³a. Biblia pó¼niej mówi:”a z³oto tego kraju jest wyborne. Tam jest ¿ywica bdelium i kamieñ onyksowy.” [Genesis 2-12] W skali tworzenia Niebios, Ziemi, Edenu, ludzko¶ci itd., dlaczego z³oto nagle staje siê takim priorytetem? Je¶li nauka nie myli siê co do ORME, z³oto, razem z rodem i irydem (i prawdopodobnie innymi metalami szlachetnymi) mo¿e rzeczywi¶cie byæ Drzewem ¯ycia. (Zauwa¿my, ¿e w tym zwi±zku fragmenty Genesis 2:5 – 2:25 uwa¿a siê za pochodz±ce z wcze¶niejszego ¼ród³a ni¿ Genesis 1:1 – 2:4, st±d mog± one sugerowaæ g³êbsze znaczenie) Ksi±¿ki alchemiczne mówi± o “Bia³ym Proszku ze Z³ota”, Pokarmie Bogów – substancji otrzymanej z ¼ó³tego z³ota, które zosta³o zmienione w bia³y proszek po osi±gniêciu stanu monoatomowego. To jest ta sama forma, w której Hudson odnalaz³ wszystkie osiem monoatomowych metali szlachetnych. Dla alchemików, “Najwiêksz± Prac± by³o przygotowanie Eliksiru ¯ycia (bdellium?) i kamienia filozoficznego (onyksu?) – lub mówi±c bardziej anegdotycznie, tradycyjnie, zamiana o³owiu w z³oto. W drodze do osi±gniêcia tego szlachetnego celu, alchemicy przesz³o¶ci nauczali, ¿e kluczem do sukcesu by³o “dzieliæ, dzieliæ dzieliæ…” Implikacj± tej rady jest to, ¿e jedynie poprzez uwolnienie atomów pierwiastka z ograniczeñ jego metalicznej struktury wielu atomów, mo¿na osi±gn±æ ezoteryczny cel alchemii. Alchemicy najwyra¼niej próbowali osi±gn±æ monoatomow± formê z³ota i innych szlachetnych pierwiastków – nawet je¶li tego tak nie opisywali. Hudson po³±czy³ równie¿ ORME z hebrajsk± tradycj± Ma-Na lub Manny – któr± równie¿ uwa¿a siê za Bia³y Proszek ze Z³ota. Ciekawostk± jest fakt, ¿e manna dos³ownie oznacza: “Co to jest?” Ta fraza wystêpujê w wielu miejscach w Egipskiej Ksiêdze Umar³ych, Papirusie Ani. St±d te¿ historyczne i filozoficzne implikacje ³±cz± ORME z kap³añstwem Melchizedek’a i metalurgicznym powstaniem Qumrun, gdzie znajdowa³y siê Esseny? (ang.Essenes) Inne odniesienia opisuj± miksturê bia³ego proszku ze z³ota w wodzie jako “to, co wysz³o z ust stworzyciela”, “nasienie ojca w niebie” i Z³ot± �?zê z Oka Horusa. Hudson wierzy, ¿e Moj¿esz zna³ tajemnice tworzenia ORME, oraz, ¿e Arka Przymierza by³a jedynie zbiornikiem przewo¿±cym ORME. Bêd±c eterycznym, nadprzewodnim urz±dzeniem elektrycznym, ORME obecne w ¶rodku wyja¶nia³oby niewiarygodne w³a¶ciwo¶ci Arki; od lewitacji do “podmuchów niebiañskiego gniewu”. Pó¼niej w tradycji Essene, bia³y proszek ze z³ota zaczêto nazywaæ “nauczycielem prawo¶ci”. W odniesieniu do Arki, ksi±¿ka Laurence’a Gardner’a “Zagubione Tajemnice ¦wiêtej Arki” jest cudownym przedstawieniem “zdumiewaj±cych pokazów niezwyk³ej mocy z³ota”, i bliskich zwi±zków z³ota z Ark± Przymierza. Zadziwiaj±ce rezultaty po³±czenia teorii Anunnaki i ORME prowadz± do wniosku, ¿e celem przybycia Anunnaki na Ziemiê by³o zdobycie monoatomowych pierwiastków w celu spo¿ycia ich i osi±gniêcia d³ugowieczno¶ci. Warto zauwa¿yæ, ¿e pierwsz± prób± zdobycia z³ota by³a ekstrakcja z wody morskiej, szczególnie z miejsca gdzie spotykaj± siê rzeki Tygrys i Eufrat. Wed³ug Hudsona, podstawowym stanem z³ota w jakim wystêpuje ono w morzu jest stan monoatomowy. Z perspektywy Ziemi, wielu naukowców (w³±czaj±c w to Zecharie Sitchin’a, Laurence Gardner’a i innych) dosz³o do wniosku, ¿e: * Obcy z planety Nibiru przybyli na Ziemiê, * Ich najwa¿niejszym celem by³o wydobycie z³ota i szlachetnych