KOD PESZEROWY I WIEDZA WSPÓ£CZESNA

Dyskusje => Komentarze => W±tek zaczêty przez: Kiara Czerwiec 16, 2010, 09:15:08



Tytu³: CIEKAWOSTKI NA NIEBIE I ZIEMI....
Wiadomo¶æ wys³ana przez: Kiara Czerwiec 16, 2010, 09:15:08
SLONCE


S³oñce sparali¿uje Ziemiê
NASA bije na alarm! Wybuchy i burze s³oneczne wy³±cz± pr±d, radio, telewizjê, telefony i GPS na Ziemi. Czy bêdziemy ¶lepi i g³usi bez naszych zdobyczy cywilizacyjnych?
Najpierw zapanuje ciemno¶æ. Padn± wszystkie telefony, telewizory, ¶wiat³a i sprzêt elektryczny. A potem ¶wiat pogr±¿y siê w gigantycznym chaosie. Ta wizja, rodem z filmów katastroficznych, jest ca³kiem realna – bij± na alarm specjali¶ci z NASA. Winowajca to potê¿ne burze na S³oñcu.

– S³oñce budzi siê z g³êbokiego snu. W najbli¿szych latach bêdziemy obserwowaæ du¿e natê¿enie aktywno¶ci solarnej – t³umaczy Richard Fisher, szef dzia³u heliofizyki w Amerykañskiej Agencji Przestrzeni Kosmicznej (NASA). Tymczasem nowoczesne technologie s± bardzo wra¿liwe na burze s³oneczne.

Olbrzymie strumienie plazmy poruszaj±ce siê we wnêtrzu S³oñca powoduj±, ¿e pole magnetyczne na jego powierzchni jest w ci±g³ym ruchu. Z tego powodu na s³oñcu dochodzi do wielkich erupcji, czyli tzw. burz s³onecznych. One z kolei wysy³aj± w kosmos promieniowanie i strumienie na³adowanych elektryczno¶ci± cz±steczek. Skutek bêdzie taki, jakby gigantyczny piorun uderzy³ w sieci telekomunikacyjne i elektryczne.

Eksperci obliczaj±, ¿e burza s³oneczna mog³aby wywo³aæ 20 razy wiêksze szkody ni¿ huragan Katrina, który w 2005 r. spustoszy³ po³udnie USA.
http://niewiarygodne.pl/kat,1017181,title,Slonce-sparalizuje-Ziemie,wid,12373811,wiadomosc.html?ticaid=6a5b1


Tytu³: Odp: CIEKAWOSTKI NA NIEBIE I ZIEMI....
Wiadomo¶æ wys³ana przez: Kiara Czerwiec 16, 2010, 09:16:20
SNIEG

W RPA spad³ ¶nieg. W pobli¿u Graaff-Reinet tury¶ci lepili ba³wanki

Autor PAP – sprzed 16 godzin

15.06. Kapsztad (PAP) - Takich opadów ¶niegu mieszkañcy po³udniowoafrykañskiej miejscowo¶ci Cradock nie widzieli od 21 lat. W pobli¿u Graaff-Reinet tury¶ci lepili ba³wanki.

Opady ¶niegu mia³y miejsce w prowincji Westkap, w której le¿y Kapsztad - jedno z miast-gospodarzy pi³karskich mistrzostw ¶wiata. W innej - Ostkap zamkniêto ze wzglêdu na wystêpuj±ce ¶lizgawice miejscowe drogi. Policja zanotowa³a zg³oszenia od osób poszkodowanych w wyniki zderzeñ samochodów.

Zdaniem mieszkañców Gradock po raz pierwszy od 21 lat spad³o tyle ¶niegu. Równie¿ na ¶rodê meteorologowie zapowiadaj± dalsze opady. (PAP)

jej/ co/

1999 - 2008 Polska Agencja Prasowa SA


Tytu³: Odp: CIEKAWOSTKI NA NIEBIE I ZIEMI....
Wiadomo¶æ wys³ana przez: Kiara Czerwiec 18, 2010, 23:19:30
SLONCE.


Wydaje mi siê ¿e mo¿e mieæ to zwi±zek z przebiegunowaniem:

NASA: w 2013 roku czeka nas apokalipsa

S³oñce, fot. PAP
PAP
Amerykañscy naukowcy z NASA (Narodowa Agencja Aeronautyki i Przestrzeni Kosmicznej) wieszcz± na Ziemi apokalipsê z powodu gigantycznej burzy magnetycznej, która ma nadej¶æ w 2013 roku - podaje serwis korrespondent.net.
W 2013 roku S³oñce "przebudzi" siê po wielu latach snu, zwiêkszaj±c radykalnie swoj± aktywno¶æ. Wed³ug prognoz specjalistów mo¿e to doprowadziæ do pandemii na Ziemi w zwi±zku z potê¿n± burzê magnetyczn±, która ma uderzyæ w nasz± planetê. Burze magnetyczne to nag³e i intensywne zaburzenia pola magnetycznego Ziemi. S± one zwi±zane ze s³onecznymi wyrzutami masy i burzami s³onecznymi, które w postaci wiatru s³onecznego docieraj± do Ziemi, wywo³uj±c zmiany w polu magnetycznym.

Jak wynika z raportu Richarda Fischera, szefa oddzia³u NASA zajmuj±cego siê obserwacj± S³oñca, temperatura na jego powierzchni szybko ro¶nie i w 2013 roku nale¿y oczekiwaæ, ¿e "idealna burza magnetyczna" nadejdzie.

W wywiadzie dla brytyjskiego dziennika "The Daily Mail", Fisher powiedzia³, ¿e burze magnetyczne powoduj± awarie systemów ³±czno¶ci i s± w stanie wp³yn±æ na pracê wszystkich systemów komputerowych. Mog± zostaæ uszkodzone tak¿e inne kana³y komunikacyjne: telefoniczne, satelitarne. Uczony przepowiada, ¿e grozi nam zupe³ny parali¿ ³±czno¶ci, upadek systemu bankowego, a w efekcie nowy d³ugotrwa³y kryzys gospodarczy.

Amerykañscy naukowcy ju¿ wcze¶niej ostrzegali, ¿e podobna burza grozi globaln± katastrof±. ¦wiadcz± o tym przyk³ady "s³onecznych sztormów" z przesz³o¶ci. Do jednego z najbardziej intensywnych dosz³o w 1859 roku, kiedy zaburzenia ziemskiego magnetyzmu spowodowa³y awarie sieci telegraficznych w ca³ej Europie i Ameryce Pó³nocnej, a nawet okazjonalne zapalanie siê od iskier papieru w telegrafach.

W dzisiejszych warunkach, zdaniem naukowców NASA, burza wielko¶ci tej z 1859 roku mog³aby zniszczyæ ca³y system energetyczny krajów uprzemys³owionych. "Gdyby tak potê¿na burza magnetyczna uderzy³a dzi¶ w USA tylko w pierwszym roku po katastrofie jej koszty siêgnê³yby 2 bln dol., czyli by³yby 20 razy wiêksze ni¿ te poniesione w zwi±zku z huraganem »Katrina «, który w 2005 r. spustoszy³ Nowy Orlean" - pisali w 2009 roku w specjalnym raporcie amerykañscy naukowcy.

Portal korrespondent.net przypomina tak¿e kataklizm z 1921 roku, kiedy w wyniku burzy s³onecznej zosta³ zupe³nie sparali¿owany transport w Nowym Yorku. Natomiast s³oneczne harce z 1989 roku doprowadzi³y do przerwania dostaw energii dla Quebecu. Ponad 6 milionów Kanadyjczyków zosta³o bez ¶wiat³a i ogrzewania. S³abym punktem, w który uderzy³a s³oneczna nawa³nica by³y linie wysokiego napiêcia, które s± czu³e na kosmiczn± pogodê i wychwytuj± pr±dy wywo³ane przez burze magnetyczne.

Naukowcy z NASA wezwali amerykañskie w³adze do przygotowania siê na wszelkie mo¿liwe techniczne kataklizmy, jakie mo¿e spowodowaæ nawa³nica, która przyjdzie ze s³oñca.

http://wiadomosci.onet.pl/2186304,16,nasa_w_2013_roku_czeka_nas_apokalipsa,item.html

Byæ mo¿e si³a tego bêdzie znacznie wiêksza... mo¿e to taki na razie delikatny sposób informowania nas co niebawem nadejdzie.


Tytu³: Odp: CIEKAWOSTKI NA NIEBIE I ZIEMI....
Wiadomo¶æ wys³ana przez: Kiara Czerwiec 19, 2010, 12:50:07
ENERGIA MAGNETYCZNA A WYBUCHY NA SLONCU.


Leczenie magnesami - najstarsza terapia ¶wiata

Leczenie magnesami – najstarsza terapia ¶wiata

 
Naturalna terapia polem magnetycznym poprzez poddawanie ustroju dzia³aniu pola ziemskiego jest najstarsz± terapi± ¶wiata, a lecznicze dzia³anie pól magnetycznych nie jest odkryciem XX wieku.Medycyna chiñska przesz³o 2000 lat temu, jak równie¿ medycyna Korei i indyjska Ayurveda uznawa³y naturalne magnesy jako wa¿ne ¶rodki i metody w terapii regulacyjnej.W Chinach magnetoterapia nale¿a³a ju¿ ok. 1000 lat przed pierwszym pisemnym opisem nauki o akupunkturze do praktyki leczniczej.   Równie¿ w staro¿ytnych kulturach Grecji i Egiptu leczenie magnetytami i sztabkami magnesu nale¿a³o do metod terapeutów. Ju¿ Arystoteles w III wieku p.n.e. potwierdzi³  istnienie terapeutycznych mo¿liwo¶ci magnesu. Galen w II wieku n.e. wykorzystywa³ magnesy do likwidacji lub os³abienia bólu powodowanego ró¿nymi rodzajami chorób.W Persji w X wieku n.e. u¿ywano magnesy do usuwania skurczów miê¶ni, za¶ Francuskie Królewskie Towarzystwo Medyczne w 1877 roku zainicjowa³o pierwsze znacz±ce studia nad magnetoterapi±.Du¿± rolê w tym zakresie odegra³ austriacki lekarz Franz Anton Messmer (koniec XVIII wieku). Twierdzi³, ¿e oddzia³ywanie pola magnetycznego na ludzki organizm pobudza ukryte w prawej pó³kuli mózgowej pierwotne instynkty komunikacji telepatycznej. Metodê jego leczenia nerwic, wywo³ywania stanów hipnotycznych, pobudzania zdolno¶ci jasnowidzenia i telepatii nazwano „mesmeryzmem”.

Dzisiaj ju¿ wiadomo, ¿e pole magnetyczne o odpowiednio dobranych parametrach powoduje samoregulacjê pracy komórek i wzrost ich aktywno¶ci. Wp³yw w³a¶ciwego pola magnetycznego na komórki nerwowe sprawia, ¿e cz³owiek mo¿e odbieraæ pole magnetyczne Ziemi podobnie jak np. ptaki i orientowaæ siê wed³ug niego w przestrzeni.

 
Ca³a nasza matka-Ziemia jest wielkim magnesem. Badania naukowe potwierdzaj±, ¿e istniej± znacz±ce ró¿nice w lokalnej sile pola magnetycznego. S± miejsca na Ziemi o wiêkszym natê¿eniu pola, s± i o mniejszym natê¿eniu.Cz³owiek pierwotny przez ca³e swoje ¿ycie by³ pod intensywnym dzia³aniem pola geomagnetycznego - chodzi³ boso, czyli mia³ bezpo¶redni kontakt z Ziemi±. Naturalny instynkt sprawia³, ¿e mieli¶my bezpo¶redni kontakt z ziemskim polem elektromagnetycznym, które wp³ywa³o na pole elektromagnetyczne naszego organizmu.Przecie¿ ka¿dy z nas, jako ciep³okrwisty  organizm, jest ¼ród³em promieniowania elektromagnetycznego, szczególnie intensywnego w ¶rodkowej czê¶ci pasma podczerwieni. I nie jest to jedyny rodzaj promieniowania, którego ¼ród³em jest nasz ustrój. Ponownie potwierdza siê, ¿e jeste¶my istotami elektromagnetycznymi.

Ekspert magnetoterapii dr Alphons van der Burg reasumuje: „Wszystkie procesy ¿yciowe nale¿y pojmowaæ jako elektromagnetyczne. Mo¿na mówiæ o obecno¶ci elektromagnetyzmu w przyrodzie. Dlatego nale¿y stwierdziæ, ¿e pola magnetyczne i pola elektryczne dotykaj± wszystkich aspektów organizmu i przebiegu jego czynno¶ci. Podsumowuj±c: magnetyzm wspiera zdrowie i witalno¶æ, utrzymuje tkankê zdrow± i elastyczn±, wspiera leczenie skaleczeñ i dzia³a koj±co na ból...”

 
Biolog i naukowiec prof. dr G. Glombek z Uniwersytetu w Düsseldorfie o¶wiadczy³ w 1983 r. w swojej publikacji:„Poniewa¿ nie mo¿na sobie wyobra¿aæ jakichkolwiek stanów fizjologicznych, jak i psychologicznych bez odpowiedniego wspó³udzia³u zmian elektromagnetycznych w ka¿dym systemie biologicznym, to energia elektromagnetyczna jako pole dzia³ania przyrody nie mo¿e byæ bez wp³ywu na zdrowie i chorobê!”

 

Znany na ca³ym ¶wiecie fizyk i laureat nagrody Nobla Werner Heisenberg okre¶li³ to jeszcze wyra¼niej:

 
ENERGIA MAGNETYCZNA

 
JEST ELEMENTARN¡ ENERGI¡,

 
OD KTÓREJ  ZALE¯Y CA£E ¯YCIE ¦WIATA.


Czy¿ trzeba mocniejszego stwierdzenia?


Jak ju¿ powiedzieli¶my, dzia³alno¶æ cz³owieka powoduje bardzo silne zmniejszanie oddzia³ywañ naturalnego ziemskiego pola magnetycznego na ludzki organizm, a w efekcie na zdrowie.Zamkniête budownictwo betonowe budynków mieszkalnych i biurowych, wzrastaj±ce zatykanie gruntów i powierzchni betonem i asfaltem, wytwarzanie sztucznych pól przez nowoczesn± elektrotechnikê ma wyra¼nie negatywny wp³yw na biomagnetyzm cz³owieka. ¯yjemy w ¶wiecie, w którym cywilizacja pozbawi³a nas w ogromnym stopniu tego zbawiennego dzia³ania pola magnetycznego z Ziemi oddzielaj±c nas od niej betonem, asfaltem, wielopiêtrowymi budynkami, samochodami.

 
W miarê postêpu cywilizacyjnego cz³owiek coraz bardziej oddala³ siê wiêc od pierwotnego stanu, zatracaj±c jednocze¶nie zdrowy instynkt, który podpowiada³ mu, co jest korzystne, a co nie dla jego zdrowia.Dzisiaj p³acimy za utratê tego instynktu wszelkimi nerwicami, bezsenno¶ci±, zwyrodnieniami krêgos³upa, napadami lêku, utrat± witalno¶ci, chorobami nowotworowymi, zaburzeniami w funkcjonowaniu ca³ego naszego organizmu i przedwczesnym starzeniem siê. Techniczne przy¶pieszenie rozwoju ludzko¶ci znacznie wyprzedzi³o zdolno¶ci samoregulacyjne organizmu.

 
Jak rzadko masz bezpo¶redni kontakt z Ziemi±? Jak rzadko chodzisz boso po naturalnym pod³o¿u? Pracujesz ciê¿ko oddzielony warstw± betonu od Ziemi. Nawet wtedy, kiedy odpoczywasz przy basenie, to le¿ysz nie na trawie, ale na betonowej nawierzchni.Jak niewiele masz czasu, by w zadowalaj±cy sposób skorzystaæ ze zdrowotnego dzia³ania pola magnetycznego w Twoim ogrodzie?Gdzie mieszkasz? Przecie¿ nasze mieszkania - to elektromagnetyczna klatka z kratami stalowych zbrojeñ w ¶cianach, w których indukuj± siê pr±dy wywo³uj±ce z kolei powstawanie pól elektromagnetycznych, to gêsta sieæ przewodów elektrycznych w ¶cianach, to szereg urz±dzeñ elektrycznych domowego u¿ytku, bez których nie mo¿emy siê ju¿ dzisiaj obej¶æ (przynajmniej tak  siê nam wydaje).


Po wielu latach badañ stwierdzono jednoznacznie: cz³owiek ¿yje po¶ród pól elektromagnetycznych oraz posiada w³asne ¿yciodajne biopole. Dysponujemy wiêc autonomicznym polem energetycznym o charakterystycznej czêstotliwo¶ci (wibracji) tworz±cej nasz± obecn± rzeczywisto¶æ – ¶wiat, w którym ¿yjemy.

 
CA£E NASZE ¯YCIE JEST WIBRACJ¡ –

 
POCZ¡WSZY OD ATOMÓW,

 
POPRZEZ BILIONY KOMÓREK ORGANIZMU,

 
A¯ DO RYTMU I PULSOWANIA CA£EGO WSZECH¦WIATA.

 
Marzenie: gdyby¶my tak umieli przestrajaæ nasze pole na inne czêstotliwo¶ci, to mo¿e uda³oby siê ¿yæ w innych, równoleg³ych ¶wiatach?

 
Zastanówmy siê. Przecie¿ wystarczy, ¿e zmienisz kana³ w telewizorze, obrócisz ga³kê radioodbiornika, a ju¿ jeste¶ w innym ¶wiecie. Wystarczy, ¿e uderzysz w inne klawisze fortepianu, szarpniesz inne struny gitary – a ju¿ jawi siê inny ¶wiat. ¦wiat innych doznañ, uczuæ. Czy¿ nie jest tak?

 
Naturalne pola, o których wcze¶niej ju¿ mówili¶my – jednak przede wszystkim elektromagnetyczne - Ziemi i pozosta³ych cia³ niebieskich, dzia³aj± na poziomie molekularnym organizmu. Wspomagaj± one energetycznie aktywacjê procesów biochemicznych. Ka¿dy organizm ¿ywy jest z natury tak skonstruowany, ¿e jest w stanie zwalczyæ chorobê lub zachwianie równowagi, je¶li jest energetycznie wydolny.


Aktywizacja procesów biochemicznych oznacza pobudzenie procesów regulacji, samoleczenia organizmu i podniesienie odporno¶ci organizmu. Nara¿one na chorobê s± jednostki s³abe, cierpi±ce na niedostatek energii.W jaki jednak sposób pole magnetyczne mog± aktywizowaæ procesy lecznicze?Aktywno¶æ biologiczn± pól elektromagnetycznych rozpatruje siê w trzech p³aszczyznach:

 
1.  pierwszego stopnia – gdzie informacje magnetyczne s± przekazywane do organizmu z otaczaj±cego ¶rodowiska (np. sygna³y pola geopatycznego umo¿liwiaj±ce ptakom orientacjê w przestrzeni),

2.  drugiego stopnia – gdzie nastêpuje przekazywanie informacji wewn±trz jednego systemu biologicznego (np. impulsy nerwowe, przep³yw biofotonów),

3.  trzeciego stopnia – gdzie nastêpuje wzajemna wymiana sygna³ów miêdzy istotami ¿ywymi (np. porozumiewanie ryb za pomoc± impulsów elektromagnetycznych o ró¿nych czêstotliwo¶ciach).

 
Mówimy tu, oczywi¶cie, o naturalnej aktywno¶ci pól elektromagnetycznych. Aktywno¶æ ta jest stymulowana przede wszystkim bardzo s³abymi polami magnetycznymi. Zgodnie z tez± Rosjanina A.S. Pressmana („Pola elektromagnetyczne a ¿ycie”), potwierdzon± przez innych badaczy, oddzia³ywanie s³abych pól elektromagnetycznych ma charakter raczej informacyjny, a nie energetyczny. Jest to bardzo wa¿ne stwierdzenie i jeszcze do niego bêdziemy powracaæ.Przedstawmy teraz podstawowe mechanizmy oddzia³ywania pól magnetycznych na organizmy:

 
·    bezpo¶rednie oddzia³ywanie na ¶ciany (b³ony) komórek, co mo¿e prowadziæ do ich:

-     deformacji,

-     depolaryzacji (przebiegunowania elektrycznego komórki),

-     perforacji (a w efekcie – wylania siê zawarto¶ci komórki do przestrzeni miêdzykomórkowych),

-     obumarcia komórki,

·    oddzia³ywanie na ruch jonów w elektrolitach (co mo¿e mieæ niekorzystne konsekwencje dla przewodnictwa nerwowego),

·    bezpo¶rednie oddzia³ywanie na wodê zawart± w tkankach (jest to istotne ze wzglêdu na to, ¿e w ok. 80% sk³adamy siê z wody),

·    oddzia³ywanie na substancje zawarte we krwi (np. ¿elazo w hemoglobinie).



Ze wzglêdu na to, ¿e nasze biopole posiada minimalne natê¿enie, nie jest dla organizmu obojêtne, w jakim ¶rodowisku ¿yje. Powinno to byæ naturalne ¶rodowisko, w którym ¿yj± wszelkie organizmy od tysiêcy lat i w którym przez te tysi±ce lat trwa³ proces ewolucji organizmów ¿ywych.A przecie¿ ostatni wiek – to, jak ju¿ stwierdzili¶my,  skok i szok cywilizacyjny, który zmieni³ diametralnie nasze ¶rodowisko. „Weszli¶my w wiek wysokiej techniki maj±c strukturê cz³owieka pierwotnego.” – stwierdza niemiecki biofizyk prof. Ulrich Warnke – szef Wydzia³u Techniki Biomedycznej Uniwersytetu w Saarbrücken.


Mówili¶my ju¿, ¿e ka¿dy organ ludzki posiada biopole, co jest jednoznaczne z funkcjonowaniem okre¶lonych czêstotliwo¶ci. Dzia³anie biologiczne wibracji zale¿y g³ównie od ich amplitudy i czêstotliwo¶ci. Niektóre czêstotliwo¶ci pochodz±ce spoza organizmu, zgodne z czêstotliwo¶ci± drgañ w³asnych narz±dów cia³a, mog± prowadziæ do ich rezonansu, tj. silnych drgañ tych narz±dów.W efekcie mog± pojawiæ siê bóle w klatce piersiowej (czêsto o charakterze wieñcowym), zaburzenia oddechowe, parcie na mocz i stolec, zmiany naczyniowe, zmiany ci¶nienia krwi, zaburzenia hormonalne i biochemiczne.

 
„Ka¿dy atom, ka¿da cz±steczka, ka¿da substancja ma swoje w³asne drgania, które odpowiadaj± pewnym d¼wiêkom i kolorom. Razem te d¼wiêki, kolory i wibracje okre¶laj± harmoniê zdrowia lub dysharmoniê choroby.” (dr Enzo Ciccolo, w³oski biolog).

 
NASZE FIZYCZNE CIA£O – TO URZ¡DZENIE

 
WYTWARZAJ¡CE CZÊSTOTLIWO¦CI.

Poszczególne organy ludzkiego cia³a  pracuj± na  czêstotliwo¶ciach:

·     serce 1,2 - 1,7 Hz,

·     tkanka miê¶niowa 4 -18 Hz (najczê¶ciej 7 - 13 Hz),

·     uk³ad nerwowy 10 Hz (przeciêtnie),

·     mózg 13-30 Hz przy rytmie beta, 8-13 Hz  przy rytmie alfa, 3,5-8 Hz przy rytmie theta i 0,5-3,5 przy rytmie delta,

·     jama brzuszna i klatka piersiowa 4-10Hz,

·     pêcherz moczowy 10-18 Hz itp.

 

Dane te s± potwierdzeniem wniosków z badañ prowadzonych przez wspomnianego wcze¶niej dr Hansa Jenny.

 

Wymienione organy mo¿na porównaæ do swoistych bioanten emituj±cych w³asne programy zachodz±cych w nich zdarzeñ biologicznych, np.:

 

·     EEG -        elektroencefalogram pracy mózgu,

·     EKG -        elektrokardiogram pracy serca,

·     EMG -        elektromiogram pracy miê¶ni,

·     EHG -        elektrohepatogram pracy w±troby, itp.

Czy jest przypadkiem, ¿e np. czêstotliwo¶æ 10Hz jest charakterystyczna zarówno dla ludzkiego mózgu, jak i drgañ ga³ki ocznej podczas snu, czê¶ci muskulatury w tzw. mikrowibracjach, drgañ skorupy ziemskiej, oscylacji pola magnetycznego Ziemi i elektrycznej pulsacji jonosfery?Czy jest przypadkiem, ¿e napiêcie w polu elektrycznym wokó³ Ziemi – choæ jest zmienne – to posiada czêstotliwo¶æ ok. 7,83Hz, a wiêc jest podobne do przeciêtnej czêstotliwo¶ci pracy mózgu?Oddzia³ywanie promieniowania elektromagnetycznego na nasze organy nie pozostaje wiêc bez skutków.  Z jednej wiêc strony mamy wybitnie negatywne skutki dzia³ania sztucznych pól elektromagnetycznych o du¿ych natê¿eniach i czêstotliwo¶ciach. Z drugiej za¶ – okazuje siê, ¿e naturalne pole jest warunkiem ¿ycia i przetrwania.

 

Fragment ksi±¿ki z cyklu "Barwy Twojego Zdrowia" - "Biomagnetyzm: cudowna moc w ¿yciu - Jak wykorzystaæ lecznicze w³a¶ciwo¶ci pól magnertycznych?"

Autor: Janusz D±browski


Tytu³: Odp: CIEKAWOSTKI NA NIEBIE I ZIEMI....
Wiadomo¶æ wys³ana przez: Kiara Czerwiec 25, 2010, 09:39:56
WIELKI KRZYZ

z innego forum...





KRÊGI ZBO¯OWE
26 CZERWCA 2010 – "DZIEÑ KOSMICZNEGO KRZY¯A"!
OTWARCIE TUNELU CZASU?



Poni¿ej fragmenty wiadomo¶ci od Dariusza:

«Wiadomo¶æ od Krêgów Zbo¿owych»
wg Wernera Johannesa Neunera


22 maja 2010 r. pojawi³ siê nowy kr±g zbo¿owy z zakodowan± informacj± w Wilton, w po³udniowej Anglii. Ten kr±g mówi o g³êbokiej przemianie paradygmatu, o odwróceniu biegunowo¶ci.
Ma zwi±zek z dwiema datami – Wielkim Krzy¿em 26 czerwca 2010 i 21 grudnia 2012. Zawiera potê¿ne ostrze¿enie, wspomina o globalnym kryzysie, a jednocze¶nie ukazuje rozwi±zanie.

Dnia 26 czerwca 2010 planety u³o¿± siê w nadzwyczajny sposób, w formê Wielkiego Krzy¿a. Takie ustawienie zdarza siê niezwykle rzadko. Raz na kilkana¶cie tysiêcy lat. [Jak to siê ma do wymienionych wy¿ej dat, odleg³ych od siebie o oko³o 2,5 roku?, przyp.] Zgodnie z przes³aniem krêgów zbo¿owych, tego dnia s³oñce stworzy nowe, uzdrawiaj±ce miejsce, nowe pole ¶wiadomo¶ci.

Bieguny S³oñca siê jednocz±, a ten proces zakoñczy siê 26 czerwca. Po³±czenie biegunów prowadzi do spiêcia, innymi s³owami do kosmicznego orgazmu, który stworzy now± przestrzeñ. Ta przestrzeñ jest darem, bo w niej to wszystko co wydawa³o siê wcze¶niej pozbawione sensu, nagle nabierze znaczenia. Dla wielu u³o¿y siê w now± (i tu niespodzianka) czêsto logiczn± ca³o¶æ. Pojawi siê nowa, poprawiona rzeczywisto¶æ, na wy¿szym poziomie. Zgodnie z tym, co mówi± krêgi zbo¿owe, ka¿dy bêdzie mia³ dostêp do tej przestrzeni poprzez moc swojej ¶wiadomo¶ci.

Je¶li na Ziemi bêdzie MI£O¦Æ, nawet przez kilka godzin, albo w jednej osobie, czy kochaj±cej siê parze, do¶wiadczenie MI£O¦CI zostawi swój ¶lad na tej dopiero co stworzonej przestrzeni, ¶lad który bêdzie wieczny i na zawsze pozostanie aktywny.

Ka¿da osoba, która o¶mieli siê opu¶ciæ matrycê w³adzy i przemocy, ka¿dy, kto nie bêdzie siê obawia³ uwolniæ od dawnego systemu wierzeñ i zamiast tego ¿yæ w harmonii z Matk± Ziemi± i WSZYSTKIM, co ISTNIEJE, bêdzie móg³ wkroczyæ w tê przestrzeñ.

Ka¿dy bêdzie odbiera³ uzdrawiaj±ce impulsy maj±ce ¼ród³o w tej przestrzeni poprzez serce i ¶wiadomo¶æ i bêdzie przekazywa³ swoj± uzdrawiaj±ca moc z powrotem. To, co odnajdziemy w tej przestrzeni, bêdzie istnia³o w nas i na zewn±trz nas ... pozostanie wewn±trz nas i dooko³a nas.

To w³a¶nie jest Tajemnica Wszech¶wiata, ¿e wszystko, co siê materializuje na zewn±trz, jest dostêpne z poziomu wnêtrza – zobaczysz to w swojej w³asnej u¶wiêconej wewnêtrznej przestrzeni, w swoim w³asnym centrum. I kiedy ów matrix uzdrowienia, który zostanie powo³any w Przestrzeni Uzdrowienia, bêdzie wystarczaj±co mocny, wówczas matrix strachu siê rozpu¶ci, za¶ matrix uzdrowienia siê rozprzestrzeni.
...
Przestrzeñ Uzdrowienia jest oddalona od nas o odleg³o¶æ mniejsz±, ni¿ jeden atom. Przestrzeñ Uzdrowienia jest wewn±trz naszego w³asnego u¶wiêconego centrum naszej przestrzeni, gdzie jeste¶my w zgodzie z sob± samym, w zgodzie z Matk± Ziemi± i ze WSZYSTKIM, CO JEST.

Najsilniejsze oddzia³ywanie opisanego zjawiska w kategoriach astronomicznych bêdzie mia³o miejsce tu¿ po pe³ni, która jest 26.06. o godz. 11:30, czyli 13:30 naszego czasu. [Koniec]

http://www.maya.net.pl/opinie.php?LANG=pl&sub=listy&title=1


Tytu³: Odp: CIEKAWOSTKI NA NIEBIE I ZIEMI....
Wiadomo¶æ wys³ana przez: Kiara Czerwiec 27, 2010, 21:32:29
MITY O NIEBIE I ZIEMI.


No coz prawda odkrywana na nowo..... Very Happy

A mowi sie miedzy bajki to wloz... i dodac by trzeba byo z miedzy bajek to wyjmij we wlasciwym czasie.

Wiedza w mitach.


http://www.youtube.com/watch?v=mAjA_mxwSKc


Tytu³: Odp: CIEKAWOSTKI NA NIEBIE I ZIEMI....
Wiadomo¶æ wys³ana przez: Kiara Czerwiec 28, 2010, 10:06:56
Ciekawostki o przyszlym systemie ekonomiczno , prawnym na ziemi.


http://www.youtube.com/watch?v=V1-aKoVH8FA&feature=player_embedded

Z czescia rzeczy przekazywana zgadzam sie , mam podobne informacje dotyczace systemu prawnego i ekonomicznego , oraz powrotu ludzkosci do paranormalnych mozliwosci. To prawda. Ale nie bedzie systemu swiadomosci zbiorowej , owszem byly takie zapedy pewnych cywilizacji , ktore chcialy przejac Ziemie i stworzyc tu im odpowiadajace warunki. Ale to sie nie stalo , Ludzie wybrali inna opcje , ktora sie wgrywa caly czas.
Jest nia rozwoj indywidualny z wolna wola , nie bedzie swiadomosci zbiorowej z zyciem w granicach planu od - do...


Tytu³: Odp: CIEKAWOSTKI NA NIEBIE I ZIEMI....
Wiadomo¶æ wys³ana przez: Kiara Lipiec 07, 2010, 09:41:47
O PRZEBIEGUNOWANIU ZIEMI  WIELOKROTNYM WSPOMNIENIA POZOSTAWIONE PRZEZ DAWNE POKOLENIA.




Jacek z innego forum.

Zmiany osi obrotu w starych przekazach.

Niezale¿ni badacze próbuj± dowie¶æ, ¿e teoria dawnych nag³ych zmian osi jest prawdziwa . Szukaj± potwierdzeñ w starych pismach i znajduj± je.
Jednym z takich badaczy jest Martin Heinrich.
W ksi±¿ce „Planeta Wenus dzie³em Bogów – kosmitów” poda³ wiele ciekawych informacji na ten temat dawnych zmian osi obrotu.

Informacje z dzie³a „Historia cywilizowanych narodów Meksyku”

„Pó¼niej S³oñce nie chcia³o siê pokazaæ i przez cztery d³ugie dni ¶wiat pozbawiony by³ ¶wiat³a. Nastêpnie pojawi³a siê wielka gwiazda, która po raz pierwszy wzesz³a na wschodzie. Kolejno¶æ pór roku oraz d³ugo¶æ dnia uleg³y pomieszaniu. Wówczas to sta³o siê, ¿e ludzie na nowo porz±dkowali dnie i noc i godziny stosownie do powsta³ej ró¿nicy czasu.”
Zjawisku towarzyszy³a katastrofa i potop.

Pisma Moliny i Avila mówi± natomiast o 5 dniach ciemno¶ci.


Papirus z Ipuwer:
„kraj obróci³ siê do jak ko³o garncarskie, a Ziemia przewróci³a siê do przodu”
Staro¿ytni Grecy znali podobno a¿ dwie katastrofy. Jedna z czasów Ogygesa, a druga z
Deukaliona

Herodot z Halikarnasu, spisa³ w 440 roku p.n.e. przekazy od kap³anów egipskich, którzy mówili mu, ¿e dwa razy zdarzy³o siê tak, ¿e S³oñce zachodzi³o na wschodzie.
Heraklit z Efezu naucza³, ¿e na Ziemi dochodzi do cyklicznej katastrofy co 10800 lat.
Platon mówi³ o katastrofie Atlantydy. Arystach z Samos mówi³ o dwóch katastrofach, które dotknê³y Ziemiê.

W Indyjskich przekazach podano, ¿e dawne przesuniêcie biegunów wynios³o we wspó³czesnych jednostkach odleg³o¶ci 1400 kilometrów.

Astronomiczne przekazy chiñskie „Wenus w ci±gu jasnego dnia widoczna by³a na niebie i rywalizowa³a ze S³oñcem”
„Pojawi³a siê nowa b³yszcz±ca gwiazda”

Gdy w Meksyku by³o ciemno , by³y tak¿e rejony gdzie S³oñce w ogóle nie zachodzi³o
Hebrajskie teksty donosz±, ¿e „ S³oñce sta³o nieruchomo na niebosk³onie”

Fiñski epos Kalewala – opowie¶æ o dziejach ludzko¶ci podaje o informacje o katastrofie na pocz±tku której by³o ciemno a potem bóg Ukko wykrzesa³ ogieñ i ów wielki ogieñ z nieba wypali³ tysi±c dziur w mroku nad Ziemi± a potem ¶wieci³ gorej±cym ¿arem.
Potem wg tego fiñskiego eposu mia³a rozpocz±æ siê nowa epoka w dziejach ¶wiata.


Tytu³: Odp: CIEKAWOSTKI NA NIEBIE I ZIEMI....
Wiadomo¶æ wys³ana przez: Kiara Pa¼dziernik 29, 2010, 16:18:10
¯EGNAJCIE SMUGI CHEMICZNE, WITAJ B£ÊKICIE NIEBA!
CZYLI JAK ZBUDOWAÆ W£ASNY ROZPRASZACZ CHMUR
Ken Adachi


Kilka lat temu sta³em sobie pewnego s³onecznego dnia przed restauracj± w po³udniowej Kalifornii i pokazywa³em Joannie Beck, ¿onie dra Boba Becka, jak ³atwo jest rozproszyæ chmury, stosuj±c Visual Ray1 (Wizualizacyjny Promieñ) – technikê, któr± pozna³em czytaj±c ksi±¿kê Trevora Jamesa Constable'a The Cosmic Pulse of Life (Kosmiczny puls ¿ycia).

Po jej zademonstrowaniu na przyk³adzie kilku mniejszych chmur przyst±pili¶my wspólnie do rozproszenia wyj±tkowo du¿ego cumulusa i patrzyli¶my, jak w wyniku dzia³ania zintensyfikowanej energii orgonu2, gromadz±cej siê w tym rejonie nieba, w miejscu gdzie zaledwie przed kilkoma minutami znajdowa³a siê chmura, ciemnieje b³êkit nieba. Niemal jednocze¶nie zaczêli¶my zastanawiaæ siê, czy ludzie mogliby u¿yæ tej metody do rozpraszania chmur powstaj±cych w nastêpstwie rozpylania w atmosferze chemikaliów (smug chemicznych)! Kilka razy próbowa³em nawet to zrobiæ, ale nie uda³o mi siê osi±gn±æ tego samego z tego typu chmurami i zacz±³em zastanawiaæ siê, czy cloudbuster (rozpraszacz chmur), prosty wynalazek Wilhelma Reicha s³u¿±cy do kierowania energii orgonu do atmosfery, da³by sobie z tym radê.

Trevor Constable przez ponad 35 lat modyfikowa³ oryginalny cloudbuster, który mia³ postaæ d³ugiej rury, d±¿±c do przekszta³cenia go w ma³±, zwart±, prostsz± postaæ, która by³aby w stanie “ukszta³towaæ" w po¿±dany sposób pogodê w wybranym miejscu – potrafi³ wywo³aæ deszcz lub go przerwaæ, potrafi³ z³agodziæ suszê i rozproszyæ mg³ê albo spowodowaæ suszê i zagê¶ciæ mg³ê. Wszystko zale¿y od tego, jak siê manipuluje atmosferycznym eterem na danym obszarze. Trevor odkry³, ¿e wszystko zale¿y od tego, jak zastosuje siê jego zmodyfikowany cloudbuster do ukierunkowania

przep³ywu energii eteru. Je¶li st³umi siê przep³yw eteru lub zablokuje jego naturalny ekspansywno-kurczliwy puls, uzyska siê suszê (i mg³ê). Je¶li uwolni siê przep³yw eteru po poprzednim jego wyt³umieniu lub zablokowaniu w czasie suszy, uzyska siê ulewne deszcze. Prawdopodobnie nie ma na tej planecie nikogo, kto mia³by wiêksze do¶wiadczenie w dziedzinie in¿ynierii pogodowej od niego.

DON CROFT

Mimo to bohaterem tego artyku³u jest Don Croft3, cz³owiek, który doszed³ do tych samych wyników w zakresie energii orgonu i cloudbuste-rów, co Reich, lecz zupe³nie inn± drog±. Kto¶ skierowa³ go pod adres internetowy4, pod którym dyskutowano o obserwacjach Reicha dotycz±cych energii orgonu oraz o tym, w jaki sposób mo¿na zbudowaæ znacznie mniejszy orak5 od tych, które budowa³ Reich, wykorzystuj±c do tego celu metalowe wiórki, magnesy, kryszta³y oraz ¿ywice epoksydowe lub poliestrowe. Don zacz±³ budowaæ sto¿kowe oraki stosuj±c wy¿ej wymienione materia³y (oraz plastykowe lejki) i nazwa³ je “Granatami ¦wiêtej Rêki"6 (“Holy Hand Grenades"; w skrócie HHG).

“GRANATY ¦WIÊTEJ RÊKI"

Te urz±dzenia maj± zdolno¶æ ogniskowania pozytywnej energii ¿yciowej i rozpraszania obszarów truj±cych energii, czyli DOR-ów (Deadly Orgone Energy – ¦miertelne Promieniowanie Orgonowe). Don zacz±³ umieszczaæ HHG-y na wolnym powietrzu w pobli¿u elektrowni j±drowych i w innych (nie ujawnionych) miejscach charakteryzuj±cych siê ograniczaj±cymi ¿ycie energiami i zacz±³ uzyskiwaæ konkretne efekty poprawy pól energii promieniuj±cych z tych obszarów. Zastanawiaj±c siê ju¿ wtedy nad zastosowaniem cloudbustera

do rozpraszania smug chemicznych, zrobi³ krok do przodu i po³±czy³ du¿± wersjê swojego HHG-a z cloudbusterem, wykorzystuj±c do tego celu sztywne miedziane rury i dziewiêciolitrowe plastykowe wiadro.

W dniu, w którym niebo pokrywa³y chemiczne smugi, ustawi³ swój zestaw orak-cloudbuster na dworze, kieruj±c rury prosto w górê, i po chwili smugi zaczê³y siê rozpraszaæ, ods³aniaj±c czyste niebo. Im d³u¿ej ten zestaw pozostawa³ w wybranym miejscu, tym bardziej rozja¶nia³o siê niebo. Ostatecznie uzyska³ czyste niebo na obszarze ci±gn±cym siê na d³ugo¶ci 150 kilometrów. Pó¼niej ulepszy³ konstrukcjê oraka i uzyska³ efekt siêgaj±cy na odleg³o¶æ 190 kilometrów (a byæ mo¿e i wiêcej).

W zesz³ym roku Don skontaktowa³ siê ze mn± za po¶rednictwem poczty elektronicznej i przes³a³ mi relacje ze swoich sukcesów w zakresie zastosowañ zestawu orak-cloudbuster, zarówno w jego kraju, jak i za granic±. Jaki¶ czas temu przes³a³ instrukcjê jego budowy jednemu z mieszkañców Namibii. Cz³owiek ten (Gert Botha7) zbudowa³ prymitywn± wersjê urz±dzenia Dona, u¿ywaj±c lokalnie dostêpnych materia³ów, g³ównie z odzysku.8 Wykonany przez niego zestaw orak-cloudbuster ju¿ po dwóch godzinach wywo³a³ deszcz na obszarze, który cierpia³ na suszê od wielu miesiêcy. Wywo³a³ d³ugo trwaj±ce burze i ulewne deszcze. By³o to w czerwcu 2001 roku.

TWOJA WEEKENDOWA KONSTRUKCJA

Artyku³ ten zawiera pe³n± instrukcja budowy w³asnego zestawu orak-cloudbuster lub, jak kto woli, “chem-bustera" (rozpraszacza smug chemicznych). Do tego celu u¿yæ mo¿na materia³ów zarówno nowych, jak i z odzysku. Autorem instrukcji jest Don Croft, za¶ drobnego uzupe³nienia podanego na koñcu osoba, która pragnie zachowaæ anonimowo¶æ. Zamieszczone tu zdjêcia dostarczy³ Don. Urz±dzenie to zbudowaæ mo¿e ka¿dy, kto ma choæ trochê umiejêtno¶ci w zakresie majsterkowania, nale¿y jednak pamiêtaæ, ¿e orak-cloudbuster to nie zabawka, lecz urz±dzenie, które ukierunkowuje energiê orgonu, i to zarówno tê pozytywn±, jak i negatywn± (DOR). Je¶li nie posi±dziemy nale¿ytej wiedzy o cloudbusterze i nie bêdziemy obchodziæ siê z nim ostro¿nie, mo¿emy doznaæ obra¿eñ. Jako przestrogê Trevor Constable opowiedzia³ mi o nie¿yj±cym ju¿ przyjacielu i asystencie Reicha, Robercie McCulloughu, który w czasie eksperymentów z cloudbusterem na pustyni w Arizonie w latach piêædziesi±tych dotkn±³ przez nieuwagê go³± nog± do du¿ego, pracuj±cego cloudbustera, co spowodowa³o natychmiastowy parali¿ nogi i straszliwy ból. Minê³y tygodnie, zanim doszed³ do siebie. Potem musia³ chodziæ o kulach i ju¿ do koñca ¿ycia u¿ywa³ laski. Musimy pamiêtaæ, ¿e zanim dotkniemy rur dzia³aj±cego cloudbustera, musimy go roz³adowaæ. Poni¿ej podajê opis budowy “chem-bustera" oraz sposobu jego u¿ywania sporz±dzony przez Dona Crofta.

CHEMICZNE SMUGI ZNISZCZONE! JAK ZBUDOWAÆ CLOUDBUSTERA DO ROZPRASZANIA SMUG CHEMICZNYCH 1 POPRAWIANIA STANU POGODY

Definicja smug kondensacyjnych: smugi kondensacyjne wystêpuj± wtedy, gdy samolot leci na du¿ej wysoko¶ci (oko³o 9000 metrów lub wy¿ej) i wywo³uje swoimi odrzutowymi silnikami lub koñcówkami skrzyde³ kompresjê znajduj±cych siê w powietrzu cz±steczek wody do postaci pary wodnej lub kryszta³ków lodu. Smugi kondensacyjne zanikaj± po okresie od kilku sekund do 15 minut za spraw± odparowywania i rozpraszania siê skupionych cz±steczek wody.

Definicja smug chemicznych:9 termin “smugi chemiczne" jest stosunkowo nowy i liczy sobie dopiero kilka latem. Narodzi³ siê z chwil± pojawienia siê smug chemicznych. Pocz±tkowo smuga chemiczna przypomina smugê kondensacyjn±, lecz zamiast ulec rozproszeniu, co ma zawsze miejsce w przypadku smugi kondensacyjnej, nadal siê rozprzestrzenia tworz±c mglist±, przypominaj±c± chmury pow³okê. Smugi te pokrywaj± ca³e niebo i utrzymuj± siê na nim do piêciu, a niekiedy nawet o¶miu godzin. Potrafi± zamieniæ czyste niebo w szary opar. (Uwaga: do listopada 2001 roku istnia³o ju¿ kilkadziesi±t rozpraszaczy chmur w siedmiu krajach; je¶li wiêc kto¶ zobaczy smugi chemiczne, które nie utrzymuj± siê tak d³ugo, mo¿e to oznaczaæ, ¿e w najbli¿szej okolicy znajduje siê i dzia³a rozpraszacz chmur).

Uwa¿a siê, ¿e smugi chemiczne sk³adaj± siê, przynajmniej czê¶ciowo, z jakiej¶ substancji na bazie oleju o nieznanym sk³adzie, która jest rozpylana na zamieszka³ymi terenami. Okaza³o siê równie¿, ¿e niektóre z nich zawieraj± czerwone cia³ka krwi, aluminium, mikoplazmê10, wirusy oraz inne nieznane sk³adniki o charakterze biologicznym. Jest wiele doniesieñ o wzro¶cie zachorowañ, szczególnie na drogi oddechowe, na terenach, nad którymi pojawi³y siê smugi chemiczne.

Jest wiele obserwacji mówi±cych, ¿e smugi chemiczne s± rozpylane przez nie oznakowane bia³e samoloty. Czasami obserwuje siê, ¿e samoloty te nie pozostawiaj± za sob± ¿adnych smug kondensacyjnych, a w chwilê potem taki sam rodzaj samolotu pozostawia za sob± nad tym samym obszarem gêst± smugê chemiczn±. Innym razem sfotografowano wyra¼ne, krótkie przerwy w smugach chemicznych, jak gdyby w samolocie skoñczy³y siê chemikalia, po czym przystêpowa³ on do rozpylania ich nowej partii.

HISTORIA CLOUDBUSTERA (ROZPRASZACZA CHMUR)

Cloudbuster Wilhelma Reicha by³ dobrze znany ze zdolno¶ci do wywo³ywania deszczu. Jego ci±g³e u¿ywanie powodowa³o jednak pewne k³opoty, które polega³y na tym, ¿e zabójcza energia orgonu (DOR), któr± absorbowa³, mog³a wyrz±dziæ krzywdê operatorowi, je¶li nie by³a w³a¶ciwie “odprowadzana". Drena¿ zabójczej energii orgonalnej by³ realizowany poprzez po³±czenie cloudbustera z bie¿±c± wod± (trudne zadanie) lub pod³±czenie wyj¶cia cluodbustera do akumulatora orgonu.

Taki akumulator szybko jednak ³adowa³ siê ¶mierteln± energi± orgonu, co stwarza³o z kolei jeszcze wiêksze problemy dla operatora. Tak wiêc rozpraszacz chmur, aczkolwiek bardzo efektywny, spoczywa³ w u¶pieniu przez wiele lat.

Elementy sk³adowe cloudbustera (rozpraszacza chmur)

PONOWNE ODKRYCIE CLOUDBUSTERA

Opieraj±c siê na badaniach Wilhelma Reicha stworzyli¶my tanie, podrêczne i ³atwe w budowie urz±dzenie, które skutecznie niszczy chemiczne smugi i uzdrawia atmosferê. “Chembuster" stanowi odpowied¼ na nieustanne ataki na nasze zdrowie. W przeciwieñstwie do oryginalnego cloudbustera chembuster zamienia ¶mierteln± energiê orgonaln± na pozytywn±, poza tym nie ³aduje siê i nie stwarza niebezpieczeñstwa dla operatora.

PRZY£¡CZCIE SIÊ DO WALKI O CZYSTE NIEBO!

Ludzie czêsto s±dz±, ¿e jednostka nie jest w stanie zmieniæ ¶wiata, ¿e najlepiej usun±æ siê na bok. Otó¿, macie teraz pañstwo co¶, co pozwoli wam przyst±piæ do dzia³ania. Kosztem kilku dolarów i kilku godzin pracy mo¿ecie sprawiæ, ¿e wszystko siê zmieni.

W³a¶ciwie wykonany chembuster w bardzo du¿ym stopniu redukuje dzia³anie smug chemicznych w promieniu 70 kilometrów od miejsca swojego po³o¿enia. Je¶li jest on u¿ywany z wykorzystaniem kilku dodatkowych kryszta³ów, promieñ oczyszczonego obszaru mo¿na zwiêkszyæ do 100 kilometrów.

Przy pomocy tego urz±dzenia zaledwie kilkuset zaanga¿owanych obywateli jest w stanie ca³kowicie udaremniæ wielomiliardowy program rozpylania smug chemicznych. Chembuster nie czyni ¿adnej krzywdy – mo¿e jedynie pomóc i uzdrowiæ.

SZCZEGÓ£Y KONSTRUKCJI CHEMBUSTERA:  http://boberov.maszyna.pl/Kippin/!a-energetyka/org-001.htm
http://www.youtube.com/watch?v=CPamCQY9naM


Tytu³: Odp: CIEKAWOSTKI NA NIEBIE I ZIEMI....
Wiadomo¶æ wys³ana przez: Kiara Grudzieñ 07, 2010, 12:52:42
ROSLINY

Odkrycie na SGGW: ro¶liny potrafi± my¶leæ!

Rozumne ¿ycie ro¶lin
S³awomir Zagórski
2010-07-19, ostatnia aktualizacja 2010-07-19 10:12



Rozetki li¶ci Arabidopsis thaliana. Na zdjêciu 1. i 2. zaznaczono maksymaln± intensywno¶æ fotosyntezy, na 3. i 4. - intensywno¶æ wygaszania zaabsorbowanego ¶wiat³a w nadmiarze. 1. Ca³a ro¶lina ro¶nie w s³abym ¶wietle. Wszystkie li¶cie zajête s± fotosyntez± (kolor pomarañczowy). 2. Trzy li¶cie po prawej stronie (kolor zielony) o¶wietlone silniejszym ¶wiat³em - tam toczy siê mocno zredukowana fotosynteza. Reszta li¶ci pomimo ¿e jest w cieniu, te¿ odpowiada na ¶wiat³o (nabiera czê¶ciowo zielonej barwy) i te¿ redukuje fotosyntezê 3. Ca³a rozetka na¶wietlona bardzo mocnym ¶wiat³em. Jedne z li¶ci wygaszaj± je silniej, inne s³abiej (st±d ró¿ne kolory) 4. Trzy li¶cie po prawej na¶wietlone bardzo silnym ¶wiat³em (intensywnie je wygaszaj± - st±d kolor zielony). Li¶cie po lewej (na niebiesko) reaguj± równie¿ na ten bodziec, wygaszaj±c ¶wiat³o, pomimo ¿e nie s± bezpo¶rednio wystawione na jego nadmiar
Plan Cell

Ro¶liny wcale nie s± prostymi i biernymi organizmami. Nasi zieleni kuzyni maj± podobnie jak my uk³ad nerwowy, dziêki któremu potrafi± zapamiêtywaæ informacje i... my¶leæ

Ta publikacja wywraca do góry nogami nasz± wiedzê na temat ro¶lin. Dowodzi, ¿e prowadz± one znacznie bardziej skomplikowane ¿ycie, ni¿ s±dzili¶my przez wiele, wiele lat. Ogromn± satysfakcj± jest to, ¿e prze³omowych odkryæ dokona³ czysto polski zespó³ m³odych naukowców pod kierunkiem prof. Stanis³awa Karpiñskiego z warszawskiej Szko³y G³ównej Gospodarstwa Wiejskiego.