pierwistków, * Stworzyli ludzko¶æ, by mieæ kogo¶ do pracy w kopalniach, * Dostarczyli podstaw cywilizacji swoich pracownikom aby ich kontrolowaæ, * Dostarczyli równie¿ naturalnego, organicznego ekwiwalentu ORME, Ognia Gwiazdy – Star Fire, wybranym osobom (królom i w³adcom) * Zostawili wiedzê na temat znaczenia ORME, jak równie¿ metody wytwarzania i przyjmowania przez cz³owieka, tej samej elitarnej grupie ludzi (co wyja¶nia ich wyj±tkowo d³ugie ¿ywoty i twierdzenia o wy¿szo¶ci Królów, Monarchów i Arystokracji). Zanim ludzie zaczêli u¿ywaæ ORME, królowie mieli dostêp do Ognia Gwiazdy, miesi±czkowej krwi “bogini�? Anunnaki. Z powodu d³ugiego ¿ycia Bogów i Bogiñ – z powodu spo¿ywania przez nich ORME i prawdopodobnie równie¿ genetycznych czynników – to proste nape³nianie siê krwi± miesi±czkow± bogini by³o wiêcej ni¿ wystarczaj±ce, by przed³u¿yæ ¿ycie zwyk³ych ludzi. Pamiêtajmy, ¿e Anunnaki, Bóg i Boginie mitologii, mog³y ¿yæ setki tysiêcy lat! Laurence Gardner napisa³: “Mówiono, ¿e to od mleka Hathor, faraoni podobno zyskiwali sw± bosko¶æ, staj±c siê bogami w swoim w³asnym prawie. W bardziej staro¿ytnych, sumeryjskich czasach, podczas dni oryginalnego Gwiezdnego Ogniowego rytua³u, królowie , którzy zostali nakarmieni ksiê¿ycow± esencj± bogat± w hormon bogiñ Anunnaki te¿ podobno karmili sie swoim w³asnym mlekiem – szczególnie, tym z Ishtar. Gardner sugeruje równie¿, ¿e “to mleko zawiera³o enzym, który by³ specjalnie sprzyjaj±cy aktywnej d³ugowieczno¶ci – i to by³ bardzo prawdopodobnie enzym, który badacze genetyczni nazwali telomeraz±.” Ten enzym najwyra¼niej ma unikalne w³asno¶ci zwalczaj±ce starzenie, ale oprócz obecno¶ci w nowotworach z³o¶liwych i komórkach reprodukcyjnych , telomeraza normalnie nie jest obecna w tkankach cia³a. “Wydaje siê wiêc, ¿e gdzie¶ w naszej strukturze DNA le¿y genetyczna zdolno¶æ produkcji tego przeciwstarzeniowego enzymu, ale ten potencja³ jako¶ zosta³ wy³±czony ? (Co zatem implikuje mo¿liwo¶c w³±czenia go z powrotem!) Po powodzi, zmniejszy³a siê dostêpno¶æ Gwiezdnego Ognia (albo ORME). Wtedy, blisko czasów Abrahama, Gwiezdny Ogieñ sta³ siê ca³kowicie niedostêpny i patriarchowie pocz±wszy od Abrahama a skoñczywszy na Dawidzie widzieli, jak ¿ycie ulega skróceniu do punktu, w którym Dawid prze¿y³ jedynie normaln± rozpiêto¶æ ¿ycia. Jednak¿e w kontra¶cie do pó¼niejszych patriarchów, okres ¿ycia sumeryjskich królów od Ar – wi – um (Cain) i Etana utrzymywa³ siê na ogólnie wysokim poziomie. To widocznie zosta³o osi±gniête przez zast±pienie ORME Gwiezdnym Ogniem, ale w tym przypadku tylko, je¶li by³e¶ entuzjast± Enki – w przeciwieñstwie do Enlil, który odci±³ od siebie swoich uczniów (w³±czaj±c w to Abrahama). Nowoczesne Mo¿liwo¶ci ORME Alchemicy Lapidus i Philalethes Eirenaeus powiedzieli: “Kamieñ Filozofa nie jest ¿adnym kamieniem, ale proszkiem posiadaj±cym moc przemiany podstawowych metali w z³oto i srebro.