Karpiñski to jeden z naszych wybitnych badaczy, który spêdzi³ blisko 20 lat na Zachodzie i dziêki programowi "Wellcome" Fundacji na rzecz Nauki Polskiej wróci³ niedawno do kraju i rozkrêci³ du¿y program badawczy w Warszawie. Na efekty nie trzeba by³o d³ugo czekaæ. W najnowszym numerze "Plant Cell" - najbardziej presti¿owego pisma z zakresu biologii komórki ro¶lin - ukaza³a siê s±¿nista, 18-stronicowa praca zespo³u Karpiñskiego. A oto czym zajêli siê Polacy.

Hormony czy elektrochemia

1/2

...

http://wyborcza.pl/1,75476,8151919,Rozumne_zycie_roslin.html



Tytu³: Odp: CIEKAWOSTKI NA NIEBIE I ZIEMI....
Wiadomo¶æ wys³ana przez: Kiara Grudzieñ 07, 2010, 12:55:04
NOWE FORMY ZYCIA.

NASA: Odkryli¶my now± formê ¿ycia

W osadach s³onowodnego jeziora Mono Lake w stanie Kalifornia amerykañscy naukowcy odkryli bakterie, mog±ce siê od¿ywiaæ truj±cym dla innych organizmów arsenem - poinformowali w czwartek na konferencji prasowej w Waszyngtonie przedstawiciele agencji NASA.

Drobnoustroje te wbudowuj± arsen zamiast fosforu w swe bia³ka, t³uszcze, a nawet we w³asny materia³ genetyczny. "Chodzi tu o ¿ycie na Ziemi, ale nie o takie ¿ycie, jakie dot±d znali¶my" - powiedzia³a astrobiolog Mary Yoytek.


(fot. NASA)

...

http://niewiarygodne.pl/kat,1017181,title,NASA-Odkrylismy-nowa-forme-zycia,wid,12911076,wiadomosc.html


Tytu³: Odp: CIEKAWOSTKI NA NIEBIE I ZIEMI....
Wiadomo¶æ wys³ana przez: Kiara Grudzieñ 16, 2010, 10:45:32
Moda i pogoda.


Deliberately Wrecked Weather From Coast To Coast
http://www.rense.com/general92/delib.htm
Dr Ilya Sandra Perlingieri – 14.12.2010 t³umaczenie Ola Gordon
Nasza celowo zmieniana pogoda pokiereszowa³a siê zupe³nie. Nie mamy globalnego ocieplenia, które
chc± nam wcisn±æ kontrolowani przez korporacje naukowcy i media, ale mamy celowo niszczon±
pogodê od wybrze¿a do wybrze¿a.
Teoria globalnego ocieplenia nie opiera³a siê na
prawdziwych badaniach naukowych, lecz na
manipulowaniu danymi. W dalszym ci±gu rado¶nie
g³osz± to ugodowe TV stacje pogodowe i pos³uszne,
kontrolowane przez korporacje media. Od Portland –
Oregon, do Portland – Maine, nic nie jest takie jak
by³o 10 czy 15 lat temu. Tak, oczywi¶cie, pogoda siê
zmienia i mo¿e byæ nieprzewidywalna. Takie s± dane.
Co siê zmieni³o? Teraz mamy dramatyczne wahania
pogody, czasem w okresie krótszym ni¿ 24 godziny, a
o armii USA ju¿ wiadomo, ¿e chce „zaw³aszczyæ
pogodê do roku 2025.” ¯eby osi±gn±æ ten arogancki i
zbrodniczy cel, wszyscy jeste¶my zbêdni.
Wydaje siê, ¿e te zmiany pogodowe przyspieszaj±. W wielu czê¶ciach pó³nocnej Nowej Anglii
(Vermont, New Hampshire, ¶ródl±dowy Maine) w ostatni weekend 11 i 12 grudnia, temperatura
oscylowa³a wokó³ 11 – 15 stopni (-10 – -8 st. C). Stawy, jeziora i rzeki spowolnia³y i zamarza³y.
Wszystko tak, jak byæ powinno ze zbli¿aj±c± siê zim±. Wcze¶nie rano w sobotê 11, z nieba zaczê³y
spadaæ du¿e bia³e „co¶.” Potem to siê zmienia³o na ma³e okr±g³e bia³e kulki, co dr Mike Castle
nazywa „perlistym ¶niegiem.” To nie by³ nasz tradycyjny „prawdziwy” ¶nieg! Ale by³ tak¿e wyra¼ny
zapach chemikaliów.
W niedzielê 12, to fa³szywe-bia³e „co¶” pada³o gêsto i pokry³o wiêkszo¶æ pó³nocnej Nowej Anglii, a na
niektórych terenach zgromadzi³o siê tego 6 cali (15cm). Potem, nagle, w niedzielê wieczorem, zacz±³
laæ deszcz. Temperatura wzros³a (w mniej ni¿ 24 godziny) do 40 stopni (+4st. C). Dzi¶ rano, w
poniedzia³ek 13 grudnia, nadal pada deszcz, temperatura o 7 rano by³o 52 stopni! (+9st. C) Pamiêtaj,
¿e dwa dni temu by³o 11 stopni (-10st. C). Stawy i rzeki szybko siê rozmra¿a³y. Ta prawie
20-stopniowa ró¿nica temperatury daje mo¿liwo¶æ nie sezonowych powodzi. Teraz wezbrane rzeki s±
rozmro¿one i wartkie. To nie jest naturalne.
Dzi¶ rano by³a dyskusja z dr Castle, i okazuje siê, ¿e istnieje równie¿ mo¿liwo¶æ, ¿e z nadchodz±cymi
do Nowej Anglii ciep³ymi dniami, nawet na krótko, wiatry mog± przynie¶æ toksyczny dyspergator
Corexit 9500 z Florydy. To jest gro¼ne. Czy kto¶ to bada?
To nie jest jaka¶ dziwna pogoda dana przez Matkê Naturê. Przeciwnie, jest to powodowane
¶wiadom± i tajn± geo-in¿ynieri± pogodow± naszej planety z toksycznymi Chemtrails i innymi
niegodziwymi metodami, które niszcz± nasz± naturaln± pogodê. Czy bêdziemy mieæ powód¼ w
styczniu w Nowej Anglii? Wyja¶nienie: powodzie nie s± objête polisami ubezpieczeniowymi
wiêkszo¶ci w³a¶cicieli domów Je¶li tak siê stanie, wiêcej ludzi bêdzie SOL (ang. Shit Out of Luck –
g***o któremu uciek³o szczê¶cie – przyp. t³um.)
Rytm dobowy jest równie¿ dziwaczny. Wychodz± owady. Nowe pokolenie biedronek (zwykle w koñcu
maja lub na pocz±tku czerwca) i brzêcz±ce wokó³ muchy, zamiast przebywaæ w stanie u¶pienia.
Trawa jest zielona, a nie br±zowa i zamarzniêta. Taki grudzieñ?
Na terenie pó³nocno-zachodniego Pacyfiku, ciê¿kie i codzienne deszcze. Tak jest zwykle. Bycie
„zmarzniêtym do szpiku ko¶ci” to czêsty komentarz ze wzglêdu na codzienny wiatr i marzn±cy
deszcz.
Rzadko ¶wieci s³oñce na obu wybrze¿ach.
Prawdziwy sezon zimowy znika zanim siê zacznie, a wojskowe, prywatne i komercyjne samoloty
nadal bombarduj± nas nad g³owami codziennymi Chemtrailsami o niebezpiecznej toksyczno¶ci.
Wydaje siê, ¿e w ca³ym kraju, w ró¿nych regionach, jest inny napar chemiczny. Jednak niektóre
raporty mówi±, ¿e styczeñ mo¿e byæ zimniejszy ni¿ w 1740 roku! W tym zbrodniczym pêdzie by
zatruæ nas wszystkich, po¶wiêca siê równie¿ nasze dzieci i wnuki. Taki jest ten plan.
Co siê sta³o z ciep³ym zimowym ubraniem? P³aszcze, kapelusze, rêkawiczki, szaliki. Gdzie one s±? W
tym zimniejszym klimacie, dlaczego nasze dzieci nosz± letnie ubrania? Dlaczego tak ubierane s±
setki tysiêcy dzieci w pó³nocno-zachodnim Pacyfiku i Nowej Anglii? Jest to ca³kowicie irracjonalne!
W grudniu 2009 roku widzia³em setki ¼le ubranych dzieci. Nie mam na my¶li „cenowo”. Chodzi mi o
ciep³e ubrania zimowe potrzebne w wietrznej, mro¿±cej krew w ¿y³ach pogodzie. W ostatni weekend
widzia³em setki dzieci ubranych tak, jakby na zewn±trz by³o 80 stopni, a nie 15! Ponadto rodzice
poddaj± swoje dorastaj±ce dzieci (o niepe³nym i bardzo wra¿liwym uk³adzie odporno¶ciowym)
szczepionkom na sezonow± grypê, teraz wymieszanymi z pozosta³ymi z 2009 roku toksynami
szczepionki H1N1. Dla nich jest to trucizna.
Nastolatki nie s± wcale m±drzejsze – nosz± japonki, sk±pe koszulki i bluzki, i cienkie sukienki.
P³aszcze? Ani jednego. Ale cienkie bawe³niane kurtki, tak. Nasze dzieci s± ‘okrywane’ tkaninami
syntetycznymi, które nie maj± byæ ciep³e. Noszenie „polaru” (z tworzyw sztucznych pochodz±cych z
recyklingu czêsto z Chin, lub substancji chemicznych na bazie ropy naftowej), czy innych w³ókien
syntetycznych, nie daje dzieciom ciep³a. To jest 100-letnie oszustwo w celu zwiêkszania kasy
przemys³u chemicznego kosztem pokoleñ dzieci.
Czy chcesz, aby twoje dzieci i wnuki „owija³y siê” w tworzywa sztuczne i toksyczne winyle?
Tworzywa sztuczne i winyle wydzielaj± ukryte, zaburzaj±ce hormony substancje chemiczne, które s±
przechowywane w tkankach t³uszczowych i dokonuj± wiêkszego spustoszenia. Dzieci s± najbardziej
nara¿one na to ryzyko! W³ókna naturalne (we³na, len, konopie, nie opryskiwana GM bawe³na) izoluj±
ka¿dego od ciep³a i zimna i wilgotnej pogody. Pamiêtaj: wiêkszo¶æ bawe³ny jest bardzo mocno
opryskiwana. Ta trucizna pozostaje na tkaninie i gotowych ubraniach.
Moda zawsze by³a irracjonalna. Wyk³ada³em na studiach uniwersyteckich o historii mody, i wiem ¿e
jest wielowiekowa historia dziwnych i dziwnie wygl±daj±cych ubrañ, które wype³niaj± podrêczniki
historii mody. To pokolenie dzieci nie jest inne. Jedyn± ró¿nic± jest to, ¿e dzisiaj styl jest napêdzany
przez reklamy w czasopismach, one nigdy nie mia³y okre¶lonych norm bezpieczeñstwa i korzy¶ci dla
zdrowia. Im wiêcej sprzedaje siê niezdrowej mody, tym lepiej. Rodzice nie maj± pojêcia. To ma d³ug±
tradycjê, tylko teraz istniej± powa¿ne kwestie ¶rodowiskowe i zdrowotne, które rzadko trafiaj± na
strony wszystkich Vogue czy Elle.
Rodzice nie tylko stracili umiejêtno¶æ os±du, ale i podstawowy zdrowy rozs±dek. Ale jak mo¿e byæ
kto¶ racjonalny wobec toksycznego asortymentu Chemtrails, na³adowanych bakteriami kropli
deszczu, zmutowanego przez GM wirusa grzybów Ebola i innych niebezpiecznych zanieczyszczeñ
przy ka¿dym oddechu? Wszyscy nadal jeste¶my laboratoryjnymi szczurami dla rz±du i wojska.
Niemniej jednak, te niewidzialne trucizny szkod± nam wszystkim.
Ka¿dy rodzic, który pozwala wyj¶æ dziecku na zewn±trz w zatruty deszcz lub chemicznie tworzony
„¶nieg” (pozwoliæ by ta toksyczna woda przedostawa³a siê do skóry dziecka, naszego najwiêkszego
organu i przepuszczalnej membrany) jest albo nie poinformowany, neguje ¶miertelny poziom tych
ró¿nych trucizn, teraz mieszanych z coraz wiêksz± gam± innych ciê¿kich zanieczyszczeñ, na które
obecnie jeste¶my wszyscy nara¿ani przez ca³± dobê w tym nowym ¶wiecie ba³aganu, oszustwa i
k³amstwa.
Uwaga: przeliczanie temperatury:
(Fahrenheit – 32) : 2 = Celsjusz
¬ród³o:
http://stopsyjonizmowi.wordpress.com/2010/12/15/celowo-niszczona-pogoda-od-wybrzeza-do-wybrze
za/


Tytu³: Odp: CIEKAWOSTKI NA NIEBIE I ZIEMI....
Wiadomo¶æ wys³ana przez: Kiara Styczeñ 21, 2011, 12:02:11
SMUGI CHEMICZNE NA NIEBIE.


http://www.youtube.com/watch?feature=pl ... 6o8TGQ5s4A

Jak z tym ¿yæ?




Tytu³: Odp: CIEKAWOSTKI NA NIEBIE I ZIEMI....
Wiadomo¶æ wys³ana przez: Kiara Luty 03, 2011, 21:07:22
Czas...

    
Dla mnie czas jest zawsze tym samym ( b³êdnie zamkniêtym w zegarowym okrêgu) skupieniem my¶li na zagadnieniu.

Je¿eli wszystko jest my¶l± tworzon± przez Energiê osobowo¶ci± - Ducha , to wszystko co siê dzieje jest jej procesami my¶lowymi do¶wiadczanymi ( czyli opartymi na poznawaniu wiedzy zwi±zanej z zagadnieniem) w ro¿nych przestrzeniach do¶wiadczalnych ( wymiarach wibracyjnych).
Wymiary wibracyjne to dla mnie oddalenie od ¼ród³a ( czyli punktu "zero" , którym jest Stwórca ), wszystko jest istnieje w tych wymiarach jako dzie³o Stwórcy stworzone w jednym momencie stworzenia.
To Energie osobowo¶ciowe - Duchy zanurzaj± siê w te przestrzenie na "czas" niezbêdny dla nich do poznania wiedzy ca³kowitej zwi±zanej ze wszystkimi opcjami do¶wiadczania zawartych w nich mo¿liwo¶ci.

I teraz o jakim czasie chcemy dyskutowaæ? Czasie Stwórcy danym ka¿demu wymiarowi do bycia "aktywnym" nape³nionym Jego skupieniem my¶li ( energii) na nim? Czy czasie indywidualnego poznawania tej wiedzy , czyli czasie osobistym? Dla mnie osobi¶cie istniej± tylko dwa w/w czasy , ale ja trochê inaczej okre¶lam czas.

Reszta nazewnictwa dla mnie wi±¿e siê z poznawaniem oddzia³ywañ czasu przez ro¿ne aspekty wiedzy.

Np. przez obrót cia³ niebieskich , wskazówek zegara , czy cykli przyrody , mo¿na równie¿ okre¶laæ czas przez cykle pokoleniowe , czy cokolwiek co nastêpuje cyklicznie. Ale tak naprawdê nie bêdzie to miernik prawdziwy , a ustalony umownie.

Bowiem czas wyznacza skupienie siê my¶li na jednym zagadnieniu w celu uzyskania wiedzy i przej¶ciu do kolejnego. To dotyczy czasu liniowego.
Jednak ziemia jest bardzo ciekawym i wyj±tkowym eksperymentem zwi±zanym równie¿ z czasem .
Tu odbywa siê poznawanie ( czyli skupienie uwagi równoczesne wieloaspektowe) , czyli bior±c udzia³ w jednym zdarzeniu poznawczym dotyka nas równocze¶nie wiele jego aspektów przekazuj±c wiedzê o sytuacji wieloaspektowo.

Czyli np. kochaj±c kogo¶ mo¿emy równocze¶nie odczuæ przejawu ró¿norodno¶ci uczuæ z tym zwi±zanych w ro¿nych sytuacjach bêd±c z t± osob±. Co wcale nie musi zmieniæ g³ównego uczucia mi³o¶ci a wzbogaciæ go o olbrzymi koloryt sytuacyjny.
I w tym wypadku czas zbli¿a siê do formy kuli nie ko³a powtarzaj±cego cykliczno¶æ zdarzeñ..
Mamy osi±gn±æ wiedzê nie w czasie p³yn±cym po umownym okrêgu a posiadanej przez nas mocy - energii skupienia siê na zagadnieniu , które chcemy poznaæ.
Gdy koñczy siê nasza osobista energia ( energia my¶li skupionej na do¶wiadczeniu) mija nasz czas osobista, pora na powrót Duszy do ducha z osi±gniêt± wiedz±.
Kontemplacja w okresie snu po¶miertnego i kolejny powrót do ¶wiata materialnego z kolejna energia by poznawaæ kolejn± porcjê wiedzy na jaki¶ temat. Kolejne wcielenie , kolejna postaæ ( ¿eñska lub mêska ) kolejne imiê....

W sumie niekoñcz±ca siê opowie¶æ pt. "¯ycie"....... :jupi: :jupi: :jupi: :D


Czyli nie traæmy czasu na bzdety.... szkoda skupiaæ siê na nich i oddawaæ im nasz± energiê gdy do oko³a tyle piêknych i ciekawych rzeczy! :fly:


Tytu³: Odp: CIEKAWOSTKI NA NIEBIE I ZIEMI....
Wiadomo¶æ wys³ana przez: Kiara Luty 07, 2011, 18:19:42
Magnes


Energia jednobiegunowo¶ci , czy¿by wyj¶cie z dualizmu?


Magnetyczne monopole wkrótce bêd± rzeczywisto¶ci±?

http://wiedzomania.pl/index.php/2009/02 ... wistoscia/


Tytu³: Odp: CIEKAWOSTKI NA NIEBIE I ZIEMI....
Wiadomo¶æ wys³ana przez: Kiara Luty 22, 2011, 13:10:56
HAARP

"Powracam jednak do starych ¼róde³. We wszystkich kulturach znajdujemy temat potopu Â� w Indiach, u Majów, u aborygenów, w Biblii, w Iranie Â� wszêdzie wspominana jest Atlantyda. Tak¿e tam dosz³o do ¶cierania siê si³ ¦wiat³a i Ciemno¶ci. Dzisiaj mo¿na by powiedzieæ, ¿e jest to walka Upad³ych Stró¿ów, którzy d±¿± do opanowania ca³ej planety przeciw istotom rozwijaj±cym siê, skierowanym ku ¦wiat³u.
By³ to ogromny konflikt. Nauka sta³a wtedy na niewyobra¿alnie wysokim poziomie, podobnie zreszt± jak w dzisiejszych czasach. Wspomnê tu o fizyku Nikoli Tesli. By³ on zaprzyja¼niony z Einsteinem i opatentowa³ wspania³e wynalazki w dziedzinie medycyny. Niestety zosta³y one zakazane, gdy¿ pilnuj±ca swych interesów elita nie mog³a dopu¶ciæ, by ujrza³y ¶wiat³o dzienne.
(Ludzie, o jakich mowa Â� przyp. N¦) nie mogliby ju¿ robiæ interesów, kiedy znane by³yby metody leczenia ¦wiat³em lub niezmiernym ¼ród³em Mi³o¶ci. Rozpad³aby siê wtedy potêga koncernów farmaceutycznych, nie mo¿na by te¿ zbijaæ fortuny na manipulowanej ¿ywno¶ci. Tesla mia³ dostêp do technik znanych na Atlantydzie, a niewielu ludzi wie, ¿e jest on faktycznym wspó³twórc± projektu HAARP, demonicznego instrumentu, który zosta³ ulokowany na Alasce.
HAARP
Jaki jest jego cel?
- HAARP to bodaj najbardziej demoniczna broñ, jak± kiedykolwiek stworzono na Ziemi. Tak demoniczna, ¿e przekracza wszelkie ludzkie wyobra¿enie. Zbudowano j± na podstawie osi±gniêæ Tesli i paru innych wybitnych naukowców w miejscowo¶ci Gakona na Alasce. Sk³ada siê z 360 anten ustawionych w rzêdach i widocznych na zdjêciach z satelity.
Jest to pole?
- Pole us³ane antenami. W przesz³o¶ci przez wiele krajów zosta³ podpisany pakt o jonosferze Â� z wyj±tkiem Stanów Zjednoczonych. Podobnie zreszt± sta³o siê w Kioto.
Jonosfera ma du¿y wp³yw na klimat, jest te¿ bardzo wa¿na dla komunikacji! Wszystko zwi±zane z nowoczesnymi mediami: telewizja, telefon, specjalna ³±czno¶æ, któr± pos³uguje siê armia, odbywa siê w³a¶nie w jonosferze. Nale¿y ona do najwa¿niejszych warstw atmosferycznych. 360 anten s³u¿y do tego, by wysy³aæ do jonosfery wibracje, energie z moc± 10 miliardów megawatów (przechodzi to nasze ludzkie wyobra¿enie!) nazywane falami ELF. S± to fale o ekstremalnie niskiej czêstotliwo¶ci. Oficjalnie mówi siê, ¿e HAARP to projekt naukowy, stworzony w celu dok³adniejszego zbadania klimatu itp. Nie zdajemy sobie jednak sprawy, ¿e s³u¿y on tak¿e innym celom. HAARP znaczy High Frequency Active Auroral Research Project, co sugeruje badanie sfer atmosferycznych i ich oddzia³ywanie na Ziemiê. Przygl±daj±c siê jednak patentom i powa¿nym publikacjom dochodzi siê do wniosku, i¿ mamy tu do czynienia z demoniczn± broni±, która za jednym zamachem mo¿e zniszczyæ ca³e elektromagnetyczne pole naszej planety, albo jest w stanie umie¶ciæ sto¿ek nad jakim¶ krajem. Jonosfera s³u¿y jako zwierciad³o i maszt nadawczy zarazem. Wybiera siê kraj i, bombarduj±c pewnymi czêstotliwo¶ciami fal, mo¿na wyci±æ kawa³ek jonosfery.
Dotyczy to tak¿e miast?
- Oczywi¶cie.
Z jak du¿± dok³adno¶ci± dzia³a HAARP?
- Tak precyzyjnie, ¿e mo¿na w ten sposób mieæ wp³yw nawet na rdzeñ krêgowy konkretnego cz³owieka. Mo¿liwe jest te¿ po³±czenie HAARPa z internetem. Bill Gates jest zaprzyja¼niony z Billem Clintonem. Znane s± jego ¶cis³e relacje z Bia³ym Domem. Na kongresie w Davos proponowa³ on nawet internet darmowy, aby obj±æ jego sieci± ca³y ¶wiat. Ten sam internet mo¿na zastosowaæ jako instrument projektu HAARP do wysy³ania pewnych tonów, których nie bêdziemy w stanie odebraæ naszym s³uchem.
Jak ju¿ powiedzia³em, jedn± z mo¿liwo¶ci HAARP jest wp³yw na nasz rdzeñ krêgowy, tak wa¿ny w procesie transformacji. Przez kana³ krêgowy nazywany te¿ Kaduceuszem Merkurego lub Hermesa, w Indiach Â� Kaduceuszem Bramanandy, przemieszczaj± siê bardzo wa¿ne wibracje, maj±ce wp³yw na nasz uk³ad hormonalny, na czakramy (ko³a ¶wiat³a), które oddzia³uj± na rozwój ludzkiej ¶wiadomo¶ci. Tak wiêc przy pomocy HAARPa mo¿na mieæ wp³yw na umys³ cz³owieka, kontrolowaæ go, jak te¿ oddzia³ywaæ na pole elektromagnetyczne i ca³y Uk³ad S³oneczny.
Co siê wtedy dzieje z cz³owiekiem?
- Prowadzi to do ca³kowitej dysharmonii. W s±siedztwie instalacji HAARP w Gakonie u mieszkañców zarejestrowano wzrost zachorowañ na nowotwory, depresje, utratê orientacji. Dotychczas HAARPa nie wykorzystywano aktywnie, ale je¶li do tego dojdzie, jest siê wtedy ca³kowicie w ich rêkach. Gdy prze¶le siê pewne wibracje przez chipa, którego nosi w sobie cz³owiek, uzyskuje siê nad nim ca³kowit± kontrolê. Staje siê on niewolnikiem. Jednak w pewnym momencie rozwoju cz³owieka, w pewnej fazie ewolucji ¶wiadomo¶ci, mo¿na te wp³ywy w sobie rozpoznaæ i unikn±æ zniewolenia. Niestety, wiêkszo¶æ ludzi, którzy nic na ten temat nie wiedz± i tego nie odczuj±, znajdzie siê w pu³apce.
Prof. Petit mówi, ¿e taki nano-chip mo¿e siê umiejscowiæ w naczynku krwiono¶nym. Podaje te¿ przyk³ad, w jaki sposób HAARP mo¿e mieæ wp³yw na cz³owieka. Taka jednostka czuje siê kompletnie zdezorientowana. Przeprowadzono ju¿ próby na zwierzêtach i okazuje siê, ¿e traci³y one nad sob± kontrolê. W Wietnamie, kiedy jeszcze HAARP nie istnia³, stosowano tzw. Rambo-chip, który pobudza³ reakcje agresywne, seksualne i lêkowe. W ten sposób cz³owiek by³ ca³kowicie kontrolowany. Dawniej nikt nie odwa¿y³by siê o tym mówiæ, ¿eby nie straszyæ ludzi. Mam nadziejê, ¿e zostanê nale¿ycie zrozumiany, bo nie chodzi tu o zastraszanie ludzi, lecz o u¶wiadomienie, co siê dzieje. Musimy o tym wiedzieæ. Rz±dy krajów powinny stawiaæ pytania na ten temat, dociekaæ. Musimy rozmawiaæ z naszymi amerykañskimi wspó³obywatelami i pytaæ: Co robicie? Powinni¶my te¿ prosiæ o wyja¶nienie spraw i o dostêp do dokumentów. Ludzie, którzy w przesz³o¶ci zadawali takie pytania, narazili siê na wiele przykro¶ci, gro¿ono im nawet ¶mierci±. Oznacza to, ¿e naprawdê co¶ siê ukrywa.
W ezoteryce znana jest ksi±¿ka Patrycji Cori, która ukazuje wszystkie k³amstwa serwowane ludzko¶ci. Chcia³bym zaznaczyæ, ¿e nale¿ycie wykorzystana ezoteryka mo¿e byæ godna zaufania. Wszystko, co opisuje autorka, pokrywa siê z faktami naukowymi i uzmys³awia nam, w jaki sposób tego typu narzêdzia zagra¿aj± ewolucji ludzko¶ci. Patrycja Cori tak¿e apeluje do ludzko¶ci, odwo³uj±c siê do wy¿szych sfer ¦wiat³a: Pozosta³o wam tylko parê lat, powstañcie, macie wszelkie mo¿liwo¶ci, aby odnie¶æ sukces. U¿ywa ona s³owa wy, co dla mnie oznacza, ¿e sama jest ju¿ uwolniona. Ja te¿ jestem przekonany, ¿e potrafimy, ¿e nam siê uda. To tylko kwestia organizacji, zaufania, wiary, i zadawania pytañ. Dlaczego, w jakim celu chip w moim paszporcie? Czemu ma s³u¿yæ scan têczówki? Sk±d pan/pani o mnie tyle wie? Dlaczego dzieje siê tak, a nie inaczej? Najlepiej wystêpowaæ jako grupa, nie indywidualnie. Przy czym nale¿y zawsze czyniæ to uprzejmie, bez arogancji, i nigdy nie prowokowaæ. Wtedy o¶wiecimy od wewn±trz ca³± tê organizacjê, to wszechwidz±ce oko, o którym tak doskonale pisa³ Tolkien w swej ksi±¿ce, która zosta³a sfilmowana.
We Â�W³adcy Pier¶cieniÂ�?
- Tak. Widzimy tam wszechwidz±ce oko kontroluj±ce ca³y ¶wiat. Tolkien by³ wtajemniczonym i wiedzia³. Napisa³ tê powie¶æ jako przestrogê: cz³owieku, popatrz, co ciê czeka. My jeste¶my hobbitami. Nie dos³ownie, ale je¶li nabierzemy odwagi i zjednoczymy siê, a ka¿dy z nas stanie siê Gandalfem, odniesiemy sukces. Zreszt± nie mamy innego wyj¶cia, gdy¿ alternatywa nie wró¿y nic dobrego. Jednoczmy wiêc si³y i przebud¼my siê.

    T³umaczenie: Bo¿ena Helfenrath-Porêbska
    http://astromaria.wordpress.com/



Tytu³: Odp: CIEKAWOSTKI NA NIEBIE I ZIEMI....
Wiadomo¶æ wys³ana przez: Kiara Marzec 02, 2011, 12:06:44
   
NewWorldOrder.com.pl

Zmiana biegunów? Lepiej spójrzcie w niebo!


W moim poprzednim artykule, „And They March…”, nakre¶li³em hipotezê, ¿e masow± ¶mieræ kosów w rejonie Beebe w stanie Arkansas spowodowa³a fala uderzeniowa, pochodz±ca z eksploduj±cego bolidu lub fragmentu komety. I choæ takie wyja¶nienie zdawa³o siê pasowaæ w tym konkretnym przypadku, to jak siê okaza³o, podobne wymieranie zwierz±t sta³o siê zjawiskiem globalnym, a eksploduj±ce w powietrzu komety nie s± przyczyn± ¶mierci wszystkich tych zwierz±t. Ponadto, zwierzêta te reprezentuj± ró¿ne gatunki: w odleg³ych od siebie miejscach masowo gin± krowy, o¶miornice i ¶wierszcze. Nawet gdyby za czê¶æ tych przypadków odpowiedzialne by³y choroby i wirusy, wyra¼nie zachodzi tu jaki¶ wiêkszy proces, którego mainstreamowa nauka nie mo¿e w pe³ni rozszyfrowaæ.

Nied³ugo po opublikowaniu mojego artyku³u Kniall napisa³ „Procession of the Damned…”, gdzie wskaza³ na mo¿liwo¶æ, ¿e masow± ¶mieræ zwierz±t wywo³uj± zmiany magnetyczne. Zreszt± nie tylko jemu zmiany magnetyczne zaprz±taj± g³owê. Otó¿ na wykresie wyników wyszukiwania dla has³a „przesuniêcie biegunów” (pole shift) w trendach Google za ostatnich 12 miesiêcy (i nie tylko) widaæ, ¿e zainteresowanie poszybowa³o w górê tu¿ po Nowym Roku.

Choæ wiêc pole geomagnetyczne nie uleg³o jak dot±d znacznemu przesuniêciu, zmiana dokona³a siê w mentalno¶ci spo³eczeñstwa, które otworzy³o siê na tak± mo¿liwo¶æ. Faktycznie, artyku³, który niedawno zamie¶cili¶my na SOTT.net, „Shift of Earth’s Magnetic North Pole Impacts Tampa Airport” (Lotnisko w Tampa ofiar± przesuniêcia bieguna pó³nocnego Ziemi) by³ wed³ug naszego webmastera i ku ogólnemu zaskoczeniu najpopularniejszym artyku³em dnia. Dowiadujemy siê z niego, ¿e w³adze lotniska w Tampa [Floryda] musz± przemalowaæ jeden z pasów startowych, poniewa¿ jego kierunek nie jest ju¿ zgodny z magnetyczn± pó³noc±. Ot, taki drobiazg.

Gdy siê nad tym zastanowiæ, skoro niewielka i najpewniej miejscowa zmiana magnetyczna wystarczy³a, by zdezorganizowaæ tamtejszy ruch lotniczy, to wyobra¼cie sobie, jaki zapanowa³by chaos, gdyby dosz³o do ca³kowitego przebiegunowania. Jak zobaczymy poni¿ej, uziemiony ruch lotniczy bêdzie prawdopodobnie najmniejszym z naszych zmartwieñ.

Elektryczna planeta

Chocia¿ niewiele wiadomo o tym, jak zmiany w ziemskim magnetyzmie wp³ywaj± na ludzi i zwierzêta, przypuszczalnie zale¿no¶æ ta jest znacz±ca i mo¿e obejmowaæ nawet zmiany w ¶wiadomo¶ci czy postrzeganiu. Pamiêtamy z artyku³u Knialla, ¿e rejony magnetycznych anomalii obfituj± w obserwacje UFO oraz innych niewyja¶nionych zjawisk. Ten aspekt szczególnie powinni¶my mieæ na uwadze przy rozwa¿aniu zmian, jakie mo¿e przynie¶æ przesuniêcie biegunów magnetycznych.

Jako powa¿n± hipotezê zaproponowano tak¿e, ¿e masowe wymieranie [zwierz±t] albo zbiega siê ze zmianami w magnetycznej orientacji Ziemi, albo jest skutkiem tych zmian. Bez odpowiedzi jak dot±d pozostaje pytanie, czy wy³±czn± przyczyn± wymierania s± zmiany magnetyczne, czy te¿ odpowiedzialna jest za nie jaka¶ wiêksza katastrofa, a zmiany magnetyczne s± tylko jednym z jej skutków. Zdaje siê jednak istnieæ pewien zwi±zek miêdzy przebiegunowaniami, epokami lodowcowymi, obni¿aniem siê poziomu mórz oraz wieloma innymi czynnikami, wskazuj±cymi na zachodzenie jakiego¶ katastroficznego procesu (patrz wykres).

Jedna ze znanych teorii g³osi, ¿e podczas takich geomagnetycznych przebiegunowañ pole magnetyczne Ziemi na pewien czas zanika, co pozwala docieraæ do jej powierzchni wielkim ilo¶ciom promieniowania s³onecznego i kosmicznego, wyja³awiaj±cego planetê z wszelkiego ¿ycia. Mimo ¿e teoria ta mo¿e wyja¶niaæ zjawisko wymierañ, nie rozwi±zuje ona kwestii zmiany poziomu mórz, epok lodowcowych, ¶ladów aktywno¶ci wulkanicznej ani nawet kometarnych katastrof. Aby poradziæ sobie ze wszystkimi tymi czynnikami, nale¿y oddzieliæ skutki od przyczyny.

Skoro o promieniowaniu mowa, kilka dni przed zdarzeniem w Beebe dosz³o do otwarcia siê wielkiej dziury koronalnej na S³oñcu, która wys³a³a w kierunku Ziemi masê na³adowanych cz±stek. Mitch Battross z Earth Changes Media tak opisuje zjawisko:

Gdy taka [koronalna dziura otwiera siê], pole magnetyczne S³oñca tak¿e siê otwiera, uwalniaj±c wiatr s³oneczny (na³adowane cz±stki). Pierwsze uderzenie pochodz±ce od tego impulsu mog³o dosiêgn±æ Ziemiê w ci±gu od 8 minut do 24 godzin. Pod±¿aj±cy za otwarciem dziury strumieñ na³adowanych cz±stek dotar³ do Ziemi wieczorem 2 stycznia 2011 roku.

Ten scenariusz pasuje idealnie do pasma zdarzeñ, jakie zaczê³y siê 1 stycznia, kiedy to w Arkansas pad³o oko³o 5000 ptaków. Ptaki wêdrowne pod±¿aj± zgodnie z tzw. „magnetycznymi szlakami ley-lines”, które prowadz± je w czasie sezonowych podró¿y. Podobnie wodne ssaki, takie jak wieloryby i delfiny, tak¿e kieruj± siê w swoich wêdrówkach magnetyzmem.

Ziemskie pole magnetyczne nie jest statyczn± cech± planety. Rozci±ga siê ono w przestrzeni na kilkudziesi±t tysiêcy kilometrów, ma strukturê warstwow± i jest bardzo czu³e na aktywno¶æ s³oneczn±. Podczas intensywnych burz s³onecznych, takich jak ostatnia, otaczaj±ce Ziemiê pole magnetyczne mo¿e skurczyæ siê do niebezpiecznych rozmiarów, umo¿liwiaj±c dotarcie do powierzchni planety du¿ym ilo¶ciom promieniowania. Zdaniem jednego z naukowców, który opisa³ takie koronalne wyrzuty masy (CME),

S³oñce mo¿e równie¿ wyrzuciæ wa¿±ce miliard ton chmury plazmy wraz z ich polami magnetycznymi. Przy prêdko¶ci ponad pó³tora miliona km/h czê¶æ wyrzuconego materia³u [...] mo¿e dotrzeæ do Ziemi ju¿ po kilku dniach.

Pod wieloma wzglêdami CME s± bardziej szkodliwe ni¿ typowe rozb³yski s³oneczne. CME obijaj± ziemskie pole magnetyczne niczym m³ot kowalski szeroki na ponad 1,5 mln km, naruszaj±c delikatn± równowagê cz±stek uwiêzionych w pasach Van Allena oraz w ca³ym zasiêgu pola magnetycznego Ziemi. [...]

Niektóre skutki burz s³onecznych okazywa³y siê powa¿nym problemem, zw³aszcza na wy¿szych szeroko¶ciach geograficznych. Na przyk³ad w czerwcu 1972 roku zmiany w polu magnetycznym wywo³a³y przepiêcie 230000-woltowego transformatora w Kolumbii Brytyjskiej, prowadz±c do jego eksplozji. Z kolei 13 marca 1989 roku burza [s³oneczna] zupe³nie pozbawi³a elektryczno¶ci kilka milionów mieszkañców prowincji Quebec.

Podobne awarie, zale¿ne od cykli s³onecznych, od lat skutkuj± stratami rzêdu setek milionów dolarów.

Takie “m³oty kowalskie” w postaci na³adowanych cz±stek sp³aszczaj± ziemskie pole magnetyczne od strony S³oñca, wyd³u¿aj±c je po stronie przeciwnej. Nastêpnie strumieñ ten przedostaje siê do ziemskiej atmosfery w rejonach polarnych, wzbudzaj±c cz±steczki gazu w atmosferze, czego efektem s± zorze polarne, spektakularne zachody s³oñca i podobne zjawiska. Jednak w przesz³o¶ci, kiedy Ziemia wielokrotnie pada³a ofiar± takich burz s³onecznych, nie towarzyszy³o temu masowe wymieranie zwierz±t. Wygl±da wiêc na to, ¿e do rozwi±zania tej zagadki wci±¿ czego¶ brakuje.

Pomimo problemów, jakie stwarza s³oneczne i kosmiczne promieniowanie, pozostaje faktem, ¿e z elektromagnetycznymi rytmami Ziemi w skomplikowany sposób powi±zane jest dzia³anie naszego mózgu oraz wiele procesów zachodz±cych w ciele. Zale¿no¶æ tê odczuli pierwsi astronauci z amerykañskich i sowieckich programów kosmicznych, gdy po powrocie na Ziemiê objawi³a siê u nich nieznana dolegliwo¶æ. Jak stwierdzono pó¼niej, „choroba astronautów by³a skutkiem braku pól magnetycznych w przestrzeni kosmicznej. W nastêpnych lotach NASA umie¶ci³o magnesy w samym statku kosmicznym oraz w skafandrach astronautów”. Jak widaæ, ludzkie cia³o zdaje siê byæ przyzwyczajone do ¿ycia w optymalnym ¶rodowisku magnetycznym. (Co ka¿e siê zastanowiæ, jak nasza obsesja na punkcie elektronicznych gad¿etów wp³ywa na nasze zdrowie.)

Poza polem magnetycznym Ziemi, wa¿n± rolê [w utrzymaniu ¿ycia] odgrywa te¿ pewien rodzaj promieniowania elektromagnetycznego o niskiej czêstotliwo¶ci. Powstaje ono dziêki piorunom, które miêdzy powierzchni± ziemi a jonosfer± wytwarzaj± fale stoj±ce. Zjawisko to okre¶la siê mianem rezonansu Schumanna. Czêstotliwo¶æ tych fal zale¿y od wysoko¶ci wnêki pomiêdzy powierzchni± ziemi a jonosfer±. Krótkie wideo poni¿ej powinno wystarczyæ do zrozumienia, dlaczego te fale s± tak wa¿ne.

Wielu ludzi podejrzewa, ¿e wysoko¶ci± tej wnêki elektrycznej pomiêdzy powierzchni± ziemi i jonosfer± mo¿na manipulowaæ przy u¿yciu instalacji HAARP znajduj±cej siê w Fairbanks na Alasce, tworz±c tymczasowe i lokalne zmiany w tych falach. Choæ teoria ta z pewno¶ci± zas³uguje na uwagê, burza s³oneczna mo¿e wywo³aæ praktycznie ten sam efekt, tyle ¿e na znacznie wiêksz± skalê. Jak by³o do przewidzenia, pojawiaj± siê g³osy obwiniaj±ce HAARP lub podobne technologie o wymieranie zwierz±t. Jest to jednak ma³o prawdopodobne.

HAARP nie mo¿e siê równaæ si³± z CME (“m³otem kowalskim”), a tym samym jego dzia³anie zosta³oby przyæmione dowoln± tego typu aktywno¶ci± S³oñca. Nie nale¿y natomiast negowaæ zdolno¶ci HAARP do zmiany fal mózgowych na okre¶lonym obszarze – co zreszt± mo¿e byæ jego g³ównym zadaniem. Jak zobaczymy dalej, S³oñce ze swoim strumieniem na³adowanych cz±stek penetruj±cych Ziemiê jest najpewniej czo³owym sprawc± wielkich zmian zachodz±cych obecnie na Ziemi, ze zmianami pogodowymi w³±cznie. Innymi s³owy, zamiast doszukiwaæ siê tu winy cz³owieka, powinni¶my spojrzeæ w górê – w stronê nieba i kosmosu.

Je¶li wiêc chodzi o wymieranie zwierz±t, wci±¿ wracamy do pytania, co uleg³o zmianie, i czy ta zmiana ma cokolwiek wspólnego z polem magnetycznym Ziemi, jak wielu podejrzewa?

Czas na now± teoriê dynama

Czê¶ci± problemu mo¿e byæ wp³yw mainstreamowej nauki na nasz sposób my¶lenia o ziemskim polu magnetycznym. Mówi nam siê, ¿e ¼ród³o tego pola znajduje siê gdzie¶ g³êboko w j±drze Ziemi, gdzie p³ynne gor±ce ¿elazo wytwarza pr±d elektryczny, który z kolei ustala magnetyczny dipol, przemieniaj±c zasadniczo Ziemiê w du¿y elektromagnes. Pole to nastêpnie rozci±ga siê daleko w przestrzeñ kosmiczn±, wp³ywaj±c na ruch na³adowanych cz±stek, i tak dalej. Ta teoria mo¿e i pomaga niektórym geologom i astronomom utrzymaæ posady, jest jednak z ni± wiele problemów. Przyk³adowo, jak siê przekonamy, nie wyja¶nia ona w pe³ni natury pól magnetycznych na gigantycznych gazowych planetach.

W niedawnym artykule na temat komety Elenin Laura Knight-Jadczyk wspomina o pracy Jamesa McCanneya i jego elektrodynamicznej teorii Uk³adu S³onecznego – a w szczególno¶ci o elektrodynamicznej naturze komet. W latach 80. ubieg³ego wieku McCanney prowadzi³ badania i wyk³ada³ na Cornell University, a¿ poddano go ostracyzmowi i wyrzucono za „heretyckie” – chocia¿ oparte na solidnych podstawach – pogl±dy astronomiczne. Idea elektryczno¶ci w kosmosie by³a chyba zbyt nowatorska dla ówczesnego establishmentu i nie wygl±da na to, by cokolwiek siê w tej kwestii zmieni³o. Mam tu na biurku ksi±¿kê McCanneya Planet-X, Comets & Earth Changes i muszê przyznaæ, ¿e autor proponuje bardzo interesuj±c± teoriê pola magnetycznego Ziemi (miêdzy innymi). Oto fragment tego, co ma do powiedzenia na temat pól magnetycznych planet:

We¼my na przyk³ad kwestiê ksiê¿yców i pól magnetycznych planet. Ju¿ dawno stwierdzono, ¿e tylko planety posiadaj±ce ksiê¿yce maj± wyra¼ne pola magnetyczne. Teraz mo¿na to zrozumieæ wychodz±c od elektrodynamiki s³onecznego kondensatora. Wszystkie planety i ksiê¿yce w pewnym stopniu uczestnicz± w procesie roz³adowywania s³onecznego kondensatora. Ksiê¿yce nabieraj± ³adunku elektrycznego podobnie jak j±dra komet. Pr±dy elektryczne, pod³±czone do stowarzyszonej planety, s± czynnikiem tworz±cym i utrzymuj±cym co najmniej czê¶æ jej nietrwa³ego pola magnetycznego. [McCanney 2002, s. 18]

W powy¿szym fragmencie McCanney twierdzi, ¿e istnieje pewna zale¿no¶æ miêdzy ksiê¿ycami, polami magnetycznymi planet i S³oñcem, której nauka g³ównego nurtu jak dot±d nie zauwa¿a³a. Po przeczytaniu ca³ej ksi±¿ki przeoczenie to stanie siê do¶æ zrozumia³e. Podejrzewamy w SOTT.net, ¿e mainstreamowa astronomia i nauka zosta³y skorumpowane przez potê¿ne grupy interesu, które nie kieruj± siê dobrem ogó³u ludzko¶ci. Trzymanie nas w niewiedzy o prawdziwych pozaziemskich si³ach, rz±dz±cych cyklami na Ziemi, jest w du¿ej mierze ich zamys³em.

Wracaj±c do przytoczonych s³ów McCanneya, bli¿szego wyja¶nienia wymaga pojêcie „s³onecznego kondensatora”. ¯eby je zrozumieæ, musimy najpierw poj±æ istotê zwyk³ego kondensatora. Kondensator to urz±dzenie elektryczne z dwiema p³ytkami wykonanymi z materia³u przewodz±cego pr±d elektryczny (np. metalu) i oddzielonymi dielektrykiem (izolatorem – materia³em, który nie przewodzi pr±du, jak choæby mika, szk³o, niektóre rodzaje plastiku czy zwyk³e powietrze). Kiedy na jednej p³ytce gromadzi siê du¿a liczba elektronów, druga p³ytka, dla zachowania równowagi, traci podobn± liczbê elektronów. Jest to w zgodzie z tez±, ¿e w ka¿dym uk³adzie elektrycznym ³adunek (lub elektrony) pozostaje zachowany.

Odnosz±c ten schemat do Uk³adu S³onecznego, wyobra¼my sobie, ¿e S³oñce i kraniec jego uk³adu s± dwiema p³ytkami kondensatora o przeciwnych ³adunkach, z t± jedynie ró¿nic± , ¿e zamiast sk³adaæ siê z p³askich metalowych p³ytek, Uk³ad S³oneczny stanowi cylindryczny albo sferyczny kondensator. Powierzchnia S³oñca ma ³adunek ujemny, za¶ gazy i py³ otaczaj±ce Uk³ad S³oneczny s± na³adowane dodatnio – dok³adnie jak p³ytki kondensatora.

Podobnie jak ka¿dy rzeczywisty kondensator, jego s³oneczny odpowiednik nie jest idealny; ³adunek (czy te¿ elektrony) zawsze przecieka to na jedn±, to na drug± stronê. Jest to zjawisko zachodz±ce naturalnie z up³ywem czasu, jednak w przestrzeni kosmicznej zdarzaj± siê sytuacje, gdy s³oneczny kondensator traci ³adunek w przyspieszonym tempie. Otó¿ komety (albo dowolny du¿y obiekt w przestrzeni), wêdruj±c po mocno ekscentrycznej orbicie, tworz± przewodz±ce pr±d szlaki, które powoduj± roz³adowywanie siê s³onecznego kondensatora. Gdy kometa formuje warkocz, co nadaje jej tradycyjny i dojrza³y wygl±d, nie oznacza to, ¿e gubi lód i py³; tym ogonem jest plazma tworzona przez potê¿ne pr±dy elektryczne przep³ywaj±ce przez kometê, a maj±ce ¼rod³o w S³oñcu.

Interesuj±cym elementem tej teorii jest to, ¿e planety równie¿ mog± tworzyæ przewodz±ce pr±d szlaki, powoduj±ce utratê ³adunku przez s³oneczny kondensator. Z tego te¿ powodu znaczenia nabiera ustawienie planet wzglêdem siebie, czy nawet wzglêdem komet. Na tak± planetê – przechodz±c± przez strefê o du¿ym przewodnictwie pr±du elektrycznego, powsta³± w wyniku ustawienia siê planet b±d¼ planet i komet w jednej linii – oddzia³ywa³by zatem wiêkszy strumieñ pr±du. Innymi s³owy, planeta zostanie pora¿ona pr±dem. Wed³ug McCanneya zwiêksza to prawdopodobieñstwo trzêsieñ ziemi, wulkanizmu oraz ekstremalnej pogody – co sk±din±d daje nam siê ostatnio we znaki! Jest to najpewniej oznaka du¿ego zamieszania „tam na górze”. Istnieje wiele innych niuansów teorii o s³onecznym kondensatorze, wykraczaj± one jednak poza zakres tego artyku³u. Ksi±¿ka McCanneya t³umaczy te kwestie w przystêpny sposób.
cdn.



Tytu³: Odp: CIEKAWOSTKI NA NIEBIE I ZIEMI....
Wiadomo¶æ wys³ana przez: Kiara Marzec 02, 2011, 12:08:44

   
cd.

Przekonawszy siê, ¿e si³y elektryczne pe³ni± istotn± rolê w naszym Uk³adzie S³onecznym, mo¿emy odnie¶æ to do Ziemi i jej pola magnetycznego. W rzeczywisto¶ci ziemskie pole magnetyczne okazuje siê czym¶ o wiele bardziej z³o¿onym ni¿ zwyk³y elektromagnes, stworzony przez ciek³e ¿elazo pod skorup± planety. McCanney opisuje ziemskie pole magnetyczne jako wielowarstwowe. Koncepcjê tê zarysowuje poni¿szy fragment Planet-X:

Z tego powodu stworzy³em model pola magnetycznego Ziemi, które ma co najmniej 5 warstw lub komponentów. Pierwsza, najbardziej wewnêtrzna pow³oka jest dosyæ ma³a i znajduje siê g³êboko w j±drze Ziemi. Tam te¿ spoczywa pierwotne j±dro komety, które by³o pierwotnym „ziarnem” komety, która uformowa³a Ziemiê w bardzo odleg³ej przesz³o¶ci (zapewne miliardy lat temu). Z kolei w zewnêtrznej pow³oce Ziemi znajduj± siê z³o¿a ¿elaza i niklu, tworz±ce kieszenie, czy te¿ rejony pól magnetycznych. Przyk³adem takich obszarów jest pas wzniesieñ Mesabi w pó³nocnej Minnesocie. Z jakiego¶ powodu znajduj± siê tam bardzo bogate z³o¿a ¿elaza, które odpowiadaj± za obecno¶æ silnych lokalnych pól magnetycznych. W takich rejonach kompasy s± bezu¿yteczne. [...]

Istnieje jeszcze wiele innych, “zmiennych warstw” ziemskiego pola magnetycznego. Powstaj± one wskutek z³o¿onych oddzia³ywañ miêdzy wiatrem s³onecznym a naszym s³abym wewnêtrznym lub sta³ym polem magnetycznym, opartych na zasadzie, ¿e pola magnetyczne d±¿± do wzajemnej wspó³liniowo¶ci. Kiedy wiatr s³oneczny dociera do Ziemi, jego cz±stki oddzia³uj± ze s³abym sta³ym polem magnetycznym. Elektrony zmuszone s± odchyliæ siê i obiec Ziemiê, poruszaj±c siê w jednym kierunku, za¶ protony obiegaj± j± w kierunku przeciwnym. Taki przep³yw sprawia, ¿e w ziemskiej jonosferze powstaj± trzy ró¿ne strumienie pr±du elektrycznego, które tworz± g³ówne pr±dy strumieniowe w wy¿szych partiach atmosfery. Na umiarkowanych szeroko¶ciach geograficznych jony dodatnie p³yn± w kierunku wschodnim, za¶ przy równiku wystêpuje elektronowy pr±d strumieniowy, który p³ynie w kierunku zachodnim.

Pr±dy te tworz± to, co nazywam zmiennym polem magnetycznym, i dopóki wiatr s³oneczny bêdzie sta³y i spokojny, nasze ca³o¶ciowe pole magnetyczne bêdzie stabilne i sta³e, je¶li chodzi o kierunek pó³nocny, bêdzie tak¿e wspó³liniowe ze sta³ym polem rdzenia magnetycznego [Ziemi]. Istnieje ponadto jeszcze dodatkowy sk³adnik pr±dów elektrycznych, takich jak pr±dy w jonosferze, który indukowany jest w pow³oce, w skorupie ziemskiej i w lepkich, stopionych warstwach we wnêtrzu Ziemi.

¯eby nie komplikowaæ bardziej sprawy, podam tylko, ¿e istniej± dwie zewnêtrzne warstwy [pola magnetycznego] znajduj±ce siê dalej od powierzchni Ziemi, w przestrzeni kosmicznej. Pierwsz± stanowi para pasów radiacyjnych, znanych jako pasy Van Allena (pier¶cienie cz±stek wysokoenergetycznych, okr±¿aj±cych nasz± planetê), natomiast daleko poza pierwsz± warstw± jest zewnêtrzny pr±d samego wiatru s³onecznego, który dok³ada siê do zewnêtrzej os³ony wielowarstwowego pola magnetycznego [Ziemi]. [McCanney 2002, s. 19-20]

W jednej ze swoich prac McCanney pisze o wp³ywie ksiê¿yców na pole magnetyczne danej planety:

Empiryczna zale¿no¶æ pomiêdzy ksiê¿ycami i planetarnymi polami magnetycznymi jest znana ju¿ od jakiego¶ czasu, a jej bezb³êdn± dok³adno¶æ potwierdzi³y dane z sond Voyager I i II. [...]

U¶wiadomiwszy sobie istnienie w kosmosie na³adowanych elektrycznie obiektów, jak i to, ¿e Ksiê¿yc, Merkury oraz inne cia³a niebieskie zbaczaj± z keplerowskich orbit, mo¿emy wysun±æ nastêpuj±ce uogólnienia. Zasadniczym za³o¿eniem jest, ¿e pola magnetyczne indukowane s± przez wirowanie danej gwiazdy lub planety wewn±trz orbity lekko na³adowanego elektrycznie cia³a niebieskiego.

Chodzi wiêc o to, ¿e uk³ad Ziemia-Ksiê¿yc-S³oñce jako ca³o¶æ odpowiada za powstanie unikatowego pola magnetycznego Ziemi. Wiatr s³oneczny, Ksiê¿yc, warstwy jonosfery (tworz±ce pr±dy strumieniowe), skorupa ziemska oraz p³ynna warstwa w j±drze Ziemi – wszystko to razem jest czê¶ci± tego uk³adu. Ka¿da warstwa powstaje niezale¿nie od innych. Najciekawsze jest jednak to, ¿e ¼ród³em pola magnetycznego Ziemi nie jest wy³±cznie wnêtrze planety, jak przypuszcza wiêkszo¶æ geologów, uk³ad ten jest bowiem na ³asce zewnêtrznych si³ w Uk³adzie S³onecznym (g³ównie S³oñca i Ksiê¿yca). McCanney uwa¿a, ¿e w³a¶nie te si³y zewnêtrzne s± najbardziej prawdopodobn± przyczyn± okresowych przesuniêæ w magnetycznej orientacji Ziemi.

Moj± uwagê przyku³a tak¿e rola ksiê¿yców w formowaniu pól magnetycznych planet. Robi±c szybki przegl±d Uk³adu S³onecznego przekonujemy siê, ¿e faktycznie tylko planety z du¿ymi ksiê¿ycami maj± licz±ce siê pole magnetyczne. Wed³ug McCanneya jest tak, poniewa¿ planetarne pola magnetyczne zasilane s± poprzez wirowanie planety wewn±trz orbity na³adowanego elektrycznie obiektu (np. ksiê¿yca). Tak wiêc podczas gdy bêd±ca cia³em sta³ym planeta mo¿e posiadaæ pewien stopieñ wewnêtrznego magnetyzmu, to wielko¶æ i si³a jej pola magnetycznego w znacznej mierze zale¿± od dynamiki zachodz±cej pomiêdzy t± planet± a jej ksiê¿ycem (ksiê¿ycami).

Oznacza to równie¿, ¿e inne obiekty z du¿ym ³adunkiem elektrycznym, takie jak komety, mog³yby istotnie zak³óciæ magnetyczn± równowagê uk³adu Ziemia-Ksiê¿yc-S³oñce, gdyby pojawi³y siê zbyt blisko. McCanney uwa¿a takie blisko przelatuj±ce komety za przyczynê odwrócenia biegunów magnetycznych [Ziemi]. Dlatego te¿ zamiast gapiæ siê w ziemiê w oczekiwaniu na magiczne przesuniêcie biegunów magnetycznych naszej planety, powinni¶my raczej spojrzeæ w górê i tam szukaæ znaków zbli¿aj±cego siê przebiegunowania.

Aktualna teoria dynama, w wersji prezentowanej przez astronomów i geologów g³ównego nurtu nauki, zdaje siê byæ powa¿ne wadliwa. Co prawda sprawdza siê ona w przypadku Ziemi, jednak ca³kowicie rozpada siê, gdy odnie¶æ j± do innych planet. Na przyk³ad na Uranie i Neptunie osie biegunów magnetycznych znacznie ró¿ni± siê od osi obrotów tych planet, zarówno pod wzglêdem kierunku, jak i nachylenia (patrz ilustracja poni¿ej). Je¶li mainstreamowi teoretycy maj± racjê, musi tu wchodziæ w grê jaki¶ proces zachodz±cy w p³ynnych rdzeniach faworyzuj±cych jedn± stronê ka¿dej z tych planet, a nie proces zachodz±cy w j±drze znajduj±cym siê w centralnej czê¶ci. Takie rozumowanie staje siê do¶æ absurdalne. Je¶li jednak przyj±æ teoriê McCanneya, musi istnieæ o wiele wiêcej czynników formuj±cych pola magnetyczne planet, ni¿ g³osz± uproszczone pogl±dy opiniotwórczych astronomów. Znacz±cy wp³yw na kszta³t pola magnetycznego mo¿e mieæ ustawienie ksiê¿yca [lub ksiê¿yców], wiatr s³oneczny, a tak¿e okres obrotu.

Niedawno na Modern Survival Blog pojawi³ siê artyku³ „Pole Shift: North Races, South Crawls” (Zmiana biegunów: Pêdz±ca pó³noc, leniwe po³udnie). Jego autor przytoczy³ masê danych wskazuj±cych na szybkie przemieszczanie siê magnetycznego bieguna pó³nocnego Ziemi w kierunku Syberii, przy jednoczesnym spowolnieniu ruchu bieguna po³udniowego. Oznacza to, ¿e o¶ magnetyczna Ziemi nie przechodzi przez ¶rodek planety, faworyzuj±c jedn± z jej stron. Autor pisze:

Czy to mo¿liwe, aby j±dro zewnêtrzne – lub jego czê¶æ – by³o przesuniête, powoduj±c przechodzenie osi magnetycznej po jednej stronie planety? Czy nie prowadzi³oby to do chybotania siê Ziemi?

Czy konsystencja ¿elaza zmienia siê bardziej w jednej z czê¶ci j±dra zewnêtrznego?

Je¶li j±dro zewnêtrzne jest “wspó³¶rodkowe” z pozosta³± czê¶ci± Ziemi, a stop ciek³ego ¿elaza jest, jak siê przyjmuje, wzglêdnie jednorodny, to czy powy¿sze obserwacje wskazuj±, ¿e o¶ magnetyczna za³amuje siê lub zakrzywia, przechodz±c przez planetê?

Tu dochodzimy do problematycznej kwestii. Mo¿e niekoniecznie trzeba my¶leæ, ¿e jedna czê¶æ planety jest w jaki¶ sposób wyj±tkowa, jak sugeruje autor artyku³u. Jak wspomnia³em wcze¶niej, dok³adnie takie samo zjawisko zachodzi na Uranie i Neptunie, tyle ¿e w bardziej ekstremalnej postaci. W wypadku tych zewnêtrznych planet osie magnetyczne nie przechodz± przez ich ¶rodki.

Jednak zgodnie z teori± McCanneya przyczyn± przesuniêcia biegunów nie musz± byæ wewnêtrzne zmiany planety, mog± ni± byæ zmiany w jej zewnêtrznym ¶rodowisku, obejmuj±cym Ksiê¿yc, S³oñce oraz inne elektrycznie na³adowane obiekty, mijaj±ce Ziemiê. A gdyby niewielkie nawet zmiany samego tylko Ksiê¿yca i jego oddzia³ywañ elektrycznych mog³y wystarczyæ do powstania zmian magnetycznych u nas? A mo¿e to wiatr s³oneczny zmienia siê i wywo³uje te przesuniêcia?

Pokarm dla Ksiê¿yca (i innych, na³adowanych obiektów kometarnych)

Zanim przejdê do konkluzji, chcia³bym przytoczyæ fragment klasycznej ksi±¿ki P. D. Uspieñskiego, Fragmenty Nieznanego Nauczania. W poszukiwaniu Cudownego, w której Uspieñski odtwarza rozmowy z mistykiem i duchowym nauczycielem, Georgijem Iwanowiczem Gurd¿ijewem, podczas spotkañ w Moskwie blisko wiek temu. Gurd¿ijew, zapewne znany czê¶ci czytelników, posiada³ obszern± wiedzê ezoteryczn±, chocia¿ nie jest jasne, gdzie dok³adnie j± zdoby³. Ci, którzy studiowali Gurd¿ijewa, wiedz±, jak niezwykle trafne by³y jego uwagi na temat psychologii i psychicznego rozwoju. Wspó³czesna psychologia i neurobiologia dopiero teraz zaczynaj± dochodziæ do podobnych koncepcji.

Gurd¿ijew poczyni³ tak¿e wiele interesuj±cych uwag na temat nauki i miejsca cz³owieka we Wszech¶wiecie. Jedno z jego najbardziej zagadkowych stwierdzeñ odnosi siê do zale¿no¶ci miêdzy cz³owiekiem i Ksiê¿ycem. Zupe³nie bez ogródek mówi on, ¿e jeste¶my „pokarmem dla Ksiê¿yca”. Wielu s±dzi, ¿e ten zwrot kryje jakie¶ g³êbokie ezoteryczne znaczenie – i rzeczywi¶cie mo¿e tak byæ – jednak równie dobrze mo¿e on mieæ naukowe podstawy. Inne interesuj±ce uwagi Gurd¿ijewa na temat Ksiê¿yca tak¿e id± w parze z teori± McCanneya. W kwestii mo¿liwej wymiany energii pomiêdzy Ziemi± i Ksiê¿ycem, Gurd¿ijew powiedzia³:

Energia ta jest zebrana i przechowywana w wielkim akumulatorze znajduj±cym siê na powierzchni Ziemi. Tym akumulatorem jest ¿ycie organiczne na Ziemi. Ksiê¿yc karmi siê ¿yciem organicznym na Ziemi. Wszystko, co ¿yje na Ziemi – ludzie, zwierzêta, ro¶liny – stanowi pokarm dla Ksiê¿yca. Ksiê¿yc jest olbrzymim ¿ywym istnieniem, ¿ywi±cym siê wszystkim tym, co ¿yje i ro¶nie na Ziemi. Ksiê¿yc nie móg³by istnieæ bez ¿ycia organicznego na Ziemi, tak jak i ¿ycie organiczne na Ziemi nie mog³oby istnieæ bez Ksiê¿yca. Ponadto w odniesieniu do ¿ycia organicznego Ksiê¿yc jest olbrzymim elektromagnesem. Gdyby elektromagnes nagle przesta³ dzia³aæ, to ¿ycie organiczne rozpad³oby siê na kawa³ki. (Polski przek³ad: Magda Z³otowska)

Powy¿sze stwierdzenie nabiera sensu, gdy przyjmiemy, ¿e Ksiê¿yc mo¿e byæ niezbêdny do utrzymania rozleg³ego ziemskiego pola magnetycznego, które chroni ludzi i wszystkie organizmy przed kosmicznym promieniowaniem. Jak ¿ycie organiczne na Ziemi mog³oby przetrwaæ bez tych idealnych warunków magnetycznych? Nie przetrwa³oby – a przynajmniej nie na powierzchni. Je¶li teoria McCanneya jest s³uszna, Ksiê¿yc stanowi³by nierozerwaln± czê¶æ unikatowego ¶rodowiska magnetycznego Ziemi. Ponadto Gurd¿ijew stwierdzi³, ¿e Ksiê¿yc jest „wielkim elektromagnesem” w odniesieniu do ¿ycia na Ziemi. Pamiêtajmy, ¿e wypowiedzia³ on te s³owa na samym pocz±tku XX wieku, zanim powsta³y jakiekolwiek teorie o efektach elektrycznych w Uk³adzie S³onecznym i planetach. Jak widaæ, Gurd¿ijew wyprzedza³ swoje czasy.

Wracaj±c do przesuniêæ biegunów i zmian na Ziemi, niedawno na Grenlandii zaobserwowano, ¿e pierwszy wschód s³oñca w tym roku mia³ miejsce o dwa dni za wcze¶nie. Jak dot±d sprawa pozostaje zagadk±, co jednak nie powstrzyma³o niektórych od ³±czenia tego zjawiska z masowym wymieraniem zwierz±t i przesuwaniem siê biegunów.

McCanney podkre¶la, ¿e skorupa ziemska mimo wszystko posiada sta³e rejony magnetyczne, które z grubsza u³o¿one s± w jednej linii, biegn±cej w kierunku pó³nocnym. Je¶li wiêc ziemskie pole magnetyczne rzeczywi¶cie zmienia siê pod wp³ywem zewnêtrznych si³, te spore magnetyczne rejony skorupy ziemskiej mog± jako ostatnie do¶wiadczyæ przesuniêcia. Wraz ze zmianami zewnêtrznego pola magnetycznego rejony te zostan± poci±gniête w nowym kierunku, co mo¿e spowodowaæ falowanie, trzêsienia ziemi, erupcje wulkanów, a byæ mo¿e nawet zmiany w wyniesieniu l±du, dopóki skorupa nie ustabilizuje siê w nowym u³o¿eniu. Hipotetyczne zmiany wysoko¶ci l±du mog± wyja¶niaæ, dlaczego na Grenlandii s³oñce pojawi³o siê w tym roku nieco wcze¶niej. Wydaje siê to bardziej logiczne ni¿ obecne wyja¶nienia, mieszaj±ce w to jak zwykle globalne ocieplenie.

Wracaj±c do martwych kosów z Beebe w stanie Arkansas, pozostanê przy hipotezie, ¿e ich ¶mieræ mog³a byæ spowodowana podniebnym wybuchem bolidu lub komety. Wygl±da te¿ na to, ¿e nie tylko Ziemia zosta³a wówczas uderzona obiektem z kosmosu. Chiñska sonda sfilmowa³a niedawno uderzenie meteoru w powierzchniê Ksiê¿yca. Bezpo¶rednio przed tym zdarzeniem zaobserwowano te¿ grupê komet, które znik³y na powierzchni S³oñca. Jak twierdzi Karl Battams z Naval Research Lab w Waszyngtonie, w ci±gu dziesiêciu dni, pocz±wszy od 13 grudnia 2010, „sonda SOHO wykry³a 25 komet, które trafi³y w S³oñce”. W swoim artykule Battams doda³, ¿e zdarzenie jest bardzo niezwyk³e.

Zdaniem McCanneya kometa przelatuj±ca blisko Ziemi musia³aby mieæ znaczny ³adunek elektryczny, ¿eby spowodowaæ zupe³ne przebiegunowanie pola magnetycznego. Mo¿e dane nam jest do¶wiadczaæ przedsmaku przysz³ych wydarzeñ? A je¶li kiedykolwiek minie Ziemiê du¿a kometa (rozmiarów planety czy Ksiê¿yca), mo¿ecie byæ pewni, ¿e ucierpi na tym nie tylko kilka stad zwierz±t. Ma³o tego, bêdziemy mieli szczê¶cie, je¶li uda nam siê rozpoznaæ potem powierzchniê Ziemi – zak³adaj±c, ¿e ktokolwiek w ogóle prze¿yje.

http://pracownia4.wordpress.com/2011/02 ... e-w-niebo/

Ten artyku³ jest przek³adem orygina³u zamieszczonego w jêzyku angielskim na stronie:
Pole Shift? Look to the Skies!
dokonanym przez polskich t³umaczy z grupy QFG – edytorów blogu PRACowniA.



Materia³ ten zosta³ opublikowany przez SOTT.NET – projekt Quantum Future Group, Inc – i jest jego w³asno¶ci±. Zezwala siê na kopiowanie i publiczne rozpowszechnianie pod warunkiem podania oryginalnego ¼ród³a i autora oraz ¿ród³a przek³adu.

Dodatkowe informacje uzyskasz pisz±c na adres: pracownia-iv@o2.pl


Tytu³: Odp: CIEKAWOSTKI NA NIEBIE I ZIEMI....
Wiadomo¶æ wys³ana przez: Kiara Marzec 03, 2011, 19:21:30
   
Chemtrails – dowody zbrodni przeciwko ludziom.

Tylko ludzie o bardzo z³ej woli albo g³upcy mog± jeszcze zaprzeczaæ istnieniu geoin¿ynierii, w zakresie tworzenia „persistant contrails”, albo jak kto woli „chemtrails”. ONZ mia³oby uchwaliæ ustawê zakazuj±c± stosowania tego, co nie istnieje? Zakazali, poniewa¿ technologia ta okaza³a siê byæ bardzo szkodliwa dla ¶rodowisku naturalnego, w tym dla cz³owieka. Angielski parlament mia³by szczegó³owo raportowaæ „science fiction”? Dowody na istnienie chemtrails i na ich szkodliwo¶æ s± nie do podwa¿enia!

Ci co zezwolili na rozpylanie ¶rodków chemicznych nad naszymi g³owami, bez naszej wiedzy i zgody, pope³nili zbrodniê przeciwko w³asnym rodakom.

Skala ska¿enia nie jest nikomu znana, ale jego skutki zaczynaj± ju¿ byæ odczuwalne. W celu ochrony naszego zdrowia i zdrowia naszych dzieci, powinni¶my ¿±daæ ujawnienia wszelkich informacji na ww. temat, przeprowadzenia niezale¿nych badañ i analiz oraz ukarania winnych tej zbrodni. Spieszmy siê bo czas nagli…

UCHWA£A ONZ

W zesz³ym tygodniu, rada ONZ z³o¿ona z przedstawicieli 193 pañstw, na konwencji „Zachowania bioró¿norodno¶ci” w Nagoya, w Japonii, ustali³a moratorium na dzia³ania geoin¿ynieryjne, w zakresie rozpylanie cz±stek w atmosferze, które to dzia³ania w ramach walki z globalnym ociepleniem, mia³y za zadanie poch³anianie CO2 oraz odbijanie w kosmos promieni s³onecznych (promienie ultrafioletowe).

Inaczej mówi±c na posiedzeniu ONZ, w którym uczestniczy³o polskie przedstawicielstwo, polskiego rz±du, uchwalono zakaz rozpylania zwi±zków do atmosfery, tworz±cych przez naukowców zwany „persistant contrail”, a co my nazywamy „chemtrail”.

Uchwa³ê t± podjêto w 2 lata po uchwaleniu moratorium na podobne dzia³ania na powierzchni oceanów, które doprowadzi³y do du¿ych ska¿eñ w g³êbiach oceanów. Tak¿e rozpylanie zwi±zków chemicznych do atmosfery okaza³o siê bardzo szkodliwe w skutkach dla ¶rodowiska biologicznego na ziemi i ma³o skuteczne w walce z b±d¼ co b±d¼ wyimaginowanym wrogiem, przyczyniaj±cym siê rzekomo do globalnego ocieplenia – CO2 (dwutlenkiem wêgla).

DOWODY


Na miêdzynarodowym sympozjum w Ghent, w Belgii Ghent (28-30 maj 2010), zebrani tam naukowcy o¶wiadczyli, i¿ program geoin¿ynieryjny w zakresie rozpylania zwi±zków chemicznych do atmosfery jest ju¿ od lat w pe³ni operacyjny i ma on ju¿ swoj± 60 letni± historiê.

W naszym artykule „Zjawisko chemtrails nie jest teori±…” opublikowali¶my oficjalne raporty naukowców amerykañskich z roku 1997, opisuj±ce w detalach technologie, zastosowanie i niskie koszty masowego rozpylania ¶rodków chemicznych do wy¿szych partii atmosfery. Naukowcy ci doradzali natychmiastowe wdro¿enie tych technologii do walki z globalnym ociepleniem.

Angielski parlament, a dok³adnie to jego „Komitet ds. Nauki i Technologii” sporz±dzi³ podobne raporty, z tym ¿e opisuj± one nie tyle plany co konkretnie podjête ju¿ dzia³ania.

W sekcji 27 raportu czytamy: „Od 1977 r. chmury i techniki ochrony ¶rodowiska zosta³y poddane regulacjom miêdzynarodowym. W 1977 r. pañstwa podpisa³y „Konwencja o zakazie modyfikacji ¶rodowiska” (ENMOD). Traktat, jak równie¿ zakaz stosowania technik modyfikacji ¶rodowiska w trudnych okoliczno¶ciach, popiera stosowanie modyfikacji pogody do celów celów pokojowych. Zasad ENMOD potwierdzono w Ramowej Konwencji ds. Zmian Klimatu (UNFCCC) oraz w 1992 r. podczas Szczytu Ziemi w Rio de Janeiro. Dr Lee zauwa¿y³, ¿e wiêkszo¶æ technik objêtych traktatem ENMOD by³a „bardzo spekulacyjna”, na przyk³ad dotyczy³y wywo³ywania trzêsieñ ziemi lub tsunami, które znacznie przekracza mo¿liwo¶ci wspó³czesnych technologii, ale technologia dotycz±ca chmur by³a czêsto stosowana.”

Tylko powy¿szy tekst mówi ju¿ o bêd±cej w czêstym u¿yciu technologii „tworzenia chmur”!

Polecamy przeczytanie ca³ego raportu (http://www.globalnaswiadomosc.com/Report_HOC_221.pdf), który nawet najbardziej zajad³ym niedowiarkom nie pozostawia ¿adnego miejsca na zw±tpienie. W swojej uchwale, ze wzglêdu na ogólno¶wiatowy zakres tego typu dzia³añ geoin¿ynieryjnych, ONZ nakaza³o angielskiemu parlamentowi zaprzestanie kontroli i prac nad tym tematem oraz pozostawienie tego w gestii ONZ.

Czego nam jeszcze trzeba? Powy¿szy raport opisuje ze szczegó³ami zjawisko, które ju¿ od d³u¿szego czasu widzimy nad naszymi g³owami. ONZ orzek³o o wysokiej szkodliwo¶ci tych dzia³añ na ¶rodowisko biologiczne, wiêc w tym i na cz³owieka. Jeste¶my od d³u¿szego czasu truci. Nikt siê nas nie pyta³ o zdanie i zgodê. Nikt nie przedstawi³ nam rzetelnych badañ i analiz.

Czy nikogo nie obchodzi ju¿ nasze ¿ycie i zdrowie? Nawet nas samych?

Nasz rz±d nie móg³ nie wiedzieæ o tych dzia³aniach. To przecie¿ jego przedstawiciele dopiero co podpisali siê pod ww. moratorium ONZ. Powinni¶my za¿±daæ przeprowadzenia jawnego dochodzenia w tej sprawie (pod nadzorem publicznym) oraz ¿±daæ ukarania winnych tej zbrodni. Zdradzieccy politycy i k³amliwe media ju¿ wystarczaj±co d³ugo nas oszukiwali. Do¶æ tego! Nie czekajmy a¿ bêdzie za pó¼no!

Bardzo prosimy o przekazanie linka do tego artyku³u do jak najwiêkszej liczby znajomych!

Autorstwo i ¼ród³o: Globalna ¦wiadomo¶æ

BIBLIOGRAFIA

1. http://foodfreedom.wordpress.com/2010/1 ... hemtrails/

2. http://coto2.wordpress.com/2010/07/28/c ... %E2%80%99/

3. http://failinggracefully.com/?p=1168

4. http://www.globalnaswiadomosc.com/rapor ... mtrail.htm

.


Tytu³: Odp: CIEKAWOSTKI NA NIEBIE I ZIEMI....
Wiadomo¶æ wys³ana przez: Kiara Marzec 28, 2011, 17:01:05
Technologia wywo³ywania trzêsieñ ziemi.

Jednak wcale nie znaczy to , ¿e wszystkie trzêsienia s± wywo³ywane.


Spora czê¶æ spo³eczeñstwa wci±¿ jeszcze, bardziej lub mniej otwarcie w±tpi, czy sztuczne wywo³ywanie trzêsieñ ziemi, jest tak naprawdê mo¿liwe. Jednym z koronnych argumentów przeciwników takiej opcji jest to, ¿e nikt z grupy czo³owych polityków, ani te¿ ¿adne powa¿ne media o czym¶ takim nie wspomina³y, czyli ¿e istnienie tych technologii nigdzie nie zosta³o oficjalnie potwierdzone.
Otó¿ okazuje siê to nieprawd±!


http://czasprzebudzenia.wordpress.com/


Tytu³: Odp: CIEKAWOSTKI NA NIEBIE I ZIEMI....
Wiadomo¶æ wys³ana przez: Kiara Czerwiec 02, 2011, 18:27:29
Manipulacja ludzkim mózgiem za pomoc± ¶wiat³a.

Ca³y czas jeste¶my bombardowani i uprawia siê manipulacje na naszym mózgu.Jak wiec mamy siê rozwijaæ.
A tutaj co¶ na ten temat.

Patent manipulacji umys³em za pomoc± modulacji sygna³u monitora lub telewizora. Na ten patent uwagê zwróci³ dutchsinse. Wi±¿e siê on z zastosowaniem HAARP do manipulacji ludzkim umys³em, ale te¿ z wykorzystaniem do tego celu zwyk³ych stacji telewizyjnych. Takie patenty powinny byæ w ogóle zakazane. S± one z intencji nastawione na manipulacjê ludzkim umys³em, co mo¿e (i zapewne jest) wykorzystywane dla celów kryminalnych. Niezauwa¿alna dla oka ludzkiego modulacja jasno¶ci± telewizora czy te¿ monitora komputerowego mo¿e byæ wykorzystana do manipulacji systemem nerwowym cz³owieka. Patent opisuje jakie czêstotliwo¶ci i w jaki sposób podane, mog± przynie¶æ okre¶lony efekt.
http://patft.uspto.gov/netacgi/nph-Parser?Sect1=PTO1&Sect2=HITOFF&d=PALL&p=1&u=%2Fnetahtml%2FPTO%2Fsrchnum.htm&r=1&f=G&l=50&s1=6506148.PN.&OS=PN%2F6506148&RS=PN%2F6506148



Tytu³: Odp: CIEKAWOSTKI NA NIEBIE I ZIEMI....
Wiadomo¶æ wys³ana przez: Kiara Czerwiec 10, 2011, 09:32:07
Uk³ad S³oneczny wlecia³ w miêdzygwiezdny ob³ok energii
admin, czw., 2011-06-09 18:05
 
 Heliosfera

NASA i Europejska Agencja Kosmiczna ju¿ od dwóch lat ostrzegaj± przed zjawiskami solarnymi, jakie mog± wyst±piæ pod koniec 2011 r. i przez 2012. Niewiele osób co¶ sobie z tego robi.
 

Naukowcy zjawisko hiperaktywno¶ci s³onecznej nazywaj± „burz± s³oneczn±, do której dochodzi raz w ¿yciu, „ NASA ostrzega, ¿e ​​zabójcze rozb³yski s³oneczne mog± uderzyæ w Ziemiê parali¿uj±c infrastrukturê techniczn± ca³ej pó³kuli pó³nocnej i cofaj±c wszystko z powrotem do poziomu z koñca XIX wieku.

 

Równie¿ Rosja wyrazi³a zaniepokojenie zbli¿aj±cym siê koñcem cyklu. Wybitny astrofizyk, Aleksiej Dimitriew, twierdzi, ¿e to, co siê dzieje, jest gorsze, du¿o gorsze ni¿ to, co przyzna³y NASA i ESA. Nasz ca³y Uk³ad S³oneczny wchodzi w ogromny, niebezpieczny, ob³ok energii.

 

To jest co¶ nieznanego. Jeste¶my wobec tego bezbronni. Nie posiadamy nawet odpowiednich mo¿liwo¶ci obserwacji obszaru, w który wlatuje nasz uk³ad gwiezdny. Jedyne mo¿liwo¶ci wgl±du w to, co siê dzieje poza naszym s±siedztwem pochodz± z sond Voyager i Pionier, ale technologia tych urz±dzeñ pochodzi z przed ponad 30 lat i to ogranicza mo¿liwo¶æ jej wykorzystania.

 

Naukowcy NASA dopiero 14 lipca 2010 r., odkryli, ¿e nasz system przechodzi przez ob³ok energii. To bardzo pobudzony, naelektryzowany ob³ok gazu, jest niepokoj±cy i zdaje siê wp³ywaæ na nasze S³oñce. W po³±czeniu z ziemskim os³abieniem i ruchem pola magnetycznego, ¶wiat staje siê coraz bardziej bezbronny, w obliczu masowych rozb³ysków s³onecznych i intensywnego promieniowania.

 

NASA, ESA i National Academy of Science wyda³y bezprecedensowe ostrze¿enie przed burz± s³oneczn± w roku 2012. Ale to, co NASA ukrywa, wed³ug Dimitriewem to fakt, ¿e S³oñce i wszystko w naszym Uk³adzie S³onecznym, pogr±¿y³o siê w nieznanej chmurze fotonów... to niebezpieczeñstwo gdy¿ mo¿e wyzwoliæ gigantyczne rozb³yski s³oneczne, anomalie magnetyczne, zmiany masy komet i destabilizacjê orbit niektórych planetoid.
 Â¬ród³o:  http://beforeitsnews.com/story/672/927/2012_catastrophe_caused_by_NIBIRU_or_ELEN...


Tytu³: Odp: CIEKAWOSTKI NA NIEBIE I ZIEMI....
Wiadomo¶æ wys³ana przez: Kiara Czerwiec 18, 2011, 09:04:43
 

Co oni u licha rozpylaj±?

Michael Murphy jest dziennikarzem, filmowcem, aktywist± politycznym dzia³aj±cym w rejonie Los Angeles. Jest on tak¿e kooproducentem filmu dokumentalnego pt. „What in the World are They Spraying?” („Co oni u licha rozpylaj±?”). Znalaz³em na YT wersjê tego filmu z polskimi napisami i póki jeszcze tam wisi, zachêcam wszystkich do jego obejrzenia.

 

Murphy nie ma w±tpliwo¶ci, ¿e od wielu lat prowadzi siê eksperymenty z modyfikacj± pogody. Pierwsze do¶wiadczenia przeprowadzono ponad 100 lat temu. W celach wojskowych na masow± skalê modyfikacje meteorologiczne zastosowano podczas wojny w Wietnamie. Aby zak³óciæ wietnamskie linie komunikacyjne wywo³ano w sposób sztuczny deszcz i na tzw. Szlak Ho Chi Minha spad³o prawie 4 metry deszczu w ci±gu godziny (!).

Dzi¶ proces ten powa¿nie udoskonalono a manipulacje pogodowe sprawiaj±, ¿e mamy do czynienia z najdziwniejszymi anomaliami. Anomalie te produkowane s± czêsto na zamówienie korporacji.
Aby wywo³aæ deszcz, rozpyla siê w chmurach jodek srebra, „suchy lód” czyli zamro¿ony dwutlenek wêgla a czasem wystarczy skroplony propan. Te zwi±zki chemiczne nie zosta³y jednak znalezione w smugach chemicznych, które zawieraj± w sobie sk³adnik znacznie gro¼niejszy – aluminium. Aluminium jest materia³em niezwykle lekkim i jest przy tym doskona³ym przewodnikiem.

Jest bardzo prawdopodobne, ¿e smugi chemiczne rozpylane na niebie s± zwi±zane z systemem HAARP, który odbija emitowane przez siebie fale elektromegnetyczne od jonosfery i przenosi w dowolne miejsce na ziemi. American Association for the Advancement of Science przyzna³o, ¿e za pomoc± HAARP-a jest wstanie podgrzaæ kilka kilometrow kwadratowych nieba dziêki cz±steczkom metalu dryfuj±cym w powietrzu. Dziêki takiemu dzia³aniu HAARP jest w stanie stworzyæ miejsce o ekstremalnie niskim lub wysokim ci¶nieniu i dziêki temu wywo³aæ potê¿ny sztorm. Ostatnie silne deszcze i powód¼ w rejonie Mississippi i Missouri byly poprzedzone intensywnym rozpylaniem smug chemicznych.
Pytanie wiêc brzmi – czy takie rozpylanie w powietrzu rozmaitych zwi±zków chemicznych jest niebezpieczne dla zdrowia? W filmie „What in the World are They spraying?” mo¿na pos³uchaæ wywiadów z lekarzami, którzy jednog³o¶nie uznaj± rozpylany tlenek aluminium za substancjê toksyczn±. Na dodatek metal ten akumuluje siê z czasem i dzi¶ w wielu miejscach jego pozom w glebie jest bardzo wysoki.

To z toksycznymi w³a¶ciwo¶ciami tego metalu kojarzy siê chorobê Alzheimera. Ilo¶æ zachorowañ na t± chorobê wzros³a w USA w ostatnich 10 latach o kilkaset procent. Aluminium jest tak¿e katalizatorem innych chorób o pod³o¿u neurologicznym, g³ównie dlatego, ¿e odk³ada siê w ludzkim organi¼mie i obni¿a jego odporno¶æ.

Czê¶ci± sk³adow± smug chemicznych jest bar, którego wysoki poziom w organi¼mie mo¿na stwierdziæ podczas badania krwi. W wielu przypadkach jest to poziom tysi±c razy wiêkszy od normalnego. Bar równie¿ obni¿a odporno¶æ a tak¿e sprzyja podwy¿szonemu ci¶nieniu krwi. Zaczêto prowadziæ statystyki, które pokazuj±, ¿e podczas rozpylania smug chemicznych ro¶nie nagle liczba ataków serca i pogotowipogotowie ratunkowe ma pe³ne rêce roboty. Tak¿e choroby uk³adu oddechowego przesunê³y siê z miejsca 8-go listy najczêstszych przyczyn ¶mierci na 3-cie.

Innym sk³adnikiem smug chemicznych jest stront, który powoduje karcynogenezê komórki wywo³uj±c choroby nowotworowe. Ludzie którzy uwa¿aj±, ¿e s± zatruci (przez oddychanie) zawarto¶ci± smug chemicznych powinni zrobiæ sobie badania krwi lub w³osów na obecno¶æ wymienionych wy¿ej pierwiastków. Je¿eli ich poziom oka¿e siê wysoki, konieczna jest terapia chelatacyjna.

Film „What in the World are They spraying?” jest dokumentem pokazuj±cym rozmaite aspekty dzia³ania smug chemicznych. Film zaczyna siê od sceny podczas spotkania w American Association for the Advancement of Science, gdzie mówi siê wprost o rozpylaniu w powietrzu dziesi±tków ton aluminiowego py³u, który mia³by uchroniæ ziemiê przed skutkami globalnego ocieplenia.

Naukowcy szczerze wierzyli, ¿e robi±c to ratuj± nasz± planetê (!). Jednak badania gleby przeprowadzone przez farmerów wykaza³y, ¿e opadaj±ce smugi chemiczne zaczê³y zmieniaæ jej odczyn, uniemo¿liwiaj±c uprawianie wielu gatunków ro¶lin i drastycznie obni¿aj±c plony. W glebie znaleziono ogromne ilo¶ci aluminium, baru i strontu. Jedynym sposobem, aby te metale dosta³y siê do gleby, s± zanieczyszczenia przemys³owe, ale nawet wówczas ich poziom by³by niewielki. Tymczasem w glebie znaleziono szokuj±ce ilo¶ci aluminium ¶wiadcz±ce o tym, ¿e pochodz± one z rozpylanych smug chemicznych. Zazwyczaj w glebie znajduje siê 2-7 cz±steczek tego metalu na miliard. Na kalifornijskich polach znaleziono 61 tys. cz±steczek na miliard (!), co wystarczy aby zniszczyæ glebê.

W tym samym czasie elektrownie s³oneczne, generuj±ce pr±d elektryczny w Kalifornii, zanotowa³y ponad60% spadek produkcji energii elektrycznej w wyniku braku odpowiedniego nas³onecznienia. To, ¿e nie widaæ smug chemicznych nad g³ow± wcale nie oznacza, ¿e jeste¶my wolni od ich wp³ywu. Lekkie cz±steczki aluminium potrafi± wêdrowaæ w powietrzu tysi±ce kilometrów, unoszone pr±dami powietrznymi i zatruwaæ rejony teoretycznie wolne od aerozoli.

W tym samym czasie rz±dy niemal¿e wszystkich krajów uwa¿aj±, ¿e smugi chemiczne s± wy³±cznie wytworem wyobra¼ni teoretyków konspiracji. Tymczasem rozpylanie smug chemicznych ma miejsce nad ka¿dym krajem nale¿±cym do NATO a tak¿e nad innymi obszarami globu. Wolne od smug chemicznych s± niektóre kraje po³udniowoamerykañskie i Kenia w Afryce.
rawdopodobnie celem rozpylania smug jest zablokowanie dostêpu promieni s³onecznych do naszej planety i mimo, ¿e ca³y projekt wydaje sie byæ zbyt du¿y, aby móg³ zostaæ zrealizowany, to flotylla lataj±cych cystern, zdolnych do rozpylania aerozoli stale ro¶nie. Ostatnie zamówienie Pentagonu to 380 takich samolotow zamówionych w firmie Boeing. Tak wiêc nic nie wskazuje, aby rozpylanie zosta³o w najbli¿szym czasie powstrzymane.

http://nowaatlantyda.com/2011/06/16/co-oni-u-licha-rozpylaja/


Tytu³: Odp: CIEKAWOSTKI NA NIEBIE I ZIEMI....
Wiadomo¶æ wys³ana przez: Kiara Czerwiec 19, 2011, 14:12:28
Czy¿by wojna bakteriologiczna?


We wtorek, niemiecki dziennik Süddeutsche Zeitung poinformowa³, ¿e Karch [szef laboratorium szpitala uniwersyteckiego w Münster, przyp.t³umacz±cej] odkry³, ¿e bakteria O104: H4 odpowiedzialna za obecny wybuch epidemii jest tzw chimer±, która zawiera materia³ genetyczny z ró¿nych bakterii E. coli. Zawiera ona tak¿e sekwencje DNA bakterii d¿umy, co czyni j± szczególnie chorobotwórcz±.
http://www.spiegel.de/international/ger ... 77,00.html

Czy takie szczepy mog± powstaæ samoistnie poza laboratorium?


Tytu³: Odp: CIEKAWOSTKI NA NIEBIE I ZIEMI....
Wiadomo¶æ wys³ana przez: Kiara Czerwiec 20, 2011, 11:52:57
Czy woda na pustyni?


Trzêsienia ziemi



« Odpowiedz #190 : Czerwiec 20, 2011, 11:35:05 »
Odpowiedz cytuj±c
Gwa³towna aktywno¶æ sejsmiczna rozdziera Afrykê na pó³
czw., 2011-06-16 18:51



Pêkniêcia zaczê³y siê pojawiaæ rok temu. Ale w ostatnich miesi±cach, aktywno¶æ sejsmiczna w pó³nocno-wschodniej Afryki znacznie przyspieszy³a, kontynentu rozpada siê w zwolnionym tempie. Badacze twierdz±, ¿e lawa w tym regionie jest zgodna z magm± zwykle widoczn± na dnie morza. Wed³ug nich woda bêdzie ostatecznie pokrywaæ pustyniê.

...

http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/gwalt ... afryke-pol

http://www.spiegel.de/international/wor ... 41,00.html


Tytu³: Odp: CIEKAWOSTKI NA NIEBIE I ZIEMI....
Wiadomo¶æ wys³ana przez: Kiara Czerwiec 27, 2011, 12:18:57

Louis Turi przewidzia³ wydarzenia 9/11 a tak¿e huragan Katrina.
 W listopadzie zesz³ego roku powiedzia³ w wywiadzie, ¿e w marcu 2011, tysi±ce ludzie trzeba bêdzie ewakuowaæ ze wzglêdu na niszcz±c± si³ê natury. Doda³ on wtedy,  ¿e przyczyn± takiego stanu rzeczy bêdzie tsunami i trzêsienie ziemi. Louis Turi jest znanym na ¶wiecie astrologiem, urodzi³ siê we Francji i praktykuje Bosk± Astrologiê Nostradamusa.

Wg. niego Japonia jest krain± Wodnika sterowan± przez planetê Uran, która z kolei jest odpowiedzialn± za wszelkie eksplozje na ziemi ³±cznie z tymi nuklearnymi. Obecn± sytuacjê spowodowa³ ogon gwiazdozbioru Smoka wchodz±cy w znak Wodnika. Turi przepowiada dalej, ¿e nastêpna katastrofa czeka Amerykê. Powiedzia³ wówczas, ¿e znakiem jej zbli¿ania bêdzie wiele ptaków które spadn± z nieba nie mog±c oddychaæ. Ogon smoka powoli przesuwa siê nad Amerykê i ma dzia³aæ na pod¶wiadomo¶æ wyzwalaj±c w ludziach dzia³ania samobójcze i irracjonalne.

Okno sprzyjaj±ce nieszczê¶ciu ma siê otworzyæ w marcu 21, 22 i wg. astrologa dni te przes±dz± o losie ludzi ratuj±cych japoñsk± elektrowniê. Jest to tak¿e moment kiedy Ksiê¿yc bêdzie w swoim najwiêkszym perygeum od 19 lat. Okno to Louis Turi nazywa oknem ¶mierci.

I to nie koniec nieszczê¶æ . Nastêpne trzêsienie ziemi, tsunami lub wybuch wulkanu ma mieæ miejsce 28, 29 i 30 marca. Ma to byæ wydarzenie tak samo brzemienne w skutkach jak to, które obsewowali¶my w Japonii. Jednak najbardziej ogona smoka nale¿y obawiaæ siê w czerwcu i grudniu tego roku. Cokolwiek siê wtedy wydarzy, trzeba traktowaæ nie jako karê za grzechy czy inny dopust bo¿y a raczej jako zjawisko cykliczne, które ju¿ kiedy¶ mia³o miejsce. Nasze dane rzadko siêgaj± dalej ni¿ 100 lat wstecz, dlatego trudno jest nam odgadn±æ te tendencje i ci±gle jako ludzko¶æ jeste¶my zaskakiwani przez kolejne kataklizmy.

Turi uwa¿a, ¿e tradycyjna geologia wykaza³a w sposób wystarczaj±cy, ¿e nie jest w stanie przewidzieæ ¿adnych istotnych zdarzeñ na ziemi i z tego powodu jest to tylko strata czasu i pieniêdzy. Tradycyjnie wytrenowani na uniwersytetach naukowcy nie potrafi± wykorzystaæ swojej wiedzy do tego, by ostrzec ludzi przed nadchodz±cym kataklizmem. Dlatego zagadnieniem tym powinna zajmowaæ siê astrogeologia – dyscyplina wiedzy, która do tradycyjnej nauki o budowie geologicznej naszej planety doda³aby jej zwi±zek z tym co zachodzi w Kosmosie.
http://nowaatlantyda.com/2011/03/17/ogon-smoka/

trochê to wyja¶nia stan wzmo¿onej gotowo¶ci NASA i FEMA...?


Tytu³: Odp: CIEKAWOSTKI NA NIEBIE I ZIEMI....
Wiadomo¶æ wys³ana przez: Kiara Czerwiec 27, 2011, 12:19:54
i jeszcze niejako w uzupe³nieniu poprzedniego postu-

Zbli¿aj±ca siê kometa Elenin i ca³a zwi±zana z ni± sytuacja przypomina powie¶æ Arthura C. Clarka (tego od „Odysei 2001″) – „Spotkanie z Ram±”. W powie¶ci tej w stronê tajemniczego obiektu zmierzaj±cego w kierunku Ziemi – zwanego Ram± – wys³ano statek kosmiczny. Obiekt przybywa³ gdzie¶ z czelu¶ci galaktyki, tak jak Elenin a statek kosmiczny, jaki wys³ano na tytu³owe randez vous nosi³ imiê… Endeavour (!)

Ostatnia misja promu kosmicznego Endeavour jest pe³na niezwyk³ych zdarzeñ, zbiegów okoliczno¶ci takich jak telefon od papie¿a czy fakt, ¿e kapitanem wahad³owca by³ m±¿ cudownie ocala³ej z zamachu kongreswoman Gabrielle Gifford. Sama kometa Elenin jest na tym tle czym¶ absolutnie unikalnym a NASA z pewno¶ci± ma wiedzê na temat rozmaitych elementów ca³ej tej sprawy, które trzyma przed nami w tajemnicy. Niekoniecznie musi oznaczaæ to zagro¿enie dla Ziemi, ale byæ mo¿e to, co niesie ze sob± Elenin ma potencja³, by zmieniæ sytuacjê na ¶wiecie. Bolden wspomnia³ przecie¿ o potrzebie kontynuowania zarz±dzania krajem i o æwiczeniach z tym zwi±zanych, przeprowadzonych razem z FEMA. Czy oznacza to zbli¿aj±c± siê mo¿liwo¶æ destabilizacji? Ka¿da zmiana, której efekt w oczach rz±dz±cych jest nieznany, jest dla tych rz±dz±cych powa¿nym zagro¿eniem.

Bolden wspomnia³ tak¿e o zagro¿eniu podobnym do 9/11 i o tym, ¿e mo¿e ono pojawiæ siê z zewn±trz. Nie u¿y³ s³owa terroryzm i mo¿na siê domy¶laæ, ¿e administrator NASA pieczo³owicie dobiera³ s³owa, których znaczenie ma byæ zrozumiane w sposób szczególny, zw³aszcza przez cz³onków rodziny NASA. Ta wiadomo¶æ dotyczy zagro¿enia z zewn±trz. Arthur C Clark napisa³ tak¿e drug± czê¶æ Kosmicznej Odysei, której filmowa wersja mia³a tytu³: „2010 They year we make contact” (2010. Rok w którym nawi±zali¶my kontakt). Pisarz w swojej powie¶ci na ten w³a¶nie rok przewidzia³ kontakt z cywilizacj± pozaziemsk±. Co prawda mamy rok 2011, ale ró¿nica nawet pó³ (czy wiêcej) roku w porównaniu z tysi±cami lat rozwoju naszej cywilizacji mie¶ci siê w marginesie b³êdu.

Mimo, ¿e era wahad³owców zosta³a zakoñczona, w przestrzeñ kosmiczn± nadal wysy³a siê pojazdy przystosowane do dalekosiê¿nego rekonesansu. Supertajny kosmiczny samolot X-37B jest w³a¶nie takim pojazdem. Nikt dok³adnie nie zna jego prawdziwego przeznaczenia, ale jedno jest pewne, ¿e skoro wielko¶æ ma znaczenie, to po wielko¶ci rakiety no¶nej (Atlas V) mo¿na ¶mia³o zaryzykowaæ twierdzenie, ¿e jego pole dzia³ania le¿y poza orbit± oko³oziemsk±.

X-37B dziêki takiej rakiecie no¶nej z powodzeniem mo¿e osi±gn±æ Ksiê¿yc., co z kolei prowadzi do kolejnej teorii konspiracji, któr± sugerowa³em na NA wielokrotnie, ¿e byæ mo¿e Ksiê¿yc wcale nie jest niezamieszka³± pustyni±…  (Domy¶lam siê, ¿e co¶ takiego ciê¿ko mie¶ci siê w g³owie).

Pokrywa³oby siê to z tym, co Bolden mówi³ o zagro¿eniu, które ma pochodziæ nie od terrorystów a z innego rodzaju zagro¿enie zewnêtrznego. Zreszt±, czy nie w³a¶nie co¶ takiego mia³ na my¶li Ronald Reagan mówi±c w latach swojej prezydentury o gwiezdnych wojnach? Temat ten bêdzie kontynuowany na NA w miarê rozwoju wypadków.
http://nowaatlantyda.com/2011/06/20/elenin-i-proroctwa-arthura-c-clarka/


Tytu³: Odp: CIEKAWOSTKI NA NIEBIE I ZIEMI....
Wiadomo¶æ wys³ana przez: Kiara Czerwiec 30, 2011, 10:56:49
Prawdopodobnie w ci±gu najbli¿szych 18 miesiêcy nad Ziemiê nadci±gnie najsilniejsza od 150 lat burza magnetyczna, spowodowana przez potê¿ne koronalne wyrzuty materii na S³oñcu. Brytyjscy naukowcy ostrzegli w³a¶nie rz±d swojego kraju przed mo¿liwymi konsekwencjami – informuje BBC i newsru.com

Wed³ug ich prognoz, burza, która na pewno spadnie na Ziemiê w ci±gu pó³tora roku, mo¿e bardzo powa¿nie uszkodziæ aparaturê elektroniczn±, a tak¿e wa¿ne systemy komputerowe.

Rz±d Wielkiej Brytanii przygotowuje siê, na podstawie specjalnego prawa o nadzwyczajnych sytuacjach, by w razie konieczno¶ci od³±czyæ pr±d na terytorium ca³ego kraju. Mia³oby to zmniejszyæ straty spowodowane burz± magnetyczn±.

Jak podkre¶laj± naukowcy, S³oñce obecnie wesz³o w cykl zwiêkszonej aktywno¶ci, która osi±gnie szczyt w 2012 roku. Wed³ug ich obliczeñ, zapowiadana burza magnetyczna bêdzie przynajmniej 5 razy silniejsza ni¿ ta z 1989 roku. Wtedy – jak podaje Itar-Tass – pr±du zosta³o pozbawionych 6 mln mieszkañców kanadyjskiej prowincji Quebec.

NASA i Europejska Agencja Kosmiczna ju¿ od dwóch lat ostrzegaj± przed zjawiskami solarnymi, jakie mog± wyst±piæ pod koniec 2011 r. i przez 2012. Niewiele osób co¶ sobie z tego robi.Naukowcy zjawisko hiperaktywno¶ci s³onecznej nazywaj± „burz± s³oneczn±, do której dochodzi raz w ¿yciu, „ NASA ostrzega, ¿e zabójcze rozb³yski s³oneczne mog± uderzyæ w Ziemiê parali¿uj±c infrastrukturê techniczn± ca³ej pó³kuli pó³nocnej i cofaj±c wszystko z powrotem do poziomu z koñca XIX wieku.