�? Dalej twierdz±: “Kamieñ, który ma byæ transformatorem metali do z³ota musi byæ szukany w cennych metalach, w których jest za³±czony i zawarty. Mówi siê na to kamieñ z powodu jego sta³ej natury i tego, ¿e opiera siê dzia³aniu ognia równie dobrze jak jaki¶ kamieñ – ale jego wygl±d przypomina bardzo drobny proszek, niewyczuwalny w dotyku, ledwie wyczuwalny w zapachu, suchy ale oleisty i zdolny zabarwiæ p³ytê z metalu. Kamieñ ten nie istnieje w naturze, ale mo¿na go przygotowaæ poprzez sztukê, zgodn± z prawami natury. W ten sposób, widzisz, ¿e nasz kamieñ zrobiony jest tylko ze z³ota, jednak nie jest to zwyk³e z³oto.” Gardner spyta³: “Posiadaj±c mo¿liwo¶ci jakie daje nam wspó³czesna nauka i wiedzê na temat atomów i ich j±der, czy mo¿liwe jest (tak jak to by³o w odleg³ej przesz³o¶ci) przemieniæ z³oto [i inne cenne metale] w bia³y proszkek, który mo¿na spo¿yæ? Czy taki proszek mo¿e przewa¿yæ normaln± wagê z³ota? Czy jest te¿ mo¿liwe, ¿e ten sam proszek wa¿y mniej ni¿ z³oto i nie wa¿y nic? W takich okoliczno¶ciach, czy jest mo¿liwe, ¿e proszek mo¿e znikn±æ z pola widzenia do innego wymiaru czasoprzestrzeni i powróciæ pó¼niej do swojego normalnego stanu? Odpowied¼ na ka¿de z tych pytañ brzmi tak – poniewa¿ to jest tajemnica Ognia Gwiazdy , tajemnica Feniksa i to jest klucz do mesjanistycznego polepszenia linii krwi przez ogieñ-kamieñ.�? W majowym wydaniu Scientific American z 1995 roku dyskutowano skutki rutenu (jednego z cennych metali), zawa¿aj±c, ¿e pojedynczy atom rutenu umieszczony na ka¿dym z koñców podwójnej helisy DNA powiêksza jej przewodnictwo 10,000 krotnie, powoduj±c, ¿e DNA staje siê w rezultacie, “nadprzewodnikiem�?. Opieraj±c siê na syntezie dodatkowych historycznych, filozoficznych, mitologicznych i naukowych dowódów, Dawid Hudson okre¶li³, ¿e ORME jest naprawdê “Drzewem ¯ycia – Tree of Life�?. Hudson zauwa¿y³ w Scientific Literature, podstawê dla której ludzkie komórki s± w stanie ujawniaæ nadprzewodnictwo i przedstawi³ obszerne badania przeprowadzone w leczeniu raka i innych chorób z u¿yciem metali szlachetnych. Te szlachetne pierwiastki wydaj± siê poprawiaæ DNA, dos³ownie “dodaj±c ¶wiat³o ¿ycia�? w ciele. Platinum Metals Review zawiera artyku³y, które dyskutuj± leczenie raka u¿ywaj±c platyny, irydu i rutenu. Najwidoczniej, umieszczenie platyny w zmodyfikowanym DNA (co ma miejsce w przypadku raka) powoduje, ¿e DNA siê “odprê¿a” i staje siê poprawione. Widomo, ¿e zarówno iryd jak i rod ma w³asno¶ci przeciwstarzeniowe, ¿e ruten i mieszaniny platyny oddzia³uj± z DNA i ¿e z³oto i metale szlachetne mog± aktywowaæ endokrynalny, gruczo³owy system w sposób, który o¿ywia ¶wiadomo¶æ i uzdolnienie do nadzwyczajnych poziomów. Staro¿ytni od tysiêcy lat wiedzieli o efektach nadprzewodnictwa metali szlachetnych na naszej ¶wiadomo¶ci – to, co oni nazywali ¶wietlistym cia³em (ka) i to, ¿e zarówno fizyczne cia³o jak i ¶wietliste cia³o musia³y zostaæ nakarmione. W ten sposób mo¿emy u¿yæ w³asno¶ci elementów monoatomowych, by lewitowaæ i ca³kiem prawdopodobnie aktywowaæ tak zwane “junk DNA” – “zbêdne DNA” razem z ogólnie nieu¿ywanym w 90% mózgiem! Istniej± równie¿ dowody na to, ¿e ¦wi±tynia Hathor na Górze Horeb na Przyl±dku Synaj by³a zaanga¿owana w budowê piramid. Laboratoria piecowe by³y u¿ywane nie tylko w celu dastarczenia po¿ywienia ¶wietlistym cia³om faraonów w tradycji Gwiezdnego Ognia, ale równie¿, poprzez u¿ycie potencja³u lewitacji, masywne bloki piramid mog³y byæ ³atwo umieszczane na miejscu. Poniewa¿ bia³y proszek ma mo¿liwo¶æ zaginania czasoprzestrzeni, utrzymuj±c przyci±gnie grawitacyjne poni¿ej zera oraz poprzez przekazanie swojej w³asnej niewa¿ko¶ci do bloku kamienia. Gardner zauwa¿y³ nawet , ¿e: “Niegdy¶ zapieczêtowana Izba Króla [w Wielkiej Piramidzie w Gizie], faktycznie, zosta³a stworzona jako nadprzewodnik, posiadaj±cy zdolno¶æ przetransportowania faraona do