Równie¿ Rosja wyrazi³a zaniepokojenie zbli¿aj±cym siê koñcem cyklu. Wybitny astrofizyk, Aleksiej Dimitriew, twierdzi, ¿e to, co siê dzieje, jest gorsze, du¿o gorsze ni¿ to, co przyzna³y NASA i ESA. Nasz ca³y Uk³ad S³oneczny wchodzi w ogromny, niebezpieczny, ob³ok energii.


To jest co¶ nieznanego. Jeste¶my wobec tego bezbronni. Nie posiadamy nawet odpowiednich mo¿liwo¶ci obserwacji obszaru, w który wlatuje nasz uk³ad gwiezdny. Jedyne mo¿liwo¶ci wgl±du w to, co siê dzieje poza naszym s±siedztwem pochodz± z sond Voyager i Pionier, ale technologia tych urz±dzeñ pochodzi z przed ponad 30 lat i to ogranicza mo¿liwo¶æ jej wykorzystania.

Naukowcy NASA dopiero 14 lipca 2010 r., odkryli, ¿e nasz system przechodzi przez ob³ok energii. To bardzo pobudzony, naelektryzowany ob³ok gazu, jest niepokoj±cy i zdaje siê wp³ywaæ na nasze S³oñce. W po³±czeniu z ziemskim os³abieniem i ruchem pola magnetycznego, ¶wiat staje siê coraz bardziej bezbronny, w obliczu masowych rozb³ysków s³onecznych i intensywnego promieniowania.

NASA, ESA i National Academy of Science wyda³y bezprecedensowe ostrze¿enie przed burz± s³oneczn± w roku 2012. Ale to, co NASA ukrywa, wed³ug Dimitriewem to fakt, ¿e S³oñce i wszystko w naszym Uk³adzie S³onecznym, pogr±¿y³o siê w nieznanej chmurze fotonów… to niebezpieczeñstwo gdy¿ mo¿e wyzwoliæ gigantyczne rozb³yski s³oneczne, anomalie magnetyczne, zmiany masy komet i destabilizacjê orbit niektórych planetoid.
 

W oryginalnych doniesieniach informacja ta jest podawana, jako „pewnik”, ale czytaj±c „ze zrozumieniem” ¼ród³a tych informacji mam ma³e w±tpliwo¶ci, aczkolwiek jest to naprawdê mo¿liwe.

http://losyziemi.pl/prawdopodobnie-w-ciagu-18-miesiecy-nad-ziemie-nadciagnie-najpotezniejsza-od-150-lat-burza-sloneczna/


Tytu³: Odp: CIEKAWOSTKI NA NIEBIE I ZIEMI....
Wiadomo¶æ wys³ana przez: Kiara Lipiec 01, 2011, 18:39:39
   
Syreny alarmowe?



......

Po dok³adniejszej obdukcji okaza³o siê ¿e s± to nowoczesne systemy nag³a¶niaj±ce najpewniej o wielkiej mocy. Ka¿da instalacja sk³ada siê z 2 g³o¶ników zainstalowanych w przeciwnych kierunkach tak by w jak najszerszym zakresie transmitowaæ sygna³y akustyczne oraz instalacji elektrycznej zamkniêtej w pancernych skrzynkach znajduj±cej siê na s³upie nieco poni¿ej owych g³o¶ników . Takie systemy nag³a¶niaj±ce zaczêto instalowaæ na placach stolicy, które najprawdopodobniej mog± byæ naturalnym miejscem masowych zgromadzeñ ludzi.

Po co komu takie systemy nag³a¶niaj±ce skoro mo¿na wszystkie potrzebne informacje przekazaæ za po¶rednictwem wymienionych wcze¶niej mediów ? Wygl±da na to, ¿e kto¶ kto wyda³ decyzje o owej instalacji przewiduje, ¿e tradycyjne formy komunikacji poprzez wspomniane wcze¶niej media zostan± zniszczone albo ¶wiadomie wy³±czone. Je¶li tak siê stanie to jedynym sposobem na przekazywanie informacji bêdzie w³a¶nie owa stacjonarna, nowo powsta³a sieæ nag³a¶niaj±ca. W ten sposób w³adza mo¿e wzywaæ obywateli do zachowania spokoju, wzywaæ do rozej¶cia siê lub prowokowaæ i wzywaæ do rozruchów i walk. Nie mo¿na równie¿ wykluczyæ, ¿e wspomniany system nag³a¶niaj±cy mo¿e mieæ równie¿ inne zadania ni¿ przekazywanie komunikatów t³umowi. Je¶li system nag³a¶niaj±cy spe³nia odpowiednie parametry techniczne mo¿na sobie wyobraziæ ¿e zacznie emitowaæ zamiast d¼wiêków s³yszalnych dla typowego ludzkiego ucha (zwyczajowo od 16Hz do 20 Khz) d¼wiêki nie s³yszalne w zakresie poni¿ej 16Hz czyli „podd¼wiêki” zwane fachowo infrad¼wiêkami.

Od wielu lat na ca³ym ¶wiecie trwaj± prace, których celem jest badanie wp³ywu infrad¼wiêków na ludzki organizm. Przy pewnym zakresie czêstotliwo¶ci infrad¼wiêków i odpowiednim natê¿eniu emitowanej fali nies³yszalnego d¼wiêku mo¿na np. spowodowaæ, ¿e s³uchaj±cy tych d¼wiêków ludzie utraca wszelk± kontrolê nad sob± i rzuc± siê nagle np. do panicznej ucieczki. Inspirowani tymi nie s³yszalnymi d¼wiêkami odbieranymi przez ich ucho i dalej mózg nie bêd± sobie nawet zdawali sprawê, ¿e poddano ich oddzia³ywaniu infrad¼wiêków. Zasadniczo jedyne co w ich umys³ach zostanie to uczucie panicznego strachu i wszech ogarniaj±cego przera¿enia, które objawi siê w³a¶nie takim, nie kontrolowanym zachowaniem. Takie prace s± prowadzone od dziesi±tków lat w wojskowych laboratoriach jednak skutków takich „ataków” infrad¼wiêkami na ludzkie masy nie widziano jeszcze nigdzie na masow± skalê. Widaæ jest to zbyt obiecuj±ca technika by przed wcze¶nie zdradzaæ jej mo¿liwo¶ci pospólstwu.

Kto¶ powie – a po co poddawaæ ludzi dzia³aniu infrad¼wiêków ?

Ano np. po to ¿eby zebrany t³um rozproszyæ i uniemo¿liwiæ mu zbieranie siê w tej okolicy. T³um zebrany w jednym miejscu jest niebezpieczny bo mo¿e zdecydowaæ siê na zmasowane dzia³ania, którym w³adza bêdzie musia³a przeciwstawiæ realne ¶rodki obrony w postaci muru tarcz i pa³ek, polewaczek, miotaczy gazu a w ostateczno¶ci oddzia³ów uzbrojonych w broñ paln± (g³adko lufow± lub ostr±) a nawet w czo³gi (mamy niejakie do¶wiadczenia w Polsce z u¿yciem broni pancernej przeciwko demonstrantom i nie musimy ogl±daæ siê na chiñskich towarzyszy). By tego unikn±æ wystarczy rozproszyæ manifestantów, nie dopu¶ciæ by siê zebrali w wiêkszej liczbie w jakim¶ miejscu np. na placu miejskim i podjêli jakie¶ skoordynowane dzia³ania przeciwko w³adzy. W ostateczno¶ci je¶li nawet zbior± siê na placu zawsze mo¿na ich og³uszyæ dobr± „muz±” tak by radzili swoje m±dro¶ci w jêzyku migowym

Zreszt± omówiony tu temat infrad¼wiêków nie musi byæ realizowany. Wystarczy wykorzystaæ taki system nag³a¶niaj±cy do emisji odpowiednio silnego i modulowanego d¼wiêku w zakresie wy¿szych, s³yszalnych czêstotliwo¶ci by komukolwiek kto nie jest g³uchy od urodzenia odechcia³o siê zbli¿aæ siê do miejsc gdzie ów g³o¶nik bêdzie pracowa³. Spowoduje to u osób nara¿onych na dzia³anie tego d¼wiêku silny ból g³owy uniemo¿liwiaj±cy przys³owiowe zebranie my¶li i podjêcie skoordynowanych dzia³añ. Je¶li d¼wiêk bêdzie odpowiednio dobrany wraz z modulacj± to istnieje spora szansa uzyskaæ ten sam efekt paniki co przy zastosowaniu infrad¼wiêków z tym, ¿e emisja bêdzie odbywa³a siê w tzw. pa¶mie „s³yszalnym” dla ludzkiego ucha.. Takie techniki ataku d¼wiêkowego s± ogólnie znane i stosowane od lat. Przyk³adem s± tzw. „granaty hukowe”, które rozrywaj±c siê zamiast od³amków ra¿±cych cel emituj± tak potê¿n± falê d¼wiêkow±, ¿e ludzie w jej bezpo¶rednim zasiêgu padaj± og³uszeni na ziemiê, czêsto z pêkniêta b³on± bêbenkow± w uszach. W efekcie doznanych obra¿eñ nie stawiaj± ju¿ oporu i pozwalaj± siê spokojnie spacyfikowaæ lub zlikwidowaæ (w zale¿no¶ci od zapotrzebowania i rozkazu koordynuj±cego akcje).

To tyle je¶li chodzi o now± instalacje „ko³cho¼ników” .

Wygl±da na to, ¿e jest to element jakiej¶ wiêkszej uk³adanki. Wspominano o tym w serwisie BIBULA.COM "Modernizacja syren alarmowych w ca³ej Polsce" jeszcze jesieni± 2010. W opracowaniu powo³ano siê na trwaj±c± w ca³ym kraju szeroko zakrojon± akcjê wymiany systemów syren alarmowych. Co ciekawe akcje t± prowadzono na terenie ca³ego kraju z dziwnym po¶piechem i brakiem jakichkolwiek zahamowañ przed wydatkami id±cymi przecie¿ w setki milionów z³otych i to w chwili gdy pañstwo polskie stoi praktycznie na granicy bankructwa. Co ciekawe w omawianym tu przypadku warszawskim równie¿ informowano o instalacji systemu nag³o¶nienia poprzez, który bêd± dystrybuowane informacje bezpo¶rednio z centrum zarz±dzania kryzysowego. Obecne obserwacje placów w Warszawie potwierdzaj± te spostrze¿enia, ¿e jeste¶my na „¶cie¿ce i kursie” do sfinalizowania dzia³ania tego systemu. Mottem tego artyku³u by³a ciekawa teza:

„Rz±d, który nie wyró¿nia siê ¿adn± dzia³alno¶ci±, ale za to wyj±tkowo gorliwie przeprowadza modernizacjê syren alarmowych w kraju, zachowuje siê podejrzanie.” Trudno siê z tym nie zgodziæ.......


http://niepoprawni.pl/blog/2456/totalna ... -zamieszek


*********

http://www.hoermann-gmbh.de/pdf/Downloa ... 600-en.pdf

Firma poleca syreny dowolnej w zasadzie mocy i wielko¶ci przez kombinacjê odpowiedniej ilo¶ci modu³ów. Jak kto¶ ciekawy, niech wpisze w YouTube "Sirene ECN" a poka¿e siê skolko ugodno demonstracji, co potrafi± zestawy od 4 do 20 takich modu³ów.

Przy SPL = 109dB(A), trwale uszkodzenie s³uchu nastêpuje w czasie oko³o 2 minut, 112 decybeli oko³o minuty, 115 decybeli oko³o 30 sekund, 118 decybeli 15 sekund, 118 decybeli 7,5 sekundy, 121 decybeli 3,25 sekundy, i tak dalej. Przy 130 decybelach - w zasadzie natychmiast.

A zatem, co robi± te nowoczesne syreny tu¿ nad g³owami przechodniów w centrum Warszawy, i dlaczego to jest dzi¶ najpilniejszy wydatek z bud¿etu? Czy policji i stra¿y miejskiej wydano ju¿ koreczki douszne, czy le¿± w sejfach w zapieczêtowanych paczkach z napisem "Operacja Jerycho"?

O co w tym chodzi?????


Tytu³: Odp: CIEKAWOSTKI NA NIEBIE I ZIEMI....
Wiadomo¶æ wys³ana przez: Kiara Lipiec 03, 2011, 00:37:21
 artyku³y maj± do¶æ krótkie "¿ycie"  wiêc pozwolê sobie na zamieszczenie ca³o¶ci:


Co Watykan wie o UFO?
wczoraj, 10:29



Wiemy dzi¶, ¿e Watykan posiada tajny radioteleskop, znajduj±cy siê w otoczeniu porzuconych instalacji przemys³owych do przetwarzania ropy naftowej na Alasce. Watykañscy astronomowie wykryli miêdzy innymi obecno¶æ dziesi±tej planety, która zmierza w kierunku naszego Uk³adu S³onecznego. Zrobili te¿ sporo zdjêæ... kosmitów.

Nie da siê wykluczyæ, ¿e historia kontaktów Watykanu z istotami pozaziemskimi jest bogatsza, ni¿ to zosta³o przedstawione w poni¿szym tek¶cie. Jednak dowodów musieliby¶my szukaæ w niezg³êbionych archiwach papieskich. A do tych zwykli ¶miertelnicy dostêpu mieæ nie mog±. Po ¶mierci Jana Paw³a II z zapartym tchem ¶ledzono wybór jego nastêpcy. Ostatecznie pad³o na Josepha Ratzingera, choæ kr±¿± pog³oski, ¿e mia³ mocnego kontrkandydata w osobie Jorge Bergolio. Dzi¶ musimy siê zastanowiæ, co dla Ko¶cio³a oznacza pontyfikat Benedykta XVI w kontek¶cie problemu niezidentyfikowanych obiektów lataj±cych.

Watykañskie S³u¿by Specjalne

Stolica Apostolska zwiêkszy³a swoje zainteresowanie tematem UFO w wyniku spotkania delegacji pozaziemskiej z prezydentem USA, Dwightem Davidem Eisenhowerem w Muroc Airfield w 1954 roku. Bra³ w nim udzia³ ówczesny biskup Los Angeles – James Francis McIntyre, który stanowi³ podporê duchow± dla g³owy pañstwa. To w³a¶nie od niego o ca³ym zaj¶ciu dowiedzia³ siê papie¿ Pius XII, który zdecydowa³ o utworzeniu supertajnej s³u¿by informacyjnej. McIntyre mia³ odpowiadaæ za transfer informacji od Amerykanów. Potem do³±czy³ do niego podobno tak¿e arcybiskup Detroit – Edward Mooney. Od chwili utworzenia Serwisu Informacyjnego Watykanu, w skrócie SIV, zaczê³o ponoæ dochodziæ do spotkañ kosmitów z papie¿em w ogrodach watykañskich. Agenci SIV, którymi s± zazwyczaj jezuici, tak¿e nawi±zywali sonduj±ce relacje z nordyck± ras± z Plejad. Wszystko to dzia³o siê w najwiêkszej tajemnicy. Podobne kontakty ponoæ nawi±za³ pó¼niej papie¿ Jan XXIII, który spotyka³ siê z niejakim Adamskim. O ca³ej sprawie zrobi³o siê g³o¶no za spraw± w³oskiego badacza tajemnic – Cristoforo Barbato.

Zajmowa³ siê on problemem UFO i objawieñ fatimskich. Za spraw± serii artyku³ów, które opublikowa³ w czasopi¶mie „Stargate”, uda³o mu siê poznaæ jednego z jezuitów pracuj±cych wewn±trz SIV. Po roku korespondencji mailowej, Barbato spotka³ siê z tym cz³owiekiem twarz± w twarz. Ów mê¿czyzna przekaza³ mu cenne dokumenty, zdjêcia i filmy na których widaæ aktywno¶æ kosmitów. Jego to¿samo¶æ zosta³a zidentyfikowana, zatem nie by³o mowy o oszustwie. Dziêki informacjom uzyskanym przez Barbato, wiemy dzi¶, ¿e Watykan posiada tajny radioteleskop, znajduj±cy siê w otoczeniu porzuconych instalacji przemys³owych do przetwarzania ropy naftowej na Alasce. Watykañscy astronomowie wykryli miêdzy innymi obecno¶æ dziesi±tej planety, która zmierza w kierunku naszego Uk³adu S³onecznego. Kuria papieska przeznaczy³a ponadto 30 milionów euro na budowê dwóch teleskopów w obserwatorium astronomicznym w stanie Arizona. Watykan chce w ten sposób trzymaæ rêkê na pulsie i wykazywaæ w³asn± inicjatywê, tak, by nie byæ w pe³ni uzale¿nionym od wiedzy wywiadów zachodnich mocarstw. Przede wszystkim za¶ USA.

Czy Joseph Ratzinger jest Wtajemniczonym?

Obecny papie¿ jest osob± do¶æ tajemnicz±. Aurê osobliwo¶ci podsyca przesz³o¶æ kardyna³a Ratzingera, który przez wiele lat piastowa³ funkcjê prefekta Kongregacji Nauki Wiary. Uchodzi ona za najbardziej ezoteryczn± z powodu zajmowania siê badaniem nadnaturalnych fenomenów o charakterze religijnym. Wszelkie cuda, objawienia, manifestacje s± ¶ledzone i dok³adnie analizowane w³a¶nie przez ni±. Ratzinger prawdopodobnie posiada wiedzê odno¶nie pe³nego przes³ania objawieñ fatimskich. Jest spora grupa badaczy, którzy s±dz±, ¿e istniej± wiêcej ni¿ trzy tajemnice fatimskie. O czwartej nie mówi siê w zasadzie wcale, choæ to w³a¶nie ona rzekomo jest najbardziej przera¿aj±ca. Siostra Lucia dos Santos, jedna z trojga rodzeñstwa, któremu ukaza³a siê Matka Boska, do koñca ¿ycia milcza³a w sprawie pe³nego ujawnienia proroctwa. Kontaktowa³a siê z kilkoma papie¿ami i chyba tylko oni wiedzieli ca³± prawdê.

Zaraz po wyborze na papie¿a okaza³o siê, ¿e Ratzinger przyjmie imiê Benedykta XVI. Wielu s±dzi³o, ¿e chc±c uczciæ pamiêæ Karola Wojty³y, zostanie on Karolem I lub Janem Paw³em III. Byæ mo¿e za takim, a nie innym wyborem stoi próba wype³nienia przepowiedni Malachiasza. Wielu jej interpretatorów uwa¿a³o, ¿e papie¿em zostanie czarnoskóry kardyna³. Wtedy symbolika „ga³±zki oliwnej” by³aby wype³niona. Okaza³o siê jednak, ¿e w herbie papieskim widnieje postaæ Murzyna, st±d mo¿na spekulowaæ, ¿e wybór Josepha Ratzingera jest nieprzypadkowy. Tym bardziej, ¿e zdaje siê on niebezpo¶rednio dawaæ wyrazy otwierania siê Ko¶cio³a na opcjê kosmicznej ewangelizacji. Jednym z pierwszych miejsc, które Benedykt XVI odwiedzi³ zaraz po wyborze na papie¿a, by³a niemiecka miejscowo¶æ Marienfried.

Dlaczego Ko¶cio³owi zale¿y, ¿eby kosmici nie istnieli?

Nie jeste¶my jeszcze gotowi na "kontakt"?

Tu film pt. "Co widz± radary polskiego wojska?"

Autor: Marcin Kozera

http://strefatajemnic.onet.pl/ufo/co-watykan-wie-o-ufo,1,4778521,artykul.html
   


Tytu³: Odp: CIEKAWOSTKI NA NIEBIE I ZIEMI....
Wiadomo¶æ wys³ana przez: Kiara Lipiec 03, 2011, 00:39:25
Dlaczego nie jeste¶my gotowi na "kontakt"?
2 cze, 13:55

Marcin Kozera


fot. Getty Images

Wielko¶æ wszech¶wiata i ogromna ilo¶æ planet sprawiaj±, ¿e nawet naukowcy stwierdzaj±, ¿e gdzie¶ w kosmosie musi istnieæ ¿ycie. Ufolodzy id± o krok dalej mówi±c, ¿e jest to cywilizacja znacznie bardziej inteligentna i zaawansowana technologicznie. Dlaczego nie potrafimy siê z tym pogodziæ?

Whitley Strieber to cz³owiek, który prze¿y³ komunikacjê z Obcymi. Od wielu lat jest odsuwany od g³osu w sprawie ewentualnego ujawniania prawdy o UFO. Wielu s±dzi, ¿e jego do¶wiadczenia s± zbyt dziwaczne, by ktokolwiek racjonalnie my¶l±cy, móg³ w nie uwierzyæ. 6 maja 2010 roku, opublikowa³ on felieton, w którym rozprawia siê z „gadaj±cymi g³owami” pokroju Stephena Hawkinga i t³umaczy istotê lêku przed Nieznanym.

Czego boi siê Hawking? Wed³ug Striebera, przykuty do wózka astrofizyk obawia siê tego, ¿e gdzie¶ we wszech¶wiecie istniej± istoty, które wiedz± wszystko. W ¶wiecie, w którym egzystujemy, twórca „Krótkiej historii czasu” jest geniuszem, przyk³adem prymatu ducha nad materi±. Ale w scenerii kosmosu jest tylko kolejn± malutk± jednostk±. To samo tyczy siê sir Martina Rees’a, do niedawna brytyjskiego astronoma królewskiego. Strieber podaje, ¿e swego czasu Rees wy¶mia³ problem UFO i piktogramów, tym samym w efekcie samemu siê o¶mieszaj±c. Badacze czas podkre¶laj± potêgê Uniwersum, podaj±c do wiadomo¶ci odkrycia nowych galaktyk, systemów gwiezdnych, planetarnych itp. Dzi¶ wiemy, ¿e nasza wspólna przygoda zaczê³a siê 13,7 mld lat temu. Ale ju¿ jutro ta warto¶æ mo¿e byæ inna. Oficjalnie istnieje 200 miliardów galaktyk. Ka¿da z nich ma ¶rednio 100 – 200 miliardów gwiazd. Przy takich liczbach ignorancj± by³oby s±dziæ, ¿e „tam” niczego i nikogo nie ma.

Hiperkorteks

Cz³owiek sk³ada siê z systemu limbicznego, odpowiedzialnego za funkcje automatyczne i instynkt, z mózgu w³a¶ciwego, dziêki któremu odczuwamy emocje, a tak¿e z neokorteksu, który odpowiada za rozumowanie. Obcy posiadaj± prawdopodobnie czwarty komponent, tzw. „hiperkorteks”, który stanowi kwantowe po³±czenie z wszystkimi mózgami. Co to oznacza? Mianowicie, gdyby cz³owiek posiada³ hiperkorteks, by³by w stanie pos³ugiwaæ siê inteligencj± wszystkich ludzkich umys³ów. Poszerzy³by zatem spektrum rzeczywisto¶ci do niewyobra¿alnych rozmiarów. Jest co¶ jeszcze. Istoty te, s± w stanie modelowaæ informacjê na najbardziej podstawowym poziomie. Mog± wiêc robiæ co chc±. Tkwi± bowiem wewn±trz matrycy, która nie potrzebuje praw fizyki. Te prawa s± w niej notorycznie naginane i dopasowywane do ich potrzeb. Tu na Ziemi wiemy na przyk³ad, ¿e pewne rzeczy s± niemo¿liwe z fizycznego punktu widzenia. Wspomniany na pocz±tku Michio Kaku jest autorem ksi±¿ki pt. : „Fizyka rzeczy niemo¿liwych”. Podzieli³ w niej rozmaite niemo¿liwo¶ci na trzy typy. Ostatni, trzeci typ, to zjawiska, które tak bardzo przekraczaj± zdrowy rozs±dek, ¿e ich pojawienie siê jest wrêcz nieprawdopodobne.

Religia powa¿nie zagro¿ona

Tu film pt: "Oficerowie wyznaj± prawdê".

Ogl±daj drug± czê¶æ filmu o UFO

http://strefatajemnic.onet.pl/ufo/dlaczego-nie-jestesmy-gotowi-na-kontakt,1,4406881,artykul.html


Tytu³: Odp: CIEKAWOSTKI NA NIEBIE I ZIEMI....
Wiadomo¶æ wys³ana przez: Kiara Lipiec 03, 2011, 00:47:16
Religia mo¿e upa¶æ
14 kwi, 15:26
Alexander Stirn / Süddeutsche Zeitung



W NASA powo³ano specjaln± grupê robocz±, by opracowa³a dzia³ania, jakie nale¿y podj±æ po wykryciu kosmitów. Wed³ug doniesieñ „Washington Post” naukowcy zastanawiaj± siê nawet, jak w mo¿liwie ³agodny sposób zakomunikowaæ ludzko¶ci tê niezwyk³± wiadomo¶æ. Mo¿e ona bowiem wstrz±sn±æ fundamentami wiary.

Czy odkrycie cywilizacji pozaziemskich zniszczy wiarê cz³owieka i doprowadzi do upadku wielkich ¶wiatowych religii?

Mo¿na wiele zarzuciæ ludzko¶ci, ale z ca³± pewno¶ci± nie to, ¿e grzeszy nadmiern± skromno¶ci±. Przedstawiciele zachodniej cywilizacji uwa¿aj±, ¿e cz³owiek jest ukoronowaniem dzie³a stworzenia, okie³zna³ ¿ywio³y natury i uczyni³ sobie ziemiê poddan±. Zachodni system warto¶ci zdominiowa³o prze¶wiadczenie o wyj±tkowej pozycji cz³owieka we wszech¶wiecie. Jednak stopniowo powy¿szy pogl±d chwieje siê w posadach. Ludzko¶æ powoli oswaja siê z my¶l±, ¿e w przysz³o¶ci bêdzie dzieliæ palmê pierwszeñstwa z innymi istotami pozaziemskimi. - Po odkryciu ponad 500 planet poza uk³adem s³onecznym prawdopodobieñstwo egzystencji innych cywilizacji, w tym bardzo podobnych do naszej nie jest ju¿ naukow± mrzonk± - uwa¿a Jennifer Wiseman astrofizyczka z agencji kosmicznej NASA.

Pani Wiseman jest uczon±, ale tak¿e g³êboko wierz±c± katoliczk±. Na zlecenie American Association for the Advancement of Science (AAAS), amerykañskiej organizacji zajmuj±cej siê rozwojem nauki, astrofizyczka próbuje odpowiedzieæ na pytanie, jak zareaguje ludzko¶æ na wiadomo¶æ o odkryciu cywilizacji pozaziemskich. Jennifer Wiseman jest przekonana o tym, ¿e: – Gdy tylko znajdziemy dowody istnienia innych istot inteligentnych, rozwa¿ania na temat znaczenia i wyj±tkowo¶ci ¿ycia na Ziemi wstrz±sn± fundamentami wiary i narusz± dotychczasowy porz±dek spo³eczny.

Ca³kiem mo¿liwe, ¿e to kwestia niedalekiej przysz³o¶ci. Amerykañski teleskop kosmiczny Kepler umieszczony na orbicie oko³oziemskiej bada otoczenie 1235 planet pozas³onecznych, w tym 54 podobnych do Ziemi. Astronomowie spodziewaj± siê, ¿e jeszcze w tym roku uda siê im namierzyæ w przestrzeni kosmicznej drug± Ziemiê. Je¿eli natrafi± na chemiczne ¶lady wody lub tlenu w jej atmosferze, bêdzie to wyra¼nym dowodem istnienia ¿ycia pozaziemskiego.

Niestety, teleskopy kosmiczne nie s± w stanie okre¶liæ, czy chodzi o inteligentne formy ¿ycia. Dlatego te¿ astronomowie pod±¿aj± jeszcze inn± drog±: celem projektu naukowego SETI (Search for Extraterrestrial Intelligence) jest poszukiwanie sygna³ów ¶wietlnych i radiowych z odleg³ych systemów planetarnych, wskazuj±cych na istnienie inteligentnych form ¿ycia pozaziemskiego. - W ci±gu najbli¿szych kilkudziesiêciu lat z ca³± pewno¶ci± odkryjemy E.T. - przekonuje Seth Shostak, astronom pracuj±cy w instytucie SETI. - Stawiam wszystkim kawê, je¿eli siê mylê.

Niezale¿nie od rachub astronauty, przedstawiciele ¶wiata nauki i religii chc± byæ przygotowani na tê wiekopomn± chwilê. W NASA powo³ano specjaln± grupê robocz±, by opracowa³a dzia³ania, jakie nale¿y podj±æ po wykryciu kosmitów. Wed³ug doniesieñ „Washington Post” naukowcy zastanawiaj± siê nawet, jak w mo¿liwie ³agodny sposób zakomunikowaæ ludzko¶ci tê niezwyk³± wiadomo¶æ.

Czy kosmici nas czipuj±?

(Tu film pt.: "Oficerowie wyjawiaj± prawdê o ..."

Ogl±daj drug± czê¶æ filmu o UFO

http://strefatajemnic.onet.pl/ufo/religia-moze-upasc,1,4242637,artykul.html


Tytu³: Odp: CIEKAWOSTKI NA NIEBIE I ZIEMI....
Wiadomo¶æ wys³ana przez: Kiara Lipiec 08, 2011, 11:26:27
Chronowizor

 Kategorie: 2012, HISTORIA, Muzyka, Orwell, Przysz³o¶æ, technologie
Tagi: Agostino Gemelli, Andrew Basiago, chronowizor, DARPA, Enrico Fermi, Pellegrino Ernetti, podró¿e w czasie

Andrew Basiago jest znany ze swojego udzia³u w tajnym programie Pegasus, który dotyczy³ technologii umo¿liwiaj±cych podró¿e w czasie. Dzi¶ stara siê nak³oniæ rz±d amerykañski do tego, aby ujawni³ t± technologiê, któr± mo¿na wykorzystaæ z po¿ytkiem dla ludzko¶ci. Pegasus by³ tajnym projektem wojskowym realizowanym przez organizacjê DARPA w po³owie lat 60-tych ubieg³ego stulecia. W latach 70-tych przeprowadzono wg Basiago szereg udanych prób z podró¿ami w czasie, w których bra³y udzia³ g³ównie dzieci. Program ten tak naprawdê nigdy nie zosta³ zakoñczony i jest kontynuowany do dzi¶.

Basiago uwa¿a, ¿e DARPA wykorzystuje urz±dzenia zwane chronowizorami, które s± w stanie poruszaæ siê w czasie i zarejestrowaæ wszystko to, co wydarzy³o siê w danym miejscu w przesz³o¶ci a tak¿e w przysz³o¶ci.

Chronowizor stworzono dziêki przypadkowi. Dwóch watykañskich naukowców: muzykolog Pellegrino Ernetti i fizyk Agostino Gemelli (ten sam Gemelli, którego imieniem nazwano s³ynn± klinikê w Rzymie), pracowa³o na mediolañskim uniwersytecie katolickim ¦wiêtego Serca w latach 40-tych, studiuj±c p³aszczyzny d¼wiêkowe chora³ów gregoriañskich. Stworzyli oni specjalny rodzaj mikrofonu rozdwajaj±cy sygna³ d¼wiêkowy. Ku ich zdumieniu us³yszeli co¶, co Agostino Gemelli pamiêta³ z opowie¶ci swojego ojca jeszcze z czasów  dzieciñstwa – sygna³ d¼wiêkowy, który zosta³ stworzony w przesz³o¶ci. Obaj naukowcy podczas swojego do¶wiadczenia byli w stanie wyodrêbniæ ten sygna³.

Wszystko wskazywa³o na to, ¿e dotarli oni do pozosta³o¶ci sygna³u, który pozosta³ po wszystkich muzycznych wydarzeniach w tym miejscu a tak¿e do d¼wiêków pochodz±cych z przysz³o¶ci (!), które istniej± w tzw. hologramie kwantowym.

W teorii chaosu funkcjonuje nieustanne podsumowywanie zdarzeñ, odbywaj±cych siê na coraz mniejszym poziomie zakresów wielko¶ci, po tym jak zdarzenie to mia³o miejsce w rzeczywisto¶ci. Ernetti i Gemelli byli w stanie przechwyciæ takie zdarzenie i wzmocniæ na tyle, by by³o mo¿liwe do odczytania. Obaj uczeni po³±czyli swe si³y z wielkim Enrico Fermim. W 1952 r. ojciec Gemelli powiedzia³, ¿e rezultatem pracy z Fermim by³o stworzenie urz±dzenia podobnego do telewizora z p³askim ekranem, na którym mo¿na by³o zobaczyæ wydarzenia z przesz³o¶ci. Wg Basiago, Fermi jest ojcem podró¿y w czasie, u którego konsultowa³o siê wielu wielkich naukowców XX w takich jak Tesla czy von Braun.

Pierwszy chronowizor przemieszcza³ w czasie w sposób przypadkowy. Jednak Ernetti i Gemelli byli w stanie otrzymaæ dziêki niemu czasowe wspó³rzêdne i w 1952 byli w stanie cofn±æ siê w czasie do momentu ukrzy¿owania Jezusa i zarejestrowaæ obrazy z tego wydarzenia. Obaj uczeni doprowadzili swój wynalazek do perfekcji i byli w stanie precyzyjnie poruszaæ siê w czasowym continuum.

Ka¿dy cz³owiek od swojego urodzenia a¿ do ¶mierci zostawia po sobie ¶lady w hologramie kwantowym, do których mo¿na dotrzeæ i wydobyæ obraz i d¼wiêk. Wszystko co siê kiedykolwiek wydarzy³o, lub siê wydarzy w przysz³o¶ci jest sk³adowanie w kwantowym hologramie. Trzeba wiedzieæ jak dotrzeæ do takiego sygna³u, przechwyciæ go i wzmocniæ, aby byæ ¶wiadkiem wydarzenia z przesz³o¶ci lub przysz³o¶ci. Ten cel osi±gniêto podczas realizacji projektu Pegasus.

Chronowizor ma jednak swoje ograniczenia. Potrafi±c cofn±æ siê w czasie nieoczekiwanie mo¿e znale¼æ siê w wydarzeniu, które nie mia³o miejsca w naszej rzeczywisto¶ci. Oznacza to, ¿e osi±gniêto alternatywn± rzeczywisto¶æ, gdzie przebieg zdarzeñ jest inny od tego, jaki rozgrywa siê w naszej rzeczywisto¶ci. Andrew Basiago do³±czy³ do projektu Pegasus w 1969 r kiedy mia³ 9 lat. Wówczas zobaczy³ on pierwszy w swoim ¿yciu obraz przesz³o¶ci pokazywany na ekranie chronowizora. Obraz by³ szaro-zielony, o doskona³ej jako¶ci. Co¶ na kszta³t wizji, jakie mia³ Frodo, gdy za³o¿y³ pier¶cieñ na palec podczas swojej podró¿y do Mount Doom. Przesz³o¶æ, jak± ogl±da³ wówczas Basiago, by³ momentem podpisywania amerykañskiej konstytucji w Filadelfii, 17 wrze¶nia 1787 r.. Basiago by³ wówczas w tajnym o¶rodku wojskowym we Flemington w stanie New Jersey. Technik nagrywa³ te wydarzenia na 16 mm ta¶mie filmowej.

W projekcie Pegasus uczestniczy³ ojciec Andrew Basiago – Raymond, który opowiedzia³ mu pó¼niej, ¿e ideê urz±dzenia przekaza³ Amerykanom Watykan. Dziêki chronowizorom mo¿na by³o zobaczyæ wydarzenia z przesz³o¶ci, tera¼niejszo¶ci i przysz³o¶ci. Mo¿na to by³o osi±gn±æ poprzez skierowanie sygna³u elektromagnetycznego przez oktagon zbudowany z bizmutycznych kryszta³ów. Urz±dzenie to tworzy³o pole cz±steczek ¶wiat³a tak gêste, ¿e powstawa³o soczewkowanie grawitacyjne, wysy³aj±ce o¶ czasu przyleg³± do naszej – do miejsca gdzie tworzy³ siê hologrami. Spojrzenie go³ym okiem w takie kryszta³y, podczas zachodzenia tego procesu grozi³o kompletn± ¶lepot±. W hologramie umieszczano wspó³rzêdne czasowe, które wydobywa³y z chaosu obrazów te, które odpowiada³y okre¶lonemu wydarzeniu. Wg Basiago w ten sposób wydobywano najbardziej intymne i prywatne wydarzenia z ¿ycia osób znanych i tych, które nie odznaczy³y siê niczym szczególnym w historii. Obserwowana osoba nie mia³a przy tym pojêcia, ¿e jej ¿ycie przestaje byæ prywatne.

DARPA badaj±c mo¿liwo¶ci chronowizorów testowa³a tak¿e kombinezony kosmiczne wy³o¿one tytanem i przeprowadza³a do¶wiadczenia z zakresu postrzegania faktów. Okaza³o siê pó¼niej, ¿e o¶mioro dzieci – ³±cznie z Basiago – przeniesiono do Nutley, NJ, gdzie bra³y one udzia³ w tworzeniu mapy przysz³o¶ci na zlecenie armii.

Chronowizor w Nutley by³ wiêkszy i dlatego specjalny kombinezon by³ konieczny podczas przebywanie w jego s±siedztwie. Podró¿ w przysz³o¶æ jest nieco trudniejsza, bo pozosta³o¶ci wydarzeñ z przesz³o¶ci mog± przeciekaæ w przysz³o¶æ. Z czasem chronowizor udoskonalono. Basiago zosta³ wys³any w podró¿ w przysz³o¶æ do roku 2013, do budynku S±du Najwy¿szego w Waszyngtonie. Jego zadaniem by³o zorientowanie siê o czym jest mowa w budynku i szybki powrót.

W tej linii czasowej, któr± osi±gn±³ Basiago, budynek s±du okaza³ siê byæ ca³y pod wod±! Basiago wierzy jednak, ¿e obraz zosta³ zak³ócony obrazami z bardzo odleg³ej przesz³o¶ci. Podró¿e w przysz³o¶æ spowodowa³y jednak, ¿e od lat 70-tych rz±d amerykañski intensywnie buduje sieæ schronów i podziemnych miast w górach stanu Kolorado – w opinii wielu po to, aby przetrwaæ katastrofê, która ma siê wydarzyæ w 2012 r.

http://nowaatlantyda.com/2011/06/15/chronowizor/


Tytu³: Odp: CIEKAWOSTKI NA NIEBIE I ZIEMI....
Wiadomo¶æ wys³ana przez: Kiara Lipiec 08, 2011, 11:28:13
Dlaczego tak?


W opisywanych latach istnia³y jeszcze równocze¶nie dwie opcje przysz³o¶ciowych linii zdarzeñ ,dostêp do jednej by³ w miarê prosty , do drugiej praktycznie niemo¿liwy.
Zatem prorokowaæ i ogl±daæ przysz³o¶æ mo¿na by³o jedynie przez jedna liniê , ta nios±c± niezmiernie katastroficzne projekcje.
Dlaczego?
Bowiem komplikacje polegaj± na tym i¿ podró¿e w czasie uwa¿ane za podró¿e w przysz³o¶æ by³y takimi dla czasu w którym by³y czynione.
Natomiast w stosunku do istniej±cej rzeczywi¶cie linii czasu nadal by³a to przesz³o¶æ zaistnia³a ju¿ dawno temu a nie realna przysz³o¶æ.
Trochê to skomplikowane bior±c pod uwagê i¿ czas obecny dla niektórych ¿yj±cych w nim ludzi jest tera¼niejszo¶ci± a dla niektórych przesz³o¶ciom.

Obecna linia czasu na któr± wesz³a jaki¶ czas ziemia jest t± , której nie by³o w przesz³o¶ci ni w przysz³o¶ci dla naszego czasu. Zatem proroctwa jej dotycz±ce nie maj± jeszcze zapisu mo¿liwego do odczytu przez oktagon zbudowany z bizmutycznych kryszta³ów.

Bowiem "scenariusz energetyczny" w polach energetycznych istnieje , musi istnieæ , ale na scenie ¿ycia fizycznego nie wszystko ju¿ siê zrealizowa³o , nie ma wiêc jeszcze zapisu holograficznego , do którego mo¿na dotrzeæ i odczytaæ go.

Nowy ¦wiat jest w "budowie" ,bior± w tym udzia³ nowe parametry z innym potencja³em energetycznym tworz±cym nowy wymiar.
Urz±dzenia techniczne obecnego wymiaru nie maj± mo¿liwo¶ci odczytu kolejnego wymiaru o innych wibracjach , nie maj± mo¿liwo¶ci jeszcze dostrojenia siê do niego i nie bêd± mia³y w tym wymiarze.
Jedynym takim "urz±dzeniem" dostrajaj±cym siê szybko , w miarê szybko , przez podnoszenie w³asnych wibracji jest cia³o Ludzkie.

Prawdê mówi±c to najbardziej skomplikowane i najbardziej wspania³e urz±dzenie , które samoistnie modyfikuje i rozwija wszystkie swoje funkcje.

Zatem dbajmy o siebie , ceñmy siebie bo jeste¶my najwiêkszym skarbem dla siebie samych.


Kiara :) :)


Tytu³: Odp: CIEKAWOSTKI NA NIEBIE I ZIEMI....
Wiadomo¶æ wys³ana przez: Kiara Lipiec 08, 2011, 12:11:50
Z innego forum....

"..pewnie jest tak jak piszesz Kiaro,-
jedno co zastanawia w tym uk³adzie- to, jak to siê ma do kroniki Akaszy w której to jest ponoæ zapisana ca³a historia od pocz±tku do koñca,-
wiêc jedyny scenariusz istnieje, czy nie?Co¶??,
bowiem mamy tu klasyczny paradox

songo 1970.


Tytu³: Odp: CIEKAWOSTKI NA NIEBIE I ZIEMI....
Wiadomo¶æ wys³ana przez: Kiara Lipiec 08, 2011, 12:13:24
Kronika Akasza ca³y czas siê tworzy w zale¿no¶ci od tego z którego miejsca czasowego do niej zagl±da kto¶ pozna przysz³o¶æ DLA SIEBIE lub przesz³o¶æ. Ale to jest zale¿ne od momentu  czasowego w którym jest pytaj±cy.

Nikt nie pozna czego¶ czego jeszcze nie ma zapisanego jest jedynie w alternatywie wzoru energetycznego. Do tej czê¶ci wiedzy maj± dostêp naprawdê nieliczni i to nie Energie wcielone czyli Ludzie.

Bowiem wzór jest zapisany doj¶cie do niego to miliardy æwiczeñ i miliardy opcji wstêpnych przed uzyskaniem doskona³o¶ci wzoru. Identycznie jak w szkole przed dyplomem koñcowym.
W dostêpnej Ludzkim kronice Akasza jest zapis tego co by³o , co siê ju¿ wydarzy³o i to tylko w naszym wymiarze tak naprawdê ( w naszym to znaczy ( od I do III).

Z tego co mi wiadomo ju¿ trzeci raz powtarzamy lekcjê pt. III wymiar , ka¿da poprzednia koñczy³a siê katastrof± ekologiczn± i militarn± na wskutek przebiedowania ziemi oraz odwrócenia biegunów geograficznych i opadniêcia jej w najni¿szy z mo¿liwych wymiarów wibracyjnych.

Powstawa³o totalne zacieranie istniej±cego poprzednio ¿ycia , ludzko¶æ zaczyna³a wszystko od nowa. Gdzie¶ w zakamarkach ziemi przetrwa³y pojedyncze artefakty ¶wiadcz±ce o ty i bêd±ce "sol± w oku" wspó³czesnych archeologów.

Te zdarzenia istniej± w zapisach Akaszy ,do nich mo¿na jako¶ dotrzeæ chocia¿ i z tego nie wszystkie s± ujawniane.

Pewne grupy odpowiedzialne za dawne zdarzenia chcia³y powtórzyæ je po raz kolejny , opar³y wiêc swoje przekazy zwi±zane z przysz³o¶ci± na tym co ju¿ by³o na rzeczywistej przesz³o¶ci a dla nas na obecny moment na przysz³o¶ci.

W ca³okszta³cie zdarzeñ i uzale¿nieñ kosmicznych by³a by to katastrofa , Ziemi grozi³o unicestwienie  i ca³ego ¿ycia na niej.
Dlatego interweniowa³y si³y najwy¿sze w³±cznie ze Stwórca , bowiem w momencie zagro¿enia istnienia ¿ycia jest to dopuszczalne.

Pojawi³a siê mo¿liwo¶æ wprowadzenia innej opcji bez powtarzania poprzednich katastroficznych , tej , której do tej pory nie uda³o siê zaistnieæ.

Od pewnego czasu ona realizuje siê naprawdê , z tego powodu nie wydarzaj± siê ¿adne zapowiadane proroctwa , ¿adne og³aszane kataklizmy i ¿adne oczekiwane opcje nie uzyskuj± tak wygl±danych mo¿liwo¶ci totalnej w³adzy.

Wgrywa siê ju¿ nowa wersja zdarzeñ , których jeszcze nie by³o , nie jest wiêc mo¿liwe znale¼æ ich odczyt w Kronice Akaszy.

Istniej± przypuszczenia i domniemania , oraz stara wiedza co siê staæ mo¿e gdy zdarzenia na ziemi dotr± czasowo do pewnych miejsc , które by³y blokowane energetycznie by zatrzymaæ now± wersjê przysz³o¶ci.

Punkty energetyczne ziemi zosta³y odblokowane , energia nowego wzorca rzeczywisto¶ci dotar³a do nich z kosmosu , s± na³adowane na maksa. Ju¿ nikt i nic nie zablokuje ich i nie powstrzyma zdarzeñ z coraz wiêksz± si³a realizuj±cych siê na planie fizycznym.

Czy to paradox?
Ale¿ nie , to  opoja , która ca³y czas by³a obok do wybrania jako nasza rzeczywisto¶æ, zosta³a wybrana i dzieje siê inaczej ni¿ ¿yczyli sobie ci , którzy chcieli powtórki kolejnej.


Poniewa¿ Ludzie maj± woln± wolê to mimo wszystko ( ¿yczeñ i woli jednej opcji) musia³y byæ zawsze dwie drogi , dwie alternatywy obok siebie , a nie jedna.Ale... dzia³a siê , wpisywa³a siê  ta,  na której wybranie gotowi byli Ludzie dziêki swojej dojrza³o¶ci uczuciowo - emocjonalnej.
Nic wiêcej.
Obecnie dojrzeli¶my ju¿ do przej¶cia  w IV wymiar dlatego istniej± ju¿ inne zdarzenia nie potwierdzaj±ce tych poprzednich przepowiedni.

Kiara :) :)


Tytu³: Odp: CIEKAWOSTKI NA NIEBIE I ZIEMI....
Wiadomo¶æ wys³ana przez: Kiara Lipiec 21, 2011, 11:52:35
Tajemnicze zaginiêcie amerykañskiego z³ota


Kiedy¶ hiszpañscy konkwistadorzy wyruszali za Atlantyk w poszukiwaniu legendarnych miast ze z³ota. Dzi¶ z³ote miasta równie¿ istniej±. G³êboko pod ziemi± w bunkrach o ¶cianach grubo¶ci jednego metra znajduj± siê hale o powierzchni wiêkszej ni¿ kilka po³±czonych ze sob± boisk do pi³ki no¿nej.

Kiedy hiszpañscy konkwistadorzy wyruszali za Atlantyk w poszukiwaniu legendarnych miast ze z³ota, wiedzieli doskonale, ¿e je¶li im siê uda stan± siê nie tylko s³awni z powodu swojego odkrycia, ale równie¿ czeka ich ogromne bogactwo. Dzi¶ z³ote miasta równie¿ istniej±. G³êboko pod ziemi± w bunkrach o ¶cianach grubo¶ci jednego metra znajduj± siê hale o powierzchni wiêkszej ni¿ kilka po³±czonych ze sob± boisk do pi³ki no¿nej. Wewn±trz, na grubych szpaltach a¿ po sam sufit u³o¿one s± jedna na drugiej sztaby z³ota. Te z³ote miasta mo¿na znale¼æ w kilku miejscach na Ziemi. Po³o¿enie niektórych z nich jest jawne, o istnieniu innych wie jedynie grupa wybranych osób.
Gdy dociekliwy badacz przyjrzy siê bli¿ej tematyce z³ota, zauwa¿y, ¿e chocia¿ up³ynê³o blisko pó³ milenium od czasów, gdy konkwistadorzy przemierzali amazoñsk± d¿unglê, o ten cenny kruszec wci±¿ prowadzi siê wojny, k³amie, oskar¿a i zabija. Walka ta jest powa¿n± gr±, w której udzia³ bior± rz±dy najpotê¿niejszych pañstw ¶wiata, ich s³u¿by specjalne, media, banki i korporacje. A tak¿e ukryte przed ¶wiatem grupy wp³ywu.

Wojna w Libii trwa

Media obwie¶ci³y, ¿e jej g³ówn± przyczyn± by³a zbrojna interwencja Muammara Kaddafiego przeciwko rebeliantom. To wersja oficjalna. A jak by³o naprawdê? Teorii jest wiele. Mówi siê o chêci uzyskania dostêpu do libijskich zasobów ropy, o obronie interesów zachodnich firm, które w Libii zainwestowa³y potê¿ne pieni±dze. W koñcu o pozbyciu siê niewygodnego dla wielu osób Muammara Kaddafiego, który by³ zdolny zaszanta¿owaæ nawet Nicolasa Sarkozy'ego utrzymuj±c, ¿e wspar³ jego kampaniê wyborcz±. Byæ mo¿e jednak przyczyna jest jeszcze inna. Zaskakuj±ca. Jak poda³a 22 marca 2011 r. niemiecka stacja telewizyjna Deutsche Welle, Libia posiada³a jedne z najwiêkszych rezerw z³ota na ¶wiecie. Libijskiemu przywódcy Muammarowi Kaddafiemu uda³o siê zgromadziæ ponad 150 ton tego cennego kruszcu. Czy nadal je posiada?

Wojnê w Libii skrytykowali Rosjanie, Niemcy i Chiñczycy. Wszystkie te kraje posiadaj± spore rezerwy z³ota a ich gospodarki bardzo silnie opieraj± siê na eksporcie. Wszystkim im zale¿y na tym, by waluta, któr± im siê p³aci by³a warta jak najwiêcej, a co za tym idzie sytuacja, gdy oka¿e siê, ¿e dolar jest niewiele wart mo¿e mieæ katastroficzne skutki dla nich. Dlaczego jednak dolar mia³by nagle straciæ na warto¶ci? To ryzyko istnieje ju¿ od lat, w zwi±zku z ci±g³ym emitowaniem przez amerykañsk± Rezerwê Federaln± (Fed) pieniêdzy, których warto¶æ budzi w±tpliwo¶ci. Nie chodzi jednak tylko o samo ich drukowanie. Trop wydaje siê prowadziæ o wiele g³êbiej. W pa¼dzierniku 2009 r. do Hongkongu dotar³y sztaby zakupione na londyñskiej gie³dzie. Po przeprowadzeniu badania okaza³o siê, ¿e sztaby zosta³y wykonane z wolframu, który zosta³ pokryty cienk± warstw± z³ota. Co najciekawsze, ³atwo by³o wy¶ledziæ sk±d pochodzi³y sztabki. Wed³ug wyrytych na nich numerów seryjnych zosta³y one przewiezione ze s³ynnego Fortu Knox.

Oficjalne publikowane raporty pokazuj±, ¿e do rz±du Stanów Zjednoczonych nale¿y ponad 8 tysiêcy ton z³ota. Nie s± to oczywi¶cie jedyne zapasy, gdy¿ pod ich zarz±dem znajduj± siê jeszcze wielkie ilo¶ci rezerw banków prywatnych oraz instytucji miêdzynarodowych takich jak Miêdzynarodowy Fundusz Walutowy. Zasadniczo z³oto zgromadzone jest w dwóch obiektach. W podziemnym skarbcu znajduj±cym siê w podziemiach Banku Rezerwy Federalnej Nowego Jorku oraz w Forcie Knox w stanie Kentucky. Miejsca te to przys³owiowe twierdze nie do zdobycia, na które niejeden z³odziej ostrzy³ sobie zêby. Sforsowaæ je to karko³omne zdanie.

Amerykañskie skarbce s± puste?

Od lat istniej± podejrzenia, ¿e pozbawiony mo¿liwo¶ci audytu system Rezerwy Federalnej (Fed) wyprzeda³ rezerwy amerykañskiego z³ota i tym samym skarbce w Nowym Jorku i w Fort Knox s± puste. Czy tak jest w rzeczywisto¶ci? Ostatni audyt zosta³ przeprowadzony nied³ugo po II wojnie ¶wiatowej, jeszcze za prezydentury Dwighta Eisenhowera, st±d te¿ hipoteza o znikniêciu z³ota jest ciê¿ka do zweryfikowania. Wed³ug jednych doniesieñ sztabki z³ota opu¶ci³y bezpieczne skarbce jeszcze w latach 60-tych XX w., za prezydentury Lyndona Johnsona, który zast±pi³ zabitego w zamachu Johna Fitzgeralda Kennedy'ego. Johnson rozkaza³ rzekomo przewie¼æ od 7do 8 tysiêcy ton z³ota do Anglii. Tezê mo¿e potwierdzaæ fakt, i¿ jego nastêpca, republikanin Richard Nixon zrezygnowa³ z istniej±cego od zakoñczenia II wojny ¶wiatowej systemu Bretton Woods, który opiera³ siê na rezerwach tego cennego kruszcu. Inna hipoteza g³osi, ¿e dopiero w latach 90-tych za prezydentury Billa Clintona dokonano podmienienia sztab z³ota na wolframowe.

Amerykañski Kongres regularnie odmawia mo¿liwo¶ci audytu zasobów z³ota bêd±cych pod zarz±dem Rezerwy Federalnej. Robi to wbrew rosn±cym naciskom ze strony opinii publicznej i ustawie forsowanej przez znanego senatora i kandydata na urz±d Prezydenta USA w 2012, Rona Paula. Je¶li z³oto znajduje siê na swoim miejscu, to czego „stra¿nicy z³ota” maj± siê obawiaæ? Wszak pomy¶lny audyt raz na zawsze wytr±ci³by argumenty z rêki Paula i ludzi go popieraj±cych.

Najwyra¼niej zwolennicy audytu musz± mieæ swoje powody zwa¿ywszy, ¿e sam system Rezerwy Federalnej jest nieustannie krytykowany. Od roku 1913, kiedy system powsta³, dolar straci³ 95% swojej pierwotnej warto¶ci. Nie bez znaczenia pozostaj± równie¿ oskar¿enia ostatnich szefów Fed, Alana Greenspana i Bena S. Bernankego o wywo³anie ostatniego kryzysu finansowego. Smaku ca³ej sprawie dodaje fakt ich obecno¶ci na posiedzeniach grupy Bilderberg. Czy mo¿e to t³umaczyæ milcz±c± zgodê, jaka panuje w¶ród amerykañskiego establishmentu?

Strauss-Kahn wrobiony?

Na pewno ujawnienie podobnych informacji przez wp³ywow± i znan± osobê mog³oby je uwiarygodniæ i doprowadziæ do globalnego skandalu. Co by siê sta³o, gdyby podobne informacje ujawni³ na przyk³ad szef Miêdzynarodowego Funduszu Walutowego? Zapewne rynki zareagowa³yby panik±, gdy¿ nagle okaza³oby siê, ¿e król jest nagi. Czy pomoc± w tym jest nag³e aresztowanie go, a nastêpnie postawienie zarzutów np. o gwa³t?

Jak ujawniaj± "przecieki" pochodz±ce z rosyjskich s³u¿b specjalnych (FSB), w posiadaniu szefa MFW, Dominique'a Strauss-Kahna znalaz³ siê raport CIA, z którego wynika³o, ¿e rezerwy znajduj±ce siê w Forcie Knox s± bez warto¶ci. Po otrzymaniu tych sensacyjnych informacji Strauss-Kahn próbowa³ wyjechaæ do Francji, zosta³ on jednak aresztowany zanim opu¶ci³ Stany Zjednoczone. Wiele wskazuje na to, ¿e ów „przeciek” mo¿e byæ wiarygodny. Z jednej strony, to m.in. Rosja jest zainteresowana tym, by ujawniæ faktyczny stan amerykañskich rezerw, z drugiej za¶ w³adze tego kraju wykona³y wówczas wykonano szereg ruchów maj±cych na celu zabezpieczenie rosyjskiej gospodarki przed ewentualnym gwa³townym spadkiem warto¶ci dolara. By dodaæ pikanterii ca³ej sprawie, sam premier Putin stwierdzi³, ¿e „Dominique Strauss-Kahn pad³ ofiar± amerykañskiego spisku, który mia³ go pozbawiæ stanowiska”.

Bez w±tpienia jednak zaginiêcie z³ota z Fortu Knox jest tajemnic±, której rozwi±zanie mo¿e byæ zaskakuj±ce dla wszystkich.
Autor: orwellsky   http://interia360.pl/artykul/tajemnicze-zaginiecie-amerykanskiego-zlota,46883


Tytu³: Odp: CIEKAWOSTKI NA NIEBIE I ZIEMI....
Wiadomo¶æ wys³ana przez: Kiara Lipiec 26, 2011, 10:12:41
Niezwyk³y obiekt w kosmosie: to "superbañka"



¬ród³o: ESO/Manu Mejias

Potê¿n± "superbañkê", w której powstaj± nowe gwiazdy zaobserwowali astronomowie z Europejskiego Obserwatorium Po³udniowego. Zdjêcia mg³awicy wokó³ gromady gwiazd NGC 1929 w Wielkim Ob³oku Magellana uzyskano dziêki Bardzo Du¿emu Teleskopowi (VLT).

...

http://wiadomosci.onet.pl/nauka/niezwykly-obiekt-w-kosmosie-to-superbanka,1,4798245,wiadomosc.html


Odkryto najdalszy obiekt w wszech¶wiecie
wczoraj, 23:55

Najbardziej oddalony od Ziemi obiekt, jest tak¿e tym najstarszym. Mo¿na to wnioskowaæ po tym, ¿e jego ¶wiat³o dociera do nas po miliardach lat. Obiekty te s± tak¿e bardzo blade, bo znajduj± siê bardzo daleko i tylko w ostatniej dekadzie astronomowie byli w stanie rozci±gn±æ pole obserwacji, przy wykorzystaniu najnowszych teleskopów i sprytnych technik – podaje physorg.com.

...

http://wiadomosci.onet.pl/nauka/odkryto-najdalszy-obiekt-w-wszechswiecie,1,4796897,wiadomosc.html

EDYCJA:

Kamienna Westa i mokra Ceres
30 lip 2011

Sonda kosmiczna Dawn wys³a³a pierwsze fotografie olbrzymiej planetoidy Westa. Za kilka dni sonda wejdzie na orbitê Westy i rozpocznie badania i obserwacjê tego ogromnego kosmicznego kamienia.

Westa jest znana od co najmniej 200 lat, ale nigdy nikt nie ogl±da³ jej powierzchni z tak bliskiej odleg³o¶ci jak w chwili obecnej. Naukowcy podejrzewaj±, ¿e Westa zosta³a utworzona w pocz±tkowym stadium powstawania wszech¶wiata, przez co badaj±c jej powierzchniê bêdzie mo¿na znale¼æ wiele odpowiedzi na temat tego jak formowa³ siê nasz Uk³ad S³oneczny.



Westa ma 530 km szeroko¶ci i jest drug± co do wielko¶ci planetoid± w pasie planetoid kr±¿±cych na orbicie pomiêdzy Marsem a Jowiszem. Niektórzy naukowcy uwa¿aj±, ¿e Westa jest planet± tak± sam± jak Ziemia czy Mars.


Tytu³: Odp: CIEKAWOSTKI NA NIEBIE I ZIEMI....
Wiadomo¶æ wys³ana przez: Kiara Sierpieñ 08, 2011, 23:32:47
   

Wielki przekrêt CO2!


3/8 (napisy PL)

<a href="http://www.youtube.com/v/TzKoyVfRTFA?version=3&hl=pl_PL" target="_blank">http://www.youtube.com/v/TzKoyVfRTFA?version=3&hl=pl_PL</a>
http://www.youtube.com/watch?v=TzKoyVfR ... re=related



Szokuj±ce dane z akt CIA: potrzebujemy wiêcej dwutlenku wêgla!
Kwiecieñ 13, 2011


Japoñskie piwo “Ashai green power” ma na opakowaniu napis informuj±cy, ¿e browar, w którym zosta³o wyprodukowane, jest zasilany wy³±cznie energi± s³oneczn±. Japoñczyk, który wieczorem idzie do restauracji, zabiera w³asne pa³eczki do jedzenia, aby wykorzystaæ je wiele razy. Po tamtejszych autach elektrycznych widaæ, ¿e odkryto now± religiê: zero emisji. W Jokohamie wszyscy obywatele kolektywnie zrezygnowali z palenia papierosów w imiê ochrony klimatu. Jest ono dozwolone jedynie we w³asnym domu. – Nie palimy, bo w ten sposób nie emitujemy CO2 i przy okazji oszczêdzamy – twierdzi m³oda kobieta.

Gdyby Japoñczycy chcieli byæ konsekwentni, powinni przestaæ oddychaæ. Poniewa¿ cz³owiek przeciêtnie wydycha dziennie 2 kg dwutlenku wêgla, na ca³± ludzko¶æ przypada go 4,6 miliarda ton rocznie. To tyle w kwestii stwierdzenia: nie emitujemy CO2. Czy zatem Japoñczycy powinni w ogóle ¿yæ, czy nie?

CO2 i kontrola umys³u

Je¶li nawet sami nie palimy, powinni¶my zapoznaæ siê z nastêpuj±cym stwierdzeniem: Stê¿enie dwutlenku wêgla w atmosferze odgrywa decyduj±c± rolê w globalnej kontroli umys³ów.

Czy zauwa¿yli¶cie, ¿e w wypowiedziach na temat katastrofy klimatycznej wystêpuj± znacz±ce ró¿nice miêdzy politykami a naukowcami? Wiêkszo¶æ tych ostatnich jest bardzo ostro¿na w przypisywaniu winy za zmianê klimatu wy³±cznie ludziom.

Ten, kto zna regu³y rz±dz±ce internetem, dobrze wie, ¿e ka¿da informacja lub dezinformacja mo¿e zostaæ tam szybko zakotwiczona. Rozpowszechniane w sieci pogl±dy na temat tego, ¿e to ludzie stanowi± przyczynê zmian klimatu, stoj± w ra¿±cej sprzeczno¶ci wobec nastêpuj±cych faktów:

1. Atmosfera ziemska zawiera zaledwie 0,3% CO2. W przypadku efektu cieplarnianego odgrywa on jedynie podrzêdn± rolê. 60% to efekt istnienia pary wodnej.

2. Jedynie znikomo ma³a czê¶æ atmosferycznego CO2 powstaje w rezultacie rozwoju techniki i naszej dzia³alno¶ci. Najwiêcej dwutlenku wêgla uwalniaj± ro¶liny.

3. Przy okazji myli siê przyczynê ze skutkiem: to globalny wzrost temperatury powoduje zwiêkszenie stê¿enia CO2. Zatem ocieplenie klimatu stanowi przyczynê wzmo¿onej wegetacji.

4. W historii Ziemi wystêpowa³o wiele ostrzejszych zmian klimatu, za które odpowiedzialne by³y ró¿ne czynniki, m.in. cykliczna aktywno¶æ S³oñca, wulkany oraz – w pewnym niewielkim stopniu – tak¿e efekt cieplarniany.


Rze¼ba „Kryptos” na terenie kwatery g³ównej CIA w Langley w Wirginii sta³a siê g³ównym motywem powie¶ci Dana Browna „Zaginiony symbol”. Na temat badañ nad CO2 CIA mówi wprost, nie u¿ywaj±c szyfru.

Obserwatorium Mauna Loa na Hawajach od 1960 roku monitoruje stê¿enie CO2 w atmosferze.

Czy nikt wiêc nie widzi, co jest grane? Có¿, internet pod wieloma wzglêdami równie¿ pozostaje pod kontrol±…

Kanadyjski biofizyk Michael Persinger pisze: Obecne obawy dotycz±ce zwi±zku miêdzy globalnym ociepleniem i podwy¿szon± aktywno¶ci± produkcyjn± cz³owieka, a efektem cieplarnianym, bazuj± na korelacjach. Te ostatnie nie mówi± jednak nic o przyczynach… D³ugotrwa³y, nieznaczny wzrost dynamicznego ci¶nienia wiatru s³onecznego rzêdu 1 nanopasca³a, na skutek ekspansji magnetycznej korony s³onecznej, mo¿e okazaæ siê wystarczaj±cy do tego, aby wytworzyæ energiê, która doprowadzi do wzrostu temperatury na powierzchni Ziemi i Marsa.

Fakt, ¿e Mars ociepla siê wraz z Ziemi±, powinien stanowiæ najsilniejszy argument na rzecz tezy, ¿e zmiany klimatu spowodowane s± przede wszystkim przyczynami natury kosmicznej. Jednak ludzie na ca³ym ¶wiecie, poczynaj±c od polityków, a na zwyk³ych obywatelach koñcz±c, powtarzaj± jak mantrê: z³y dwutlenek wêgla.

I tu wkracza do gry CIA.

Ju¿ w 1960 roku tajne s³u¿by USA zajmowa³y siê wp³ywem dwutlenku wêgla na ludzk± ¶wiadomo¶æ w ramach projektu MK-ULTRA (Badanie psychologicznych korelatów: dwutlenek wêgla – ¶rodowisko). Ujmuj±c rzecz jak najkrócej: badano wp³yw stê¿enia CO2 w atmosferze na ludzk± ¶wiadomo¶æ i cia³o. Uzyskano zadziwiaj±ce rezultaty.


Pierwsza strona projektu MK-ULTRA, podprojekt 124, numer akt 0000017382 na temat psychofizjologicznych oddzia³ywañ CO2.

Statystyczne tricki Ala Gore’a

Równocze¶nie z badaniami CIA w obserwatorium Mauna Loa na Hawajach realizowano d³ugoletni projekt amerykañskiego meteorologa Rogera Revelle, który mia³ na celu pomiar atmosferycznego CO2. Statystyki opracowane przez Revelle’go sta³y siê podwalin± argumentów Ala Gore’a, na których opar³ on swe twierdzenie, i¿ przyczyn± zmian klimatu jest dzia³alno¶æ cz³owieka, co sta³o siê credo ca³ego ruchu ¶wiatowego. Al Gore wykorzysta³ wykres, który zniekszta³ca dane statystyczne.


Wykres obrazuj±cy stê¿enie CO2 z obserwatorium Mauna Loa. Sta³ siê znany jako credo kampanii klimatycznej Ala Gore’a.

Widaæ wyra¼nie, ¿e zosta³ w nim zlikwidowany punkt zerowy. Stworzy³o to mo¿liwo¶æ przedstawienia na du¿ej przestrzeni ma³ego wycinka liczbowego (320-380 ppm). Wynik sugeruje dramatyczny wzrost stê¿enia CO2.

Takie tricki statystyczne nie s± niczym nowym. Aby uzyskaæ prawdziwy obraz, wstawili¶my zero tam, gdzie byæ powinno. Wskutek tego wykres wygl±da zupe³nie inaczej i w ten sposób przepad³ ca³y dramatyzm Ala Gore’a!


To tak¿e wykres obrazuj±cy stê¿enie CO2 pochodz±cy z obserwatorium Mauna Loa. Ten ukazuje, jak stê¿enie to wygl±da w rzeczywisto¶ci.

Nie trzeba tych krzywych analizowaæ. Wystarczy im siê uwa¿nie przyjrzeæ, aby zdystansowaæ siê wobec propagandy stosowanej w internecie.

CIA i klimat

A co ciekawego na temat CO2, odkryli ch³opcy z CIA? Badania, o jakich bêdzie mowa, prowadzono na wiê¼niach i pacjentach pewnego szpitala, a nastêpnie ich wyniki porównywano z grup± kontroln±. Osoby te poddano wp³ywowi wzrastaj±cego stê¿enia dwutlenku wêgla. Nikomu to nie zaszkodzi³o, gdy¿ w ma³ej dawce jest on nieszkodliwy. Dopiero jego bardzo wysokie stê¿enie dzia³a niekorzystnie. Za zatrucia spalinami odpowiedzialny jest przecie¿ tlenek wêgla. W eksperymentach CIA badano, w jaki sposób oddychanie dwutlenkiem wêgla zawartym w powietrzu wp³ywa na ci¶nienie oraz pH krwi.

Wyniki okaza³y siê zdumiewaj±ce. Okaza³o siê bowiem, ¿e:

* Wzrost zawarto¶ci C02 we wdychanym powietrzu prowadzi do znacz±cego obni¿enia napiêcia miê¶niowego, zarówno miê¶ni g³adkich, jak i pr±¿kowanych oraz rozlu¼nienia obejmuj±cego ca³e cia³o. Równocze¶nie – w przeciwieñstwie do znanych technik relaksacyjnych lub leków powoduj±cych zmniejszenie napiêcia miê¶ni – stan ¶wiadomo¶ci nie ulega zak³óceniu.

* W przypadku pacjentów z migrenami, spastyków (wzmo¿one napiêcie miê¶niowe) lub chorych na Parkinsona wzrost stê¿enia CO2 prowadzi do znacznej poprawy.

* Ci¶nienie krwi stabilizuje siê na normalnym poziomie, znikaj± lêki i symptomy stresu.

W gruncie rzeczy wyniki te nie s± a¿ tak bardzo zaskakuj±ce. Podwy¿szony poziom dwutlenku wêgla obni¿a bowiem warto¶æ pH krwi, co powoduje uwalnianie wiêkszej ilo¶ci jonów wapnia, a to z kolei wp³ywa na rozlu¼nienie miê¶ni.

Dla kontrastu: podczas hiperwentylacji wzrasta kwasowo¶æ krwi, a poziom CO2 obni¿a siê. Prowadzi to do napiêcia, konwulsji, stanów lêkowych i stresu. Tymczasem dwutlenek wêgla obni¿a tzw. alkalozê respiracyjn±, czyli zakwaszenie krwi. Znanym ¶rodkiem ratunkowym stosowanym w takich przypadkach jest oddychanie przez plastykow± torebkê. W ten sposób wdycha siê dwutlenek wêgla zawarty we w³asnym powietrzu i stan organizmu normalizuje siê. CIA podkre¶la, ¿e interesuj±ce mo¿e okazaæ siê zastosowanie tego odkrycia na polu rozwoju osobowo¶ci. I to jest prawda!

Badaniom prowadzonym przez CIA zawdziêczamy wiedzê, o której nikt nie mówi. Wszyscy mogliby¶my mniej siê baæ, odczuwaæ mniej stresu, mniej napiêcia i mniej bólu, gdyby¶my oddychali powietrzem, w którym zawarta by³aby wiêksza ilo¶æ CO2.

Amerykañskie s³u¿by EPA (Agencja Ochrony ¦rodowiska) w kwietniu 2009 rozpowszechnia³y raport, zgodnie z którym wzrastaj±ce stê¿enie CO2 w atmosferze jest szkodliwe dla zdrowia. Zajêto siê jedynie wp³ywem na ocieplenie klimatu, za który odpowiedzialnym czyni siê gazy cieplarniane.

Badania CIA wyja¶niaj±, dlaczego z³y CO2 jest tak korzystny dla ludzi: Podczas, gdy zawarto¶æ dwutlenku wêgla w powietrzu wynosi tylko 0,3%, we krwi i komórkach cia³a równowaga ci¶nienia zapanowa³aby dopiero, gdyby udzia³ CO2 w powietrzu wyniós³ 5%.

Oznacza to, ¿e wszyscy cierpimy z powodu niedoboru CO2 gdy¿ oddychamy fa³szywym powietrzem!

Alarm 650 000

W internecie intensywnie rozpowszechniane jest to w³a¶nie has³o: Alarm 650 000. Prawie wszyscy powtarzaj±, ¿e od 650 tysiêcy lat zawarto¶æ CO2 w powietrzu jeszcze nigdy nie by³a tak wysoka jak obecnie.

Zdanie to zawiera w sobie tyle samo informacji, co stwierdzenie, ¿e Hilary Clinton ma wy¿sz± temperaturê ni¿ lalka Barbie. Ca³kiem przypadkowo wyznacza siê magiczn± cyfrê 650 000 lat (przed czasem obecnym) jako pocz±tek nowej ery, któr± nazywamy epok± lodow± i która trwa do dzi¶.

W sensie naukowym epoka lodowa dotyczy czasu, kiedy na biegunach pojawi³y siê pokrywy lodu, które tak¿e obecnie tam istniej± (choæ nie zawsze tak by³o). We wcze¶niejszych okresach, np. przed milionem lat, na biegunach nie by³o lodu, a Antarktyka, jak wskazuj± na to wykopaliska, stanowi³a zielony kontynent.

¯yjemy obecnie w zimnej epoce i bijemy na alarm.


Dzi¶ temperatura na Ziemi oscyluje wokó³ 15°C. Oznacza to, ¿e ca³y czas znajdujemy siê w epoce zimna. W ca³ej historii Ziemi ¶rednia temperatura wynosi³a ok. 17°C, a nawet znacznie wiêcej, czasami wrêcz 25°C.

Nasza epoka lodowa nie jest pierwsz± w historii Ziemi. W rzeczywisto¶ci opisuje siê je wszystkie jako katastrofy klimatyczne powi±zane z masowym wymarciem wielu form ¿ycia. Zawsze koñczy³y siê one po up³ywie setek tysiêcy lub milionów lat i przechodzi³y w okresy ocieplenia.

Pierwsi ludzie rozwijali siê przed 1-2 milionami lat, ¿yj±c w klimacie cieplejszym ni¿ obecny. Zawarto¶æ CO2 w powietrzu wynosi³a wtedy 5%. Nic dziwnego, ¿e nasi pra-praprzodkowie rozwinêli taki rodzaj chemii organizmu, aby optymalnie dopasowaæ siê do warunków zewnêtrznych. Nosimy j± w sobie jako ich dziedzictwo.

Paleontolodzy to najlepsi eksperci, je¶li chodzi o zmiany klimatu na przestrzeni rozleg³ych epok. Widz± oni wszystkie zale¿no¶ci i opisuj± wspomniane zmiany klimatu nie jako katastrofy. Wrêcz przeciwnie: wzrost temperatury o 5 stopni oznacza dla nich optimum klimatyczne. Ciep³o prowadzi do bujnego wzrostu ro¶lin.

Czy kiedykolwiek otrzymamy z powrotem nasze 5%? Mo¿e na d³u¿sz± metê by³oby to mo¿liwe. Wskutek ocieplenia zawarto¶æ CO2 w powietrzu wzro¶nie.

W procesie wzrostu globalnej temperatury pojawia siê jeszcze jeden czynnik: pobudka. W nastêpstwie ocieplenia Ziemia podniesie czêstotliwo¶æ Schumanna, dziêki czemu jej mieszkañcy osi±gn± stan przebudzenia ¶wiadomo¶ci. Ludzie wolni od stresu i strachu, odprê¿eni, z przebudzon± ¶wiadomo¶ci± stan± siê znacznie trudniejszymi obiektami manipulacji ni¿ obecnie. Czy komu¶ dzi¶ mo¿e siê to podobaæ?

Obecna polityka klimatyczna nakierowana jest na redukcjê CO2, co powstrzyma zmiany ¶wiadomo¶ci ludzi. Sieæ informacyjna jest dobrze zsynchronizowana: prawie ca³e spo³eczeñstwo wspomaga tê politykê.

Zmiana klimatu ju¿ siê rozpoczê³a i najprawdopodobniej nie zale¿y od ludzi, zatem bêdziemy musieli ¿yæ z jej nastêpstwami. Nie bêdzie to ³atwe, musi nast±piæ adaptacja. Jednak¿e nie zmierzamy w kierunku ery krytycznej, lecz raczej wyj¶cia z niej, co nie obêdzie siê bez wstrz±sów.

http://birdsofreedom.com/szokujace-dane ... nku-wegla/


Tytu³: Odp: CIEKAWOSTKI NA NIEBIE I ZIEMI....
Wiadomo¶æ wys³ana przez: Kiara Sierpieñ 09, 2011, 14:44:29
Wyj±tkowo wstawiê odpowiedz jednej osoby z innego forum bo jest ciekawa i uzupe³niaj±ca temat.

east z innego forum odpowiada.

 east z innego forum odpowiada.


Dziêki za rewelacyjny artyku³
Wybra³em dwa fragmenty szczególnie interesuj±ce :
Cytuj
Badaniom prowadzonym przez CIA zawdziêczamy wiedzê, o której nikt nie mówi. Wszyscy mogliby¶my mniej siê baæ, odczuwaæ mniej stresu, mniej napiêcia i mniej bólu, gdyby¶my oddychali powietrzem, w którym zawarta by³aby wiêksza ilo¶æ CO2.

Cytuj
W procesie wzrostu globalnej temperatury pojawia siê jeszcze jeden czynnik: pobudka. W nastêpstwie ocieplenia Ziemia podniesie czêstotliwo¶æ Schumanna, dziêki czemu jej mieszkañcy osi±gn± stan przebudzenia ¶wiadomo¶ci. Ludzie wolni od stresu i strachu, odprê¿eni, z przebudzon± ¶wiadomo¶ci± stan± siê znacznie trudniejszymi obiektami manipulacji ni¿ obecnie. Czy komu¶ dzi¶ mo¿e siê to podobaæ?

Ten ostatni akapit szczególnie mnie zaintrygowa³. Trzeba by co na ten temat poszukaæ, choæby ten zwi±zek z czêstotliwo¶ci± Schumanna. Jest to czêstotliwo¶c oko³o 8 hz fali radiowej wytwarzanej przez burze oraz intensywne wy³adowania atmosferyczne, czyli pioruny. Liczbê tych ostatnich mo¿na policzyæ z dowolnego miejsca na Ziemi, w³a¶nie dziêki temu, ¿e generuj± one fale radiowe w niskich czêstotliwo¶ciach ( za to baaaardzo d³ugie fale ) opasuj±ce ca³± Ziemiê tak, ¿e ka¿de wy³adowanie pozostawia swój "¶lad" w postaci fali elektromagnetycznej .....

Ca³y czas nad powierzchni± ziemi szaleje ponad 40 tys. burz. W czasie burzy na naszych terenach pojawia siê ¶rednio 65 piorunów na godzinê, a w rejonach tropikalnych nawet 10 000 na godzinê.
W ka¿dej chwili na ca³ym ¶wiecie ma miejsce 3000 do 5000 burz, ka¿da z nich wytwarza energiê bomby wodorowej. W ka¿dej sekundzie 100 piorunów uderza w ziemiê.
http://www.pioruny_ciekawezjawiska.republika.pl/5.html

Czêstotliwo¶æ fal Schumanna jest bardzo wa¿na dla ludzi, gdy¿ nasze mózgi "pracuj±" na tych czêstotliwo¶ciach. Mo¿na powiedzieæ, ¿e jeste¶my zasilani przez ziemsk± aktywno¶æ burzow± Mrugniêcie .
Zatem zwiêkszenie CO2, je¶li faktycznie doprowadzi³oby do wzrostu intensywno¶ci burzowej, oraz zakresu czêstotliwo¶ci fal Shumanna musia³oby wp³yn±æ na ludzkie wibracje.

Oto skrótowe opracowanie w tym zakresie
Fale Schumana zosta³y odkryte w latach 50, ich czêstotliwo¶æ wynosi³a 7,83 Hz, czyli tyle co czêstotliwo¶æ drgañ Ziemi. W tym pa¶mie, poprzez pole elektromagnetyczne, ka¿dy cz³owiek wchodzi w rezonans z Ziemi± i innymi istotami.

Na czêstotliwo¶ci 7,83 Hz znajduje siê naturalna granica pomiêdzy stanem snu i przebudzenia. 7,83 Hz to tak¿e pasmo stanu medytacji, transu, rytua³ów, umo¿liwiaj±cych kontakt z innymi istotami i odbiór wy¿szych informacji. Nale¿y zaznaczyæ, ¿e od wielu lat pasmo to mo¿na wykorzystywaæ tak¿e do manipulacji, kodowania w mózgu ró¿norodnych sugestii i impulsów za pomoc± technicznie wywo³anych czêstotliwo¶ci Schumanna. Jedno z takich urz±dzeñ znajduje siê na Alasce w stacji HAARP, za³o¿onej, dziwnym zbiegiem okoliczno¶ci w 1987 r., roku Harmonicznej Konwergencji. Nic dziwnego, ¿e technologie militarne od pocz±tku interesowa³y siê falami Schumanna i wci±¿ z nimi eksperymentuj±.
Krêgi ezoteryczne równie¿ siêgaj± siê po te fale i nie zawsze wykorzystuj± je w pozytywnym celu.
W tej chwili zakres czêstotliwo¶ci fal Schumanna znacznie siê podwy¿szy³ (8 – 50 Hz) i wci±¿ siê zwiêksza. To oznacza, ¿e dzi¶ jeste¶my ustawicznie bombardowani informacjami w stanie beta, czyli na jawie. Jest to czym¶ wiêcej ni¿ stan medytacji, poniewa¿ daje mo¿liwo¶æ równocze¶nie bycia aktywnym i ¶nienia na jawie albo inaczej czerpania informacji hotline z pod¶wiadomo¶ci.

http://efakta.w.interia.pl/faleschumana.html

Byæ mo¿e w³a¶nie teraz , w dobie zwiêkszonej aktywno¶ci wulkanów nastêpuje - dos³ownie - nasycanie CO2 Mrugniêcie i woda sodowa uderza nam do g³ów - w sensie uspokojenia , wyciszenia, wzrostu globalnej ¶wiadomo¶ci . I dlatego System broni³ siê tak przed wzrostem CO2 .
Paradoksalnie, Chiny , którzy jako jedyni nie zastosowali siê do ograniczeñ mog± siê dzi¶ ¶miaæ z reszty ¶wiata, ale to ¶miech przez ³zy, bo sami swoj± emisj± przyczynili siê do wzrostu ¶wiadomo¶ci w³asnych obywateli Mrugniêcie


Tytu³: Odp: CIEKAWOSTKI NA NIEBIE I ZIEMI....
Wiadomo¶æ wys³ana przez: Kiara Sierpieñ 09, 2011, 17:36:19

Poza matriks: Dlaczego ludzko¶æ i biosfera potrzebuje wiêcej dwutlenku wêgla.
ZACHOWAJ ARTYKU£


 To szok.  1 marzec, kalendarzowa wiosna za trzy tygodnie, a za oknami mróz jak w ¶rodku zimy.  Rano na termometrze minus 15 stopni C, teraz w po³udnie - jest piêkny, s³oneczny dzieñ - minus 3. Klimat nam siê wyra¼nie ociepli³. Tak wyra¼nie, ¿e Donald Tusk postanowi³ z tym dzielnie walczyæ i podpisa³ w Brukseli kwity na likwidacjê polskich elektrowni wêglowych i - de facto - przemys³u chemicznego. Wiadomo, nie bêdziemy sypaæ wêgla do komina, to wygramy walkê ze wstrêtnym dwutlenkiem wêgla, bêdziemy sypaæ, by w zimie nie zamarzn±æ - to zabulimy kary klimatyczne.

W Polsce, wygrywamy w³a¶nie walkê ze zdrowym rozs±dkiem,  przegrywamy walkê o gospodarkê. Choæby trzeba by³o importowaæ gigawaty i za pr±d w gniazdku p³aciæ dwa razy wiêcej ni¿ Niemcy, czy Francuzi, Donald Tusk podtrzyma w³asn±  propagandê sukcesu. Idzie przecie¿ jak burza - od sukcesów propagandy do klêsk przy zbiorach owoców swej pracy.  Siewca obietnic, okaza³ siê fatalnym rolnikiem nieurodzaju. Czy dlatego, ¿e zasiewa³ plewy k³amstw?

Niewa¿ne s± k³amstwa, liczy siê wiara. Donald Tusk wierzy w si³ê starego has³a: "Aby Polska ros³± w si³ê, a ludziom ¿y³o siê dostatniej."  I twórczo go rozwija z zaprzyja¼nionymi mediami: "I oby nam wyznawców nie uby³o". Demokracja w Polsce nie potrzebuje prawdy, wystarczy jej spektakl medialny, kilka ma³p w cyrku i kilku treserów. Masy  ludu pracuj±cego miast i wsi da siê urobiæ na igrzyskach. Nie tylko w Polsce, na ca³ym ¶wiecie.

Tekst nie jest  o Polsce, lecz o Polsce w ¶wiecie. O tym,  jak lobby bogatych cwaniaków robi nam wodê z mózgu i ka¿e sobie za to jeszcze s³ono p³aciæ. Je¶li spodziewacie siê czego¶ ekstra o naszym ukochanym przywódcy, to pod koniec artyku³u  pojawi siê zawód. Nie bêdzie ani s³owa wiêcej o ma³pach z polskiego cyrku, czyli nie dowiecie siê, kto kogo w³a¶nie wyci±ga z bagna lub wciska do brei.

Nie potrafiê jednak rozstrzygn±æ jednej fundamentalnej kwestii: czy nasz dzielny  wodzirej korowodu polityków rz±dz±cych Polsk±  reprezentuje interes lobby bogatych cwaniaków, czy obywateli kraju, w którym zosta³ Premierem? Sami to rozstrzygnijcie. Ca³y artyku³ po¶wiêcê jednemu z najokrutniejszych k³amstw. K³amstwu klimatycznemu.


¯ycie w epoce lodowcowej jest piêkne, ale czy na pewno?

My ludzie, od 650 000 lat ¿yjemy w epoce lodowcowej. Lód i mróz bywa piêkny. Potwierdzi to nasz drugi ukochany przywódca, prezydent Bronis³aw Komorowski, bo ostatnio szusowa³ na nartach w Wi¶le i sobie to rubasznie chwali³.

Alarm 650 000 to has³o, które zdobywa od dwóch lat internet. Kolejne has³o wypuszczone jak szczur lub wirus,  przez w³a¶cicieli najwiêkszych korporacji medialnych, w globaln± sieæ. Mutuje siê, namna¿a i przera¿a ludzi o mó¿d¿kach nierozgarniêtych, nie przywyk³ych do samodzielnego my¶lenia.

Ekolodzy dostali kolejny pakiet matriksu do rozpakowania: zawarto¶æ dwutlenku wêgla w atmosferze jest najwy¿sza od 650 000 lat.  Do boju Green Peace-  krzyczy Hilary Clinton. -  Zawalczcie z najgro¼niejszym potworem ziemi, dwutlenkiem wêgla. Inne sprawy, jak choæby GMO, s³u¿ba zdrowia, emerytury, d³ug publiczny czy zakazy produkcji ska¿onej ¿ywno¶ci dla amerykañskich tuczników (ludzi grubasów), mog± poczekaæ.

No dobrze, a co by³o wcze¶niej w klimacie? A wcze¶niej by³o cieplej. Milion lat temu na biegunach nie by³o czap lodowych. Grenlandia by³a zielon± wysp±, a Antarktyka zielonym kontynentem. Potwierdzaj± to badania geologiczne. Nasza epoka lodowcowa nie by³a pierwsz± katastrof± klimatyczn± ziemi. Takie katastrofy pojawia³y siê równie¿ wielokrotnie wcze¶niej w historii ziemi i zawsze wi±za³y siê z masowym wymieraniem wielu form ¿ycia. Najpro¶ciej: lód niszczy bioró¿norodno¶æ ¿ycia.

Na szczê¶cie lód ustêpuje i ¿ycie znów bujniej zakwita. Jedne gatunki wymieraj±, inne pojawiaj± siê nie wiadomo sk±d, jak grzyby po deszczu. Je¶li wierzyæ antropologom a nie Biblii, to cz³owiek pojawi³ siê na ziemi jakie¶ 1-2 miliony lat temu. A ziemia by³a wówczas klimatycznym rajem. ¦rednia temperatura by³a  wy¿sza ni¿ obecnie, CO2 te¿ by³o wiêcej w powietrzu. 5% wobec dzisiejszego marnego 0,038%.

Kto wie, czy w micie o raju nie ma podtekstu klimatycznego.  Nasi pierwsi rodzice, byæ mo¿e Adam i Ewa, ¿yli sobie bowiem w miejscu, gdzie by³o cieplej i kszta³towali swój genotyp oraz biochemiê organizmu, gdy zawarto¶æ CO2 w powietrzu wynosi³a 5%.  ¯yli tak sobie byæ mo¿e przez wiele pokoleñ, a mit o wygnaniu z raju tylko symbolicznie wskazuje na akt dramatu, gdy nagle klimat siê oziêbi³, a zawarto¶æ dwutlenku wêgla gwa³townie siê obni¿y³a w atmosferze. To musia³ byæ szok biochemiczny dla naszych praprzodków.

Ca³± równowagê osmozy i pH krwi szlag trafi³. Nagle stali¶my siê nadmiernie kwasowi, co prze³o¿y³o siê na rozpalenie w naszych cia³ach ognisk lêku, stresu, agresji i gwa³towno¶ci. Czy nie dlatego pojawi³ siê Kain na kartach Biblii?  W ka¿dym razie pokolenie Kaina, ludzi gwa³townych i mi³uj±cych przemoc, wkrótce opanowa³o ziemiê.

Coraz wiêcej danych  o naszym klimacie z obszarów rzetelnej wiedzy naukowej  wskazuje na to, ¿e nie przetrwamy  jako gatunek, je¶li bêdziemy kontynuowaæ marsz ¶cie¿k± Kaina. Problem w tym, ¿e t± ¶cie¿k±, prowadz±c± w samo centrum bagien k³amstw, uparli siê pod±¿aæ przywódcy ¶wiatowi, czyli zwolennicy porz±dków cesarskich.

Na ziemi potrzebujemy pokoju i zdrowej ¿ywno¶ci, co by³oby ³atwiej otrzymaæ, gdyby ilo¶æ dwutlenku wêgla w atmosferze wzros³a przynajmniej dziesiêciokrotnie. To w ¿adnym stopniu nie by³ ¿art. Ponurym ¿artem z nas jest natomiast najg³upsza religia nowego porz±dku ¶wiatowego, czyli:





http://pozamatriks.nowyekran.pl/post/4926,poza-matriks-dlaczego-ludzkosc-i-biosfera-potrzebuje-wiecej-dwutlenku-wegla



Dlaczego dwutlenek wêgla jest tak wa¿ny dla ludzko¶ci?


http://search.conduit.com/ResultsExt.aspx?ctid=CT2417076&SearchSource=3&q=potrzebujemy+wi%C4%99cej+dwutlenku+w%C4%99gla


Zwi±zek czêstotliwo¶ci fal Szumana ze ¶wiadomo¶ci±.

http://search.conduit.com/ResultsExt.aspx?ctid=CT2417076&SearchSource=3&q=Cz%C4%99stotliwo%C5%9B%C4%87+Schumanna+%3D+%C5%9Bwiadomo%C5%9B%C4%87


Tytu³: Odp: CIEKAWOSTKI NA NIEBIE I ZIEMI....
Wiadomo¶æ wys³ana przez: Kiara Sierpieñ 22, 2011, 08:11:50
   

Watykan organizuje konferencjê na temat obcych w kosmosie

Watykan do³±cza siê do NASA i ró¿nych organizacji rz±dowych wspominaj±cych ostatnio o mo¿liwo¶ci konfrontacji lub spotkania z przedstawicielami obcej cywilizacji. W Stolicy Apostolskiej ma byæ zorganizowana specjalna konferencja naukowa po¶wiêcona kwestii mo¿liwo¶ci istnienia obcych pozaziemskich cywilizacji.

Watykan zdaje siê przygotowywaæ ludzko¶æ na co¶ du¿ego, co mo¿e nied³ugo nast±piæ. Dos³ownie kilka dni temu ukaza³ siê raport naukowców NASA na temat mo¿liwo¶ci interwencji obcej rasy, je¶li cz³owiek nadal bêdzie niszczy³ ziemiê w takim tempie. Raport ten by³ klasyczn± analiz± ryzyka i jakkolwiek sam pomys³ inwazji obcych z powodu wzrastaj±cego CO2 nale¿y traktowaæ jako bujdê na resorach to ju¿ czê¶æ analityczna raportu by³a bardzo solidnie przygotowana.

O mo¿liwo¶ci kontaktu z obcymi cywilizacjami wspomina ostatnio bardzo wiele instytucji i autorytetów teraz do³±czy³ do nich Ko¶ció³ Katolicki. Wydaje siê, ¿e s± to jakie¶ dzia³ania uprzedzaj±ce tak, aby w wypadku odkrycia obcych móc powiedzieæ, ¿e istnienie innych form ¿ycia nie przeczy Biblii, bo s± to wszystko istoty boskie.

http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=0h5L7IEqBjc


Tego typu konferencjê trudno nie klasyfikowaæ jako oswajanie ludzi z tym tematem. Trudno siê zreszt± dziwiæ, bo wiele set lat utwierdzania w przekonaniu, ¿e jeste¶my jedynym inteligentnym bytem spowodowa³o, ¿e tego typu zagadnienia jakkolwiek rozpatrywane czêsto na gruncie naukowej probabilistyki s± traktowane jako niepowa¿ne i ¶mieszne. Je¶li Ko¶ció³ Katolicki anga¿uje siê w takie zagadnienie znaczy to, ¿e co¶ wisi w powietrzu, co¶ naprawdê du¿ego…

http://innemedium.pl/wideo/watykan-organizuje-konferencje-temat-obcych-w-kosmosie



Tytu³: Odp: CIEKAWOSTKI NA NIEBIE I ZIEMI....
Wiadomo¶æ wys³ana przez: Kiara Sierpieñ 23, 2011, 10:56:38
Ziemiê i S³oñce ³±cz± magnetyczne portale

Podczas gdy bêdziesz czyta³ ten artyku³, co¶ niezwyk³ego wydarzy siê wysoko ponad Tob±. Co¶, czego istnieniu jeszcze nie tak dawno, zaprzeczali astronomowie. Otworzy siê bowiem magnetyczny portal, ³±cz±cy Ziemiê z odleg³ym o 149 milionów kilometrów S³oñcem. Tysi±ce wysoce energetycznych cz±steczek przep³ynie przezeñ zanim siê zamknie... mniej wiêcej wtedy kiedy bêdziesz koñczy³ czytaæ tê stronê.

"Nazywamy to zdarzeniem transferu strumienia pola (z angielskiego flux transfer event - FTE) "- wyja¶nia astrofizyk David Sibeck z Centrum Lotów Kosmicznych Goddarda. -"Dziesiêæ lat temu by³em pewien, ¿e takie zdarzenia nie istniej±. Jednak teraz mamy przed sob± niepodwa¿alne dowody."

Faktycznie, w dniu dzisiejszym, podczas miêdzynarodowej konferencji astrofizyków - 2008 Plasma Workshop, która odbywa siê w Huntsville w Alabamie, Sibeck przedstawia dowody, ¿e nie do¶æ, ¿e FTE s± czêstymi zjawiskami, ale co wiêcej zdarzaj± siê zapewne nawet dwukrotnie czê¶ciej ni¿ ktokolwiek, kiedykolwiek siê tego spodziewa³.

Astronomowie od dawna wiedzieli, ¿e musi istnieæ po³±czenie miêdzy Ziemi± a S³oñcem. Ziemska magnetosfera jest wype³niona cz±steczkami, które docieraj± do nas wraz z wiatrem s³onecznym i penetruj± ziemskie magnetyczne systemy obronne. Przenikaj± wzd³u¿ linii pola, które mo¿na wykre¶liæ od ziemi pod naszymi stopami ca³± drogê wstecz a¿ do atmosfery S³oñca.

"S±dzili¶my, ¿e po³±czenie to jest trwa³e, a wiatr s³oneczny przekazuje cz±steczki do otoczenia Ziemi w sposób ci±g³y "- mówi Sibeck. -" Jednak byli¶my w b³êdzie. Po³±czenia nie s± sta³e. Czêsto s± to krótkotrwa³e, gwa³towne i dynamiczne zdarzenia."

W trakcie konferencji kilku astronomów wyja¶nia³o jak powstaj± FTE. Po dziennej stronie Ziemi, pole magnetyczne Ziemi naciska na pole magnetyczne S³oñca. Co oko³o osiem minut, te dwa pola na moment ³±cz± siê tworz±c na moment portal poprzez który mog± przep³ywaæ cz±steczki. Portal ten tworzy co¶ na kszta³t magnetycznego walca o ¶rednicy zbli¿onej rozmiarem do Ziemi. Cztery sondy ESA Cluster oraz piêæ sond NASA THEMIS przelatywa³o wielokrotnie oraz otacza³o te walce dokonuj±c pomiarów oraz wykrywaj±c przelatuj±ce przez portale cz±stki. "One istniej± "- mówi Sibeck.

Dziêki temu, ¿e sondy Cluster and THEMIS wykona³y bezpo¶rednich pomiarów FTE, teoretycy mog± wykorzystaæ uzyskane dane by stworzyæ symulacje FTE umo¿liwiaj±ce przewidywanie zachowania siê portali. Astrofizyk Jimmy Reader z Uniwersytetu New Hampshire zaprezentowa³ tak± symulacjê podczas konferencji. Wed³ug obliczeñ, cylindryczne portale zazwyczaj tworz± siê ponad ziemskim równikiem, a nastêpnie przetaczaj± siê w kierunku bieguna, na którym aktualnie panuje Zima. W grudniu przemieszczaj± siê zatem nad biegun pó³nocny, w lipcu - po³udniowy.

Sibeck uwa¿a, ¿e zdarzenia wystêpuj± dwukrotnie czê¶ciej ni¿ do tej pory uwa¿ano: -" s±dzê, ¿e s± dwie odmiany FTE - aktywna i pasywna". Aktywne FTE to magnetyczne cylindry, w których przep³yw cz±stek jest stosunkowo ³atwy. Stanowi± wa¿ny przewodnik dla energii w ziemskiej magnetosferze. Pasywne FTE to magnetyczne cylindry o wiêkszej oporno¶ci - ich wewnêtrzna struktura utrudnia ³atwy przep³yw cz±stek i pól. Sibeck wyznaczy³ w³a¶ciwo¶ci pasywnych FTE i zachêca astronomów do poszukiwania ich sygnatury w danych zebranych przez sondy THEMIS i Cluster. "Pasywne FTE mog± nie mieæ wielkiego znaczenia. Jednak dopóki ich nie poznamy, trudno okre¶liæ ich znaczenie."

Wiele pytañ pozostaje: dlaczego portale powstaj± co osiem minut ? W jaki sposób zachowuje siê pole magnetyczne wewn±trz cylindrycznych portali?

A póki co, wysoko ponad Tob±, otwiera siê kolejny portal, tworz±c po³±czenie miêdzy Ziemi± a S³oñcem

¼ród³o -> http://www.teleskopy...dg=news&idd=175
orygina³ - >
http://science.nasa....008/30oct_ftes/

Pojawiaj± siê zadziwiaj±ce zbie¿no¶ci z teori± pasa fotonowego, o którym mo¿na by³o zawsze
poczytaæ du¿o ale zawsze bez jakichkolwiek naukowych dowodów.

Sickscent:
"Jakiekolwiek masz zdanie na temat pasa fotonowego podobieñstwa do tego co sie dzieje, nie mog± zostaæ przemilczane. Teraz wiem, ¿e wed³ug czystej nauki te zmiany, które manifestuj± siê w naszym w³asnym uk³adzie s³onecznym dziej± siê dos³ownie na skalê galaktyczn±. Proponowane t³umaczenia jeszcze niedawno by³y niemo¿liwe, by³y fantazj± ale nagle okaza³o siê , ¿e one s± czê¶ci± naszej rzeczywisto¶ci. Nigdy w znanej historii ludzko¶ci nie by³o tak wa¿ne jak teraz by otworzyæ umys³ na nowe mo¿liwo¶ci. Ca³a scena naukowa nie jest stanie stwierdziæ co tak naprawdê siê dzieje. Najtê¿sze umys³y ¶wiata mówi± - to nie powinno istnieæ.

Co je¶li te zjawiska spowoduj± nieznan± do tej pory wymianê energii na ogromn± skalê, która bêdzie mia³a olbrzymi wp³yw na wszystkie cia³a w uk³adzie s³onecznym ? Za ma³o danych, za ma³o czasu."

I tu dochodzimy do sedna sprawy - S³oñce. Nie S³oñce samo w sobie tylko jego reakcja na ten
system szeroki na 300 lat ¶wietlnych, z którym mamy do czynienia.
Jak wiemy nasza gwiazda znajdujê siê teraz w minimum, wyj±tkowo "dziwnego" i trudnego do wyt³umaczenia. Dziêki temu wiêksza ilo¶æ promieniowania kosmicznego dociera do naszego uk³adu, w tym Ziemi.

--------------------

Polecam ca³± ,wnikliw± i na prawdê ¶wietn± analizê wielu zagadkowych zjawisk zwi±zanych z aktywnosci± S³oñca i jego relacjami z Ziemi± tutaj
http://www.paranormalne.pl/topic/25880-zbior-odkrytych-aczkolwiek-zagadkowych-zjawisk/


Tytu³: Odp: CIEKAWOSTKI NA NIEBIE I ZIEMI....
Wiadomo¶æ wys³ana przez: Kiara Wrzesieñ 23, 2011, 15:20:25
Komunikacja przez ¶wiadomo¶æ.

Mo¿liwo¶æ korzystania z tego rodzaju komunikacji jest oczywisto¶ciom dla wszystkich ¿yj±cych istot. Jednak odbiór informacji z okre¶lanych poziomów wiedzy stanowi dowód osobistego rozwoju , inaczej dostrojenie siê do wibracji indywidualno¶ci poziomu.


Kwantowa Komunikacja (Quantum Communication)

Niezwyk³y film Davida Seredy, "Kwantowa komunikacja" Pokazuje w jaki sposób dzia³a komunikacja na poziomie Kwantowym i jak ³±czy siê to z uniwersalnym prawem przyci±gania.

Kwantowa Komunikacja 1/13

http://www.youtube.com/watch?v=hJIkno-mM04&list=PL2B6E9C3B8CB21F97&index=1



Play lista: http://www.youtube.com/playlist?list=PL2B6E9C3B8CB21F97



http://www.youtube.com/watch?v=hJIkno-mM04&feature=player_embedded


Tytu³: Odp: CIEKAWOSTKI NA NIEBIE I ZIEMI....
Wiadomo¶æ wys³ana przez: Kiara Pa¼dziernik 03, 2011, 14:35:16
NASA potwierdza istnienie niebieskiej gwiazdy z przepowiedni Indian Hopi
admin, pon., 2011-10-03 11:47


Starszyzna plemienna Indian Hopi od dawien dawna przekazywa³a ustnie swoje wierzenia, mity i przepowiednie. Czê¶æ dodatkowych szczegó³ów odczytani z piktogramów i kamiennych tablic. Jedna z przepowiedni jest szczególnie intryguj±ca gdy¿ zapowiada powstanie nowego ¶wiata, które ma byæ poprzedzone obserwacj± niebieskiej gwiazdy.

http://www.youtube.com/watch?v=oH_KICv8Fic&feature=player_embedded


Przepowiednia brzmi dok³adnie tak "Kiedy na niebiosach pojawi siê Niebieska Kaczyna powstanie pi±ty ¶wiat". Kaczyni w wierzeniach Hopi symbolizuj± nasze anio³y. Przepowiednia o Niebieskiej Kaczynie w niebiosach jest powszechnie interpretowana, jako zapowied¼ pojawienia siê niebieskiej "gwiazdy".



Przepowiednia ta bywa te¿ czêsto kojarzona z kalendarzem Majów, którego bieg skoñczy siê w grudniu, 2012 czyli w przysz³ym roku. Majowie równie¿ uwa¿ali, ¿e nast±pi potem jaki¶ nowy pocz±tek, oni jednak nie kazali wygl±daæ niebieskiej gwiazdy, ale po prostu wskazali, kiedy do tego dojdzie.



Warto zadaæ pytanie czy taki obiekt istnieje. NASA twierdzi, ¿e tak i jest bardzo niezwyk³y. Gwiazda ¶wiec±ca niebieskim ¶wiat³em nie jest czym¶ rzadkim we wszech¶wiecie, ale pod warunkiem, ¿e jest m³odym masywnym obiektem. Aby powsta³a niebieska po¶wiata obiekt musi byæ po prostu bardzo gor±cy, co jest typowe dla nowych gwiazd.



To, co jest niezwyk³e w tym obiekcie, nazywanym Mira, to fakt, ¿e wed³ug naszej wiedzy gwiazda ta powinna ju¿ dawno dokonaæ ¿ywota. Zosta³a wyrzucona z naszej galaktyki setki milionów lat temu i nadal istnieje a ¿adne gwiazdy nie ¿yj± tak d³ugo. Teraz znajduje siê 60 000 lat od Drogi Mlecznej. Porusza siê z du¿± prêdko¶ci± zostawiaj±c za sob± warkocz niczym kometa z tym, ¿e jego wielko¶æ jest teraz szacowana na 13 lat ¶wietlnych!



Naukowcy próbuj± to wyja¶niæ sugeruj±c, ¿e tak naprawdê nie mamy do czynienia z jedn± gwiazd±, ale dwoma, które zbli¿y³y siê do centralnej czarnej dziury znajduj±cej siê w naszej galaktyce. Z tego powodu mog³a zostaæ wyrzucona w przestrzeñ z niewyobra¿alnie wielk± prêdko¶ci± a poniewa¿ by³y to dwie gwiazdy podró¿uj±c zaczê³y siê mieszaæ i ³±czyæ tworz±c nowy obiekt.

http://innemedium.pl/wideo/nasa-potwierdza-istnienie-niebieskiej-gwiazdy-przepowiedni-indian-hopi


Przepowiednie Indian Hopi.

http://www.youtube.com/watch?v=ScKyds-IINc


Tytu³: Odp: CIEKAWOSTKI NA NIEBIE I ZIEMI....
Wiadomo¶æ wys³ana przez: Kiara Pa¼dziernik 05, 2011, 11:59:27
   
Wtorek 04.10.2011, 17:32

Rozpada siê lodowiec w Europie.

Tam nie jed¼ , Alpy, lodowiec góra Szwajcaria globalne ocieplenie urwanie katastrofa

stock.xchnmg

Pêka bry³a lodu wielko¶ci 12 stadionów.

Potê¿na czê¶æ szwajcarskiego lodowca Giesen od³amuje siê i zagra¿a turystom. Bry³a lodu o rozmiarach tuzina boisk pi³karskich odrywa siê i mo¿e zsnun±æ siê po zboczu góry Jungfrau - donosi thelocal.ch.

W³adze lokalne w Lauterbrunnen, w szwajcarskiej czê¶ci Alpach Berneñskich, zakaza³y wchodzenia na tereny znajduj±ce siê poni¿ej le¿±cego na 2,8 tys. metrów lodowca. Znajduje siê on na pó³nocnym stoku Jungfrau.

ZNIKAJ¡ LODOWCE EUROPY>>

Powo³ano te¿ specjaln± grupê antykryzysow± maj±c± szacowaæ skutki i zabezpieczyæ ludzi przed zej¶ciem maj±cej siê oderwaæ czê¶ci. Zesz³aby ona w kierunku Trimmleten-Sandbach - dodaje portal.

Nie jest znana grubo¶æ lodu, nie mo¿na zatem oszacowaæ ilo¶ci wody jaka sp³ynie z góry gdy zacznie siê topiæ.

Ratunkiem by³aby nag³a, a spodziewana w³a¶nie, zmiana pogody. Ciep³y wrzesieñ i pocz±tek pa¼dziernika przy¶pieszy³o proces pêkania lodowca. Nadej¶cie zimnego frontu mog³oby wzmocniæ jego strukturê - t³umaczy thelocal.ch.

http://www.sfora.pl/Rozpada-sie-lodowie ... edz-a36504


Tytu³: Odp: CIEKAWOSTKI NA NIEBIE I ZIEMI....
Wiadomo¶æ wys³ana przez: Kiara Pa¼dziernik 17, 2011, 11:52:47
   
Warto wiedzieæ....


Leuren Moret ujawnia prawdê o opryskach chemicznych: wojna totalna HAARP
45 komentarzy Posted by monitorpolski w dniu 17 Pa¼dziernik 2011


W wywiadzie z 2 pa¼dziernika, jaki udzieli³a dr Leuren Moret Alfredowi Lambremont Webre’owi znajduj± siê tak szokuj±ce informacje, ¿e przekazujê je z rezerw±, choæ t³umacz± wiele z tego co siê obecnie dzieje. Po „sensacjach” Benjamina Fulforda, które raczej wygl±daj± na dezinformacjê, nale¿y byæ bardzo ostro¿nym. Przedstawiê go w skrócie.

Moret ujawnia, ¿e misje promów kosmicznych, które odbywa³y siê w latach 1981-2011 mia³y swój ukryty cel – rozsianie pokrywy chemicznej w górnych warstwach atmosfery, by umo¿liwiæ skuteczne dzia³anie broni masowego ra¿enia HAARP. Te informacje opar³a ona m.in. na dokumentach marynarki Wojennej USA.
HAARP jest broni±, za pomoc± której mo¿na kontrolowaæ pogodê, powodowaæ trzêsienia ziemi, kierowaæ energiê bezpo¶rednio na cel, a tak¿e mo¿e s³u¿yæ do kontroli umys³u.
Przyk³adami u¿ycia tej broni by³y zamach na WTC, gdzie dosz³o do rozbicia molekularnego i rozsypania siê budynków, huragan Katrina z 2005 roku, cyklon Myanmar (150,000 zabitych), trzêsienie ziemi w Chinach w 2008 roku (80,000 zabitych), trzêsienie ziemi na Haiti (200,000 zabitych) oraz operacja fa³szywej flagi 11 marca 2011 w Fukushima z mo¿liwymi 100,000 ofiarami ¶miertelnymi do koñca 2011 roku, ska¿eniem obejmuj±cym Japoniê, USA i Kanadê, które na d³u¿sz± metê spowoduje depopulacjê ludzko¶ci.

W dniu kiedy odby³ siê ten wywiad, 2 pa¼dziernika, by³a 10 rocznica wprowadzenia ustawy HR 2977 o Ochronie Przestrzeni Kosmicznej, tzw. Space Preservation Act przez Kongresmana z Ohio Dennisa Kucinicha. Ustawê w zarysie przygotowa³ dla Kucinicha rozmówca Moret, Alfred Lambremont Webre, a w pe³ni zosta³a wprowadzona do g³osowania jeszcze przed zamachem na WTC. Ustawa mia³a poparcie 280 organizacji pozarz±dowych o charakterze pokojowym.
Zabrania³a u¿ycia tandemu HAARP ze smugami chemicznymi w przestrzeni kosmicznej.
Gwarantowa³a ona równie¿ zakaz u¿ycia takich egzotycznych broni jak:

elektronicznej, psychotronicznej i informacyjnej
samych chemtraili, czyli smug chemicznych
ultra-nisko czêstotliwo¶ciowych broni dzia³aj±cych na du¿ych wysoko¶ciach
plazmowych, elektronicznych, d¼wiêkowych i ultrad¼wiêkowych
laserowych
strategicznych, thererowych (theater), taktycznych oraz pozaziemskich (extraterrestrial)
chemicznych, biologicznych, ¶rodowiskowych, klimatycznych i tektonicznych

Z niezrozumia³ych powodów, 23 stycznia 2002 roku, Kucinich wycofa³ HR 2977, wprowadzaj±c na jego miejsce HR3616, który nie zakazywa³ u¿ycia chemtraili w przestrzeni kosmicznej i w ogóle nie zawiera³ terminu broni dzia³aj±cych w przestrzeni kosmicznej, o których by³a mowa w HR 2977.
Zmiany w ustawach podczas dokonywania procesu legislacyjnego s± do¶æ powszechnie stosowane, jednak w tym przypadku ró¿nice by³y istotne. Bardzo istotne by³o u¿ycie terminu „chemtrails” w HR 2977, co rodzi³o nadziejê na to, ¿e Kongres siê kiedy¶ zajmie tematem oprysków chemicznych na serio.
Jednak¿e w HR3616 nie u¿ywa siê ju¿ tego terminu, pominiêto tak¿e promienie cz±stek, promieniowanie elektromagnetyczne, plazmê, promieniowanie ultra-nisko i ultra-wysoko czêstotliwo¶ciowe (ELF i ULF) i technologie kontroli umys³u. Te zmiany zablokowa³y mo¿liwo¶æ ewentualnego postawienia przed s±dem wspó³winnych zamachu, w tym operatorów stacji HAARP i systemu opartego na smugach chemicznych w atmosferze i przestrzeni kosmicznej (chodzi o bardzo wysokie warstwy atmosfery).
Tak¿e publikacja takiej ustawy z jej niesamowit± tre¶ci± mog³aby byæ powodem do stworzenia siê opozycji, która uniemo¿liwi³aby te sztucznie wywo³ane katastrofy ju¿ po zamachu na WTC.

Leuren Moret ujawni³a, ¿e pierwsze misje promów kosmicznych, podczas których rozsiewano smugi chemiczne odby³y siê w 1985 roku. W dokumentach Marynarki Wojennej mówi siê o wiêcej ni¿ o¶miu eksperymentach przeprowadzonych od roku 1985 do chwili obecnej przez dr Bernharta, które odby³y siê z u¿yciem silników manewrowych promu kosmicznego, które modyfikowa³y jonosferê poprzez wyziewy aerozoli o du¿ej prêdko¶ci. Zarejestrowa³y to na czêstotliwo¶ciach UHF i VHF radary w Arecibo, Kwajalein, Millstone Hill i Jicamraca.Te pionierskie modyfikacje jonosfery przez dr Bernhardta by³y monitorowane za pomoc± systemów Incoherent Scatter Radar (ISR) na ca³ym ¶wiecie oraz przez badanie próbek plazmowych NRL’s Plasma Physics Division. Eksperyment zogniskowanego ogrzewania jonosfery (IFH) w 1992 roku by³ zarejestrowany przez Arecibo jako najwiêksze zaburzenie plazmowe w historii.

W ¶wietle zaistnia³ych faktów, zrozumia³e jest nag³e zaniechanie kosztownych misji promów kosmicznych – to nie oszczêdno¶ci s± przyczyn±, a ujawnienie prawdziwego celu tych misji.
Ciekawy jest te¿ ¿yciorys dr Bernhardta. Pracowa³ dla Uniwersytetu w Kalifornii i Stanford, a nastêpnie dla Marynarki Wojennej USA i laboratorium nuklearnego w Los Alamos. Nastêpnie dla placówki HAARP w Gakona na Alasce, gdy we wspó³pracy z ZSRR, a nastêpnie Rosj± tworzony by³ tajny program broni HAARP.
W latach 1985-1999, do obserwacji sztucznie wytworzonej plazmy na ¶rednich wysoko¶ciach, które o¶wietla³y naturalne nierównomierno¶ci jonosfery, u¿ywane by³y przez niego o¶rodki w Arecibo w Peru i w Ni¿nym Nowogrodzie w Rosji.

Okazuje siê, ¿e wa¿n± rolê w programie HAARP odgrywa Japonia. Na ¶wiecie jest obecnie 17 o¶rodków HAARP, które wykorzystuj± smugi chemiczne w atmosferze oraz opryski w przestrzeni kosmicznej do wojny tektonicznej i pogodowej. G³ównym dyrektorem programu HAARP w Japonii jest Shimamura Hideki, by³y szef Narodowego Instytutu badañ Polarnych Japonii. Ta tajna broñ tektoniczna oparta na HAARP i opryskach w przestrzeni kosmicznej, jest odpowiedzialna za wzrost ilo¶ci trzêsieñ ziemi w Japonii w latach 1995-2011 o 1070%. Pomiêdzy 1891 i 1968 (77 lat) w Japonii by³o tylko 14 trzêsieñ ziemi o sile ponad 6.0.
W latach 1995-2011 by³o ich ju¿ 32 i to w ci±gu tylko 32 lat. Podobny wzrost odnotowuje siê dla Indonezji, która by³a atakowana HAARP-em przez londyñskich bankierów, a celem tych zamachów tektonicznych by³a dodatkowa sprzeda¿ minera³ów dla Chin.
HAARP oraz inne bronie, które s± obecnie produkowane, by³y teoretycznie opracowane ju¿ przez Nicola Teslê ponad 100 lat temu. Np. dla celów modyfikacji pogody za pomoc± fal energetycznych tworzone s± wiry, dla wywo³ania trzêsieñ ziemi tworzone s± fale skalarne, a to nie koniec zastosowañ.
http://www.examiner.com/exopolitics-in- ... -for-haarp
koniec czê¶ci 1.


Tytu³: Odp: CIEKAWOSTKI NA NIEBIE I ZIEMI....
Wiadomo¶æ wys³ana przez: Kiara Pa¼dziernik 20, 2011, 12:13:37
Co z t± Elenin?


Elenin nie jest komet± (?!)


 Kategorie: Astronomia, Przysz³o¶æ
Tagi: Atlantyda, fizyka hiperprzestrzenna, Göbekli Tepe, kometa, Leonid Elenin, Richard Hoagland


Elenin nie jest komet±! Jej tajemnicze pojawienie siê w naszym Uk³adzie S³onecznym zosta³o dostrze¿one przez Leonida Elenina, który by³ jej odkrywc± i dlatego otrzyma³a jego imiê. Wiele jednak wskazuje na to, ¿e Elenin nie jest jednak komet± a kapsu³± czasu (o czym pisa³em ju¿ na NA niejednokrotnie, zafascynowany podej¶ciem do tematu przez Richarda Hoaglanda). W warunkach ziemskich tak± kapsu³ê zakopujemy w pojemniku odpornym na warunki zewnêtrzne i chowamy j± tak, ¿eby nie zosta³a odnaleziona zbyt wcze¶nie. Tak robimy my – ziemniaki. Jednak cywilizacja miêdzyplanetarna stoj±ca (byæ mo¿e) na krawêdzi wielkiej katastrofy, prze¿ywaj±ca kryzys na skalê oznaczaj±c± jej byæ albo nie byæ – chc±c przechowaæ swoje informacje w sposób, który gwarantuje, ¿e otrzymaj± j± jej potomkowie musi zrobiæ to inaczej. Pomy¶lmy przez chwile o Atlantydzie, która byæ mo¿e istnia³a 13 tys lat temu. Ju¿ teraz nie jest to pomys³ radykalny tak jak by³ on kiedy¶. 13 tys. lat temu istnia³a niew±tpliwie wysoko rozwiniêta cywilizacja o czym ¶wiadcz± wykopaliska w tureckim Göbekli Tepe. Struktura architektoniczna, któr± tam znaleziono jest zorientowana astronomicznie w sposób daleko przekraczaj±cy mo¿liwo¶ci cz³owieka pierwotnego, który wg. podrêczników w tym czasie ³upa³ kamienie kryj±c siê w jaskiniach.

Tak zaawansowana cywilizacja, która zniknê³a w tajemniczy sposób z pewno¶ci± ostrzeg³aby nadchodz±ce pokolenia o zbli¿aj±cym siê niebezpieczeñstwie, zostawiaj±c informacjê na temat swojego losu w³a¶nie w kapsule czasu. Byæ mo¿e najlepszym sposobem dostarczenia takiej kapsu³y by³o wys³anie jej w przestrzeñ kosmiczn± po ¶ci¶le okre¶lonej trajektorii. Trajektoria ta by³a obliczona tak, ¿e kapsu³a opuszczaj±c Uk³ad S³oneczny, wróci³a do niego w ¶ci¶le okre¶lonym czasie. Obliczenie takiej trajektorii nie nastrêcza dzi¶ ¿adnych trudno¶ci. Jeste¶my w stanie przewidzieæ trajektoriê wszystkich planet naszego Uk³adu S³onecznego na miliony lat do przodu z dok³adno¶ci± do 30 km. Pe³ny cykl komety Elenin to dok³adnie 13 tys. lat. Jest to dok³adnie po³owa cyklu opisanego w Kalendarzu Majów. 13 tys. lat temu to tak¿e czasy tajemniczych i zaawansowanych cywilizacji jak ta w Göbekli Tepe.

Odkrywca Elenin – Leonid – kompletnie wyklucza taki scenariusz. Kiedy zobaczy³ j± po raz pierwszy 10 grudnia 2010 r., wielko¶æ widzialn± komety oceniano na +19.5 ( dla porównania S³oñce ma wielko¶æ widzialn± -27. Im bardziej dodatnia jest wielko¶æ widzialna, tym trudniejsze do zauwa¿enia jest cia³o niebieskie.) 19.5 jest oczywi¶cie jedn± z najwa¿niejszych liczb fizyki hiperprzestrzennej, o której tak wiele opowiada Hoagland. Najja¶niejsz± komet± zanotowan± do tej pory by³a Ikeya-Seki odkryta w 1965 r. która mia³a wielko¶æ widzialn± a¿ -17! By³a 100 razy ja¶niejsza ni¿ Ksiê¿yc w pe³ni i widzialna nawet w dzieñ! Elenin w swojej misji zatoczy³a ³uk wokó³ S³oñca i kilka dni temu przesz³a przed dziobem kr±¿±cej po orbicie Ziemi – 16 pa¼dziernika 2011 r, w odleg³o¶ci ponad 30 mln km. Moment ten wg. wielu ¿yj±cych z siania sensacji i strachu stron internetowych mia³ byæ dla naszej planety tragiczny. Ziemia mia³a zagotowaæ siê od wstrz±saj±cych ni± kataklizmów. Tymczasem – jak wskazywa³a logika i astronomia – nic z³ego siê nie sta³o. Elenin swój najbli¿szy Ziemi punkt osi±gnê³a o godz. 19:50 czasu Greenwich (kolejna liczba 19.5). Nie rozpad³a siê te¿ na kawa³ki jak g³osi³a plotka. Zosta³a sfotografowana w sierpniu przez satelitê STEREO B. Richard Hoagland uzna³ wówczas, ¿e jest ona otoczona czworo¶cienn± (w kszta³cie piramidy) barier± ochronn±. Ka¿dy z boków czworo¶cianu mia³ d³ugo¶æ ok. 500 km. Hoagland jest jedynym z wielu badaczy próbuj±cych odgadn±æ naturê Elenin, który uwa¿a, ¿e nie jest ona obiektem naturalnym i ¿e zosta³a stworzona przez jak±¶ wy¿sz± inteligencjê w oparciu o fizykê hiperprzestrzenn±.


 Elenin nie tylko nie okaza³a siê byæ zagro¿eniem dla naszej planety, ale Hoagland wierzy, ¿e przelatuj±c obok Ziemi jest ona w stanie zintensyfikowaæ ludzk± ¶wiadomo¶æ m. in. poprzez rozmaite konfiguracje jakie utworzy z innymi planetami o czym wspomina³em we wcze¶niejszych wpisach. Wszystko to jest czê¶ci± fizyki hiperprzestrzennej, której Elenin jest heroldem wys³anym w przysz³o¶æ przez naszych odleg³ych przodków w rozpaczliwym odruchu ostrze¿enia nas przed czym¶ ogromnie istotnym. Czy Elenin w takim razie zmieni³a ju¿ cokolwiek w ¿yciu ¶wiata?? Z pewno¶ci± jest jeszcze zbyt wcze¶nie aby o tym mówiæ, choæ np. okupacja Wall Street zaczê³a siê na drugi dzieñ po jej przej¶ciu obok Ziemi. McLuhan powiedzia³ kiedy¶: „medium jest przekazem”. Takim w³a¶nie przekazem dla nas jest Elenin.

http://nowaatlantyda.com/2011/10/20/elenin-nie-jest-kometa/


Tytu³: Odp: CIEKAWOSTKI NA NIEBIE I ZIEMI....
Wiadomo¶æ wys³ana przez: Kiara Grudzieñ 05, 2011, 17:49:41





Jane Bürgermeister: „Czwarte Imperium”


Ukaza³ siê pierwszy thriller polityczny Jane Bürgermeister p.t. „Czwarte Imperium”.

Jane Bürgermeister

Wydawa³o siê, ¿e dziennikarka gdzie¶ zniknê³a, od czasu do czasu pada³y pytania „gdzie jest Jane?”.
Siedzia³a cicho odpisuj±c niewielu osobom. Odpisywa³a na moje maile, tak wiêc wiadomo by³o, ¿e nic z³ego siê jej nie sta³o. Jednak mia³a i nadal ma fataln± sytuacjê finansow±, austriacki wymiar „sprawiedliwo¶ci” blokuje jej dostêp do spadku po niedawno zmar³ym w dziwnych okoliczno¶ciach ojcu.

Na skutek akcji demaskuj±cych planowane wspólne ludobójstwo firm farmaceutycznych, ¦wiatowej Organizacji Zdrowia i czynników politycznych w Austrii, UE i ONZ, Jane zosta³a wykre¶lona z grona dziennikarzy, pozbawiono j± ¶rodków do ¿ycia, nie mog³a i nie mo¿e nigdzie zdobyæ pracy. To w³a¶nie pomoc finansowa ojca pozwala³a jej na funkcjonowanie i darmowe publikacje. Po jego tajemniczej ¶mierci, na Jane nast±pi³ atak – najpierw informatyk, który opiekowa³ siê jej stron± opublikowa³ bez jej zgody artyku³y, które mo¿na by³o zinterpretowaæ jako terroryzm; dziennikarka musia³a siê natychmiast od niego zdystansowaæ, by nie znale¼æ siê na ³awie oskar¿onych o takie dzia³ania. Tylko dziêki temu, ¿e nie zlikwidowa³a swojego blogu na WordPressie www.birdflu666.wordpress.com, ¶wiat dowiedzia³ siê o niecnych dzia³aniach jakie zosta³y w ni± wymierzone. Blog uratowa³ j± te¿ przed zamkniêciem w psychiatryku – s±downie próbowano j± zniewoliæ w sposób, który zazwyczaj stosuje siê do mentalnie upo¶ledzonych starych ludzi – tak, eutanazja doskonale funkcjonuje w Austrii. Publikacje na blogu obna¿aj±ce oszustwa jakich dopu¶ci³a siê austriacka sêdzia, spowodowa³y, ¿e Jane jako¶ siê wybroni³a. Pozak³ada³a sprawy cywilne i karne tym s±dowym terrorystom, którzy jak mo¿na przypuszczaæ wykonuj± zlecenia globalnej mafii.

Wcze¶niejsze sprawy s±dowe, które dziennikarka pozak³ada³a firmom farmaceutycznym i politykom wpl±tanym w aferê próby wymordowania milionów ludzi za pomoc± ska¿onych przez firmê Baxter szczepionek, zosta³y umorzone, najprawdopodobniej bezzasadnie. Przeniesiono nawet na inna pozycjê szefa policji, który przyj±³ skargê Jane i zabra³ siê ostro do ¶ledztwa.

Nieprawdopodobna lecz najzupe³niej prawdziwa historia próby dystrybucji ¶miertelnie ska¿onych przez Baxtera szczepionek, mog³aby byæ tre¶ci± znakomitego thrillera. Bürgermeister postanawia jednak i¶æ inn± drog± – chodzi jej o zdobycie ¶rodków na prze¿ycie, ale te¿ o poinformowanie w sposób przystêpny co siê dzieje obecnie w Europie.

Generalnie chodzi o ma³o znan± powszechnie formê podboju krajów – finansowego. „Czwarte Imperium” wyja¶nia w jaki sposób ten podbój dzia³a, jak zniewala siê ca³e narody najpierw je zuba¿aj±c – za pomoc± instrumentów gie³dowych, ale i prywatnego systemu generacji pieni±dza. Ten system zniewolenia zosta³ wyt³umaczony na przyk³adzie Europy, ale dotyczy praktycznie ca³ego ¶wiata, poza krajami takimi jak Iran, Pakistan, Bia³oru¶, a wcze¶niej Libia i Irak. Kraje arabskie w wiêkszo¶ci by³y odporne, st±d pewnie tajemnicze „rewolucje” jakie siê w nich dokonuj±. Mo¿na wiêc siê domy¶leæ dlaczego zbrojnie zniszczono Irak, a ostatnio Libiê.

Nie ulega w±tpliwo¶ci, ¿e celem tego dzia³ania jest stworzenie Nowego £adu ¦wiatowego (NWO) ze ¶wiatowym rz±dem, ¶wiatow± armi± i ¶wiatowymi finansami oraz ministerstwami. Zal±¿ki tego ¶wiatowego terroru ju¿ funkcjonuj± – to w³a¶nie NATO wype³nia rolê ¶wiatowej armii, a WHO – ¶wiatowego ministerstwa zdrowia. Kluczowym elementem podboju jest jednak ¶wiatowe ministerstwo finansów, którym na razie jest Goldman Sachs z podleg³ymi bankami. Niebezpieczeñstwo tworzonego globalnego systemu tkwi w tym, ¿e je¶li do niego dojdzie, to bêdziemy mogli zapomnieæ o pañstwach, narodach, religii, naszej kulturze i zwyczajach. Nowa planowana waluta bêdzie zakodowana w czipach, a opozycja pozbawiona ¶rodków do ¿ycia (zerowe konto w banku ¶wiatowym) wymrze z g³odu, albo zostanie zamordowana na ulicy przez globaln± policjê lub armiê.
Lasy, które bêd± w³asno¶ci± globalnych bankierów, te¿ bêd± niedostêpne – detektory podczerwieni zainstalowane na bezza³ogowych samolotach szybko wykryj± obecno¶æ zbiegów i ich zniszcz± jedn± bomb±.
Nie bêdzie gdzie uciekaæ. ¯ywi zostan± tylko bezmy¶lni oprawcy systemu, ale nie na d³ugo, bowiem jako niepotrzebni, zostan± te¿ zlikwidowani.

Thriller ma na celu obudzenie ludzi w momencie gdy jeszcze mo¿na temu przeciwdzia³aæ. W przystêpny sposób wyja¶nia jak dzia³aj± banki, jakie diabelskie mechanizmy s± wprowadzone po to tylko by zubo¿yæ spo³eczeñstwa i doprowadziæ do sytuacji gdy wszyscy bêdziemy d³u¿nikami. I nie chodzi tylko o osoby indywidualne – g³ównie chodzi o pañstwa, które aby siê staæ czê¶ci± globalnego imperium, musz± najpierw oddaæ swoj± suwerenno¶æ.

„Czwarte Imperium” jest dostêpne na razie tylko po angielsku, bêdziemy pracowaæ nad wersj± polskojêzyczn±.
Znaj±cych angielski, zachêcam do zakupienia tej ksi±¿ki w postaci pdf za cenê 5,99 euro (Europa) lub 5,99 dolarów (USA) – bezpo¶rednio od Jane. Oto jej e-mail, dane konta bankowego i PayPal:
ORDER BY EMAILING JANE BURGERMEISTER AT: jmburgermeister@gmail.comPAYPAL ORDER:  jmburgermeister@gmail.com

BANK TRANSFER:

Buergermeister, Jane
Kontonmmer/ IBAN      AT831100015211533300
BIC / SWIFT code         BKAUATWWXXX
UNICREDIT BANK AUSTRIA AG
231, SCHOENBRUNNER STRASSE,    WIEN   / Österreich

PLEASE MAKE SURE TO SEND A CONFIRMATION EMAIL TO GET YOUR COPY OF “THE  FOURTH EMPIRE” SENT DIRECTLY TO YOUR INBOX.

Wiêcej informacji o ksi±¿ce i  jest na blogu Jane Bürgermeister:

    “THE FOURTH EMPIRE” : ORDER YOUR COPY TODAY
    “THE FOURTH EMPIRE” – DOWNLOAD THE PREVIEW TODAY

Pamiêtaj, kupuj±c ksi±¿kê pomagasz osobie, która uratowa³a miliony ludzi przed masowymi szczepieniami ska¿on± przez firmê Baxter ¶miertelnym wirusem ptasiej grypy  szczepionk± na ¶wiñsk± grypê.


http://monitorpolski.wordpress.com/2011/12/05/jane-burgermeister-czwarte-imperium/


Tytu³: Odp: CIEKAWOSTKI NA NIEBIE I ZIEMI....
Wiadomo¶æ wys³ana przez: Kiara Grudzieñ 13, 2011, 16:01:40

Co pokazuje nam technika zdalnego widzenia (remote viewing)?


Data: 08 sty 2011

Kategorie: Inne artyku³y | 1 Komentarz | Ilo¶æ wy¶wietleñ: 1519

Zdolno¶æ zdalnego widzenia jest spraw± kontrowersyjn±, lecz jeszcze bardziej szokuj±cym faktem jest to, kiedy ta technika pokazuje nam gdzie znajdowaæ siê mog± podziemne bazy UFO na Ziemi.

Gdy porucznik F. Holmes „Skip” Atwater rozpocz±³ w armii USA w 1978 r. program Remote Viewing Star Gate (Gwiezdne Wrota), nie mia³ pojêcia, i¿ stan± przed grup± badaczy wyzwania takie jak zlokalizowanie podziemnych baz UFO. Sam Atwater od lutego 1968 r. wst±pi³ do armii USA jako specjalista od wywiadu, zainspirowany lektur± „Podró¿y poza cia³em” Roberta Monroe’a, zacz±³ prowadziæ badania i eksperymenty nad synchronizacj± pó³kul mózgowych oraz osi±ganiem ró¿nych stanów ¶wiadomo¶ci. Zapozna³ siê tak¿e z pracami Hala Puthoffa i Russela Targa, którzy wprowadzili Atwatera w tajniki RV.

W 1977 r. Atwater wraz z rodzin± przeniós³ siê do Fortu Mead, gdzie pracowa³ w ramach elity armii USA nad programem dotycz±cym wywiadu i bezpieczeñstwa ale pod k±tem aktywno¶ci i podatno¶ci sensytywnej cz³owieka. Tam w Forcie zapozna³ siê tak¿e z danymi na temat psychicznego szpiegostwa jakie prowadzi³ ZSRR a tak¿e z dzia³aniami RV prowadzonymi w USA w Menlo Park. Atwater wiedzia³ doskonale ju¿ wcze¶niej, i¿ w ZSRR KGB prowadzi³a i op³aca³a badania nad szpiegami parapsychicznymi, z rocznym bud¿etem wynosz±cym oko³o 21 milionów dolarów. Sam tak¿e zapozna³ siê z dokumentami traktuj±cymi o tzw. bioinformacji czyli telepatii, prekognicji, jasnowidzeniu i bioenergetyce jak psychokineza i telekineza.

W Fort Mead w rêce Atwatera wpad³y tak¿e dokumenty dotycz±ce tajnego programu CIA pod kryptonimem SCANATE, w ramach którego ta agencja prowadzi³a eksperymenty nad zdalnym widzeniem w zakresie zdobywania danych wywiadowczych.

Zdalne widzenie wg Atwatera jest zdolno¶ci±, osi±gan± poprzez ¶rodki mentalne (psychiczne) dzia³aj±ce poprzez czas i przestrzeñ, postrzegania czego¶ (zdarzenia, sytuacji, obiektu lub miejsca) na podstawie zaprojektowanego wg ¶cis³ych wytycznych protoko³u zawieraj±cego ¶ci¶le okre¶lone informacje i dane. Innymi s³owy to zdolno¶æ do postrzegania odleg³ych w czasie, lub w innej przestrzeni, ale nie tylko, równie¿ w bie¿±cym czasie i przestrzeni, zdarzeñ lub sytuacji, jakie zachodz± w ró¿nych czê¶ciach okre¶lonej przestrzeni (Ziemia, Mars czy Ksiê¿yc- k³ania siê Penetracja Ingo Swanna!). W czasie zdalnego widzenia zarówno sam wywiadowca (maj±cy zdolno¶æ rv) oraz prowadz±cy s± odizolowani w tajnym miejscu, nie wiedz± oboje jaki jest cel wizyty mentalnej gdzie¶ tam, co jest konieczne aby nawet pod¶wiadomie prowadz±cy nie podawa³ informacji wywiadowcy ds. zdalnego widzenia.

Atwater wspó³pracowa³ z Robertem Monroe nad rozwijaniem programu zdalnego widzenia jak i z Targiem i Puthoffem oraz Patem Pricem. By³y dyrektor CIA Stansfield Turner opisa³ Price’a jako cz³owieka, który móg³ zobaczyæ co siê dzieje gdziekolwiek w ¶wiecie za pomoc± swych psychicznych mocy.

Sam Price wierzy³, i¿ ET ustanowi³y 4 podziemne bazy, zbada³ je poprzez zdalne widzenie i poda³ ich lokalizacjê. Price zmar³ w niejasnych okoliczno¶ciach w 1975 r. Z badañ Price’a wynika³o, i¿ uchwyci³ on co¶ o implantach B.T.L, transportach nowych rekrutów i ogólnym monitoringu. Pojêcia takie jak implanty B.T.L. dla samego Atwatera by³y zaskoczeniem, i nigdy nie spotka³ siê z takim pojêciem. Price stwierdzi³, i¿ mieszkañcy baz wygl±dali jak my, przedstawiciele gatunku homo sapiens, z wyj±tkiem serca, p³uc, krwi i oczu. Miejsca baz by³y wysoko chronione przed wykryciem.

Pierwsza baz± jak± wskaza³ Price by³ rejon Góry Perdido w Pirenejach, pomiêdzy Francj± a Hiszpani±. Znajduj± siê tam wspania³e jaskinie, gdzie s± znajdowane rysunki naskalne z dziwnymi postaciami (astronautami ze statków kosmicznych?). Jak dodaje sam Atwater z tamtych okolic pochodzi wiele doniesieñ o obserwacjach tajemniczych obiektów lataj±cych. Góra Perdido jest trzeci± co do wysoko¶ci gór± w Pirenejach, i le¿y trochê na zachód od Andory. Price wskazywa³, i¿ tam w³a¶nie jest obszar oko³o 2 mil z dziwnymi detektorami. A kilka statków jakie widzia³ w czasie sesji wykorzystywa³o napêd elektromagnetyczny.

Kolejnym miejscem lokalizacji bazy UFO wg Price’a jest Góra Inyangani, najwy¿szy szczyt Zimbabwe. Wg Price’a prowadzi siê tam badania nad jonizacj± warstw powietrza (atmosfery).

Trzecim miejscem jest Góra Hayes na Alasce, ma to byæ centrum ds. geologii i pogody. Równie¿ jest wspaniale zabezpieczona przed wykryciem, Price opisa³ ca³e wyposa¿enie, z komputerami, oscyloskopami i dziwnymi antenami, wysuwanymi przez szczyt góry. Zdaniem Price’a to centrum obcych jest odpowiedzialne za z³e funkcjonowanie niektórych kosmicznych projektów zarówno USA jak i ZSRR.

Czwarte miejsce lokalizacji bazy to Góra Ziel, na Terytorium Pó³nocnym w Australii. Tam znajduje siê najwiêcej personelu, zarówno z trzech poprzednich baz jak i innych. (Zreszt± odczytuj±c to miejsce, obcy zorientowali siê, ¿e kto¶ ich namierza i Price musia³ siê wycofaæ). Price zanotowa³ jeszcze ró¿ne obiekty z odpowiednimi oznaczeniami, ka¿de przypisane do konkretnej bazy podziemnej. Góra Ziel to baza dla ca³ego pozosta³ego personelu oraz miejsce wprowadzenia homo sapiens, jak zakonkludowa³ ze swych obserwacji metod± remote viewing Pat Price.

Wyniki badañ Atwatera, który d±¿y³ do weryfikacji obserwacji Price’a jednak potwierdza³y odczyty. Jeden z raportów od agenta CIA potwierdza³, i¿ wokó³ góry Ziel zaobserwowano znaczn± ilo¶æ niezidentyfikowanych obiektów lataj±cych.

Warto przypomnieæ, i¿ te wszystkie 4 miejsca to góry, doskona³e miejsce dla baz, jaskiñ i ukrycia du¿ej liczby sprzêtu i osób. Tak¿e w Himalajach ma znajdowaæ siê jaka¶ podziemna baza UFO, któr± lokalizuje siê w rejonie Ladakh. Tak¿e wokó³ wulkanów w Meksyku znane s± przypadki rejestracji dziwnych obiektów lataj±cych.

Atwater, który tworzy³ ¶cis³e protoko³y weryfikacji wcze¶niejszych odczytów, wraz z Joe McMoneagle postanowi³ prze¶ledziæ rejon Góry Hayes, próbuj±c ustaliæ prawdziwo¶æ relacji Price’a. McMoneagle dotar³ w rejon Góry, i zauwa¿y³ du¿± ilo¶æ tuneli i kulistych obiektów. Ca³o¶æ tej dziwnej maszynerii znajdowa³a siê pod ziemi±, widzia³ te¿ inne rzeczy lecz nie móg³ w s³owach ich opisaæ.
Program HAARP (ang. High Frequency Active Auroral Research Program).

Program HAARP (ang. High Frequency Active Auroral Research Program).

Nie czu³ obecno¶ci istot w tamtym miejscu. Lecz jak zauwa¿y³ Atwater na jaw wysz³y fakty, o Gakonie na Alasce i wielkim projekcie HAARP*, i byæ mo¿e fakt, ¿e Góra Hayes jest oddalona tylko o 100 mil od tego zestawu anten, móg³ wp³yn±æ na odczyt McMoneagle’a, powsta³ zatem dylemat. Pó¼niejsze badanie podobnego miejsca przez cz³onka dru¿yny Gwiezdnych Wrót Mela Riley w 1986 r. nie wykaza³o obecno¶ci UFO je¶li chodzi o struktury w obrêbie czy pobli¿u Góry Hayes.

Jednak nie mo¿e to stanowiæ dowodu, i¿ Price myli³ siê co do odczytu Góry Hayes, b±d¼ co b±d¼ w górach tych co¶ w ich ¶rodku zarejestrowano. Jedno jest jasne, bazy te s± silnie strze¿one, zabezpieczone przed infiltracj±, niedostêpne dla konwencjonalnych ¶rodków monitoringu.

Jak konkluduje Atwater nie jeste¶my sami na planecie, ale czy powinni¶my siê spodziewaæ tego, ¿e nasi towarzysze s± zrobieni z tego samego materia³u co my?

Odpowiedzi± na te pytania mog± byæ tak¿e w³a¶nie prowadzone badania mentalne i duchowe wychodz±ce poza ramy naszej tradycyjnej rzeczywisto¶ci.

Serwis NPN

Opracowanie: Jakub Jasiñski

¬ród³o: http://www.rense.com/general68/remm.htm


http://www.npn.org.pl/?p=2255




Tytu³: Odp: CIEKAWOSTKI NA NIEBIE I ZIEMI....
Wiadomo¶æ wys³ana przez: Kiara Grudzieñ 14, 2011, 00:06:07
Strona g³ówna > Wiadomo¶ci > Nauki przyrodnicze



DNA potrafi siê teleportowaæ?


13 stycznia 2011, 20:38 | Nauki przyrodnicze
© Richard Wheeler

DNA · Luc Montagnier · teleportacja

Laureat Nagrody Nobla biolog Luc Montagnier zaszokowa³ ¶wiat naukowy publikuj±c informacje o eksperymencie, który sugeruje, ¿e DNA potrafi siê... "teleportowaæ". Niew±tpliwie eksperyment wymaga powtórzenia, gdy¿ wielu naukowców wyrazi³o ju¿ w±tpliwo¶ci.

Zespó³ Montagniera u¿y³ dwóch probówek. W jednej z nich umieszczono niewielki fragment DNA, w drugiej znajdowa³a siê czysta woda. Próbki poddano dzia³aniu pola elektromagnetycznego o czêstotliwo¶ci 7 herców.

Po 18 godzinach DNA odkryto w probówce z czyst± wod±.

Montagnier porówna³ uzyskane wyniki z próbkami kontrolnymi, w których nie u¿yto pola elektromagnetycznego lub by³o ono s³absze, a czas trwania eksperymentu by³ krótszy. W próbkach kontrolnych nie stwierdzono przeniesienia siê DNA.

Badania, o ile ich wyniki siê potwierdz±, mog± wstrz±sn±æ nie tylko podstawami biologii, ale równie¿ i fizyki kwantowej. Znany jest bowiem efekt kwantowy, który umo¿liwia teleportacjê w mikroskali. Jednak efekt ten trwa u³amki sekund, tutaj za¶ mamy do czynienia z niezwykle zagadkowym zjawiskiem. Niewykluczone, ¿e ¿ycie wykorzystuje zjawiska kwantowe do rozprzestrzeniania siê. A mo¿e to samo ¿ycie jest z³o¿on± projekcj± zjawisk kwantowych i zale¿y od nich w niezrozumia³y dla nas sposób.

Ze szczegó³ami eksperymentu mo¿na zapoznaæ siê w sieci [PDF].


http://kopalniawiedzy.pl/DNA-Luc-Montagnier-teleportacja,12284


Tytu³: Odp: CIEKAWOSTKI NA NIEBIE I ZIEMI....
Wiadomo¶æ wys³ana przez: Kiara Styczeñ 15, 2012, 12:14:05
Smugi chemiczne na niebie......
Dr Swan Scot opowiada w jaki sposób zabezpieczyæ siê przed skutkami oprysków chemicznych - powodowanych przez lotnictwo wojskowe - zwane smugami chemicznymi.


zabezpiecz siê przed chemtrails 1

http://www.youtube.com/watch?v=pFmaWOFraak&feature=player_embedded


zabezpiecz siê przed chemtrails 2

http://www.youtube.com/watch?v=wpGzKWpDvLs&feature=related


Tytu³: Odp: CIEKAWOSTKI NA NIEBIE I ZIEMI....
Wiadomo¶æ wys³ana przez: Kiara Luty 05, 2012, 10:24:14
Jedni korzystaj± z takiej technologii od bardzo dawna , dopracowali j± perfekcyjnie , dla innych jest nowo¶ci±....  ;) :)




Naukowcy z Pentagonu tworz± “dziury czasowe” aby ukrywaæ wydarzenia.
 Katie Drummond, wired.com
USA
2012-02-03

 Teraz gdy fizycy wspierani przez Pentagon odkryli, jak maskowaæ ca³e zdarzenia poprzez zak³ócenia ¶wiat³a, którego¶ dnia ¿o³nierze mog± prowadziæ tajne operacje w ca³kowitej tajemnicy.

Zespo³owi z Cornell University, z poparciem DARPA, która jest badawczym ramieniem Pentagonu, uda³o siê ukryæ zdarzenie na 40 pikosekund (tj jedn± trylionow± sekundy). Naukowcy opublikowali to prze³omowe badanie w tym tygodniu w wydaniu czasopisma Nature.

Choæ zespo³y badawcze w ostatnich latach poczyni³y znaczne postêpy w maskowaniu obiektów, jest to pierwszy raz kiedy naukowcom uda³o siê zamaskowaæ zdarzenie. Naukowcy z Uniwerytetu Teksasu, w Dallas w zesz³ym roku wykorzystali efekt mira¿u, aby obiekty zniknê³y. W 2010 roku fizycy z Uniwersytetu St Andrews wykonali wielki krok w przód wykorzystuj±c metamateria³y by oszukaæ ludzkie oko, by nie widzia³o znajduj±cych siê przed nim obiektów.

Maskowanie obiektu polega na zaginaniu ¶wiat³a wokó³ obiektu. Je¶li ¶wiat³o w rzeczywisto¶ci nie padnie na obiekt, to w rezultacie nie bêdzie widoczny dla ludzkiego oka.

Je¿eli chodzi o wydarzenia, to ukrywanie opiera siê na zmianie prêdko¶ci ¶wiat³a. ¦wiat³o, które jest emitowane z obszaru zdarzenia, jest tym, co pozwala nam je zaobserwowaæ. Zazwyczaj, ¶wiat³o p³ynie w sta³ym tempie. To co uda³o siê zrobiæ naukowcom z Cornell, to uproszczaj±c, wp³yn±æ na sta³y dop³yw ¶wiat³a - jedynie na bardzo krótki okres czasu - tak, ¿e zdarzenie nie mog³o byæ zaobserwowane.

Ca³y eksperyment mia³ miejsce wewn±trz kabla ¶wiat³owodowego. Naukowcy przepu¶cili wi±zkê zielonego ¶wiat³a przez kabel, rozszczepiaj±c je soczewk±, która rozdzieli³a je na dwie czêstotliwo¶ci, jedn± poruszaj±c± siê powoli a drug± szybciej. Nastêpnie przez wi±zkê przepuszczono ¶wiat³o czerwonego lasera. Podczas przepuszczania czerwona wi±zka przez krótki czas by³a niezauwa¿alna.

Materia³ nadany przez chiñsk± telewizjê przedstawiaj±cy jak±¶ formê projekcji:


Oczywi¶cie, minie wiele czasu zanim zespó³ znajdzie sposoby, na maskowanie 30 sekund akcji, nie mówi±c ju¿ o kilku minutach. Jednak badania z pewno¶ci± otwieraj± nowe mo¿liwo¶ci. Super szybkie maskowanie mo¿e pomóc ukryæ zdarzenia wystêpuj±ce podczas transmisji danych, w tajnych operacjach w sieci.

W s³owach redaktorów Nature, badanie jest "znacz±cym krokiem w kierunku pe³nego czasoprzestrzennego kamufla¿u." Oczywi¶cie mo¿e min±æ kilka dekad zanim personel wojskowy bêdzie w stanie zmieniaæ historiê, w trakcie trwania zdarzeñ: Wed³ug naukowców Cornell, maszyna mierz±ca 18.600 mil d³ugo¶ci pozwoli³a by na zamaskowanie wydarzenia, które trwa³o by jedn± sekundê.
http://www.prisonplanet.pl/nauka_i_technologia/naukowcy_z_pentagonu,p55029332


Tytu³: Odp: CIEKAWOSTKI NA NIEBIE I ZIEMI....
Wiadomo¶æ wys³ana przez: Kiara Luty 10, 2012, 21:26:36
Maurice Cotterell i si³y wszech¶wiata
8 lut 2012


Maurice Cotterell jest pewien, ¿e swoje niezwyk³e teorie naukowe zawdziêcza bez w±tpienia zrozumieniu praw rz±dz±cych astrologi± – dyscyplin± wiedzy, która jest w pogardzie u akademików. Ale nie oznacza to, ¿e akademicy s± skoñczonymi g³upcami, którym brak wyobra¼ni aby poj±æ, ¿e ¶wiat w jakim ¿yjemy jest z³o¿ony, skomplikowany i niejednorodny. Akademia, podobnie jak wspó³pracuj±ce z ni± media, s± wg Cotterella w rêkach masonerii, która doskonale zdaje sobie sprawê z warto¶ci jak± niesie ze sob± astrologia. Dlatego robi wszystko aby by³a ona w powszechnym pojêciu synonimem ciemnoty i zabobonu, bo wie, ¿e je¶li zwyk³y cz³owiek, taki jak ty czy ja, nagle zrozumie jej zasady, zrozumie tak¿e wszystko inne… Zrozumie co to jest Bóg, Niebo, Piek³o, jak dostaæ siê do Nieba i… jak dzia³a grawitacja. U¶miech



Wiedza ta jest trzymana pod kluczem a dostêpna jest jedynie dla wybranych. I wcale nie chodzi o to, ¿eby powstrzymaæ innych przed poznaniem drogi do Nieba. Je¶li jednak kto¶ pojmie jak to zrobiæ, bêdzie wiedzia³ równie¿ jak wys³aæ innych do Piek³a. I jest to g³ówny powód dlaczego Wiedza trzymana jest przed nami w sekrecie przez masoneriê, illuminati czy inn± tajn± organizacjê. W nieodpowiednich rêkach, taka wiedza mo¿e byæ zagro¿eniem i nawet je¶li nie zgadzaæ siê z takim elitarnym i wybiórczym podej¶ciem do czego¶, co teoretycznie jest w³asno¶ci± ca³ej ludzko¶ci, to taka z³o¶æ szybko stygnie, gdy wyobraziæ sobie ¿e ka¿dy kto chce, móg³by wys³aæ duszê swojego wroga do piek³a. Tak przynajmniej uzasadnia to Cotterell. Ka¿dy z nas urodzi³ siê nie po to aby os±dzaæ innych, ale ¿eby doskonaliæ w³asn± duszê, by mog³a powróciæ do Boga, od którego pochodzi. Astrologia jest t± dziedzin± wiedzy, która pozwala na takie rozumienie i wykorzystanie ¶wiata do w³asnych potrzeb i dlatego jest utrzymywana w tajemnicy przed innymi. Maurice Cotterell w swojej w³asnej opinii uwa¿a siê za pierwsz± osobê z poza krêgu wtajemniczonych, która o w³asnych si³ach zdo³a³a przenikn±æ te tajemnice i zrozumieæ dzia³anie wszech¶wiata.

Kiedy Cotterell w wieku 20 lat rozpocz±³ pracê na statku handlowym jako radiotelegrafista, zauwa¿y³ wówczas, ¿e za ka¿dym razem kiedy statek p³ynie z pó³nocy na po³udnie atmosfera w za³odze jest doskona³a. Jednak kiedy statek p³yn±³ ze wschodu na zachód za³oga stawa³a siê nerwowa i k³ótliwa. Nie by³o w tym odkryciu nic sensacyjnego. Statek p³yn±c ze wschodu na zachód zmienia³ strefy czasowe, które dezorganizowa³y pracê i nastrój za³ogi poprzez zak³ócenia produkcji melatoniny w organizmie. Produkcja tej substancji zmienia siê wraz ze zmian± pola magnetycznego mózgu. Bêd±c radiotelegrafist± Cotterell zwróci³ równie¿ uwagê na powtarzaj±ce siê k³opoty z nawi±zaniem ³±czno¶ci z Angli± podczas takich rejsów. By³ to moment kiedy S³oñce przechodzi³o okres tzw. maksimum plam s³onecznych, które zak³óca³y górne warstwy ziemskiej atmosfery powstrzymuj±c odbijanie siê od niej fal radiowych. Kiedy statek Cotterella dop³yn±³ w koñcu do Chin, zda³ sobie sprawê, ¿e trwaj±cy 11.49 lat cykl pojawiania siê plam s³onecznych jest w ¶cis³ym zwi±zku z 12-miesiêcznym cyklem chiñskiej astrologii. Bêd±c radiotelegrafist± na statku, Cotterell mia³ tak¿e wiedzê na temat dat urodzenia za³ogi, co pozwoli³o mu na przeanalizowania zachowania marynarzy w relacji do tych urodzin i towarzysz±cych im astrologicznym znakom. Doszed³ on do wniosku, ¿e pole magnetyczne Ziemi i pole magnetyczne S³oñca mia³o olbrzymi wp³yw na ludzkie hormony. Znalezienie regu³ rz±dz±cych t± relacj± zajê³o Cotterellowi nastêpne 40 lat i ukoronowa³ to napisaniem ksi±¿ki pt. „Future Science” („Nauka przysz³o¶ci”) (pisa³em ju¿ o niej w maju zesz³ego roku).