innego wymiaru czasoprzestrzeni przez Pole Meissner’a ( polarna magnetyczna aura cia³a).” Mo¿liwe implikacje istnienia ORME – dodanie bia³ego proszku z³ota (i innych metali szlachetnych) do “diety” – zadziwiaj±. Opieraj±c siê na szerokim zakresie literatury, Hudson wierzy, ¿e cz³owiek spo¿ywaj±cy ORME we w³a¶ciwy sposób mo¿e wype³niæ wszystkie marzenia ezoterycznych alchemików, np: * Mieæ doskona³± telepatiê, * Byæ w stanie lewitowaæ, * Poznaæ dobro i z³o kiedy jest pobli¿u (je¶æ owoc z Drzewa Poznania Dobra i Z³a), * Przekazaæ swoje my¶li do umys³u innego cz³owieka, * Uzdrawiaæ poprzez po³o¿enie d³oni * Oczyszczaæ albo wskrzeszaæ umar³ych w przeci±gu dwóch lub trzech dni po ich ¶mierci. Ta ostatnia zdolno¶c pochodzi z tradycji Anunnaki, jak równie¿ z ewangelii Jezusa Chrystusa. Dobr± wiadomo¶ci± jest to, ¿e te cenne pierwiastki wystêpuj± w zio³ach i licznych ro¶linach. Winogrona, na przyk³ad, mog± byæ podstawowym ich ¼ród³em. Szklanka koncentratu z winogron “Concord” mo¿e daæ 127 mg rodu i 48 mg irydu (wiêcej ni¿ równowa¿na ilo¶æ z ka¿dego innego po¿ywienia). Klucz do tak du¿ej zawarto¶ci tych cennych metali w winogronach jest najwidoczniej po³±czony z faktem, ¿e winogronowe korzenie zapuszczaj± siê g³êbiej do Ziemi, gdzie znajduje siê o wiele lepsze ¼ród³o tych pierwiastków. To wyja¶nia, dlaczego najg³êbsze kopalnie na Ziemi s± kopalniami z³ota i ponadto, ¿e wulkany s± równie¿ takim ¼ród³em. Ten fakt nasuwa stwierdzenie, ¿e wnêtrze Ziemi wydaje siê byæ podstawowym “producentem” tych cz±stek i dlatego te¿ popió³ z wulkanicznego wybuchu znakomicie poprawia urodzaj z pól po³o¿onych poni¿ej wulkanu przez lata. Hudson odkry³ w tkance mózgu ¶wiñ i krów, ¿e ponad 5% suchej tkanki mózgu sk³ada siê z rodu i irydu! Gardner, w swojej ksi±¿ce, Geneza Królów Graala pisze “ponad 5 procent suchej masy naszego mózgu sk³ada siê z irydu i rodu w stanie wysokiego spinu elektronowego”. Ten fakt by³ czêsto pomijany z powodu ograniczeñ konwencjonalnych sekwencji testowania, które zak³adaj±, ¿e próbnym materia³em jest tylko wêgiel, aluminium, lub krzemionka. To nasuwa przypuszcenie, ¿e nasza ¶wiadoma siebie ¦wiadomo¶æ mo¿e byæ skutkiem tego, ¿e czê¶æ naszego mógu zawiera monoatomowe metale szlachetne w swoich komórkach. To sugeruje naturalny stan posiadania umys³u z³o¿onego z metali ciê¿kich, ale równie¿ to, ¿e byæ mo¿e powinni¶my spo¿ywaæ o wiele wiêcej monoatomowych pierwiastków ni¿ robimy to obecnie. W porz±dku. Je¶li wszystko to jest prawd±, wtedy mo¿emy siê domy¶laæ, ¿e ktokolwiek kontroluje z³oto i zapas metali szlachetnych planety kontroluje równie¿ mo¿liwo¶æ korzystania z dobrodziejstw ORME. To sugeruje, ¿e “Z³ota Regu³a” faktycznie tworzy regu³y. I w tym zawiera siê Matka Konspiracji. Istotnie , rynek metali szlachetnych jest jednym z najdok³adniej strze¿onych, chronionych Karteli na naszej planecie. Rzekomo, motywacja do takich ¶rodków ochronnych powstaje przez pieni±dze, ale nie liczmy na to! Byæ mo¿e warto wspomnieæ, ¿e nawet, je¶li w³adze, które kontroluj± rynki metali szlachetnych nie rozumiej± w pe³ni implikacji tego co kontroluj±, to nie umniejsza ich kontroli. Kupowanie i przetrzymywanie z³ota mo¿e wiêc byæ dobr± inwestycj± na przysz³o¶æ:) ¬ród³o: Library of Halexandria http://www.halexandria.org/ t³umaczenie na polski http://www.nitrozen.com/words/find/ORME " Wyglada na najbardziej intryguj±c± opowie¶æ ¶wiata, dodatkowo zwi±zan± mocno z korzeniami naszej cywilizacji. Wiêcej mo¿na znale¼æ http://kodczasu.ronus.pl/forum/viewtopic.php?t=648&start=0. Albo ... w "Purpose of DNA" Wintera http://www.swietageometria.darmowefora.pl/index.php?topic=55.0 Du¿y u¶miech gdzie przedstawia swoje, du¿o mniej entuzjastyczne podej¶cie do tematu - nie kwestionuje szybkch efektów nadprzewodnictwa w DNA po spo¿yciu proszku z³ota (telepatia, natychmiastowa poprawa stanu zdrowia czy zdolno¶ci okreslane dzi¶ jako paranormalne), ale twierdzi ¿e regularne za¿ywanie owego specyfiku jest drog± zamieniaj±c± konsumentów w energetyczne wampiry. DNA takich istot po d³u¿szym czasie (tylko nie pytajcie jak d³ugim Du¿y u¶miech) traci mo¿liwo¶æ naturalnej implozji... Ciekaw jestem Twojego zdania Sztudynt? pozdrawiam http://www.swietageometria.darmowefora.pl/index.php?topic=430.0 GENETYKA I POLIMERY http://translate.googleusercontent.com/translate_c?depth=1&hl=pl&prev=/search%3Fq%3DM%2BGoossens%26biw%3D1343%26bih%3D540&rurl=translate.google.pl&sl=en&u=http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pmc/articles/PMC508589/&usg=ALkJrhiadiGng97rLOe6VpXRvItlelS2Tw Tytu³: Odp: Genetyczny Kod DNA i jego mozliwosci. Wiadomo¶æ wys³ana przez: Kiara Marzec 21, 2016, 03:08:20 EWOLUCJA POLEGA NA WÊDROWCE TRANSPOZONU ZAWARTEGO W NASZYM DNA MIÊDZY WYMIARAMI
NA PRZENOSZENIU DO NICH INFORMACJI ZAWARTYCH W BIOFOTONACH. CO DZIEJE SIÊ W£A¦NIE TERAZ.... JESTE¦MY W MOMENCIE PRZEKRACZANIA KOLEJNEGO WYMIARU..... PO RAZ PIERWSZY WYSZLI¦MY PONAD CIEMN¡ TWARD¡ I ZIMN¡ MATERIÊ III WYMIARU! ROZPOCZÊLI¦MY UNIKALNY PROCES EWOLUCYJNY NA SKALÊ KOSMOSU, PRZENOSZENIA CA£EJ DOTYCHCZASOWEJ WIEDZY ZDEPONOWANEJ W NASZYM DNA W JEGO BIOFOTONACH DO WY¯SZEGO IV WYMIARU. (https://scontent-cdg2-1.xx.fbcdn.net/hphotos-xaf1/v/t1.0-9/1526723_10206451498306278_7049529310263131282_n.jpg?oh=3860a627919fb8932e2bc6c6576955f1&oe=578AC9C6) Transfer biofotonu w DNA ro¶liny do kolejnego wymiaru, którym jest dla niej ¿ycie ponad ziemi±..... Ten proces jest porównywalny do kie³kowania ¿ycia ponad materialn± pow³okê , wewnêtrznie zdeponowanego w zasianym w ziemi ziarnie. Opisywany prze zemnie moment przenoszenia informacji w biofotonach do wy¿szego wymiaru, to pierwszy moment wykie³kowania ro¶liny ponad ziemiê..... Dla nas fina³em tego procesu jest doba z 21 na 22 marzec 2016. I znowu nam siê uda³o....... :) :) :) :) :) :) Kiara. ....... " - Te prawicowe historie to ostatni bastion starego ¶wiata. Ludziom, którzy chodz± do ko¶cio³a wydaje siê, ¿e broni±c przesz³o¶ci, broni± wiary, a tak naprawdê broni± formy, dlatego, ¿e wiara to przysz³o¶æ a nie przesz³o¶æ, poniewa¿ wiara jest bardzo dynamiczn± substancj±. Wchodz±c na drogê duchow±, d±¿ymy do tego, ¿eby nauczyæ siê, jak naprawdê jest zbudowana materia. Bóg, którego przyw³aszczy³y sobie ró¿ne religie, ¿yje w naszym DNA i w naszej krwi. DNA jest tak niezwyk³± erupcj± inteligencji, tak niezwyk³ym nagromadzeniem informacji, ¿e cz³owiek nie jest w stanie go zrozumieæ przy pomocy swojego umys³u. Naukowcy opracowali mniej wiêcej wiedzê na temat 3% DNA, wiedz±, ¿e 23 pary chromosomów tworz± nasz genotyp, natomiast pozosta³e 97 % jest refleksj± na temat tego, czym jest nasza ¶wiadomo¶æ. Istnieje co¶ takiego jak cieñ DNA, naukowcy domy¶laj± siê, ¿e kiedy¶ DNA mia³o 12 ³añcuchów, zosta³y po nich ¶lady. Kim zatem jest cz³owiek, który