Celem jaki sobie wyznaczy³ Cotterell w tej ksi±¿ce, by³o wyja¶nienie praw fizyki w sposób zrozumia³y nawet dla 12-latka. Ksi±¿ka zaczyna siê od wyja¶nienia fenomenu grawitacji. Wg Cotterella fizyka nie dokona³a w swoich badaniach ¿adnego postêpu od co najmniej 75 lat. Musia³a wiêc zabrn±æ w jaki¶ ¶lepy zau³ek. Aby znale¼æ ten moment Cotterell cofn±³ siê w swoim naukowym ¶ledztwie do lat 20 zesz³ego wieku i prac brytyjskiego fizyka Ernesta Rutheforda, który jako pierwszy rozszczepi³ atom. Przeanalizowa³ równie¿ prace Jamesa Chadwicka innego brytyjskiego fizyka i podobnie jak Rutheford laureata Nagrody Nobla. Obaj naukowcy byli gor±cymi orêdownikami przekonania, ¿e atom jest z³o¿ony z ³adunków dodatnich w swoim centrum i otoczony jest ³adunkami ujemnymi. Chadwick w 1935 roku, odkry³ istnienie jeszcze jednej cz±steczki wewn±trz atomu, która nie by³a na³adowana ani dodatnio ani ujemnie. Nazwa³ j± neutronem bo by³ to ³adunek neutralny. Taki opis atomu pokutuje do dzi¶ i wyzwoli³ u Cotterella wiele pytañ i w±tpliwo¶ci. Je¶li wewn±trz atomu znajduj± siê cz±steczki na³adowane dodatnio, dlaczego nie odpychaj± siê nawzajem? Na tej samej zasadzie dlaczego cz±steczki ujemne bêd±ce na zewn±trz j±dra atomowego nie s± wci±gniête do ¶rodka przez cz±steczki na³adowane dodatnio, bo przecie¿ plusy przyci±gaj± minusy. Inne pytanie dotyczy³o orbit elektronów, które kr±¿y³y dooko³a j±dra atomowego na ró¿ni±cych siê od siebie orbitach. W latach 40 i 50-tych ustalono tak¿e, ¿e orbity tych elektronów s± pod k±tem 45 stopni wobec siebie, ale do dzi¶ nie wiadomo dlaczego tak jest. Cotterell uwa¿a, ¿e wspó³czesna nauka nie jest w stanie wyja¶niæ wielu zjawisk do jakich przyzwyczaili¶my siê w naszym codziennym ¿yciu takich jak np. elektryczno¶æ czy nawet magnetyczno¶æ. Je¶li po³±czyæ drut do baterii pop³ynie nim pr±d elektryczny, ale fizyka w ¿aden sposób nie jest w stanie wyt³umaczyæ powstania pola magnetycznego dooko³a takiego druta. Nauka nie radz±c sobie z wyja¶nieniem wielu zjawisk czêsto podpiera siê wymy¶lonymi t³umaczeniami danego problemu, które nie maj± nic wspólnego z prawd±. Czym¶ takim jest wg Cotterella pojêcie ciemnej materii w kosmosie, która tak naprawdê nie istnieje. Nauka nie potrafi odpowiedzieæ na pytania co powoduje spiralny kszta³t galaktyki, co wywo³uje plamy na S³oñcu, co jest przyczyn± globalnego ocieplenia i oziêbienia.



Maurice Cotterell odwa¿y³ siê znale¼æ w³asne odpowiedzi tam gdzie nauka jest bezradna. Zacz±³ od zmiany ogólnie rozumianego kszta³tu elektronu i protonu, co wyja¶ni³o dlaczego trzymaj± siê one razem i atom nie rozlatuje siê na kawa³ki. To z kolei da³o podstawy do zrozumienia na czym polega grawitacja a pó¼niej magnetyzm. Kiedy odpowiednio poustawiaæ te elementy oczywiste siê staje, ¿e co¶ takiego jak ciemna materia nie ma sensu. Takie my¶lenie dla wspó³czesnych fizyków jest jednak nie tylko niepraktyczne ale nawet samobójcze. Tzw. badania naukowe opieraj± siê na grantach, czyli bud¿etach przyznawanych przez ministerstwa lub instytucje naukowe. Miliardy dolarów wydaje siê na wyrafinowane maszyny takie jak zderzacz hadronów w Szwajcarii, gdzie usi³uje siê w ten sposób poznaæ co trzyma cz±steczki razem ze sob± i jak± rolê pe³ni± tzw gluony, które wg Catterella s± fars±, bo tak naprawdê nie istniej±.Tymczasem wszech¶wiatem rz±dz± trzy si³y: elektryczno¶æ, magnetyczno¶æ i grawitacja. Maurice Cotterell nazywa to trzema stronami tej samej monety, ale… o tym mo¿e ju¿ nastêpnym razem. U¶miech

http://nowaatlantyda.com/2012/02/08/maurice-cotterell-i-sily-wszechswiata/


Tytu³: Odp: CIEKAWOSTKI NA NIEBIE I ZIEMI....
Wiadomo¶æ wys³ana przez: Kiara Luty 12, 2012, 18:36:34
Zmiany Rezonansu Schumanna mog± wywieraæ du¿y wp³yw na ziemskie organizmy
admin, ndz., 2012-02-12 11:39


Skala zjawiska: globalne

disclose.tv

Rezonans Schumanna to zjawisko powstawania sta³ych fal elektromagnetycznych miêdzy Ziemi± i jonosfer± przy niskich i ultra niskich czêstotliwo¶ciach. Ludzie odkryli istnienie tego mechanizmu dopiero w po³owie XX wieku. Rezonans d³ugo by³ na sta³ym poziomie, od kilkunastu lat zaczyna ulegaæ zmianie.




Jonosfera i Ziemia wchodz± w interakcje, co przypomina trochê efekt tuby rezonansowej. Nauka ustali³a, ¿e czynnikiem powoduj±cym powstanie tego naturalnego fenomenu s± g³ównie wy³adowania atmosferyczne.



Rezonans Schumanna bywa te¿ nazywany pulsem Ziemi. Ka¿dy ¿ywy organizm wchodzi w reakcjê z tym pulsem czy te¿ tonem ci±gle obecnym w tle. Brak tego elementu powoduje szereg problemów fizjologicznych i psychicznych. Do¶wiadczali tego astronauci i NASA uwa¿a to za powa¿ny problem i przeszkodê w d³ugotrwa³ej eksploracji kosmosu. Dlatego w³a¶nie prowadzi siê rozmaite eksperymenty ze sztucznymi generatorami fal imituj±cych ten naturalny mechanizm Ziemi.



Podczas badañ naukowych ustalono, ¿e to specyficzne promieniowanie elektromagnetyczne wykazuje wiele podobieñstw do spektrum czêstotliwo¶ci emitowanych przez ludzki mózg. Najlepiej widaæ to w przypadku badania EEG(elektroencefalografu). Cz³owiek jest wra¿liwy na wszelkie emisje fal niskich czêstotliwo¶ci. Ewolucja ludzko¶ci mog³aby przebiegaæ inaczej gdyby nie by³o tej si³y przyrody.



Nauka zauwa¿y³a, ¿e ten "puls Ziemi" ulega ostatnio zmianom. A¿ do pocz±tku lat osiemdziesi±tych rezonans mia³ czêstotliwo¶æ 7,8 Hz. Naukowcy spekuluj±, ¿e ta warto¶æ by³a na sta³ym poziomie przynajmniej przez kilka tysiêcy lat. Wed³ug aktualnych pomiarów czêstotliwo¶æ osi±ga ju¿ warto¶æ 12 Hz.



Zmiany rezonansu Schumanna stanowi± zagadkê dla nowoczesnej nauki. Aby to by³o mo¿liwe, albo ¶rednica Ziemi zmala³a o kilkaset kilometrów, lub dolna granica jonosfery wzros³a ze zwyk³ej odleg³o¶ci 60-70 km do 300-400 km. Co wiêcej, czêstotliwo¶æ Schumanna zale¿y od pory dnia, ale tak¿e od pory roku. Dzia³anie S³oñca mo¿e byæ kluczowym elementem wp³ywaj±cym na te zmiany.



Nie ulega w±tpliwo¶ci, ¿e zmiany tej swoistej wibracji nie pozostaj± bez wp³ywu na funkcjonowanie organizmów ¿ywych. Mo¿liwe symptomy tych zmian odczuwalne przez ludzi to migreny, bóle miê¶ni, skurcze. Niektórzy wrêcz twierdz±, ¿e te zmiany mog± w pewnym okresie czasu wp³yn±æ na ludzkie DNA.



Nie brakuje tez opinii, ¿e gdy rezonans osi±gnie pewn± warto¶æ krytyczn± nast±pi± jakie¶ wielkie zmiany w ¶wiadomo¶ci cz³owieka. Sta³a stymulacja fal mózgowych inn± ni¿ zwykle czêstotliwo¶ci± mo¿e powodowaæ zmiany, których nauka nie potrafi teraz nawet przewidzieæ.
http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/zmian ... -organizmy


Tytu³: Odp: CIEKAWOSTKI NA NIEBIE I ZIEMI....
Wiadomo¶æ wys³ana przez: Kiara Luty 18, 2012, 09:59:50


   

Holograficzny wszech¶wiat

07czwartek sty 2010

W 1982 roku mia³o miejsce znacz±ce wydarzenie. Na Uniwersytecie w Pary¿u zespó³, którym kierowa³ fizyk Alain Aspekt dokona³ istotnego eksperymentu. Mo¿e on okazaæ siê jednym z najwa¿niejszych eksperymentów XX wieku. Nie us³yszymy o tym zdarzeniu przy okazji wieczornych wiadomo¶ci dziennika TV.
 W rzeczywisto¶ci, je¿eli nie zagl±dasz do naukowych czasopism, nazwisko Aspekt mo¿e byæ ci zupe³nie nieznane. Niektórzy jednak s± przekonani, i¿ jego odkrycie mo¿e zmieniæ oblicze nauki.

Aspekt oraz jego zespó³ odkryli, i¿ w pewnych warunkach cz±stki subatomowe, takie jak elektrony, s± w stanie komunikowaæ siê ze sob± w natychmiastowy sposób, niezale¿nie od dziel±cej je odleg³o¶ci. Nie ma to znaczenia, czy znajduj± siê one od siebie o 10 metrów czy te¿ dzieli je dystans bilionów kilometrów. W jaki¶ sposób ka¿da cz±stka wydajê siê zawsze wiedzieæ, co robi± inne cz±stki.
 To odkrycie obala d³ugo utrzymuj±ce siê twierdzenie Einsteina, i¿ ¿adna komunikacja nie mo¿e nastêpowaæ z prêdko¶ci± wiêksz± ni¿ szybko¶æ ¶wiat³a. Poruszanie siê obiektów z prêdko¶ci± wiêksz± ni¿ szybko¶æ ¶wiat³a jest równoznaczne ze zniesieniem bariery czasu. Ta zagra¿aj±ca perspektywa spowodowa³a, i¿ pewni fizycy w wyrafinowany sposób próbowali odrzuciæ odkrycia Aspecta. Inni natomiast badacze zostali zainspirowani do tworzenia nawet bardziej radykalnych wyja¶nieñ.

Fizyk z Uniwersytetu w Londynie, Dawid Bohm, uwa¿a, i¿ odkrycia Aspecta wskazuj± na fakt, i¿ nie istnieje rzeczywisto¶æ obiektywna. Niezale¿nie od tego, ¿e obiekty wydaj± siê byæ czym¶ trwa³ym, wszech¶wiat jest w swej istocie fantastycznym projektem, gigantycznym i wspaniale skomponowanym hologramem. Po to, by zrozumieæ, dlaczego Bohm wypowiada tak zaskakuj±ce stwierdzenie, musimy najpierw zrozumieæ pojêcie hologramu. Hologram stanowi trójwymiarow± fotografiê, wykonan± za pomoc± lasera.
Hologramy

Aby uzyskaæ hologram najpierw fotografowany obiekt jest zanurzany w ¶wietle promieni lasera. Nastêpnie druga wi±zka promieni lasera zostaje odbita od pierwszej. W rezultacie dochodzi do interferencji dwóch wi±zek i ten obszar zostaje utrwalony na zdjêciu. Kiedy zdjêcie zostaje poddane ogl±dowi, jawi siê ono jako pozbawiony znaczenia wir jasnych i ciemnych linii. Kiedy jednak uzyskane zdjêcie zostaje o¶wietlone przez jeszcze jedn± wi±zk± promieni lasera, pojawia siê trójwymiarowy obraz pierwotnego obiektu.

Trójwymiarowy charakter obrazu nie jest jedyn± znacz±c± cech± hologramu. Je¿eli hologram ró¿y zostanie podzielony na po³owê, a nastêpnie o¶wietlony przez laser, ka¿da po³owa bêdzie jednak zawieraæ w sobie ca³o¶ciowy obraz ró¿y. Ponadto, je¿eli te po³ówki obrazu zostan± znów podzielone, ka¿da czê¶æ bêdzie zawiera³a mniejsz±, lecz dok³adn± wersjê pierwotnego obrazu. Odmiennie ni¿ normalne zdjêcia, ka¿da czê¶æ hologramu zawiera wszystkie informacje dotycz±ce ca³o¶ci.

Hologram posiada wiêc naturê “ca³o¶ci zawartej w ka¿dej czê¶ci”. Dostarcza to zupe³nie nowego sposobu rozumienia zasad organizacji oraz porz±dku. Przez wiêksz± czê¶æ swej historii nauka Zachodu rozwija³a siê pod wp³ywem za³o¿enia, i¿ najlepszym sposobem zrozumienia zjawisk fizycznych jest roz³o¿enie ich na czê¶ci, a nastêpnie poddanie tych czê¶ci badaniu. T± zasadê stosowano do badania stworzeñ ¿ywych (np. ¿aby), jak te¿ materii nieo¿ywionej (np. atomu).
 Hologram uczy nas, ¿e pewne rzeczy we wszech¶wiecie nie pasuj± do tego podej¶cia. Je¿eli bêdziemy dzieliæ na czê¶ci pewne rzeczy skonstruowane holograficznie, nie otrzymamy bynajmniej poszczególnych sk³adowych. Uzyskamy po prostu mniejsze obrazy tej samej ca³o¶ci.

Ten wgl±d doprowadzi³ Bohma do innego sposobu pojmowania odkrycia Aspecta.

Bohm uwa¿a, i¿ subatomowe cz±stki mog± pozostawaæ ze sob± we wzajemnym kontakcie niezale¿nie od odleg³o¶ci nie z tego powodu, ¿e wysy³aj± jakie¶ tajemnicze sygna³y, lecz dlatego, ¿e ich oddzielenie stanowi iluzjê. Bohm dowodzi, i¿ na g³êbszym poziomie rzeczywisto¶ci te cz±stki nie s± indywidualnymi ca³o¶ciami, lecz stanowi± wyraz pewnej fundamentalnego “czego¶” (something).
Model akwarium

Aby umo¿liwiæ lepsze zrozumienie swojej koncepcji Bohm pos³uguje siê nastêpuj±c± ilustracj±. Wyobra¼my sobie akwarium, w którym p³ywa ryba. Wyobra¼my sobie jednocze¶nie, ¿e nie mo¿emy widzieæ tego akwarium bezpo¶rednio, a nasza wiedza o nim pochodzi z ujêcia przez dwie kamery telewizyjne. Jedna kamera ujmuje przód akwarium, druga za¶ jego ty³.

Kiedy patrzysz na dwa telewizyjne monitory, mo¿esz przyj±æ, i¿ ryba na ka¿dym z ekranów stanowi odrêbne ca³o¶ci (widzisz dwie ryby; przyp. t³um.). Poza tym poniewa¿ ka¿da z kamer ujmuje rybê pod innym k±tem, ka¿dy z obrazów jest nieco odmienny. Je¿eli jednak bêdziesz kontynuowa³ obserwacjê tych dwóch ryb, bêdziesz móg³ spostrzec, ¿e istnieje pomiêdzy nimi jaki¶ zwi±zek. Kiedy pierwsza ryba obraca siê, druga równie¿ wykonuje nieco odmienny, lecz koresponduj±cy ruch. Kiedy jedna ryba odwraca siê do przodu, druga odwraca siê do ty³u. Je¿eli nie jeste¶ ¶wiadom ca³ej sytuacji, mo¿esz nawet wyci±gn±æ wniosek, i¿ ryby musz± siê bezpo¶rednio ze sob± komunikowaæ. Jednak tak nie jest w rzeczy samej.

To w³a¶nie, powiada Bohm, dok³adnie zachodzi pomiêdzy subatomowymi cz±stkami w eksperymencie Aspecta. Sk³ania siê ku temu, i¿ po³±czenie pomiêdzy cz±stkami, które zachodzi z prêdko¶ci± wiêksz± ni¿ szybko¶æ ¶wiat³a, mówi o tym, ¿e istnieje g³êbszy poziom rzeczywisto¶ci, w który nie jeste¶my wprowadzeni. Jest to wymiar bardziej kompleksowy, istniej±cy poza znan± nam rzeczywisto¶ci±, który jest analogiczny do akwarium.
 Ponadto Bohm dodaje, i¿ postrzegamy obiekty takie, jak cz±stki elementarne jako odrêbne przedmioty, poniewa¿ widzimy jedynie czê¶æ rzeczywisto¶ci. Takie cz±stki nie s± odrêbnymi elementami, lecz przejawami g³êbszej, podstawowej ca³o¶ci. Ta ca³o¶æ posiada charakter holograficzny i pozostaje niepodzielna. Poniewa¿ wszystkie obiekty istniej±ce w fizycznej rzeczywisto¶ci sk³adaj± siê z takich w³a¶nie “eidolonów”, wszech¶wiat stanowi pewn± projekcjê, hologram.
Kosmos jako super hologram

Wszech¶wiat posiada naturê zbli¿on± do fantomu. Prócz tego charakteryzuje siê jeszcze jedn±, zaskakuj±c± cech±. Je¿eli oddzielno¶æ (separacja) cz±stek elementarnych jest iluzj±, oznacza to, ¿e na g³êbszym poziomie rzeczywisto¶ci wszystkie rzeczy we wszech¶wiecie s± ze sob± po³±czone. Elektrony w atomach wêgla w mózgu cz³owieka s± po³±czone z elementarnymi cz±stkami, które tworz± ka¿dego ³ososia, p³ywaj±cego w morzu. S± jednocze¶nie po³±czone z ka¿dym bij±cym sercem oraz z ka¿d± l¶ni±c± na niebie gwiazd±. Wszystko jest po³±czone ze wszystkim.
Choæ natura cz³owieka mo¿e go sk³aniaæ do kategoryzowania i szufladkowania zjawisk oraz tworzenia ró¿norodnych podzia³ów, to wszelkie podzia³y s± z konieczno¶ci czym¶ sztucznym.

W ostatecznym wymiarze ca³a natura jest sieci± pozbawion± szwów (seamless web).

W tym holograficznym wszech¶wiecie nawet czas oraz przestrzeñ nie mog± byæ spostrzegane jako trwa³a podstawa.
 We wszech¶wiecie, w którym nic nie pozostaje w rzeczywisto¶ci oddzielone od czego¶ innego, upadaj± takie pojêcia jak lokalizacja. Czas oraz przestrzeñ trójwymiarowa mog± byæ spostrzegane jako przejawy (projekcja) g³êbszego porz±dku. Przypomina to opisan± sytuacjê , gdy na telewizyjnych monitorach obserwujemy ruchy ryby.

Na g³êbszym poziomie rzeczywisto¶æ stanowi rodzaj superhologramu, w którym przesz³o¶æ, tera¼niejszo¶æ oraz przysz³o¶æ istniej± jednocze¶nie. Wydaje siê to sugerowaæ mo¿liwo¶æ, i¿ pewnego dnia bêdziemy w stanie, u¿ywaj±c w³a¶ciwych ¶rodków, osi±gn±æ super holograficzny poziom rzeczywisto¶ci i wydobyæ ponownie dawno zapomniane sceny przesz³o¶ci.

Pozostaje kwesti± otwart±, co jeszcze zawiera w sobie hologram. Mo¿na powiedzieæ, i¿ hologram stanowi matrycê, która daje pocz±tek wszelkim zjawiskom we wszech¶wiecie.
 Zawiera siê w nim ¼ród³o wszelkich istniej±cych cz±stek elementarnych, wszelkie konfiguracje materii oraz energii: od p³atków ¶niegu do kwazarów, od niebieskich wielorybów do promieni gamma. Mo¿e byæ on spostrzegany jako magazyn kosmiczny “Wszystkiego co jest”.

Choæ Bohm nie mówi, co jeszcze mo¿e zawieraæ super hologram, dopuszcza on mo¿liwo¶æ, ¿e zawiera on jeszcze wiêcej.
 Stwierdza on, i¿ holograficzny poziom rzeczywisto¶ci stanowi “prosty stopieñ”, poza którym le¿y “nieskoñczono¶æ dalszego rozwoju”. Bohm nie jest jedynym badaczem, który podaje dowody na to, i¿ wszech¶wiat jest hologramem. Pracuj± niezale¿nie na polu badañ nad mózgiem, neurofizjolog z Uniwersytetu Stanford, Karl Pribram, doszed³ tak¿e do przekonania o holograficznej naturze rzeczywisto¶ci.
Mózg jako hologram

Pribram zbli¿y³ siê do holograficznego modelu dziêki próbie odpowiedzi na pytanie, jak i gdzie gromadzone s± w mózgu zapisy pamiêciowe. Badania prowadzone od dziesiêcioleci wykazywa³y, i¿ zapisy pamiêciowe nie posiadaj± ¶ci¶le okre¶lonej lokalizacji, s± natomiast rozproszone w ró¿nych obszarach mózgu. W szeregu badañ eksperymentalnych, prowadzonych w latach 20-tych ubieg³ego wieku, Karl Lashley wykaza³, i¿ niezale¿nie od tego jaka czê¶æ mózgu szczurów by³a usuwana, nie pozbawia³o to zwierzêta pamiêci, w jaki sposób nale¿y wykonywaæ z³o¿one zadania, których wcze¶niej nauczy³y siê.
 Jedynym problemem pozosta³ brak wyja¶nieñ mechanizmu, który odpowiada³by za szczególn± naturê pamiêci: istnienie ca³o¶ci w ka¿dej czê¶ci.

W latach 60-tych Pribram napotka³ koncepcjê holografii i u¶wiadomi³ sobie, i¿ znalaz³, poszukiwane przez naukowców badaj±cych mózg, wyja¶nienie. Pribram uwa¿a, i¿ zapisy pamiêciowe nie zostaj± zakodowane w poszczególnych neuronach, lecz s± zawarte w ca³o¶ciowych wzorcach impulsów nerwowych, które przebiegaj± przez ca³y mózg. Dzieje siê to w podobny sposób, jak z³o¿one wi±zki promieni lasera przebiegaj± przez czê¶æ filmu, zawieraj±cego holograficzny obraz.
 Inaczej mówi±c Pribram uwa¿a, i¿ mózg sam w sobie jest hologramem.

Teoria Pribrama wyja¶nia tak¿e, w jaki sposób mózg cz³owieka mo¿e gromadziæ tak wiele zapisów pamiêciowych na tak ma³ej przestrzeni. Ocenia siê, ¿e umys³ cz³owieka ma zdolno¶æ do zapamiêtania oko³o 10 bilionów bitów informacji w okresie ¿ycia. Odkryto tak¿e, i¿ hologramy posiadaj± zdumiewaj±c± zdolno¶æ gromadzenia informacji. Zmieniaj±c k±t, pod którym wi±zki promieni z dwóch laserów oddzia³uj± na kawa³ek fotografii filmowej, mo¿na otrzymaæ wiele ró¿nych obrazów na tej samej powierzchni. Udowodniono, i¿ tylko jeden centymetr sze¶cienny filmu mo¿e zawieraæ oko³o 10 bilionów bitów informacji.

Nasza bezgraniczna zdolno¶æ do szybkiego przywo³ywania potrzebnych informacji z ogromnego magazynu pamiêci staje siê bardziej zrozumia³a, je¶li uwzglêdnimy, i¿ mózg dzia³a zgodnie z holograficznymi zasadami.
 Je¿eli przyjaciel zapyta ciê, jakie skojarzenia pojawiaj± siê w twym umy¶le, gdy wypowie on s³owo “zebra”, nie musisz dokonywaæ niezgrabnych ruchów, przebijaj±c siê poprzez gigantyczny, alfabetyczny magazyn w mózgu.

Zamiast tego w bezpo¶redni, natychmiastowy sposób pojawiaj± siê takie skojarzenia, jak “pasiasty”, “podobny do konia”, “zwierzê rodem z Afryki”. Rzeczywi¶cie jedn± z najbardziej zdumiewaj±cych rzeczy, dotycz±cych procesu my¶lenia u ludzi jest to, ¿e ka¿da porcja informacji wydaje siê natychmiast ³±czyæ z wszystkimi pozosta³ymi czê¶ciami.
 Jest to jeszcze jedna charakterystyczna cecha hologramu. Poniewa¿ ka¿da czê¶æ hologramu jest skorelowana z ka¿d± inn± czê¶ci±, mamy do czynienia z naturalnym, najwy¿szym przyk³adem systemu wzajemnie skorelowanego.

W ¶wietle holograficznego modelu mózgu, który opracowa³ Pribram, wyja¶niæ mo¿na nie tylko zagadkê gromadzenia w umy¶le informacji. Istotnym pytaniem pozostaje, w jaki sposób mózg jest w stanie prze³o¿yæ lawinê informacji, które otrzymuje poprzez narz±dy zmys³ów, na konkretny ¶wiat naszej percepcji. Kodowanie i dekodowanie czêstotliwo¶ci jest dok³adnie tym, co hologram czyni w najlepszy sposób.
 Hologram funkcjonuje jak rodzaj soczewki.
 Jest on urz±dzeniem, które potrafi przemieniæ, wydawa³oby siê, pozbawione sensu czêstotliwo¶ci w spójny obraz. Pribram uwa¿a, i¿ mózg zawiera rodzaj soczewek oraz pos³uguje siê zasadami holografii, by przekszta³ciæ otrzymywane poprzez narz±dy zmys³ów czêstotliwo¶ci, w wewnêtrzny ¶wiat naszej percepcji.

Szereg istotnych dowodów wskazuje na to, i¿ mózg u¿ywa holograficznych zasad, aby wykonywaæ odpowiednie dzia³ania. Teoria Pribrama uzyska³a rosn±ce poparcie w¶ród neurofizjologów.
 Hugo Zucarelli, badacz o pochodzeniu w³osko-argentyñskim, poszerzy³ ostatnio model holograficzny na obszar zjawisk d¼wiêkowych.
 Zucarelli bada³ zaskakuj±ce zjawisko, które polega na tym, ¿e ludzkie jednostki potrafi± zlokalizowaæ ¼ród³o d¼wiêku bez poruszania g³ow± nawet wtedy, gdy s± w stanie s³yszeæ jedynie jednym uchem. Naukowiec odkry³, i¿ zasada holograficzna mo¿e wyja¶niæ opisany fakt. Zucarelli rozwin±³ tak¿e technikê holograficznego d¼wiêku. Jest to sposób d¼wiêkowego zapisu, która zapewnia odtworzenie akustycznych sytuacji z niesamowit± autentyczno¶ci±.

Przekonanie Pribrama, i¿ ludzki mózg tworzy “tward±” rzeczywisto¶æ opieraj±c siê na przychodz±cych poprzez kana³y zmys³owe czêstotliwo¶ciach, uzyska³o wsparcie w postaci wielu badañ eksperymentalnych.

Odkryto, i¿ ka¿dy z naszych zmys³ów jest czu³y w obszarze o wiele szerszej czêstotliwo¶ci, ni¿ dotychczas s±dzono. Stwierdzono, na przyk³ad, i¿ nasz system wizualny jest czu³y na czêstotliwo¶ci d¼wiêkowe, ¿e nasz zmys³ powonienia jest zale¿ny w jakim¶ stopniu od tego, co nazywamy “czêstotliwo¶ci± osmotyczn±”, a nawet komórki naszego cia³a s± wra¿liwe na szeroki zakres czêstotliwo¶ci. Takie odkrycia potwierdzaj±, i¿ jedynie holograficzny charakter ludzkiej ¶wiadomo¶ci zapewnia mo¿liwo¶æ przetwarzania takich czêstotliwo¶ci w zwyk³a percepcjê.
Synteza pogl±dów Bohma oraz Pribrama

cdn.


Tytu³: Odp: CIEKAWOSTKI NA NIEBIE I ZIEMI....
Wiadomo¶æ wys³ana przez: Kiara Luty 18, 2012, 10:01:01
cd.

Najbardziej zdumiewaj±cy rezultat przynosi po³±czenie holograficznego modelu mózgu Pribrama z teori± Bohma.
 Je¿eli konkretny charakter ¶wiata stanowi jedynie wtórn± rzeczywisto¶æ, natomiast “tam”(w ¶wiecie; przyp. tlum.) znajduje siê holograficzna gmatwanina czêstotliwo¶ci, je¿eli mózg jest tak¿e hologramem i dokonuje jedynie selekcji okre¶lonych czêstotliwo¶ci spo¶ród tej gmatwaniny, przy czym zachodzi matematyczna transformacja tych czêstotliwo¶ci w percepcjê sensoryczn±, czym wtedy staje siê obiektywna rzeczywisto¶æ?

Mówi±c wprost, rzeczywisto¶æ przestaje istnieæ. Religie Wschodu od dawna utrzymywa³y, i¿ materialny ¶wiat jest Maya, iluzj±. Chocia¿ my¶limy, i¿ jeste¶my fizycznymi istotami, które poruszaj± siê po fizycznym ¶wiecie, stanowi to tak¿e z³udzenie.

W rzeczywisto¶ci jeste¶my jedynie “odbiorcami”, unosz±cymi siê w kalejdoskopowym morzu czêstotliwo¶ci. To, co z tego morza wydobywamy i przekszta³camy w fizyczn± rzeczywisto¶æ, stanowi jedynie jeden kana³, spo¶ród wielu kana³ów istniej±cych w super hologramie.

Ten uderzaj±cy, nowy obraz rzeczywisto¶ci, synteza pogl±dów Bohma oraz Pribrama, nazwany zosta³ paradygmatem holograficznym.

Choæ wielu naukowców podesz³o do tej koncepcji sceptycznie, dla innych wyda³a siê ona ekscytuj±c±. Niewielka, lecz rosn±ca grupa badaczy uwa¿a, i¿ mo¿e to byæ najbardziej precyzyjny model rzeczywisto¶ci, do którego dotar³a nauka wspó³czesna.
 Ponadto niektórzy wierz±, i¿ ten model mo¿e rozwi±zaæ pewne zagadki, których dot±d nauka nie by³a w stanie wyja¶niæ, a nawet uznaæ zjawiska paranormalne za czê¶æ natury.

Wielu badaczy, w³±czaj±c w to Bohma oraz Pribrama zauwa¿a, i¿ sporo zjawisk parapsychologicznych staje siê o wiele bardziej zrozumia³ych, gdy zostaj± ujête w terminach holograficznego paradygmatu. We wszech¶wiecie, w którym ka¿dy indywidualny mózg stanowi niepodzieln± czê¶æ wiêkszego hologramu i gdzie wszystko jest ze sob± ca³kowicie powi±zane, telepatia mo¿e byæ rozumiana jako dotarcie do poziomu holograficznego. (zobacz tak¿e : koncepcja pola morfogenetycznego)
 Jest oczywi¶cie ³atwiej zrozumieæ, w jaki sposób informacja biegnie z umys³u jednostki “A” do umys³u, po³o¿onej w du¿ej odleg³o¶ci jednostki “B”.
 Ta koncepcja pomaga tak¿e zrozumieæ szereg nierozwi±zanych zagadek w psychologii. Szczególnie Stanislav Grof przeczuwa³, i¿ paradygmat holograficzny tworzy model rozumienia wielu zagadkowych zjawisk, do¶wiadczanych przez ludzi w odmiennych stanach ¶wiadomo¶ci.
Zobacz artyku³ po¶wiêcony holograficznemu rozumieniu ¶wiadomo¶ci, wg Grofa )
Regresja do ¶wiata zwierz±t

W latach 50-tych ubieg³ego wieku, prowadz±c badania nad LSD jako ¶rodkiem leczniczym Grof napotka³ bardzo ciekawy przypadek. By³a to pacjentka, która nagle sta³a siê przekonana, i¿ przyjê³a to¿samo¶æ samicy prehistorycznego gada. W toku halucynacji wnios³a bogaty, szczegó³owy opis odczuæ, jakie pojawi³y siê, gdy przyjê³a postaæ tego zwierzêcia.
 Ponadto stwierdzi³a ona, i¿ rozró¿nia samców tego gatunku po tym, i¿ maj± kolorowe kawa³ki ³usek na g³owach. Grof by³ zaskoczony, i¿ pacjentka nie mia³a wcze¶niejszej wiedzy zoologicznej na ten temat.
 W rozmowie za¶ z zoologami badacz znalaz³ potwierdzenie faktu, i¿ u pewnych gatunków gadów kolorowe obszary na g³owie odgrywaj± wa¿n± rolê, jako wyzwalacze seksualnego podniecenia.

Do¶wiadczenia tej kobiety nie by³y wyj±tkiem. Podczas kolejnych badañ Grof napotka³ przyk³ady pacjentów, którzy cofali siê w rozwoju ewolucyjnym i identyfikowali z ka¿dym gatunkiem ewolucyjnej drabiny. Ponadto do¶wiadczenia pacjentów zawiera³y szczegó³owe dane zoologiczne, które okazywa³y siê byæ prawdziwe.
Psychologia transpersonalna

“Regresja” do królestwa zwierz±t nie stanowi³a jedynego, zagadkowego zjawiska psychologicznego, które napotka³ Grof. Mia³ on tak¿e pacjentów, którzy docierali do pewnego rodzaju nie¶wiadomo¶ci zbiorowej. Osoby, które posiada³y niewielkie wykszta³cenie lub te¿ by³y edukacji zupe³nie pozbawione, dawa³y szczegó³owy opis zoroastryjskich rytua³ów pogrzebowych, jak te¿ przytacza³y sceny z hinduskiej mitologii.

W innego typu do¶wiadczeniach osoby dzieli³y siê sugestywnymi opisami podró¿y poza cia³em (astralnych), prekognicyjnym wgl±dem w przysz³o¶æ, do¶wiadczeniami regresji do przesz³ych inkarnacji.

W pó¼niejszych badaniach Grof napotka³ zjawiska tego samego rodzaju, które wystêpowa³y podczas sesji terapeutycznych, gdzie nie u¿ywano ¶rodków zmieniaj±cych ¶wiadomo¶æ (narkotyków). Podstawowym elementem tego rodzaju do¶wiadczeñ jest przekroczenie ¶wiadomo¶ci indywidualnej (zwyk³ych granic ego), jak te¿ ograniczeñ czasu i przestrzeni, Grof nazwa³ te zjawiska “do¶wiadczeniami transpersonalnymi”.
 Pod koniec lat 60-tych Grof uczestniczy³ w tworzeniu dziedziny psychologii zwanej psychologi± transpersonaln±.

¦wie¿o za³o¿one Stowarzyszenie Psychologii Transpersonalnej szybko gromadzi³o rosn±c± liczbê podobnie my¶l±cych badaczy, a psychologia transpersonalna sta³a siê uznan± dziedzin± psychologii.
 Jednak przez wiele lat ani Grof, ani nikt z jego kolegów, nie by³ w stanie okre¶liæ mechanizmu, który móg³by wyja¶niæ dziwne zjawiska psychologiczne, których ci badacze byli ¶wiadkami. Zmiana nast±pi³a dopiero wraz pojawieniem siê paradygmatu holograficznego.

Jak niedawno stwierdzi³ Grof, je¶li mózg stanowi czê¶æ kontinuum, to mo¿e on kontaktowaæ siê z labiryntem, w którym jest po³±czony nie tylko z ka¿dym innym umys³em, lecz z ka¿dym atomem, organizmem oraz rejonem ogromnej przestrzeni i czasu. Fakt, i¿ od czasu do czasu umys³ cz³owieka jest zdolny na krótko wkraczaæ do tego labiryntu i uzyskiwaæ transpersonalne do¶wiadczenia, nie wydaje siê byæ czym¶ dziwnym.

(Zobacz wiecej o tym )
¦wiadomo¶æ kreuj±ca rzeczywisto¶æ

Paradygmat holograficzny ma swoje implikacje tak¿e dla tak zwanych nauk ¶cis³ych, jak biologia. Psycholog z Virginia Intermont College, Keith Floryd zauwa¿y³, i¿ je¿eli konkretny charakter rzeczywisto¶ci stanowi jedynie holograficzn± iluzjê, nie bêdzie prawdziwym stwierdzenie, i¿ mózg stanowi ¼ród³o ¶wiadomo¶ci.
To raczej ¶wiadomo¶æ stwarza mózg, jak te¿ cia³o oraz ca³e nasze fizyczne otoczenie.

(zobacz tak¿e zbli¿ony buddyjski koncept : ¶wiadomo¶æ alaja)

Jest to istotny przewrót w sposobie spostrzegania struktur biologicznych. Badacze zauwa¿aj±, i¿ zarówno medycyna, jak te¿ rozumienie procesu uzdrawiania, mo¿e tak¿e byæ przetransformowane przez holograficzny paradygmat.
 Je¿eli przyjmiemy, i¿ fizyczna struktura cia³a stanowi jedynie holograficzn± projekcjê ¶wiadomo¶ci, wówczas ka¿dy z nas staje siê o wiele bardziej odpowiedzialny za swoje zdrowie (w porównaniu z tym, co mówi medycyna tradycyjna). To, co obecnie uwa¿amy za cudowne uzdrowienia, mo¿e byæ spowodowane zmianami ¶wiadomo¶ci, które w efekcie przemieniaj± hologram cia³a.
Si³a wizualizacji

Podobnie budz±ce kontrowersjê nowe techniki uzdrawiania, jak wizualizacja, mog± dzia³aæ w tak pozytywny sposób, poniewa¿ w holograficznym obszarze my¶li wyobra¿enia s± tak samo realne, jak “‘rzeczywisto¶æ”.
 W obrêbie holograficznego paradygmatu mog± byæ nawet wyja¶nione wizje i do¶wiadczenia, które dotycz± “niecodziennej rzeczywisto¶ci”.
 Biolog Lyall Watson w swojej ksi±¿ce zatytu³owanej “Gifts of Unknown Things”( “Dary Nieznanego”) opisuje swoje spotkanie z szamank± z Indonezji, która w trakcie rytualnego tañca by³a w stanie spowodowaæ znikniêcia ca³ego zagajnika drzew w powietrzu. Watson opowiada, i¿ w czasie gdy on oraz inni zadziwieni obserwatorzy wpatrywali siê w kobietê, spowodowa³a ona ponowne pojawienie siê drzew, a nastêpnie ich kolejne znikniêcie. Tak dzia³o siê kilka razy z rzêdu.

Choæ w ¶wietle dotychczasowego, naukowego sposobu wyja¶niania zjawisk, takie wydarzenia pozostaj± zagadk±, to jednak mo¿na je zrozumieæ, je¶li przyjmiemy, i¿ “twarda rzeczywisto¶æ” stanowi jedynie projekcjê holograficzn±.
 Prawdopodobnie zgadzamy siê z tym, ¿e co¶ jest tu lub czego¶ tu nie ma, poniewa¿ nasza percepcja oparta jest o koncepcjê rzeczywisto¶ci uzgodnionej.

Rzeczywisto¶æ uzgodniona zostaje utworzona i potwierdzona na poziomie ludzkiej pod¶wiadomo¶ci, gdzie wszystkie umys³y s± ze sob± po³±czone.

Je¿eli sprawy tak siê w³a¶nie maj±, oznacza to, i¿ do¶wiadczenia zbli¿one do tych, które by³y udzia³em Watsona, nie zdarzaj± siê na co dzieñ nie z tego powodu, i¿ nasze umys³y nie zosta³y na nie zaprogramowane poprzez uzyskanie odpowiednich przekonañ. Idzie o to, i¿ w holograficznym wszech¶wiecie nie istniej± granice i w zwi±zku z tym mo¿emy zmieniaæ materiê rzeczywisto¶ci. To, co spostrzegamy jako rzeczywisto¶æ, stanowi jedynie t³o, które czeka na nas.

Mo¿emy na nim namalowaæ ka¿dego rodzaju obraz. Wszystko jest mo¿liwe. Magia jest naszym wrodzonym prawem, nie mniej czy bardziej cudownym ni¿ nasza zdolno¶æ do tworzenia rzeczywisto¶ci, kiedy ¶nimy.

Doprawdy, nawet nasze najbardziej zasadnicze przekonania co do rzeczywisto¶ci, staj± siê podejrzane, poniewa¿ – jak to podkre¶li³ Pribram – nawet zdarzenia przypadkowe mog± byæ spostrzegane jako wynikaj±ce z holograficznych zasad i w ten sposób zdeterminowane. Synchroniczno¶ci czy znacz±ce koincydencje nagle nabieraj± sensu. Wszystkie zjawiska wystêpuj±ce w rzeczywisto¶ci mog± byæ spostrzegane jako metafory.
 Nawet najbardziej przypadkowe wydarzenia mog± wyra¿aæ pewn± podstawow± symetriê.
Nowa rzeczywisto¶æ

To, czy holograficzny paradygmat Bohma i Pribrama zostanie zaakceptowany przez wspó³czesn± naukê czy te¿ umrze “¶mierci± haniebn±”, bêdziemy mogli wkrótce ujrzeæ.

Z pewno¶ci± natomiast mo¿na powiedzieæ, i¿ wywar³ on ju¿ wp³yw na my¶lenie wielu naukowców.

Je¿eli nawet oka¿e siê, i¿ holograficzny model nie dostarcza najlepszego wyja¶nienia natychmiastowej komunikacji, która zachodzi pomiêdzy cz±stkami elementarnymi, to -jak to uj±³ Basil Hiley, fizyk z Birbeck College w Londynie – odkrycie Aspecta “wskazuje na to, i¿ musimy byæ przygotowani do rozwa¿enia ca³kowicie nowego spojrzenia na rzeczywisto¶æ”.

t³um. Pawe³ Karpowicz
 Â¬ród³o: dzogczen.medytacja.net
http://zenforest.wordpress.com/2010/01/07/holograficzny-wszechswiat/
Zasada holograficzna – teoria opracowana przez Gerardusa 't Hoofta i Leonarda Susskinda, która w swojej "silnej wersji" mówi, i¿ opis ka¿dego trójwymiarowego cia³a lub rejonu przestrzeni zawarty jest na dwuwymiarowej powierzchni otaczaj±cej to cia³o. W bardzie spekulatywnej, "s³abej" wersji mówi ona, i¿ ca³y Wszech¶wiat mo¿e byæ postrzegany jako dwuwymiarowa struktura informacyjna "namalowana" na horyzoncie kosmologicznym. Zasada holograficzna mo¿e zostaæ u¿yta do wyja¶nienia paradoksu informacyjnego czarnych dziur w kontek¶cie teorii strun.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Zasada_holograficzna


Tytu³: Odp: CIEKAWOSTKI NA NIEBIE I ZIEMI....
Wiadomo¶æ wys³ana przez: Kiara Luty 24, 2012, 12:12:24
http://angelus-silesius.pl/articles/pen ... glai_6.jpg

Powy¿ej: DOSKONA£E Miasto-Widmo z czerwca 2011.

Nie wiem, czy to genialne fa³szerstwo, czy prawdziwe zjawisko (stawiam, ¿e czê¶ciowo tak)

ale to nie zmienia faktu, ¿e powy¿sze ujêcia z kamery filmuj± budynki,
które...NIE istniej± w rzeczywisto¶ci!!!

Wraz z lampami, neonami, ulicami, lud¼mi, samochodami -
stawiam to zjawisko jako NR 1 na ¶wiecie w kategorii niesamowitych, epickich, spektakularnych

Moim pierwszym artyku³em na stronie by³o niesamowite zjawisko w Penglai w Chinach, w prowincji Shandong, gdzie tysi±ce ludzi obserwowa³o absolutnie najbardziej niezwyk³y mira¿: jakiego¶ bardzo wyra¼nego miasta, w którym by³o widaæ poruszaj±cych siê ludzi i samochody. Mia³o to miejsce w 2006 roku.

Oto zdjêcie tego mira¿u z 2006: http://angelus-silesius.pl/articles/pen ... glai_6.jpg

Oko³o 16 czerwca 2011 znowu w tym mie¶cie (sprzeczne informacje, poniewa¿ chodzi o inne miasto, mianowicie Huangshan na rzece Tunxi) wyst±pi³o to samo zjawisko - ale jest tak "odjechane" tak niezwyk³e, wrêcz parali¿uj±co perfekcyjne i spektakularne, ¿e nawet mnie zaskoczy³o swoj± epicko¶ci±.

Znowu to zjawisko pojawi³o siê po intensywnych deszczach we mgle i powietrzu, która podobno by³a cieplejsza od otoczenia i dlatego owo zjawisko wyst±pi³o. Jednak wcale NIE mo¿na przyj±æ takiego wyt³umaczenia, jak Pañstwo widz± na powy¿szych zdjêciach z kamer i poni¿ej na filmie uchwyconym kamer± - to zjawisko jest tak spektakularne, ¿e to NIE mo¿e byæ zwyk³y mira¿.

Co ciekawe, dziesi±tki tysiêcy ludzi obserwowa³o to zjawisko, turystów, miejscowych - a przechodzili obok niego jak obok niczego niezwyk³ego - w dobie telefonów komórkowych i kamer - tylko jeden film znajduje siê jak na razie w internecie. Naukowcy, prasa - cisza, wzmianka ledwie widoczna gdzie¶ w chiñskiej prasie.
Przecie¿ to zjawisko, jakkolwiek by nie powsta³o, jest tak niezwyk³e, ¿e nauka powinna z urzêdu wrêcz siê nim zaj±æ.

Szokuj±cy jest fakt, ¿e ludzie opisuj± to zjawisko, jako najbardziej spektakularne w Penglai - poprzednie nie by³y a¿ tak wyra¼ne - tutaj jednak mamy dok³adnie widoczne budynki, ulice, drzewa, ¶wiat³a - i t³umacz± sobie to jako...odbicie, refrakcje. Jednak nigdzie nie widzia³em w tych relacjach, ¿e owo zjawisko odbija ich w³asne miasto, lub znane miasto gdzie¶ z Chin (nawet, gdyby to by³ soczewkowy mira¿ innego istniej±cego miasta, to nadal to zjawisko by³oby AMAZING)

¬RÓD£O: http://angelus-silesius.pl/articles/201 ... _2011.html
-----------------------------------------------------------------------------
Z mojego punktu widzenia zjawisko to bardzo pasuje do poni¿szego fragmentu pochodz±cego ze Szmaragdowych Tablic Thota:

"Wiedzcie o tym,¿e ca³a zamieszka³a przez was przestrzeñ przenikniêta jest przez inne przestrzenie,które s± tej samej wielko¶ci jak wasza. One s± splecione ze sob± przez rdzeñ twojej materii,mimo to we w³asnej przestrzeni rozdzielone
W niegdysiejszym,ju¿ dawno zapomnianym czasie Ja Thot otworzy³em wrota i wdar³em siê do innych przestrzeni. Dowiedzia³em ,siê o ukrytych tam¿e tajemnicach. W g³êbi esencji materii ukrytych jest wiele Misteriów.
Istnieje dziewiêæ splecionych ze sob± wymiarów,dziewiêæ przestrzenio-cykli,dziewiêæ wylotów ¶wiadomo¶ci i dziewiêæ ¶wiatów w ¶wiatach. Tak, istnieje te¿ dziewiêæ Panów cykli ,którzy przychodz± z góry na dó³.
Przestrzeñ jest zape³niona ukrytymi istotami,gdy¿ jest ona przedzielona poprzez czas Szukaj klucza do czasoprzestrzeni a otworzysz wrota.Wiedz,¿e w rzeczy samej ¶wiadomo¶æ poprzez czasoprzestrzeñ istnieje mimo,¿e ukryta jest przed nasz± wiedz±. Jednak po wsze czasy istnieje i bêdzie istnia³a.
Kiedy ju¿ siê uwolnisz od pet ciemno¶ci i bêdziesz porusza³
siê w przestrzeni jako S£OÑCE ¦wiat³a,wiedz,¿e przestrzeñ nie jest bezgraniczna,lecz jest ograniczona przez k±ty i spirale. Wiedz o tym cz³ecze, ¿e wszystko co istnieje jest tylko aspektem wiêkszych rzeczy,tych które dopiero przyjd±. materia jest p³ynn± i przep³ywa jak pr±d, stale siê zmieniaj±c i p³yn±c od jednej rzeczy ku drugiej"


Tytu³: Odp: CIEKAWOSTKI NA NIEBIE I ZIEMI....
Wiadomo¶æ wys³ana przez: Kiara Marzec 01, 2012, 22:56:48
W ¶wietle zostaje ¶lad ¿ycia. Naukowcy go znale¼li

09:47
Potrafi± sprawdziæ, czy na planecie s± ro¶liny
W ¶wietle zostaje ¶lad ¿ycia. Naukowcy go znale¼li

Naukowcy wywnioskowali istnienie ¿ycia z odbitego ¶wiat³a

ESO


¦lad ¿ycia na Ziemi pozosta³ w ¶wietle odbitym od Ksiê¿yca, a znale¼li go naukowcy pracuj±cy w miêdzynarodowym zespole naukowców zrzeszonym wokó³ Europejskiego Obserwatorium Po³udniowego (ESO).

Wypatrzyli niezwyk³e fulereny w kosmosie - 24-02-2012
Wypatrzyli niezwyk³e fulereny w kosmosie

Kosmiczny Teleskop NASA wypatrzy³ w przestrzeni kosmicznej, po raz pierwszy w historii ludzko¶ci, fulereny w sta³ej postaci - poinformowa³a amerykañska agencja kosmiczna. Wcze¶niej odnotowano ich istnienie tylko w postaci gazowej. Z tych znalezionych w kosmosie mo¿na by robiæ m.in. leki i broñ. czytaj dalej »
Inne barwy "Filarów stworzenia". Kultowe zdjêcie kosmosu na nowo - 19-01-2012
Inne barwy

Zdjêcie Mg³awicy Or³a wykonane przez teleskop Hubble'a zapewne zdobi pulpit niejednego komputera. Czas jednak na zmianê. Najnowsza fotografia wykonana przez teleskop Herschela ukazuje piêkno tej czê¶ci kosmosu w nowych, niezwykle bajecznych barwach. czytaj dalej »
Zobacz wylot polskiego satelity w kosmos - 19-02-2012
Zobacz wylot polskiego satelity w kosmos

W³oska Agencja Kosmiczna opublikowa³a niezwyk³y film, na którym krok po kroku widaæ wyniesienie polskiego satelity PW-Sat na orbitê. Najciekawsze s± ostatnie sekundy filmu. czytaj dalej »
Miêdzynarodowy zespó³ naukowców przeanalizowa³ ziemskie ¶wiat³o odbite od Ksiê¿yca i wykry³ w nim oznaki istnienia ¿ycia organicznego na Ziemi. W ten sposób testowano technikê, która mo¿e pomóc w szukaniu ¿ycia na planetach pozas³onecznych.

¦wiat³o popielate

Zespó³ astronomów z Chile, Wielkiej Brytanii i Hiszpanii przeprowadzi³ za pomoc± teleskopu VLT obserwacje tzw. ¶wiat³a popielatego Ksiê¿yca. Jest to s³aba po¶wiata widoczna na tarczy satelity najczê¶ciej, gdy jest on w fazie w±skiego sierpa.

S³oñce o¶wietla Ziemiê i jego ¶wiat³o jest odbijane przez planetê, trafiaj±c nastêpnie na powierzchniê Ksiê¿yca. Tam z kolei zostaje odbite z powrotem przez powierzchniê naszego naturalnego satelity i mo¿emy je dostrzec w³a¶nie jako "¶wiat³o popielate".

- Wykorzystali¶my sztuczkê zwan± obserwacjami ¶wiat³a popielatego Ksiê¿yca, aby spojrzeæ na Ziemiê tak, jakby by³a planet± pozas³oneczn± - wyja¶nia Michael Sterzik (ESO), g³ówny autor publikacji, która ukaza³a siê w czwartek w presti¿owym czasopi¶mie naukowym "Nature".

Naukowcy analizowali ¶wiat³o popielate w poszukiwaniu wska¼ników, które mog± ¶wiadczyæ o wystêpowaniu na Ziemi ¿ycia organicznego. Zespó³ zastosowa³ nowatorskie podej¶cie i zamiast jedynie analizowaæ dok³adny rozk³ad ¶wiat³a w poszczególnych barwach, zbada³ tak¿e jego polaryzacjê.

Astro-3D

Polaryzacja ¶wiat³a to sposób u³o¿enia jego sk³adowych pól elektrycznego i magnetycznego. Gdy ¶wiat³o jest niespolaryzowane, orientacja ta jest losowa, bez preferowanego kierunku. ¦wiat³o gwiazdy nie jest spolaryzowane, ale odbite przez planetê ju¿ tak. Na przyk³ad niektóre kina 3D stosuj± polaryzacjê ¶wiat³a do uzyskania efektu trójwymiarowo¶ci - obrazy wytworzone ró¿nie spolaryzowanym ¶wiat³em trafiaj± do naszego prawego i lewego oka poprzez specjalne okulary.

Przy zastosowaniu tej techniki astronomom uda³o siê wydedukowaæ, ¿e ziemska atmosfera jest czê¶ciowo zachmurzona, ¿e czê¶æ powierzchni planety jest pokryta oceanami oraz - co najwa¿niejsze - ¿e istnieje na niej ro¶linno¶æ. Mo¿na by³o nawet wykryæ zmiany w pokrywie chmur i ilo¶ci ro¶linno¶ci, gdy w ró¿nym czasie ró¿ne obszary Ziemi odbija³y ¶wiat³o w kierunku Ksiê¿yca.

¯ycie pozaziemskie?

Wynik testu jest krokiem w kierunku uzyskania przez astronomów technicznych mo¿liwo¶ci wykrycia ¿ycia na planetach pozas³onecznych, je¿eli istnieje ono gdzie¶ w kosmosie poza Ziemi±.

- Na pewno jednak nie szukamy ma³ych zielonych ludzików lub dowodów na ¿ycie inteligentne - zaznacza Sterzik.


http://www.tvnmeteo.pl/informacje/cieka ... 0,1,0.html


Tytu³: Odp: CIEKAWOSTKI NA NIEBIE I ZIEMI....
Wiadomo¶æ wys³ana przez: Kiara Marzec 09, 2012, 10:09:57
Poczynaj±c od dzi¶, Ziemiê zaczê³a bombardowaæ zjonizowana materia z prêdko¶ci± 5 milionów kilometrów na godzinê. Dr Weronika ¦liwa z Centrum Nauki Kopernik opowiada, jakie ma to konsekwencje dla naszej planety i jej mieszkañców. Efekty wizualne bêd± na pewno. Dzisiaj wieczorem bêdziemy mieli okazjê podziwiaæ spektakularne zorze polarne.

http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/12,114927,11308088,Czy_wybuchy_na_Sloncu_zagrazaja_mieszkancom_Ziemi_.html

Poczynaj±c od 8 marca Ziemiê zaczn± bombardowaæ na³adowane cz±stki wyrzucone w przestrzeñ przez najwiêkszy od 5 lat wybuch na S³oñcu - poinformowa³y w³adze amerykañskie.

Erupcja, która nast±pi³a 6 marca wieczorem, by³a na tyle silna, ¿e mo¿e zak³óciæ ³±czno¶æ satelitarn±, dzia³anie urz±dzeñ GPS i sieci przesy³owych energii elektrycznej.

http://wiadomosci.wp.pl/kat,1356,title,Potezne-wybuchy-na-sloncu-Dzis-moze-pasc-GPS,wid,14314406,wiadomosc.html?ticaid=1e0f2

Wiadomo¶æ z 8 go Marca. Je¶li to prawda to dzi¶ wieczorem chyba równie¿ mo¿emy spodziewaæ siê u nas zórz polarnych ? Problemem jest Ksiê¿yc, który wali po oczach. Mo¿emy nie zobaczyæ s³abej po¶wiaty zorzy.


Tytu³: Odp: CIEKAWOSTKI NA NIEBIE I ZIEMI....
Wiadomo¶æ wys³ana przez: Kiara Marzec 23, 2012, 12:16:49
S³oñce. Ono zawsze by³o bardzo wa¿ne dla ludzi i ziemi , wiemy o nim du¿o ale czy wszystko?

S³oñce jako gwiezdne wrota do podró¿y miêdzygwiezdnych
http://innemedium.pl/wideo/slonce-jako-gwiezdne-wrota-podrozy-miedzygwiezdnych

czw., 2012-03-22 20:23
S³oñce jako gwiezdne wrota do podró¿y miêdzygwiezdnych

Nassim Haramein: "You Shouldn't Be Recording This!" - Mayan Disclosure Video
http://www.youtube.com/watch?v=LngsxULZvEM&feature=player_embedded

Ostatnio wszyscy byli zdumieni kszta³tem dziury koronalnej na S³oñcu. Przybra³a ona trójk±tny kszta³t. Samozwañczy fizyk, szwajcarskiego pochodzenia, Nassim Haramein twierdzi, ¿e to by³ znak potwierdzaj±cy znan± ju¿ dawno wiedzê, ¿e S³oñce jest portalem s³u¿±cym do poruszania siê po galaktyce.



Pan Haramein to bardzo tajemnicza postaæ. Ostatnio nawet zniknê³y z Wikipedii strony o nim. Jakie¶ ¶lady jeszcze w sieci pozosta³y, ale widaæ wyra¼nie, ¿e kto¶ stara siê je zacieraæ. Na filmie, o którym teraz mówimy Haramein kilkukrotnie wzywa, aby nie nagrywaæ podczas jego wyk³adu. Nie wiadomo, z jakiego powodu wiedza ta ma byæ reglamentowana? Chyba powinno mu zale¿eæ na popularyzacji tematu.



Artefakty, które pokazuje Nassim Haramein pochodz± podobno z Ameryki ¦rodkowej i maj± zostaæ wkrótce upublicznione, gdy powstanie d³ugo zapowiadany film o kontaktach mieszkañców prekolumbijskiej Ameryki z kosmitami.

File 12743

Podczas wyk³adu t³umaczonego na niemiecki Haramein przedstawia artefakt przedstawiaj±cy jak sam to okre¶la planetê z pow³oka, prawdopodobnie z atmosfer± i trzy statki kosmiczne na jej tle. Widaæ te¿ kometê nadlatuj±ca na Ziemiê i to, ¿e jeden ze statków odpycha j± czym¶.

File 12750

Aby pozbyæ siê w±tpliwo¶ci odno¶nie tego, co to s± za statki i wyobra¿enia z jednego z nich prowadzi dymek pokazuj±cy jak siê mo¿na domy¶liæ wnêtrze statku. To, co widaæ jest do¶æ poruszaj±ce.



Oto kolejny artefakt przedstawiaj±cy statek wylatuj±cy ze S³oñca, na którym widaæ wyrysowany taki sam trójk±tny znak, jaki uczyni³a tam niedawno anomalna dziura koronalna. Gdy doda siê do tego widywane w okolicy S³oñca obiekty lub jak woli NASA, artefakty obrazu, to zaczyna siê to uk³adaæ w jak±¶ ca³o¶æ.


Tytu³: Odp: CIEKAWOSTKI NA NIEBIE I ZIEMI....
Wiadomo¶æ wys³ana przez: Kiara Marzec 24, 2012, 19:45:55
Programowanie wszech¶wiata
14 gru 2010


Philip K Dick, pisarz, którego nowele i eseje niemal¿e w ca³o¶ci po¶wiêcone s± tematyce sci-fi, w 1977 roku wymy¶li³, ¿e ¿yjemy w komputerowo zaprogramowanej realno¶ci. Oznacza to, ¿e cokolwiek robimy w naszym ¿yciu, cokolwiek widzimy, mo¿e byæ stworzone przez jaki¶ bli¿ej nieokre¶lony potê¿ny komputer, jako wirtualna rzeczywisto¶æ. Najlepszym przyk³adem na tak± realno¶æ jest s³ynny film „Matrix”. Mimo, ¿e koncept jest trudno zaakceptowaæ, to niektórzy naukowcy widz± w takim podej¶ciu do ¿ycia szereg rozmaitych mo¿liwo¶ci. Do takich naukowców nale¿y Jim Elvidge. Jest on absolwentem Cornell University. Jest in¿ynierem i specjalist± w zarz±dzaniu projektami. Jest tak¿e w³a¶cicielem 4 patentów w dziedzinie przetwarzania sygna³ów cyfrowych. Pracuje na polu fizyki subatomowej, kosmologii i nanotechnologii.



Elvidge uznaje tak± wirtualn± realno¶æ nie tylko za mo¿liw±, ale tak¿e za bardzo prawdopodobn±. Wystarczy spojrzeæ w jaki sposób rozwija siê obecna technologia cyfrowa, która oscyluje coraz bardziej wokó³ gier komputerowych, które przenosz± w odrêbn±, wirtualn± rzeczywisto¶æ. Najnowsze gry komputerowe symuluj± ¶wiat w którym ¿yjemy lub tworz± now±, alternatywn± rzeczywisto¶æ dzia³aj±c w bezpo¶redniej reakcji z mózgiem. Nie trzeba konsoli by móc poruszaæ siê w ¶wiecie gry, bo to mózg decyduje bezpo¶rednio o tym co w tym zupe³nie nowym ¶wiecie siê wydarzy. Mo¿na sobie wyobraziæ, jak przy takim tempie rozwoju bêd± wygl±da³y podobne gry za 30 lat. Ju¿ teraz wiadomo, ¿e przy u¿yciu komputera mo¿emy stworzyæ zupe³nie now± realno¶æ, która bêdzie nie do odró¿nienia od realno¶ci, w której ¿yjemy obecnie. Tak wiêc pytanie brzmi: je¿eli w ci±gu najbli¿szych 30 lat stworzymy milion takich wirtualnych realno¶ci, to na jakiej podstawie nawet dzi¶ mo¿emy powiedzieæ, ¿e nasz real nie jest te¿ wirtualny?

Jim Elvidge jest autorem wielu fascynuj±cych pomys³ów. Jeden z nich rozwa¿a mo¿liwo¶æ zmiany tego co wydarzy³o siê w przesz³o¶ci, co sprawdzono w eksperymencie nazwanym „wymazywaniem kwantowym”. Mo¿liwo¶æ takiego wymazywania dostrze¿ono dziêki tzw. do¶wiadczeniu Younga, które polega na tym, ¿e wystrzeliwuje siê elektrony w kierunku bariery, w której s± dwie szczeliny. Po drugiej stronie znajduje siê ekran który rejestruje moment przechodzenia przez nie elektronów. Powstaje wówczas zjawisko interferencji (na ekranie powstaj± jasne lub ciemne pr±¿ki w obszarach, gdzie ¶wiat³o jest wygaszane lub wzmacniane). Je¶li jednak spróbowaæ zaobserwowaæ przez któr± szczelinê przedostaj± siê elektrony, wówczas interferencja znika. Wystarczy wiêc wstawiæ do ca³ego uk³adu urz±dzenie, które bêdzie w stanie okre¶liæ przez któr± szczelinê przedostaj± siê te elektrony i natychmiast zmieni to efekt koñcowy ca³ego eksperymentu. Efekt ten zwany jest efektem obserwatora, co w skrócie oznacza, ze sam akt obserwacji wprowadza zmiany do obserwowanego zjawiska!



Na podstawie do¶wiadczeñ z interferencj± dokonano ostatnio eksperymentów z opó¼nianiem niektórych cz±steczek, co wymazywa³o informacjê na temat tego, przez jak± szczelinê przesz³a taka cz±steczka. Zjawisko interferencji nie zachodzi³o wówczas nawet wtedy, gdy elektron przeszed³ ju¿ przez detektor, co oznacza, ¿e poprzez czyn dokonany w tera¼niejszo¶ci dokonano zmian w przesz³o¶ci. Eksperyment ten i jego efekt udowadnia, ¿e teoretycznie podró¿ w czasie jest mo¿liwa. Szczególnie podró¿ w czasie poprzez wirtualn± realno¶æ (podobnie jak to mia³o miejsce w przypadku Andrew Basiago). Wyobra¼my sobie program na podstawie którego dzia³a gra komputerowa. Program ten rejestruje ka¿dy element jaki wydarzy³ siê podczas gry. Na podobnej zasadzie dzia³a nasza realno¶æ, z t± ró¿nic± jednak, ¿e oprócz pamiêci wydarzeñ mamy tak¿e rozmaite fizyczne przedmioty z przesz³o¶ci. Jednak przedmioty maj± to do siebie, ¿e mo¿na je odtworzyæ. Program tworz±cy wirtualn± rzeczywisto¶æ z ³atwo¶ci± jest w stanie odtworzyæ ka¿dy, nawet najbardziej wyrafinowany przedmiot. Oznacza to, ¿e mo¿emy podró¿owaæ sobie w czasie, w tê i z powrotem, w ogóle nie martwi±c siê czym¶ takim jak paradoks dziadka dlatego, ¿e podró¿uje wówczas sama ¶wiadomo¶æ, która biernie obserwuje przesz³o¶æ.

Czy w takim razie wspomnienia mog± byæ wymazane? Wydaje siê ¿e tak, bo obecnie z powodzeniem wymazuje siê wspomnienia do¶wiadczalnych myszy. Myszy trenuje siê najpierw by wykonywa³y jak±¶ czynno¶æ, zapamiêta³y pewn± rutynê, po czym znajduje siê miejsca w mózgu, gdzie ukryte s± te informacje i wymazuje siê je (poprzez przeprogramowanie neuronów). Je¶li istnieje mo¿liwo¶æ wymazywania informacji z mózgu to teoretycznie istnieje te¿ mo¿liwo¶æ ich zapisywania, co daje nie tylko wiêcej mo¿liwo¶ci, ale stwarza pole do ogromnych manipulacji i nadu¿yæ.

http://nowaatlantyda.com/2010/12/14/programowanie-wszechswiata/


Tytu³: Odp: CIEKAWOSTKI NA NIEBIE I ZIEMI....
Wiadomo¶æ wys³ana przez: Kiara Marzec 24, 2012, 19:47:39
east na innym forum...


Jak do tej pory jest to -wg mnie - najbardziej spójny model wi±¿±cy zarówno tzw mistycyzm , duchowo¶æ, jak i naukê ¶cis³±. Rozum i wiara w jednym modelu !
Ale w³a¶nie ta zgodno¶æ i piêkno tego modelu jest jej najwiêksz± wad± w oczach zarówno religijnych dogmatyków jak i ortodoksyjnych naukowców. Dlatego jeszcze trochê wody up³ynie zanim ten model ludzie zaczn± na serio braæ pod uwagê .
 
Co naj¶mieszniejsze, wielu ezoteryków równie¿ widzi w tym modelu zagro¿enie dla swoich wizji rzeczywisto¶ci (rozbudowane gêsto¶ci i wymiary). A ilu jest takich,którzy marz± o stworzeniu jeszcze ca³kiem innych , zwariowanych modeli ? Model holograficzny by zaprzepa¶ci³ te marzenia Mrugniêcie

Nie zawsze to , co najlepiej wyja¶nia naturê rzeczywisto¶ci jest od razu akceptowane bo na przeszkodzie staj± grupy interesów ... takie ¿ycie
edit :
¿eby nie by³o ma³o  optymistycznie

ROZUMIEÆ = DOSTRZEGAÆ WZORCE

http://www.youtube.com/watch?v=zIs4BuoH_cU&feature=player_embedded


Tytu³: Odp: CIEKAWOSTKI NA NIEBIE I ZIEMI....
Wiadomo¶æ wys³ana przez: Kiara Kwiecieñ 21, 2012, 15:25:31
Taka sobie ciekawostka...


Wszech¶wiat, w którym ¿yjemy mo¿e byæ iluzj±
admin, sob., 2012-04-21 14:49

Breaking News

decryptedmatrix.com


Ju¿ kilkukrotnie poruszali¶my na ³amach portalu pewn± intryguj±c± teoriê zak³adaj±c±, ¿e tak naprawdê ¿yjemy w wirtualnym ¶wiecie, hologramie. Co zrozumia³e wiêkszo¶æ ludzi odrzuca tak± mo¿liwo¶æ. Jednak pewne symptomy potwierdzaj±ce prawid³owo¶æ tej hipotezy s± znane od dawna.






Jednym z doskona³ych dowodów potwierdzaj±cych t± ¶mia³± teoriê jest tak zwany paradoks obserwatora, czyli za³o¿enie, ¿e sama obserwacja eksperymentu fizycznego wp³ywa na jego przebieg. To mo¿e ¶wiadczyæ o tym, ¿e rzeczywisto¶æ jest iluzj±, która jest tworzona w momencie naszej interakcji z poszczególnymi jej elementami.



Hipotezê t± mo¿na powi±zaæ z teori± strun bozonowych. Upraszczaj±c mo¿na to opisaæ tak, ¿e ka¿dy z nas wchodz±c w interakcje ze ¶wiatem wp³ywa na niego na poziomie kwantowym. Aby przybli¿yæ jak dzia³a ten mechanizm mo¿na pos³u¿yæ siê s³ynnym eksperymentem my¶lowym, tak zwanym kotem Schroedingera. Zwierzê to znajduje siê w zamkniêtej szczelnie i niewidocznej dla obserwatora klatce. Jest tam te¿ urz±dzenie z trucizn± uwalnian± zdarzeniem probabilistycznym, czyli rozpadem po³owicznym izotopu. Do momentu, gdy otworzymy to pude³ko kot bêdzie w superpozycji kwantowej, czyli bêdzie jednocze¶nie ¿ywy i martwy. Nasza obserwacja zdeterminuje przysz³o¶æ.



W taki sam sposób codziennie otwieramy wiele pude³ek z przys³owiowymi kotami Schroedingera. Tak tez dzia³a pozytywna werbalizacja i wizualizacja. Wiele osób s³ysza³o o tak zwanym sekrecie. Sekret wp³ywu na rzeczywisto¶æ jest do wyja¶nienia na poziomie kwantowym. Niestety nie wiele osób sobie z tego zdaje sprawê i czêsto przechodz± przez ¿ycie nie¶wiadomi tego, ¿e sami sobie generuj± swój los czy to poprzez negatywne my¶li, czy brak pewno¶ci siebie. Niektórzy id± dalej i stwierdzaj± wrêcz, ¿e jeste¶my Bogami z amnezj±.



Zagadnieniem tym zajmuj± siê równie¿ naukowcy. Na przyk³ad Nick Bostrom z Uniwersytetu w Oxfordzie. Wed³ug jego obliczeñ jest a¿ 20% szans, ¿e nie ¿yjemy w realnym ¶wiecie tylko symulowanym wszech¶wiecie. Idzie on jeszcze dalej sugeruj±c, ¿e poziom rozwoju technologicznego sprawi, ¿e wkrótce sami bêdziemy w stanie symulowaæ rzeczywisto¶æ.



Nick Bostrom uwa¿a, ¿e ​​po utworzeniu pierwszego wirtualnego ¶wiata, ludzko¶æ nieuchronnie bêdzie tworzyæ nowe: setki, mo¿e nawet tysi±ce, a nawet setki tysiêcy. Istoty bêd±ce w symulowanych ¶wiatach, mog± z czasem równie¿ rozpocz±æ tworzenie w³asnych wirtualnych ¶wiatów.



Bostrom sugeruje, ¿e dopiero, gdy ludzko¶æ bêdzie w stanie stworzyæ takie ¶wiaty udowodnienie, ¿e ¿yjemy we wnêtrzu hologramu bêdzie mo¿liwe. Dochodzimy tu jednak do tematyki zbli¿onej do istoty zrozumienia Boga. Nauka zaczyna opisywaæ swym jêzykiem zjawiska znane od wieków a opisywane w rozmaitych religiach ¶wiata.

http://innemedium.pl/wiadomosc/wszechsw ... byc-iluzja


Tytu³: Odp: CIEKAWOSTKI NA NIEBIE I ZIEMI....
Wiadomo¶æ wys³ana przez: Kiara Kwiecieñ 21, 2012, 15:31:34
O jejku.... toæ to ju¿ prawie magia! Trzeba by tu jakie¶ specjalne ¶ciany wymy¶liæ , szczegulnie w sypialniach.... !  ??? ???



Telefon do "patrzenia" przez ¶cianê
Czwartek, 19 kwietnia (19:51)

Naukowcy z Uniwersytetu Teksasu skonstruowali uk³ad scalony, który mo¿e sprawiæ, ¿e nasze telefony komórkowe bêd± "widzia³y" przez ¶cianê. Twierdz±, ¿e ich wynalazek nie bêdzie jednak s³u¿y³ do celów szpiegowskich. Ma pomóc w codziennych sytuacjach, kiedy na przyk³ad chcemy w ¶cianie znale¼æ miejsce przeprowadzenia jakich¶ przewodów. O swoim sukcesie poinformowali podczas International Solid-State Circuits Conference.

Profesor Kenneth O (po lewej) i Dae Yeon Kim, jeden z cz³onków jego zespo³u /Fot. UT Dallas

Kluczem do sukcesu ma byæ u¿ycie do tej pory rzadko wykorzystywanego pasma fal elektromagnetycznych w zakresie teraherców (THz), le¿±cego miêdzy mikrofalami a promieniowaniem poczerwonym. Zakres ten nie by³ do tej pory dostêpny w elektronice u¿ytkowej ze wzglêdu na k³opoty z generowaniem i odbieraniem sygna³ów tej czêstotliwo¶ci.

Naukowcy z Teksasu twierdz±, ¿e to siê teraz zmieni, tym bardziej, ¿e promieniowanie w tym zakresie czêstotliwo¶ci oferuje bardzo interesuj±ce mo¿liwo¶ci pomiarowe. Pozwala "widzieæ" miêdzy innymi przez ¶ciany, drewno, plastik, papier czy cia³o cz³owieka. Mo¿e te¿ pomóc wykrywaæ rozmaite substancje chemiczne.

In¿ynierowie z Dallas twierdz±, ¿e ich wynalazek bêdzie praktyczny i nie naruszy naszej prywatno¶ci. Zasiêg ich urz±dzenia mia³by siêgaæ zaledwie kilkunastu centymetrów. To wystarczy w tak ró¿norodnych sytuacjach, jak lokalizowanie przewodów w ¶cianie, czy wykrywanie fa³szywych pieniêdzy lub dokumentów. Ich zdaniem istotne mo¿e byæ zastosowanie ich wynalazku w medycynie. Z jego pomoc± bêdzie mo¿na wykrywaæ na przyk³ad p³ytko zlokalizowane guzy nowotworowe. Badania substancji chemicznych w oddechu pacjenta pomog± te¿ w diagnozowaniu niektórych chorób.

Trudno sobie jednak wyobraziæ, ¿e tego typu ograniczenia rzeczywi¶cie da siê wprowadziæ. Wykorzystanie promieniowania terahercowego w znacznie wiêkszym zakresie mo¿na bêdzie z pewno¶ci± uzasadniæ wzglêdami bezpieczeñstwa, choæby przy sprawdzaniu pasa¿erów na lotniskach czy kontroli baga¿u.

Grzegorz Jasiñski
RMF FM
http://www.rmf24.pl/nauka/news-telefon- ... nId,598854


Tytu³: Odp: CIEKAWOSTKI NA NIEBIE I ZIEMI....
Wiadomo¶æ wys³ana przez: Kiara Styczeñ 06, 2013, 10:43:38
¯yjemy w Matriksie
9 lis 12, 11:32 Piotr Cielebia¶ / Onet Onet

¯yjemy w Matriksie

S± kosmolodzy, którzy nie wierz±, ¿e wszech¶wiat jest tworem naturalnym. Dla nich jest to rodzaj „¿ywej symulacji” wygenerowanej przez wysoko rozwiniêt± cywilizacjê, o której zapewne nigdy niczego siê nie dowiemy. Kilka lat temu mówi³ o tym oksfordzki filozof Nick Bostrom. Niedawno grupa uczonych z Bonn poinformowa³a, ¿e istnieje mo¿liwo¶æ sprawdzenia czy rzeczywi¶cie przebywamy wewn±trz „wirtualnej rzeczywisto¶ci”.

W pa¼dzierniku media poda³y, ¿e fizycy z Bonn rozpoczêli poszukiwanie dowodów na to, ¿e wszech¶wiat jest zaawansowan± komputerow± symulacj±. Tym stwierdzeniem Silas Beane i jego koledzy wywo³ali grad pytañ o to, czy rzeczywi¶cie ¿yjemy w „Matriksie”. Kosmolodzy od dawna ³ami± sobie g³owy nad tym problemem zastanawiaj±c siê, czy mo¿emy istnieæ w wirtualnej rzeczywisto¶ci i w ogóle nie zdawaæ sobie z tego sprawy.

Dziura w symulacji

Wniosek uczonych z Bonn by³ prosty - je¶li wspó³czesne komputery s± w stanie generowaæ symulacje niektórych zjawisk we wszech¶wiecie, supercywilizacje o nieporównywalnie d³u¿szej historii rozwoju technologicznego mog± tworzyæ symulacje ca³ego kosmosu, ³±cznie z jego mieszkañcami. Tego typu twór musia³by opieraæ siê na „rusztowaniu”, w którym „kosmiczni programi¶ci” zakodowaliby rz±dz±ce nim prawa.

Jak mówi Beane, „stela¿” symulacji wszech¶wiata móg³by opieraæ siê o zasady chromodynamiki kwantowej. Poszukiwanie „Matriksa” to jednak sprawa wy¿szej fizyki: „Istnienie numerycznej symulacji mog³oby przejawiaæ siê w rozk³adzie promieniowania kosmicznego o najwy¿szej energii, wykazuj±cego stopieñ za³amania symetrii rotacyjnej odzwierciedlaj±cy strukturê siatki buduj±cej wirtualny wszech¶wiat” - pisz± uczeni z Bonn. Mówi±c pro¶ciej, nawet gdyby kosmos by³ zaawansowan± symulacj±, mia³by pewne ograniczenia. Od teorii do praktyki daleko, ale gdyby w jaki¶ sposób uda³o siê potwierdziæ te przypuszczenia, by³oby to odkrycie nie tyle prze³omowe, co problemowe.

Brzmi to jak czyste science-fiction, jednak na polu kosmologii, futurologii i filozofii rozwa¿a siê ten scenariusz od dawna. Niektórzy nie wykluczaj±, ¿e wizja kosmosu jako symulacji jest dobr± alternatyw± dla teorii Wielkiego Wybuchu i przy okazji w miarê jasno okre¶la cel istnienia wszech¶wiata. Jej filozoficzne konsekwencje s± jednak tak g³êbokie, ¿e australijski my¶liciel David J. Chalmers stworzy³ nawet „metafizykê Matriksa”. Wszystko zaczê³o siê od Hansa Moraveca - austriackiego robotyka i futurysty, który wierzy, ¿e ewoluuj±ca w nieskoñczono¶æ technologia mo¿e byæ zdolna do tworzenia w³asnych kosmosów i rzeczywisto¶ci.

Moravec tak pisze o sytuacji ludzko¶ci zamkniêtej w symulacji: „By³by to samowystarczalny uk³ad mog±cy istnieæ jako program, który cicho przetwarza dane na komputerze w jakim¶ ciemnym zak±tku […]. Wewn±trz symulacji rozgrywaj± siê zdarzenia zgodne ze ¶cis³± logik± programu, który okre¶la tam równie¿ prawa fizyki. Jej mieszkaniec mo¿e - przez eksperymenty i dedukcjê - domy¶leæ siê dzia³ania niektórych praw panuj±cych w symulacji, ale nigdy nie pozna jej prawdziwej natury, ani nie dowie siê, ¿e istnieje generuj±cy j± komputer”.

Czy tak wygl±da ponura prawda o losie naszego kosmosu? Nick Bostrom mówi, ¿e to mo¿liwe.

Kosmiczna inscenizacja wed³ug Bostroma

Nick Bostrom (w³a¶c. Niklas Boström) to szwedzki filozof, kierownik Instytutu Przysz³o¶ci Ludzko¶ci na Uniwersytecie Oksford, wed³ug którego istniej± spore szanse na to, ¿e bytujemy w rzeczywisto¶ci wykreowanej przez kogo¶ innego - byæ mo¿e nawet przez Ziemian z odleg³ej przysz³o¶ci, którzy w ten sposób odtwarzaj± swoj± historiê. Ale po kolei.

Bostrom uznaje, ¿e istnieje du¿e prawdopodobieñstwo, ¿e prawa natury odkryte przez Newtona czy Darwina to w rzeczywisto¶ci „ustawienia”, które w swojej symulacji kosmosu zastosowali zaawansowani „programi¶ci”. Postawi³ on trzy wnioski, z których jeden musi byæ prawdziwy. Pierwszy zak³ada, ¿e ¿adna cywilizacja nie przetrwa tysiêcy lat rozwoju technologicznego (nie dojdzie do punktu, który nazywany jest „post-ludzkim”). Je¶li której¶ siê to uda i osi±gnie mo¿liwo¶æ kreowania wirtualnych kosmosów, mo¿e siê na to nie zdecydowaæ, np. z przyczyn moralnych. Trzecia mo¿liwo¶æ mówi, ¿e kto¶ rozwiniêty tak, ¿e nie ma dla niego ¿adnych ograniczeñ, ju¿ to zrobi³, a my istniejemy w jego wytworze.

Choæ by³ to raczej my¶lowy eksperyment, w artykule na ³amach „New Scientist” Bostrom wyja¶ni³, co mog³o byæ motywacj± rozwiniêtych cywilizacji: „Mog± one dysponowaæ maszynami o odpowiedniej mocy obliczeniowej oraz oprogramowaniem pozwalaj±cym na stworzenie czego¶, co nazwa³em symulacj± ¿ycia przodków. By³oby to szczegó³owe zobrazowanie historii, zaawansowane na tyle, ¿e istnia³yby w nim ¶wiadome umys³y do¶wiadczaj±ce tego, co my. Mo¿na uznaæ to za bardzo rozwiniêt± wirtualn± rzeczywisto¶æ, w której umys³y stanowi± czê¶æ ¶wiata, gdzie bytuj±” - pisze. Czy tak samo jest z nami?
Autor: Piotr Cielebia¶ ¬ród³o: Onet

http://strefatajemnic.onet.pl/extra/zyjemy-w-matriksie,1,5300277,artykul.html


Tytu³: Odp: CIEKAWOSTKI NA NIEBIE I ZIEMI....
Wiadomo¶æ wys³ana przez: Kiara Styczeñ 06, 2013, 10:47:40
15-latek podwa¿y³ teorie Einsteina i Newtona

wczoraj, 20:48

Pewien 15-latek w czasie kilku pierwszych dni sta¿u w Obserwatorium Astronomicznym w Strasburgu stworzy³ program, za pomoc± którego podwa¿y³ teorie Einsteina i Newtona - donosi rmf24.pl. Sensacyjne odkrycie zosta³o opublikowane w jednym z najbardziej renomowanych pism naukowych na ¶wiecie – "Nature".
Galaktyka Andromedy, fot. AFP
Galaktyka Andromedy, fot. AFP

15-letni licealista Neil Ibata udowodni³, ¿e teorie dotycz±ce kosmosu s± b³êdne. Jego pomiary wykaza³y, ¿e tzw. galaktyki kar³owate kr±¿± w sposób skoordynowany wokó³ wielkiej Galaktyki Andromedy.

Eksperci podkre¶laj±, ¿e obala to fundamenty astrofizyki. Dotychczas s±dzono, ¿e galaktyki kar³owate mia³y przemieszaæ siê w sposób mniej lub bardziej chaotyczny. Nie potrafiono jednak tego udowodniæ.

Licealista o¶wiadczy³, ¿e nie ma zamiaru dalej zajmowaæ siê kosmosem. Stwierdzi³, ¿e chcia³ pomóc w pracy swojemu ojcu, który od lat pracuje w Obserwatorium Astronomicznym w Strasburgu.

Galaktyki kar³owate to typ galaktyk o rozmiarach najmniejszych z dotychczas znanych. Wielko¶ci poni¿ej 2 kiloparseków i niskiej jasno¶ci absolutnej. Galaktyki kar³owate obserwuje siê najczê¶ciej w pobli¿u jasnych galaktyk, wewn±trz gromad.

Przyk³adem takiej galaktyki s± Ob³oki Magellana, dwie kar³owate galaktyki najbli¿sze naszej Galaktyce, widoczne go³ym okiem z pó³kuli po³udniowej: Ma³y Ob³ok Magellana (okre¶lany anglojêzycznym skrótem SMC) odleg³y jest o 196 tys. lat ¶wietlnych, ma ¶rednicê 13 000 lat ¶wietlnych i masê 1,5 mld mas S³oñca, widoczny jest w gwiazdozbiorze Tukana.

Wielki Ob³ok Magellana (LMC) znajduje siê na pograniczu gwiazdozbiorów Z³otej Ryby i Góry Sto³owej, oddalony jest o 163 tys. lat ¶wietlnych, ma ¶rednicê 40 000 lat ¶wietlnych i masê 14 mld mas S³oñca, zawiera ok. 1,5 mld gwiazd. Oba ob³oki oddalone s± od siebie o 65 200 lat ¶wietlnych, maj± wspólne z Galaktyk± pochodzenie, oba zawieraj± wzglêdnie du¿o materii miêdzygwiazdowej.

(rfm24.pl/Onet Wiem, JS)

http://wiadomosci.onet.pl/nauka/15-latek-podwazyl-teorie-einsteina-i-newtona,1,5386215,wiadomosc.html


Tytu³: Odp: CIEKAWOSTKI NA NIEBIE I ZIEMI....
Wiadomo¶æ wys³ana przez: Kiara Styczeñ 08, 2013, 19:40:00
Tajemnicze cz±stki emitowane przez S³oñce zmieniaj± materiê na Ziemi

admin, wt., 2013-01-08 16:19

(http://t3.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcQKZCIIe_est1a56xzIcujIu2P2BXMtLEyBJdR3Zj_B3-OHxF5DS2Tx8prFtA)

    Przyjê³o siê postrzegaæ pewne warto¶ci fizyczne za sta³e i niezmienne. Do takiej kategorii bardzo d³ugo zaliczano tak zwane czasokres po³owicznego rozpadu izotopów radioaktywnych. Z pewno¶ci± jest to zdarzenie probabilistyczne, ale czy jego warto¶æ jest niezmienna? Okazuje siê, ¿e to S³oñce i jego aktywno¶æ jest jedynym gwarantem sta³o¶ci tych parametrów. Naukowcy ju¿ w 2006 roku odkryli, ¿e S³oñce zaczê³o emitowaæ jakie¶ formy cz±stek elementarnych, które niczym neutrina przelatuj± przez ca³± materiê i to na dodatek zmieniaj±c j± w istotny sposób.

    Te niezwyk³e w³a¶ciwo¶ci S³oñca odkryto zupe³nie przypadkiem. Okaza³o siê, ze nasza pobliska gwiazda jest w stanie emitowaæ cz±stki, które dociera³y nawet do nieo¶wietlonych ¶wiat³em s³onecznym laboratoriów. W efekcie czas po³owicznego rozpadu wielu izotopów przechowywanych w warunkach laboratoryjnych zmieni³ siê na tyle, ze nie mo¿na by³o tego ignorowaæ.

    Tematem zaczêli siê interesowaæ najlepsi specjali¶ci od tej tematyki z presti¿owych uniwersytetów Stanford i Purdue. Zaproponowali oni wyja¶nienie powoduj±ce powstanie kolejnej tajemnicy. Wed³ug nich czasy rozpadu uwa¿ane za sta³e zosta³y zmienione przez nieznan± cz±stkê elementarn±.

    Ustalono ponad wszelk± w±tpliwo¶æ, ze to nowe neutrino jest emitowane zw³aszcza w trakcie rozb³ysków s³onecznych, ale poza tym wiadomo o tym tak ma³o, ¿e naukowcy wola o tym nie wspominaæ. Jednak milczenie nauki nie oznacza, ¿e problem nie istnieje a nasze poznanie jego istoty jest na ¿enuj±co niskim a mo¿e nawet zerowym poziomie.



¬ród³o: http://beforeitsnews.com/space/2013/01/ ... 52640.html
http://zmianynaziemi.pl/wideo/tajemnicz ... erie-ziemi


Tytu³: Odp: CIEKAWOSTKI NA NIEBIE I ZIEMI....
Wiadomo¶æ wys³ana przez: Kiara Styczeñ 10, 2013, 22:01:52
Du¿o plam na S³oñcu

dzisiaj, 20:14 PAP

(http://m.ocdn.eu/_m/4ac58730e5bab29015d65926d398b6c9,46,1.jpg)

S³oñce usiane jest du¿± liczb± plam i obszarów aktywnych. Dwa z nich mog± siê popisywaæ najbardziej energetycznymi eksplozjami - informuje serwis NASA o nazwie SpaceWeather.com.
fot. AFP
fot. AFP

S³oñce zmienia swoj± aktywno¶æ w cyklu 11-letnim. Najstarszym sposobem okre¶lania tej aktywno¶ci jest liczba plam, która opisywana jest tzw. liczb± Wolfa. Oblicza siê j± bardzo prosto - do ca³kowitej liczby plam dodaje siê liczbê grup plam pomno¿on± przez dziesiêæ. W maksimum aktywno¶ci liczba ta potrafi siêgaæ 200, a w minimum spada do zera.

Obecnie S³oñce zbli¿a siê do maksimum swojej aktywno¶ci, które ma byæ jednym z ni¿szych. W roku 2012 typowe liczby Wolfa siêga³y niezbyt imponuj±cego poziomu 60. Rok 2013 zacz±³ siê jednak odmiennie.

Tarcza naszej dziennej gwiazdy zosta³a usiana drobnymi grupami plam i w szczytowym momencie by³o ich nawet 14. To zaowocowa³o du¿ymi dziennymi liczbami Wolfa. 4 stycznia siêgnê³y one 116, dzieñ pó¼niej by³o to ju¿ 167, dwa dni pó¼niej - 181, a 8 stycznia - 196.

O ile na pocz±tku by³a d to du¿a liczba ma³ych grup, to teraz obszary aktywne zaczê³y siê rozrastaæ. Naukowcy szczególn± uwagê zwracaj± na dwa z nich. Pierwszy, oznaczony numerem AR1652, ma na tyle du¿o energii, ¿e szanse na to, ¿e popisze siê wybuchem klasy M wynosz± 35 proc., a szanse na najbardziej energetyczny wybuch klasy X siêgaj± 5 proc.

Jeszcze wiêcej energii zawiera obszar AR1654, który w w³a¶nie wy³oni³ siê zza wschodniego brzegu tarczy S³oñca. Zwi±zana jest z nim para ogromnych plam, które da siê zobaczyæ go³ym okiem (oczywi¶cie tylko przy bardzo niskim po³o¿eniu S³oñca nad horyzontem, kiedy patrzenie na nasz± dzienn± gwiazdê nie grozi uszkodzeniem wzroku).

Obecnie obszar popisuje siê wybuchami klasy C, ale s± du¿e szanse na to, ¿e pojawi± siê mocniejsze eksplozje.

(PG)


Tytu³: Odp: CIEKAWOSTKI NA NIEBIE I ZIEMI....
Wiadomo¶æ wys³ana przez: Kiara Styczeñ 14, 2013, 23:47:08
12-01-2013, 01:16

Gigantyczna, ciemna plama na S³oñcu

(http://static.twojapogoda.pl/2013/01/image2.png)

kosmos , materia , plama s³oneczna , plazma , s³oñce , wiatr s³oneczny , wybuch , zorza polarna
Obrazek
Zobacz wiêcej w kategorii: Wiadomo¶ci astronomiczne

Gigantyczna plama pojawi³a siê na powierzchni S³oñca. Jest tak du¿a, ¿e mog³aby pomie¶ciæ kilka takich planet, jak nasza. Za kilka dni znajdzie siê naprzeciw Ziemi. Czy co¶ nam grozi?

S³oñce bez w±tpienia wkracza w³a¶nie w szczyt swojej aktywno¶ci, co nastêpuje mniej wiêcej co 11 lat.

Aktywno¶æ s³oneczna okre¶lana jest miêdzy innymi wizualnie na podstawie ilo¶ci i rozmiarów plam na powierzchni naszej gwiazdy.

W ostatnich dniach liczba plam by³a najwiêksz± od lat, a to ¶wiadczy o tym, ¿e procesy zachodz±ce na S³oñcu s± coraz bardziej niepokoj±ce.

Wzrok naukowców przykuwa kompleks plam oznaczony numerem 1654. Jest tak du¿y, ¿e mog³oby siê tam zmie¶ciæ kilka Ziemi, a to dlatego, ¿e ¶redniej wielko¶ci plamy potrafi± mieæ szeroko¶æ 50 tysiêcy kilometrów, a te najwiêksze rozmiary Jowisza.

Ciemne plamy wci±¿ siê rozrastaj± i co jaki¶ czas wybuchaj± uwalniaj±c olbrzymie ilo¶ci na³adowanych cz±stek, które w postaci wiatru s³onecznego gnaj± w kierunku naszej planety.

Wnikaj±c do ziemskich biegunów magnetycznych wywo³uj± zak³ócenia w wysokich warstwach atmosfery, na skutek czego pojawiaj± siê zorze polarne. Na razie materia dociera do Ziemi w niedu¿ej skali, dlatego te¿ zorze nie s± widoczne w Polsce.

Jednak to siê mo¿e zmieniæ nawet za kilka dni, kiedy kompleks 1654 znajdzie siê naprzeciw Ziemi. Poni¿ej zamieszczamy najnowsze zdjêcie omawianego kompleksu plam na S³oñcu wykonane przez sondê SDO. http://www.twojapogoda.pl


Tytu³: Odp: CIEKAWOSTKI NA NIEBIE I ZIEMI....
Wiadomo¶æ wys³ana przez: Kiara Styczeñ 16, 2013, 19:11:22
POLE MAGNETYCZNE ZIEMI.

Serce i koherencja

Opublikowano: 13.09.2011 |

Kiedy pole magnetyczne Ziemi zostaje naruszone, fakt ten wp³ywa bezpo¶rednio na pracê mózgu i rytm serca. Niektórzy kojarz± powstawanie migren ze zmianami ziemskiego pola magnetycznego. Niew±tpliwie w jakim¶ stopniu taki zwi±zek istnieje, ale nie ma na to generalnej regu³y. Niektórzy ludzie mocniej reaguj± na zmianê takiego pola a inni s³abiej. Znacznie lepiej odbieraj± takie zak³ócenia zwierzêta. Legendarne jest wyczuwanie przez zwierzêta trzêsieñ ziemi. Zazwyczaj opuszczaj± one takie miejsce na kilka godzin przed kataklizmem. W Chinach zorganizowano nawet specjalne s³u¿by, które na podstawie obserwacji zwierz±t informuj± o nadchodz±cym trzêsieniu ziemi. Zwierzêta wyczuwaj± zmiany, jakie zachodz± w jonosferze i w polu magnetycznym i na tej podstawie podejmuj± decyzjê. Istniej± ju¿ obecnie urz±dzenia, które s± w stanie obserwowaæ i interpretowaæ zak³ócenia pomiêdzy jonosfer± a ziemskim polem elektromagnetycznym przewiduj±c w ten sposób – podobnie jak zwierzêta – trzêsienia ziemi czasem na kilka tygodni przed ich nadej¶ciem.

Jednym z pierwszych naukowców, który bada³ wp³yw zmian, jakie zachodz± w jonosferze na ziemskie pole magnetyczne i na cz³owieka by³ rosyjski badacz Aleksander Czy¿ewski (urodzony w Ciechanowcu niedaleko Grodna). Czy¿ewski by³ synem rosyjskiego genera³a, który stacjonowa³ w tej czê¶ci rosyjskiego imperium. Obserwuj±c cykliczno¶æ pojawiania siê plam na S³oñcu i erupcje koronalnych wyrzutów masy, Czy¿ewski uzna³, ¿e maj± one g³êboki wp³yw nie tylko na zachowanie pojedynczego cz³owieka, ale tak¿e na ca³± historiê ludzko¶ci przyczyniaj±c siê do wybuchów rewolucji, buntów spo³ecznych i wojen miêdzynarodowych. Ci, którzy zaczêli badaæ zasadno¶æ teorii Czy¿ewskiego zauwa¿yli, ¿e tak¿e okresy przyspieszonego rozwoju ludzko¶ci, powstawanie wynalazków, odkrycia geograficzne s± zwi±zane z dzia³alno¶ci± S³oñca stymuluj±c± ziemskie pole magnetyczne. Energia ta jest wiêc niekoniecznie negatywna i wszystko zale¿y od tego, jak chcemy j± u¿yæ. Wg. dr McCraty’ego cz³owiek swój stres mo¿e u¿yæ do destrukcji ale tak¿e w sposób kreatywny z po¿ytkiem dla innych.

Istnieje jednak mo¿liwo¶æ dzia³ania odwrotnego. Si³a ludzkich uczuæ, zw³aszcza po³±czona w jednej idei (koherencja) jest w stanie modulowaæ ziemskie pole magnetyczne. Co¶ takiego mia³o miejsce np. tu¿ po wypadkach 11 wrze¶nia w Nowym Jorku, kiedy to zniszczone zosta³y wie¿e WTC. Poziom ziemskiego pola magnetycznego jest nieustannie mierzony przez satelity i tu¿ po ataku zobaczono na wykresie pola powa¿n± zmianê – jego odczyt wystrzeli³ w górê. Nastêpnego dnia pole magnetyczne ziemi by³o chaotyczne, tak jak chaotyczne i czêsto pe³ne strachu by³y ludzkie my¶li. Nie jest to oczywi¶cie bezpo¶redni dowód, ¿e odwrotny wp³yw na ziemskie pole magnetyczne istnieje, ale moment w którym na wykresie mo¿na by³o zaobserwowaæ te zmiany by³ szczególny i trudno tu podejrzewaæ tylko zbieg okoliczno¶ci.

Mówi±c o ludzkich emocjach nie sposób pomin±æ tych, jakimi ludzie darz± zwierzêta. Ludzkie serce w sposób niezwykle czu³y reaguje na emocje. Rytm serca zmienia siê za ka¿dym uderzeniem serca i jest to naturalna praca serca, zwana przez kardiologów zmienno¶ci± rytmu zatokowego. Kontroluje ona zmienno¶æ rytmu i przez badanie EKG mo¿na okre¶liæ stan zdrowia serca. Ujmuj±c to obrazowo serce wysy³a informacje zakodowan± w swoim biciu, pokazuj±c tak¿e swoje emocje. W jednym z do¶wiadczeñ, dr McCrathy pod³±czy³ do serca tak cz³owieka, jak i zwierzêcia magnetofon, który nagrywa³ jego rytm. Do¶wiadczenia to po raz pierwszy przeprowadzi³ na swoim synu i jego psie. Oba serca niemal¿e natychmiast zaczê³y pracowaæ w systemie zwanym koherentnym, co oznacza, ¿e wp³ywa³y one na siebie, stymulowa³y siê nawzajem wywo³uj±c pozytywne uczucia. Pies le¿a³ na kolanach ch³opca sprawiaj±c mu tym przyjemno¶æ i jednocze¶nie serce zwierzêcia rejestrowa³o stan emocjonalny ch³opca, który wp³ywa³ na zachowanie psa. W podobny sposób do ludzkiego serca i emocji dostraja siê serce konia.

Do¶wiadczenie to jest przyk³adem koherencji, która jest centralnym elementem badañ dr McCraty’ego. Stan ten nie jest to¿samy ze stanem zrelaksowania, choæ jest z samej swojej natury niezwykle pozytywny. Pokazuje jednak, ¿e serce w takim przypadku jest przeka¼nikiem informacji, które s± niedostêpne dla mózgu, bo nie potrafi ich on zracjonalizowaæ. Pole elektromagnetyczne serca jest mechanizmem, który zdaje siê byæ pod³±czony i czerpaæ z ziemskiego a nawet kosmicznego systemu informacyjnego, tworz±c wspomnian± koherencjê. Jest ona w tym rozumieniu energetycznym po³±czeniem i kooperacj± pomiêdzy sercem, umys³em, cia³em i duchem. W procesie koherencji energia nie jest marnotrawiona a wrêcz przeciwnie – akumulowana, przez co mo¿emy lepiej manifestowaæ nasze intencje. Ju¿ Edgar Cayce zauwa¿y³, ¿e wspólna ludzka medytacja jest w stanie wp³yn±æ na ziemskie pole magnetyczne, a przez to na przysz³o¶æ rozgrywaj±cych siê wydarzeñ, redukuj±c jednocze¶nie indywidualny stres uczestnika takiej medytacji. To w³a¶nie w tym celu dr McCraty stworzy³ organizacje Global Cherence Initiative i jest to chyba jedyna organizacja globalna, której efekty dzia³ania s± wy³±cznie pozytywne.

Autor: Chris Miekina
¬ród³o: Nowa Atlantyda


http://wolnemedia.net/ezoteryka/serce-i-koherencja/


Tytu³: Odp: CIEKAWOSTKI NA NIEBIE I ZIEMI....
Wiadomo¶æ wys³ana przez: Kiara Styczeñ 29, 2013, 13:02:53
    Szykuje siê megawiosna, czy to raczej kolejne nietrafione spekulacje?
    Screwdriver, pon., 2013-01-28 09:40

    Skala zjawiska: kontynetalne

    screwdriver

    Ca³kiem niedawno (nie pamiêtam dok³adnie kiedy, pod koniec ubieg³ego roku albo na pocz±tku obecnego) odby³o siê co¶, co mo¿na nazwaæ ¶wiatowym kongresem klimatologów i meteorologów. Omawiano tam m.in. sytuacjê dotycz±c± zmian klimatu w najbli¿szych miesi±cach.
   

(http://zmianynaziemi.pl/sites/default/files/imagecache/440na300/IMG_2868.JPG)

    Otó¿ je¶li wierzyæ raportom, na prze³omie marca-kwietnia czekaj± nas ekstremalnie wysokie temperatury jak na tê porê roku. S³oñce ma siê przebudziæ (co sygnalizowa³a ju¿ od dawna NASA), temperatury maj± osi±gaæ 25 st C. Stan ju¿ rzekomo nie ma ulec zmianie, nastêpna zima ma byæ ju¿ bardzo ³agodna i krótka, z przewag± deszczu. Poza tym S³oñce aktywuje siê od jeszcze jakiego¶ innego ¼ród³a promieniowania, czego ju¿ raczej ciê¿ko szukaæ w mediach.

    Wiadomo jednak, ¿e badania takiego promieniowania s± przeprowadzane, filmy o tym dostêpne s± na YouTube. Poza tym w przyrodzie dziej± siê dziwne rzeczy, co mo¿na ju¿ zauwa¿yæ na podstawie w³asnych obserwacji. Do kraju zaczynaj± przylatywaæ ju¿ ptaki z ciep³ych krajów, niektóre owady by³y aktywne (w domach oczywi¶cie) przez ca³± zimê, a zwierzêta zaczynaj± gubiæ zimowe futro.

    Pytanie tylko, jak prawdziwe s± te dane i czy S³oñce faktycznie czeka przebudzenie w tak krótkim czasie (a jak wielokrotnie informowano na ³amach tej strony, ¿e nasza gwiazda jest nienaturalnie spokojna), faktem z drugiej strony jest jednak to, ¿e przemiany zachodz±ce w przyrodzie nie mog± zostaæ nie zauwa¿one.

http://zmianynaziemi.pl/wiadomosc/szykuje-sie-megawiosna-czy-raczej-kolejne-nietrafione-spekulacje


Polityka cookies
Darmowe Fora | Darmowe Forum

voters darzlubie rozmowcy skyworldsv homofriends