ma 12 ³añcuchów DNA? Skoro ten sam cz³owiek o podwójnie skrêconym DNA nie potrafi zrozumieæ 4-go wymiaru, ale ju¿ uzyska³ energiê tak wielk±, ¿e jest w stanie zakrzywiæ czasoprzestrzeñ. Niezwyk³o¶æ naszego DNA jest porównywalna w pewnym sensie do dzia³ania projektora holograficznego. Jest w nim zgromadzona niezwyk³a wiedza i informacje. Ewolucja wytworzy³a swój w³asny jêzyk, który dzia³a na podobnej zasadzie jak nasz jêzyk. DNA jest w stanie przeczytaæ jêzyk ewolucji, czego nie potrafi przeczytaæ nasz umys³. Ten jêzyk dzia³a na zasadzie biofotonów, bardzo ma³ych cz±stek ¶wiat³a, które emituje nasze DNA. Ka¿dy ¿ywy organizm emituje ¶wiat³o, ale biofotony posiadaj± w sobie informacje, które tworz± pole energii, w którym z kolei odbija siê wiedza zawarta w chromosomach. Proporcjonalnie w przestrzeni subatomowej tworzy siê obraz, matryca organizmu, czy te¿ jakiego¶ organu. DNA mo¿e kodowaæ i odkodowywaæ informacje, czyli tak jakby: dokonuje projekcji biofotonu, który przez dzia³anie subatomowe wp³ywa, poprzez wytworzone pole energetyczne na to jak jest budowana cz±stka organizmu i ca³y organizm. Jest jeszcze transpozon. Jest to cz±stka, która mo¿e przeskakiwaæ z jednego pola energii na drugie, czyli z jednego chromosomu na drugi. Transpozony mog± przenosiæ informacje z innych wymiarów, które w religii s± nazywane niebami. Te wymiary charakteryzuj± siê coraz bardziej z³o¿on± inteligencj±. Transpozon mo¿e przynie¶æ informacje z wy¿szej inteligencji do naszego DNA i odbudowaæ kolejne wi±zania DNA a¿ do 12, a¿ w cz³owieku te 3% ¶wiadomo¶ci, które ma, stanie siê 100%. Tak skonstruowany cz³owiek posi±dzie tak± wiedzê, ¿e swoim umys³em bêdzie móg³ odbiæ w umy¶le boskim, w „Wodzie ¯ycia” swoje ¿yczenia, i de facto od tej pory bêdzie trudno mówiæ o cz³owieku jako o istocie ludzkiej, dlatego, ¿e to bêdzie istota, o której dzi¶ mówimy, ¿e jest bóstwem. - Tak, na tym polega ewolucja. Wêdrówka transpozonu z innych wymiarów z informacjami zawartymi w bioftonach jest pozbawiona czego¶ takiego, jak jako¶æ moralna. We wszech¶wiecie de facto nie ma takich warto¶ci, one zosta³y stworzone przez prymitywnego cz³owieka po to, ¿eby straszyæ jeszcze prymitywniejszych ludzi piek³em. Piek³o istnieje tylko po to, ¿eby cz³owieka mo¿na by³o prowadziæ na smyczy i manipulowaæ nim. Jest niczym innym, tylko subiektywn± projekcj± psychiczn± ka¿dego cz³owieka. Ka¿dy z nas mo¿e dokonaæ takiej projekcji i umie¶ciæ w eterze, który nas otacza, swoje wizje. Obiektywne piek³o nie istnieje, to wynalazek ko¶cio³a. ......" https://www.facebook.com/krzysztofpieczynski/photos/a.279631425437040.72255.186030601463790/1072887029444805/?type=3&theater Krzysztof Pieczyñski. Tytu³: Odp: Genetyczny Kod DNA i jego mozliwosci. Wiadomo¶æ wys³ana przez: Kiara Lipiec 01, 2017, 10:47:13 ZMIANY W DNA.... i 5 ELEMENTÓW.....
(https://scontent-waw1-1.xx.fbcdn.net/v/t1.0-9/19601085_10210213840242475_4373500199023840274_n.jpg?oh=08574d3f3eda0694902061b80e981dba&oe=5A0BDDBD) Dodam jeszcze CO¦….CO…. oczywi¶cie zbulwersuje wielu i wywo³a falê niechêci ( delikatnie mówi±c ) w stosunku do mnie …. ale mi jest to obojêtne. Otó¿ … ¯ADNE INSTRUMENTY MUZYCZNE, FIZYCZNIE ZBUDOWANE PRZEZ CZ£OWIEKA…. NAPRAWDÊ ¯ADNE NIE USTAWIAJ¡ I NIE REGULUJ¡ DNA DUCHOWEGO CZ£OWIEKA! ZWYCZAJNIE NIE MAJ¡ TAKIEJ MOCY… ani misy, ani flety, ani gongi , ani harfy…. WSZYSTKO , co jest materialnie tworzone nie jest nadrzêdne wobec nie materialnej energii ¿ycia, która dominuje w LUDZKIM CIELE JAKO, UNIKALNA I NIEPOWTARZALNA WIBRACJA KODU ¯YCIA. Fajnie by by³o gdyby jacy¶ LUDZIE mieli dostêp do MATRYCY KODU ¯YCIA… MOGLI BY SOBIE GO PRZESTAWIAÆ WEDLE SWOICH WYOBRA¯EÑ DOSKONA£O¦CI…. ufff . jak by dzisiaj wygl±da³ CZOLOWIE???? STRACH POMY¦LEÆ. Obecny cz³owiek ma przekazan± tak± informacjê,¿e mo¿e mieæ wp³yw na DNA drugiego CZ£OWIEKA…. poprzez swoje fizyczne dzia³anie, poprzez u¿ywanie fizycznych instrumentów... czy naprawdê ma???? Czy s± jakie¶ spektakularne zmiany w naszym DNA? Czy ewoluowa³o ono ponad III wymiar… czy kto¶ … uaktywni³ ju¿ swój kod DNA tak, by przekraczaæ fizycznie wymiar? Czy kto¶ zrobi³ transformacje cia³a fizycznego w subatomowe fizyczno/ duchowe? NIKT ( oprócz Jezusa 2000 lat temu) jeszcze tego nie dokona³.. a, zatem propagowane techniki zwyczajnie NIE DZIA£AJ¡… NIE TEDY DROGA, TRZEBA SIÊ Z TYM POGODZIÆ. Wszystkie te niby ” prekursorskie i bardzo autorskie metody”…. nie dzia³aj±, maj± niezmiernie krótki zakres swojego efektu energetycznego, albo nieco d³u¿szy… JEST ON NA MIARÊ POZIOMU ENERGII OSOBY W STOSUNKU DO KTÓREJ ZOSTA£Y U¯YTE. WSZYSTKO JEST ENERGI¡…. 1. Posiadacz nawet prekursorskiej informacji nie zastosuje jej na kim¶ , kto ma wy¿szy poziom energii ni¿ on. 2.Ma ona krótki i nietrwa³y efekt , gdy poziom energii osoby uzdrawianej jest niski.. czyli nie w³±cza d³ugoterminowego efektu dzia³ania.. bo nie ma czym. 3.Wszystkie obecne metody nie wykraczaj± poza poziom energetyczny obecnego III wymiaru, wiedza w nich zawarta JEST KOLEJNA POWTÓRK¡ … nieco zmodyfikowan±, kwiatkiem czy znaczkiem…dodanym, TYLKO TEJ , KTÓRA JU¯ BY£A , JEST W OBRÊBIE OBECNEGO WYMIARU… , NIE ZADZIA£A£A WCZE¦NIEJ, BO NIE PRZEKROCZYLI¦MY JESZCZE JEGO RAM. A, zatem… CO.. tak naprawdê siê dzieje z uzdrawianiem... czy co¶ dzia³a… tak, oczywi¶cie,¿e tak, ale s± to POTRZEBNE ustawienia , oczyszczenia , powroty do energetycznego wzorca KODU ¯YCIA III wymiaru. CZYLI JEST TO COFANIEM SIÊ DO MOMENTU WEJ¦CIA, A NIE DROGA NAPRZÓD. ON w swojej prawid³owej formie jest PODSTAW¡ kolejnego kroku , kolejnego etapu .. czyli wej¶cia na pole ewolucyjne. Naprawdê NIKT za nas NICZEGO nie zrobi.. ¿aden pan doktor, ¿adna pani doktor,ani ¿aden uzdrowiciel…. SAMI MUSIMY DOKONAÆ WSZYSTKIEGO W SWOICH WNÊTRZACH! SAMI OCZY¦CIÆ I ODBLOKOWAÆ SWOJE DNA POPRZEZ ZDJÊCIE DAWNYCH BLOKAD ENERGETYCZNYCH .. CZYLI SFINALIZOWANIA NIEDOKOÑCZONYCH PRAC Z POPRZEDNICH ¯YÆ. LUDZIE obok nas s± bardzo potrzebni, jako informacja i wsparcie na naszej drodze, jako przyk³ady mobilizuj±ce nas do pracy nad sob±, jako zwrócenie nam uwagi na nasze tematy, które nie zawsze zauwa¿amy.. jako wspó³twórcy dokoñczenia dawnych sytuacji... Jednak ka¿d± decyzjê musimy podejmowaæ sami, ka¿dy proces energetyczny musimy zainspirowaæ sami w naszym wnêtrzu. Czy istnieje zatem jaki¶ d¼wiêk w naszym fizycznym ¶wiecie, który MO¯E POMÓC NAM DOKONAÆ WEWNÊTRZNYCH ZMIAN, KTÓRY MA WP£YW NA NASZE DNA? TAK… OCZYWI¦CIE,¯E TAK… S¡ NIMI NATURALNE D¬WIÊKI WYDAWANE PRZEZ WSZYSTKIE ¯YWIO£Y… D¬WIÊKI NATURY W RÓ¯NYCH OKOLICZNO¦CIACH... czyli .. 1.D¬WIÊK WODY 2.D¬WIÊK WIATRU 3.D¬WIÊK ZIEMI 4.D¬WIÊK OGNIA ONE maj± wp³yw na nasze DNA , z nich zbudowane jest fizyczne i duchowe cia³o CZ£OWIEKA. Jednak najcenniejszym i najbardziej efektywnym jest D¬WIÊK LUDZKIEGO G£OSU…. BO WYDAJE GO WCIELONA DUSZA .. ON P£YNIE BEZPO¦REDNIO OD NIE WCIELONEGO DUCHA Z NAD PRZESTRZENI…. JEST TO WIBRACYJNY ZAPIS ENERGII MI£O¦CI BEZWARUNKOWEJ , KTÓRA JEST W NAS AKTYWNA NA RO¯NYCH POZIOMACH NASZEGO DUCHOWEGO ROZWOJU , MY NI¡ JESTE¦MY. Barwa, tonacja g³osu jego tembr s± indywidualno¶ci± niepowtarzaln± dla ka¿dego z nas.. po g³osie mo¿na bez problemu zidentyfikowaæ KA¯DEGO CZ£OWIEKA. Nasz g³os jest zatem naszym kluczem identyfikacyjnym… KLUCZEM IDENTYFIKACJI NASZEJ DUSZY I DUCHA. Gdy CZ£OWIEK osi±ga odpowiedni poziom osobistego rozwoju / wibracji mi³o¶ci… zmienia siê równie¿ tonacja jego g³osu.. bo aktywuje siê czakra gard³a. Wówczas wypowiadane d¼wiêki s± lecznicze .. ale jest to absolutnie naturalne dzia³anie .. one maj± wp³yw na elementy wody w powietrzu, one ustawiaj± w nich zapis informacyjny wedle poziomu uczuæ ka¿dego z nas.. ONE TWORZ¡ NOWE MALEÑKIE MATRYCE ¯YCIA... Dziêki nim ¿ycie nabiera innej formy , innego wymiaru, dokonuj± siê zmiany w przestrzeni… „Choroba MI£O¦CI BEZWARUNKOWEJ ROZNOSI SIÊ JAK „EPIDEMIA” EWOLUCJI NA CA£EJ ZIEMI I W KOSMOSIE.. BO WSZYSTKO JEST ZE SOB¡ ENERGETYCZNIE PO£¡CZONE. Czy medycyna wspó³czesna nie jest nam potrzebna? Ale¿ jest potrzebna , bo ma niekiedy jej bardzo szybkie dzia³anie ratuje nasze ¿ycie i zdrowie,korzystajmy z niej teraz. Jednak WIEDZA PRAWDZIWA … O NAS, O NASZYCH MO¯LIWO¦CIACH , O DEPOZYCIE MOCY W NAS JEST NIEZBÊDNA…. DLA NAS , BO OTWIERA NAM DROGÊ OSOBISTEGO DZIA£ANIA, DZIA£ANIA ROZUMNEGO, EFEKTYWNEGO … DUCHOWO/ LUDZKIEGO... PROWADZ¡CEGO DO EWOLUCJI DUCHOWO / MATERIALNEJ. A, muzyka…. z ka¿dego instrumentu muzycznego jest muzyk± mechaniczn±… jest bardzo piêkna gdy jest harmonijna.. to dzie³o twórcze ludzi. Ja równie¿ lubiê jej s³uchaæ, ma to swoje dzia³anie na nasz system nerwowy.. pozytywny albo negatywny. Ka¿demu potrzebne s± inne do¶wiadczenia, powinien wybraæ je sam. Ja pozostawiam TYLKO informacjê , taki jest cel mojego pisania, nie chcê nikogo do niczego namawiaæ, ni nikomu czego¶ zabraniaæ… chce jedynie podzieliæ siê moj± wiedz± ,sprowokowaæ do logicznej analizy wszystkiego ,co wiemy.. wyci±gania wniosków, ufania swoim odczuciom.. pój¶cia drog± TEGO CO, NAM S£U¯Y. Kiara. ps.:) Naprawdê pe³niê rolê SZATANA…. OSKAR¯YCIELA… ( bardzo trudna i ciê¿ka rola.. nie lubianej osoby) PODWA¯AJ¡CEJ dotychczasowe „prawdy”… uznane za prawdy z powodu braku innej wiedzy. Rozumiecie teraz dlaczego SZATAN jest tak znienawidzony , poni¿any i oczerniany…. BO ODKRYWAJ¡C OSZUSTWA… ZAWALA DOTYCHCZASOWE AUTORYTETY ZBUDOWANE NA CZʦCIOWEJ PRAWDZIE I FA£SZYWEJ WIEDZY… DLA NIEGO JEDYNYM AUTORYTETEM JEST PRAWDA. Komu siê to podoba.. skoro stworzy³ sobie swój ¶wiat brylowania na autorytecie utkanym z pozorów, pó³prawd i k³amstw… nie istotne ¶wiadomie czy nie… ale to jego ¶wiat.. Zawalenie siê tych struktur ludzie odbieraj± jako osobiste tragedie, osobisty atak na nich.. boj± siê konsekwencji. Pomimo ¿e wiedz±, i¿ dotychczasowe musi odej¶æ, bo czyni du¿o z³a, bólu, cierpienia i nieprawo¶ci , niby chc± tego dokonaæ. To jednak pod¶wiadomie rêkoma i nogami trzymaj± stare.. wydaje im siê,¿e to, co jest ICH.. jest prawdziwe.. inne fa³szywe.. A, w TYM ¶wiecie oprócz wzorców ¿ywio³ów i KODU ¯YCIA … jest wiedz± tylko na teraz…. ona musi byæ rozpuszczona, by LUDZIE MOGLI UJRZEÆ I ODCZUÆ PRAWDÊ. Gdy wyjdziemy z u¶cisku strachu…. oka¿e siê ¿e MY i ¦WIAT jeste¶my zupe³nie inne. Kiara. |